 |
Icek, bój ty sze ,,Racjonalisty.pl'' Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-10-2010 20:00 | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | Icek, bój ty sze ,,Racjonalisty.pl''
11 na 15 | Dzień dobry, cześć i czołem! Ponieważ my, racjonaliści, nie lubimy religii, a ja dodatkowo nie lubię politycznej poprawności, to umyśliłem sobie, że oto warto by poznęcać się trochę nad judaizmem. A w judaizmie znajdziemy doprawdy wszystko, co wzbudza naszą racjonalistyczną odrazę, tzn. hołdowanie najbardziej wstecznym i absurdalnym zasadom religijnym, które zatruwają życie wyznawcom: - zakaz palenia światła w soboty, - idiotyczny obyczaj obrzezania, - kobieta po porodzie jest ,,nieczysta'', - Żydzi sie modlą ,,Dzięki Ci, Panie, że nie uczyniłeś mnie kobietą'', - głupkowate zakazy pokarmowe, - sadystyczny ubój rytualny, - wywyższanie sie nad innych (,,lud wybrany''), - wymóg noszenia kretyńskich pejsów, chałatów itp., - zamiłowanie do wp....ania sie z butami w osobiste (zwłaszcza seksualne) życie wyznawców, - ciągotki do teokracji (vide współczesny Izrael), - fanatyzm religijny prowadzący do dzikiej przemocy (Izrael!!),
i wiele, wiele innych...
Ach, tyle antysemityzmu na raz! No bo oczywiście, wszystko, co napisałem, to antysemityzm oraz jeszcze ,,cyklonizm'' i ,,eichmannizm'', nieprawdaż? Ale nic to! I LOVE IT!!! A Wy? No, ale jedźmy dalej:
Potępisz politykę państwa Izrael - antysemityzm...
Powiesz, że już w XIX w. żydowscy osadnicy w Palestynie traktowali arabskich autochtonów jak bydło - antysemityzm...
Skrytykujesz Jana T. Grossa za to, iż rżnie głupa, udając, że nie dostrzega różnicy między pogromem dokonanym przez podjudzonych, ciemnych, pijanych chłopów a ludobójstwem zaplanowanym na zimno, za biurkiem, przez doskonale wykształconą elitę swego kraju - też antysemityzm...
Stwierdzisz, iż ostatnim s....syństwem jest uwypuklanie antysemityzmu Polaków, a zupełne pomijanie faktu, że w petainowskiej Francji podjęto akcję wywózki Żydów bez żadnej prawie zachęty ze strony Niemców, i to z jakim entuzjazmem!
Powiesz, ze już w XIX w. polscy pozytywiści próbowali naprawić stosunki z Żydami, ale wspólnoty zydowskie to olały - też antysemityzm...
itp. itd.
Już niedługo - film o braciach Bielskich. Będzie chryja, a przynajmniej powinna być. Pożyjemy, zobaczymy...
Na zakończenie mała prośba. Jeżeli ktoś będzie chciał odpowiedzieć mi w stylu ,,No tak, to wszystko prawda, ale ze względu na tragedię Holocaustu...'', to niech oszczędzi sobie klepania w klawiaturę. Niech napisze otwartym tekstem ,,Judaizm jest nie do ruszenia''! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | Jeśli na początku jest bzdura wiary, to potem może być tylko gorzej.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
2 na 2 |
2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | >A w judaizmie znajdziemy doprawdy wszystko, co wzbudza naszą racjonalistyczną odrazę, >tzn. hołdowanie najbardziej wstecznym i absurdalnym zasadom religijnym, które zatruwają życie >wyznawcom:
Ja zapytałabym inaczej. Czy istnieje racjonalny żyd? A racjonalny chrześcijanin? Czy w takich przypadkach ich racjonalność będzie nam się kojarzyła raczej z przebiegłością, a nie z myśleniem? Tylko całkowity ateista może być racjonalistą?
I najważniejsze. Czy racjonalizm = zdrowy rozsądek ?
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
 | 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >Czy istnieje racjonalny żyd? A racjonalny chrześcijanin?
No to może od razu z grubej rury:
czy istnieje racjonalna głupota?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | >>Czy istnieje racjonalny żyd? A racjonalny chrześcijanin?
>czy istnieje racjonalna głupota?
Racjonalna głupota się chyba sprytem nazywa.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
3 na 3 | coreless (16088 punktów) |
Tak właśnie wygląda gładkie przejście od krytyki judaizmu do jawnego antysemityzmu.
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
 | 2 na 4 | Matix (5786 punktów) | A czym jest antysemityzm jak nie krytyką judaizmu? Przecież wszędzie gdzie nie skrytykujesz Żydów choćby za głupie zwyczaje religijne nazwą Cię antysemitą.
|
|
|  | 1 na 1 | coreless (16088 punktów) | >A czym jest antysemityzm jak nie krytyką judaizmu? Przecież wszędzie gdzie nie skrytykujesz Żydów choćby za głupie zwyczaje religijne nazwą Cię antysemitą.
Zanim coś napiszesz, zastanów się, w którym miejscu tego twojego pisania, żydzi zamieniają się w Żydów.
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
9 na 9 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Dzień dobry, cześć i czołem! Ponieważ my, racjonaliści, nie lubimy religii, a ja dodatkowo nie> lubię politycznej poprawności, to umyśliłem sobie, że oto warto by poznęcać się trochę nad> judaizmem. A w judaizmie znajdziemy doprawdy wszystko, co wzbudza naszą racjonalistyczną odrazę,> tzn. hołdowanie najbardziej wstecznym i absurdalnym zasadom religijnym, które zatruwają życie> wyznawcom:To i owo Ci wytłuszczyłem. Dla jasności. Sapienti sat, jednak jeszcze wytłumaczę jak dziecku. Dla pewności. Nie wypowiadaj się za innych, którzy Cię do tego nie upoważnili. Uszczegółowię: a) Po to w języku istnieją liczba pojedyncza oraz różna od niej liczba mnoga, by jednej bądź drugiej używać wtedy, gdy ma to rzeczowe uzasadnienie. b) Bądź uprzejmy nie orzekać, co komu życie zatruwa. Dorośli wyznawcy judaizmu mają nie gorsze od jakichkolwiek innych dorosłych ludzi prawo decydować, co za właściwe dla siebie uważają. > Ach, tyle antysemityzmu na raz! No bo oczywiście, wszystko, co napisałem, to antysemityzmNiechęć do jakichkolwiek przepisów religijnych a antysemityzm to zdecydowanie dwie różne sprawy. > oraz jeszcze ,,cyklonizm'' i ,,eichmannizm'', nieprawdaż?"Rozumowanie" w stylu nieszczęsnego Logika, mimo to odpowiem. Nie ma cienia powodu, by redukować ad Hitlerum kogokolwiek dostrzegającego arbitralną absurdalność nakazów i zakazów judaizmu. Połowa dowcipów żydowskich oparta jest właśnie na natrząsaniu się z owych. Mogę tylko spekulować na temat psychologicznych przyczyn, każących Ci prezentować się jako "prowokator". Ale mi się nie chce. > Potępisz politykę państwa Izrael - antysemityzm...Izrael jest państwem - jego polityka podlega ocenom, jak polityka każdego innego państwa. Antysemityzm wspólnego z tym nic nie ma - o ile chce ktoś, by słowo "antysemityzm" cokolwiek oznaczało. > Powiesz, że już w XIX w. żydowscy osadnicy w Palestynie traktowali arabskich autochtonów jak bydło> - antysemityzm...Poproszę o źródła. Jeśli takowych braknie - rzeczywiście twierdzenie powyższe za przejaw antysemityzmu uznam. > Skrytykujesz Jana T. Grossa za to, iż rżnie głupa, udając, że nie dostrzega różnicy między pogromem> dokonanym przez podjudzonych, ciemnych, pijanych chłopów a ludobójstwem zaplanowanym na zimno, za> biurkiem, przez doskonale wykształconą elitę swego kraju - też antysemityzm...Głupota i nieznajomość prac Grossa. Tę różnicę dostrzega on doskonale, co nie zmienia faktu, że u źródeł tak hitlerowskiego holokaustu jak i polskich pogromów leżał antysemityzm. > Stwierdzisz, iż ostatnim s....syństwem jest uwypuklanie antysemityzmu Polaków, a zupełne pomijanie> faktu, że w petainowskiej Francji podjęto akcję wywózki Żydów bez żadnej prawie zachęty ze strony> Niemców, i to z jakim entuzjazmem!A jeszcze, panie, Murzynów we Francji biją!  > Powiesz, ze już w XIX w. polscy pozytywiści próbowali naprawić stosunki z Żydami,A co, czyżby brzydale jacyś popsuli je wcześniej?  > ale wspólnoty zydowskie to olały - też antysemityzm...Postawy Żydów, jak i polskich pozytywistów, zróżnicowane były. > Na zakończenie mała prośba. Jeżeli ktoś będzie chciał odpowiedzieć mi w stylu ,,No tak, to wszystko> prawda,Tego, na Twoim miejscu, najmniej bym się obawiał  .
|
|
 | 4 na 4 ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | > Nie wypowiadaj się za innych, którzy Cię do tego nie upoważnili.> Uszczegółowię:> a) Po to w języku istnieją liczba pojedyncza oraz różna od niej liczba mnoga, by jednej bądź drugiej używać wtedy, gdy ma to rzeczowe uzasadnienie.Dziwne, niesłychanie dziwne stwierdzenie! To dlaczego krytykujemy Kościół, mimo, iż nikt nas do tego nie upoważnił? Dlaczego czepiamy się ojca Rydzyka, nie pytając, czy ktoś nie poczuje się tym urażony? To jest bardzo, doprawdy, wybiórczy racjonalizm! Dlaczego właśnie w wypadku judaizmu do boju rusza cała rzesza politycznie poprawnych rycerzy? > b) Bądź uprzejmy nie orzekać, co komu życie zatruwa. Dorośli wyznawcy judaizmu mają nie gorsze od jakichkolwiek innych dorosłych ludzi prawo decydować, co za właściwe dla siebie uważają.To dlaczego my, racjonaliści (z Tobą włącznie) stale na niniejszym forum ,,orzekamy'' na temat Kościoła, dlaczego Ty sam nie stwierdziłeś wcześniej, że ,,dorośli wyznawcy katolicyzmu mają prawo decydować...'' itp. Bardzo osobliwa asymetria! > Niechęć do jakichkolwiek przepisów religijnych a antysemityzm to zdecydowanie dwie różne sprawy.Po to między innymi założyłem niniejszy wątek, aby na przykładzie wypowiedzi takich jak Twoja unaocznić, jak to współczesny zamordyzm intelektualny usiłuje UTOŻSAMIĆ każdy sprzeciw wobec judaizmu z antysemityzmem. > Nie ma cienia powodu, by redukować ad Hitlerum kogokolwiek dostrzegającego arbitralną absurdalność nakazów i zakazów judaizmu. Połowa dowcipów żydowskich oparta jest właśnie na natrząsaniu się z owych.I to właśnie twierdzę! Tak postępuje polityczna poprawność, i ja dokładnie temu się sprzeciwiam! > Mogę tylko spekulować na temat psychologicznych przyczyn, każących Ci prezentować się jako "prowokator". Ale mi się nie chce.Po prostu kocham to!! Lubię wsadzać kij w mrowisko, lubię mącić stojącą wodę!! Dodajmy, że gdyby zniknęli ,,prowokatorzy'', rację bytu straciliby także np. zwalczający ich dostojni belfrzy. > Potępisz politykę państwa Izrael - antysemityzm...> Izrael jest państwem - jego polityka podlega ocenom, jak polityka każdego innego państwa.No więc właśnie oceniam; i skąd to święte oburzenie? > Antysemityzm wspólnego z tym nic nie ma - o ile chce ktoś, by słowo "antysemityzm" cokolwiek oznaczało.Ta sama sprzecznośc po raz kolejny - oczywiście, że nic wspólnego nie ma, ale czyż tak nie twierdzą wprost (albo co najmniej delikatnie sugerują) wyznawcy PP? > >Powiesz, że już w XIX w. żydowscy osadnicy w Palestynie traktowali arabskich autochtonów jak bydło antysemityzm...> Poproszę o źródła.> Jeśli takowych braknie - rzeczywiście twierdzenie powyższe za przejaw antysemityzmu uznam.W politycznie poprawnych czasach z niektórymi źródłami bywa krucho. Ale uwierz, jest to prawda. Zapoznaj sie z takimi postaciami jak Mosze Dajan czy Menachem Begin, poczytaj o takich organizacjach jak Hagana czy Irgun... trzeba nieraz umieć czytać między wierszami - jak za komuny. Co do mnie, sporo sie też dowiedziałem na ten temat od zaprzyjaźnionego Anglika, którego dziadek był w latach 20. urzędnikiem na terenie ówczesnej brytyjskiej Palestyny. Przejrzałem nawet zdjęcia i dokumenty z rodzinnego archiwum. Tak właśnie działa politycznie poprawny terror. Jeżeli np. amerykański naukowiec ma poglądy cokolwiek odstające od obowiązującej ortodoksji, nie opublikuje mu tego ani macierzysta uczelnia, ani żadne renomowane wydawnictwo. Cóż mu pozostaje? Jeśli opublikuje to na jakiejś rasistowskiej witrynie, będzie całkiem skończony... I to jest politycznie poprawny paragraf 22: 1. W źródłach nic nie ma, bo nie wolno publikować. 2. W wypadku różnicy poglądów oponenci pytają się o źródła. Dobre, co? > Głupota i nieznajomość prac Grossa. Tę różnicę dostrzega on doskonale, co nie zmienia faktu, że u źródeł tak hitlerowskiego holokaustu jak i polskich pogromów leżał antysemityzm.Tak? U Grossa, podobnie jak u innych - czy to historyków, pisarzy beletrystycznych, hollywoodzkich scenarzystów - zawsze wisi w tle jak fatum polski antysemityzm, w tym momencie niejako zrównany z nazistowskim! I powiedz mi, dlaczego sie nie dostrzega różnicy między antysemityzmem pojętym jako ,,NIELUBIENIE'' a antysemityzmem typu ,,MORDOWANIE''? Jest chyba jakaś subtelna różnica? Dlaczego to wszystko się wrzuca do jednego worka? > A jeszcze, panie, Murzynów we Francji biją!  Chyba zaczyna Ci brakować rzeczowych argumentów... > Postawy Żydów, jak i polskich pozytywistów, zróżnicowane były.Oczywiście się zgadza! Postawy ludzkie bywają zróżnicowane, sami ludzie również. To właśnie PP przedstawia Żydów jako ,,zawsze dobrych'', a gojów jako ,,zawsze złych''... > Tego, na Twoim miejscu, najmniej bym się obawiał .Jasne, że tak! Kocham się kłócić!
|
|
|  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Dziwne, niesłychanie dziwne stwierdzenie! To dlaczego krytykujemy Kościół, mimo, iż nikt nas do tego nie upoważnił? Dlaczego czepiamy się ojca Rydzyka, nie pytając, czy ktoś nie poczuje się tym urażony?Niech zgadnę: bo cierpicie na dysocjacyjne zaburzenie tożsamości?  > Dlaczego właśnie w wypadku judaizmu do boju rusza cała rzesza politycznie poprawnych rycerzy?Mieszkaniec dzisiejszej Polski nie ma zbyt wielu bezpośrednich powodów do zawracania sobie głowy krytyką judaizmu - judaizm bowiem w żaden sposób jego życiowym interesom nie zagraża. Po pierwsze jest go znikomo mało, po drugie zaś brak w nim dążeń do narzucania własnych partykularnych przepisów ogółowi. Z katolicyzmem sprawa ma się diametralnie odmiennie. Ktoś, kto w opisanych warunkach uporczywie do krytyki judaizmu (który bezpośrednio go wszak nie dotyczy) powraca, daje asumpt do podejrzeń, że za krytyką tą kryć się mogą niekoniecznie dobrze się kojarzące motywacje. > To dlaczego my, racjonaliści (z Tobą włącznie) stale na niniejszym forum ,,orzekamy'' na temat Kościoła,Orzekam. Ja orzekam. Ja - na własny rachunek i z własnych powodów. Ty też orzekasz - na własny rachunek i z własnych powodów. Żadnego ciała zbiorowego ja i Ty nie stanowimy. > dlaczego Ty sam nie stwierdziłeś wcześniej, że ,,dorośli wyznawcy katolicyzmu mają prawo decydować...'' itp. Bardzo osobliwa asymetria!Asymetrii nijakiej nie ma. Stwierdzałem to wielokrotnie. Ani mi w głowie odmawiać katolikowi prawa do kształtowania jego własnego życia, jak uzna za stosowne. > >Niechęć do jakichkolwiek przepisów religijnych a antysemityzm to zdecydowanie dwie różne sprawy.> Po to między innymi założyłem niniejszy wątek, aby na przykładzie wypowiedzi takich jak Twoja unaocznić, jak to współczesny zamordyzm intelektualny usiłuje UTOŻSAMIĆ każdy sprzeciw wobec judaizmu z antysemityzmem.W takim razie - nie wyszło Ci ani trochę  . > >Nie ma cienia powodu, by redukować ad Hitlerum kogokolwiek dostrzegającego arbitralną absurdalność nakazów i zakazów judaizmu. Połowa dowcipów żydowskich oparta jest właśnie na natrząsaniu się z owych.> I to właśnie twierdzę! Tak postępuje polityczna poprawność, i ja dokładnie temu się sprzeciwiam!> Po prostu kocham to!! Lubię wsadzać kij w mrowisko, lubię mącić stojącą wodę!! Dodajmy, że gdyby zniknęli ,,prowokatorzy'', rację bytu straciliby także np. zwalczający ich dostojni belfrzy.Dawno już straciłem rachubę, iluż to przez Forum przewinęło się Nieulękłych Obrońców Niezależności Myślenia przed Terrorem Politycznej Poprawności, szczycących się tym, jak to sen z oczu Salonom spędzają. Klonują takich, czy co?  Najbardziej spektakularny przykład sezonu: www.racjonalista.pl/forum.php/z,6/t,10236Nie idź tą drogą. Bo w końcu na ten portal się stoczysz. > >Potępisz politykę państwa Izrael - antysemityzm...> >Izrael jest państwem - jego polityka podlega ocenom, jak polityka każdego innego państwa.> No więc właśnie oceniam; i skąd to święte oburzenie?Nie zauważyłem, byś zamieścił jakąkolwiek ocenę polityki państwa Izrael. Po prostu ogólnikowo opisywałeś jakąś hipotetyczną sytuację międzyludzką. Nie widzę też powodu, by dziwować się temu, że na jakiekolwiek Twe oceny jakiejś polityki ktoś oburzeniem reaguje. Ludzie mają bardzo różne polityczne zapatrywania, co jest najnormalniejsze pod Słońcem. > >>Powiesz, że już w XIX w. żydowscy osadnicy w Palestynie traktowali arabskich autochtonów jak bydło antysemityzm...> >Poproszę o źródła.> >Jeśli takowych braknie - rzeczywiście twierdzenie powyższe za przejaw antysemityzmu uznam.> W politycznie poprawnych czasach z niektórymi źródłami bywa krucho.Cóż to, Wikipedię Ci Salony odcięły?  Wystarczyło z niej skorzystać, by zapoznać się z powszechnie znanym faktem, że ruch syjonistyczny nawołujący do osadnictwa w Palestynie datuje się dopiero od roku 1897. Jeśli nawet w XIX wieku garstka żydowskich kolonistów zdążyła się w Palestynie pojawić, z pewnością była za słaba, by pozwolić sobie na zadzieranie z arabskimi autochtonami. > Ale uwierz, jest to prawda.Nie pomyliłeś przypadkiem portali?  > Zapoznaj sie z takimi postaciami jak Mosze Dajan czy Menachem Begin, poczytaj o takich organizacjach jak Hagana czy Irgun... trzeba nieraz umieć czytać między wierszami - jak za komuny. (...)Tiaaa... pewnie jeszcze Braillem po hotentocku? Obawiam się jednak, że nawet Najtężsi Kabaliści nie wyczytaliby, jakim to cudem Mosze Dajanowi (1915-81), Menachemowi Beginowi (1913-92), Haganie (1920-48) czy Irgunowi (1931-48) już w XIX wieku udało się Arabów prześladować. > I to jest politycznie poprawny paragraf 22:> 1. W źródłach nic nie ma, bo nie wolno publikować.Tiaaa...  . > 2. W wypadku różnicy poglądów oponenci pytają się o źródła.Niebywała sprawa - Żydy, a świnie!  > Tak? U Grossa, podobnie jak u innych - czy to historyków, pisarzy beletrystycznych, hollywoodzkich scenarzystów - zawsze wisi w tle jak fatum polski antysemityzm,Polski antysemityzm jest obiektywnym faktem - pomocy hollywoodzkich scenarzystów do istnienia nie potrzebuje. > I powiedz mi, dlaczego sie nie dostrzega różnicy między antysemityzmem pojętym jako ,,NIELUBIENIE'' a antysemityzmem typu ,,MORDOWANIE''? Jest chyba jakaś subtelna różnica? Dlaczego to wszystko się wrzuca do jednego worka?Odsyłam do tej książki. > >A jeszcze, panie, Murzynów we Francji biją!  > Chyba zaczyna Ci brakować rzeczowych argumentów...Nie zrozumiałeś - nie mój problem. > To właśnie PP przedstawia Żydów jako ,,zawsze dobrych'', a gojów jako ,,zawsze złych''...Bzdura. > Kocham się kłócić!Ja zaś kłócenie się dla samego kłócenia za stratę czasu uważam.
|
|
3 na 3 | Almentyna (417 punktów) | >Niech napisze otwartym tekstem ,,Judaizm jest nie do ruszenia''!
Jest do ruszenia. Wymaga to jednak argumentacji ad meritum, a nie przymiarki do kabaretu.
|
|
3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Akurat trafiłeś kulą w płot, bo dyskusje na temat Żydów i (lub) judaizmu często się tu zdarzają. Poglądy dyskutantów są bardzo zróżnicowane. Ja osobiście mam sentyment do Starożytnych Rzymian. Gdy mieli dobry humor (a nie zawsze oczywiście mieli) lubili słowo "umiar". Umiar polega na nie przesadzaniu i na przyglądaniu się swoim wypowiedziom. Natomiast ja uważam, że wszystkie religie są narkotykami i smutne jest, że w XXI wieku, gdy tak wiele wiemy o świecie, nawet wielu ludzi wykształconych nadal zażywa opium marek "Jezus", "Allach", "Mojżesz"... etc. Z pewnością znajdziesz wielu żydów którzy robią bardzo dziwne rzeczy związane z religią. Ale gdzie takich ludzi nie znajdziesz? Są przecież tacy chrześcijanie, muzułmanie, hinduiści, buddyści, wyznawcy Cargo etc. Na tym tle judaiści nie stanowią jakiegoś szokującego wyjątku. Ja konflikt w Palestynie/Izraelu omawiałem tu nie raz. Uważam, iż to ogromnie złożona sytuacja i z pewnością Palestyńczycy zostali pokrzywdzeni przez ustanowienie ich kosztem państwa Izrael. Jednocześnie rozumiem Żydów, którym marzenie o Izraelu pomogło przetrwać. Najpiękniej wyrażają to poematy wielkiego średniowiecznego poety Jehudy Halewiego pochodzącego z arabskiej Andaluzji. Żydzi byli przez prawie 2000 lat narodem bez kraju, jednocześnie ogromnie świadomym swojej przynależności do ziemi (ze względów religijnych, co uważam za bzdurę, i z innych względów, których nie można lekceważyć). W tym, że ostatecznie zrealizowali swoje marzenie jest coś pięknego. Szkoda tylko, że odbyło się to kosztem Palestyńczyków, którzy zostali potraktowani jako nie mający prawa do głosu podludzie w dobie zmierzchu ery kolonialnej. Obecna sytuacja w Izraelu/Palestynie wydaje mi się bez wyjścia. Na tym forum znajdziesz między innymi liczne wypowiedzi antysemitów o specjalizacji antyżydowskiej i antysemitów o specjalizacji antyarabskiej. Wypada się chyba cieszyć, że nie ma już Akadyjczyków, Babilończyków i Asyryjczyków, gdyż z pewnością mielibyśmy tutaj jeszcze trzy inne odmiany antysemityzmu
|
|
 | 1 na 1 | Matix (5786 punktów) | Myślę, że autorowi chodziło o to, że judaizm jest tu łagodniej traktowany niż chrześcijaństwo. Że ma taryfę ulgową za holocaust, czy coś w tym rodzaju, co dla mnie również jest kompletnie niezrozumiałe.
|
|
|  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wydaje mi się, że chrześcijaństwo i buddyzm są tutaj najłagodniej traktowane przez część userów. Najgorszy zdaniem wielu jest islam.
|
|
|  | 2 na 2 | AdamGr (3037 punktów) | >Myślę, że autorowi chodziło o to, że judaizm jest tu łagodniej traktowany niż chrześcijaństwo. Że ma taryfę ulgową za holocaust, czy coś w tym rodzaju, co dla mnie również jest kompletnie niezrozumiałe.
Ależ wcale nie ma żadnej taryfy ulgowej. Oficjalnie prezentuje się stanowisko solidarności martyrologicznej "z powodów",a z drugiej strony co jest zdecydowanie bardziej widoczne "zakulisowo" realny antysemityzm i doszukiwanie się Żyda w każdej dziedzinie życia, w której "jest coś nie tak". A prym tutaj wiodą fanatyczni katolicy wspierani z lądu, wody i powietrza przez duchownych i zjawisko w konsekwencji przypomina perpetum mobile. Paradoksalnie żadna większa diaspora żydowska w kraju nie istnieje, ci którzy żyją w kraju są praktycznie "przezroczyści" w przestrzeni publicznej. W związku z tym stanowią doskonały worek do okładania z jednej strony ,a z drugiej symbol solidarności jak Matka Boska w klapie marynary. Perfekcyjny w swoim zastosowaniu nadmuchany fantom, można go przebierać, malować lub skopać.
|
|
 | 2 na 2 ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | > Umiar polega na nie przesadzaniu i na przyglądaniu się swoim wypowiedziom.> Ale gdzie takich ludzi nie znajdziesz? Są przecież tacy chrześcijanie, muzułmanie, hinduiści, buddyści, wyznawcy Cargo etc. Na tym tle judaiści nie stanowią jakiegoś szokującego wyjątku.Ale polityczna poprawnośc nierówno obdarza swymi względami. U Ciebie np., Jacku, nawoływanie do ,,umiaru'' pojawia się zawsze, gdy mowa o religiach niechrześcijańskich, i tylko wtedy! Mowa o islamie, wtedy mówisz ,,Apeluję o umiar, pamiętajmy o fundamentalistach chrześcijańskich...'', Mowa o judaizmie, mówisz to samo... Gdy mowa o chrześcijaństwie, wtedy jedziesz ostro, bez trzymanki, i nigdy nie powiesz ,,Istnieją inne fundamentalizmy...''. Czyli są racjonalizmy równe i równiejsze! > ...nie ma już Akadyjczyków, Babilończyków i Asyryjczyków, gdyż z pewnością mielibyśmy tutaj jeszcze trzy inne odmiany antysemityzmu  Mylisz pojęcia. ,,Antysemityzm'' to termin wprowadzony dopiero w XIX w. i oznacza WYŁĄCZNIE niechęć wobec Żydów. Ostatnio próbuje się to pojęcie rozciągnąć także na Arabów (którzy przecież także należą do semickiej grupy językowej), ale to się chyba nigdy nie przyjmie.
|
|
|  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Krytukuję wszystkie religie, ale nic na to nie poradzę, iż wielu ludziom wydaje się, że chrześcijaństwo jest niegroźne i do tego w odwrocie. Krytukuję islam, hinduizm, buddyzm.
|
|
| Kuba Śruba (3184 punktów) | Moje 3 grosze do dyskusji: > - zakaz palenia światła w soboty, zmniejszenie zużycia energii, nie jest złe, to tak jak "dzień bez samochodu" co tydzień!  > - idiotyczny obyczaj obrzezania,Cytat:O tym, że obrzezani mężczyźni rzadziej zakażają się kiłą i rzeżączką, wiadomo było od dawna. Teraz okazuje się, że podobnie może być z HIV. Dokładna analiza 21 prac wykazała, iż obrzezani mężczyźni zakażają się wirusem niemal dwukrotnie rzadziej niż nieobrzezani. żydowyborcza, nauka> Niech napisze otwartym tekstem ,,Judaizm jest nie do ruszenia''!Pewnie, że religia i polityka państwa jest, jak najbardziej" do ruszenia. Zazwyczaj wolę jednak krytykować katolicyzm, żeby nie robić konkurencji Rydzykowi 
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
 | 3 na 3 ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | > >- idiotyczny obyczaj obrzezania,> Cytat:O tym, że obrzezani mężczyźni rzadziej zakażają się kiłą i rzeżączką, wiadomo było od dawna. Teraz okazuje się, że podobnie może być z HIV. Dokładna analiza 21 prac wykazała, iż obrzezani mężczyźni zakażają się wirusem niemal dwukrotnie rzadziej niż nieobrzezani. > żydowyborcza, naukaWiesz, ile przyjemności seksualnej odbiera facetom brak napletka? Pewien gość obrzezany jako dorosły, z powodu tzw. zwężenia stulejki, określił to jako ,,różnicę między czarno-białym a kolorowym filmem''. I taka jest prawdopodobnie geneza tego zwyczaju. Jeżeli się wacka utrzymuje w czystości, ryzyko zakażenia się zmniejsza. Brudne ręce też są przyczyną chorób, a przecież nikt nie będzie się domagał ucinania rąk!  Polecam: Steve Jones, Y: o pochodzeniu mężczyzn, Rebis, Poznań 2003.
|
|
1 na 1 | shikeli (3 punktów) | Wszyscy się mylicie co do antysemityzmu w Polsce. Możecie do woli krytykować ich religię, pejsy, soboty itp. antysemitą zostaniesz okrzyknięty jeśli skrytykujesz tych Żydów ,którzy mieszkają w Polsce, mają polskie nazwiska, i nie przyznają się do swojego pochodzenia. Spróbujcie napisać cokolwiek krytycznego o ich działalności w Polsce ,a od razu będziesz antysemitą , myślę ,że nawet takiego postu tu nie wydrukujesz.
|
|
 | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > antysemitą zostaniesz okrzyknięty jeśli skrytykujesz tych Żydów ,którzy mieszkają w Polsce, mają polskie nazwiska, i nie przyznają się do swojego pochodzenia.O tę listę Ci chodzi? > Spróbujcie napisać cokolwiek krytycznego o ich działalności w Polsce ,a od razu będziesz antysemitą ,Niech tam, zaryzykuję: skalę Podłości Parchatego Plugastwa karmiącego krwią Niewiniątek swą Odwieczną Nienawiść Zajadłą do Polski, Chrystusa, Prawdy, Dobra i Piękna najlepiej obrazuje fakt, że tylko na literę "A" samych wrogów # 1 Polskości, Narodu Polskiego i Wolnego i Niepodległego Państwa Polskiego (pomniejszego polakożerczego drobiazgu szkoda nawet liczyć) znalazło się 7 sztuk  . Reszty alfabetu już wolałem nie sprawdzać - ponoć każdego, kto dojdzie do Hanna Banaszak - piosenkarka w ciągu tygodnia zarzynają na macę  . > myślę ,że nawet takiego postu tu nie wydrukujesz.Eee, tam - drukowali już dawno: www.racjonalista.pl/forum.php/s,267121No, chyba, że to dla zmyłki takiej perfidnej?  Bo w końcu: Mariusz Agnosiewicz - wł. Mariusz Gawlik (a jeszcze bardziej właściwie? pyt. moje - big_zyd) - polonofob, dywersant, mason, ur. w Bolesławcu; (...) Autor kilkuset publikacji - głównie z zakresu oszczerstw (...)  .
|
|
|  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > Niech tam, zaryzykujęNo to już po tobie, big  Szkoda. Lubiliśmy cię. Forum okryje się po tobie kirem niczym po męczennikach smoleńskich.
|
|
| |  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Forum okryje się po tobie kirem niczym po męczennikach smoleńskich.Ale Kszyrza przynajmniej mi oszczędzicie? Pliiiiiiiiiiz....
|
|
| Daniel (783 punktów) | > Dzień dobry, cześć i czołem! Ponieważ my, racjonaliści, nie lubimy religii, a ja dodatkowo nie> lubię politycznej poprawności, to umyśliłem sobie, że oto warto by poznęcać się trochę nad> judaizmem. A w judaizmie znajdziemy doprawdy wszystko, co wzbudza naszą racjonalistyczną odrazę,> tzn. hołdowanie najbardziej wstecznym i absurdalnym zasadom religijnym, które zatruwają życie> wyznawcom:> - zakaz palenia światła w soboty,> - idiotyczny obyczaj obrzezania,> - kobieta po porodzie jest ,,nieczysta'',> - Żydzi sie modlą ,,Dzięki Ci, Panie, że nie uczyniłeś mnie kobietą'',> - głupkowate zakazy pokarmowe,> - sadystyczny ubój rytualny,> - wywyższanie sie nad innych (,,lud wybrany''),> - wymóg noszenia kretyńskich pejsów, chałatów itp.,> - zamiłowanie do wp....ania sie z butami w osobiste (zwłaszcza seksualne) życie wyznawców,> - ciągotki do teokracji (vide współczesny Izrael),> - fanatyzm religijny prowadzący do dzikiej przemocy (Izrael!!),> i wiele, wiele innych...> Ach, tyle antysemityzmu na raz! No bo oczywiście, wszystko, co napisałem, to antysemityzm oraz> jeszcze ,,cyklonizm'' i ,,eichmannizm'', nieprawdaż? Ale nic to! I LOVE IT!!! A Wy? No, ale jedźmy> dalej:> Potępisz politykę państwa Izrael - antysemityzm...> Powiesz, że już w XIX w. żydowscy osadnicy w Palestynie traktowali arabskich autochtonów jak bydło> - antysemityzm...> Skrytykujesz Jana T. Grossa za to, iż rżnie głupa, udając, że nie dostrzega różnicy między pogromem> dokonanym przez podjudzonych, ciemnych, pijanych chłopów a ludobójstwem zaplanowanym na zimno, za> biurkiem, przez doskonale wykształconą elitę swego kraju - też antysemityzm...> Stwierdzisz, iż ostatnim s....syństwem jest uwypuklanie antysemityzmu Polaków, a zupełne pomijanie> faktu, że w petainowskiej Francji podjęto akcję wywózki Żydów bez żadnej prawie zachęty ze strony> Niemców, i to z jakim entuzjazmem!> Powiesz, ze już w XIX w. polscy pozytywiści próbowali naprawić stosunki z Żydami, ale wspólnoty> zydowskie to olały - też antysemityzm...> itp. itd.> Już niedługo - film o braciach Bielskich. Będzie chryja, a przynajmniej powinna być. Pożyjemy,> zobaczymy...> Na zakończenie mała prośba. Jeżeli ktoś będzie chciał odpowiedzieć mi w stylu ,,No tak, to wszystko> prawda, ale ze względu na tragedię Holocaustu...'', to niech oszczędzi sobie klepania w klawiaturę.> Niech napisze otwartym tekstem ,,Judaizm jest nie do ruszenia''!Czy faktycznie obyczaj obrzezania jest idiotyczny? Czym jest idiotyzm jak nie przestarzałą formą używaną niegdyś wobec osoby upośledzonej? Czy faktycznie jest to jakiś irracjonalny czyn? Pismo podaje: " W Księdze Rodzaju, w 17 rozdziale czytamy tak: Będziecie obrzezywali ciało napletka jako znak przymierza waszego ze Mną z pokolenia na pokolenie. Każde wasze dziecko płci męskiej, kiedy będzie miało osiem dni, ma być obrzezane. Nie obrzezany, czyli mężczyzna, któremu nie obrzezano ciała napletka, niechaj będzie usunięty ze społeczności, bowiem zerwał on przymierze ze Mną." ( www.katoli(*)hp?st=ksiazki&id_r=458&id=1233). Za tym aktem kryje się coś jak to nazywają wierzący "duchowego". Osoby wierzące nie oczekują, że osoba niewierząca to zrozumie. Myślę sobie także, że raczej nie jesteś osobą kompetentną by wypowiadać się na temat znaku obrzezania, które było nadane w określonej kulturze i czasie a przetrwało do dziś. Czy tzw. zakazy pokarmowe były faktycznie głupkowate? Zabronienie jedzenia wieprzowiny chroni przed wieloma problemami natury zdrowotnej w krajach arabskich gdzie jest gorąco. "Wieprzowina jest bardzo dobrą pożywką dla wszelkiego rodzaju mikroorganizmów odpowiedzialnych za procesy psucia się mięsa. Szybkość, w jakiej mogą rozwijać się te mikroorganizmy, zależy w dużej mierze od warunków przechowywania mięsa, a w szczególności od temperatury." ( www.niam.pl/artykuly/artykul/147-o_wieprzowinie). Są też inne powody powstrzymywania się niektórych od wieprzowiny. Jednym z nich jest spora ilość histaminy, która wpływa niekorzystnie na organizm kiedy się w nim odłoży a w momencie jakiegoś wypadku może powodować trudności w gojeniu się ran...To tylko niektóre powody. Co do tzw. nieczystości kobiety po porodzie wIzraelu to mamy tu dwa elementy. Jeden zawiera znaczenie duchowe, którego ateista nie zrozumie a drugi aspekt, to połóg. Kobieta po narodzeniu dziecka w krajach gorących wydzielając jeszcze śluz poporodowy była narażona na infekcje i z tego powodu nazwanie jej "nieczystą" było umowną formą zapamiętania procedury zdrowotnej. Z tego co pamiętam to kwestia ta przedstawiała się inaczej czasowo u chłopców a inaczej u dziewczynek. Miało to związek z krwią ,ale nie pamiętam teraz o co dokładnie chodziło. ( www.baby-s(*)log-co-Cie-moze-zaskoczyc.html). W wypadku porodu chłopca krwi jest znacznie mniej niż przy porodzie dziewczynek dlatego połóg po narodzinach chłopca w warunkach nomadycznych trwał krócej niż dziewczynek. Chłopcy wewnątrz matki pobierają przez krew będąc jeszcze w brzuchu, więcej jedzenia , trawią, oddychają. Co do wymogu noszenia pejsów to chyba wiele osób się zgodzi, że mają do tego prawo tak jak inni mają prawo obcinać się na łyso, co wg. niektórych wygąda nieładnie (kwestia grup formalnych). Czu Izrael prowadził "sadystyczny ubój rytualny"? W Biblii składanie ofiar było przykrym czynem związanym z grzechem.Nie pokrywa sięto nijak z definicją sadyzmu ( pl.wikipedia.org/wiki/Sadyzm). Czy Izrael posiadał w swoim nakazie "fanatyzm religijny prowadzący do dzikiej przemocy"?. Oczywiście, że nie. Bóg dał przykazanie "nie morduj". Mordowanie ma inne znaczenie niż zabijanie. Zabicie kogoś nieumyślnie, zabicie jako kara śmierci w odniesieniu do praw przyjętych są czymś innym niż mordowanie. Kara na Kaananie czy Egipskich dzieciach była wyrokiem tamtych czasów i zgodnie z zasadami ustalonymi jako prawo. W gruncie rzeczy "oko za oko".
|
|
 | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | > Czy tzw. zakazy pokarmowe były faktycznie głupkowate? Zabronienie jedzenia wieprzowiny chroni przed wieloma problemami natury zdrowotnej w krajach arabskich gdzie jest gorąco.Kiedyś może nie były. Teraz już nijakiego sensu nie mają. > Z tego co pamiętam to kwestia ta przedstawiała się inaczej czasowo u chłopców a inaczej u dziewczynek. Miało to związek z krwią ,ale nie pamiętam teraz o co dokładnie chodziło.W wypadku porodu chłopca krwi jest znacznie mniej niż przy porodzie dziewczynek dlatego połóg po narodzinach chłopca w warunkach nomadycznych trwał krócej niż dziewczynek. Chłopcy wewnątrz matki pobierają przez krew będąc jeszcze w brzuchu, więcej jedzenia , trawią, oddychają.Czy mógłbyś podać źródła naukowe na poparcie swoich tez? Medycyna- i owszem- dostrzega różnice w przebiegu ciąży z płodem żeńskim i męskim, jednak nie do końca mi one korelują z tym, co piszesz. I owszem- są wśród nich różnice wielkości noworodków męskich i żeńskich- statystycznie jednak są to różnice rzędu rzędu ok. 10dag, a nie wydaje mi się, by była to różnica mogąca powodować zauważalną odmienność długości trwania połogu czy skali krwawienia, a nawet gdyby taka odmienność występowała, to raczej na niekorzyść chłopców (konkretnych danych na ten temat popartych badaniami nie znalazłam). Różnice w przebiegu ciąży przemawiają zresztą raczej na niekorzyść płodów męskich- obserwuje się wśród nich częstsze statystycznie komplikacje w przebiegu ciąży i porodu, częstsze występowanie zaburzeń zdrowotnych u u ciężarnych (cukrzyca ciężarnych np.), częstsze porody przedwczesne i okoliczności zmuszające do wykonywania cięcia cesarskiego, zatem zależności (niewielkie) odwrotne do tych postulowanych przez ciebie. emedicine.medscape.com/article/262865-overview Cytat:Female fetuses are systematically smaller than males when appropriately matched for gestational age and other factors, although the precise cause for this difference is unknown.Fetal sex is associated significantly with birth weight and independently accounts for approximately 2% of the variance.56 Female fetuses are smaller than male fetuses when matched for gestational age and for all other known factors that influence fetal weight. On average, male fetuses weigh more than females by 136 g (5 oz) at term. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17584623 Cytat:A higher incidence of preterm birth and premature preterm rupture of membranes has been observed in different populations among mothers of male newborns compared with mothers of females. It has been speculated that this higher incidence may be linked to the relatively greater weight at lower gestational age of male newborns versus females. Women carrying male fetuses had higher rates of gestational diabetes mellitus, fetal macrosomia, failure to progress during the first and second stages of labor, cord prolapse, nuchal cord, and true umbilical cord knots. Cesarean sections were also more frequently found among male neonates compared with females. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15192298 Cytat:Male gender is an independent risk factor for adverse pregnancy outcome. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1550632 Cytat:A higher incidence of preterm birth (PTB) and premature rupture of membranes (PROM) has been observed among women delivering male newborns compared with female newborns in different populations. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12763109www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19366961www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19242582
|
|
|  | | Daniel (783 punktów) |
Ryzyko komplikacji w warunkach nomadycznych mogło spowodować ustalenie pewnej inne normy co do połogu (tzw. hebr. oczyszcenia krwi) dla matek, które urodziły chłopców niż dla tych co porodziły dziewczynkę. Z drugiej strony chłopiec w ósmym dniu był obrzezywany. Być może okres połogu matki przedłużono z tego powodu. Nie zdziwiłbym się gdyby tak było, bo łączy się to z bezpośrednim kontekstem (Kapł. 12). Nie wiem, ale dużo rzeczy jest możliwych i nie warto od razu ich negować. Nie znamy tamtych czasów i pewnych okoliczności jak i ustaleń.
|
|
| |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Ryzyko komplikacji w warunkach nomadycznych mogło spowodować ustalenie pewnej inne normy co do połogu (tzw. hebr. oczyszcenia krwi) dla matek, które urodziły chłopców niż dla tych co porodziły dziewczynkę. Z drugiej strony chłopiec w ósmym dniu był obrzezywany. Być może okres połogu matki przedłużono z tego powodu.Ale ty pisałeś, że połóg i poród są krótsze i prostsze w przypadku chłopców niż dziewczynek. Czy mógłbyś być nieco bardziej konsekwentny? Twoja wypowiedź: Cytat:Z tego co pamiętam to kwestia ta przedstawiała się inaczej czasowo u chłopców a inaczej u dziewczynek. Miało to związek z krwią ,ale nie pamiętam teraz o co dokładnie chodziło. (www.baby-s(*)log-co-Cie-moze-zaskoczyc.html). W wypadku porodu chłopca krwi jest znacznie mniej niż przy porodzie dziewczynek dlatego połóg po narodzinach chłopca w warunkach nomadycznych trwał krócej niż dziewczynek. > Nie wiem, ale dużo rzeczy jest możliwych i nie warto od razu ich negować. Nie znamy tamtych czasów i pewnych okoliczności jak i ustaleń.> Ale lepiej by było, gdybyś próbował się do tych czasów odnosił przy pomocy danych nieco bardziej popartych ustaleniami współczesnej nauki, bo- póki co- trochę "w ciemno strzelasz".
|
|
| | |  | | Daniel (783 punktów) | > >Ryzyko komplikacji w warunkach nomadycznych mogło spowodować ustalenie pewnej inne normy co do połogu (tzw. hebr. oczyszcenia krwi) dla matek, które urodziły chłopców niż dla tych co porodziły dziewczynkę. Z drugiej strony chłopiec w ósmym dniu był obrzezywany. Być może okres połogu matki przedłużono z tego powodu.> Ale ty pisałeś, że połóg i poród są krótsze i prostsze w przypadku chłopców niż dziewczynek. Czy mógłbyś być nieco bardziej konsekwentny?> Twoja wypowiedź:> Cytat:Z tego co pamiętam to kwestia ta przedstawiała się inaczej czasowo u chłopców a inaczej u dziewczynek. Miało to związek z krwią ,ale nie pamiętam teraz o co dokładnie chodziło. (www.baby-s(*)log-co-Cie-moze-zaskoczyc.html). W wypadku porodu chłopca krwi jest znacznie mniej niż przy porodzie dziewczynek dlatego połóg po narodzinach chłopca w warunkach nomadycznych trwał krócej niż dziewczynek. > >Nie wiem, ale dużo rzeczy jest możliwych i nie warto od razu ich negować. Nie znamy tamtych czasów i pewnych okoliczności jak i ustaleń.> >> Ale lepiej by było, gdybyś próbował się do tych czasów odnosił przy pomocy danych nieco bardziej popartych ustaleniami współczesnej nauki, bo- póki co- trochę "w ciemno strzelasz".> Staram się badać temat. Nie mam gotowych odpowiedzi. Autor, który tak szybko i łatwo zarzucił wiele kwestii Judaizmowi (pomijam kwestię świecy i modlenia się, że nie jest się kobietą) wyciągnął bardzo pochopne wnioski. Myślę, że forum jest przede wszystkim do rozmowy. Połóg mógł się wiązać z pozostaniem kobiety z chłopcem dłużej z powodu jego obrzezki. Wiąże się to co prawda z krwią, ale nie tak jak myślałem, choć to do czego się odniosłem na początku mojej wypowiedzi znalazłem kiedyś, ale nie zapisałem przypisu. Zostawiam to narazie tak jak jest. Tak czy inaczej nie jest to tak nielogiczne jakby się zdawało. Pozdr.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | >Staram się badać temat. Nie mam gotowych odpowiedzi.
Ja też- dlatego odpowiedziałam dopiero po przejrzeniu dostępnych na ten temat danych.
>Autor, który tak szybko i łatwo zarzucił wiele kwestii Judaizmowi (pomijam kwestię świecy i modlenia się, że nie jest się kobietą) wyciągnął bardzo pochopne wnioski.
Autor przede wszystkim chciał "dokopać" rzekomej poprawności politycznej forumowiczów.
>Tak czy inaczej nie jest to tak nielogiczne jakby się zdawało.
Sporo nakazów i zakazów religijnych miało pierwotnie pewne logiczne podstawy- natomiast obecnie po oderwaniu od kontekstu czysto religijnego te podstawy znikają. To tak jak z tą twoją wieprzowiną- wyeliminowaniu pasożytów chociażby służy dzisiaj nadzór weterynaryjny i powstrzymywanie się od spożywania świńskiego mięsa może mieć ewentualnie walory dietetyczne, ale powoływanie się na wolę bogów w tym zakresie będzie nieodmiennie zabawne w oczach ludzi, którzy w tych bogów nie wierzą.
|
|
| | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > Sporo nakazów i zakazów religijnych miało pierwotnie pewne logiczne podstawy- natomiast obecnie po oderwaniu od kontekstu czysto religijnego te podstawy znikają. To tak jak z tą twoją wieprzowiną- wyeliminowaniu pasożytów chociażby służy dzisiaj nadzór weterynaryjny i powstrzymywanie się od spożywania świńskiego mięsa może mieć ewentualnie walory dietetyczne, ale powoływanie się na wolę bogów w tym zakresie będzie nieodmiennie zabawne w oczach ludzi, którzy w tych bogów nie wierzą.> Ciekawy materiał o zwierzętach nieczystych z biblii w Biuletynie Historii Medycyny napisany przez Davida Machta ukazuje różnicę zwierząt czystych i nieczystych. Był on licencjonowanym farmakologiem. Wikipedia podaje: " Otrzymał tytuł licencjata i dyplom z medycyny przez Johns Hopkins University w 1905 roku... Powrócił do Ameryki w 1909 by dołączyć do nauczania personelu w Johns Hopkins. Awansował na stanowisko asystenta profesora (docenta) farmakologii 1912/32" Napisano także o jednm z jego dzieł: "Użył swojej fytofarmakologicznej techniki próbek zwierząt czystych i nieczystych i ukazał zaznaczony wyższy fytototoksyczny indeks dla zwierząt nieczystych i korelacja była 100 %" ( en.wikipedia.org/wiki/David_Macht ). A oto jego artykuł: members.ds(*)/users/hollymick/Macht1953.pdfAtakże tutaj daleko po historii Żydów artykuł i sprawozdanie dr. Kelloga: www.health(*)pics/originals/dangerpork.htmlPozdr.
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | > Ciekawy materiał o zwierzętach nieczystych z biblii w Biuletynie Historii Medycyny napisany przez Davida Machta ukazuje różnicę zwierząt czystych i nieczystych. Był on licencjonowanym farmakologiem. Wikipedia podaje: " Otrzymał tytuł licencjata i dyplom z >medycyny przez Johns Hopkins University w 1905 roku... Powrócił do Ameryki w 1909 by dołączyć >members.ds(*)/users/hollymick/Macht1953.pdfCiekawy element historii medycyny  Co prawda obecnie zarówno wiedza medyczna stoi na nieco innym poziomie, jak i metodologia badań wygląda trochę inaczej, ale to i tak dość zabawny materiał  A możesz mi powiedzieć, jakiej reakcji oczekujesz na artykuł o badaniach wpływu niestandaryzowanych ekstraktów mięsnych na wzrost niestandaryzowanych siewek? > Atakże tutaj daleko po historii Żydów artykuł i sprawozdanie dr. Kelloga:> www.health(*)pics/originals/dangerpork.htmlCzy są jakiekolwiek powody poza czysto anegdotycznymi, dla których podajesz nam dziewiętnastowieczny artykuł wiążący gruźlicę, różę i trąd z wieprzowiną? Cytat:Now let us take a little deeper look, prepared to find disease and corruption more abundant the deeper we go. Observe the glands which lie about the neck. Instead of being of their ordinary size, and composed of ordinary gland structure, we find them surrounded by large masses of scrofulous tissue. Perhaps tuberculosis degeneration had already taken place. If so, the soft, cheesy, infectious mass is ready to sow broadcast the seeds of consumption and premature death. For, according to some excellent authorities, tuberculosis disease is capable of communication by means of tubercles. If the animal is of sufficient age, the further process of ulceration will have occurred. (...)
Now take a deeper look still, and examine the lungs of this much-prized animal. If he is more than a few months old, you will be likely to find large numbers of tubercles. If he is much more than a year old, you will be more likely than not to find a portion of the lung completely consolidated. Yet all of this filthy, diseased mass is cooked as a delicious morsel, and served up to satisfy fastidious tastes. If the animal had escaped the butcher's knife a few years, he would have died of tuberculosis consumption. The word scrofula is derived from the Latin scrofu, which means a sow. The ancient Romans evidently believed that scrofula originated with the hog, and hence they attached the name of the beast to the disease. Saying that a man has scrofula, then, is equivalent to saying that he has the hog disease. After we have seen that the hog is the very embodiment of scrofulous disease, can any one doubt the accuracy of the conclusion of the Romans who named the disease? Cytat:At the head of the list we place scrofula. How almost universally it abounds. How few are entirely untainted by it. How do chronic sore eyes, glandular enlargements, obstinate ulcers, disfigured countenances, unsightly eruptions, including the long list of skin diseases, all proclaim the defilement of the blood with this vile humor. So, too, do the vast army of dwarfed, strumose, precocious children tell the same story.
Erysipelas, too, a dreadful scourge, owes more to pork than to any other predisposing cause.
Leprosy, that terrible disease, so common in Eastern countries, and now beginning to show itself upon our own shores, is thought by many to be largely attributable to pork-eating. Jest to niewątpliwie ucieszne wielce, ma wielką wartość historyczno-rozrywkową, ale ty zdajesz się poważnie pisać... Nie przestajesz mnie zadziwiać, ale nie jest to niestety pozytywne odczucie.
|
|
| | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > Erysipelas, too, a dreadful scourge, owes more to pork than to any other predisposing cause.Świńskie mięso przenosi wiele pasożytów. Jednym z nich jest Streptococcus pyogenes będący ściśle związany w historii z etiologią Erysipelas czyli różyczką ( en.wikipedia.org/wiki/Erysipelas ). Bywały przypadki występowania tego paciorkowca w fabryce przetwórstwa świni. Cytat:Outbreaks of wound infection with Streptococcus pyogenes and Staphylococcus aureus occurred in a abattoir and a pork-processing factory in Autumn 1980. Investigations showed that staff handling the meat before de-boning were particularly affected and that bone was the cause of 48% of the wounds which became clinicially infected.- www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/7031129 Pozdr.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | i.czaplicka (5782 punktów) |
> Świńskie mięso przenosi wiele pasożytów. Jednym z nich jest Streptococcus pyogenes będący ściśle związany w historii z etiologią Erysipelas czyli różyczką (en.wikipedia.org/wiki/Erysipelas ). PROSZĘ!!!Po pierwsze, to nie pasożyty, tylko bakterie- choroba bakteryjna, nie pasożytnicza. Erysipelas( suis) to po polsku różyca, nie różyczka. Wywoływana przez włoskowca różycy, Erysipelothrix insidiosa(E, rhusiopathie) Jako zoonoza (choroba odzwierzęca) moze objawiać sie w postaci zakażenia przyrannego, zazwyczaj o lekkim przebiegu, ustępuje najczęściej samo. Sama nieraz to miałam, najczęściej w miejscu skaleczenia nożem. Najlepszy sposób- moczyć w gorącej wodzie, 1-2 godz. Włoskowiec jest zabijany przez wysoka temperaturę. Streptoccocus pyogenes występuje u człowieka i zwierząt.Praktycznie wszystkich. Każde mięso moze zawierać wirusy, bakterie, pasożyty. Przecież wszystkie zwierzęta sa ich nosicielami. Swinie, jako zwierzęta dawno udomowione, utrzymywane w zamknięciu, o dobrze poznanej biologii są stosunkowo bezpieczne. Po uboju każda jest poddana szczegółowemu badaniu, jest to coś w rodzaju przyspieszonej sekcji. Jeżeli cokolwiek wskazuje na to, ze moze być chora, stosuje się badania dodatkowe. I wszystkie są badane w kierunku włośnicy, metoda wytrawiania. Bydło tez jest bardzo dokładnie badane. A od bydła można zarazić się gruźlicą, brucelozą, itp. Znacznie gorsze niż różyca. Tasiemce (wągry) są stosunkowo niegroźne. Mozna tak w nieskończoność. No i oczywiście BSE. Ale jak pisałam, bydło powyżej 30 mies (w tym wieku występuje BSE) jest w tym kierunku badane. Tez Str. pyogenes, częsty u cieląt. Ale to nie powód, zeby nie jeść wołowiny. Chciaz np, odchodzi się od produkowania żelatyny wołowej, ponieważ wieprzowa jest bezpieczniejsza, głównie ze względu na BSE. Musze kończyć, jutro napisze o poceniu się zwierząt.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | Właśnie odesłałem Daniela do Ciebie, abyś zrobiła mu porządny wykład w temacie różycy, bo chłopak się pogubił gdzieś między różycą, różyczką i różą (specjalnie mu się zresztą nie dziwię, bo nazwy rzeczywiście podobne)
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > Właśnie odesłałem Daniela do Ciebie, abyś zrobiła mu porządny wykład w temacie różycy, bo chłopak się pogubił gdzieś między różycą, różyczką i różą (specjalnie mu się zresztą nie dziwię, bo nazwy rzeczywiście podobne)  > Się skupiłam na tym, że wszystko ma jakieś bakterie i zdążyliście mnie z czaplicką wyprzedzić
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kuba K. (3909 punktów) | > Się skupiłam na tym, że wszystko ma jakieś bakterie i zdążyliście mnie z czaplicką wyprzedzić  > Ale szliśmy "łeb w łeb"
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Chlodwig (10939 punktów) | > Właśnie odesłałem Daniela do Ciebie, abyś zrobiła mu porządny wykład w temacie różycy, bo chłopak się pogubił gdzieś między różycą, różyczką i różą (specjalnie mu się zresztą nie dziwię, bo nazwy rzeczywiście podobne)  To przecież proste. Różyczka to taka mała róża, a różyca to róża wielka.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | > To przecież proste. Różyczka to taka mała róża, a różyca to róża wielka.A róż, to z całą pewnością samiec róży
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > >To przecież proste. Różyczka to taka mała róża, a różyca to róża wielka.> A róż, to z całą pewnością samiec róży  > Samiec Róży to Róż. Ta Róża, ten Róż. Róż czasem bywa świński...
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | A więc bakterie. Nie zmienia to faktu o który mi chodziło, czyli, że dr Kellog pisząc o zarażeniu się różycą od mięsa wieprzowego nie był pomyleńcem i nie wydaje się to tak śmieszne jak chciał ukazać mój wcześniejszy rozmówca. Po drugie różyca to tylko jedno z wielu badziewi, które przenosi świnia, więc zaczynając konkurs piękności weźmy pod uwagę wszystkie pasożyty, bakterie ...które można złapać od niej wraz z grypą mutantem. To, że są badania to nic nie znaczy (przynajmniej nie w 100 proc.). Już napisałem obszerny post na który nikt nie odpowiedział. Ukazałem tam, że nawet normy ustalone przez Unię w kwestii paszy są łamane.
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | i.czaplicka (5782 punktów) | Wczoraj musiałam się bardzo spieszyć z odpowiedzią, co przy moich kłopotach z polskimi literami nie pozwoliło mi odpowiedzieć dokładnie. Każde mięso moze być potencjalnym źródłem zakażenia. Dlatego należy kupować tylko mięso z pewnego źródła, przebadane. W Unii obowiązuje system, według którego aż do momentu sprzedaży w sklepie można zidentyfikować gospodarstwo, z którego mięso pochodzi, rzeźnię oraz lekarza który to badał. W wypadku zwierząt posiadających paszporty ( bydło, konie) można zidentyfikować poszczególną sztukę. Obowiązują bardzo szczegółowe przepisy, mówiące, w jaki sposób ma przebiegać badanie. Duze zwierzęta poddawane są bardziej dokładnemu badaniu niż np, drób. Łatwiej zbadać krowę lub kilka świń niż kilkaset kurcząt. Wieprzowina uchodzi za jeden z najbardziej bezpiecznych gatunków mięsa. Chociaż myślę, ze produkowanie żelatyny wieprzowej zamiast wołowej ma raczej znaczenie psychologiczne. Przy obecnym systemie badania szansa na złapanie BSE jest naprawdę znikoma. Ja osobiście mam największe wątpliwości co do ryb. Zwłaszcza pasożyty ryb morskich, żyjących w nie do końca poznanym środowisku, są słabo zbadane.Nieznane i przez to nierozpoznawane jest ich działanie na człowieka. Kazda, poszczególna ryba nie jest poddawana badaniu. Dlatego za nic w świecie nie zjadła bym surowej ryby, zresztą to obrzydliwe. Co oczywiście nie znaczy, ze odradzam jedzenie ryb. Ale po dobrej obróbce termicznej. Teraz szybko o tym poceniu. W wiki znalazłam, ze nie pocą się świnie i bydło. Co jest najlepszym ostrzeżeniem przed bezkrytycznym z niej korzystaniem. Wiec streszczam to, co mówi "Fizjologia zwierząt" praca zbiorowa, pod red, Prof. T. Krzymowskiego, 1981 r. Największa role w termoregulacji odgrywają gruczoły potowe u człowieka. Potem ta rola maleje, kolejno koń, wielbłąd, bydło, owca, koza, świnia, pies, kot, królik, świnka morska. Ptaki (drób) nie pocą się wcale. Zatrzymam się na chwile przy psie, bo to ważne dla właścicieli. Pies posiada gruczoły potowe tylko pomiędzy opuszkami lap. Chłodzą się głownie poprzez ziajanie. Dlatego każdy kaganiec powinien pozwolić na całkowite otwarcie pyska. Kagańce parciane, który uniemożliwiają jego otwarcie, i tylko w ten sposób działają, są przeznaczone tylko do krótkiego użytku, np na czas zabiegu. Ja ku swemu przerażeniu widzę w Polsce psy w takich kagańcach na spacerach, nawet w czasie upałów. Psy ma niewielka możliwość ochładzania, dlatego tak niebezpieczne jest dla nich przegrzanie (zamknięty samochód!!) Możliwość pocenia się nie wpływa na skład mięsa. Jakby tak było, to najgorszy byłby drób. Ostatnio modne jest pojecie bliżej nie sprecyzowanych "toksyn". Np, jakieś zioła maja "oczyszczać organizm z toksyn" , czy to, co podajesz "toksyny w wieprzowinie". Jakie to maja być związki chemiczne, w jaki tajemniczy sposób usuwane przez jakiś specyfik? to jest tylko specyficzna nowomowa, mająca napędzać klientów. Jeszce szybko o paszach. Jak pisałam, najwięcej soi, kukurydzy, pasz białkowych stosuje się w hodowli drobiu. Zdarza się używanie zakazanych w Unii maczek mięsno- kostnych w karmieniu bydła mlecznego. Ale właśnie po to jest kontrola weterynaryjna. Największe ilości tzw, antybiotyków wzrostowych ( bacytracyna) były używane w hodowli drobiu, teraz zakazane, ale można się spotkać z ich nielegalnym użyciem. Swinie są badane na obecność antybiotyków i hormonów, wyrywkowo, ale pobiera się próbki praktycznie z każdego gospodarstwa (tj, od sztuk pochodzących od jednego dostawcy)w ciągu roku. Tak ze można spokojnie uznać wieprzowinę za bezpieczna. Chyba ze chcesz, to napisze, jakie zagrożenia niesie wołowina czy baranina? Ale nie chce mi się przepisywać podręcznika. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | Dziękuję za obszerną odpowiedź. Nie piszę o świniach z przekory, ale po pierwsze piszę by sprowokować do dyskusji a powodem jest to, że chcę przewertować wiele jak już się okazało półprawd i kompletnych nonsensów. Dziękuję raz jeszcze za poświęcony czas. Nie mam jeszcze ostatecznego wniosku, ale dzikuję za cierpliwość. Co do BSE to wiem, że pojawiło się to raczej z głupoty człowieka, który karmił krowy paszą z chorych owiec. Powiedz mi, czy według Ciebie wieprzowina jakby wziąć całokształt jest bezpiczniejsza do jedzenia np. od krowy? Chodzi mi o to jakbyś je chodowała sama i zdrowo a nagle oba zwierzęta znalazłyby się pod wpływem chorej osoby czy zarazka, wirusa. Czy świnia ma jakieś większe zagrożenie dla nas jako swoisty mixer drobnoustrojów?
Pozdr.
|
|
| | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | 1. Erysipelas to nie jest różyczka. 2. Poczytaj sobie o spektrum rezerwuarów Streptococcus pyogenes (szczególną uwagę zwróć na ludzi  ) i pełnym spektrum jego chorobotwórczości, a potem dopiero wklejaj linki. Jeśli poranionymi i pozakażanymi rękoma będziesz grzebał w dowolnym mięsie, masz spore szanse na infekcję. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6389709 Cytat:Four hundred and sixty-seven episodes of sepsis associated with meat handling and poultry processing occupations were seen in two Health Districts of North Yorkshire in a period of just over five years. Altogether 389 patients were infected in 16 outbreaks and 24 sporadic incidents; spread of infection was noted in families of nine workers. The variety of skin infections included septic cuts and scratches, paronychia, abscess, lymphangitis as well as infection in pierced ear lobes and in tattoos. Beta-haemolytic streptococci or Staphylococcus aureus were present in 96 per cent of the 303 episodes that yielded positive cultures. These included 203 episodes with Streptococcus pyogenes and 170 with S. aureus. Skin sepsis appears to be common among meat handlers in this part of England. A co do artykułu, który sam linkujesz, jest bezpłatnie dostępny w pełnej wersji i na pierwszej stronie ma następującą uwagę: Cytat:There is no evidence that carcasses are the source of the strains of Strep. pyogenes causing infection in handlers and, indeed, isolation of this organism from animals is very unusual(Lancefield, 1972). It seems likely that Strep. pyogenes spreads directly or indirectly from man to man under favourable conditions at work. A na drugiej charakterystykę jednego z 2 badanych zakładów przetwórczych (bo to nie jest artykuł o wieprzowinie specyficznie): Cytat:At an abattoir with an establishment of 21 workers 250 sheep, 70 pigs and 40 cattle are slaughtered weekly. Twojej szczególnej uwadze polecam też artykuł o źródłach rozmaitych "zabrudzeń" pokarmów: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8557943 Cytat:Pathogens often transmitted via food contaminated by infected food handlers are Salmonella typhi, Shigella species, Staphylococcus aureus, Streptococcus pyogenes, hepatitis A virus, and the Norwalk and Norwalk-like viruses. This article discusses section 103 (d) and for each of the six pathogens describes characteristics and growth requirements, types of foods involved in outbreaks, factors that contribute to foodborne outbreaks, and prevention and control measures. Human beings are the only reservoir of Sal typhi. The source of Shigella species is the intestinal tract of human beings and other primates. Human beings are the common reservoir of Staph aureus and Strep pyogenes. Staph aureus is frequently found in the nose and on the skin of healthy people, whereas Strep pyogenes is carried in the throat of infected or asymptomatic carriers. Foodborne viruses of public health concern originate in the human intestine. Foods that favor the multiplication of Sal typhi are often foods that require no cooking. Many outbreaks of foodborne disease attributed to Shigella species and viruses have been associated with salads. Moist, high-protein, and salty foods that have been cooked are most often involved in outbreaks of staphylococcal foodborne illness. Foods usually implicated in Strep pyogenes outbreaks are predominately composed of milk, eggs, or meat. Odczepże się od tej nieszczęsnej wieprzowiny w końcu  Tu masz o złowrogich patogenach w wołowinie www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9501354 Cytat:Cull dairy cows are an important source of food in the USA, accounting for at least approximately 17% of ground beef. The potential microbiological hazards for foodborne illness from cull dairy cows discussed here include Salmonella (with special attention to S. Typhimurium DT104), Escherichia coli O157:H7, Campylobacter jejuni, Listeria monocytogenes, Clostridium perfringens and Staphylococcus aureus. Possible sources and means of contamination are pointed out, as are the potential foodborne risks from Bacillus cereus and Aeromonas spp. In conclusion, widespread microbiological studies are needed to determine the prevalence and risk of foodborne pathogens in cull dairy cattle. A tu o nie mniej złowrogich kurczakach (i znów o krowach, a i owcom się dostaje): www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11189717 Cytat:Salmonella and Campylobacter account for over 90% of all reported cases of bacteria-related food poisoning world-wide. Poultry and poultry products have been incriminated in the majority of traceable food-borne illnesses caused by these bacteria, although all domestic livestock are reservoirs of infection. In contrast to the enzootic nature of most Salmonella and Campylobacter infections, Salmonella Enteritidis caused a pandemic in both poultry and humans during the latter half of the 20th Century. Salmonella Typhimurium and Campylobacter appear to be more ubiquitous in the environment, colonising a greater variety of hosts and environmental niches. Verocytotoxin-producing Escherichia coli O157 (VTEC O157) also emerged as a major food-borne zoonotic pathogen in the 1980s and 1990s. Although infection is relatively rare in humans, clinical disease is often severe, with a significant mortality rate among the young and elderly. The epidemiology of VTEC O157 is poorly understood, although ruminants, especially cattle and sheep, appear to be the major source of infection. The dissemination of S. Enteritidis along the food chain is fairly well understood, and control programmes have been developed to target key areas of poultry meat and egg production. Już ci czaplicka chyba pisała- każde mięso może potencjalnie zawierać różne niefajne rzeczy. I nawet nie mogę polecać zostania wegetarianinem- nawet marchewka może być niezdrowa  3. Może jeszcze coś o trądzie i gruźlicy?
|
|
| | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > 1. Erysipelas to nie jest różyczka.Tak tak, wiem róża > 2. Poczytaj sobie o spektrum rezerwuarów Streptococcus pyogenes (szczególną uwagę zwróć na ludzi ) i pełnym spektrum jego chorobotwórczości, a potem dopiero wklejaj linki. Jeśli poranionymi i pozakażanymi rękoma będziesz grzebał w dowolnym mięsie, masz spore szanse na infekcję.> www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/6389709Tak czy inaczej jedno z wielu badziewi ,które można złapać jest na wyciągnięcie ręki a ten jest tylko na dodatek. Przyznam, że tyle chorób, pasożytów, robali, które ta świnia może przenieść jest sporo. Jak już podałem cytat, normy są łamane a zagrożenie spore. Taki zakaz jedzenia świni chroni np. ADS w Meksyku i innych krajach. Pożyteczny zakaz. > Cytat:Four hundred and sixty-seven episodes of sepsis associated with meat handling and poultry processing occupations were seen in two Health Districts of North Yorkshire in a period of just over five years. Altogether 389 patients were infected in 16 outbreaks and 24 sporadic incidents; spread of infection was noted in families of nine workers. The variety of skin infections included septic cuts and scratches, paronychia, abscess, lymphangitis as well as infection in pierced ear lobes and in tattoos. Beta-haemolytic streptococci or Staphylococcus aureus were present in 96 per cent of the 303 episodes that yielded positive cultures. These included 203 episodes with Streptococcus pyogenes and 170 with S. aureus. Skin sepsis appears to be common among meat handlers in this part of England. > A co do artykułu, który sam linkujesz, jest bezpłatnie dostępny w pełnej wersji i na pierwszej stronie ma następującą uwagę:> Cytat:There is no evidence that carcasses are the source of the strains of Strep. pyogenes causing infection in handlers and, indeed, isolation of this organism from animals is very unusual (Lancefield, 1972). It seems likely that Strep. pyogenes spreads directly or indirectly >from man to man under favourable conditions at work. A no właśnie- Unusual, a więc nie jest to zaprzeczenie, że ze świni można to złapać. >Tu masz o złowrogich patogenach w wołowinie  Ja jestem wegetarianinem i bardziej mi do ADS niż doMormonów  . Izraelici jedli mięso, bo to był ich wybór, ale nie oznacza, to że była to dobra dieta. Nie potępiam, ale jak wiemy i mięso innego rodzaju zawiera różne zagrożemnia a w tym i świńskie, dlatego krok w kierunku wegetarianizmu to dobry wybór: Wikipedia podaje: "Professor Sheila Bingham of the Dunn Human Nutrition Unit attributes this to the haemoglobin and myoglobin molecules which are found in red meat. She suggests these molecules, when ingested trigger a process called nitrosation in the gut which leads to the formation of carcinogens" news.bbc.co.uk/1/hi/health/4662934.stmPozdr.
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | >Przyznam, że tyle chorób, pasożytów, robali, które ta świnia może przenieść jest sporo. OK, jest na to sposób: nie jedz wieprzowiny, nie będziesz się denerwował. A nam daj już spokój z tym pouczaniem o szkodliwości świń. Please. Damy sobie radę.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | >>Przyznam, że tyle chorób, pasożytów, robali, które ta świnia może przenieść jest sporo. >OK, jest na to sposób: nie jedz wieprzowiny, nie będziesz się denerwował. A nam daj już spokój z tym pouczaniem o szkodliwości świń. Please. Damy sobie radę. > Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. Ja nikogo nie pouczam. Burza mózgów na temat wieprzowiny jest dobra, bo można zweryfikować różne kwestie.
1. Kweste jak to było dawniej bez nauki 2. Kwestie jak to teraz jest z naukową obróbką, wykrywaniem 3. Kwestie jakie problemy stworzył sam człowiek jak np.BSE (kiedy porównujemy krowy ze świniami w kwestii chorób) 4. Wyrywanie z kontekstów fragmentów niektórych artykułów, które stronniczo podają o świniach itd.
Nasza dyskusja pokazała mi wiele kwestii, ale bynajmniej nie to, że zakaz jedzenia świni był dawniej głupi lub że czasami jest nieuzasadniony dziś.
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Nasza dyskusja pokazała mi wiele kwestii, ale bynajmniej nie to, że zakaz jedzenia świni był dawniej głupiA gdzie ktoś tak napisał? Toż od początku piszę, że niegdyś zakaz spożywania mięsa wieprzowego był rozsądny. > lub że czasami jest nieuzasadniony dziś.Głównie w tzw. "krajach trzeciego świata", gdzie można poważnie powątpiewać w higienę i kontrolę "produkcji". Ale tam trzeba generalnie ostrożnie do pożywienia podchodzić
|
|
| | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > 3. Może jeszcze coś o trądzie i gruźlicy? [spowodowanej przez jedzenie mięsa wieprzowego w odniesieniu do wcześniejszych czasów]> "Egipcjanie uważali świnię za zwierzę nieczyste. Jeżeli który z nich otrze się o świnię, idzie do rzeki i zaraz Zanurza się w niej wraz z ubraniem". Jadali świnię tylko w czasie pełni Księżyca, z ofiar składanych prawdop. Izydzie i Ozyrysowi. W innych wypadkach spożywanie wieprzowiny miało grozić zarażeniem trądem a. innymi chorobami" ( www.symbolizm.obrazy-olejne.org/symbol-swinia/636/ ). "Luis IX znalazł trędowatego mnicha odżywiającego się świnią i Turks of the Levant(rejon Afrykański) do dnia dzisiejszego mówią , że Grecy także chorują na trąd od jedzenia nietolerowanej solonej krajowej wieprzowiny. Nie ma co do tego wątpliwości, że świńska choroba o której wiemy jako odrze była nazywana leprosy. Nazywało się ją w średniowieczu ladreric i to mogło spowodować wierzenie, które przypisywało ją także ludzkiej chorobie...to było dobrze znane , że ta odra albo trąd mógł być odkryty pod świńskim językiem. I te dwa fakty ujawnili inspektorzy, którzy aktywnie pracowali przed rokiem 1375 , co zostało udowodnione i zatwierdzone przez Provost of Paris w tym roku (New York Times, August 25, 1889)- query.nyti(*)5E1A738DDDAC0A94D0405B8984F0D3lub spróbuj query.nyti(*)5E1A738DDDAC0A94D0405B8984F0D3Okazuje się, że używanie dawniej słowa trąd mogło oznaczać tak naprawdę odrę lub po prostu odra nie była tą co znamy dziś ale zgodnie z tłumaczeniem tego słowa odnoszono jakieś symptomy do marnego stanu zdrowia, który był wynikiem trądu lub też fragmenty świńskiego mięsa były zarażone. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > Danielu, to jest- i owszem- interesujące, ale wydawało mi się, że mówiliśmy o współczesnej wiedzy medycznej. Jeśli chcesz rozmawiać o historii medycyny, OK, bo to fascynujący temat, ale może warto to od siebie wyraźniej oddzielać  Zgadza się. Pozdr.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Kuba K. (3909 punktów) | > Świńskie mięso przenosi wiele pasożytów. Jednym z nich jest Streptococcus pyogenes będący ściśle związany w historii z etiologią Erysipelas czyli różyczką (en.wikipedia.org/wiki/Erysipelas ).> Bywały przypadki występowania tego paciorkowca w fabryce przetwórstwa świni.To nieporozumienie. Cały problem w mianownictwie i bardzo podobnych nazwach (zarówno angielskich jak i polskich, tudzież łacińskich). Na przywołanej przez Ciebie anglojęzycznej stronie Wiki opisana jest nie różyczka tylko róża - choroba skóry pochodzenia paciorkowcowego. U świń występuje natomiast inna choroba o podobnej nazwie - różyca, wywoływana nie przez paciorkowca (Streptococcus), tylko przez Gram dodatnią pałeczkę Erysipelothrix rhusiopathiae (włoskowiec różycy). W przypadku tej choroby ewentualne zakażenia u ludzi dotyczą właściwie tylko pracowników rzeźni lub osób zawodowo pracujących przy hodowli świń (po ewentualne dokładniejsze wyjaśnienia sugeruję zwrócić się do koleżanki Czaplickiej). Zakażenia te mają zresztą najczęściej łagodny charakter i rzadko kiedy dają objawy poważniejszej infekcji. Co do występowania gronkowców (Staphylococcus) i paciorkowców (Streptococcus), to sam masz ich niezliczoną ilość na skórze, w nosie, gardle itd., więc nie czepiaj się biednych świnek  Prędzej dostaniesz róży, gdy za przeproszeniem, podłubiesz w nosie, a później nie umywszy rąk podrapiesz się po skórze, niż po zjedzeniu schabowego  Natomiast zaliczanie jakichkolwiek bakterii do "pasożytów" jest niepoprawne - w medycynie przyjęło się tym określeniem nazywać "korzystające" z ludzkiego ciała pierwotniaki, robaki obłe i płaskie, pajęczaki, owady itd, etc. Bakterii nie zalicza się do pasożytów (choć w mowie potocznej można by im pewnie zarzucić "pasożytniczy" tryb życia  ).
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | Daniel (783 punktów) | > A możesz mi powiedzieć, jakiej reakcji oczekujesz na artykuł o badaniach wpływu niestandaryzowanych ekstraktów mięsnych na wzrost niestandaryzowanych siewek?
BIULETYN HISTORII MEDYCYNY -wrzesień, październik 1953-FRAGMENTY (tłum.moje)
Eksperymentalna farmakologia w zrozumieniu Kapłańskiej 11i Powtórzonego Prawa XIV
Chemiczne i farmakologiczne właściwości krwi poszczególnych mięśni u pacjentów dotkniętych rakiem. "Pisarz zainteresował się zbadaniem i przeprowadzeniem śledztwa porównawczego związanego z działaniem farmakologicznym świerzej istoty mięśniowej i ekstraktu słonej szkieletowej tkanki mięśniowej różnych gatunków zwierząt: czworonogów i ptaków." i " "zoologiczne eksperymenty z ekstraktami nie mogą być łatwo wykonane na obliczenie reakcji protein występujących po uszkodzeniach istoty zwierzęcej wobec zwierząt i obliczenia bakterii infekujących zakarzenie bez nowego podejścia jakim jest fitofarmakologia" i "Przez fitofarmakologię rozumiemy studium działania lekarstw, trucizn, toksyn, serum i różnych chemikalii na żywych roślinnych fizjologicznych testowych objektach w kontraście do zwierząt ". "przez tą metodę zostało znalezione przez autora i jego współpracowników wiele toksycznych części składowych mogących być znalezionymi w krwi i zróżnicowanych płynach istot żywych, które to toksyny nie mogą być z łatwością zademonstrowane przez eksperymenty na zwierzętach a także przez wyczajne fizyko-chemiczne metody." "Najprostszą metodą zbadawczą dla tej pracy podjętej przez autora jest efekt wzrostu Lupinus albus z roślinno fizjologicznym rozwiązaniem zawierającym konieczne sole i jony do wzrostu z użyciem i bez użycia badanych chemikalii" i "Autor i jego załoga odkryli obecność toksyn w krwi pacjentów cierpiących na pęcherzycę (emphigus) zaatakowanych przez Pernicious Anemia (niedokrwistość złośliwą) i krew wszystkich psychotycznych pacjentów. Metoda była zaangażowana w badanie pacjentów z rakiem i bez. W studium ekstraktów mięśniowych świerzego mięsa różnych gatunków niektórych zwierząt dokonano ciekawych odkryć. Przedstawiono to w połączonych tabelach nazwanych "fitotoksik indeks". "Odkryto, że istota mięśniowa i słone ekstrakty mięśni szkieletowych albo "mięs" domowych zwierząt jak wół, cielak, owca, koza, jeleń wspólnie jako jedzenie były praktycznie nie toksyczne dla wzrastającego Lupinusa. Zaś z drugiej strony ekstrakty zwierząt ujętych w Kapłańskiej 11 i Powtórzonego Prawa XIV [oznaczonych jako nieczyste] takie jak: wieprz, zając, królik i wielbłąd były bardzo toksyczne dla sadzonek.
Fitotoksyczny indeks: Wół- 20 eksperymentów wzrost sadzonek-91% Cielak-20 eksp. Wzrost-82% Owca-20 eksp wzrost- 94% Koza-20 eksp.- wzrost 90% Jeleń-20 eksp.-wzrost 90 %
Świnia- 20 eksp. Wzrost 54% Królik-20 eksp. Wzrost 49 % Gwinejska świnia-20 eksp. Wzrost 46% Wielbłąd-20 eksp.- 41% Koń-20 eksp.-39%
..."Jak więc możemy wyjaśnić trujące działanie mięsa z Liczb 11?[błąd-powinno być Kapłańska 11]...Najpiękniejsze wyjaśnienie zostało znalezione w historycznych Archives de l'Institut Pesteur d'Algerie , XIX, June 1941, pp 161,162. Znaleziono je wśród przepiórek z bliskiego zachodu wracających z terenów w których to były różne trujące rośliny będące wśród nich Hellebore, Aconitum, apellus a szczególnie Conium maculatum albo hemlock. Ptaki pożerały żurawiny przez co wydawały się oznaczone odpornością lub odporne na truciznę. Ich ciało stawało się jakkolwiek bardziej trujące dla powyższych zwierząt jak zostało ukazane przez aktualne eksperymenty profesora Sergenta."
Wniosek jest chyba taki, że zwierzęta nieczyste są bardziej niezdrowe, toksyczne niż te czyste a wymienione przez Biblię.
Pozdr
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Wniosek jest chyba taki, że zwierzęta nieczyste są bardziej niezdrowe, toksyczne niż te czyste a wymienione przez Biblię.Jasne, dla łubinu  Jeśli traktować poważnie ten historyczny "eksperyment". A zrozumiałeś aby moje subtelne zastrzeżenia podkreślone słowami typu "niestandaryzowane"? PS Proszę cię, nie katuj nas więcej swoimi "tłumaczeniami"- większość z nas (a już na pewno większość wypowiadających się w tym temacie) na szczęście rozumie po angielsku.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | Daniel (783 punktów) | > Jasne, dla łubinu Jeśli traktować poważnie ten historyczny "eksperyment".> A zrozumiałeś aby moje subtelne zastrzeżenia podkreślone słowami typu "niestandaryzowane"?> PS> Proszę cię, nie katuj nas więcej swoimi "tłumaczeniami"- większość z nas (a już na pewno większość wypowiadających się w tym temacie) na szczęście rozumie po angielsku.Ostatnio miałem wrażenie, że jednak nie zrozumiałeś języka angielskiego z tego artykułu. Dlatego podałem szybkie tłumaczenie, choć na idealne nie mam czasu. Napisałem wystarczająco komunikatywnie dla laika. W jasny i prosty sposób artykuł ukazał, że były to poważne badania. Zauważono różnicę toksyczności zwierząt czytych i nieczystych, więc jest to ciekawe dla osób wierzących, że jest jakiś sens w tym podziale owych zwierząt. Dodatkowo autor zaznaczył, że te toksyny, które występowały u ludzi chorych na raka występowały także u określonych gatunków zwierząt . Cytat: "przez tą metodę zostało znalezione przez autora i jego współpracowników wiele toksycznych części składowych mogących być znalezionymi w krwi i zróżnicowanych płynach istot żywych". Postanowił jednak ich działanie sprawdzić na określonym gatunku rośliny niż na samych ludziach, co było bardziej humanitarne. Poza tym zaciekawiło mnie także, jak już pisałem to, co jest dobrym kolejnym dowodem na złe działanie wieprzowiny na organizm,przynajmniej gosze niż innych zwierząt tzw. czystych: "An investigation of the relationship between per-caput consumption of total fat, beef, and pork in several countries and mortality rates for cirrhosis showed a correlation between alcohol consumption and cirrhosis" "A similar relationship was seen in the ten Canadian provinces, where there was no correlation between cirrhosis mortality and alcohol consumption, but a significant correlation was obtained with pork." ( www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2858627?dopt=Abstract ).
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Ostatnio miałem wrażenie, że jednak nie zrozumiałeś języka angielskiego z tego artykułu.Nic nie poradzę na twoje mylne wrażenia  > Dlatego podałem szybkie tłumaczenie, choć na idealne nie mam czasu. Napisałem wystarczająco komunikatywnie dla laika.To kwestia dyskusyjna. IMHO lepiej, byś w przyszłości się ograniczył do tłumaczeń, na które masz czas  > W jasny i prosty sposób artykuł ukazał, że były to poważne badania.Nic takiego nie ukazał. > Zauważono różnicę toksyczności zwierząt czytych i nieczystych, więc jest to ciekawe dla osób wierzących, że jest jakiś sens w tym podziale owych zwierząt.Pan twierdzi na podstawie niestandaryzowanych próbek o znikomej wartości statystycznej, że coś wykazał. Jesli chcesz mu wierzyć, twoja sprawa, baw się dobrze. > Dodatkowo autor zaznaczył, że te toksyny, które występowały u ludzi chorych na raka występowały także u określonych gatunków zwierząt . Cytat: "przez tą metodę zostało znalezione przez autora i jego współpracowników wiele toksycznych części składowych mogących być znalezionymi w krwi i zróżnicowanych płynach istot żywych".Bzdura, bzdura nad bzdurami i wszystko bzdura  A to przez brak zrozumienia medycyny i angielskiego jednocześnie  Pan pisze: Cytat:"By phytopharmacology is meant the study of the action of drugs, poisons, toxins, sera and various chemicals on living plant-physiological test objects, in contrast to animal and zoopharmacological test objects. By this method it has been found by the author and his co-workers that many toxic contituents can be detected in the blood and various body fluids of human beings which toxins cannot be readily demonstrated by animal experiments and even by ordinary physico-chemical methods. (...) In this way the author and his school have already discovered the presence of specific toxins in the blood of patients suffering from the very fatal disease pemphigus, in patients afflicted with Pernicious Anemia, and in the blood of all psychotic patients. Such methods are at present employed in the research on the blood of normal and cancerous patients" O twoich rzekomo "toksycznych" zwierzątkach jest dopiero dużo później i nawet twój historyczny artykuł nie sugeruje pokrweieństwa zawartości rzekomo niezdrowych ekstraktów mięsnych z surowicą chorych na pęcherzycę- pytanie tylko czy celowo próbujesz manipulować tekstem, czy rzeczywiście nie zrozumiałeś  Tak też się już nie prowadzi badań, bo i metodologia do kitu i nie ma takiej potrzeby- w latach trzydziestych czy czterdziestych(datowanie bibliografii) może i nie można było rozmaitych związków z krwi i innych płynów ustrojowych ekstrahować, ale od lat trzydziestych możliwości medycyny nieco się zmieniły  Dzisiaj nawet nazwa fitofarmakologia" oznacza co innego niż dla pana Machta. Dzisiaj takie badania naprawdę nie mają żadnej poza historyczną wartości- bez standaryzowania wyników, bez dokładnych parametrów biochemicznych, bez nawet możliwości oceny co, na co, dlaczego i w jakich mechanizmach ma wywierać wpływ, etc (nawet nie ma sensu wymieniać)- takie wyniki nie są w żaden sposób miarodajne i nikt poważny się na nie nie powołuje. Przykro mi- rozumiem, że ci się spodobały  > "An investigation of the relationship between per-caput consumption of total fat, beef, and pork in several countries and mortality rates for cirrhosis showed a correlation between alcohol consumption and cirrhosis"> "A similar relationship was seen in the ten Canadian provinces, where there was no correlation between cirrhosis mortality and alcohol consumption, but a significant correlation was obtained with pork." ( www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2858627?dopt=Abstract ).Ten fragment pojawił się już przecież w artykule religijnego profesora z WHO, co o wieprzowinie pisał, który ci dawno linkowałam- tamten autor wykazał nieco więcej rozsądku, pisząc o niedostatecznych danych. To samo zresztą deklarują sami badacze. Masz tutaj cytat z nowszej publikacji próbującej zgłębić to samo zagadnienie: Cytat: What really stands out in the present study is that regardless the sample of countries, i.e., 15 or 34 (1996) or 33 (2003), the correlations between rates of alcoholic cirrhosis mortality and 1) the product of dietary pork and alcohol consumption and 2) the product of dietary animal fat and alcohol consumption remain significant. However, "none" of these correlations between alcoholic cirrhosis and 1) dietary pork and 2) dietary fat imply a "causal" relationship, although these issues should be investigated further. One should be cautious in accepting these results since they may be an artifact of the limitations associated with using an ecological study design. Another limitation of the present study is the assumption of the immediate effect that pork has on the pathogenesis of cirrhosis. Researchers [1] indicated that data for many countries used in their samples had shown no significant change in pork consumption patterns over the previous decade, i.e., 1965, mid-1970's, and 1978. Finally, these associations presented may represent a relationship between the risk of alcoholic cirrhosis and some heretofore unknown dietary or environmental factor related to conditions of pork or fat consumption [6,15]. www.ncbi.n(*)ticles/PMC2760419/?tool=pubmed
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | Przeczytałem całościowo ten artykuł, który rzekomo obala wcześniejsze badania na temat spożywania wieprzowiny i marskości wątroby. Ciekawe, że pochodzi to z tego samego źródła. No cóż, mogą się mylić ponownie. A oto jeszcze inne badanie co do mięsa (1976), ale tym razem w odniesieniu do wielu krajów : LYMPHOSARCOMA, HODGKINS: A 16-nation study, based on WHO statistics, indicated that consumption of beef and dairy products increased the risks of lymphosarcoma by 70% and Hodgkin's disease by 61%. - A S Cunningham, Lancet, 2:1184-86, 1976 i "Dietary patterns in fifteen countries were compared with lymphoma death rates. A positive correlation existed between beef and all animal protein (fish being an exception). Vegetable protein foods were negatively correlated.52 Seventh-day Adventists in the United States consume as much fat as the general population.53 Yet, Adventists have only half as many cancers, even cancers not related to tobacco and alcohol. The explanation apparently lies in the difference in the kind of fat consumed. The National Research Council stated that cancer is most closely related to total fat and saturated fat.54" ( www.whiteestate.org/books/mol/Chapt28.html ). A tu jeszcze coś ciekawego: Cytat:D A Snowdon and R L Phillips
We propose the hypothesis that a vegetarian diet reduces the risk of developing diabetes. Findings that have generated this hypothesis are from a population of 25,698 adult White Seventh-day Adventists identified in 1960. During 21 years of follow-up, the risk of diabetes as an underlying cause of death in Adventists was approximately one-half the risk for all US Whites. Within the male Adventist population, vegetarians had a substantially lower risk than non-vegetarians of diabetes as an underlying or contributing cause of death. Within both the male and female Adventist populations, the prevalence of self-reported diabetes also was lower in vegetarians than in non-vegetarians. The associations observed between diabetes and meat consumption were apparently not due to confounding by over- or under-weight, other selected dietary factors, or physical activity. All of the associations between meat consumption and diabetes were stronger in males than in females. ajph.aphap(*)/cgi/content/abstract/75/5/507To tak w ramach tych wielu różnych badań i tego jacy śmieszni są w oczach niektórych Adwentyści co do nie jedzenia mięsa
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | > Przeczytałem całościowo ten artykuł, który rzekomo obala wcześniejsze badania na temat spożywania wieprzowiny i marskości wątroby.On nic nie obala, on tłumaczy pewne kwestie  > To tak w ramach tych wielu różnych badań i tego jacy śmieszni są w oczach niektórych Adwentyści co do nie jedzenia mięsa  Jak ty, chłopie, nic nie rozumiesz... Nie jest śmieszne niejedzenie rozmaitych rzeczy, śmieszne bywają powody za takimi decyzjami stojące.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | >Jak ty, chłopie, nic nie rozumiesz... Nie jest śmieszne niejedzenie rozmaitych rzeczy, śmieszne bywają powody za takimi decyzjami stojące.
To jak wytłumaczyć, że kaszankę z cebulką zjem, ale zupy czerniny z kluseczkami już nie.
Jedno i drugie z krwi.
W zoo jest więcej niż 200 i mniej niż 300 zwierząt (bez ryb i węży). Dwunożne mają 20% nóg. Ile może być czworonogów?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > >Jak ty, chłopie, nic nie rozumiesz... Nie jest śmieszne niejedzenie rozmaitych rzeczy, śmieszne bywają powody za takimi decyzjami stojące.> To jak wytłumaczyć, że kaszankę z cebulką zjem, ale zupy czerniny z kluseczkami już nie.> Jedno i drugie z krwi.Może to przez kluseczki
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > >Przeczytałem całościowo ten artykuł, który rzekomo obala wcześniejsze badania na temat spożywania wieprzowiny i marskości wątroby.> On nic nie obala, on tłumaczy pewne kwestie  Skoro nie obala, to jednak po jedzeniu wieprzowiny można mieć marskość wątroby  > >To tak w ramach tych wielu różnych badań i tego jacy śmieszni są w oczach niektórych Adwentyści co do nie jedzenia mięsa  > Jak ty, chłopie, nic nie rozumiesz... Nie jest śmieszne niejedzenie rozmaitych rzeczy, śmieszne bywają powody za takimi decyzjami stojące.> A może jakieś kolejne badanka, które obalają te które podałem, bo powód chyba wzniosły i sensowny jak na razie
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > >>Przeczytałem całościowo ten artykuł, który rzekomo obala wcześniejsze badania na temat spożywania wieprzowiny i marskości wątroby.> >On nic nie obala, on tłumaczy pewne kwestie  > Skoro nie obala, to jednak po jedzeniu wieprzowiny można mieć marskość wątroby  Już ci wklejałam ten cytat, prawda? Cytat:What really stands out in the present study is that regardless the sample of countries, i.e., 15 or 34 (1996) or 33 (2003), the correlations between rates of alcoholic cirrhosis mortality and 1) the product of dietary pork and alcohol consumption and 2) the product of dietary animal fat and alcohol consumption remain significant. However, "none" of these correlations between alcoholic cirrhosis and 1) dietary pork and 2) dietary fat imply a "causal" relationship, although these issues should be investigated further. One should be cautious in accepting these results since they may be an artifact of the limitations associated with using an ecological study design. Another limitation of the present study is the assumption of the immediate effect that pork has on the pathogenesis of cirrhosis. Researchers [1] indicated that data for many countries used in their samples had shown no significant change in pork consumption patterns over the previous decade, i.e., 1965, mid-1970's, and 1978. Finally, these associations presented may represent a relationship between the risk of alcoholic cirrhosis and some heretofore unknown dietary or environmental factor related to conditions of pork or fat consumption [6,15]. Dla mnie EOT.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Daniel (783 punktów) | > >>>Przeczytałem całościowo ten artykuł, który rzekomo obala wcześniejsze badania na temat spożywania wieprzowiny i marskości wątroby.> >>On nic nie obala, on tłumaczy pewne kwestie  > >Skoro nie obala, to jednak po jedzeniu wieprzowiny można mieć marskość wątroby  > Już ci wklejałam ten cytat, prawda?> Cytat:What really stands out in the present study is that regardless the sample of countries, i.e., 15 or 34 (1996) or 33 (2003), the correlations between rates of alcoholic cirrhosis mortality and 1) the product of dietary pork and alcohol consumption and 2) the product of dietary animal fat and alcohol consumption remain significant. However, "none" of these correlations between alcoholic cirrhosis and 1) dietary pork and 2) dietary fat imply a "causal" relationship, although these issues should be investigated further. One should be cautious in accepting these results since they may be an artifact of the limitations associated with using an ecological study design. Another limitation of the present study is the assumption of the immediate effect that pork has on the pathogenesis of cirrhosis. Researchers [1] indicated that data for many countries used in their samples had shown no significant change in pork consumption patterns over the previous decade, i.e., 1965, mid-1970's, and 1978. Finally, these associations presented may represent a relationship between the risk of alcoholic cirrhosis and some heretofore unknown dietary or environmental factor related to conditions of pork or fat consumption [6,15]. > Dla mnie EOT.Autor, którego podajesz stara się sugerować, by być ostrożnym wobec wyników, które ja podałem wcześniej w określonym przedmiocie badań z użyciem ekologicznego studium. Kolejne rzekome ograniczenie to te , że prezentowane studium jest przypuszczeniem (założeniem) o natychmiastowym efekcie wieprzowiny na marskość wątroby. Mi to wygląda na szukanie dziury w całym a argumentacja trochę jak u świadków J. którzy nie mając argumentów kopią z drugiej strony  . Kolejnym argumentem jest wg. autora , że dla wielu krajów próbki, które nie wykazały zmian w spożywaniu wieprzowiny w ostatniej dekadzie lat 65, 70,78 mają być powodem także do ostrożności wyciągania wniosków. Kolejne mydlenie oczu, bo jak zauważasz niejednokrotnie nawet na tym forum przyjmuje się nowsze wyniki a starsze obala-on to jednak robi kompletnie nieumiejętnie. Kopie, kopie  . No i finalnie chce argumentację swoją okwiecić pisząc otym, że badania które podałem w linku starają się łączyć wieprzowinę i alkohol co do marskości wątroby z nieznaną dietą. Kombinator. Jak napisałem stara się podważyć, ale nie obalił co sam potwierdziłeś  Zdrówko
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | Najlepiej, Danielu, będzie, jeśli przestaniesz się zajmować rzeczami, których nie rozumiesz- badaniami naukowymi zwłaszcza. Odnoszę wrażenie, że wszyscy już uczestnicy dyskusji doszli do wniosku, że jesteś zbyt potwornym i niepoprawnym ignorantem, by ci cokolwiek nadal tłumaczyć. Są granice dyletanctwa, poniżej których nurkować nie warto- jako rzekłam  Jak już zresztą mówiłam- dobry kurs angielskiego, jakiś podręcznik do statystyki i parę lat praktyki w obcowaniu z nauką, a może będziesz w stanie coś zrozumieć w takich tematach (tzn. większości ludzi nie potrzeba aż tyle, ale ty robisz wrażenie przypadku specjalnej w tym względzie troski), a póki co wiaderko, grabki, łopatka  I baw się dobrze. PS Na tym portalu uważamy za istotne stosowanie poprawnych form gramatycznych. Mieści się w tym między innymi użytkowanie odpowiednich końcówek czasowników.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Daniel (783 punktów) | > Najlepiej, Danielu, będzie, jeśli przestaniesz się zajmować rzeczami, których nie rozumiesz- badaniami naukowymi zwłaszcza.> Odnoszę wrażenie, że wszyscy już uczestnicy dyskusji doszli do wniosku, że jesteś zbyt potwornym i niepoprawnym ignorantem, by ci cokolwiek nadal tłumaczyć. Są granice dyletanctwa, poniżej których nurkować nie warto- jako rzekłam Jak już zresztą mówiłam- dobry kurs angielskiego, jakiś podręcznik do statystyki i parę lat praktyki w obcowaniu z nauką, a może będziesz w stanie coś zrozumieć w takich tematach (tzn. większości ludzi nie potrzeba aż tyle, ale ty robisz wrażenie przypadku specjalnej w tym względzie troski), a póki co wiaderko, grabki, łopatka I baw się dobrze.> PS> Na tym portalu uważamy za istotne stosowanie poprawnych form gramatycznych. Mieści się w tym między innymi użytkowanie odpowiednich końcówek czasowników.> A coś na temat?
|
|
|  | |
| |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | Wolałabym, byś, odpowiadając mi, przywoływał nieco bardziej wartościowe źródła aniżeli stronki błyszczące bon motami w stylu: Cytat:Pigs and swine are so poisonous that you can hardly kill them with strychnine or other poisons. Podniosłoby to niezmiernie poziom rozmowy
|
|
| | |  | | Daniel (783 punktów) | > Wolałabym, byś, odpowiadając mi, przywoływał nieco bardziej wartościowe źródła aniżeli stronki błyszczące bon motami w stylu:> Cytat:Pigs and swine are so poisonous that you can hardly kill them with strychnine or other poisons. > Podniosłoby to niezmiernie poziom rozmowy  Wcześniej już odpowiedziałem na to pytanie, ale w związku z tym, że nie mogę znaleźć reszty wypowiedzi nawet w wyszukiwarce, to odpowiem jeszcze raz. Oczywiście, że chcę podnieść jakość naszej rozmowy. Temat wieprzowiny a biblia-Czy zakaz spożywania wieprzowiny jest uzasadniony zdrowotnie i dziś ? Tu znajdziesz na tymczasowym blogu odpowiedź - wieprzowinaa.blog.onet.pl/Jedna z osób napisała do mnie, być może ty (nie pamiętam a znaleźć tego w wyszukiwarce też nie mogę): "Litości, Danielu- wklejasz tu jako poważne źródło medyczne tekst, w którym straszą zapaleniem wyrostka żółciowego? A co to jest ten wyrostek żółciowy??" Moja Odpowiedź brzmi w tej kwestii: W czasie pisania artykułu użyto takiego określenia tak jak użyto go tutaj: www.echiru(*)j/wyrostek_zolciowy_objawy.htmbądź nastapił błąd w pisowni autora lub moim przepisaniu. Czepiając się takich szczegółów byłoby nonsensem dyskredytować cały artykuł. Osoby, które produkują się na jakiś temat, wiedzą najlepiej, że można czasem popełnić błąd. Pozdr.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > Jedna z osób napisała do mnie, być może ty (nie pamiętam a znaleźć tego w wyszukiwarce też nie mogę): "Litości, Danielu- wklejasz tu jako poważne źródło medyczne tekst, w którym straszą zapaleniem wyrostka żółciowego? A co to jest ten wyrostek żółciowy??"> Moja Odpowiedź brzmi w tej kwestii: W czasie pisania artykułu użyto takiego określenia tak jak użyto go tutaj: www.echiru(*)j/wyrostek_zolciowy_objawy.htmTak, to ja ci odpisałam, a nie możesz znaleźć tej wypowiedzi, bo to w Oślej Ławce. Natomiast jest nadużyciem cytowanie tu na pomoc portalu e.chirurgia, bo linkowana fraza jest tam po prostu efektem źle i głupio wpisanego wyszukiwania. Zauważ, że w żadnym artykule, które wyniki tego niemądrego wyszukiwania "wypluwają" czegoś takiego, jak "wyrostek żółciowy" nie ma. > bądź nastapił błąd w pisowni autora lub moim przepisaniu Czepiając się takich szczegółów byłoby nonsensem dyskredytować cały artykuł. Osoby, które produkują się na jakiś temat, wiedzą najlepiej, że można czasem popełnić błąd.Nie jest nonsensem "czepianie się" takich fraz, bo świadczą one o braku podstawowej wiedzy medycznej, Danielu. Podstawowej. A jak słuchać kogoś, kto twierdzi, że może coś powiedzieć o medycynie, a jednocześnie sadzi takie byki? Zresztą wcale nie zgodzę się też z tezą, że autor się zna na medycynie- "Dr Hans-Heinrich Reckeweg", na którego się powołujesz to znany homeopata i homotoksykolog, a to już dobry przyczynek, by traktować go z przymrużeniem oka. > >Temat wieprzowiny a biblia-Czy zakaz spożywania wieprzowiny jest uzasadniony zdrowotnie i dziś ? Tu znajdziesz na tymczasowym blogu odpowiedź - wieprzowinaa.blog.onet.pl/Reszta też jest zresztą pocieszna- odpiszę ci to, co w Oślej: Cytat:"ja się naprawdę nie dziwię, że dieta oparta na wieprzowinie zaszkodziła myszom- myszy nader rzadko w naturze polują na dziki Krowom, koniom, wiewiórkom i patyczakom prawdopodobnie taka dieta też nie przydałaby zdrowia." Przy planowaniu jakichkolwiek eksperymentów warto się wykazać choćby odrobiną tzw. zdrowego rozsądku- karmienie myszy kiełbasą brzmi średnio rozsądnie. Nikt nie twierdzi, że wieprzowina jest najzdrowszym dostępnym mięsem, choćby dlatego, że zwykle jest dość tłusta, ale oskarżanie jej o przyczynianie się do powstawania "ropni gruczołów potowych" i upławów jest nieco absurdalne i pozbawione podstaw medycznych. To nie jest tekst naukowy, Danielu, po prostu. Artykuły naukowe powołują się współcześnie na konkretne badania i eksperymenty opatrzone odpowiednimi opisami, danymi statystycznymi, recenzowane przez badaczy obeznanych w temacie. Jeśli ktoś przedstawi mi udokumentowane statystycznie dane wykazujące powiązanie pomiędzy przetokami ucha środkowego a spożywaniem wieprzowiny, to się nad nimi chętnie pochylę, ale nie przecież kiedy są sugerowane w trybie "bo mój przyjaciel profesor napisał mi o tym w liście".
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Daniel (783 punktów) | >Nie jest nonsensem "czepianie się" takich fraz, bo świadczą one o braku podstawowej wiedzy medycznej, Danielu.
Nie o wiedzy, ale o zwyczajnym błędzie, być może moim, być może jego. Ludzie czasem się zamyślą i piszą co innego a o czym innym myślą. To ty wykazujesz brak znajomości psychologii ludzkiej. Przemądrzanie się z twojej strony nie sprawi, że przeforsujesz swój argument, ale ukaże tylko , że masz może jakieś kompleksy. Naprawdę nie rozumiesz jak się raz do ciebie pisze? Jeśli nie, to zakrawać ta twoja podejrzliwość może na paranoję.
DLA MODERATORA:
Nie jest to ocena jej osoby jako całości, bym nie złamał regulaminu, ale ocena zachowania, które niejeden racjonalista na tym forum jak zauważyłem ma prawo wyrazić
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > Nie o wiedzy, ale o zwyczajnym błędzie, być może moim, być może jego. Ludzie czasem się zamyślą i piszą co innego a o czym innym myślą. To ty wykazujesz brak znajomości psychologii ludzkiej. Przemądrzanie się z twojej strony nie sprawi, że przeforsujesz swój argument, ale ukaże tylko , że masz może jakieś kompleksy. Naprawdę nie rozumiesz jak się raz do ciebie pisze? Jeśli nie, to zakrawać ta twoja podejrzliwość może na paranoję.Przytaczasz bardzo kiepski, najeżony żenującymi błędami tekst bardzo wątpliwej klasy "specjalisty" pozbawiony jakichkolwiek źródeł natury naukowej, a potem sugerujesz krytykującej cię osobie kompleksy? Paradne doprawdy  Udało ci się mnie rozbawić  PS A coś na temat masz do powiedzenia? Zamiast bezkrytycznej obrony "wyrostka żółciowego" mógłbyś coś na temat reszty swojego tekstu...
|
|
| | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > >Nie o wiedzy, ale o zwyczajnym błędzie, być może moim, być może jego. Ludzie czasem się zamyślą i piszą co innego a o czym innym myślą. To ty wykazujesz brak znajomości psychologii ludzkiej. Przemądrzanie się z twojej strony nie sprawi, że przeforsujesz swój argument, ale ukaże tylko , że masz może jakieś kompleksy. Naprawdę nie rozumiesz jak się raz do ciebie pisze? Jeśli nie, to zakrawać ta twoja podejrzliwość może na paranoję.> Przytaczasz bardzo kiepski, najeżony żenującymi błędami tekst bardzo wątpliwej klasy "specjalisty" pozbawiony jakichkolwiek źródeł natury naukowej, a potem sugerujesz krytykującej cię osobie kompleksy? Paradne doprawdy  > Udało ci się mnie rozbawić  > PS> A coś na temat masz do powiedzenia? Zamiast bezkrytycznej obrony "wyrostka żółciowego" mógłbyś coś na temat reszty swojego tekstu...> Ten doktor napisał bardzo wyczerpująco o wieprzowinie i swoich obserwacjach. Więcej widać na ten temat wie niż ty czy mój poprzedni rozmówca. Jeden błąd naprawdę nie wiele znaczy. Po drugie przedstawiono tam o ile pamiętam kwestię karmienia myszy owym mięsem. Myszy od dawna były stosowane do eksperymentów.To tak cię dziwi?Naukowcy na których się powołujecie grzebali niejednokrotnie w myszach by coś udowodnić ,czasem nawet na siłę. Test z myszami był testem a wyśmiewanie go nic ci nie pomoże, bo ukazuje twoją bezsilność bez rzeczowego argumentu. Pozdr.
|
|
| | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | Mając na uwadze rolę edukacyjną portalu, nie będę się śmiała z żenującej wręcz ignorancji, którą prezentują twoje uwagi ("środek placebo jest wykorzystywany w medycynie, choć jej nie zastępuje"), tylko polecę kilka zagadnień, z którymi powinieneś sięzapoznać ZANIM napiszesz jakikolwiek kolejny post zahaczający o nauki biomedyczne. Zatem poguglaj, proszę, sobie na temat EBM (evidence based medicine), na temat doboru grupy kontrolnej i badanej, na temat placebo właśnie (o którym się tak uroczo wyraziłeś w którymś poście poniżej), na temat randomizacji badań, na temat statystyki ogólnie. Kiedy skończysz, przeczytaj ponownie ten rzekomo naukowy artykuł o wieprzowinie (który, nota bene, jest świetnym przykładem tego, co artykułem naukowym NIE JEST). PS Ażeby ułatwić ci zadanie podpowiem- we współczesnych naukach medycznych czyjeś prywatne, pozbawione poparcia statystyk i badań na możliwie dużych próbach obserwacje i wrażenia mają bardzo małe znaczenie i cytowanie ich jako DOWODU na cokolwiek jest świetną metodą, by wykazać swój brak kompetencji w temacie. > Myszy od dawna były stosowane do eksperymentów.To tak cię dziwi?Naukowcy na których się powołujecie grzebali niejednokrotnie w myszach by coś udowodnić ,czasem nawet na siłę.Do listy prac domowych dla ciebie dołączam jeszcze kwestię doboru odpowiedniego modelu do badań
|
|
| | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | Cytat:>Mając na uwadze rolę edukacyjną portalu, nie będę się śmiała z żenującej wręcz ignorancji, którą prezentują twoje uwagi ("środek placebo jest wykorzystywany w medycynie, choć jej nie zastępuje"), tylko polecę kilka zagadnień, z którymi powinieneś sięzapoznać ZANIM napiszesz jakikolwiek kolejny post zahaczający o nauki biomedyczne. Zatem poguglaj, proszę, sobie na temat EBM (evidence based medicine), na temat doboru grupy kontrolnej i badanej, na temat placebo właśnie (o którym się tak uroczo wyraziłeś w którymś poście poniżej), na temat randomizacji badań, na temat statystyki ogólnie. Kiedy skończysz, przeczytaj ponownie ten rzekomo naukowy artykuł o wieprzowinie (który, nota bene, jest świetnym przykładem tego, co artykułem naukowym NIE JEST). >PS Ta treść jest nonsensowna. Po piewsze nakierowujesz mnie na artykuły o placebo a potem mam wziąć te argumenty by użyć wobec artykułu tego doktora. Co za nonsens. On w artykule nie pisze nic o placebo. Ja poradzę wszystkim krótki artykulik o hipochondrii gdzie ma zastosowanie środek placebo. Szerokie zastosowanie dla specjalistów i diagnostów - www.psycho(*)a-objawy-przyczyna-i-leczenie/Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | Jakoś tak mnie nie dziwi, że nic nie zrozumiałeś. Spróbuję bardziej łopatologicznie, bo subtelne treści zdają się nie docierać. Ja ciebie, nieszczęsny ignorancie naukowo-medyczny, usiłuję nakierować na zagadnienie metodologii badań naukowych. Robię to po to, byś zrozumiał dlaczego śmieję się z twojego artykułu, kiedy upierasz się, by nazywać go naukowym. I po to, byś był choć trochę bardziej przygotowany do odróżniania badań od nie-badań i badań rzetelnych od nierzetelnych. Na razie ewidentnie tego nie potrafisz. Teraz było wystarczająco jasno?
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Daniel (783 punktów) | >Jakoś tak mnie nie dziwi, że nic nie zrozumiałeś. Spróbuję bardziej łopatologicznie, bo subtelne treści zdają się nie docierać. >Ja ciebie, nieszczęsny ignorancie naukowo-medyczny, usiłuję nakierować na zagadnienie metodologii badań naukowych. Robię to po to, byś zrozumiał dlaczego śmieję się z twojego artykułu, kiedy upierasz się, by nazywać go naukowym. I po to, byś był choć trochę bardziej przygotowany do odróżniania badań od nie-badań i badań rzetelnych od nierzetelnych. Na razie ewidentnie tego nie potrafisz. >Teraz było wystarczająco jasno? Myślę, że za to w jaki sposób napisałaś do mnie powinnaś dostać ostrzeżenie, bo to co napisałaś jest obraźliwe personalnie. Rozmowę z tobą zakończyłem.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Kuba K. (3909 punktów) | >Myślę, że za to w jaki sposób napisałaś do mnie powinnaś dostać ostrzeżenie, bo to co napisałaś jest obraźliwe personalnie. Rozmowę z tobą zakończyłem.
Obraźliwe? Myślę, że powinieneś podziękować Liliac za próbę podniesienia poziomu Twej żałosnej wiedzy. Próbę niestety nieudaną - ignoranta nic nie przekona - wie lepiej. Swoją drogą podziwiam Liliac za cierpliwość - osobiście trudno mi się zmusić choćby do czytania takich bzdur, już nie mówiąc o próbach polemiki - dyskutować można z kimś, kto reprezentuje choćby zbliżony poziom wiedzy i stosuje w swym procesie myślowym zasady poprawnego rozumowania. A Twoje posty pełne są mieszaniny półprawd, niedomówień, a wreszcie zwykłych wyssanych z palca bzdur i kłamstw. Nie dysponujesz elementarną wiedzą z zakresu nauk przyrodniczych, nie potrafisz powołać się na jakiekolwiek naukowe źródło (pseudomedyczne portale internetowe i znajomy rzeźnik wydają się być szczytem Twoich możliwości), zaś argumenty osób niewątpliwie zorientowanych w biologii, fizjologii czy anatomii, kompletnie ignorujesz. Kwestie związane z elementarną logiką, odpowiadaniem w linii zadawanych pytań, czy ortografią litościwie pominę. Zamilcz Waść - wstydu sobie oszczędź!
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Chlodwig (10939 punktów) | >Swoją drogą podziwiam Liliac za cierpliwość - osobiście trudno mi się zmusić choćby do >czytania takich bzdur, już nie mówiąc o próbach polemiki - dyskutować można z kimś, kto reprezentuje choćby zbliżony poziom wiedzy Jakikolwiek poziom
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Daniel (783 punktów) | >>Myślę, że za to w jaki sposób napisałaś do mnie powinnaś dostać ostrzeżenie, bo to co napisałaś jest obraźliwe personalnie. Rozmowę z tobą zakończyłem. >Obraźliwe? Myślę, że powinieneś podziękować Liliac za próbę podniesienia poziomu Twej żałosnej wiedzy. Próbę niestety nieudaną - ignoranta nic nie przekona - wie lepiej. Swoją drogą podziwiam Liliac za cierpliwość - osobiście trudno mi się zmusić choćby do czytania takich bzdur, już nie mówiąc o próbach polemiki - dyskutować można z kimś, kto reprezentuje choćby zbliżony poziom wiedzy i stosuje w swym procesie myślowym zasady poprawnego rozumowania. A Twoje posty pełne są mieszaniny półprawd, niedomówień, a wreszcie zwykłych wyssanych z palca bzdur i kłamstw. Nie dysponujesz elementarną wiedzą z zakresu nauk przyrodniczych, nie potrafisz powołać się na jakiekolwiek naukowe źródło (pseudomedyczne portale internetowe i znajomy rzeźnik wydają się być szczytem Twoich możliwości), zaś argumenty osób niewątpliwie zorientowanych w biologii, fizjologii czy anatomii, kompletnie ignorujesz. Kwestie związane z elementarną logiką, odpowiadaniem w linii zadawanych pytań, czy ortografią litościwie pominę. >Zamilcz Waść - wstydu sobie oszczędź! >
Nawet nie przeczytałem twojego posta i nie będę ich czytał
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Kontrast (1042 punktów) | Nie przejmuj się Danielu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > Nie przejmuj się DanieluA przeczytałeś chociaż jakich treści bronisz? Za część z tego, co pisał, Daniel już sam przeprosił
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Kontrast (1042 punktów) | > >Nie przejmuj się Danielu> A przeczytałeś chociaż jakich treści bronisz? Za część z tego, co pisał, Daniel już sam przeprosił  Już było dosyć późno i zdołałem przeczytać ledwie kilka postów wcześniej. Szczerze mówiąc, byłem za bardzo zmęczony, żeby zrozumieć o co chodziło z tym mięsem. Co do niepotrzebnej w sumie nikomu apologii przepisów higieniczno-pokarmowych ST, które dla chrześcijan w NT już nie obowiązują i jeśli mają znaczenie, to raczej alegoryczne, sam jestem ciekaw w kwestii wieprzowiny. Dietetycy różnie się wypowiadają i niekiedy nawet w tym samym kolorowym czasopiśmie, w odstępie kilku tygodni piszą zaprzeczające sobie opinie. Osądzanie więc Daniela od nieuków za to, że dał się wkręcić w jedną z takich opinii, zbyt piękne nie jest. Dlatego się solidaryzuję. W temacie trudno mi się wypowiedzieć, bo mam świadomość, iż tyle jest różnych sprzecznych opinii, że cokolwiek się powie można na kogoś powołać, ale też zaprzeczyć wszystkiemu powołując się na innego. Miałem kiedyś przygodę z dietą bezmięsną, przez rok. Później musiałem brać B12 na wzmocnienie w 4 litery, lekarze wiedzą jak to boli. To mnie skutecznie zniechęciło do takich eksperymentów
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > Dietetycy różnie się wypowiadają i niekiedy nawet w tym samym kolorowym czasopiśmie, w odstępie kilku tygodni piszą zaprzeczające sobie opinie. Osądzanie więc Daniela od nieuków za to, że dał się wkręcić w jedną z takich opinii, zbyt piękne nie jest. Dlatego się solidaryzuję.To teraz przeczytaj więcej wcześniejszych wypowiedzi Daniela i zastanów czy nadal się solidaryzujesz, bo oskarżenia o nieuctwo padły dopiero po dłuższym upieraniu się przy nie tylko dietetycznych absurdach. > W temacie trudno mi się wypowiedzieć, bo mam świadomość, iż tyle jest różnych sprzecznych opinii, że cokolwiek się powie można na kogoś powołać, ale też zaprzeczyć wszystkiemu powołując się na innego.Na temat złowrogich toksyn natury "homeotoksycznej", które w świni gromadzą się wskutek braku u niej gruczołów potowych? I o wywoływanych wskutek spożywania wieprzowiny upławach i zapaleniach wyrostka robaczkowego? I o parzysto- bądź nieparzystokopytności różnorakich ssaków? Oj, naprawdę najpierw poczytaj
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Kontrast (1042 punktów) | > To teraz przeczytaj więcej wcześniejszych wypowiedzi Daniela i zastanów czy nadal się solidaryzujesz, bo oskarżenia o nieuctwo padły dopiero po dłuższym upieraniu się przy nie tylko dietetycznych absurdach.> Na temat złowrogich toksyn natury "homeotoksycznej", które w świni gromadzą się wskutek braku u niej gruczołów potowych? I o wywoływanych wskutek spożywania wieprzowiny upławach i zapaleniach wyrostka robaczkowego? I o parzysto- bądź nieparzystokopytności różnorakich ssaków? Oj, naprawdę najpierw poczytaj  To chyba Żydzi, islamiści np. tu albo jacyś inni, wymyślają takie dziwne teorie, chrześcijanom naprawdę niepotrzebne do niczego. Wciska się gdzieś w gazetach taką radosną twórczość, a ludzie czasem z ciekawości przeczytają to. Potem się o tym zapomina i człowiek nawet nie wie gdzie to usłyszał. Chodzi o uzasadnienie innym szkodliwości wieprzowiny. Wyszukuje się wszystko, co się da, żeby uzasadnić przepis, który przestrzegają. Co do wieprzowiny to sam jestem ciekaw jak to jest naprawdę, bo spotykam się z różnymi opiniami, że to mięso nie jest zbyt zdrowe dla człowieka. Chyba bardziej ze względu na to, że jest tam teraz tyle hormonów i antybiotyków, a sposób hodowli powoduje duży stres tych zwierząt, co też się odkłada w mięsie. Ale to samo z kurczakami. Generalnie za dużo jemy mięsa i później są problemy z cholesterolem. Chociaż ponoć tylko ok. 10% zależy od pożywienia. Szukałem informacji, bo miałem podwyższony i mi lekarka kazała znacznie ograniczyć mięso. Jednak podkreślam, nie mam pojęcia, czy rzeczywiście to mięso szkodzi, aczkolwiek zastanawia mnie, czy dosyć duża bliskość genetyczna tego zwierzęcia nie jest tu słusznym powodem do wątpliwości. Ale nie chcę się z nikim spierać, bo nawet nie wiem kto ma tu autorytet. Zresztą nie mamy specjalnie wyboru, bo prawie wyłącznie się u nas je wieprzowinę albo drób, wołowina jest za droga i też nie wiadomo, czy nie bardziej nafaszerowana chemią.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > Nie przejmuj się DanieluStaram się nie przejmować, ale niewątpliwie muszę przyznać, że dzięki niektórym uczestnikom tego forum czuję się zachęcony do większych poszukiwań. I tak dla przykładu głęboko wierzyłem na podstawie różnych wypowiedzi a także Wikipedii, że świnia się nie poci, a okazało się, że jednak się poci . Musiałem skorygować swoje zdanie. Napewno musiałem także zgodzić się i zgadzam częściowo, że można być sceptykiem co do kwestii homeopatii, ale napewno nie byłbym przeciwny by była stosowana jako placebo, choć z zaznaczeniem tego by nie była ekwiwalentem medycznych zdrowotnościowych rozwiązań. Nadal jednak obstaję przy tym, że: 1. na artykuł doktora Hansaa-Heinricha Reckewego o wieprzowinie nie należy patrzeć przez pryzmat jego zainteresowań homeopatią. 2. Jego opis doświadczenia co do żywienia myszy wieprzowiną również uważam jako jeden z wielu eksperymentów (nie gorszy i nie lepszy). Kiedyś sprawdzano jak hormon stresu uzyskiwany poprzez zastraszanie świń działa na ludzi. Była to trucizna. Chyba to samo sprawdzali Asyryjczycy. 3. Na pewno wyjaśniłem wątpliwość co do kwestii nienaturalnych "białych upławów u kobiet" pod wpływem jedzenia wieprzowiny , co wyjaśniłem na podstawie tematu z Sutoxinem. Oczywiście zgadzam się, że kwestia Sutoxinu jest otwarta w tym sensie, że nie każdy musi mieć reakcję alergiczną, ale wykazano problemy i wiążą się z nim nie tylko nienaturalne białe upławy, ale także kwestia alergiczna z którą walczy wyrostek ( o ile dobrze zrozumiałem). Zresztą, kto wie jakie są dokładne przyczyny tego co się dzieje w świecie przyrody. Tyle eksperymentów się prowadzi na zwierzętach i roślinach. Ciekawe, że AH1N1 jak podaje Kurier Medyczny wyizolowano właśnie w bazie Armi USA przed prawi 40 laty. Ciekawe czemu tam. Zresztą sama kwestia szczepień żołnierzy amerykańskich wskazuje na poważne zagrożenie: Cytat:Nawet zdrowe organizmy żołnierzy amerykańskich nie wytrzymały zmasowanych szczepień i zostały trwale okaleczone chorobą autoimmunologiczną zwaną Syndromem Wojny Zatokowej (Hotopf M et al. BMJ. 2000, 320:1363-1367; raport komisji ekspertów Kongresu USA z 17 listopada 2008) konkluduje, że syndrom ten jest realną chorobą i jest skutkiem wystawienia żołnierzy na działanie czynników chemicznych i szczepień przeciw gazom porażającym system nerwowy. Zatem liczenie, że duża kondensacja szczepień będzie bezpieczna dla małych dzieci przeczy logice i doświadczeniom medycyny- wolnemedia(*)czepien-ochronnych-noworodkow/ ; grypa666.w(*)zne-poglady-m-glogoczowskiego/ . Hmm...może nie tylko myszy, ale i świnie ze względu na bliskie podobieństwo z ludzkim organizmem są ciekawym materiałem na eksperymenty? Żeby było ciekawiej to: Mit czwarty: Cytat: Szczepienia oparte są na solidnej teorii na temat odporności i na praktyce"?Jak wiadomo z historii, szczepienia wprowadzono przed ponad 10 laty. Nauka na temat odporności powstała przed około 20 laty. Tak więc wóz stoi przed koniem o co najmniej 4 pokolenia. Na długo przed tym, nim poznano w ogóle system obronny organizmów, wprowadzono szczepienia. -http://reikivi.org/index.php?option=com_content&view=article&id=230:szczepienia-czyby-najwiksza-pomyka-medycyny-xx-wieku&catid=35:kontrowersje-medycyny&Itemid=63 Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
> Mit czwarty: Cytat: Szczepienia oparte są na solidnej teorii na temat odporności i na praktyce"?Jak wiadomo z historii, szczepienia wprowadzono przed ponad 10 laty. Nauka na temat odporności powstała przed około 20 laty. Tak więc wóz stoi przed koniem o co najmniej 4 pokolenia. Na długo przed tym, nim poznano w ogóle system obronny organizmów, wprowadzono szczepienia. reikivi.or(*)ontrowersje-medycyny&Itemid=63 Pominę te rozległe i pozbawione sensu wywody powyżej, ale, to co przeczytałam w zamieszczonym przez Ciebie cytacie, a następnie w artykule sprawiło, że szczęka mi z trzaskiem opadła na podłogę. Czy Ty sam siebie (i to, co cytujesz) czytasz? Przecież to są wierutne brednie! Naprawdę nie jestem w stanie pojąć, dlaczego bezmyślnie wierzysz szarlatanom, proponującym Ci magiczne uzdrawianie przy pomocy hokus-pokus, a nie masz zaufania do medycyny, która potrafi udowodnić, że działa.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > >Mit czwarty: Cytat: Szczepienia oparte są na solidnej teorii na temat odporności i na praktyce"?Jak wiadomo z historii, szczepienia wprowadzono przed ponad 10 laty. Nauka na temat odporności powstała przed około 20 laty. Tak więc wóz stoi przed koniem o co najmniej 4 pokolenia. Na długo przed tym, nim poznano w ogóle system obronny organizmów, wprowadzono szczepienia. reikivi.or(*)ontrowersje-medycyny&Itemid=63 > Pominę te rozległe i pozbawione sensu wywody powyżej, ale, to co przeczytałam w zamieszczonym przez Ciebie cytacie, a następnie w artykule sprawiło, że szczęka mi z trzaskiem opadła na podłogę. Czy Ty sam siebie (i to, co cytujesz) czytasz? Przecież to są wierutne brednie!> Naprawdę nie jestem w stanie pojąć, dlaczego bezmyślnie wierzysz szarlatanom, proponującym Ci magiczne uzdrawianie przy pomocy hokus-pokus, a nie masz zaufania do medycyny, która potrafi udowodnić, że działa.> Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.Bardzo proszę ustosunkowywać się precyzyjnie do materiału (konkretne punkty, kontrargumenty), bo nie będę odpowiadał a odpowiedź rozmówcy zaznaczę jako nie na temat. Chyba wiele osób ma już dość personalnych aluzji, więc proszę dać sobie na wstrzymanie z emocjami i analizować konkretne punkty, za co zgóry dziękuję. Tylko tak jakoś do czegoś dojdziemy. Podana przez Ciebie treść nie ma żadnego dowodzenia a więc wnioski są bezsensowne. Jeśli chodzi o artykuły jakie podałem to napisał je : Cytat: dr Jerzy Jaśkowski [40 lat pracy zawodowej w szpitalu klinicznym, ekspert międzynarodowej grupy do spraw katastrofy w Bophalu] www.frech.pl. lp.pm@woksajj . Podał on konkretne dane. Szukajmy prawdy i nie uważajmy odrazu, że społeczna większość ma rację, bo to bzdura. Rozmawiajmy na argumenty. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | > Podana przez Ciebie treść nie ma żadnego dowodzenia a więc wnioski są bezsensowne.Najpierw proszę udowodnić swoje (?) tezy, jakoby szczepienia były szkodliwe, a co najmniej niepotrzebne. Podana przez Ciebie strona nie ma wartości naukowej. Osoba, o której wspominasz mogła kiedyś być wartościowym lekarzem, ale z wiekiem różne rzeczy się z ludźmi dzieją. Tak na marginesie - podany przez Ciebie link FRECH itd. zaprasza na konferencję, która miała odbyć się - nie wiem, czy się odbyła, ja się bzdurami nie interesuję - w Lublinie. O wartości tejże strony świadczy choćby to, iż napisano tam, cytuję: Cytat:Do wytworzenia szczepionek przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu A, wściekliźnie czy poliomyelitis użyto komórek zabitych poczętych dzieci. Dno i trzy metry mułu. Z czymś takim nie sposób dyskutować. Zresztą i sensu większego nie ma. Proszę: www.frech.pl/szczep1.html Poniżej krytyki. Na tym poziomie dyskutować nie będę. Wiele razy dyskutowałam, próbowałam tłumaczyć, dzieliłam się wiedzą (oczywiście nie wierzyłeś mi, tylko bzdetom wyssanym z palca, byle wiszącym w internecie). Dopóki nie udowodnisz, przedstawiając wiarygodne badania (wiesz, jakie kryteria winny spełniać), że szczepienia są szkodliwe, nie ma o czym rozmawiać.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | Cytat:>Najpierw proszę udowodnić swoje (?) tezy, Ja nie postawiłem tez, ale podałem konkretne linki z konkretnymi informacjami. Poza tym cieżar dowodzenia spada na oskarżyciela a nie oskarżonego (temu co się coś zarzuca). Nie jestem winny aż nie udowodni mi się winy jakby to niejeden powiedział. Zachęcam więc do podania samemu kontr argumentów ściśle wymierzonych w określone twierdzenia konkretnego artykułu. Cytat: Podana przez Ciebie strona nie ma wartości naukowej. Osoba, o której wspominasz mogła kiedyś być wartościowym lekarzem, ale z wiekiem różne rzeczy się z ludźmi dzieją.
Tylko na tyle cię stać? Coraz częściej widzą jak starają się co niektórzy zniszczyć , podważyć , poddać w wątpliwość autorytet człowieka przez domniemania lub niepełne informacje. Zaprzestań tego proszę, bo nie będę z tobą rozmawiał. Skup się proszę na omawianiu czystych argumentów. Cytat:O wartości tejże strony świadczy choćby to, iż napisano tam, cytuję: > "Do wytworzenia szczepionek przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu A, wściekliźnie czy poliomyelitis użyto komórek zabitych poczętych dzieci."> Dno i trzy metry mułu. Z czymś takim nie sposób dyskutować. Zresztą i sensu większego nie ma.> Proszę: www.frech.pl/szczep1.html Poniżej krytyki.No i o czym to rzekomo świadczy, bo nie rozumiem? Z tej samej strony: "Studium na temat szczepionek, w których procesie powstania wykorzystuje się komórki ludzkie uzyskane przez aborcję, zostało opublikowane w 2005 r. we włoskim czasopiśmie "Medycyna i moralność". " Więc o co ci chodzi?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | Pozwolę sobie, Danielu, przesłać linki do kilku naprawdę kompetentnych tekstów dyskutujących z Jaśkowskim i innymi antyszczepionkowcami, ale wolałabym żebyś najpierw je przeczytał, potem dopiero oburzał się na niszczenie czyjegoś rzekomego autorytetu. Od razu uprzedzę ewentualny zarzut- autor tych tekstów linkuje do rozmaitych danych medycznych, więc niezależnie od jego stylu wypowiedzi, powinieneś się z nimi zapoznać zanim wrócisz do tematu szczepień. Dane o szczepionkach podam z pewnym zapasem, by uprzedzić część dalszych dyskusji (żebyś wiedział w jakie bagno wchodzisz, zanim wejdziesz), będzie zatem i o szczepionkach i o Jaśkowskim. blogdebart(*)/doktor-jaskowski-autorytet-1/blogdebart(*)/doktor-jaskowski-autorytet-2/blogdebart.pl/2009/09/08/klamcy-i-polio/blogdebart(*)-przygody-swinki-w-new-jersey/blogdebart.pl/2009/12/22/mamy-chorych-dzieci/PS Specjalnie dla ciebie znalazłam też artykuł rozpatrujący wieprzowinę pod kątem i religijnym, i naukowym, który na pierwszy rzut oka zdaje się być sensowny, ale muszę go jeszcze przeczytać cały, żeby nie przeoczyć jakichś bzdur niechcący. Jeśli cały będzie OK, to ci do niego wkleję linka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Daniel (783 punktów) | >Pozwolę sobie, Danielu, przesłać linki do kilku naprawdę kompetentnych tekstów dyskutujących z Jaśkowskim i innymi antyszczepionkowcami, ale wolałabym żebyś najpierw je przeczytał, potem dopiero oburzał się na niszczenie czyjegoś rzekomego autorytetu.
Od tego trzeba było zacząć. Tak będzie nam łatwiej. Zaraz to przeczytam
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | Faktycznie jego autorytet medyczny ma się nijak nie tyle do ogólnej wiedzy medycznej, ale do tego jak przedstawia niektóre zniekształcone ogólnodostępne fakty wobec określonego tematu szczepień jak choćby wliczając w to argument o "kocich potach" , który umiejscawia w innym wieku itp. Tylko, że ja się odniosłem do syndromu wojny zatokowej i AH1N1
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | > Tylko, że ja się odniosłem do syndromu wojny zatokowej i AH1N1> Pozdr.A skąd. Oto cytat z Twojej wypowiedzi: Cytat:Żeby było ciekawiej to: Mit czwarty: Cytat: Szczepienia oparte są na solidnej teorii na temat odporności i na praktyce"?Jak wiadomo z historii, szczepienia wprowadzono przed ponad 10 laty. Nauka na temat odporności powstała przed około 20 laty. Tak więc wóz stoi przed koniem o co najmniej 4 pokolenia. Na długo przed tym, nim poznano w ogóle system obronny organizmów, wprowadzono szczepienia. -http://reikivi.org/index.php?option=com_content&view=article&id=230:szczepienia-czyby-najwiksza-pomyka-medycyny-xx-wieku&catid=35:kontrowersje-medycyny&Itemid=63 Nie ma tu nic o syndromie wojny w zatoce, za to jest o szczepieniach. I tego się uczepiłam. Na marginesie - w tym tekście stało, że szczepienia istnieją od 130 lat, nie od 10. Co też nie za bardzo jest zgodne z prawdą, albowiem Edward Jenner swoją szczepionkę przeciw ospie podał po raz pierwszy 14 maja 1796 r.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > >Tylko, że ja się odniosłem do syndromu wojny zatokowej i AH1N1> >Pozdr.> A skąd. Oto cytat z Twojej wypowiedzi:> Cytat:Żeby było ciekawiej to: >Mit czwarty: Cytat: > Szczepienia oparte są na solidnej teorii na temat odporności i na praktyce"?Jak wiadomo z historii, szczepienia wprowadzono przed ponad 10 laty. Nauka na temat odporności powstała przed około 20 laty. Tak więc wóz stoi przed koniem o co najmniej 4 pokolenia. Na długo przed tym, nim poznano w ogóle system obronny organizmów, wprowadzono szczepienia. -http://reikivi.org/index.php?option=com_content&view=article&id=230:szczepienia-czyby-najwiksza-pomyka-medycyny-xx-wieku&catid=35:kontrowersje-medycyny&Itemid=63 > Nie ma tu nic o syndromie wojny w zatoce, za to jest o szczepieniach. I tego się uczepiłam.> Na marginesie - w tym tekście stało, że szczepienia istnieją od 130 lat, nie od 10. Co też nie za bardzo jest zgodne z prawdą, albowiem Edward Jenner swoją szczepionkę przeciw ospie podał po raz pierwszy 14 maja 1796 r.> Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.Tak , to była moja kolejna wypowiedź a raczej podany cytat. I teraz widzę odniesienie do niego. Trzeba było tak od razu. A co z tymi kolejnymi co wspomniałem wyżej? A tak na marginesie-Skoro tak dawno temu powstały szczepienia a nauka o odporności później to czy i tak jego argument nie jest sensowny?. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | >Skoro tak dawno temu powstały szczepienia a nauka o odporności później to czy i tak jego >argument nie jest sensowny?. >
Nie bardzo. Po prostu świat naukowy przeszedł od danych czysto obserwacyjnych do poznawania mechanizmów molekularnych, ale do oceny skuteczności te mechanizmy molekularne wcale niezbędne nie są. To jak z przyżeganiem czy bandażowaniem ran- robiono to już od wieków, choć dopiero stosunkowo niedawno poznano tajniki mechanizmów zakażeń i krzepnięcia krwi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | W jednym przez Ciebie podanych linków mam wrażenie wyśmiano (nie wiem czy to właściwe słowo), kwestię wpływu aluminium na organizm. Nie jest on tak obojętny na ludzki organizm -zwłaszcza w dużych ilościach. Gotowanie kwaśnych potraw w aluminowych garnkach wypłukuje czarny osad który trafia do jedzenia i zupy , dezodoranty przynajmniej te co znam pod pachy w kulce także zawierają aluminium itd. Chodzi o to że duże dawki są toksyczne. Cytat:•There have been many experimental studies on animals and on isolated cells showing that aluminium has toxic effects on the nervous system, but in almost all cases the doses of aluminium used were much higher than those occurring naturally in tissues (Gitelman 1988).- alzheimers(*)cuments_info.php?documentID=99 Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kuba K. (3909 punktów) | > W jednym przez Ciebie podanych linków mam wrażenie wyśmiano (nie wiem czy to właściwe słowo), kwestię wpływu aluminium na organizm.Proponuję nieco dogłębniej przestudiować temat, bo cytowana praca jest dość stara, a liczne prace innych badaczy nie potwierdziły korelacji aluminium - choroba Alzheimera. Opisane są za to liczne, dobrze udokumentowane czynniki ryzyka mające wpływ na prawdopodobieństwo wystąpienia wzmiankowanego schorzenia. Obfite piśmiennictwo dotyczące tematu znajdziesz na stronie Wiki poświęconej chorobie Alzheimera. > Nie jest on (wpływ aluminium na organizm - przyp. mój) tak obojętny na ludzki organizm -zwłaszcza w dużych ilościach. Gotowanie kwaśnych potraw w aluminowych garnkach wypłukuje czarny osad który trafia do jedzenia i zupy , dezodoranty przynajmniej te co znam pod pachy w kulce także zawierają aluminium itd. Chodzi o to że duże dawki są toksyczne.To wymień mi dowolną substancję, która w odpowiednio dużej dawce nie jest toksyczna - zapewniam Ciebie - nie znajdziesz takiej. Problem z ludźmi "kotwiącymi" się na jakimś wydumanym problemie jest taki, że nie potrafią tego problemu postrzec w szerszej perspektywie. Jeśli piszesz, że coś jest toksyczne, to nie używaj pojęć "dużo", czy "mało", tylko napisz konkretnie co przez to rozumiesz. Bo efekt biologiczny wywierany przez konkretną substancję pozostaje zazwyczaj w ścisłej korelacji z jej konkretną ilością. Najprostszy przykład - tlen - pierwiastek absolutnie niezbędny do życia, może być jednocześnie silnie toksyczny, jeżeli dojdzie do ekspozycji na wysokie stężenia tlenu przez odpowiednio długi czas. Czy z tego należy wnioskować, że tlen jest szkodliwy? Jeśli tak, to może przestańmy w ogóle oddychać!  Wybacz sarkazm, ale usiłuję Tobie wykazać, jakie błędy i uproszczenia popełniasz w rozumowaniu. Liliac już to zresztą kiedyś wytknęła, wskazując że masz duże kłopoty z zaakceptowaniem zarówno metodologii, jak i zasad dotyczących naukowego wnioskowania. Trudno będzie Tobie sensownie dyskutować, jeżeli nie spróbujesz w swym rozumowaniu uwzględnić takich zasad. Jeśli chcesz rozmawiać o biologii, medycynie, itp. to zacznij myśleć w określony sposób - inaczej dyskusja traci jakikolwiek sens.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Daniel (783 punktów) | Podałem cytat artykułu i nie argumentowałem kwestii Alzhaimera. Podałem cytat o toksyczności w większej dawce. Co do ilości wprowadzanej dawki zawsze będzie różnica kiedy wprowadzisz zbyt wiele aluminium a co innego jeśli wprowadzisz zbyt wiele cynku czy witaminy C itd. Więc jest różnica co w jakiej ilości wprowadzasz. Teraz skupiłem się tylko na aluminium. Nie jest to jak się odniosłem takie śmieszne, tylko trzeba rozumieć kontekst. Zdanie które było w jednym z linków było uproszczeniem sprawy. Co do osobistych uwag, jeszcze jedna i kończe z tobą rozmowę, bo zauważyłem , że masz do tego tendencję. Naucz się wreszcie proszę rozmawiać tylko na argumenty.
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kuba K. (3909 punktów) | > Teraz skupiłem się tylko na aluminium.Problem leży w tym, że skupiasz się na nieistotnych szczegółach i nie jesteś w stanie szerzej spojrzeć na problem. > Nie jest to jak się odniosłem takie śmieszne, tylko trzeba rozumieć kontekst.To pisz, proszę jaśniej, bo nie jestem jedyną osobą, której lekka bełkotliwość Twoich wypowiedzi nieco ciąży. > Zdanie które było w jednym z linków było uproszczeniem sprawy.Zamiast odwracać kota ogonem, pisz konkretnie, na temat i poprawnie językowo - wtedy nikt nie będzie miał problemów ze zrozumieniem Twoich intencji. > Co do osobistych uwag, jeszcze jedna i kończe z tobą rozmowęCóż, będę to musiał jakoś przeżyć (choć pozostanę nieutulony w żalu)  > Naucz się wreszcie proszę rozmawiać tylko na argumenty.Muszę przyznać, że w Twoich ustach powyższe zdanie brzmi dość kuriozalnie...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | >>Teraz skupiłem się tylko na aluminium. >Problem leży w tym, że skupiasz się na nieistotnych szczegółach i nie jesteś w stanie szerzej spojrzeć na problem. >>Nie jest to jak się odniosłem takie śmieszne, tylko trzeba rozumieć kontekst. >To pisz, proszę jaśniej, bo nie jestem jedyną osobą, której lekka bełkotliwość Twoich wypowiedzi nieco ciąży.
Wyjaśniłem już o co mi chodziło. Artykuł jednego z linków podał niejako wyśmianie tematu aluminium bez analizy. Do tego się przyczepiłem. Takie uproszczenia nie są dobre.
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | >W jednym przez Ciebie podanych linków mam wrażenie wyśmiano (nie wiem czy to właściwe słowo), kwestię wpływu aluminium na organizm.
Mylne wrażenie. Wyśmiano, o ile dobrze kojarzę fragment, o którym mówisz, pewne konkretne wpływy, które niektórzy przypisują niektórym związkom podawanym w konkretnych dawkach. Łatwiej by było, gdybyś zacytował fragment, który wydaje się kontrowersyjny, bym nie musiała się ponownie przez wszystkie notki przedzierać.
>Nie jest on tak obojętny na ludzki organizm -zwłaszcza w dużych ilościach. Gotowanie kwaśnych potraw w aluminiowych garnkach wypłukuje czarny osad który trafia do jedzenia i zupy , dezodoranty przynajmniej te co znam pod pachy w kulce także zawierają aluminium itd. Chodzi o to że duże dawki są toksyczne.
Oczywiście, że nie jest obojętny- dlatego mówi się zazwyczaj o konkretnych związkach chemicznych (niekiedy o różnej biodostępności i różnym wzorcu dystrybucji w organizmach) i porównuje konkretne dawki, których toksyczność niektórzy postulują. Wszystko na świecie jest w odpowiedniej dawce szkodliwe. Toksyczny jest tlen, a w odpowiedniej ilości szkodliwa jest nawet woda.
Dlatego w badaniach naukowych tak istotne jest dokładne podawanie i typu związku używanego w eksperymencie i odpowiedniego spektrum stosowanych dawek.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | > Cytat:>Najpierw proszę udowodnić swoje (?) tezy, > Ja nie postawiłem tez, ale podałem konkretne linki z konkretnymi informacjami. Poza tym cieżar dowodzenia spada na oskarżyciela a nie oskarżonego (temu co się coś zarzuca). Nie jestem winny aż nie udowodni mi się winy jakby to niejeden powiedział.Chwila, chwila, a dlaczego to mielibyśmy tu stosować zasady procedury karnej? Przecież to dyskusja, teoretycznie równorzędnych partnerów, więc należało by raczej zastosować zasady postępowania w sprawach cywilnych, gdzie trzeba dowieść swoich racji, a nie tylko zasłaniać się brakiem dowiedzenia winy. No, chyba że masz coś na sumieniu...  O reszcie Twojej wypowiedzi wolę zamilczeć - moim poprzednikom nie udało się Ciebie przekonać, więc i ja sobie odpuszczę - sprawa wydaje się być beznadziejną. Widzę jednak, że Liliac przygotowała Tobie solidną porcję rzetelnej lektury. Poczytaj więc sobie, pomyśl, a dopiero później stawaj w szranki. Póki co kiepsko Ci idzie...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | Rozmawiaj proszę na argumenty a nie w oparciu o swoje emocje, to wszystko. Chcesz coś podważyć daj dobre kontrargumenty. Ja podaję linki, cytaty, bo chcę sprawę omówić w oparciu o więcej osób i dlatego to się nazywa forum dyskusyjne. Jakby się wszyscy zgadzali to po co byłoby to forum? Co ty myślisz, że jestem specjalistą od wszystkiego? Oczywiście, że jakbyś rozmawiał ze mną z dziedziny mojego wykształcenia był by to inny poziom rozmowy niż te przez mnie poruszane, ale nie rozmawiam tu o tym co wiem ,ale o tym co chcę poddać pod dyskusję i nie dyskutuję tu także jako człowiek z zachowawczą postawą, ale prowokuję, bo tylko dzięki temu ludzie są w stanie bardziej, zaznaczam bardziej mobilizować się do szukania czegoś , ale to powinieneś wiedzieć. Szukam wiedzy, analizuję ją, myślę. Jak nie masz żadnej albo jest ona przesączona osobistymi uwagami, to daruj sobie bo zwyczajnie cię zignoruję.
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
>Więc o co ci chodzi? O to, by portal Racjonalista.pl nie "skupiał się" na bzdetach. A te strony, które przytoczyłeś to śmieci, niestety... Albo rozmawiamy poważnie, albo oszołomsko. Wybór należy do Ciebie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | >>Więc o co ci chodzi? >O to, by portal Racjonalista.pl nie "skupiał się" na bzdetach. A te strony, które przytoczyłeś to śmieci, niestety... Albo rozmawiamy poważnie, albo oszołomsko. Wybór należy do Ciebie. > Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Po pierwsze nikt ci nie każe ze mną rozmawiać. Po drugie chyba nikt nie dał ci prawa wypowiadać się za każdego uczestnika tego forum. Po trzecie to dość subiektywne przekonanie co się uznaje za "bzdet" a co nie. Skoro nie uznajecie Boga to czy pisanie artykułów przeciw Biblii nie jest z waszego punktu widzenia "bzdetem"? Po prostu daj sobie proszę spokój z osobistymi uwagami. Albo rozmawiasz, bo chcesz ukazać jakieś ciekawe argumenty i poszerzyć czyjąś wiedzę, albo nie. Jeśli tracisz zbyt szybko cierpliwość, to jest cała gama ćwiczeń relaksacyjnych. Nie trwoń proszę mojego czasu na takie kwestie jak ta.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Alicja Duda (25557 punktów) | Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników. > Zmień politykę, głosuj na kobiety.
Wszystkie, czy można zostawić cytat do którego się odnoszę?
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Wszystkie, czy można zostawić cytat do którego się odnoszę? Tylko niezbędny cytat.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
>Po pierwsze nikt ci nie każe ze mną rozmawiać. Prawda. >Po drugie chyba nikt nie dał ci prawa wypowiadać się za każdego uczestnika tego forum. Wypowiadałam się wyłącznie za siebie i moim własnym postrzeganiu tego portalu. >Po trzecie to dość subiektywne przekonanie co się uznaje za "bzdet" a co nie. Istotnie. W moim odczuciu bzdetem jest zamieszczanie wypowiedzi (własnych bądź cudzych) niemających pokrycia w rzeczywistości. Jak to o szczepieniach. >Skoro nie uznajecie Boga to czy pisanie artykułów przeciw Biblii nie jest z waszego punktu widzenia "bzdetem"? Ja nie jestem "wy". Ja jestem ja. Uważam, że nie, ponieważ Biblia jest książką o wielkim wpływie na społeczeństwa, religia jako taka niezależnie od odmiany jest zjawiskiem społecznym o bardzo szerokim zasięgu, stąd pisanie o nich jest zasadne. >Po prostu daj sobie proszę spokój z osobistymi uwagami. Czasem się nie da oddzielić poglądu od osoby, ale proszę bardzo. Pamiętaj, że jeśli piszę o jakiejś wypowiedzi "bzdura", to jest to o wypowiedzi, nie o Tobie. >Albo rozmawiasz, bo chcesz ukazać jakieś ciekawe argumenty i poszerzyć czyjąś wiedzę, albo nie. Właśnie to robię. Pytanie, czy ktoś chce skorzystać. Pamiętaj też, że jeśli piszę coś i nie powołuję się na wikipedię, to znaczy że opieram się na własnej zdobytej wiedzy. Nie na wszystko muszę znaleźć cytat w Internecie. Mam dużo lat i dużo wiem, więc bądź uprzejmy czasem mi zaufać. Nie zamierzam łgać i pisać czegoś, co nie jest prawdą tylko po to, żeby Ci dokuczyć. >Jeśli tracisz zbyt szybko cierpliwość, to jest cała gama ćwiczeń relaksacyjnych. I kto tu przed chwilą marudził o osobistych uwagach? Nie stosuję magii. >Nie trwoń proszę mojego czasu na takie kwestie jak ta. I vice versa, amen. >Pozdrawiam Z wzajemnością.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | >Mam dużo lat i dużo wiem, więc bądź uprzejmy czasem mi zaufać. Nie zamierzam łgać i pisać czegoś, co nie jest prawdą tylko po to, żeby Ci dokuczyć.
Nawet tzw. autorytety z wieloletnią wiedzą i wiekiem kłamią, więc nie obraź się, ale badania , ilustracje byłyby wskazane na poparcie twojego stanowiska. Po drugię bardzo proszę Cię o to byś się odnosiła do argumentów dając kontrargumenty. Inaczej mnie zniechęcasz i czy tego chcę czy nie , nie jestem w stanie czytać twojego postu. Zmienić zdanie do czegoś jest bardzo trudno, a "bzdety" jak już wspomniałem to rzecz bardzo subiektywna i dopiero uznane za jako takie po procesie myślowym, który doszedł do takiego wnioskumogą być tak oznaczone. Nie traktuj proszę mojego umysłu jak traktujesz swój. Mamy inne doświadczenia, wiedzę, drogę itd. Kontrargumenty są mile widziane ,ale proszę daj spokój z całym wkurzaniem się itd. Daj mi czas na analizę a jak wygaduję piramidalne bzdury to też mi daj czas. Nie jest łatwo zmieniać zdanie a umysł walczy. Zrozum proszę ten subtelny aspekt naszej psychiki. W końcu i ty pewnie kiedyś się myliłaś w tym czy owym. Może nawet nadal tkwisz w czymś nieprawdziwym tylko o tym nie wiesz. To skomplikowany świat a manipulacji i stosowania psychologii manipulacji bez liku.
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Kuba K. (3909 punktów) | > Proszę: www.frech.pl/szczep1.html Poniżej krytyki.Powodowany troską o własne zdrowie psychiczne niechętnie odwiedzam strony podobne do wspomnianej powyżej. Ale tym razem zerknąłem z czystej ciekawości i osobiście przekonałem się, iż użyte przez Ciebie określenie "dno" było i tak nad wyraz łagodne. Co za stek bzdur, przeinaczonych półprawd, dyletanctwa i skrajnej ignorancji! Powoli przestaję się dziwić poziomowi niektórych dyskutantów - jeżeli ktoś nie potrafi oddzielić ziarna od plew i ze względu na brak elementarnej wiedzy nie może krytycznie odnieść się do prezentowanych treści, to siłą rzeczy będzie powtarzał te bzdury święcie przekonany, że są to prawdy jedyne i nienaruszalne. To zresztą stawia pod znakiem zapytania sens całej dyskusji - obawiam się, że często wiedza zderza się tu z wiarą w czystej postaci, a z wiarą w cokolwiek trudno jest dyskutować ze względu na brak jakiejkolwiek wspólnej płaszczyzny, na której rzeczona dyskusja mogłaby się odbywać. Wiele osób obecnych na tym portalu dysponuje rzetelną wiedzą i uczciwie stara się prostować pokrętne tory myślowe nawiedzonych zwolenników przedziwnych teorii, nie wiem jednak, czy nie jest to czysto syzyfowa praca... PS Na wspomnianej stronie polecam zakładkę poświęconą energetyce jądrowej. Tyle, że wcześniej sugerowałbym usadowienie się w fotelu i zapięcie pasów (aby z rzeczonego fotela nie spaść z wrażenia w trakcie lektury). Pisma typu Fakt, czy Superekspres mogą w porównaniu ze wspomnianą stroną śmiało uchodzić za rzetelne źródła
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kontrast (1042 punktów) |
Napisałem tu na temat mojego stanowiska w sprawie. Nie mam pojęcia o czym mowa. W sprawach naukowych ograniczam swoje wypowiedzi do minimum, tylko tam, gdzie zdobyłem informację z kilku źródeł i mogę zająć jakieś stanowisko mówię z przekonaniem, ale stanowczych twierdzeń nie można mieć nigdy, bo ciągle są nowe badania. Im więcej niezależnych ośrodków badawczych coś zgodnie twierdzi, tym większa wiarygodność jakiegoś wniosku. Wikipedia nie może być traktowana jako podstawowe źródło informacji. Ja od niej zwykle zaczynam, żeby zobaczyć o co w ogóle chodzi. To taki spis zagadnień do dalszych analiz, oczywiście jeśli jest coś w oficjalnych encyklopediach sygnowane przez wiarygodnych naukowców, to przedkładam to nad źródła internetowe. Zresztą mam wypracowaną, prakseologiczną metodę poszukiwania informacji opartą na różnych technikach wyciągania istotnych treści z jakichś długich elaboratów. Jeśli znamy jakiś temat to nie potrzeba czytać jakiejś "cegły" od dechy do dechy tylko poznając metodykę przekazu autora wyławiać kluczowe zdania. W ten sposób w jeden wieczór można zapoznać się z wnioskami naukowymi pomijając nieistotne dygresje i szczegóły. Są bowiem autorzy lejący wodę do tego stopnia, że w książce na 700 str. jest może 10 str. konkretnej treści. To samo z netem, ale to kwestia wprawy. Niektórych zdradza już sam język i mowa ciała. Jak ktoś za bardzo nagina naukę do swojej teorii, to choćby miał tytuły profesorskie ląduje w koszu. Wywalam zwykle wszystkich, którzy interpretują całościowo wszystkie zjawiska z przedrostkiem "samo". Jak ktoś dopatruje się jakichś tajnych eksperymentów w US Army, wchodzi na listę podejrzanych o teorię spiskową. Niestety racjonaliści w niektórych tematach też są na wylocie. Po takiej weryfikacji lista pewniaków jest skromna. Apologia żydowsko-islamskiego przepisu o zakazie jedzenia wieprzowiny, mało mnie interesuje, a niektóre rzeczy jak widzę są obśmiewane. Nie znam się na temacie, być może prawda leży po środku. Może wieprzowina nie jest zbyt zdrowa jak wszystko w nadmiarze. Starzy ludzie ze wsi bardzo często żyli w biedzie i mięso jedli tylko w niedziele i święta. Wielu z nich dożywa sędziwego wieku. Moim zdaniem, ale jest to jedynie przypuszczenie ludzie są raczej roślinożerni, a mięso powinno stanowić tylko uzupełnienie diety. Szczególnie przy siedzącym trybie życia (samochód, biuro, komputer, TV). Wieprzowina, badana przez odpowiednie jednostki nie ma już raczej pasożytów. Całkiem surowego mięsa wieprzowego już się dzisiaj chyba nikt nie odważy jeść. Nie przejmowałbym się tak bardzo tą szkodliwością. Jak jesteś Żydem, czy wyznawcą islamu to zobowiązuje Cię przestrzeganie tego przepisu z posłuszeństwa prawu (dla mnie chrześcijanina jest to ST). To w dzisiejszej sytuacji ma znaczenie bardziej kulturowe niż medyczne. Zresztą wielu Żydów już się do tego nie stosuje tak ściśle. Homeopatia to jest takie czary mary. Wpuszczają kroplę czegoś na cały kontener wody, potem potrząsają tą wodę określoną liczbę razy, wlewają do butelek i sprzedają jako lek. Zasada "czym się strułeś tym się lecz". Więc jak masz rozwolnienie wpuszczą do tego kontenera kroplę laksigenu. Niektórzy rano po imprezie twierdzą, że ta teoria to prawda  Żeby się totalnie nie ośmieszać to teraz z tej wody robią różne syropy i jak nakleją, że homeopatyczne to się lepiej sprzedaje. Właściwie, czy nakleją taką nalepkę na takiej potrząsanej wodzie, czy zwykłej kranówie nie ma szansy, żeby się ktoś połapał. Biznes jest biznes. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > Wieprzowina, badana przez odpowiednie jednostki nie ma już raczej pasożytów. Całkiem surowego mięsa wieprzowego już się dzisiaj chyba nikt nie odważy jeść. Nie przejmowałbym się tak bardzo tą szkodliwością.> Jak jesteś Żydem, czy wyznawcą islamu to zobowiązuje Cię przestrzeganie tego przepisu z posłuszeństwa prawu (dla mnie chrześcijanina jest to ST). To w dzisiejszej sytuacji ma znaczenie bardziej kulturowe niż medyczne. Zresztą wielu Żydów już się do tego nie stosuje tak ściśle.A jednak epidemie się zdarzają, więc ? Cytat:Pojawienie się serotypu A/H1N1 wirusa grypy świń na terenie Meksyku w kwietniu 2009 r. oraz wywołanie przez niego zachorowań u ludzi stworzyło realne zagrożenie wystąpienia epidemii lub nawet pandemii tej choroby. Zaistniało prawdopodobieństwo wystąpienie shiftu antygenowego i pojawienia się nowego subtypu wirusa- www.portal(*)er-62009/1253-grypa-swin-ah1n1 -zagrozeniem-zoonotycznym-dla-czlowieka Cytat:W środę potwierdzono pierwszy przypadek wirusa A/H1N1 w Polsce. Wykryto go u 58-letniej kobiety, która 2 maja przyleciała do Polski z USA. O tym, czym jest tajemniczy wirus, na który zachorowało już 1658 osób w 23 krajach, a zmarło - 30- wiadomosci(*)N1,wid,11072451,wiadomosc.html Jak już napisał wcześniej mój rozmówca p. Czaplicka: Cytat: Świnia jest najbardziej podobna do człowieka wśród zwierząt domowych. Jest to jej zaletą jako pożywienia, i równocześnie sporym zagrożeniem. Świnie stanowią swoisty "mikser" dla drobnoustrojów . Oczywiście dodała, że według niej mięso to nie jest szkodliwe (w określonym kontekście), ale moim zdaniem reguły co do standardów są łamane i dlatego czasami mamy to co mamy. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kontrast (1042 punktów) | A jest w ogóle coś zdrowego? Proponuję zabawę. Wybrać sobie jakiś produkt i poszukać w necie "szkodliwość (nazwa produktu)", chyba na prawie każdy się znajdzie ktoś twierdzący, że to szkodzi. Jak nie wszystkim, to jakimś alergikom. No to się zabawmy wbijam w Google: "szkodliwość mleka" i proszę "Mleko: biały morderca". O ja... nie będę tego czytał. Dobra, co teraz? Hmm...  nie, lepiej nie wiedzieć, trzeba coś jeść.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Kuba K. (3909 punktów) | > >Nie przejmuj się Danielu> Staram się nie przejmowaćA myślę, że powinieneś - Twoja wyjątkowa zdolność do wynajdywania skrajnie oszołomskich stron w necie przy jednoczesnej niechęci do rzetelnej wiedzy, wydaje się być dość niepokojąca. Mało było Tobie wstydu i upokorzenia jakiego zaznałeś ostatnio dyskutując z paroma osobami na temat wyrostka robaczkowego, świń, toksyn itd., więc postanowiłeś poruszyć oklepany temat szczepień. Chyba nie przemyślałeś do końca sprawy, ale cóż - sam chciałeś. > Cytat:Nawet zdrowe organizmy żołnierzy amerykańskich nie wytrzymały zmasowanych szczepień i zostały trwale okaleczone chorobą autoimmunologiczną zwaną Syndromem Wojny Zatokowej (Hotopf M et al. BMJ. 2000, 320:1363-1367; raport komisji ekspertów Kongresu USA z 17 listopada 2008) konkluduje, że syndrom ten jest realną chorobą i jest skutkiem wystawienia żołnierzy na działanie czynników chemicznych i szczepień przeciw gazom porażającym system nerwowy. Zatem liczenie, że duża kondensacja szczepień będzie bezpieczna dla małych dzieci przeczy logice i doświadczeniom medycyny (...). Jeżeli już coś cytujesz, to zadaj sobie trud dotarcia do źródła cytatu, a pisząc komentarz, bądź przepisując czyjeś fantasmagorie, zastanów się nad ich sensem. Gdybyś dotarł na strony BMJ i zadał sobie trud prześledzenia dyskusji związanej z cytowanym artykułem, to być może nie cytowałbyś bezkrytycznie i nie wygłaszał kompletnie pozbawionych sensu komentarzy. Pracy Hotopfa zarzucano błędy metodologiczne i posługiwanie się niepełnymi danymi, już nie mówiąc o tym, że Twój komentarz nijak się ma do jej treści i zawiera elementy z gatunku czystej fantastyki. Jak choćby poniższy fragment: > syndrom ten jest realną chorobą i jest skutkiem wystawienia żołnierzy na działanie czynników chemicznych i szczepień przeciw gazom porażającym system nerwowyPoczątek OK - przyjmijmy, że to faktycznie konkretna choroba. Narażenie na czynniki chemiczne było - podejrzewano wręcz, że głównym sprawcą tajemniczej choroby był kontakt żołnierzy ze znacznymi ilościami pyłu zawierającego zubożony uran, pochodzący ze stosowanej amunicji podkalibrowej. Ale końcówka tego stwierdzenia, to chyba jakieś nieporozumienie (coś jak wyrostek robaczkowy będący częścią jelita cienkiego  ). O ile się nie mylę, to żołnierze walczący w tej wojnie (a i to nie wszyscy) byli szczepieni przede wszystkim przeciw chorobom zakaźnym mogącym być użytym jako broń biologiczna, bądź po prostu występującym lokalnie w rejonie zatoki. Z tymi gazami coś się Tobie ewidentnie pomerdało. Gazy porażające system nerwowy (np. tabun, czy sarin) należą do BŚT (bojowych środków trujących) opartych na związkach fosforoorganicznych . Mechanizm działania tych środków jest znany - są tzw. nieodwracalnymi inhibitorami acetylocholinesterazy i mowy nie ma, aby się przed ich działaniem zabezpieczyć jakimikolwiek szczepieniami. Natomiast jeżeli już chcesz koniecznie wiązać szczepienia przeciw chorobom zakaźnym z syndromem wojny w zatoce to wypadało by zadać dwa podstawowe pytania - po pierwsze, czy żołnierzy szczepiono zgodnie z zasadami, tzn. z zachowaniem odpowiedniego odstępu czasu pomiędzy kolejnymi szczepionkami (bo mogłoby się okazać, że nie szczepionki były winne, a niewłaściwy sposób w jaki je zaaplikowano), zaś po drugie - jakie by były efekty, gdyby tych żołnierzy nie zaszczepiono, a nieprzyjaciel użyłby na dużą skalę broni bakteriologicznej. Choć nawet by chyba nie musiał jej używać, bo w większości wojen toczonych przez człowieka znacznie więcej wojska tracono wskutek chorób niż wskutek ostrzału nieprzyjaciela. > Cytat: Szczepienia oparte są na solidnej teorii na temat odporności i na praktyce"?Jak wiadomo z historii, szczepienia wprowadzono przed ponad 10 laty. Nauka na temat odporności powstała przed około 20 laty. Tak więc wóz stoi przed koniem o co najmniej 4 pokolenia. Na długo przed tym, nim poznano w ogóle system obronny organizmów, wprowadzono szczepienia. (...) Kulą w płot! Pomijam błąd (winno być chyba 100, a nie 10 lat, bo cytat w formie powyższej jest kompletnie bez sensu). Argument jest co najmniej chybiony, bo zakłada, że aby coś zadziałało, to koniecznie musi być dokładnie opisany i zrozumiany mechanizm działania. A tak oczywiście nie jest - człowiek pierwotny rozpalał ogień pocierając o siebie dwa kawałki drewna, choć nie miał pojęcia o fizyce i tarciu, a Chińczycy wynaleźli i wykorzystywali proch nie potrafiąc opisać zachodzących w czasie wybuchu reakcji chemicznych. Tak samo prekursorzy szczepień, tacy jak Jenner, czy Pasteur nie musieli znać "od podszewki" immunologii. Posługiwali się obserwacją, doświadczeniami i zdolnością naukowego rozumowania. Mieli dar obserwacji i potrafili kojarzyć fakty , a także wyciągać wnioski. Szczepionka przeciw ospie wyeliminowała praktycznie tę chorobę zanim jeszcze immunologia rozwinęła skrzydła - to jest zresztą bardzo dobry przykład świadczący o czystej głupocie przeróżnych oszołomów wypowiadających się przeciw szczepieniom ochronnym. Jeśli kogoś nie przekonują naukowe statystyki i czuje wstręt do rzetelnej wiedzy, to proponuję skorzystać choćby z ksiąg parafialnych (niektórym takie źródło powinno wyjątkowo odpowiadać, jako odpowiednio "uświęcone") i postudiować rejestry narodzin i zgonów. Możesz się naocznie przekonać jaka była przed epoką masowych szczepień umieralność dzieci w pierwszej dekadzie życia. To uległo radykalnej zmianie właśnie po masowym wprowadzeniu szczepień i do dziś znajduje potwierdzenie. Są wiarygodne dane WHO na temat czynników skokowo poprawiających statystyki dotyczące zgonów najmłodszych w krajach tzw. "trzeciego świata". Okazuje się, że najważniejszymi czynnikami są zapewnienie ludziom czystej wody pitnej i objęcie jak największej ilości dzieci szczepieniami ochronnymi - reszta jest już mniej ważna. Proponowałem już Tobie, abyś uzupełnił wiedzę i zanim coś napiszesz nieco się zastanowił. Propozycję ponawiam, bo niewiele się w Twoich wypowiedziach zmieniło.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | Cytat:>>>Nie przejmuj się Danielu >>Staram się nie przejmować >A myślę, że powinieneś - Twoja wyjątkowa zdolność do wynajdywania skrajnie oszołomskich stron w necie przy jednoczesnej niechęci do rzetelnej wiedzy, Chyba nie czytasz moich postów. Przyznałem, że: -świnia się poci choć wikipedia wprowadziła mnie w błąd -przyznałem, że Jaśkowski popełnił pomyłki... Tak więc korzystam z rzetelnej wiedzy, bo to dzięki niej się sprostowałem. Tak więc to co napisałeś jest potwierdzeniem zafałszowanej przez ciebie treści. Po drugie wyszukiwanie różnych opini jest dobrą metodą do ich sprawdzenia i ciekawym przyczynkiem do dyskusji. Ja się także potem zdobytą i przeanalizowaną wiedzą dzielę. Jak ci to nie odpowiada, to nikt cię nie zmusza do uczestnictwa w rozmowie ze mną. Nie trwoń proszę więcej mojego czasu na takie osobiste insynuacje, bo je zaznaczę że są nie natemat i po kilku zwrotach dalej nie przeczytam. Cytat:wydaje się być dość niepokojąca. Mało było Tobie wstydu i upokorzenia jakiego zaznałeś ostatnio dyskutując z paroma osobami na temat wyrostka robaczkowego, świń, toksyn itd., więc postanowiłeś poruszyć oklepany temat szczepień. Chyba nie przemyślałeś do końca sprawy, ale cóż - sam chciałeś. > Ty chyba nie rozumiesz istoty zdobywania wiedzy. Poszukuję jej bo lubię. Co z tego że ktoś mi da cięgi. Takie cięgi są słodkie jak po nich dojdziesz do odkrycia lepszej wiedzy lub jej zweryfikowania. Ty nie umiesz się może wznieść nad proste twierdzenie upokorzenia by zobaczyć cel jaki się za tym kryje a ja tak. Bez pracy nie ma kołaczy. Wiele osób tylko wypiera wiadomości, zatyka uszy a ja idę do przodu. To prawda, że nie we wszystkim się zgadzam jak np. w kwestii CMAH która ma plus i minusy, ale nie pomijam innej wiedzy co już udowodniłem. Świat jest ogromny a wiedzy mnóstwo. Mnóstwo też zakłamania. I tak trzeba samemu wybrać czemu się wierzy. Cięgi słowne to mała cena. Nie marnuj więcej proszę mojego czasu na omawianie tego ponownie. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | Dostrzegam, że potrafisz przyznać się do błędów i między innymi dlatego z Tobą dyskutuję. Ale dostrzegam też w Twoich postach nieracjonalny upór (vide czas, jaki zajęło Tobie uporządkowanie wspomnianej "świńskiej sprawy") i trochę śmieszną walkę w obronie "prawd", które nie mają szans się obronić. Nie jesteś w mojej ocenie tzw. "przypadkiem beznadziejnym", bo w takim wypadku w ogóle bym z Tobą nie dyskutował. Z fanatykami utwierdzonymi w swych przekonaniach staram się nie dyskutować, bądź ograniczyć takową dyskusję do niezbędnego minimum, postrzegając rzecz całą jako zwykłą stratę czasu. Tobie po prostu brakuje wiedzy, nie brakuje zaś dobrych chęci, co więcej - dajesz się przekonać i potrafisz przyznać rację oponentowi. Dlatego uważam, że mimo wszystko warto czasem zająć stanowisko będące odpowiedzią na Twoje posty. Nie masz się co obrażać, nawet jeśli od czasu do czasu wyrwie mi się jakaś drobna złośliwość pod Twoim adresem - traktuj najlepiej takowe jako swego rodzaju figury stylistyczne z mojej strony, wtrącane po to, aby nieco "przyprawić" wypowiedź. Co do szukania prawdy w różnych miejscach - pozornie masz rację. Ale po co jej szukać tam, gdzie prawdopodobieństwo znalezienia jest nikłe? Istnieją setki stron zawierających rzetelne informacje, istnieją tony literatury, istnieją wreszcie osoby dysponujące rzetelną wiedzą. Czemuż więc nie skorzystać z takich źródeł, miast wynajdywać te, gdzie głosi się skrajne poglądy i zwykłe brednie? Przecież to kłóci się ze zdrowym rozsądkiem! A tak jeszcze w kwestii Twojego postu i moich zarzutów dotyczących jego treści - może jednak odniósł byś się do meritum? Szczególnie jestem ciekaw tej szczepionki przeciwko gazom bojowym, o której byłeś łaskaw wspomnieć...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > Ale po co jej szukać tam, gdzie prawdopodobieństwo znalezienia jest nikłe? Istnieją setki stron zawierających rzetelne informacje, istnieją tony literatury, istnieją wreszcie osoby dysponujące rzetelną wiedzą. Czemuż więc nie skorzystać z takich źródeł, miast wynajdywać te, gdzie głosi się skrajne poglądy i zwykłe brednie? Przecież to kłóci się ze zdrowym rozsądkiem!> A tak jeszcze w kwestii Twojego postu i moich zarzutów dotyczących jego treści - może jednak odniósł byś się do meritum? Szczególnie jestem ciekaw tej szczepionki przeciwko gazom bojowym, o której byłeś łaskaw wspomnieć...  > Szukam wszędzie. Bez dyskusji człowiek może pozostać czasem ślepy mimo widzenia dwóch punktów argumentacji a co dopiero ktoś kto wiele lat żył w jakmś przekonaniu. Myślisz że łatwo jest zmienić punkt widzenia? Dopiero wspólna analiza i krytyka i naprawdę szczere chęci może do czegoś doprowadzić i oszczędza czas. Jeden znajdzie jedno inny znajdzie drugie i coś wtedy można z tym począć. To tyle. Jesli chodzi o twoją interpretację i informację co do gazów bojowych to zapytałem cię, czy ten raport był całkowicie błędny i czy napewno były to gazy bojowe a nie złe oddziaływanie szczepionki. Coś w tym stylu o ile pamiętam. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | > Jesli chodzi o twoją interpretację i informację co do gazów bojowych to zapytałem cię, czy ten raport był całkowicie błędny i czy napewno były to gazy bojowe a nie złe oddziaływanie szczepionki. Coś w tym stylu o ile pamiętam.Nie wymiguj się od odpowiedzi - pytam konkretnie - co miałeś na myśli pisząc (cytując?) te słowa: Cytat:syndrom ten jest realną chorobą i jest skutkiem wystawienia żołnierzy na działanie czynników chemicznych i szczepień przeciw gazom porażającym system nerwowy (podkreślenie moje) Bo ja uważam, że "szczepienia przeciw gazom porażającym system nerwowy" to wierutna bzdura - nie ma czegoś takiego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > >Jesli chodzi o twoją interpretację i informację co do gazów bojowych to zapytałem cię, czy ten raport był całkowicie błędny i czy napewno były to gazy bojowe a nie złe oddziaływanie szczepionki. Coś w tym stylu o ile pamiętam.> Nie wymiguj się od odpowiedzi - pytam konkretnie - co miałeś na myśli pisząc (cytując?) te słowa:> Cytat:syndrom ten jest realną chorobą i jest skutkiem wystawienia żołnierzy na działanie czynników chemicznych i szczepień przeciw gazom porażającym system nerwowy (podkreślenie moje) > Bo ja uważam, że "szczepienia przeciw gazom porażającym system nerwowy" to wierutna bzdura - nie ma czegoś takiego.Cytowałem o ile pamiętam. Dla przykładu istnieje coś takiego jak szczepienia przeciw gazom- jmm.sgmjournals.org/cgi/reprint/5/4/467.pdf Cytat:SEVERAL vaccines have been developed against the gas-gangrene group Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kuba K. (3909 punktów) | > >Nie wymiguj się od odpowiedzi - pytam konkretnie - co miałeś na myśli pisząc (cytując?) te słowa:> > Cytat:syndrom ten jest realną chorobą i jest skutkiem wystawienia żołnierzy na działanie czynników chemicznych i szczepień przeciw gazom porażającym system nerwowy (podkreślenie moje) > >Bo ja uważam, że "szczepienia przeciw gazom porażającym system nerwowy" to wierutna bzdura - nie ma czegoś takiego.> Cytowałem o ile pamiętam. Dla przykładu istnieje coś takiego jak szczepienia przeciw gazom- jmm.sgmjournals.org/cgi/reprint/5/4/467.pdf> Cytat:SEVERAL vaccines have been developed against the gas-gangrene group > Pozdr.Człowieku, jeszcze raz grzecznie Ciebie proszę - przestań się ośmieszać i włącz myślenie. Ja Ciebie pytam o szczepionkę przeciw gazom bojowym, o której napisałeś w jednym ze swoich postów (nieistniejącą), a Ty mi serwujesz link do artykułu traktującego o zgorzeli gazowej. Do takowej zgorzeli (zakażenia wywołanego przez bakterie beztlenowe z rodzaju Clostridium) odnosi się też powyższy cytat! Co to ma u licha wspólnego z gazami bojowymi? Daniel, czy Ty masz w ogóle jakieś wykształcenie? Bo wypisujesz takie pierdoły, że moja 11 letnia córka, to przy Tobie ocean wiedzy i rozsądku!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | Tutaj masz temat gazów bojowych- portalwied(*)odki_bojowe_trujace,haslo.htmlI dalej "Szczepionka miała chronić przed skutkami potencjalnego ataku bronią chemiczną i biologiczną, jednak jej efekty uboczne nie są znane i mogą okazać się tak samo groźne w skutkach. Wielu weteranów nadal twierdzi publicznie, że zaszczepiono ich eksperymentalnym preparatem bez ich wiedzy. " "Bristow otrzymał standardowy zestaw szczepionek i leków ochronnych. Otrzymał też dwie szczepionki oznaczone napisem "biologiczna". Zawartość obu była ściśle tajna - do tego stopnia, że dotychczas nie jest ona znana. Bristow sądzi, że mogły one zawierać cytokininy - rodzinę sześciu eksperymentalnych leków, opracowanych rzekomo w laboratoriach broni chemicznej i biologicznej w Porton Down. Cytokinyny są chemicznymi "posłańcami", poruszającymi się wśród komórek ciała. Między innymi identyfikują obce ciała, gdy te zaczynają atakować organizm i uruchamiają system immunologiczny, który natychmiast zwalcza infekcję. Zapytany, czy leki, które otrzymał, mogły być lekami eksperymentalnymi, Bristow odparł: "Właśnie tak myślę". Dodał też, że wielu żołnierzy otrzymało dwie lub trzy szczepionki różnych cytokin. Zły stan zdrowia Bristowa - jak sam przypuszcza - wynika z interakcji broni chemicznej i eksperymentalnego, nie do końca przebadanego leku. Przypuszczenia Bristowa potwierdził inny weteran z Zatoki. Angus Parker. Zanim wstąpił do armii, pracował w szpitalu jako technik laboratoryjny. " "Brytyjskie Ministerstwo Obrony nie przyznaje się do opublikowania tajnych - i prawdopodobnie eksperymentalnych - szczepionek uczestnikom wojny w Zatoce. Prawda jest jednak znacznie bardziej niepokojąca. Na zadane pytanie jednego z członków Komitetu Obrony ze "spotkania za zamkniętym drzwiami": "Do ilu szczepionek nie możemy się przyznać?", wiceadmirał Ravell odpowiedział: "Prawdopodobnie do pięciu lub sześciu". Ta wymiana zdań niezbicie dowodzi dużej liczby skarg ze strony weteranów wojny w Zatoce, a także tego, że Ministerstwo nie mówi na temat szczepionek całej prawdy. " ( www.insomn(*)om_wojny_w_zatoce-t215547.html ) Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Daniel (783 punktów) | > Człowieku, jeszcze raz grzecznie Ciebie proszę - przestań się ośmieszać i włącz myślenie.Daj mi czas. Wszystko muszę przestudiować na swój własny sposób. Wreszcie uznano długo oczekiwaną zmianę na Wikipedii- uznana przez redaktora. ŚWINIA SIĘ WRESZCIE POCI pl.wikipedia.org/wiki/Świnia_domowaPozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > Wreszcie uznano długo oczekiwaną zmianę na Wikipedii- uznana przez redaktora. ŚWINIA SIĘ WRESZCIE POCI  > pl.wikipedia.org/wiki/Świnia_domowaCieszę się  Tylko linki jeszcze pomylili- ten z atlasu z tym z artykułem, ale to już drobiazg, bo konkluzje obu były podobne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | >Gdybyś dotarł na strony BMJ i zadał sobie trud prześledzenia dyskusji związanej z cytowanym artykułem, to być może nie cytowałbyś bezkrytycznie i nie wygłaszał kompletnie pozbawionych sensu komentarzy. Pracy Hotopfa zarzucano błędy metodologiczne i posługiwanie się niepełnymi danymi,
Cytat poproszę, bo jeśli go nie masz, to jest to tylko twoje zdanie. Dalej bowiem piszesz:
>Natomiast jeżeli już chcesz koniecznie wiązać szczepienia przeciw chorobom zakaźnym z syndromem wojny w zatoce to wypadało by zadać dwa podstawowe pytania - po pierwsze, czy żołnierzy szczepiono zgodnie z zasadami, tzn. z zachowaniem odpowiedniego odstępu czasu pomiędzy kolejnymi szczepionkami (bo mogłoby się okazać, że nie szczepionki były winne, a niewłaściwy sposób w jaki je zaaplikowano), zaś po drugie - jakie by były efekty, gdyby tych żołnierzy nie zaszczepiono, a nieprzyjaciel użyłby na dużą skalę broni bakteriologicznej. Choć nawet by chyba nie musiał jej używać, bo w większości wojen toczonych przez człowieka znacznie więcej wojska tracono wskutek chorób niż wskutek ostrzału nieprzyjaciela.
Bez sensu byłyby te pytania gdybyś był 100 procentowo pewny , że raport Hotopfa był faktycznie kompletnie błędny
>Kulą w płot! Pomijam błąd (winno być chyba 100, a nie 10 lat, bo cytat w formie powyższej jest kompletnie bez sensu). Argument jest co najmniej chybiony, bo zakłada, że aby coś zadziałało, to koniecznie musi być dokładnie opisany i zrozumiany mechanizm działania. A tak oczywiście nie jest - człowiek pierwotny rozpalał ogień pocierając o siebie dwa kawałki drewna, choć nie miał pojęcia o fizyce i tarciu,
Nie sądzisz, że porównywanie tarcia kawałka drewna do kwestii obrony układu immunologicznego jest dość nieadekwatne? Czasem robi się eksperymenty na zwierzętach w związku ze szczepionkami przy czym czasem umierają. To nie to samo co poparzenie, choć rozumiem co chciałeś uargumentować. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
>Cytat poproszę, bo jeśli go nie masz, to jest to tylko twoje zdanie. A może tak trochę zaufania do wiedzy rozmówcy? Rozmówca jest fachowcem w danej dziedzinie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | >>Cytat poproszę, bo jeśli go nie masz, to jest to tylko twoje zdanie. >A może tak trochę zaufania do wiedzy rozmówcy? Rozmówca jest fachowcem w danej dziedzinie.
Ja akurat nie mam nic przeciwko temu, aby Daniel domagał się cytatów (choć mógłby sam zadać sobie trud pogrzebania w temacie, a nie czekać na gotowe), bo rozumiem pewną nieufność w stosunku do przeróżnej maści "fachowców" objawiających się czasem na forum. Problem jest jednak w tym, że wspomniany Daniel ma kłopot z weryfikacją owych cytatów, bo z racji dziurawej wiedzy trudno mu się odnieść do treści w nich zawartych. Prace naukowe, szczególnie gdy są to pojedyncze doniesienia, należy traktować z pewną ostrożnością, przynajmniej do czasu, gdy prezentowane w nich poglądy znajdą potwierdzenie w pracach innych badaczy. Ale to rzecz tak oczywista, że chyba niepotrzebnie o tym w ogóle wspominam...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | >>Cytat poproszę, bo jeśli go nie masz, to jest to tylko twoje zdanie. >A może tak trochę zaufania do wiedzy rozmówcy? Rozmówca jest fachowcem w danej dziedzinie. > Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu. Z zaufaniem w dzisiejszym świecie bardzo kiepsko. Jak poda imię i nazwisko i jakąś książkę którą napisał w tej dziedzinie to może i bym się zastanowił. Nieuważasz, że byłoby wtedy łatwiej? Może jest specjalistom ale dokładnie od czego... ?
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | > Może jest specjalistom ale dokładnie od czego... ?Nie jestem specjalistą od języka polskiego, ale mimo to wiem, że w powyższym zdaniu winno być napisane "specjalistą" zamiast "specjalistom"  (winien być użyty narzędnik liczby pojedynczej, a nie celownik liczby mnogiej).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | > >Pracy Hotopfa zarzucano błędy metodologiczne i posługiwanie się niepełnymi danymi,> Cytat poproszę, bo jeśli go nie masz, to jest to tylko twoje zdanie.Bardzo proszę: Cytat:We feel that the conclusion of an association between ill-health in Gulf veterans and immunisations given during the deployment reached by Hotopf and colleagues may be flawed by inadequate data. ponownie zachęcam do wizyty na stronach BMJ i prześledzenia dyskusji, bo cała sprawa nie jest bynajmniej tak oczywista, jak mogło by się wydawać. > >Natomiast jeżeli już chcesz koniecznie wiązać szczepienia przeciw chorobom zakaźnym z syndromem wojny w zatoce to wypadało by zadać dwa podstawowe pytania - po pierwsze, czy żołnierzy szczepiono zgodnie z zasadami, tzn. z zachowaniem odpowiedniego odstępu czasu pomiędzy kolejnymi szczepionkami (...), zaś po drugie - jakie by były efekty, gdyby tych żołnierzy nie zaszczepiono (...)> Bez sensu byłyby te pytania gdybyś był 100 procentowo pewny , że raport Hotopfa był faktycznie kompletnie błędnyA gdzie ja napisałem, że raport Hotopfa był kompletnie błędny? Czytaj ze zrozumieniem, proszę! Napisałem, że: Cytat:Pracy Hotopfa zarzucano błędy metodologiczne i posługiwanie się niepełnymi danymi i dodałem uwagę, że proste wiązanie typu zastosowanie szczepionki=syndrom wojny w zatoce może być karkołomne. Zadałem też pytanie jaka była alternatywa, bo jakoś nie wyobrażam sobie zaniechania szczepień wśród wojska wysyłanego do tej konkretnej strefy klimatycznej, w dodatku w rejon działań wojennych, w którym użycie broni bakteriologicznej wydaje się być wielce prawdopodobne. > Nie sądzisz, że porównywanie tarcia kawałka drewna do kwestii obrony układu immunologicznego jest dość nieadekwatne? Czasem robi się eksperymenty na zwierzętach w związku ze szczepionkami przy czym czasem umierają. To nie to samo co poparzenie, choć rozumiem co chciałeś uargumentować.Przyznam, że jestem pod wrażeniem, jak można wykoślawić tak "łopatologiczny" przykład i jaką odpornością trzeba się wykazać, aby powyższego przykładu ni w ząb nie pojąć. Spróbuję zatem prościej, zamieszczając najpierw kilka słów wyjaśnienia. Nie porównuję tarcia kawałka drewna do funkcjonowania układu immunologicznego. Nie piszę też nic o poparzeniach. Usiłuję pokazać Tobie, jak funkcjonują związki przyczynowo - skutkowe i jak takie związki można zaobserwować. Nasz jaskiniowiec - wynalazca pewnego razu znalazł dwa kawałki drewna i z nudów zaczął je o siebie pocierać. Po chwili zauważył, że kawałki nieco się rozgrzały. Jednocześnie, miał w pamięci doświadczenia wyniesione z kontaktów z przypadkowo wznieconym (choćby przez uderzenie pioruna) ogniem. Dokonał prostego połączenia obserwacji: tarcie drewna o drewno = ciepło + ogień = ciepło. A cała jego genialnośc polegała na umiejętności zadania pytania: hm... więc może tarcie drewna o drewno = ogień? I okazało się, że był to strzał w 10, choć nasz wynalazca pojęcia nie miał o fizyce, tarciu, zasadach rządzących przepływem energii etc. Podobnie postąpił Jenner - wynalazca szczepionki przeciwko ospie prawdziwej. Zauważył, że kobiety zarażone wirusem ospy krowiej nie chorują już później na ospę prawdziwą, bądź też przebieg tej choroby jest u nich o niebo lżejszy niż u osób, które uprzednio się z wirusem ospy krowiej nie zetknęły. Połączył dwa fakty (kontakt z chorym zwierzęciem=zakażenie ospą krowią + zakażenie ospą krowią=częściowa bądź całkowita odporność na ospę prawdziwą), po czym wysnuł z tego praktyczne wnioski, które następnie wprowadził w życie, z efektem powszechnie wiadomym. Nie mógł mieć pojęcia o immunologii, ale posiadał zdolność LOGICZNEGO MYŚLENIA i poprawnego rozumowania w zakresie nauk przyrodniczych. I o wykazanie tego prostego faktu właśnie mi chodziło, gdy na Twój użytek tworzyłem powyższe (jak się okazało nieco zbyt trudne do interpretacji) przykłady.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > Cytat:We feel that the conclusion of an association between ill-health in Gulf veterans and immunisations given during the deployment reached by Hotopf and colleagues may be flawed by inadequate data. Czyli oni tylko czują, że konkluzja może być skażona przez nieadekwatne datowanie czasowe. To kompletnie nie jest argument. > ponownie zachęcam do wizyty na stronach BMJ i prześledzenia dyskusji, bo cała sprawa nie jest bynajmniej tak oczywista, jak mogło by się wydawać.Skoro ty jesteś pewny swojego to rozumiem, że temat prześledziłeś i masz lepsze kąski niż ten powyższy. Jak narazie kiepsko. > nie wyobrażam sobie zaniechania szczepień wśród wojska wysyłanego do tej konkretnej strefy klimatycznej, w dodatku w rejon działań wojennych, w którym użycie broni bakteriologicznej wydaje się być wielce prawdopodobne."Nie wyobrażam sobie" ,nie jest argumentem. > Przyznam, że jestem pod wrażeniem, jak można wykoślawić tak "łopatologiczny" przykład i jaką odpornością trzeba się wykazać, aby powyższego przykładu ni w ząb nie pojąć. Spróbuję zatem prościej, zamieszczając najpierw kilka słów wyjaśnienia. przecież napisałem, że "rozumiem co chciałeś uargumentować" . I kto nie czyta ze zrozumieniem? Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | > > Cytat:We feel that the conclusion of an association between ill-health in Gulf veterans and immunisations given during the deployment reached by Hotopf and colleagues may be flawed by inadequate data. > Czyli oni tylko czują, że konkluzja może być skażona przez nieadekwatne datowanie czasowe.Nie wiem Danielu, dlaczego tak uparcie się ośmieszasz - jeżeli nie znasz angielskiego, to poproś kogoś, aby przetłumaczył Tobie powyższy fragment. Zażyczyłeś sobie cytatu - to masz. Chcesz przeczytać cały artykuł - grzej na strony BMJ, choć sugeruję abyś to uczynił w towarzystwie tłumacza. Nie zamierzam kontynuować dyskusji z Tobą - to czysta strata czasu. Może Liliac się nad Tobą ulituje i nadal będzie prostować kręte ścieżki Twej niewiedzy - mnie nie staje cierpliwości.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Daniel (783 punktów) | > >> Cytat:We feel that the conclusion of an association between ill-health in Gulf veterans and immunisations given during the deployment reached by Hotopf and colleagues may be flawed by inadequate data. > >Czyli oni tylko czują, że konkluzja może być skażona przez nieadekwatne datowanie czasowe.> Nie wiem Danielu, dlaczego tak uparcie się ośmieszasz - jeżeli nie znasz angielskiego, to poproś kogoś, aby przetłumaczył Tobie powyższy fragment. Zażyczyłeś sobie cytatu - to masz. Chcesz przeczytać cały artykuł - grzej na strony BMJ, choć sugeruję abyś to uczynił w towarzystwie tłumacza. Nie zamierzam kontynuować dyskusji z Tobą - to czysta strata czasu. Może Liliac się nad Tobą ulituje i nadal będzie prostować kręte ścieżki Twej niewiedzy - mnie nie staje cierpliwości.> No to ciekawe. To jakbyś przetłumaczył słowo feel? albo określenie "may be"? Moim zdaniem nadal twierdzę, że "czuć" i "może być". Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
> No to ciekawe. To jakbyś przetłumaczył słowo feel? albo określenie "may be"? Moim zdaniem nadal twierdzę, że "czuć" i "może być". Zdaje mi się, że tu chodzi o słowo "data" głównie... W żadnym wypadku nie oznacza ono "datowania czasowego"...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | >Zdaje mi się, że tu chodzi o słowo "data" głównie... W żadnym wypadku nie oznacza ono "datowania czasowego"...
Daj spokój temu słowu . Ja skupiłem się na dwóch poprzednich-zaznaczyłem je.
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
>Daj spokój temu słowu . Ja skupiłem się na dwóch poprzednich-zaznaczyłem je. >Pozdr. Ale to nie o nie chodziło!
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | > > Cytat:We feel that the conclusion of an association between ill-health in Gulf veterans and immunisations given during the deployment reached by Hotopf and colleagues may be flawed by inadequate data. > Czyli oni tylko czują, że konkluzja może być skażona przez nieadekwatne datowanie czasowe.> To kompletnie nie jest argument.Wyrażenie "inadequate data" naprawdę nie oznacza "niedokładnego datowania czasowego", a słowo "feel", to w tym przypadku element dyplomacji i uprzejmości- takim językiem się rozmawia na odpowiednim poziomie, gdzie nie wypada używać pewnych sformułować wprost
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > >> Cytat:We feel that the conclusion of an association between ill-health in Gulf veterans and immunisations given during the deployment reached by Hotopf and colleagues may be flawed by inadequate data. > >Czyli oni tylko czują, że konkluzja może być skażona przez nieadekwatne datowanie czasowe.> >To kompletnie nie jest argument.> Wyrażenie "inadequate data" naprawdę nie oznacza "niedokładnego datowania czasowego", a słowo "feel", to w tym przypadku element dyplomacji i uprzejmości- takim językiem się rozmawia na odpowiednim poziomie, gdzie nie wypada używać pewnych sformułować wprost  Wiem, że tak się rozmawia , bo mieszkam w Anglii. Nie zmienia to faktu, że stosuje się go tutaj często w dwojakim znaczeniu jednocześnie co często da się to usłyszeć. Faktem jednak jest , że inadequate data jest ciężkie do przetłumaczenia dla mnie na język polski w takiej konstrukcji zdaniowej jaką podano. Dlatego skupiłem się na dwóch określeniach, które jedno z nich pominąłeś czyli "may be". Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | >Faktem jednak jest , że inadequate data jest ciężkie do przetłumaczenia dla mnie na język polski w takiej konstrukcji zdaniowej jaką podano. Nie ma w tym nic ciężkiego, doprawdy. "Inadequate data" to po prostu "nieodpowiednie" lub "niewystarczające, niedostateczne" DANE.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | >>Faktem jednak jest , że inadequate data jest ciężkie do przetłumaczenia dla mnie na język polski w takiej konstrukcji zdaniowej jaką podano. >Nie ma w tym nic ciężkiego, doprawdy. "Inadequate data" to po prostu "nieodpowiednie" lub "niewystarczające, niedostateczne" DANE. > Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Twoje twierdzenie jest bardzo krótkowzroczne. To , że dla Ciebie to nie jest trudne to nie znaczy, że dla mnie nie jest. I tak nie wyjaśniłeś poprawnie . Inadequate wiem co to znaczy, ale nie spotkałem się z określeniem "inadequate data". Dzisiaj się dowiedziałem, że oznacza to "niedokładne dane". Słowa data nie tłumaczy się tu dosłownie. Zresztą tak samo jak np. update itp
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
>Twoje twierdzenie jest bardzo krótkowzroczne. Odpadam z dalszej dyskusji. Nie wiem, o co Ci chodzi i czego właściwie chcesz. I jakie znów twierdzenie. >I tak nie wyjaśniłeś poprawnie To czekam na Twoje - poprawniejsze - wyjaśnienie. Albo nie, nie czekam. Papa.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Dzisiaj się dowiedziałem, że oznacza to "niedokładne dane".
Późnawo...
>Słowa data nie tłumaczy się tu dosłownie.
Owszem, tłumaczy się dosłownie. Data (l.mn.) to - jak najdosłowniej - dane. Jedna "dana" to datum (z łac. datum - dar, rzecz dana; od czasownika - do, dare, dedi, datum - dawać). Niektóre z angielskich słów zaczerpniętych z łaciny (np. nebula, l. mn. nebulae - mgławica) lub greki (np. phenomenon, l. mn. phenomena - zjawisko) zachowały liczbę mnogą taką jak w języku oryginału. Por. pol. muzeum - muzea.
>Zresztą tak samo jak np. update itp
Nie tak samo. W update występuje rdzeń date - data (np. 30.XI.2010). To inny wyraz - skądinąd pochodzący od tego samego łacińskiego datum ale tym razem po drodze był jeszcze starofrancuski.
Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Daniel (783 punktów) | >> Dzisiaj się dowiedziałem, że oznacza to "niedokładne dane". >Późnawo... >>Słowa data nie tłumaczy się tu dosłownie. >Owszem, tłumaczy się dosłownie. Data (l.mn.) to - jak najdosłowniej - dane. Jedna "dana" to Już napisałem co to znaczy jak i to że pierwszy raz spotkałem się z taką formą (zdarza się). Wpadłeś trochę za późno. Faktycznie po sprawdzeniu data tłumaczy się tu dosłownie. Wcześniej pomyliłem to z date. Moja wina, jak zwykle szybko się przyznaję i skorygowałem. Choć w sumie nie to było argumentem, ale dwa inne wyrazy.
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > >> Cytat:We feel that the conclusion of an association between ill-health in Gulf veterans and immunisations given during the deployment reached by Hotopf and colleagues may be flawed by inadequate data. > >Czyli oni tylko czują, że konkluzja może być skażona przez nieadekwatne datowanie czasowe.> >To kompletnie nie jest argument.> Wyrażenie "inadequate data" naprawdę nie oznacza "niedokładnego datowania czasowego", a słowo "feel", to w tym przypadku element dyplomacji i uprzejmości- takim językiem się rozmawia na odpowiednim poziomie, gdzie nie wypada używać pewnych sformułować wprost  Z tym sformułowaniem wprost to nie do końca moim zdaniem tak. Często się wypowiada w Anglii wiele określeń naukowych wprost. Po prostu niektórzy tak mówią a niektórzy nie. Określenie feel w tym wypadku to raczej przekonanie oparte na uczuciach po zdobytej wiedzy, ale nie koniecznie 100 procentowa pewność (czasem mówi się tak z powodu nadania taktu własnej wypowiedzi, by nie forsować własnej opinii). Jest to raczej często zdanie wyrażające pewnego rodzaju przekonanie, ale także czasem z asekurowaniem siebie samego, ale nie tylko oczywiście : I feel you are both right. Tak czy inaczej nie jest to żaden argument. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | >Tak czy inaczej nie jest to żaden argument.
Odpowiednim argumentem są niewystarczające czy nieodpowiednie dane. W połączeniu z tym sforumłowaniem swobodnie możesz sobie "feel" przetłumaczyć na "uważamy" i, doprawdy, z uczuciami nie ma to tutaj wiele wspólnego.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | >>Tak czy inaczej nie jest to żaden argument. >Odpowiednim argumentem są niewystarczające czy nieodpowiednie dane. W połączeniu z tym sforumłowaniem swobodnie możesz sobie "feel" przetłumaczyć na "uważamy" i, doprawdy, z uczuciami nie ma to tutaj wiele wspólnego. Ma i to dużo. Każde myślenie ma związek z uczuciami a tym bardziej wnioski i dzielenie się z nimi. Prosty przyład I see nie oznacza tylko widzenia, ale zrozumienie itp.
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > >Odpowiednim argumentem są niewystarczające czy nieodpowiednie dane. W połączeniu z tym sforumłowaniem swobodnie możesz sobie "feel" przetłumaczyć na "uważamy" i, doprawdy, z uczuciami nie ma to tutaj wiele wspólnego.> Ma i to dużo. Każde myślenie ma związek z uczuciami a tym bardziej wnioski i dzielenie się z nimi. Prosty przyład I see nie oznacza tylko widzenia, ale zrozumienie itp.> Pozdr.Danielu, ja nie mówię o języku angielskim jako takim, tylko o języku publikacji naukowych. Ale skoro sam się nie pofatygowałeś po dostępnie powszechnie na stronie BMJ wypowiedzi oponentów Hotopfa, to kilka cytatów poruszających zarówno niedoskonałości metodologiczne, jak i logiczne ci podrzucę: www.bmj.com/content/320/7246/1363/reply# Cytat:it appears that the two groups were not clearly defined and cannot be compared for effects of vaccines given at different times. Cytat:A further point we wish to make is that the study design did not allow the effects of the vaccine to be separated from the undefined deployment "stress" of fighting in the gulf. We assumed that no military personnel were deployed without receiving vaccinations. If it had existed, a group of non-vaccinated veterans could have provided good evidence of effect of stress only on health outcomes. Cytat:When comparing statistics of vaccine type against multiple-symptom disorders why introduce 'confounders' such as rank, or age, or type of service, or duration of service - do vaccines affect people according to rank? I believe such 'confounders' do little to clarify the situation and could be used to alter results in favour of any author's bias. They certainly reduce the impact of 'unconfounded' results. Cytat:In the first Gulf war nearly one million Iraqi veterans were involved and despite vaccinations against common communicable diseases and a wide range of use of pesticides and the stress of eight years of war such syndromes had not been reported. Cytat:A case control study of veterans who were sent the original questionnaire could compare vaccination patterns of veterans with or without health symptoms specified in the study. Cytat:There was a high incidence of Gulf war syndrome like symptoms and signs among civilians who never received any vaccinations neither before nor during the second Gulf war particularly from cities which were targeted by allied forces. Cytat:One can only speculate about the extent of morbidity in Iraqi people. In my opinion it is meaningless to study the influence of an environmental exposure without including the population which was on the receiving end of that exposure (war).
Cytat:The paper concentrates on data obtained from relatively few and specific service personnel (those who had vaccine records to hand); various statistical manipulations were performed on this cohort requiring further reduction in 'group' size for analysis, eg. by rank, service type, length of duty, age, whether previous ADRs had been experienced etc, which were often applied as 'confounders'. I admit to myself being 'confounded' as to why some of these characteristics were used in certain instances.
Nikt nie twierdzi, że jest to raport całkowicie bezwartościowy, są jednak doń poważne zastrzeżenia, które wymagają dokładnych badań. Pewno jakieś dalsze będą prowadzone podczas kolejnych konliktów zbrojnych  Poza tym nie do końca rozumiem, co właściwie miałaby ci dawać ewentualna konkluzja, że w warunkach ekstremalnego stresu i narażenia na broń chemiczną jednoczesne podawanie wielu szczepionek może mieć efekty uboczne. Chyba że... No tak- twój cytat: Cytat:Nawet zdrowe organizmy żołnierzy amerykańskich nie wytrzymały zmasowanych szczepień i zostały trwale okaleczone chorobą autoimmunologiczną zwaną Syndromem Wojny Zatokowej (Hotopf M et al. BMJ. 2000, 320:1363-1367; raport komisji ekspertów Kongresu USA z 17 listopada 2008) konkluduje, że syndrom ten jest realną chorobą i jest skutkiem wystawienia żołnierzy na działanie czynników chemicznych i szczepień przeciw gazom porażającym system nerwowy. Zatem liczenie, że duża kondensacja szczepień będzie bezpieczna dla małych dzieci przeczy logice i doświadczeniom medycyny (...). jest nieodwracalnie skrzywiony przez celowe zaniechanie piszącego- otóż główną konkluzją badaczy nie jest to, że wielokrotne szczepionki okaleczają kogokolwiek, tylko że w skojarzeniu z ekstremalnie stresową sytuacją (wojna) i ekspozycją na broń chemiczną mogą być skorelowane z efektami ubocznymi: Cytat:Objectives: To explore the relation between ill health after the Gulf war and vaccines received before or during the conflict. To test the hypothesis that such ill health is limited to military personnel who received multiple vaccines during deployment and that pesticide use modifies any effect(...) Among veterans of the Gulf war there is a specific relation between multiple vaccinations given during deployment and later ill health. Multiple vaccinations in themselves do not seem to be harmful but combined with the "stress" of deployment they may be associated with adverse health outcomes. These results imply that every effort should be made to maintain routine vaccines during peacetime. www.bmj.com/content/320/7246/1363.abstractInnymi słowy- znów załapałeśsię na celowo kłamliwie i "pod tezę" przedstawionymi informacjami, a nie sprawdziłeś ich u źródła. I główne pyanie- Dlaczego to my mamy sprawdzać za ciebie wszystkie dane?Wszak są powszechnie dostępne i weryfikowalne. Ty- zamiast sięgnąć do danych źródłowych (Kuba zalecał ci przejrzenie toczącej się w BMJ dysputy)- wypisujesz cytaty z szemranych stronek o zerowej (właściwie ujemnej  ) wartości zarówno naukowej, jak i edukacyjnej, a później upierasz się tych właśnie marnych cytatach i oczekujesz wyszukiwania dla ciebie rzetelnej wiedzy. Rzetelną wiedzę, Danielu, stosunkowo łatwo wyguglać także samemu, a po dłuższej już przecież rozmowie powinieneś być w stanie odróżnić od rzetelnych danych przynajmniej ten najgrubszy chłam. Nie o to chodzi, że masz wszystko sam wiedzieć i rozumieć, bo forum ma służyć także pogłębianiu wiedzy użytkowników, ale pewne źródła już przy takim forumowym stażu po prostu nie przystoją. Do argumentów tej klasy zaczynam tracić cierpliwość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | > 1. na artykuł doktora Hansaa-Heinricha Reckewego o wieprzowinie nie należy patrzeć przez pryzmat jego zainteresowań homeopatią.A ja nadal twierdzę, że jego propagowanie homeopatii świadczy jasno o tym, że ma nikłą wiedzę o metodologii naukowej i że w związku z tym jego jakiekolwiek uwagi udające teksty naukowe muszą być traktowane z dużą ostrożnością. Ale to nie jest duży problem, bo w cytowanym fragmencie i tak nie było żadnych badań naukowych  > 2. Jego opis doświadczenia co do żywienia myszy wieprzowiną również uważam jako jeden z wielu eksperymentów (nie gorszy i nie lepszy).I nadal nie zrozumiałeś. Karmienie myszy mięsem nie dlatego jest bez sensu, że nie robi się badań na myszach, tylko dlatego, że mięso z definicji nie jest naturalnym pokarmem myszy i jakimkolwiek mięsem byś ich nie karmił, nie będzie to dla nich zdrowe, zresztą nie było tam też żadnej kontrolnej grupy myszy spożywających inne mięsa. Dlatego ten eksperyment był bezwartościowy. Nie podano także żadnych podstawowych dla prac naukowych informacji- dokładnych warunków hodowlanych, ilości i pochodzenia mięsa, dawkowania go, wielkości populacji i jej opisu, etc. Czy możesz napisać czego konkretnie nie rozumiesz w naszych zastrzeżeniach? Tak się nie prowadzi badań naukowych po prostu. Ja się wcale nie dziwię, że Kuba stracił cierpliwość. > 3. Na pewno wyjaśniłem wątpliwość co do kwestii nienaturalnych "białych upławów u kobiet" pod wpływem jedzenia wieprzowiny , co wyjaśniłem na podstawie tematu z Sutoxinem.Nie, nie wyjaśniłeś, bo już ci kilkakrotnie podkreślono, że link, który o upławach i zapaleniach wyrostka traktował to żałosny stek bzdur pozbawionych związku z nauką. Źródła naukowe to nie jest to samo, co jakiekolwiek strony, na których napisano cokolwiek związanego ze zdrowiem. Istnieją poważne biuletyny medyczne, które rygorystycznie sprawdzają jakość dopuszczanych do publikacji danych i to są źródła. Artykuły z internetu mogą być dobre, jeśli na takie właśnie źródła się powołują. Nie prosiłam o jakąkolwiek stronkę, na której piszą o upławach i wieprzowinie, tylko o naukowy artykuł sugerujący jakąkolwiek zależność pomiędzy nimi. Tu masz na przykład świetną wyszukiwarkę artykułów naukowych. Od tego można zacząć. Kolejnym krokiem jest ocena już wyszukanego artykułu pod względem poprawności metodyki. Tak należy szukać danych biomedycznych, jeśli komuś naprawdę zależy na rzetelnych danych, a obawia się, że nie będzie w stanie przefiltrować opracowań dokonanych przez innych (bo to tego niekiedy jest niezbędna fachowa wiedza). Można korzystać z opracowań, a nawet na początku powinno się, ale ty naprawdę masz niezwykły talent do wyszukiwania tych najmniej kompetentnych i najbardziej sensacyjnych. To nie ma być obelga- ja się po prostu dziwię, bo to naprawdę niezwykłe. > Oczywiście zgadzam się, że kwestia Sutoxinu jest otwarta w tym sensie, że nie każdy musi mieć reakcję alergiczną, ale wykazano problemyTo bardzo nieładnie ignorować to, co już ci mówiono. Nie ma artykułów naukowych o Sutoxinie, bo nie istnieje coś takiego, jak Sutoxin. Teraz jasne? Nie pojawia się w żadnej poważnej publikacji medycznej, bo to humbug. Ściema dla ludzi, którzy nie potrafią sami sprawdzić danych i ocenić ich merytoryczności lub są na to zbyt leniwi. Masz tu cytat z artykułu rozpatrującego wieprzowinę ze względu na kwestie religijne, ale biorący pod uwagę także naukę. Skoro to, co my mówimy, nie wystarczy, może pomoże religijny Pakistański profesor z WHO: Cytat:Anecdotal claims connecting pork as well as other types of meat with various diseases or infirmities abound in different parts of the world. On the other hand. these foods are credited with being cures for disease or having invigorating effects on consumers. Unfortunately, some of these folk beliefs have been uncritically accepted and propagated in "scientific" language by some physicians or other trained persons even in the so-called developed countries. For example, a practising physician recently ascribed 6 the causation of a number of diseases to the consumption of pork. He stipulated the presence in pork of a specific toxin (Sutoxin) and considered cholestrin, histamine, hormones and an oncogenic factor in swine blood to be the causes of various diseases. He thought also that swine influenza virus (dormant in the lungs) may be transmitted to the consumers.
These claims have been critically examined by various scientific bodies and individual scientists and their views have been summarized in the official report of the German Nutrition Association.7 While admitting that pork may cause food allergy (like other meats, milk, eggs, etc.) they could not substantiate any of the claims and views of Reckeweg and found no evidence of the existence of sutoxin. www.firstchurchoftheinternet.org/pdf/PigMeat.pdfJak na artykuł spoglądający z perspektywy religijnej, jest całkiem sensowny i stara się podchodzić ostrożnie do rozmaitych "cudów" pseudonaukowych. A jego konkluzja jest mniej więcej taka, jak ci sugerowaliśmy na początku- wieprzowina z całą pewnością nie jest najzdrowszym z mięs, jej nadmierne spożywanie może skutkować problemami zdrowotnymi, ale demonizowanie jej jest, delikatnie mówiąc, nieco przesadzone. > wiążą się z nim nie tylko nienaturalne białe upławy, ale także kwestia alergiczna z którą walczy wyrostek ( o ile dobrze zrozumiałem).Dobrze zrozumiałeś, co piszą, szkoda, że nie zauważyłeś, że są to totalne bzdury. Układ immunologiczny po prostu nie działa w sposób, który tam opisują. I na to nie ma jednego linka. Musiałbyś jakąś książkę chyba o układzie odpornościowym przeczytać. Nie rozumiem skąd to twoje przekonanie, że wszyscy poza kilkorgiem oszołomów na pewno się mylą. Przecież nie da się sensownie zdobywać jakiejkolwiek wiedzy, jeśli rozpoczyna się od negowania tego, co mówi ogół dostępnej wiedzy naukowej. Do negowania można przejść, jak już się trochę wie. Nie możesz zaczynać drogi do wiedzy od stron tych, którzy tej wiedzy zaprzeczają. Gdzie tu logika? > Ciekawe, że AH1N1 jak podaje Kurier Medyczny wyizolowano właśnie w bazie Armi USA przed prawi 40 laty. Ciekawe czemu tam.Najprostsza sugestia? Bo Armia USA ma do dyspozycji naprawdę kolosalne fundusze na badania naukowe. > Cytat:Nawet zdrowe organizmy żołnierzy amerykańskich nie wytrzymały zmasowanych szczepień i zostały trwale okaleczone chorobą autoimmunologiczną zwaną Syndromem Wojny Zatokowej (Hotopf M et al. BMJ. 2000, 320:1363-1367; raport komisji ekspertów Kongresu USA z 17 listopada 2008) konkluduje, że syndrom ten jest realną chorobą i jest skutkiem wystawienia żołnierzy na działanie czynników chemicznych i szczepień przeciw gazom porażającym system nerwowy. Zatem liczenie, że duża kondensacja szczepień będzie bezpieczna dla małych dzieci przeczy logice i doświadczeniom medycyny- wolnemedia(*)czepien-ochronnych-noworodkow/ ; grypa666.w(*)zne-poglady-m-glogoczowskiego/ . Danielu, nie ma czegoś takiego, jak szczepienia przeciw gazom bojowym, a o rozlicznych zastrzeżeniach do raportu Hotopfa wspomniał ci już Kuba. Dlaczego nie spróbujesz prześledzić dyskusji w BMJ, jak ci sugerował? > Hmm...może nie tylko myszy, ale i świnie ze względu na bliskie podobieństwo z ludzkim organizmem są ciekawym materiałem na eksperymenty?Ależ są. I są w wielu badaniach wykorzystywane. I nie tylko w badaniach  A o szczepieniach to już gdzie indziej toczy się rozmowa. PS Spośród nieco lżejszych niż oryginalne publikacje źródeł naukowych mogę ci polecić np. blogi skupione wokół researchblogging.org/Tu masz stronkę ze świeższymi notkami okołomedycznymi polskich autorów: researchblogging.org/post-search/list/tag_id/5Te blogi podają wiadomości odwołujące się do źródeł rzeczywiście naukowych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Kuba K. (3909 punktów) | > Danielu, nie ma czegoś takiego, jak szczepienia przeciw gazom bojowym (...)Czytam sobie, jak z widocznym zatroskaniem usiłujesz wytłumaczyć Danielowi rzeczy najprostsze (vide powyższe zdanie) i przed oczami staje mi scena z "Mistrza i Małgorzaty" Bułhakowa. Pozwolę sobie więc na chwilę odbiec od głównego wątku, aby przypomnieć słowa wypowiedziane przez Wolanda do Andrzeja Fokicza, bufetowego z teatru Varietes: Cytat:Łaskawco! Zielona bryndza nie istnieje, ktoś musiał pana oszukać. Bryndza powinna być biała. O wspomniane wyżej szczepienia "przeciw gazom bojowym" już Daniela nagabywałem - jak na razie bezskutecznie
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kuba K. (3909 punktów) | > Danielu, nie ma czegoś takiego, jak szczepienia przeciw gazom bojowymDoczekałem się odpowiedzi w powyższej kwestii. Oto, co mi Daniel odpowiedział na moje dociekliwe pytania względem "szczepionki przeciw gazom bojowym". Cytat:I jeszcze dołączył odpowiedni cytat: Cytat:SEVERAL vaccines have been developed against the gas-gangrene group Najpierw z wrażenia opadła mi żuchwa, a później niemalże posikałem się ze śmiechu  W każdym bądź razie odpuszczam. Jeśli ktoś czuje się na siłach edukować Daniela - chylę czoła. Ja muszę nieco ochłonąć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | Dziękuję za odpowiedź. No to w sumie nie wiem co powiedzieć. Czemu tak się odwołują naukowo do tego Sutoxinu jak go nie ma? Zgłupieć można. Potrzebuję czasu by to przemyśleć. A swoją drogą może mógłby mi ktoś powiedzieć jak to jest z mlekiem. Czy jest zdrowe do picia dla dorosłych czy nie, nie w sensie zawartych jakiś wirusów, ale niestrawionej kazeiny Cytat: Krowie mleko, dostając się do żołądka człowieka, ścina się pod wpływem kwaśnych soków żołądkowych , tworząc" coś przypominającego twaróg. Ten "twaróg" oblepia cząstki innego pokarmu znajdującego się w żołądku. Dopóki ścięte mleko nie ulegnie strawieniu , proces trawienny innego pokarmu nie rozpocznie się. Zjawisko to, często powtarzające się może spowodować zaburzenia w funkcjonowaniu układu pokarmowegoa mówiąc ściślej wrzody żołądka i dwunastnicy" , "Żaden ssak na świecie (oprócz człowieka) będąc dorosłym osobnikiem,nie spożywa mleka" -chyba że ktoś go nauczy. ' "Kazeina to surowiec do produkcji kleju organicznego . W naszym organizmie niestrawiona kazeina powoduje powstawanie guzów ..." (MichałTombak, Czy można żyć 150 lat?, s. 22,23).
"Lekarz i pisarz hinduski, Nand Kishare Dharma, autor książki pt. "Mleko - cichy morderca", zdecydowanie odradza spożywanie mleka. W ten ton uderzyły też niedawno nasze masmedia, ogłaszając, że ludziom dorosłym mleko bardziej szkodzi niż pomaga." -http://dzisiajwswietlebiblii.blogspot.com/2009/05/pij-mleko-bedziesz-kaleka.html
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > Dziękuję za odpowiedź. No to w sumie nie wiem co powiedzieć. Czemu tak się odwołują naukowo do tego Sutoxinu jak go nie ma? Zgłupieć można.Bo ci, którzy się nań powołują nie mają z nauką nic wspólnego. Czy myślisz, że tak dla fantazji określono ich tu kilkakrotnie oszołomami? To często ludzie, którzy uwierzą w każdą bzdurę, ale sami nie poszukają w wiarygodnych źródłach, by się upewnić, ludzie promujący swoje własne pseudonaukowe teorie z różnych powodów- często także finansowych, choć niekiedy zapewne także po prostu z czystej niewiedzy. Musisz sobie wyrobić filtr na takie bzdurne strony, bo inaczej w internecie więcej stracisz wiedzy niż jej zyskasz. > A swoją drogą może mógłby mi ktoś powiedzieć jak to jest z mlekiem. Czy jest zdrowe do picia dla dorosłych czy nie, nie w sensie zawartych jakiś wirusów, ale niestrawionej kazeinyDla niektórych jest niezdrowe, dla niektórych nie, ale nie z powodu kazeiny: 1. Zgrubny link z Wiki: pl.wikipedia.org/wiki/Nietolerancja_laktozy2. Inna ciekawa notka: sykofanta.(*)2010/08/05/co-w-mleku-piszczy/Największym zagrożeniem kazeina jest zapewne dla tego ułamka populacji, który jest na nią uczulony. 3. I jeszcze o trawieniu laktozy: www.biotechnolog.pl/news-537.htm> Ten "twaróg" oblepia cząstki innego pokarmu znajdującego się w żołądku. Dopóki ścięte mleko nie ulegnie strawieniu , proces trawienny innego pokarmu nie rozpocznie się.Nie bardzo mi to koreluje z fizjologią trawienia  Owszem, kazeina trawi się wolniej niż inne białka mleka, ale uważa się wręcz, że może to mieć pewne korzystne aspekty metaboliczne: Cytat:In conclusion, we showed that a slowly digested protein induced better postprandial utilization of dietary nitrogen than did a rapidly digested protein www.ajcn.org/content/84/5/1070.full> "Zjawisko to, często powtarzające się może spowodować zaburzenia w funkcjonowaniu układu pokarmowego a mówiąc ściślej wrzody żołądka i dwunastnicy"Niestety, znów nie bardzo. Mleko nie odgrywa praktycznie żadnej istotnej roli w patogenezie choroby wrzodowej żołądka czy dwunastnicy. Były kiedyś pojedyncze badania sugerujące takie związki (minimalnie zmniejszone ryzyko przy dużym spożyciu produktów mlecznych fermentowanych, minimalnie zwiększone przy spożyciu mleka nieprzetworzonego- www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9756124), ale były to badania bardzo zgrubne, oparte na przestarzałej już obecnie i niewystarczającej diagnostyce, a jednocześnie pozbawione współczesnej, dużo bogatszej wiedzy o chorobie wrzodowej; nie uwzględniały też, zdaje się, kwestii tolerancji laktazy u osób badanych. Nie przejmowałabym się za bardzo nimi. > "Żaden ssak na świecie (oprócz człowieka) będąc dorosłym osobnikiem,nie spożywa mleka"Ano prawda, ale nam się taka fajna mutacja trafiła, że większość z nas może je spożywać. > Kazeina to surowiec do produkcji kleju organicznego.I co z tego? A jajek używa się do produkcji tempery (kazeiny zresztą też). > W naszym organizmie niestrawiona kazeina powoduje powstawanie guzów ..."Bez sensu całkiem. I pewnie żadnych źródeł naukowych nie podał, co? Nie widzę żadnych prac badawczych wiążących kazeinę z powstawaniem nowotworów. Są artykuły badające korelacje produktów mlecznych z występowaniem różnych nowotworów powstałe na fali badania wszystkiego, co może mieć związek z rakiem, jakkolwiek ich wyniki są mało imponujące, często zależne mocno od badanej populacji, a siła powiązań statystycznych raczej słaba. Masz tu kilka pierwszych z brzegu: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15213021 Cytat:The available epidemiologic evidence does not support a strong association between the consumption of milk or other dairy products and breast cancer risk. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17176214 Cytat:No statistically significant relations were found for consumption of specific dairy foods, lactose, or vitamin D and ovarian cancer risk. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12117706?dopt=AbstractCytat:These results suggest that intake of low-fat milk, calcium, or lactose may reduce the risk of ovarian cancer. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12475694?dopt=Abstract Cytat:Dairy products, including milk, were not associated with an increased risk of prostate cancer. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8333412Cytat:To investigate whether a high intake of calcium, vitamin D, or dairy products may protect against colon cancer, the authors analyzed data from a prospective cohort study of 35,216 Iowa women aged 55-69 years without a history of cancer who completed a dietary questionnaire in 1986. Through 1990, 212 incident cases of colon cancer were documented. Adjusted for age, intakes of calcium and vitamin D were significantly inversely associated with the risk of colon cancer. The relative risks for the highest quintile of intake as compared with the lowest were 0.52 (95% confidence interval (CI) 0.33-0.82) for calcium and 0.54 (95% CI 0.35-0.84) for vitamin D. After multivariate adjustment, the trends were no longer statistically significant and the relative risks for the highest versus the lowest quintiles of calcium and vitamin D intakes were attenuated: 0.68 (95% CI 0.41-1.11) for calcium and 0.73 (95% CI 0.45-1.18) for vitamin D. Although the multivariate-adjusted findings did not reach statistical significance at p < or = 0.05, when considered in the context of the whole body of literature on this subject, they are consistent with a possible role for calcium or vitamin D in modestly reducing colon cancer risk. www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8610704 Cytat:Consumption of milk and fermented dairy products was not significantly associated with the risk of colon cancer I pewnie można więcej takich wyszukać, tylko nie widzę w tym większego sensu. Streszczając- jeśli mleko w sposób ewidentny ci nie szkodzi (nie masz dolegliwości po spożyciu), a je lubisz, pij je sobie do woli, bo krzywdy ci nie zrobi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | >>"Żaden ssak na świecie (oprócz człowieka) będąc dorosłym osobnikiem,nie spożywa mleka" >Ano prawda, ale nam się taka fajna mutacja trafiła, że większość z nas może je spożywać. Czy masz jakieś namiary na badania w tej kwestii?
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Gosia (9452 punktów) |
>Po co podaję ci dane, skoro ewidentnie nie czytasz notek, które ci linkuję? Pan w jednym z linkowanych artykułów (ten z "biotechnologa") podaje przecież bibliografię.
Pewnie uznał bibliografię za odsyłacz do Biblii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | A co myśleć o tym? Cytat:Recently, while researching the health effects of mercury dental fillings, I came across an interesting note in a book by Dr. Hal A. Huggins, It's All in Your Head: The Link Between Mercury Amalgams and Illness. Dr. Huggins (not a self-described Christian author) considers pork a food to avoid. He describes research done by a colleague showing a loss of the blood's ability to carry oxygen as a result of eating pork (page 106). The effect of pork on the body was not the subject of this book, but it brings up a question: what, if any, research has been done on the health effects of eating pork? And if, as shown in the 1953 Johns Hopkins study, pork should not be eaten, why is the public not told?-http://godcares4u.org/Real.htm Dodatkowo znalazłem: Cytat:po raz pierwszy w historii 30-letnich badań nad grypą powstał wirus zwierzęco-ludzki zdolny do przenoszenia się między ludźmi. Mówiąc fachowo, pokonał barierę międzygatunkową, przecież zarazek świńskiej grypy znamy od dziesiątek lat Cytat:Obawiałbym się raczej mięsa i paszy. Mięsa dlatego, że wirus może zostać przeniesiony nie tylko na żywych zwierzętach, ale także na zamrożonych, np. półtuszach. A mróz nie zabija zarazka. Pasz - bo jak pokazuje historia ptasiej grypy, były przypadki, kiedy zabite chore kurczaki lądowały w karmie... dla tych zdrowych. Tutaj może być podobnie. Rolnik zabije świnie, ale jakieś resztki z niej mogą trafić np. do mączki kostnej dodawanej do karmy. zdrowie.ga(*)_bariere_miedzy_gatunkami.html Cytat:"Państwowa Inspekcja Sanitarna podaje, że wirusy grypy świń stale ulegają zmianom. Świnie mogą zostać zakażone przez wirusy nie tylko grypy świń, ale też ptaków, ludzi. Kiedy dojdzie do jednoczesnego zakażenia świni wirusami pochodzącymi od różnych gatunków, może dojść do wymiany materiału genetycznego pomiędzy wirusami, a w jej wyniku powstaje nowy szczep wirusa. wirtualnap(*)owiny-nie-grozi-swinska-grypa/ Cytat:Inspekcja podkreśla, że grypa świń - której nowy wirus pojawił się w Meksyku i USA - nie przenosi się przez żywność, toteż nie można się nią zarazić, jedząc mięso wieprzowe. Prawidłowo przygotowana i poddana obróbce termicznej (gotowanie, smażenie, pieczenie) wieprzowina jest bezpieczna. Niestety wielokrotnie różne normy są łamane. Dla przykładu: Cytat:Mimo zakazu używania wszelkich hormonów promujących nienaturalny wzrost zwierząt przez Unię Europejską w latach osiemdziesiątych, odnotowano wiele przypadków nielegalnego użycia tych substancji (Cox 1986). Jeden z takich hormonów wzrostu, DES (Diethylstilbesterol) jest skorelowany z występowaniem raka pochwy u córek kobiet, które zażywały ten hormon jako pomocny w przypadkach komplikacji ciąży i niepłodności. Rak prostaty, jąder i pęcherza u synów kobiet zażywających DES był również związany z tą substancją (Bishun et al 1977). -(autor fragmentu Dr Stephen Byrnes ). Cytat: "Grypa może przenosić się bezpośrednio ze świń na ludzi i z ludzi na świnie. Do zakażenia ludzi dochodzi najczęściej poprzez bliski kontakt z zakażonymi zwierzętami. Może również dochodzić do przeniesienia wirusa z człowieka na człowieka" - czytamy na stronie internetowej Państwowej Inspekcji Sanitarnej,. www.money.(*)swinska;grypa,90,0,446810.html Cytat:Wieprzowina jest niezdrowa Choć wieprzowina jest smaczna, żywieniowcy nie polecają jej nadmiernego spożywania. Po pierwsze, mięso wieprzowe odznacza się stosunkowo dużą zawartością toksyn (m.in. hormonów i antybiotyków). Po drugie, jest wyjątkowo tłuste. Wieprzowiny powinny więc unikać szczególnie osoby mające podwyższony poziom cholesterolu we krwi i zagrożone chorobami układu krążenia. www.medigo(*)najwazniejsza_jakosc_nie_iloscMyślę, że dla takich powodów warto się zastanowić nad jej spożywaniem. Dawniej to były jeszcze częstsze problemy pasożytów, które dopiero współczesna nauka odkryła takie jak włosień kręty, tasiemiec uzbrojony, Yersina... ale i teraz nie jest za wesoło z wieprzowiną. Mamy mnóstwo różnych badań za i przeciw wieprzowinie, ale generalnie najważniejsze jest to, co dostrzegamy. Ludzie ignorują czasem procedury chroniące przed zatruciem wieprzowiną, która jest specyficzna wobec innych mięs, świnie przenoszą mnóstwo chorób w tym mutantów... Przykładowe pasożyty o jakich mowa wyżej: Chambers's Encyklopednia, Roz. 14, Str. 742, ogólnie pod głównym nagłówkiem Robak Pasożytujący w Człowieku mówi Cytat:"Trichinella spiralis, ten przypadek włośnicy, jest normalnie pasożytem występującym u świń i szczurów" Chambers's Encyklopednia, Roz. 3, strona 245, opisuje o szkodliwości tasiemców wieprzowych (T. solium) powiedział, że mogą wzrastać od dwóch do sześciu jardów długości. Cytat:"Te... zwyczajnie widziane, i zwykle odkrywane przez inspektora mięsnego; jeżeli nie odkryte, to są zabijane przy dokładnym gotowaniu..." Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | Nie ma mowy, Danielu. O wszystkim, co wymieniają twoje cytaty, już była w tym wątku mowa i na pewno nie będziemy ponownie rozmawiać o tasiemcach, grypie i hormonach w mięsie. Poczytaj sobie cały wątek jeszcze raz, jeśli odczuwasz taką potrzebę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | >Nie ma mowy, Danielu. O wszystkim, co wymieniają twoje cytaty, już była w tym wątku mowa i na pewno nie będziemy ponownie rozmawiać o tasiemcach, grypie i hormonach w mięsie. Poczytaj sobie cały wątek jeszcze raz, jeśli odczuwasz taką potrzebę. Nie mniej jednak sporo tego jest co do tej wieprzowiny. Tym kwestiom nie można zaprzeczyć.
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > Nie mniej jednak sporo tego jest co do tej wieprzowiny. Tym kwestiom nie można zaprzeczyć.
Ano- sporo bzdur, przekłamań i przesadzeń. Ale mam dość tłumaczenia ci- możesz sobie szczęśliwie funkcjonować dalej w swoim religijnie-pseudonaukowym bąbelku. Tylko, aby być konsekwentnym, koniecznie przejdź na fotosyntezę, bo zarówno inne mięsa, jak i wszelakie produkty roślinne niosą ze sobą wiele zagrożeń zdrowotnym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > > Nie mniej jednak sporo tego jest co do tej wieprzowiny. Tym kwestiom nie można zaprzeczyć.> Ano- sporo bzdur, przekłamań i przesadzeń. Ale mam dość tłumaczenia ci- możesz sobie szczęśliwie funkcjonować dalej w swoim religijnie-pseudonaukowym bąbelku. Tylko, aby być konsekwentnym, koniecznie przejdź na fotosyntezę, bo zarówno inne mięsa, jak i wszelakie produkty roślinne niosą ze sobą wiele zagrożeń zdrowotnym.> 1. Dawniej napewno groźny był włosień kręty i inne pasożyty ,które można było złapać od świń. Dzisiaj zmieniło się tylko to, że metodami badawczymi można to wykryć, choć nie zawsze (są błędy, zaniedbania lub ignorancja przepisów) 2. Dzisiaj zastanawia najbardziej jak wiele chorób świnia może przenieść. Kwesia grypy świńskiej nie była błaha. Nawet sama p.Czaplicka napisała o świniach jako swoistym mikserze dla drobnoustrojów. Wiem, że teraz się to i owo wycina, używa metody termicznej itd, ale nie zmienia to faktu, że to nauka i regulaminy nakazują tak robić, a jeśli nadejdzie zaniedbanie, to będzie to poważniejsze niż zjedzenie warzywa, które wystarczy umyć, powąchać (czy zawiera metale cieżkie, zapach farby (spotkałem sie z tym)... Dlatego myślę, że Żydzi , Adwentyści mając zalecenie nie jedzenia wieprzowiny chronią się społecznie jako całość. Nie tylko w Meksyku ,ale też winnych krajach. Zresztą jak już podałem normy co do podawania pasz mogą być także łamane. 3. W temacie generalnie chodziło o to , czy dawniej te zalecenia co do świń były zasadne. Myślę, że tak i teraz częściowo mogą. 4. Co do wołowiny i ostatnio podanego linku to napisano tam o wycofanym nabiale krowim i wołowym, które może zawierać określone problemy jak Salmonella, ale określono to jako foodborne illness czyli choroby pokarmowe spowodowane zanieczyszczonym pożywieniem, źle przechowywany, niewłaściwa obsługa, przygotowanie (to samo do kurczaków o których pisano) - www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9501354 ; en.wikipedia.org/wiki/Foodborne_illness Ma to się nijak do tego co pisałem o świniach np. włosień kręty, czy grypa świńska. Tak samo kwestia świń ma się nijak do BSE, która jest przyczyną ludzkich działań- "Po raz pierwszy stwierdzono ją w Wielkiej Brytanii w 1986 u krów, które były karmione wysokobiałkowym pokarmem, uzyskiwanym ze szczątków owiec chorych na scrapie " ( portalwied(*)roba_szalonych_krow,haslo.html ). Faktem jednak jest, że czas pokazuje różne choroby u zwierząt, które wcześniej nie byłyby do pomyślenia- encefalopatie gąbczaste. 5. A tu jeszcze coś o świniach-ciekawy abstrakt: "An investigation of the relationship between per-caput consumption of total fat, beef, and pork in several countries and mortality rates for cirrhosis showed a correlation between alcohol consumption and cirrhosis" "A similar relationship was seen in the ten Canadian provinces, where there was no correlation between cirrhosis mortality and alcohol consumption, but a significant correlation was obtained with pork." ( www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2858627?dopt=Abstract ). Pozdr
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Kuba K. (3909 punktów) | > Ano- sporo bzdur, przekłamań i przesadzeń. Ale mam dość tłumaczenia ci- możesz sobie szczęśliwie funkcjonować dalej w swoim religijnie-pseudonaukowym bąbelku. Tylko, aby być konsekwentnym, koniecznie przejdź na fotosyntezę, bo zarówno inne mięsa, jak i wszelakie produkty roślinne niosą ze sobą wiele zagrożeń zdrowotnym.Fotosynteza też niebezpieczna - będzie się musiał biedaczek wystawiać na słońce, dostanie raka skóry i adios!  Jakie to życie niebezpieczne, aż strach żyć!
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | Od kiedy to fakty są obraźliwe personalnie? Twoje wypowiedzi prezentują niesamowity wprost poziom ignorancji w zakresie wiedzy biologicznej i medycznej, o wiedzy dotyczącej metodologii nauki nie warto nawet wspominać, bo zdaje się po prostu nie istnieć. Może słowo "nieszczęsny" mogło zostać odebrane jako ofensywne, ale wyraża moje autentyczne współczucie- taki brak zrozumienia otaczającej rzeczywistości musi szalenie utrudniać życie. Błaźnisz się, Danielu, każdą prawie wypowiedzią w tym wątku, a kiedy ktoś ci tłumaczy, czego ci potrzeba, byś przestał sie kompromitować, obrażasz się  Swoim zachowaniem ośmieszasz nie tylko siebie, ale i współbraci w wierze, jeśli podzielają twoje poglądy, więc oszczędź może wstydu chociaż im. PS To co z tymi upławami i zapaleniem pęcherzyka żółciowego? PS 2 Poproszę o jakieś statystyki na temat wyrostka (ponownie- dotąd się nie doczekałam).
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
> PS 2> Poproszę o jakieś statystyki na temat wyrostka (ponownie- dotąd się nie doczekałam).I nie doczekasz się  Przerabiamy to nie po raz pierwszy.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kuba K. (3909 punktów) | > Poproszę o jakieś statystyki na temat wyrostka (ponownie- dotąd się nie doczekałam).Meretseger ma rację - raczej się nie doczekasz - zniknął jak sen złoty.  Ale nic to - następca już się pojawił. Właśnie zerknąłem na wątek poświęcony Kościołowi Latającego Potwora Spaghetti: www.racjonalista.pl/forum.php/s,374836#w375911gdzie niejaki Kontrast dzieli się z forumowiczami między innymi swoją wiedzą na temat współczesnej antykoncepcji. Pozwolę sobie zacytować: Cytat:Uważamy, że ( używanie prezerwatyw - przyp. mój) jest to nieetyczne z różnych powodów. Zdania są podzielone nawet w Kościele. Jeśli uważa się coś za nieetyczne to zakazuje się jako takie i tyle. Skuteczność marna. Nie podpisał bym się pod tym co napiszę, ale ci, którzy i tak są daleko od wiary i nie chcą spłodzić dziecka, to z dwojga złego wolałbym, żeby stosowali ten środek niż różne tabletki, które zdrowe nie są, a nawet działają aborcyjnie. Jednak zaznaczam, że uważam to za nieetyczne, żeby nie było, iż popieram. Jeśli można i jest to w małżeństwie, to metody naturalne są wystarczająco skuteczne (wiedza idzie z postępem). Na pewno w cywilizowanych krajach. Co do ochrony przed HIV, nie wiem, ale jak słyszałem, że afrykańczycy, którzy dostali gumki od takich nawiedzonych propagatorów pożyczali je sobie, to można sobie odpowiedzieć dlaczego lepiej im było zabronić. Kolejny "specjalista" od siedmiu boleści...
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > Meretseger ma rację - raczej się nie doczekasz - zniknął jak sen złoty.  Nie spodziewam się jej tak naprawdę, tylko jestem uparta. Zresztą to nie są wcale najlepsze możliwe teksty Daniela. Kiedyś było coś o krwi, genach i marchewce połączonych ze sobą jakimś niesamowitym ciągiem myślowym- poszukam jeszcze- było to tak dobre, że gdzieś na kompie sobie zapisałam  > Kolejny "specjalista" od siedmiu boleści...Widziałam, widziałam- łaskawca, bezbożnikom w ostateczności pozwoliłby korzystać z prezerwatyw- w końcu są mniej naganne etycznie od tych szkodliwych pigułek  Niestety mam w tym tygodniu niejakie deficyty czasowe i nie dam rady każdego "szaleńca bożego" dbającego o moje zdrowie i poziom etyki prostować, ale jeśli nam się Kontrast na forum w tematach biomedycznych zadomowi to jeszcze pogadamy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kuba K. (3909 punktów) | > ...to nie są wcale najlepsze możliwe teksty Daniela. Kiedyś było coś o krwi, genach i marchewce połączonych ze sobą jakimś niesamowitym ciągiem myślowymChyba to czytałem - z wrażenia o mało nie spadłem z krzesła  > Widziałam, widziałam- łaskawca, bezbożnikom w ostateczności pozwoliłby korzystać z prezerwatyw- w końcu są mniej naganne etycznie od tych szkodliwych pigułek  > Niestety mam w tym tygodniu niejakie deficyty czasowe i nie dam rady każdego "szaleńca bożego" dbającego o moje zdrowie i poziom etyki prostować, ale jeśli nam się Kontrast na forum w tematach biomedycznych zadomowi to jeszcze pogadamy.Mnie też łapa świerzbi - najbardziej mnie wkurzył tymi pierdołami na temat HIV, ale nie wiem czy ewentualna dyskusja nie będzie li tylko stratą czasu. Choć może mimo wszystko warto? Ot, choćby na chwałę nauk medycznych
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > > ...to nie są wcale najlepsze możliwe teksty Daniela. Kiedyś było coś o krwi, genach i marchewce połączonych ze sobą jakimś niesamowitym ciągiem myślowym> Chyba to czytałem - z wrażenia o mało nie spadłem z krzesła  Mam Cytat:Człowiek różni się od małpy genami. Czy to że stwierdzisz, że marchewka jest prawie jak krew tylko rózni się atomem to ma stanowic o tym , ze to to samo?. Marchew ma atom magnezu a krew atom żelaza. Czy ta różnica powoduje że krew to marchewka? Pamiętam, że tak mnie to ucieszyło, że wrzuciłam sobie na czas jakiś w opis na gg
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> Mam  Genialne! Muszę to sobie gdzieś zapisać...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | > Pamiętam, że tak mnie to ucieszyło, że wrzuciłam sobie na czas jakiś w opis na gg  Z jednej strony mnie to bawi, ale z drugiej zaczynam się poważnie obawiać o poziom naszego szkolnictwa - wiem, że z nauczania wielu przedmiotów się rezygnuje, albo łączy takowe w tzw. bloki programowe (w końcu trzeba zrobić miejsce dla lekcji religii  ), ale z tego co się orientuję, nauczania biologii/przyrody chyba tak do końca nie zarzucono?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Kontrast (1042 punktów) |  > Mnie też łapa świerzbi - najbardziej mnie wkurzył tymi pierdołami na temat HIV, ale nie wiem czy ewentualna dyskusja nie będzie li tylko stratą czasu. Choć może mimo wszystko warto? Ot, choćby na chwałę nauk medycznych  Bardzo jestem ciekaw co takiego ciekawego wiesz na ten temat, czego ja bym nie wiedział, a co mogłoby zmienić moją opinię w temacie. Może jakieś szczegółowe rzeczy? Z całą pewnością, ale jakoś nie bardzo wiem o co biega. Ponieważ nie mam czasu rozgrzebywać się i rozpisywać po raz kolejny w temacie, który mi szczerze mówiąc już bokiem wychodzi. Tym bardziej, że nie jest to mój problem... Jeśli nie jest to jakaś biblia poproszę przesłać mi na pocztę, wraz z całą argumentacją, bo póki co są to tylko autorytarne stwierdzenia i nawet nie mam pojęcia, o co chodzi. W zasobach moich starych wypowiedzi jest całkiem sporo na ten temat, ale już nawet nie pamiętam, co tam pisałem, więc sam musiałbym to przejrzeć i zrobić jakieś opracowanie, coś dodać, poprawić dorobić przypisy. Z tą naukowością nie przesadzajmy. To nie sympozjum naukowe, tylko dyskusje na różne tematy. A zestawianie tego, co piszę obok jakichś bzdur to socjotechnika i nawet ma swoją fachową nazwę, nie chce mi się teraz szukać. Trudno z kimś dyskutować jak w ogóle niczym nie argumentuje swoich twierdzeń. Ja wyraziłem dosyć jasno powody. A tak na marginesie spotykam się ostatnio z coraz częstszą opinią, że nie powinno się mówić o naukach medycznych, a raczej sztuce medycznej. Tu chodzi chyba o to, że każdy pacjent jest inny i jest w tym wszystkim duża względność. Jakieś 3 tygodnie wstecz omawiałem z pewnym lekarzem taką kwestię, więc była to opinia osoby kompetentnej jak myślę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Kontrast (1042 punktów) | Hmm...  Widzę, że muszę szukać, co o moich poglądach w temacie tu kolega medyk wypisuje. Ładnie to tak obgadywać po kątach?  > gdzie niejaki Kontrast dzieli się z forumowiczami między innymi swoją wiedzą na temat współczesnej antykoncepcji. Pozwolę sobie zacytować:cytat jw > Kolejny "specjalista" od siedmiu boleści...Wypowiadałem się w sprawach etycznych z katolickiego punktu widzenia, a co do skuteczności samych "zabawek" mamy odmienne kryteria skuteczności. Nie trzeba mieć wykształcenia medycznego, żeby ocenić statystyki i porównać wiele opinii. Niestety nie robiłem sobie fiszek, z cytatami. Podałem zresztą w innej rozmowie z kolegą medykiem, cytat ze znalezionej na szybko strony jakiegoś ośrodka medycznego, gdzie raczej zwolennicy gumek powiedzieli jasno, że to nie daje absolutnej pewności. Po co na siłę przekonywać? Zapraszam czytelników do zapoznania się z całą moją wypowiedzią nie tylko w cytowanym fragmencie, który może nie wyszedł zbyt zgrabnie. Na ten temat wypowiadałem się wielokrotnie i przy wyrabianiu sobie opinii opierałem się na wiedzy zdobytej od osób z autorytetem potwierdzonym tytułami naukowymi, albo z różnych publikacji, a nie reklam producentów. Nie znałem wtedy Racjonalisty, a pracy naukowej nie pisałem, więc nie przygotowałem sobie teczki z cytatami. Gdybym wiedział, pewnie bym więcej wrzucił, ale to pewnie byłoby tu uznane za niekanoniczne, bo zauważyłem, że tu niektórzy mają podobną zasadę tylko nauka, ale to byłoby pewnie zaliczone do apokryfów... Takie autorytarne stwierdzenia i argument ad ignorantia od kolegi medyka, nawet jeśli ma poparcie dla swojej tezy, niestety są trochę za słabe, żebym zmienił pogląd. A najlepiej po prostu sprawdzić w wielu niezależnych źródłach, do czego zapraszam. Działam trochę przy promowaniu pewnego produktu i wiem, że jak w przysłowiu każdy Żyd chwali swój towar , dlatego jak chcę sprawdzić rzeczywistą jakość jakiegoś produktu patrzę na zewnętrzne atesty i opinie. Konkludując od strony technicznej, gumka chroni (jeśli made in China to lepiej nie pytać) przed zakażeniami, ale nie daje zabezpieczenia, które mógłbym uznać za wystarczające. Jak dotyczy chorób uleczalnych, to może ta skuteczność jest warta dla kogoś ryzyka, jednak przy HIV to już ktoś ryzykuje swoim albo cudzym życiem. No nie wiem jak dla kogoś seks jest tak ważny, że lubi grać w taką rosyjską ruletkę, droga wolna  A właściwie, czy to mój problem?... Nie będę odpowiadał tu na ten temat.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > Od kiedy to fakty są obraźliwe personalnie? Twoje wypowiedzi prezentują niesamowity wprost poziom ignorancji w zakresie wiedzy biologicznej i medycznej, o wiedzy dotyczącej metodologii nauki nie warto nawet wspominać, bo zdaje się po prostu nie istnieć. Może słowo "nieszczęsny" mogło zostać odebrane jako ofensywne, ale wyraża moje autentyczne współczucie- taki brak zrozumienia otaczającej rzeczywistości musi szalenie utrudniać życie.> Błaźnisz się, Danielu, każdą prawie wypowiedzią w tym wątku, a kiedy ktoś ci tłumaczy, czego ci potrzeba, byś przestał sie kompromitować, obrażasz się Swoim zachowaniem ośmieszasz nie tylko siebie, ale i współbraci w wierze, jeśli podzielają twoje poglądy, więc oszczędź może wstydu chociaż im.> PS> To co z tymi upławami i zapaleniem pęcherzyka żółciowego?> PS 2> Poproszę o jakieś statystyki na temat wyrostka (ponownie- dotąd się nie doczekałam).> Także nie przeczytałem tego posta i będę konsekwentny. Produkuj się dalej jak chcesz.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Chlodwig (10939 punktów) | Wiesz, ktoś obdarzony odrobiną inteligencji raczej nie spiera się z fachowcem, sam nim nie będąc
|
|
| | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > >A jak słuchać kogoś, kto twierdzi, że może coś powiedzieć o medycynie, a jednocześnie sadzi takie byki? Zresztą wcale nie zgodzę się też z tezą, że autor się zna na medycynie- "Dr Hans-Heinrich Reckeweg", na którego się powołujesz to znany homeopata i homotoksykolog, a to już dobry przyczynek, by traktować go z przymrużeniem oka.Myślę, że nie przeczytałaś co skończył. Myślę, że zrobił w życiu więcej niż ty w zakresie medycyny- homeopathy(*)s-heinrich-reckeweg-1905-1985/ Poza tym chciał badać temat, który nazywamy homeopatią. Zaangażowany był w sprawę Traumeel- www.traumeel.com/Traumeel_com_Home.homotoxŁatwo jest krytykować kogoś jak samemu się nie ryzykuje próbując coś badać, wynaleźć itd. Pozdr.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > Myślę, że nie przeczytałaś co skończył. Myślę, że zrobił w życiu więcej niż ty w zakresie medycyny-> homeopathy(*)s-heinrich-reckeweg-1905-1985/> Poza tym chciał badać temat, który nazywamy homeopatią. Zaangażowany był w sprawę Traumeel- www.traumeel.com/Traumeel_com_Home.homotoxPrzeczytałam właśnie. Nie zajmował sie medycyną czy nauką tylko homeopatią. Czy ty, Danielu, wiesz czym jest hoemopatia? Lekarz zajmujący się homeopatią to taki szarlatan, który rozpuszcza cukier w wodzi, a potem nadaje roztworowi magiczną moc, potrząsając. > Łatwo jest krytykować kogoś jak samemu się nie ryzykuje próbując coś badać, wynaleźć itd.No ale już przestań być taki zabawny i postaraj się ograniczyć argumenty "ad personam", zwłaszcza gdy nie masz danych niezbędnych do sformułowania jakichkolwiek  PS A jakieś merytoryczne odniesienia a propos moich uwag do tekstu?
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | Daniel (783 punktów) | > Przeczytałam właśnie.> Nie zajmował sie medycyną czy nauką tylko homeopatią. Czy ty, Danielu, wiesz czym jest hoemopatia? Lekarz zajmujący się homeopatią to taki szarlatan, który rozpuszcza cukier w wodzi, a potem nadaje roztworowi magiczną moc, potrząsając.> >Łatwo jest krytykować kogoś jak samemu się nie ryzykuje próbując coś badać, wynaleźć itd.> No ale już przestań być taki zabawny i postaraj się ograniczyć argumenty "ad personam", zwłaszcza gdy nie masz danych niezbędnych do sformułowania jakichkolwiek  > PS> A jakieś merytoryczne odniesienia a propos moich uwag do tekstu?> Po pierwsze kwestia ad personam była rozpoczęta przez ciebie wobec tego doktora. Po drugie nie zajmował się tylko homeopatią a swoją drogą środek placebo jest wykorzystywany w medycynie, choćjej nie zastępuje.Nie odniosłaś siędo kwestii Traumeel. Co do merytorycznych kwestii, to były trzy: 1. Homeopatia, którą wyolbrzymiłaś zakrywając cały artykuł nie związany z tym. Była to nieudana próba odwrócenia uwagi o tematu (omówiłem powyżej). 2. Karmienie myszy mięsem świńskim, na co odpowiedziałem twojemu koledze, czy koleżance, cobacz proszę do wątku a znajdziesz odpowiedź. 3. błąd związany z określeniem "wyrostek żółciowy" o ile dobrze pamiętam (ustosunkowałem się) 4. No i na koniec zwykłe czepianie się ad personam owego doktora (ustosunkowałem się). Pozdr.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | i.czaplicka (5782 punktów) | Moze się wtrącę, w kwestii mięsa wieprzowego i uboju. Ubój rytualny jest sadystyczny, powie to każdy, kto go widział- zwierze nie jest pozbawione świadomości. W zakazach pokarmowych są jawne bzdury- pająk ma mieć sześc nóg, zając jest przeżuwaczem (każdy rzeźnik widzi różnice- nie ma przedżołądków) wielbłąd ma być nieparzystokopytny ( a to już wiedział wtedy najgłupszy poganiacz) Zakaz jedzenia wieprzowiny wziął się stąd, ze ktoś musiał być świadkiem zatrucia włośnicą. Dlatego tez zakaz jedzenia mięsa wielbłądziego - jedynego przeżuwacza podatnego na włośnice. Jakby taką rade dawała istota o wyższej inteligencji, to by raczej podała metodę jej wykrywania- szkło wtedy znano, wiec nie problem podać, jak zbudować prymitywny trychinoskop. Albo metody zabicia włośni -np, długie gotowanie. Można tez popić mięso alkoholem. To nie moja działka, ale myślę, ze w związku z tym zakazem stracono szanse rozwoju populacji. Przeżuwacze wymagają dużej przestrzeni, żeby się wyżywić. Są konkurencyjne względem człowieka- jedzą to, co mógłby zjeść człowiek ( np, zboże) lub pasze, która zajmuje areał, na którym można uprawiać żywność dla ludzi.Ciąża trwa długo, ilość młodych w miocie mała. Dlatego niemożliwe było dostarczenie dużej ilości białka, i zagęszczenie populacji. Świnia ma same zalety- krotka ciąża, duża ilość małych w miocie, szybkie przyrosty. I co najważniejsze, jest tzw, zwierzęciem resztkowym- zjada odpadki nieprzydatne dla człowieka. Pełni przy okazji role sanitarną. Wtedy mięso wieprzowe nie było tłuste, przypominało mięso dzika. Tłuszcz odkładał się pod skórą,nie w mięśniach. Mięso wieprzowe jest teraz stosowane w wysokiej jakości karmach dla psów, w tym dla psów pracujących. Ja karmiłam psy wyścigowe wyłącznie wieprzowiną, i miałam doskonale rezultaty.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | Daniel (783 punktów) | > Moze się wtrącę, w kwestii mięsa wieprzowego i uboju. Ubój rytualny jest sadystyczny, powie to każdy, kto go widział- zwierze nie jest pozbawione świadomości.> W zakazach pokarmowych są jawne bzdury- pająk ma mieć sześc nóg, zając jest przeżuwaczem (każdy rzeźnik widzi różnice- nie ma przedżołądków) wielbłąd ma być nieparzystokopytny ( a to już wiedział wtedy najgłupszy poganiacz)Generalnie twój tok rozumowania na falstarcie poszedł w zupełnie błędnym kierunku. Co do królików: W języku hebrajskim czytamy w księdze Kapłańskiej 11:6 o przeżuwaniu, którego dokonują króliki. Czy to możliwe u królików?. W XVIII w anglik William Cowper zaobserwował proces przeżuwania u królików, co nieznaczy, że są przeżuwaczami pokarmu stałego. Niezwykły sposób w jaki się to odbywa, opisano w roku 1940 w Proceedings of the Zoological Society of London, t. 110, seria A,ss.159-163 . Cytat: " Króliki są koprofagami. To znaczy, że ich układ pokarmowy przystosowany jest do dwuetapowego trawienia spożywanego pokarmu. Koprofagia, to zjadanie specjalnej odmiany kału - w przypadku królików zwanego cekotrofami, bądź kałem witaminowym, w celu pełnego wykorzystania zawartych w nim substancji odżywczych i witamin. Królicze cekotrofy wyglądają inaczej niż zwykłe bobki. Są większe, składają się z posklejanych ze sobą cząstek przypominając grona, są pokryte przeźroczystym śluzem i wydzielają dość silny zapach. Zdrowe, nie przekarmiane króliki zjadają kał witaminowy prosto z odbytu, tak, że opiekun może ich nie widzieć. Cekotrofy zawierają przede wszystkim witaminę B, która w innej niż ta postaci nie jest przez królika przyswajana (bądź przyswajana z trudem), jeśli więc zauważamy, że królik nie wyjada swoich cekotrofów często - jest to sygnał, aby przeanalizować jego dietę i wprowadzić zmiany polegające na zmniejszeniu pokarmów wysokokalorycznych. Ciągłe pozostawianie cekotrofów może doprowadzić do awitaminozy" ( www.acn.waw.pl/kundelki/ziabak/faq.htm#p12Co do pająka ustosunkuję się jak się weźmiesz w garść i podasz namiary i przypisy. Chyba nie myślisz, że za ciebie będę wszystkiego szukał? Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | i.czaplicka (5782 punktów) | Juz lilac zauważyła, ze piszesz o rzeczach, o których nie masz pojęcia. Wiec najpierw przeżuwacze. Maja one czterokomorowy żołądek. Pobierają dużą ilość pokarmu, prawie go nie gryząc. Potem ten pokarm jest "zwracany" - fachowo nazywa się to odbijanie. Taka np, krowa leży sobie spokojnie, nie pobiera pokarmu, ale żuje. Pokarm można zobaczyć w jamie ustnej. To właśnie to, co się "cofnęło" Połyka go powtórnie, i jest on ostatecznie trawiony. Nie wdaje się w fachowe opisy, tylko w to, co moze zaobserwować każdy laik. Jadłeś chyba flaczki? Zając czy królik ma jednokomorowy żołądek, nie występuje proces odbijania i powtórnego żucia pokarmu. Koprofagia to zupełnie inne zjawisko. Pająk należy do pajęczaków- osiem nóg. Radze samemu policzyć. Swoja droga, ktoś kto to pisał był nieprawdopodobnie głupi lub leniwy- co za problem policzyć nogi? I jeszcze wielbłąd. W naszej kulturze jego odpowiednikiem był koń- podstawowe zwierze wierzchowe i juczne, o bardzo duzej wartości. Przez wieki wiedza medyczna dotycząca koni wyprzedzała ta dotyczącą ludzi- po prostu nie wchodziły w grę zakazy religijne. W tej wiedzy przodowała ortopedia. Na studiach mnie uczono- bez kopyta nie ma nogi, bez nogi nie ma konia, bez konia nie ma weterynarza. Otóż to, czy zwierze ma jedno, czy dwa ( a właściwie cztery, bo są tez dwie tzw, rapetki) kopyta, jest istotne. Zresztą nie tylko kopyta, bo chodzi o cale palce. Inna musi być ew, podkowa- nie pamiętam dobrze, ale wielbłądy były czasami kute. W razie kontuzji możliwa jest amputacja jednego palca i pozostawienie cennego osobnika choćby do celów hodowlanych. A chyba oni tez te nogi czasem jedli, widzieli kości itp. Kości- od góry- koń ma 1 kość śródręcza/śródstopia +dwie malutkie, przyrośnięte tzw, kości rysikowe. Parzystokopytne- 4. Palec- 1 u konia, składający sie z 3 kości. U parzystokopytnych- 4 palce .Dwa są krótsze, nie sięgają ziemi, to tzw, rapetki. Radze iść do Zoo, albo obejrzeć krowę, owce, lub nawet świńska nóżkę w sklepie- ma taka sama budowę.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | Cytat:>Juz lilac zauważyła, ze piszesz o rzeczach, o których nie masz pojęcia. Wiec najpierw przeżuwacze. Maja one czterokomorowy żołądek. Pobierają dużą ilość pokarmu, prawie go nie gryząc. Prawie, to nie znaczy wogóle Cytat:Potem ten pokarm jest "zwracany" - fachowo nazywa się to odbijanie. Taka np, krowa leży sobie spokojnie, nie pobiera pokarmu, ale żuje. Pokarm można zobaczyć w jamie ustnej. Tak i widać z obserwacji jakby ten pokarm żuł, choć tego nie robi tak jakbyś chciała opisać. Hebrajskie określenie na tę czynność można przetłumaczyć z Kapłańskiej 11:6 na "zwrócić rozgnieciony" ("bringing up of cud"- ISA). Słowo "cud" można synonimowo zamienić na "chew". To jeśli chodzi o dokładne rozumienie hebrajskiego zwrotu zawartego w Kapł. 11:6. Żołądek robi to za zająca,choć fakt faktem widać jak po tym zwróceniu zając żuje. W biblijnym opisie nie ma błędu. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) |
>Generalnie twój tok rozumowania na falstarcie poszedł w zupełnie błędnym kierunku. >Co do pająka ustosunkuję się jak się weźmiesz w garść i podasz namiary i przypisy. Chyba nie myślisz, że za ciebie będę wszystkiego szukał? Powstrzymaj się od złośliwych uwag natury osobistej.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | i.czaplicka (5782 punktów) | Dziękuje za obronę, ale nie poczułam się obrażona, raczej rozbawiona. Jak ktoś żąda podania źródła wiadomości o ilości nóg pająka, to zaraz zechce linku do informacji, ile nóg ma koń.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | >Dziękuje za obronę, ale nie poczułam się obrażona, raczej rozbawiona. Jak ktoś żąda podania źródła wiadomości o ilości nóg pająka, to zaraz zechce linku do informacji, ile nóg ma koń. > Chyba nie zrozumiałaś. Podaj proszę cytat biblijny, bo chyba do Biblii się odniosłaś. Gdzie w Biblii napisano, że pająk ma sześć nóg. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kuba K. (3909 punktów) | > Dziękuje za obronę, ale nie poczułam się obrażona, raczej rozbawiona. Jak ktoś żąda podania źródła wiadomości o ilości nóg pająka, to zaraz zechce linku do informacji, ile nóg ma koń.> Koń jaki jest - każdy widzi  A tak na poważnie - podziwiam i Ciebie i Liliac - chyba musiałyście się kiedyś zajmować, albo wręcz zajmujecie dydaktyką  - ja sam z żalem zauważam, że jestem chyba słabo uodporniony na tak bezbrzeżną ignorancję. A może to forum tak Was zahartowało w boju?  Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 5 na 7 | liliac (147340 punktów) | > A tak na poważnie - podziwiam i Ciebie i Liliac - chyba musiałyście się kiedyś zajmować, albo wręcz zajmujecie dydaktyką  Z rzadka. Raczej w ramach zastępstw. > ja sam z żalem zauważam, że jestem chyba słabo uodporniony na tak bezbrzeżną ignorancję. A może to forum tak Was zahartowało w boju?  Niektórzy forumowicze rzeczywiście dostarczają niezapomnianych wrażeń pod tym względem  Ale mogę się podzielić anegdotką. Zajęcia z English Division, 3 rok studiów medycznych. Temat- zaburzenia hormonalne. Temat bezpośrednio- zespół policystycznych jajników. Student: Can men also have it? Ja: Well, of course. If they have ovaries
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Kuba K. (3909 punktów) | To ja się zrewanżuję, choć ryzykuję, że za odbieganie od tematu wyląduję w "oślej"  5 (lub 6 - nie pomnę dokładnie) rok moich studiów. Mamy zajęcia z chirurgii dziecięcej. W mojej grupie od kilku tygodni egzystuje "spadochroniarz", który na "dogłębnym" studiowaniu medycyny spędził coś około 10 lat (jak to było możliwe - do dziś nie wiem - podobno był jakimś pociotkiem partyjnego kacyka). Asystent urządził nam kolokwium, takie bardziej dla zabawy - facet i tak się doskonale orientował co kto umie. Pogadaliśmy, pośmialiśmy się, a na koniec nasz patron postanowił sobie pojajarzyć ze wspomnianego wielbiciela długoletnich studiów. I tu cytuję z pamięci dialog: - Panie Tomku, proszę mi powiedzieć, którą nerkę człowiek ma niżej? - ... (+ spojrzenie pełne wyrzutu) - Panie Tomku, proszę się spokojnie zastanowić... - ... (błagalne spojrzenie w kierunku słuchających z zapartym tchem kolegów) - Naprowadzę Pana - po której stronie człowiek ma wątrobę? - ... (+ spojrzenie pełne paniki) - Panie Tomku, przecież na piątym roku na pewno to Pan wie... - PO LEWEJ! - Ma Pan rację, istotnie tak bywa, gdy człowiek ma tzw. przełożenie trzewi, ale to raczej nieczęsta sytuacja. Byłem pełen podziwu dla tego asystenta, bo nawet mu brew nie drgnęła. Zaś opisywany delikwent skończył w końcu studia - ostatnio się dowiedziałem, że podobno został ortopedą
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>Co do pająka ustosunkuję się jak się weźmiesz w garść i podasz namiary i przypisy. Chyba nie myślisz, że za ciebie będę wszystkiego szukał? Źródło informacji o ilości nóg pająka- ja. Chyba nie myślisz, ze nie potrafię policzyć do ośmiu? W ramach ćwiczenia- policz nogi u kleszcza (łatwe), albo świerzbowca- to już trudniejsze, ale silna lupa wystarczy.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Co do pająka ustosunkuję się jak się weźmiesz w garść i podasz namiary i przypisy. Chyba nie myślisz, że za ciebie będę wszystkiego szukał?Do ilości nóg u pająka?
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | Daniel (783 punktów) | > wielbłąd ma być nieparzystokopytny ( a to już wiedział wtedy najgłupszy poganiacz)Co do wielbłąda to: Wikipedia podaje, że "Wielbłąd, ssak (Mammalia), z rzędu parzystokopytnych (Artiodactyla), zaliczany do rodziny wielbłądowatych (Camelidae), duże zwierzę roślinożerne z jednym lub dwoma garbami. Camelus do którego się go zalicza, to Artiodactyla".. Biblia uczy, że wielbłąd nie ma rozdzielonego kopyta. Kiedy przyjrzymy się dokładnie wielbłądowi to zobaczymy, że wbrew zarzutom niektórych osób, które mówią, że wielbłąd ma rozdzielone kopyto okazuje się, że nie jest tak do końca (Kapł. 11:4). Z tyłu przy końcu nie ma rozdzielonego. portalwied(*),wielblad_dwugarbny,haslo.htmlCo do wielbłądów to tak jak z końmi- są i były różne .Poczynając od prostych różnic jak jeden lub dwa garby a kończąc na kopytach. Mamy bowiem u wielbłąda racice rozdzielone na górze, lecz nie są całkowicie rozszczepione, gdyż łączą się z tyłu w miejscu, gdzie racica styka się z nogą wyżej. Niesamowitym nonsensem jest przyrównywać współczesne opisy z Hebrajskimi z tamtych czasów i nazywać je błędnymi. Zależy jak na wielbłądzie racice patrzysz. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | i.czaplicka (5782 punktów) | >> Z tyłu przy końcu nie ma rozdzielonego. Znowu kompletna nieznajomość anatomii. Wielbłąd ma dwie oddzielne puszki kopytowe. Pewnie, ze w pewnym miejscu palce te są połączone- bo inaczej byłyby dwie oddzielne nogi. Analogicznie jak u np, krowy.Tylko krowa jest podana jako posiadająca rozszczepione kopyto...
>Co do wielbłądów to tak jak z końmi- są i były różne .Poczynając od prostych różnic jak jeden lub dwa garby a kończąc na kopytach. Mamy bowiem u wielbłąda racice rozdzielone na górze, lecz nie są całkowicie rozszczepione, gdyż łączą się z tyłu w miejscu, gdzie racica styka się z nogą wyżej. I co, parzystokopytne konie? Jakby jakiś atawizm, to trójpalczaste ... Racica rozdzielona na gorze??? Gdzie racica się styka? O który punkt dokładnie chodzi??? Cały czas pisze- parzystokopytne- dwa główne, osobne palce, o osobnych puszkach kopytowych. Puszka kopytowa zawiera kość kopytowa- wiec dwie kości kopytowe. Dalej (idąc od dołu) dwie kości koronowe i dwie pęcinowe. Do tego dodaj dwie rapetki. Budowa palców wielbłąda taka sama jak krowy.
>Niesamowitym nonsensem jest przyrównywać współczesne opisy z Hebrajskimi z tamtych czasów i nazywać je błędnymi. Zależy jak na wielbłądzie racice patrzysz. Patrze jako lekarz weterynarii..
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > Racica rozdzielona na gorze??? Gdzie racica się styka? O który punkt dokładnie chodzi??? Jak to rozumieli starożytni, lub jak to mogli rozumieć? Wielbłąd nie ma do końca wykształconych kopyt, ale posiada łapy z silnie wykształconymi paznokciami. Stąpa na opuszkach palców, a nie kopytach. Przekaz biblijny nie jest oparty na współczesnej taksonomii biologicznej. Tak samo warto zwrócić uwagę na inny zarzut, że Biblia zalicza nietoperza do ptaków. Okazuje się, że hebrajskie słowo "ptak" wywodzi się od słowa "latać" (bardzo podobnie napisane). Nie jest ono określeniem gatunku biologicznego w naszym współczesnym rozumieniu. Opisuje ono stworzenia, które umieją latać? Tak samo zwrot wirus oznacza jad. Mimo, że zwykliśmy kojarzyć to zupełnie z czymś innym ,to znaczenie słowa jest właśnie takie. Pamiętajmy, że starożytni pasterze patrzeli inaczej na pewne sprawy, inaczej klasyfikowali i innych terminów używali. Zobaczmy pewien przykład. Czy wielbłąd może być słoniem? Cytat: "Jaka jest etymologia nazwy wielbłąd? Rzeczownik wielbłąd to kontynuacja formy staro-cerkiewno-słowiańskiej wielbąd, obecnej w polskiej leksyce do XIII stulecia. Jest to ogólnosłowiańskie zapożyczenie z języka gockiego ulbandus (to z kolei na wzór greckiego elephantos). W XVI wieku częsta też postać wielbrąd." ( www.poradn(*)=&TEMAT=Etymologia&NZP=&WYRAZ= ) Elephantos jest bardzo podobne do elephant. Ciekawe prawda? Naprawdę musicie brać pod uwagę zupełnie inne patrzenie starożytnych i z ostrożnością analizować ich podawane nazwy. Nawet coś tak znanego jak manna dostało swoją nazwę od słowa "man hu" czyli "co to jest". Nawet takie słowo jak "devi" z języka o ile pamiętam sanskryckiego oznacza "boga", choć w angielskim podobne devil oznacza diabła itd. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | i.czaplicka (5782 punktów) |
> Wielbłąd nie ma do końca wykształconych kopyt, ale posiada łapy z silnie wykształconymi paznokciami. Stąpa na opuszkach palców, a nie kopytach. Ja naprawdę nie mam już siły. Kopyto to przekształcony paznokieć/pazur. Wielbłąd posiada cztery puszki kopytowe. Na dwóch się opiera/chodzi, dwie są szczątkowe, tzw, rapetki. Nie dotykają podłoża, moze pomagają w chodzeniu po piasku czy grząskim terenie. Ale w przyszłości zanikną. Identyczna budowę palców maja inne przeżuwacze - bydło, owce, kozy, które w biblii uznane są za "czyste". Przyjrzyj się swojej dłoni- człowiek ma pięć palców. Pies- pięć,z tym, ze tzw, piaty czy wilczy pazur (anatomicznie biorąc to palec pierwszy- kciuk u człowieka) jest w zaniku, na tylnych kończynach często nie występuje. Parzystokopytne opierają się na trzecim i czwartym, drugi i piaty to rapetki, pierwszy zanikł. Nieparzystokopytne posiadają tylko palec trzeci. To tak jakby odciąć z każdej strony dłoni po dwa palce, razem ze śródręczem. Jeżeli na podstawie jakiegoś tekstu nie można stwierdzić, czy chodzi o ptaka, czy ssaka, ustalić, czy wielbłąd ma jedno czy dwa kopyta, to jak można opierać na tym tekście swoja moralność? Sam przyznajesz, ze przetłumaczyć tego nie można, a kwestie moralne są skomplikowane i delikatne. Biblia zresztą jest tak bełkotliwa, ze każdy z niej moze wyciągnąć, co mu się podoba. Np, na jej podstawie można usprawiedliwiać ludobójstwo- bóg sam tak czynił, i innym kazał. Biblia jest "instrukcja życia". Jeżeli w jakiejś instrukcji obsługi na początku znajdziesz jawna bzdurę, np, każąca ci wsypywać piasek do baku, to tą instrukcje wyrzucisz do kosza. Bo jeżeli instrukcja kłamie w sprawie łatwej do sprawdzenia, nie można jej zaufać w kwestiach, których sprawdzić nie można.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | >anatomicznie biorąc to palec pierwszy- kciuk u człowieka) jest w zaniku, na tylnych kończynach często nie występuje
hm? kciuk zanika? w dobie komórek? tzn "telefonów komórkowych", nie "szarych komórek"!
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>hm? kciuk zanika? w dobie komórek? tzn "telefonów komórkowych", nie "szarych komórek"! Genialnego masz psa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > >hm? kciuk zanika? w dobie komórek? tzn "telefonów komórkowych", nie "szarych komórek"!> Genialnego masz psa.> Nie mam! Ale mam nadzieje, że mnie to nie przekreśli...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Gosia (9452 punktów) | >>hm? kciuk zanika? w dobie komórek? tzn "telefonów komórkowych", nie "szarych komórek"! >Genialnego masz psa.
Pewnie zeżarł encyklopedię...
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > Jeżeli na podstawie jakiegoś tekstu nie można stwierdzić, czy chodzi o ptaka, czy ssaka, ustalić, czy wielbłąd ma jedno czy dwa kopyta, to jak można opierać na tym tekście swoja moralność? Sam przyznajesz, ze przetłumaczyć tego nie można, a kwestie moralne są skomplikowane i delikatne. Biblia zresztą jest tak bełkotliwa, ze każdy z niej moze wyciągnąć, co mu się podoba. Np, na jej podstawie można usprawiedliwiać ludobójstwo- bóg sam tak czynił, i innym kazał.> Biblia jest "instrukcja życia". Jeżeli w jakiejś instrukcji obsługi na początku znajdziesz jawna bzdurę, np, każąca ci wsypywać piasek do baku, to tą instrukcje wyrzucisz do kosza. Bo> jeżeli instrukcja kłamie w sprawie łatwej do sprawdzenia, nie można jej zaufać w kwestiach, których sprawdzić nie można.> Jeśli chodzi o rady biblijne, to trzeba jak wiesz zawsze wziąć pod uwagę, tło historyczne, warunki, specyficzny język i myślenie... Jeśli chodzi o myślenie o wielbłądzie i jego kopytach, to mniej więcej takie jak przedstawiono tutaj: www.mmiweb(*)/judaism/practices/kosher.htmlJęzyk hebrajski w Kapł. 11:4 (ISA) podaje dosłownie: "Tego ty nie powinieneś jeść: tego co przeżuwa, i tego co ma rozdzielone kopyto- wielbłąd ponieważ przeżuwa i nie ma całego kopyta..." Myślę, że jest błąd w tłumaczeniach. Nawet specjaliści je popełniają. Patrze na ten przekład Interlinearny i patrzę i nie wiem czemu ktoś tak przetłumaczył jak w BT. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | i.czaplicka (5782 punktów) |
>"Tego ty nie powinieneś jeść: tego co przeżuwa, i tego co ma rozdzielone kopyto- Czyli nie powinno się jeść bydła, owiec i kóz. Tak z tego wynika. Jak się nie da tak prostej rzeczy na pewno ustalić to cala instrukcja nadaje się na papier toaletowy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | >>"Tego ty nie powinieneś jeść: tego co przeżuwa, i tego co ma rozdzielone kopyto- >Czyli nie powinno się jeść bydła, owiec i kóz. Tak z tego wynika. >Jak się nie da tak prostej rzeczy na pewno ustalić to cala instrukcja nadaje się na papier toaletowy. >
W Biblii bardzo ważną rolę odgrywa kontekst. Jest ona napisana specyficznie. Już kiedyś zauważyłem, że jeśli masz jakieś zdanie to należy je łączyć z pobliski kontekstem lub dalszym, który tę sprawę wyjaśnia. Izraelici jedli owce. Tego co przeżuwa i tego co ma rozdzielone kopyto dotyczyło wielbłąda. Uogólnianie nie jest zbyt dobre. Zgadzam się, że dla nas współczesnych powstaje trochę zamieszania kiedy czyta się biblię. Dlatego są ludzie którzy ją dogłębnie studiują by poznać jej styl i charakter.
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | Daniel (783 punktów) | Cytat:>Jakby taką rade dawała istota o wyższej inteligencji, to by raczej podała metodę jej wykrywania- szkło wtedy znano, wiec nie problem podać, jak zbudować prymitywny trychinoskop. Albo metody zabicia włośni -np, długie gotowanie. Można tez popić mięso alkoholem. Zakaz sanitarny wystarczył. Artykuł, który podałem ten temat wyjaśnia dlaczego tak było Cytat:>To nie moja działka, ale myślę, ze w związku z tym zakazem stracono szanse rozwoju populacji. Byłby odsetek zgonów gdyby jedzono wieprzowinę. Artykuł wyjaśnia. Cytat:I co najważniejsze, jest tzw, zwierzęciem resztkowym- zjada odpadki nieprzydatne dla człowieka. Pełni przy okazji role sanitarną. No to życzę smacznego, bo toksyny nie zdążą się ulotnić Cytat:Ja karmiłam psy wyścigowe wyłącznie wieprzowiną, i miałam doskonale rezultaty. Sterydami też się karmi i też szybciej biegają  Ale mi argument.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | i.czaplicka (5782 punktów) |
> Zakaz sanitarny wystarczył.I stracili przez to szanse rozwoju... > Byłby odsetek zgonów gdyby jedzono wieprzowinę.Gdyby postępowano z wieprzowina odpowiednio, zgonów by nie było. W tych czasach panował głód, i wielki niedobór białka. Ile ludzi można by uratować. Choroby tzw, cywilizacyjne to sprawa ostatnich lat. wtedy były nieznane. Raczej się z głodu ginęło. > No to życzę smacznego, bo toksyny nie zdążą się ulotnić  Jakie? Z żołędzi (powszechnie nimi karmiono świnie) niejadalnych, twardych części roślin( np, makuchy), ogryzków jabłek? Resztek ludzkiego pokarmu- zdajesz sobie sprawę, ze dzisiaj, jakbyś to zjadł, to byś nie przeżył? Wiec wieprzowina była nie gorsza niż to, co wtedy jadano. Wtedy świnie były puszczane luzem, same zdobywały pożywienie, i najczęściej było ono podobne do pożywienia dzików. > Sterydami też się karmi i też szybciej biegają Ale mi argument.Whippetka dożyła 15 lat. Greyhound ma 12 i trzyma się dobrze.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > >Zakaz sanitarny wystarczył.> I stracili przez to szanse rozwoju...Naprawdę? Takiego rozwoju? www.newswe(*)eligijne-nakazy-islamu,41831,1www.mojeop(*)wania_zagrozeniem,3,1241040340Świnie się nie pocą i dlatego toksyny w nich pozostają. To, że twoje zwierzątka mają się dobrze, to może być tylko potwierdzeniem reguły. Wielu palaczy ma problemy zdrowotne, ale są nieliczni , którzy ich nie mają. Masz szczęście i tyle ze swoimi zwierzątkami. Dużo biegały, szybko spalały i wyrzucały toksyny. Niestety mój drogi nie każdego z ludzi stać na codzienne biegi wyścigowe  . Argumentowanie twoje jest błędne. Co do toksyn to niektóre mięsa nasz organizm trawi 8 godzin, więc toksyny powoli wchodzą do systemu i są filtrowane przez wątrobę. Świńskie mięso potrzebuje tylko 4 godziny na przyswojenie. Mamy więc w naszym systemie więcej toksyn w szybszym tępie. A tu link do tego czym się możesz zarazić od świni mimo jej standardowgo gotowania: pl.wikipedia.org/wiki/Włośnica_(choroba) Jak to mówią take a risk Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | 1. Ortografia. Dbaj, proszę, bardziej. 2. Czy możesz jakimś takim bardziej rzeczonym językiem wyjaśnić, co właściwie próbujesz nam tu wcisnąć jako toksyny? Definicja +przykłady. 3. Ty naprawdę myślisz, że tylko świnie miewają pasożyty? Dodatkowe pytanie testowe- słyszałeś o czymś takim, jak nadzór weterynaryjny?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Daniel (783 punktów) | > 1. Ortografia. Dbaj, proszę, bardziej.> 2. Czy możesz jakimś takim bardziej rzeczonym językiem wyjaśnić, co właściwie próbujesz nam tu wcisnąć jako toksyny? Definicja +przykłady.> 3. Ty naprawdę myślisz, że tylko świnie miewają pasożyty? Dodatkowe pytanie testowe- słyszałeś o czymś takim, jak nadzór weterynaryjny?> 1. Jak mam czas i nie jestem zmęczony, to sprawdzam. Mam dziesiątki wiadomości od was, poza tym ciężko pracuję i mam wiadomości od innych. Żeby było zabawnie to nie jestem polonistom więc odpuść sobie. Nie oczekuj, że zawsze będzie wszystko idealnie. Piszę komunikatywnie, więc powinno wystarczyć. Jeśli nie, nie musisz ze mną pisać a temat urwie się sam. Zakończyłem dyskusję na ten temat. Będziesz drążyć, to twój problem. 2. www.odzywianie.info.pl/Zatrucia-pokarmowe.html3. Tak słyszałem. Nie wszystko jest takie kolorowe jak myślisz. Zawsze istnieje możliwość przeoczenia włośnicy a wcinanie mięsa a jeśli chodzi o ten temat, który omawiamy tj. świń żywionych paszą tj. zmodyfikowaną soją co może prowadzić do alergii jest zwyczajnie ryzykowne. Oczywiście ludzie ryzykują i jeśli będziesz któregoś dnia jednym z tych którym się to przytrafiło, to się nie zdziw. Konkluzja jest taka, że Biblia pisała o krajach arabskich, ale i te przepisy są bardzo dobre dziś. Świnia jest niezdrowa a jeszcze bardziej niezdrową czynią ją także ludzie modyfikując to i tamto. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >>1. Ortografia. Dbaj, proszę, bardziej. >1. Jak mam czas i nie jestem zmęczony, to sprawdzam. Mam dziesiątki wiadomości od was, poza tym ciężko pracuję i mam wiadomości od innych. Żeby było zabawnie to nie jestem polonistom więc odpuść sobie. Nie oczekuj, że zawsze będzie wszystko idealnie. Piszę komunikatywnie, więc powinno wystarczyć. Jeśli nie, nie musisz ze mną pisać a temat urwie się sam. Zakończyłem dyskusję na ten temat. Będziesz drążyć, to twój problem.
Dbałość o poprawną pisownię jest wymogiem regulaminowym tego forum, zatem miarkuj się nieco z tym lekceważeniem , bo pisownia- zgodnie z regulaminem- to przede wszystkim TWÓJ problem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Daniel (783 punktów) | >>>1. Ortografia. Dbaj, proszę, bardziej. >>1. Jak mam czas i nie jestem zmęczony, to sprawdzam. Mam dziesiątki wiadomości od was, poza tym ciężko pracuję i mam wiadomości od innych. Żeby było zabawnie to nie jestem polonistom więc odpuść sobie. Nie oczekuj, że zawsze będzie wszystko idealnie. Piszę komunikatywnie, więc powinno wystarczyć. Jeśli nie, nie musisz ze mną pisać a temat urwie się sam. Zakończyłem dyskusję na ten temat. Będziesz drążyć, to twój problem. > Dbałość o poprawną pisownię jest wymogiem regulaminowym tego forum, zatem miarkuj się nieco z tym lekceważeniem , bo pisownia- zgodnie z regulaminem- to przede wszystkim TWÓJ problem.
Nie jestem polonistą, więc dbam na tylę ile potrafię i na tyle ile widzę w zmęczeniu czy bez , że tekst brzmi ok. Mogę coś przegapić więc jak coś widzisz to jest to tylko niedoskonałość ludzka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Jacek Cieślicki (1555 punktów) (zablokowany) |
> Dbałość o poprawną pisownię jest wymogiem regulaminowym tego forum, zatem miarkuj się nieco z tym lekceważeniem , bo pisownia- zgodnie z regulaminem- to przede wszystkim TWÓJ problem.
Już, już chciałem Ci pogratulować cierpliwości, Liliac, już już prawie dorównującej cierpliwości Alphy Phoenicis w sporach z Miłującym Prawdę, gdy nagle troszkę nerwy puściły Ci na czerwono... Daniel wszak pisze wystarczająco poprawnie by można było zrozumieć za co go wespół w zespół okładacie.
Było mi bardzo przyjemnie czytać Waszą dyskusję, mimo, że wcześniej myślałem, że już wszystko wiem o świniach.
Pozdrawiam
Chofec Chaim: "Jest zupełnie jasne i zrozumiałe, że syjoniści to potomstwo Amaleka"
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | liliac (147340 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > Po pierwsze kwestia ad personam była rozpoczęta przez ciebie wobec tego doktora. Po drugie nie zajmował się tylko homeopatią a swoją drogą środek placebo jest wykorzystywany w medycynie, choćjej nie zastępuje.Nie odniosłaś siędo kwestii Traumeel.Jeśli chcesz dalej rozmawiać o homeopatii- załóż na ten temat wątek (przytoczyłam pole działania przywołanego przez ciebie obywatela tylko po to, by wytłumaczyć ci, dlaczego nie uważam go za personę wiarygodną naukowo). Ale jeśli chcesz uniknąć kolejnych kompromitacji, przeczytaj pierwej dostępne na ten temat na tym chociażby portalu artykuły. PS Ale jeszcze wcześniej zapoznaj się z zagadnieniami wymienionymi przeze mnie w poście wyżej. Warto mieć chociaż podstawową wiedzę na temat zagadnień, o których chce się dyskutować. PS 2 A tak już całkiem merytorycznie (jakkolwiek nieco może humorystycznie) prosiłam cię np. o badania NAUKOWE sugerujące chociażby przykładowo (że z brzegu wyciągnę jedną z kwestii poruszanych przez twoje "naukAwe" źródło pozbawione bibliografii) jakieś powiązania pomiędzy spożywaniem wieprzowiny i częstością występowania zapalenia pęcherzyka żółciowego lub wyrostka robaczkowego  i częstotliwością występowania upławów
|
|
| | | | | | | | |  | -2 na 2 | Daniel (783 punktów) | >Jeśli chcesz dalej rozmawiać o homeopatii- załóż na ten temat wątek (przytoczyłam pole działania przywołanego przez ciebie obywatela tylko po to, by wytłumaczyć ci, dlaczego nie uważam go za personę wiarygodną naukowo). Ale jeśli chcesz uniknąć kolejnych kompromitacji, przeczytaj pierwej dostępne na ten temat na tym chociażby portalu artykuły.
Już odpowiedziałem. Artykułnie ma nic wspólnego z homeopatią a homeopatia jako środek placebo jest wykorzystywany chociażby wobec hipochondryków i także w innych przypadkach. Ów doktor nie zajmował się tylko homeopatią. Już wspomniałem o Traumeel. Próbujesz na siłę zniszczyć autorytet tego człowieka. Jeśli chodzi o jelito ślepe czyli tzw. wyrostek robaczkowy może być zapchany przez mięsne treści pokarmowe i to powoduje w sporej mierze zapalenia. Świnia ma to do siebie, że ma dużo toksyn a niektóre pasożyty nawet po standardowym gotowaniu nie giną, więc takie zapalenie jak najbardziej może się pojawić z ciężkim przebiegiem.
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Już odpowiedziałem. Artykułnie ma nic wspólnego z homeopatią a homeopatia jako środek placebo jest wykorzystywany chociażby wobec hipochondryków i także w innych przypadkach.Powiedziałam- jeśli chcesz dyskutować o czymkolwiek naukowym, najpierw poczytaj. Tymczasem ty się wolisz nadal kompromitować. Smutne. Polecam prześledzenie linii tematycznej- EBM-placebo-grupa kontrolna-znamienność statystyczna. > Ów doktor nie zajmował się tylko homeopatią. Już wspomniałem o Traumeel.Jako przykład zajmowania się nie tylko homeopatią polecasz środek reklamujący się jako homeopatyczny? Nie rozśmieszaj już. > Próbujesz na siłę zniszczyć autorytet tego człowieka.Jaki autorytet? Homeopatyczny?  Nie martw się, homeopatom z zasady sceptycyzm nie przeszkadza, w końcu jak mógłby przeszkadzać komuś, kto niejako z założenia odrzuca osiągnięcia współczesnej nauki?  Poza tym ja cięprosiłam o dane naukowe, a nie anegdoty oparte na czyimś rzekomym autorytecie. > Jeśli chodzi o jelito ślepe czyli tzw. wyrostek robaczkowyPewnie znów cię zaskoczę, ale jelito ślepe (inaczej kątnica, łac. caecum) to nie jest to samo, co wyrostek robaczkowy. Jak słusznie zauważyła czaplicka, nie masz pojęcia o podstawach anatomii, a uparcie próbujesz o anatomii dyskutować  To nawet w sumie pocieszne jest, ale jednocześnie niezwykle kompromitujące- dla twego własnego dobra radzę- zmień podejście. > może być zapchany przez mięsne treści pokarmowe i to powoduje w sporej mierze zapalenia.Jasne- mięsne treści pokarmowe- np. wieprzowe, wołowe, kurczęce, kacze, królicze, ślimacze, krewetkowe, etc, jakiegokolwiek zwierzaka byś nie zjadł. Albo przez roślinne treści pokarmowe. Albo przez pestkę. Albo przez różne inne rzeczy. Ja cię nie prosiłam o twoje wyobrażenia na temat fizopatologii zapalenia wyrostka, tylko o prace naukowe wykazujące wyraźną przewagę występowania tego stanu u spożywających wieprzowinę. Zakładam, że umiesz czytać, więc teraz tylko nędznie dosyć próbujesz się wykręcać. > Świnia ma to do siebie, że ma dużo toksyn a niektóre pasożyty nawet po standardowym gotowaniu nie giną, więc takie zapalenie jak najbardziej może się pojawić z ciężkim przebiegiem.Dane naukowe, kolego. Albo przeproś ładnie za niecne, obelżywe zwłaszcza w obliczu twej rzekomej religijności łgarstwa i próby wprowadzania w błąd.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Kuba K. (3909 punktów) | > Jeśli chodzi o jelito ślepe czyli tzw. wyrostek robaczkowyCzłowieku, nie kompromituj się - zanim coś napiszesz najpierw pomyśl, a jeszcze lepiej poczytaj. Powyższe zdanie aż za dobitnie świadczy o Twojej ignorancji w zakresie anatomii. > może być zapchany przez mięsne treści pokarmowe i to powoduje w sporej mierze zapaleniajak wyżej > Świnia ma to do siebie, że ma dużo toksyn a niektóre pasożyty nawet po standardowym gotowaniu nie giną, więc takie zapalenie jak najbardziej może się pojawić z ciężkim przebiegiem.Co za świnia z tej świni! A tak na marginesie - gratuluję "naukawego" języka - szczególnie określenie "dużo toksyn" zasługuje na uznanie. Już nie mówiąc o wkładzie we współczesną chirurgię - dziwne, że komitet noblowski jeszcze się Twoją osobą nie zainteresował!
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Daniel (783 punktów) | Cytat:>>Jeśli chodzi o jelito ślepe czyli tzw. wyrostek robaczkowy >Człowieku, nie kompromituj się - zanim coś napiszesz najpierw pomyśl, a jeszcze lepiej poczytaj. Powyższe zdanie aż za dobitnie świadczy o Twojej ignorancji w zakresie anatomii. Powinienem był napisać, że wyrostek jest częścią jelita ślepego. Mam za dużo wiadomości na poczcie a i pracuję i bywam zmęczony, więc czasem może zdarzyć się błąd. Mój błąd, przyznaje się. Nie ma to nic wspólnego z ignorancją. Jak już ktoś pisał wstrzymajmy się od osobistych uwag. Każdy popełnia błędy: "Szczepionkę, stanowiło wyizolowane aktywne białko Tat lub czyste DNA kodujące tę wirusową proteinę. Testy wykazały, że czynniki te wywołują aktywność układu immunologicznego, zarówno na poziomie komórkowym, jak i humoralnym," ( odkrywcy.p(*)IV,wid,12849948,wiadomosc.html) Cytat: >>może być zapchany przez mięsne treści pokarmowe i to powoduje w sporej mierze zapalenia >jak wyżej pl.wikiped(*)apalenie_wyrostka_robaczkowegoPowyższy link- temat treści pokarmowej tworzącej zapalenie wyrostka. Jak wiadomo mięso bywa w wielu wypadkch ciężkostrawne, poza tym, to w nim może zagnieździć się wiele pasożytów. Najgorszym z nich jest włosień-http://gronkowiec.eu/pasozyty-wlosien-krety-zakazenie-wlosniem-objawy-zakazenia-wlosnica-trichinella-spirali.html Generalnie w powyższym linku można przeczytać, że mięso a ja dodam zwłaszcza wieprzowe jest sprawdzane pod kątem pasożytów takich jak włosień. W praktyce jednak pobiera się tylko fragment świni czy wieprza, który akurat może być zdrowy, lub pod mikroskopem po prostu ktoś przeoczył przyszłego lokatora naszego ciała. Tak się zdarza. Dzisiaj odbyłem rozmowę ze specjalistą czyli z technologiem żywienia, rzeźnikiem itd. Ma jak to mówią łeb jak sklep i dużo praktyki. Wie co w trawie piszczy. Dowiedziałem się , że generalnie włosienia, który już się okrył otoczką wapienną można zabić dopiero pod wpływem 210 stopni celcjusza. Normalne gotowanie nic nie da. Przyszły lokator zamieszkuje w mięśniach a potem powstają w nosicielu bóle na podobieństwo rozrywania mięśni. Szpital murowany i pasożyt praktycznie do końca życia jest w człowieku. Jak to mówią, chcesz ryzykować, good luck. Cytat:> >Świnia ma to do siebie, że ma dużo toksyn a niektóre pasożyty nawet po standardowym gotowaniu nie giną, więc takie zapalenie jak najbardziej może się pojawić z ciężkim przebiegiem.> Co za świnia z tej świni! A tak na marginesie - gratuluję "naukawego" języka - szczególnie określenie "dużo toksyn" zasługuje na uznanie. Już nie mówiąc o wkładzie we współczesną chirurgię - dziwne, że komitet noblowski jeszcze się Twoją osobą nie zainteresował!  Stać cię tylko na uszczypliwości? Już w innych postach wyjaśniałem choćby ,to że świnia się nie poci , więc posiada dużo toksyn. A tu masz bardzo podobny zwrot do tego którego ja użyłem "dużą zawartością toksyn" ( www.medigo(*)najwazniejsza_jakosc_nie_ilosc ). Faktycznie wykryłeś problem. Mam wrażenie, że nerwicowo chcesz na siłę coś podważać. Artykuł, kóry podałem jest częściowo zgodny z prawdą. Dziś konsultowałem się ze specjalistą od żywienia i sprawa z mięsem a zwłaszcza wieprzowym, paszami, horomonami wygląda szerzej. Nie wszystkie zapewnienia, że mięso nie ma hormonów jest prawdą. Poza tym te świnie , które dostają modyfikowaną soję nie gwarantują nie przeniknięcia pasożytów takich jak włosień. Konserwy zaś, które są przetwarzane termicznie , w zasadzie mają zniszczone białko a jedyne mają do przyswojenia, to mają tłuszcz. Jak to mój znajomy powiedział "nic zdrowego" z tych konserw. Co do paszy opartej na modyfikowanej soji, którą się daje świnion, to radośnie zachecam przeczytać ten artykuł: menu2000.most.org.pl/soja.htm . Oby wynikały z tego obcego wprowadzonego białka tylko alergie, choć jak ktoś ma ciężkie powikłania, to wątpię czy powiedziałby "tylko". Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | i.czaplicka (5782 punktów) |
> Powyższy link- temat treści pokarmowej tworzącej zapalenie wyrostka. Jak wiadomo mięso bywa w wielu wypadkch ciężkostrawne, poza tym, to w nim może zagnieździć się wiele pasożytów. Najgorszym z nich jest włosień-co ma włosień do zapalenia wyrostka? > W praktyce jednak pobiera się tylko fragment świni czy wieprza, który akurat może być zdrowy, lub pod mikroskopem po prostu ktoś przeoczył przyszłego lokatora naszego ciała.Mięso bada się bardzo czulą metoda wytrawiania. Wykrywa nawet zakazenia o bardzo malej intensywności. Cytat: [str=2] >>>że generalnie włosienia, który już się okrył otoczką wapienną można zabić dopiero pod wpływem 210 stopni celcjusza. Zwapniałe są już martwe. Gotowanie powinno włośnie zabić- zakażenia występują po spożyciu wyrobów półsurowych- metka, wędzone wyroby bez solidnej obróbki termicznej. Włosień ginie w czasie dłuższego przechowywanie i pod wpływem niskich temperatur- w Stanach w ogóle się mięsa nie bada, tylko przechowuje w niskich temperaturach przez 35 dni.Ponieważ słusznie zwrócono mi uwagę, żebym nie podawała "domowych" sposobów uniknięcia włośnicy, wiec napisze tu wyraźnie, ze należy jeść tylko mięso przebadane, z pewnego źródła. Włośnica u świń jest obecnie bardzo rzadka. Należy uważać szczególnie na mięso z uboju domowego, świeże wyroby. Najczęściej do zakażeń dochodzi w czasie wesel, świniobić, innych uroczystości. No a jak nie wypada gospodarzowi odmówić, albo dowie się po fakcie, ze mięso było niepewne, to pozostaje tylko alkohol. Denaturuje śluzówkę i uniemożliwia inwazje. No i oczywiście wizyta u lekarza. W tej chwili włośnica świń jest bardzo rzadka, zagrożeniem są dziki. Dlatego poddawane są bardziej szczegółowemu badaniu-próbki pobiera się z wielu miejsc. > >> że świnia się nie poci , więc posiada dużo toksyn.Kulą w plot. Świnie się pocą. A w ogóle, to co ma proces pocenia do zawartości toksyn? Jakaś trucizna w mięsie- przecież zabiła by sama Świnie. > Poza tym te świnie , które dostają modyfikowaną soję nie gwarantują nie przeniknięcia pasożytów takich jak włosień.Co ma karmienie soją do przenikania włośni? Najwięcej soi używa się w karmieniu drobiu. Cytat: >>> w zasadzie mają zniszczone białko a jedyne mają do przyswojenia, to mają tłuszcz.
Czyli "niezniszczone" białko to tylko białko surowe? Cytat: Co do paszy opartej na modyfikowanej soi, którą się daje świniom, Jak już pisałam, soje świniom podaje się rzadko, za to stanowi ona podstawę w karmieniu drobiu.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Daniel (783 punktów) | Cytat:>>Powyższy link- temat treści pokarmowej tworzącej zapalenie wyrostka. Jak wiadomo mięso bywa w wielu wypadkch ciężkostrawne, poza tym, to w nim może zagnieździć się wiele pasożytów. Najgorszym z nich jest włosień- >co ma włosień do zapalenia wyrostka? Wyrostek jest częścią jelita cienkiego. Cyat: "Włosień kręty (Trichinella spirali) wywołuje chorobę pasożytniczą zwana potocznie włośnicą (trychinoza, trichinelloza). Jest to ciężka choroba pasożytnicza człowieka i zwierząt. Włosień kręty jest żyworodnym obleńcem długości 1,4-4 mm, który rozwija się w jelitach i mięśniach człowieka i zwierząt domowych i dzikich, mięsożernych i wszystkożernych." ( gronkowiec.eu/pasozyty-opis.html ). Zalegające resztki które dostaną się do jelita cienkiego i w efekcie do wyrostka mogą zawierać pasożyty. Czy akurat będzie to włosień? Nie wiem. Napisałem, że może się tam zagnieździć wiele pasożytów. Jednym z nich np. jest glistnica. Dodałem jednak,że najgorszym z pasożytów ogólnie jest włosień. To miałem na myśli. Cytat:>> W praktyce jednak pobiera się tylko fragment świni czy wieprza, który akurat może być zdrowy, lub pod mikroskopem po prostu ktoś przeoczył przyszłego lokatora naszego ciała.
>Mięso bada się bardzo czulą metoda wytrawiania. Wykrywa nawet zakażenia o bardzo małej intensywności. "Do wytrawiania jest potrzebny specjalistyczny sprzęt , w tym wirówka, który jest bardzo drogi ,dlatego jest niewiele punktów badających tą metodą" ( dziennik.l(*)rum.php?f=11&t=114304&numer=33 ) Kto ci zagwarantuje, że badanie takie faktycznie miałomiejsce? Ludzie czesto kłamią i przylepiają tylko stemple. Opieszałosć jest wszechobecna. "W Polsce wywołuje endemie, obejmujące kilkaset do kilku tysięcy zachorowań rocznie, w tej liczbie kilka przypadków o przebiegu śmiertelnym. Na podstawie badania wycinków mięśniowych ze zwłok ludzkich z różnych okolic naszego kraju wykryto u prawie 4% badanych osób obecność włośnią krętego." ( www.pasozy(*)by-pasozytnicze/wlosien-krety/ ). A to dowód , że wszędzie może zagnać tego pasożyta: "Larwy wędrujące znajdywano wprawdzie także w mięśniu sercowym, w mięśniach gładkich, w jamach surowiczych i różnych narządach, lecz nigdy nie stwierdzono, aby mogły się tam osiedlić i ulec otorbieniu. " i kolejny : "Larwy mięśniowe uwalniają się w jelicie cienkim z torebek i mięśni strawionych pod wpływem soków trawiennych i wnikają pod nabłonek pokrywający kosmki dwunastnicy i jelita cienkiego,"( www.pasozy(*)by-pasozytnicze/wlosien-krety/). Cytat:> [cytat] [str=2] >>>że generalnie włosienia, który już się okrył otoczką wapienną można zabić dopiero pod wpływem 210 stopni celcjusza. > Zwapniałe są już martwe. [/cytat]Larwy nie są martwe ,ale są często w stanie przetrwalnikowym: "Niekiedy wapnienie następuje szybko i już u świń w wieku zaledwie kilku miesięcy spotyka się obumarłe i zwapnione torebki i zawarte w nich larwy, w innych przypadkach nie obserwuje się wapnienia przez całe lata, niekiedy zaś wapnieniu ulega tylko powierzchowna warstwa torebki, a pasożyt żyje i zachowuje zdolność do inwazji. " ( www.pasozy(*)by-pasozytnicze/wlosien-krety/ ). Cytat:Gotowanie powinno włośnie zabić- zakażenia występują po spożyciu wyrobów półsurowych- metka, wędzone wyroby bez solidnej obróbki termicznej. 210 stopi celcujsza. Ale życzę powodzenia, może się uda w mniejszej temp. Może..... Cytat:Włosień ginie w czasie dłuższego przechowywanie i pod wpływem niskich temperatur- w Stanach w ogóle się mięsa nie bada, tylko przechowuje w niskich temperaturach przez 35 dni. Ponieważ słusznie zwrócono mi uwagę, żebym nie podawała "domowych" sposobów uniknięcia włośnicy, wiec napisze tu wyraźnie, ze należy jeść tylko mięso przebadane, z pewnego źródła. Niektóre odmiany włośnicy są odporne na zimno. Kto wie kiedy i co jak powstanie, uodporni się... Poza tym zobacz, że bada się często pewne określone partie mięśni ,ale nie sercowy a i tam udokumentowano takie pasożyty. Chodzi o to, że zdarzyć się może a po co ryzykować? Ryzykować to sobie mogę kupując marchewkę,która umyję i skroję, albo soczewicę a nie wieprzowinę. Cytat:Włośnica u świń jest obecnie bardzo rzadka. Jakoś zawsze się trzeba pocieszyć. Przy współczesnych informacjach podawanych co nakiś czas i napływających do mas mediów na temat choroby krów, kurczaków, świń, dziękuję za informację , że rzadka. Cytat: Należy uważać szczególnie na mięso z uboju domowego, świeże wyroby. Najczęściej do zakażeń dochodzi w czasie wesel, świniobić, innych uroczystości.
A no tak Cytat:>>>> że świnia się nie poci , więc posiada dużo toksyn. >Kulą w plot. Świnie się pocą. A w ogóle, to co ma proces pocenia do zawartości toksyn? Jakaś trucizna w mięsie- przecież zabiła by sama Świnie. > >Nie pocą się, bo mają grubą warstwę tłuszczu co im to uniemożliwia. Ich pocenie się jest na małej powierzchni ciała, więc to żadne pocenie. Nie mają gruczołów potowych, dlatego taplają się w błocie. Dlatego upały są dla nich niebezpieczne. " Normalna temperatura tych zwierząt to 37,2° C, jednakże brak gruczołów potowych sprawia, że świnia nie może chronić się inaczej przed przegrzaniem - jak poprzez kąpiele błotne. " ( artykuly.ekologia.pl/stereotypy/Swinia,6942.html ). A co do ich życia? Cóż. Prędzej pod nóż trafią niż same padną pod wpływem toksyn. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | i.czaplicka (5782 punktów) |
> Wyrostek jest częścią jelita cienkiego. > "Do wytrawiania jest potrzebny specjalistyczny sprzęt , w tym wirówka, który jest bardzo drogi ,dlatego jest niewiele punktów badających tą metodą"Badanie metoda wytrawiania jest obligatoryjne. Nie dopuszcza już się metody kompresorowej. Jak gdzieś nie ma wyposażenie ( a jest wszędzie, to naprawdę nieduży koszt, poza tym oszczędza to dużo pracy) to próbki przewozi się tam, gdzie mogą być zbadane. Mięso na czas badania jest zatrzymane w chłodni. Jak jesz nieprzebadane mięso, to możesz złapać coś od innych zwierząt- BSE, tasiemca, grypę ptasią itp. > >Nie pocą się, bo mają grubą warstwę tłuszczu co im to uniemożliwia. Ich pocenie się jest na małej powierzchni ciała, więc to żadne pocenie. Nie mają gruczołów potowych, dlatego taplają się w błocie. Wybacz, naprawdę więcej nie mogę, brzuch mnie ze śmiechu boli...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | Daniel (783 punktów) | Cytat:> >Wyrostek jest częścią jelita cienkiego.>  Mój błąd, przepraszam. Wyrostek jest częścią jelita grubego tj. jego częścią jest jak przeczytałem jelito ślepe a od niego odchodzi wyrostek. Cytat:>>"Do wytrawiania jest potrzebny specjalistyczny sprzęt , w tym wirówka, który jest bardzo drogi ,dlatego jest niewiele punktów badających tą metodą" >Badanie metoda wytrawiania jest obligatoryjne. Co z tego? Wiele rzeczy jest obligatoryjnych a praktyka i tak swoją drogą. Mnóstwo rzeczy jest napisanych a wiemy wielokrotnie jak wygląda rzeczywistość-obchodzi się pewne sprawy, zniekształca, itd? No comment. Cytat:> >>Nie pocą się, bo mają grubą warstwę tłuszczu co im to uniemożliwia. Ich pocenie się jest na małej powierzchni ciała, więc to żadne pocenie. Nie mają gruczołów potowych, dlatego taplają się w błocie.> Wybacz, naprawdę więcej nie mogę, brzuch mnie ze śmiechu boli...>  > A to klaskanie to niby co? Czasem widoczny na świniach z pozoru pot nie jest potem i to zaznaczyłem. Taplają się w błocie. Popełniłaś wcześniej błąd, który sugerował, że świnia się poci. A no właśnie się nie poci: "Normalna temperatura ciała zdrowej świni wynosi około 37,2 °C. Świnia nie posiada gruczołów potowych, co utrudnia usuwanie toksyn z jej organizmu. Po części z tego względu mięso wieprzowe uważane jest w judaizmie i islamie za nieczyste." ( pl.wikipedia.org/wiki/Świnia_domowa ). Tak zwane pocenie się ,które można zobaczyć przy wysokich temperaturach u świń jest jak w suszarniach dla szynek . Widać utratę wilgotności jaką nabyły np. przez taplanie się w błocie z wodą. Ale nie jest to dosłownie pocenie się. Toważyszy temu rozprzestrzenianie się tłuszczu w włóknach mięśni. Nie wiem, czy umiem to lepiej ująć. Generalnie nie pocą się tak jak my. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | i.czaplicka (5782 punktów) | Cytat: Tak zwane pocenie się ,które można zobaczyć przy wysokich temperaturach u świń jest jak w suszarniach dla szynek . Widać utratę wilgotności jaką nabyły np. przez taplanie się w błocie z wodą. Ale nie jest to dosłownie pocenie się. Toważyszy temu rozprzestrzenianie się tłuszczu w włóknach mięśni . Czemu się dalej kompromitujesz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > Cytat: Tak zwane pocenie się ,które można zobaczyć przy wysokich temperaturach u świń jest jak w suszarniach dla szynek . Widać utratę wilgotności jaką nabyły np. przez taplanie się w błocie z wodą. Ale nie jest to dosłownie pocenie się. Toważyszy temu rozprzestrzenianie się tłuszczu w włóknach mięśni .> Czemu się dalej kompromitujesz? To ty się skompromitowałaś. Poza tym są dwie grupy osób jedni potrafią przeprosić za błąd a inne nie. Ja przeprosiłem. Do której grupy ty należysz?. Co do powyższego tekstu taka jest prawda. To co ty byś nazwała poceniem się świń zauważysz chyba tylko w upale jak chcesz wykończyć śwnię i zrobić na szynkę. Twoja mądrość o poceniu się świń idzie w dział "bajki". Co do pogrubionego tekstu,to prosze tu odpowiedź , bo znowu nie wiesz a od razu piszesz, że się kompromituję: "Cecha genetyczna tej rasy jest umiejętność składowania tłuszczu w tkance mięśniowej" ( www.lap-pol.pl/Swinia-Iberyjska-clinks-pol-79.html ). Jak przysuszysz taką świnię podsuszysz to zobaczysz pocenie, które nie jest poceniem się, ale rozprzestrzenianiem się tłuszczu w włóknach mięśni. A to z tej samej stronki jaką podałem wyżej : "Szynki suszą się od 6 do 9 miesięcy w temperaturze od 15 º C do 30 º C. W tym okresie nadal tracą wilgotność oraz "pocą się" - jest to efektem rozprzestrzeniania się tłuszczu w włókna mięśni"  Chyba ja rozmawiam o żywej świni a ty myślisz o szynce , albo męczeniu świni na upale  Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | >Mięso na czas badania jest zatrzymane w chłodni. Jak jesz nieprzebadane mięso, to możesz złapać coś od innych zwierząt- BSE, tasiemca, grypę ptasią itp. Przepraszam Cię za mój błąd i uszczypliwość. Wikipedia wprowadziła mnie w błąd w kwestii pocenia się świni a dokładnie napisano tam, że świnia się nie poci , bo nie ma gruczołów potowych, co się okazało nieprawdą. Napisałam by poprawili artykuł. Poprawka jest w trakcie oczekiwania na sprawdzenie przez jednego z redaktorów w temacie świnia domowa. Sumując dotychczasową rozmowę i materiał, który zamieszczono na temat świń wywnioskowałem, że kwestia termoregulacji jest także zależna od masy tłuszczowej. Nie wiem co to dokładnie znaczy. Mam tu na myśli zbyt duże ilości tłuszczu. Czy wtedy jest jakiś problem z termoregulacją? Kolejna sprawa jaką poruszyliśmy, to możliwość występowania w mięsie wieprzowym włośnia krętego. Największe zagrożenie to mięso nie przebadane najnowszymi metodami, pomyłka przy badaniu, lub zamierzone oszustwo rzekomego badania mimo, że powinno być obligatoryjne. Zrozumiałem, że najlepszym zapobieganiem by nie zarazić się włośniem jest hodowla i badanie mięsa metodami naukowymi. Kolejnym pasożytem , który może przejść na człowieka ze świni jest tasiemiec uzbrojony ( forum.wprost.pl/glowne/?w=168044) . Tak jak włosień potrafi zawędrować w okolice serca to ten pasożyt potrafi zawędrować aż do mózgu. Oba pasożyty dają bardzo dotkliwe objawy.Jeden daje drgawki padaczkowe a drugi bardzo a to bardzo dotkliwe bóle mięśni o odczuciu wewnętrznego rozrywania. Jeden z nich powoduje także stany chorobowe takie jak Human cysticerusis. Niemieccy naukowcy wykryli także w mięsie wieprzowym nowe białko Sutoxin, które powoduje alergie prowadząc nawet do astmy- ( forum.wprost.pl/glowne/?w=168044 ) . Jedna ze stron podaje "śmiertelnie groźny trujący sutoxin w wieprzowinie"- ( www.shvoon(*)standing-grave-danger-sutoxin/). Odkryto także inny problem związany z wieprzowym mięsem nazwany Yersinia-http://orgprints.org/5778/1/ns369.pdf . Problem ten nie dotyczy tylko rejonów nordyckich. Dotyczy także Meksyku i innych . Jeden z artykułów podaje: " Obecność Yersinia w surowych i gotowanych produktach mięsnych reprezentuje ryzyko dla zdrowia konsumentów-tłum.moje" ( lib.bioinfo.pl/paper:10772223 ; www.nzfsa.(*)-profiles/yersinia-in-pork.pdf ). Kolejny z artykułów podaje, że "Yersina -bakterie te mogą rozmnażać się do 4 stopni Celcjusza w mięsie wieprzowym zapakowanym w próżni. Typowymi objawami są: wymioty, biegunka i bóle brzucha" ( www.unt.se(*)r-matforgiftningar-996362.aspx ). Jeden z niemieckich doktorów napisał jak podaje jedna ze stron: ""The Adverse Influence of Pork Consumption on Health," German Professor Hand-Heinrich Reckeweg, M.D. wrote:Pork should be regarded as an important homotoxin (human poison), which initiates activation of the body's defense mechanisms. These defensive measures then manifest themselves in a variety of illnesses. Furthermore, from published reports, it became apparent that several constituents of pork behave as homotoxins". Kolejno dowiadujemy się z tego samego źródła "Professor Lette conducted experiments with "living-cell therapy" to test the theory that the animal tissues humans consume will ultimately migrate to a similar location in the body of its human host. His study showed that radioactively labeled animal tissues from key organs and glands, upon being absorbed by the body, generally migrate to the equivalent position where they belonged biologically in the animal that had been eaten." ( www.health(*)dangers-high-fat-luncheon-meat ). Kolejna ze stron podaje, że "zapalenie wyrostka robaczkowego działa jako proces detoksykacji i stara się pozbyć trucizny Sutoxinu z mięsa wieprzowego przez limfatyczną reakcję" ( www.shvoon(*)standing-grave-danger-sutoxin/ ). Napisano dalej: " Na nieszczęście te zakłócenie, nie może być tak sobie pozostawione same sobie bez poważnych skutkujących zagrożeń" . Ktoś zasugerował pytanie, czy faktycznie zakażone mięso może spowodować nienaturalne białe upławy u kobiet. Oto kolejny tekst artykułu związany z Sutoxinem: "Jeśli wszystkie przewlekłe choroby spowodowane Sutoxinem , częściowo Leucorrhea...byłyby prawidłowo leczone w biologiczny sposób, rezultatem byłoby kompletne wyleczenie" -http://www.shvoong.com/medicine-and-health/1698440-perspectives-understanding-grave-danger-sutoxin/ . Interesuje nas tu określenie Leucorrhea. Jest to termin medyczny oznaczający białe, lub żółte i cuchnące upławy u kobiet. Wynikać mogą z zapalenia i są także reakcją obronną pochwy ( en.wikipedia.org/wiki/Leukorrhea ). Być może dlatego doktor Dr Hans-Heinrich Reckeweg o tym właśnie napisał , cytuję: "...[Jedzenie wieprzowiny powodowało] upławy białe u kobiet, chroniczne ropienie przetok" ("GesundeMedizin", zeszyt 3/1978. Magazyn zagadnień zdrowotnych,społecznych i środowiska (Ekkehard Franke-Gricksch Verlag, GmbH,7250 Leonberg). Pozdr. Ps. Tłumaczenie nie jest doskonałe, bo jestem zmęczony. Ale sens oddaje.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | i.czaplicka (5782 punktów) | To ja przepraszam, nie doceniłam Cie. Szukasz jednak prawdy. Tak, świnie się pocą. Zajrzałam do wiki, i ku swemu przerażeniu znalazłam tam, ze nie tylko świnie, ale i bydło się nie poci. Wiec chciałam zaczekać, zacytować coś z podręcznika do fizjologii zwierząt, z czym muszę poczekać do soboty- jest u siostry. Wiec informacje z wiki są bardzo niepewne. Każde mięso niesie możliwość zarażenia się rożnymi chorobami. Nie warto się w to zbytnio wgłębiać, bo wtedy nie zostało by nic, co by się chciało zjeść. Zresztą dotyczy to pokarmu roślinnego- jakby ludzie wiedzieli, jakie są metody upraw w szklarniach, albo np, truskawek, to by ich do ust nie wzięli. Pod względem czystości bakteryjnej, a tez pod względem pozostałości najgorsze jest tak wychwalane przez dietetyków mięso drobiowe. Kurczaki są schładzane w wodzie z lodem,wiec jak jeden zawiera salmonelle, to dochodzi do zanieczyszczenia wszystkich. Jemy je po obróbce termicznej, w czasie której salmonella ginie. Ale surowe mogą być źródłem zarażenia. Wystarczy, jak położymy kurczaka na stole, a potem na tym miejscu kanapkę. Wiec trzeba zachować higienę przy ich przygotowywaniu. Co do pozostałości- kiedyś specjalista chorób drobiu przestrzegał mnie przed jedzeniem zbyt dużych ilości podrobów drobiowych. Też należy uważać, by nie dawać psom w nadmiarze szkieletów drobiowych, tzw, porcji rosołowych. Przy kręgosłupie zostają nerki, jajniki i jadra, a w nich te substancje się odkładają. Nie znaczy to, ze podroby czy porcje rosołowe są trucizną- po prostu należy unikać nadmiaru. Ale to oczywiście nie dotyczy czasów biblijnych. Najlepiej jadać rożne rodzaje mięsa, nie przywiązywać się do poszczególnych gatunków. Lepiej kupic kawałek mięsa niz wędlinę czy garmazerke, unika sie chemii. Na pewno kawałek wieprzowiny jest zdrowszy niz wedlina drobiowa czy jakiejkolwiek wędlina. Mięso wieprzowe jest jednym z najbardziej bezpiecznych. Po prostu jego uzyskiwanie jest pod ścisłą kontrolą. Oczywiście, należy je jeść z umiarem. Ja mam spore opory przed jedzeniem ryb niehodowlanych. Po prostu większość ich chorób jest jeszcze nieznana. A te, które są znane, są naprawdę nieprzyjemne. Dlatego ryby tylko po dobrej obróbce termicznej. Jeszcze na szybko o tym tłuszczu. Dziki i świnie ras prymitywnych odkładają tłuszcz pod skórą i na otrzewnej (tzw, otoka) Same mięso jest chude, "suche"- dosłownie, zawiera mało wody. Rosna wolno-np. kilkadziesiąt kg w dwa lata. Tyle dawniej trwało opasanie świń. Nowoczesne odmiany rosną szybko- 6 mies ponad sto kg. Odkładają mało tłuszczu pod skorą. Jest to cecha niepożądana, obecnie słonina nie jest ceniona. Za to mięso jest poprzerastane tłuszczem tzw, marmurkowe, i zawiera sporo wody. Zwiększa to jego walory smakowe, jest miękkie i soczyste. Niestety, mniej zdrowe. Obecnie obserwuje się powrót do ras prymitywnych np, nasza złotnicka pstra. Robi się z nich tradycyjne trwale wędliny, których się nie da zrobić z ras szybko przyrastających- zbyt dużo wody, luźna konsystencja mięsa. Ale cena jest odpowiednio wyższa. Jeszcze coś o świniach, chociaż to będzie woda na Twój młyn. Świnia jest najbardziej podobna do człowieka wśród zwierząt domowych. Jest to jej zaletą jako pożywienia, i równocześnie sporym zagrożeniem. Swinie stanowią swoisty "mikser" dla drobnoustrojów. Zwłaszcza na ich migdałkach dochodzi do łączenia wirusów ludzkich i zwierzęcych np, grypy. Dlatego ich migdałki są traktowane jako materiał wysokiego ryzyka. W rzeźni są usuwane i utylizowane.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | Dziękuję za odpowiedź. Czy mogłabyś dać mi swoją opinię na temat tego co napisałem? Chodzi o ten Sutoxin i Yersina. Zauważyłem, że są kraje gdzie rocznie wiele osób choruje z tego powodu. Jak to jest. Czy nie mają procedur badania mięsa? Czy to może zaniedbanie? Z tego co czytałem to problemy są w Danii, Szwecji, Meksyku i innych a nawet w Stanach Zjednoczonych.
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | >Chodzi o ten Sutoxin i Yersina. O sutoxinie nie wiem nic, natomiast co do bakterii z rodzaju Yersinia (prawdopodobnie nie chodzi Ci o Yersinia pestis, a o Yersinia enterocolitica) to wystarczy nie jeść mięsa surowego lub półsurowego i nie pić niepasteryzowanego mleka. Obróbka termiczna zabija bakterie. Demonizowanie świni jest pozbawione sensu. Jakiejś zoonozy można się nabawić od każdego zwierzęcia, jak się nie uważa i je byle co z niepewnego źródła. Kontrola weterynaryjna eliminuje problemy. Tak na marginesie - starożytni widzieli problem z wieprzowiną, a z wołowiną nie? Wąglik też jest niebezpieczny.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | > >Chodzi o ten Sutoxin i Yersina.> O sutoxinie nie wiem nic, natomiast co do bakterii z rodzaju Yersinia (prawdopodobnie nie chodzi Ci o Yersinia pestis, a o Yersinia enterocolitica) to wystarczy nie jeść mięsa surowego lub półsurowego i nie pić niepasteryzowanego mleka. Obróbka termiczna zabija bakterie.> Demonizowanie świni jest pozbawione sensu. Jakiejś zoonozy można się nabawić od każdego zwierzęcia, jak się nie uważa i je byle co z niepewnego źródła. Kontrola weterynaryjna eliminuje problemy.> Tak na marginesie - starożytni widzieli problem z wieprzowiną, a z wołowiną nie? Wąglik też jest niebezpieczny.> Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.Czyli pozostaje mi narazie śledzić kwestię Sutoxinu w mięsie wieprzowym jako trującego białka, rzekomo silnie uczulającego -o ile dobrze zrozumiałem. Nie wiem jak widzieli sprawę starożytni, jeśli chodzi o temat świń nieczystości świń. W Biblii mamy przesłankę, że traktowali świnie jako zwierzęta nieczyste,le co to znaczyło? Nieczyste z powodu być może jakichś chorób? Trędowaci w Biblii także byli nazywani nieczystymi. Z przypowieści o synu marnotrawnym dowiedziałem się o przypuszczalnym odżywianiu świń-Łukasza 15:16. Były to prawdopodobnie jak się czyta biblię strąki szarańczynu czyli wysokokaloryczna pasza dla zwierząt-http://www.vitanatural.pl/substancje-e-guma-ksantanowa ; pl.wikiped(*)Szarańczyn_strąkowy. Szarańczynem żywił się być może nawet Jan Chrzciciel. Argument więc co do świń o jedzeniu jakichś niezdrowych toksycznych resztek odpada. Argument na temat nie pocenia się świń i swoistej toksyczności mięsa wieprzowego z tego powodu także odpada, bo świnie się faktycznie pocą , bo posiadają gruczoły potowe. No może jest różnica w przyswajaniu tego mięsa (4 godz?). Może starożytni zapobiegali czemuś podobnemu jak to: www.portal(*)iem-zoonotycznym-dla-czlowieka . Cytat: Pojawienie się serotypu A/H1N1 wirusa grypy świń na terenie Meksyku w kwietniu 2009 r. oraz wywołanie przez niego zachorowań u ludzi stworzyło realne zagrożenie wystąpienia epidemii lub nawet pandemii tej choroby. Zaistniało prawdopodobieństwo wystąpienie shiftu antygenowego i pojawienia się nowego subtypu wirusa
Wiem, że mamy dziś badania obligatoryjne wobec mięsa wieprzowego, ale wiele osób zwyczajnie nie ma świadomości o profilaktyce jedzenia mięsa wieprzowego, więc może jest to bezpieczniejsze, że ludzi w obrębie określonej religii instruuje się na temat wstrzemięźliwości co do jego konsumpcji. Staram się zrozumieć nie tylko naukowe fakty ,ale mentalność ludzką,która doprowadza do poważnych zagrożeń. Sama napisałaś: Cytat: Świnia jest najbardziej podobna do człowieka wśród zwierząt domowych. Jest to jej zaletą jako pożywienia, i równocześnie sporym zagrożeniem. Świnie stanowią swoisty "mikser" dla drobnoustrojów. Zwłaszcza na ich migdałkach dochodzi do łączenia wirusów ludzkich i zwierzęcych np, grypy. Dlatego ich migdałki są traktowane jako materiał wysokiego ryzyka. W rzeźni są usuwane i utylizowane. Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Czyli pozostaje mi narazie śledzić kwestię Sutoxinu w mięsie wieprzowym jako trującego białka, rzekomo silnie uczulającego -o ile dobrze zrozumiałem.Obawiam się, Danielu, że znów się dajesz wkręcać jakimś pseudonaukowym stronkom i plotkom internetowym. Pogrzebałam trochę po internecie i nie znalazłam ani jednej naukowej publikacji, która używałaby tego terminu. Co więcej, stronka, którą cytujesz ( www.shvoon(*)standing-grave-danger-sutoxin/) pełna jest przepotwornych z punktu medycznego bzdur, a najprawdziwszym chyba w tym tekście zdaniem jest to: Cytat:the toxic situation which develops through pork consumption is not recognised by the medical profession Sam zobacz, jakie bzdury Cytat:When the process of Natural Detoxification is interrupted by means of suppressive therapy, an alternative poisoning can develop. This is primarily true in cases where Chemotherapeutics, Antibiotics and their derivatives are used. Cytat:Generally speaking, in illnesses, the bacteria do not play the role of the initiators, but of indicators. They live as Parasites [Saprophytic] in the area of inflammation where the ingested pork is situated releasing the poison layer, thereby acting as useful aides. They merely indicate which poison layer is present enabling their breeding, for example, a favorable Homotoxic Growth for Streptococcus, Staphylococcus, Pneumococcus, etc. To naprawdę nie ma nic wspólnego z współczesną wiedzą medyczną.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | >Obawiam się, Danielu, że znów się dajesz wkręcać jakimś pseudonaukowym stronkom i plotkom internetowym. Pogrzebałam trochę po internecie i nie znalazłam ani jednej naukowej publikacji, która używałaby tego terminu.
Dziękuję za informację. Myślę sobie, że kwestia Sutoxinu i wogóle uczuleń na białka jest dość indywidualna. Mleko też nie jest toksyczne, ale jeśli ktoś jest uczulony na jego składnik to chyba nie będzie go pił. Takie to mam dzisiejsze przemyślenia. Myślę, że pomijając ten argument reszta mojego ostatniego postu jest dość sensowna. Świnie przenoszą dużo chorób prowadząc nawet do sytuacji epidemii. Mimo obiecujących zapownień producentów jest wiele sytuacji w których procedury są łamane , stąd epidemie grypy itp. Łatwiej mi panować nad kwestią warzyw i owoców niż nad mięsem. Warzywa mogę obmyć z ołowiu, posmakować po umyciu , powąchać i po pozytywnej decyzji bez specjalnego strachu spożyć, czego nie mogę uczynić z wieprzowiną (włosień kręty i inne). Jeśli chodzi o np.kadm który może ewentualnie zawierać się w warzywach mogę stosować profilaktykę jedzenia choćby dynii, brązowego ryżu gdzie jest zawarty selen zapobiegający wchłanianiu kadmu. Czy też mogę spożywać we właściwych ilościach cynk, który ma wpływ na usuwanie kadmu itd. Mam jakiś wpływ na to, a na wieprzowinę nie.
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | >Wyrostek jest częścią jelita cienkiego.
Nie, nie jest. Uczą tego chyba już w podstawówce. Przestań pisać bzdury.
>To miałem na myśli.
Twoje myśli na temat medycyny są tak najeżone głupotami, że nie powinieneś ich rozprzestrzeniać zanim nie przejrzysz ponownie podręczników z zakresu podstawówka-gimnazjum-liceum. Myślę, że to minimum, być mógł zabierać głos w kwestiach biomedycznych. Taka ignorancja jest wyjątkowo żenująca, bo swoją niewiedzę mógłbyś rozwiać nawet przy pomocy Wikipedii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | Daniel (783 punktów) | >>Wyrostek jest częścią jelita cienkiego. >Nie, nie jest. Uczą tego chyba już w podstawówce. Przestań pisać bzdury. >>To miałem na myśli. >Twoje myśli na temat medycyny są tak najeżone głupotami, że nie powinieneś ich rozprzestrzeniać zanim nie przejrzysz ponownie podręczników z zakresu podstawówka-gimnazjum-liceum. Myślę, że to minimum, być mógł zabierać głos w kwestiach biomedycznych. Taka ignorancja jest wyjątkowo żenująca, bo swoją niewiedzę mógłbyś rozwiać nawet przy pomocy Wikipedii.
Mój błąd. Duże postów i czasem walnie się jakąś gafę. Ty też walnęłaś i mogłabyś wzbogacić swoją wiedzę choćby z zakresu Wikipedii. Napisano tam, że świnie się nie pocą, czemu ty zaprzeczasz-http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awinia_domowa
A to dla przypomnienia twoje słowa: "Kulą w plot. Świnie się pocą. A w ogóle, to co ma proces pocenia do zawartości toksyn? Jakaś trucizna w mięsie- przecież zabiła by sama Świnie."
Kim mówiłaś że jesteś z zawodu?
Nie jesteś lepsza w popełnianiu pomyłek.
Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Mój błąd. Duże postów i czasem walnie się jakąś gafę. Ty też walnęłaś i mogłabyś wzbogacić swoją wiedzę choćby z zakresu Wikipedii. Napisano tam, że świnie się nie pocą, czemu ty zaprzeczasz-http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awinia_domowa> Nie jesteś lepsza w popełnianiu pomyłekPrimo- nie ja chyba, tylko czaplicka ci o świniach pisze (sprawdzaj, kogo cytujesz, z łaski swojej, bo to cytat z czaplickiej właśnie), secundo- świnie się pocą. Mają gruczoły potowe, jakkolwiek jest ich niewiele i nieco inaczej funkcjonują. Po prostu nie jest to ich główny mechanizm termoregulacji. Czy ktoś ci już kiedyś mówił, że Wikipedia bywa bywa bardzo ryzykownym źródłem informacji? W dobie powszechnego dostępu do informacji naukowych może być uznana za źródło jedynie bardzo podstawowe. Masz tu cytaty z podręczników weterynaryjnych a propos gruczołów potowych świni: Cytat:"The carpal glands of pigs consist of masses of merocrine sweat glands. Numerous apocrine sweat glands characterize the mental organ of pigs and the interdigital and inguinal pouches of sheep. (...) The planum rostrale (of the nose- przyp. mój) of the pig contains numerous merocrine sweat glands and sparse hair." "Color atlas of veterinary histology", William J. Bacha,Linda M. Bacha Cytat:"The merocrine (eccrine) sweat glands are fouund mainly in special skin areas, such as food pads of dogs and cats, the frog of horse hoofs, the planum rostrale of pigs, the carpal glands of swine, and the bovine planum nasolabiale. They are simple tubular glands that open directly onto the skin surface rather than into hair follicles. The secretory portion is composed of cuboidal epithelium with two distinct cell types. Dark cells have more ribosomes than the clear cells, and numerous mucin droplets occur in the apical part of the cell. In contrast, clear cells lack cytoplasmic basophilia, contain lipid inclusions, and produce aqueous sweat." "Dellmann's textbook of veterinary histology", Jo Ann Coers Eurell,Jo Ann Eurell,Brian L. Frappier,Horst-Dieter Dellmann A tu masz cały artykuł o gruczołach potowych świni w J. Veterinary & Animal Sciences. Nawet obrazki są, choć w twojej religii ponoć błogosławieni są ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli: www.tanuva(*)tnjvas/vol6(3)/128-135.pdfIdź i nie grzesz więcej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Daniel (783 punktów) | > >Mój błąd. Duże postów i czasem walnie się jakąś gafę. Ty też walnęłaś i mogłabyś wzbogacić swoją wiedzę choćby z zakresu Wikipedii. Napisano tam, że świnie się nie pocą, czemu ty zaprzeczasz-http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awinia_domowa> >Nie jesteś lepsza w popełnianiu pomyłek> Primo- nie ja chyba, tylko czaplicka ci o świniach pisze (sprawdzaj, kogo cytujesz, z łaski swojej, bo to cytat z czaplickiej właśnie), secundo- świnie się pocą. Mają gruczoły potowe, jakkolwiek jest ich niewiele i nieco inaczej funkcjonują. Po prostu nie jest to ich główny mechanizm termoregulacji. Czy ktoś ci już kiedyś mówił, że Wikipedia bywa bywa bardzo ryzykownym źródłem informacji? W dobie powszechnego dostępu do informacji naukowych może być uznana za źródło jedynie bardzo podstawowe.> Masz tu cytaty z podręczników weterynaryjnych a propos gruczołów potowych świni:> Cytat:"The carpal glands of pigs consist of masses of merocrine sweat glands. Numerous apocrine sweat glands characterize the mental organ of pigs and the interdigital and inguinal pouches of sheep. (...) The planum rostrale (of the nose- przyp. mój) of the pig contains numerous merocrine sweat glands and sparse hair." > "Color atlas of veterinary histology", William J. Bacha,Linda M. Bacha> Cytat:"The merocrine (eccrine) sweat glands are fouund mainly in special skin areas, such as food pads of dogs and cats, the frog of horse hoofs, the planum rostrale of pigs, the carpal glands of swine, and the bovine planum nasolabiale. They are simple tubular glands that open directly onto the skin surface rather than into hair follicles. The secretory portion is composed of cuboidal epithelium with two distinct cell types. Dark cells have more ribosomes than the clear cells, and numerous mucin droplets occur in the apical part of the cell. In contrast, clear cells lack cytoplasmic basophilia, contain lipid inclusions, and produce aqueous sweat." > "Dellmann's textbook of veterinary histology", Jo Ann Coers Eurell,Jo Ann Eurell,Brian L. Frappier,Horst-Dieter Dellmann> A tu masz cały artykuł o gruczołach potowych świni w J. Veterinary & Animal Sciences. Nawet obrazki są, choć w twojej religii ponoć błogosławieni są ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli:> www.tanuva(*)tnjvas/vol6(3)/128-135.pdf> Idź i nie grzesz więcej.> Tak, p. Czaplickiej należą się przeprosiny i ze skruchą PRZEPRASZAM. Wikipedia wprowadziła mnie w błąd. Natychmiast napisałem do redaktora ,który sprawdzi ten temat w podanym przeze mnie linku o nie pocącej się świni Zmiana będzie w temacie świnia domowa. Już dawno ktoś to powinien naprawić. Ja się ciągle uczę i to jest moja zaleta mimo, że popełniam czasem piramidalne gafy i błędy, to szybko się poprawiam jak widzę, że jest to słuszne i faktycznie nie ma innej opcji. Pozdrawiam i dziękuję
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) |
Cytat:Poza tym te świnie , które dostają modyfikowaną soję nie gwarantują nie przeniknięcia pasożytów takich jak włosień. >Co ma karmienie soją do przenikania włośni? No właśnie nic, dlatego przecież piszę. Cytat:Najwięcej soi używa się w karmieniu drobiu. Używa się też dużo hormonów Cytat:>Czyli "niezniszczone" białko to tylko białko surowe? > Napisałem, że zniszczone białko. Jakoś się to nazywa fachowo , ale zapomniałem. Cytat:>Jak już pisałam, soje świniom podaje się rzadko, za to stanowi ona podstawę w karmieniu drobiu. "Za karmienie zwierząt naturalną karmą trzeba płacić o wiele więcej. To nie opłaca się rolnikom - droższa karma wpływa na podwyższenie ceny mięsa. A wówczas konsumenci wybiorą tańsze mięso sprowadzane np. ze Stanów, gdzie zwierzęta i tak karmione są soją z GMO" i " USA, Brazylia i Argentyna dostarczają do UE śrutę sojową głównie z odmian GMO. Konsumenci z Unii Europejskiej nie chcą zmodyfikowanej żywności. To sprawia, że rośnie zapotrzebowanie producentów wieprzowiny na śrutę sojową z odmian konwencjonalnych. Problemem jest jednak ograniczona jej podaż. To sprawia, że jej cena jest wysoka. Nowym źródłem zaopatrzenia Europy w ten surowiec paszowy mogą stać się Indie. Kraj ten nie zezwolił bowiem na komercyjną uprawę soi GMO. Równocześnie w krajach UE rozwijane są programy mające zachęcić rolników do uprawy roślin, które mogłyby zastąpić importowaną genetycznie modyfikowaną śrutę sojową używaną do pro- dukcji pasz" ( www.pomors(*)=/20100915/ROLNICTWO/301500917 ). Pozdr.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Powinienem był napisać, że wyrostek jest częścią jelita ślepego.Jasne  I dlatego w wypowiedzi niżej podczepiasz go pod jelito cienkie  > Nie ma to nic wspólnego z ignorancją.Jako że ani pierwszy, ani ostatni, a wszystkie dotyczą spraw bardzo podstawowych, to podejrzewam, że jednak ma to sporo wspólnego z ignorancją. > Każdy popełnia błędy: "Szczepionkę, stanowiło wyizolowane aktywne białko Tat lub czyste DNA kodujące tę wirusową proteinę. Testy wykazały, że czynniki te wywołują aktywność układu immunologicznego, zarówno na poziomie komórkowym, jak i humoralnym," (odkrywcy.p(*)IV,wid,12849948,wiadomosc.html)A cóż ci się nie podoba w słowie "humoralny"? > Mam wrażenie, że nerwicowo chcesz na siłę coś podważać.Zamiast sugerować rozmówcy nerwicę napisz w końcu o jakie toksyny ci chodzi. > Jak to mój znajomy powiedział "nic zdrowego" z tych konserw.I to jest merytoryczna odpowiedź na temat, który ponoć miałeś opracowany naukowo  PS Wyobraź sobie, że nie jesteś jedyną na tym forum osobą, która pracuje i bywa zmęczona- to nie jest usprawiedliwienie dla tej klasy błędów.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Daniel (783 punktów) | Cytat:> >Powinienem był napisać, że wyrostek jest częścią jelita ślepego.> Jasne I dlatego w wypowiedzi niżej podczepiasz go pod jelito cienkie  Już napisałem, błąd a nawet poważna gafa. Przyznaję się. > Wyobraź sobie, że nie jesteś jedyną na tym forum osobą, która pracuje i bywa zmęczona- to nie jest usprawiedliwienie dla tej klasy błędów.Tylko trzeba pamiętać, że ja nie jestem z zawodu weterynarzem ani genetykiem. Pozdr. POPRAWIONE Z SZACUNKU DO P. CZAPLICKIEJ
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | >POPRAWIONE Z SZACUNKU DO P. CZAPLICKIEJ >
Naprawdę doceniam, Danielu.
|
|
| Daniel (783 punktów) | Pełnych kuluarów historii biblijnych nie znamy więc omawianie ich należy czynić moim zdaniem ostrożnie.
Czy Izrael poprzez bycie wybranym wywyższał się? Czy kiedy ojciec wybiera dziecko np. z sierocińca to czy ono się wywyższa? Ono czuje się lub może czuć się dumne, że zostało wybrane. Wybranie miało szczególny charakter. Miało na celu wyprowadzenie z Izraela potomka Zbawcy. Jakoś trzeba było to zrobić. Dzięki temu Jezus wybrał nas teraz wszystkich , tych co chcą. W kwestii Żydów element dyskusji o Jezusie oczywiście odpada.
Co do niezapalania świecy w soboty a raczej szabat nie odniosę się inaczej jak tylko, że jest to nadinterpretacja prawa, tak samo w kwestii modlitwy ,że nie jest się kobietą, jest jawnym wypaczeniem.
|
|
| mirawayne (97 punktów) | > Dzień dobry, cześć i czołem! Ponieważ my, racjonaliści, nie lubimy religii, a ja dodatkowo nie> lubię politycznej poprawności, to umyśliłem sobie, że oto warto by poznęcać się trochę nad> judaizmem. A w judaizmie znajdziemy doprawdy wszystko, co wzbudza naszą racjonalistyczną odrazę,> tzn. hołdowanie najbardziej wstecznym i absurdalnym zasadom religijnym, które zatruwają życie> wyznawcom:> - zakaz palenia światła w soboty,> - idiotyczny obyczaj obrzezania,> - kobieta po porodzie jest ,,nieczysta'',> - Żydzi sie modlą ,,Dzięki Ci, Panie, że nie uczyniłeś mnie kobietą'',> - głupkowate zakazy pokarmowe,> - sadystyczny ubój rytualny,> - wywyższanie sie nad innych (,,lud wybrany''),> - wymóg noszenia kretyńskich pejsów, chałatów itp.,> - zamiłowanie do wp....ania sie z butami w osobiste (zwłaszcza seksualne) życie wyznawców,> - ciągotki do teokracji (vide współczesny Izrael),> - fanatyzm religijny prowadzący do dzikiej przemocy (Izrael!!),> i wiele, wiele innych...> Ach, tyle antysemityzmu na raz! No bo oczywiście, wszystko, co napisałem, to antysemityzm oraz> jeszcze ,,cyklonizm'' i ,,eichmannizm'', nieprawdaż? Ale nic to! I LOVE IT!!! A Wy? No, ale jedźmy> dalej:> Potępisz politykę państwa Izrael - antysemityzm...> Powiesz, że już w XIX w. żydowscy osadnicy w Palestynie traktowali arabskich autochtonów jak bydło> - antysemityzm...> Skrytykujesz Jana T. Grossa za to, iż rżnie głupa, udając, że nie dostrzega różnicy między pogromem> dokonanym przez podjudzonych, ciemnych, pijanych chłopów a ludobójstwem zaplanowanym na zimno, za> biurkiem, przez doskonale wykształconą elitę swego kraju - też antysemityzm...> Stwierdzisz, iż ostatnim s....syństwem jest uwypuklanie antysemityzmu Polaków, a zupełne pomijanie> faktu, że w petainowskiej Francji podjęto akcję wywózki Żydów bez żadnej prawie zachęty ze strony> Niemców, i to z jakim entuzjazmem!> Powiesz, ze już w XIX w. polscy pozytywiści próbowali naprawić stosunki z Żydami, ale wspólnoty> zydowskie to olały - też antysemityzm...> itp. itd.> Już niedługo - film o braciach Bielskich. Będzie chryja, a przynajmniej powinna być. Pożyjemy,> zobaczymy...> Na zakończenie mała prośba. Jeżeli ktoś będzie chciał odpowiedzieć mi w stylu ,,No tak, to wszystko> prawda, ale ze względu na tragedię Holocaustu...'', to niech oszczędzi sobie klepania w klawiaturę.> Niech napisze otwartym tekstem ,,Judaizm jest nie do ruszenia''!====================================================================== odp Icek boisz się racjonalisty: jesteś "bardzo" inteligentny jeśli wszystkich żydów kładziesz na jedno kopyto, w tej twojej jawnej nienawiści do żydów piszesz o religii o której nie masz zielonego pojęcia, znajdź se inna ofiarę dobrze? bo żydom to wisi i powiewa twoje bzdury.
|
|
| mirawayne (97 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
1 na 1 Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Dokładnie  Idąc tym tropem każdego człowieka krytykującego Chrześcijan można nazwać Antychrystem! Naprawdę bardzo chciałbym nie być antysemitą, ale Oni nie dają mi na to żadnej szansy.
|
|
-2 na 2 Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) | >Dzień dobry, cześć i czołem! Ponieważ my, racjonaliści, nie lubimy religii... Halo, halo kolego, tak publicznie możesz dawać ocenę tylko sobie. Ja też jestem racjonalista, wiem że Chrystus, również jaki wszyscy prorocy jak najbardziej są racjonalistami. A więc takie ogłoszenie, że "racjonalista nie lubi religii" nie odpowiada realiom. Chyba że poprawisz siebie i dopiszesz, że racjonalista nie lubi nieracjonalnej religii. >A w judaizmie znajdziemy doprawdy wszystko, co wzbudza naszą racjonalistyczną odrazę.. Racjonalistycznie to znaczy rozumnie, rozsądnie. Gdyż będziemy do nauki proroków i Chrystusa podchodzić nie racjonalistycznie, to tak jest jak piszesz, lub odrzucimy, bo nie rozumiemy, lub staniemy jak żydzi z "niezdatnym rozumem", którzy wypaskudzili i zniekształcili tej nauki o czym Biblia wprost mówi: A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu.. do Rzymian 1.28 >- zakaz palenia światła w soboty, >- idiotyczny obyczaj obrzezania, >..... Co do przykładów, to mają one rozumne tłumaczenia, czego właściwie w teraźniejszym świecie brakuję, również jak i tych, kto zdolny racjonalnie myśleć i rozumieć tej nauki. Otóż jestem człowiekiem wierzącym i czytając Biblie nie widzę załączenia człowieka do "idiotycznego obyczaju obrzezania", a znajduję pouczenie o tym, że każdy człowiek (ponieważ niema w Mądrości podzielenia na kobiet i mężczyzn. do Galacjan 3.28) Każdy człowiek który myśli duchownymi kategoriami, który myśli racjonalnie, musi być obrzezany. Nie tradycyjnie, po pogańsku-obyczajowo, jak to z dawnych czasów robili mieszkańcy pustyń dla zapobiegania chorób? a prawdziwie, według samej racjonalnej nauki świata: Obrzeżcie się ze względu na Pana i odrzućcie napletki serc waszych... Jeremiasza 4.4 A więc napletek serca to krawędź naszej istoty, która dotyka się z brudnym, grzesznym światem, i o tym napletku idzie w nauce Mojżesza. Ten napletek trzeba obrzezać, ponieważ będąc z materialistycznymi myślami, zawsze dotykamy się do mądrości, która ziemska, zmysłowa, szatańska...Jakuba 3.15 która bezcześci nas i oddala od prawdy... Dla czego w 8 dzień? Mam nadzieję że ktoś na prawdę będę zainteresowany, i gdyż Bóg pozwoli to porozmawiamy o tym, a ja muszę przeprosić za swój Polski i czytając reguły forum widzę że nie zupełnie im odpowiadam. A więc zaczekam na reakcję moderatorów i na pozwolenie pisać w nie zupełnie Polskim języku. A reguły forum są słuszne.
|
|
 | 2 na 2 | Michał (2046 punktów) | >Gdyż będziemy do nauki proroków i Chrystusa podchodzić nie racjonalistycznie, to tak jest jak piszesz, lub odrzucimy, bo nie rozumiemy, lub staniemy jak żydzi z "niezdatnym rozumem"
A w jaki sposób racjonalnie możemy przyjąć zapisy biblijne? Przecież je się przyjmuje na wiarę, co zaprzecza racjonalizmowi.
Jezusa, jako postać literacką z Biblii, można by uznać za racjonalistę. Będąc Bogiem miał wiedzę i racjonalne przesłanki, aby przekonywać swoich wiernych. Ale od swoich wyznawców oczekuje irracjonalizmu..."Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli". Nie mów nam więc, że jesteś racjonalistą.
Poza tym Biblia zawiera mitologie żydowskie i chrześcijańskie. Racjonalnie jest do nich podejść, jak np. do mitologii greckiej. Ciekawe wierzenia mieli kiedyś (lub mają nadal) ludzie...
|
|
|  | -2 na 2 Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) | > A w jaki sposób racjonalnie możemy przyjąć zapisy biblijne? Przecież je się przyjmuje na wiarę, co zaprzecza racjonalizmowi.No po pierwsze Michał, przyjęcie czegokolwiek na wiarę wcale nie jest i być nie może oznaką irracjonalizmu, a więc wiara nie przeczy racjonalizmowi, gdyż może być wiarą w rzeczy całkiem racjonalne. Po drugie, logika to jest najgłówniejsza rzecz, której powinien opanować racjonalista.To przykład podstawowej logiki: Jeśli mówimy, ze pan "N" robi dobre uczynki, a pan "D" czyni co złego, to logicznym będzie wniosek, że pan "N" jest dobrym, a pan "D" jest złym człowiekiem. Gdyż z niezrozumiałych przyczyn twierdzisz, ze Jezusa możesz uznać za racjonalistę, z racjonalną nauką, to logicznie będzie twierdzić ze spadkobiercy i naśladowcy Jezusa i jego nauki są racjonalistami jak i ich nauczyciel. No i cytat Michał  "Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli". Nie widzieli co? Nie dotykali czego? Uwierzyli czemu? To nie poważnie dla poważnej rozmowy tak rzucać cytatami z Biblii. Po za tym udowodnić że ty wierzysz w tysiąc rzeczy których nigdy nie widział i nie dotykał dla mnie jest bardzo łatwo? > Poza tym Biblia zawiera mitologie żydowskie i chrześcijańskie.takie twierdzenie równoznaczne twierdzeniu, ze matematyka i geometria nie są dokładnymi naukami ponieważ składają się z krzyżyków, kropek, kółeczek i różnych haczyków =1-+ 0:>> > Nie mów nam..Drogi Michał, jestem nowym człowiekiem na tym forum, do którego ty pierwszy po ludzku odezwał się. Bo po mojej pierwszej publikacji dostałem meil, że ktoś ocenił mój post negatywnie, a ja nie wiem dla czego? Być może u człowieka bolał ząb, lub rzuciła go kobieta... A drugą reakcją było usunięcie mego drugiego wpisu na tym forum, bez tłumaczenia przyczyn, gdzie próbowałem wyjaśnić co to za forum i kim są organizatory, jakiej idei reprezentują. Wiesz co Michał, jestem obcokrajowcem, piszę i rozmawiam z akcentem, ale da się zrozumieć. Napisanie nawet nie dużego tekstu, zajmuję mi o wiele więcej razy czasu jak tobie. A więc taka oto moderacja mi wcale nie odpowiada.. Powiem ci, że mam sporo zajęć, prowadzę religijny forum tu w Polsce, Portal w Rosji i Ukrainie, mam sporo dialogów z różnymi ludźmi i nie mogę pozwolić sobie zęby ktoś tak bezpardonowo rzucał moje pracy do śmietnika. A więc Michał, kim są wy? O kim ty mówisz? Może jesteś tym moderatorem, u którego poruszyło się sumienie i zdecydował się ze mną delikatnie porozmawiać, żebyś nowy człowiek na forum nie poczuł się zupełnie samotnio niezauważalnym. Nie wiem kto to "wy" Ateiści, naukowcy, armia ratunku... Ale dziękuję tobie że zwróciłeś na mnie uwagi. A więc mogę dyskutować na tym forum wyłącznie z tobą i będę odpowiadać tylko tobie (niech nie obrażają się tę uczestnicy, który oczekiwali by mej reakcji)albo mogę przeprowadzić diałog z administracją Portalu na równych prawach, ponieważ sam jestem administratorem i redaktorem chrześcijańskiego Portalu i forum . A dla twej zachęty powiem, że swego czasu postawiłem na kolana ateistyczny Portal jednego z najbardziej znanych i aktywnych ateistów Rosji i Ukrainy. I nadal pozostaję najbardziej czytelnym uczestnikiem ich forum "беседы с Андреем". Tylko oni skończyli tym, ze zaczęli redagować i usuwać moje teksty, w przeciwieństwu temu forum, gdzie z tego zaczęło się nasze zapoznanie. Otóż Michał jak zechcesz i znajdziesz czas to mogę z tobą publicznie omówić pytania wiary i ateizmu (jeśli oceniasz siebie jak ateistę) Możemy tu, gdyż nam na to pozwolą, w jakim osobnym wątku "dialog", "tet-a-tet" czy coś w tym rodzaju, A pokaże ci, że tor ateizmu jest błędny a tory chrześcijan są prawdziwe i racjonalne.
|
|
| |  | 3 na 3 | maruda (5550 punktów) | > A pokaże ci, że tor ateizmu jest błędny a tory chrześcijan są prawdziwe i racjonalne.Próby nawracania nie są dobrym pomysłem na zaistnienie w tym portalu. Pełniejsza odpowiedź w poniższym linku. www.racjonalista.pl/forum.php/s,380452
|
|
| | |  | 4 na 4 | Grzegorz Staniak (2145 punktów) | >Próby nawracania nie są dobrym pomysłem na zaistnienie w tym portalu.
Mam ostatnio wrażenie, że odkąd Ratzinger zapowiedział to "wypłynięcie na głębię cyfrowego morza", a przy okazji opowiadał o olbrzymim potencjale ewangelizacyjnym tego "dziedzińca pogan", tych nawracających jakby jest w sieci więcej. Nie tylko na tym portalu.
|
|
| |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | > A pokaże ci, że tor ateizmu jest błędny a tory chrześcijan są prawdziwe i racjonalne.Nie Ty pierwszy próbujesz i prawdopodobnie nie Ty ostatni. Nawracanie na tym portalu jest źle widziane. Nie temu służy portal Racjonalista.pl. Można rozmawiać o wszystkim bez obrażania współuczestników i bez głoszenia słowa bożego. Mamy tematy kulturalne, polityczne, społeczne, proszę, możesz się wykazać. Weźmiemy pod uwagę fakt, że język polski nie jest Twoim językiem ojczystym, zresztą całkiem dobrze się nim posługujesz, wcale nie gorzej, niż niektórzy rdzenni Polacy. > To przykład podstawowej logiki: Jeśli mówimy, ze pan "N" robi dobre uczynki, a pan "D" czyni co złego, to logicznym będzie wniosek, że pan "N" jest dobrym, a pan "D" jest złym człowiekiem.A niekoniecznie. Gdyż złym ludziom zdarza się również spełniać dobre uczynki, a dobrym - złe. Dlatego ja od takiej logiki stronię, oceniając uczynki, a nie ludzi na ich podstawie. > To nie poważnie dla poważnej rozmowy tak rzucać cytatami z Biblii.Dobrze. Umówmy się w takim razie, że nie będzie cytowania Biblii ani innych świętych ksiąg. > usunięcie mego drugiego wpisu na tym forumJest pod tym adresem: www.racjonalista.pl/forum.php/s,380452 Został przeniesiony do Oślej Ławki. Nie rozmawiamy o religiach jako wyznawcy, raczej z punktu widzenia religioznawców (zawodowców i amatorów). Słowo "pogadanki" jest chyba odpowiedniejsze niż "pogaduszki"? To by dopiero brzmiało niepoważnie... > A więc taka oto moderacja mi wcale nie odpowiada. Trudno. Taki mamy regulamin, proszę go dokładnie przeczytać. O moderacji nie rozmawia się publicznie, na forum. Wszelkie pytania i uwagi proszę kierować na adres Kolegium Moderatorów lp.atsilanojcar@muigelok> Może jesteś tym moderatorem, u którego poruszyło się sumienieKażdy z moderatorów jest "oznaczony" słowem "moderator" przy nicku. Moderatorzy nie mają sumienia. Moderatorzy mają regulamin.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | |  | -2 na 2 Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) | Zrobię wyjątek i dam krótką odpowiedź, ponieważ określił się ogólny błąd, który powtarza się w słowach każdego z wypowiadających się. >Nawracanie na tym portalu jest źle widziane. >Próby nawracania nie są dobrym pomysłem.. >tych nawracających jakby jest w sieci więcej... Spotykam sporo na rożnych portalach ludzi nie uważnych, ale tu jest dziwnie, pisarzy próbują domyśleć i przeczytać w wypowiedzi to, czego niema, i nie było. Przecież nie tylko nie mówiło się o nawracaniu Michała, niech nie boi się i nie podpada ogólnemu strachu,no i taki wniosek staje tak samo błędny i niesprawiedliwy, gdyby ja z tych słów moderatora: >Nawracanie na tym portalu jest źle widziane. Nie temu służy portal Racjonalista.pl. Można rozmawiać o wszystkim bez..głoszenia słowa bożego. Mamy tematy kulturalne,polityczne.. wnioskowałem, że tu rozmawiają o byle czym, tylko nie o Prawdzie, ponieważ rozmowy o tym co jest ważne "na tym portalu jest źle widziane." Jeszcze raz powtórzę co napisałem : A pokaże ci, że tor ateizmu jest błędny, a tory chrześcijan są prawdziwe i racjonalne. I dodam, gdyż tę słowa wywołali taki błędny wniosek. Że jeżeli Michał zgodzi się na rozmowę, to pokaże że absolutnie nie zna i nie rozumie znaczenia Biblii a nie nauki Chrystusa, ą więcej tego uzna że nauka chrześcijańska jest jak najbardziej racjonalna. I jeśli muzułmanin w rozmowie z chrześcijaninem uznaję Jezusa za Syna Bożego to wcale nie znaczy że jest nawrócony, czy że jego starali się nawrócić. Otóż gdy twierdzę że Michał wyzna że chrześcijańska nauka jest jak najbardziej racjonalna i całkiem rozsądna to nie znaczy że go już nawracają czy to, że nagle stał się chrześcijaninem.. A więc etykiet dialogu również polega na tym, żebyś nie domyślać za swego współrozmówcy, co on tam sobie myśli, można porostu zapytać..
|
|
| | | |  | 10 na 10 | Alicja Duda (25557 punktów) | Nie jesteś pierwszy i niestety nie mam złudzeń, że będziesz ostatni. Jeżeli będziesz powoływał się na "prawdy objawione" twojej religii to wylecisz. Powołując się na Biblię wiedz, że już wielokrotnie dyskutowaliśmy :kiedy powstała i po co, skąd wzięły się przytoczone w niej przypowieści. Żaden z odwiedzających nas "nawracaczy" nie miał nawet 1/10 wiedzy historycznej jaką posiadają uczestnicy tego forum. Tyle, ze nam te dyskusje już gardłem wychodzą bo niestety żaden z nich nie był wstanie dotrzymać pola. Poszukaj i poczytaj sobie te dyskusje i jeżeli jesteś myślącym człowiekiem to przejdziesz na ateizm. Natomiast jeżeli dalej będziesz trwał w wierze a nie będziesz wstanie udowodnić prawdziwości swoich twierdzeń to odejdź w pokoju i nie zawracaj nam głowy.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | >Że jeżeli Michał zgodzi się na rozmowę, to pokaże że absolutnie nie zna i nie rozumie znaczenia Biblii a nie nauki Chrystusa, ą więcej tego uzna że nauka chrześcijańska jest jak najbardziej racjonalna. Większość tu obecnych doskonale, wręcz na wylot zna Biblię, tylko zwyczajnie nie uważa jej za prawdę objawioną (a zwłaszcza za Prawdę). Wybacz, wolimy rozmawiać o tym, co naprawdę jest ważne, a nie roztrząsać w nieskończoność starożytne teksty mitologiczne. Wybór należy do Ciebie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| |  | 3 na 3 | Michał (2046 punktów) | > No po pierwsze Michał, przyjęcie czegokolwiek na wiarę wcale nie jest i być nie może oznaką irracjonalizmu, a więc wiara nie przeczy racjonalizmowi, gdyż może być wiarą w rzeczy całkiem racjonalne. Chyba co innego rozumiemy pod pojęciem racjonalizmu. Charakterystyczną cechą racjonalizmu, o jakim mówię, jest odrzucenie przyjęcia tez światopoglądowych na samą tylko wiarę. Aby przyjąć zapisy biblijne jako prawdziwe, muszę mieć ku temu racjonalne przesłanki. Na samą wiarę można przyjąć zapisy każdej innej świętej księgi i objawienia każdej religii, tylko że to racjonalne nie jest. > Gdyż z niezrozumiałych przyczyn twierdzisz, ze Jezusa możesz uznać za racjonalistę, z racjonalną nauką, to logicznie będzie twierdzić ze spadkobiercy i naśladowcy Jezusa i jego nauki są racjonalistami jak i ich nauczyciel. Racjonalistą mógłby być, gdyby miał wiedzę, że on lub/i jego ojciec stworzył wszechświat i jest Bogiem. Czy wiedział, tego nie wiemy. Nie wiemy nawet czy istniał w rzeczywistości, czy tylko jako fikcja literacka. Naśladowcy Jezusa opierają się na przyjęciu za prawdę Ewangelii. Naśladowca najpierw musi uwierzyć, że opowiadania o Jezusie są prawdą, a więc racjonalistą nie jest. > Po za tym udowodnić że ty wierzysz w tysiąc rzeczy których nigdy nie widział i nie dotykał dla mnie jest bardzo łatwo? To, że ja przyjmuje pewne rzeczy za prawdę na samą tylko wiarę, nie oznacza, że takie przyjęcie jest poprawne. Poza tym wiele rzeczy, w które człowiek uwierzy, później okazują się nieprawdą. > takie twierdzenie równoznaczne twierdzeniu, ze matematyka i geometria nie są dokładnymi naukami ponieważ składają się z krzyżyków, kropek, kółeczek i różnych haczyków =1-+ 0:>> Chyba się nie zrozumieliśmy. Znasz mitologię grecką? Wierzysz, że na Olimpie mieszkają bogowie? Że istnieją Zeus, Hera itd.? Wyobraź sobie, że ludzie w to kiedyś wierzyli. Brali mitologię na samą wiarę tylko. Mieli rację? Jako chrześcijanin przyjmujesz mitologię chrześcijańską. Gdybyś był wyznawcą innej religii, wyznawałbyś inne opowiadania za prawdziwe. Wszyscy (wyznawcy różnych mitologii) nie możecie mieć racji, ale wszyscy jak najbardziej możecie się mylić. Racjonalnie podchodząc do mitologii można zauważyć, że coś takiego powstawało i powstaje w różnych społecznościach ludzkich. Każda mówi o objawieniach, kontakcie z bogami. Przynajmniej dlatego nie można przyjąć zapisów biblijnych z góry za prawdę. > Bo po mojej pierwszej publikacji dostałem meil, że ktoś ocenił mój post negatywnie, a ja nie wiem dla czego? Na forum każdy ma prawo do oceny wypowiedzi innych i nie musi jej uzasadniać. Trzeba się do tego przyzwyczaić. > A więc Michał, kim są wy? Mogę wypowiadać się wyłącznie za siebie. Jak wiele osób jestem zwykłym uczestnikiem forum. Napisałem "nam", ponieważ wypowiadasz się do "nas" - wszystkich czytelników (forum jest publiczne). > A więc mogę dyskutować na tym forum wyłącznie z tobą i będę odpowiadać tylko tobie Możesz dyskutować z każdym. Forum jest publiczne. Możesz odpowiadać komu chcesz, ale wszyscy mają prawo do wypowiedzi. > Otóż Michał jak zechcesz i znajdziesz czas to mogę z tobą publicznie omówić pytania wiary i ateizmu (jeśli oceniasz siebie jak ateistę) Było tu już wiele takich dyskusji. Jeśli masz do powiedzenia coś nowego, to załóż wątek nad danym zagadnieniem. Wezmę udział w dyskusji, jeżeli będę miał w danej kwestii coś do powiedzenia. Podobnie inni. Ośmielę się dać praktyczną radę. Z wyżej wymienionych powodów nie znajdziesz zrozumienia dla przyjęcia zapisów biblijnych na samą tylko wiarę. Jeśli zamierzasz argumentować w stylu "w Biblii napisano, więc Bóg istnieje" możesz dać sobie spokój.
|
|
| | |  | -1 na 1 Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) |
>To, że ja przyjmuje pewne rzeczy za prawdę na samą tylko wiarę, nie oznacza, że takie przyjęcie jest poprawne. Michał, gdy przyjmujesz za prawdę, i nie ważnie dla mnie, w jaki sposób do ciebie ta prawda dotarła (od mamy, od nauczyciela, z wikipedii, czy miałeś objawienia jak Isaac Newton) to zakładam z góry, że jesteś pewny tego co mówisz. Nu bo musisz przecież mieć jakiś fundament, a ja muszę mieć z kim rozmawiać, bo gdy nie jesteś pewny, że 2+2=4, ponieważ jak i każdy z ludzi "przyjął to za prawdę na samą tylko wiarę" że jest 4, a nie 5, to jak mamy rozmawiać, gdyż okaże się że ty żadnej powszechnie przyjętej rzeczywistości nie uważasz za poprawną..? A więc Michał, miej odwagi! Mów sam za siebie, nie wolaj kogoś, bo jak uprzedziłem wcześniej, zgadzam się tylko na jeden dysput na tej stronie z tobą czy z administratorem. Popatrz ile razy ty napisałeś w swym poscie słowo, my, oni, każdy, wszyscy.. A chcę żebyś ty mówił tylko za siebie i nie bał się, żebyś mówił nie my, a "Ja" . Bo będę rozmawiać tylko z tobą a na inne czerwone teksty, na zastraszanie moderatorskie, i bluźnierstwo innych wszystkich którzy "maja prawo", odpowiadać nie będę. Ty możesz korzystać z pomocy innych, ale nie posyłając się na nich, ze oto forumowicz taki i taki mówi, czy pyta o to, czy o to? A gdy zgadasz się z czyją podpowiedzią, to ona staję twoja , i więc mówisz już od siebie, a ja uznaję tę tezy lub pytanie za twoje. Wygląda na to że pomału ustawiamy reguly dysputy, bo i ty radzisz mi jak i co muwić: >Jeśli zamierzasz argumentować w stylu "w Biblii napisano, więc Bóg istnieje" możesz dać sobie spokój. >Jeśli masz do powiedzenia coś nowego, to załóż wątek nad danym zagadnieniem. Mam do powiedzenia na tyle nowego dla ciebie, że bez pogardy stwierdzam, ze uznasz nauki Chrystusa i teksty Biblijnie za racyonalnę, a nie za mitologie. A więc ja nie będę zakladać wątek, ty już widzisz nastrój i stosunek do mnie moderatorów, i miejscowych forumowiczów, którzy na samo słowo religia dostają amoku. Ty masz coś, co robię twoje wypowiedzi delikatnymi, po za tym unikasz niepotrzebnej kutni, oraz zwracasz uwagi na to co ważne: >Chyba co innego rozumiemy pod pojęciem racjonalizmu. Bo jest to arcyważne, żebyś my rozumieli to samo. I nie tylko to, co znaczy racjonalista ale również pojęcie chrześcijanin, bo nie każdy jest chrześcijaninem, kto tak siebie nazywa, czy pojęcie wiara, bo gdy piszesz że niektórzy rzeczy przyjmujesz na wiarę to jeszcze wcałe nie znaczy ze jesteś człowiekiem wierzącym. A więc jak powiedział ktoś z znanych: Żebyś dyskusja miała sens, niezbędne jest, żebyś rozmówcy odbierali tej samej rzeczywistości. Otóż gdy się zechcesz i zgodzisz się na taką rozmowę tet-a-tet, to razem zwrócimy się do administracji, i gdyby nam pozwolili i SA taka techniczna możliwość, żebyś nikt nie wtrącał się w nasz dysput, i ukazała się prawna możliwość, żebyś nie usuwali i nie redagowali twych czy moich tekstów, to założymy taki wątek. Ale musisz odpowiedzieć, czy jesteś ateistą, czy jednak wierzysz Bogu, bo nie znalazłem takiej konkretnej twojej wypowiedzi. >Naśladowca najpierw musi uwierzyć, że opowiadania o Jezusie są prawdą, a więc racjonalistą nie jest. I to drugie pytanie Michał, gdy człowiek najpierw musi upewnić się i sprawdzić czy jest to prawdą i tylko potem zaczyna urzeczywistniać swej wiary, czy taki naśladowca według ciebie może być racjonalista? Czy też nie?
|
|
| | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | >Bo będę rozmawiać tylko z tobą a na inne czerwone teksty, na zastraszanie moderatorskie, i bluźnierstwo innych wszystkich którzy "maja prawo", odpowiadać nie będę.
>ty już widzisz nastrój i stosunek do mnie moderatorów, i miejscowych forumowiczów, którzy na samo słowo religia dostają amoku.
Proponuję ponownie przeczytać regulamin i zacząć się doń stosować. Albo zrezygnować z forum.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | >jak uprzedziłem wcześniej, zgadzam się tylko na jeden dysput na tej stronie z tobą czy z administratorem. Dyskusje prywatne proszę prowadzić na kanale prywatnym via e-mail. To jest forum publiczne. Każdy zarejestrowany użytkownik forum ma prawo wypowiedzi we wszystkich otwartych i dostępnych wątkach. To wszystko jest napisane w regulaminie. Za dyskusje o moderacji grozi ban, lojalnie uprzedzam.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | |  | | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > >jak uprzedziłem wcześniej, zgadzam się tylko na jeden dysput na tej stronie z tobą czy z administratorem.> Dyskusje prywatne proszę . . .lojalnie uprzedzam.Obawiam się, iż nasz miły kolega nie pojmie... bo jeżeli: "z Toba czy administratorem" bedzie jedną osobą - następuje reset czynników decydujących o sensie wypowiedzi i pojawia się stan awaryjny... Powiedzmy o nazwie: tsunami 
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Michał (2046 punktów) | >Mam do powiedzenia na tyle nowego dla ciebie, że bez pogardy stwierdzam, ze uznasz nauki Chrystusa i teksty Biblijnie za racyonalnę, a nie za mitologie.
Po pierwsze moderacja nie pozwoliła na prowadzenie prywatnej publicznej dyskusji.
Po drugie ja nie podjąłbym się na ślepo takiej rozmowy. Na razie twierdzisz, że masz coś nowego do powiedzenia i że to ma mnie przekonać, ale nie piszesz konkretów. Sam pisałeś, że masz dużo innych zajęć, więc powinieneś zrozumieć również moje ograniczenia czasowe. Nie mogę zobowiązać się do rozmowy, skoro nie wiem czy będzie sens jej prowadzenia.
Podsumowując, jeśli masz jakieś konkrety, pozostaje Ci dyskusja o danych zagadnieniem publicznie, na forum, zgodnie z regułami tu panującymi. Najlepiej zakładając odpowiedni wątek/wątki.
>Michał, gdy przyjmujesz za prawdę, i nie ważnie dla mnie, w jaki sposób do ciebie ta prawda dotarła (od mamy, od nauczyciela, z wikipedii, czy miałeś objawienia jak Isaac Newton) to zakładam z góry, że jesteś pewny tego co mówisz.
Moje uczucie pewności nie oznacza, że przyjęta przeze mnie teza jest zgodna z prawdą.
>Żebyś dyskusja miała sens, niezbędne jest, żebyś rozmówcy odbierali tej samej rzeczywistości.
Zgadzam się z tym. Punktem wyjścia musi być przyjęcie założeń nie stanowiących przedmiotu sporu. Warto pamiętać, że ja (jak i wielu innych na tym forum) nie uznaję prawdziwości zapisów biblijnych. Wiele osób wierzących, przybywających na te forum nie zdaje sobie z tego sprawy, po czym kończy swój pobyt w atmosferze niezrozumienia.
Podobnie z pojęciem racjonalizmu. Jeśli jako "racjonalne" rozumiesz coś innego niż ja, niewykluczone, że wiara chrześcijańska jest według Ciebie racjonalna. Wydaje mi się, że dostatecznie wyjaśniłem, dlaczego nie jest racjonalna w sensie przeze mnie przedstawionym.
>I to drugie pytanie Michał, gdy człowiek najpierw musi upewnić się i sprawdzić czy jest to prawdą i tylko potem zaczyna urzeczywistniać swej wiary, czy taki naśladowca według ciebie może być racjonalista? Czy też nie?
Jeśli ma racjonalne przesłanki, na podstawie których można stwierdzić prawdziwość danych tez, wtedy nie wierzy, lecz wie. Nie bierze już tego tylko na wiarę. Jest to postawa racjonalisty.
>Ale musisz odpowiedzieć, czy jesteś ateistą, czy jednak wierzysz Bogu, bo nie znalazłem takiej konkretnej twojej wypowiedzi.
Jeśli Ci tak na tym zależy, to odpowiem. TAK, jestem ateistą.
|
|
| | | | |  | Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) |
> Jeśli Ci tak na tym zależy, to odpowiem. TAK, jestem ateistą. Nu nie rób tego Michał, nie idź w ślady ogólnego nastroju, niczym ciebie nie obraziłem i nie zamierzam, bo co to za uwaga w moją stronę, "Jeśli Ci tak na tym zależy", mi w całe nie zależy Michał, prosto mam nadzieję że przeprowadzę jednak konkretnej rozmowy "wierzący chrześcijanin ws ateista", a nie jakieś pogadanki od których żadnej korzyści. Dla tego musiałem wiedzieć czy jesteś ateistą. Otóż proszę, nie domyślaj za mnie, bo nie pasuję to do twego zrównoważanego nastroju,żebyś wskazywać mi jak i co ja myślę, bo to tylko ja wiem, a ty możesz zapytać, a odpowiem na wszystkie twoje pytania, ujawniając co naprawdę ja wiem i co myślę, bo inaczej nie oferował by tobie swój czas. > wtedy nie wierzy, lecz wie. Tak jest, wiem, ale przy tym jestem człowiekiem wierzącym? Będziesz musiał z tym zgodzić się, że wierzący człowiek to nie jest jakiś głupek, który nic nie wie, Gdyż nazwałem siebie racjonalistą to nazywając się tak nie przekraczam ramki twego zrozumienia i twej wiedzy tego, co znaczy być racjonalista i zgadzam się z oznaczeniem pojęcia "racjonalizm" które podane w Wiki. Myślę że nawet więcej jak ty, bo na początku czytamy: Racjonalizm światopoglądowy odrzuca przyjmowanie na samą tylko wiarę religijnych, filozoficznych, społecznych i politycznych dogmatów, choć nie jest całkowicie ateistyczny,... Nie można Michał być ateistę w 1/4, chyba to rozumiesz, bo jest to absurd. Chociaż można być na 1/4 wierzącym. Spodziewam się że uważasz siebie w 100% ateistę jak ja siebie w 100% człowiekiem wierzącym, i że nie modlisz się gdy ciebie nikt nie widzi. Ale ja nie o tym, bo jest to ważne uzgodnić pojęcia, żebyś nas to nie myliło s samego początku. A więc jestem racjonalistą w tym samym rodzaju jak ty to rozumiesz, ale nie jestem ateistą. Chcę żebyś i ty zrozumiał co znaczy wiara, bo widzę że tu mamy rozbieżność. Bo myślisz że wierzący wierze w coś czego nie może wiedzieć lub sprawdzić, lub zrozumieć, a tak nie jest. Jestem wierzącym chrześcijaninem (czytaj - praktykującym) i nie przyjmuję żadnej nauki, której nie da się sprawdzić. Właśnie nauczyłem się temu racjonalizmu z Biblii, gdyż wzywa do tego, żebyś używać rozum, i dokładnie badać przyjmując nauki, czy istotnie tak jest. A więc wiara według mnie to Wykonanie oczekiwanego i pewność w tym, czego spodziewasz się. To oznaczenie Wiary, też wzięte z Biblii i według mnie jest najkrótszym i najbardziej pełnym określeniem. > Po pierwsze moderacja nie pozwoliła na prowadzenie prywatnej publicznej dyskusji.
Ale przecież jeszcze nie zwracaliśmy się z taką prośbą ani do moderatorów, ani do administratorów forum. Pytanie czy ty jesteś zgodny na taką dyskusję. To powinno być pouczające, ciekawie i z dawnych czasów takiej rozmowy zawsze są przeprowadzane,i nie w hałaśliwej kompanii, gdzie każdym stara się innego przekrzyczeć, ale spokojnie, z argumentami przeprowadzić dialog, który stałby przykładem, jak trzeba mówić z oponentem, żeby otworzyć jego błąd i żeby rozmowa była racjonalna, zrozumiała, spokojna. Gdyż administracja odmówi na jej terenie przeprowadzić taki dialog, wierzącego z ateistą, możemy o taka możliwość starać się na bądź jakim innym Portalu, lub Forum. Poza tym, ja nie odmawiam rozmowie z innymi forumowiczami, ale nie w tym wątku. Mogą pomagać tobie, wspierać, podpowiadać, nawet zachęcam do tego, ale chcę żebyś ten kto czytał by dialog "wierzącego z ateistą" nie plątał się w innych wypowiedziach i postach tego wątku. Michał również nie zależy mi ma publicznej dyspucie. Jak mówiłem ci wcześniej, dla mnie jest to droga znana i już otrzymałem swej satysfakcji w rozmowie ze znanymi ateistami. A więc mogę rozmawiać z tobą i prywatnie, na mail. Ale i tak upublicznię tego dialogu na chrześcijańskim Portalu. My i tak rozmawiamy, a możemy omówić tematy, formę takiego dialogu, żebyś to miało ręce i nogi, i było ciekawe dla czytaczy. Na mail, telefonicznie, czy jak będziesz w Warszawie, możemy się spotkać. Otóż jestem otwarty i chętny do takiego dialogu, może to potrwać trochę czasu, ale tu nie potrzebnie pospiechu, a lakonicznych, zrozumiałych, krótkich w miarę wypowiedzi, pytań i odpowiedzi. Chyba logicznym było by teraz pytanie, Po co mi jest to potrzebne? Otóż chcę pokazać polskim swoim przyjacielem, jak można i jest potrzebnie rozmawiać z ateistami, ujawniając ich błąd. To proste.
> Moje uczucie pewności nie oznacza, że przyjęta przeze mnie teza jest zgodna z prawdą. Niebo - niebieskie, trawa - zielona, 2+2=4, ziemia kręci się dookoła słońca, czy będziesz obawiał się twierdzić że tę tezy są Prawdą Konieczną? Czy to że ty ateista, to faktycznie mogę założyć że tak nie jest, to chcesz powiedzieć?
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | Michał (2046 punktów) | >Pytanie czy ty jesteś zgodny na taką dyskusję.
Nie podejmę się dyskusji "wierzący vs ateista". Jest to temat rzeka, a mnie interesowałyby tylko konkretne, kluczowe argumenty. Nie zrozum mnie źle, ale znam standardowy schemat takiej ogólnej rozmowy z wierzącymi i nie mam tyle czasu, żeby go poświęcać na odpieranie argumentów, które dziesięć razy przerabiałem.
Formę dyskusji jeden na jeden nie uważam za najlepszą. Ogranicza "burzę mózgów" i łatwo przeradza się w okopywanie na własnej pozycji.
Jeśli masz coś ciekawego do powiedzenia, możesz przedstawić konkretne argumenty na forum. Jeśli nie, to spróbuj namówić kogoś innego na dyskusję w swojej formie.
>Gdyż nazwałem siebie racjonalistą to nazywając się tak nie przekraczam ramki twego zrozumienia i twej wiedzy tego, co znaczy być racjonalista( ...)
A ja w ciemno strzelam, że nie masz dowodów na poparcie swoich tez światopoglądowych. Gdybyś miał, to byś od nich zaczynał.
>A więc wiara według mnie to Wykonanie oczekiwanego i pewność w tym, czego spodziewasz się.
Wyznawcy pewnego kultu cargo wykonywali samoloty, spodziewając się określonych reakcji bogów. Wyznawcy bogów na Olimpie byli pewni, że oni tam mieszkają. "Ofiary" porwań przez UFO są pewni, że zostali przezeń uprowadzeni. To, że ktoś jest czegoś pewien, nie znaczy, że jest to prawda.
>Niebo - niebieskie, trawa - zielona, 2+2=4, ziemia kręci się dookoła słońca, czy będziesz obawiał się twierdzić że tę tezy są Prawdą Konieczną?
Prawdziwość tych tez, nie bierze się z pewności osób, które w nie wierzą.
|
|
| | | | | | |  | Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) | >ja w ciemno strzelam >Po drugie ja nie podjąłbym się na ślepo takiej rozmowy. >Nie zrozum mnie źle Spokojnie Michał, nic na silę, no i po za tym rozumiem, że nie masz pojęcia, jakiej nauki przedstawiam, jak by wiedział to spotkałem by ciebie na innych forach. >Prawdziwość tych tez, nie bierze się z pewności osób, które w nie wierzą. Wszystkie fundamentalne naukowe odkrycia, biorą swój początek z pewności osób i ich osobistych wysiłków i dążeń otworzyć to, czego inni jeszcze nie widzą i nie rozumieją . "A jednak się kręci.." Nigdy by człowiek nie stworzył samolotu, gdyby nie był pewny w tym, że on może latać. Tak oto teza, "samolot lata", "statek pływa", zjawiła się z pewności i czynów pionierów wszystkiego nowego. Chociaż niczego nowego nie ma, ponieważ wszystko już gotowe, trzeba tylko umieć wziąć i nie bać się. dla tego powtórzę pierwszej reguły racjonalisty: "Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem" >nie masz dowodów na poparcie swoich tez światopoglądowych. Gdybyś miał, to byś od nich zaczynał. Zawsze z tego zaczynam, gdyż jest, z kim dyskutować. Trochę szkoda, bo umiesz trzymać siebie w granicach przyzwoitości. Dobra Michał, jeszcze spróbuję, bo też nie za bardzo z czasem, może, kto podejmie się debaty na ślepo, a tłum na tłum, gdzie hałas i bałagan i nikt nikogo nie słucha, to już ja takiej debaty nie chcę, szkoda czasu. Trzymaj się, pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>a tłum na tłum, gdzie hałas i bałagan i nikt nikogo nie słucha, to już ja takiej debaty nie chcę, szkoda czasu. Nie będzie bałaganu, moderatorzy pilnują. A gdybyś założył wątek, to jako jego autor masz prawo trzymać dyskusję w ryzach, oznaczać wypowiedzi nie na temat, nawet kasować bałaganiarskie posty. Spokojna, rzeczowa dyskusja "w tłumie" nie jest niemożliwa.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | |  | -2 na 2 Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) |
> [color=red]Nie będzie bałaganu, moderatorzy pilnują.  Pani, a jakiego wyznania są moderatory i czego oni pilnują?  Ja nawet kichnąć nie zdążyłem jak już dowiedziałem się o istnieniu moderatorów na tym forum.. Dziękuję, naprawdę, jestem pewny że i polskim towarzyszom uda się pokazać że ateizm to tylko brzydka zielona mucha, która żywi się odpadami chorej religii. A gdy czuję czysty i świeży zapach prawdziwego racjonalizmu, natychmiast wycofuje się i jej nie ma. Pani Meretseger, proszę o cierpliwość, i dziękuję za ofertę, zostanę przy swoim.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
> Pani, a jakiego wyznania są moderatory i czego oni pilnują?  Jesteśmy bezwyznaniowi. Zamiast Biblii mamy regulamin. > Ja nawet kichnąć nie zdążyłem jak już dowiedziałem się o istnieniu moderatorów na tym forum.Prawidłowo. Każdy uczestnik forum zaczyna zabawę od czytania regulaminu, a tam właśnie jest napisane, że istnieją moderatorzy. > Dziękuję, naprawdę, jestem pewny że i polskim towarzyszom uda się pokazać że ateizm to tylko brzydka zielona mucha, która żywi się odpadami chorej religii.Przyznam, że nie wiem, czy mam się śmiać, czy obrażać... > A gdy czuję czysty i świeży zapach prawdziwego racjonalizmu, natychmiast wycofuje się i jej nie ma.Bardzo poetyckie. Pan się marnuje, doprawdy. Poezje powinien pan pisać. > Pani Meretseger, proszę o cierpliwość, i dziękuję za ofertę, zostanę przy swoim.Bardzo proszę, chciałam pomóc, ale jak nie, to nie...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | |  | Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) | >nie wiem, czy mam się śmiać, czy obrażać >Jesteśmy bezwyznaniowi. Zamiast Biblii mamy regulamin... To już mnie informowali: "Zamiast sumienia mamy regulamin", zamiast rozum... Droga pani, proszę nie obrażać się, może pani się śmiać, bo ja się śmiałem gdy dowiedziałem się że miejscowi moderatorzy nie maja sumienia.. >Moderatorzy nie mają sumienia. Moderatorzy mają regulamin.
>Prawidłowo. Każdy uczestnik forum zaczyna zabawę od czytania regulaminu, Mówiłem już, prowadzę chrześcijański Portal w Rosji i forum w Polsce, wiem co jest rzeczywistość i do czego zdolni są ludzie z regulaminami.
>Bardzo poetyckie. Pan się marnuje, doprawdy. Poezje powinien pan pisać. A ja piszę, otóż nie marnuję swego talentu.
>Bardzo proszę, chciałam pomóc, ale jak nie, to nie... Byłem kiedyś ateistom, i nie byle jakim, nie bałem się, a gnębiłem religie we wszystkich jej Przejawach, podążając nauczaniom najsilniejszej ateistycznej szkoły byłego radzieckiego związku, otóż wiem coś o pomocy, której ateista oferuję wierzącemu. Jeszcze raz serdecznie dziękuję, a zostanę przy swoim. Gdy będzie miała Pani szczęście, to zobaczy Pani co to jest prawdziwy racjonalizm, i jak blado wygląda na jego tle ateizm.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Kowalska (14008 punktów) | >Mówiłem już, prowadzę chrześcijański Portal w Rosji i forum w Polsce, wiem co jest rzeczywistość i do czego zdolni są ludzie z regulaminami.
Prowadzisz portal i forum bez moderowania? Dawaj adresy. Pooglądamy sobie te cuda rzeczywistości bez regulaminu i moderatorów.
Swoją drogą ciekawe w jakiej Ty tam roli występujesz. Ojca Owieczek? I ciekawam jak się dogadujesz na polskim forum, które prowadzisz, skoro zdania poprawnie w tym języku sklecisz nie potrafisz.
I jeszcze raz powtórzę. Adresy tego portalu oraz forum poprosimy.
Myślenie jest głupie.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) |
> Dawaj adresy. Pooglądamy sobie... >I jeszcze raz powtórzę. Adresy tego portalu oraz forum poprosimy. > Myślenie jest głupie.
Jakieś to niewyraziste, kołchozowe " Pooglądamy,poprosimy" Ile Ciebie tam jest Kowalska? Dwoję czy więcej? A nie dam tobie, włącz myślenie i znajdziesz sama.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > A nie dam tobie, włącz myślenie i znajdziesz sama.Tam zaraz myślenie  Wujek gugiel wystarczy w zupełności, by Wolną Myśl Religijną wyszperać
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) |
> Tam zaraz myślenie  A Ty do Google jeszcze i myślenie.. To ile Ciebie tam? A, Kowalska? Dwójkę niepogodzonych już naliczyłem: > I ciekawam jak się dogadujesz na polskim forum, które prowadzisz, skoro zdania poprawnie w tym języku sklecisz nie potrafisz.> Bardzo poetyckie. Pan się marnuje, doprawdy. Poezje powinien pan pisać.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > >Tam zaraz myślenie  > A Ty do Google jeszcze i myślenie..> To ile Ciebie tam? A, Kowalska? Dwójkę niepogodzonych już naliczyłem:Uprzejmie proszę nie zwracać się do mnie per "Kowalska", albowiem ani mnie, ani- zapewne- Kowalskiej się to nie bardzo podoba. A z czym niby niepogodzonych liczysz, kolego, że tak spytam przy okazji?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) |
>Uprzejmie proszę nie zwracać się do mnie per "Kowalska", albowiem ani mnie, ani- zapewne- Kowalskiej się to nie bardzo podoba. Sorki. pomyliłem się, wszyscy sa tej samej twarzy, niewyrazistej. Nikt nie mówi sam za siebie "ja" tyko "My", "mnie" tylko "Nam". Jak mam do Ciebie zwracać się, masz jakieś Imię?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >Nikt nie mówi sam za siebie "ja" tyko "My", "mnie" tylko "Nam".
Ja zazwyczaj mówię za siebie. Chociaż rzeczywiście, czasami wypowiadamy się bardziej zbiorowo, nie ma tym jednak chyba nic dziwnego- wszak wokół każdego forum wytwarza się prędzej czy później pewna społeczność.
>Jak mam do Ciebie zwracać się, masz jakieś Imię?
Nad moją wypowiedzią widnieje napis "liliac"- to pseudonim, którego używam na forum. Podobnie było w przypadku "Meretseger" i "Kowalskiej", z którymi rozmawiałeś wcześniej.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) | > czasami wypowiadamy się bardziej zbiorowo,Dla tego i mówię, że jest to niewyraziste, kołchozowe.. > Ja zazwyczaj mówię za siebie.To właśnie jest niezwykle i dziwne dla ludzi z materialistycznym, ateistycznym czyli z nie pewnym światopoglądem. > wypowiadamy się bardziej zbiorowo, nie ma tym jednak chyba nic dziwnego- wszak wokół każdego forum wytwarza się prędzej czy później pewna społeczność.Nie rozmawiam ze społeczeństwem, tym bardziej z takim gdzie jeden zapisuję ciebie do poetów, a inny do tych kto nie potrafi wypowiedzieć się zrozumiało. Mogę, ale nie chcę, bo znam możliwości swej polszczyzny.. Rozmawiam z osobowościami. > Nad moją wypowiedzią widnieje napis "liliac"- A imię masz? Beatka, Grażynka, Jagódka.. a może Jacek, Wacek.. Z kim ja rozmawiam? Czy może ateizm jest zabroniony w Polskim kraju, i dla tego schowaliście się za pseudonimem "Racjonalista"?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > Dlatego i mówię, że jest to niewyraziste, kołchozowe...Doprawdy? Jeśli kilka osób miewających niekiedy podobne zdanie wypowie się czasem zbiorowo, to jest to kołchozowe i niewyraziste? Interesująca opinia. > >Ja zazwyczaj mówię za siebie.> To właśnie jest niezwykle i dziwne dla ludzi z materialistycznym, ateistycznym czyli z niepewnym światopoglądem.Po pierwsze- jeśli chcesz mnie obrażać, możemy od razu zakończyć konwersację- ty powiesz niegrzecznie, że poglądy ateistyczne są z gruntu niepewne, ja powiem niegrzecznie, że poglądy chrześcijańskie są z gruntu kretyńskie i skończymy rozmawiać- tak? Po drugie- co jest niezwykłe? Że ateista/ateistka mówi za siebie? > >Nad moją wypowiedzią widnieje napis "liliac"-> A imię masz? Beatka, Grażynka, Jagódka.. a może Jacek, Wacek...Na tym forum moje imię brzmi liliac. Płeć użytkownika/użytkowniczki można (a nawet należy, by wypowiadać się gramatycznie) sprawdzić w jej/jego profilu publicznym, więc mógłbyś się pofatygować i sprawdzić. Moje dane osobowe są nawet na tym portalu dostępne i bez większych trudności wyszukiwalne, w rozmowach forumowych jednak ich nie używam- to mój wybór i moje prawo. Gdybym zresztą nawet używała tu imienia i nazwiska, nie podobałyby mi się zapewne tego typu zdrobnienia- wszak także nie zwracam się do ciebie "Andrzejku". > Z kim ja rozmawiam?Z niejaką liliac  Dokładniejsze informacje na temat użytkowników, którzy chcieli je udostępnić dostępne są po kliknięciu na ich pseudonim (ten nad wypowiedzią). > Czy może ateizm jest zabroniony w Polskim kraju, i dlatego schowaliście się za pseudonimem "Racjonalista"?Czy może chrześcijaństwo jest w Polsce zabronione? Na twoim forum chrześcijańskim widzę osoby przedstawiające się jako "Vanessa", "wierząca", "ewrys", "gambit", "przmk", "maraskin", "Kefas", "Izajasz_Sobotnik"- sugerujesz, że to ich imiona?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -4 na 4 Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) | > nie podobałyby mi się zapewne tego typu zdrobnienia- wszak także nie zwracam się do ciebie "Andrzejku".No nie bądź taka gorąca, zdrobnieniu podpadł ktoś kogo nie ma, jakieś wirtualne "nieco". Wcałe nie zamierzam ciebie obrazić, ani kogo innego. Trochę czytasz mojej wypowiedzi do góry nogami, (teraz już nie wiem czy te słowa są na miejscu wobec ciebie)  Okej, to ja do góry nogami piszę dla ciebie, a więc trudno prawidłowo odczytać. Otóż wyprostujemy tej pogaduszki > ty powiesz niegrzecznie.. ja powiem niegrzecznie.. i skończymy rozmawiać- tak?Nie,nie tak. My i nie zaczynali rozmawiać, czy Ty nie zauważyła? Ja grzecznie zapytałem, jak się nazywasz, a ty mi radzisz pofatygować i chyba znajdę coś na twój temat, a fatygować ja musiał by w ponad 3000 twoich wpisów, nu bo... A żebyś ta twoja grzeczność była usprawiedliwiona, ty tknęła paluszkiem w moje stronę.(tu zdrobnienie dokładnie wobec twego paluszka ) > >Czy może ateizm jest zabroniony> Czy może chrześcijaństwo jest w Polsce zabronione?Nie, wolnemu wola, chcesz bądź biednym ateistom i sprzedawaj co tylko się da, chcesz bądź bogatym wierzącym, i sprzedawaj kogo tylko się da, wolnemu wola, a ja tylko zapytałem jak masz na imię, z kim rozmawiam, z niewolnikiem, który nie ma odwagi używać własny rozum i własne imię, czy z człowiekiem wolnym. > Po drugie- co jest niezwykłe? Że ateista/ateistka mówi za siebie?Właśnie to też, bo coś takiego jak ateizm nie ma! I to nie jest anty-teza dla "Boga nie ma!" Ateistą ikt się nie rodzi, niema jakiegoś fundamentu,wielkiego nauczyciela ateistów, nu bo niema.. Trzeba stele do kogoś podglądać bo samemu do głowy coś takiego jak "jestem przeciwny/na religii" nie przyjdzie. Dla tego i boi się człowiek własnej myśli i jest nie pewny, bo musi odpowiadać nie swymi myślami i nie swym rozumem. Oto i mamy takiej "męskiej ateistycznej wypowiedzi na początku rozmowy: "To, że ktoś jest czegoś pewien, nie znaczy, że jest to prawda." A więc bycie nie pewnym ateistom jest "wygodne" i leniwe (więc pewnie się ludziom już nie chce) Otóż znałem prawdziwego ateisty, którzy działał "na patencie" i był pewny że to co mówi i jest Prawda, dopóki..
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | >My i nie zaczynali rozmawiać, czy Ty nie zauważyła?
No i nie zaczniemy, bo twoja wypowiedź przekroczyła granice chamstwa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Grzegorz Staniak (2145 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > No no no. Ciekawe czy to kolejny "nawracający", czy już doczekaliśmy się rasowego trolla.Ja bardzo przepraszam, ale słowo "troll" coraz częściej powinno być zastępowane słowem "błazen". Nie wiem, może to przed pełnią taki wysyp, ale dzięki takim "Andrzejom" to wschód zaczyna kojarzy c mi się z "kraina duchów". I wcale mnie nie dziwi, że nie mogą sobie nigdzie miejsca znaleźć! Jak nie nawracanie (na wspaniałym poziomie!) to się jakaś inna "Larysa" znajdzie, tez duchowa gwiazdorka, tylko mnie ideowa "Musimy tak naenergetyzować dziecko, by zmienić mu kod genetyczny". Uzdrowicielka LarysaCzy WY - nawiedzeni duchowi uzdrowiciele - nie mogli byście się gdzieś zacząć leczyć? Ile z WAS można się TU śmiać? Zajady pękają! No chyba, że zamierzacie nas śmiechem eksterminować.... W ramach miłości bliźniego.... (bynajmniej nie pytam p.Grzegorza S!  ) > Znaczy, mamy harcownika który oprócz głębokiej wiary ma gniew na bezbożników i nie zawaha się go użyć.Albo sobie wyrabia widownie, żeby zaistnieć jako kolejna "wschodnia gwiazda"...? > ATSD, czy ktoś mi może powiedzieć co to jest za strona:> bracia.racjonalista.pl/ ?> Czy "Racjonalista" prowadzi też serwisy religijne?Było tłumaczenie moderacji gdzieś w linkach... Sierpień/Październik - w tym czasie trzeba szukać!
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Michał (2046 punktów) | Andrzej Wołyński:Można rzeczywiście stawić się z pieczą i nieposzanowaniem do człowieka wierzącego, ale wtedy będąc racjonalnie myślącym, chyba jest zrozumiało, że prawie nie jest możliwe oczekiwać od gardzonego, szacunku do siebie. Nie przeszkadza Ci gardzić ateistami i to w niewybredny sposób. Chyba już rozumiesz, że na szacunek nie zasłużyłeś. W rozmowie ze mną pisałeś, że wymagasz dyskusji w ramach przyzwoitości, a sam stajesz pierwszy do obrażania innych. Pokazałeś iście chrześcijańską miłość bliźniego. > "To, że ktoś jest czegoś pewien, nie znaczy, że jest to prawda." Dziś byłem pewny, że mój autobus miejski się spóźni, a tu niespodzianka, przyjechał na czas. Rozumiesz teraz o co chodziło? Ty możesz być pewny, że Bóg istnieje, możesz być pewny czego chcesz, ale sama twoja pewność nie jest żadnym argumentem. Myślałem, że w końcu zaczniesz przedstawiać jakieś argumenty, ale Ty dalej pisałeś o pewności... > A więc bycie nie pewnym ateistom jest "wygodne" i leniwe (więc pewnie się ludziom już nie chce) Chciałbyś, żeby tak było. Stosujesz podejście słomianej kukły. Zbudowałeś obraz ateizmu, który łatwo ustrzelić, którego przedstawiciele są oczywistymi głupkami, który jest jak zielona mucha. Dyskusji z rzeczywistymi ateistami na tym forum jednak nie chcesz... Wygodnie. > Otóż znałem prawdziwego ateisty, którzy działał "na patencie" i był pewny że to co mówi i jest Prawda, dopóki.. Strachy na lachy. Cały czas mówisz, że nas przekonasz, że zobaczymy jaki jesteś racjonalista, że zwaliłeś na kolana portal ateistyczny, ale na przechwałkach się kończy... Straszysz nie nabitą strzelbą. Wycofałem się z ogólnej dyskusji, bo przewidywałem, że nie będziesz mieć konkretnych argumentów, tylko będziesz lać wodę, straszyć trupami i nie nabitymi strzelbami. Kiedy była mowa o konkretnych argumentach, to się wycofałeś, bo "hałaśliwa kompania" i moderacja Ci nie odpowiada. Nie myliłem się. Do tej pory użyłeś tylko przechwałek i ataków personalnych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -3 na 3 Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) | > stajesz pierwszy do obrażania innych. Pokazałeś iście chrześcijańską miłość bliźniego.Bo takim już jestem, nie lubię być drugim. Wiesz co, twe pełne żalu i łez przemówienie, nie wzruszyło mnie i już tym więcej nie w stanie zmusić znienawidzić albo pokochać cię, jak tego chciałbyś. Jakiej ty miłości chcesz ode mnie, chcesz wspiąć się mi na kolanka, żebyś ja ciebie ateistę lulał? Nu szkoda mi ciebie, ale pokochać? Ateiście, litości.. > "To, że ktoś jest czegoś pewien, nie znaczy, że jest to prawda."> Dziś byłem pewny, że mój autobus miejski się spóźni, a tu niespodzianka..Ba! cud!! Otóż pewność że twój ateistyczny autobus nigdy nie odjedzie, a będzie woził ciebie w kółko dookoła kościoła, nawet z twego nieudanego przykładu doprowadza, do niespodzianek.. A ja mówiłem o czym innym, o pewności której nie znasz. > Chciałbyś, żeby tak było. Stosujesz podejście słomianej kukły. Zbudowałeś obraz ateizmu, który łatwo ustrzelić, którego przedstawiciele są oczywistymi głupkami, który jest jak zielona mucha.Tak jest, a co? chciał by żebyś tak nie było 12Jesteś taki milutki i kochany na mym tle, może chętnie przeprosisz za tę filmiki? Wstydliwie przeprosisz za tych forumowiczów i za tę tysiące wypowiedzi na tym Portalu gdzie poniżano uczuć ludzi wierzących, gdzie linczowano godności nie takich jak ty? Otóż nie płacz mi teraz ze nic nie widzisz, bo nie musisz wiedzieć, gdy odmówiłeś. Mi nawet do głowy nie przyszło że mógł by zrezygnować z szansy pokazać Prawdę, chociaż i dalekiemu, a nie bliźniemu jak sugerujesz, według rozumowych i duchowych kryterium postrzeżenia świata. A ty zrezygnowałeś i dołączywszy do tłumu bezskutecznie próbujesz krasomówstwom i ateistyczną logiką uciszyć "nie zrozumiało kogo". > Strachy na lachy. Cały czas mówisz, że nas przekonasz, że zobaczymy jaki jesteś racjonalista, że zwaliłeś na kolana portal ateistyczny, ale na przechwałkach się kończy... Straszysz nie nabitą strzelbą. A według normalnych ludzkich reguł,musiał by dowiedzieć się, kim ja jest, skąd i dokąd idę. A gdy wykazałem jakiej nie normalności swym życzeniem porozmawiać z jaką personą, a nie z tłumem, i żebyś nikt kijem mi nad głową nie stał, to chyba nie poniżył kogo taka prośba oprócz moderatorów.> Nie myliłem się. Do tej pory użyłeś tylko przechwałek i ataków personalnych.Nadal mylisz się, tylko już zbiorowo bo jaki inni stał się nie uważny i nie kierujesz się pierwszą regułą racjonalistów. "Miej odwagę posługiwać się własnym rozumem".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Następny taki pogardliwy post i będzie ban
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) | > Następny taki pogardliwy post i będzie ban Zrozumiałem! Dziękuje za niesamowitą cierpliwość. Osobiście zapraszam Pani i do swego stołu..
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Michał (2046 punktów) | > Nu szkoda mi ciebie, ale pokochać? Wyśmiewasz własne przykazania religijne  Jezus kazał miłować nieprzyjaciół swoich, nie ja. Na tym forum to właśnie Ty obraziłeś uczucia religijne chrześcijan, a nie "źli ateiści". Nawet przyjemnie poczytać hipokryzję w takim wydaniu i jak miota się człowiek, któremu nic poza atakiem na oślep nie zostało. Nie powiesz niczego nowego, więc żegnam!
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Kowalska (14008 punktów) | > To właśnie jest niezwykle i dziwne dla ludzi z materialistycznym, ateistycznym czyli z nie pewnym światopoglądem. I to jest właśnie w Kościele kat. i samych klechach obrzydliwe. Jesteś ateistą? Znaczy masz niepewny światopogląd. A tak na komunizm narzekacie. Przecież oni to od was przejęli. Nie wierzysz w partię? Znaczy masz niepewny światopogląd. > A imię masz? Beatka, Grażynka, Jagódka.. a może Jacek, Wacek.. Z kim ja rozmawiam? Daruj sobie te zdrobnienia. Późno, więc pewnie się ludziom już nie chce, ale jak rano wpadną, to zrobią Ci taką Jagódkę z jesieni średniowiecza....  > Czy może ateizm jest zabroniony w Polskim kraju, i dla tego schowaliście się za pseudonimem "Racjonalista"? Racjonalista to nazwa portalu i forum. Ja jestem Kowalska. Nazwisko jak nazwisko. Nie podoba się coś?
Myślenie jest głupie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -3 na 3 Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) |
> I to jest właśnie w Kościele kat. i samych klechach obrzydliwe. Jesteś ateistą? Znaczy masz niepewny światopogląd. To jest śmieszne, ponieważ co tu obrzydliwego i czego Ty chciała by? Czy Ty uważasz że człowiek wierzący ma pewny i prawidłowy światopogląd? Litości, może jeszcze naukę Chrystusa czy Budy uważasz za słuszną? Prawdziwy ateista nie flirtuje z religią,jest wojownikiem, walczy za swój rozsądek z religijnymi absurdami, a nie zagrywa z nimi, pękając ze strachu i żałując że Kościół kat. ich nie przyjmuję i nie bierzmuję. Nie to jest obrzydliwe, że ktoś uważa twój światopogląd za kłamliwy, a to obrzydliwę że jeszcze niczego nie powiedziałem, a tylko zaproponował przeprowadzić debaty, że by logika i prawdziwy racjonalizm stali jawne. A tu gościnnie mnie proszą spadać do jakiego ..stanu, bo to Polska i tu niby to racjonalizm. Z kim, nu z kim pani Kowalska rozmawiać, i jak? Dla tego wybrałem Michała, ale on wycofał się, bo nie chcę na ślepo.. W tym to i cała awantura, że ja znam czym jest ateizm, i skąd jego nogi rosną, a jakiej ja nauki przedstawiam to jest nie wiadomo, a stąd i nie pewność. A chodziło tylko o to, żebyś pozwolić na taki dialog na terenie racjonalista.pl bez moderowania, żebyś ateista i wierzący otwarto, publicznie, na równych prawach pokazali who is who. Ale jak zwykle w takich wypadkach, kiedy ktoś traci kawałek wątpliwej władzy, zaczyna się burza niezadowolenia bo jest moderator, i uważaj co piszesz, a to... Przecież pisałem już wielokrotnie, ze nie zamierzam nikogo nawracać, po co te wypowiedzi? Otóż gdy większość z tych kto wypowiedział się na mój widok, nie przejawia minimalnej uwagi do tego co napisałem, to chyba jest rozsądnie z mej strony wybrać sobie godnego współrozmówcy, a nie byle kogo, oby tylko pogadać. Który by czytał i argumentowano i spokojnie, z dumą odpowiadał na to co czyta, który jest pewny swego światopoglądu i uważa że posiada Prawdziwej wiedzy, a nie taki który jeszcze przed początkiem rozmowy spieszy ogłosić, że jego pewność wcale nie oznacza że on ma rację. Rozumiesz mnie pani Kowalska? Poczytaj wypowiedzi, nu gdzie, z kim na litość ja mogę przeprowadzić takiej debaty? ,dla tego wiedząc czym kierowani są ludzie z materialistyczną świadomością powiedziałem wprost jak jest, albo z Michałem, albo z odpowiedzialnym tego Portalu, albo wcale, i bez moderowania i ateistycznego cenzurowania. To proste, ale rozumiem że nie do przyjęcia. Jest to wielka ateistyczna rodzinka i trzeba bronić tego wątpliwego światopoglądu który pęka w całym świecie..
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | > Czy Ty uważasz że człowiek wierzący ma pewny i prawidłowy światopogląd?Pewny nie znaczy prawidłowy. "Prawidłowość" to bardzo subiektywne odczucie, Ty uważasz, że Twój światopogląd jest prawidłowy, a ja - że mój. Oboje mamy światopoglądy pewne, tzn. ustalone i dopracowane. Słowo "niepewny" sugeruje chwiejność, brak przekonania co do słuszności. Ja, ateistka, oświadczam Ci, że mój światopogląd jest pewny. > A chodziło tylko o to, żebyś pozwolić na taki dialog na terenie racjonalista.pl bez moderowania, żebyś ateista i wierzący otwarto, publicznie, na równych prawach pokazali who is who. Jest tu taki dział, nazywa się Hyde Park. Tam można rozmawiać bez moderowania i nawet bez logowania. Poszukaj na stronie głównej forum.O ile ktoś zechce podjąć dialog na TYM poziomie... > Jest to wielka ateistyczna rodzinka i trzeba bronić tego wątpliwego światopoglądu który pęka w całym świecie.Wydaje Ci się. Ateizm ma się dobrze i zatacza coraz szersze kręgi. A wierzących ubywa, ubywa... Tak na marginesie - zgadnij, kto jest autorem tego cytatu i gdzie go można znaleźć: Cytat:A to że ateista to głupek który chwali się swym materialistycznym myśleniem, to fakt. I nie ma co o takich martwić się. Wiesz, ja się mogę z wierzącymi nie zgadzać, nie podzielać ich poglądów i nawet się o to wykłócać. Ale takie chamskie słowa nie przeszłyby mi przez gardło.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -4 na 4 Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) | > O ile ktoś zechce podjąć dialog na TYM poziomie..No widzisz, okazuję się że można debatować, chociaż na "TYM poziomie". Ja rozumiem, każdy by chciał porozmawiać z Papierzem. A ciesze się że w końcu zrozumiała o co chodzi, szkoda że naiwnie, chociaż szczerze uważasz że bez moderatora taka debata niema sens, czy szans. Czy to tacy są niezrównoważone są ateiści na TYM dziwnym, chyba niziutkim poziomie? > Tak na marginesie - zgadnij, kto jest autorem tego cytatu i gdzie go można znaleźć: Jest to moje słowa, które adresowane byli w uszy wierzących, i wzięci przez mnie z Biblii, której jak ktoś mi tu powiedział, dobrze znacie. "Mówi głupi w swoim sercu: Nie ma Boga." Ps.14.1 Rozumiem droga Pani twojej chęci pokazać mnie brzydkim, niedobrym, złym człowiekiem, przecież na takim tle ateista będzie wyglądał jak gołąbek niewinny. A nie dam takiego powodu. Wymyślaj cię sobie, sami siebie pocieszajcie, a jednak nie mam tego co próbujesz we mnie odzyskać. > Ale takie chamskie słowa nie przeszłyby mi przez gardło.Wiesz że czasami tak jest,i czasami tak bywa, kiedy podglądasz i podsłuchujesz tam, gdzie ciebie nikt nie zaprosił. Dla tego i Biblia zostaję dla twego umysłu zamknięta. Tylko jeden cichutko milczę gdy czegoś nie rozumie a inny krzyczy że wszyscy są dookoła źli i nierozsądni. > Ty uważasz, że Twój światopogląd jest prawidłowy, a ja - że mój. Oboje mamy światopoglądy pewne, tzn. ustalone i dopracowane.Dla tego zamknięta debata z mozliwością komentarzy, ale gdzie indziej jak najbardziej na miejscu, przecież to oczywiste. Bo ktoś na pewno z nas twierdzi że 2+2=5. P.S. Nie wiem dla czego mi na mail przychodzą powiadomienia o negatywnym nastroju forumowiczów, już zawalili mnie tymi "negatywnymi" głosami. czy można to w jaki sposób wyłączyć, i tak wiem że wirtualny spokój zakłócony.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) | > A ciesze się że w końcu zrozumiała o co chodzi, szkoda że naiwnie, chociaż szczerze uważasz że bez moderatora taka debata niema sens, czy szans. Czy to tacy są niezrównoważone są ateiści na TYM dziwnym, chyba niziutkim poziomie?Nie podoba mi się ten ton. I nie podoba mi się tzw. "wmawianie dziecka w brzuch". Jest to ludowe powiedzonko, akuratnie oddające Twoje próby wciskania mi, że powiedziałam to, czego nie powiedziałam. > a jednak nie mam tego co próbujesz we mnie odzyskać.A skąd wiesz, co ja próbuję? > Wiesz że czasami tak jest,i czasami tak bywa, kiedy podglądasz i podsłuchujesz tam, gdzie ciebie nikt nie zaprosił.Aha? To tamto forum jest zamknięte i zaplombowane? Dostęp tylko dla wybranych? To dlaczego tak łatwo je znaleźć i wejść? > Dla tego i Biblia zostaję dla twego umysłu zamknięta. Tylko jeden cichutko milczę gdy czegoś nie rozumie a inny krzyczy że wszyscy są dookoła źli i nierozsądni.Strasznie lubię, gdy ktoś się tak miota i usiłuje wykazać swoją wyższość i pogardę. Bawi mnie to. > P.S. Nie wiem dla czego mi na mail przychodzą powiadomienia o negatywnym nastroju forumowiczów, już zawalili mnie tymi "negatywnymi" głosami. czy można to w jaki sposób wyłączyć, i tak wiem że wirtualny spokój zakłócony.To łatwe. Znajdujesz na pasku pod winietą Racjonalisty ikonę z napisem "Twoje konto" i klikasz. Następnie klikasz "Ustawienia konta". Tam są rubryki takie, jak: login, hasło, stopka etc. Niżej zaś masz "Preferencje:" Wystarczy wyłączyć podaną tam opcję "powiadomienia o głosach oddanych na ciebie" i... masz spokój. Nie musisz dziękować za wskazówki. Napisałam to z dobrego serca. Żegnam 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) |
> Nie musisz dziękować za wskazówki. Napisałam to z dobrego serca.Dziękuję.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Grzegorz Staniak (2145 punktów) | >Otóż gdy większość z tych kto wypowiedział się na mój widok, nie przejawia minimalnej uwagi do tego co napisałem
To pewnie dlatego, że nic z tego co tu napisałeś nie zasługuje na szczególną uwagę. Takich chętnych do "debaty" wyznawców było tu wielu przed tobą i będzie wielu po tobie, ich argumenty są wszystkim dobrze znane i szczerze mówiąc, coraz częściej wywołują bardziej odruch znużenia bądź znudzenia niż zainteresowania. Jeśli masz coś rzeczywiście do powiedzenia, to po prostu to mów: najlepiej krótko i zwięźle. Na razie wygląda na to, że bardziej ci odpowiada robienie wielkiego zamieszania o tym jak to niby jesteś kneblowany i lekceważony, z wycieczkami osobistymi i popisami chamstwa, niż proste sformułowanie tego co chcesz powiedzieć.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Kowalska (14008 punktów) | > > I to jest właśnie w Kościele kat. i samych klechach obrzydliwe. Jesteś ateistą? Znaczy masz niepewny światopogląd.> To jest śmieszne, ponieważ co tu obrzydliwego i czego Ty chciała by? Za obrzydliwe uważam traktowanie ludzi nie idących na sznurku Kościoła kat. jako jednostki niepewne światopoglądowo. A chciałabym mieszkać w domu z widokiem na ocean. > Czy Ty uważasz że człowiek wierzący ma pewny i prawidłowy światopogląd? Litości, może jeszcze naukę Chrystusa czy Budy uważasz za słuszną? Skup się na tym co piszę. Bo jak widzę, niczego nie rozumiesz. Chcesz się wypowiadać (pomimo błędów logicznych, stylistycznych i ortograficznych) w języku polskim. Wypadałoby zatem, żebyś chociaż rozumiał na co odpisujesz. > Z kim, nu z kim pani Kowalska rozmawiać, i jak? Możesz rozmawiać ze wszystkimi na tym forum. Bardziej drażniąca jest kwestia w jaki sposób to robisz. Jesteś nielogiczny. Już samo to, że część wzięła Cię za klechę, część za ateistę, a jeszcze inni kompletnie nie wiadomo za kogo, powinno dać Ci do myślenia. Jednego tylko na tym forum nie potrzeba. NAWRACACZY. Tu są na tyle dorośli i świadomi ludzie, że jak będą chcieli się nawrócić, to zrobią to i już. I nikomu nic do tego. > Dla tego wybrałem Michała, ale on wycofał się, bo nie chcę na ślepo.. Zdarza się. Też kiedyś upatrzyłam sobie faceta, a on nie chciał. > A chodziło tylko o to, żebyś pozwolić na taki dialog na terenie racjonalista.pl bez moderowania, żebyś ateista i wierzący otwarto, publicznie, na równych prawach pokazali who is who. I tak się dzieje. Przecież who is who wychodzi w trakcie rozmowy i z postów danego usera. Pisz grzecznie, dyskutuj, a nawet nie zauważysz tu jakiegoś moderatora. > Ale jak zwykle w takich wypadkach, kiedy ktoś traci kawałek wątpliwej władzy, zaczyna się burza niezadowolenia bo jest moderator, i uważaj co piszesz, a to... Byzydyura! > Rozumiesz mnie pani Kowalska? Szczerze? Rozumiem tak w 80% > Poczytaj wypowiedzi, nu gdzie, z kim na litość ja mogę przeprowadzić takiej debaty? Już Ci mówiłam, z każdym na tym forum. Na początek proponuję Ci założyć nowy wątek. Na razie najlepiej w Bazgrołach. I napisz w tym wątku krótko, logicznie i jak najbardziej zrozumiale o co Ci chodzi. Gwarantuję Ci, że jak mnie posłuchasz, to ludzie będą z Tobą prowadzić dyskusje, wypowiadać się. A nawet kłócić. Ale nie będą się z Ciebie nabijać. > Jest to wielka ateistyczna rodzinka i trzeba bronić tego wątpliwego światopoglądu który pęka w całym świecie.. Tu bym się nie zgodziła. I rada. Nie zaczynaj od obrażania innych. Ateizm to nie jest wątpliwy światopogląd. Ale Ty jak chcesz to potrafisz szybko zrozumieć co się do Ciebie mówi. Już w tym poście mój nick poprzedzasz zwrotem "Pani". Prawda liliac? 
Myślenie jest głupie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Ale Ty jak chcesz to potrafisz szybko zrozumieć co się do Ciebie mówi. Już w tym poście mój nick poprzedzasz zwrotem "Pani".> Prawda liliac?  Prawda, Kowalska, Jagódko ty moja  Ale to pewno tylko dla zmyłki. Podstęp taki- wszak wiadomo (już Meret cytowała), że ateista to głupek, to i na podstępy się nabiera. "I nie ma co o takich martwić się."
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) |
> >Prawda liliac?  > Prawda, Kowalska, Jagódko ty moja Ale to pewno tylko dla zmyłki. Podstęp taki- wszak wiadomo (już Meret cytowała),Czy tu się nie odbywa jakiś sabat przypadkiem?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Gosia (9452 punktów) |
>Czy tu się nie odbywa jakiś sabat przypadkiem?
Jesteś w mylnym błędzie, więc zamilcz! Sabaty odbywają się wyłącznie podczas pełni księżyca (najbliższa 21 grudnia).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) | > Skup się na tym co piszę.> kiedyś upatrzyłam sobie faceta, a on nie chciał> chciałabym mieszkać w domu z widokiem na ocean....? > Już samo to, że część wzięła Cię za klechę, część za ateistę, a jeszcze inni kompletnie nie wiadomo za kogo, powinno dać Ci do myślenia.Przecież mówiłem ci, że nie masz pojęcia, ani o Biblii, ani o tej nauce której reprezentuję.. To ma dać do myślenia tym ateistom, którzy połapać nie mogą i gubią się w swoich określeniach, bo ja nie mam mnogiej osobowości, a mówiłem i mówię wciąż to samo z tych czasów, gdy spotkałem Racjonalnej Chrześcijańskiej nauki o tym kim jest Człowiek, skąd przyszedł, co ma zrobić i dokąd w końcu udaje się... > Gwarantuję Ci, że jak mnie posłuchasz, to ludzie będą z Tobą prowadzić dyskusje, wypowiadać się.  No nie! Pani Kowalska!  A ja myślę czego mi brakuję. > Ateizm to nie jest wątpliwy światopogląd.A właśnie że jest, czytaj ten post z początku uważnie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Grzegorz Staniak (2145 punktów) | >Przecież mówiłem ci, że nie masz pojęcia, ani o Biblii, ani o tej nauce której reprezentuję..
Może ją wreszcie zaprezentuj, bo na razie ciągle tylko opowiadasz o tym, że mógłbyś coś opowiedzieć.
>mówię wciąż to samo z tych czasów, gdy spotkałem Racjonalnej Chrześcijańskiej nauki o tym kim jest Człowiek, skąd przyszedł, co ma zrobić i dokąd w końcu udaje się...
Nie ma czegoś takiego, jak "Racjonalna Chrześcijańska nauka o tym kim jest Człowiek" itp. Oparcie się na biblijnych i ewangelijnych bajeczkach jest już od startu zaprzeczeniem racjonalności. Nie ma żadnych racjonalnych podstaw do przyjmowania, że akurat ta święta księga akurat tego bliskowschodniego plemienia może stanowić jakąś wartościową "naukę" -- poza materiałem dla antropologa.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -3 na 3 Andrzej Wołyński (14 punktów) (zablokowany) |
>Nie ma czegoś takiego, jak "Racjonalna Chrześcijańska nauka o tym kim jest Człowiek" itp. Wybacz pan Grzegorz, dobrze rozumiem twoje życzenie błysnąć swoim dowcipkowaniem, ale nie ze mną, jednego krasomówstwa za mało, potrzebni jeszcze osobista kultura, uwaga do współrozmówcy i szczerość, a nie.. To znaczy nie teraz. baw się dobrze, ale pamiętaj, że za wszystko trzeba będzie dawać odpowiedz. Racjonalna Chrześcijańska nauka o tym kim jest Człowiek istnieje, to fakt taki samy, jak to że autobus na który oczekiwał Michał nie spóźnił się, a przyszedł na czas, chociaż Michał myślał inaczej. Pomylił się.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | Grzegorz Staniak (2145 punktów) | >Racjonalna Chrześcijańska nauka o tym kim jest Człowiek istnieje
Nie może być racjonalna żadna ogólna "nauka" oparta o przekaz brany bez uzasadnienia na wiarę -- to jest zaprzeczenie racjonalizmu. Równie dobrze mógłbyś opowiadać o "nauce" mówiącej że leworęczni i rudzi to ludzie gorszego gatunku, bo tak twoja prababcia powtarzała.
Szczerze mówiąc, twoje uniki są troszkę żałosne. Opowiadasz tylko o tym jak wiele masz do powiedzenia, ale jakoś nie sposób cię nakłonić do tego, żebyś to wreszcie powiedział. A to ci moderacja przeszkadza, a to "kołchozowe" pseudonimy, teraz jakiś brak kultury i szczerości sobie znalazłeś... Wiesz jak to mówią: złej baletnicy przeszkadza i rąbek spódnicy. Gdybyś cokolwiek na temat tej "nauki" miał do powiedzenia, pewnie już byś powiedział.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Gosia (9452 punktów) |
>Szczerze mówiąc, twoje uniki są troszkę żałosne. Opowiadasz tylko o tym jak wiele masz do powiedzenia, ale jakoś nie sposób cię nakłonić do tego, żebyś to wreszcie powiedział. A to ci moderacja przeszkadza, a to "kołchozowe" pseudonimy, teraz jakiś brak kultury i szczerości sobie znalazłeś... Wiesz jak to mówią: złej baletnicy przeszkadza i rąbek spódnicy. Gdybyś cokolwiek na temat tej "nauki" miał do powiedzenia, pewnie już byś powiedział.
Odprezesowa choroba "wiem, ale nie powiem", jest najwyraźniej zaraźliwa i przenosi się poprzez wirusy internetowe.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Chlodwig (10939 punktów) | > Wybacz pan Grzegorz, dobrze rozumiem twoje życzenie błysnąć swoim dowcipkowaniem, ale nie ze mną, jednego krasomówstwa za mało, potrzebni jeszcze osobista kultura
O istnieniu czegoś takiego jak kultura słyszałeś - to się chwali, ale wyraźnie nie wiesz co to takiego, albo uważasz że ciebie, jako powiernika jedynej prawdy, ona nie obowiązuje. Zauważyłem że dla religiantów (w odróżnieniu od ludzi religijnych), to symptomatyczne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Kowalska (14008 punktów) | > Przecież mówiłem ci, że nie masz pojęcia, ani o Biblii, ani o tej nauce której reprezentuję.. Bo Ty nie z tego świata.... Tiaaa.... Dobra. Dla mnie EOT. NINIEJSZYM UROCZYŚCIE WSZEM ORAZ WOBEC NAZYWAM CIĘ PUBLICZNIE TROLLEM.
Myślenie jest głupie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Chlodwig (10939 punktów) | >>Przecież mówiłem ci, że nie masz pojęcia, ani o Biblii, ani o tej nauce której reprezentuję.. > Bo Ty nie z tego świata.... Tiaaa.... >Dobra. Dla mnie EOT.
Co to EOT?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Kowalska (14008 punktów) | > Co to EOT? Cytat:End Of Topic / Thread → koniec tematu/wątku
Myślenie jest głupie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | > Jakieś to niewyraziste, kołchozowe " Pooglądamy,poprosimy" Ile Ciebie tam jest Kowalska? Dwoję czy więcej? Nie wiem na pewno. Ale na pewno ja się dwoję i troję. > A nie dam tobie, włącz myślenie i znajdziesz sama. To chociaż tym innym z kołchozu daj  Mnie stopka nie pozwala szukać.
Myślenie jest głupie.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > Prowadzisz portal i forum bez moderowania? Dawaj adresy. Pooglądamy sobie te cuda rzeczywistości bez regulaminu i moderatorów.> Swoją drogą ciekawe w jakiej Ty tam roli występujesz.Moderatora, Kowalska, imaginuj sobie
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | > > Prowadzisz portal i forum bez moderowania? Dawaj adresy. Pooglądamy sobie te cuda rzeczywistości bez regulaminu i moderatorów.> > Swoją drogą ciekawe w jakiej Ty tam roli występujesz.> Moderatora, Kowalska, imaginuj sobie  Czyli Pan Andrzej Wołyński na swoim forum jest moderatorem, ale na innych ta funkcja już mu nie odpowiada? Zaiste, bardzo racjonalne, mało kołochozowe, rzeczywiste i wolne podejście. Pewnie dlatego nie chciał mi podać adresów tego swojego portalu i forum. Jak to tam się nazywa? Ruch Wolnej Myśli? 
Myślenie jest głupie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > Czyli Pan Andrzej Wołyński na swoim forum jest moderatorem, ale na innych ta funkcja już mu nie odpowiada?Ta funkcja, jak sądzę, i na naszym portalu nie byłaby mu wstrętna, jakkolwiek nie podejrzewam, by ktoś mu jej pełnienie tu zaproponował  Myślę, że główny problem z naszym forum polega nie na istnieniu funkcji moderacji jako takiej, ale na smutnym fakcie, że pełni ją ktoś inny  > Zaiste, bardzo racjonalne, mało kołchozowe, rzeczywiste i wolne podejście.Życie, Kowalska. Szara rzeczywistość  > Jak to tam się nazywa? Ruch Wolnej Myśli?  Wolna Myśl Religijna - Forum Chrześcijańskiego Braterstwa www.chrzescijanie-braciapolscy.pl/
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>To już mnie informowali: "Zamiast sumienia mamy regulamin", zamiast rozum... Proszę się nie posuwać za daleko. >nauczaniom najsilniejszej ateistycznej szkoły byłego radzieckiego związku Jak wyżej.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
>No po pierwsze Michał, przyjęcie czegokolwiek na wiarę wcale nie jest i być nie może oznaką irracjonalizmu Ale my nie mówimy o "czymkolwiek", tylko o światopoglądzie. Oczywiście, że muszę przyjąć "na wiarę" fakt, iż średnia odległość Księżyca od Ziemi wynosi 384,4 · 10 3 km, bo przecież nie będę tego sama mierzyć, ale wiara w cuda opisane w Biblii już pod inną kategorię wiary podpadają.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | |  | 1 na 1 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > >No po pierwsze Michał, przyjęcie czegokolwiek na wiarę wcale nie jest i być nie może oznaką irracjonalizmu> Ale my nie mówimy o "czymkolwiek", tylko o światopoglądzie. Oczywiście, że muszę przyjąć "na wiarę" fakt, iż średnia odległość Księżyca od Ziemi wynosi 384,4 · 10 3 km, bo przecież nie będę tego sama mierzyć...ja pomogę! nawet znajdę ekipę mierniczą! co prawda mamy tylko 5metrowe metrówki - ale jaki to problem  może chwilkę dłużej potrwa! > ale wiara w cuda opisane w Biblii już pod inną kategorię wiary podpada.no tu będzie faktycznie ciężej o pomocników... i o "biblijne metrówki"!
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >.. 5metrowe metrówki >.. "biblijne metrówki"!
W zasadzie mierzalność mogłaby być domeną racjonalizmu (a bezmiar nie)..
|
|
| | | | |  | | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | >>.. 5metrowe metrówki >>.. "biblijne metrówki"! >W zasadzie mierzalność mogłaby być domeną racjonalizmu >(a bezmiar nie).. > To mam doświadczenie w mierzeniu głupoty... Może nie tylko w mierzeniu...
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
 | 2 na 2 | AdamGr (3037 punktów) | Ja mam taka prośbę jak rodak do rodaka : czy możesz zabrać ten swój kram z "maszyna do nawracania" i figlującą na niej małpą, przestać kręcić korbą i zmienić kierunek na Wschód? Powiedzmy Mongolia ? Azerbejdżan ? Turkmenistan ? Albo dowolna inna -olia tudziez -istan ? Religijnego bełkotu w kraju mamy po dziurki w nosie i jeszcze brakuje tego żeby nam ktoś go zrzucał z powietrza w ramach pomocy humanitarnej. Obejdzie się.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|