 |
Przymusowe badania i co dalej ? (cdn) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-05-2009 19:01 | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Przymusowe badania i co dalej ? (cdn)
10 na 10 | Jakiś czas temu próbowałem przekonywać na forum, że pomysł przymusowych badań do kretynizm i wynik lobby lekarskiego coby mieli na czym zarabiać. Zadałem też pytanie i co dalej. Niespodziewanie przed chwilą dostałem odpowiedź emerytury.(*)sc.html?ticaid=1803a&_ticrsn=3Podoba mi się szczególnie argumentacja bankowców, że tak jest w wielu krajach europejskich. Ja się tylko pytam, czy jak we wszystkich krajach europejskich i wszystkich krajach świata, będzie przymusowe zjadanie łajna to czy może być to argumentem ? I czy argumentem może być w ogóle to, że gdzieś tam coś jest takie, a nie inne ? Historia pokazuje, że zazwyczaj to większość się myli (teoria 98%  dla przypomnienia jestem dumnym twórcą tej teorii  ) Ciekawi mnie jak długo różnej maści cwaniaczki będą wpływać na ustawodawców argumentami "tak jest w całej europie" ? Co raz to bardziej jestem przerażony kierunkiem w którym podążamy. Przecież to jest jawne złodziejstwo wymuszanie przepływu pieniądza przez instytucje finansowe. Nie dość, że złodzieje doprowadzili do kryzysu finansowego, dostają pomoc z kasy obywateli, to jeszcze mendom mało i chcą kontrolować przepływ kapitału w 100%. Gdyby teoria 98% nie była prawdziwa, po opublikowaniu tej informacji powinien wybuchnąć skandal, a pod bankami powinni zebrać się obywatele zamykający swoje rachunki. A media powinny trąbić o tym i przyciskać polityków. Jednak teoria 98% broni się sama. Media milczą, wolą się zajmować nic nieznaczącą grypą świńską i tym czy 4 czerwca Tusk będzie w Gdańsku czy też w Krakowie. Mam w dupie 4 czerwca, świńską grypę, prezydenta, premiera i czy prokuratora podpis ktoś podrobił czy sam po pijaku podpisał ale nie mam w dupie tego, że jakaś grupa zawodowa próbuje wprowadzać przymus korzystania ze swoich usług za moje pieniądze oczywiście. Jeszcze tylko brakuje mi tu obowiązkowego odwiedzania kościoła (choć religia już jest), obowiązkowego zatrudniania w firmach,szkołach i restauracjach lekarzy, strażaków, sanepidu, brygady antyterrorystycznej, kapelana i etyka. Po prostu szlag mnie trafia, żeby nie powiedzieć ch... mnie strzela. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 |
|  | siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | Co proponujesz zamiast demokracji?
|
|
| |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Co proponujesz zamiast demokracji? Wyraźnie lepszych propozycji chwilowo nie dostrzegam. Ciekawym pomysłem jest powiązanie siły głosu wyborczego z wartością płaconego do budżetu podatku. Oczywiście taki pomysł jest obrazoburczy dla wszelkich egalitarystów, bowiem uwielbiają oni rządzenie nie swoimi pieniędzmi.
|
|
| | |  | 2 na 2 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | Nie słyszałem wcześniej o czymś takim - wydaje się, że jest to idealne rozwiązanie, proste, przejrzyste i sprawiedliwe. Nie wymaga tak dużych zmian jak ewentualne wprowadzenie technokracji i nie odbiera nikomu praw wyborczych. Tylko może przydałaby się jakaś górna granica siły głosu - bo jeszcze jakiś bliskowschodni miliarder wyrobi sobie polskie obywatelstwo i nagle się okaże, że jego głos waży więcej niż wszystkie inne razem wzięte  . Możesz mnie od dziś liczyć jako zwolennika tego pomysłu. Zakładaj partię  .
|
|
| | | |  | | Matix (5786 punktów) | >bo jeszcze jakiś bliskowschodni miliarder
.....albo rosyjski oligarcha
nie wystarczy mu obywatelstwo, będzie przecież musiał i tak zapłacić żeby mieć władzę, więc raczej taka granica górna jest sprawą absolutnie konieczną,
|
|
| | |  | | Sylwek (15472 punktów) | >>Co proponujesz zamiast demokracji? > Wyraźnie lepszych propozycji chwilowo nie dostrzegam. Ciekawym pomysłem jest powiązanie siły głosu wyborczego z wartością płaconego do budżetu podatku. Oczywiście taki pomysł jest obrazoburczy dla wszelkich egalitarystów, bowiem uwielbiają oni rządzenie nie swoimi pieniędzmi. >
Chciałbym zobaczyć bogatego elitarystę gdyby musiał zrezygnować z państwowej policji i budować sobie prywatna armie do ochrony. Im ktoś bogatszy tym więcej zwykle wysysa ze społeczeństwa, i mało prawdopodobne by nie należąły mu się większe, progresywne podatki.
|
|
| | | |  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | >>>Co proponujesz zamiast demokracji? >> Wyraźnie lepszych propozycji chwilowo nie dostrzegam. Ciekawym pomysłem jest powiązanie siły głosu wyborczego z wartością płaconego do budżetu podatku. Oczywiście taki pomysł jest obrazoburczy dla wszelkich egalitarystów, bowiem uwielbiają oni rządzenie nie swoimi pieniędzmi. >> >Chciałbym zobaczyć bogatego elitarystę gdyby musiał zrezygnować z państwowej policji i budować sobie prywatna armie do ochrony. >Im ktoś bogatszy tym więcej zwykle wysysa ze społeczeństwa, i mało prawdopodobne by nie należąły mu się większe, progresywne podatki.
Widzę, że masz ciągotki prawdziwego czekisty. Nienawiść do bogatych. Jako prawdziwy czekista powinieneś zauważyć sprawiedliwość w liniowej stawce podatkowej. Jeśli ktoś zarabia dużo to i większe podatki płaci. 20% ze 100 PLN to mniej podatku niż 20% ze 100 000 PLN. Nie widzę racjonalnego powodu aby dodatkowo łupić obywatela tylko dlatego, że mu się w życiu powiodło. Tym bardziej, że to nie czekiści tworzą miejsca pracy
|
|
| | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) | A dlaczego uważasz że korzyści z istnienie państwa są liniowe? Zwykli ludzie korzystają z tego wszystkiego co bogaci ale nie wyzyskują instytucji państwowych d takich celów jak ochrona własności intelektualnej, ochrona patentowa, przeciętna firma (a więc jej właściciele) bardziej eksploatują drogi, bardziej zatruwają środowisko. Podatek liniowy byłby sprawiedliwy przy założeniu, że wzrost bogactwa powoduje skorelowany z nim liniowo wzrost korzyści z istnienia określonych struktur i warunków społecznych. A to teza wątpliwa. Ale dyskutowanie z kimś kto żyje w tak prostym świecie, że z wszelkim problemami radzi sobie wyzywając od czekistów jest bezcelowe.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >A dlaczego uważasz że korzyści z istnienie państwa są liniowe? Zwykli ludzie korzystają z tego wszystkiego co bogaci ale nie wyzyskują instytucji państwowych d takich celów jak ochrona własności intelektualnej, ochrona patentowa, przeciętna firma (a więc jej właściciele) bardziej eksploatują drogi, bardziej zatruwają środowisko. >Podatek liniowy byłby sprawiedliwy przy założeniu, że wzrost bogactwa powoduje skorelowany z nim liniowo wzrost korzyści z istnienia określonych struktur i warunków społecznych. A to teza wątpliwa. Ale dyskutowanie z kimś kto żyje w tak prostym świecie, że z wszelkim problemami radzi sobie wyzywając od czekistów jest bezcelowe.
Twoje postrzeganie jest jednostronne i zbyt uproszczone. Właściciele firm być może bardziej eksploatują zasoby i gospodarkę ale też proporcjonalnie więcej do niej wnoszą. Np. eksploatują drogi, ale też je budują przecież. Trudno mi sobie wyobrazić, że właściciel firmy przetwarza na własne odchody cały dochód firmy.
Pozdrawiam Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
| | | | | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
>Twoje postrzeganie jest jednostronne i zbyt uproszczone. Chciałem jedynie zwrócić uwagę na milczące założenie, jakie stoi u rozumowania o podatku liniowym jako najsprawiedliwszym rozwiązaniu. Niestety nie ustalę artykułu w którym czytałem rozważania nad sensownością podatku progresywnego jako uwzględniającego różnice w wykorzystaniu szeroko rozumianych zasobów społecznych. Wcale nie twierdze że jest to prawdziwy pogląd, ale jakoś wątpię by mój szacowny adwersarz miał coś więcej poza wiarą w sprawiedliwość podatku liniowego.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > A dlaczego uważasz że korzyści z istnienie państwa są liniowe? Zwykli ludzie korzystają z tego wszystkiego co bogaci ale nie wyzyskują instytucji państwowych d takich celów jak ochrona własności intelektualnej, ochrona patentowa, przeciętna firma (a więc jej właściciele) bardziej eksploatują drogi, bardziej zatruwają środowisko.Też jestem wrogiem patentów szczególnie na patenty typu opatentować klikanie myszką  ale co to ma do niesprawiedliwości podatku liniowego ? Przecież już Ci wyjaśniłem, że bogaty przy liniowym i tak więcej płaci. Korzysta więcej z dróg, kupuje więcej paliwa (a w paliwie zawarty jest podatek drogowy). Poza tym z dróg, chodników i innych dobrodziejstw korzystają również nie płacący podatków. Przyznam, że trochę dziwacznie postrzegasz sprawiedliwość społeczną. Ale czekiści tak już mają  . > Podatek liniowy byłby sprawiedliwy przy założeniu, że wzrost bogactwa powoduje skorelowany z nim liniowo wzrost korzyści z istnienia określonych struktur i warunków społecznych. A to teza wątpliwa. Ale dyskutowanie z kimś kto żyje w tak prostym świecie, że z wszelkim problemami radzi sobie wyzywając od czekistów jest bezcelowe.Czyli taki przedsiębiorca załóżmy producent statków, trzeba go kroić z kasy ile wlezie, bo tworzy miejsca pracy bezpośrednio i pośrednio. Za to korzyści widzisz zapewne w związkowcach co to nie tworzą miejsc pracy, a nawet dzięki ich działaniom miejsca pracy znikają. Brawo brawo. Nie wiedziałem, że mogą istnieć korzyści z tego, że ludzie się nie bogacą. Prawdziwy czekista i jego świat: a) żeby mu parszywy bogacz stworzył miejsca pracy b) zapie... bogaczowi najlepiej 80% dochodów c) wynająć za pieniądze parszywego bogacza związkowców, którzy będą bronili uciśnionego czekistę przed bogaczem d) brak mu odwagi, wytrwałości i chęci stania się bogaczem i wini bogacza za to, że jest czekistą, a nie bogaczem e) uniemożliwić bogaczowi zwolnienie czekisty, bo czekista szuka korelacji i uznał, że dla społeczności bogacz to fajfus f) prawdziwy czekista zabierze bogaczowi tyle, że bogacz się w końcu zezłości i wyjedzie do kraju razem ze swoim kapitałem gdzie czekiści jeszcze nie dotarli g) jak już wszystkich bogaczy czekiści wykończą, budzą się z ręką w nocniku i organizują okrągły stół, bo już nie ma kogo z kasy okradać i bieda zagląda im w czekistowskie oczęta i boją się, że lud w końcu dobierze się do dupy czekistom
|
|
| | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Ciekawym pomysłem jest powiązanie siły głosu wyborczego z wartością płaconego do budżetu podatku. Też jestem za tym, żeby mohery z USA i miliarderzy rejestrujący firmy w rajach podatkowych nie mieli prawa głosować w Polsce.
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
 | | placownik (17853 punktów) |
Dawno, dawno temu na czubku siedział Grobelny i dziwił się, że Prezes NBP nie chce korzystać z jego rad. Dzisiaj miejsce Grobelnego zajęli inni "finansiści". Prezes NBP też się zmienił...
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
7 na 7 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | Szczególnie wkurzył mnie pomysł, żeby kobiety pragnące podjąć pracę przechodziły obowiązkowo badania cytologiczne. Myślałam, że mnie coś trzaśnie, że ktoś może nakazać mojemu pracodawcy zaglądanie mi do d... To samo z tymi kontami! Rozumiem banki, bo przecież od każdego konta biorą opłaty za prowadzenie, karty itd. Ale taki projekt powinien być przez naszych "liberalnych" rządzących zrównany z ziemią. Ale nie! Nikt nic nie mówi. Przecież taka propozycja to szczyt bezczelności! To teraz producenci wędlin każą obowiązkowo każdemu zjadanie pół kilo kiełbasy dziennie, szkoły językowe zaproponują obowiązkowe trzy lekcje angielskiego tygodniowo, a kominiarze codzienne obowiązkowe szorowanie komina (cokolwiek miało by to oznaczać). Ale przecież już jest obowiązek posiadania konta bankowego. Taki obowiązek maja przedsiębiorcy bez względu na to czy handlują pietruszką czy mają fabrykę samochodów ciężarowych, bo wpłaty na ZUS i podatek obowiązkowo muszą iść z konta. Co gorsza nie jest w prawie nigdzie powiedziane, że musi to być konto firmowe, jednak banki wymuszają otwieranie rachunków firmowych nawet na jednoosobowych przedsiębiorcach, które to rachunki są oczywiście znacznie droższe niż konta osobiste.
|
|
 | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Dlatego będąc fanem PO przed ostatnimi wyborami, teraz nie mogę spojrzeć sobie w tą moją głupią gębę, czas pokazał jak bardzo byłem głupi i dałem się nabrać na ten i rzekomy liberalizm. Dziady mają z liberałami tyle wspólnego co ja z ojcem Tadeuszem.
|
|
|  | 1 na 1 | Satyr (4285 punktów) | >Dlatego będąc fanem PO przed ostatnimi wyborami, teraz nie mogę spojrzeć sobie w tą moją głupią gębę, czas pokazał jak bardzo byłem głupi i dałem się nabrać na ten i rzekomy liberalizm. Dziady mają z liberałami tyle wspólnego co ja z ojcem Tadeuszem.
Też tak sądzę. Tusk na debacie z Kwaśniewskim przed wyborami wrzeszczał, że to skandal, iż państwo polskie zabiera obywatelowi 2,5x więcej pieniędzy niż irlandzkie. Co z tego wyszło? Fajna koalicja, klepanie po plecach i szumne hasła. A liberalizmu jakoś wśród nich nie widać.
|
|
| |  | 6 na 6 | Celtyk (3337 punktów) | > Też tak sądzę. Tusk na debacie z Kwaśniewskim przed wyborami wrzeszczał, że to skandal, iż państwo polskie zabiera obywatelowi 2,5x więcej pieniędzy niż irlandzkie.> Co z tego wyszło? Fajna koalicja, klepanie po plecach i szumne hasła. A liberalizmu jakoś wśród nich nie widać.> To nie jedyna zmiana poglądów aktualnego Premiera. Przed wyborami Tusk oskarżał Jarosława Kaczyńskiego "Pomysł ustawienia 1500 fotoradarów zamiast budowania dróg, mógł stworzyć tylko człowiek nie mający prawa jazdy.". A tu SEJM głosuje nad zmianą ustawy Prawo o ruchu drogowym... Czyżby Premier gdzieś w międzyczasie stracił prawko?
|
|
 | 3 na 3 | Scorp (5381 punktów) | >Szczególnie wkurzył mnie pomysł, żeby kobiety pragnące podjąć pracę przechodziły obowiązkowo badania cytologiczne. Myślałam, że mnie coś trzaśnie, że ktoś może nakazać mojemu pracodawcy zaglądanie mi do d...
A czy znasz może jakieś argumenty za tym, że badania profilaktyczne są korzystne? Czy słyszałaś, że wykrycie choroby zanim człowiek poczuje się chory, zwiększa jego szansę na wyleczenie?
Odpowiedz sobie na te pytania zanim zaczniesz się nieprzytomnie wpieniać na bezdusznych prawodawców. I na koniec: Czy nie myli Ci się cytologia z proktologią? -
|
|
|  | 3 na 3 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>A czy znasz może jakieś argumenty za tym, że badania profilaktyczne są korzystne? Dowolne badania medyczne zawsze korzystne są dla biorących za ich wykonywanie pieniądze. Stąd medyczne przymusy.
>Czy słyszałaś, że wykrycie choroby zanim człowiek poczuje się chory, zwiększa jego szansę na wyleczenie? A czy pomyślałeś, że nie będąc w ogóle chorym, dla samej NFZ-owskiej kasy można być poddanym zbędnej kuracji?
>Odpowiedz sobie na te pytania zanim zaczniesz się nieprzytomnie wpieniać na bezdusznych prawodawców. Odpowiedz sobie na moje, zanim poprzesz obowiązek badań.
>Czy nie myli Ci się cytologia z proktologią? A Tobie sarkazm z fachową terminologią? .
|
|
| |  | 4 na 4 | Scorp (5381 punktów) | >>A czy znasz może jakieś argumenty za tym, że badania profilaktyczne są korzystne? >Dowolne badania medyczne zawsze korzystne są dla biorących za ich wykonywanie pieniądze. Stąd medyczne przymusy.
Pytałem oczywiście o korzyści dla pacjenta, ale Tobie tylko ta kasa w głowie. O korzyściach dla pacjenta nie słyszałeś, prawda?
>>Czy słyszałaś, że wykrycie choroby zanim człowiek poczuje się chory, zwiększa jego szansę na wyleczenie? >A czy pomyślałeś, że nie będąc w ogóle chorym, dla samej NFZ-owskiej kasy można być poddanym zbędnej kuracji?
Poddanie człowieka zdrowego kuracji jest przestępstwem gorszym niż niż zwinięcie mu portfela. Lekarze tego nie robią, tak samo jak nie kradną portfeli. Rozpoczęcie kuracji onkologicznej to decyzja kilku bardzo odpowiedzialnych osób, kuracja jest nadzorowana przez inne osoby. Badania przesiewowe, które wykryły problem, powtarza się dla konkretnego pacjenta. Przypadek zbędnego leczenia przez pomyłkę, albo dla kasy, jest nierealny.
Ale Twój przypadek, mianowicie 'obsesja spiskowej teorii lekarzy', jest dość prosty. Powiedziałbym - banalny. -
|
|
| | |  | 3 na 3 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Pytałem oczywiście o korzyści dla pacjenta, ale Tobie tylko ta kasa w głowie.Sami lekarze onegdaj strajkując wymusili na społeczeństwie takie myślenie. > Rozpoczęcie kuracji onkologicznej to decyzja kilku bardzo odpowiedzialnych osób, kuracja jest nadzorowana przez inne osoby.A ile "bardzo odpowiedzialnych osób" nadzorowało szkodliwe punkcje robione dzieciom, co ujawniła dr Szychowska? Wielość "odpowiedzialnych osób" wokół pacjenta, to może być nawet banda, jak w łódzkim pogotowiu, proponowane przez Ciebie kradzieże portfeli to przy tym mały pikuś. > Twój przypadek, mianowicie 'obsesja spiskowej teorii lekarzy', jest dość prosty. Powiedziałbym - banalny.A nie - oczywisty?  Wirtualnie nie zrobisz ze mnie wariata, więc skup się na meritum. .
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Scorp (5381 punktów) | > >Twój przypadek, mianowicie 'obsesja spiskowej teorii lekarzy', jest dość prosty. Powiedziałbym - banalny.> A nie - oczywisty?  Ależ tak, oczywisty. Istnieje nie tylko mafia lekarzy, jest też: - mafia gazowników którzy wymusili profilaktyczne badania sieci gazowej w prywatnych mieszkaniach, pod pozorem wykrycia przecieków. Prawo zmusza Cię bezczelnie do wpuszczenia do swojego mieszkania takiego cwaniaka z aparatem, który będzie obwąchiwał Twoje prywatne rury gazowe i jeszcze skasuje Cię za tę usługę. - mafia kominiarzy. Tak samo: musisz wpuścić do domu takiego brudasa, co będzie Ci się wkrzaniał do kuchni i łazienki (a Ty tam akurat wyciągnąłeś bieliznę do prania). Znowu: musisz mu otworzyć, zgodzić się na badanie, dostaniesz kwit do podpisu i jeszcze musisz mu zapłacić. A jeszcze gorzej będzie jak Ci coś tam wykryje, brak ciągu, albo inną bzdurę. To wtedy się zacznie, pięć-dziesięć-piętnaście! Administracja, sąsiedzi z góry, dach. Lepiej, żeby taki typ w ogóle nie przychodził. - O licznych spiskach w samochodziarstwie nie wspomnę, ale każdy wie: to banda cwaniaków zdemoralizowana przepisami państwowymi, bada Ci Twój samochód, Twoje kwalifikacje, Twoje zdrowie, wszystko w oparciu o jakieś przepisy i upierdliwych wyznawców państwowego zniewolenia. Nie powinien więc Cię dziwić ten spisek lekarzy, którzy wymyślili sobie, żeby wykrywać jakieś tam choroby badając wszystkich jak leci. Całe nasze życie jest oplątane przymusami państwowymi. > Wirtualnie nie zrobisz ze mnie wariata, więc skup się na meritum.Gdzieżbym śmiał! Jesteś bardzo rozsądny. Na swój sposób. A co do meritum: spiskowe myślenie, to właśnie jest meritum Twojego stanowiska w przedmiotowej kwestii. >
|
|
| | | | |  | 3 na 3 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>- mafia gazowników >- mafia kominiarzy. >- O licznych spiskach w samochodziarstwie nie wspomnę To nie jest odbieranie wolności, lecz wybór - przecież nie muszę mieć mieszkania, gazu, ani samochodu. Godzę się na nie za rozsądną cenę. Ale ciało muszę mieć.
>Nie powinien więc Cię dziwić ten spisek lekarzy, którzy wymyślili sobie, żeby wykrywać jakieś tam choroby badając wszystkich jak leci. Więc co, wszechwładni lekarze będą mi dawali lub odbierali prawo używania własnego ciała?
>Całe nasze życie jest oplątane przymusami państwowymi. A lekarze chcą, by takim przymusem oplątano też rzycie.
>A co do meritum: spiskowe myślenie, to właśnie jest meritum Twojego stanowiska w przedmiotowej kwestii. Ależ ja nie mówię o spisku, tylko o faktach, które mówią o spisku. Mierz się więc z tymi faktami, nie ze stawianą mi zaocznie własną diagnozą. .
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Scorp (5381 punktów) | >>- O licznych spiskach w samochodziarstwie nie wspomnę >To nie jest odbieranie wolności, lecz wybór - przecież nie muszę mieć mieszkania, gazu, ani samochodu. Godzę się na nie za rozsądną cenę. Ale ciało muszę mieć.
Ale nie musisz go leczyć. Ani myć. Ani obcinać mu paznokci. Zresztą całego ciała też mieć nie musisz, możesz mu co nieco obciąć. Kaleczenie ciała jest teraz modne, obcięcie to dopiero byłby szpan!
Te przymusowe badania mają być wymagane przy przyjęciu do pracy. Pracy też mieć nie musisz. Gdybyś nie miał mieszkania, to po co Ci praca? Dokonaj wyboru i nie idź do pracy, nie będziesz miał mnóstwa problemów. Wielu łazi takich, co wyzwolili się z tych wszystkich przymusów i są wolni jak ptacy. Fakt, pachną nienajpiękniej, ale jacy są wolni! Dokonują wyboru, ich życie, ich ciało. Państwo na pewno do badań ich nie zmusi. Ciebie też nie.
>Więc co, wszechwładni lekarze będą mi dawali lub odbierali prawo używania własnego ciała?
Co ty zmyślasz? Wszechwładni lekarze najwyżej proponują, żeby społeczeństwo uchwaliło sobie taką zasadę, że przy przyjęciu do pracy trzeba zbadać to czy tamto.
>>A co do meritum: spiskowe myślenie, to właśnie jest meritum Twojego stanowiska w przedmiotowej kwestii. >Ależ ja nie mówię o spisku, tylko o faktach, które mówią o spisku. Mierz się więc z tymi faktami, nie ze stawianą mi zaocznie własną diagnozą.
Fakty niczego nie mówią. Jeden widzi w nich spisek a drugi sensowną profilaktykę. -
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) |
>Fakty niczego nie mówią. Jeden widzi w nich spisek a drugi sensowną profilaktykę.
Proponuję sensownie i profilaktycznie zamknąć Cię w więzieniu. Unikniesz wielu chorób, wypadków samochodowych,nie utopisz się w jeziorze ani w morzu, wszelaką profilaktykę będziesz miał za darmo, wikt i opierunek również za darmo. Także ubiorą Cię, nakarmią, wykąpią, wyleczą, od czasu do czasu tylko Twoją odbytnicę odwiedzi jakiś członek współwięźnia ale skoro jesteś fanem przymusowych penetracji naturalnych otworów ciała, więc Twoja odbytnica nie powinna zbytnio protestować. Wszak to będzie dla Twojego dobra i dla dobra współwięźniów, bo nierozładowane napięcie seksualne prowadzi do licznych chorób, a tego przecież nie chcemy.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Scorp (5381 punktów) | >>Fakty niczego nie mówią. Jeden widzi w nich spisek a drugi sensowną profilaktykę. >Proponuję sensownie i profilaktycznie zamknąć Cię w więzieniu.
Pomysł niezły, wiesz, ja bym się chętnie nawet zgodził na coś takiego, na przykład przymusowy roczny pobyt w pałacyku w Komańczy, tam gdzie był okrutnie więziony niejaki Wyszyński. Na pewno wyszedłbym zdrowszy. Wystarczyłaby mi się też tylko jedna zakonnica do obsługi, a może Wyszyński miał tam dwie? Nie pamiętam. W każdym razie park wokół posiadłości był niewielki i zdziczały, co zapewne musiało szanownego internowanego mocno bulwersować.
Jak widać, odbiegliśmy od tematu, co oznacza, że czas go zakończyć. -
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
>Te przymusowe badania mają być wymagane przy przyjęciu do pracy. Takie badania są wymagane. Przeprowadza się je w ośrodkach medycyny pracy. Mało tego - później wymagane są badania okresowe. Bez ważnego zaświadczenia o zdolności do pracy pracodawca nie ma prawa pozwolić Ci pracować. Za PRL-u było też wymagane badanie ginekologiczne. Teraz już nie, na szczęście. Obowiązkowego corocznego RTG klatki piersiowej też już nikt nie wymaga. I zostańmy przy tym, co jest. >Fakty niczego nie mówią. Jeden widzi w nich spisek a drugi sensowną profilaktykę. Sensowną profilaktykę załatwiam sobie we własnym zakresie. Nie na komendę.
|
|
|  | 2 na 2 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >A czy znasz może jakieś argumenty za tym, że badania profilaktyczne są korzystne? Owszem są korzystne i przeprowadzam je regularnie ale dlatego, że sama tego chcę. Jeśli ktoś do tych badań chciałby mnie zmusić, to darłabym się w niebogłosy, że się nie godzę na takie traktowanie. >Czy słyszałaś, że wykrycie choroby zanim człowiek poczuje się chory, zwiększa jego szansę na wyleczenie? Oczywiście. j.w. >Odpowiedz sobie na te pytania zanim zaczniesz się nieprzytomnie wpieniać na bezdusznych prawodawców. Ja nie protestuję przeciwko badaniom tylko za prawem do decydowania czy i kiedy mam je robić. >Czy nie myli Ci się cytologia z proktologią? Nie, nie myli mi się. Miałam tą wątpliwą przyjemność poddania się badaniom cytologicznym i wierz mi, z niczym nie da się ich pomylić a literką d... określiłam całość mojego ciała pomiędzy brzuchem a udami.
|
|
| |  | 1 na 1 | Scorp (5381 punktów) | >Owszem są korzystne i przeprowadzam je regularnie ale dlatego, że sama tego chcę. Jeśli ktoś do tych badań chciałby mnie zmusić, to darłabym się w niebogłosy, że się nie godzę na takie traktowanie.
>Ja nie protestuję przeciwko badaniom tylko za prawem do decydowania czy i kiedy mam je robić.
Więc to jest po prostu dziecinada. Wiesz, że dobrze jest włożyć sweter bo zimno, że trzeba to zrobić przed wyjściem z domu, ale nie pozwolisz go sobie założyć, tylko się szarpiesz i z dziecięcym uporem protestujesz 'ja siama, ja siama'!
W wieku dojrzałym nie jest to z pewnością racjonalna postawa. -
|
|
| | |  | 2 na 2 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >Owszem są korzystne i przeprowadzam je regularnie ale dlatego, że sama tego chcę. Jeśli ktoś do tych badań chciałby mnie zmusić, to darłabym się w niebogłosy, że się nie godzę na takie traktowanie. >Ja nie protestuję przeciwko badaniom tylko za prawem do decydowania czy i kiedy mam je robić.
>Więc to jest po prostu dziecinada. Wiesz, że dobrze jest włożyć sweter bo zimno, że trzeba to zrobić przed wyjściem z domu, ale nie pozwolisz go sobie założyć, tylko się szarpiesz i z dziecięcym uporem protestujesz 'ja siama, ja siama'! >W wieku dojrzałym nie jest to z pewnością racjonalna postawa.
No nie wiem. Chyba raczej nieufność a nie dziecinada. Nasze kochane państwo ma tendencję do eskalowania swojej opiekuńczości. Najpierw każe mi nosić obowiązkowo sweter w zimne dni, bo wiadomo, że to dla mojego dobra. Jeśli ustąpię, to za chwilę dowiem się że sweter muszę nosić nie tylko w dni zimne, ale także w "nieciepłe". A potem, że w ciepłe też dobrze by było, gdybym nosiła. Za jakiś czas jakiś opiekun powie mi, że szczególnie w dni ciepłe sweter jest niezbędny a jeśli się zbuntuje i go nie założę, to dla mojego dobra zamknie mnie w szpitalu psychiatrycznym, bo tylko wariatka może próbować zrezygnować z dobrodziejstwa noszenie swetra przy każdej pogodzie. Dlatego będę protestować, jeśli ktoś każe mi obowiązkowo nosić sweter w chłodne dni. Wolę sama zdecydować.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Scorp (5381 punktów) | >No nie wiem. Chyba raczej nieufność a nie dziecinada. Nasze kochane państwo ma tendencję do eskalowania swojej opiekuńczości.
Analogia do nadopiekuńczych rodziców, nietrafna. Państwo nie jest suwerenem, ale jest - lepiej lub gorzej - państwem prawa i realizuje generalnie to, co zostanie uchwalone przez sejm. A w rodzinie nie ma demokracji, przynajmniej wobec dziecka.
>Najpierw każe mi nosić obowiązkowo sweter w zimne dni, bo wiadomo, że to dla mojego dobra. Jeśli ustąpię, to za chwilę dowiem się że sweter muszę nosić nie tylko w dni zimne, ale także w "nieciepłe". A potem, że w ciepłe też dobrze by było, gdybym nosiła.
Nieuzasadniona ekstrapolacja poza rozsądek. Wśród prawodawców raczej nie ma fanatyków, albo są tylko religijni, a nie medyczni.
>Za jakiś czas jakiś opiekun powie mi, że szczególnie w dni ciepłe sweter jest niezbędny a jeśli się zbuntuje i go nie założę, to dla mojego dobra zamknie mnie w szpitalu psychiatrycznym, bo tylko wariatka może próbować zrezygnować z dobrodziejstwa noszenie swetra przy każdej pogodzie.
Uznają Cię za wariatkę? Przesada jako argument potrzebny do obrony bardzo wątpliwej tezy w naciąganym, niby-logicznym ciągu myślowym.
>Dlatego będę protestować, jeśli ktoś każe mi obowiązkowo nosić sweter w chłodne dni.
Jeżeli chodzi o sweter, to ja też. Ale jeżeli każą mi się profilaktycznie badać - to już nie.
>Wolę sama zdecydować.
Większość Polek nie decyduje się sama na badania profilaktyczne. Czy to dobrze? >
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >Większość Polek nie decyduje się sama na badania profilaktyczne. Czy to dobrze?
I nadal nie będzie! Jeśli wprowadzi się obowiązek badań przed przyjęciem do pracy, to nadal zostają gospodynie domowe, rolniczki, emerytki, prywatne przedsiębiorczynie, zakonnice, kobiety żyjące z zasiłków i zapomóg itd. Jak te Panie zmusić do badań? A mężczyźni? Przecież oni także cierpią np. na raka prostaty. Jak ich zmobilizować do badań, bo chyba nie powiesz, że oni chętniej się badają niż kobiety. Może przy każdej kontroli drogowej wprowadzić obowiązkowe badania per rectum? Przecież to dla ich dobra.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Scorp (5381 punktów) | >A mężczyźni? Przecież oni także cierpią np. na raka prostaty. Jak ich zmobilizować do badań, bo chyba nie powiesz, że oni chętniej się badają niż kobiety. Może przy każdej kontroli drogowej wprowadzić obowiązkowe badania per rectum? Przecież to dla ich dobra. > Sprowadzanie do absurdu świadczy o niedoborze albo o słabości rzeczowych argumentów.
Gdyby przy przyjęciu do pracy było obowiązkowe badanie prostaty, to nie miałbym nic przeciwko temu. Niech badają, cóż mi to szkodzi. Teraz badają np. wzrok. Czy to źle, że lekarz zbada mi wzrok?
Nie rozumiem waszego oporu przed badaniem. Jeżeli to nie są nieprzepracowane zahamowania z dzieciństwa, to jest tylko brak rozsądku. -
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >A mężczyźni? Przecież oni także cierpią np. na raka prostaty. Jak ich zmobilizować do badań, bo chyba nie powiesz, że oni chętniej się badają niż kobiety. Może przy każdej kontroli drogowej wprowadzić obowiązkowe badania per rectum? Przecież to dla ich dobra.> >> Sprowadzanie do absurdu świadczy o niedoborze albo o słabości rzeczowych argumentów.> Gdyby przy przyjęciu do pracy było obowiązkowe badanie prostaty, to nie miałbym nic przeciwko temu. Niech badają, cóż mi to szkodzi. Teraz badają np. wzrok. Czy to źle, że lekarz zbada mi wzrok?> Nie rozumiem waszego oporu przed badaniem. Jeżeli to nie są nieprzepracowane zahamowania z dzieciństwa, to jest tylko brak rozsądku.> -Bo my sami lepiej wiemy kiedy wypiąć odbytnicę. Dzisiaj w tv było jak to małolaci zmusili do innych czynności innych małolatów i wszyscy zgodni, że to godne potępienia i nawet grozi za to wysoka odsiadka. Więc ja nie chce być zmuszany do tych innych czynności bo cenie sobie dziewiczość mojej odbytnicy  . Dziwie się dlaczego nie możesz zrozumieć, że komuś może się nie podobać nieuzasadnione grzebanie w jego własnej dupie.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >>A mężczyźni? Przecież oni także cierpią np. na raka prostaty. Jak ich zmobilizować do badań, bo chyba nie powiesz, że oni chętniej się badają niż kobiety. Może przy każdej kontroli drogowej wprowadzić obowiązkowe badania per rectum? Przecież to dla ich dobra. >> >Sprowadzanie do absurdu świadczy o niedoborze albo o słabości rzeczowych argumentów. >Gdyby przy przyjęciu do pracy było obowiązkowe badanie prostaty, to nie miałbym nic przeciwko temu. Niech badają, cóż mi to szkodzi. Teraz badają np. wzrok. Czy to źle, że lekarz zbada mi wzrok? >Nie rozumiem waszego oporu przed badaniem. Jeżeli to nie są nieprzepracowane zahamowania z dzieciństwa, to jest tylko brak rozsądku.
Skorpie drogi! Czy ty naprawdę nie widzisz, że nie o badania tu idzie a o WOLNOŚĆ i ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SAMEGO SIEBIE? Dziwi mnie niezmiernie, jak łatwo ludzie rezygnują z własnej wolności na rzecz bezpieczeństwa (często złudnego). Ja jestem dorosła. Mam rozum, mam pewną dozę wiedzy, umiem czytać i chcę brać odpowiedzialność za własne czyny. Wiem, że w Polsce nie jest to postawa powszechna, ale warta propagowania. Nie chcę żeby ktoś myślał za mnie, bo szkoda mi mojego mózgu, który jak wiadomo, nieużywany-zanika. Ja bardzo bym chciała, aby moi rządzący zapewnili mi łatwy i szybki dostęp do badan profilaktycznych, oraz wiedzę o ich przydatności i ale nie chcę byc do niczego przymuszana.
Weszliśmy na kolejny temat-rzekę, więc lecę otworzyć nowy wątek i serdecznie zapraszam do dyskusji.
|
|
| | | | | | | |  | | Scorp (5381 punktów) |
>Skorpie drogi! Czy ty naprawdę nie widzisz, że nie o badania tu idzie a o WOLNOŚĆ i ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SAMEGO SIEBIE?
A czy Ty nie widzisz, że czym by tego nie uzasadniać (pozbawieniem wolności, bezpieczeństwem, obrzydzeniem i czym tam jeszcze), ostatecznie cały efekt sprowadza się do tego: JA NIE CHCĘ SIĘ BADAĆ !!!. Ostatecznie więc o to idzie, to jest koniec i szlus tej sprawy.
>Dziwi mnie niezmiernie, jak łatwo ludzie rezygnują z własnej wolności na rzecz bezpieczeństwa (często złudnego).
Nic tak nie odbiera wolności jak choroba.
>Ja jestem dorosła. Mam rozum, mam pewną dozę wiedzy, umiem czytać i chcę brać odpowiedzialność za własne czyny.
Czy badanie profilaktyczne odbierze Ci rozum? wiedzę? Czy zwolni cię od odpowiedzialności za własne czyny?
>Nie chcę żeby ktoś myślał za mnie, bo szkoda mi mojego mózgu, który jak wiadomo, nieużywany-zanika.
Przesadzasz, przesadzasz, przesadzasz. Mózg Ci nie zaniknie, a co do myślenia za Ciebie (i za mnie), to można powiedzieć, że bardzo wielu ludzi myśli za nas, a na pewno tzw. służby publiczne, do których w ogólnym sensie zaliczyć można lekarzy. I bardzo dobrze, że myślą, bo inaczej utonęlibyśmy w śmieciach i chaosie i leczylibyśmy się puszczaniem krwi. Że ktoś za mnie myśli nie odbiera mi wolności.
>Weszliśmy na kolejny temat-rzekę, więc lecę otworzyć nowy wątek i serdecznie zapraszam do dyskusji. OK -
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Ty chyba naprawdę musiałeś być w młodości czekistą. Nie ma lewara  Ja dziękuję żeby np Kaczory wiesz ci od Borubara i Irasiad (tak tylko wybrałem ich przykładowo, pierwszy kastrownik 3 RP wcale nie lepszy) myśleli za mnie. Prawnicy też myślą o mnie i za mnie jak nie dopuścić innych do zawodu aby nie mieli konkurencji i żebym więcej im musiał płacić. Już ja sam lepiej wiem co jest dla mnie dobre, a co złe. Zastanawia mnie tylko jedno, nic nie zrobiłoby lepiej dla zdrowia rodaków niż uprawianie przez wszystkich jakiegoś sportu. (te 50% co na układ krążenia schodzi) dlaczego nie wprowadzić przymusowej porannej zaprawy w różnych formach. Zdrowotność Polaków zwiększyłaby się niebotycznie, firmy produkujące sprzęt sportowy,stadiony, siłownie miałyby zysk, a ilu ludzi pracę to nawet nie wspomnę. Wprowadźmy taki obowiązek. W ramach utraty klientów przez lekarzy, wprowadzimy obowiązkowe badania przydatności do uprawiania sportu (żeby ci kochani medycy nie pomarli z braku zajęcia). I obowiązkowe picie mleka, żeby rolnikom też się wiodło. Obowiązkowe badania psychologiczne, bo to więcej samobójców rocznie niż chorych na raka szyjki na ten przykład i jeszcze zakażmy sprzedaży papierosów i wódeczki jako głównego winnego za choroby serca i nowotwory. Chociaż wycofuje się z ostatniej propozycji, bo jak nie będzie chorych na serce i nowotwory to nie będzie po co diagnozować i tak już zdrowych po sporcie Polaków. Pomyślmy kurna za nich. Pomyślmy również za tych 50% co żyje na skraju ubóstwa, a jak wiadomo niski status społeczny jest czynnikiem chorobotwórczym, bo to nie doje taki jeden z drugim jak trzeba, osłabiony system immunologiczny i potem raczki wyłażą. Pomyślmy o nich. Pomyślmy również za tych co to umierają tylko dlatego, bo nie stać ich na leki. No czekisto mój drogi, czekam na Twoje społeczne zaangażowanie w sprawach pomyślunku za obywateli. Jak zbierzesz grupę myślicieli (których i tutaj nie brakuje) to z pewnością obmyślicie nam obywatelom takie plany, że będziemy wzorem dla innych państw. Kto wie może nawet USA, które to dalekie są od pomyślunków wezmą z nas przykład.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Idź Ty się zbadaj na główkę  . Problemy z główką to jest największe nieszczęście świata. Zatem zalecam badanie głowy, bo jak to mówią ryba psuje się od łba.
|
|
| | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> Idź Ty się zbadaj na główkę . Znowu sięgasz po swój ulubiony argument? Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> >Idź Ty się zbadaj na główkę .> Znowu sięgasz po swój ulubiony argument?Nie argument, tylko zapłacił kanik składkę zdrowotną na leczenie scorpowej głowy, to teraz ma prawo go zmusić do badań. Tako sam Scorp rzecze, a liliac potwierdza. .
|
|
| | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) |
>Większość Polek nie decyduje się sama na badania profilaktyczne. Czy to dobrze? >>
Widocznie nie są hipochondryczkami. Polaków profilaktycznie nie badających się jest jeszcze więcej. Widocznie do niczego te badania nie są im potrzebne.
|
|
 | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | >Szczególnie wkurzył mnie pomysł, żeby kobiety pragnące podjąć pracę przechodziły obowiązkowo badania cytologiczne. Myślałam, że mnie coś trzaśnie, że ktoś może nakazać mojemu pracodawcy zaglądanie mi do d...
Bez urazy, Lucyno, ale tu się z tobą nie zgodzę. Twoja pełna oburzenia postawa będzie zupełnie właściwa i uzasadniona w momencie, kiedy nastanie w końcu piękny czas w pełni sprywatyzowanego systemu opieki zdrowotnej i każdy będzie się leczył indywidualnie i za własne pieniądze. Póki leczy się wszystkich ze wspólnych pieniędzy (ergo- także moich), jestem żywotnie zainteresowana tym, by wszystkich leczyć na etapie, kiedy to leczenie jest najtańsze. Jeśli włączenie cytologii do pakietu badań obowiązkowych może taki stan przybliżyć, jestem za, a też jestem kobietą.
Poza tym pracodawca ani do "d...", ani do pochwy nie będzie ci zaglądał. Jestem przekonana, że zajmie się tym odpowiedniej specjalizacji lekarz.
|
|
|  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Bez urazy ale jeśli lubisz jak Ci do pochwy zaglądają to Twoja brocha(pochwa  . Poza tym mylisz pojęcia. Oni Cię nie będą leczyć tylko wykrywać chorobę. Ja nie posiadam pochwy, a ewentualne leczenie Twojej pochwy opłacam również ja. Więc Twoje powoływanie się na Twoje płacenie jest śmieszne. Ja jestem żywotnie zainteresowany tym aby pochew nie leczyć z mojej kasy. Pracodawca nie będzie zaglądał do pochwy powiadasz. A co za różnica jak się zwie ten co będzie zaglądał w przypadku gdy ktoś sobie nie życzy aby mu tam zaglądano. Twój argument ekonomiczny jest bez sensu. Gdzieś tam w innym wątku dokonałem pobieżnych obliczeń przymusowej "profilaktyki" samej pochwy i koszt profilaktyki obywateli przewyższa koszt leczenia ewentualnie chorych, przy czym zastanawiająca jest profilaktyka dotycząca tak naprawdę niewielkiej ilości populacji chorych pochew, a raczej macic. Rak szyjki macicy jest pewną modą, której to się poddałaś, coś w stylu dziury ozonowej, o której to już się nie mówi, a jeszcze niedawno miała doprowadzić nas do zguby i CO2, które to teraz doprowadza nas do zguby. Ale przejdźmy do procentów i statystyk. Otóż umieralność w Polsce wygląda mniej więcej tak jeśli chodzi o przyczyny zgonów (w różnych latach jest różnie ale generalnie proporcje są mniej więcej te same w granicach błędów statystycznych) 48% choroby układu krążenia 23% nowotwory 10% zatrucia 22% inne reszta to cholera wie co ale to są najczęstsze przyczyny zgonów. Jak widzisz nowotwory do 23% tyle, że wszystkie nowotwory. Wśród nowotworów zarówno wśród mężczyzn jak i kobiet prym wiedzie nowotwór płuc. Na drugim miejscu u kobiet jest nowotwór piersi , potem nowotwór jelita grubego i jakieś 6-7% ze wszystkich nowotworów nowotwór szyjki macicy. Jeśli liczby Ci coś mówią i potrafisz przełożyć je na prawdopodobieństwo na co najszybciej możesz się zwinąć, to stanie się dla Ciebie jasne, że łatwiej zwiniesz się na choroby serca, zatrucie lub też te inne niż na nowotwór szyjki macicy. Ze statystycznego punktu widzenia jest to nowotwór mało istotny. Szybciej możesz się zwinąć na zatrucie lub te inne niż na jakikolwiek nowotwór nie mówiąc już o chorobach serca. Mało tego większe prawdopodobieństwo masz, że zwiniesz się w wypadku samochodowym niż na tę Twoją pochwę  . Więc na Twoim miejscu martwiłbym się bardziej nie pochwą, a tym czy nie zatrujesz się dzisiejszą kolacją i czy Ci serce wytrzymie następne nakazy(lub igraszki z mężem) wprowadzane przez posłów i czy dojedziesz jutro do roboty szczęśliwie. Dla ciekawostki dla ludzi myślących www.profil(*)owotwory_zlosliwe_w_polsce.php . Strona ta wpisuje się w kampanię rak szyjki macicy zabójcą straszliwym. Podejrzewam, że autor artykułu nie za bardzo się zastanowił nad tym co piszę. Bo powklejane są dane statystyczne, do nich nie mam zastrzeżeń. Ale jego interpretacja jest zabawna. Pod jednym wykresikiem rak szyjki jest na siódmym miejscu , po czym interpretuje te liczby stwierdzając, że co drugi rak to rak szyjki macicy, podczas gdy na wykresie jest to 4.6% pozycja siódma. Jak niecałe 5% staje się co drugą przyczyną tego to ja nie wiem. Wiem natomiast, że jest to strona z tezą  (pewnie sponsorowana przez producenta szczepionki przeciw HPV). Jak widać z tego artykułu nawet prawdziwe dane statystyczne można zinterpretować w kosmiczny sposób, tzn w taki w jaką potrzebę ma autor. Jeśli to czyta człowiek rozumny od razu stwierdzi, że coś tu śmierdzi, 5% to nie co drugi przypadek ani nawet co trzeci ani nawet co czwarty, ani nawet co dziesiąty, tylko co dwudziesty. Więc jak można pomylić co drugi przypadek z co dwudziestym. Różnica zasadnicza. Kilka dni temu pisałem o tezie 98% i o tym, że te 98% nawet się nie zastanowi nad niczym, a już żeby samemu coś sprawdzić to już kosmos i że lud łyknie wszystko. Jak widać łyka  . Napisałem też, że jeśli większość daje sobie wcisnąć kit o Jezusie i jego ojcu i Marii dziewicy to generalnie ludowi można wcisnąć każdy kit, każdy mit i każdą teorię. Nawet jeśli lud ma liczby przed oczami, to lud i tak nie wyciągnie z tego żadnych wniosków. Podsumowując cyferki mówią, że rak szyjki macicy to żaden problem dla populacji, dodam do tego, że na zwykłą grypę w USA ponoć umiera 30.000 tys osób, a na świecie liczy się to w milionach. Ja rozumiem, że panują mody na wszystko ale trochę zastanowienia, przyjrzenia się cyferkom i wszystko staje się jasne. No może nie dla wszystkich  . To jest coś podobnego do afery z C02. Otóż tak naprawdę nie ma żadnych dowodów, że wytwarzany przez człowieka CO2 ma jakikolwiek wpływ na zmianę klimatu (pomijam już tu kwestię, że klimat się zmienia na okrągło odkąd Ziemia powstała), a debile wymyślili, że profilaktycznie będziemy płacić za produkcję C02 kary, mało tego możemy pohandlować sobie pakietami C02, a że dla rozwijających się gospodarek i społeczeństw to gwóźdź do trumny to już nikogo nie interesuje. Producenci alternatywnych źródeł energii zacierają rączki i liczą srebrniki  . A my dla naszego (rzekomego dobra) będziemy siedzieć po ciemku, bo nie będzie nas stać na zapłacenie za prąd.
|
|
| |  | 3 na 3 | Scorp (5381 punktów) | >Ale przejdźmy do procentów i statystyk. Otóż umieralność w Polsce wygląda mniej więcej tak jeśli chodzi o przyczyny zgonów (w różnych latach jest różnie ale generalnie proporcje są mniej więcej te same w granicach błędów statystycznych) >48% choroby układu krążenia >23% nowotwory
Własne doświadczenia uczą najbardziej . Gdyby ktoś w porę zrobił mi proste badanie dopplerowskie układu krążenia (1 lekarz + 1 aparat USG + 15 minut) i ostrzegł mnie, co mi się stać może, to nie musiałbym przechodzić kilkugodzinnej operacji, angażującej dziesięć osób przez kilka godzin, jeden miesiąc w szpitalu i inne takie. Za operację zapłacił NFZ, czyli forsa ze składek społeczeństwa. Oszczędność na badaniach profilaktycznych wynosiłaby w moim przypadku ładnych kilka tysięcy, nie licząc przyjemności, jakich dostarcza taka impreza. Ryzyka 'zwinięcia się', jak Ty to nazywasz, podczas operacji, do bilansu nie wliczam, bo wydaje mi się, że Ciebie (i Osnowę) obchodzi najbardziej wolność i kasa, albo kasa i wolność. A mnie, widzisz, obchodzi raczej zdrowie.
Gdyby jednak ktoś wpadł na pomysł takich powszechnych kardiologicznych badań profilaktycznych, to znalazłoby się dosyć obrońców wolności i wrzask podnieśliby wielki, nawet na Racjonaliście, gdzie przewagę (przynajmniej ilościową) zdobywają 'racjonaliści' mocno zideologizowani. Tak jakby zależało im na tym, żeby Polacy leczyli się głównie na choroby niewykryte w czasie badań profilaktycznych. Jasne, że choroby niewykryte są ciekawsze i przyjemniej jest nie wiedzieć, co tam na mnie w środku czyha, ale są, jak widzisz, ludzie, którzy mają inne zdanie. Może nawet uzasadnione. -
|
|
| | |  | 6 na 6 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Gdyby jednak ktoś wpadł na pomysł takich powszechnych kardiologicznych badań profilaktycznych, to znalazłoby się dosyć obrońców wolności i wrzask podnieśliby wielki Podnoszę wrzask na hasło "przymusowe" oraz "obowiązkowe", nie na "powszechne".
>przyjemniej jest nie wiedzieć, co tam na mnie w środku czyha, ale są, jak widzisz, ludzie, którzy mają inne zdanie. Może nawet uzasadnione. Praktycznie jest wiedzieć o chorobie, gdy wiadomo, że są perspektywy wyleczenia. Ale słychać o sytuacji odwrotnej. Więc idiota się będzie diagnozował po to tylko, żeby się w drugiej kolejności dowiedzieć, że na leczenie szanse są małe i odległe. Lekarze oczywiście mogą mieć inne refleksje, ale oni do siebie mają bez kolejki. .
|
|
| | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Zwolennikami przymusów badań są zazwyczaj ci, którzy zachorowali, tak jak w Twoim przypadku. Tyle, że statystki podpowiadają również, że większość ludzi nie zachoruje na nic poważnego, więc przymuszanie do przeglądów jest irracjonalne. Pomijam już tu kwestię szkodliwości samych przeglądów i ryzyka jakie się ponosi dając sobie wkładać w różne części ciała różne niesterylne tudzież pordzewiałe instrumenta
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Scorp (5381 punktów) | > Zwolennikami przymusów badań są zazwyczaj ci, którzy zachorowali, tak jak w Twoim przypadku.Zmyśliłeś regułę, to wymyśl teraz odpowiednią statystykę. > Tyle, że statystki podpowiadają również, że większość ludzi nie zachoruje na nic poważnego,Jakie Ty statystyki oglądasz? Jest całkiem przeciwnie: Każdy zachoruje prędzej czy później na coś poważnego i większość na to umrze. Czy twój horyzont statystyczny kończy sią na granicy: zdrowy, dwudziestoletni? > więc przymuszanie do przeglądów jest irracjonalne.Wczesne wykrycie problemu jest statystycznie korzystne niezależnie od tego, czy nastąpiło dzięki przezorności zainteresowanego, czy przypadkiem, czy wskutek przymusu. Jest racjonalne stokroć bardziej niż zaniedbywanie przeglądu. Powyższe dotyczy jednako człowieka i jego samochodu. > Pomijam już tu kwestię szkodliwości samych przeglądów i ryzyka jakie się ponosi dając sobie wkładać w różne części ciała różne niesterylne tudzież pordzewiałe instrumenta  Gdzie Ty ostatnio byłeś? Albo miałeś jakiś zły sen? A może się naczytałeś jakichś dungeon stories?  -
|
|
| | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >Zwolennikami przymusów badań są zazwyczaj ci, którzy zachorowali, tak jak w Twoim przypadku.> Zmyśliłeś regułę, to wymyśl teraz odpowiednią statystykę.Tak się składa, że uczestniczyłem również w rozmowach na innych forach i nawet jak na początku dyskusji nikt się nie przyznawał do swojej chorowitości to w dalszej dyskusji wychodziło szydło z worka  . Jak to mówią zdrowy organizm nie potrzebuje pomocy. Poza tym dowodem na to niech będzie irracjonalne zachowanie premiera naszego, który po jakiejś tam aferze pedofilskiej chciał kastrować pedofilów. Tu działa dokładnie ten sam mechanizm. > > Tyle, że statystki podpowiadają również, że większość ludzi nie zachoruje na nic poważnego,> Jakie Ty statystyki oglądasz? Jest całkiem przeciwnie: Każdy zachoruje prędzej czy później na coś poważnego i większość na to umrze. Czy twój horyzont statystyczny kończy sią na granicy: zdrowy, dwudziestoletni?Nie myl zachorowania na coś z naturalną eksploatacją organizmu. Z wiekiem przestaje pracować jak należy to i owo na wskutek genetyki, eksploatacji i starzenia się. Żadna profilaktyka nie uchroni nikogo przed tym. > > więc przymuszanie do przeglądów jest irracjonalne.> Wczesne wykrycie problemu jest statystycznie korzystne niezależnie od tego, czy nastąpiło dzięki przezorności zainteresowanego, czy przypadkiem, czy wskutek przymusu. Jest racjonalne stokroć bardziej niż zaniedbywanie przeglądu. Powyższe dotyczy jednako człowieka i jego samochodu.Różnica pomiędzy samochodem, a człowiekiem jest zasadnicza. Zdrowy człowiek nie wymaga wymiany ani oleju, pasków rozrządu, klocków hamulcowych, regulacji itd. Rozumiem jednak, że Twoja optyka to optyka chorego człowieka, który miał kłopoty ze zdrowiem, więc błędnie oceniasz, że większość tak też ma ale zapewniam Cię, że nie ma.Podobna optyka to optyka lekarzy, jako że spotykają się z ludźmi chorymi to sądzą, że wszyscy ludzie strasznie chorują, co oczywiście nie jest prawdą. > > Pomijam już tu kwestię szkodliwości samych przeglądów i ryzyka jakie się ponosi dając sobie wkładać w różne części ciała różne niesterylne tudzież pordzewiałe instrumenta  > Gdzie Ty ostatnio byłeś? Albo miałeś jakiś zły sen? A może się naczytałeś jakichś dungeon stories?  > -Spoko będę mieć więcej czasu, to stworzę osobny wątek na temat jak to diagnostyka i leczenie wpływa odwrotnie na pacjenta niż ten by sobie życzył. Przytoczę statystyki i przykłady jak to niewinna diagnostyka zakończyła się całkiem "winnie". Co sam możesz zrobić to poczytać fora medyczne, a doczytasz tam, że każda procedura medyczna niesie ze sobą jakieś tam ryzyko. Ale jak rozumiem, chcesz widzieć to co chcesz widzieć, a nie jak się sprawy mają. No to na dobry początek masz tu o leczeniu antybiotykami (przez lekarzy oczywiście) www.gronkowiec.pl/antybiotyki_naduzywanie.html , którzy to nie szkodzą, a procedura medyczna zwana leczeniem jest wyjątkowo bezpieczna. Pech jednak chce, że większość którym medycy zaszkodzili nie wypowie się na żadnym forum z dość prozaicznej przyczyny, wąchają kwiatki od spodu  P.S tak od ręki znalazłem ciekawy artykuł www.nil.or(*)numery/n1999/n199901/n19990111 . Generalnie poszukam dane, raporty itd i stworzę nowy wątek. Może otworzy Ci to choć trochę oczęta.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | placownik (17853 punktów) |
> No to na dobry początek masz tu o leczeniu antybiotykami (przez lekarzy oczywiście) www.gronkowiec.pl/antybiotyki_naduzywanie.html , którzy to nie szkodzą, a procedura medyczna zwana leczeniem jest wyjątkowo bezpieczna. Pech jednak chce, że większość którym medycy zaszkodzili nie wypowie się na żadnym forum z dość prozaicznej przyczyny, wąchają kwiatki od spodu  Świetna strona! Po lekturze nawet najtęższy matoł zrozumie, że najlepszym sposobem na uniknięcie trucizn serwowanych nam przez służbę zdrowia, jest uczestnictwo w klubie konsumentów CaliVita®International ! Aktywne uczestnictwo! Kupujemy i łykamy. Łykamy i kupujemy. I o to chodzi! Tak trzymać! Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > Bez urazy ale jeśli lubisz jak Ci do pochwy zaglądająNie przyszłoby mi do głowy wizyty u ginekologa traktować jako źródła przyjemności, nie sądź adwersarzy po sobie, kaniku. > Poza tym mylisz pojęcia. Oni Cię nie będą leczyć tylko wykrywać chorobę.To ty mylisz pojęcia. Właściwa diagnostyka to element niezbędny, by podjąć leczenie. Wczesne wykrycie choroby wydatnie zmniejsza zakres i koszty leczenia niezbędnego do doprowadzenia obywatela do "używalności". > Ja nie posiadam pochwy, a ewentualne leczenie Twojej pochwy opłacam również ja. Więc Twoje powoływanie się na Twoje płacenie jest śmieszne. Ja jestem żywotnie zainteresowany tym aby pochew nie leczyć z mojej kasy.Oj, jaki ty dowcipny jesteś. I co? Mam zabłysnąć i rzucić, żem niezainteresowana leczeniem chorób prostaty, czy jak? Ja, wyobraź sobie, też nie jestem zainteresowana leczeniem jakiegokolwiek narządu należącego do kogoś obcego z moich składek i wspominałam już o tym na forum. Niestety, póki co, mamy taki durny system opieki zdrowotnej, jaki mamy i moje składki idą do wspólnej puli. Skoro składają się na nią także moje pieniądze, logicznym jest, że chcę, by były wydawane w miarę możliwości ekonomicznie. Tobie na tym nie zależy? > Pracodawca nie będzie zaglądał do pochwy powiadasz. A co za różnica jak się zwie >ten co będzie zaglądał w przypadku gdy ktoś sobie nie życzy aby mu tam zaglądano.Teoretycznie- w świecie "złotej wolności", którą propagujesz- żadna. Ale niech będzie. Zmodyfikujmy system, zmieńmy ustawy rządzące tym cyrkiem, który zwiemy "służbą zdrowia". Niech każdy obywatel decyduje sam czy bierze udział w badaniach przesiewowych, ale jeśli tego udziału nie weźmie, niech traci prawo do bezpłatnego leczenia wyhodowanej w ten sposób choroby. Mnie się podoba. > Gdzieś tam w innym wątku dokonałem pobieżnych obliczeń przymusowej "profilaktyki" samej pochwy i koszt profilaktyki obywateli przewyższa koszt leczenia ewentualnie chorych,Poszukam, choć wątpliwy mi się zdaje wynik twoich pobieżnych przemyśleń. Podasz link? > przy czym zastanawiająca jest profilaktyka dotycząca tak naprawdę niewielkiej ilości populacji chorych pochew, a raczej macic.Chodzi ci o zakres wiekowy populacji? Chodzi po prostu o okres, kiedy ryzyko zachorowania jest największe. Czy może o to, że mówimy jedynie o obywatelkach pracujących na etacie? Ten problem można łatwo rozwiązać, wprowadzając system, który proponuję kilka linijek wyżej. > Rak szyjki macicy jest pewną modą,Nie, nie jest modą. Jest realnym zjawiskiem. > niż na tę Twoją pochwę  Może nadinterpretuję, ale wydaje mi się, że słowo pochwa zrobiło na tobie jakieś niesamowite wrażenie  Wiesz, ile razy go użyłeś? A "na pochwę" generalnie rzadko się w moim wieku umiera, w przeciwieństwie do raka szyjki macicy. > Pod jednym wykresikiem rak szyjki jest na siódmym miejscu , po czym interpretuje te liczby stwierdzając, że co drugi rak to rak szyjki macicy, podczas gdy na wykresie jest to 4.6% pozycja siódma. Jak niecałe 5% staje się co drugą przyczyną tego to ja nie wiem.No popatrz, a ja wiem. Może jednak czytanie ze zrozumieniem nie jest twoją najmocniejszą stroną? Wykresik (podpisany) dotyczy danych w Polsce, a stwierdzenie, które cię bawi, mówi najpierw o danych na świecie, później o danych w pewnym przedziale wiekowym (15-44)  Już rozumiesz? Zważ, że mowa tu o obywatelkach w wieku najbardziej produktywnym, w którym przynosi populacji zasadnicze korzyści- może stąd wnioski o przydatności profilaktyki. > Jak widać z tego artykułu nawet prawdziwe dane statystyczne można zinterpretować w kosmiczny sposób,tzn w taki w jaką potrzebę ma autor. Jak widać po załączonej interpretacji, każde dane można zinterpretować i przeczytać dowolnie, jeśli takie odczytanie pasuje kanikowi. > Jeśli to czyta człowiek rozumny od razu stwierdzi, że coś tu śmierdziCzłowiek rozumny czyta ze zrozumieniem i nie rzuca się jak sęp na cyferki, które nie pasują, tylko najpierw sprawdza, dlaczego nie pasują. > To jest coś podobnego do afery z C02. Otóż tak naprawdę nie ma żadnych dowodów, że wytwarzany przez człowieka CO2 ma jakikolwiek wpływ na zmianę klimatuNatomiast udowodniono, że profilaktyka raka szyjki macicy zmniejsza umieralność na ten nowotwór.
|
|
| | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >Bez urazy ale jeśli lubisz jak Ci do pochwy zaglądają> Nie przyszłoby mi do głowy wizyty u ginekologa traktować jako źródła przyjemności, nie sądź adwersarzy po sobie, kaniku.Może by Ci i nie przyszło ale po przeczytaniu Twojej odpowiedzi na mój post to wygląda na to, że za wiele to Ci nie przychodzi do głowy  . > >Poza tym mylisz pojęcia. Oni Cię nie będą leczyć tylko wykrywać chorobę.> To ty mylisz pojęcia. Właściwa diagnostyka to element niezbędny, by podjąć leczenie. Wczesne wykrycie choroby wydatnie zmniejsza zakres i koszty leczenia niezbędnego do doprowadzenia obywatela do "używalności".Już wspominałem, że dokonałem pobieżnych obliczeń kiedyś tam i koszt wykrywania taśmowo u wszystkich przewyższa koszt leczenia ewentualnie chorych ale zapewne to też Ci do głowy nie przyszło  . > >Ja nie posiadam pochwy, a ewentualne leczenie Twojej pochwy opłacam również ja. Więc Twoje powoływanie się na Twoje płacenie jest śmieszne. Ja jestem żywotnie zainteresowany tym aby pochew nie leczyć z mojej kasy.> Oj, jaki ty dowcipny jesteś. I co? Mam zabłysnąć i rzucić, żem niezainteresowana leczeniem chorób prostaty, czy jak?A jesteś ? > Ja, wyobraź sobie, też nie jestem zainteresowana leczeniem jakiegokolwiek narządu należącego do kogoś obcego z moich składek i wspominałam już o tym na forum. Niestety, póki co, mamy taki durny system opieki zdrowotnej, jaki mamy i moje składki idą do wspólnej puli. Skoro składają się na nią także moje pieniądze, logicznym jest, że chcę, by były wydawane w miarę możliwości ekonomicznie. Tobie na tym nie zależy?Zależy, wspominałem już o obliczeniach, które dokonałem. Ale Tobie chyba nie zależy na faktach tylko na Twoim przekonaniu o czymś tam z pism kobiecych i durnych kampaniach. > >Pracodawca nie będzie zaglądał do pochwy powiadasz. A co za różnica jak się zwie >ten co będzie zaglądał w przypadku gdy ktoś sobie nie życzy aby mu tam zaglądano.> Teoretycznie- w świecie "złotej wolności", którą propagujesz- żadna. Ale niech będzie. Zmodyfikujmy system, zmieńmy ustawy rządzące tym cyrkiem, który zwiemy "służbą zdrowia". Niech każdy obywatel decyduje sam czy bierze udział w badaniach przesiewowych, ale jeśli tego udziału nie weźmie, niech traci prawo do bezpłatnego leczenia wyhodowanej w ten sposób choroby. Mnie się podoba.To niech obywatel również płaci z własnej kasy jeśli uczestniczył w badaniach przesiewowych i mimo to zachorował. Też niech skubaniec sam się martwi. Poza tym idąc tym tropem, już Ci statystki wykazały co jest problemem. Problemem są choroby serca, zatem moim zdaniem trzeba nakazać obywatelowi odpowiednie odżywianie, sport codzienny i prozdrowotny tryb życia, jeśli nie będzie uczestniczył w obowiązkowych ćwiczeniach fizycznych, niech płaci sam za wyratowywanie go z zawałów. > > >Gdzieś tam w innym wątku dokonałem pobieżnych obliczeń przymusowej "profilaktyki" samej pochwy i koszt profilaktyki obywateli przewyższa koszt leczenia ewentualnie chorych,> Poszukam, choć wątpliwy mi się zdaje wynik twoich pobieżnych przemyśleń. Podasz link?Nie chce mi się szukać ale policz ile jest Polek w kraju, ile kosztuje sama cytologia, ile osób jest zaangażowanych w to badanie, ilu jest ginekologów i cytologów, a wyjdzie Ci co wyjdzie. A przypomnę Ci tylko, że to jest raptem jedno badania i akurat na chorobę, która ma swój niewielki procentowy wkład w nowotwory. > >przy czym zastanawiająca jest profilaktyka dotycząca tak naprawdę niewielkiej ilości populacji chorych pochew, a raczej macic.> Chodzi ci o zakres wiekowy populacji? Chodzi po prostu o okres, kiedy ryzyko zachorowania jest największe. Czy może o to, że mówimy jedynie o obywatelkach pracujących na etacie? Ten problem można łatwo rozwiązać, wprowadzając system, który proponuję kilka linijek wyżej.> >Rak szyjki macicy jest pewną modą,> Nie, nie jest modą. Jest realnym zjawiskiem.O skali 4.6% czyli generalnie mało istotnym w skali populacji i nowotworów. > >niż na tę Twoją pochwę  > Może nadinterpretuję, ale wydaje mi się, że słowo pochwa zrobiło na tobie jakieś niesamowite wrażenie Wiesz, ile razy go użyłeś? A "na pochwę" generalnie rzadko się w moim wieku umiera, w przeciwieństwie do raka szyjki macicy.Używałem pochwy ironicznie. Ale tego też nie przyszło Ci do głowy  . > >Pod jednym wykresikiem rak szyjki jest na siódmym miejscu , po czym interpretuje te liczby stwierdzając, że co drugi rak to rak szyjki macicy, podczas gdy na wykresie jest to 4.6% pozycja siódma. Jak niecałe 5% staje się co drugą przyczyną tego to ja nie wiem.> No popatrz, a ja wiem. Może jednak czytanie ze zrozumieniem nie jest twoją najmocniejszą stroną? Wykresik (podpisany) dotyczy danych w Polsce, a stwierdzenie, które cię bawi, mówi najpierw o danych na świecie, później o danych w pewnym przedziale wiekowym (15-44) Już rozumiesz?Wybacz ale to Ty chyba nie rozumiesz interpretacji autora. Po pierwsze w pierwszym zdaniu nie mówi nic o wieku. Dopiero później wymienia ten czynnik. Po drugie, pisze, że w Europie jest na drugim miejscu ale wcześniej pisze , że w Polsce umieralność z tego powodu jest wyższa niż w Europie , czyli w Polsce 4.5% , co jest co dwudziestym przypadkiem ale w Europie umiera co drugi i w tej samej Europie mają lepsze wyniki  . No faktycznie potrafisz wynaleźć bzdury w tekście. Gratuluje  > >Jeśli to czyta człowiek rozumny od razu stwierdzi, że coś tu śmierdzi> Człowiek rozumny czyta ze zrozumieniem i nie rzuca się jak sęp na cyferki, które nie pasują, tylko najpierw sprawdza, dlaczego nie pasują.No to sprawdź dlaczego w Europie co drugi przypadek śmierci do rak szyjki, a w Polsce co dwudziesty i że w tej samej Europie umieralność z tego powodu jest mniejsza niż w Polsce. Cyferki nie oszukują, oszukują pisarze opisujący cyferki.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > No to sprawdź dlaczego w Europie co drugi przypadek śmierci do rak szyjki, a w Polsce co dwudziesty i że w tej samej Europie umieralność z tego powodu jest mniejsza niż w Polsce. Cyferki nie oszukują, oszukują pisarze opisujący cyferki.> Litości, kanik. Ty naprawdę nie potrafisz czytać  Ale ja ci wkleję  "W Europie jest on drugim najczęściej występującym nowotworem złośliwym u młodych kobiet (w wieku 15 - 44 lata)." 5% w Polsce w populacji ogólnej. A w podobnej grupie wiekowej jest odpowiednio częstszy. A to ekonomicznie dość istotna grupa wiekowa. "Dane światowe wskazują, że rak szyjki macicy jest drugim co do częstości występowania nowotworem złośliwym, który dotyka kobiety i drugą co do częstości przyczyną zgonów wśród kobiet z powodu tej choroby." Dane światowe dotyczą nie tylko Europy, ale też okolic tak dbających o profilaktykę, jak niektóre kraje Afryki. Pism tzw. kobiecych nie czytuję, wiedzy medycznej mam nieco więcej od ciebie, poza tym, w przeciwieństwie do ciebie, zazwyczaj staram się nie zachowywać obelżywie wobec rozmówców. Tymczasem twoja interpretacja powyższych danych procentowych niedwuznacznie wyznacza dla ciebie miejsce pośród tych 98% społeczeństwa, które ci się nie podobają.
|
|
| | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >No to sprawdź dlaczego w Europie co drugi przypadek śmierci do rak szyjki, a w Polsce co dwudziesty i że w tej samej Europie umieralność z tego powodu jest mniejsza niż w Polsce. Cyferki nie oszukują, oszukują pisarze opisujący cyferki.> >> Litości, kanik. Ty naprawdę nie potrafisz czytać Ale ja ci wkleję  > "W Europie jest on drugim najczęściej występującym nowotworem złośliwym u młodych kobiet (w wieku 15 - 44 lata)."> 5% w Polsce w populacji ogólnej. A w podobnej grupie wiekowej jest odpowiednio częstszy. A to ekonomicznie dość istotna grupa wiekowa.Litości litości, wklejasz nie wedle kolejności, zmieniając sens wypowiedzi autora, po drugie table z procentami co do wieku nie są podane. Autor sobie wziął to z palca. Po trzecie ja tu mówię o ogólnej populacji i jej procentowym udziale w tych atrakcyjnych chorobach. > "Dane światowe wskazują, że rak szyjki macicy jest drugim co do częstości występowania nowotworem złośliwym, który dotyka kobiety i drugą co do częstości przyczyną zgonów wśród kobiet z powodu tej choroby."To zdanie autor pisze jako pierwsze nie ma w nim ani słowa o przedziałach wiekowych, o których to dalej napisał, a co wkleiłaś u góry. Zdania te nie są ze sobą powiązane chyba, że powiążesz je sama na własne potrzeby. > Dane światowe dotyczą nie tylko Europy, ale też okolic tak dbających o profilaktykę, jak niektóre kraje Afryki.No to masz dane światowe, poczytaj sobie. Generalnie nie różnią się od danych polskich, bo niby czemu miałyby się zasadniczo różnić. www.forumzdrowia.pl/index.php?id=183&art=900Dane te są podobne do Polskich. Więc jak co dwudziesty przypadek może być co drugim ? Zauważ, że współczynniki zachorowalności są wyższe dla mężczyzn. Zauważ jeszcze, że zachorowalność na raka płuca,jelita grubego, żołądka, wątroby jest większa niż raka szyjki, czy diagnozujesz sobie odpowiednio często te narządy  A dla ułatwienia powiem Ci, że śmiertelność przy wyżej wymieniony nowotworach jest o wiele większa niż nowotworu o którym tu debatujemy  . > Pism tzw. kobiecych nie czytuję, wiedzy medycznej mam nieco więcej od ciebie, poza tym, w przeciwieństwie do ciebie, zazwyczaj staram się nie zachowywać obelżywie wobec rozmówców. Tymczasem twoja interpretacja powyższych danych procentowych niedwuznacznie wyznacza dla ciebie miejsce pośród tych 98% społeczeństwa, które ci się nie podobają.> Tak tak, Twoja zaś interpretacja jest niewyobrażalnie słuszna. Tym bardziej, że interpretujesz wypowiedzi autora dla których nie ma podanych w tabelkach żadnych danych. Ot tak sobie napisał co tam chciał napisać, a na swoje napisanie przytoczył tabelki mówiące o czym innym. Już pomijając nawet te dane, wszystkie razem wzięte nowotwory to 23% czyli w skali umieralności co piąty człek schodzi na raka, cała reszta schodzi na co innego. Jakoś nie odniosłaś się do chorób układu krążenia które to zabijają 50% populacji, tylko z nieznanych mi powodów uznałaś, że diagnostyka narządu, który ma niewielki wpływ procentowy na śmiertelność jest tak słuszna. Nie szukajmy problemów gdzie ich nie ma  . Co roku w Polsce popełnia samobójstwo około 5 tys osób, a więc więcej niż umiera na raka szyjki macicy  . Także jeśli potrafisz wyciągnąć jakiekolwiek wnioski (w co zaczynam powątpiewać, bądźmy jednak dobrej myśli) to większe prawdopodobieństwo masz, że zemrzesz w ramach czynu samobójczego niż na raka szyjki. To tyle co mam do powiedzenia w tym temacie.
|
|
|  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) |
> Poza tym pracodawca ani do "d...", ani do pochwy nie będzie ci zaglądał.A jednakCzasami udawało mi się uwierzyć w sześć niemożliwych rzeczy jeszcze przed śniadaniem.C.L. Dodgson
|
|
|  | 4 na 4 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>jestem żywotnie zainteresowana tym, by wszystkich leczyć... A ja tym, żebyś kupowała kalafiory w warzywniaku mojego szwagra...
Każdy na czymś dobrze wychodzi, a badaniami i leczeniem wszystkiego co się rusza żywotnie zainteresowani są lekarze, bo mają za to kasę. No i zawsze mogą sobie nadiagnozować pacjentów na etapie bezobjawowym po czym wszystkich pięknie wykurować, robiąc przy okazji kolejne statystyki wyleczalności.
>Jestem przekonana, że zajmie się tym odpowiedniej specjalizacji lekarz. Tyle, że to pacjent musiałby być przekonany i wyrazić zgodę, ludzie to nie bydło, żeby ich gnać na przegląd zadka. .
|
|
| |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > >jestem żywotnie zainteresowana tym, by wszystkich leczyć...> Każdy na czymś dobrze wychodzi, a badaniami i leczeniem wszystkiego co się rusza żywotnie zainteresowani są lekarze, bo mają za to kasę.Nie przeinaczaj z łaski swojej. Powiedziałam, że póki muszę się dokładać do leczenia wszystkich, jestem żywotnie zainteresowana tym, by leczono ich jak najwcześniej, bo to najtańsze. To dość ordynarna manipulacja była. W sensie pozaekonomicznym leczenie kogokolwiek jak najszybciej zupełnie mnie nie interesuje. Leczenie generalnie także guzik mnie obchodzi, za wyjątkiem leczenia mojej skromnej osoby. Zapewniam cię- dużej kasy z profilaktycznych cytologii nie ma i ze względów zarobkowych lekarzom na nich raczej nie zależy. Ginekolog ma i tak od cholery pacjentek i "bawić się" w cytologie ginekologiczne nie musi. Patologa też nie ciągnie do oglądania cytologii, bo to męczące, żmudne, nudne, a poza tym, jak już wspomniałam, kasa z tego marna. > No i zawsze mogą sobie nadiagnozować pacjentów na etapie bezobjawowym po czym wszystkich pięknie wykurować, robiąc przy okazji kolejne statystyki wyleczalności.No ale kolego, ty tak poważnie? Mnie tam naprawdę wszystko jedno, na jakim etapie pacjent przyjdzie się leczyć, póki nie płacę za to leczenie  Mogę mu tak z czystej ludzkiej życzliwości poradzić, że lepiej dla niego, jeśli zacznie szybciej, bo wynik leczenia będzie lepszy, ale jeśli będzie sam płacić za leczenie, to jego sprawa. A poważne statystyki wyleczalności zawsze podaje podaje się uzależnione od stadium wykrycia choroby, więc od samej profilaktyki nie zmienią się one za bardzo.
|
|
| | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >>jestem żywotnie zainteresowana tym, by wszystkich leczyć...> >Każdy na czymś dobrze wychodzi, a badaniami i leczeniem wszystkiego co się rusza żywotnie zainteresowani są lekarze, bo mają za to kasę.> Nie przeinaczaj z łaski swojej. Powiedziałam, że póki muszę się dokładać do leczenia wszystkich, jestem żywotnie zainteresowana tym, by leczono ich jak najwcześniej, bo to najtańsze. To dość ordynarna manipulacja była. Ja dokładam do leczenia wszystkich, a sam nie choruje. Oddawajcie mi kasę złodzieje.> Zapewniam cię- dużej kasy z profilaktycznych cytologii nie ma i ze względów zarobkowych lekarzom na nich raczej nie zależy. Ginekolog ma i tak od cholery pacjentek i "bawić się" w cytologie ginekologiczne nie musi. Patologa też nie ciągnie do oglądania cytologii, bo to męczące, żmudne, nudne, a poza tym, jak już wspomniałam, kasa z tego marna.Marna kasa powiadasz, obudź się ze snu. - wizyta (bo musisz na nią przyjść) - kasa - narzędzia i przybory do pobrania - kasa - wysłanie materiału do cytologa - kasa - praca cytologa - kasa - poinformowanie o wyniku - kasa Co najmniej trzy osoby zaangażowane w całą akcję. > >No i zawsze mogą sobie nadiagnozować pacjentów na etapie bezobjawowym po czym wszystkich pięknie wykurować, robiąc przy okazji kolejne statystyki wyleczalności.> No ale kolego, ty tak poważnie? Mnie tam naprawdę wszystko jedno, na jakim etapie pacjent przyjdzie się leczyć, póki nie płacę za to leczenie  Do leczenia ma prawo pacjent, który płaci składkę, więc płaci za siebie. Ja się nie diagnozuje, nie leczę, bo nie choruję, płacę składki i pytam dlaczego ja mam płacić na Twoje diagnozowanie ? Mi tam wszystko jedno czy ktoś się diagnozuje czy nie, póki nie robi tego za moją kasę. Biorąc pod uwagę fakt, że większość ludzi na nic nie choruje, a przez całe życie naskładali się składek, powinno się tę kasę zwrócić ich spadkobiercom. Jeżeli płacę niezależnie od tego czy choruję czy też nie, oznacza to , że podpisałem pewną umowę na której tracę jeśli nie choruję ale zyskuje jeśli choruje. Biorąc pod uwagę to, że składka zdrowotna to taki pic na wodę, bo i tak wszystko idzie z podatków na wszystko, więc dlaczego ktoś kto płaci duże podatki ma sponsorować Twoje ewentualne leczenie ? Bo oczywistym jest, że jeśli jesteś pracownikiem najemnym to Twoje składki nie pokryją kosztów leczenia jakiejś atrakcyjnej choroby. Twoje podatki i składki są marnowane na ciekawsze rzeczy niż leczenie opornych i nie protestujesz. A już poza tym wszystkim rachunek ekonomiczny jaki on by nie był nie może usprawiedliwiać przymusów, tym bardziej, że te przymusy to dopiero tworzą koszty. Mało tego becikowe dla ciężarnych, toż to skandal. Z moich podatków ktoś realizuje swoje potrzeby macierzyństwa. I na końcu powiem brutalnie ale powiem, ekonomiczniej będzie jeśli taki człek z rakiem zemrze szybko. Ponieważ nowotwory lubią nawracać i ludzie walczą z nim nawet i po 10 lat. Więc nie ma ekonomicznej podstawy do leczenia takich delikwentów, w szczególności, że po takiej kuracji to i tak się już do niczego nie nadają.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >Marna kasa powiadasz, obudź się ze snu. >- wizyta (bo musisz na nią przyjść) - kasa >- narzędzia i przybory do pobrania - kasa >- wysłanie materiału do cytologa - kasa >- praca cytologa - kasa >- poinformowanie o wyniku - kasa >Co najmniej trzy osoby zaangażowane w całą akcję.
Ty się obudź. Dla pojedynczego lekarza jest to niewielka kasa. Mnie tam niezależy na oglądaniu szkiełek z cytologią.
>Do leczenia ma prawo pacjent, który płaci składkę, więc płaci za siebie. Ja się nie >diagnozuje, nie leczę, bo nie choruję, płacę składki i pytam dlaczego ja mam płacić >na Twoje diagnozowanie ? Mi tam wszystko jedno czy ktoś się diagnozuje czy nie, >póki nie robi tego za moją kasę.
No to z tym się akurat zgodzę. Jestem za likwidacją obecnego systemu opieki zdrowotnej i składek, które trafiają na leczenie wszystkich. Niech każdy płaci za swoje i ubezpiecza się indywidualnie z wysokością składki zależną od ryzyka choroby ocenianego przez ubezpieczalnię.
>Biorąc pod uwagę fakt, że większość ludzi na nic nie choruje, a przez całe życie naskładali się składek, powinno się tę kasę zwrócić ich spadkobiercom.
W systemie, w którym funkcjonowałyby jakieś indywidualne konta składkowe rzeczywiście miałoby to sens. Niestety, obecny system tak nie funkcjonuje, nad czym boleję wielce.
>Twoje podatki i składki są marnowane na ciekawsze rzeczy niż leczenie opornych i nie protestujesz.
A z czego wnioskujesz, że nie protestuję?
>Mało tego becikowe dla ciężarnych, toż to skandal. Z moich podatków ktoś realizuje swoje potrzeby macierzyństwa.
Też mi się nie podoba.
>I na końcu powiem brutalnie ale powiem, ekonomiczniej będzie jeśli taki człek z rakiem zemrze szybko. Ponieważ nowotwory lubią nawracać i ludzie walczą z nim nawet i po 10 lat. Więc nie ma ekonomicznej podstawy do leczenia takich delikwentów, w szczególności, że po takiej kuracji to i tak się już do niczego nie nadają.
Eeee tam. Mnie brutalność nie szokuje. Ale przy takim założeniu należałoby zaprzestać leczenia większości chorób przewlekłych- ergo- wracamy do koncepcji prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych i niech się każdy leczy, z czego chce. Nota bene po to właśnie te nieszczęsne cytologie, by się nadawali. Rak szyjki macicy wykryty odpowiednio wcześnie ma kapitalną wyleczalność, z zachowaniem praktycznie pełnej czynności organizmu. Przy rzeczywiście wczesnym wykryciu nawet w rodzeniu dzieci przeszkadza tylko trochę.
|
|
| | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) |
>Nota bene po to właśnie te nieszczęsne cytologie, by się nadawali. Rak szyjki macicy wykryty odpowiednio wcześnie ma kapitalną wyleczalność, z zachowaniem praktycznie pełnej czynności organizmu. Przy rzeczywiście wczesnym wykryciu nawet w rodzeniu dzieci przeszkadza tylko trochę. >
Ale Ty dalej czegoś nie rozumiesz. Rak ten jest w stosunku do innych raków i chorób wyjątkowo rzadki, że bez sensu jest robić badania przesiewowe na wielką skalę, bo to po prostu marnowanie pieniędzy i w formie proponowanej przez rząd narusza prawa człowiecze. Naruszanie godności ludzkiej w imię jakiejś mrzonki nie stanowiącej wielkiego problemu społecznego jest totalną pomyłką. Jeśli połowa obywateli umiera na serce to tu jest problem, a nie w jakimś mało znaczącym raczku. Jeśli na drogach ginie więcej ludzi i samobójstw popełnia więcej to tu jest problem jeśli ktoś już chce na siłę uszczęśliwiać i zbawiać świat.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >Ale Ty dalej czegoś nie rozumiesz. Rak ten jest w stosunku do innych raków i chorób wyjątkowo rzadki, że bez sensu jest robić badania przesiewowe na wielką skalę, bo to po prostu marnowanie pieniędzy i w formie proponowanej przez rząd narusza prawa człowiecze. Naruszanie godności ludzkiej w imię jakiejś mrzonki nie stanowiącej wielkiego problemu społecznego jest totalną pomyłką. Jeśli połowa obywateli umiera na serce to tu jest problem, a nie w jakimś mało znaczącym raczku. Jeśli na drogach ginie więcej ludzi i samobójstw popełnia więcej to tu jest problem jeśli ktoś już chce na siłę uszczęśliwiać i zbawiać świat.
Jest dość rzadki w populacji ogólnej. Badań przesiewowych nie robi na populacji ogólnej- rozumiesz?? Robi się je w tej grupie wiekowej, w której jest stosunkowo częsty- w węższej nawet niż ta podana w twoim artykule. Inne czynniki, o których piszesz też już stanowią pole ograniczania wolności obywatela, prawda? Mamy zakazy jazdy po pijanemu, nakaz jazdy w pasach bezpieczeństwa, obywatelom przyjmowanym do pracy robi się badania krwi i moczu, RTG płuc, etc.
A poza tym- zlikwidujmy obecny system finansowania opieki zdrowotnej i wszystko będzie OK. Chociaż podejrzewam, że automatycznie ilość obywatelek robiących sobie cytologię wzrośnie gwałtownie, bo dla tych, które się będą wymigiwać ubezpieczalnie horrendalnie podniosą wysokość składek.
|
|
| | | | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) |
>Jest dość rzadki w populacji ogólnej. Badań przesiewowych nie robi na populacji ogólnej- rozumiesz?? Robi się je w tej grupie wiekowej, w której jest stosunkowo częsty- w węższej nawet niż ta podana w twoim artykule.
Jak nie zawęziłabyś tej grupy, ilość trupów z tej przyczyny jest niewspółmiernie mała w stosunku do innych przyczyn zejść, więc zajmowanie się przypadkami nic nie znaczącymi dla populacji jest po prostu śmieszne i irracjonalne. To tak jakbym ścigał kilku małoletnich złodziejaszków kradnących mi owoce z sadu, a w ogóle nie zajął się ściganiem gangu porywającego mi co dwa dni tira z towarem z tego sadu i profilaktycznie zarządził kontrolę wszystkich dzieciaków sąsiadów (na ich koszt na dodatek) czy oby w ich brzuchach nie znajdują się moje owoce, bo ponoszę straty. Tyle, że straty które ponoszę to ponoszę ale nie z przyczyny tych kilku dzieciaków.
|
|
| | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Nie przeinaczaj z łaski swojej. Powiedziałam, że póki muszę się dokładać do leczenia wszystkich, jestem żywotnie zainteresowana tym, by leczono ich jak najwcześniej, bo to najtańsze. To dość ordynarna manipulacja była.Ordynarne to jest to, że domagasz się przymusu medycznego wobec mnie, z powodu państwowego przymusu ekonomicznego wobec Ciebie. I niczego nie przeinaczam, szwagier od warzywniaka musi płacić podatek, z którego i Ty korzystasz, a żeby miał z czego płacić, musi sprzedać kalafiory zanim zgniją. Więc on jest żywotnie zainteresowany, żebyś od niego te kalafiory kupiła, to jest dla niego najtańszy wariant. > Mnie tam naprawdę wszystko jedno, na jakim etapie pacjent przyjdzie się leczyć, póki nie płacę za to leczenie  To nie płać. Czy to przypadkowego pacjenta wina, nie potrafisz odmówić płacenia tej swojej składki? > A poważne statystyki wyleczalności zawsze podaje podaje się uzależnione od stadium wykrycia choroby, więc od samej profilaktyki nie zmienią się one za bardzo.Jakiej znowu profilaktyki, przecież szukamy choroby, a nie jej zapobiegamy. .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > >A poważne statystyki wyleczalności zawsze podaje podaje się uzależnione od stadium wykrycia choroby, więc od samej profilaktyki nie zmienią się one za bardzo.> Jakiej znowu profilaktyki, przecież szukamy choroby, a nie jej zapobiegamy.> .To właśnie jest profilaktyka wtórna. pl.wikipedia.org/wiki/Profilaktyka_zdrowotna
|
|
| | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Ojej, wzruszyłem się.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >Ojej, wzruszyłem się.
Ojej, czym? Uściślam pojęcia po prostu.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> To właśnie jest profilaktyka wtórna.> pl.wikipedia.org/wiki/Profilaktyka_zdrowotnaNo rewelacja, wystarczy leczenie aż po średnią fazę mianować profilaktyką, i mamy postęp w medycynie! Pewnie ze 70% zachorowań jest teraz "zduszonych w zarodku" - he he. Kalafiory - pytam - czy kupiłaś?.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > >To właśnie jest profilaktyka wtórna.> >pl.wikipedia.org/wiki/Profilaktyka_zdrowotna> No rewelacja, wystarczy leczenie aż po średnią fazę mianować profilaktyką, i mamy postęp w medycynie! Pewnie ze 70% zachorowań jest teraz "zduszonych w zarodku" - he he.Nie wiem, skąd twoja teza, że znamionuje to pojęcie jakiś postęp w medycynie. Pojęcie nie jest nowe, funkcjonuje od lat wielu, to, że go nie znałeś, nie jest winą medyków. Postęp w medycynie polega między innymi na możliwości coraz wcześniejszego wykrywania rozmaitych schorzeń, często na etapie, na którym możliwe jest ich praktycznie pełne wyleczenie. 70% raczej nie, ale pewien odsetek nowotworów jest rzeczywiście wykrywany w stadium przednowotworowym, gdy, jak to kreśliłeś, zduszenie w zarodku jest możliwe. Cóż w tym cię dziwi? Nie uważasz tego za postęp? Rozumiem, że możemy się różnić w kwestii zgody na pewien stopień ograniczania wolności osobistej, ale co właściwie cię tak w kwestii wiedzy medycznej bulwersuje? > Kalafiory - pytam - czy kupiłaś?.> Kalafiory, i owszem, wczoraj były- nie wiem tylko czy od twojego krewniaka, boś adresu nie podał
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> co właściwie cię tak w kwestii wiedzy medycznej bulwersuje?Nie wiedza mnie bulwersuje, lecz manipulacja polegająca na nazwaniu leczenia profilaktyką. Bulwersuje mnie chwyt pozwalający głosić postęp w medycynie i wmawianie, że dzięki profilaktyce zwalcza się (przykładowo) 70% schorzeń, które jeszcze niedawno trzeba było leczyć... No - czy nie postęp? Profilaktyka to jest i zawsze było zapobieganie, wszędzie określenia te występują jako synonimy, a nielogiczne definiowanie, wg którego profilaktyka to zapobieganie chorobom poprzez ich wczesne wykrycie i leczenie jest jakimś medycznym doktrynerstwem. .
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > Profilaktyka to jest i zawsze było zapobieganie, wszędzie określenia te występują jako synonimy, a nielogiczne definiowanie, wg którego profilaktyka to zapobieganie chorobom poprzez ich wczesne wykrycie i leczenie jest jakimś medycznym doktrynerstwem.> .Dla większości społeczeństwa słowo nowotwór jest tożsame ze słowem rak. Dla jeszcze większego odsetka różnica między określeniami "czynniki prognostyczne" i "czynniki predykcyjne" jest niezrozumiała. Mogę zrozumieć, że jako pojęcie do niedawna użytkowane główne w epidemiologii, może budzić kontrowersje, ale nie doszukiwałabym się we wprowadzeniu go do szerszego użytku jakiegoś propagowania postępu medycznego. Dla mnie to, że choroba może zostać wcześnie wyleczona, gdyż odpowiednio szybko ją wykrywamy jest takim samym postępem niezależnie od tego czy nazwiemy to profilaktyką wtórną, czy wykrywaniem w fazie bezobjawowej i wdrażaniem wczesnego leczenia. Nie widzę żadnej korzyści dla lekarza, która miałaby wynikać ze zmiany nazwy. Szczerze rzekłszy lekarze zyskaliby więcej na wykrywaniu choroby w późnej fazie, bo i łatwiejsza do wykrycia i opisu, i leczenie droższe tudzież angażujące służbę zdrowia na większą skalę, ergo mieliby wyższe zarobki
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Dla mnie to, że choroba może zostać wcześnie wyleczona, gdyż odpowiednio szybko ją wykrywamy jest takim samym postępem niezależnie od tego czy nazwiemy to profilaktyką wtórną, czy wykrywaniem w fazie bezobjawowej i wdrażaniem wczesnego leczenia. Lecz jest postępu symulowaniem, gdy się leczenie nazwie profilaktyką by epatować jej skutecznością.
Na marginesie: postęp jest nie wtedy, gdy leczenie jest wczesne, lecz gdy jest wcześniejsze; oczywiście potrzebny jest układ odniesienia. .
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | >>Dla mnie to, że choroba może zostać wcześnie wyleczona, gdyż odpowiednio szybko ją wykrywamy jest takim samym postępem niezależnie od tego czy nazwiemy to profilaktyką wtórną, czy wykrywaniem w fazie bezobjawowej i wdrażaniem wczesnego leczenia. >Lecz jest postępu symulowaniem, gdy się leczenie nazwie profilaktyką by epatować jej skutecznością.
Może to kwestia zrozumienia użytych pojęć- dla mnie użycie określenia profilaktyka w tym znaczeniu nigdy nie było epatowaniem postępem.
>Na marginesie: postęp jest nie wtedy, gdy leczenie jest wczesne, lecz gdy jest wcześniejsze; oczywiście potrzebny jest układ odniesienia. >.
Naturalnie- użyłam tu po prostu skrótu myślowego. Postęp będzie, jeśli wykrywanie będzie skuteczniejsze/wcześniejsze/dokładniejsze (w sensie pełniejszych rozpoznań, etc) niż wcześniej, ewentualnie, jeśli z jakichś względów skuteczniejsze będzie leczenie, umieralność na jakąś chorobę spadnie lub zastosowane metody ograniczą stopień okaleczenia wywoływany przez leczenie. Rozumiem, że w tej kwestii się zgadzamy.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>dla mnie użycie określenia profilaktyka w tym znaczeniu nigdy nie było epatowaniem postępem. Ani ja nie sugeruję by tym było, mówię tylko, że temu może służyć.
Bo jeśli nie temu, to po co logiczną definicję klarownie określonego pojęcia zmieniono na nielogiczną i nieklarowną? Tylu niby mądrych lekarzy to czyta, a jakoś nikt nie protestuje, bardzo to dziwne, porozumienie jak za przeproszeniem z klerem o religii.
>Nie widzę żadnej korzyści dla lekarza, która miałaby wynikać ze zmiany nazwy. I ja nie widzę, ale definicja nie trzyma logiki, a jak mówi porzekadło ludowe, gdy nie wiadomo o co chodzi... .
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) |
> Szczerze rzekłszy lekarze zyskaliby więcej na wykrywaniu choroby w późnej fazie, bo i łatwiejsza do wykrycia i opisu, i leczenie droższe tudzież angażujące służbę zdrowia na większą skalę, ergo mieliby wyższe zarobki  Mylisz się. Częstotliwość występowania nowotworów nie jest tak wielka jak Ci zdaję. Więcej roboty dostarcza im diagnozowanie wszystkiego niż leczenie. W szczególności jeśli weźmiemy raka narządu o którym tu rozprawiamy. W mojej rodzinie żadna kobieta na rzeczonego raka jeszcze nie zachorowała. Więc z powodu leczenia tej choroby lekarze nie zarobili to tej pory ani grosza na mojej dość licznej rodzinie. Natomiast na wyszukiwaniu tegoż raka zarobili już przez te lata dość sporo. I wcale na leczeniu nie zarobili by więcej, bo lekarz jako taki nie dostaje raczej w szpitalu od łba kasy (chyba, że łapówki ma się na myśli), natomiast na diagnozowaniu rzeczonego narządu ma płacone od łba. Więc skoro większość nie ma na co leczyć to zarabia się na informowaniu i diagnozowaniu tej większości, której nic nie jest, że nic jej nie jest, tym bardziej gdy wcześniej ów lekarz wymusił na rządzie aby ten mu płacił za to diagnozowanie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > I wcale na leczeniu nie zarobili by więcej, bo lekarz jako taki nie dostaje raczej w >szpitalu od łba kasy (chyba, że łapówki ma się na myśli), natomiast na diagnozowaniu >rzeczonego narządu ma płacone od łba. Więc skoro większość nie ma na co leczyć to >zarabia się na informowaniu i diagnozowaniu tej większości, której nic nie jest, że >nic jej nie jest, tym bardziej gdy wcześniej ów lekarz wymusił na rządzie aby ten mu >płacił za to diagnozowanie.Wszystko zależy od szpitala i od formy zatrudnienia. Patolog na kontrakcie jest często opłacany właśnie zależnie od ilości obejrzanych preparatów (w nowotworze zaawansowanym jest ich znacznie więcej  ). Ponadto patologom niezależnie od formy zatrudnienia wcale na zwiększeniu rzeczonej ilości szczególnie nie zależy, bo w Polsce deficyt lekarzy o tej specjalizacji jest olbrzymi i pracy jest generalnie więcej niż rąk do jej wykonywania. Nie słyszałam też jakoby w szpitalach nie było kogo leczyć- moje wiadomości wskazują raczej na odwrotną sytuację
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) |
> Nie słyszałam też jakoby w szpitalach nie było kogo leczyć- moje wiadomości wskazują raczej na odwrotną sytuację  A to ciekawe, bo jakoś głośno w tv jest o zamykaniu szpitali właśnie z powodu nieopłacalności ich utrzymywania z nadmiaru wolnych łóżek. Mam znajomą pielęgniarke, która to pracuje ze 30 lat w zawodzi i w różnych szpitalach już pracowała i w szpitalach przyjmują ludzi nawet na jeden dzień, żeby utrzymać odpowiednią zajętość łóżek i w ten sposób udowadniać swoją niezbędność. Więc nie pitol mi tu farmazonów  . Gdybyś się przyjrzała danym statystycznym to w Polsce jest bardzo wysoka ilość łóżek szpitalnych w stosunku do ilości obywateli. Owszem zdarzają się szpitale gdzie miejsc jest brak ale nie jest to reguła masowa.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Mam znajomą pielęgniarke, która to pracuje ze 30 lat w zawodzi i w różnych szpitalach >już pracowała i w szpitalach przyjmują ludzi nawet na jeden dzień, żeby utrzymać >odpowiednią zajętość łóżek i w ten sposób udowadniać swoją niezbędność. Więc nie >pitol mi tu farmazonów .To może ty "nie pitol farmazonów" (nota bene kultura dyskusji "leży"). Nie wspomniała ci może ta koleżanka pielęgniarka, że nie jest problemem nadmiar łóżek, ale ich nieracjonalna dystrybucja? I że są rzeczywiście oddziały, gdzie łóżka bywają często puste, a są takie, gdzie pacjenci czekają na łóżko tygodniami i miesiącami, choć, by leczenie przebiegało optymalnie, powinni być hospitalizowani natychmiastowo? I o masowych na niektórych oddziałach tzw. dostawkach też pewnie nie wspomniała  Pewnie lekarzy też mamy za dużo, co?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Szkoda, że nie zacytowałaś całej mojej wypowiedzi Cytat:Owszem zdarzają się szpitale gdzie miejsc jest brak ale nie jest to reguła masowa. No i myślisz, że jak nazwiesz zbyt wielką ilość łóżek szpitalnych złą dystrybucją to coś to zmienia ? I tu dopiero Twoje osławione płacenie na służbę zdrowia to marnotrawienie Twojej kasy  .
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Szkoda, że nie zacytowałaś całej mojej wypowiedzi Cytat:Owszem zdarzają się szpitale gdzie miejsc jest brak ale nie jest to reguła masowa. > No i myślisz, że jak nazwiesz zbyt wielką ilość łóżek szpitalnych złą dystrybucją to coś to zmienia ? I tu dopiero Twoje osławione płacenie na służbę zdrowia to marnotrawienie Twojej kasy .Złą dystrybucją nazwę nadmiar na jednych oddziałach i niedobór na innych. Owszem- jest to marnowanie mojej kasy, a i problem szeroko znany w środowiskach lekarskich.
|
|
7 na 7 | pavvel (8272 punktów) | Od dwóch lat jestem w Anglii. Tu konto bankowe nie jest obowiązkowe, ale jego posiadanie wymusza życie. Żaden pracodawca nie wypłaci mi wynagrodzenia gotówką. Albo podaję nr konta, albo odbieram czek. Czek realizuje się w banku przelewając pieniądze na konto (bezpłatnie) lub wybierając gotówkę (prowizja). Jest jednak jedna "drobna" różnica miedzy Anglią a Polską: tutaj praktycznie każdy bank oferuje podstawowe konto wraz z kartą debetową bezpłatnie.  A co do badań lekarskich: Jak na razie żaden pracodawca nie kazał mi ich przeprowadzać. W formularzach aplikacyjnych sporo jest pytań o zdrowie, ale wszystko przyjmowane jest na wiarę. Kolega który pośliznął się w pracy i cośtam sobie zwichnął próbował bagatelizować zdarzenie, mówiąc że to nic wielkiego, że w Polsce parę lat temu miał podobny wypadek. Został zwolniony dyscyplinarnie za to, że "zapomniał" o tym napisać przyjmując się do pracy. Szkoda kolegi, ale system OK  Nie potrzeba lewych zaświadczeń lekarskich, a każdy musi być odpowiedzialny sam za siebie.
|
|
 | 2 na 2 | Matix (5786 punktów) | > Jest jednak jedna "drobna" różnica miedzy Anglią a Polską: tutaj praktycznie każdy bank oferuje podstawowe konto wraz z kartą debetową bezpłatnie.  Otóż to! Polskie oferty bankowe są tak lipne, że po prostu żal zakładać tu konto. Tak bym to skomentował.
|
|
|  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Polskie oferty bankowe są tak lipne, że po prostu żal zakładać tu konto. A obowiązkowe konta dla firm pokazują, w którą stronę się przymusowa bankowość rozwinie: będzie jeszcze drożej i jeszcze gorzej. .
|
|
4 na 4 | Tronicki (280 punktów) | Jeżeli nie zgadzasz się z "Europą" to jesteś niepostępowy i tyle.
A serio, to że coś jest w Europie nie jest żadnym całkowicie argumentów, w Europie ludzi uważa się za baranów i jakiś obiekt badawczy, poprostu traktuje się nas jak bydło które nie może o sobie decydować.
|
|
 | 3 na 3 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Zdaje sobie sprawę, że jestem jakiś porąbany. Zachciało mi się być wolnym człowiekiem. Też mam zachciewajki  . Przecież postępowa Europa i nasz rząd wiedzą lepiej co jest dla mnie dobre. O bankowcach, lekarzach i prawnikach to nie wspomnę. Ci ostatni blokują dostęp do zawodu innym żeby mi było lepiej  , a ja ciemna masa nie potrafię docenić ich wysiłków w czynieniu mi dobrze. Im starszy jestem tym bardziej przesuwam się ze szczytu piramidy z ryciny w dół. No cóż grawitacja nie zna litości  .
|
|
|  | | xarion (917 punktów) | > Zdaje sobie sprawę, że jestem jakiś porąbany. Bo jesteś...  > Zachciało mi się być wolnym człowiekiem Nie masz być wolnym, masz być spolegliwym...  Najciekawsze zaś jest to, że wśród tych 98% znajdują się przypadki gotowe przyklęknąć na sam dżwięk słowa "paragraf"...(a nie są to przypadki odosobnione) A przecież są przepisy rozumne...mniej rozumne...i..(?)..
"jeśli oddasz swoje prawa w ręce sędziów..." G.B.Shaw
|
|
|  | siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | Nigdy nie byłeś na szczycie, po prostu LSD przestaje działać i zaczynasz dostrzegać rzeczywistość.
|
|
| |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Ty może przestań objadać się tą siarką Frucie, bo siarka bardziej wpływa na błędne postrzeganie rzeczywistości niż LSD (nie mylić z SLD) .
|
|
| | |  | 1 na 1 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | >Ty może przestań objadać się tą siarką Frucie, bo siarka bardziej wpływa na błędne postrzeganie rzeczywistości niż LSD (nie mylić z SLD) .
Jak przystało na prawdziwego prawicowca, masz problemy z czytaniem. O takim działaniu siarki nie słyszałem i mniemam, że jest to jedynie twoja nieudolna próba bycia ironicznym - ale nie przejmuj się, trening czyni mistrza, a na tym forum możesz się uczyć od najlepszych. Co skłania niewierzących do głosowania na chrześcijańskie, skrajnie prawicowe partie, takie jak UPR? Masochizm? A może lubisz silnych, łysych mężczyzn w glanach - ale wtedy jesteś hipokrytą, bo UPR to partia homofobiczna... Wyjaśnij mi racjonalnie, co może ciągnąć inteligentnego człowieka (za którego się uważasz) do środowiska fundamentalistycznych katolików i neonazistów? O, przepraszam, nacjonalistów (co w praktyce oznacza to samo).
|
|
| | | |  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Już Ci wyjaśniam. Spożycie siarki sprawia, że postrzegasz rzeczywistość nie taką jaka ona jest tylko taką jaką Ci się wydaje ale domyślam się, że to skutki uboczne zażywania siarki  . A na poważnie, to błędnie oceniasz UPR, nie wiem na jakich podstawach. To tak jak z tą statystyką a propos raka, autor ma dane ale komentuje je komentarzem z kosmosu i Twoja opinia na temat UPR bierze się również z kosmosu , bo z pewnością nie ze znajomości tej partii i jej ideologii. Skąd Ty wziąłeś te epitety na UPR to ja nie wiem. Jak byś zadał sobie trud, odwiedził ich stronę, poczytał komunikaty, które wydają itd to może zmieniłbyś zdanie. UPR jest za legalizacją narkotyków także legalnie mógłbyś spożywać Twoją ulubioną siarkę, jest za wolnością jednostki do samostanowienia, zniesieniem złodziejskich podatków, świętością własności prywatnej i wiele innych. I co najważniejsze przeciwna jest kretyńskim przepisom prawnym i korporacjom. Na koniec przypomnę, że wielokrotnie już pisałem iż nie jest to partia moich marzeń i snów ale nie znalazłem żadnej innej w przybliżeniu reprezentującej moje poglądy. Ja jestem fanem liberalizmu wedle definicji z Wiki : Cytat:Liberalizm (z łac. liberalis - wolnościowy, od łac. liber - wolny) - ideologia, kierunek polityczny głoszący, iż szeroko rozumiana wolność jest nadrzędną wartością. Najogólniej mówiąc liberalizm odwołuje się do indywidualizmu, stawia wyżej prawa jednostki niż znaczenie wspólnoty, głosi nieskrępowaną (aczkolwiek w ramach prawa) działalność poszczególnych obywateli we wszystkich sferach życia zbiorowego.
Liberalizm jako postawa społeczna w uproszczeniu jest tolerancyjnym stosunkiem wobec poglądów lub czynów innych ludzi[1]. Jeśli znajdziesz mi partię w Polsce, której ideologia będzie bliska tej wersji liberalizmu to Ci podziękuję i zagłosuje na nich. Na dzień dzisiejszy jedyną namiastką liberalizmu w Polsce jest UPR, więc generalnie nie mam wyboru  . Nie jestem ani nacjonalistą ani katolikiem ani homofobem cokolwiek to znaczy. Gdybyś poczytał moje wypowiedzi to byś zauważył, że prezentuje pogląd niech każdy robi sobie co sobie chce, chce się żenić facet z facetem niech się żeni, chce się żenić facet z kozą niech się żeni, siarkofrut chce łykać sobie siarkę niech sobie łyka  . Co do zaś masochizmu no cóż, głosowałem już raz na PO i mój instynkt samozachowawczy podpowiada mi, że tym moim głosowanie wyszedłem na idiotę. Dwa razy w ch... to ja nie dam się zrobić
|
|
| | | | |  | 1 na 3 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | > Już Ci wyjaśniam. Spożycie siarki sprawia, że postrzegasz rzeczywistość nie taką jaka ona jest tylko taką jaką Ci się wydajeNie, nie sprawia. > A na poważnie, to błędnie oceniasz UPR, nie wiem na jakich podstawach.Na podstawach rozmów z upr-owcami i wizyt na stronach nacjonalistycznych i neofaszystowskich, a także tekstów Korwina. > To tak jak z tą statystyką a propos raka, autor ma dane ale komentuje je komentarzem z kosmosu i Twoja opinia na temat UPR bierze się również z kosmosu , bo z pewnością nie ze znajomości tej partii i jej ideologii.Wręcz przeciwnie - czerpię informacje prosto ze źródła. > Skąd Ty wziąłeś te epitety na UPR to ja nie wiem. Jak byś zadał sobie trud, odwiedził ich stronę, poczytał komunikaty, które wydają itd to może zmieniłbyś zdanie.Zrobiłem to. > UPR jest za legalizacją narkotyków także legalnie mógłbyś spożywać Twoją ulubioną siarkę,Ile masz lat, że śmieszy cię powtarzanie, że siarka jest narkotykiem?  > jest za wolnością jednostki do samostanowienia, zniesieniem złodziejskich podatków, świętością własności prywatnej i wiele innych. I co najważniejsze przeciwna jest kretyńskim przepisom prawnym i korporacjom.Ciekawe, dlaczego "zapomniałeś" wspomnieć o tym, że jest też przeciwna równouprawnieniu kobiet i homoseksualistów, oraz aborcji. Ale liberalnie! Ma też zamiar szerzyć "wartości chrześcijańskie" - eh, przynajmniej są za rozdziałem kościoła od państwa. > Jeśli znajdziesz mi partię w Polsce, której ideologia będzie bliska tej wersji liberalizmu to Ci podziękuję i zagłosuje na nich. Na dzień dzisiejszy jedyną namiastką liberalizmu w Polsce jest UPR, więc generalnie nie mam wyboru .UPR to jedna z najbardziej konserwatywnych partii w Polsce - za pan brat z LPR-em. Czy Giertych był też twoim ministrem?  Spójrz prawdzie w oczy. > Nie jestem ani nacjonalistąAle wspierasz partię popieraną m.in. przez ONR - nie bez powodu, wszak obie organizacje są bliskie światopoglądowo. > ani katolikiemAle wspierasz "wartości chrześcijańskie" i ludzi twierdzących, że ateiści powinni siedzieć cicho. > ani homofobem cokolwiek to znaczy.Ale jesteś przeciwny zalegalizowaniu związków homoseksualnych. > Gdybyś poczytał moje wypowiedzi to byś zauważył, że prezentuje pogląd niech każdy robi sobie co sobie chce, chce się żenić facet z facetem niech się żeni,Głosujesz na partię stanowczo przeciwstawiającą się temu, co napisałeś. Czy to nie hipokryzja? Nie ma sensu robić z tego rozwlekłej dyskusji, więc sprecyzuję - najbardziej interesuje mnie kwestia uczynienia z kobiet obywateli drugiej kategorii oraz zakaz aborcji. Przecież to nie ma nic wspólnego z liberalizmem, jest wręcz jego przeciwieństwem!
|
|
| | | | | |  | 2 na 4 kanik (3636 punktów) (zablokowany) |
> Głosujesz na partię stanowczo przeciwstawiającą się temu, co napisałeś. Czy to nie hipokryzja?Nie bądź śmieszny. Rządziła już lewica,prawica i wszyscy święci, a aborcja dalej zakazana. Więc co za różnica. Poza tym są sprawy ważniejsze na świecie dla społeczeństwa niż aborcja i żeniaczka pedałów. > Nie ma sensu robić z tego rozwlekłej dyskusji, więc sprecyzuję - najbardziej interesuje mnie kwestia uczynienia z kobiet obywateli drugiej kategorii oraz zakaz aborcji. Przecież to nie ma nic wspólnego z liberalizmem, jest wręcz jego przeciwieństwem!To znowu Twoje wymysły. Nie rozumiesz wypowiedzi Korwina, więc wymyślasz pierdoły. Podejrzewam, że nawet na ich stronie nie byłeś tylko coś tam gdzieś liznąłeś i powtarzasz banialuki. Nie rozumiem co masz na myśli mówiąc o równouprawnieniu kobiet. To znaczy co ? Czyżby nie mogły robić tego co mężczyźni ? Czyżby prawo zabraniało kobietom czegokolwiek ? Mało tego UPR oficjalnie było przeciwko tym porąbanym przymusowym badaniom twierdząc, że kobieta sama wie najlepiej co dla niej dobre. To Twoi pseudo liberałowie niewolą kobiety różnymi nakazami. Równouprawnienie pedałów to co to ma oznaczać, co nie mogą kopulować ? Nie mogą głosować w wyborach ? A może nie mogą iść na studia ? Wedle konstytucji wszyscy obywatele mają równe prawa. To że pedzie chcą być traktowani nadzwyczajnie jak jakaś super grupa społeczna to już nie moja wina. Mają takie same prawa jak każdy inny obywatel. No ale ok, to na kogo warto zagłosować według Ciebie ? Bo póki co to prezentujesz postawę opozycji. Wszystko rząd robi źle tyle, że sami nie mają nic do zaproponowania. Rozumiem, że nie wyjawisz swoich preferencji wyborczych z obawy, że strzelę Ci całą listą idiotyzmów jakie ta partia zrobiła już ewentualnie ma zamiar zrobić  . Ale liczę na Twą odwagę cywilną i wyjawisz mi na kogo tu zagłosować wedle Ciebie. Taki jesteś mądry i w ogóle, wskaż porąbanemu kanikowi zbawców naszej ojczyzny.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 4 | Sylwek (15472 punktów) |
>Nie bądź śmieszny. Rządziła już lewica,prawica i wszyscy święci, a aborcja dalej zakazana. Więc co za różnica. Poza tym są sprawy ważniejsze na świecie dla społeczeństwa niż aborcja i żeniaczka pedałów.
Śmieszny jesteś ty jeśli widzisz sprzeczność między liberalizmem a przymusowymi badaniami, a nie widzisz jej w braku dostępu do aborcji albo żeniaczki pedałów. I sam chyba ignorujesz przywołaną przez siebie definicję nie dostrzegając fragmentu "i w granicach prawa"
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >Nie bądź śmieszny. Rządziła już lewica,prawica i wszyscy święci, a aborcja dalej zakazana. Więc co za różnica. Poza tym są sprawy ważniejsze na świecie dla społeczeństwa niż aborcja i żeniaczka pedałów.> Śmieszny jesteś ty jeśli widzisz sprzeczność między liberalizmem a przymusowymi badaniami, a nie widzisz jej w braku dostępu do aborcji albo żeniaczki pedałów.> I sam chyba ignorujesz przywołaną przez siebie definicję nie dostrzegając fragmentu "i w granicach prawa"Granice absurdalnej śmieszności osiągnąłeś Ty nie widząc sprzeczności pomiędzy liberalizmem a przymusowymi badaniami. Swoją drogą przymusowe badania stają się jeszcze bardziej zabawne jeśli weźmie się pod uwagę to, że nie można nikogo zmusić do leczenia, więc po co zmuszać do badania ? I to na dodatek w kontekście kodeksu pracy. Co ma rak do pracy tego to ja nie wiem. Bo co jak ktoś ma raka to nie dostanie pozwolenia na pracę ? A może chcą zadbać o pracodawców, coby zawczasu mogli pozbyć się balastu. I na koniec mała historia z życia wzięta. Otóż moja ciotka mieszka w Szwecji. Wykryła sama sobie małego guzka pod pachą, okazało się, że to rak. Wykryty wcześnie przez samą zainteresowaną. Co nastąpiło dalej. Rok czasu była na zwolnieniu lekarskim, po czym zwolnili ją z pracy. I rok miała kasę płaconą przez związki, bo u nich tak jest jak ktoś zostanie zwolniony to przez rok związki mu płacą. Myślący człowiek może sobie wyobrazić konsekwencje powiązania badań antyrakowych z kodeksem pracy. Rak nie uniemożliwia pracy, więc wiązanie go z kodeksem pracy jest idiotyzmem. Mało tego to kuracja antyrakowa uniemożliwia pracę. Bo po chemii czy radioterapii to raczej ciężko jest wykonywać jakąkolwiek pracę. Po takiej terapii to dopiero człowiek jest niezdolny do pracy. Pracodawca mając kandydata do pracy z rakiem z pewnością go zatrudni  , a państwo z pewnością pomoże takiemu delikwentowi i będzie go leczyć, tylko nie wiem na jakiej podstawie jak nie zostanie zatrudniony i nie będzie miał opłaconej składki zdrowotnej. I wtedy odezwie się pewna pani z forum, że nie będzie płacić na leczenie kogoś kto nie płaci składek  .
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > Mało tego to kuracja antyrakowa uniemożliwia pracę. Bo po chemii czy radioterapii to raczej ciężko jest wykonywać jakąkolwiek pracę.W większości przypadków odpowiednio szybko podjęte leczenie niczego nie uniemożliwia. To jak z tym rakiem szyjki, który ci się nie podoba- na wczesnym etapie, nawet macicy nie trzeba wycinać. Po amputacji piersi, a tym bardziej po kwadrantektomii bądź BCT też spokojnie można pracować. I po prostatektomii także. Dalej wymieniać? Ludzie bez płuca świetnie sobie radzą, bez jądra także. > I wtedy odezwie się pewna pani z forum, że nie będzie płacić na leczenie kogoś kto nie płaci składek .No nie będę (póki co- fikcja, państwo mnie zmusi), dlaczego miałabym płacić? Najlepiej, żeby każdy tylko za siebie płacił. Co ci się w tym podejściu nie podoba- jesteś, odniosłam wrażenie, osobą o raczej liberalnych poglądach- powinno ci się to podobać. Jeśli będzie trwale niezdolny do pracy, pójdzie na rentę, ale prawidłowo i odpowiednio wcześnie wdrożona terapia wcale pracy nie uniemożliwia.
|
|
| | | | | | | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >Mało tego to kuracja antyrakowa uniemożliwia pracę. Bo po chemii czy radioterapii to raczej ciężko jest wykonywać jakąkolwiek pracę.> W większości przypadków odpowiednio szybko podjęte leczenie niczego nie uniemożliwia. To jak z tym rakiem szyjki, który ci się nie podoba- na wczesnym etapie, nawet macicy nie trzeba wycinać. Po amputacji piersi, a tym bardziej po kwadrantektomii bądź BCT też spokojnie można pracować. I po prostatektomii także. Dalej wymieniać? Ludzie bez płuca świetnie sobie radzą, bez jądra także.Teraz to opowiadasz pierdoły. Pisałem już o ciotce, która to wykryła sobie raka we wczesnym stadium. Rok czasu była na zwolnieniu lekarskim. Ty chyba nie masz pojęcia jak leczy się raka i jakie są skutki uboczne tego leczenia nawet gdy wykryje się go najwcześniej jak to możliwe. > >I wtedy odezwie się pewna pani z forum, że nie będzie płacić na leczenie kogoś kto nie płaci składek .> No nie będę (póki co- fikcja, państwo mnie zmusi), dlaczego miałabym płacić? Najlepiej, żeby każdy tylko za siebie płacił. Co ci się w tym podejściu nie podoba- jesteś, odniosłam wrażenie, osobą o raczej liberalnych poglądach- powinno ci się to podobać. Jeśli będzie trwale niezdolny do pracy, pójdzie na rentę, ale prawidłowo i odpowiednio wcześnie wdrożona terapia wcale pracy nie uniemożliwia.> Tak, jestem liberałem. Tyle, że nie jestem człowiekiem bezdusznym. Zresztą moja bezduszność (nie w sensie religijnym  nie ma to znaczenia. Zdaje sobie sprawę z pewnych mechanizmów. Wiem, że jak zachorujesz na cokolwiek poważniejszego to te Twoje składki to sobie w buty możesz wsadzić. Wszyscy się składają na Twoje leczenie i mi to nie wadzi. Bo jeśli coś państwo ma gwarantować to to, że nie zdechniesz pod płotem w razie jak Ci się zdarzy zachorować. Wiem również, że "profilaktyka" w Twoim pojęciu nie sprawi, że nie zachorujesz i to, że nawet jak odpowiednio wcześnie coś wykryjesz to i tak nie gwarantuje to sukcesu w wyleczeniu. Więc i tak znowu wszyscy będą się składać na Twoje leczenie. Jako liberał szanuję też wolność i szacunek i prawie człowieka do stanowieniu o swoim ciele, a obowiązkowe badanie o które tu toczymy boje, to nie jest badanie u okulisty, nie ma ono znaczenia populacyjnego i na dodatek ma się nijak do kodeksu pracy, a tam chcą go wprowadzić, wymuszając bezczelnie to badanie i stawiając obywatela w pozycji krowy. Kodeks pracy nie jest miejscem do prowadzenia polityki prozdrowotnej czy jakiejkolwiek. Jest miejscem ustanawiania stosunków pracodawca-pracownik. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że na wezwanie mam się zgłaszać na przegląd odbytnicy, bo ktoś sobie tak wymyślił. Tymczasem kończę już ten temat, bo mnie troszku znużył i zaczniesz wymieniać bez czego jeszcze można żyć i pracować. Zafunduj sobie chemioterapię profilaktycznie, a zobaczysz jak będziesz pracować. Zapewne z domu nawet nie wyleziesz, bo będziesz się wstydzić, że Ci włosy wszystkie powypadały, o samopoczuciu nie wspomnę.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | >Ty chyba nie masz pojęcia jak leczy się raka i jakie są skutki uboczne tego leczenia nawet gdy wykryje się go najwcześniej jak to możliwe.
Chyba mam- i to , z racji zawodu nieco większe niż to, którym ty możesz ma podstawie doświadczeń rodzinnych dysponować. Nota bene badanie palpacyjne nie spełnia kryteriów badania przesiewoweg0 w kierunku raka piersi. Możemy podyskutować, jeśli podasz mi stopień zaawansowania w skali TNM.
>Tak, jestem liberałem. Tyle, że nie jestem człowiekiem bezdusznym.
Hehehe. Znaczy póki rozmawiamy o wygodnych tematach, jestem liberałem, kiedy wkraczamy na bardziej kontrowersyjny teren, jestem zafrasowanym, wrażliwym społecznie osobnikiem. I na pewno nie jestem bezduszny. Cóż, ja na pewno nie jestem hipokrytką.
>Wiem, że jak zachorujesz na cokolwiek poważniejszego to te Twoje składki to sobie w buty możesz wsadzić. Wszyscy się składają na Twoje leczenie i mi to nie wadzi.
A mnie wadzi. Bo niektórzy się wcale nie składają, a niektórzy może w niewielkim stopniu się składają, ale przedmiot wyceniany (tzn. zdrowie) mają w "głębokim poważaniu". Od tego są rozmaici prywatni ubezpieczyciele, by wycenić sobie ryzyko i za odpowiednią sumę, zależną m.in. od ryzyka zachorowania, wycenić moją składkę. Nie chcę płacić na leczenie wszystkich. A o kosztach leczenia w dalszym ciągu wiem więcej niż ty, skoro twoje doświadczenia składają się z chorej na nowotwór ciotki i koleżanki-pielęgniarki.
>Bo jeśli coś państwo ma gwarantować to to, że nie zdechniesz pod płotem w razie jak Ci się zdarzy zachorować.
Ja wolę sama odpowiadać za swoje zdrowie, pilnować czynników ryzyka i opłacać odpowiednie składki ubezpieczeniowe (ewentualnie kredyt), niż polegać na państwie. A jakby co, wolę zdechnąć pod płotem, zresztą już moja w tym głowa, by temu finansowo zapobiec, nie twoja, prawda? Coś warstewka hipokryzji prześwieca przez ten twój płaszczyk liberalizmu.
>Wiem również, że "profilaktyka" w Twoim pojęciu nie sprawi, że nie zachorujesz i to, że nawet jak odpowiednio wcześnie coś wykryjesz to i tak nie gwarantuje to sukcesu w wyleczeniu.
Brawo. Coś wiesz. To już jakiś sukces. Ta profilaktyka, w zakresie chorób objętych badaniami przesiewowymi, gwarantuje mi maksymalne możliwe prawdopodobieństwo zahamowania choroby na wystarczająco wczesnym etapie, by przeżyć i być wciąż aktywnym członkiem społeczeństwa.
>Więc i tak znowu wszyscy będą się składać na Twoje leczenie.
Nie, kolego ślepy na argumenty. W systemie ubezpieczeń prywatnych, który popieram, zdecydowanie wszyscy na moje leczenie nie będą się składać, w przeciwieństwie do obecnego systemu, który zdajesz się popierać.
>na dodatek ma się nijak do kodeksu pracy, a tam chcą go wprowadzić
Tu się mogę ewentualnie zgodzić. Podejrzewam, że to wyraz desperacji- w końcu są świadomi, że większość społeczeństwa szalenie się oburzy na propozycję stratyfikacji kosztów ubezpieczenia zdrowotnego, zależnie o dbałość o zachowanie zdrowia. Ot, tchórzostwo. Miast wpychać to do kodeksu pracy, powinni jasno stwierdzić- kto dba o zdrowie, będzie płacić mniejszą składkę. Byłoby rzeczywiście uczciwiej.
>Nie wyobrażam sobie sytuacji, że na wezwanie mam się zgłaszać na przegląd odbytnicy, bo ktoś sobie tak wymyślił.
Bo ja wiem... Jest to logiczna konsekwencja potencjalnego wprowadzenia obowiązkowej cytologii i mammografii. Obok obu wymienionych (zależnie od wieku) kolonoskopia jest w odpowiedniej grupie wiekowej jednym z trzech dostępnych badań przesiewowych o udowodnionej skuteczności. Głupie jest twierdzenie, że nie zrobię czegoś logicznego, co i tak bym zrobiła, tylko dlatego, że ktoś mi to nakazuje. Na złość mamie Zosia w pokrzywy wlazła- tak niegdyś mawiano.
>Tymczasem kończę już ten temat, bo mnie troszku znużył i zaczniesz wymieniać bez czego jeszcze można żyć i pracować. Zafunduj sobie chemioterapię profilaktycznie, a zobaczysz jak będziesz pracować. Zapewne z domu nawet nie wyleziesz, bo będziesz się wstydzić, że Ci włosy wszystkie powypadały, o samopoczuciu nie wspomnę.
Nie ma czegoś takiego jak chemioterapia profilaktyczna. Jak to laik, który liznął odrobinę terminów medycznych, próbujesz być zabawny/sarkastyczny, a opowiadasz głupoty. Moja wrażliwość społeczna jest na raczej średnim poziomie, ale propaganda, którą siejesz na temat nowotworów jest wystarczająco wstrętnie kłamliwa, by ją nieco poruszyć. Mało jest rzeczy, które brzydzą mnie tak, jak opowiastki durnych laików, krtóre sugerują, że nowotwór to choroba niewyleczalna, wyrok śmierci, coś, po czym obywatel nie ma szans na normalne, pełnowartościowe życie. Znam kobiety, które wiele lat pracują po leczeniu raka sutka, widziałam kobiety, które rodzą dzieci, mimo leczonego raka szyjki macicy. Powszechnie znani są ludzie, którzy osiągają szczyty zawodowego sukcesu, pomimo wykrytego nowotworu złośliwego jądra i ludzie z niesamowitymi sukcesami zawodowymi osiąganymi bez płuca; są ludzie, którzy szczyt kariery zawodowej osiągnęli dopiero po leczeniu nowotworów z przerzutami. Wykrycie nowotworu podczas profilaktycznej kolonoskopii może oszczędzić potwornie okaleczającej operacji i sprowadzić ją niemal do kosmetyki. Twierdzenie, że ludzie po właściwym i odpowiednio szybko wdrożonym leczeniu przeciwnowotworowym nie są zdolni do pracy zawodowej jest wyjątkowo obrzydliwe i szkodliwe społecznie. Twoje uwagi o wstydzie należnym z okazji utraty włosów podczas leczenia tylko podkreślają głupotę twoich twierdzeń, szkodniku.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Cóż, ja na pewno nie jestem hipokrytką.[...] > > Wszyscy się składają na Twoje leczenie i mi to nie wadzi.> A mnie wadzi. [...] Nie chcę płacić na leczenie wszystkich.Niby to wadzi Ci ich płacenie na Ciebie, ale wyszło, że to Ty nie chcesz płacić na innych. Tu raczej kanik wolny jest od hipokryzji. > A o kosztach leczenia w dalszym ciągu wiem więcej niż ty, skoro twoje doświadczenia składają się z chorej na nowotwór ciotki i koleżanki-pielęgniarki.Osobiste doświadczanie wszystkiego nie jest konieczne. Można poczytać.> Ja wolę sama odpowiadać za swoje zdrowie, pilnować czynników ryzyka...Brawo! A ten wątek jest - wystaw sobie - właśnie o tym, że "wolimy sami"... Jak to jednak oliwa na wierzch wypływa. > A jakby co, wolę zdechnąć pod płotem, zresztą już moja w tym głowa, by temu finansowo zapobiec, nie twoja, prawda?Nieprawda, te 80 procent na Twoje niezdychanie pod płotem w 100 procentach pochodzi ze składek pacjentów. > Miast wpychać to do kodeksu pracy, powinni jasno stwierdzić- kto dba o zdrowie, będzie płacić mniejszą składkę. Byłoby rzeczywiście uczciwiej.Więc po co popierasz przymus badań pracowniczych? Gdybyś się tej propozycji uczciwie sprzeciwiała, ewentualnie wskazując lepszą, wzrosłyby szanse na jej wdrażanie. > Głupie jest twierdzenie, że nie zrobię czegoś logicznego, co i tak bym zrobiła, tylko dlatego, że ktoś mi to nakazuje.Głupie jest twierdzenie, że ktoś nie chce wykonywać badań. Jedynie nie życzymy sobie, by nam to nakazywano. Zwłaszcza, by "dla naszego dobra" nakazywali ci, którzy na takim nakazie zarobią. > Nie ma czegoś takiego jak chemioterapia profilaktyczna...Doprawdy? A profilaktyka III fazy? Czyż chemioterapia nie hamuje postępu choroby i nie zapobiega występowaniu powikłań? > ...Jak to laik, który liznął odrobinę terminów medycznych, próbujesz być zabawny/sarkastyczny, a opowiadasz głupoty.Jak to liliac, który liznął odrobinę terminów medycznych, próbujesz uchodzić za znawcę/fachowca, ale mylą Ci się definicje medyczne z normalnymi.  > Twoje uwagi o wstydzie należnym z okazji utraty włosów podczas leczenia tylko podkreślają głupotę twoich twierdzeń, szkodniku.Te uwagi zapewne wynikają z obserwacji, bo nie widuje się na ulicach wyłysiałych wskutek chemioterapii. Uważasz, że kanik powinien przemilczać niepasujące Ci fakty? .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > Jak to liliac, który liznął odrobinę terminów medycznych, próbujesz uchodzić za znawcę/fachowca, ale mylą Ci się definicje medyczne z normalnymi. Mówienie lekarzowi, że liznął trochę terminów medycznych i próbuje uchodzić za fachowca dyskwalifikuje cię w moich oczach jako partnera do poważnej rozmowy. I na tym chyba zakończymy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Mówienie lekarzowi, że liznął trochę terminów medycznych i próbuje uchodzić za fachowca dyskwalifikuje cię w moich oczach jako partnera do poważnej rozmowy. >I na tym chyba zakończymy. A przemawianie z pozycji autorytetu demaskuje Twoją intelektualną bezradność, więc kończę bez żalu. .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >Ty chyba nie masz pojęcia jak leczy się raka i jakie są skutki uboczne tego leczenia nawet gdy wykryje się go najwcześniej jak to możliwe.> Chyba mam- i to , z racji zawodu nieco większe niż to, którym ty możesz ma podstawie doświadczeń rodzinnych dysponować.Oczywiście Ty znasz wszystkie kanikowe doświadczenia życiowe i kwalifikacje zawodowe i pojęcie to masz, bo sama tak twierdzisz  . Nota bene badanie palpacyjne nie spełnia kryteriów badania przesiewoweg0 w kierunku raka piersi. Możemy podyskutować, jeśli podasz mi stopień zaawansowania w skali TNM. Nie widzę związku z tematem, rozumiem, że psa nie masz i chcesz sobie pogadać z kimś  . Spoko każdy ma jakieś fiksacje. Nawet kanik. Od tego są rozmaici prywatni ubezpieczyciele, by wycenić sobie ryzyko i za odpowiednią sumę, zależną m.in. od ryzyka zachorowania, wycenić moją składkę. Nie chcę płacić na leczenie wszystkich. Chciałbym widzieć jak ci prywatni ubezpieczyciele płacą za leczenie Twojej jakieś poważnej choroby, choćby jakiejś skomplikowanej operacji serca (czego Ci nie życzę,wiesz ta moja "duszność". Tak będą Ci płacić jak płacą ubezpieczyciele od samochodów. > A o kosztach leczenia w dalszym ciągu wiem więcej niż ty, skoro twoje doświadczenia składają się z chorej na nowotwór ciotki i koleżanki-pielęgniarki.No cóż temat moich doświadczeń już poruszyłem trochę wyżej. > >Bo jeśli coś państwo ma gwarantować to to, że nie zdechniesz pod płotem w razie jak Ci się zdarzy zachorować.> Ja wolę sama odpowiadać za swoje zdrowie, pilnować czynników ryzyka i opłacać odpowiednie składki ubezpieczeniowe (ewentualnie kredyt), niż polegać na państwie. A jakby co, wolę zdechnąć pod płotem, zresztą już moja w tym głowa, by temu finansowo zapobiec, nie twoja, prawda? Coś warstewka hipokryzji prześwieca przez ten twój płaszczyk liberalizmu.Masz pojęcie o liberalizmie jak o chorobach  i moich doświadczeniach. > >Wiem również, że "profilaktyka" w Twoim pojęciu nie sprawi, że nie zachorujesz i to, że nawet jak odpowiednio wcześnie coś wykryjesz to i tak nie gwarantuje to sukcesu w wyleczeniu.> Brawo. Coś wiesz. To już jakiś sukces. Ta profilaktyka, w zakresie chorób objętych badaniami przesiewowymi, gwarantuje mi maksymalne możliwe prawdopodobieństwo zahamowania choroby na wystarczająco wczesnym etapie, by przeżyć i być wciąż aktywnym członkiem społeczeństwa.Słyszałaś o takim czymś jak nawroty nowotworów ? Wbij sobie do głowy,że dzisiaj leczenie nowotworów nie polega na wyeliminowaniu przyczyny tylko likwidacji skutków. Poszukaj sobie statystyk na ten temat i dopiero zabieraj głos profesjonalistko. > >Więc i tak znowu wszyscy będą się składać na Twoje leczenie.> Nie, kolego ślepy na argumenty. W systemie ubezpieczeń prywatnych, który popieram, zdecydowanie wszyscy na moje leczenie nie będą się składać, w przeciwieństwie do obecnego systemu, który zdajesz się popierać.Póki co wszyscy się składają na Twoje leczenie, a na pewno ja, bo składki płacę, a w ogóle nie korzystam. > >na dodatek ma się nijak do kodeksu pracy, a tam chcą go wprowadzić> Tu się mogę ewentualnie zgodzić. Podejrzewam, że to wyraz desperacji- w końcu są świadomi, że większość społeczeństwa szalenie się oburzy na propozycję stratyfikacji kosztów ubezpieczenia zdrowotnego, zależnie o dbałość o zachowanie zdrowia. Ot, tchórzostwo. Miast wpychać to do kodeksu pracy, powinni jasno stwierdzić- kto dba o zdrowie, będzie płacić mniejszą składkę. Byłoby rzeczywiście uczciwiej.Jeśli dbałość o zdrowie w Twoim wykonaniu polega na wyszukiwaniu czy aby raka nie masz, to masz takie pojęcie o dbałości o zdrowiu jak o nowotworach. Gratuluję. > >Nie wyobrażam sobie sytuacji, że na wezwanie mam się zgłaszać na przegląd odbytnicy, bo ktoś sobie tak wymyślił.> Bo ja wiem... Jest to logiczna konsekwencja potencjalnego wprowadzenia obowiązkowej cytologii i mammografii.Moja odbytnica i cytologia. Czy Ty w ogóle rozumiesz to co czytasz i orientujesz się w zakusach minister Kopacz. Przymusową penetrację odbytnicy też ma w zamyśle i dlatego napisałem o odbytnicy. Tak tak Ty z racji zawodu, a ja z doświadczeń rodzinnych ... > >Tymczasem kończę już ten temat, bo mnie troszku znużył i zaczniesz wymieniać bez czego jeszcze można żyć i pracować. Zafunduj sobie chemioterapię profilaktycznie, a zobaczysz jak będziesz pracować. Zapewne z domu nawet nie wyleziesz, bo będziesz się wstydzić, że Ci włosy wszystkie powypadały, o samopoczuciu nie wspomnę.> Nie ma czegoś takiego jak chemioterapia profilaktyczna. Jak to laik, który liznął odrobinę terminów medycznych, próbujesz być zabawny/sarkastyczny, a opowiadasz głupoty.No i znowu się popisałaś zrozumieniem wypowiedzi. Nawet już mi się nie chce tłumaczyć, bo i po co  . Moja wrażliwość społeczna jest na raczej średnim poziomie, ale propaganda, którą siejesz na temat nowotworów jest wystarczająco wstrętnie kłamliwa, by ją nieco poruszyć. Propagandę to akurat Ty siejesz, czytając Twoje posty ma się wrażenie, że już znasz na pamięć propagandowe opowiastki. Mało jest rzeczy, które brzydzą mnie tak, jak opowiastki durnych laików, krtóre sugerują, że nowotwór to choroba niewyleczalna, wyrok śmierci, coś, po czym obywatel nie ma szans na normalne, pełnowartościowe życie. Nigdzie nic takiego nie napisałem. Za to Twoja wypowiedź żywcem wzięta z propagandowego lobby lekarskiego. Znam kobiety, które wiele lat pracują po leczeniu raka sutka, widziałam kobiety, które rodzą dzieci, mimo leczonego raka szyjki macicy. Ja pisałem o ich przydatności podczas terapii nie po wyleczeniu tzn po wyeliminowaniu skutków, więc znowu manipulujesz moją wypowiedzią. Myślę, że szkodliwą propagandę to Ty siejesz, znając statystki każdy wie, że nie tak łatwo może się raczek przytrafić, z większym prawdopodobieństwem można zejść z kliku innych przyczyn, chociażby samobójstwa, więc siejesz zgrozę i strach tylko nie przed tym co trzeba. Podejrzewam, że sama byłaś chora więc chcesz zbawiać świat teraz.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Wojtek (3465 punktów) | Ostrzeżenie za "pedały". Jeśli ktoś poczuje się urażony tym stwierdzeniem post usuniemy, a na żądanie sądu podamy dane identyfikujące osobę, która post napisała.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Wojtek (3465 punktów) | Dane podajemy na żądanie sądu, jeśli sprawa trafi do rozpatrzenia. Każdego forumowicza, który łamie prawo.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | |  | | Matix (5786 punktów) | > a na żądanie sądu podamy dane identyfikujące osobę, która post napisała. >Pozdrawiam > ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
hmm takie pytanie techniczne... skąd niby ten sąd ma wiedzieć kim jest ów "kanik" ?
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Wojtek (3465 punktów) | >hmm takie pytanie techniczne... skąd niby ten sąd ma wiedzieć kim jest ów "kanik" ? To już sądu sprawa, my jedynie przekazujemy dane będące w naszym posiadaniu, łącznie z numerem IP.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Bardzozły (3161 punktów) | Cytat: Ostrzeżenie za "pedały". Jeśli ktoś poczuje się urażony tym stwierdzeniem post usuniemy, a na żądanie sądu podamy dane identyfikujące osobę, która post napisała. Pozdrawiam Droga cenzuro! Uprzejmie donoszę, że używałem(niejednokrotnie) na tym forum określenia "pedały" w stosunku do homoseksualistów. Proszę o ładne pomarańczowe napisy "Ostrzeżenie" we właściwych postach i banana, jeśli się tego nazbierało wystarczająco dużo. Rzyczliwy Obij paszczę Bardzozłemu
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Ostrzeżenie za "pedały". Jeśli ktoś poczuje się urażony tym stwierdzeniem post usuniemy
Zdaje się, że mamy tu przykład absurdu i nie chodzi już o sam absurd, ale o jego skutek powodujący obniżenie i nie tyle już atrakcyjności, co wartości forum. Nie wydaje mi się, żeby kanik przekroczył granice dyskryminacji, określenie "pedały" niekoniecznie musi nieść treść zdecydowanie pejoratywną, poza tym określeniem nie proponował dyskryminacji tej mniejszości. I druga kwestia, określając głupotę odnosił się do treści, a nie ad hoc do osoby. Nie jest tu na tym forum wyjątkiem określenie "katol" czy stwierdzenia, że wiara jest wynikiem głupoty a nawet choroby umysłowej, co jest wyraźnym nośnikiem dyskryminacji. Jeżeli na forum poprawność polityczna zatrze różnice w poglądach, ale jednak nieprzekraczających zdecydowanie granicy dyskryminacji, to pozostanie nam zamiast dyskusji głaskanie się po główkach, to też jest rozwiązanie, tylko, że będzie to nudne jak flaki z olejem, a przede wszystkim wykluczające ścieranie się poglądów. Zdaję sobie sprawę, że ustalenie takiej granicy jest bardzo trudne, ale jeżeli forum ma być żywe i interesujące, to nie można pozwalać sobie na czysty formalizm. Interlokutor kanika może się bronić przed zarzutem głupoty, który to zarzut dotyczył konkretnego stanowiska. Kanik nie napisał "jesteś głupi", tylko "jesteś głupi, dlatego i dlatego", a to już nie jest atak ad personam. Bardzo chętnie bym przeczytała tekst kanika, w którym posunąłby się dalej wobec gejów, miałabym wtedy wspaniałe pole do popisu, żeby zrobić z niego wiatrak, chętnie również starłabym się z jakimś antysemitą, których uwielbiam rozstawiać po kątach, ale muszą mieć szansę wejść publicznie z takim poglądem. Kanik nie jest gówniarzem, którego można sobie rozstawiać po kątach, taka praktyka doprowadzi do eskalacji, co z konieczności będzie musiało skutkować banem, ale komu to jest potrzebne i co pozostanie pozostającym? Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby na forum znalazł się ktoś, kto będzie w stanie zasunąć kanikowi merytorycznego kopa, a kanik nie obrazi się chyba o kopniaka merytorycznego, bo o to chyba chodzi, żebyśmy potrafili swoich racji bronić merytorycznie, wtedy forum będzie żywe i atrakcyjne, ale przede wszystkim twórcze. Jeżeli się forum ogranicza do eliminacji "innych", to pozostaną sami swoi i tylko dwa granaty w świątecznym garniturze trzeba będzie trzymać, żeby racja zawsze była po naszej stronie. Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Wojtek (3465 punktów) | Kanik dostał ostrzeżenie za "pedały" z bardzo prostego powodu - to określenie stało się pejoratywnym głównie dzięki homofobom. Wcześniej, rzeczywiście, było potocznym określeniem homoseksualisty. Mógł napisać "geje" (określenie przyjęte już w mowie potocznej), napisał jednak w taki sposób, by podkreślić swój negatywny do nich stosunek. Nie jestem zwolennikiem politycznej poprawności, acz dostrzegam polaryzacje społecznego nastawienia wobec homoseksualistów, a także reakcje homoseksualistów na przejawy słownej agresji. Razem z większością członków PSR Kraków uczestniczyłem we wczorajszym Marszu Tolerancji, szliśmy pod transparentem "Ateiści", mimo tego wyzywano nas ciągle od pedałów (nie dziwi mnie to, aktywiści drugiej strony mieli przeważnie czoła myślą nieskażone, prawdopodobnie od ekspozycji łysych czaszek na zbyt silne słońce). Stwierdzić muszę, że słowo pedał nie padło podczas Marszu w innej formie niż jako obelga. Ze strony homoseksualistów również sypały się ostre słowa i obelgi. Wracając do forum - nie chcę dopuścić do sytuacji, w której co bardziej radykalni homoseksualiści będą się na nim ścierać z przeciwnikami i wciągać sam portal w idiotyczne spory. Stąd ostrzeżenie i deklaracja o udostępnieniu sądowi danych. Po prostu, by ukrócić wymianę zdań. Jeśli chodzi zaś o bana - "Wiesz trzeba być wyjątkowym baranem", "bo jesteś zwykłym tchórzem", "Zaczynam się zastanawiać czy Ty jesteś w stanie cokolwiek zrozumieć z tego co czytasz. Twoje interpretacje są co najmniej jakbyś walił kilo siary co wieczór", "Chyba tracisz zmysły kolego". Pani Aneto, my nie rozpatrujemy wypowiedzi pod kątem merytorycznym. Wyłapujemy jedynie posty, w których autor przekroczył granicę traktowania interlokutora w sposób kulturalny i z szacunkiem. I nie obchodzi nas to, jak bardzo użytkownik był zdenerwowany niemerytorycznością wypowiedzi współrozmówcy. Nie jest naszym problemem niemożność opanowania własnego języka przez forumowiczów. Zasady są proste, w regulaminie wyszczególnione. A my przestrzegania tego regulaminu pilnujemy. Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Absolutny koniec świata nastał - przyszło mi zgodzić się z Anetą i popieram jej powyższą wypowiedź.
Dla jasności - jestem agnostykiem i zadeklarowanym antyklerykałem. Jednak dostrzegam nierówne standardy panujące na tym forum. Są grupy pod szczególną "ochroną", natomiast osoby wierzące można obrażać i wyzywać do woli. To czysta implementacja prawa Kalego. Piszę to ku rozwadze Szanownych Moderatorów.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >dostał ostrzeżenie za "pedały" z bardzo prostego powodu - to określenie stało się pejoratywnym głównie dzięki homofobom.
Czyżby oni mieli ograniczać swobodę naszych abstrakcji i kontekstów? Jeżeli pójdziemy konsekwentnie dalej tą drogą, to niemożliwym stanie się tworzenie jakiejkolwiek poezji. Pozostanie nam już tylko forma wypowiedzi nieodbiegająca od instrukcji technicznych.
Choćby tylko dla zwykłej higieny psychicznej warto by było pozwolić jakiemu homofobowi rozkręcić się tutaj troszeczkę, żeby można było mu spuścić porządne lanie, bo jak inaczej można w przestrzeni publicznej wydrwić kołtunerię, która jest obecna ponad miarę w przestrzeni społecznej? Jak już pisałam, czysty formalizm nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo powoduje zamiatanie ważnych problemów społecznych pod dywan i jak również pisałam postawienie granicy pomiędzy ścieraniem się jeszcze poglądu a już dyskryminacją nie jest łatwe, ale jak pisał ksiądz Chmielowski w "Nowych Atenach": "Zabicie smoka jest trudne, ale próbować trzeba". Aneta Dziwińska
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | > Nie bądź śmieszny.Nie jestem. > Rządziła już lewica,prawica i wszyscy święci, a aborcja dalej zakazana. Więc co za różnica. Poza tym są sprawy ważniejsze na świecie dla społeczeństwa niż aborcja i żeniaczka pedałów."Żeniaczka pedałów"? Coś czuję, że świetnie byś się odnalazł na forum nacjonalista.pl - może tam chciałeś pisać, tylko jedna literka ci się pomyliła i tutaj trafiłeś? Uważasz, że aborcja jest błahą sprawą? Nieważną? Też mi liberał! Jak można być takim hipokrytą? > To znowu Twoje wymysły. Nie rozumiesz wypowiedzi Korwina, więc wymyślasz pierdoły.Na rany papieża! - przecież podlinkowałem na forum wypowiedzi Korwina w których wyraźnie mówił to, co tu powtórzyłem. Nie udawaj głupiego. > Podejrzewam, że nawet na ich stronie nie byłeś tylko coś tam gdzieś liznąłeś i powtarzasz banialuki.A ja już nic nie podejrzewam - widać, że Korwin-Mikke jest twoim wodzem i nie jesteś w stanie racjonalnie go oceniać. Pisujesz może wiersze o dobrym sadowniku?  > Nie rozumiem co masz na myśli mówiąc o równouprawnieniu kobiet. To znaczy co ? Czyżby nie mogły robić tego co mężczyźni ? Czyżby prawo zabraniało kobietom czegokolwiek ?Aborcji. > Mało tego UPR oficjalnie było przeciwko tym porąbanym przymusowym badaniom twierdząc, że kobieta sama wie najlepiej co dla niej dobre. To Twoi pseudo liberałowie niewolą kobiety różnymi nakazami.Moi pseudo-liberałowie? A którzy to? Nigdy o nich nie słyszałem. Znowu udajesz głupiego - Korwin jest za zniesieniem równouprawnienia kobiet, wg niego nie powinny mieć prawa wyborczego (nie pamiętam już, czy mówił o biernym, czy o czynnym, czy o obu - to twój idol, więc pewnie wiesz). > Równouprawnienie pedałów to co to ma oznaczać, co nie mogą kopulować ? Nie mogą głosować w wyborach ? A może nie mogą iść na studia ? Wedle konstytucji wszyscy obywatele mają równe prawa. To że pedzie chcą być traktowani nadzwyczajnie jak jakaś super grupa społeczna to już nie moja wina. Mają takie same prawa jak każdy inny obywatel.Co to za język? "Pedzie"? "Pedały"? Skrzywdził cię któryś, że tak się o nich wyrażasz? Słyszałem, że wielu homofobów to w istocie kryptogeje, którzy wstydzą się własnej seksualności. > No ale ok, to na kogo warto zagłosować według Ciebie ? Bo póki co to prezentujesz postawę opozycji. Wszystko rząd robi źle tyle, że sami nie mają nic do zaproponowania.Nigdy nie powiedziałem, że rząd robi wszystko źle. Dlaczego mi to imputujesz? W porównaniu z poprzednim rządem ten jest całkiem niezły. Rozumiem, że tobie bardziej podobał się ten pisowski - w końcu wtedy w koalicji rządzącej była bratnia partia UPRu, LPR  . > Rozumiem, że nie wyjawisz swoich preferencji wyborczych z obawy, że strzelę Ci całą listą idiotyzmów jakie ta partia zrobiła już ewentualnie ma zamiar zrobić .Muszę cię zasmucić - nie strzelisz. Nie wyjawię swoich preferencji wyborczych, bo ich nie mam - w tej chwili głosowałbym na mniejsze zło. Szkoda, że nie potrafisz odpowiedzieć na moją listę idiotyzmów UPR. Jesteś za likwidacją tramwajów?  > Ale liczę na Twą odwagę cywilną i wyjawisz mi na kogo tu zagłosować wedle Ciebie. Taki jesteś mądry i w ogóle, wskaż porąbanemu kanikowi zbawców naszej ojczyzny.Wybacz, kanik - ja wspieram samodzielne myślenie. Ty chyba wolisz, gdy ktoś myśli za ciebie, nie? Bardzo liberalnie.
|
|
| | | | | | | |  | kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >Nie bądź śmieszny.> Nie jestem.Ależ jesteś. > >Rządziła już lewica,prawica i wszyscy święci, a aborcja dalej zakazana. Więc co za różnica. Poza tym są sprawy ważniejsze na świecie dla społeczeństwa niż aborcja i żeniaczka pedałów.> "Żeniaczka pedałów"? Coś czuję, że świetnie byś się odnalazł na forum nacjonalista.pl - może tam chciałeś pisać, tylko jedna literka ci się pomyliła i tutaj trafiłeś?Nic mi się nie pomyliło. Polityczną poprawność mam w zadzie. Póki co jestem wolnym człowiekiem i nazywam rzeczy po imieniu. > Uważasz, że aborcja jest błahą sprawą? Nieważną? Też mi liberał! Jak można być takim hipokrytą?Słyszałeś kiedyś powiedzonko "Po pierwsze gospodarka głupcze". Po drugie nie jest problemem przerwać ciąże www.womenonwaves.org/article-234-pl.html jeśli masz kasę czyli po pierwsze gospodarka. > >To znowu Twoje wymysły. Nie rozumiesz wypowiedzi Korwina, więc wymyślasz pierdoły.> Na rany papieża! - przecież podlinkowałem na forum wypowiedzi Korwina w których wyraźnie mówił to, co tu powtórzyłem. Nie udawaj głupiego.Po pierwsze Korwin nawet nie jest zdaje się członkiem UPR, po drugie nie rozumiesz jego wypowiedzi, a jego komentarze rzeczywistości uznajesz za program UPR. Masz po prostu problem z postrzeganiem rzeczywistości. > >Podejrzewam, że nawet na ich stronie nie byłeś tylko coś tam gdzieś liznąłeś i powtarzasz banialuki.> A ja już nic nie podejrzewam - widać, że Korwin-Mikke jest twoim wodzem i nie jesteś w stanie racjonalnie go oceniać. Pisujesz może wiersze o dobrym sadowniku?  Jakbyś poczytał na innych topicach moje wypowiedzi, to byś wiedział, że wielokrotnie pisałem iż nie ze wszystkim co proponuje UPR się zgadzam. Ale to jest te mniejsze zło na które się powołujesz poniżej. > >Nie rozumiem co masz na myśli mówiąc o równouprawnieniu kobiet. To znaczy co ? Czyżby nie mogły robić tego co mężczyźni ? Czyżby prawo zabraniało kobietom czegokolwiek ?> Aborcji.> >Mało tego UPR oficjalnie było przeciwko tym porąbanym przymusowym badaniom twierdząc, że kobieta sama wie najlepiej co dla niej dobre. To Twoi pseudo liberałowie niewolą kobiety różnymi nakazami.> Moi pseudo-liberałowie? A którzy to? Nigdy o nich nie słyszałem.No właśnie. Wiedziałem, że takowych nie podasz, bo jesteś zwykłym tchórzem i nie chcesz dać mi pożywki  . > Znowu udajesz głupiego - Korwin jest za zniesieniem równouprawnienia kobiet, wg niego nie powinny mieć prawa wyborczego (nie pamiętam już, czy mówił o biernym, czy o czynnym, czy o obu - to twój idol, więc pewnie wiesz).Wiesz trzeba być wyjątkowym baranem, żeby twierdzić, że UPR jest za zabraniem praw wyborczych kobietom, podczas gdy we władzach partii jest kobieta www.upr.org.pl/main/index.php?strid=1&katid=424. Chłopie nie wiąż luźnych komentarzy Korwina z partią do której nie należy i z jej programem  . > >Równouprawnienie pedałów to co to ma oznaczać, co nie mogą kopulować ? Nie mogą głosować w wyborach ? A może nie mogą iść na studia ? Wedle konstytucji wszyscy obywatele mają równe prawa. To że pedzie chcą być traktowani nadzwyczajnie jak jakaś super grupa społeczna to już nie moja wina. Mają takie same prawa jak każdy inny obywatel.> Co to za język? "Pedzie"? "Pedały"? Skrzywdził cię któryś, że tak się o nich wyrażasz?Wyrażam się normalnie. W potocznej mowie na heteroseksualnego mawia się heteryk, a na homoseksualnego pedał. Jestem zwolennikiem ojczystych określeń, a gej to z importu. A ja kocham moją ojczyznę Polskę i wyrażam się po polsku. > Słyszałem, że wielu homofobów to w istocie kryptogeje, którzy wstydzą się własnej seksualności.Ale przecież ja nie jestem homofobem. Jak nazwę Żyda Żydem, a Polaka Polakiem to jestem jakimś fobem ? Non stop coś wymyślasz, a to Korwin i UPR to coś tam, a to kanik to homofob. Ogranicz spożycie siarki brachu. > >No ale ok, to na kogo warto zagłosować według Ciebie ? Bo póki co to prezentujesz postawę opozycji. Wszystko rząd robi źle tyle, że sami nie mają nic do zaproponowania.> Nigdy nie powiedziałem, że rząd robi wszystko źle. Dlaczego mi to imputujesz? W porównaniu z poprzednim rządem ten jest całkiem niezły. Rozumiem, że tobie bardziej podobał się ten pisowski - w końcu wtedy w koalicji rządzącej była bratnia partia UPRu, LPR .Nie wiem skąd znowu to wziąłeś. Na tym wątku ze dwa razy chyba pisałem, że głosowałem na PO ale Ty jak zwykle fantazjujesz. W Twoim wydaniu już mnie nic nie zdziwi nawet jak stwierdzisz niedługo żem kosmita, bo Korwin na blogu to powiedział. "Wszystko rząd robi źle .." to był przykład Twojej postawy. Znowu nie zrozumiałeś. Zaczynam się zastanawiać czy Ty jesteś w stanie cokolwiek zrozumieć z tego co czytasz. Twoje interpretacje są co najmniej jakbyś walił kilo siary co wieczór. > >Rozumiem, że nie wyjawisz swoich preferencji wyborczych z obawy, że strzelę Ci całą listą idiotyzmów jakie ta partia zrobiła już ewentualnie ma zamiar zrobić .> Muszę cię zasmucić - nie strzelisz. Nie wyjawię swoich preferencji wyborczych, bo ich nie mam - w tej chwili głosowałbym na mniejsze zło. Szkoda, że nie potrafisz odpowiedzieć na moją listę idiotyzmów UPR. Jesteś za likwidacją tramwajów? Acha nie masz preferencji ale mniejsze zło, wiesz ale nie powiesz. Chyba tracisz zmysły kolego. To, że nie powiesz to wiedziałem o tym, nie zasmuciłeś mnie wcale. Jak już wcześniej napisałem nie chcesz dać mi pożywki, bo wiesz, że pojechałbym z Tobą  ino wióry by leciały. > >Ale liczę na Twą odwagę cywilną i wyjawisz mi na kogo tu zagłosować wedle Ciebie. Taki jesteś mądry i w ogóle, wskaż porąbanemu kanikowi zbawców naszej ojczyzny.> Wybacz, kanik - ja wspieram samodzielne myślenie. Ty chyba wolisz, gdy ktoś myśli za ciebie, nie? Bardzo liberalnie.Wybaczam. Aczkolwiek uważam, że boisz się kompromitacji swojej własnej osoby wykręcając się samodzielnym myśleniem.Przypisujesz mi postawy i wypowiedzi wzięte z kosmosu to samo tyczy się UPR i Korwina.Za chwilę pewnie się dowiem,żem zwolennik
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | > >>Nie bądź śmieszny.> >Nie jestem.> Ależ jesteś.Udowodnij  > Nic mi się nie pomyliło. Polityczną poprawność mam w zadzie. Póki co jestem wolnym człowiekiem i nazywam rzeczy po imieniu.Rozumiem, że jak zobaczysz czarnego to krzyczysz "asfalt!", tak? Widać, że wiele rzeczy masz w zadzie - na przykład kulturę. > >Uważasz, że aborcja jest błahą sprawą? Nieważną? Też mi liberał! Jak można być takim hipokrytą?> Słyszałeś kiedyś powiedzonko "Po pierwsze gospodarka głupcze". Po drugie nie jest problemem przerwać ciąże www.womenonwaves.org/article-234-pl.html jeśli masz kasę czyli po pierwsze gospodarka.Idąc twoim tokiem "rozumowania" - każdy może się wyprowadzić do bogatszego kraju, więc nie ma sensu nic tutaj zmieniać. Głupie myślenie, nie? > Po pierwsze Korwin nawet nie jest zdaje się członkiem UPR, po drugie nie rozumiesz jego wypowiedzi, a jego komentarze rzeczywistości uznajesz za program UPR. Masz po prostu problem z postrzeganiem rzeczywistości.To ty masz problem. Korwin nie jest członkiem, ale zdecydowanie popiera UPR i dla większości zwolenników tej partii jest nieomylnym wodzem. Jego wypowiedzi jak najbardziej mają wpływ na politykę UPR - co sam przyznasz. > >Moi pseudo-liberałowie? A którzy to? Nigdy o nich nie słyszałem.> No właśnie. Wiedziałem, że takowych nie podasz, bo jesteś zwykłym tchórzem i nie chcesz dać mi pożywki .Nie podam, bo takowych nie ma. Odnoszę wrażenie, że myślenie sprawia ci pewne problemy. Co to ma znaczyć "moi pseudo-liberałowie"? > Wiesz trzeba być wyjątkowym baranem, żeby twierdzić, że UPR jest za zabraniem praw wyborczych kobietom, podczas gdy we władzach partii jest kobietaMasz rację - Korwin-Mikke jest wyjątkowym baranem. Ja jedynie przytaczam jego słowa. www.upr.org.pl/main/index.php?strid=1&katid=424. Chłopie nie wiąż luźnych komentarzy Korwina z partią do której nie należy i z jej programem  . Nie wiążę luźnych komentarzy, a jedynie jego poglądy. Nie mylę tego z programem partii - raczej przedstawiam poglądy większości jego zwolenników [uściślijmy - większości jego zwolenników aktywnych w internecie]. > >Co to za język? "Pedzie"? "Pedały"? Skrzywdził cię któryś, że tak się o nich wyrażasz?> Wyrażam się normalnie.Jeśli wg ciebie "normalnie" oznacza "prymitywnie" - zgoda. > W potocznej mowie na heteroseksualnego mawia się heteryk, a na homoseksualnego pedał. Jestem zwolennikiem ojczystych określeń, a gej to z importu. A ja kocham moją ojczyznę Polskę i wyrażam się po polsku.Pedał to część od roweru. Mówię na homoseksualistów płci męskiej "geje" i to też jest po polsku. Co ci zrobili, że darzysz ich taką nienawiścią? > Ale przecież ja nie jestem homofobem. Jak nazwę Żyda Żydem, a Polaka Polakiem to jestem jakimś fobem ? Non stop coś wymyślasz, a to Korwin i UPR to coś tam, a to kanik to homofob. Ogranicz spożycie siarki brachu.Ile masz lat, że śmieszy cię jakiś bełkot o siarce? > Nie wiem skąd znowu to wziąłeś.Stąd, że UPR i LPR to bardzo zaprzyjaźnione partie, ergo musisz odczuwać jakąś sympatię do Giertycha - jesteście z tego samego obozu  > "Wszystko rząd robi źle .." to był przykład Twojej postawy. Znowu nie zrozumiałeś. Zaczynam się zastanawiać czy Ty jesteś w stanie cokolwiek zrozumieć z tego co czytasz. Twoje interpretacje są co najmniej jakbyś walił kilo siary co wieczór.Jesteś żałosny. > Acha nie masz preferencji ale mniejsze zło, wiesz ale nie powiesz.Nie wiem, dlatego nie powiem - nie mam pojęcia, na kogo zagłosuję w wyborach do PE. Wiem jedynie, przeciw komu będę głosował. > Chyba tracisz zmysły kolego.Widocznie zbyt długo z tobą dyskutuję. > To, że nie powiesz to wiedziałem o tym, nie zasmuciłeś mnie wcale. Jak już wcześniej napisałem nie chcesz dać mi pożywki, bo wiesz, że pojechałbym z Tobą ino wióry by leciały.Odnoszę wrażenie, że masz problemy ze swoją seksualnością - Freud na pewno by mnie poparł. Jesteś starszy ode mnie, a zachowujesz się skrajnie niedojrzale. Te teksty o "waleniu siarki" czy twoje marzenia o tym, że byś ze mną "pojechał" kiepsko o tobie świadczą. > Wybaczam. Aczkolwiek uważam, że boisz się kompromitacji swojej własnej osoby wykręcając się samodzielnym myśleniem.Fantazjujesz. Nie boję się kompromitacji - tak ciężko ci uwierzyć, że nie popieram żadnej partii? Przerasta cię to? > Przypisujesz mi postawy i wypowiedzi wzięte z kosmosu to samo tyczy się UPR i Korwina.Pudło. Przypisuję ci różne postawy na podstawie twoich wypowiedzi. To samo tyczy się Korwina.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Wojtek (3465 punktów) | Za nieumiejętność traktowania innych z szacunkiem i kulturą - 3 dni blokady dostępu do forum. Rynsztokowy styl to zbyt górnolotne określenie na Pańskie ostatnie posty.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
 | 2 na 2 | xarion (917 punktów) | > Jeżeli nie zgadzasz się z "Europą" to jesteś niepostępowy i tyle. Nie tylko Europa...w "kolebce demokracji", w Anchorage (Alaska) wprowadzono prawo (chyba nadal obowiązuje) zabraniające reniferom kopulacji na ulicach miasta...  to, że rozumiem przyświecającą temu ideę, to pestka...ale problemy językowe już mniej... Bo JAK tego łosia pouczyć o jego prawach..? 
"jeśli oddasz swoje prawa w ręce sędziów..." G.B.Shaw
|
|
3 na 3 | waldeck77 (4307 punktów) | Co wam przeszkadza wyjechać do Afryki i zamieszkać sobie w wolności w buszu? Weźcie ze sobą Cejrowskiego. A tak, to aż się serce kraje widząc, jak was uciska totalitarny reżim z Brukseli. Niestety zbrakło talentu na miarę Orwella, żeby opisać waszą martyrologią podczas badań lekarskich, zakładania konta w banku lub jazdy określoną stroną jezdni (tak, to też wam narzucili).
|
|
 | 5 na 5 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Nie widzę powodu do wyjazdu gdziekolwiek. Tu się urodziłem, wychowałem i tu zdechnę, co nie znaczy, że mam ochotę na tolerowanie systematycznego czynienia ze mnie przez prawo niewolnika. A jak Ty taki chętny do niewolnictwa z miłą chęcią przyjmę Cie jako mojego niewolnika. Przyślij tylko aktualne badania lekarskie i napisz czy w utrzymaniu jesteś drogi, bo nie wiem czy mi się to będzie opłacać  .
|
|
 | 3 na 3 | Satyr (4285 punktów) | > Co wam przeszkadza wyjechać do Afryki i zamieszkać sobie w wolności w buszu?Też się nad tym zastanawiałem. Po góra 50 latach wrócilibyśmy limuzynami, sprzątnęlibyśmy ruiny po waszym socjalizmie, i urządzili wszystko po swojemu.
|
|
4 na 4 | Tronicki (280 punktów) | Lubisz byc obiektem badań i nie móc decydować o swoim ciele i pieniądzach towja sprawa ale nie wciskaj w t innych, nie każdy jest jak bydło. Zmuszanie ludzi do badań to co innego niż przepisy ruchu drogowego...
|
|
 | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | >Lubisz byc obiektem badań i nie móc decydować o swoim ciele i pieniądzach towja sprawa ale nie wciskaj w t innych, nie każdy jest jak bydło. Zmuszanie ludzi do badań to co innego niż przepisy ruchu drogowego...
Nie to dokładnie to samo, powinniśmy zostawić ludziom na ich własna odpowiedzialność obieranie właściwej strategii i sposobu poruszania się po drogach.
|
|
|  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | >>Lubisz byc obiektem badań i nie móc decydować o swoim ciele i pieniądzach towja sprawa ale nie wciskaj w t innych, nie każdy jest jak bydło. Zmuszanie ludzi do badań to co innego niż przepisy ruchu drogowego... >Nie to dokładnie to samo, powinniśmy zostawić ludziom na ich własna odpowiedzialność obieranie właściwej strategii i sposobu poruszania się po drogach.
Pleciesz pierdoły.
|
|
| |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
>>Nie to dokładnie to samo, powinniśmy zostawić ludziom na ich własna odpowiedzialność obieranie właściwej strategii i sposobu poruszania się po drogach. >Pleciesz pierdoły.
Szanowny pan raczy mi na gruncie wielbionej przez siebie doktryny liberalnej wyjaśnić, czemu państwo nie może na przykład ograniczyć przepisów do minimum karając zabójstwo, bez wnikania w mechanizmy i mądrości ludzi zostawić by właśnie na przykład zabójcami na drogach się nie stali? A nie mnożyć biurokratyczne absurdalne przepisy jak kodeks drogowy? Toż ludzie swój rozum maja i jak się im zabroni rozjeżdżać innych (a więc pełna wolność ograniczona jedynie wolnością innych) to sami znajdą najlepszy sposób jazdy!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|