Racjonalista - Strona głównaDo treści
Porażenie przysenne i sprawy nadprzyrodzone

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
31-03-2014 02:19Selanos (12869 punktów)Porażenie przysenne i sprawy nadprzyrodzone
Ocena 10 na 10
Ostatnio dowiedziałem się, że istnieje coś takiego jak porażenie przysenne. Tzn. o samym zjawisku wiedziałem wcześniej, bo miałem wątpliwą przyjemność doświadczenia go, ale stwierdziłem, że po prostu coś mi się przyśniło, kilka razy. Niemniej ktoś ostatnio poinformował mnie, że coś takiego istnieje, więc nareszcie mogłem nazwać to co mi się przytrafiło, dowiedzieć się co to jest i czym jest powodowane.

Czytając co bardziej naukowe źródła na ten temat (trudna sprawa, większość to bełkot ludzi którzy chcą wyjść poza swoje ciała (i pewnie z niecnymi zamiarami odwiedzić sąsiada/dkę)) dotarłem do informacji, że porażenie przysenne dość często wiąże się z doświadczeniem uczucia przerażenia, wizji, odczuwania czyjejś obecności, a osoby z tą przypadłością mogą być święcie przekonane, że chce je porwać ufo etc. Wydało mi się to o tyle ciekawe, że u mnie nic takiego nie wystąpiło. Poza skołowaniem i strachem związanym z faktem bycia mniej-więcej obudzonym i sparaliżowanym, nie doszukiwałem się w tym niczego nadnaturalnego, stwierdziłem, że to być może jest sen na jawie. Jak przydarzyło mi się to któryś raz z kolei, to bardzo spokojnie podszedłem do tematu - przeczekałem to aż do momentu pełnego wybudzenia.

I zacząłem się zastanawiać nad dość banalną i oklepaną sprawą - czy fakt posiadania racjanalistyczno-sceptycznego podejścia do życia uodparnia nas na różnego rodzaju "widzenia"? Popytałem wśród znajomych i rodziny, prawie każdy ma w zanadrzu jakąś nadnaturalną historyję w której nadnaturalność święcie wierzy. Jedna osoba widziała ducha zmarłej dwa dni wcześniej koleżanki, znajoma nauczycielka została magicznie wepchnięta z powrotem na chodnik gdy nieopatrznie weszła pod koła rozpędzonego samochodu (jest święcie przekonana, że to jej anioł stróż), inna znajoma widziała szafki otwierane przez duchy - ogólnie rzecz ujmując, sporo się tego uzbierało.

I zrobiło mi się trochę smutno, bo wygląda na to, że jestem jedną z niewielu osób, którą zjawiska paranormalne omijają szerokim łukiem.

Jak tu dyskutować z ludźmi, skoro ktoś rzeczom dającym się wyjaśnić, przypisuje magiczne atrybuty? Kiedy dopadło mnie to całe "porażenie przysenne", albo widzę otwierającą się bez oczywistej przyczyny szafkę, to zastanawiam się co to jest i dlaczego, a nie przypisuje tego duchom i nie próbuję korzystając z okazji wyjść z ciała. Rozśmieszyły mnie szczególnie te otwierające się szafki, bo w moim mieście od czasu do czasu przedmioty spadają, szafki otwierają się, a okna i drzwi nagle mogą przestać pasować do futryny - ot uroki mieszkania z kilkoma kopalniami pod stopami. Myślałby kto, że niektórzy powinni się do tego przyzwyczaić.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Sygnał (4252 punktów)
To nic nowego, że ludziom nie chce się dociekać, dlaczego coś się stało, że wybierają rozwiązania proste, a nie prawdziwe.
KORUND (4922 punktów)
>Ostatnio dowiedziałem się, że istnieje coś takiego jak porażenie przysenne. Tzn. o samym zjawisku
>wiedziałem wcześniej, bo miałem wątpliwą przyjemność doświadczenia go, ale stwierdziłem, że po
>prostu coś mi się przyśniło, kilka razy.
-Też poszukiwałem racjonalnego wyjaśnienia tego zjawiska, zresztą inne nie jest wyjaśnieniem. Akurat definicja podana w Wikipedii dość precyzyjnie opisuje to, czego również kilka razy doświadczyłem, choć już dość dawno. Co prawda nie miałem problemu z otworzeniem oczu, ale reszta się zgadza. Najbardziej irytujący jest totalny paraliż mięśni i niemożność sprawdzenia co się wokół dzieje.

pl.wikipedia.org/wiki/Porażenie_przysenne

>Jak przydarzyło mi się to któryś raz z kolei, to bardzo spokojnie podszedłem do tematu - przeczekałem to aż do momentu pełnego wybudzenia.
-Kolejne razy już nie są tak szokujące choć nadal nieprzyjemne. Oczywiście dla jednych takie zjawiska będą ciekawostkami z dziedziny psychiatrii, "tajemnic snu", funkcjonowania mózgu i układu nerwowego, inni będą już mieli gotowe "wyjaśnienia" w rodzaju "przenikania się światów", realnego i nadprzyrodzonego, w który bardzo chcą wierzyć. W tym celu przecież regularnie zażywają opium np. w postaci obrzędów religijnych, mszy, modlitw, aby nigdy nie doznać pełnego wybudzenia.
31-03-2014 23:27 
 Ocena 8 na 8
Fizyk (17637 punktów)
> pl.wikipedia.org/wiki/Porażenie_przysenne

Zerknąłem. Ze zdziwieniem zauważyłem, że nie ma tam podanej przyczyny dlaczego tak się dzieje. W dodatku jest jakiś bzdurny odnośnik do "zaburzeń snu". Tymczasem to nie jest żadne zaburzenie, tylko normalny stan. W czasie snu mięśnie muszą być sparaliżowane, bo inaczej można by sobie dużą krzywdę zrobić jak nam się np. przyśni, że wyskakujemy przez okno i latamy. Jedynie dla mięśni oczu jest taki paraliż zbędny i po ruchach gałek oczu pod zamkniętymi powiekami można poznać, że komuś coś się śni (faza snu REM).

Przy przebudzeniu czasem zdarza się, że włączenie kontroli motorycznej spóźnia się w stosunku do włączenia wrażeń zmysłowych, co daje świadomość tego porażenia. Przy zasypianiu zdarza się często na odwrót: już śpimy a mięśnie jeszcze nie są wyłączone. Jeżeli we śnie podejmiemy wtedy jakąś akcję, to zazwyczaj powoduje to gwałtowny ruch naszego ciała i budzimy się.
Matix (5786 punktów)
Ja z zamiłowania obserwuję niebo i żebyś wiedział ilu ludzi twierdzi, że widziało obcych. Bardzo niewielu ludzi krytycznie patrzy na świat. Widzą jakieś światełko na niebie, które zmieniło kierunek lotu i już UFO, kiedy to zwykły lampion na gorące powietrze reaguje na wiatr na dużych wysokościach... To doprawdy ciekawe, że ja patrzę w niebo dosłownie przy każdej okazji, a jak prowadzę obserwacje to wręcz całymi nocami i jakoś nigdy ani razu nie widziałem niczego co zakwalifikowałbym jako UFO, a ktoś kto raz na ruski rok ledwie zerknie i uparcie jak osioł wmawia, że to musiało być UFO.
31-03-2014 11:21 
 Ocena 6 na 6
Selanos (12869 punktów)
>Ja z zamiłowania obserwuję niebo i żebyś wiedział ilu ludzi twierdzi, że widziało obcych. Bardzo niewielu ludzi krytycznie patrzy na świat. Widzą jakieś światełko na niebie, które zmieniło kierunek lotu i już UFO

Na programie bodajże History, jest program właśnie o UFO. Samego programu nie obejrzałem, ale słyszałem reklamę, był tam fragment w stylu: nad strefą 51 widziano szybko poruszające się światła, co tam jest, co jeszcze się tam ukrywa?

Pomyślmy, strefa 51, miejsce gdzie USA przynajmniej kiedyś testowało nowe samoloty, bodajże najdłuższy pas startowy na świecie, co tam może być? Samolot? Helikopter? Nie, to kosmici!

Czasem wątpię w rodzaj ludzki.
31-03-2014 13:57 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>Czasem wątpię w rodzaj ludzki.

Niechybnie jesteś kosmitą!
31-03-2014 14:27 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>Czasem wątpię w rodzaj ludzki.

Niechybnie jesteś kosmitą!
31-03-2014 14:10 
 Ocena 7 na 7
KORUND (4922 punktów)
>To doprawdy ciekawe, że ja patrzę w niebo dosłownie przy każdej okazji, a jak prowadzę obserwacje to wręcz całymi nocami i jakoś nigdy ani razu nie widziałem niczego co zakwalifikowałbym jako UFO, a ktoś kto raz na ruski rok ledwie zerknie i uparcie jak osioł wmawia, że to musiało być UFO.

-W sumie nazwa UFO określa tylko, że ktoś widział coś, czego nie potrafił zidentyfikować. I gdyby tak rozpatrywać ten skrót, czyli zgodnie z nazwą, to sam widziałem wielokrotnie UFO. Niestety w publicznej świadomości UFO jest kojarzone od razu z obcymi, kosmitami. Może gdyby ludzie mieli większą świadomość, trudnych nawet do wyobrażenia sobie odległości pomiędzy ciałami niebieskimi, nie mówiąc o ich pokonywaniu, nie interpretowaliby każdego światełka, którego źródła nie znają w danej chwili, jako przelotu pojazdu przybyszów z innej planety.
Matix (5786 punktów)
W ich świadomości tylko Bozia ogarnia odległości we Wszechświecie, co jednocześnie nie przeszkadza im w dopuszczeniu do istnienia kosmitów-UFO, których ta sama Bozia nie przewidziała w swojej książeczce urojeń.
i. o. (1269 punktów)
Nie jesteś sam. Mnie się też nigdy nic paranormalnego nie przytrafiło. Mimo iż jeszcze będąc w liceum, koleżanka wierząca w różne dziwne rzeczy, odgrażała się, że to właśnie takim niedowiarkom najczęściej się przytrafiają takie rzeczy jak duchy, porwania przez kosmitów, itp. Ze 20lat minęło od tego czasu i ciągle nic.

Natomiast czy rozumem można pokonać jakieś dziwne zjawiska typu porażenie przysenne, to wątpię. Te zjawiska charakteryzują się tym, że część mózgu jest wyłączona i to zazwyczaj ta za rozum odpowiadająca. A na poziomie emocjonalnym to wszystko wydaje się realne i przerażające. Albo nieprzerażające, tylko np mistyczne. Podobno jak rozum nie śpi to też, bo ciężko się walczy z czymś co jest na poziomie emocjonalnym. Chyba tak jak w przypadku natręctw. Rozum podpowiada, że ciągłe szorowanie rąk środkami dezynfekującymi jest nieracjonalne i szkodliwe, ale emocje są silniejsze.
Lengyel (2127 punktów)
>I zacząłem się zastanawiać nad dość banalną i oklepaną sprawą - czy fakt posiadania
>racjanalistyczno-sceptycznego podejścia do życia uodparnia nas na różnego rodzaju "widzenia"?

Podejrzewam, że odwrotnie.
Ironhide (432 punktów)
Jak dyskutować z takimi ludźmi? Może warto polecić im dobrą książkę Carla Sagana: Świat nawiedzany przez demony. Nauka jako światło w mroku.

Fragment w języku polskim:
(nie wyświetla miniatur, ale odnośnik prowadzi do tekstu)
15

16

17

18


O porażeniu przysennym Sagan krótko wspomina w rozdziale 6:
Cytat:
A common, although insufficiently well-known, psychological
syndrome rather like alien abduction is called sleep paralysis.
Many people experience it. It happens in that twilight world
between being fully awake and fully asleep. For a few minutes,
maybe longer, you're immobile and acutely anxious. You feel a
weight on your chest as if some being is sitting or lying there. Your
heartbeat is quick, your breathing laboured. You may experience
auditory or visual hallucinations of people, demons, ghosts,
animals or birds. In the right setting, the experience can have 'the
full force and impact of reality', according to Robert Baker, a
psychologist at the University of Kentucky.


Ignoramus et ignorabimus? Nonsense! Wir müssen wissen. Wir werden wissen!
Selanos (12869 punktów)
>Jak dyskutować z takimi ludźmi? Może warto polecić im dobrą książkę Carla Sagana: Świat nawiedzany przez demony. Nauka jako światło w mroku.

Wygląda ciekawie, jeśli znajdę gdzieś książkę w oryginale, to na pewno kupię
i.czaplicka (5782 punktów)
Caly czas ma sie kontrole nad miesniami oddechowymi. Ja juz jako dziecko wpadlam na to, jak sie obudzic - nalezy albo przestac oddychac, albo oddychac bardzo szybko (hyperwentylacja)
17-04-2014 17:03 
 Ocena 1 na 1
Hylonome (67 punktów)
>Caly czas ma sie kontrole nad miesniami oddechowymi. Ja juz jako dziecko wpadlam na to, jak sie obudzic - nalezy albo przestac oddychac, albo oddychac bardzo szybko (hyperwentylacja)

O to ja też tak miałam. Wpadłam na to przypadkiem po którymś razie (w wieku wczesnonastoletnim zdarzało mi się to częściej niż bym chciała) kiedy to kombinowałam w panice jak tu się uruchomić, bo niedługo ktoś wejdzie do pokoju, znajdzie mnie, pomyśli że umarłam i pochowa, a ja się brzydzę robali! Wstrzymałam oddech i puściło. Późniejsze przypadki była to już tylko upierdliwa niedogodność.

Swoją drogą, od zawsze byłam osobą "intensywnie" śniącą, w takim sensie, że po niemal każdej nocy budzę się ze świadomością, że śniło mi się nawet po kilka różnych snów jednej nocy. Bardzo kolorowe i ze wszystkimi bajerami Zwykle w czasie snu jestem świadoma, że śnię, co się mocno przydaje w przypadkach koszmarów (można próbować zmienić fabułę Z kolei niektórzy z moich znajomych deklarują, że nie śnią (lub nie pamiętają o tym) NIGDY. Muszę ich podpytać na okoliczność paraliżu sennego
Ciekawe, czy to ma jakikolwiek związek. Czy ktoś ma jakieś dane?
adamcopper (64 punktów)
(zablokowany)

zapisz sie do neurologa to ci da skierowanie na tomografie mozgu, oczywiscie sobie poczekasz z pol roku niestety, no i warto by to zjawisko jakos nagrac, w sklepach szpiegowksich sa kamerki mini to bys sobie zamontowal nad lozkiem i moze zdolasz wcisnac przycisk pilota zdalengo sterowania kamerka ajk sie to bedzie znowu dzialo, tyle ze jak jestes taki sparalizowany to chyba sie nie da co OO

jesli chodzi o zjawiska paranormlane to ja sie zawsze zastanawiam jak je nagrac a nie cz one sa, godiznami je tropilem w necie ale same sfalszowane filmiki, to tylko psuje opinie eh

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365