 |
Totalny debilizm na lekcji religii Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-04-2012 13:46 | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | Totalny debilizm na lekcji religii
18 na 20 | Wiem, że już pisałem o podobnych sprawach dwa razy, ale to, co usłyszałem dziś na katechezie mnie dobiło. Kompletny debilizm!
"Katolicyzm jest najbardziej otwartą religią na świecie! To właśnie ta religia jest otwarta na dialog z człowiekiem i nie narzuca swojego zdania. Popatrzcie na buddyzm, czy sektę świadków Jehowy - oni są za okrutnymi karami dla odstępców, tymczasem nasza wiara jest otwarta, tolerancyjna i nienarzucająca się" Nie słyszałem jeszcze o inkwizycjach przeprowadzonych przez świadków Jehowy i buddystów...
"Pomyślcie tylko - dziwne jest, że tylko lekcje religii zaczynają się modlitwą. Z pewnością nauka byłaby znacznie bardziej owocna, gdyby każda lekcja była poprzedzona modlitwą, czy choćby przeżegnaniem się. Niegdyś uczyłam w szkole, gdzie na początku każdej lekcji obowiązywała modlitwa, na polecenie pani dyrektor. I to wcale nie była katolicka szkoła, po prostu zwyczajna. Uważam, że tak powinno być w każdej szkole" Średniowiecze... Tą panią dyrektor powinno się dyscyplinarnie wyrzucić za łamanie prawa. A swoją drogą, naszą siostrę też.
Autorką wypowiedzi jest niejaka Siostra Marcela, dominikanka. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
15 na 15 | algis (179 punktów) | Tak już jest, że gorliwy wyznawca religii (obojętnie jakiej) twierdzi, że właśnie jego religia jest najlepsza i w ogóle jedyna prawdziwa. Jakby ta katechetka czy zakonnica, która Cię uczy urodziła się np. w Iraku to najlepszą i jedyną prawdziwą religią byłoby co innego niż teraz. Niestety tacy gorliwi wyznawcy są uodpornieni na argumenty, ich bóg ich kocha i koniec tematu...
|
|
9 na 9 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > "Katolicyzm jest najbardziej otwartą religią na świecie! To właśnie ta religia jest otwarta na> dialog z człowiekiem i nie narzuca swojego zdania. (...) tymczasem nasza wiara jest otwarta, tolerancyjna i> nienarzucająca się"Wytłumacz siostrze Marceli, że głosząc takie Bezeceństwa daje (podobnie jak B16 zresztą) Widome Świadectwo własnego Opętania przez Szatana  , a za pokutę każ jej 100 razy encyklikę Jego Świątobliwości bł. Piusa IX Quanta cura - wraz z Syllabusem błędów rzecz jasna - przepisać  .
Naiwnością było sądzić, że śmierć prezydenta rozwiąże wszelkie nasze problemy. (Wojciech Wencel, poeta)
|
|
10 na 10 | Teeh (11 punktów) | Myślę, że można piłeczkę odbić tekstem "zawsze proszę przed lekcją o wsparcie Harrego Pottera".
Niech Ci teraz misia udowodni, że jej science-fiction jest w czymkolwiek lepsze od Twojego science-fiction... ;>
Hardly.
|
|
 | 4 na 4 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Myślę, że można piłeczkę odbić tekstem "zawsze proszę przed lekcją o wsparcie Harrego Pottera". >Niech Ci teraz misia udowodni, że jej science-fiction jest w czymkolwiek lepsze od Twojego science-fiction... ;>Hardly. -Tak. Słusznie, ale kiedyś mnie poprawiono w kwestii nazewnictwa, to teraz ja przekazuję dalej. Otóż żadna z tych bajek nie zasługuje na przedrostek "science". Może magic-fiction kontra ancient-fiction.
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
|  | 8 na 8 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >-Tak. Słusznie, ale kiedyś mnie poprawiono w kwestii nazewnictwa, to teraz ja przekazuję dalej. Otóż żadna z tych bajek nie zasługuje na przedrostek "science". Może magic-fiction kontra ancient-fiction.
Przecież jest świetne określenie. Fantasy. Pomieściło elfy, gobliny i czarnoksiężników, pomieści i urodzonego z dziewicy zombi.
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| |  | KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | > >-Tak. Słusznie, ale kiedyś mnie poprawiono w kwestii nazewnictwa, to teraz ja przekazuję dalej. Otóż żadna z tych bajek nie zasługuje na przedrostek "science". Może magic-fiction kontra ancient-fiction.> Przecież jest świetne określenie. Fantasy.> Pomieściło elfy, gobliny i czarnoksiężników, pomieści i urodzonego z dziewicy zombi.-Może być, choć w przypadku religii ma zbyt niewinny wydźwięk 
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
 | | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | > Myślę, że można piłeczkę odbić tekstem "zawsze proszę przed lekcją o wsparcie Harrego Pottera".> Niech Ci teraz misia udowodni, że jej science-fiction jest w czymkolwiek lepsze od Twojego science-fiction...Nie udowodni. Pewnie jakoś próbowałaby mnie spławić, pewnie swoim słynnym hipnotyzującym spojrzeniem 
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
2 na 2 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | > Wiem, że już pisałem o podobnych sprawach dwa razy, ale to, co usłyszałem dziś na katechezie mnie> dobiło. Kompletny debilizm!-Chodzisz Waść na katechezę?  > "Katolicyzm jest najbardziej otwartą religią na świecie! To właśnie ta religia jest otwarta na> dialog z człowiekiem i nie narzuca swojego zdania. Popatrzcie na buddyzm, czy sektę świadków Jehowy> - oni są za okrutnymi karami dla odstępców, tymczasem nasza wiara jest otwarta, tolerancyjna i> nienarzucająca się"-Niby prawda, wiara wcale się nie narzuca, to Kościół i religianci ją narzucają. 
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
 | 1 na 1 | MadameDeVoltaire (1428 punktów) |
> -Chodzisz Waść na katechezę? Tam jest czasami dość wesoło, poza tym "język wroga..." i tak dalej, dodatkowo na ogół na okienkach nie ma co robić, więc czemu nie? :<
gang bang, shot you dead
|
|
|  | 3 na 3 | Kuba K. (3909 punktów) | > >-Chodzisz Waść na katechezę? > Tam jest czasami dość wesoło, poza tym "język wroga..." i tak dalej, dodatkowo na ogół na okienkach nie ma co robić, więc czemu nie? :<Jak powiada mój znajomy: "Chcesz wychować ateistę - zapisz dziecko na religię"
|
|
| |  | | MadameDeVoltaire (1428 punktów) | No wielu antyklerykałów się uczyło w jakichś katolickich szkołach, albo byli ministrantami, na przykład mój świętej pamięci czerwony dziadek.
gang bang, shot you dead
|
|
2 na 2 |
 | | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | > Nie takie rzeczy się dzieją... wiadomosci(*)_od_18.html?lokale=czestochowaPonoć katecheci częstokroć puszczają Niemy Krzyk. Nam siostra jeszcze nie pokazała, ale wszystko przed nią...
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
|  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Możesz zaprotestować mówiąc, że rodzice zabraniają Ci oglądać filmy dla dorosłych, ze scenami przemocy. Możesz też wykorzystać to. Masz tu w skrócie wypunktowane zafałszowania i przekłamania.
|
|
5 na 5 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | Pytanie moje brzmi - dlaczego nadal chodzisz na lekcje religii? Bo co, stanie się coś? Nie dopuszczą cię do kursu przedmałżeńskiego mówiącego o tym jak będziesz robił to po ciemku ze swoją żoną katoliczką jedynie w celach prokreacyjnych? Czy co takiego się stanie? Rozumiem, że lekcje propagandy katolickiej przydają się by pokazać ludziom jaką wodę z mózgu robi religia i jaki jest jej przekaz, ale skoro ktoś już dojdzie do tego faktu, to po co wywarzać otwarte drzwi? Męczysz się 2 godziny w tygodniu, zamiast zająć się w tym czasie czymś pożytecznym... Swoją drogą niedawno całkiem w mojej klasie była z wizytą pani, która to uważała, że w sieci sklepów Lewiatan lepiej nie robić zakupów, bo nad towarami odprawiane są okultystyczne rytuały, a sama sieć nosi nazwę na cześć starożytnego, wspomnianego w Biblii demona. W końcu raz podobno mieli otwarty sklep w ŚWIĘTO! - I to była jedyna lekcja religii, na której żałuję że nie byłam, bo dowiedziałam się o niej po fakcie od czerwonych ze śmiechu znajomych z klasy
|
|
 | 4 na 4 | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | > Pytanie moje brzmi - dlaczego nadal chodzisz na lekcje religii? Bo co, stanie się coś? Nie dopuszczą cię do kursu przedmałżeńskiego mówiącego o tym jak będziesz robił to po ciemku ze swoją żoną katoliczką jedynie w celach prokreacyjnych? Czy co takiego się stanie?Nic się nie stanie... > Rozumiem, że lekcje propagandy katolickiej przydają się by pokazać ludziom jaką wodę z mózgu robi religia i jaki jest jej przekaz, ale skoro ktoś już dojdzie do tego faktu, to po co wywarzać otwarte drzwi? Męczysz się 2 godziny w tygodniu, zamiast zająć się w tym czasie czymś pożytecznym...Rodzice zgadzają się, bym nie chodził na religię, ale w gimnazjum. W sumie nic dziwnego, bo ateizm wyjawiałem niedawno i trochę specyficzne byłoby wypisywanie się w środku semestru. Mam zresztą jeszcze tylko niecałe trzy miesiące siostry Marceli i koniec z tym wszystkim  > Swoją drogą niedawno całkiem w mojej klasie była z wizytą pani, która to uważała, że w sieci sklepów Lewiatan lepiej nie robić zakupów, bo nad towarami odprawiane są okultystyczne rytuały, a sama sieć nosi nazwę na cześć starożytnego, wspomnianego w Biblii demona. W końcu raz podobno mieli otwarty sklep w ŚWIĘTO! - I to była jedyna lekcja religii, na której żałuję że nie byłam, bo dowiedziałam się o niej po fakcie od czerwonych ze śmiechu znajomych z klasy Kiedy uczyła nas jeszcze siostra Natalia, mówiła, że pracodawca, który pozwala na pracę w święta i niedzielę, jest grzesznikiem, i to ciężkim, zatem nie może uważać się za prawdziwego katolika. W sumie to samo, co u ciebie, tylko łagodnjej.
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
|  | | Frank Holman (5897 punktów) | >Kiedy uczyła nas jeszcze siostra Natalia, mówiła, że pracodawca, który pozwala na pracę w święta i niedzielę, jest grzesznikiem, i to ciężkim, zatem nie może uważać się za prawdziwego katolika.
To akurat święta prawda.
|
|
 | | Kowalski (2244 punktów) | >Pytanie moje brzmi - dlaczego nadal chodzisz na lekcje religii? [...]
Mnie to nie dziwi, że ktoś pomimo religijnej obojętności czy wręcz niechęci to tego typu aktywności uczestniczy w katechezie. Z czysto koniunkturalnych względów warto to robić, dopóki ocena z religii wliczana jest do średniej, a podczas procesu rekrutacyjnego w szkołach katolickich trzeba przedłożyć opinię od katechety. To się po prostu opłaca. Służę przykładem. Podczas rekrutacji do liceów brana jest pod uwagę średnia ocen. Przy pewnej konfiguracji ocen szóstka z religii, o którą nie jest trudno, może wynik podnieść, a o miejscu w lepszym czy gorszym ogólniaku decydują czasami pojedyncze punkty.
|
|
|  | | Kamil1838 (521 punktów) | > Przy pewnej konfiguracji ocen szóstka z religii, o którą nie jest trudno, może wynik podnieść, a o miejscu w lepszym czy gorszym ogólniaku decydują czasami pojedyncze punkty. Nie we wszystkich szkołach jest tak łatwo o szóstkę z tego pseudoprzedmiotu.
|
|
| |  | | SantaVirginia (70 punktów) | > Nie we wszystkich szkołach jest tak łatwo o szóstkę z tego pseudoprzedmiotu.A tak, prawda. Ja miałam religię w dość zaawansowanym stopniu (katolicka nauka społeczna była najgorsza  ). Przynajmniej nie modliłyśmy się na początku religii... miałyśmy specjalne 10 min przed lekcjami  . Siostra była inteligentna i lekcje były ciekawe. Chociaż po pewnym czasie zauważyłam, że potrafi się w dwóch słowach tak odwołać do naszych osobistych przeżyć, że człowiekowi się płakać chciało i było już o krok do wpadnięcia w ocean niezmierzonego bożego miłosierdzia  . Swoją drogą - gdzie ona się tego nauczyła? Założe się, że jak kupowała bułki to sklepikarka czuła, że jej mama nie kochała.
|
|
|  | | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | >Mnie to nie dziwi, że ktoś pomimo religijnej obojętności czy wręcz niechęci to tego typu aktywności Nie jestem obojętny religijnie. Jestem zdecydowanym ateistą, a może i antyteistą. >uczestniczy w katechezie. Z czysto koniunkturalnych względów warto to robić, dopóki ocena z religii wliczana jest do średniej, a podczas procesu rekrutacyjnego w szkołach katolickich trzeba przedłożyć opinię od katechety. Nie wybieram się do katolickiej szkoły. To by był dla mnie masochizm, psychiczne samobójstwo.
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
| |  | 1 na 1 | Kowalski (2244 punktów) | [...] >Nie wybieram się do katolickiej szkoły. To by był dla mnie masochizm, psychiczne samobójstwo. [...]
Opisana przeze mnie korzyść wynikająca z posiadania szóstki z religii na świadectwie nie dotyczy jedynie rekrutacji do szkół katolickich. Miałem na myśli przede wszystkim "normalne" szkoły. Dziwię się, że do tej pory nie zostało to zmienione i że jeszcze nikt nie podał Polski do Trybunału w Strasburgu. Przecież wliczanie oceny z religii do średniej pogarsza szanse bezwyznaniowców w walce o miejsce w liceach.
|
|
|  | 3 na 3 | niemota (6553 punktów) | > Podczas rekrutacji do liceów brana jest pod uwagę średnia ocen. Przy pewnej konfiguracji ocen szóstka z religii, o którą nie jest trudno, może wynik podnieść, a o miejscu w lepszym czy gorszym ogólniaku decydują czasami pojedyncze punkty. > Jeśli ktoś ma tak słabe oceny z przedmiotów znaczących, że szóstka z religii robi aż tak istotną różnicę, to może nie powinien wybierać się do lepszego liceum, bo nie jest w stanie takiej szansy wykorzystać... A jeżeli tak bardzo mu zależy na lepszym liceum, to może warto w ciągu tych dwóch godzin w tygodniu zamiast iść na religię, popracować nad tym, co faktycznie ma znaczenie. Przy okazji żyć w zgodzie z samym sobą i przestać być hipokrytą.
|
|
| |  | | Grzegorz (5685 punktów) | >Jeśli ktoś ma tak słabe oceny z przedmiotów znaczących, że szóstka z religii robi aż tak istotną różnicę, to może nie powinien wybierać się do lepszego liceum, bo nie jest w stanie takiej szansy wykorzystać... Załóżmy że ma 14 przedmiotów, średnia 4,50 (czyli nieźle) - po szóstce z religii już jest średnia 4,60 - różnica chyba w miarę istotna?
|
|
| | |  | 3 na 3 | niemota (6553 punktów) | >>Jeśli ktoś ma tak słabe oceny z przedmiotów znaczących, że szóstka z religii robi aż tak istotną różnicę, to może nie powinien wybierać się do lepszego liceum, bo nie jest w stanie takiej szansy wykorzystać... >Załóżmy że ma 14 przedmiotów, średnia 4,50 (czyli nieźle) - po szóstce z religii już jest średnia 4,60 - różnica chyba w miarę istotna?
Jestem przemądrzała, moje dziecko nie chodzi na religię, jest za to laureatem dwóch konkursów przedmiotowych, co daje mu zwolnienie z egzaminu gimnazjalnego i wstęp do każdego liceum, jakie sobie wymyśli. Aby to osiągnąć poświęca dwie godziny tygodniowo, w ramach kółek zainteresowań organizowanych przez gimnazjum. Wszyscy mamy równe szanse - równy dostęp do edukacji. Chodzenie na religię jest łatwiejsze i niemoralne w omawianym kontekście.
|
|
| | | |  | | Grzegorz (5685 punktów) | >Jestem przemądrzała, moje dziecko nie chodzi na religię, jest za to laureatem dwóch konkursów przedmiotowych, co daje mu zwolnienie z egzaminu gimnazjalnego i wstęp do każdego liceum, jakie sobie wymyśli. Wszyscy mamy równe szanse - równy dostęp do edukacji. Chodzenie na religię jest łatwiejsze i niemoralne w omawianym kontekście. Oczywiście, ale to już zupełnie inna sprawa. Ja tylko odniosłem się (z technicznego, nie moralnego punktu widzenia) do Twojego twierdzenia czy ewentualna dodatkowa szóstka może zrobić istotną różnice w średniej.
|
|
| | | | |  | | niemota (6553 punktów) | Ja pokazuję technikę pozwalającą na zapewnienie sobie wstępu do dowolnego liceum przy takim samym nakładzie czasu. Niestety nie orientuję się czy 0,1 to dużo, czy mało. Raczej prędko się nie dowiem. Ale jeśli nawet dużo, to i tak znam bardziej efektywne i efektowne sposoby uzyskania tej różnicy.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | niemota (6553 punktów) | Zasięgnęłam języka i dowiedziałam się jak wyglądają zasady rekrutacji w najlepszym liceum w moim mieście. W przypadku ucznia, który nie jest laureatem konkursu przedmiotowego zlicza się punkty uzyskane za egzamin gimnazjalny oraz punkty za oceny końcowe z czterech przedmiotów znaczących dla wybranego przez ucznia profilu klasy. Ani słowa o średniej wszystkich ocen ani tym bardziej o ocenie z religii. Szkoła nie ma klasy o profilu religijnym. Dobrze by było gdyby uczniowie ostatnich klas gimnazjum przedstawili zasady rekrutacji do liceów, do których się wybierają - jeśli tacy są na forum. Może uda się raz na zawsze rozprawić z tym humbugiem.
|
|
8 na 8 | PKowalski (1042 punktów) | Nie w temacie, ale przypomniałeś mi pewną historię -- otóż czytałem kiedyś historię Rusi/Rosji (dotyczyła czasów, gdy część Rusi stała się Rosją) wyraźnie pisaną z punktu widzenia rosyjskiego nacjonalisty. Padło tam twierdzenie: "W przeciwieństwie do państw ościennych, takich jak Polska, byliśmy bardzo tolerancyjni. W Polsce prawosławny miał problemy ze zrobieniem kariery. U nas mógł ją zrobić każdy, bez względu na wyznanie, byle tylko przyjął prawosławie."
|
|
2 na 2 | Kamil1838 (521 punktów) | >Wiem, że już pisałem o podobnych sprawach dwa razy, ale to, co usłyszałem dziś na katechezie mnie >dobiło. Podobnych spraw są miliony. Fanatyzm religijny potrafi spowodować czasami przerażające rzeczy. >"Katolicyzm jest najbardziej otwartą religią na świecie! To właśnie ta religia jest otwarta na >dialog z człowiekiem i nie narzuca swojego zdania. Każdy fanatyk chwali swoją wiarę. >"Pomyślcie tylko - dziwne jest, że tylko lekcje religii zaczynają się modlitwą. Z pewnością nauka >byłaby znacznie bardziej owocna, gdyby każda lekcja była poprzedzona modlitwą, czy choćby >przeżegnaniem się. To byłby totalny brak tolerancji. Według nie modlitwa przed lekcjami takimi jak biologia czy fizyka byłaby ich ośmieszeniem. Nie zgodziłbym się na coś takiego. U mnie na szczęście na zbędnej religii także nie ma modlitwy. Lecz ksiądz wymyśla wiele bzdur. Od następnego roku szkolnego na pewno nie będę chodził na ten pseudoprzedmiot. Dość tych bzdur! >Średniowiecze... Tą panią dyrektor powinno się dyscyplinarnie wyrzucić za łamanie prawa. A swoją >drogą, naszą siostrę też. >Autorką wypowiedzi jest niejaka Siostra Marcela, dominikanka. Nie spodziewaj się normalności i sprawiedliwości u fanatyków religijnych.
|
|
 | 2 na 2 | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | > To byłby totalny brak tolerancji.Siostry mają to gdzieś. A jak ktoś nie jest katolikiem, to szanowna siostrzyczka go nawróci. Próbowała już to robić. Całe szczęście bez skutku. > Według nie modlitwa przed lekcjami takimi jak biologia czy fizyka byłaby ich ośmieszeniem.No pewnie, wiadomo dlaczego  > Nie zgodziłbym się na coś takiego.To także byłoby przestępstwo ze strony szkoły, pogwałcenie wolności religijnej. > U mnie na szczęście na zbędnej religii także nie ma modlitwy.A to ciekawe... Musisz mieć specyficznego katechetę. > Lecz ksiądz wymyśla wiele bzdur.Jak to ksiądz  > Od następnego roku szkolnego na pewno nie będę chodził na ten pseudoprzedmiot. Dość tych bzdur!No ja tak samo. Tak trzymajmy!!!
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >"Katolicyzm jest najbardziej otwartą religią na świecie! To właśnie ta religia jest otwarta na >dialog z człowiekiem i nie narzuca swojego zdania. >Nie słyszałem jeszcze o inkwizycjach przeprowadzonych przez świadków Jehowy i buddystów...
Zdaje się, że pani katechetka mówiła jak jest TERAZ, a nie jak było kiedyś. Słyszałeś dzisiaj o jakichś inkwizycjach?
>tak powinno być w każdej szkole" >Średniowiecze... Tą panią dyrektor powinno się dyscyplinarnie wyrzucić za łamanie prawa. A swoją drogą, naszą siostrę też.
Nie wiem o jaką dyrektor chodzi, sam pewnie nie wiesz. Ale katechetka miała chyba prawo wyrazić swoje zdanie? Czy nie?
bembergiem w berg
|
|
| Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > Nie słyszałem jeszcze o inkwizycjach przeprowadzonych przez świadków Jehowy i buddystów...Bo mało w życiu słyszałeś  > Pomyślcie tylko - dziwne jest, że tylko lekcje religii zaczynają się modlitwą.Tak, to dziwne. Nie rozumiem czemu katolicy nie poświęcali ostatnich 3 minut przerwy przed każdą lekcją na to żeby się pomodlić. Skoro przed religią miało to sens, to czemu przed innymi miałoby nie mieć?
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | 1 na 1 | MadameDeVoltaire (1428 punktów) |
>Skoro przed religią miało to sens, to czemu przed innymi miałoby nie mieć?
Bo na innych lekcjach uczą bzdur typu teoria Darwina, tu mogłaby modlitwa nie pomóc.
gang bang, shot you dead
|
|
1 na 1 julian (1206 punktów) (zablokowany) | Po Vaticanum II i pontyfikacie Jana Pawła II katolicym jest religią w swych założeniach i nauczaniu KK- tolerancyjny i otwarty w porównaniu do dawnych czasów,a i aktualnie lepiej wypada niż islam(prawo szariatu w wielu państwach,zakaz budowy świątyń chrzescijańskich,prawa kobiet itd) czy ultraortodoksyjny judaizm,gdzie kobieta nie ma żadnych praw poza prokreacyjnymi. Problem polega na tym,że w Polsce jest słaba recepcja nauczania soboru Vaticanum II wśród wielu katolików.
|
|
 | -2 na 2 | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | >Po Vaticanum II i pontyfikacie Jana Pawła II katolicym jest religią w swych założeniach i nauczaniu KK- tolerancyjny i otwarty w porównaniu do dawnych czasów,a i aktualnie lepiej wypada niż islam(prawo szariatu w wielu państwach,zakaz budowy świątyń chrzescijańskich,prawa kobiet itd) czy ultraortodoksyjny judaizm,gdzie kobieta nie ma żadnych praw poza prokreacyjnymi. W porównaniu do islamu rzeczywiście, ale siostra wyraźnie rzekła NAJBARDZIEJ. >Problem polega na tym,że w Polsce jest słaba recepcja nauczania soboru Vaticanum II wśród wielu katolików.
Julianie, po twoich postach widać, że jesteś katolikiem. Na każdym kroku bronisz Kościoła. Czy aby na pewno dobrze trafiłeśz?!
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
|  | 4 na 4 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Julianie, po twoich postach widać, że jesteś katolikiem. Na każdym kroku bronisz Kościoła. Czy aby na pewno dobrze trafiłeśz?!
To nie jest forum tylko dla ludzi, którzy atakują kościół. Czy aby na pewno rozumiesz ideę tego forum? To że większość ma nastawienie antyklerykalne to nie znaczy, że wszyscy muszą mieć w tej materii takie samo zdanie.
Czasem warto porozmawiać z "drugą stroną". Mogą pojawić się pytania i argumenty, z którymi wcześniej się nie zetknęliśmy. Kto się nie rozwija ten się cofa. Takie rozmowy, o ile na poziomie, pomagają jednym i drugim stronom. Poza tym uważam, że bardzo ważnym jest by wierzący i niewierzący nauczyli się ze sobą rozmawiać.
Argument "mamy inne poglądy, źle trafiłeś" nie jest dobrym argumentem.
Gwoli ścisłości to również:
>W porównaniu do islamu rzeczywiście, ale siostra wyraźnie rzekła NAJBARDZIEJ.
nie jest argument za tym, że katolicyzm nie jest najbardziej tolerancyjną religią. Musiałbyś wskazać inną bardziej tolerancyjną religię.
Z mojego punktu widzenia ten problem jest kuriozalny. Zapewne zarówno Ty jak i Twój przedmówca nie potrafilibyście uzgodnić wspólnej definicji tolerancji. Każdy rozmawia w swojej semantyce.
Jeśli ktoś chce porównywać tolerancyjność najpierw powinien przyjąć jakieś kryterium tej tolerancji, a tu widzę poważne braki u pani katechetki, Twojego przedmówcy i Ciebie.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
|  | 4 na 4 julian (1206 punktów) (zablokowany) |
>Julianie, po twoich postach widać, że jesteś katolikiem. Na każdym kroku bronisz Kościoła. Czy aby na pewno dobrze trafiłeśz?!
Przyjąłem rolę samozwańczego, katolickiego advocatus diaboli na tym forum.Będę bronił KK przed ,moim zdaniem,krzywdzącymi generalizacjami na jego temat.To trudna rola;niektórzy wylewają na mnie kubeł pomyj w postaci epitetów,ale trudno.Mężnie to znoszę,bo wiem,że ci ludzie kierują się wtedy emocjami a nie rozumem-wybaczam im.Bronię KK jak umiem-raz udolnie,raz nieudolnie-nie mam na to patentu.KK daleki jest od doskonałości moralnej,ale to nie znaczy,że wszyscy jego członkowie np.duchowni- to złoczyńcy.
|
|
| |  | 4 na 4 | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | >Przyjąłem rolę samozwańczego, katolickiego advocatus diaboli na tym forum.Będę bronił KK przed ,moim zdaniem,krzywdzącymi generalizacjami na jego temat.To trudna rola;niektórzy wylewają na mnie kubeł pomyj w postaci epitetów,ale trudno.Mężnie to znoszę,bo wiem,że ci ludzie kierują się wtedy emocjami a nie rozumem-wybaczam im.Bronię KK jak umiem-raz udolnie,raz nieudolnie-nie mam na to patentu.KK daleki jest od doskonałości moralnej,ale to nie znaczy,że wszyscy jego członkowie np.duchowni- to złoczyńcy. Masz trochę racji, wielu użytkowników forum, jak i ja, czasem przeholowujemy. Sporo jest pozywtywnych księży, tu się zgodzę. Jeśli skrzywdziłem cię czymkolwiek, z góry przepraszam.
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
| |  | | Teeh (11 punktów) | > Przyjąłem rolę samozwańczego, katolickiego advocatus diaboli na tym forum.Będę bronił KK przed ,moim zdaniem,krzywdzącymi generalizacjami na jego temat.Popieram. Sam bywam w kościele częściej niż znacząca część katolików - lubuje się w muzyce chóralnej, ot co... ;> A ta najczęściej sakralną jest. Oczywiście bywa, że słowa pieśni ciężko strawić racjonaliście uczciwemu... Pewnie nawet katolikom czasem ciężko (oni w końcu też prawa fizyki ogólnie znają) - tylko ja szczęśliwie NIE MUSZĘ w tą "prawdę jedyną" wierzyć... Pozostaje czysta przyjemność twórczości artystycznej.  I wszystko to dzięki istnieniu KK. Jesus, you're the man. ;>
|
|
| | |  | 1 na 1 julian (1206 punktów) (zablokowany) | > Julianie, proszono cię już o prawidłowe posługiwanie się spacjami, prawda? Bądź łaskaw się zastosować.> Warto też, byś od czasu do czasu - tak na wszelki wypadek - sprawdzał znaczenia wyrazów, którymi się posługujesz  Ok - zwrócę uwagę na spacje.Tylko, gdzie wg Ciebie błędnie posługuję się słowem "epitet"?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Horacy Dżyngis Dołgorukij de Bourbon (2079 punktów) | > gdzie wg Ciebie błędnie posługuję się słowem "epitet"? No właśnie?
If you only have a hammer, you tend to see every problem as a nail.
|
|
| |  | 3 na 3 | MadameDeVoltaire (1428 punktów) |
>Przyjąłem rolę samozwańczego, katolickiego advocatus diaboli na tym forum.Będę bronił KK przed ,moim zdaniem,krzywdzącymi generalizacjami na jego temat.
I dobrze, wreszcie będzie polemika i dyskusja a nie tylko ciągłe przytakiwanie sobie nawzajem.
gang bang, shot you dead
|
|
| | |  | | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | > I dobrze, wreszcie będzie polemika i dyskusja a nie tylko ciągłe przytakiwanie sobie nawzajem.No to prawda, dotychczas było jedynie przytakiwanie, lub wykpiwanie trolli w rodzaju katchetki, czy sławnego autora wątku o Rzeszowianach bojących się etyki 
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
| | | |  | | MadameDeVoltaire (1428 punktów) | Zauważyłam, że tutaj określenie "troll" ma bardzo szerokie znaczenie.
gang bang, shot you dead
|
|
| | | | |  | 1 na 3 julian (1206 punktów) (zablokowany) | > Zauważyłam, że tutaj określenie "troll" ma bardzo szerokie znaczenie.Dla niektórych, troll to obrońca KK. To się nazywa tolerancja antyklerykałów
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | > Dla niektórych, troll to obrońca KK. To się nazywa tolerancja antyklerykałów>  Spacje teraz umieszczasz poprawnie, niektórzy nie są tolerancyjni na niechlujstwo.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | MadameDeVoltaire (1428 punktów) |
>Dla niektórych, troll to obrońca KK.
Tak, to prawda, ale ja się odcinam od takiego postrzegania każdego kto ma inne zdanie.
gang bang, shot you dead
|
|
| | | | | |  | | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | > Dla niektórych, troll to obrońca KK. To się nazywa tolerancja antyklerykałów.Cóż poradzić, jestem młody bardzo i jeszcze niewprawiony  sorry, że od razu się uprzedziłem do ciebie. Trolle, którzy tutaj grasują to raczej namolni inkwizytorzy (np. ten co pisał o Rzeszowianach bojących się etyki), a nie obrońcy KK. Przeholowałem.... Choć nadal nie zgadzam się z wieloma twoimi opiniami, Julianie.
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
| |  | 8 na 8 | spellbinder (8577 punktów) | >KK daleki jest od doskonałości moralnej,ale to nie znaczy,że wszyscy jego członkowie np.duchowni- to złoczyńcy.
I kto tu jest w takim razie za generalizacjami? To, że niektórzy złoczyńcami nie są, to nie oznacza automatycznie, że kościół katolicki jest instytucją mającą robić coś innego niż dojenie kasy.
Co do generalizowania... w przypadku kościoła mamy do czynienia ze szczególną sytuacją. To nie jest tak jakby w ZOO jeden pracownik dupczył małpy. Tu idzie o sprawy duchowe, o niebiańską ambasadę na Ziemi! O kapłanów, którzy rzekomo mają połączenie z bogiem i wiedzą co ten bóg myśli.
A tylko kapłani naprawdę plugawych świątyń mogą kraść, mataczyć, manipulować i - co oczywiste - gwałcić dzieci.
Także tu sprawa nie polega na tym, że ktoś sobie w coś wierzy, albo nie wierzy, ale na tym, że w naszym społeczeństwie kwitnie w najlepsze grupa mataczy, oszustów i złodziei, którzy biorą forsę za nic. Zrób sobie próbę i idź do dowolnego kościoła... dowolnego, przez siebie wybranego. Powiedz, że brat/syn/wnuk zdaje maturę i ty chciałbyś wpłacić 2000 złotych na mszę w intencji zdania matury przez brata/syna/wnuka. I zobacz jak ksiądz nie tłumaczy, że bóg nie spełnia takich życzeń, bo nie jest złotą rybką, tylko bierze kasiorkę i obiecuje "wykonać telefon".
|
|
| | |  | 5 na 5 | pintapalec (103 punktów) |
>A tylko kapłani naprawdę plugawych świątyń mogą kraść, mataczyć, manipulować i - co oczywiste - gwałcić dzieci. >Także tu sprawa nie polega na tym, że ktoś sobie w coś wierzy, albo nie wierzy, ale na tym, że w naszym społeczeństwie kwitnie w najlepsze grupa mataczy, oszustów i złodziei, którzy biorą forsę za nic. Zrób sobie próbę i idź do dowolnego kościoła... dowolnego, przez siebie wybranego. Powiedz, że brat/syn/wnuk zdaje maturę i ty chciałbyś wpłacić 2000 złotych na mszę w intencji zdania matury przez brata/syna/wnuka. I zobacz jak ksiądz nie tłumaczy, że bóg nie spełnia takich życzeń, bo nie jest złotą rybką, tylko bierze kasiorkę i obiecuje "wykonać telefon". I właśnie dlatego klika kapłanów katolickowatykańskich wprowadziła chrzest niemowląt i naukę wiary od najmłodszych lat. Bo wiedzą że tylko surowy i jeszcze nie rozwinięty umysł dziecka można tak zmanipulować że zostanie mu to już na stałe i będzie ciężko odwrócić tą fikcyjną naukę wiary o bogu.Że działa pokazuje zachowanie się większości wiernych tzw.katolików zachowują się jak naćpani narkotykami coraz więcej ujawnia się zboczeń księży,biskupów ich pazerności i obłudy a wierni i tak ich słuchają i bronią bo uważają ich świętych ojców i następców Jezusa.A to są właśnie rezultaty prania mózgów dzieci od najmłodszych lat.I jak długo będziemy bezkrytycznie godzić się na dyktat kleru w sprawie nauki religii w szkołach a nie w kościołach to jeszcze długo kler katolicki będzie miał się dobrze i będzie bezkarnie gwałcił nasze dzieci z przyzwoleniem wiernych oszołomów...
|
|
| | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | Nie tylko o to chodzi. Choć indoktrynacja pomaga, to jednak ludzie sami pozwalają sobie wmawiać największe głupoty i według tych głupot postępować. Choćby moda. Albo fenomen niektórych rodzajów sprzętu elektronicznego.
A nawet takie akcje jak Amway, a ostatnio Flawon - "dżemik" zawierający 70% cukru, którego słoiczek kosztuje 500 złotych i jest sprzedawany na dokładnie takiej samej zasadzie jak działał Amway. Człowiek nie myśli, wystarczy go zanęcić, nawciskać ciemnoty i pójdzie za właścicielem choćby i w piekielną czeluść.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | pintapalec (103 punktów) |
>A nawet takie akcje jak Amway, a ostatnio Flawon - "dżemik" zawierający 70% cukru, którego słoiczek kosztuje 500 złotych i jest sprzedawany na dokładnie takiej samej zasadzie jak działał Amway. Człowiek nie myśli, wystarczy go zanęcić, nawciskać ciemnoty i pójdzie za właścicielem choćby i w piekielną czeluść. Z tym przykładem się nie zgodzę, bo na takich akcjach człowiek raz może uwierzyć i jak się sparzy to drugi raz tego nie powtórzy bo to jednorazowa akcja.Z religią jest inaczej i jeśli będzie ona wpajana intensywnie od niemowlęctwa, w szkołach i poparta autorytetem rodziców to w zasadzie jest nie do zwalczenia.Jaką świadomość o religii i o wierze będzie miał dorosły człowiek bardzo dużo decydują rodzice.Bo to wychowanie w domu i postępowanie rodziców decyduje co z dziecka wyrośnie.
|
|
| | | | | |  | | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | No to prawda. Gdyby nie to, że rodzice są katolikami praktycznie niepraktykującymi, ateistą raczej bym nie został.
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >Z tym przykładem się nie zgodzę, bo na takich akcjach człowiek raz może uwierzyć i jak się sparzy to drugi raz tego nie powtórzy bo to jednorazowa akcja.
Oj, nie. Ludzie całe majątki tracili (jeśli chodzi o Amway), zdarzały się takie przypadki. Nie mówiąc już o tym, że jak młode pelikany łykają wszystko, co taki ziutas im opowiada.
>Z religią jest inaczej i jeśli będzie ona wpajana intensywnie od niemowlęctwa, w szkołach i poparta autorytetem rodziców to w zasadzie jest nie do zwalczenia.
No ale była wpajana intensywnie i popierana autorytetem rodziców, a jednak rozluźniła się do tego stopnia, że jej już prawie nie ma. Znaczy w zachowaniach ludzi, bo niestety fizycznie jeszcze istnieje.
>Bo to wychowanie w domu i postępowanie rodziców decyduje co z dziecka wyrośnie.
No... no nie do końca. Tu dochodzi jeszcze kilka innych czynników.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Nie tylko o to chodzi. Choć indoktrynacja pomaga, to jednak ludzie sami pozwalają sobie wmawiać największe głupoty i według tych głupot postępować. Choćby moda. Albo fenomen niektórych rodzajów sprzętu elektronicznego. -Oczywiście, mnóstwo jest typów, rodzajów, odmian i podgatunków głupoty panującej nad ludzkimi umysłami. Z religią jest ten problem, że chce być pośród nich uprzywilejowana święta, niedotykalna, nieweryfikowalna, nie podlegająca racjonalnym argumentom, chroniona paragrafami, uprawniona do pouczania, moralizowania i wychowywania.
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
| |  | 2 na 2 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >>Julianie, po twoich postach widać, że jesteś katolikiem. Na każdym kroku bronisz Kościoła. Czy aby na pewno dobrze trafiłeśz?! >Przyjąłem rolę samozwańczego, katolickiego advocatus diaboli na tym forum.Będę bronił KK przed ,moim zdaniem,krzywdzącymi generalizacjami na jego temat.To trudna rola;niektórzy wylewają na mnie kubeł pomyj w postaci epitetów,ale trudno.Mężnie to znoszę,bo wiem,że ci ludzie kierują się wtedy emocjami a nie rozumem-wybaczam im.Bronię KK jak umiem-raz udolnie,raz nieudolnie-nie mam na to patentu.KK daleki jest od doskonałości moralnej,ale to nie znaczy,że wszyscy jego członkowie np.duchowni- to złoczyńcy. -Nikt tak nie twierdzi. Generalizowanie nie jest domeną racjonalistów, wręcz przeciwnie. Ale nawet "najlepszy" ksiądz zawsze uczestniczy w rozpowszechnianiu wirusa choroby mózgu, której Ty też jesteś ofiarą. Nawet dobry człowiek, dopóki świadomie działa w strukturach organizacji czyniącej zło, będzie miał na sumieniu część tego zła. "W każdym kraju i czasie kapłan będzie wrogiem Wolności." - Thomas Jefferson
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
| |  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >Bronię KK jak umiem-raz udolnie,raz nieudolnie-nie mam na to patentu.KK daleki jest od doskonałości moralnej,ale to nie znaczy,że wszyscy jego członkowie np.duchowni- to złoczyńcy. Według Ciebie okłamywanie ludzi nie jest czynem niemoralnym?
|
|
| | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>Bronię KK jak umiem-raz udolnie,raz nieudolnie-nie mam na to patentu.KK daleki jest od doskonałości moralnej,ale to nie znaczy,że wszyscy jego członkowie np.duchowni- to złoczyńcy. > Według Ciebie okłamywanie ludzi nie jest czynem niemoralnym?
Kłamstwo jest wtedy, kiedy ktoś świadomie mowi nieprawdę. Jeżeli nieprawda jest głoszona nieświadomie, z przekonaniem o jej prawdziwości, to mówimy o tym że ta osoba się myli.
|
|
| | | |  | | Vytautas (4394 punktów) | > Kłamstwo jest wtedy, kiedy ktoś świadomie mowi nieprawdę. >Jeżeli nieprawda jest głoszona nieświadomie, z przekonaniem o jej prawdziwości, to mówimy o tym że ta osoba się myli. Przez grzeczność nie zaprzeczam.
|
|
| | | |  | 2 na 2 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | >> Według Ciebie okłamywanie ludzi nie jest czynem niemoralnym? > Kłamstwo jest wtedy, kiedy ktoś świadomie mowi nieprawdę. >Jeżeli nieprawda jest głoszona nieświadomie, z przekonaniem o jej prawdziwości, to mówimy o tym że ta osoba się myli.
Hmmm... jest jeszcze możliwość, że ktoś chcąc kłamać, wbrew własnym intencjom mówi prawdę - bo np. ma błędne informacje i mówi, że jest X przekonany będąc, iż tak naprawdę jest Y; tymczasem - o czym nie wie - faktycznie jest X... Ale nie o tym chciałem. Istotne jest, czy daje się nazwać kłamcą kogoś, kto co prawda szczerze wierzy w wygłaszane przez siebie treści (jak niektórzy księża), jest jednak świadom (a w dzisiejszym świecie każdy ksiądz po prostu musi być świadom), że racjonalnie tego obronić nie sposób?
Jezus spojrzał się łaskawie na mnie i powiedział mi, że jest przez dzieci ciężko obrażany. (św. Faustyna)
|
|
| Celecrin (6386 punktów) |
>Autorką wypowiedzi jest niejaka Siostra Marcela, dominikanka. Dominikanka... i wszystko jasne. Jezuita by takich bredni nie mówił.
|
|
 | | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | > >Autorką wypowiedzi jest niejaka Siostra Marcela, dominikanka.> Dominikanka... i wszystko jasne. Jezuita by takich bredni nie mówił.Rozwinąłbyś wypowiedź? Jezuici podobno są równie ciekawi. Do dziś wspominam też franciszkanina, którego spotkałem w pociągu... Dał czadu  o opętaniu przez demony, czarnej magii, Harrym Potterze. Nadto polecił mi Frondę.
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
 | 1 na 1 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > >Autorką wypowiedzi jest niejaka Siostra Marcela, dominikanka.> Dominikanka... i wszystko jasne. Jezuita by takich bredni nie mówił.Jezuita może i nie. Ale jezuitka? Żartuję. Życie pokazuje, że jezuita potrafi bredzić jeszcze siarczyściej...
Jezus spojrzał się łaskawie na mnie i powiedział mi, że jest przez dzieci ciężko obrażany. (św. Faustyna)
|
|
| Michał96 (412 punktów) | Nie wiem jak było w latach wcześniejszych lecz teraz zmieniły się zasady rekrutacji do szkół ponadgimnazjalnych. Aktualnie, przedmiotem obowiązkowo branym pod uwagę przy rekrutacji jest tylko j. polski. Pozostałe 3 lub 4 przedmioty zależą od szkoły i profilu klasy (ja wybieram się na profil biol.-chem., gdzie poza polskim punkty będą przyznawane jeszcze za ocenę z 3 klasy gimnazjum z biologii, chemii, języka obcego i geografii, lecz to już zależy od szkoły) Pozostałe oceny na świadectwie ukończenia gimnazjum nie mają żadnego znaczenia (chyba, że ma się świadectwo z paskiem, wtedy przyznawane są dodatkowo, bodajże 5 punktów, i tylko wtedy ocena z religii/etyki może być przydatna)
|
|
3 na 3 | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | Dziś usłyszałem na katechezie z tą samą siostrą następujące słowa: "No powiedzcie, czy to niesamowite, że przez okno widzimy takie piękne kasztanowce? A kto je stworzył? Bóg! A każdy, kto nie wierzy, że te kasztanowce stworzył bóg, albo słabo w to wierzy, jest po prostu głupcem! Jest głupcem! JEST GŁUPCEM!" "Wiedzcie, że każdy człowiek, który będzie co najmniej dwa razy w tygodniu, albo chociaż jeden odmawiał mały katechizm, w dorosłym życiu na sto procent nie dosięgnie go depresja, czy nerwowość." No i powiedzcie, czy religia powinna dalej być w szkołach?! 
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
|  | | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | > Niezła ta zakonnica Dobrze, że powtórzyła tylko trzy razy, a nie pięć  Powtórzyła to cztery razy plus jeszcze jeden na końcu lekcji.
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
 | 4 na 4 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Poczekaj chwilę, jak dobrze pójdzie, to już na dniach szrotówek zacznie wpieprzać liście tych boskich kasztanowców i widok będzie opłakany. Zapytaj się wtedy katechetki, czy ów owad też jest dziełem Boga, jeśli tak, to po jaką cholerę go stworzył, i czy on nie umie ochronić swego wspaniałego dzieła.
|
|
|  | 6 na 6 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Poczekaj chwilę, jak dobrze pójdzie, to już na dniach szrotówek zacznie wpieprzać liście tych boskich kasztanowców i widok będzie opłakany. Zapytaj się wtedy katechetki, czy ów owad też jest dziełem Boga, jeśli tak, to po jaką cholerę go stworzył, i czy on nie umie ochronić swego wspaniałego dzieła.O tym samym pomyślałem  . Wydanie Nowe, Poprawione: A szrotówek kasztanowcowiaczek był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: "Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?" Niewiasta odpowiedziała szrotówkowi kasztanowcowiaczkowi: "Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, tylko o owocach drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli". Wtedy rzekł szrotówek kasztanowcowiaczek do niewiasty: "Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożycie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło".No, i tak dalej... 
Szkoda, że nie można tutaj racjonalnie rozmawiać o piekle. (julian)
|
|
| |  | 3 na 3 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Zajebiste, ale nie tak, jak cytat z juliana. Zwariować można. Katechetka nie jest specjalnie rozgarnięta, a gdyby była, mogłaby zwalić wszystko na szatańskie pochodzenie szrotówka, czyli macedońskie. Katolików tam 0,01 procent. Koszmar jakiś. Nawet Jehowych więcej.
|
|
| | |  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Zajebiste, ale nie tak, jak cytat z juliana. Zwariować można.A można, można!  > Katechetka nie jest specjalnie rozgarnięta, a gdyby była, mogłaby zwalić wszystko na szatańskie pochodzenie szrotówka, czyli macedońskie. Katolików tam 0,01 procent. Koszmar jakiś. Nawet Jehowych więcej.Coś jest na rzeczy z tym tropem macedońskim - zważywszy imponującą skalę podbojów szrotówka... Pewnie też pedał  .
Szkoda, że nie można tutaj racjonalnie rozmawiać o piekle. (julian)
|
|
| | | |  | 2 na 2 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | > Pewnie też pedał .Ba. Ale nasza Curuś Bachleda pogoniła sodomitę. Robalowi też damy radę. Chemią nie pójdzie, to kropidłem w antychrysta (czy my nie za daleko odjeżdżamy?).
|
|
4 na 4 | Ciriabree (40 punktów) | Jak czytam o tym wpajaniu głupot, to nie wiem czy śmiać się czy płakać. Pamiętam, że jak byłam jeszcze w podstawówce, ksiądz przez cały czas wypominał nam każde przewinienie, okazywał swoją wyższość nad ateistami (był takowy jeden w klasie, który w dodatku na religię chodził). I, co najgorsze, traktował nas jak z góry potępionych. Nie wspomnę już o powtarzaniu utartych frazesów i słabym poziomie tych lekcji. Najlepsze, co może spotkać ateistę na religii, to liberalny ksiądz (jakkolwiek dziwnie to zestawienie brzmi). Miałam szczęście trafić na takiego w gimnazjum - gość, który ufał innym, był pozytywnie nastawiony do ludzi i nie uważał, że ateiści będą potępieni - powtarzał, że najważniejsze jest po prostu życie zgodne ze swoim sumieniem. I mimo że zdawał sobie sprawę, iż nie wszyscy w klasie są wierzący, każdego traktował tak samo. I, co chyba najważniejsze, swobodnie dyskutował na każdy temat, nie "spalał się" na pytania o seks czy aborcję - wszystko dokładnie tłumaczył. Zawsze mnie to dziwiło, bo od początku gimnazjum jestem ateistką, ale to był chyba dla mnie największy autorytet w dotychczasowym życiu. Nasuwa mi się cytat, który stał się dla mnie mottem: "Nie należy ludzi sądzić według ich przekonań, lecz według tego, co przekonania z nich czynią". Także, całe szczęście, katolicyzm skrywa w sobie nie tylko ślepych, fanatycznych konserwatystów.
|
|
 | | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | >Najlepsze, co może spotkać ateistę na religii, to liberalny ksiądz (jakkolwiek dziwnie to zestawienie brzmi). Miałam szczęście trafić na takiego w gimnazjum - gość, który ufał innym, był pozytywnie nastawiony do ludzi i nie uważał, że ateiści będą potępieni - powtarzał, że najważniejsze jest po prostu życie zgodne ze swoim sumieniem. I mimo że zdawał sobie sprawę, iż nie wszyscy w klasie są wierzący, każdego traktował tak samo. >I, co chyba najważniejsze, swobodnie dyskutował na każdy temat, nie "spalał się" na pytania o seks czy aborcję - wszystko dokładnie tłumaczył. >Zawsze mnie to dziwiło, bo od początku gimnazjum jestem ateistką, ale to był chyba dla mnie największy autorytet w dotychczasowym życiu. Nasuwa mi się cytat, który stał się dla mnie mottem: "Nie należy ludzi sądzić według ich przekonań, lecz według tego, co przekonania z nich czynią".
Gdy to piszesz, przypomina mi się ksiądz proboszcz, który miał z nami religię w drugiej klasie. Dokładnie taki sam, jak ten, o którym piszesz - sympatyczny, kontaktowny. Nigdy w życiu nie miałem autorytetu, jednak chyba wszyscy, również mniej religijni czuli do niego, hmmm.... sympatię. Ale takich niewiele i dominują zaściankowi pisowcy bez wyrazu.
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
2 na 2 | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | Jako że jestem członkiem gazetki szkolnej, wraz z paroma osobnikami rozprowadzałem numery pisma po szkole. Pan od polskiego zwolnił mnie z lekcji - z religii. Sprzedaż ukończyliśmy nieco przed czasem i wszedłem do klasy. W nieco nonszalancki sposób ukłoniłem się siostrze (prowokacja) i wszedłszy do klasy usłyszałem to, co następuje:
"...i był taki niesamowicie mądry pies. Był psem przewodnikiem i pomagał niewidomemu panu. I wiecie, psy można wytresować. Ten pies naśladował swojego pana i realnie się modlił! Zaczął leżeć na ziemii i złożył łapy, jak gdyby się modlił...)
To już nawet nie jest śmieszne. W następnym numerze gazetki szkolnej robimy wywiad z tą siostrą.
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
 | | Ciriabree (40 punktów) | >Jako że jestem członkiem gazetki szkolnej, wraz z paroma osobnikami rozprowadzałem numery pisma po szkole. Pan od polskiego zwolnił mnie z lekcji - z religii. Sprzedaż ukończyliśmy nieco przed czasem i wszedłem do klasy. W nieco nonszalancki sposób ukłoniłem się siostrze (prowokacja) i wszedłszy do klasy usłyszałem to, co następuje: >"...i był taki niesamowicie mądry pies. Był psem przewodnikiem i pomagał niewidomemu panu. I wiecie, psy można wytresować. Ten pies naśladował swojego pana i realnie się modlił! Zaczął leżeć na ziemii i złożył łapy, jak gdyby się modlił...) >To już nawet nie jest śmieszne. W następnym numerze gazetki szkolnej robimy wywiad z tą siostrą.
Ooo, jakie to słodkie. Aż chce mi się postawić serduszko na końcu zdania.
|
|
|  | | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | >>Jako że jestem członkiem gazetki szkolnej, wraz z paroma osobnikami rozprowadzałem numery pisma po szkole. Pan od polskiego zwolnił mnie z lekcji - z religii. Sprzedaż ukończyliśmy nieco przed czasem i wszedłem do klasy. W nieco nonszalancki sposób ukłoniłem się siostrze (prowokacja) i wszedłszy do klasy usłyszałem to, co następuje: >>"...i był taki niesamowicie mądry pies. Był psem przewodnikiem i pomagał niewidomemu panu. I wiecie, psy można wytresować. Ten pies naśladował swojego pana i realnie się modlił! Zaczął leżeć na ziemii i złożył łapy, jak gdyby się modlił...) >>To już nawet nie jest śmieszne. W następnym numerze gazetki szkolnej robimy wywiad z tą siostrą. >Ooo, jakie to słodkie. Aż chce mi się postawić serduszko na końcu zdania.
Jakie serduszko? O co chodzi?
A wywiad zrobię ja... Wszyscy mówią, że nie chcą mieć nadprogramowego kontaktu z tą osobą. Poza mną. Zastanawiam się, jakie zadać pytania. Muszą być cenzuralne. Macie jakieś propozycje?
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
| |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | A jaki konkretnie ma być temat tego wywiadu?
|
|
| | |  | | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | >A jaki konkretnie ma być temat tego wywiadu?
Ogólne przedstawienie osoby. Pytań religijnych raczej uniknę.
Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | W przypadku osoby świeckiej sprawa byłaby prosta - można pytać o zainteresowania pozazawodowe, sposoby spędzania wolnego czasu, książki, filmy, sport, cokolwiek. Zakonnicę też właściwie można o to spytać. Może gdzieś podróżowała, niech opowie, a może np. lubi fotografować kwiatki. Tematów wiary i polityki faktycznie lepiej nie tykać. Można też spytać o czasy szkolne, może pamięta jakieś zabawne zdarzenia, anegdoty, nauczycielskie dziwactwa. Ostatecznie taki zwykły dzień zakonnicy także może się okazać dla kogoś interesujący, przecież coś robi oprócz nauczania religii. Dominikanki zazwyczaj zajmują się czymś innym niż zamiatanie kościołów, może prowadziła jakieś zajęcia edukacyjne, no nie wiem, kółko teatralne, warsztaty plastyczne czy coś takiego. Mam nadzieję, że te podpowiedzi trochę pomogą
|
|
1 na 1 | Venominus (38 punktów) | Kończę pierwszą liceum i póki co muszę chodzić na religię (niby jest nieobowiązkowa, ale rodzice muszą wtedy cię wypisać, niestety żyję w rodzinie "katolickiej", ale bardziej z tradycji, a argumentem na istnienie boga dla nich jest to, że bez tego życie nie miałoby sensu). Dzisiaj była śmieszna sytuacja, bo katechetka zaczęła myśleć racjonalnie i powiedziała, że gdyby nie zmartwychwstanie Jezusa chrześcijaństwo byłoby bajką, bujdą, więc trzeba podać dowody  . Zaczęła mówić o zniknięciu ciała - potem dodała, no, ale przecież mogli wynieść je z grobowca (potem dodała aspekt kulturowy, że kontakt ze zmarłymi był czymś bardzo złym, więc było to niemożliwe, tak samo z przekupieniem strażników, aby zeznali, że widzieli Jezusa. Na koniec dała koronny argument, wręcz niepodważalny, iż apostołowie byli prześladowani za to co głosili, a przecież za kłamstwo się nie prześladuje (od razu pomyślałem, że Grecy też byli "prześladowani" przez Persów to pewnie mit o Prometeuszu jest prawdziwy  ). Już miałem nadzieję, że obali własną religię, ponieważ dzisiejszego ranka ją oświeciło, ale niestety nie. Osobiście siedzę cicho na lekcji religii, raczej nie wyglądam na ateistę (może oprócz tego, że na początku lekcji nie modlę się jak inni, ale raczej tego nie widzi, bo skupiona jest na krzyżu). Niby na religii można się zrelaksować przed innymi lekcjami, ale ja się wkurzam, że takie rzeczy są wpajane innym "jako najświętsza prawda", zresztą sama zapytała klasę: "Czemu wierzycie? No, właśnie, bo rodzina was tak nauczyła. Trzeba samemu odkryć swoją wiarę". To jest bardzo ciekawy przypadek, bo ma zadatki na racjonalistę (kiedyś nawet nam puściła film z discovery o egzorcyzmach, które zostały obalone przez naukę i pokazano jak na ludzkiej naiwności ludzie kasę zarabiają), jednak mimo to jest wierząca i raz mówi całkiem logicznie, a potem coś doda stricte "po religijnemu" i magia się kończy  , jeszcze rok i sam będę mógł się wypisać.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|