Racjonalista - Strona głównaDo treści
O europejskiej demokracji, tolerancji i prawach człowieka...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-05-2009 10:29a.szubert (411 punktów)O europejskiej demokracji, tolerancji i prawach człowieka...
Ocena 5 na 9
Ale się narobiło...
Oficjalna wykładnia propagandowa rozbrzmiewająca od Atlantyku po Bug mówi nam, że w
ZSRU (Związek Socjalistyczych Republik Europejskich) panuje niespotykana nigdzie wcześniej demokracja, tolerancja i przestrzeganie praw człowieka.
Aliści, są one (demokracja, tolerancja i prawa człowieka) cokolwiek asymetryczne, choć europiewcy dziwnie tego nie zauważają.

No bo rozważmy...
Demokracja to – z definicji – rządy ludu (czyli społeczeństwa).
To, że w Niemczech konstytucja nie przewiduje REFERENDUM jest historycznie zrozumiałe.
W przeszłości Niemcy demokratycznie wybrali sobie partię NSDAP na partię rządzącą.
Kto wie, co im do łbów strzeli ponownie i dlatego decyzje w imieniu Narodu podejmują wybrani z namaszczenia liderów partyjnych towarzysze parlamentarzyści.
Ale już w Irlandii ludek nigdy w przeszłości faszystów nie wybrał do władzy. W referendum wypowiedział się przeciwko traktatowi lizbońskiemu. A wtedy wśród europejskich „demokratów” zawrzało.
Jak oni śmieli! Kto to widział!
Oczywistością stało się więc, że za dużo demokracji (czyli rządów ludu) nagle okazało się szkodliwe i niebezpieczne (dla Europy a’la Merkel & „demokratyczna” spółka).
Jednakże w ich oficjalnej wykładni oni, a więc „demokraci” europejscy nadal są arcydemokratyczni.
Najlepszym przykładem jest apel Frau Merkel, aby eurosceptykom nie podawać ręki.
Stara, dobra, Honeckerowska szkoła „demokracji socjalistycznej”. Kto „za”, ten jest demokratą, kto „przeciw”, ten sam sobie winny (że zostanie zakneblowany jako „anty”.

Albo z tą ich „tolerancją” i „prawami człowieka”...
EU walczy o równouprawnienie wszystkich bez względu na narodowść, światopogląd, wyznanie, kolor skóry czy zbocze... sorry, „preferencje” seksualne.
Tyle TEORIA. Nagłaśniana na wszystkich ich spędach, powtarzana codziennie w ichnich gazetach i telewizjach.
Ale w praktyce wygląda to tak trochę asymetrycznie. O równouprawnienie kochających inaczej walczą do upadłego. Ich zapędy w tolerowaniu tej „mniejszości” zaszły tak daleko, że zabraniają oni kochającym normalnie jakichkolwiek krytycznych wypowiedzi pod adresem zboczków.
Zboczki mogą więc głośno samych siebie propagować i reklamować.
Natomiast głosy kochających normalnie zachwalające normalność piętnowane są jako szowinizm homofobów.
prawica.net/node/16706
www.konser(*)tualnosci.php/Ogloszenie/2953/
www.konser(*)tualnosci.php/Ogloszenie/2906/

Zadziwia mnie jedna sprawa.
Według oficjalnej wykładni propagandowej tzw. „eurosceptycy” (czyli ci, którzy chcą, aby o kształcie Europy decydowały społeczeństwa a nie kasta polityków) są w Europie w mniejszości.
Dlaczego więc nie jest ta „mniejszość” - ze względu na ich odmienny światopogląd - objęta taką samą ochroną i tolerancją jak - nie przymierzając - mniejszości seksualne?
nczas.com/wazne/10-unijnych-mitow/

Ciekawe, czy wpadnie ktoś na pomysł, aby Frau Merkel czy innych „demokratów” europejskich podać do trybunału w Strassburgu za nawoływanie do ograniczania praw mniejszości światopoglądowych.
Przecież to jawne łamanie praw człowieka, pachnie cenzurą i szykanowaniem ze względu na odmienny światopogląd.

Puki co, nasi europejscy „demokraci” nadal upajają się swoją arcydemokratycznością, tolerancyjnością, i w ogóle – że są awangardą postępu, humanizmu i cywilizacji.

A mury rosną, rosną, rosną... (a i łańcuch zakołysze się kiedyś u naszych nóg...)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rudyment (3233 punktów)
"Wsio budiet prawilna, na etom pastrojen mir" (Bułhakow)

"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
waldeck77 (4307 punktów)
>w ZSRU (Związek Socjalistyczych Republik Europejskich) panuje niespotykana nigdzie wcześniej demokracja, >tolerancja i przestrzeganie praw człowieka.

Że co proszę? Proponuję konsultację z lekarzem lub farmaceutą. A najlepiej pobyt w radzieckim łagrze. Może wtedy przyszłaby do pustej główki jakaś refleksja i niektórzy przestaliby wypisywać żenujące bzdury typu UE=ZSRR (korzystając z wolności słowa panującej w tym strasznym ZSRE).

>eurosceptycy czyli ci, którzy chcą, aby o kształcie Europy decydowały społeczeństwa a nie kasta polityków) są w >Europie w mniejszości.

Akurat Korwinowi Mikke, Giertychowi, Ganleyowi itp. zależy, żeby o Europie decydowały społeczeństwa. Oni dobrze wiedzą, że większość ludzi nigdy traktatów unijnych nie przeczyta ani nie zapozna sie z historią integracji europejskiej, a więc można będzie ich łatwo straszyć i wmawiać rozmaite brednie u unijnym zniewoleniu. Doskonała okazja do zaistnienia różnych politycznych dziwolągów zwykle egzystujących na marginesie marginesu, którzy nagle przeistaczają się w trybunów ludowych, chociaż wiadomo, że lud mają w głębokim poważaniu. Gdy w 1951 r. tworzono Europejską Wspólnotę Węgla i Stali też nie pytano społeczeństw. Wynik byłby wiadomy. Między Niemcami a Francuzami i innymi narodami istniał mur nienawiści i nieufności. To byłoby pole do popisu dla nacjonalistów, populistów i innych frustratów. Na szczęście Europa po raz pierwszy poszła po rozum do głowy i zaczęła się pokojowo jednoczyć.
17-05-2009 12:47 
 Ocena 9 na 9
Satyr (4285 punktów)

> Może wtedy przyszłaby do pustej główki jakaś refleksja i niektórzy przestaliby wypisywać żenujące bzdury typu UE=ZSRR (korzystając z wolności słowa panującej w tym strasznym ZSRE).
Masz rację. UE bardziej przypomina faszyzm, niż socjalizm. Gospodarka przypomina starą gospodarkę korporacyjną. Niby zostawiają przedsiębiorstwa w prywatnych rękach, ale mówią właścicielowi, co ma z nimi zrobić.

> Oni dobrze wiedzą, że większość ludzi nigdy traktatów unijnych nie przeczyta
Człowieku, nawet w Parlamencie Europejskim nikt traktatu lizbońskiego nie przeczytał! Ani Tusk, ani Kaczyński, ani lewica, ani Merkel, ani Sarkozy, ani Zapatero, ani cała reszta tych, którzy nabijają Cię w butelkę. Nikt z nich tego nie przeczytał, rozumiesz?
xarion (917 punktów)
   Gdy napotykam takie dyskusje, to nieodparcie nasuwa mi się (jakże oklepane):"jeśli 300.000.000 much żre g**o..."... ...(że o znanym poglądzie W.Churchilla, czy o chińskim jako najłatwiejszym z języków) - nie wspomnę...
Z innej strony taki Kali np. bardzo dobrze wiedział, co "być dla niego dobre"...
Cały problem jawi się jako wielo-wielo-piętrowe równanie z cholernie wielką liczbą niewiadomych i sprowadza się do pytania o rozwiązanie...(jakie jest...a może - czy w ogóle jest... ..)
A może godnym uwagi byłoby pytanie: czy na JEDNEGO obywatela przypada 100.000 Kantów ( Schopenhauerów,Marksów, Einsteinów...itp)... czy może...ODWROTNIE...??
I jeszcze ta tolerancja - najwspanialsza idea na świecie, tylko spróbuj być innego zdania!!!... ...


"jeśli oddasz swoje prawa w ręce sędziów..." G.B.Shaw
Satyr (4285 punktów)

Opowieści o poszanowaniu wolności obywatelskich w UE można sobie między bajeczki wsadzić. Jak niby masz znać swoje podstawowe prawa, skoro ustawa zasadnicza liczy tyle stron, że jeden człowiek nie jest w stanie jej przeczytać? Zresztą, traktatu lizbońskiego nie przeczytał właściwie nikt w Parlamencie Europejskim, włącznie z tymi, którzy najbardziej go promują.

Merkel przeciwników traktatu uznała za ludzi, którym nie poda ręki (tak powiedziała), inny euro-lewak stwierdził, że przeciwnicy traktatu to ludzie chorzy psychicznie (w ZSRR diagnozowano tzw. paranoję kontrrewolucyjną - to zapewne podobny pomysł). Ich jedyny argument za stworzeniem superpaństwa jest jeden - to usprawni funkcjonowanie. Ale jak? Tego już nie wiedzą, bo nikt traktatu nie przeczytał!.

Wniosek z tego taki, że losy europy zależą od dokumentu stworzonego przez biurokratów anonimowych dla społeczeństwa! Co to ma wspólnego z demokracją? Ludzie nie wiedzą, kto nimi rządzi.

Na koniec dodam, że mainstreamowe media w ogóle "nie widzą" problemu. Wszyscy owi demokraci, piewcy wolności obywatelskich założyli klapki na oczy.

Pozdrawiam
xarion (917 punktów)

>Na koniec dodam, że mainstreamowe media w ogóle "nie widzą" problemu. Wszyscy owi demokraci, piewcy wolności obywatelskich założyli klapki na oczy.
>Pozdrawiam

    Taaak...a w kontekście "końskich okularów" należałoby może pamiętać, że do kompletu wchodzi również wędzidło...a może i bat...?

"jeśli oddasz swoje prawa w ręce sędziów..." G.B.Shaw
Tronicki (280 punktów)
To jak w bajeczce "nowe szaty króla", pojawiła sie grupa oszustów która mówi kazdemugo kto nie zauwazy ich pieknego dzieła ten jest głupcem, to też wszyscy jeden po drugim powtarzaja jakie to wspaniałe dzieło stworzyli, tlyko po to aby nie wyjśc na głuprców.

Z UE jest podobnie trzeba być za bo....yyyy no własnie ? Wysokie podatki ? Kontrola obywateli ? Polityczna poprawność ? Ingerencja w życie rodziny ? Ograniczanie praw własności ? Wszechobecan biurokracja ? Pomijajać już takie rzeczy jak wszechobecny socjalizm i ograniczanie suwerennosci narodowej.

JESTEM ZA UE BO JESTEM POSTEMPOWY I NOWOCZESNY !!!!!!!!

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365