Racjonalista - Strona głównaDo treści
Manifest Lepszego Życia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
28-04-2010 23:00TroC (25 punktów)Manifest Lepszego Życia
Polecam koleżankom i kolegom forumowiczom bardzo ciekawy manifest :

www.wellbeingmanifesto.net/

Czy może ktoś orientuje się, czy ów manifest został już przetłumaczony na polski ?

Jeśli nie, to pasowałoby to zrobić i rozpowszechnić jak najszerzej.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Przeleciałam ten manifest bez wgłębiania się, ale jak znajdę czas to się wgłębię. Ale dla nas brzmi on jak bajka o żelaznym wilku. U nas, gdzie podobno około 160 tys dzieci nie dojada mówienie o wellbeing polegałoby na tym, aby te dzieci nakarmić. Jak powiadał Abraham Maslow, aby myśleć o potrzebach wyższego rzędu, trzeba najpierw zaspokoić te podstawowe, chociażby z dostępem do służby zdrowia i oświaty porządnej.
coreless (16088 punktów)

U nas, gdzie podobno około 160 tys dzieci nie dojada ...

Skąd wzięła Pani Profesor tę liczbę?

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Zdaje mi się, że Janina Ochojska w rozmowie w TOK FM taką liczbę podała. Więc napisałam, że około. Ale oczywiście głowy nie dam. Trzeba by to jakoś sprawdzić, aby być w zgodzie z prawdą.
01-05-2010 07:52 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

www.bzsos.(*)&view=article&id=88&Itemid=118

160 tys. dzieci niedożywionych to dane "techniczne" - wskazujące na liczbę dzieci wykazujących kliniczne symptomy niedożywienia, które jest dość poważnym stanem organizmu, a nawet jest uważane za chorobę: www.domyop(*)hp?mn=artykuly&sel1=5&sel2=24.
Optymistycznie zakładamy, że wszystkie dzieci w Polsce przechodzą w tym kierunku diagnostykę i że niedożywienie jest zawsze prawidłowo rozpoznawane.

Natomiast z dożywiania w szkole korzysta o wiele więcej dzieci. Przy założeniu, że do szkół podstawowych uczęszcza ponad 2 miliony dzieci, a do gimnazjów ponad milion, a ocenia się, że ok. 30 procent z nich przychodzi do szkoły głodne, to resztę wellbeing polskich dzieci można sobie łatwo wyliczyć.

Dane na temat polskiej edukacji w roku szkolnym 2008/2009:
www.stat.gov.pl/gus/5840_3430_PLK_HTML.htm

PS.
Nie chciałbym być niegrzeczny, ale tytuł profesorski jednak do pewnej rzetelności zobowiązuje.


Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Nie chciałbym być niegrzeczny, ale tytuł profesorski jednak do pewnej rzetelności zobowiązuje.
>
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.

W pracy naukowej na pewno. Tu mi chodziło tylko o zilustrowanie, że nie ma sensu mówić o pobożnych życzeniach (wishful thinking) kiedy kuleją rzeczy podstawowe. Poziom życia w Australii i w Polsce jest różny. Tam się dzieci uczą na odległość, jak pokazują niektóre filmy . Poziom wiedzy naszych studentów jest żenujący. Mylą Tomasza Manna z Wojciechem Mannem, nic temu ostatniemu nie ujmując. Szkoła nie uczy samodzielnego myślenia. Ilość nie przechodzi w jakość. Przykładem niech będzie powyższy cytat o początku i końcu. Tak to może mówić ktoś, kto nigdy nie miał do czynienia z logiką. Że są plusy dodatnie i plusy ujemne. Chyba, że się wyraża w przenośni, albo jest jakimś buddystą, u którego mogą współegzystować w umyśle sprzeczności (być może pozorne). Ponieważ jest początek i koniec. Najpierwszy początek i ostateczny koniec to przecież masło maślane.
01-05-2010 09:30 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
Poziom życia w Australii i w Polsce jest różny.

Jezeli jest rożny, to moze dlatego ze moralności pani Tysiąc nie rozważają?
01-05-2010 11:50 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Jednym z najgłośniejszych etyków dzisiejszej doby jest urodzony w Australii filozof Peter Singer. On uważa, że nie tylko płody można zabijać, ale nawet niemowlęta po urodzeniu, bo to też jeszcze głupie i nieświadome niczego. Gdyby weszła w życie jego ideologia, np. w Australii, to by różne paniusie mogły spokojnie topić swoje niemowlaki jak kociaki w wannie. I wylewać dziecko z kąpielą.
01-05-2010 12:24 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>Jednym z najgłośniejszych etyków dzisiejszej doby jest urodzony w Australii filozof Peter Singer.

Troszke przesadzasz, ale nie za bardzo.

>On uważa, że nie tylko płody można zabijać, ale nawet niemowlęta po urodzeniu, bo to też jeszcze głupie i nieświadome niczego.

>Gdyby weszła w życie jego ideologia, np. w Australii, to by różne paniusie mogły spokojnie topić swoje niemowlaki jak kociaki w wannie. I wylewać dziecko z kąpielą.

To sobie poczytaj uważnie jego Practical Ethics szczególnie drugie wydanie.
W oryginale. I podaj na której stronie on tak napisał.

Wtedy podyskutujemy, bo mnie wygląda, ze tylko jakieś "polskie" opracowanie przeczytałaś.

PS
jego , jak nazywasz ideologia, malo ma szans na zaistnienie. Ni mniej ni więcej proponuje redystrybucje bogactwa aby zlikwidować światowe ubóstwo.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Jego Practical Ethics została w całości przetłumaczona na język polski i nosi tytuł Etyka Praktyczna. Książka ta została wydana przez wydawnictwo Książka i Wiedza w 2003 roku (Copyright for the Polish edition). Na str. 165 polskiego wydania jest podrozdział pt. "Aborcja i zabijanie niemowląt". Proponuje redystrybucję, ale i nie je mięsa, bo nie szkoda mu zabić niemowlaka, ale królika szkoda.
01-05-2010 15:39 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>Jego Practical Ethics została w całości przetłumaczona na język polski i nosi tytuł Etyka Praktyczna. Książka ta została wydana przez wydawnictwo Książka i Wiedza w 2003 roku (Copyright for the Polish edition). Na str. 165 polskiego wydania jest podrozdział pt. "Aborcja i zabijanie niemowląt". Proponuje redystrybucję, ale i nie je mięsa, bo nie szkoda mu zabić niemowlaka, ale królika szkoda.

no to cytuj, ja mam angielska wersje...
spray (5875 punktów)
>
>no to cytuj, ja mam angielska wersje...
Poczekaj, Apud, poczekaj! Przecie się nie pali. Niech Prof. najpierw przeczyta.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
No dobrze mogę fragmencik zacytować, chociaż to nie jest tematem tego wątku i mogą nas opieprzyć. "Myślenie, że życie niemowląt ma szczególną wartość, ponieważ są one małe i śliczne, jest porównywalne z myśleniem, że foczka z jej miękkim białym futrem i dużymi okrągłymi oczami zasługuje na większą ochronę niż goryl, któremu brakuje tych cech. Również bezradność czy niewinność niemowlęcia Homo sapiens nie może być podstawą do preferowania go w stosunku do bezradnych i niewinnych płodów Homo sapiens czy szczurów laboratoryjnych, które są "niewinne" dokładnie w takim samym sensie jak ludzkie niemowlęta, i biorąc pod uwagę władzę eksperymentatorów nad nimi, prawie tak samo bezradne. Jeśli uda nam się odłożyć na bok te emocjonalne, ale wyraźnie nietrafne aspekty zabijania niemowląt, możemy zobaczyć, że podstawy do niezabijania osób nie stosują się do nowo narodzonych niemowląt." I jeszcze kawałek: "Nowo narodzone niemowlęta nie są zdolne zobaczyć siebie jako istot, które mogą mieć lub nie mieć przyszłości, i dlatego nie mogą pragnąć kontynuowania życia". itd. itp. na stronach 166 i 167. Musiałabym cały rozdział przepisywać.
spray (5875 punktów)
>Proponuje redystrybucję, ale i nie je mięsa, bo nie szkoda mu zabić niemowlaka, ale królika szkoda.
I dlatego redystrybucja jest be?
A tego niemowlaka, to powinien zjeść, czy jak?
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>>Proponuje redystrybucję, ale i nie je mięsa, bo nie szkoda mu zabić niemowlaka, ale królika szkoda.
>I dlatego redystrybucja jest be?
>A tego niemowlaka, to powinien zjeść, czy jak?
Nie widzę wynikania logicznego między redystrybucją a niejedzeniem mięsa. Redystrybucja jest poniekąd dobra, ale zawszeć to lepiej dać wędkę niż rybę.
Był taki pan co zjadał dzieci w potrawce. Nazywał się Albert Hamilton Fish (ur. 19 maja 1870 - stracony 16 stycznia 1936) - seryjny morderca, kanibal, sadysta, masochista, pedofil. Ale nie polecałabym jego gustów kulinarnych. A co do królika, w potrawce, to rzecz gustu. Ja bardzo lubię, a Pan Singer może i lubi, ale z powodów etycznych nie je.
spray (5875 punktów)

>Nie widzę wynikania logicznego między redystrybucją a niejedzeniem mięsa.
Ja też nie. Pytam tylko, jakie logiczne wynikanie sugerujesz, pisząc:
>>>Proponuje redystrybucję, ale i nie je mięsa, bo nie szkoda mu zabić niemowlaka, ale królika szkoda.

>Redystrybucja jest poniekąd dobra, ale zawszeć to lepiej dać wędkę niż rybę.
Ależ Singer nie proponuje po prostu rozdawnictwa! Jest wobec niego wręcz sceptyczny.
Wprawdzie uważa, że doraźna pomoc jest ważna, ale wskazuje, że nie rozwiązuje ona problemu, zaś najistotniejszym kłopotem w najuboższych rejonach świata jest zbyt droga "wędka" - i przez to nieosiągalna.

>Był taki pan co zjadał dzieci w potrawce. (...) A co do królika, w potrawce, to rzecz gustu. Ja bardzo lubię, a Pan Singer może i lubi, ale z powodów etycznych nie je.
>
Żeby rozumieć, skąd się biorą jego poglądy etyczne dotyczące królika w potrawce i co znaczą porównania odnoszące się do zwierząt, należy je traktować w kontekście jego poglądów wyłożonych w "Wyzwoleniu zwierząt". Pokrótce można się zorientować tutaj: psubraty.zrodla.org/10/singer-p.html
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Dziękuję za linka. Będę się dokształcała. Na you tubie też można znaleźć wiele o Singerze, np wywiady z nim i film o jego życiu.
coreless (16088 punktów)

Z tego manifestu wynika mniej więcej tyle, że przez 50 lat dzięki ciężkiej pracy i wyrzeczeniom kolejnych pokoleń obywateli Australia bardzo się wzbogaciła, ale po spełnieniu jego założeń może bardzo szybko zbiednieć.
Naiwni od pisania tego rodzaju literatury zapominają, że dobrobyt nie jest dany raz na zawsze i cały czas trzeba na niego ciężko pracować. Trwałość australijskiego dobrobytu też nie jest rzeczą pewną. Konkurencja z Indii, Chin i całej Azji Południowo-Wschodniej wysysa już żywotne soki z Japonii i Stanów Zjednoczonych, a w Europie całkiem realne stają się scenariusze jak dotąd brane pod uwagę głównie w krajach trzeciego świata (potężne zadłużenie, bankructwa państw).

W Grecji mają stosunkowo niski wiek emerytalny, podatki niższe niż w Niemczech, całkiem niedawno urządzali - przeważnie na kredyt - igrzyska olimpijskie. Mają też wielkie długi, zaciągane na realizację marzeń o wellbeing, które mogą zamienić sen o wellbeing w trudną walkę o godne życie dla wielu kolejnych pokoleń.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
TroC (25 punktów)
Rozumiem poglądy przedmówców, że żyjąc na kredyt i obijając się można szybko popaść w biedę i że w Polsce wielu ludziom jeszcze bardzo daleko do średniej krajowej w Australii.

Jednak temat ten powinien stać się pretekstem do zastanowienia się nad tym co tak na prawe jest dla nas ważne żeby być szczęśliwym i czy przypadkiem teraz nie mamy poprzestawianych priorytetów:

Kto powinien być podmiotem - człowiek czy korporacja?
Czy działalność korporacji powinna służyć dobru społeczeństwa, czy jak to teraz wygląda, że ludzie stanowią jedynie zasoby czy kapitał (kapitał ludzki, human resources) i są konsumentami.

Czy taka działalność jak reklama jest potrzebna ludziom, czy korporacjom ?
Pomijam wartość informacyjną w reklamie, gdyż już od dawna celem reklam nie jest rzetelne informowanie ludzi o nowych produktach czy usługach, a głownie kreowanie nowych potrzeb i dezinformacja emocjonalna. Rzetelna informacja o produktach powinna być jak najbardziej dostępna w postaci baz danych w internecie. Chodzi mi o marnotrawstwo środków na reklamy w TV, radiu, czasopismach, bilbordach, ulotkach wrzucanych do skrzynek i innych akcjach promocyjno-reklamowych.
Czy aby spoty reklamowe i plakaty nie służą ludziom podobnie jak czołgi i bomby?
Są one jedynie orężem w wojnie między korporacjami...
Ofiarami jesteśmy my - ludzie i natura. Reklamy kradną nasz czas i to my ludzie-konsumenci za nie płacimy - koszty reklam i marketingu przenoszone są na nas w cenie produktów.

Czemu obecnie trwałość produktów jest tak niska ?
Jak wiele zasobów, ludzkiego czasu i wysiłku można by zaoszczędzić produkując solidne, trwałe, sprawne produkty, tak aby służyły latami, nie psuły się tuż po zakończeniu okresu gwarancyjnego ? O zmniejszeniu ilości śmieci nie wspominając.

Gdyby społeczeństwo i ekonomia były zorganizowane bardziej racjonalnie, można by zmniejszyć ilość pracy i wpływu populacji na środowisko. Ludzie byliby szczęśliwsi, mniej zestresowani, mieliby więcej czasu dla bliskich i na rozwijanie własnych zainteresowań.

Co o tym sądzicie ?
30-04-2010 12:06 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>ludzie stanowią jedynie zasoby czy kapitał (kapitał ludzki, human resources) i są konsumentami.

Kapitał ludzki to jedno z wielu określeń wskazujących na dehumanizujące tendencje kapitalizmu. Wprawdzie to zwrot językowy, ale wiadomo, że za językiem określonych ustrojów społecznych i ideologii ukryta jest jakaś antropologia, jakaś wizja człowieka. Tak było np. w III Rzeszy, w komunistycznej Rosji, tak jest również w ideologii kościoła katolickiego (człowiek jako owca np.). Warto by się pod tym kątem dokładniej przyjrzeć językowi (językom) różnych korporacji. Zagrożenia idące od korporacji finansowych są znacznie poważniejsze niż od strony korporacji religijnych (różni je tylko frazeologia).

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
30-04-2010 19:13 
 Ocena 3 na 3
coreless (16088 punktów)

Człowiek ma prawo do poszukiwania szczęścia i dokonywania wyborów. Nie podoba mi się jednak, podobnie jak to jest w przypadku cytowanego dokumentu, przerzucanie odpowiedzialności za koszty życiowych wyborów na państwa i rządy.
Cytowany manifest jest przykładem typowej, prymitywnej i niedojrzałej postawy roszczeniowej, która wyraża się w jednym z podtytułów: What can governemnts do?

Rządy w porządku demokratycznym reprezentują społeczeństwo i nie dokonają żadnych zmian, jeżeli grupy społeczne, które w tych zmianach postrzegają swoje interesy, nie będą wystarczająco wpływowe. Gdy grupy stają się wystarczająco wpływowe, same stają się rządem, przejmując władzę.
Pytanie nie powinno więc brzmieć, co powinien zrobić rząd, ale - co powinienem zrobić ja sam, by promować ważny dla mnie system wartości? Jeżeli publikacja tego rodzaju manifestów ma na celu zjednoczenie pewnej grupy dla uzyskania władzy i wpływu na kształt stosunków społeczno-ekonomicznych, to uważam, że jest to całkiem sensowne. Jeżeli natomiast jest to typowa żebranina zasmarkanych malkontentów bez perspektyw uzyskania żadnego realnego wpływu politycznego, to jest dokładnie tyle samo warta, ile papier toaletowy, na który zostanie wkrótce przerobiona.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
diogenes (42753 punktów)
Manifestów Lepszego Życia jest wiele, np. ten:

,

ale to nie dzięki nim życie staje się lepsze.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
30-04-2010 19:16 
 Ocena 2 na 2
coreless (16088 punktów)

Jak widać, manifest komunistyczny nadal zachowuje pewne walory; na przykład jest bardzo interesujący pod względem typograficznym.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
30-04-2010 20:45 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Jak widać, manifest komunistyczny nadal zachowuje pewne walory; na przykład jest bardzo interesujący pod względem typograficznym.

Faktycznie. Zwłaszcza gotyk dodaje mu aury makabry.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
TroC (25 punktów)
Jestem mocno zaskoczony "jakością" odpowiedzi na mojego posta....
Po racjonalistach spodziewałem się bardziej merytorycznej dyskusji.
Tymczasem pojawiły się tu jakieś bezsensowne wątki o Peterze Singerze nie mającym nic wspólnego z autorami Manifestu Lepszego Życia, porównania do manifestu komunistycznego (ograniczone do obrazka), o tym ile dzieci w Polsce nie dojada i niskich lotów utarczki o tytuł profesorski....

ŻAŁOSNE...

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365