Racjonalista - Strona głównaDo treści
Konstytucja RP jest martwym aktem prawnym

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
27-04-2009 23:07Bożydar (2279 punktów)Konstytucja RP jest martwym aktem prawnym
Ocena 3 na 3
Czy można wymusić wskrzeszenie Konstytucji RP?
Obecnie Konstytucja jest moim zdaniem martwym aktem prawnym i listkiem figowym dla pozaprawnych machinacji. Komentarz w tej sprawie zamieściłem w wątku: Udział funkcjonariuszy służb mundurowych w mszy. Opisany bezprawny mechanizm stosuje się masowo w różnych przypadkach, dla skutecznego pominięcia niewygodnej Konstytucji. Czy dostrzegacie wagę tego problemu, ponieważ od pozbawienia człowieka jego praw zaczyna się przeważnie bezkarna zabawa urzędu z obywatelem ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Satyr (4285 punktów)
>Czy można wymusić wskrzeszenie Konstytucji RP?
Polecam zamach stanu lub głosowanie na odpowiedzialnych kandydatów do parlamentu.

>Obecnie Konstytucja jest moim zdaniem martwym aktem prawnym
Zgadzam się. Co prawda nie jest ona martwa całkiem, ale jest na tyle martwa, na ile podoba się to władzy.

>Czy dostrzegacie wagę tego problemu, ponieważ od pozbawienia człowieka jego praw zaczyna się przeważnie bezkarna zabawa urzędu z obywatelem ?
Dostrzega to wiele osób. Wspomniałeś o obowiązku uczestniczenia we Mszy Świętej - masz rację. Ale były jeszcze gorsze przypadki, jak np. ekstradycje obywateli polskich (ostatnia w 2006 r.). Gorzej mają jeszcze USA - nielegalnie wprowadzono im podatek dochodowy od osób fizycznych. Ogólnie we współczesnym świecie widać tendencje do urządzania sobie kpin z przepisów konstytucyjnych (bądź tworzenie takiej ich ilości, że wykładnia prawa staje się arbitralnym wróżeniem z fusów - przykładem Traktat Lizboński).

Z tego, co wiem to na scenie politycznej jedynie UPR mówi o potrzebie ukarania ludzi, którzy z premedytacją wydawali decyzje administracyjne sprzeczne z Konstytucją. Natomiast nasz mainstream polityczny (czyli to, co obecnie jest przy korycie) raczej nie przyłoży ręki do wzmocnienia ochrony katalogu praw i wolności obywatela (szczególnie, że bardzo przeszkodziłoby to zapędom unijnej biurokracji).

Zwróć też uwagę, że aby zmienić zapisy Konstytucji wystarczy mieć 2/3 parlamentu. Można wówczas zrobić wszystko (formalnie rzecz biorąc, bo nieformalnie - może się pojawić np. opór zbrojny uciskanej części społeczeństwa). Moim zdaniem to niedopuszczalne - no ale tak jest w demokracji, swobody mniejszości są na łasce większości.

Podsumowując - perspektywa jest pesymistyczne.

Pozdrawiam
Bożydar (2279 punktów)
Pozdrawiam Prezydenta Strażnika Konstytucji, sędziów Trybunału Konstytucyjnego, Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministra Sprawiedliwości, Marszałka Sejmu i cały parlament.
Bożydar (2279 punktów)
Czy wiecie, że jednym z większych osiągnięć prawniczych Polski jest doprowadzenie interpretacją do sytuacji, w której jakiekolwiek łamanie Konstytucji nie jest występkiem w rozumieniu Kodeksu Karnego, dopóki nie było w tej sprawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego? A jeżeli był, to chyba też nie, bo Konstytucja jest źródłem abstrakcyjnych praw i tylko ustawa jest traktowana serio.
Trybunał Konstytucyjny nie jest też sądem konstytucyjnym, a kolejnym organem prawodawczym o arbitralnych i nieograniczonych kompetencjach, takich jak np. łamanie i legalizacja skutków łamania Konstytucji w przeszłości.
Liss (2003 punktów)
>Pozdrawiam Prezydenta Strażnika Konstytucji, sędziów Trybunału Konstytucyjnego, Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministra Sprawiedliwości, Marszałka Sejmu i cały parlament.
A Rzecznika praw Rzeczników,jeszcze nie ma ?Jaka szkoda .
Bożydar (2279 punktów)
Czy jest tu na forum jakiś prawnik?

Czy popełniam błędy logiczne albo interpretacyjne uważając, że
według obecnej wykładni, jakiekolwiek prawo gwarantowane Konstytucją nie jest egzekwowalne, dopóki Trybunał Konstytucyjny się w tej sprawie nie wypowie.

Tak jakby Art. 8 nie istniał, jakby TK był kompetentnym organem do określania jakie elementy z Konstytucji muszą być przestrzegane i mógł legalizować sprzeczne z Konstytucją działania i skutki takich działań w przeszłości oraz jakby sam miał prawo do łamania Konstytucji, zapominając o art 195.

Jakiekolwiek działanie sprzeczne z Konstytucją najwyraźniej nie jest w Polsce traktowane jako występek, mimo że niektóre paragrafy KK dotyczące łamania prawa, bez problemu dałoby się dla represjonowania takiego działania zastosować.

TK i RPO są tylko elementami zabawy z obywatelem w pozornie praworządne państwo.

Dopóki ktoś nie wymusi siłą stosowania prawa w duchu określonym przez Konstytucję, słyszeć będziemy tylko bełkot.
Oficjalne interpretacje sprowadzają się do samych sprzeczności i powodują że
TK nie jest w ogóle sądem konstytucyjnym, tylko de facto kolejnym urzędem stanowiącym prawo, a Konstytucja spoczywa w pokoju, przy aktywnej aprobacie tego stanu rzeczy przez jej strażnika , czyli obecnego prezydenta, który kłamliwie powołuje się na obowiązujący porządek prawny uniemożliwiający mu rzekomo ingerencję.
11-05-2009 13:57 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
Tak czy jest tu jakiś prawnik?
Dlaczego Nasza Konstytucja, która jest najwyższym aktem normatywnym, określanym także jako ustawa zasadnicza, mająca najwyższą moc prawną w systemie źródeł prawa w państwie, zaledwie w kilku artykułach nie odwołuje się do podrzędnych wobec niej ustaw?

Przykładowo:
Art. 68. 1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.

Brzmi jak najwyższy akt prawny ale zaraz po nim następuje:

2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.

I po co ten pierwszy punkt i pierwsze zdanie drugiego, dla ozdoby?
Bo podrzędna wobec konstytucji ustawa daje nam to prawo ale tylko w zamian za opłacanie obowiązkowego ubezpieczenia, lub uzyskanie statusu, który zwalnia nas z tego obowiązku np. rencisty, emeryta, bezrobotnego.

Według mnie to nic nie znacząca parodia aktu prawnego a nie konstytucja
11-05-2009 22:06 
 Ocena 2 na 2
Bożydar (2279 punktów)

Dlaczego Nasza Konstytucja zaledwie w kilku artykułach nie odwołuje się do podrzędnych wobec niej ustaw?


Zeby można było chachmęcić jak się chce i stwarzać pozory.
Poza tym prawo jest tak napisane, że czytając cokolwiek nie ma się pewności, że to co się czyta nie jest wyłączone w innym miejscu innym aktem prawnym. Moim zdaniem powinny być odnośniki w samym akcie prawnym, jeżeli jest on w innym miejscu ograniczany.

Poza tym stosowana interpretacja przechodzi najśmielsze oczekiwania i jest autorstwa jakiejś spółki z nieograniczoną bezczelnością.

Np. dość trudne jest stworzenie sytuacji, która naruszałaby równość wobec prawa. Państwo oparte na niewolnictwie byłoby w każdym razie akceptowalne według polskiej interpretacji.

W Polsce, niezawisłość utożsamiana jest z samowolą, immunitet z bezkarnością, a Konstytucję z majowym długim weekendem

Według mnie to nic nie znacząca parodia aktu prawnego a nie konstytucja


Cóż, Papuga Narodów lubi powtarzać z krzykiem wzorce, niekoniecznie rozumiejąc i chcąc zrozumieć.

Protesty ukierunkowane są marginalne. Większość, jeżeli już, to walczy o koryto.
12-05-2009 10:48 
 Ocena 1 na 1
Bożydar (2279 punktów)
Nawet jeśli wiadomo, że Konstytucja jest źle i stronniczo napisana, to główny problem widzę w jej niestosowaniu!

Trzeba się dopominać stosowania Art. 8 Konstytucji i domagać się od Trybunału Konstytucyjnego przestrzegania Konstytucji zgodnie z Art. 195.

Niedopuszczalne jest, żeby TK legalizował łamanie Konstytucji w przeszłości, pozbawiając prawa do odszkodowania, zmieniając prawo własnym orzeczeniem!

Art. 190 ust. 3 Konstytucji mówi tylko o dacie wejścia w życie decyzji TK dotyczącej generalnego usunięcia jakiegoś aktu z porządku prawnego i nic więcej.

Dziś wyznaje się występną zasadę, że każdy ma prawo łamać bezkarnie Konstytucję na podstawie ustawy, jeżeli orzeczenie TK w tej sprawie nie weszło w życie, co jest

-pogwałceniem artykułu 8 Konstytucji,
-zasady, że nieznajomość prawa nie chroni przed odpowiedzialnością
-pozbawia poszkodowanych prawa do odszkodowania legalizując przestępcze skutki łamania Konstytucji w przeszłości

Powyższe, to problem nr 1 tej którejśtam z kolei kartoflanej republiki.
11-05-2009 22:06 
 Ocena 3 na 3
Climber (3006 punktów)

>Przykładowo:
>Art. 68. 1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.
>Brzmi jak najwyższy akt prawny ale zaraz po nim następuje:
>2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.
>I po co ten pierwszy punkt i pierwsze zdanie drugiego, dla ozdoby?
>Bo podrzędna wobec konstytucji ustawa daje nam to prawo ale tylko w zamian za opłacanie obowiązkowego ubezpieczenia, lub uzyskanie statusu, który zwalnia nas z tego obowiązku np. rencisty, emeryta, bezrobotnego.
>Według mnie to nic nie znacząca parodia aktu prawnego a nie konstytucja

Najkrócej rzecz ujmując:

"Każdy ma prawo do przerwy obiadowej" a nie "Każdy ma prawo do obiadu"


"Jeżeli jedna osoba ma jakieś urojenia, nazywamy to szaleństwem. Jeżeli wiele osób cierpi na to samo urojenie, nazywamy to religią." (Robert Pirsig)
12-05-2009 11:25 
 Ocena 1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
To są właśnie te furtki o których pisałem . Cała nasza konstytucja to jedna wielka furtka umożliwiająca tworzenie dowolnego ustawodawstwa. Jeżeli intencją tworzących konstytucje było umożliwienie tworzenia dowolnego prawa to im się niewątpliwie udało.
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Konstytucja nasza jest łamana przez różne ustawy i rozporządzenia ile wlezie. Z drugiej strony jest napisana tak, że zostawia wszędzie furtki dla ustaw i rozporządzeń. Czyli obywatel jest wolny ale w uzasadnionych przypadkach ustawa może określać inaczej. Obywatel ma prawo ale ustawa może zabrać mu te prawo itd.

Nie od dziś wiadomo, że Polska to kraj prawa przestrzeganego inaczej. Jedyne co można zrobić to głosować na UPR lub na inną tego typu partię, której póki co nie znalazłem, więc nie róbmy wiochy głosujmy na UPR.
Smith (10069 punktów)
Wniosek z tego, że konstytucja RP jest wiecznie żywa, a każda nowelizacja nowelizacji ustaw (w większości, napisanych "tymi ręcami i temi palcyma" na potrzeby demokratycznej dyktatury proletariatu PRL) odsłania jej nowe, nie znane dotąd, jeszcze bardziej zaskakujące swą bezmierną głębią i tajemniczością oblicze.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365