 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-05-2009 00:45 | Kowalska (14008 punktów) | Chwila prawdy... | Czy wyście widzieli to "coś"??? Program tv Polsat "Chwila prawdy"? Jakiś czas temu przeczytałam artykuł w Wyborczej o tym szoł. Wiedziona ciekawością, choć ostrzeżona, obejrzałam jeden odcinek. Wytrzeszcz oczu mam do teraz, choć minęło kilkadziesiąt godzin od (e)misji . Programu. Co kieruje tymi ludźmi, którzy godzą się na wystąpienie w tym czymś??? Jak oni sobie potem radzą? Odarci całkowicie z intymności, wspomnień, pragnień. Tajemnic, tylko własnych. Jak oni PO TYM rozmawiaja z rodziną, partnerami? Co jeszcze producenci telewizyjni wymyślą? Moim zdaniem w tym programie przekroczono już wszystko...
Obrzydliwy jest program. I obrzydliwi są ludzie, kt.orzy godzą się tam wystąpić.
A w ogóle to to wszystko jest smutne...
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | Nie oglądałam, ale wiem, o co chodzi. To taki reality show w Polsacie. Jeśli to nie jest od początku do końca reżyserowane, a ludzie tam występujący nie grają ról... To cóż, ekshibicjonistów nigdy nie brakowało i nie zabraknie. Widocznie im to nie przeszkadza. Nie brakuje również ciekawskich, którzy z miłą chęcią zajrzą bliźniemu do łóżka, garnka, duszy i wszystkiego, co bliźni posiada, a do tego jeszcze skomentują i będą roztrząsać przez najbliższy tydzień - do następnego programu. Uważam, że szkoda czasu na tego typu "rozrywki".
|
|
 | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > Nie oglądałam, ale wiem, o co chodzi. Cholera... ja nie oglądałem, ale, (zupełnie irracjonalnie  ), nie wiem o co chodzi - przyłączę się do plotek, tylko powiedzcie: o co chodzi?
|
|
|  | | xarion (917 punktów) | > >Nie oglądałam, ale wiem, o co chodzi.> Cholera... ja nie oglądałem, ale, (zupełnie irracjonalnie ), nie wiem o co chodzi - przyłączę się do plotek, tylko powiedzcie: o co chodzi?  Zdaje się, że o meandry idei wiwisekcji typu "big brother"... 
"jeśli oddasz swoje prawa w ręce sędziów..." G.B.Shaw
|
|
| |  | | Adamiak (36436 punktów) | > >>Nie oglądałam, ale wiem, o co chodzi.> > Cholera... ja nie oglądałem, ale, (zupełnie irracjonalnie ), nie wiem o co chodzi - przyłączę się do plotek, tylko powiedzcie: o co chodzi?  > Zdaje się, że o meandry idei wiwisekcji typu "big brother"...  Więc nici z plotek w moim, mistrzowskim wydaniu  , "big brothera" też nie oglądałem poza kilkoma pierwszymi urywkami.
|
|
|  | 1 na 1 | jkl; (5859 punktów) | >o co chodzi? Uczestnicy są najpierw badani wykrywaczem kłamstw- odpowiadają na 100 pytań. (przed programem) Potem z tych stu pytań organizatorzy wybierają część i zadają ponownie przed kamerami. Uczestnik odpowiada, a "głos z góry" mówi czy to prawda czy fałsz. Póki mówi prawdę, gra dalej.
Jak dla mnie ściema leży głównie w tym, że uczestnicy wiedzą jakie będą pytania. Mogą uprzedzić rodzinę lub zrezygnować. A same pytania były w stylu "Czy uważasz, że twoja teściowa jest złą matką?" albo " Czy marzyłaś o seksie trójkącie?"
Widziałam jeden odcinek i o jeden za dużo.
|
|
| |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > A same pytania były w stylu "Czy uważasz, że twoja teściowa jest złą matką?" albo " Czy marzyłaś o seksie trójkącie?" No to faktycznie łatwe głupoty - teściowa może być jedynie złą mamusią a o seksie na Bermudach każdy marzy, chyba, że panią Trójkąt niegrzecznie z małej literki pytali (traktując brak przecinka jako literówkę), jak sugerujesz.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) |
> No to faktycznie łatwe głupoty - teściowa może być jedynie złą mamusiąNo coś Ty - teściowa jest tylko złą teściową, a mamusią to jest najlepszą na świecie, nie wierzysz? Spytaj jakiekolwiek małżeństwo. Ona powie, że teściowa jest złą teściową, a on - że najlepszą mamusią, takich pierogów to nikt na świecie nie robi i żona mamusi do pięt nie dorasta (w innej wersji - on powie, że teściowa mu żonę buntuje, a ona, że mamusia ją ostrzegała... itd, w każdej wersji mamusia jest dobra, a teściowa zła)
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | >> No to faktycznie łatwe głupoty - teściowa może być jedynie złą mamusią >No coś Ty - teściowa jest tylko złą teściową...
Ok, więc ja mam najlepszą z możliwych teściowych - byłą.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) |
> Ok, więc ja mam najlepszą z możliwych teściowych - byłą.> Ja też
|
|
2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | W nietelewizyjnej codzienności, też zawsze znajdą się ludzie, którzy chętnie uraczą innych intymnymi szczegółami ze swojego życia. Często nie obchodzi ich nawet to czy inni chcą tego słuchać. Po prostu mają potrzebę opowiadania o sobie ze szczegółami. A jeśli tę potrzebę można zrealizować przed dużą widownią (i chyba coś tam można wygrać), to chętnie z takiej okazji korzystają. A może to po prostu szczerzy ludzie są?
|
|
1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Obrzydliwy jest program. I obrzydliwi są ludzie, kt.orzy godzą się tam wystąpić. >A w ogóle to to wszystko jest smutne... > Psychiczny ekshibicjonizm, parcie na szkło, no i last but not least czego nie robi się dla pieniędzy. Dla mnie też dziwni są ci, którym takie rzeczy się podobają, te rożne reality showy, albo talk showy w stylu 'jestem kobietą i podniecają mnie tylko murzyni, co zrobić?'.
|
|
4 na 4 | Autografka (10638 punktów) | A tak sobie jeszcze pomyślałam, że psychiczny ekshibicjonizm może przybierać najróżniejsze formy i poziomy. Jedni chcą opowiedzieć o sobie w telewizji, innym wystarczy forum Racjonalista.pl.
|
|
|  | 1 na 1 | marcus (876 punktów) | > No cóż, nie każdy się może dostać do telewizji  Powiedziałbym raczej, że nie wszyscy mogą się dostać na Racjonalistę  .
My lesbian neighbors gave me a Rolex for my birthday. It's nice, but I think they misunderstood me when I said, 'I wanna watch'.
|
|
| Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | |
|
2 na 2 | Jay-G (178 punktów) | no bezwzględnie trzeba się tutaj zgodzić. Ten program jest beznadziejny. Całkowita porażka telewizyjna. Ale naprawdę i tak nie jest to ani szczyt ani jakaś szczególna abstrakcja, jeśli chodzi o możliwości tego medium w otępianiu i tak otępiałych ludzi. Swoją drogą, zastanawialiście się może, dlaczego tam do tej pory żaden ksiądz nie wystapił  ?? Pozdro
Nothing in biology makes sense, except in the light of Evolution
|
|
 | | Zyga (1539 punktów) | > Swoją drogą, zastanawialiście się może, dlaczego tam do tej pory żaden ksiądz nie wystapił ??Wszyscy uczestnicy są badani wykrywaczem kłamstw. Jeżeli kłamiesz codziennie, przed setkami ludzi, bez mrugnięcia okiem, to masz spore szanse, że wykrywacz nic nie pokaże.
|
|
|  | | marcus (876 punktów) | >Wszyscy uczestnicy są badani wykrywaczem kłamstw. Jeżeli kłamiesz codziennie, przed setkami ludzi, bez mrugnięcia okiem, to masz spore szanse, że wykrywacz nic nie pokaże.
To jest tzw. szczerość kłamcy, którego mózg podczas opowiadania kłamstw zachowuje się zupełnie tak, jak przy mówieniu czegokolwiek innego, oraz sam przez chwilę wierzy w to, co mówi. Poza tym samo urządzenie - wariograf także ma wiele wad i często podaje błędne wyniki świadczące o kłamstwie w przypadku zwykłego zdenerwowania badanego.
Pozdrawiam, marcus.
My lesbian neighbors gave me a Rolex for my birthday. It's nice, but I think they misunderstood me when I said, 'I wanna watch'.
|
|
|  | 1 na 1 | Madman (7811 punktów) | >Wszyscy uczestnicy są badani wykrywaczem kłamstw. Jeżeli kłamiesz codziennie, przed setkami ludzi, bez mrugnięcia okiem, to masz spore szanse, że wykrywacz nic nie pokaże. Hmm... Ja bym zafundował taki teleturniej tym w koloratkach. Ciekawe, jakby to wyglądało.
|
|
| |  | | Gosia (9452 punktów) |
> Ja bym zafundował taki teleturniej tym w koloratkach. Ciekawe, jakby to wyglądało.Zaczęłoby się tak , a dalej tak
|
|
| Gosia (9452 punktów) |
> Co jeszcze producenci telewizyjni wymyślą?Coś dla pań zrzeszonych w klubie STW ( Samiec Twój Wróg )
|
|
 | | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | > >Co jeszcze producenci telewizyjni wymyślą?> Coś dla pań zrzeszonych w klubie STW ( Samiec Twój Wróg )Czy TVN albo Polsat zakupiły juz format tego programu? A może nowa, zreformowana TVP? Wreszcie mielibyśmy jakiś wartościowy, misyjny program.
|
|
1 na 1 | Zyga (1539 punktów) | > Czy wyście widzieli to "coś"??? Program tv Polsat "Chwila prawdy"?Sprawdziłem to, pewnego dnia, gdy z powodu meczu nie było Dr House'a. (2x) > Wytrzeszcz oczu mam do teraz, choć minęło kilkadziesiąt godzin od (e)misji . Programu.Ja też. Nie mogłem uwierzyć, że można mieć takie opory, przy odpowiadaniu na tak słabe pytania. "Czy odkładałeś zaręczyny z powodów finansowych", "Czy uważasz, że twoja dziewczyna ma szczęście, że jest z tobą", "czy czytasz sms dziewczyny bez jej wiedzy"... Gdzie tu coś, na co nie da się odpowiedzieć bez wahania. > Co kieruje tymi ludźmi, którzy godzą się na wystąpienie w tym czymś???Występ w telewizji, pieniądze. > Jak oni sobie potem radzą? Odarci całkowicie z intymności, wspomnień, pragnień. Tajemnic, tylko> własnych. Jak oni PO TYM rozmawiaja z rodziną, partnerami?Skoro poszli do TV, aby wyjawiać swoje tajemnice, to pewnie tak samo jak wcześniej - radzą sobie słabo i rozmawiają rzadko. > Co jeszcze producenci telewizyjni wymyślą?"Death race"  > Moim zdaniem w tym programie przekroczono już wszystko...Jestem strasznie zawiedziony tym programem. Spodziewałem się skandalu i dramatu, a dostałem tandetę. > Obrzydliwy jest program. I obrzydliwi są ludzie, kt.orzy godzą się tam wystąpić.> A w ogóle to to wszystko jest smutne...Żyj tak, byś nie musiała się tego wstydzić.
|
|
 | | Kowalska (14008 punktów) | > Sprawdziłem to, pewnego dnia, gdy z powodu meczu nie było Dr House'a. (2x) <Na głos się roześmiałam. Serio. A wracając do tematu... Wychodzi nam, że, osoby tam występujące oraz ich rodziny są uprzedzone, wiedzą co je czeka, znają potencjalne pytania i nie boją się reakcji bliskich. No to by nie przegrywali, albo nie rezygnowali. Przecież chodzi o pieniądze. A może w umowie mają zagwarantowaną kwotę za "taki to, a taki występ?" ułożony według scenariusza? Ale ileż osób jest w stanie się nie wygadać, tym bardziej, że rodzina jest wciągnięta w to wszystko? Czy może nie wszystkie plotki do mnie docierają? Dostatecznie się zapętliłam?
|
|
|  | 1 na 1 | Zyga (1539 punktów) | > Na głos się roześmiałam. Serio.Cieszę się. Śmiech to zdrowie, a uśmiechnięci ludzie wyglądają lepiej  > A wracając do tematu...> Wychodzi nam, że, osoby tam występujące oraz ich rodziny są uprzedzone, wiedzą co je czeka, znają potencjalne pytania i nie boją się reakcji bliskich.Przed programem uczestnik jest badany wykrywaczem. W czasie programu zadawane jest x pytań z tych, na które już odpowiadał, więc mniej więcej wie czego się spodziewać. Rodzina na 100% jest uprzedzona, że pewne pytania mogą paść. Z resztą, sam fakt uczestnictwa jest wystarczającą informacją co może się stać. > No to by nie przegrywali, albo nie rezygnowali. Przecież chodzi o pieniądze.I tu pojawia się coś czego nie rozumiem. Skąd te emocje i wahania przy odpowiedziach, skoro uczestnik wie czego się spodziewać. Skąd organizator wie o co danego uczestnika warto zapytać? Przed programem psycholog musi robić jakiś wywiad z uczestnikiem, żeby wiedzieć czego się obawia i na tej podstawie dobierać pytania. Inaczej tego nie widzę. Btw. Trzeba być wyjątkowym głupkiem, aby iść do takiego programu mając jakąś wielką tajemnicę lub będąc osobą, na której życie może mieć to zły wpływ (np pełniącą jakąś funkcję reprezentacyjną).
|
|
| |  | | Kowalska (14008 punktów) | >I tu pojawia się coś czego nie rozumiem. Skąd te emocje i wahania przy odpowiedziach, skoro uczestnik wie czego się spodziewać.<
Wyjścia są dwa. Albo są doskonałymi aktorami, wszyscy, i uczestnik i jego rodzina. Albo nie wiedzą. Co ich czeka.
Co bardziej obrzydliwe? Wybór należy do ciebie, drogi telewidzu. Słowo obrzydliwe można zastąpić określeniem kretyńskie, beznadziejne, idiotyczne, przekraczające, smutne, dziwne.
>Skąd organizator wie o co danego uczestnika warto zapytać? Przed programem psycholog musi robić jakiś wywiad z uczestnikiem, żeby wiedzieć czego się obawia i na tej podstawie dobierać pytania. Inaczej tego nie widzę.<
Ja też. Ale wtedy...
|
|
| | |  | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | A może taki teleturniej / konkurs / zawody ?... ====================================================================================== > Aaaaaaaaaaaa..........więc stało się!!!!! Witam po wakacyjnej przerwie!!!!! Jakże ja się cieszę, że mogę państwa znowu widzieć, choć przecież was tu nie ma bo jesteście w domach.... A więc witam wszystkich bardzo serdecznie w naszym ulubionym teleturnieju "Jak tego nie robić!" Szczególnie miło mi gościć w studiu naszych dzisiejszych uczestników. Pierwszym jest pan Rudolf z Warszawy. - Czym się pan zajmuje? - Jestem rolnikiem. - I o czym nam pan dzisiaj opowie? - Jak nie sadzić kukurydzy. - Fantastyczny temat! Z niecierpliwością będziemy czekali na pana opowieść! Kolejnym uczestnikiem jest pani Urszula ze wsi Muchy. Czym się pani zajmuje? - Jestem doktorem nauk politycznych. Pracuję w naszym gminnym ośrodku zdrowia. - I o czym nam pani opowie? - Jak nie piec ciasta. - Trzecim, ostatnim dzisiejszym naszym uczestnikiem, jest pan Mohammed z Katowic. Czym się pan zajmuje? - Niczym. - A o czym nam pan opowie? - A muszę? - Takie są reguły naszej zabawy. A więc przystępujemy do gry. Przypominam państwu zasady naszego teleturnieju. Na dole ekranu przez cały czas, wyświetla się numer na który esemesują państwo, oddając głos na ulubionego zawodnika. Zaczynamy: Panie Rudolfie, pan pierwszy. - No więc jako rolnik z dziada pradziada, postanowiłem zasiać kukurydzę. Odłupałem ziarenka, włożyłem do wody, ale w następnym roku nic niestety nie wyrosło. Więc tak na pewno się nie sadzi kukurydzy. - Cudownie! A państwo mogą już na pana Rudolfa głosować! Zapraszamy teraz panią Urszulę. - No więc mi się nie chciało piec ciasta. Więc go nie upiekłam. Tak się nie piecze ciasta. - Fantastycznie. Mogą już państwo głosować. I ostatni nasz uczestnik, pan Mohammed. A gdzie jest pan Mohammed???.... Był tu przed chwilą przecież?...... No cóż. Możecie już państwo wysyłać esemesy na pana Mohammeda. Na dziś to wszystko. Wyniki jak zawsze podamy w następnym programie. ====================================================================================== > Prawda, że mądre?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > Prawda, że mądre?  Eee tam... zaraz prawda.
|
|
| keymak (3379 punktów) | >Czy wyście widzieli to "coś"??? Program tv Polsat "Chwila prawdy"? A po co oglądasz tv? Program telewizyjny świadczy nieco o tych, którzy dany program "układają", ale jeszcze więcej można na tej podstawie powiedzieć o widzach. Przecież gdyby dany program mało kto oglądał, to po co go wyświetlać? Spytam jeszcze raz: dlaczego oglądałaś ten program?
W czym problem?
Pozdrawiam.
|
|
 | 1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | >A po co oglądasz tv? >Spytam jeszcze raz: dlaczego oglądałaś ten program? >W czym problem?<
>Jakiś czas temu przeczytałam artykuł w Wyborczej o tym szoł. Wiedziona ciekawością, choć ostrzeżona, obejrzałam jeden odcinek. <
To zdanie ze wstępu do tego wątku. A znaczy mniej więcej tyle, że dobrze jest coś zobaczyć (jeśli można) zanim się zacznie o tym wypowiadać. A telewizję oglądam, bo lubię filmy przyrodnicze, bo ciekawa jestem co inni mają do powiedzenia. Wyobraź sobie, że zdarza mi się posłuchać Radia Maryja w celach rozrywkowych. No właśnie, w czym problem? Bo ja tu nie widzę żadnego.
|
|
|  | | keymak (3379 punktów) | >No właśnie, w czym problem? Bo ja tu nie widzę żadnego. Rozsądniej byłoby nie komentować jakości tego programu. Choćby dlatego że nawet zła reklama to jednak reklama. Ci w tv pewnie się cieszą że ludzie dyskutują o tym programie i nie interesuje ich, że mówią o nim same złe rzeczy.
Pozdrawiam.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|