Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ważność daty urodzenia.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
25-12-2010 13:23sable (465 punktów)Ważność daty urodzenia.
Ocena -2 na 4
Każde urodzenie zapisane jest w pamięci wszechświata i przypisane do konkretnej osoby. Jeśli ktoś obchodzi urodziny w innym dniu niż się naprawę urodził, to nie dotyczy to jego samego lecz kogoś zupełnie innego. Tak ma się rzecz w przypadku dnia 25 grudnia, obchodzonego przez chrześcijan jako dzień narodzenia Jezusa, a w rzeczywistości Mitry.

Ten niesamowity cyrk trwa już od 2000 lat. Następujące po sobie generacje chrześcijan wspominają urodzonego w tym dniu Jezusa i modlą się do......Mitry. Jakie okropne spustoszenie nastąpiło w ich mózgach, że pomimo nie zaprzeczalnych faktów historycznych oni nadal są przekonani o swojej racji. A przecież po to obchodzi się wszelkie rocznice, w tym rocznice urodzenia, aby w tym dniu otworzyła się pamięć wszechświata, wspominając konkretną osobę, wydarzenie lub czynność.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kuba Śruba (3184 punktów)
>Każde urodzenie zapisane jest w pamięci wszechświata i przypisane do konkretnej osoby.
A gdzie ta informacja jest zapisana? Na serwerach goolge'a czy w IPNie?

>Jeśli ktoś obchodzi urodziny w innym dniu niż się naprawę urodził, to nie dotyczy to jego samego lecz kogoś zupełnie innego.
Ja obchodziłem moją 30stkę innego dnia roku niż się urodziłem - potem znajomi opowiadali, że wyczyniałem takie rzeczy, że nie mam wątpliwości. że dotyczyło to kogoś innego. Zgadzam się!
>pomimo nie zaprzeczalnych faktów historycznych oni nadal są przekonani o swojej racji
Oj mało jest bardzo starych i niezaprzeczalnych(?) faktów historycznych... a jakie dokładnie masz na myśli? Że Mitra urodził się 24 grudnia?

>przecież po to obchodzi się wszelkie rocznice, w tym rocznice urodzenia, aby w tym dniu otworzyła się pamięć wszechświata, wspominając konkretną osobę,
Dokładnie, ale co zrobić, jak nawet Sean Paul nie mógł się bawić na swojej 18stce?
EDIT: Linkowany filmik z urodzin zawiera zwroty niecenzuralne, od 18stu lat!

Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
25-12-2010 16:47 
 Ocena-2 na 2
sable (465 punktów)
>A gdzie ta informacja jest zapisana? Na serwerach goolge'a czy w IPNie?
Zapisana jest w czasie. To czas jest bazą pamięci. Obecnie wszechświat się rozszerza i wszelkie wydarzenia zapisywane są w jego bazie. Ale kiedyś rozpocznie się kurczenie wszechświata i będzie można odczytać wydarzenia zaistniałe w czasie jego rozszerzania się.

>Ja obchodziłem moją 30stkę innego dnia roku niż się urodziłem - potem znajomi opowiadali, że wyczyniałem takie rzeczy, że nie mam wątpliwości. że dotyczyło to kogoś innego. Zgadzam się!
He, he, he. Proste jak drut, co.

>Że Mitra urodził się 24 grudnia?
Tak, ale z małą poprawką - Mitra urodził się 25 grudnia, tak jak inne bóstwa solarne z rejonu Persja, Egipt, Grecja, Rzym. Jest to dowód na to, że następni adoptowali religię poprzedników, dopasowując ich do swej kultury. Gdyby Mitra urodził się na Antarktydzie, to co innego.
25-12-2010 18:29 
 Ocena 3 na 3
Kuba Śruba (3184 punktów)
>>A gdzie ta informacja jest zapisana? Na serwerach goolge'a czy w IPNie?
>Zapisana jest w czasie. To czas jest bazą pamięci.
Znaczy czas newtonowski, ten absolutny?

>>Że Mitra urodził się 24 grudnia?
>Tak, ale z małą poprawką - Mitra urodził się 25 grudnia, tak jak inne bóstwa solarne z rejonu Persja, Egipt, Grecja, Rzym.
>Jest to dowód na to, że następni adoptowali religię poprzedników, dopasowując ich do swej kultury.
Na dowód to trochę za słabe, ale owszem, przekonywujące, przynajmniej dla mnie

Klasycznym jest to, co zdrowe; romantycznym jest to, co chore. - Goethe
25-12-2010 19:36 
 Ocena 1 na 1
zagala (368 punktów)
>Obecnie wszechświat się rozszerza i wszelkie wydarzenia zapisywane są w jego bazie. Ale kiedyś rozpocznie się kurczenie wszechświata i będzie można odczytać wydarzenia zaistniałe w czasie jego rozszerzania się

Co mi z tego, skoro (być może) dopiero za około 50 miliardow lat Wszechświat ma skurczyc się, tj.powrócic do rozmiarów przed Wielkim Wybuchem. Na razie rozszerza się, rozszerza...
Mózgi kurczą sie szybciej
25-12-2010 21:15 
 Ocena-3 na 3
sable (465 punktów)
>Mózgi kurczą się szybciej
Mówisz o swoim ? Przykro mi, he , he, he !
25-12-2010 21:42 
 Ocena 2 na 2
zagala (368 punktów)
>>Mózgi kurczą się szybciej
>Mówisz o swoim ? Przykro mi, he , he, he !

Nie tylko
25-12-2010 22:23 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>kiedyś rozpocznie się kurczenie wszechświata i będzie można odczytać wydarzenia zaistniałe w czasie jego rozszerzania się.
Ciekawa hipoteza. Coś jak film przewijany do tyłu. Szkoda tylko, że bardzo mało prawdopodobna.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Besaleelem (160 punktów)
>Obecnie wszechświat się rozszerza i wszelkie wydarzenia zapisywane są w jego bazie. Ale kiedyś rozpocznie się kurczenie wszechświata i będzie można odczytać wydarzenia zaistniałe w czasie jego rozszerzania się.

a bąbelek w szklance piwa też będzie odczytany?

>Każde urodzenie zapisane jest w pamięci wszechświata.

Tak jak bąbelek w szklance piwa czy inaczej?
Artaso (380 punktów)
Damn, faktycznie. A ja, głupi, myślałem, że tu ważne jest w ogóle celebrowanie czyichś narodzin po paru tysiącach lat. A tu pamięć wszechświata, byty astralne, Tunguska, Nibiru i w ogóle.

Ale głupi ci chrześcijanie.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Data urodzenia jest nieważna.
Wagę ma tło historyczne życia.

Pozdrawiam

Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
sable (465 punktów)
>Wagę ma tło historyczne życia.
Czy chciałe(-a)ś powiedzieć...tło historyczne dnia urodzenia ? Wątek dotyczy jedynie daty urodzenia a nie całego życia.
25-12-2010 19:48 
 Ocena 4 na 4
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
No więc wyraziłem swoje zdanie, że sama z siebie data urodzenia nic nie znaczy. Jej data obchodzenia też nic nie znaczy - kalendarz jest przecież rzeczą umowną i niedokładną. Istnienie linii zmiany daty na Pacyfiku dowodzi, że kto sądzi inaczej może zostać wyśmiany przytoczeniem anegdot.
Przykładowa anegdota:
Są przypadki brania ślubów w ten sposób, że jedno z partnerów stoi po jednej stronie linii zmiany daty, a drugie po drugiej (trzymając za ręce zresztą), co samo z siebie sprawia, że kalendarzowa różnica czasu wynosi jeden dzień.
Ślub wzięty z "przekroczeniem" godziny 24.00 w nocy liczy się jako trwający trzy dni.
itd, itp

Inne anegdoty to te o urodzinach dziecka podczas lotu samolotem - z przekraczaniem stref czasowych.

Pozdrawiam


Kto ogląda niebo w wodzie, widzi ryby na drzewach.
Stonehenge (103 punktów)
>Każde urodzenie zapisane jest w pamięci wszechświata i przypisane do konkretnej osoby. Jeśli ktoś
>obchodzi urodziny w innym dniu niż się naprawę urodził, to nie dotyczy to jego samego lecz kogoś
>zupełnie innego. Tak ma się rzecz w przypadku dnia 25 grudnia, obchodzonego przez chrześcijan jako
>dzień narodzenia Jezusa, a w rzeczywistości Mitry.

I pewnie jeszcze kogoś. ...No ale o tym już się nie mówi.

>Ten niesamowity cyrk trwa już od 2000 lat. Następujące po sobie generacje chrześcijan wspominają
>urodzonego w tym dniu Jezusa i modlą się do......Mitry.

Wspominają i modlą się do... Jezusa?

>Jakie okropne spustoszenie nastąpiło w ich
>mózgach, że pomimo nie zaprzeczalnych faktów historycznych oni nadal są przekonani o swojej racji.

Chrześcijanie nigdy nie twierdzili, iż akurat w tym dniu urodził się Jezus Chrystus. To raczej ty w to wierzysz, a nie oni. A teraz bulwersujesz się tym, że tak nie jest. ...Zresztą, przyjąwszy, iż kiedyś te narodziny nastąpiły - dlaczego miałyby nie nastąpić akurat 25 grudnia? Jakie to ma zresztą znaczenie - 25, 24 grudnia, czy może 6 stycznia? Ważne, że się urodził!

>A przecież po to obchodzi się wszelkie rocznice, w tym rocznice urodzenia, aby w tym dniu otworzyła
>się pamięć wszechświata, wspominając konkretną osobę, wydarzenie lub czynność.

Żeby co się otworzyło?
sable (465 punktów)
>Chrześcijanie nigdy nie twierdzili, iż akurat w tym dniu urodził się Jezus Chrystus.
Długo cię tu nie było, a teraz obudziłeś się po Pasterce z silnym bólem głowy, zamiast poguglować nieco po sieci w poszukiwaniu prawdy o tym, co świętują chrześcijanie w dniu 25 grudnia. Odpowiedź jest tylko jedna - pamiątkę urodzenia się Jezusa w Betlejem. A żeby było śmieszniej, to tego blondynka o niebieskich oczach, broń Boże Zyda.

>dlaczego miałyby nie nastąpić akurat 25 grudnia?
Szybko zmienisz zdanie jak cię zostawią na noc 24-25 grudnia lub 6 stycznia z owcami pod gołym niebem Betlejem. Zmienisz albo i nie, bo możesz zamarznąć na śmierć.

>Jakie to ma zresztą znaczenie - 25, 24 grudnia, czy może 6 stycznia?
Podaj swoje daty urodzenia, bo pewnie urodziłeś się 1 kwietnia i głupio ci z tym żyć. Powtarzam jeszcze raz - daty, a nie datę.
25-12-2010 19:01 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>Podaj swoje daty urodzenia ... Powtarzam jeszcze raz - daty, a nie datę.
Eeee... to już mi chyba musisz wyjaśnić, bo nie pojmuję. O ile mi wiadomo, każdy człowiek posiada jedną datę urodzenia - dzień, miesiąc, rok. Chodzi Ci o daty w różnych rachubach czasu? Żydowskiej, muzułmańskiej, ab Urbe condita? Ale to wciąż jest ta sama jedna data...


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
sable (465 punktów)
>Eeee... to już mi chyba musisz wyjaśnić, bo nie pojmuję. O ile mi wiadomo, każdy człowiek posiada jedną datę urodzenia - dzień, miesiąc, rok.
To, że nie pojmujesz pewnych prostych rzeczy to już nie mój problem.

Też jestem zdania, a nawet mam pewność, że każdy człowiek ma jedną datę urodzenia. Tak też było w przypadku Jezusa, jednak ani on nie przywiązywał wagi do pozostawienia po sobie metryki urodzenia, ani jego otoczenie nie zadbało o to, bo nie było misją Jezusa obchodzenie jego urodzin, jak to czyni dzisiejszy świat. Skoro nie jest pewna ta data, to nie powinno się w ogóle obchodzić jego urodzin żadnego dnia w roku, a już na pewno nie w dniu urodzin (zachowały się dokumenty pisane o tym) perskiego boga Mitry, przywleczonego do Rzymu z Persji przez rzymskich żołnierzy, stając się z wolna ich bogiem. A kiedy chrześcijaństwo stało się w Rzymie religią obowiązującą, adoptowano dzień urodzenia Mitry na dzień urodzenia Jezusa. Proste, co !

Powracając jednak do jednej daty urodzenia - tak, zgadzam się, natomiast dla ciebie nie jest ważne, czy Jezus urodził się 24 czy 25 grudnia, a może 6 stycznia.

.
25-12-2010 22:12 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)

>To, że nie pojmujesz pewnych prostych rzeczy to już nie mój problem.
Natomiast zdecydowanie Twoim problemem jest to, że piszesz niewyraźnie, a rozmówców traktujesz napastliwie.
>Też jestem zdania, a nawet mam pewność, że każdy człowiek ma jedną datę urodzenia.
To po co do Stonehenge piszesz inaczej?
>natomiast dla ciebie nie jest ważne, czy Jezus urodził się 24 czy 25 grudnia, a może 6 stycznia.
Rzeczywiście, to nie jest dla mnie ważne. Nawet nie jestem pewna, czy taki ktoś się w ogóle urodził. Ale chciałabym jeszcze zapytać - po co wyważasz otwarte drzwi, dywagując na temat hipotetycznej daty urodzin hipotetycznego założyciela religii chrześcijańskiej? Przecież wszystkim wiadomo, skąd i dlaczego wzięła się akurat ta data. Cały świat świętował przesilenie zimowe i narodziny nowego Słońca.
Chcesz dyskutować o ważności daty urodzenia Jezusa, Mitry, Sola, Horusa - czy o ważności daty urodzenia ludzi? Bo to pierwsze - to mity, a to drugie - czysty przypadek. Wszechświata naprawdę nie interesuje, kto kiedy się urodził. Narodziny człowieka nie są dla niego ważne, tak samo jak narodziny kota, żaby czy pantofelka.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
26-12-2010 00:16 
 Ocena-1 na 1
Stonehenge (103 punktów)
(nie chce mi się gadać)
Stonehenge (103 punktów)
(nie chce mi się gadać)
Meretseger (61860 punktów)
>Każde urodzenie zapisane jest w pamięci wszechświata
Ezoteryką powiało...
>przypisane do konkretnej osoby. Jeśli ktoś
>obchodzi urodziny w innym dniu niż się naprawę urodził, to nie dotyczy to jego samego lecz kogoś
>zupełnie innego.
A jeśli obchodzi w tym samym dniu, to dotyczy to zarówno jego, jak i ok. 220 000 innych osób, urodzonych tego samego dnia.
>A przecież po to obchodzi się wszelkie rocznice, w tym rocznice urodzenia, aby w tym dniu otworzyła się pamięć wszechświata, wspominając konkretną osobę, wydarzenie lub czynność.
Puk, puk, halo, Sable! Tu Racjonalista.pl! A nie tarot, wróżby i horoskopy


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Stonehenge (103 punktów)
To już drugi moderator na tym wątku.

>Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

Wiem, że z tym, co pod kreską, się nie dyskutuje... to też i nie dyskutuje. Chciałem jedynie... atoli... wyrazić takie swoje przekonanie odnośnie... Sam bowiem całkiem niedawno piłem z takim jednym kotem (niepalącym, bynajmniej)... taki mleczny bruderszaft. Czy to już się liczy?

Dziękuję, przepraszam, do widzenia.
25-12-2010 18:07 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>To już drugi moderator na tym wątku.
Jako użytkownik, nie jako moderator. Jako moderator występuję na czerwono.
>całkiem niedawno piłem z takim jednym kotem ( niepalącym, bynajmniej)... taki mleczny bruderszaft. Czy to już się liczy?
No tak... To na pewno nie był Behemot...
Miłego wieczoru

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Stonehenge (103 punktów)
>>To już drugi moderator na tym wątku.
>Jako użytkownik, nie jako moderator. Jako moderator występuję na czerwono.

Protestuję! Moderator to moderator. Na czerwono, czy "na czarno"...

>>całkiem niedawno piłem z takim jednym kotem ( niepalącym, bynajmniej)... taki mleczny bruderszaft. Czy to już się liczy?
>No tak... To na pewno nie był Behemot...

A "taki jeden kot"?

>Miłego wieczoru

Dziękuję. Nawzajem.
26-12-2010 17:00 
 Ocena 2 na 2
marek milczewski (2335 punktów)

> Sam bowiem całkiem niedawno piłem z takim jednym kotem (niepalącym, bynajmniej)... taki mleczny bruderszaft. Czy to już się liczy?
"- niedawno jak paliliśmy trawkę, podszedł do nas kot. Daliśmy mu parę razy się sztachnąć
- i co się stało?
- aaaa nic, posiedział z nami, pośmiał się..."


A co do wątku, to trollizm łamane przez miłość bliźniego do siebie samego


dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>25 grudnia, obchodzonego przez chrześcijan jako dzień narodzenia Jezusa
>Jakie okropne spustoszenie nastąpiło w ich mózgach
To co powiedzieć o mózgach katolików, którzy urodziny Jezusa świętują 24 grudnia? Bo przecież tego dnia śpiewają o Jego narodzinach, ten dzień celebrują, tego dnia rozdają sobie prezenty (zamiast solenizantowi!).


Niezależność jest tą zdobyczą kobiet, dzięki której mogą się już kompromitować same. (Lidia Jasińska)
Ania... (14138 punktów)
>Każde urodzenie zapisane jest w pamięci wszechświata i przypisane do konkretnej osoby. Jeśli ktoś
>obchodzi urodziny w innym dniu niż się naprawę urodził, to nie dotyczy to jego samego lecz kogoś
>zupełnie innego.
To jest totalna irracjonalna rodzynka jak dla mnie. Po pierwsze - zapisywana gdzie?! Po drugie - naprawdę myślisz że to ma znaczenie? I do tego pewnie horoskopy?

>Tak ma się rzecz w przypadku dnia 25 grudnia, obchodzonego przez chrześcijan jako
>dzień narodzenia Jezusa, a w rzeczywistości Mitry.
Istniało kilka świąt związanych z tym dniem. Saturnalia, dni przesilenia zimowego itd.
Nie bez kozery przesunięto narodziny Jezuska na ten dzień właśnie.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365