 |
Kuria kielecka nie chce ONR Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-05-2012 21:00 | Hodża (11172 punktów) | Kuria kielecka nie chce ONR
3 na 3 | wiadomosci(*)ie_bedzie_mszy_w_intencji.htmlPrzytaczam tę informację z tego powodu, że oprócz punktowania różnych bulwersujących wypowiedzi hierarchów kościelnych warto i trzeba zwrócić uwagę również i na ich zachowania świadczące o rozsądku, zmierzające do zachowania pokoju społecznego, którego Kościół (jak by na to nie patrzeć) jest jednym z gwarantów. Dlatego wiadomość o odmowie odprawienia mszy św. w intencji ONR przez kurię biskupią w Kielcach powitałem z ulgą. Mam nadzieję, że mimo wszelkich różnic ideologicznych Kościół nigdy więcej nie wpuści "brunatnego diabła" w mury swojej twierdzy. Natomiast innej wiadomości o biskupie Michaliku wskazującym na struktury zła, przycinające Kościół na multipleksie nie skomentuję, jakkolwiek przyjemnie się to czytało i nawet można było się uśmiechnąć.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | > wiadomość o odmowie odprawienia mszy św. w intencji ONR przez kurię biskupią w Kielcach powitałem z ulgą. Mam nadzieję, że mimo wszelkich różnic ideologicznych Kościół nigdy więcej nie wpuści "brunatnego diabła" w mury swojej twierdzy. Cytat: ONR zamówił mszę w tej intencji w kościele św. Wojciecha. Zgodę początkowo uzyskał, ale została ona wycofana.
Ktoś się zgodził, potem ktoś odmówił. Stanowisko kościoła jest chwiejne. A ponadto po co kościołowi brunatny diabeł, skoro ma już czarnego? Jeden bóg, jeden diabeł (w tylu osobach, ilu wiernych). Monoteizm, monosatanizm. 
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | > Ktoś się zgodził, potem ktoś odmówił. Stanowisko kościoła jest chwiejne. A ponadto po co kościołowi brunatny diabeł, skoro ma już czarnego? Jeden bóg, jeden diabeł (w tylu osobach, ilu wiernych). Monoteizm, monosatanizm.  Tak, ale w tym przypadku wolałem rzecz potraktować tak, że "szklanka jest do połowy pełna". Taka próba myślenia pozytywnego 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Martwi mnie wzrost popularności ONR i ugrupowań ekstremalnie "prawicowych". W wielu krajach zyskują one poparcie po okresach kryzysów, a u nas właśnie jest źle i będzie znacznie gorzej.
|
|
 | 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | > Martwi mnie wzrost popularności ONR i ugrupowań ekstremalnie "prawicowych". W wielu krajach zyskują one poparcie po okresach kryzysów, a u nas właśnie jest źle i będzie znacznie gorzej.To chyba nieuniknione. Kryzys najprawdopodobniej dopiero wybuchnie. Nie obawiam się kalendarza Majów, tylko kalendarzy wykupu obligacji poszczególnych rządów  Kiedy rzuci się okiem na historię, to robili ją zawsze - z jednej strony pierniki widzące w tym swój zakichany interes, z drugiej napaleni młodzieńcy wyładowujący swoją seksualną furię w wojnach i rewolucjach (gdyż nie mieli możliwości normalnej twórczej pracy). Taki to banalny schemat. Teraz się to powtarza. Protesty "Oburzonych" to nic wobec tej fali, jaka może powstać wtedy, kiedy ludziom zabraknie na opłacenie mieszkania czy chleb. Kościół ostatnio też pobrzmiewa w tym tonie (kilka dni temu papież też coś wspominał o nadchodzącym niebezpieczeństwie wielkich niepokojów społecznych). Cóż - mając do wyboru ustawienie się na torach nadjeżdżającego pociągu czy też podróżowanie nim najprawdopodobniej wybierze to drugie. To nie musi być nic ideologicznego, tylko czysta kalkulacja.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Kiedy rzuci się okiem na historię, to robili ją zawsze - z jednej strony pierniki widzące w tym swój zakichany interes, z drugiej napaleni młodzieńcy wyładowujący swoją seksualną furię w wojnach i rewolucjach (gdyż nie mieli możliwości normalnej twórczej pracy). Taki to banalny schemat. Teraz się to powtarza. Protesty "Oburzonych" to nic wobec tej fali, jaka może powstać wtedy, kiedy ludziom zabraknie na opłacenie mieszkania czy chleb. Kościół ostatnio też pobrzmiewa w tym tonie (kilka dni temu papież też coś wspominał o nadchodzącym niebezpieczeństwie wielkich
Jest wielu oburzonych. Tylko że większość z nich nie potrafi nic poza protestowaniem. Ich wiedza, doświadczenie, nieracjonalizm nie tylko nie pozwala naprawić kryzys, ale co gorsza nie potrafią nawet wybrać polityków którzy mogliby to zrobić. Nie umieją odróżnić które metody naprawiają kryzys, a które nie. Większość z nich nie ma pojęcia, że podwyższenie płacy minimalnej zwiększa stopę bezrobocia. Nie wiedzą, że polityk obiecujący miejsca pracy i programy zatrudnienia, to zły polityk.
Całe szczęście, że mamy otwarte granice. W razie gorączki można wyjechać i przeczekać...
|
|
| |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
>W razie gorączki można wyjechać i przeczekać... Prawda, ale trzeba mieć gdzie i za co... Poza tym - może zamiast uciekać lepiej naprawić (że użyję budowlanego porównania) tę zepsutą kanalizację i przeciekający dach?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > >W razie gorączki można wyjechać i przeczekać...> Prawda, ale trzeba mieć gdzie i za co... Poza tym - może zamiast uciekać lepiej naprawić (że użyję budowlanego porównania) tę zepsutą kanalizację i przeciekający dach?Budowlane porównania w stosunku do społeczeństwa wzbudzają moją podejrzliwość. Owszem, można traktować społeczeństwo jako skład materiałów budowlanych i w sensie biologicznym pewnie jest coś na rzeczy. Ale problemy zaczynają się wtedy, kiedy trzeba podjąć projekty, w których konieczna jest obróbka tych materiałów przez cięcie, kucie, burzenie. Nie wątpię, że budowa Magnitogorska nie byłaby możliwa w innym niż stalinowski reżimie społecznym. Jedyną nadzieję widzę w umożliwieniu tworzenia się struktur oddolnych mających wpływ na demokratyczny system władzy (samoorganizowanie się ludzi w struktury niezależne od oficjalnych struktur władzy). Z jednej strony daje to upust złym emocjom, pokazując możliwość wpływania na bieg wypadków, z drugiej - odrzuca tych, którzy zawsze się podklejają do wielkich społecznych niepokojów a których główną motywacją jest niszczenie. Władza nie ma legitymacji do niszczenia ruchów odrzucających przemoc, toteż zdobywają one z biegiem czasu przewagę; jednocześnie musi się zajmować tymi, którzy grożą zamętem, pozostawiając ludzi o bardziej pozytywnym podejściu do świata w spokoju. Przynajmniej taką mam nadzieję 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > Całe szczęście, że mamy otwarte granice.> W razie gorączki można wyjechać i przeczekać...Ja już się przygotowuję na przybycie Greków wraz z rodzinami. Gość dom, bóg w dom, poza tym Grecy mają już przetarte szlaki nad Bałtyk.  Młodzi ludzie (ci protestujący) rzeczywiście nie stanowią żadnej liczącej się siły politycznej. Raczej kompromitują się swoim brakiem wykształcenia i jakiegokolwiek określonego profilu ideowego - bynajmniej nie sugeruję tu, że powinni zaczytywać się w Marksie, ale brak wiedzy czyni ich potencjalnie ofiarami tych, którzy łatwo zdołają narzucić im cugle kultury pieniądza. Jak mawiał Korwin Mikke - dziad pod kościołem żebrząc uczciwie zarabia na swoje utrzymanie i spełnia społecznie użyteczną rolę stając się żywym ostrzeżeniem przed konsekwencjami braku zaradności życiowej i pracowitości. Oburzeni na razie spełniają tę samą rolę - zobacz, człowieku, jakimi idiotami są ci, którzy odrzucają System.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|