 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-12-2010 22:34 | Manian (950 punktów) | Wiara bez podwalin
4 na 4 | Nie oszukujmy się. Wiara najczęściej nie jest wyborem świadomym. Ba, wiara w ogóle nie jest wyborem, bo dostajemy ją w spadku z rodziną, tradycją i krajem, w którym przyszliśmy na świat. W takich okolicznościach, nie możemy mówić o wielkiej więzi z wyznawanym bogiem, bo wszystko zostało nam wpojone, a niczego tak naprawdę samemu nie poznaliśmy. Wiem, że powiecie, iż podążanie ścieżką charakterystyczną dla danej wiary jest świadomym wyborem. Patrząc, choćby na nasz kraj możemy zauważyć dzieci idące do Komunii św., czy bierzmowania. W każdym z tych okresów mają już jakieś pojęcie o świecie i mogą dobrowolnie wybrać. Problem w tym, że to wszystko jest następstwem wyżej wspomnianego wpajania zasad moralnych i wiary, a sam chrzest już nadaje nam łatkę bez naszej zgody czy wiedzy. Początkowo, porzucenie wiary w boga może wydawać się trudne. W końcu kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt lat się wierzyło w istnienie wyższego bytu. Z własnego doświadczenia wyglądało to tak, że potrafiłem zrozumieć brak wszechmocy i wszechwiedzy Boga, ale jednak fakt jego istnienia ciągle siedział mi w głowie. Dzięki potędze nauki i filozofii mogłem w końcu zrozumieć, iż boga nie ma. Prędzej czy później to się musiało stać. I właśnie dlatego teizm nie ma podwalin. Jest to kwestia wychowania, gdyby wszyscy wokół wierzyli w śpiewające ławki, a tradycja nakazywała je czcić, to równie dobrze moglibyśmy im oddawać cześć bez pytania o dowody na ich istnienie. Świadomym wyborem jest również dobrowolne przejście na inną wiarę. Jeśli ktoś czuje taką potrzebę i dokonał tego na podstawie przemyślanych kroków, to ja rozumiem takich ludzi. Jest to oznaka sprzeciwu wobec narzucania wiary. Może to brzmi śmiesznie, ale katolicy narzucają wiarę katolikom, muzułmanie muzułmanom, i wyznawcy wszystkich innych wyznań robią to samo. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | AdamGr (3037 punktów) | > Nie oszukujmy się. Wiara najczęściej nie jest wyborem świadomym. Ba, wiara w ogóle nie jest >wyborem, bo dostajemy ją w spadku z rodziną, tradycją i krajem, w którym przyszliśmy na świat. W >takich okolicznościach, nie możemy mówić o wielkiej więzi z wyznawanym bogiem, bo wszystko zostało >nam wpojone, a niczego tak naprawdę samemu nie poznaliśmy.
Pomyliłeś wiarę z kulturą. I odnoszę wrażenie że uważasz umysł ludzki za w pełni programowalny. Na szczęście tak nie jest, a dowodem na to jest fakt że w ogóle tu rozmawiamy a nie chodzimy w pielgrzymkach.I to w łapciach z kory brzozowej.
|
|
 | 2 na 2 | Manian (950 punktów) | >Pomyliłeś wiarę z kulturą. Wiara to jest rodzaj kultury, a nawet posunąłbym się do stwierdzenia mody czy trendu, co już kiedyś pisałem przy okazji innego tematu >I odnoszę wrażenie że uważasz umysł ludzki za w pełni programowalny. w żadnym wypadku, psychika ludzka jest skomplikowana >Na szczęście tak nie jest, a dowodem na to jest fakt że w ogóle tu rozmawiamy a nie chodzimy w pielgrzymkach.I to w łapciach z kory brzozowej. no właśnie możemy dyskutować i to jest piękne, ale kwestie religijne w konkretnych kręgach nie podlegają dyskusji. "Bóg istnieje i koniec", tak nam mówiono od dzieciństwa i tak jest, bo... jest. O to mi chodzi, o brak świadomego wyboru, o swoiste napiętnowanie poprzez chrzest. Czy to jest ta wolna wola? Nikt mnie o zdanie nie pytał przy chrzcie.
|
|
|  | | AdamGr (3037 punktów) | >Wiara to jest rodzaj kultury, a nawet posunąłbym się do stwierdzenia mody czy trendu, co już kiedyś pisałem przy okazji innego temat
Jest to za daleko idące uproszczenie. "Wiara" nie równa się "kultura", a "kultura" nie równa się "określony światopogląd". To że w pewnych przypadkach się równa nie oznacza pewności występowania tego schematu na skale powszechną. Można to łatwo wykazać/odnaleźć na bazie choćby historii, ale i współczesności.
>"Bóg istnieje i koniec", tak nam mówiono od dzieciństwa i tak jest, bo... jest. O to mi chodzi
Nie wszystkim i nie wszędzie, znowu na bazie określonego przypadku uogólniasz. Nie zgadzam się z twoimi tezami , ponieważ wiem z autopsji że nie zgadza się to z rzeczywistością, najwyraźniej ja żyłem/żyje w innej. Ale to może być faktem gdyż Polska nie jest monolitem, ani kulturowym ani światopoglądowym. A co jest dowodem raczej na niemożliwość tego co zakładasz. Nie wiem skąd masz takie jednoznaczne założenia i na czym je opierasz, na jakich doświadczeniach i obserwacjach. Może wychowałeś się akurat w takim skrajnym środowisku, nie wiem, wioska, małe miasto...tam faktycznie mogą występować takie społeczności homogeniczne przestrzegające rygorystycznie rytuału religijnego. Ale na pewno nie dotyczy to całego terytorium Polski a na pewno już świata (bo nie wiem w jakim kontekście piszesz tak naprawdę).
|
|
| |  | | Manian (950 punktów) | >Może wychowałeś się akurat w takim skrajnym środowisku, nie wiem, wioska, małe miasto...tam faktycznie mogą występować takie społeczności homogeniczne przestrzegające rygorystycznie rytuału religijnego. Akurat od urodzenia mieszkam w ponad 100-tysięcznym Chorzowie, blisko centrum, żadne suburbia >Ale na pewno nie dotyczy to całego terytorium Polski a na pewno już świata (bo nie wiem w jakim kontekście piszesz tak naprawdę). Piszę może dość ogólnikowo, ale żeby wyczerpać cały temat, nie starczyło by mi znaków. Chodzi mi o brak faktycznego wyboru religii. Przytoczyłby pewien prosty przykład, ale zaraz ktoś mnie posądzi o upraszczanie i porównywanie religii do zakupów w sklepie.
|
|
| | |  | | AdamGr (3037 punktów) | > Chodzi mi o brak faktycznego wyboru religii.
I tak i nie, to wcale nie jest takie jednoznaczne jak sie wydaje.
>Przytoczyłby pewien prosty przykład, ale zaraz ktoś mnie posądzi o upraszczanie i porównywanie religii do zakupów w sklepie.
Dawaj.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Manian (950 punktów) | >>Przytoczyłby pewien prosty przykład, ale zaraz ktoś mnie posądzi o upraszczanie i porównywanie religii do zakupów w sklepie. >Dawaj. Idę do sklepu, widząc wcześniej kilka reklam produktów z tej samej kategorii. Mam w głowie przez to jakiś ogląd na konkretne produkty i wybiorę to co jest reklamowane, bo o tym się mówi, bo znajomi się podniecają.
|
|
1 na 1 | Maximus Decimus Meridius (316 punktów) | Patrząc, choćby na nasz kraj możemy > zauważyć dzieci idące do Komunii św., czy bierzmowania. ...Nawiążę do tematu, ale w nieco humorystyczny sposób: Jakoś z rok temu rozmawiając przy gorzałce ze znajomymi poruszyłem temat masowego ginięcia słynnych pieniędzy z I komuni  Cóż się okazało - każdy będąc wtedy dzieckiem planował sobie coś za nie kupić - ja np. planowałem zakup wielkiego zestawu klocków lego, ktoś marzył o mikroskopie, ktoś inny o aparacie fotograficznym... Jak wiadomo w ponad 90% przypadków dziecko nigdy już nie widziało na oczy wspomnianej gotówki. Po kilku głębszych, kiedy natchnienie wzrosło na tyle, by móc tworzyć ciekawe teorie spiskowe wspólnie uznaliśmy, że była to z góry zaplanowana akcja Kościoła wymierzona w młodocianych geniuszy mająca na celu zdusić w zarodku rodzące się pasje naukowe, zaś pozyskane tą drogą fundusze zasiliły konto bankowe Opus Dei  Kto wie, może dziś byłbym inżynierem i projektowałbym wieżowce w Dubaju... Pozdrawiam
"Kto sieje memy, ten trafia do encyklopedii ..."
|
|
| Scorp (5381 punktów) | > Nie oszukujmy się.
Po co to wezwanie? Nie masz zaufania do prawdomówności rozmówców albo swojej? -
|
|
 | | Manian (950 punktów) | >> Nie oszukujmy się. >Po co to wezwanie? Nie masz zaufania do prawdomówności rozmówców albo swojej? W żadnym wypadku.
|
|
1 na 1 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | > Nie oszukujmy się. Wiara najczęściej nie jest wyborem świadomym. Ba, wiara w ogóle nie jest >wyborem, bo dostajemy ją w spadku z rodziną, tradycją i krajem, w którym przyszliśmy na świat.
już tam ideolodzy dobrze wiedzą, że "czym skorupka za młodu! tym na starość!" Podwaliny są, nazwa: KASA. Rodzisz się by sponsorować komuś wygodne życie. Czy to trzeba owijać w jakieś dodatkowe ideologie? i Po co?
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
| Rafaela (2059 punktów) | >Może to brzmi śmiesznie, ale katolicy narzucają wiarę katolikom, >muzułmanie muzułmanom, i wyznawcy wszystkich innych wyznań robią to samo.
Ależ wcale to nie jest śmieszne! Jest jak najbardziej logiczne. W ten sposób tworzy się więź i siłę jedynie słusznej myśli.
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >nie możemy mówić o wielkiej więzi z wyznawanym bogiem,...
Nie możemy mówić o żadnej więzi z bogiem. Owe więzi to wyłącznie więzi społeczne lub ewentualnie nasze wyobrażenia i nastroje. Religia jest pewną formą porządkowania naszego psychologicznego i społecznego doświadczenia (życia) i niczym więcej.
>bo wszystko zostało nam wpojone, a niczego tak naprawdę samemu nie poznaliśmy.
Tak: kościół to szmateks, w którym życie z drugiej ręki bierze się za swoje.
>Dzięki potędze nauki i filozofii mogłem w końcu zrozumieć, iż boga nie ma.
Przekonania są zmienne. Jeśli zmieniłeś je raz, dlaczego miałbyś nie zmienić ich jeszcze kilka razy? Nauka i filozofia też potrafią zasiać zwątpienie. Wtedy, jak dla wielu fanatyków, pozostaje czysta wiara, obłęd. Wiara nie ma tylko wymiaru racjonalnego. Np. Kant: kiedy zawiodła go racjonalne dowody na istnienie boga (zrozumiał), począł szukać go w dziedzinie praktycznej.
>...teizm nie ma podwalin. Jest to kwestia wychowania,...
Mówiąc o wychowaniu mówimy właściwie o władzy: biskupów nad proboszczami, proboszcza nad rodzicami, rodziców nad dziećmi, dzieci nad ofermami losu (by nakreślić jedną z wielu linii, po której jak na linie żyją ludzie).
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| Głąbiński (3538 punktów) | > ... wiara w ogóle nie jest wyborem, bo dostajemy ją w spadku z rodziną, tradycją i krajem, w którym przyszliśmy na świat. ... To dotyczy każdego światopoglądu, a raczej wszelkich zapatrywań, przyzwyczajeń itp. Małe dziecko przejmuje je od otoczenia bezrefleksyjnie, a potrzeba rozumowego uzasadnienia pojawia się stopniowo z wiekiem. Proces ten w części przypadków prowadzi do utwierdzenia, w innych do negacji (całkowitej lub częściowej) otrzymanego w dzieciństwie przekazu informacyjnego.
Stach M. G.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|