Racjonalista - Strona głównaDo treści
Onet - coraz głośniejsza tuba katolicyzmu.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
27-03-2005 21:44jeyes (2281 punktów)Onet - coraz głośniejsza tuba katolicyzmu.
Główna strona portalu Onet, 27.03.2005, godzina 21:36.
"Dziś w portalu" (pośród 8 linków):
Jezus historyczny
Najświętsze z miast
"Wiadomości" (pośród 9 linków):
Papież udzielił błogosławieństwa "Urbi et Orbi"
Dzisiejsze trudności papieża są wynikiem stresu"
Do tego, od dwóch dni na głównej stronie portalu, w dziale "Forum", wisi link do postu będącego prymitywnym i chamskim atakiem na ateistów.
(info.onet.(*),30402092,1526410,0,forum.html)
Oczywiście, wszystko jest OK, bo żyjemy w demokratycznym kraju, w świeckim państwie, a media są absolutnie bezstronne...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

mariuszOnet - coraz głośniejsza tuba katolicyzmu.
>Oczywiście, wszystko jest OK, bo żyjemy w demokratycznym
>kraju, w świeckim państwie, a media są absolutnie
>bezstronne...
Nie żyjemy w kraju świeckim, a katolickim. Włącz telewizor wszędzie kurczaki.

kosmita.
jeyes (2281 punktów)Odp: Onet - coraz głośniejsza tuba katolicyzmu.
Eeech, końcowej ironii nie rozpoznałeś mimo oczywistej wymowy mojego postu.
mariusz
Nie, bo po Jeyesie rzeczy różnych spodziewać się można.
jeyes (2281 punktów)
1) Najwyraźniej nie znasz jeyesa, 2) Numer 1 nie zmienia faktu, że nie rozpoznajesz ironii niczym nie kamuflowanej.
Lachryma (64 punktów)Onet - coraz głośniejsza tuba katolicyzmu.
>Oczywiście, wszystko jest OK, bo żyjemy w demokratycznym
>kraju, w świeckim państwie, a media są absolutnie
>bezstronne...
Szybko to zauważyłeś :/
jeyes (2281 punktów)Odp: Onet - coraz głośniejsza tuba katolicyzmu.
Kolejny "bystrzak" ;-P
waldmarcOnet - coraz głośniejsza tuba katolicyzmu.
Niestety, to nie tylko przypadłość Onet.pl.

Oglądając ostatnio tvn-owskie Fakty mam wrażenie, że prowadzący zacznie zaraz zaśpiewywać słowa, jak ksiądz podczas mszy. Tuż przed świętami została zganiona pogańska Europa Zach., że nie spędza świąt "po bożemu", czyli kultywując folklor i napychając się do nieprzytomności przy stole. Przy relacjach o Wielkim Polaku zaczynam z kolei podejrzewać dziennikarzy tego programu, czy nie praktykowali czasem w Korei Północnej... Te namaszczone, egzaltowane tony...

Jednak owa pobożność stacji nie przeszkadza jej jednocześnie emitować durnych filmów, programów czy reality shows. A to Polska właśnie!
gooa (746 punktów)

Nieprzyjemny tekscik.
Coz...czasy sie zmieniaja, ofiary tez....
Z poboznych barankow krzewiacych niegdys chrzescijanstwo, wyrosly lwy.
A wlasciwie jeden Lew - kosciol. Ten Lew, w pewnych strefach geograficznych, zrozumial, ze pozywienia nalezy szukac inaczej,
wiec przestal pozerac wszystko i zadawala sie dostosowanym do niego pozywieniem, zyjac tym samym w symbiozie z cala przyroda,
gdzie indziej zas pozera nadal, tylko, ze nauczyl sie stosowac srodki przeciwbolowe dla swoich ofiar.
Morcinek KrzysztofOdp: Onet - coraz głośniejsza tuba katolicyzmu.
Nie będę się rozdrabniał. Jesteśmy zmuszeni do wolności i do wyborów. Przeto nikt nie ma prawa osądzać naszych czynów. Niech każdy kto chce sobie wierzy,a kto nie chce niech nie wierzy. Jestem przeciwny tylko tym,którzy krytykują. Nie mi to oceniać,niech sobie to robią inni. Zacytuje tekst NAS (zespołu polskiego): "Nie ważne czy jesteś biały,czarny, czy czerwony ********** może być każdy,nie ważne jaki kolor skóry". Radziłbym katolikom,jak i ateistom, żeby nie krytykowali się wzajemnie. Lepsza jest walka na proponowanie ,a nie zniechęcanie. Łatwiej zyskać towarzyszy broni. To są sprawy naszego podejścia do życia, cechy przybrane,one nic o nas nie świadczą,wieć dlaczego uznawać je,jako kryterium oceny człowieka,przyjęcia postawy arbitralnej. Myślę, że źródło tego problemu leży w tym, iż człowiek nie lubi,jak ktoś inny nie popiera jego poglądów. Uważam również, iż w tym momencie kłania nam się "imperatyw kategoryczny" I.Kanta!Pozdrawiam krytyków!
jeyes
Krytykowanie krytykowania jest krytykowaniem
mieczman
Nie mam nic przeciwko wierze, sam zostałem wychowany w wierze katolickiej, problem w tym, że z wiary w tej chwili wyłoniono kościół, który nosi atrybuty partii, bazaru, speluny a nawet mafii, pal licho i to bym przebolał bo mnie to nie interesuje, problem w tym, że działa w tym li tylko wierchuszka wykorzystując do tego szeregowych kleryków i całą rzeszę nieświadomych wiernych, zabór dóbr ziemii i nieruchomości, wyłudzenia potężnych kredytów z instytucji państwowych i wyłudzenia nawet drobnych kwot i darów od społeczeństwa, itd, powtarzam informacje ogólnie znane, zestawiają to z poczynaniami portali i to nie tylko onetu ale też interii i wp dochodzę do wniosku, że wierchuszka doszła do rozwiązań ostatecznych, zamknąć ludziom gęby i trzymać w nieświadomości, postępowanie to jest nam skąś znane toż to czysta komuna, porównując to z mocą finansową wierchuszki a właściwie z właścicielstwem środków przekazu generalnie w kraju jest to wytłumaczenie powyższego zagadnienia, po prostu wierchuszka zaczyna się bać o "swoje". Czytaj /www.polonica.net/ to znajdziesz całkowite potwierdzenie.
jeyes (2281 punktów)
Trzeba zdawać sobie sprawę, że wiara nie bierze się znikąd. Bo co to znaczy, że zostałeś wychowany w wierze katolickiej? To znaczy, że twoim wychowawcom (rodzicom zapewne) tę wiarę ktoś zaszczepił, a oni przekazali ją tobie. Komuś cały czas zależy, aby ta wiara była przekazywana z pokolenia na pokolenie, ktoś po prostu widzi na siebie jakieś korzyści w istnieniu tej wiary. Kim jest ów "ktoś" jak nie urzędnicy organizacji zwanej Kościołem Katolickim? Wewnętrzny rozpad KK objawiający się jawnymi buntami różnych Rydzyków i Jankowskich wobec oficjalnych władz KK powoduje to, że w powstającym chaosie wynikającym z braku centralnej kontroli zaczynają w tej mętnej wodzie łowić ryby przeróżne idywidua - od "betonu" katolickiego spod znaku Opus Dei po rosyjskich cwaniaczków wspierających Rydzyka i jemu podobnych głosicieli zmiany polityki Polski na antyeuropejską, czyli prorosyjską.
ZielonaOnet - coraz głośniejsza tuba katolicyzmu.
Kiedy jest się mniejszością, przynajmniej formalnie mnijeszością a nawet marginesem wedle "statystyk" to na owo OK musimy sobie niestety zapracować. Na pewno nie przyniosą tak efektywnej zmiany pojedyncze krucjaty jak działania zorganizowane grupowo co stara się zrobić MA. Ponarzekać to sobie możemy, ale nic to nie da poza chwilowym oczyszczeniem się z pewnej dozy nagromadzonej frustracji.
Kiedy posłałam dziecko do przedszkola po miesiącu podsunięto mi pisemko "czy wyraża pani zgodę na uczęszczanie dziecka na religię" opowiedź " nie wyrażam" W praktyce - synek jako jedyne z grupy dziecko nie został zapisany na religię. Pani nauczyelka powiedziała, że większość rodziców posyła dzieci dla świetego spokoju (czytaj konformizmu), niekoniecznie z przekonania, że te zajęcia są ich dzieciom potrzebne. Moje "nie wyrażam" przełożyło się na siedzenie synka wraz z innymi dziećmi w tej samej sali, w której odbywa sie religiia, tyle, że on ma prawo bawić się wtedy a nie słuchać katechetki. Oczywiście dziecko ciekawe wszelkich nowości słucha. Zaczęłam posyłać dziecko do przedszkola o późniejszej porze, po zajęciach z religii tego dnia kiedy się ona odbywa.
Niestety tak to wygląda, że dostosować się musimy my-mniejszość - wolność wyznania to w praktyce fikcja. Nie każdy tę presję znosi szczgólnie kiedy dotyczy ona własnego dziecko i dlatego przydałaby się grupa wsparcia jako siła antagonistyczna wobec ekspansji katechez w system edukacji nawet przedszkolnej (!), która ma szansę krzewić się wyjątkowo bujnie dzięki konkordatowi.

??
jeyes (2281 punktów)Odp: Onet - coraz głośniejsza tuba katolicyzmu.
Zanim zamieściłem post dotyczący postępującego "skatoliczenia" portalu przeczytałem na którejś ze stron Racjonalisty komentarze dostyczące tego serwisu. Zauważyłem prawidłowość, która brzmi: "trafiłem tu przypadkowo". Potem wszedłem na Onet, zobaczyłem co tam było do zobaczenia, a następnie przypomniałem sobie, że po raz n-ty nie zamieszczono na forum onetowym mojego postu, który "narusza Regulamin...", przy czym najwyraźniej nie naruszała owego Regulaminu wspomniana przeze mnie wypowiedź Tytusa Tussa (czy jak mu tam) mieszająca z błotem ateistów en masse, prezentowna prze dwa dni na stronie głównej portalu.
Wówczas zebrałem te wszystkie fakty do kupy i pomyślałem sobie: czy istnieje szansa na reklamowanie Racjonalisty i/lub PSR w polskich portalach internetowych, tak aby ludzie nie trafiali tu wyłącznie przez przypadek? Oczywiście nie wiem czy taki pomysł odpowiada twórcom R. i PSR, natomiast ciekawi mnie jakie byłyby rezultaty sprawdzenia czy właścicielom takiego np. Onetu pecunia non olet w ogóle i gotowi są zamieścić np. banery reklamowe PSR?
mohawk (2936 punktów)
>Zanim zamieściłem post dotyczący postępującego "skatoliczenia" portalu przeczytałem na którejś ze stron Racjonalisty komentarze dostyczące tego serwisu. Zauważyłem prawidłowość, która brzmi: "trafiłem tu przypadkowo".

Im więcej coraz bardziej różnorodnych, ciekawych i aktualnych tekstów w serwisie, tym - miejmy nadzieję - tych 'przypadków' będzie więcej.

>Potem wszedłem na Onet, zobaczyłem co tam było do zobaczenia, a następnie przypomniałem sobie, że po raz n-ty nie zamieszczono na forum onetowym mojego postu, który "narusza Regulamin...",

Ja na onecie już jakiś czas temu położyłem lachę. Wycięli mi już tak wiele tekstów, że nawet nie usiłuję wnikać w przyczyny. Nie to nie. Oczywiście zaglądam tam w celach m.in. informacyjnych, ale na forum wypowiadam się bardzo rzadko.

> przy czym najwyraźniej nie naruszała owego Regulaminu wspomniana przeze mnie wypowiedź Tytusa Tussa (czy jak mu tam) mieszająca z błotem ateistów en masse, prezentowna prze dwa dni na stronie głównej portalu.

Gdyby traktowano wszystkie światopoglądy symetrycznie, to nawet nie byłbym zwolennikiem wycinania tego typu durnych wypocin. Mówią same za siebie. Tak jak i odpowiedź owej miernoty intelektualnej z redakcji portalu, którą zacytowałeś był poniżej. Podkreślam, nie tyle razi mnie sam fakt odmowy uczynienia zadość Twojemu 'żądaniu', ile towarzysząca jej argumentacja o naprawdę żenującym poziomie.
jeyes (2281 punktów)Onet - coraz głośniejsza tuba katolicyzmu.
"Z ostatniej chwili": cytuję odpowiedź jaką otrzymałem z portalu Onet na mój mail zgłaszający do usunięcia post info.onet.(*),30402092,1526410,0,forum.html jako naruszający Regulamin onetowego forum:

Szanowny Panie.

Post nie został i nie zostanie usuniety. W naszej opinii ani jego treść ani forma nie jest sprzeczna z którymkolwiek zapisem regulaminu. Dużo większą agresją wykazują sie natomiast forumowicze, którzy w niewybredny sposób postanowili wyrazić zdanie przeciwne do autora postu czym poniekąd dowodzą prawdziwości zawartych w nim tez.
Post został opublikowany jako polecany ze wzgledu na interesujący głos w przedświątecznej dyskusji.
Pozdrawiamy

Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odp: Onet - coraz głośniejsza tuba katolicyzmu.
>Wówczas zebrałem te wszystkie fakty do kupy i pomyślałem sobie: czy istnieje szansa na reklamowanie Racjonalisty i/lub PSR w polskich portalach internetowych, tak aby ludzie nie trafiali tu wyłącznie przez przypadek?

Serwis Racjonalista działa na zasadzie niekomercyjnej. Te parę tysięcy tekstów jest dostępnych bez żadnych kosztów, nie ma żadnych abonamentów, nie ma też bogatych sponsorów a tym samym reklama w dużych portalach jest dla nas aktualnie poza zasięgiem finansowym.

A kiedyś?... No cóż, spójrzmy na laicyzację Zachodu. U nas jest fatalnie, ale uważam, że ten proces jest nie do uniknienia. Na szczęście. Jesteśmy więc antycypacją tego co się zbliża Sądzę, że kiedyś będzie lepiej, nie wiem czy za 5 lat, 10 czy może 20, ale będzie lepiej.

>w powstającym chaosie wynikającym z braku centralnej kontroli zaczynają w tej mętnej wodzie łowić ryby przeróżne idywidua - od "betonu" katolickiego spod znaku Opus Dei po rosyjskich cwaniaczków wspierających Rydzyka

Rydzyka znaczenia bym nie przeceniał. Elektorat będzie mu wymierał, natomiast Opus Dei bym nie lekceważył. Siła i wpływy tej organizacji będą rosły, przynajmniej w najbliższych paru latach. A tajny typ organizacji powoduje, że może być niebezpieczna.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
O praktykach Onetu, a także szerzej o problemie cenzurowania nas pisałem więcej w tekście "My, opozycja... Racjonalista kontra cenzorzy" www.racjonalista.pl/kk.php/s,3516 Polecam!
jeyes (2281 punktów)
>Serwis Racjonalista działa na zasadzie niekomercyjnej.
Wspomniałem o możliwości reklamy dla PSR - wydaje mi się, że powoływanie stowarzyszenia powinno zakładać jego reklamowanie, początkowo ze składek, a później - mam nadzieję - ze środków otrzymywanych od sponsorów. Nie bardzo rozumiem sens powstania PSR jeśli z drugiej strony oczekiwać 5, 10 czy x lat na wytworzenie się "sprzyjającej atmosfery". Wydaje mi się, że powstanie PSR powinno być czynnikiem wywołującym tę atmosferę.

>Rydzyka znaczenia bym nie przeceniał. Elektorat będzie mu wymierał
Sądzę, że propaganda Rydzyka znajduje posłuch nie tylko u "moherowych beretów", ale ogólnie u ludzi, którzy nie potrafią się odnaleźć w aktualnej rzeczywistości, nie tylko "oszukanych przez socjalizm", ale w ogóle nieradzących sobie w każdej sytuacji politycznej, socjologicznej itp. itd. Dlatego, moim zdaniem, Rydzyk i rydzykopodobni mają zapewniony spory elektorat tak długo, jak długo przeciętne warunki życia przeciętnego Polaka nie będą zbliżone do średniej europejskiej, czyli... na zawsze?

>natomiast Opus Dei bym nie lekceważył.
Dlatego też wspomniałem o tej organizacji
Oless (982 punktów)

Zastanów się o co Ty się wykłócasz. Dzień świąt , statystycznie większość Polaków bierze w nich udział a Tobie się nie podoba że puścili tekst o Jezusie..
Zapomniałeś że ten sam portal zamieścił kiedyś artukuł ze Spiegla pt " Fantazje biblijne.." który także możnaby nazwać chamskim i prymitywnym atakiem tyle że w drugą stronę.Wtedy też pisałeś posty ?..
>Oczywiście, wszystko jest OK, bo żyjemy w demokratycznym kraju, w świeckim państwie, a media są absolutnie bezstronne...
Hallo pobudka!! Bezstronności mediów to można wymagać co najwyżej od stacji państwowych (co w Polsce zresztą i tak jest nie przestrzegane) a nie komercyjnych które kierują się zasadą co się lepiej sprzeda;i nie ma w tym nic dziwnego. Pomyśl ja sam nie przepadam za idealizowaniem JPII ale trzeba przyznać że jego obecność przyciąga widzów, po protu wpisuje się w zasady dobrej ogladalności.Czy naprawdę uważasz że jest jakiś spisek i ktoś kontroluje co jest puszczane w mediach ?
Panowie z Onetu nie mogli odpowiedzieć ci inaczej :
>Post został opublikowany jako polecany ze wzgledu na interesujący głos w przedświątecznej dyskusji.
A o to chodzi. Zamiast użalać się nad sobą i waszym nieszczęściem lepiej skup się na rozwijaniu wortalu Racjonalisty. Jak będziecie to robić ciekawie i interesująco Onet sam się zgłosi po wasze artykuły...

agnus dei
Ohnet => Optimus => Opus
dodac cos jeszcze?
ultraprawica i reakcja w masce neo-czegostam!
...
skoro juz o Oktopusie...

wiecie czym sie roznila prywatyzacja w Czechach od naszej?
-oni mieli kuponowke a u nas jest talonowka!
jeyes (2281 punktów)
Rozpisałeś się bardzo, ale w ogóle nie poruszyłeś istoty sprawy, czyli sprzeniewierzania się decydentów Onetu prawom, które ustanowili, których przestrzeganie miałoby obowiązywać każdego, a nie wyłącznie ateistów. Przedstawiłeś portal Onet jako komercyjne przedsięwzięcie, w którym realizowana jest zasada "nasz klient nasz pan". Potrafisz wykazać, że Onet bierze kasę od Episkopatu, Rydzyka czy kogokolwiek komu zależy na utrzymaniu "przewodniej siły katolicyzmu" w Polsce? Wydaje mi się, że nie jesteś w stanie czegoś takiego wykazać, a zatem decyzje zapadające w Onecie względem propagowania "jedynie słusznego światopoglądu" są wynikiem postawy wyrażającej przekonania decydentów Onetu, a nie jego komercjalizacji. Świadczy o tym najlepiej fakt odmowy wycofania postu jawnie naruszającego regulamin forum, za to jak najbardziej promującego nienawistną postawę katola-fanatyka.
mohawk (2936 punktów)
> Przedstawiłeś portal Onet jako komercyjne przedsięwzięcie, w którym realizowana jest zasada "nasz klient nasz pan". Potrafisz wykazać, że Onet bierze kasę od Episkopatu, Rydzyka czy kogokolwiek komu zależy na utrzymaniu "przewodniej siły katolicyzmu" w Polsce? Wydaje mi się, że nie jesteś w stanie czegoś takiego wykazać, a zatem decyzje zapadające w Onecie względem propagowania "jedynie słusznego światopoglądu" są wynikiem postawy wyrażającej przekonania decydentów Onetu, a nie jego komercjalizacji.

Zaraz, zaraz... Komercyjne podejście nie oznacza, iż onet zaraz musi brać kasę od Episkopatu [nie musi, rzecz jasna, również oznaczać, iż jej nie bierze]. Wystarczy, że produkt katolicki się lepiej (lub choćby tylko: dobrze) sprzedaje. A trudno co do tego żywić wątpliwości w okresie świąt. Mimo iż w internecie ateiści i antyklerykałowie są bardzo aktywni i relatywnie liczni (można powiedzieć, że znacznie nadreprezentowani w stosunku do ich udziału w ogóle populacji), to jednak dominują mniej lub bardziej ortodoksyjni katolicy. I jest przeto ze wszechmiar racjonalne z punktu widzenia komercyjnego portalu podążenie za gustem większości niźli próba stanięcia w poprzek jej preferencyj.
jeyes (2281 punktów)
"Marketingowa smykałka" Onetu to jedno, a dwudniowe promowanienie napastliwego, propagandowego, wymierzonego w ateistów postu to drugie. I to drugie świadczy o realizowaniu pewnej polityki, której celem nie jest oferowanie produktu szerokiej grupie odbiorców, ale przedstawienie w złym świetle tych, których ów produkt nie interesuje oraz oszukiwanie co do produktu oferowanego gdzie indziej. W reklamie takie praktyki są niedozwolone, więc nie odbrązawiaj tak Onetu.
mohawk (2936 punktów)
>"Marketingowa smykałka" Onetu to jedno, a dwudniowe promowanienie napastliwego, propagandowego, wymierzonego w ateistów postu to drugie.

Jak dla mnie tekst dosyć nędzny, ale dający jakieś tam pole do polemiki. Reklamowanie go jako szczególnej atrakcji zdaje się natomiast źle świadczyć o ofercie portalu.

>I to drugie świadczy o realizowaniu pewnej polityki, której celem nie jest oferowanie produktu szerokiej grupie odbiorców, ale przedstawienie w złym świetle tych, których ów produkt nie interesuje oraz oszukiwanie co do produktu oferowanego gdzie indziej.

Ja nie dopatruję się jakichś szczególnych spisków, choć nie można mieć wątpliwości, że redakcja onetu ma jakieś preferencje i się z nimi nie kryje. Jednak dla mnie głównym problemem mogłyby być próby cenzurowania wypowiedzi wyrażających odmienny pogląd niż zacytowana przez Ciebie.

>W reklamie takie praktyki są niedozwolone, więc nie odbrązawiaj tak Onetu.

Odbrązawianie to, zdaje się, coś dokładnie przeciwnego.
jeyes (2281 punktów)
>Jak dla mnie tekst dosyć nędzny, ale dający jakieś tam pole do polemiki.
Polemiki, do której Onet nie dopuszcza publikując jedynie posty, które potwierdzają tezę zawartą w owym nędznym tekście.

>Ja nie dopatruję się jakichś szczególnych spisków, choć nie można mieć wątpliwości, że redakcja onetu ma jakieś preferencje i się z nimi nie kryje.
Jak zwał, tak zwał - faktem jest preferowania katolicyzmu, nawet tego najbardziej prymitywnego.

>Jednak dla mnie głównym problemem mogłyby być próby cenzurowania wypowiedzi wyrażających odmienny pogląd niż zacytowana przez Ciebie.
O fakcie cenzurowania nie dowiesz się dopóki nie spróbujesz umieścić postu polemizującego ze wspomnianym - próbowałeś?

>Odbrązawianie to, zdaje się, coś dokładnie przeciwnego.
Odbrązawianie oznacza usiłowanie przedstawienia w pozytywnym świetle tego, co negatywne, a Ty czegoś takiego właśnie próbowałeś.

mohawk (2936 punktów)
>Polemiki, do której Onet nie dopuszcza publikując jedynie posty, które potwierdzają tezę zawartą w owym nędznym tekście.
>O fakcie cenzurowania nie dowiesz się dopóki nie spróbujesz umieścić postu polemizującego ze wspomnianym - próbowałeś?

Spoko, spoko. Nie bronię onetu. Faktem jest, iż nie próbowałem polemizować z tym tekstem - tym bardziej że dowiedziałem się o nim od Ciebie dopiero niedawno. A ponieważ osoba, która go napisała nie była zalogowana, przeto nawet skuteczna próba polemiki mijałaby się z celem, gdyż autor nie zostałby poinformowany o odpowiedzi.

Oczywiście zetknąłem się także osobiście z praktyką usuwania postów przez redakcję onetu. Ale, jak już wspomniałem, położyłem na onecie laskę, gdyż nawet skuteczna interwencja u redakcji to musztarda po obiedzie. Dlatego obecnie preferuję wypowiedzi na 'normalnych' forach, jedynie z rzadka komentując wiadomości na głównych portalach.

>>Odbrązawianie to, zdaje się, coś dokładnie przeciwnego.
>Odbrązawianie oznacza usiłowanie przedstawienia w pozytywnym świetle tego, co negatywne, a Ty czegoś takiego właśnie próbowałeś.

To by chyba było jakieś 'ubrązowianie' czy coś w ten deseń. Oto co mówi słownik:

odbrązowić - podważyć, rozwiać fałszywą legendę otaczającą jakąś postać historyczną, jakiś fakt, wydarzenie historyczne.
Oless (982 punktów)
Wcale się nie rozpisałem. Co do meritum sprawy w poście nie ma NIC co łamałoby zasady jakiegokolwiek forum a jest to raczej obrona przed napastliwością co bardziej gorliwych. Wydaje mi się to oczywiste dlatego o tym nie pisałem. Nawiązanie do Lenina to stanowczo za mało by usunąć post. Mogłeś co najwyżej ponarzekać że ludzie wciąż kojarzą ateizm ze starymi czasami i propagandą.
>Potrafisz wykazać, że Onet bierze kasę od Episkopatu, Rydzyka czy kogokolwiek komu zależy na utrzymaniu "przewodniej siły katolicyzmu" w Polsce?
Nie odwracaj kota ogonem. To raczej Ty powinieneś pokazać takie dowody jeśli chcesz poprzeć swoją teorię o katolickiej tubie. Komercja i jej siła polega nie na braniu pieniędzy ale na tym że w czasie świąt większość osób kliknie w artykuł religijny podświadomie co zatrzyma je na chwilę, każdy w nich obejrzy reklamy wokoło i tak dalej i tak dalej... Tutaj się chyba rozumiemy?
Czasem punkt patrzenia zależy od punktu siedzenia. Warto wtedy spojrzeć na suche fakty bo one nie zmieniają się w zależności od poglądów. Nie wydaje mi się by Onet propagował "jedynie słuszny światopogląd" bo już przypomniałem antybiblijny artykuł Spiegla który wtedy zamieszczały wszystkie gazety w Polsce wiec logiczne że zamiescił go również łonet.
Nawet jeśli owi decydenci mają jakieś przekonania co do tego co należy serwować (do czego maja prawo!) to z całą pewnością mieści się to w ramach przyzwoitości.
P.S. Jak tego kolesia nazywasz fanatolem to mój dobry boże kim Ty jesteś ?
No teraz się rozpisałem i nie mam nic do dodania.
Pozdrawiam.
miroslaw
zaakceptowali taki post! a "najlepszy" jest początek: "Jeśli nie wierzycie w Boga - to ignorujcie nas, tak jak my ignorujemy wasze ateistyczne i antyklerykalne grupy dyskusyjne spod znaku Wł. Lenina."
jeyes (2281 punktów)
Zaakceptowali post, który w oczywisty sposób narusza zasady regulaminu ichniejszego forum, który to regulamin NIE obowiązuje katolskich fanatyków wylewających pomyje na ateistów.
Mariusz Agnosiewicz
>Wspomniałem o możliwości reklamy dla PSR - wydaje mi się, że powoływanie stowarzyszenia powinno zakładać jego reklamowanie

Jasne, ale od razu nie damy reklamy w Rzeczpospolitej czy w Onecie
Bedziemy to robic na wszelkie mozliwe sposoby, od pomocy naszych sympatykow i czlonkow to bedzie w duzej mierze zalezalo. Teraz np. we Wroclawiu jest jeden chlopak, ktory rozkleja paski reklamujace Racjonaliste, wkrotce to samo bedziemy robic dla PSR.

>Nie bardzo rozumiem sens powstania PSR jeśli z drugiej strony oczekiwać 5, 10 czy x lat na wytworzenie się "sprzyjającej atmosfery". Wydaje mi się, że powstanie PSR powinno być czynnikiem wywołującym tę atmosferę.

Jasne, ale nie mozna popadac w zbyt hurraoptymistyczne nastroje. Najpierw PSR bedzie sluzylo jego czlonkom, ich realizacji, wspieraniu, integrowaniu, tworzeniu srodowiska. Dzialalnosc tez ale tutaj skutki beda nie tak duze jak duze moga byc dla samych czlonkow. Przynajmniej na poczatkowej fazie. Wszystko zalezy od ludzi.

A propos, jeśli ktoś uważa, że ingerencja ideologiczna w podmiotach prywatnych nie istnieje i że wszystko to rynek i biznes, to coz... To nie tak. Zwlaszcza w duzych biznesach. Nie wierze, ze w Onecie to wszystko biznes. Taki gigant może sam też wybierać co ludziom zaserwuje. Nie odejda, bo nie mają dokąd. Onet jest zbyt ewidentnym monopolista. Nie jest tak znowu tragicznie, bo jest przecież Racjonalista, którego znaczenie będzie stale rosło.

Wczoraj zauważyłem coś zabawnego na Katoliku. Przez 5 lat mieli na głównej licznik. Racjonalista przez te lata pracował nad dogonieniem tego serwisu z licznikiem, wreszcie doszedł Katolika i jakoś teraz wypadało mi, że mieliśmy ich przegonić. Zaglądam więc wczoraj na Katolika, aby sprawdzić czy to już, a tu bach!, licznika nie ma. Zdjęli go akurat wtedy kiedy ten bezbożny serwis miał wysunąć się na czoło. Miłe
Oless (982 punktów)
>A propos, jeśli ktoś uważa, że ingerencja ideologiczna w podmiotach prywatnych nie istnieje i że wszystko to rynek i biznes, to coz... To nie tak. Zwlaszcza w duzych biznesach. Nie wierze, ze w Onecie to wszystko biznes. Taki gigant może sam też wybierać co ludziom zaserwuje...
A dlaczego Pan nie wierzy w rynek ? Przecież to najprostsze rozwiązanie. Czytałem art. "My opozycja..." i faktycznie "Według autorów..." to niezły przekręt ale to może być efekt działania jednej osoby recenzenta, tak samo jak gwiazdki.
Ludzi bardzo łatwo przekonać do najróżniejszych spiskowych teorii dziejów.
Mam nadzieję że ostarnie zdanie też nie sugeruje że usunięcie licznika miało jakikolwiek związek z Racjonalistą. Mogło ale wcale nie musiało. Oczywiście gratulacje.
A skoro już mam okazje to skorzystam : jak to się stało że wśród publicystów znalazł się wyznawca UFO ? Przecież to zupełnie pomieszanie z poplątaniem.
Pozdrawiam
Mariusz Agnosiewicz
>A dlaczego Pan

Nie lubię "panować" uczestnikom Forum, i sam też wobec siebie tego nie żądam.

> nie wierzy w rynek?

Oczywiście, że wierzę w rynek, tylko twierdzenie, że w działaniach o charakterze komercyjnym nie zawsze musi iść o interes ekonomiczny. Czasami dochodzą inne cele i inne motywy. Nie o wszystkim co wiem też jestem skory pisać na Forum. Może kiedyś napiszę coś o tym, ale na razie.... zostaję z tym co powiedziałem. Może to wyglądać na moją deklarację wiary czy fobię, ale trudno.

>Przecież to najprostsze rozwiązanie. Czytałem art. "My opozycja..." i faktycznie "Według autorów..." to niezły przekręt ale to może być efekt działania jednej osoby recenzenta, tak samo jak gwiazdki.

No tak, jasne, to drobnostka!
Ale to, że kiedyś WP usunęła konkurs NLP po tym jak przez wiele miesięcy moja Klerokratia była na nim najlepsza, to też oczywiście działania jednego redaktora, jakiejś szarej myszki nazbyt pobożnej. Powiem też, że w czasie tego konkursu zgłaszałem wielokrotnie nadużycia regulaminu na naszą niekorzyść, zwłaszcza przez strony religijne, ale nigdy nic z tym nie zrobiono. Po prostu to ignorowano!

>Mam nadzieję że ostarnie zdanie też nie sugeruje że usunięcie licznika miało jakikolwiek związek z Racjonalistą

A z czym? Myślisz, że oni nie śledzą Racjonalisty? Akurat taki traf, że licznik zniknął wtedy gdy nasz był tuż tuż?

>A skoro już mam okazje to skorzystam : jak to się stało że wśród publicystów znalazł się wyznawca UFO? Przecież to zupełnie pomieszanie z poplątaniem.

Ten Pan, Blania Bolnar, autor książek ufologicznych, nie pisał u nas o UFO, ale o Całunie Turyńskim, i pisał naprawdę ciekawie. Teraz to już zresztą i tak świętej pamięci, bo on jakiś czas temu zmarł (czy może został porwany...)
Daniel Delimata
>Ten Pan, Blania Bolnar, autor książek ufologicznych, nie pisał u nas o UFO, ale o Całunie Turyńskim, i pisał naprawdę ciekawie. Teraz to już zresztą i tak świętej pamięci, bo on jakiś czas temu zmarł (czy może został porwany...)

Pana Agnosiewicza oczywiście primaaprylisowe żarty się trzymają.
mohawk (2936 punktów)Onet - coraz głośniejsza tuba katolicyzmu.
>>Papież udzielił błogosławieństwa "Urbi et Orbi"

Którego de facto nie udzielił, skoro nie zdołał wypowiedzieć ani słowa.

>Oczywiście, wszystko jest OK, bo żyjemy w demokratycznym kraju, w świeckim państwie, a media są absolutnie bezstronne...

Można się tylko domyślać co się stanie, gdy papież umrze. Skala narodowo-klerykalnej histerii, jaka ogarnie cały kraj może być tak wielka, że zmiecie z powierzchni ziemi słabiutką polską demokrację. Zwłaszcza, że najprawdopodobniej przy władzy będzie wówczas autorytarna, populistyczna prawica. Już dziś przecież [ściśle rzecz biorąc we wczorajszym wydaniu] "Trybuna" na niemal ćwierci pierwszej strony przeprasza Zdzisława Peszkowskiego za obrazę jakichś-tam-uczuć, czyli - mówiąc po polsku - za nazwanie Karola Wojtyły 'prostackim wikarym'. Jerzy Urban już skazany w pierwszej instancji za "Obwoźne sado-maso", do więzienia wprawdzie nie wsadzon, co pewnie wynikało po części z obawy przed znanym happenerstwem skazanego, który mógłby wyrok obrócić przeciw klerykałom, doskonale w dodatku zarabiając. Życie zaś pisze okrutnie ironiczne postscriptum do tego tekstu w postaci spektaklu umęczenia [ale też samoudręczenia] starego człowieka przez tłum bezlitosnych dewotów.
jeyes (2281 punktów)Odp: Onet - coraz głośniejsza tuba katolicyzmu.
>Można się tylko domyślać co się stanie, gdy papież umrze.
Będzie miał szczęście, jeśli nie będą go - już martwego - trzymać miesiącami podłączonego do aparatury symulującej życie. Ale pewnie nie będą, bo chęć dorwania się do władzy "dostojników" watykańskich, drobiących nóżkami z niecierpliwości, musi w końcu przeważyć korzyści wynikające z rządzenia zza pleców pozbawionego kontaktu z rzeczywistością staruszka.
Zaś co do Polski po śmierci JPII - wydaje mi się, że tzw. prawica (czyli nacjonaliści oraz przesiąknięci socjalistycznymi ideami antykomuniści) będzie podtrzymywać wykorzystywać kult JPII, bo to da władzę nad umysłami i sercami dużego elektoratu. Jeśli KK nie zechce grać do tej samej bramki, czyli spełniać woli rządzących, to po nim. Myślę, że z roli dyktującego i/lub blokującego pewne posunięcia polski KK przejdzie do roli wykonawcy poleceń, bo w Watykanie już nikt nie będzie się przejmował rolą Kościoła w słabiutkim gospodarczo kraju, KK w Polsce straci mniej czy bardziej prawdziwe "plecy" na najwyższym szczeblu hierarchii kościelnej, a wewnątrz kraju władzę sprawować będą ludzie, którzy niejednokrotnie wyrażali swój sprzeciw wobec JPII, i którzy KK się nie boją i go nie szanują. JPII czeka los Lenina - jego imię będzie na sztandarach i w każdym oficjalnym dokumencie, a po kryjomu "wadza" będzie zrywać boki ze swojego niby idola.
Villgefortz
Jak czytam wasze posty, drodzy "racjonaliści", to coraz usilniej przychodzi mi na myśl scena z Monty'ego Pythona. Tak, tak... w Waszych szafach czai się hiszpańska inkwizycja! Złowrogie Opus Dei czeka tylko aby Was porwać! Wiarołomny Onet nie uwzględnia Waszych słusznych propozycji...
leo_z (935 punktów)
>Tak, tak... w Waszych szafach czai się hiszpańska inkwizycja! Złowrogie Opus Dei czeka tylko aby Was porwać! Wiarołomny Onet nie uwzględnia Waszych słusznych propozycji...
Sam widzisz, że mamy powody do poczucia zagrożenia wypływającego stamtąd... boję się nawet pomyśleć skąd, a następstwa tegoż: koszmary nocne... całodzienny stres życia w zagrożeniu - jak to dobrze, że jest ktoś, kto to dostrzega i nas rozumie... mam postulat, aby Imć Pana (może Panią) Villgefortz na honorowego Racjonalistę przyjąć i to przez aklamację (każda główka to oddany głos - rozpropagujmy to na onecie) - boze co ja za pierdoły pociskam... wybacz adminie
jeyes (2281 punktów)
Villgefortzyzm bywa zaraźliwy

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365