Racjonalista - Strona głównaDo treści
Boski Chrystus

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
29-01-2011 23:39neurosurgery (2484 punktów)Boski Chrystus
Ocena 3 na 3
Chrystus Bogiem, Chrystus Królem, Chrystus, Chrystus... No właśnie - kim był ten Chrystus? Jak głosi Pismo - był on bez grzechu poczęty i nie zgrzeszył za życia. Niestety szczerze w to wątpię... Człowiekiem (jednym z nich z miał być Jezus) rządzą popędy - ten seksualny TEŻ (ku niezadowoleniu Kościoła). A więc, żeby uznać Chrystusa za pełnoprawnego osobnika Homo Sapiens należy mieć na uwadze, że różne myśli (niekoniecznie: wybacz im Panie) przewijały mu się przez głowę. Chciał czy nie chciał - musiał odczuwać popęd seksualny. W przeciwnym razie człowiekiem nazwać go nie można (chyba, że chorym, ale wtedy całe bóstwo odejdzie w niełaskę). Chrześcijanin zaraz wzniósłby okrzyk - ale on był bogiem! A więc potrzeby fizjologiczne też się go nie imały? Pił i jadł - wydalać musiał. Jeżeli nie był ułomny musiał także produkować testosteron i plemniki. Natury oszukać się nie da. Więc albo uznajmy Chrystusa za proroka jakich było wielu i nadajmy mu człowieczeństwo z całym jego inwentarzem, albo uważajmy go za boga, ale nie takiego, który istniał i chodził po tej Ziemi jako człowiek. Nie da się pogodzić natury człowieka i nauki Chrystusa, gdyż sam Mistrz powiedział:


"Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa." (Mt 5:27-32)

Ot, taka mała dygresja.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Krzysztof Jóźwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Jezus: Człowiek, który nie istniał. : www.racjonalista.pl/ks.php/k,1688

Nie obchodzi mnie to tak szczerze ale gdyby taki gość istniał minus bzdurne 'cuda' to byłby mędrcem na miarę Lao-tsy, który też zresztą jest półlegendarny

"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
To trochę suchy, scholastyczny temat do debaty, z rodzaju "ile aniołów może tańczyć naraz na łebku szpilki?".

Można pokusić się o dywagacje, czy świętszy jest ktoś, kto pokusy ma ale im się przeciwstawia, czy ktoś, kto pokus nie cierpi. Ale w zasadzie po co?
Rafaela (2059 punktów)
>Można pokusić się o dywagacje, czy świętszy jest ktoś, kto pokusy ma ale im się przeciwstawia, czy ktoś, kto pokus nie cierpi. Ale w zasadzie po co?
A może tylko ludzie sądzą, że pokusy miał, a tak naprawdę ich nie odczuwał, wiec ich nie miał i łatwo było mu sprawiać wrażenie, że z nich rezygnowała.Trzeba by było zbadać jego kod DNA, jak to dziś robi się np. postaciom historycznym i wszystko byłoby jasne


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
astrotaurus (12445 punktów)
>No właśnie - kim był ten Chrystus?
Jeśli w ogóle był....

>Chrześcijanin zaraz wzniósłby okrzyk - ale on był bogiem!
O to to!

>A więc potrzeby >fizjologiczne też się go nie imały? Pił i jadł - wydalać
>musiał. Jeżeli nie był ułomny musiał także produkować testosteron i plemniki. >Natury oszukać się nie da.
On nic nie musiał.
On stworzył Naturę, wiec to ona podlega jego prawom, nie na odwrót.

>Więc albo uznajmy Chrystusa za proroka jakich było wielu i nadajmy mu >człowieczeństwo z całym jego inwentarzem, albo uważajmy go za boga, ale nie >takiego, który istniał i chodził po tej Ziemi jako człowiek.
Uznajmy? My?
A od czego jest wolność wyznania?
Ja tam wybieram wzruszenie ramionami zamiast uznawania i nadawania.

>Nie da się pogodzić natury człowieka i nauki Chrystusa, gdyż sam Mistrz powiedział:... etc...
Bóg może co chce.
A Biblia jest pełna bajdurzeń nie do pogodzenia i komu z wierzących to przeszkadza?

Popieram zdanie przedmówcy, że temat zapowiada się jałowo.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
rhotax7 (3947 punktów)
Jezus jeśli przyjąć że wogle istniał to zgodnie z tymi cechami jakie przypisuje mu biblia był doskonały jako syn boży we wszystkim za co się wziął.
W sexie,wydalaniu,piciu,produkcji testesteronu i plemników (jego były wielkości węgorza elektrycznego).
Jako syn boży najlepiej też znał się na modzie i wierni powinni ubierać się jak On.
Oraz nosić długie włosy szczególnie skini za to sataniści powinni w ramach swej antyreligii ścinać się na łyso.
Dopóki to nie nastąpi to On nie powróci i nici z apokalipsy.
coreless (16088 punktów)

Ewangelia jest - za sprawą tradycji Kościoła - zupełnie źle rozumiana. Jezus był ateistą i racjonalistą i bardzo łatwo to udowodnić, wszystko zależy jednak od interpretacji.

>"Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.

W tym cytacie widać całą niechęć, jaką Jezus pała do mojżeszowej tradycji religijnej, a wyraża to przez obrazowe wyolbrzymienie konsekwencji płynących z mojżeszowych przykazań do absurdu. Ewangelista tego nie zapisał, ale tego rodzaju dykteryjki, wygłaszane przez Jezusa na ucztach obficie zakrapianych winem, w których dość często uczestniczył, wywoływały prawdopodobnie salwy śmiechu publiczności, tym bardziej że towarzyszył im prawdopodobnie, co zagubiono w przekazie, bo wydawało się to oczywiste, tubalny ton głosu i wyrazista mimika, którą parodiował kapłanów i innych "świętoszków". Audytorium Jezusa często stanowili zromanizowani Żydzi, wiemy, że lubił przebywać w towarzystwie ludzi podejrzanej konduity i nie przejmował się konwenansami. Jego publiczność po prostu czuła ten klimat. Taka jest prawda.

>Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła...

Czym dla religijnego żyda jest prawa ręka albo prawe oko? Nietrudno się domyśleć.
Jezus po prostu mówi: porzućcie naukę Mojżesza i pisma, porzućcie religię, jeżeli chcecie żyć prawdziwym życiem, odrzućcie nieludzką ideę piekła, odrzućcie przykazania i ideę grzechu, a będziecie wolni. Lepiej jest "odciąć prawą rękę" i "wyłupić prawe oko", czyli odrzucić całą dotychczasową tradycję religijną i żyć pełnią życia, niż dać się jej tłamsić. Taki był jajcarz!


Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
30-01-2011 11:57 
 Ocena 1 na 1
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
Intrygujące a przy tym niebezpodstawne.

Chyba jednak chrześcijanom trudno będzie przyznać się, że czczą jako świętą, natchnioną księgę pastisz...
30-01-2011 13:09 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

>Chyba jednak chrześcijanom trudno będzie przyznać się, że czczą jako świętą, natchnioną księgę pastisz...

Nie zwracałbym uwagi na tych zbłąkanych heretyków. Jest tylko jedna słuszna droga interpretacji Ewangelii, a reszta to - że posłużę się wyświechtaną chrześcijańską retoryką - "owoc działania Złego". Jezus był ateistą. Wynika to jasno z Ewangelii i apokryfów. Nie ma o czym w ogóle dyskutować.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
KarolG (2892 punktów)
> Jezus był ateistą. Wynika to jasno z Ewangelii i apokryfów. Nie ma o czym w ogóle dyskutować.
Podoba mi się! Mógłbys jednak to rozwinąć i uzasadnić. Z człym szacunkiem, na słowo nie uwierzę (nawet Twoje).

Thank God, I'm an atheist
coreless (16088 punktów)

>Podoba mi się! Mógłbyś jednak to rozwinąć i uzasadnić. Z człym szacunkiem, na słowo nie uwierzę (nawet Twoje).

O Jezu, no! No to udowodnij, że nie był! Ale udowodnij. Żadne gadki i przewody myślowe jedynie uprawdopodabniające mnie nie interesują.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
30-01-2011 15:45 
 Ocena 1 na 1
DEmonizer (4893 punktów)
Jezus to był taki George Carlin dla Judejczyków?

Muszę jeszcze raz przeczytać NT ...

Pozdrawiam
coreless (16088 punktów)

>Muszę jeszcze raz przeczytać NT ...

I to gruntownie. Najlepsze są te prestidigitatorskie numery w rodzaju podstawiania dodatkowych koszy z rybami i chlebem, chodzenie po wodzie (po palikach), "wskrzeszanie zmarłych" i taniec Marii Magdaleny z lusterkami poza polem widzenia audytorium (stąd niezwykłe efekty świetlne w scenie tzw. przemienienia). Ubaw na całego.


Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
Guzik (2020 punktów)
>Chrystus Bogiem, Chrystus Królem, Chrystus, Chrystus... No właśnie - kim był ten Chrystus? Jak
>głosi Pismo - był on bez grzechu poczęty i nie zgrzeszył za życia.

Przypomniał mi się Kod Leonarda da Vinci...

Oto moja dyskusja na ten temat z listu i chyba mojej książki.

Joanno!
Urodziłam się, zostałam wychowana, żyję już tyle lat, w kulturze chrześcijańskiej. Kiedy odezwał się u mnie racjonalizm, jedyną zgodną w przybliżeniu z historią i nauką osobą, stał się Jezus. Jego nauki, na przykład przebaczanie, też mi odpowiadały. Tylko ta boskość... Męka... Zmartwychwstanie... "Kod Leonarda da Vinci" przybliża mi Jezusa. Dzięki książce i filmowi staje się on bardziej ludzki. Kocha tak jak my. Ma też dzieci. I to właśnie załatwił mi Dan Brown autor książki "Kod Leonarda da Vinci".[...]
Marionna


Marionno!
Rozumiem Twoje uwarunkowania. Co do "Kodu Leonarda da Vinci" to myślę, że jest to przeciwstawienie jednej bajki drugiej bajce, z tym, że ta pierwsza religijna została wciśnięta obecnym wiernym na siłę, jako historyczna "prawda", do której dosyć daleko temu zlepkowi mitów i faktów, jakie leżą u podstaw religii, ale zgodzę się z Tobą, że "ludzki" Jezus jest o wiele bardziej postacią do przyjęcia za wzór, niż ten "ubóstwiony" głosowaniem kilkuset ignoranckich biskupów w Nicei.
Marlow (163 punktów)
(zablokowany)
>Chrystus Bogiem, Chrystus Królem, Chrystus, Chrystus... No właśnie - kim był ten Chrystus? Jak
>głosi Pismo - był on bez grzechu poczęty i nie zgrzeszył za życia. Niestety szczerze w to wątpię...

Moje pierwsze pytanie do autora tego wątku: jakiego konkretnie zagadnienia ten wątek ma dotyczyć. Czy ma być poświęcony Jezusowi historycznemu, czy Chrystusowi teologii?
I pytanie drugie: jak się ma Łukasza wstawka o obłoku, do narracji Mateusza jeśli chodzi o ''bezgrzeszne poczęcie''?
30-01-2011 13:07 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>jak się ma Łukasza wstawka o obłoku, do narracji Mateusza jeśli chodzi o ''bezgrzeszne poczęcie''?

Jest to Prefiguracja, Zapowiedź i Proroctwo sztucznej mgły, w której dokonała się Niewinna Ofiara Narodu Polskiego za Odkupienie świata i Wybawienie z pęt Cywilizacji Śmierci. Przecież to proste.

Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
Marlow (163 punktów)
(zablokowany)

>Jest to Prefiguracja, Zapowiedź i Proroctwo sztucznej mgły, w której dokonała się Niewinna Ofiara Narodu Polskiego za Odkupienie świata i Wybawienie z pęt Cywilizacji Śmierci .

Taaaaaaa...
A wiesz przynajmniej do jakiego innego tekstu nawiązuje Łukasz "Synem Najwyższego''?

Oedipa settled back,
to await the crying of lot 49
30-01-2011 13:39 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Jest to Prefiguracja
>A wiesz przynajmniej do jakiego innego tekstu nawiązuje Łukasz "Synem Najwyższego''?

Niech zgadnę - do jakiejś Pre-Prefiguracji?

Harahefet sh'eli mele'ah betzlofahim
30-01-2011 13:18 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)

>Jest to Prefiguracja,

Trzeba tu jeszcze zrobić rozróżnienie na Prefigurację Boską i Demoniczną. Przedstawicielem tej ostatniej jest np. Komorowski perfidnie nie zgadzając się na przełożenie głosowań sejmowych.

wiadomosci(*)lensku_przez_malostkowosc.html
de0_cbl (138 punktów)
>Chrystus Bogiem, Chrystus Królem, Chrystus, Chrystus... No właśnie - kim był ten Chrystus? Jak
>głosi Pismo - był on bez grzechu poczęty i nie zgrzeszył za życia.

chwileczkę...
czy mówimy od tym samym gościu który zrobił zadymę w świątynii ?
gdyby zrobił dziś to samo nie obyłoby się bez wyroku
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
>Chrystus Bogiem, Chrystus Królem, Chrystus, Chrystus... No właśnie - kim był ten Chrystus? Jak głosi Pismo - był on bez grzechu poczęty i nie zgrzeszył za życia. Niestety szczerze w to wątpię...
W co wątpię? W Boga, króla, człowieka, eona?
Jakie pismo? Koran, ewangelie gnostyckie, apokryfy? itd, itp.
Jezus jest mitem, różnym w różnych koncepcjach i trudno rozpatrywać wszystkie te mity razem, tylko dlatego, że łączy je imię bohatera.

@@@
.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Dzisiaj toczy się dyskusja między seksuologami czy tzw. aseksualizm uznać za kolejną orientację seksualną obok heteroseksualizmu, biseksualizmu i homoseksualizmu. Jezus był po prostu aseksualistą, czyli sprawy płci Go po prostu nie interesowały.

Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
30-01-2011 19:30 
 Ocena 2 na 2
coreless (16088 punktów)

>Jezus był po prostu aseksualistą, czyli sprawy płci Go po prostu nie interesowały.

Pozwalanie na masowanie własnych nóżek wonnościami przez przystojną babkę uważasz za aseksualne?
Co ten Kościół potrafi ludziom wmówić... W głowie się wam poprzewracało!
Ewangelia przecież aż kipi od seksu! Ocieka wschodnimi wonnościami, oliwą i winem. Jezus spędza czas w towarzystwie prostytutek, snuje się z kumplami po nocach ulicami Jerozolimy, łażą ciągle po jakichś krzakach i gajach oliwnych, łaźniach, sadzawkach, krużgankach i innych przybytkach, zażywają kąpieli, rozbierają się i ubierają, po czym jakaś gorąca laska ich wyciera albo naciera wonnościami, albo siedzi u stóp wsłuchana w gadkę-szmatkę obejmując kolanka, podczas gdy oboje patrzą sobie głęboko w oczęta. Co raz jakaś uczta, wieczorek, kolacyjka, wesele, przegryzka i popitka. Snują się za nimi wdowy, gotowe oddać ostatni grosz za jedno dotknięcie, wyprawiają im uczty, a to powitalne, a to pożegnalne, a to z powodu, ze ktoś siedział na drzewie i nie miał pomysłu na upłynnienie kasiory, a to bez powodu, i od początku... I tak cały czas, na okrągło.


Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
30-01-2011 19:50 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> I tak cały czas, na okrągło.
Jak to u hippisów. Za 2000 lat jakiś Manson też zostanie Jezusem.

Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom. (Ferdynand Kiepski).
coreless (16088 punktów)

>Jak to u hippisów. Za 2000 lat jakiś Manson też zostanie Jezusem.

Amen!

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
sable (465 punktów)
>> Są rzeczy na niebie i ziemi o których się nie śniło fizjologom...
Aleksander i Katarzyna Sobiszewscy, scenarzyści.
rajcelem (383 punktów)
> A więc, żeby uznać Chrystusa za pełnoprawnego osobnika Homo Sapiens należy mieć na
>uwadze, że różne myśli (niekoniecznie: wybacz im Panie) przewijały mu się przez głowę. Chciał czy
>nie chciał - musiał odczuwać popęd seksualny. W przeciwnym razie człowiekiem nazwać go nie można

Jezus był pełnoprawnym osobnikiem Homo Sapiens.
Jako człowiek odczuwał w pełni wszystkie potrzeby ciała.
Musiał jeść i pić, ale popęd można opanować.
Zwłaszcza gdy rozumie się po co mamy ten popęd
i dlaczego patrzenie pożądliwie na zamężne kobiety jest złe.

Wg wikipedii Jezus jest postacią historyczną,
negowanie tego jest po prostu nieznajomością tematu.
31-01-2011 17:21 
 Ocena 2 na 2
Grzegorz Staniak (2145 punktów)
>Wg wikipedii Jezus jest postacią historyczną,
>negowanie tego jest po prostu nieznajomością tematu.

Pomijając już humorystyczny aspekt tej apologii Wikipedii -- nie, nie jest postacią historyczną, w sensie świadectw historycznych jego istnienie dokumentujących. Możemy się tylko jego istnienia na podstawie kilku źródeł domyślać.
31-01-2011 18:21 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
> Możemy się tylko jego istnienia na podstawie kilku źródeł domyślać.

Najzabawniejsze jest to, że historyczność Jezusa jest dla wiernych raczej drugorzędnym problemem. Dla mnie jest to argumentem na to, że istotny jest jedynie aspekt psychologiczny doktryny, a nie jej obiektywność. To dlatego zawsze istnieje możliwość wymyślenia nowej religii, takiej, na którą istnieje popyt.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
31-01-2011 17:38 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>Wg wikipedii Jezus jest postacią historyczną,
>negowanie tego jest po prostu nieznajomością tematu.

Szczerze gratuluję doboru źródeł Chylę czoła, doprawdy
Marlow (163 punktów)
(zablokowany)

>Szczerze gratuluję doboru źródeł Chylę czoła, doprawdy

No popatrz, a przed tymi którzy w bibliografii umieszczają K.Dreschera. U.Ranke-Heineman, czy R.A Haaslera, i w zasadzie ich bajkopisarstwo wypełnia tę bibliografię, jakoś czoła nie chylisz


Oedipa settled back,
to await the crying of lot 49
31-01-2011 18:23 
 Ocena 5 na 5
liliac (147340 punktów)
Bardzo mi przykro, drogi kolego, ale obawiam się, że nie zrozumiałeś żartu. Nie żeby zaraz cię to dyskwalifikowało jako rozmówcę, ale popracuj nad sobą troszeczkę
rajcelem (383 punktów)
>Bardzo mi przykro, drogi kolego, ale obawiam się, że nie zrozumiałeś żartu. Nie żeby zaraz cię to dyskwalifikowało jako rozmówcę, ale popracuj nad sobą troszeczkę
>

Ja też nie zrozumiałem.
Zajrzałem też dla pewności do innej encyklopedii "Britannica"
jest to tam to samo: Jezus to postać historyczna.
Angielska wikipedia mówi to samo.

Na czym polega twój żart?
01-02-2011 16:30 
 Ocena 1 na 1
liliac (147340 punktów)
I naprawdę w kręgach, w których się obracasz, podaje się encyklopedię jako główne źródło informacji? I może jeszcze jako bibliografię?

Super Ostatni raz miałam z czymś takim kontakt w liceum chyba.
rajcelem (383 punktów)
>I naprawdę w kręgach, w których się obracasz, podaje się encyklopedię jako główne źródło informacji? I może jeszcze jako bibliografię?
>Super Ostatni raz miałam z czymś takim kontakt w liceum chyba.
>

Założyłem odpowiedni wątek.
Niestety pojawił się w dziale Sprawy Portalu, a miał być w Nauka.
Jesteś w stanie przenieść ten wątek czy trzeba go skasować
i mam założyć ponownie w odpowiednim dziale?
02-02-2011 10:23 
 Ocena 1 na 1
Alicja Duda (25557 punktów)

>Założyłem odpowiedni wątek.
>Niestety pojawił się w dziale Sprawy Portalu, a miał być w Nauka.
Załatwione

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
31-01-2011 18:17 
 Ocena 2 na 2
Szczerba (5 punktów)
Jeśli chodzi o samą postać Jezusa to jest całkiem inaczej.
Jezus został " ogłoszony " bogiem dopiero po 325 roku czyli po soborze nicejskim.
Ale o co chodzi ?!
Tłumacze:
Rzym w latach 300 był nękany przez protestujących chrześcijan i chylił się ku upadkowi ( była można określić taka wojna domowa) Jednak co jest najbardziej interesującego to owi chrześcijanie nie uważali Jezusa za BOGA! Czy nawet 1/3 boga. Nie był nim aż do czasu gdy cesarz Konstantyn Wielki powołał 20 maja 325 roku sobór nicejski. Od tego dnia chrześcijaństwo do dziś trzyma się tych samych fundamentów i kłamstwach które miały na celu uspokoić ludność rzymu przed dalszym represjami.

Pozdrawiam
liliac (147340 punktów)
Ale to chyba nie do mnie odpowiedź?
Szczerba (5 punktów)
Dopiero tego używam a to nie działa jak takie standardowe forum wiec trochę zgłupiałem xD
Uriel_ (360 punktów)
Gdyby uczynił wolną na swoje podobieństwo (zbawił) jakąś kobietę w swoim otoczeniu mógłby regulować z nią swoje potrzeby seksualne bez grzechu ( czytaj - bez szkody dla jej psychiki czy standardowo niedorozwiniętej emocjonalnie i światopoglądowo osobowości).

Uznając niestosowność posiadania potomstwa z racji podjętej misji musieliby ograniczać się do seksu oralnego bądź analnego itp. nie mając dostępu do skutecznej antykoncepcji z szerokim wahlarzem metod wczesnoporonnych.

Jeden z ostatnich akapitów Ewangelii Tomasza:

"Rzekł Jezus: Oto poprowadzę ją, aby uczynić ją mężczyzną, aby stała się sama duchem żywym, podobnym do was, mężczyzn. Każda kobieta, która uczyni siebie mężczyzną, wejdzie do królestwa niebios" (Logion 114).

wskazuje właśnie na problem "natury kobiecej" w człowieku płci żeńskiej, którego wyzbycie się, wyleczenie daje możliwość wykluczenia istnienia zjawiska cudzołóstwa w środowisku osób wolnych dowolnie zaspokajających swoje potrzeby seksualne bez szkody emocjonalnej czy moralnej dla żadnej ze stron.

tyle na wstępie

Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365