Komisja Klicha, bądź Millera dochodzi do wniosku, że 10 kwietnia 2010r. to nie katastrofa, a zamach. (mniejsza o dowody, to sytuacja hipotetyczna i nie na nich chcę się skupiać) Pytanie brzmi, co wtedy? Czy komisja podaje o tym do informacji publicznej? Czy oprócz aspektu honorowego ujawnienie tego leży w interesie Polski? Jak myślicie, jak na taką informacje zareagowała by Rosja? Tylko koniec gazu i handlu, czy doszło by do walki zbrojnej? Jak zachowały by się ONZ, NATO i UE?
Proszę wszystkich rozjuszonych, by nie bombardować tematu minusami. Zadaniem tematu nie jest wysuwanie żadnych pochopnych wniosków co do sądu charakteru tej katastrofy i szukania winnych. TO CZYSTO HIPOTETYCZNA SYTUACJA. Spróbujmy spokojnie i kulturalnie pogadać na temat o którym ostatnio w takiej formie ciężko. |