Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przemyślenia?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
16-04-2010 19:05devares aka. mentalrapist. (605 punktów)Przemyślenia?
Raczej zalążek schizofrenii.



Konkretnie rzecz ujmując, chodzi o mankament słabości.
Irracjonalne pytanie, które odkąd pamiętam, na swój swędzący sposób, mnie mierzi – dlaczego w tak niewielkim stopniu potrafię kontrolować swe życie; z jakiego powodu nie posiadam władzy absolutnej nad samym sobą?
Wszelkie urojenia, zaiste genialnie potrafią wyłuszczyć swe mierne i żałosne eksplanacje takiego stanu: od woli Bożej, przeznaczenia, losu, przekleństwa grzechu pierworodnego, przez wyższy cel, zapewnienie egzystencji w zaświatach, do dualizmu duszy i ciała lub karmę. Jednakże, jak wielce potrafią być kuszące te łatwe odpowiedzi, są dalece niewystarczające oraz chwilowe (np. dosadnie udowodnione pytanie o życie po śmierci: www.youtube.com/watch?v=RRBm42Qh_k8) – w miarę postępu część zostanie wyeliminowana z talii absurdalności, a kolejne karty stworzą niechybnie jeszcze bardziej złożone problemy.
Z tej chwilowej niemożności rozstrzygnięcia przez naukę, w pełni korzysta wiara wypełniona po brzegi irracjonalnością, chełpiąc się rozwiązaniami, które każdy może potwierdzić – haczyk polega na tym, że musisz zdechnąć, by przekonać się o ich słuszności.
Jak więc to może być z tą kruchą iluzją życia takim, jakie chciałbym je mieć?

[Ja. 0] Jestem zdeterminowany przez nieprawdopodobną ilość czynników, takie jak społeczeństwo, w którym uczestniczę, geny przodków, które ustalają wygląd i predyspozycje, czasy objawiające się konkretną kulturą oraz układem prawnym, wreszcie kontaktami z rówieśnikami oraz stosunkami z rodzicami w okresie, który został stłumiony przez dojrzewanie; wreszcie określa mój charakter nieświadomość ukształtowana w głównej mierze w dzieciństwie, a również przypadek odgrywa niebagatelną rolę w tym, co nazywam swoją osobowością – także to, co oglądałem, czytałem, słuchałem i uczyłem się, głównie za sprawą nurtu cywilizacji, w której przyszło mi egzystować. Z powodu narzuconego przez ustrój gospodarczy stylu, mam być być konsumentem, dla którego jedną z najwyższych wartości musi być pieniądz, albowiem on, jak rzecze epoka, otwiera wszędzie drzwi,a co za tym idzie – władzę; władzę daje także informacja, która musi być efektywna, czyli ekscytująca, czyli dająca się sprzedać jak największej ilości ludzi, a tym samym zarobić na siebie; cena oraz reklama, manipulacja – żyjemy po to by wydawać szeleszczące kawałki papieru, które byłyby bezużyteczne, jeśli nie stanowiłby umownej waluty wymiennej – za towar, za żywność, za bezpieczeństwo, za seks, za rozrywkę, za przyjemność i dostęp do jeszcze większej ilości dóbr; a cała ta machina produkuje coraz więcej podobnych sobie jednostek, które w imię dalszego bezproblemowego życia oddadzą kawałek po kawałku swej wolności, w imię ułudy schronienia przed złem, cierpieniem. Właśnie dlatego w cenie jawi się dostępność, łatwość odpowiedzi, których udziela religia, polityka i pieniądz, by móc dalej frywolnie kontynuować swe życie, zasilać swoisty system, skoro na refleksje czas ma być w grobie.

[Ja. 1] Jestem wolny, żyję w najlepszych czasach, jakie ludzkość do tej pory miała, posiadam ogromną ilość praw i przywilejów, w porównaniu z przeszłością, a przeznaczeniem mym kieruję sam; mogę zostać kim zechcę, ponieważ to ja trzymam w garści swój los, dzięki nauce oraz wiedzy życie trwać będzie dłużej, a dobrobyt, jaki zapewnia mi możliwość wolnego rynku sprawi, że będzie jeszcze przyjemniejsze i pełne radości; dzięki sprytowi oraz mądrości uzyskam władzę nad otoczeniem, które musi być eksploatowane by być użytecznym, a jako, że ludzie z natury nie są sobie równi, nie ma sensu dywagować nad etycznością, ponieważ zawsze istnieć będą lepsi i gorsi, wykorzystujący i wykorzystywani; rozterki moralne są przeżytkiem dawnych czasów, dopóki ci myślący o sobie jako panach, nie staną się niewolnikami; media, polityka i edukacja utrwalają nam, że jesteśmy 'tabula rasa', wszyscy mamy taki sam początek, z wrzaskiem, zaczynamy od czystej karty, co jest kłamstwem niezbędnym by podtrzymać ustrój, jako, że nie każdy zostanie tym, kim chce być; wręcz przeciwnie, przez rozłam między pragnieniem a rzeczywistością, masy ludzi skierują się ku wierzeniom, ideologiom, które ukoją ich ból, jednocześnie pogłębiając tą przepaść, zapewniając ciągłość i wyższość instytucji władzy nad człowiekiem.

[Ja. 2] Jestem zwierzęciem doskonałym, które nie tylko zmieniło, ale wręcz dostosowało świat do siebie, w pełni zaspokajając swe instynkty i potrzeby, bowiem prócz nich nie masz niczego pewnego – najważniejsze to zabić, nim zostaniesz zabity; działa to wszędzie, w polityce, reklamie, biznesie, telewizji, administracji, życiu rodzinnym i pracy; życie to nieustanna walka o miejsce dla siebie i swych potomków, wyrafinowany konflikt o podporządkowanie sobie innych, zdominowanie uległych i pokonanie wrogów, którzy, co za tym idzie, muszą istnieć wiecznie, dlatego najgorszym i najlepszym wrogiem człowieka może być tylko drugi człowiek – żadna inna bestia nie posiada tak wspaniałej inteligencji, a przez to – nie stanowi konkurencji, a współzawodnictwo oraz przeszkoda jest tym, co przyspiesza ewolucję; musi istnieć problem, który powinniśmy rozwiązać by ćwiczyć swe zdolności, swój umysł, jako oręż perfekcyjny. Muszę walczyć, by postępować naprzód, wiecznie naprzód, a celem mym przetrwanie w tym nieprzyjaznym świecie, pełnym brutalności, przemocy, przesączonego do cna złem; cierpienie napędza wszystko – żaden niewolnik nigdy nie wszcząłby buntu ni rebelii, gdyby nie cierpiał, a wszystko przez dążenie do przyjemności, przeciwieństwa bólu; nikt nie byłby dobry, jeśli nie znałby zła, przy czym zło należy traktować jako dyskomfort, obojętnie jak dojmujący.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

devares aka. mentalrapist. (605 punktów)
[Ja. 3] Pytanie pozbawione sensu. Zresztą, po co ci ta wiedza? Z pewnością nie potrzebne ci to do szczęścia, które musi być absurdem. Nie ty jeden męczyłeś już ten swój pieprzony móżdżek nad takimi marnotrawiącymi czas przemyśleniami - sądzisz, że nagle prześcigniesz swym umysłem setki lat rozważań genialnych osób? Nie rozśmieszaj mnie. Nie wychylaj się, to może uda ci się zdobyć nieco przestrzeni by ciągnąć swą linię życia, człowieczku, a jak się postarasz, może zyskasz nieco miejsca w jakimś fatalnie zredagowanym podręczniku historii, który opisze cie tak, jak chcieli ci, którzy będą ją układać, a na pewno nie ty. Pogódź się z tym. Życie to nie bajka.

[Ja. 0] A żeby zgniły ci nerki i wyciekły przez odbyt!

[Ja. 2] Ty debilu, nie cytuj, jak nie umiesz przeklinać. To ja! (Opętańczy śmiech) I tak was wszystkich zabije.

[Ja. 1] Znowu to samo. Mógłbyś przestać?

(Dziki głos, zewsząd) Rżżżżniiiiiiiij!

[Ja. 1] (Filuternie mruga powieką.)

[Ja. 0] Hę?! (Klnie wyjątkowo szpetnie.)

...

"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
mentalrapist.blogspot.com/
szperacz (2861 punktów)
>Raczej zalążek schizofrenii.

Czyżby zabrakło alkoholu?
____________
To jo, ta Yaris.
devares aka. mentalrapist. (605 punktów)
Czy jeśli powiem, że alkoholu nie cierpię, to co rzekniesz - trawka się skończyła? A gdy nic z tych rzeczy, to jeszcze gorzej. Podobno.

"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
mentalrapist.blogspot.com/
szperacz (2861 punktów)
>Czy jeśli powiem, że alkoholu nie cierpię, to co rzekniesz - trawka się skończyła? A gdy nic z tych rzeczy, to jeszcze gorzej. Podobno.

"ja tylko niosę pomoc"
____________
To jo, ta Yaris
diogenes (42753 punktów)
>[Ja. 0] Jestem...
>[Ja. 1] Jestem...
>[Ja. 2] Jestem...

W każdym przypadku jesteś. O co więc chodzi?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
devares aka. mentalrapist. (605 punktów)
O wielość spostrzeżeń i rozważań, nieraz sprzecznych, w jednym. Próbę ich dyskusji między sobą, by powoli klarowały się poglądy. Wyszedłem z założenia, że by poznać ludzką naturę, muszę zacząć od swojej - więc staram się w miarę możliwości zapisywać to, co akuratnie się we mnie odzywa. Oto tego skutek. Ubocznym efektem jest to, że musicie to czytać. Ale skoro was nikt do tego nie zmusza, (no, może prócz biednych nieraz moderatorów) stwierdziłem, że nie zaszkodzi spróbować.

"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
mentalrapist.blogspot.com/
19-04-2010 18:55 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>by poznać ludzką naturę, muszę zacząć od swojej -

To wszystko jedno, od kogo zaczniesz poznając to, co w ludziach wspólne, uniwersalne, istotne. Trudno jednak poznać swoją indywidualność zaczynając od kogoś innego.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
rudyment (3233 punktów)
>Raczej zalążek schizofrenii.

Bez przesady. Ot, pospolita logorrhea.

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
devares aka. mentalrapist. (605 punktów)
Aj tam, obstaję przy swoim. A skoro już bawimy się w psychologię, polecam popracowanie nad swym gorliwym efektem skupienia.

"A ja myślę, że całe zło tego świata bierze się z myślenia. Zwłaszcza w wykonaniu ludzi całkiem ku temu nie mających predyspozycji."
mentalrapist.blogspot.com/

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365