 |
Ohyda kościelnej indoktrynacji Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-04-2012 18:35 | Marek Matejewski (3695 punktów) | Ohyda kościelnej indoktrynacji
7 na 7 | We Włoszech wybuchł mały skandal związany z nieudzieleniem komunii niepełnosprawnemu. Uzasadnienie kapłana, który odmówił udzielenia sakramentu powala na kolana: Cytat:Ksiądz odmawia udzielenia komunii upośledzonemu psychicznie dziecku, twierdząc, że jest ono "niezdolne do rozumienia i wyrażania pragnień". To ci dopiero...  Ciekawe, że ta sama okoliczność nie przeszkadza duchownym udzielać innego sakramentu jakim jest chrzest. Wygląda na to, że kapłan uznał, iż osoba upośledzona stanowi kiepski materiał do indoktrynowania. Przecież nie będzie zdolna szerzyć dalej słowa bożego i po co zawracać sobie kimś takim głowę? Obrzydliwa indoktrynacja i dyskryminacja niepełnosprawnych zarazem. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | finerbijk (17282 punktów) | >Obrzydliwa indoktrynacja i dyskryminacja niepełnosprawnych zarazem. Oburzenie słuszne może, ale czy osobę odcinającą się od KK powinno degustować? I tak wiemy czym jest ta instytucja, więc wypada tylko skonstatować kolejny kamyczek. Komunia jest tak potrzebna niepełnosprawnemu, jak i sprawnemu jak przysłowiowy HPV* przysłowiowemu kręgowcowi akwarystycznemu.
*human powered vehicle
|
|
8 na 8 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Wygląda na to, że kapłan uznał, iż osoba upośledzona stanowi kiepski materiał do indoktrynowania. Przecież nie będzie zdolna szerzyć dalej słowa bożego i po co zawracać sobie kimś takim głowę? Przede wszystkim nie będzie dawać na tacę, a to jest najważniejsze zadanie katolika.
Pieprzę, nie solę.
|
|
 | 1 na 1 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) |
> Przede wszystkim nie będzie dawać na tacę, a to jest najważniejsze zadanie katolika. A niby czemu ma nie dawać ? Osoba niepełnosprawna dostaje zapewne jakieś świadczenie z instytucji typu ZUS, które to może niemalże w całości wpłacić na tacę. Gdyż jak wiadomo taki osobnik nie ma żadnych innych ziemskich potrzeb poza osiągnięciem szczęścia wiecznego gdzieś tam w niebiosach. Sądzę, że księżulo nie pomyślał i strzelił strasznego babola. U nas gdańska parafia św Mikołaja bardzo dba o takowych pacjentów. Indoktrynacja prostsza i wpływy większe.  Co prawda jest jeszcze kwestia tzw. opiekunów pacjenta, ale z tym również zdolni plebani potrafią się uporać
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Zasugerowałem się słowami księżula: "niezdolne do rozumienia i wyrażania pragnień".
Pieprzę, nie solę.
|
|
| |  | 2 na 2 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | "niezdolne do rozumienia i wyrażania pragnień".[/color] Czyli najlepszy "do urobienia" materiał  Ksiądz po prostu nie rozumie swojej misji.
|
|
|  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
> A niby czemu ma nie dawać ? Osoba niepełnosprawna dostaje zapewne jakieś świadczenie z instytucji typu ZUS, które to może niemalże w całości wpłacić na tacę.Nie napisano w linkowanym artykule o jaką konkretnie niepełnosprawność chodzi, ale zapewne chłopiec o którym mowa nie rozumie czym są pieniądze i nigdy nie będzie żadnymi pieniędzmi sam zarządzał. > Co prawda jest jeszcze kwestia tzw. opiekunów pacjenta, ale z tym również zdolni plebani potrafią się uporać  O tak! Jeśli już do kościółka ganiają i ciągną ze sobą niepełnosprawnego podopiecznego to raczej poczuwają się do większej hojności.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | A dam sobie NIELUDZKI komentarz: Właściwie to racjonaliści powinni tego księdza pochwalić. Już Dawkins mówił, że nie powinno się o dzieciach mówić, że są chrześcijańskie, muzułmańskie czy żydowskie, bo przecież są za małe aby świadomie decydować o przynależności religijnej. Na marginesie mój znajomy ksiądz profesor, gdy na wykładzie użył takiego sformułowania (chrześcijańskie dzieci), na moją inspirowaną Dawkinsem uwagę, że tak się chyba nie powinno mówić, odpowiedział: no, w KK traktuje się to (chrześcijańskość dzieci) jak stemplowanie prosiaków  (I to się dopiero nazywa - keeping it real). Wracając do przypadku z niepełnosprawnym umysłowo dzieckiem - odmówienie mu religijnego obrządku byłoby właśnie zaprzeczeniem indoktrynacji - zakłada się tu bowiem, że religia to świadomy i wolny wybór. Jeśli ktoś nie potrafi czegoś wybrać w sposób świadomy i wolny, to mu się tego nie narzuca na siłę.
bembergiem w berg
|
|
 | 2 na 2 | Marek Matejewski (3695 punktów) | >Wracając do przypadku z niepełnosprawnym umysłowo dzieckiem - odmówienie mu religijnego obrządku byłoby właśnie zaprzeczeniem indoktrynacji
Odmowa nie jest tu ani przejawem, ani zaprzeczeniem indoktrynacji. Takie dziecko nie ma zdolności do bycia przedmiotem indoktrynacji (coś na wzór zdolności do czynności prawnych). To właśnie pokazuje czemu służą te wszystkie magiczne rytuały.
Jeżeli duchowny powstrzymuje się od obrządków do chwili, gdy dziecko będzie potrafiło podjąć w pełni samodzielną i przemyślaną decyzję to należy to pochwalić. Jednak w przypadku niepełnosprawnego umysłowo mówimy o sytuacji, gdy osoba taka prawdopodobnie nigdy nie będzie w stanie podejmować za siebie decyzji - a to już prowadzi do wykluczenia czyli dyskryminacji. Tu nawet nie ma analogii do prawa cywilnego i sytuacja jest patowa, gdyż nawet opiekun nie może za niego podjąć decyzji (w przypadku osoby ubezwłasnowolnionej jest to uzasadnione).
|
|
|  | | worek kości (2937 punktów) | Temat wątku to "ohydna indoktrynacja". Być może to po prostu przejęzyczenie i chodziło ci jednak o "ohydną dyskryminację"? W pewnym sensie bym się wtedy zgodził, chociaż znowu, z "nieludzkiego" punktu widzenia, osoba niepełnosprawna umysłowo, nie będąca w stanie świadomie wybrać lub odrzucić religii, nie powinna chyba przystępować do religijnych ceremonii? Ja - nie wiem. Spekuluję sobie. Może ktoś, kto życzliwie przejrzał katechizm KK będzie wiedział, jaki stosunek ma KK do ludzi psychicznie upośledzonych.
bembergiem w berg
|
|
| |  | 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) | >osoba niepełnosprawna umysłowo, nie będąca w stanie świadomie wybrać lub odrzucić religii, nie powinna chyba przystępować do religijnych ceremonii? Ja - nie wiem. Spekuluję sobie. Ach, nie wiesz! Za to Twoi nauczyciele wiedzą: jak się nie omota człowieka od najmłodszych lat kiedy nie jest "w stanie świadomie wybrać lub odrzucić religii" to później jest po ptokach!
>Może ktoś, kto życzliwie przejrzał katechizm KK będzie wiedział, jaki stosunek ma KK do ludzi psychicznie upośledzonych. Och, jak się życzliwie przegląda KKK to można nawet katolikiem zostać.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) |
> Och, jak się życzliwie przegląda KKK to można nawet katolikiem zostać.Pod warunkiem, że nie zna się prawdziwych katolików
|
|
3 na 3 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Obrzydliwa indoktrynacja i dyskryminacja niepełnosprawnych zarazem.
Nie rozumiem jak zwykle. Przecież to jest normalnie napisane w katechizmie i rodzice upośledzonego dziecka jeśli wierzą w swoją religię, to powinni wiedzieć, że trzeba być odpowiednio rozwiniętym akurat, żeby przyjąć ten sakrament (w przeciwieństwie do chrztu).
A! To katolicy! To oni nic nie wiedzą o swojej religii i zawsze są nią zaskoczeni. Teraz to ma sens.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | 1 na 1 | jasenka (1863 punktów) | > Nie rozumiem jak zwykle. Przecież to jest normalnie napisane w katechizmie i rodzice upośledzonego dziecka jeśli wierzą w swoją religię, to powinni wiedzieć, że trzeba być odpowiednio rozwiniętym akurat, żeby przyjąć ten sakrament (w przeciwieństwie do chrztu).Może tak było dawniej, teraz w Polsce organizowane są komunie dla dzieci upośledzonych - jest to inicjatywa rodziców i księdza. KK nie dyskryminuje chorych, nie demonizujcie. We Włoszech też - jak czytam - był to "skandal". Nie przypuszczałam, że kiedykolwiek będę bronić katolików, ale fakty mnie pchają
|
|
|  | 2 na 2 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > Może tak było dawniej, teraz w Polsce organizowane są komunie dla dzieci upośledzonych - jest to inicjatywa rodziców i księdza. KK nie dyskryminuje chorych, nie demonizujcie. We Włoszech też - jak czytam - był to "skandal".> Nie przypuszczałam, że kiedykolwiek będę bronić katolików, ale fakty mnie pchają  To jest tak samo jak z aborcją. Wierni i kapłani pchają, że życie powstaje w momencie zapłodnienia, a oficjalna wersja Watykanu jest, że nie wiadomo kiedy to życie powstaje. Tak samo sakramenty tj. komunia, bierzmowanie, czy spowiedź zgodnie z doktryną powinny być dla tych, którzy odpowiednio do tego dojrzeli, posiadają odpowiednie duchowe przygotowanie i odpowiednią wiedzę. Gawiedź oczywiście nie wie, o co chodzi w ich religii i uważają, że sakramenty mają być przyjęte niezależnie bo taka tradycja. Przecież wierni, ani księża nie interesują się teologią, dogmatami itp. to by było bez sensu. Dla parafian jest tradycja i tyle.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | Czy św. Franciszek otrzymał komunię świętą, czy też mu odmówiono?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|