Racjonalista - Strona głównaDo treści
Na siłę poszukuję Cię, ojcze chrzestny.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
23-04-2012 15:54Ampecaibo (13 punktów)Na siłę poszukuję Cię, ojcze chrzestny.
Ocena 1 na 1
Cześć. Czytam sobie newsy, i nagle takie coś: wyborcza.p(*)ec_chrzestny__Z_internetu.html

Co o tym sądzicie? Jeden poszukiwacz wspomniał, że ma dzieci już w wieku przeszkolnym. Czyżby się obawiał, że jego potomstwo jako ateusze zostaną przez księdza / katechetkę na siłę zmuszani? Wg. mnie tak właśnie jest. Inna sprawa, wiek podobny - chrzest córki Tomasza Karolaka. Chciałem tym ludziom przyklasnąć za postawę ("nie dali się" do tej pory), ale aż mi ręce opadły.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Miłosz Michałowski (1657 punktów)
Zawsze to trochę smutne, trochę śmieszne, że ludzie mają realne problemy emocjonalno-psychiczne z powodu "magii". Jednak mimo takich egzystencjalnych wręcz zagwostek nikt nie zada sobie pytania o zasadność chrztu - chodzi o zmazanie grzechu (co to jest grzech warto byłoby spytać przy okazji) mitycznej postaci, który to grzech jest automatycznie przypisywany każdemu urodzonemu, który aby go zmazać musi udać się do kapłana, gdyż tylko ten kapłan ma moc zmazania grzechu. Kosztem, oprócz ceny takiej usługi, jest dożywotnie członkostwo w "klubie Jezusa". Mimo tego, że zostajemy zapisani jako nieświadome dzieci, to jako dorośli ludzie nie mamy możliwości "faktycznego" wypisania się, bo chrzest zostawia trwały ślad na duszy (czy jakoś tak), którego apostazja nie zmazuje.
No, ale prawie nikt sobie tego pytania oczywiście nie zadaje, bo wiara, tradycja albo "święty spokój" mu nie pozwala.

PS. Proponuję też zaspisywać niemowlaki do wybranej przez rodziców partii politycznej bez możliwości wystąpienia w przyszłości (po cóż wtedy byłoby zapisywanie... .
Można też zapisywać przy okazji do różnych fan klubów: Legii, Polonii albo fan klubu Justina Biebera. Wzbogaćmy naszą piękną, polsko-katolicką tradycję!
julian (1206 punktów)
(zablokowany)
Chrzest należy proponować dorosłym ludziom, którzy chcą i mają świadomość ,czym jest chrześcijaństwo np.katolicyzm.To ma być wynik osobistych przemyśleń, doświadczeń, wiedzy o katolicyzmie, również krytycznej. Dopiero potem taka osoba może uczestniczyć w rytuałach inicjacji np.katechezy. Ma on głęboko pragnąć być w KK i służyć Jezusowi,a tego automatycznie się nie osiąga,a le przez zmianę świadomości - to jest praca na lata. Piszę to jako katolik,bo wierzę ,że aktualny model jest statyczny i dogmatyczny.
24-04-2012 07:32
 Ocena 13 na 13
Meretseger (61860 punktów)
Cytat:
Paradoks polega na tym, że ja nie wierzę w Boga, a mąż to klasyczny katolik - wierzący i niepraktykujący. Po co więc nam chrzest? Bo chcemy, by dzieci zostały wychowane w wierze i by ich kręgosłup moralny był ukształtowany zgodnie z dziesięciorgiem przykazań. Później sobie wybiorą, czy i w co chcą wierzyć.

Dorosła kobieta, z wyższym wykształceniem, nauczycielka, a tak bezdennie głupia... Biedne dzieci.
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Ojcze chrzestny, Ojcze chrzestny...

A Matka chrzestna gdzie???




Naiwnością było sądzić, że śmierć prezydenta rozwiąże wszelkie nasze problemy. (Wojciech Wencel, poeta)
Selanos (12869 punktów)
Cytat:
- Bo chrzest jest wydobyciem człowieka spod władzy zła, które zaciążyło na nim w momencie popełniania grzechu przez pierwszych rodziców. Ten grzech był rezultatem ich wyboru, ale też wydarzenia, które wcześniej miało miejsce w świecie wyższym - buntu aniołów i "narodzin" szatana. Misja Chrystusa polegała na pokonaniu szatana i wydobyciu człowieka spod jego władzy.


Heh, prawie tak samo dobre jak Star Wars, stara trylogia. Ktoś powinien nakręcić film science-fiction na podstawie tego kawałka.

To nawet śmieszne ile problemów ludzie sobie stwarzają z powodu jakichś starych zabobonów. Nigdy tego nie zrozumiem - jak katolicy czytają mitologię Greków, to uśmiechają się pod nosem i myślą sobie "jacy ci starożytni byli głupi i naiwni", ale kiedy czytają biblię, to widzą samą prawdę.

A niech chrzczą swoje dzieci, niech płacą, niech się męczą. Głupich mi nie szkoda. A jakkolwiek jestem przeciwko chrzczeniu kogoś wbrew jego woli, to trochę wody na czole jeszcze nikogo nie zabiło, a na prawdziwe wybory przyjdzie czas nieco później.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365