 |
Spis powszechny - ilu ateistów? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-03-2012 23:43 | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | Spis powszechny - ilu ateistów?
1 na 1 | Wedle informacji pochodzących ze strony internetowej Głównego Urzędu Statystycznego, wyniki spisu powszechnego dotyczące struktury społecznej w naszym kraju zostaną ogłoszone w listopadzie. Dotyczy to również wyznania. Jak myślicie, jakie będą wyniki? Pomyślne dla nas, czy dla katolików? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | webmaster (moderator) | Spis był prowadzony elektronicznie, więc wyniki powinny być maksymalnie po paru dniach, na interpretacje moglibyśmy, jako podatnicy, poczekać dłużej. Ja już nie liczę na to, że to co podadzą będzie tym co zebrali. Ankieterzy opowiadali o niezłych przekrętach. Tak długa zwłoka wskazuje, że coś jest nie tak. Kolega który pracował w GUS opowiadał, że wg tamtejszych decydentów wyniki mają pasować do modelu, nie odwrotnie
|
|
 | | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | > Spis był prowadzony elektronicznie, więc wyniki powinny być maksymalnie po paru dniach, na interpretacje moglibyśmy, jako podatnicy, poczekać dłużej. Ja już nie liczę na to, że to co podadzą będzie tym co zebrali. Ankieterzy opowiadali o niezłych przekrętach. Tak długa zwłoka wskazuje, że coś jest nie tak. Kolega który pracował w GUS opowiadał, że wg tamtejszych decydentów wyniki mają pasować do modelu, nie odwrotnie  Czyli jest zagrożenie, że wyniki nie będą pokrywały się z rzeczywistością?
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
11 na 11 | brzezińska43 (1294 punktów) | Spis prowadzony był przede wszystkim niechlujnie. Moja partnerka życiowa w ogóle nie była "spisana. Jeśli zdarzyło to się w dwuosobowym gospodarstwie, to jak to wyglądało w innych przypadkach? Spisałem się elektronicznie i wcale nie zadano mi pytania o wyznanie, czy jego brak. Co więc zostanie mi włożone w usta? Podejrzewam, że spis dokonywany będzie poprzez lustrację dokumentów urzędowych, jeśli dodatkowo skomunikowane to będzie z aktami kościelnymi, to z pewnością zostanę katolikiem, bo przed ponad półwieczem zostałem ochrzczony. To jedna wielka lipa, pic na wodę i fotomontaż. Wyciąganie wniosków na podstawie tak dokonanego spisu nie ma sensu.W innej przestrzeni z pewnością też będzie wiele zafałszowań. Ile rodzin ukryje, że ich mężowie, czy żony utrzymują rodziny z pracy za granicą? Będzie nas 38 mln. i wszyscy między Odrą a Bugiem.Pozdrawiam.
|
|
 | 1 na 1 | Jan Grabiński (1015 punktów) | > ... Spisałem się elektronicznie i wcale nie zadano mi pytania o wyznanie, czy jego brak. ... > A mi się pytanie o religię wyświetliło. Wyświetliło mi się też mnóstwo innych pytań - miałem szczęście do wersji "rozszerzonej" ankiety. Kiedy rozmawiałem z kolegami i koleżankami w pracy (grupa kilkunastu osób), tylko mi i jeszcze jednej osobie wyświetliła się pełna ankietę - reszta miała wyłącznie wersję skróconą.
|
|
3 na 3 | kkuj (614 punktów) | Byłem rachmistrzem w NSP 2011. Z mojej perspektywy, przy próbie spisanych około 300 osób to 90% deklarujących się jako katolicy to fikcja. Inna sprawa, że mój rejon to duże miasto (Wrocław), więc ciężko powiedzieć jak Polska wiejska się deklaruje. Mnie raczej będą interesować różnice między rejonami. Wydaje mi się, że gdyby załóżmy jakieś województwo, lub miasto wojewódzkie osiągnęło około 40% nie deklarujących się jako katolicy, to byłoby to nawet bardziej znaczące, niż 20% nie-katolików w skali kraju.
Jeszcze dwa małe komentarze: 1) pytanie spisowe było sformułowane nieźle, lecz czasem śmiać mi się chciało z odpowiedzi respondentów. Byłem u kobiety z piątką dzieci, krzyżyki na ścianie, pytam: czy czuje Pani przynależność do jakiegoś wyznania religijnego? Ona: Nieee! Odniosłem wrażenie, że dla niej pytanie oznaczało, czy należy do zielonoświątkowców, albo prawosławnych. Nie dopuściła do siebie, że odpowiedź "Nie" oznacza, że jest bezwyznaniowa. Podobnie odpowiadała w przypadku swoich dzieci. Dla pewności przeczytałem jej propozycje wyboru, czyli kościół rzymsko-katolicki, kościół prawosławny obrządku greckiego, etc. Ona mimo to, albo rzeczywiście niewierząca była ( a to, albo zupełnie nie wie do jakiej religii subskrybuje (i prawdopodobnie, że w Polsce wolno subskrybować do innych religii). 2) Nawet jeśli w Polsce byłoby 99,95% katolików nie miało by dla mnie znaczenia, oczywiście do czasu wprowadzenia sankcji jawnie dyskryminujących niewierzących. Fakt, że często podejmuje się decyzje przy założeniu, że jesteś Pan katolik, czyli myślisz tak jak reszta katoli.
|
|
 | | deili (1140 punktów) | >1) pytanie spisowe było sformułowane nieźle, lecz czasem śmiać mi się chciało z odpowiedzi respondentów. Byłem u kobiety z piątką dzieci, krzyżyki na ścianie, pytam: czy czuje Pani przynależność do jakiegoś wyznania religijnego? Ona: Nieee!
Nie rozumiem, dlaczego ozdoby na ścianie mają być wyznacznikiem czy ktoś jest wierzący ? Może to dla niej po prostu ozdoby, pamiątki, a może tradycja ? A może jest, jak coraz więcej osób, wierzącą ale nie uznającą kościoła ? Twoje podejście wydaje mi się nieco dziwaczne. Coraz rzadziej obrzędy katolickie i symbolika mają charakter "kościelny". Popatrz choćby na stosunek komentatorów na Onecie do spraw finansowania kościoła, mimo że dominują tam raczej osoby PiS-o katolickie, coraz częściej odcinają się od kościoła jako związku wyznaniowego. Dla wielu jet to początek drogi do ateizmu, a dla innych odejście od fanatyzmu religijnego.
|
|
|  | 2 na 2 | kkuj (614 punktów) | >Nie rozumiem, dlaczego ozdoby na ścianie mają być wyznacznikiem czy ktoś jest wierzący ?
Weź i przeczytaj wpierw co napisałem. Napisałem, że mogła być to osoba niewierząca, lub osoba wprowadzona w błąd tym pytaniem. Miałem wrażenie, że to drugie. Nie chodziło o sam krzyżyk, trudno opisać całą rozmowę, mowę ciała tej osoby, włączony program w TV, etc. Musisz mi wierzyć na słowo, że takie odniosłem wrażenie. Dopuszczam, że błędnie, ale chodziło mi o to, że sam fakt przeprowadzenia spisu nie odzwierciedla inwentarza.
|
|
| |  | 1 na 1 | deili (1140 punktów) | >>Nie rozumiem, dlaczego ozdoby na ścianie mają być wyznacznikiem czy ktoś jest wierzący ? >Weź i przeczytaj wpierw co napisałem. Napisałem, że mogła być to osoba niewierząca, lub osoba wprowadzona w błąd tym pytaniem. Miałem wrażenie, że to drugie. Z pierwszego postu wynika że nie dałeś wiary ze względu na krzyżyk i ilość dzieci. Z w drugiej piszesz nico więcej ale to nie zmienia podstawowego problemu. Wybacz, ale właśnie takie działania dowodzą kiepskich jakości badań takich jak spis powszechny. Ty odniosłeś wrażenie, więc dążyłeś do odpowiedzi która Cię usatysfakcjonuje i potwierdzi twoje przypuszczenia. W tym przypadku ok, oznaczyłeś ostatecznie właściwą opcję,ale nie trudno mi sobie wyobrazić ankietera który powie "Ona nie rozumie, ale przecież widzą co się dzieje, więc oznaczę tak jak ma być". Ankieter ma przyjmować suche fakty i je odnotować, nie zastanawiać się nad tym czy pasują one do jego wyobrażenia na temat danej osoby. W ten sposób dążymy do zniekształcenia rzeczywistości. Być może ta osoba była wierząca, ba pewnie nawet nie ulega to wątpliwości, ale ma prawo przy tym zachować status "niezrzeszonej wierzącej".
|
|
| | |  | 1 na 1 | kkuj (614 punktów) | >Ty odniosłeś wrażenie, więc dążyłeś do odpowiedzi która Cię usatysfakcjonuje i potwierdzi twoje przypuszczenia. Nie wiesz o czym mówisz, bo nie znasz metodologii spisu oraz sposobu szkolenia rachmistrzów. Nie zaznaczałem odpowiedzi, która mnie usatysfakcjonuje. Uznałem, że mogło dojść do błędu w komunikacji. Czemu zakładasz moje złe intencje. Bycie rachmistrzem nauczyło mnie więcej tolerancji do ludzi i szacunku niż sobie wcześniej wyobrażałem, widziałem biedę i bogactwo.
Ankieter jak mówisz ma odnotowywać fakty, co jest nieprawdą. Ma odnotowywać odpowiedzi ankietowanych, oraz zadbać o to aby zrozumieli pytania oraz cel spisu. Miałem faceta z brodą, który twierdził że nazywa się Wioletta Villas i tak go wprowadziłem bo takie miał prawo.
|
|
| | | |  | | deili (1140 punktów) | > >Ty odniosłeś wrażenie, więc dążyłeś do odpowiedzi która Cię usatysfakcjonuje i potwierdzi twoje przypuszczenia.> Nie wiesz o czym mówisz, bo nie znasz metodologii spisu oraz sposobu szkolenia rachmistrzów.No właśnie znam i wiem że daleko jest mu do doskonałości  > Nie zaznaczałem odpowiedzi, która mnie usatysfakcjonuje. Uznałem, że mogło dojść do błędu w komunikacji. Czemu zakładasz moje złe intencje.Nie, nie zakładam twoich złych intencji, nie powiedziałem też że zaznaczyłeś źle lub miałeś taki zamiar, napisałem że nie trudno mi sobie wyobrazić by ktoś tak zrobił. Równie dobrze ta kobieta mogła powiedzieć ze 3 razem, dobra zaznacz katoliczka bo widzę że nie dasz mi spokoju  > Ankieter jak mówisz ma odnotowywać fakty, co jest nieprawdą. Ma odnotowywać odpowiedzi ankietowanych, oraz zadbać o to aby zrozumieli pytania oraz cel spisu.Tak tu masz rację źle się wyraziłem, chodzi właśnie o to że ankieter powinien odnotować taką odpowiedź jaką otrzymał, niestety różnie z tym bywa, a sytuacja z którą miałeś do czynienia jest jedną z takich które "kuszą co poniektórych". Zbyt osobiście odbierasz moje odpowiedzi, ja nie atakuję Ciebie, tylko zwracam uwagę na pewne zjawisko i ewentualne jego konsekwencje.
|
|
| | | |  | | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | >Ankieter jak mówisz ma odnotowywać fakty, co jest nieprawdą. Ma odnotowywać odpowiedzi ankietowanych, oraz zadbać o to aby zrozumieli pytania oraz cel spisu. Miałem faceta z brodą, który twierdził że nazywa się Wioletta Villas i tak go wprowadziłem bo takie miał prawo.
A to prawda. Sam ze wstydem przyznam, że w ankietach telefonicznych kłamię. Mam 13 lat, przedstawiłem się w ankiecie wyborczej jako 68-letnia babcia z Podlasia, która jest ze wsi i popiera PiS. Świetnie mi wyszło udawanie jej głosu. Następnego dnia ukazał się w TOK FM sondaż, w którym PO miało minimalną przewagę nad PiS, to był sondaż właśnie tej firmy. Na grupie 1000 osób.
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Pytania o "wyznanie" nie zadawano wszystkim lecz tylko części ankietowanych, poza tym na to pytanie można było nie odpowiadać. Zatem wyniki SP niczego nie pokażą pod względem "przynależności wyznaniowej". Poza ta tym nie trzeba uciekać się do wyników SP, aby dość dokładnie oszacować liczbę katolików w Polsce. Sam KK ocenia, że "wierzących praktykujących" jest średnio ok. 35% pośród parafian. Ten wynik można porównać do wyników sondażowych poparcia dla PiS - max 30%. Na tej podstawie można oszacować liczbę "Polaków katolików" na te ok. 30%.
Pieprzę, nie solę.
|
|
 | 1 na 1 | kkuj (614 punktów) | >[color=#330000]Pytania o "wyznanie" nie zadawano wszystkim lecz tylko części ankietowanych
Bzdura, jako rachmistrz mogę potwierdzić, że wszystkim osobom ankietowanym (czyli tym którzy nie korzystali z samospisu) należało zadać to pytanie. Możliwe, że jakiś katolski rachmistrz zaznaczał wszystkim przynależność do KK, jednak to jest nierzetelność rachmistrza a nie spisu. Skąd ta informacja, że nie zadawano wszystkim?
|
|
|  | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Skąd ta informacja, że nie zadawano wszystkim?A choćby stąd.Cytat:Proszę o podanie możliwości zaznaczenia w Narodowym Spisie Powszechnym mojego wyznania. Uważam, że grupa 20% wytypowanych do tego pytania nie odzwierciedla wyznania całej populacji Polaków.
Zgodnie z przyjętą metodologią spisu powszechnego , zaakceptowaną przez sejm RP w ustawie spisowej, w ramach badania pełnego (obejmującego całą ludność Polski) ustalane są tylko podstawowe dane o ludności , a większość tematów spisowych - w tym pytanie o wyznanie - jest badana w ramach badania reprezentacyjnego, obejmującego około 20% ludności Polski.
Należy jednak podkreślić, że badanie to obejmuje tym samym próbę losową liczącą ponad 7 mln osób i jest największym badaniem reprezentacyjnym z dotychczas przeprowadzanych, pozwalającym na precyzyjne uogólnienie wyników.
Pieprzę, nie solę.
|
|
| |  | | kkuj (614 punktów) | >Pytania o "wyznanie" nie zadawano wszystkim lecz tylko części ankietowanych,
Odnoszę się do tego stwierdzenia - ankietowany, to osoba ze spisu reprezentatywnego. Wszyscy spośród nich mieli zadane pytanie. Rozumiem, że sformułowanie dotyczące "części ankietowanych" dotyczy, części zamieszkujących.
Swoją drogą, czemu 20% populacji jest według Ciebie niewystarczająca? Chyba nie na gruncie statystyki, czy badań społecznych? Rozumiem, że chęć wpisania osobiście może być motywacją, ale w/g mnie nie chciałbym płacić z moich podatków za spis wszystkich ludzi. Nawet 20% jest już stosunkowo dużą próbą.
|
|
| | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >ankietowany, to osoba ze spisu reprezentatywnego. Idziesz w zaparte, ale już doszedłeś do ściany. Sam przecież napisałeś "jako rachmistrz mogę potwierdzić, że wszystkim osobom ankietowanym (czyli tym którzy nie korzystali z samospisu) należało zadać to pytanie. "
>sformułowanie dotyczące "części ankietowanych" dotyczy, części zamieszkujących. Część ankietowanych, to część ankietowanych. Koniec, kropka.
>Swoją drogą, czemu 20% populacji jest według Ciebie niewystarczająca? Chyba nie na gruncie statystyki, czy badań społecznych? Jakim cudem ktoś, kto nie widzi różnicy między spisem powszechnym a ankietą, może zostać rachmistrzem spisu powszechnego?
Pieprzę, nie solę.
|
|
| | | |  | | kkuj (614 punktów) | Zapisz się na jakieś repetytorium z gramatyki języka polskiego. Mówisz, że pytanie o "wyznanie" zadano tylko części ankietowanych osób. Semantycznie to zdanie oznacza, że z wszystkich X osób zadano je Y osobom, przy czym Y < X. A ja Ci mówię, że z wszystkich X osób należało je zadać X osobom.
|
|
| Mal_ (208 punktów) | A ja się zastanawiam jak to się będzie miało do "szacowania" ile kościół dostałby pieniędzy jeśli zostałby zlikwidowany fundusz kościelny i to od ludzi zależałoby czy coś odpiszą na kościół czy nie  Będą wtedy 2 opcje: -albo kościół przyzna, że Polska to wcale nie taki katolicki kraj jak większości się wydaje i zaledwie 30-40% ludzi zadeklaruje odpis z podatku na rzecz kościoła... -albo kościół nadal będzie trwał w przekonaniu, że mamy 97% katolików i po wejściu ustawy w życie okaże się że pieniędzy dostaną o połowę mniej  Oczywiście znacznie uprościłam cały problem - ma on dużo więcej aspektów (jak np. niewielkie szasne, że w ogóle uda się zlikwidować fundusz). Nie liczę na opcję drugą chociaż uśmiałabym się gdyby się sprawdziła
|
|
3 na 3 | perun (8610 punktów) | >Jak myślicie, jakie będą wyniki? Pomyślne dla nas, czy dla katolików? Dla katolików. Nie wiem kto to jest ''nas'' ale dla mnie, czy katolików będzie 105%, czy stadnych ateistów 106% to żadna różnica. Po prostu stada mnie nie interesują.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|