Racjonalista - Strona głównaDo treści
Indoktrynacja katolicka w mediach.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
28-04-2012 13:49Andrzej Bogusławski (52271 punktów)Indoktrynacja katolicka w mediach.
Ocena 4 na 4
.
Do refleksji, którą chciałbym się z Państwem podzielić zainspirował mnie wątek założony rzez Pana Fiisia pt. Religijność racjonalisty? www.racjonalista.pl/forum.php/s,496609 W którym zadaje on pytanie: Przyznam się, że coraz bardziej zastanawia mnie jak to się dzieje, że na forum, jakby nie było racjonalisty, tak potężną część wszystkich treści stanowią wątki religijne. Jest to dla mnie mocno niezrozumiałe.

Oraz wypowiedź Pana Niestadnego w wątku "oh Karol" www.racjon(*)m.php/z,0/d,8/s,493492#w497245

Myślę, że warto się tu zastanowić - czy rzeczywiście ma sens, ten nasz zdecydowany antyklerykalizm, połączony z racjonalistycznym ateizmem.
Ale warte jest to poważnej refleksji.


Poważnym materiałem wyjściowym może być artykuł profesora Jana Kurowickiego z ostatniego "Forum Klubowego", który ze względu na trudną jego dostępność zamieszczam w załączniku. [Załącznik] Ponieważ chciałbym aby to była poważna rozmowa bardzo proszę o niewypowiadanie się przed lekturą załączonego tekstu.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

coreless (16088 punktów)

Pytanie o 'sens' jako o jakąś nadrzędną organizującą 'zasadę' (metafizyczną?), wydaje mi się samo w sobie bardzo jezuickie, jeśli nie po prostu idiotyczne. Nie jestem ateistą i antyklerykałem 'z zasady', ale dlatego, że mam ku temu powody. Nie jestem ateistą i antyklerykałem 'z zasady', ale potrafię jednak swoje poglądy i postawy uzasadnić pewnymi faktami ujętymi w świetle wyznawanego systemu wartości. Ponieważ religia w dużej mierze jest głęboko sprzeczna z tym systemem wartości, nic w tym dziwnego, że znajduje się z tego powodu w ogniu krytyki. Mnie w każdym razie nie dziwi tak szeroka obecność tematyki religijnej na Racjonaliście; nie znajduję również w tym nic zaskakującego czy paradoksalnego.
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
Zapoznałem się z inkryminowanym artykułem, uważam, że zawiera oczywiste prawdy i nie zamierzam z nim polemizować.
Moje przemyślenia są następujące:
1. Każda "grupa trzymająca władzę" potrzebuje wsparcia psychologicznego.
2. Doświadczenia całej ludzkiej historii wskazują, że najlepszym, najskuteczniejszym narzędziem do psychomanipulacji jakie wymyślono - jest religia.
3. Najwięsze religie świata - choć nadal są narzędziami władzy - dopracowały się własnej autonomii, stając się organizacjami tak potężnymi, że można stawiać pytanie - religia dla władzy - czy władza dla religii? Z całą pewnością można mówić o symbiozie!
4. "Czwarta władza" - media - nieustannie i szybko ewoluuje, przy czym jej "niezależność" - chociaż brzmi to dumnie - jest póki co, do wynajęcia, temu, kto da więcej, choć ostatni odłam - internet - daje nadzieję na zmianę tego stanu rzeczy.
5. Doceniając znaczenie mediów, symbiotyk "władza-religia" stara się zawłaszczyć jak największą część środków przekazu, do celów indoktrynacji.

Jeśli racjonalizm ma być jedną ze ścieżek postępu, powinien się tej indoktrynacji przeciwstawiać. Postawa "jestem - prywatnie - niewierzący" choć powszechna (nawet pośród owieczek kościoła!) jest niewystarczająca, więc ateizm, jako oficjalna manifestacja jest niezbędnym atrybutem racjonalisty. W tej sytuacji, debaty na tematy związane z religijnością są niezbędne, a forum Racjonalista.pl jest właściwą platformą, choć nie jedyną, do ich prowadzenia.
29-04-2012 08:37 
 Ocena 2 na 2
deili (1140 punktów)

>4. "Czwarta władza" - media - nieustannie i szybko ewoluuje, przy czym jej "niezależność" - chociaż brzmi to dumnie - jest póki co, do wynajęcia, temu, kto da więcej, choć ostatni odłam - internet - daje nadzieję na zmianę tego stanu rzeczy.

W internecie ludzie szukają tego co chcą znaleźć i znajdują to czego szukają.
Nie przeceniał bym tego źródła.
Bez niego na pewno nie było by tak licznych grup "antymedycznych", wyznawców różnych "czary mary" itp.
29-04-2012 11:50 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>W internecie ludzie szukają tego co chcą znaleźć i znajdują to czego szukają.
>Nie przeceniał bym tego źródła.
Zgadzam się z Panem. Podstawowym źródłem budowania naszego światopoglądu są książki. Niezależnie od tego czy są w formie papierowej, czy zdigitalizowanej. Jestem zafascynowany internetem, ale zarazem bardzo krytycznym dla tego źródła. Sztuką której nas uczy racjonalizm jest właśnie umiejętność krytycznego (sceptycznego) podchodzenia do wszelakich źródeł. Bardzo ważną rolę odgrywa tu portal Racjonalista.pl. Dzięki niemu jest choćby o odrobinę mniej "tak licznych grup "antymedycznych", wyznawców różnych "czary mary" itp."

Miłego dnia.

@@@
.
29-04-2012 20:19 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Podstawowym źródłem budowania naszego światopoglądu są książki.

Ważniejszy od światopoglądu powinien być nasz światoogląd, bezpośredni, zmysłowy i emocjonalny kontakt ze światem. Ogląd świata jest zdecydowanie mniej podatny na manipulację: jeśli jestem głodny, czy jeśli jest mi zimno nie potrzebuję mentorów w tych kwestiach. Chodziłoby w koncepcji świata o coś, co nazwałbym - w przeciwieństwie do tradycji racjonalistycznej - oczywistością zmysłową. Na bazie światooglądu tracą sens religijne (i nie tylko religijne) fikcje. W rozmowie z religijnym fanatykiem przekonałem go na ok. 30 sekund, że oczywistość zmysłowa (widok z okna chociażby) jest bardziej pewna niż zmartwychwstanie Jezusa. Goethe zwykł był mawiać, że jeśli czegoś nie potrafisz narysować, to daj sobie z tym spokój.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
29-04-2012 11:09 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>Zapoznałem się z inkryminowanym artykułem, uważam, że zawiera oczywiste prawdy i nie zamierzam z nim polemizować.
Przeanalizowane teksty wcale nie koniecznie wymagają polemiki wystarczy, że zainspirują nas do przemyśleń.

>Moje przemyślenia są następujące:
>1. Każda "grupa trzymająca władzę" potrzebuje wsparcia psychologicznego.
Dlaczego psychologicznego? Uważam, że "władza" potrzebuje uzasadnienia intelektualnego, a w tym mieszczą się różnorodne narzędzia ideologiczne.
Np. "Władza pochodzi od Boga".

>2. Doświadczenia całej ludzkiej historii wskazują, że najlepszym, najskuteczniejszym narzędziem do psychomanipulacji jakie wymyślono - jest religia.
Powiedział bym szerzej "ideologia" (choć najczęściej jest ona religijną).

>3. Największe religie świata - choć nadal są narzędziami władzy - dopracowały się własnej autonomii, stając się organizacjami tak potężnymi, że można stawiać pytanie - religia dla władzy - czy władza dla religii? Z całą pewnością można mówić o symbiozie!
Warto jednak oddzielać instytucje (Kościoły) od ideologii (religii).

>4. "Czwarta władza" - media - nieustannie i szybko ewoluuje, przy czym jej "niezależność" - chociaż brzmi to dumnie - jest póki co, do wynajęcia, temu, kto da więcej, choć ostatni odłam - internet - daje nadzieję na zmianę tego stanu rzeczy.
Piękna nazwa "Czwarta władza" jest właśnie jednym z narzędzi ideologicznych i najistotniejszym jest to - w czyich rękach się znajduje. Kto jest właścicielem "media", tego interesy ono realizuje.

>5. Doceniając znaczenie mediów, symbiotyk "władza-religia" stara się zawłaszczyć jak największą część środków przekazu, do celów indoktrynacji.
Zawłaszczanie mediów to odbywało się na początku lat 90, teraz właściciele walczą najpierw o rynek (pieniądze), a później o narzucenie masom swojej ideologii.

>Jeśli racjonalizm ma być jedną ze ścieżek postępu, powinien się tej indoktrynacji przeciwstawiać.
Racjonalizm jest jedną ze ścieżek postępu i dlatego tak niewielu jest zainteresowanych jego upowszechnianiem. Proszę przyjrzeć się "reformom" oświaty w wolnej Polsce, czy służyły one podniesieniu poziomu wykształcenia?

>Postawa "jestem - prywatnie - niewierzący" choć powszechna (nawet pośród owieczek kościoła!) jest niewystarczająca, więc ateizm, jako oficjalna manifestacja jest niezbędnym atrybutem racjonalisty.
Średnio się tu z Panem zgadzam. Każdy człowiek buduje sobie sam swój światopogląd, a największa indoktrynacja światopoglądowa następuje w wieku od 4 miesięcy do 7 lat.

>W tej sytuacji, debaty na tematy związane z religijnością są niezbędne, a forum Racjonalista.pl jest właściwą platformą, choć nie jedyną, do ich prowadzenia.
Co do ważności istnienia organizacji i forów wymiany myśli racjonalistycznej zgadzam się z Panem całkowicie, ale potrzebne są one tylko ludziom, którzy mają jakieś pytania i szukają na nie samodzielnych odpowiedzi. Tu znajdują inspiracje i wskazówki. Ludzie, którzy są depozytariuszami jakiejś "prawdy" przychodzą tu - co najwyżej - ewangelizować.

PS. Bardzo dziękuje za wypowiedź, z którą ogólnie się zgadzam, a to - co powyżej - to było tylko czepianie się szczegółów.

Pozdrawiam.

@@@
.
29-04-2012 11:46 
 Ocena 1 na 1
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
"Diabeł siedzi w szczegółach" - znana to prawda, którą postanowiłem poświęcić w imię zwięzłości wypowiedzi.
Dziękuję za uściślenia,
pozdrawiam.
coreless (16088 punktów)

Po lekturze tekstu Jana Kurowickiego doszło do mnie, że nie oglądam ani Telewizji Polskiej, ani nie słucham Polskiego Radia z tych właśnie politycznych i ideologicznych powodów, jakie wymienia autor eseju. Dla wyrazicieli bliskiego mi światopoglądu po prostu nie ma i nigdy tak naprawdę nie było tam miejsca. Jak prawdziwa ofiara ideologii nauczyłem się też akceptować tę sytuację jako jak najbardziej normalną, oczywistą, nie budzącą już nawet sprzeciwu. A przecież to właśnie nie jest normalne. To jest chore.
29-04-2012 15:01 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
>To jest chore.
Najbardziej chore jest to, że tak maleńka grupa naszych współobywateli potrafi to zauważyć i stąd mój wątek: Cytat:
Do refleksji, którą chciałbym się z Państwem podzielić zainspirował mnie wątek założony rzez Pana Fiisia pt. Religijność racjonalisty? W którym zadaje on pytanie:
Przyznam się, że coraz bardziej zastanawia mnie jak to się dzieje, że na forum, jakby nie było racjonalisty, tak potężną część wszystkich treści stanowią wątki religijne.
Jest to dla mnie mocno niezrozumiałe.


Oraz wypowiedź Pana Niestadnego w wątku "oh Karol"
-------------------------

Myślę, że warto się tu zastanowić - czy rzeczywiście ma sens, ten nasz zdecydowany antyklerykalizm, połączony z racjonalistycznym ateizmem.


Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.
29-04-2012 15:25 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

Ideologia oślepia do tego stopnia, że niezrozumiałe (niepojęte) staje się to, co powinno być jak najbardziej zrozumiałe, czyli żywa refleksja o różnych elementach otaczającej nas rzeczywistości i dążenie do zmiany.
diogenes (42753 punktów)
>czy rzeczywiście ma sens, ten nasz zdecydowany antyklerykalizm,...

Antyklerykalizm ograniczony tylko do werbalnych argumentacji nie jest zdecydowany. W przeciwieństwie do niezdecydowanego anytklerykalizmu, klerykalizm jest zwykle bardzo zdecydowany. Pewien proboszcz opierniczył parafian z tej racji, że zamiast dawać na tacę kupują badziewie (sic!) w postaci kwiatów i wieńców pogrzebowych. Klecha bez skrupułów ingeruje w własność parafian; relacja odwrotna jest raczej nie-do-po-my-śle-nia: wtedy mówiłoby się o świętym prawie własności. Zdecydowany antyklerykalizm ma w Polsce raczej epizodyczną historię.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
farmer (22440 punktów)

>Myślę, że warto się tu zastanowić - czy rzeczywiście ma sens, ten nasz zdecydowany
>antyklerykalizm, połączony z racjonalistycznym ateizmem.


Ma. Z moich obserwacji idealny ateista to taki ochrzczony, mający ślub kościelny posyłający dzieci na religię i przyjmujący księdza po kolędzie. Wszelkie rozmowy mogą toczyć się co najwyżej na temat księży (bardzo wdzięczny temat). Bo z tym praktycznie żaden katolik nie ma problemu by ponarzekać na kościół(instytucję).

to pogrubienie nie zamierzone a nie chce się cofnąć

Mod. Cofnęło się.
maruda (5550 punktów)
   Księżom podstawia się mikrofony i oni odpowiadają przeważnie "w imieniu" jakiejś grupy. Zastanawia mnie czemu nikt nie kwestionuje tej samozwańczej modły. Nikt nie pyta o to czemu księża są reprezentantami i kto im dał mandat do takiej funkcji, to już tradycja. Księdza pyta się jak powinny zachowywać się jego owieczki by spełniały pewne wytyczne kościoła. Księdza pyta się o stanowisko całego kościoła w sprawie. Zadaje się pytania ogólne o pewien stan idealny, do którego powinny dążyć owieczki. Nie pyta się księdza czy sam zdąża drogą którą głosi, to przecież oczywiste.

   Owieczki dopuszczone przed mikrofon pyta się szczegółowo. Najchętniej o błędy które popełniają wobec wyznaczonej przez pasterzy ścieżki. Zastanawia mnie ta dychotomia nie pyta się owieczek o stanowisko wiernych w danej sprawie, tylko o stanowisko kościoła któremu domyślnie powinny być posłuszne. Tak samo jak nie pyta się zbyt nachalnie pasterzy o pewne sprawy zarezerwowane dla owieczek.

   Ciągle podkreślana jest ta nauczycielska rola mądrych pasterzy wobec głupoty i rozbrykania uczniowskiego podległych owieczek.
05-05-2012 08:05 
 Ocena 1 na 1
Miłosz Michałowski (1657 punktów)
>   Księżom podstawia się mikrofony i oni odpowiadają przeważnie "w imieniu" jakiejś grupy. Zastanawia mnie czemu nikt nie kwestionuje tej samozwańczej modły. Nikt nie pyta o to czemu księża są reprezentantami i kto im dał mandat do takiej funkcji, to już tradycja. Księdza pyta się jak powinny zachowywać się jego owieczki by spełniały pewne wytyczne kościoła. Księdza pyta się o stanowisko całego kościoła w sprawie. Zadaje się pytania ogólne o pewien stan idealny, do którego powinny dążyć owieczki. Nie pyta się księdza czy sam zdąża drogą którą głosi, to przecież oczywiste.
>   Owieczki dopuszczone przed mikrofon pyta się szczegółowo. Najchętniej o błędy które popełniają wobec wyznaczonej przez pasterzy ścieżki. Zastanawia mnie ta dychotomia nie pyta się owieczek o stanowisko wiernych w danej sprawie, tylko o stanowisko kościoła któremu domyślnie powinny być posłuszne. Tak samo jak nie pyta się zbyt nachalnie pasterzy o pewne sprawy zarezerwowane dla owieczek.
>   Ciągle podkreślana jest ta nauczycielska rola mądrych pasterzy wobec głupoty i rozbrykania uczniowskiego podległych owieczek.
>

Moim ulubionym specem od wszystkiego jest wielebny ks. Sowa - czy to kwestia wyborów, czy to Euro czy "Śniadanie miszczów" ksiądz Sowa zostanie spytany o zdanie, bo to przecież nie tylko ksiądz, ale i dziennikarz (sic!), a skoro dziennikarz to przecie obiektywny i zna się na rzeczy - tj. na wszystkim
Bardzo podobają mi się też newsy w programach informacyjnych dotyczące molestowania dzieci przez księży czy to w USA, czy w Irlandii. Najpierw jest materiał z zagranicznych stacji - kiedy było molestowanie, kim sa ofiary, czego się domagają, potem cytowane lub parafrazowane jest stanowisko nuncjusza lub B16, którzy bardzo przepraszają, a na sam koniec jakiś Polski ksiądz opowiada wesołe frazesy i rozmydla sprawę. Po takim newsie można spokojnie iść spać, wiedząc, że polski dobrodziej jest dobry, prawy i czuwa...

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365