 |
Harry Potter i jego krytycy od siedmiu boleści .... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-05-2010 00:02 | makuś (5578 punktów) (zablokowany) | Harry Potter i jego krytycy od siedmiu boleści ....
14 na 14 | Harry Potter i jego krytycy od siedmiu boleści ….
Najpoważniejszym krytykiem Harrego Pottera jest jak by nie było sam papież Benedykt 16 … Wyobraźcie sobie , że znalazł czas i motywacje aby zająć się tym tak istotnym dla świata tematem . Benedykt 16 stwierdza i zapewnia swym autorytetem i swoją papieską nieomylnością ( zagwarantowaną mu jakieś sto lat temu podczas tajnego głosowania ) że Harry Potter jest złem , posiada destrukcyjne moce i może poważnie zagrozić normalnemu ( czyli katolickiemu praniu mózgów i ogólnie chrześcijańskiej indoktrynacji , manipulacji i ideologizacji ) rozwojowi normalnego ( czyli wierzącego a więc raczej skromnie używającego swej możliwości do racjonalizowania swych sądów ) człowieka . Benedykt 16 sam wierzy w czary bo czym innym są cuda … ??? Cud to wydarzenie nie występujące w zwykłej logice funkcjonowania praw przyrody … czar to właściwie dokładnie to samo … Jezus zamienił wodę w wino … czy to wam coś przypomina … ? Benedykt 16 wierzy w duchy , aniołki , diabełki … na Hogwardzie jest ich pełno … płacząca Marta , prawie bezgłowy Jack i wszystkie postaci na obrazach … Benedykt 16 wierzy w moc rytualnych mordów … bo czym innym jest zamordowanie Jezusa na krzyżu jak nie właśnie rytualnym mordem … ? Harry Potter jest zagrożeniem … ? o nie - ! … o wiele większym zagrożeniem jest biblia i opisane w niej makabryczne okrucieństwa , niewyobrażalne gwałty i przemoc … jak chociażby bóg wymagający ofiary z dziecka , Mojżesz mordujący trzy tysiące swych ziomków , ludobójstwa dokonywane przez izraelitów na niezliczonych innych narodach … kompletnie wybiórczo i uznaniowo stosowana sprawiedliwość czy odpowiedzialność … synowie odpowiadający za czyny ojców , naród za czyny króla , nawet zwierzęta są mordowane na chwałę krwawego lorda Voldemorta czyli bestię nienasyconą o imieniu Jehowa … A najgorsze jest przecież to , że Benedykt naprawdę w to wszystko wierzy … i zgadza się z tymi wszystkimi patologiami … nie ma nic do powiedzenia na temat potopu , który „dobry bóg” zesłał na cały świat … czyli również malutkie dzieci , chore kobiety , karmiące matki , małych chłopców bawiących się puszczaniem kaczek po wodzie … kobiety w ciąży … a nawet zwierzęta , które przecież naprawdę nic nikomu nie zawiniły … Bóg zatwardził serce faraona po to aby go za to zatwardziałe serce ukarać … to znaczy nie jego ale jego naród czy można wymyślić coś bardziej perfidnego i okrutnego … ??? W biblii osiągnięte zostały szczyty ludzkiej perwersji ( izraelici wymordowali kiedyś całe plemię za to , że pewna izraelitka zakochała się nie w tym w kim wolno było … wymordowali wszystkich łącznie ze zwierzętami choć wcześniej owe plemię przeszło na wiarę izraelitów aby ich król mógł się z ową izraelitką połączyć w małżeństwie ) … czy ktoś kto w te perwersje wierzy ma prawo do krytyki Harrego … krytyki czegoś co jest przede wszystkim fikcją literacką , opowieścią , bajką , metaforą … ??? Każdy minimalnie rozsądny człowiek potrafi rozpoznać Harrego jako postać literacką , ale Benedykt traktuje Harrego poważnie … tak jak swego krwawego boga Jehowę i jego nieodłącznego przyjaciela szatana … On inaczej nie potrafi on … wierzy … że to wszystko jest prawdą , prawdą jedyną i jedynie objawioną … ! Zamiast Harrego proponuje nam się inne baśnie i lektury … tragiczne i dramatyczne opowiadania Andersena , perwersyjnie sadystyczno-masochistyczne opowiadania braci Grimm czy też na przykład Tolkiena u którego rasa orków potrzebna jest do tego aby nasi świetlani bohaterowie mogli ich bez wyrzutów sumienia mordować i abyśmy my … niepotrzebnie się nad nimi nie litowali … Harry Potter to literatura dla dzieci i młodzieży … nic innego … to przecież nie są żadne arcydzieła prozy światowej … ale też nikt rozsądny tego po takich książkach nie oczekuje … ? Natomiast cała oprawa komercyjna i walka wydawców o to aby zmusić jak największą liczbę ludzi do konsumpcji produktu o nazwie Harry Potter jest raczej godna potępienia tym bardziej , że brakuje jak zwykle zresztą dyskusji o wartościach , które te książki o Harrym przekazują . Fakt , że na rynku pojawiają się gry w których można być Volemortem czy też na przykład Sauronem lub też żołnierzem Waffen SS … jest przerażający i świadczy jednoznacznie o tym , że kiedy można zarobić pieniądze … zarabia się je … bez względu na koszty … ! A koszty w tym wypadku to przecież kompletna relatywizacja wartości … brak jakichkolwiek granic określających to co jest a co nie jest przyzwoite , szlachetne i uczciwe … A jednak … ile w tych książkach o Harrym jest pozytywnych wartości … przyjaźń , wierność , bezinteresowność , uczciwość nawet bohaterstwo i szlachetność … autorytet moralny w osobie Dumbledora jest niekwestionowany ! W książkach o Harrym napiętnuje się bardzo sugestywnie i wychowawczo patologiczne formy wychowywania przez przemoc , gwałt , kary i zakłamanie … napiętnuje się agresywne postawy rasistowskie , ksenofobiczne jak choćby uwielbienie czystej krwi i potępienie krwi tzw. brudnej … !- czyli po prostu innych ludzi nie należących do naszego plemienia , szczepu , dzielnicy , osiedla , szajki , mafii , klanu . Krytykuje się polityczne zakłamanie i polityczne manipulacje , ideologizacje społeczeństwa przez rozbudowywanie instytucji i aparatu represji i monopolizacji informacji … ! Jednoznacznie krytykuje się wszelką przemoc , gwałt i niesprawiedliwość … jednocześnie przedstawiając alternatywę w postaci przede wszystkim przyjaźni , wierności , uczciwości … Harry Potter dojrzewa , dorasta , rośnie … zaczyna coraz bardziej zastanawiać się nad sobą , swoją pozycją w świecie i nad światem jako takim , myśli i zastanawia się nad złem i dobrem , nad swoim stosunkiem do tysiąca różnych spraw … w tych swoich refleksjach stara się być uczciwym i rozumnym … stara się jak najwięcej zrozumieć a nie wierzyć na ślepo w jakieś prymitywne tabu … tabu o którym nie wolno myśleć … symbolem takiego myślenia jest fakt , że Harry jako jedyny nie boi się wymówić imienia Voldemorta ( kiedyś nie można było wymówić imienia boga a za wymówienie jego imienia była stosowana kara śmierci przez ukamienowanie … czy to przypadek … ? NIE – na pewno nie !) Harry jest krytyczny w stosunku do siebie i swoich przyjaciół a nawet w stosunku do legendy o swoim ojcu … co jest niesłychanie ważne jako symbol i sprzeciw wobec bezmyślnego idealizowania tego co może nam być potrzebne abyśmy mogli poczuć się lepszymi niż ci inni . Harry wie , że nie trzeba czuć się lepiej niż drugi człowiek … wystarczy czuć się dobrze … lepsze bowiem jest wrogiem dobrego .Harry wie , że człowiek powinien bardzo ostrożnie posługiwać się mocą i siłą aby nie skrzywdzić drugiego człowieka . Mocą i siłą przecież nie magiczną ale tą zwykłą codzienną … to znaczy na przykład chęcią zaszkodzenia drugiemu człowiekowi , upiększenia samego siebie , ignorancją i arogancją wobec cierpienia drugiego , egoizmem czy bardziej nawet egocentryzmem , który nie pozwala oprócz swoich własnych potrzeb na zaobserwowanie potrzeb innego człowieka Harry wie choć jest tak młody , że nie warto w nic wierzyć na ślepo , bezwarunkowo i bezwzględnie …ponieważ taka wiara zawsze … prędzej czy później dochodzi do sytuacji w której będzie akceptować gwałt i przemoc , albowiem wiara taka nie akceptuje pytań ! Benedykt 16 choć jest już dorosły i bardzo wykształcony tego nie wie … i tego przede wszystkim mógłby się od Harrego nauczyć … !
Nie chcę aby to zabrzmiało arogancko … ale człowiek który nie potrafi czytać nie będzie w stanie przeczytać nie tylko książki ale nawet jednego zdania a nawet jednego słowa … nie mówiąc już o możliwości zrozumienia … Starajmy się być mądrymi , dobrymi , życzliwymi i współczującymi … człowiek głupi to znaczy taki który nie stara się nic zrozumieć a tylko wszystkich i wszystko czego nie rozumie ślepo krytykować … z najpiękniejszych rzeczy wyciągnie głupie wnioski … natomiast człowiek mądry postara się o to aby nawet w najgorszych rzeczach odnaleźć ziarno nauki dla siebie i innych … Starajmy się być mądrymi i dobrymi … Harry Potter … też się stara … bierzmy z niego przykład …
Maciek Maka Wieczorek 08.08.2007
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 3 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Nie jestem specjalistką od HP ani od nieomylności papieskiej. Ale istnieje podobno czarna magia, biała magia i katolicyzm. Obie te magie są dziełem demonów, generalnie nieprzychylnych człowiekowi, a nawet ponoć sam diabeł jeszcze dokłada do tego swoje trzy grosze. Tak więc jakikolwiek kontakt człowieka, a nie daj Boże dziecka, z magią może się dlań skończyć tragicznie, z opętaniem przez demony włącznie. Dlatego noszenie jakichś amuletów, uczestniczenie w podejrzanych jogach, czy innych rebirthingach, a szczególnie czytanie HP, prowadzi prostą drogą do zmącenia umysłu i oddania się w niewolę szatana. To wszystko co tu napisałam jest jedynie pobieżną informacją na ten temat. Po dogłębną wiedzę odsyłam do źródła, czyli do ojca profesora Aleksandra Posackiego, a szczególnie do jego dzieła - "Harry Potter i okultyzm" a takoż, jako uzupełnienie - "Okultyzm, magia, demonologia" a dla władających językiem naszych braci Litwinów - "Egzorcizmai, apsedimas, demonai."
|
|
 | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Kobieto przeczytaj rzeczone dzieło (choć jedną cześć) nim się wypowiesz. To na prawdę najlepsza droga do w miarę obiektywnej oceny.
Pozdrawiam
Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
|
|
|  | 2 na 2 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | >Kobieto przeczytaj rzeczone dzieło (choć jedną cześć) nim się wypowiesz. Masz na myśli dzieło ojca profesora "Harry Potter i okultyzm"? Czy samego HP? Jeśli chodzi o dzieło ojca Aleksandra, to nie czytałam i nie zamierzam w najbliższym czasie. Jeśli chodzi o samego HP uważam, że jest to książka dla dzieci, chociaż dorośli też ją mogą czytać. Usiłowałam kiedyś , z czystej ciekawości, czytać którąś z części, ale prawdę mówiąc lekko mnie znudziła. Ciągle tylko się ganiali na jakichś miotłach. Umówmy się iż nie jest to literatura najwyższego lotu. A papieżowi Pani Joanne Kathleen Rowling powinna być nieskończenie wdzięczna za darmową reklamę.
|
|
| |  | 4 na 4 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Harrego Pottera. Spośród milionów książek- horrorów, sf-ów, fantastyki czy kryminałów papież przyczepił się do niej. Duupa nie papież. Pozdrawiam
Zastanów się, czy swoim powyższym postem nie uraziłeś moich uczuć religijnych. Jestem ateistą- czczę Święty Spokój.
|
|
| | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Spośród milionów książek Ale żadna książka współczesna nie zrobiła tak zawrotnej kariery. Potteromania, filmy, milionowe nakłady, sprzedaż o północy, czy też o 5 nad ranem! I chociaż papieski "Jezus z Nazaretu" też się nieźle ponoć sprzedawał to jednak to nie to. Zazdrość kochanieńki! Zazdrość.
|
|
1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | Papież jest w błędzie ... nie słuchajcie go ...
|
|
 | 2 na 2 | Appenzeller (3118 punktów) | > Papież jest w błędzie ... nie słuchajcie go ... > Niemożliwe to jest! Dogmat mu nie zezwala się mylić, znaczy niemożliwe i już...
|
|
|  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
> Niemożliwe to jest! Dogmat mu nie zezwala się mylić, znaczy niemożliwe i już... Przypominam, że nieomylność papieża należy rozumieć jako bezbłędność w sprawach wiary i obyczajów, nie zaś w sprawach codziennych. Oraz kiedy wypowiada się ex cathedra.Tak więc HP pod ten dogmat nie podpada.
|
|
| |  | 3 na 3 | Appenzeller (3118 punktów) | >> Niemożliwe to jest! Dogmat mu nie zezwala się mylić, znaczy niemożliwe i już... >Przypominam, że nieomylność papieża należy rozumieć jako bezbłędność w sprawach wiary i obyczajów, nie zaś w sprawach codziennych. Oraz kiedy wypowiada się ex cathedra.Tak więc HP pod ten dogmat nie podpada.
Pozwolisz Waszmość Pani, że zaneguję. Sprawy wiary (a konkretnie mocno konkurencyjnej magii) są to jak najbardziej. No bo jak można wierzyć w latanie na miotle. Co innego wniebowstąpienie, to jest autentyczny fakt. Etc. etc. A co do ex cathedra, definicja najprostsza, z Wikipedii, przedstawia prawdziwy circulus vitiosus. Otóż ex cathedra jest wtedy, kiedy nieomylnie w sprawach wiary. A nieomylnie w sprawach wiary, to jest właśnie ex cathedra. U Kopalińskiego mowa jest "o oświadczeniach papieskich w sprawach wiary i moralności", co też pasuje nieźle do krytyki HP. Jeśli natomiast całe te rozważania nie trzymają się kupy, to już raczej wina rozważających, tj. naszych ulubionych religiotów.
|
|
| | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Ale nie chodzi o wiarę w cokolwiek, lub o jakąkolwiek wiarę, tylko o wiarę chrześcijańską, zawartą w Katechizmie Kościoła Katolickiego. Tylko co do tej wiary papież pozostaje nieomylny. A co do wniebowstąpienia to proszę się nie śmiać tylko obejrzeć film "Wniebowzięci" Andrzeja Kondratiuka.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Appenzeller (3118 punktów) | >Ale nie chodzi o wiarę w cokolwiek, lub o jakąkolwiek wiarę, tylko o wiarę chrześcijańską, zawartą w Katechizmie Kościoła Katolickiego. Tylko co do tej wiary papież pozostaje nieomylny. A co do wniebowstąpienia to proszę się nie śmiać tylko obejrzeć film "Wniebowzięci" Andrzeja Kondratiuka.
Poddaję się. Sądziłem, że o obronę jego wiary i katolickiej "moralności" mu chodzi, przez szatańskimi wymysłami p. Rowling. Zważywszy na nieostrość pojęcia ex cathedra, mnie to nienajgorzej pasuje. Ale tak naprawdę to żartowałem... i nie śmiałbym wątpić w nieomylność pp. Ratzingera, Wojtyły, Montiniego, Rattiego, w każdej sprawie ex cathedra, choć mam kłopoty z Aleksandrem Borgią i papieżycą Joanną. Ale oni sprzed dogmatu, więc chyba wszystko w porządku. Kondratiuka oglądałem. Wniebowzięcie zaś traktuję śmiertelnie poważnie, tylko o włos mniej poważnie od latania na miotle, które z kolei przegrywa o włos z odbieraniem krowom mleka.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Jacek Cieslicki (1555 punktów) (zablokowany) |
>Kondratiuka oglądałem. Wniebowzięcie zaś traktuję śmiertelnie poważnie, tylko o włos mniej poważnie od latania na miotle, które z kolei przegrywa o włos z odbieraniem krowom mleka.
Parę razy chciałem dać Ci za ten cały post plusa, niestety, kółko się kręci, kręci nieskończenie i znika, chyba B16 macza w tym palce, dlatego tą drogą wyrażam Ci uznanie, chyba warte z pięć plusów, bo tyle klikania dwoma wskazującymi.
Pozdrawiam
Tęsknię za Tobą, Dalal'o Al-Mughrabi!
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Appenzeller (3118 punktów) | >Pozdrawiam Takoż cieplutko pozdrawiam. Ahura-Mazda zapłać za punkty, zbieram co mogę od czasu, kiedy mi Sz. Moderacja (??) wycięła poprzedni dorobek razem z poprzednim kontem. To się chyba nazywa upadłość.
|
|
|  | 1 na 1 | Madman (7811 punktów) | > >Papież jest w błędzie ... nie słuchajcie go ... > Niemożliwe to jest! Dogmat mu nie zezwala się mylić, znaczy niemożliwe i już...Skoro myli się wbrew dogmatowi, powinien podać się do dymisji.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|