> Czytając komentarze pod podanym tematem , odkryłem wpis reklamujący stronę:> www.noreligion.comxa.com/index.php> Co sądzicie o certyfikacie i o sposobie opuszczenia KK?Metoda z zaangażowaniem GIODO to nie tyle świecka wersja apostazji (a w Polsce nie ma innej aniżeli ta na zasadach KEP), co walka o to kto może zarządzać danymi osobowymi obywateli. Zamiast apostazji, gdzie musiałbym korzyć się przed klechą i która to apostazja nic nie zmienia, bowiem dalej byłbym katolikiem i musiałbym się spowiadać (inne sakramenty apostazja uniemożliwia) i chodzić do kościoła, wybrałem opcję "wbij klesze szpilę" czyli oskarzyłem go o nieaktualizowanie moich danych osobowych o to że wystapiłem z kościoła na własną rękę a kościół nie dokonał stosownego wpisu w księgę chrztów. Aktualnie GIODO umorzył moją sprawę, ale po odwołaniach doprowadzę do procesu w NSA w Warszawie. Jest to prosty sposób na zabawę w kotka i myszkę z klerem i sprawą zainteresowałem dodatkowo Ruch Palikota, bo nawet nie wiedzieli, że państwo polskie nie ma żadnej kontroli nad danymi osobowymi gromadzonymi przez kler. Janusz Palikot był zaskoczony i nie wiedział o tym problemie i na spotkaniu w Rzeszowie w dniu 14 kwietnia 2012 r. obiecał zainteresować się sprawą. Ruch Palikota ponadto uznaje (słowa samego Palikota w Rzeszowie) że apostazja na zasadach KEP uwłacza godności obywateli i dlatego będą pracować nad świecką metodą apostazji bez obowiązkowego wstawiennictwa na plebanii.
|