 |
Brak "Boga" dobrze czy źle???? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-04-2004 22:02 | Alex | Brak "Boga" dobrze czy źle???? | "Bog". Czy myśleliście kiedyś co by było jakby GO nie było???? Co by się ze światem stało??? Jakby się ludzie zachowywali?????
|
| mohawk (2936 punktów) | > "Bog". Czy myśleliście kiedyś co by było jakby GO nie było????"Trzeba byłoby go wymyślić."  Bo jak w końcu inaczej utrzymać owce w posłuszeństwie? > Co by się ze światem stało??? Jakby się ludzie zachowywali?????Normalnie, tak jak się zachowują. Bóg nie ma tu nic do rzeczy.
|
|
| Asmoeth_Beta | >"Bog". Czy myśleliście kiedyś co by było jakby GO nie >było???? >Co by się ze światem stało??? Jakby się ludzie >zachowywali?????
Nie jest wykluczone, że świat wyglada tak, jak wygląda właśnie dlatego, że go nie ma...
|
|
 | | axter | > >"Bog". Czy myśleliście kiedyś co by było jakby GO nie> >było????> >Co by się ze światem stało??? Jakby się ludzie> >zachowywali?????> > Nie jest wykluczone, że świat wyglada tak, jak wygląda właśnie dlatego, że go nie ma...Asmoeth_Beta -jestem pod wrażeniem celności...czytałem z 10 razy:O
|
|
| Alex | Jeśli by "Boga" nie było to pewnie na świecie zapanowałbym chaos bo ludzie muszą w coś wierzyć. Muszą mieć kogoś kto "poprowadzi" ich do przodu.
|
|
 | | Asmoeth_Beta | >Jeśli by "Boga" nie było to pewnie na świecie zapanowałbym chaos bo ludzie muszą w coś wierzyć. Muszą mieć kogoś kto "poprowadzi" ich do przodu.
Z tego, że ludzie wierzą w coś, nie wynika, że to coś naprawdę istnieje.
|
|
|  | | MaLk__ (77 punktów) | >Z tego, że ludzie wierzą w coś, nie wynika, że to coś naprawdę istnieje.
Ani, że nie istnieje...
|
|
 | | jarekland (142470 punktów) | >Jeśli by "Boga" nie było to pewnie na świecie zapanowałbym chaos bo ludzie muszą w coś wierzyć. Muszą mieć kogoś kto "poprowadzi" ich do przodu.
Ludzie to istoty rozumne, nie trzeba im mówić co mają robić. Na świecie od zawsze istnieły różne religie, jak też i racjonaliści. Każdy ma prawo do swojego swiatopoglądu. Najważniejsze abyśmy się odznaczali tolerancją i nienarzucali sobie nic w tej kwesti.
|
|
|  | | darek | Wyobrazcie sobie świat, olbrzymi wszechświat. Gdzieś znajduje się Ziemia. Na żadnej planecia nie ma innego życia, które mogłoby nam dorównać, prowadzic z nami "konkurencję". Na Ziemi ludzie którzy w końcu zrozumięli , że nie ma takiego czegoś jak Bóg. Co się dzieje? Chaos, bunt, rewolucja. Myślę, że bez problemu moglibyśmy stworzyć takie społeczeństwo bez szeroko rozumianego pojecia słowa "Bóg". Tylko jeśli nie nastąpi rewoluicja moralna ludzi, to nie stworzymy tego nowego, wspaniałego świata... "Nauczmy się korzystać z potęgi naszej podświadomoości"
|
|
| |  | | Alex | Dokłądnie zapanował by chaos jakby ludzie nie mieli w co wierzyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
| | |  | | Alex | Ludzie boją się mówić o tym ponieważ wyszłoby na to że są łatwowierni pod koniec życia okaże się ża tak naprawdę dalej niczego niema. Umieramy tylko dlatego aby dać miejsce nastepnym pokoleniom.
|
|
| | | |  | | PTRqwerty | www.ptrqwerty.webpark.pl/gdy_boga_nie_ma.htmwww.ptrqwerty.webpark.pl/dowodzenie_indukcyjne.htmZnamienne, że właśnie Wy uznaliście odrzucenie przez masy Boga jako przyczynę destabilizacji. Człowiek ocenia podług siebie i Wy tak oceniacie. Czyżby racjonaliści w wyniku swego "racjonalizmu" ( www.ptrqwerty.webpark.pl/slabosc_ateizmu.htm ) przeżywali jakąś wewnętrzną destabilizację? Szybko formułujecie wyroki, dostrzegacie że Wasze umysły nie zdołałyby sobie wyobrazić dlaczego miałby istnieć Bóg, ale równocześnie Wasze umysły nie rozumieją istoty świata, prawda? Czytałem pewnego profesora antropologa ateistę. Nie dość, że już na wstępie poinformował, że aktualny stan wiedzy nie daje możliwości do formułowania ostatecznego wniosku, a następnie rozpisał się, że mimo to praca ma na celu (a priori?  ) odrzucenie Boga, to na dodatek wnioski jakie tworzył wybiegały daleko poza przedmiot i metodę badania antropologii. I nigdzie nie pisał zwrotu "z antropologicznego punktu widzenia"  Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz | Do PTR: Bede wdzieczny jak nie będziesz odkrywał linków któe już na forum były przerabiane wielokrotnie (mowa o polemice Jana L.). Przejrzyj starsze wątki.
|
|
| | | | | |  | | Asmoeth_Beta | >Do PTR: Bede wdzieczny jak nie będziesz odkrywał linków któe już na forum były przerabiane wielokrotnie (mowa o polemice Jana L.). Przejrzyj starsze wątki.
Dodam jeszcze, że w sprawie "Słabości ateizmu" zostały podane konkretne argumenty podważające tezę lansowaną przez PTR, a do których ten w ogóle się nie ustosunkował na forum. Dlatego powoływanie się na ten tekst uwazam za chybione,
|
|
| | | | | | |  | | PTRqwerty | Dobrze, nie będę wklejał linków do wspomnianych polemik. Nie zmienia to faktu, że jestem zaskoczony. Różne rzeczy pisałem już na tym forum. W zasadzie nigdy nie zgadzałem się z Racjonalistą. Zawsze pozostawiano moje wypowiedzi. Jestem w końcu informatykiem. Łatwo zapewne ze mną polemizować historykowi. Tym razem wkleiłem link do "Polemik z Racjonalistą". Tym razem mój wątek został usunięty. Gdy wspominam pewien tekst, który wkleiłem, ten o kapłanach, wątek pozostał. Pojawiła się natomiast skuteczna i rzeczowa polemika. Normalna rzecz: jeśli tylko łatwo jest odeprzeć zarzut, robi się to z czystą przyjemnością. Tym razem jest inaczej. Nie ustosunkowałem się do czegoś w "Słabość ateizmu"? Wygodnie napisać. Równie wygodnie jak mnie powiedzieć, że znamiennym jest Wasz wybór patrona -- Voltaire'a w kontekście tego tekstu. Może i są tam niedociągnięcia, ale jest też wiele na rzeczy jak sądzę. Jaki ma sens wycięcie wątku? Mam być w jednym miejscu moderatorem. Zastanawiałem się co można wyciąć. Nie dostrzegam sensu tego czynu w tym przypadku. Chyba nie wyciąłbym linka do Racjonalisty, a raczej dokleiłbym ową stronę z polemiką z Racjonalistą. Widać jestem na taki krok zbyt liberalny. 'Człowiek pokonany to nie człowiek przekonany'
|
|
| | | | | | | |  | | Mariusz Agnosiewicz | W sprawie linków: oczywiście to nie tak, na ogół nie mam nic przeciwko podawaniu linków do tekstów spoza serwisu na naszym forum - jeśli z tego może wywiązać się jakaś dyskusja, już na pewno nie mam nic przeciwko podawaniu linków które w jakikolwiek sposób dotyczą Racjonalisty. Przyczyną dla której jesteś zaskoczony jest to, że po prostu nie jesteś stałym czytelnikiem serwisu, odwiedzasz nasz tylko czasami, a ten link był już podawany wielokrotnie i wokół tych materiałów prowadzona była polemika (zarówno w tekstach, jak i na forum, ostatni wątek dot. tego: www.racjonalista.pl/forum.php/s,3349 ), zatem każde kolejne informowanie o polemikach, które każdy przeciętny czytelnik racjonalisty zna, jeśli nie z forum, to z tekstów - jest zaśmiecaniem serwisu. Co innego, gdybyś chciał się odnieść do jakiegoś konkretnego fragmentu z tych tekstów w jakimś celu - to ok. Podobnie zdarza mi się usunąć wątki, w których ktoś tworzy je tylko dla podania linku do jakiegoś artykułu np. na onecie. Od tego generalnie jest inny formularz, zaś forum służy do wymiany myśli i polemik.
|
|
| | | | | | | | |  | | PTRqwerty | Dobrze, bardzo dobrze. Rozumiem. A to prawda, że systematycznie nie śledzę dyskusji na forum.
|
|
| grzegi19 | > "Bog". Czy myśleliście kiedyś co by było jakby GO nie> było????> Co by się ze światem stało??? Jakby się ludzie> zachowywali?????Bez katolickiego boga świat byłby lepszy. Kształtowanie od najmłodzszych lat psychiki i świadomości z poczuciem winy i nieuniknionej kary czyni z człowieka niewolnika, bo "kto się boi, ten jest niewolnikiem" (Seneka).  Odrzucenie boga jako niewidzialnego, ale stale obecnego nadzorcy daje wspaniałe poczucie wolności, które pozwala kształtować własne życie bez obaw przy zachowaniu zasady nieszkodzenia innym
|
|
 | | Grzes G. (da-mownik) | Nie zgodziłbym się z tym, że "chrześcijaństwo rujnuje ludzką psychikę, katując ją poczuciem winy". Wydaje mi się, że bardzo krzywdzące dla chrześciaństwa jest postrzeganie go na osi nagroda-kara. Chociaż, jeśli by się uprzeć, to tak też można... Chrześcijaństwo przewiduje pewną nagrodę za przestrzeganie Bożych przykazań. Nagrodą tą jest szczęśliwe życie. Nagrodą jest poczucie bliskości Boga, jego aprobaty. Nagrodą jest świadomość, że nie błądzę po omacku, że nie tracę życia na kombinowanie na własną rękę - co nie oznacza, że robić tego nie można... Bóg jest. Bóg jest realny. Piekło i niebo są realne. Niebo jest stanem obecności Boga. Piekło natomiast - poczuciem Jego braku. To nie jest tak, że jeśli nie wierzę w Boga, to pójdę do piekła. Jeśli nie wierzę w Boga, to może się zdarzyć tak, że piekło spotka mnie już tutaj, na ziemi. A dlaczego? Bo jeśli nie wierzę w Boga, to wydaje mi się, że jestem zupełnie sam. Jasne - mogę szukać oparcia w rodzicach, rodzeństwie, dziewczynie, żonie, w kolegach z pracy... Ale traktowanie drugiej osoby jako deski ratunkowej nie może trwać zbyt długo. Jasne - mogę szukać "swojego ja" uciekając w pracę, w przyjemność, w naukę... ale bez Boga, bez celu nadrzędnego, może się okazać, że "to wszystko słoma" (do tego doszedł Tomasz z Akwinu... podejrzewam, że to właśnie dlatego możemy powiedzieć o nim z pełnym spokojem, że był świętym człowiekiem  ) Jeszcze jedno - kwestia wolności. Przestrzegając przykazań nie staję się niewolnikiem. Podporządkowanie się pewnym regułom rządzącym tym światem uważam za coś naturalnego. Niewolnikiem staję się wtedy, kiedy pozwalam, żeby zamiast mnie działały moje popędy, namiętności, emocje. Nie twierdzę, że popędy są czymś złym. Twierdzę jednak, że obieranie ich za jedyny motor mojego działania nie prowadzi do niczego dobrego. A odpowiadając na pytanie tego wątku... Gdyby Boga nie było, nie byłoby też nas. Ciężko być stworzeniem bez Stworzyciela.
|
|
| giza | >"Bog". Czy myśleliście kiedyś co by było jakby GO nie >było???? >Co by się ze światem stało??? Jakby się ludzie >zachowywali????? gdyby niebylo opowiesci biblijnych bogow mysle ze do dzis mbysmy w niego wiezyli a tak biblia sama za siebie mowi my bogowie tak jak my mowimy malpom my ludzie
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|