Racjonalista - Strona głównaDo treści
Seria samobójstw księży

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
16-05-2012 01:05Marek Matejewski (3695 punktów)Seria samobójstw księży
Ocena 9 na 9
W Rzeczpospolitej ukazał się właśnie artykuł sygnalizujący poważny problem wśród duchowieństwa, który zdaje się narastać w ostatnich latach.

Dziennikarze wskazują na następujące przyczyny samobójstw:
Cytat:
Z informacji zebranych przez "Rz" wynika, że krótko przed śmiercią jeden z duchownych uwikłał się w dwuznaczną moralnie sytuację, drugi pod wpływem alkoholu rozbił samochód, inni przeżywali kryzys wiary, kilku cierpiało na depresję.

Wydaje się, że duchowni są dziś szczególnie narażeni na depresję z uwagi na wspomniany kryzys wiary. Obok tych, którzy zręcznie manipulują ludźmi, są przecież również tacy, których wmanipulowano w ten mitologiczny system. Z uwagi na pojawianie się coraz większej liczby źródeł, z których można czerpać rzetelną wiedzę, nawet osoba indoktrynowana od dziecka, której wmówiono, że oto otrzymała powołanie, musi zacząć dostrzegać, że coś tu nie gra.
Jak musi się czuć duchowny w chwili, w której nagle uświadamia sobie, że religia chrześcijańska nie trzyma się kupy i że większość życia zmarnował żyjąc urojeniami?

Czy stoimy w obliczu sytuacji, gdy pasterze będą masowo potrzebować pomocy zbłąkanych owieczek?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

16-05-2012 01:42
 Ocena 10 na 10
Jan Res (4015 punktów)

>Obok tych, którzy zręcznie manipulują ludźmi, są przecież również tacy, których wmanipulowano w ten
>mitologiczny system. Z uwagi na pojawianie się coraz większej liczby źródeł, z których można czerpać
>rzetelną wiedzę, nawet osoba indoktrynowana od dziecka, której wmówiono, że oto otrzymała powołanie,
>musi zacząć dostrzegać, że coś tu nie gra.

Smutne to, lecz zdecydowana większość nauczyła się żyć w nieprawdopodobnej obłudzie: udając świętość i zaspokajając wszelkie żądze (byle dyskretnie). Mogą sobie na to pozwolić, ponieważ ich dochody są dostatecznie wysokie, aby używać życia. A im wyżej w hierarchii, tym możliwości większe. Kościoły, to najbardziej obłudne instytucje na Ziemi. Kk zaliczyłbym do tych najgorszych.
Oby to stało się przestrogą dla tych, którym się wydaje, że "czują powołanie".
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
99,99% tzw. duchownych nie ma problemu z pokonaniem dysonansu poznawczego, który nieistotną statystycznie liczbę ich kolegów doprowadza do samobójstwa.
Innymi słowy - w swej większości kler stanowią hipokryci za nic sobie mający problemy, z którymi nie potrafią sobie poradzić sukienkowi samobójcy.



Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
coreless (16088 punktów)

No cóż, zostaje tylko odtrąbić kolejny oszałamiający sukces rządu.

16-05-2012 07:57 
 Ocena 2 na 2
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>No cóż, zostaje tylko odtrąbić kolejny oszałamiający sukces rządu.
>

.... a może nie...rządu?

pytanie: czy TO zaraźliwe i jak TO na wiejską przemycić


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
dstr (1474 punktów)
>Dziennikarze wskazują na następujące przyczyny samobójstw:
> Cytat:
... przeżywali kryzys wiary, kilku cierpiało na depresję.


>Czy stoimy w obliczu sytuacji, gdy pasterze będą masowo potrzebować pomocy zbłąkanych owieczek?

To jest dobra okazja, żeby promować tego typu inicjatywy:
clergyproject.org/

(wyjaśnienie dla nieanglojęzycznych - to jest strona grupy wsparcia dla księży/pastorów/etc., którzy stracili wiarę i chcą odejść z kapłaństwa)

Ciekawy jestem, czy już tam ktoś z polskiego podwórka nie trafił.

Jeżeli ktokolwiek z Was angażuje się w katolickie fora, to przy okazji promujcie ten link - może to komuś uratuje życie.
16-05-2012 08:20
 Ocena 10 na 10
kkuj (614 punktów)
Po ludzku, szkoda ludzi. Samobójstwa wśród księży wynikają w pewnym stopniu z oderwania ich od społeczeństwa. Zapisali się do pewnej organizacji, która organizuje im 90% ich czasu i myśli. Prowadzi to do uzależnienia osoby od organizacji na poziomie najprostszych czynności. Tym samym groźba sytuacji, w której ksiądz mógłby zostać wydalony z takiej bądź innej przyczyny wiąże się z wielkim stresem. Taki były ksiądz to gdzie znajdzie pracę, gdzie znajdzie przyjaciół? Oparcie w rodzinie jest najczęściej warunkowe, dopóki jest księdzem.
16-05-2012 10:41 
 Ocena 5 na 5
Hodża (11172 punktów)
>Po ludzku, szkoda ludzi. Samobójstwa wśród księży wynikają w pewnym stopniu z oderwania ich od społeczeństwa. Zapisali się do pewnej organizacji, która organizuje im 90% ich czasu i myśli. Prowadzi to do uzależnienia osoby od organizacji na poziomie najprostszych czynności. Tym samym groźba sytuacji, w której ksiądz mógłby zostać wydalony z takiej bądź innej przyczyny wiąże się z wielkim stresem. Taki były ksiądz to gdzie znajdzie pracę, gdzie znajdzie przyjaciół? Oparcie w rodzinie jest najczęściej warunkowe, dopóki jest księdzem.

Jak na razie to jest najbardziej... humanistyczny post w tym wątku Osobiście rozumiem bardzo dobrze niektórych z księży, jako że miałem okazję poznać jak sądzę dość duży przekrój duchowieństwa zarówno diecezjalnego jak i zakonnego. Pomijam tych, dla których jest to tylko azyl dla wiadomych preferencji. Jednak dla bardzo wielu może to być wielka osobista tragedia - mówię o tych, którzy rzeczywiście zostali skuszeni na skutek własnej wrażliwości i szczerze pragnęli czynić dobro, a w pewnym momencie do nich dotarło, że cała instytucja jest skorumpowana przez wielkie zło.

Mam nadzieję, że wola życia przeważy u tych, którzy pewnie stoją w kolejce do samozagłady i że zrozumieją, że powołanie do pomagania ludziom i czynienia dobra nie jest tym samym, co powołanie do głoszenia chwały Boga i sprawowania rytuału pustych form.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
brzezińska43 (1294 punktów)
Nie sądzę, by w grę wchodził kryzys wiary. Poziom wsparcia dla kleru katolickiego w Polsce wydawał się gwarantować zupełną bezkarność. Ileż to odnotowano samobójstw spowodowanych rozterkami filozoficznymi? W grę wchodzi raczej uwikłanie się w kompromitującą sytuację, z której ofiary nie widziały wyjścia. I raczej wskutek obecnie modnej w Polsce - wskutek naśladownictwa, a nie rozumnej konieczności - polityki antypedofilskiej. Okazało się, że ochrona nie dotyczy każdej sytuacji, bo nasi politycy zmuszeni przez UE, zmienili front.Oczywiście jedynie w kwestii niektórych przestępstw. Uspokójcie księży - ich bezkarności w niczym nie umniejszono ani nie dokonano zamachu na status ekonomiczny. Muszą się jedynie zabezpieczyć, zbierając kompromitujące materiały na swoje ofiary. Tak na wszelki wypadek.
Mariusz1967 (2 punktów)
>Nie sądzę, by w grę wchodził kryzys wiary.

A dlaczego nie próbujecie postrzegać duchownych jako normalnych ludzi. Każdy ma jakieś problemy, każdy się potyka... Próbowaliście w ogóle zrozumieć ich życiową drogę? Założę się, że nie...
Najpierw poznaj problem, a później o nim pisz.
Tutaj masz lekturę do poduszki: Kryzysy kapłańskie
kika (1657 punktów)
Relacje między księżmi też nie zawsze są przyjazne. Mnie zdziwiła opowieść znajomej o domu, w którym mieszkało 3 księży, jeden starszy i dwóch kleryków. Starszy miał gospodynię. Gospodyni gotowała posiłki wyłącznie dla proboszcza. Pozostali musieli się stołować we własnym zakresie.
16-05-2012 12:58 
 Ocena 5 na 5
plodzien (7378 punktów)
> Relacje między księżmi też nie zawsze są przyjazne. Mnie zdziwiła opowieść znajomej o domu, w którym mieszkało 3 księży, jeden starszy i dwóch kleryków. Starszy miał gospodynię. Gospodyni gotowała posiłki wyłącznie dla proboszcza. Pozostali musieli się stołować we własnym zakresie. >
Kuchenna wyłączność starszego księdza na gospodynię to dla kleryków zasadniczy problem.
Tak w "Plebanii" jak również w "Ranczo Wilkowyje" - zajmują się głównie żarciem.
Zrozumiałe jest więc, że taki brak gospodyni może w skrajnych wypadkach spowodować "pochlastanie się" kleryków.
Może stąd te samobójstwa.
17-05-2012 09:41 
 Ocena 6 na 6
-jad- (18783 punktów)
Sprawę powinien zbadać Ojciec Mateusz.


Der letzte hilfeschrei
17-05-2012 13:00 
 Ocena 2 na 2
plodzien (7378 punktów)
> Sprawę powinien zbadać Ojciec Mateusz. >

Słusznie. Ten głęboki pod każdym względem serial ma też sprytnie zakamuflowane wątki poboczne.
Scenarzysta nie chce szokować katolickiego widza widokiem Natalii przyrządzającej zrazy w rozgrzanej słonince, czy malującej jajka wielkanocne.
Ale każe jej przecież w co drugim odcinku przyrządzać księdzu szarlotkę, czyli ciastko z owocami z drzewa złego i dobrego.
Sędziwa Michałowa, czy babcia Józia - ani myślą o szarlotce a młoda jeszcze Natalia piecze ją uporczywie i pod nos księdzu podstawia.
Odne (0 punktów)
>Jak musi się czuć duchowny w chwili, w której nagle uświadamia sobie, że religia chrześcijańska nie
>trzyma się kupy i że większość życia zmarnował żyjąc urojeniami?

To jedna opcja - ale sądzę, że duże znaczenie ma dysfunkcja instytucji Kościoła, nie kryzys wiary. Wiara może być mniej lub bardziej nasilona, występować we fluktuacjach i faktycznie coraz większy dostęp do materiałów naukowych w mediach sprzyja zastanawianiu się Czy to, w co wierzę, naprawdę ma sens?. Ale taki kryzys może zostać skutecznie zażegnany, jeżeli znajdujemy oparcie w kimś, kogo uważamy za dojrzalszego, obdarzonego większą wiedzą, sprawującego nad nami opiekę. Schemat owieczki-pasterz odnosi się do relacji wierni-ksiądz, ale także ksiądz-Kościół. Nawet psycholog musi od czasu do czasu przejść się do psychologa. Nawet głęboko wierzący ksiądz musi czasem zaczerpnąć wiedzy Kościoła i tutaj, sądzę, pojawia się zonk.

Bo Kościół nie jest już instytucją duchową. To przede wszystkim przedsiębiorstwo nastawione na zysk. Coraz bardziej hermetyczne, wsobne, zdegenerowane - lub robi się to coraz bardziej widoczne. Coraz bardziej zapętlone i szukające jakichś punktów pośrednich pomiędzy swoim konserwatywnym wizerunkiem a nowoczesnym, wyzwolonym światem. To destabilizuje. I dla osoby szczerze wierzącej w pewne chrześcijańskie idee może być bardzo, bardzo kłopotliwe skonfrontowanie się z brutalną rzeczywistością: wcale nie służą szerzeniu prawdy. Służą molochowi szukającemu władzy.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365