Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tragizm wielkanocnych kazań

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
14-04-2012 13:24Marek Matejewski (3695 punktów)Tragizm wielkanocnych kazań
Ocena 16 na 16
Zapoznałem się z treścią kilku wielkanocnych kazań z bieżącego roku i przyznam, że trudno coś takiego przemilczeć, dlatego zakładam wątek. Co mnie przeraziło to narastająca arogancja i agresja duchownych. Oczywiście nie chcę generalizować, ale fragmenty różnych kazań miały bardzo negatywny wydźwięk i zarazem niewiele wspólnego ze świętem, które tego dnia obchodził Kościół Katolicki.

1) Elokwencja
Jak mawiał Jean Jacques Rousseau "elokwencja zrodziła się z ambicji, nienawiści, fałszu i pochlebstwa". Większość kazań zawiera olbrzymi ładunek emocjonalny i niebagatelną dawkę perswazji. Jedno takie kazanie potrafi utkwić w pamięci prostego, słabo wykształconego człowieka po stokroć mocniej niż podstawy jakiejkolwiek teorii naukowej czy nawet wykładu z etyki zawartego w "niekrzyczącej" książce, na której przeczytanie trzeba przecież poświęcić dziesiątki razy więcej czasu niż na wysłuchanie płomiennej mowy w kościele.

2) Wyższość wiary nad niewiarą
Argument forsowany niestety dosyć często. W niejednym kościele tłuczono wiernym do głowy jak "racjonalna" jest wiara i jak "nieracjonalny" jest jej brak.

3) Nie słuchajcie naukowców
To niestety wyjątkowo bolesny, ale prawdziwy element wielkanocnych homilii. Miażdżąca chwilami krytyka teorii naukowych. Niewiele brakowało by wprost usłyszeć: Co tam naukowcy, otóż to ja pasterz jestem autorytetem, drogowskazem i to mnie słuchajcie. Aż chciałoby się powiedzieć duchownemu siejącemu takie odmóżdżenie "człowieku, gdyby nie naukowcy to nie miałbyś do dyspozycji nawet tak prozaicznej rzeczy jak nagłośnienie w Twoim kościele i gówno by Cię słyszeli".

4) Ateiści to margines
Jeden z kapłanów przekonywał, że: "Na każdej szerokości geograficznej ateiści stanowią zdecydowaną mniejszość i stanowią margines cywilizacji." Czy chciał przy okazji powiedzieć, że lepiej być chociażby muzułmaninem niż ateistą? Tak to mniej więcej zabrzmiało.

5) Celem ateizmu jest niszczenie
To co napisałem to właściwie dokładny cytat. Kapłan, które wygłaszał takie brednie nie pokusił się o szerszą argumentację - może i dobrze bo pewnie byśmy usłyszeli opowieść o Wujku Joe. Mimo tego...

6) Marks i Lenin wiecznie żywi
Nie zabrakło powrotu do przeszłości. Duchowni od zawsze byli w posiadaniu wehikułu czasu i trzeba przyznać, że już w kompulsywny i paranoidalny sposób cofają się do czasów Wielkiej Rewolucji Bolszewickiej. Szczerze myślałem, że nie usłyszę tym razem podczas Wielkanocy nazwisk Marks i Lenin - chyba zbyt pobłażliwe oceniam naszych pasterzy.

7) Sekta feministek
Chyba mało kto nie słyszał słów biskupa Ryczana z Kielc: "Domu Ojca nie zburzą ani zakazy parlamentu Europy, ani zwolennicy pana Palikota, ani sekta feministek". Domu mojego ojca z pewnością nie zburzą bo po jakiego grzyba mieliby to robić?

8) Smoleńsk
To oczywiście obowiązkowy dodatek w niektórych kościołach. Jednak z uwagi, że rocznica tragedii zbiegła się kalendarzowo ze świętami można uznać, że jest tu pewne uzasadnienie dla wspomnienia katastrofy - jednak do czasu, gdy rozpoczyna się gra na uczuciach. A tej nie brakowało.

9) Cywilizacja śmierci
Hasło wykrzykiwane niemal tak często jak paranoidalne "Allah Akbar" podczas emisji reportaży z rejonu bliskiego wschodu. Nasz świat bez dotyku współczesnej cywilizacji to natomiast pełne miłości, harmonii i piękna dzieło boże. Wobec tych bredni pozostaje odesłać pasterzy chociażby do rozdziału XII "Najwspanialszego widowiska świata" Dawkinsa.

Znalazłoby się tego więcej, ale wskazane zagadnienia to już wystarczająca pralnia mózgu. Odnoszę wrażenie, że duchowni tracą grunt pod nogami i mają tego świadomość. Inaczej nie intensyfikowaliby swoich wysiłków i nie koncentrowaliby się tak bardzo na atakowaniu naukowców, ateistów czy feministek a zamiast tego skupiliby się na głoszeniu słowa bożego - a to jak widać straciło już dawno na swej sile oddziaływania. Konieczne są inne środki.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Lodowy (1486 punktów)
Naprawdę tak Cię pasjonują wielkanocne kazania? Skąd znasz ich treść, poszedłeś do kościoła? Nie wydaje Ci się, że to mało racjonalne?
14-04-2012 16:25 
 Ocena 5 na 5
adinus (320 punktów)
>Naprawdę tak Cię pasjonują wielkanocne kazania? Skąd znasz ich treść, poszedłeś do kościoła? Nie wydaje Ci się, że to mało racjonalne?

Co jest mało racjonalnego w chodzeniu do kościoła? Idę, siadam, słucham, piszę post na racjonalista.pl i potwierdzam regułę o wyssanych z palca teoriach kapłanów.
14-04-2012 20:09 
 Ocena-1 na 1
Lodowy (1486 punktów)
>Co jest mało racjonalnego w chodzeniu do kościoła? Idę, siadam, słucham, piszę post na racjonalista.pl i potwierdzam regułę o wyssanych z palca teoriach kapłanów.
Jesteś przekonany o tej regule czy potrzebujesz ciągłego jej potwierdzania i dlatego chodzisz do kościoła? A może odczuwasz ciągłą potrzebę przekonywania o tym ... hm, racjonalistów???
14-04-2012 20:23 
 Ocena 3 na 3
adinus (320 punktów)
>>Co jest mało racjonalnego w chodzeniu do kościoła? Idę, siadam, słucham, piszę post na racjonalista.pl i potwierdzam regułę o wyssanych z palca teoriach kapłanów.
>Jesteś przekonany o tej regule czy potrzebujesz ciągłego jej potwierdzania i dlatego chodzisz do kościoła? A może odczuwasz ciągłą potrzebę przekonywania o tym ... hm, racjonalistów???

Rozumiem że takie pojęcia jak "czysta ciekawość" są obce racjonalistom i nie wolno nam chodzić do Kościoła nawet jeśli podyktowane jest to ciekawością? Dodatkowo warto wiedzieć z czym się walczy o ile walczy się z kościołem i indoktrynacją prawda?

A mój komentarz nie odnosił się do autora tematu tylko do Pana, gdyż chciałem Panu pokazać jak bezsensowne jest pańskie twierdzenie o "zakazie" chodzenia do kościoła. Mogę sobie iść nawet do meczetu podając się za muzułmanina i posłuchać co tam Mułła powie.

Poza tym dlaczego Pan twierdzi że to ja odczuwam taką potrzebę i chodzę do kościoła?

Pozdrawiam.
14-04-2012 19:04 
 Ocena 3 na 3
Marek Matejewski (3695 punktów)
>Naprawdę tak Cię pasjonują wielkanocne kazania? Skąd znasz ich treść, poszedłeś do kościoła? Nie wydaje Ci się, że to mało racjonalne?

Wpisz sobie w wyszukiwarce chociażby zwrot "sekta feministek". Co Ci się wyświetliło? Napisał o tym chyba każdy większy portal internetowy, podobnie jak wiele gazet w swoim internetowym wydaniu. Uważasz, że trzeba słuchać kazania przed amboną, żeby zapoznać się z jego treścią?

Inna sprawa, że osobiście wysłuchałem jednego z kazań w kościele. Krzywda mi się nie stała. Jestem zbyt uodporniony na głupotę. Co najwyżej straciłem trochę czasu. Spróbuj jednak pojąć, że w pewnych sytuacjach demonstracyjny sprzeciw nie może przynieść nic dobrego. Może na co dzień żyjesz w innym środowisku niż ja i nie potrafisz tego zrozumieć. Racjonalista nie poświęci nieproporcjonalnych środków żeby unieść się dumą i walczyć o jakąś ideę. To nie te klimaty. A czy uczestnictwo w tej mszy było racjonalne? Czy coś zyskałem? Prosty rachunek zysków i strat mówił mi wyraźnie: "Idź na tą rezurekcję". Jeżeli ktoś z mojego otoczenia będzie przez to żył o jeden rok dłużej, bo nie dostał zawału w obawie, że zostanę potępiony to powiem że było warto...
adinus (320 punktów)

>2) Wyższość wiary nad niewiarąArgument forsowany niestety dosyć często. W niejednym kościele tłuczono wiernym do głowy jak
>"racjonalna" jest wiara i jak "nieracjonalny" jest jej brak.

No bo wiara jest racjonalna! Mamy tam dwójkę nagich ludzi gadających z wężem i bardzo mądre teksty o trzech osobach które są jedną osobą! Jak ktokolwiek śmie twierdzić że wiara jest nieracjonalna?! Na stos z nim!

>3) Nie słuchajcie naukowcówTo niestety wyjątkowo bolesny, ale prawdziwy element wielkanocnych homilii. Miażdżąca chwilami
>krytyka teorii naukowych. Niewiele brakowało by wprost usłyszeć: Co tam naukowcy, otóż to ja pasterz
>jestem autorytetem, drogowskazem i to mnie słuchajcie. Aż chciałoby się powiedzieć duchownemu
>siejącemu takie odmóżdżenie "człowieku, gdyby nie naukowcy to nie miałbyś do dyspozycji nawet tak
>prozaicznej rzeczy jak nagłośnienie w Twoim kościele i gówno by Cię słyszeli".

Nauka jest nam dana przez Boga i jest w pełni zgodna z Biblią, a wszystkie nieścisłości wynikają z złego jej zrozumienia! Naukowcy zajmują się jedynie klonowaniem ludzi i szukaniem sposobów na szybsze mordowanie płodów. Nie wolno ufać nauce, przecież ciągle jest poprawiana więc skąd wiemy że obecna jest prawdziwa?

>4) Ateiści to marginesJeden z kapłanów przekonywał, że: "Na każdej szerokości geograficznej ateiści stanowią
>zdecydowaną mniejszość i stanowią margines cywilizacji."
Czy chciał przy okazji powiedzieć, że
>lepiej być chociażby muzułmaninem niż ateistą? Tak to mniej więcej zabrzmiało.
Ateiści w Szwecji to nie ateiści tylko ludzie obrażeni na Boga którzy zbłądzili, wszyscy pójdą do piekła jeśli się nie nawrócą. Pomódlmy się za nich.

>5) Celem ateizmu jest niszczenieTo co napisałem to właściwie dokładny cytat. Kapłan, które wygłaszał takie brednie nie pokusił się o
>szerszą argumentację - może i dobrze bo pewnie byśmy usłyszeli opowieść o Wujku Joe. Mimo tego...
Najwięksi zbrodniarze to przecież Ateiści i nie należy brać pod uwagę katolickich zbrodniarzy bo ich zbrodnie wynikały z okoliczności, to były takie czasy. Pomódlmy się za ofiary ateizmu.

>6) Marks i Lenin wiecznie żywiNie zabrakło powrotu do przeszłości. Duchowni od zawsze byli w posiadaniu wehikułu czasu i trzeba
>przyznać, że już w kompulsywny i paranoidalny sposób cofają się do czasów Wielkiej Rewolucji
>Bolszewickiej. Szczerze myślałem, że nie usłyszę tym razem podczas Wielkanocy nazwisk Marks i Lenin
Po co mówić ludziom o postaciach o których nie mają pojęcia? Zaśpiewajmy jakieś alleluja i mówmy jaki to Bóg był litościwy w starym testamencie.

>7) Sekta feministekChyba mało kto nie słyszał słów biskupa Ryczana z Kielc: "Domu Ojca nie zburzą ani zakazy
>parlamentu Europy, ani zwolennicy pana Palikota, ani sekta feministek".
Domu mojego ojca z
>pewnością nie zburzą bo po jakiego grzyba mieliby to robić?
Biedne kobiety, nie rozumieją że muszą być poddane mężczyznom. Pomódlmy się za nie.

Wszystkie te tematy mają wiele wspólnego z Wielkanocą. Otóż Wielkanoc to sprawa wiary, a wiara odnosi się do tych tematów. Prosta logika!

A tak na serio, odczuwam taki mały... atak na moją osobę jako ateiste... Czy to nie podchodzi pod obrazę uczuć "nie"religijnych?

Pozdrawiam
15-04-2012 11:04 
 Ocena 2 na 2
maciek666 (1053 punktów)

>A tak na serio, odczuwam taki mały... atak na moją osobę jako ateiste... Czy to nie podchodzi pod obrazę uczuć "nie"religijnych?
>Pozdrawiam
>
Oczywiście, że podchodzi.
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
"Quandoquidem populus..vult decipi, decipiatur".

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365