Racjonalista - Strona głównaDo treści
Głosy z tego świata (ateizm w książkach).

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
17-06-2010 05:10lotrek (14275 punktów)Głosy z tego świata (ateizm w książkach).
Ocena 4 na 4
Pod tym właśnie tytułem ukazał się świetny artykuł Karola Jałochowskiego w najnowszym numerze tygodnika "POLITYKA".
Cytat:
Kilkudziesięciu ateistów, z Polski i ze świata, zapytano niedawno o przyczyny ich niedowierzania. Potwierdziło się, że można nie wierzyć na wiele sposobów.
Agnostycy, niewierzący, sceptycy, wolnomyśliciele, świeccy humaniści stanowią rosnącą (kilka, kilkanaście procent populacji) i coraz śmielej występującą publicznie.

Warto się z tym artykułem zapoznać
A nas też jest wzmianka w artykule:
Cytat:
Trafnie zauważa Mariusz Agnosiewicz, redaktor naczelny portalu racjonalista.pl i założyciel Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów, że etyka humanistyczna musi być afirmatywna: "Rozwijaj, buduj, przekształcaj, twórz, poprawiaj, udoskonalaj, poznawaj. To etyka w pewnym sensie stworzycielska, czyli poniekąd boska".

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Piotrek_84 (631 punktów)
>... że etyka humanistyczna musi być afirmatywna:
>"Rozwijaj, buduj, przekształcaj, twórz, poprawiaj, udoskonalaj, poznawaj. To etyka w pewnym sensie stworzycielska, czyli poniekąd boska".

O ile mój mały rozumek się nie myli, to humanizm arogancko zakłada, iż "najwyższą wartością jest człowiek"... A to już śmierdzi dyskryminacją innych gatunków...
Czyli humanizm, jakby nie patrzeć, jest formą rasizmu. ^^
17-06-2010 07:47 
 Ocena 8 na 8
lotrek (14275 punktów)

>O ile mój mały rozumek się nie myli, to humanizm arogancko zakłada, iż "najwyższą wartością jest człowiek"...
Swoją wiedzę o humanizmie czerpiesz tylko z wiki a to jest o wiele szersze pojęcie.

>A to już śmierdzi dyskryminacją innych gatunków...
>Czyli humanizm, jakby nie patrzeć, jest formą rasizmu. ^^
A to już twoja nadinterpretacja...


"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
Piotrek_84 (631 punktów)
>Swoją wiedzę o humanizmie czerpiesz tylko z wiki a to jest o wiele szersze pojęcie.

Nie z wiki, tylko z zeszyciku do języka polskiego z liceum
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Wyluzuj i uśmiechnij się. Kolega pozwolił sobie zażartować.



Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.
17-06-2010 17:29 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>O ile mój mały rozumek się nie myli, to humanizm arogancko zakłada, iż "najwyższą wartością jest człowiek"...

Postchrześcijański ateizm odrzuca boga, czyniąc z człowieka fetysza. Jest równie ograniczony jak chrystianizm. Chrystus nie przyszedł zbawiać królików: ateizm podziela ten dystans do świata zwierząt. Warto zastanowić się nad wrażliwością buddyjską, która mówi o czujących istotach. W ateizmie buddyjskiej proweniencji najwyższą istotą byłaby czująca istota, co nie znaczy, że np. zmaltretować można piękny pejzaż. Po prostu chodzi o szacunek do bytu w ogóle, a nie tylko do ludzi.
Podobnie etyka Agnosiewicza nosi na sobie piętno kompleksu stwórcy:
etyka w pewnym sensie stworzycielska, czyli poniekąd boska. To śmieszne.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
17-06-2010 18:10 
 Ocena 1 na 1
Piotrek_84 (631 punktów)
>Podobnie etyka Agnosiewicza nosi na sobie piętno kompleksu stwórcy:
> etyka w pewnym sensie stworzycielska, czyli poniekąd boska. To śmieszne.

A oto boska muzyka. Wcale nie śmieszna:

www.youtub(*)?v=TSqtifrAITU&feature=related

^^
18-06-2010 12:22 
 Ocena 1 na 1
Guzik (2020 punktów)
byłaby czująca istota, co nie znaczy, że np. zmaltretować można piękny pejzaż. Po prostu chodzi o szacunek do bytu w ogóle, a nie tylko do ludzi.
>Podobnie etyka Agnosiewicza nosi na sobie piętno kompleksu stwórcy:
> etyka w pewnym sensie stworzycielska, czyli poniekąd boska. To śmieszne.

Słuszna poprawka... Jeśli świat przyrody weźmiemy w całości, to słuszne będzie uwzględnić inne byty.

Co do etyki Agnosiewicza , to się bardzo nie dziwię. My, niewierzący jesteśmy bardzo często posądzani o brak duchowości. Nic dziwnego, że aby temu zaprzeczyć, przekazujemy swe zachwyty nad pięknem i fenomenem świata.
Poza tym są to pewnie związki kulturowe i słowotwórcze. Przyroda może być piękna, cudowna i... boska. Etyka - jako zespół cech, a nie nauka - niezniszczalna, niezłomna. Zaś jako nauka - stworzycielska, boska? Kwestia słów.
19-06-2010 01:45 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
> .. chodzi o szacunek do bytu w ogóle, a nie tylko do ludzi.
To bardzo szlachetne szanować również byty szacunku nie wnoszące.

> etyka w pewnym sensie stworzycielska, czyli poniekąd boska. To śmieszne.
Tyleż śmieszne co prawdziwe. Z pozycji ateistycznych tylko Człowiek dysponuje kreatywnością - inne byty co najwyżej przez bezwiedne podleganie ewolucji w zmianach uczestniczą.
Vytautas (4394 punktów)
>Z pozycji ateistycznych tylko Człowiek dysponuje kreatywnością - inne byty co najwyżej przez bezwiedne podleganie ewolucji w zmianach uczestniczą.
   Następny, który uważa człowieka za boga. Człowiek ma duży i skomplikowany mózg, słoń ma nos, którym może wyczyniać to, czego nie potrafi żadne inne zwierzę, pszczoła widzi promienie nadfioletowe. Każda istota ma jakąś właściwość, która jej daje przewagę w walce o byt, inaczej gatunek by wymarł.
19-06-2010 15:00 
 Ocena 1 na 1
Vytautas (4394 punktów)
>Postchrześcijański ateizm odrzuca boga, czyniąc z człowieka fetysza. Jest równie ograniczony jak chrystianizm. Chrystus nie przyszedł zbawiać królików: ateizm podziela ten dystans do świata zwierząt.
   Zlituj że się, Diogenesie. Chcesz mi wmówić, że nie jestem ateistą? Zawsze sądziłem, że to właśnie judaizm i chrześcijaństwo wywyższają gatunek ludzki ponad inne. To one, ideologie czcicieli Jahwe nawet to oczywiste stwierdzenie że człowiek jest zwierzęciem uważają za uwłaczanie ludzkiej godności. Godności istoty stworzonej na obraz i podobieństwo boże. Skądże wziąłeś tego fetysza -- to Twój i tylko Twój pomysł. Po co ta reklama buddyzmu? Czymże buddyjskie głupoty są lepsze od chrześcijańskich?
   Aha, fetysz to przedmiot o magicznych właściwościach. Przyjąłem, że pomyliłeś fetysza z idolem.
19-06-2010 19:40 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Chcesz mi wmówić, że nie jestem ateistą?

To nie moja sprawa, za kogo się uważasz.
Pojecie boga jest konstruowane w taki sposób, że ani teista, ani ateista nie wie, o czym mówią. Reszta to papuzie powtarzanie.

>Zawsze sądziłem, że to właśnie judaizm i chrześcijaństwo wywyższają gatunek ludzki ponad inne.

Jeśli o hierarchii mowa, to w tym kontekście wygląda ona raczej tak: bóg, święci, kapłan, człowiek, reszta. Krytyka religii wyraźnie pokazuje jej ziemski charakter, a więc na topie faktycznie jest kapłan.

>To one, ideologie czcicieli Jahwe nawet to oczywiste stwierdzenie że człowiek jest zwierzęciem uważają za uwłaczanie ludzkiej godności.

Jest chyba gorzej: człowiek to raczej myślący proch, bo zdaje się z prochu powstaliśmy.

>Skądże wziąłeś tego fetysza -- to Twój i tylko Twój pomysł.

No cóż, humanizm.

>Po co ta reklama buddyzmu? Czymże buddyjskie głupoty są lepsze od chrześcijańskich?

To nie reklama: nie jestem buddystą. Każda konfesja jest mi równie obca, podobnie jak przynależność partyjna. W buddyzmie (pierwotnym) nie ma boga-stwórcy, co czyni go poglądem rozsądniejszym od judaizmu i jego form.

>fetysz to przedmiot o magicznych właściwościach. Przyjąłem, że pomyliłeś fetysza z idolem.

Zdaje się, że tak.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
ooman (90 punktów)
>>O ile mój mały rozumek się nie myli, to humanizm arogancko zakłada, iż "najwyższą wartością jest człowiek"...
>Postchrześcijański ateizm odrzuca boga, czyniąc z człowieka fetysza. Jest równie ograniczony jak chrystianizm. Chrystus nie przyszedł zbawiać królików: ateizm podziela ten dystans do świata zwierząt. Warto zastanowić się nad wrażliwością buddyjską, która mówi o czujących istotach. W ateizmie buddyjskiej proweniencji najwyższą istotą byłaby czująca istota, co nie znaczy, że np. zmaltretować można piękny pejzaż. Po prostu chodzi o szacunek do bytu w ogóle, a nie tylko do ludzi.
>Podobnie etyka Agnosiewicza nosi na sobie piętno kompleksu stwórcy:
> etyka w pewnym sensie stworzycielska, czyli poniekąd boska. To śmieszne.
>
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

>
ateizm ograniczony dystansem do swiata zwierzat?? nie wiem czy mozna to tak uogolnic, a zwlaszcza stawiac znak roznowsci pomiedzy ateizmem a racjonalizmem....
dlaczego mielibysmy bardziej szanowac zwierzeta, gdzie ogolnie jako ludzie nie szanujemy siebie nawzajem??

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365