 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-05-2009 11:54 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Leczenie
1 na 1 | W zeszłym roku NFZ pokrył mniej niż 2/3 kosztów naszego leczenia a ponad 1/3 dopłaciliśmy sami - tak podaje raport: www.money.(*);rzad;ma;plan,84,0,450900.htmlŚrednio każdy Polak dopłacił prywatnie 737zł. Płacone składki zdrowotne są zróżnicowane, prowadzący działalność zapłacili 2470zł za cały rok, tyle samo osoby zarabiające na etacie 2650zł brutto. Jak chcielibyśmy zmienić nasz system ubezpieczeń zdrowotnych? 1. Kosztem dochodów podnieść składkę zdrowotną o 58% i wtedy mieć bezpłatne wszystkie usługi zdrowotne? 2. Wprowadzić zróżnicowany system ubezpieczeń i pozostawić możliwość wyboru: mała składka - mało usług, większa składka - więcej usług. 3. Pozostawić jak jest, czyli część usług opłacana przez NFZ z naszych składek, a część opłacana prywatnie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) |
> Jak chcielibyśmy zmienić nasz system ubezpieczeń zdrowotnych?Ja bym chciała nr 2. Z czystego egoizmu. Jestem nieprzyzwoicie zdrowa  W moim wieku nie powinno się już być takim zdrowym  I żeby uprzedzić ewentualne "groźby karalne" w typie: Poczekaj, zobaczysz za 10 lat oświadczam, że za 10 lat będę miała tyle odłożonych pieniędzy (zaoszczędzonych na składce m.in.), że będę w stanie zapłacić za wszystko, co mi się zamarzy. Ale z drugiej strony wiem, że ta sztuka się nie uda. Bo są ludzie, którzy za zwrot części składki kupiliby chleb, a nie polisę. I tu zaczynają się schody.
|
|
4 na 4 | liliac (147340 punktów) | Opcja 2, poproszę  Opcja z podniesieniem składek o 58% nigdy nie zaskutkuje w praktyce  Natomiast mam zastrzeżenie do opcji 2- wysokość tych składek nie mogą być zależna tylko od tego czy obywatel "chce" wielu usług, ale też od tego, jak ubezpieczyciel wycenia jego ryzyko zdrowotne.
|
|
4 na 4 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >1. Kosztem dochodów podnieść składkę zdrowotną o 58% i wtedy mieć bezpłatne wszystkie usługi >zdrowotne? >2. Wprowadzić zróżnicowany system ubezpieczeń i pozostawić możliwość wyboru: mała składka - mało >usług, większa składka - więcej usług. >3. Pozostawić jak jest, czyli część usług opłacana przez NFZ z naszych składek, a część opłacana >prywatnie.
Ja wybieram 2, ale nie napisałeś, komu miałbym płacić te składki. Bo wolę płacić je prywatnym funduszom niż państwu.
Pozdrawiam Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >2. Wprowadzić zróżnicowany system ubezpieczeń i pozostawić możliwość wyboru: mała składka - mało usług, większa składka - więcej usług.
Nie chcę niczego darmo i dwóje mi niestraszne - jeśli nie proponujesz nic lepszego, Robercie, dwójka jest najprzyjaźniejsza.
|
|
| Smith (10069 punktów) |
>Jak chcielibyśmy zmienić nasz system ubezpieczeń zdrowotnych? >1. Kosztem dochodów podnieść składkę zdrowotną o 58% i wtedy mieć bezpłatne wszystkie usługi >zdrowotne? >2. Wprowadzić zróżnicowany system ubezpieczeń i pozostawić możliwość wyboru: mała składka - mało >usług, większa składka - więcej usług. >3. Pozostawić jak jest, czyli część usług opłacana przez NFZ z naszych składek, a część opłacana >prywatnie.
A ja chciałbym żeby mi ktoś w końcu wytłumaczył ten paradoks: Konstytucja RP Art. 68. 1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.
|
|
 | 3 na 3 | Matix (5786 punktów) |
>Konstytucja RP Art. 68. >1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.
Owszem, nikt nam nie broni zapobiegać grypie przez odpowiednie ubieranie i zajadanie naturalnego antybiotyku bez recepty.
... czosnku
|
|
|  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) |
Dzięki nareszcie do mnie dotarło.
|
|
|  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > >Konstytucja RP Art. 68.> >1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.> Owszem, nikt nam nie broni zapobiegać grypie przez odpowiednie ubieranie i zajadanie naturalnego antybiotyku bez recepty.> ... czosnkuTak super, że jeszcze przez kilka miesięcy mogę się cieszyć tym prawem bo od 31 grudnia 2009 r. dzięki Codex Alimentarius Unia Europejska ma pozbawić mieszkańców państw unijnych praw do korzystania z naturalnych terapii oraz dostępu do ziół, suplementów i witamin. www.eu-ref(*)ons/natural_remedies_info.html
|
|
| |  | | Matix (5786 punktów) |
>Tak super, że jeszcze przez kilka miesięcy mogę się cieszyć tym prawem bo od 31 grudnia 2009 r. dzięki Codex Alimentarius Unia Europejska ma pozbawić mieszkańców państw unijnych praw do korzystania z naturalnych terapii oraz dostępu do ziół, suplementów i witamin.
ale jak się tak nie stanie to wszyscy, którzy tak wieszczą nadejście Codex'u będą wyśmiani i obrzuceni pomidorami, wytłumacz mi proszę jak mogą mi zabronić jedzenia czosnku, bo sam nie mogę sobie wyobrazić, owszem mogą mi zrobić masową kampanię negującą skuteczność ziół i warzyw, w tym czosnku i mogą mi wciskać kitowe reklamy leków, ale nie wmówią mi że czarne jest białe! ja mam swój rozum i wiem że to propaganda, wiem że chcieliby zaszczepić każdą osobę na Ziemi, nafaszerować ją tabletkami w imię dochodów karteli farmaceutycznych, ale mi tego nie wcisną, a reszta ludzi? co mnie oni obchodzą? czy nie jest racjonalne dbanie o swój tyłek?
|
|
| | |  | | Smith (10069 punktów) | >ale jak się tak nie stanie to wszyscy, którzy tak wieszczą nadejście Codex'u będą wyśmiani i obrzuceni pomidorami, co mnie oni obchodzą? czy nie jest racjonalne dbanie o swój tyłek?
Wolę być obrzucony pomidorami, niż naszpikowany szczepionkami i zmuszony do jedzenia obowiązkowo napromieniowanych, a chyba raczej naświetlonych, owoców i warzyw po tym jak zostanie zakazane prowadzenia upraw ekologicznych. Jak miałeś okazję przeczytać, nie przerobiłem słownika definicji prawnych i dlatego gubię się w presupozycjach tego obcego mi języka i zawsze staram się unikać kontaktów z nim. Może to pomysł na wątek bo Codex wzbudza we mnie, oprócz niechęci, właśnie przede wszystkim lęk o mój tyłek.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Wolę być obrzucony pomidorami, niż naszpikowany szczepionkami i zmuszony do jedzenia >obowiązkowo napromieniowanych, a chyba raczej naświetlonych, owoców i warzyw po tym >> jak zostanie zakazane prowadzenia upraw ekologicznych.Tylko 2 uwagi: 1. Te szczepionki to rzeczywiście wredny spisek i zamach na wolność osobistą  Rozumiem, że należysz do tych dzielnych rodziców, którzy walczą do krwi ostatniej z podłym lekarskim spiskiem nakazującym szczepienia niewinnych dzieci? 2. Koncepcja zakazu upraw "ekologicznych" jest dla mnie o tyle dziwna, że dotąd zdawało mi się, że budzą one na tzw. Zachodzie, dziki zachwyt  Ale możesz mi wyjaśnić, w jaki sposób potencjalny zakaz upraw "ekologicznych" miałby się wiązać z walką z tzw. terapiami naturalnymi? Bo jakoś nie sądzę, by to czosnku chcieli ci zakazywać.
|
|
| | | | |  | | Smith (10069 punktów) |
> 2. Koncepcja zakazu upraw "ekologicznych" jest dla mnie o tyle dziwna, że dotąd zdawało mi się, że budzą one na tzw. Zachodzie, dziki zachwyt Ale możesz mi wyjaśnić, w jaki sposób potencjalny zakaz upraw "ekologicznych" miałby się wiązać z walką z tzw. terapiami naturalnymi? Bo jakoś nie sądzę, by to czosnku chcieli ci zakazywać.Dlatego zaproponowałem nowy wątek. Moja wiedza na temat Codexu opiera się głównie na wypowiedziach jego przeciwników z wymienionych przeze mnie powodów w poście poprzednim. Przesyłam Ci link jeżeli chcesz się zapoznać z treścią ja po kilku stronach najzwyczajniej zwątpiłem. rapidshare(*)ywno__347___263__akty.rar.html
|
|
| | | | |  | | Matix (5786 punktów) | >i zamach na wolność osobistą
tylko w tym miejscu się nie zgadzam, jeśli coś jest obowiązkowe to jest ograniczeniem swobód i wolności, ja tam do szczepionek nic nie mam (może oprócz tych tandetnych grypowych) ale ich przymus uważam za iście faszystowskie dzieło
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >>i zamach na wolność osobistą >tylko w tym miejscu się nie zgadzam, jeśli coś jest obowiązkowe to jest ograniczeniem swobód i wolności, ja tam do szczepionek nic nie mam (może oprócz tych tandetnych grypowych) ale ich przymus uważam za iście faszystowskie dzieło
Wszystko OK- możesz tak uważać. Po prostu pojawia się stara kwestia granic wolności osobistej i rezygnacji z części rzeczonej wolności na rzecz bezpieczeństwa populacji.
Jako osobnik, który szczepieniom się nie poddał i może daną "zarazę" roznosić, jesteś potencjalnie niebezpieczny dla reszty populacji.
|
|
| | | | | | |  | | Matix (5786 punktów) | >Jako osobnik, który szczepieniom się nie poddał i może daną "zarazę" roznosić, jesteś potencjalnie niebezpieczny dla reszty populacji.
LOL człowieku ja jestem niebezpieczny? czy wirus? zauważ, że Twoje zdanie jest już tylko o krok od dyskryminacji!
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > >Jako osobnik, który szczepieniom się nie poddał i może daną "zarazę" roznosić, jesteś potencjalnie niebezpieczny dla reszty populacji.> LOL człowieku ja jestem niebezpieczny? czy wirus? zauważ, że Twoje zdanie jest już tylko o krok od dyskryminacji!No ty, ty  Właśnie dlatego, że tego wirusa rozprzestrzeniasz. Zarzucę ci takim ładnym cytatem z pewnego bloga ( licorea.pl/bart/blog/), bo autor (mam nadzieję, że ma nic przeciwko cytowaniu) tłumaczy to w bardzo jasny i zrozumiały sposób: "po przekroczeniu pewnej proporcji osób zaszczepionych do niezaszczepionych społeczność staje się odporna na chorobę. Niezależnie od przekroczenia tego progu, im więcej zaszczepionych osobników, tym wolniej choroba się rozprzestrzenia. Wyobraź sobie, że w łańcuchu kontaktów międzyludzkich między tobą a osobą chorą znajduje się dwoje ludzi-ogniw. Jakie są twoje szanse zarażenia, jeśli oboje są zaszczepieni? Jakie, jeśli tylko jedno z nich się zaszczepiło? Pamiętaj też, że szczepionka nie jest stuprocentowo skuteczna - nawet jeśli jesteś zaszczepiony, możesz zachorować. Może też zachorować twoje dziecko, które było jeszcze za małe na dane szczepienie. I właśnie z powodu problemu odporności grupowej możemy przyjąć hipotezę, że odpowiedniej wielkości ruch społeczny przeciw szczepionkom jest w stanie wywołać epidemię, w której zagrożeni będą wszyscy."
|
|
| | | | |  | 1 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
> 1. Te szczepionki to rzeczywiście wredny spisek i zamach na wolność osobistą Rozumiem, że należysz do tych dzielnych rodziców, którzy walczą do krwi ostatniej z podłym lekarskim spiskiem nakazującym szczepienia niewinnych dzieci?Prawda? A ta gruźlica, ospa i polio to takie fajne zjawiska były... > 2. Koncepcja zakazu upraw "ekologicznych" jest dla mnie o tyle dziwna, że dotąd zdawało mi się, że budzą one na tzw. Zachodzie, dziki zachwyt Ale możesz mi wyjaśnić, w jaki sposób potencjalny zakaz upraw "ekologicznych" miałby się wiązać z walką z tzw. terapiami naturalnymi? Bo jakoś nie sądzę, by to czosnku chcieli ci zakazywać.Ha! W końcu zakażą oddychać świeżym górskim powietrzem, powietrze będzie tylko z butli, pół na pół z tlenkiem węgla, żeby nas wytruć i po sprawie. Zadziwia mnie siła zabobonu w narodzie... Zabobonu ujawniającego się jako kolejne teorie spiskowe.
|
|
 | | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > A ja chciałbym żeby mi ktoś w końcu wytłumaczył ten paradoks:> Konstytucja RP Art. 68.> 1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia.> Prawo to nie obowiązek  Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
Pozwolę sobie nieco podmalować tło. Dane za 2006 rok. Spośród 26 krajów OECD Polska zajmuje ostatnie miejsce pod względem udziału wydatków na zdrowie w PKB (6,2%). Na czele USA (15,3%) Pod względem wydatków na głowę (910 $) wyprzedzamy jedynie Meksyk (794 $). Na czele USA (6714 $). Dla porównania Czechy (1509 $), Słowacja (1308 $), Węgry (1504 $) Pod względem procentu wydatków publicznych w całości wydatków na zdrowie plasujemy się na 8 pozycji (69,9%). Na czele(?) Meksyk (44,2%) o włos przed USA (45,8%). Stawkę zamykają Luksemburg (90,9%), Czechy (88,0%) i Wielka Brytania (87,3%). Będąca, do niedawna, wzorem sukcesu Irlandia, nie ma się specjalnie czym chwalić (78,3%). Źródło. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | |
|
|  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) | > > Pozwolę sobie nieco podmalować tło.> A ja dopracować pierwszoplanowy szczegół. No to się nam rysuje obraz. Dobrze, że mamy tych darmozjadów tylko 2,2 na 1000 mieszkańców. Strach pomyśleć co by było, gdybyśmy ich mieli tylu co Węgrzy (3,0), Czesi (3,6), a już nie daj boże tylu co Belgowie (4,0). Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 2 na 4 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Strach pomyśleć co by było Akurat tego bym się nie obawiał. Jakby ich było dwa razy więcej, to zarabialiby dwa razy mniej. Zwiększenie liczby lekarzy jest w krótkim okresie mało realne, więc należy łączyć placówki w większe organizmy. Wtedy lekarz zamiast tkwić po próżnicy na dyżurze w powiatowym szpitaliku, częściej zajmie się pacjentami. Zadziała efekt skali. Negatywnym skutkiem ubocznym będzie oddalenie szpitali od pacjentów spoza większych ośrodków. Jednak kierowcy pracują czasem ledwie za 10% stawki lekarskiej, więc będą korzyści ekonomiczne.
No i jeszcze jedna sprawa. Choć niektórzy chodzą do szpitala poniekąd dla przyjemności, to większość idzie, aby ich szybko i profesjonalnie leczyć. To jest możliwe tylko przy użyciu najnowszego (najdroższego) sprzętu, a taki ma szansę kupić i zamortyzować tylko jednostka o dużym "przerobie".
|
|
| | |  | 3 na 3 | ister (80 punktów) | > Akurat tego bym się nie obawiał. Jakby ich było dwa razy więcej, to zarabialiby dwa razy mniej. Zwiększenie liczby lekarzy jest w krótkim okresie mało realne, więc należy łączyć placówki w większe organizmy. Wtedy lekarz zamiast tkwić po próżnicy na dyżurze w powiatowym szpitaliku, częściej zajmie się pacjentami. Zadziała efekt skali. > No patrz, ostatnio wylądowałam w małym, powiatowym szpitaliku, gdzie ponoć lekarz powinien siedzieć na dyżurze i się nudzić popijając piątą kawkę. Tak się jednak składa, że Pani doktor miała do obskoczenia całą internę i całą izbę przyjęć. SAMA. Zdajesz sobie sprawę z tego, jaka to odpowiedzialność? No zapewne ta doktorka miała czasu a czasu na kawkowanie i liczenie pieniążków, jakie dostanie za to lenistwo.
P.S. A wiesz, że w szpitalu klinicznym pani zajmująca się kserowaniem dokumentów i wyglądaniem ładnie zarabia więcej niż "młody" lekarz?
Uwielbiam dzieci. Zwłaszcza płci męskiej, między 18 a 40 rokiem życia. ------- "Urodziłem się na 52' szerokości geograficznej północnej i 20' długości geograficznej wschodniej. Wylosowałem Polskę, w pokerze po takim rozdaniu mówi się pas"
|
|
| | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Pani doktor miała do obskoczenia całą internę i całą izbę przyjęć. SAMA. Zdajesz sobie sprawę z tego, jaka to odpowiedzialność? I czego to ma niby dowodzić? Dyżur na jednym oddziale i konsultacje na IP, jeśli ktoś się zjawi. A to obskoczenie to co? Zrobiła dobrze wszystkim na oddziale czy tylko stwierdziła, że jeszcze żyją? Nie przesadzaj z tą martyrologią - środowisko lekarskie jest mi doskonale znane od bardzo wielu lat, więc daruj sobie propagandę. > P.S. A wiesz, że w szpitalu klinicznym pani zajmująca się kserowaniem dokumentów i wyglądaniem ładnie zarabia więcej niż "młody" lekarz? Też uważam, że "pani zajmująca się wyglądaniem ładnie" powinna zarabiać proporcjonalnie dużo i tak właśnie jest na całym świecie. A "młodemu" lekarzowi często strach dawać pacjentów do leczenia. Poza tym, czy ktoś "młodemu" lekarzowi broni zajmować się wyglądaniem ładnie? Wyglądający ładnie tworzą większy dochód. Przykładowo, chodzę wyłącznie do dentystek wyglądających ładnie, a na dodatek ładnie oddychających. I dlaczego taka ładnie wyglądająca dentystka nie ma zarobić więcej? Masz z tym jakiś problem? Chcesz o tym porozmawiać?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Adam Gliniany (398 punktów) | > >Pani doktor miała do obskoczenia całą internę i całą izbę przyjęć. SAMA. Zdajesz sobie sprawę z tego, jaka to odpowiedzialność?> I czego to ma niby dowodzić? Dyżur na jednym oddziale i konsultacje na IP, jeśli ktoś się zjawi. A to obskoczenie to co? Zrobiła dobrze wszystkim na oddziale czy tylko stwierdziła, że jeszcze żyją? Nie przesadzaj z tą martyrologią - środowisko lekarskie jest mi doskonale znane od bardzo wielu lat, więc daruj sobie propagandę.> >P.S. A wiesz, że w szpitalu klinicznym pani zajmująca się kserowaniem dokumentów i wyglądaniem ładnie zarabia więcej niż "młody" lekarz?> Też uważam, że "pani zajmująca się wyglądaniem ładnie" powinna zarabiać proporcjonalnie dużo i tak właśnie jest na całym świecie. A "młodemu" lekarzowi często strach dawać pacjentów do leczenia. Poza tym, czy ktoś "młodemu" lekarzowi broni zajmować się wyglądaniem ładnie? Wyglądający ładnie tworzą większy dochód. Przykładowo, chodzę wyłącznie do dentystek wyglądających ładnie, a na dodatek ładnie oddychających. I dlaczego taka ładnie wyglądająca dentystka nie ma zarobić więcej? Masz z tym jakiś problem? Chcesz o tym porozmawiać?  > A dlaczego generalizujesz? Coś tam niby twierdzisz "wiesz, jak wygląda" tymczasem dowód anegdotyczny zawsze będzie wątpliwy. "Propagandę", też coś. Brzmisz, jakbyś zaraz miał do lekarzy strzelać, bo kiedyś chcieli Cię zabić. W niektórych szpitalach może być, jak mówisz, w innych (zwłaszcza mniejszych, mniej wspieranych przez NFZ) może być tak, jak twierdzi Ister. Zamierzasz z tym twierdzeniem polemizować?
|
|
| | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Brzmisz, jakbyś zaraz miał do lekarzy strzelać, bo kiedyś chcieli Cię zabić A wskaż mi konkretnie cóż takiego złego niby o lekarzach napisałem?
>Zamierzasz z tym twierdzeniem polemizować? Muszę najpierw wiedzieć z czym mam polemizować, bo Twój post nijak się ma do mojego. Jak sprecyzujesz o co Ci chodzi, to mogę polemizować.
|
|
| | | | | | |  | | Adam Gliniany (398 punktów) | >>Brzmisz, jakbyś zaraz miał do lekarzy strzelać, bo kiedyś chcieli Cię zabić > A wskaż mi konkretnie cóż takiego złego niby o lekarzach napisałem? >>Zamierzasz z tym twierdzeniem polemizować? > Muszę najpierw wiedzieć z czym mam polemizować, bo Twój post nijak się ma do mojego. Jak sprecyzujesz o co Ci chodzi, to mogę polemizować. > Wydźwięk Twojego posta jest wybitnie pejoratywny w odniesieniu do tej grupy zawodowej.
|
|
| | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Wydźwięk Twojego posta jest wybitnie pejoratywny w odniesieniu do tej grupy zawodowej. Tylko wtedy, kiedy ktoś ma nieczyste sumienie albo usiłuje gloryfikować realia. A co do "tej grupy zawodowej" to mam takie oczekiwania: 1. Jeśli krótko po bezpłatnych studiach przenosi się na zachód, to niech zwróci koszty kształcenia. 2. Niech zaczną realnie płacić za swoje błędy. 3. Niech nie przerzucają kosztów swoich prywatnych pacjentów na NFZ. 4. No i niech płacą podatki jak inni. Czy moje oczekiwania są pejoratywne, obraźliwe albo nieuczciwe?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | > Nie przesadzaj z tą martyrologią - środowisko lekarskie jest mi doskonale znane od bardzo wielu lat, więc daruj sobie propagandę.Z kim Ty się zadajesz?  Mnie również środowisko lekarskie jest znane od wielu lat, ściśle - od urodzenia i nie obserwuję takich patologii, o jakich piszesz. A widziałam już i powiatowy szpitalik, i klinikę AM, i poradnię konsultacyjną. Twoje uogólnianie jest mocno niesmaczne.
|
|
| | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >nie obserwuję takich patologii, o jakich piszesz Proszę, wskaż mi konkretnie o jakich to patologiach piszę?
|
|
| | | | | | |  | | Meretseger (61860 punktów) | >>nie obserwuję takich patologii, o jakich piszesz > Proszę, wskaż mi konkretnie o jakich to patologiach piszę? > O bezsensownym tkwieniu w powiatowym szpitaliku. Bo niby lekarze nie mają tam nic do roboty. Zdziwiłbyś się. I o tym, że młodemu lekarzowi strach powierzać pacjenta. "Młodemu", to znaczy jakiemu? Przed 30? Przed 40? Tuż po stażu? To jest właśnie patologiczne podejście do zawodu lekarza. PS. Twoje stwierdzenie, że wolisz chodzić do ładnej dentystki rozśmieszyło mnie do łez.
|
|
| | | | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > O bezsensownym tkwieniu w powiatowym szpitaliku. Bo niby lekarze nie mają tam nic do roboty. Zdziwiłbyś się W Polsce zachodniej jest absurdalnie rozbudowana sieć szpitali, mających stanowić zaplecze do wojennego starcia z wojskami NATO. W efekcie w niektórych szpitalikach na jednego dyżurującego w nocy lekarza przypada czterech pacjentów, z czego dwóch za cichą zgodą poszło sobie do domu. Jak jeszcze dodam, że tym dyżurującym jest mój znajomy mający ponad 80 lat, to sama widzisz jakie to chore. Wciąż brak wystarczająco odważnego do zlikwidowania nadmiaru szpitali, bo wiadomo jaki jazgot się rozlegnie. > I o tym, że młodemu lekarzowi strach powierzać pacjenta. "Młodemu", to znaczy jakiemu? Przed 30? Przed 40? Tuż po stażu? To jest właśnie patologiczne podejście do zawodu lekarza. Jest to określenie nieścisłe. Rozumiem je tak jak napisałem obok... Dla mnie jest to żółtodziób zaraz po studiach, któremu rozsądny ordynator nie powierzy samodzielnego leczenia, bo poza wszystkim innym brak mu podstawowego doświadczenia klinicznego. > PS. Twoje stwierdzenie, że wolisz chodzić do ładnej dentystki rozśmieszyło mnie do łez. Śmiech to zdrowie. A skoro już dentystka ma mi zadawać ból i mam jej jeszcze za to płacić, to wolę chociaż nie doświadczać dodatkowych cierpień wizualnych. A poziom fachowości w nowoczesnych gabinetach prywatnych jest zbliżony.
|
|
| | | | |  | | ister (80 punktów) | > >A to obskoczenie to co? Zrobiła dobrze wszystkim na oddziale czy tylko stwierdziła, że jeszcze żyją?Dlaczego obrażasz kogoś, kogo nawet nie znasz? Argument porównywalny do "Twoja stara robi laskę każdemu, kto tego chce". Brawo! > Też uważam, że "pani zajmująca się wyglądaniem ładnie" powinna zarabiać proporcjonalnie dużo i tak właśnie jest na całym świecie.Owszem, niech zarabia dużo - na wybiegu. A jeśli ma zarabiać dużo w szpitalu (więcej niż np ktoś, kto dobrze wykonuje swoją pracę), to nie pluj się, że szpital za dużo wydaje na pensje (swoją drogą, gdzieś w artykule było sprawozdanie, ile kasy idzie dla lekarzy/białego personelu, a ile dla administracji? nie doszukałam się.) > A "młodemu" lekarzowi często strach dawać pacjentów do leczenia.Tak jak i staremu - generalizujesz. > Poza tym, czy ktoś "młodemu" lekarzowi broni zajmować się wyglądaniem ładnie?Dobrze, tylko nie zdziw się, jeśli Pani doktor nie zechce Cię zbadać, bo musi paznokcie pomalować. > Wyglądający ładnie tworzą większy dochód. Przykładowo, chodzę wyłącznie do dentystek wyglądających ładnie, a na dodatek ładnie oddychających. I dlaczego taka ładnie wyglądająca dentystka nie ma zarobić więcej?A ja chodzę do takich, które są kompetentne. I wydaje mi się, że ta lepsza powinna zarabiać więcej, nie ładniejsza > Masz z tym jakiś problem?Problem? Z ładną dentystką, u której się leczysz. Nie znam kobieciny. Co najwyżej mogę się zapytać, czy po zrobieniu ząbka robi ci dobrze? > Chcesz o tym porozmawiać?  Zapewniam Cię, że nie mam najmniejszej ochoty.
Uwielbiam dzieci. Zwłaszcza płci męskiej, między 18 a 40 rokiem życia. ------- "Urodziłem się na 52' szerokości geograficznej północnej i 20' długości geograficznej wschodniej. Wylosowałem Polskę, w pokerze po takim rozdaniu mówi się pas"
|
|
| | | | | |  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | >Dlaczego obrażasz kogoś, kogo nawet nie znasz? Argument porównywalny do "Twoja stara robi laskę każdemu, kto tego chce". Brawo! Nie ma w tym nic obraźliwego. Lekarz na dyżurze nocnym w szpitalu robi na początku obchód i jak nic niespodziewanego nie wyniknie, to do samego rana może nie wychodzić ze swojej pakamery, bo drobiazgami zajmie się pielęgniarka dyżurna. Tak jest i nie ma powodu do tego, aby sprawy demonizować.
>Owszem, niech zarabia dużo - na wybiegu To pracodawca decyduje o tym komu ile płaci. Nie podoba się - sama zostań pracodawcą.
>>A "młodemu" lekarzowi często strach dawać pacjentów do leczenia. >Tak jak i staremu - generalizujesz. Nie wiem co rozumiesz przez określenie "młody" lekarz. Dla mnie jest to żółtodziób zaraz po studiach, któremu rozsądny ordynator nie powierzy samodzielnego leczenia, bo poza wszystkim innym brak mu podstawowego doświadczenia klinicznego.
>nie zdziw się, jeśli Pani doktor nie zechce Cię zbadać, bo musi paznokcie pomalować. Nie ma sprawy, zawsze mogę iść do innej, która znajdzie czas i na paznokcie, i na pacjentów. Mieszkam w większym mieście, więc mam realne prawo wyboru.
>A ja chodzę do takich, które są kompetentne. I wydaje mi się, że ta lepsza powinna zarabiać więcej, nie ładniejsza A ja wolę kompetentne i ładne. Wtedy łączę przyjemne z pożytecznym. I takie powinny zarabiać najwięcej.
>Problem? Z ładną dentystką, u której się leczysz. Nie znam kobieciny. Co najwyżej mogę się zapytać, czy po zrobieniu ząbka robi ci dobrze? A nawet jeśli to co? Żałujesz?
|
|
| |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Dobrze, że mamy tych darmozjadów tylko 2,2 na 1000 mieszkańców. Strach pomyśleć co by było, gdybyśmy ich mieli tylu co Węgrzy (3,0), Czesi (3,6), a już nie daj boże tylu co Belgowie (4,0). Ale może w tych krajach nie są to darmozjady, tylko normalnie pracujący lekarze? .
|
|
| | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | >> Dobrze, że mamy tych darmozjadów tylko 2,2 na 1000 mieszkańców. Strach pomyśleć co by było, gdybyśmy ich mieli tylu co Węgrzy (3,0), Czesi (3,6), a już nie daj boże tylu co Belgowie (4,0). >Ale może w tych krajach nie są to darmozjady, tylko normalnie pracujący lekarze? >. > No popatrz. Ja znam prawie samych normalnie pracujących lekarzy.
|
|
| | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>No popatrz. Ja znam prawie samych normalnie pracujących lekarzy. Ja tam nie znam nikogo, i nikogo nie oceniam. No, ale popatrz - placownik chyba się czegoś dowiedział. .
|
|
| xarion (917 punktów) | Opcja Nr.4 - pozostawiamy procent, liczony od średniej krajowej (powiedzmy) 4.000 Eu, co nam "odrobinę" zwiększa sumę do podziału...  Słucham..? że utopia, sumy z księżyca...? są kraje, gdzie można...a "Polak nie potrafi"...? Wiem...to było retoryczne... 
"jeśli oddasz swoje prawa w ręce sędziów..." G.B.Shaw
|
|
3 na 3 | sztejkat (4743 punktów) | A może podejść do tego nieco inaczej.
Teraz patrzymy na składkę zdrowotną na zasadzie indywidualnego ubezpieczenia: płacę i coś dostaję. Nie ważne na razie jak płacę, ile i komu - chodzi mi generalnie o zasadę myślenia.
A może by tak inaczej:
W końcu o co chodzi EKONOMICZNIE patrząc z tym leczeniem?
O pieniądze, powiecie.
Z pieniędzmi jest taka głupia prawda: "mieć 100zł i nie mieć 100zł to już razem 200zł".
Więc z jednej strony mamy "mieć 100zł": nasze składki, które przeznaczamy na zabezpieczenie leczenia. Tu, patrząc ekonomicznie ze strony całego państwa najlepiej sprawdza się zasada zera wydatków. W wypadku służby zdrowia sprowadza się do: chorych zabijać.
Z drugiej strony mamy jednak "nie mieć 100zł": czyli utracone przychody.
Odnoszę wrażenie, że dzisiejsze podejście do służby zdrowia sprowadza się jedynie do części "mieć 100zł", a to, że chorych leczymy zamiast zabijać wynika jedynie z jakiś tam, coraz słabszych, ograniczeń moralnych. Coraz częściej przecież słyszy się, że takiej to a takiej grupy pacjentów nie opłaca się leczyć.
Spróbuję więc skierować myśl ku "nie mieć 100zł".
Zacznijmy od skrajnego przypadku: co tracimy w momencie śmierci chorego?
W zasadzie wszystko, co mógł potencjalnie wyprodukować. Przyjmując, że przychód chorego wynosił 2600 zł miesięcznie i stanowić 1/2 wytworzonego przezeń produktu otrzymujemy straty rzędu 62400 zł PKB na każdy przewidywany rok życia. Jeżeli przyjmiemy, że przeciętnemu choremu zostałoby 15 lat pracy, łączna strata to 936'000 złotych.
Im lepiej wykształcony chory i im większa wydajność pracy tym większe straty.
Mamy więc z grubsza oszacowane ,przypuszczam, że zaniżone, straty. Mój szacunek nie uwzględniał przecież strat tego, co już zainwestowaliśmy w chorego ani też strat związanych z kosztami odtworzenia zdolności produkcyjnych.
Pytanie na jakie trzeba odpowiedzieć to jak zorganizować system leczenia tak, by pozbyć się tych strat?
Moim zdaniem klucz leży we wspomnianym powyżej odtworzeniu zdolności produkcyjnych.
Jaka jest bowiem zasadnicza różnica między chorym a zdrowym człowiekiem?
Otóż człowiek zdrowy może pracować w optymalnym dla swoich kwalifikacji zawodzie. Człowiek chory jest w tym ograniczony.
I tu pojawia się największy minus dzisiejszego systemu: kładzie się nacisk na minimalizowanie kosztów leczenia. A przecież nie o to chodzi, by jak najmniej wydać na pacjenta - toż przecież najtaniej jest go po prostu uśpić. I dziś tak właśnie robimy - po cichu, ustawiając kolejki, limity itp najzwyczajniej czekamy, aż ci, którzy umierają zdechną zanim wydamy pieniądze na ich leczenie. Zmarły przed zabiegiem umiera ot tak, po prostu. Zmarły po zabiegu - to już utracony pacjent, porażka medycyny i systemu.
Wybieranie kuracji na zasadzie: najtańsza która pozwoli pacjentowi przeżyć to ekonomiczne pustogłowie.
A przecież ekonomicznie rzecz biorąc JEDYNA uzasadniona kuracja to taka, w wyniku której pacjent ODZYSKA pełną zdolność do pracy w tym zawodzie, w którym jest NAJLEPIEJ wykwalifikowany.
Można wyleczyć pacjenta za 10'000 i odesłać go na rentę. To dzisiejsza metoda. Cena: 10'000 zł leczenia plus 432'000 zł (30 lat renty po 1200zł) plus 932'000 zł straconego PKB.
A można przecież wydać do 1'364'000 zł i jeśli tylko pacjent odzyska pełną sprawność i podejmie pracę to i tak wyjdziemy korzystniej niż we wcześniejszym wypadku.
Podsumowując rachunki: - zmarły bez leczenia=-932'000zł; - leczony za 10'000, na rencie=-1'364'000zł; - leczony skutecznie za 500'000 zł=+432'000zł;
Może by więc zacząć myśleć w ten sposób?
Może, jako państwo, nie patrzeć na medycynę jak na dopust boży ale jak na, ja wiem, fabrykę?
Może, zamiast minimalnych czy zróżnicowanych składek wprowadzić kredyty na leczenie?
W końcu zróżnicowanie składek doprowadzi do tego, że bogatsi będą lepiej leczeni niż biedni. Bogatsi są zwykle bogatsi dlatego, że zarabiają więcej. Ufam, że zarabiają więcej, bo są bardziej produktywni.
Dlaczego wiec, prócz możliwości zróżnicowanych składek nie wprowadzić częściowo gwarantowanych kredytów na leczenie? Przecież skuteczne leczenie przeciętnego obywatela można skredytować bez straty dla PKB do 932'000zł. A przecież, jeśli będzie pracował, może nawet 1/4 z tego zwrócić. Jeśli zaś pójdzie mu nadzwyczaj dobrze, to może zwróci i całą kwotę? A i etycznie będzie to czystsze niż dzielenie bogaty-biedny.
Co sądzicie?
Pozdrawiam
Tomasz Sztejka
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|