Racjonalista - Strona głównaDo treści
Staszek się Dziwi (szszsz....a) !!!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
26-05-2012 14:27Domestos z Bidetu (6257 punktów)Staszek się Dziwi (szszsz....a) !!!
Ocena 4 na 4
Nie da się napisać wymowy zbyt przejrzyście, a tu by się chciało...
Nasz Staszek - oczywiście NASZ! bo tu wszystko przecież nasze! - ma dylemat... I dziwi się, nie po raz pierwszy i zastanawia. Więc ja z Nim!

Nie zauważył, ze przechodzimy mała transformację: stajemy się Państwem Plemiennym. W Plemieniu ma znaczenie przywódca (funkcja czasem połączona z Szamanem!). A przywódca musi być WYRAZISTY - nie ROZMAMŁANY... i NIJAKI!

No i popatrzmy: TUSK, KACZYŃSKI, PALIKOT, PAWLAK (hm, tu to tak nie do końca ), MILLER, Ziobro a i ostatnio i DUDA...

Jacy są tacy są ale - prą na szkło jak dobre piwo! Ich plemiona są silne zwarte i gotowe! Wojna plemienna ma się dobrze.

I tu powoli wirus wszedł w struktury Stasia... RYDZYK, ISAKOWICZ a ostatnio nieoceniony dostawca "dobrej nowiny" NATANEK:

Kościół ma problem z ks. Natankiem. Tworzy Armię Boga

Czy nasze tzw partie polityczne to jeszcze idee grupy czy faktycznie rośnie nam sekciarstwo w stylu: "jaki wódz takie plemię"?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Manian (950 punktów)
>Czy nasze tzw partie polityczne to jeszcze idee grupy czy faktycznie rośnie nam sekciarstwo w stylu: "jaki wódz takie plemię"?
Z ideami to już ma coraz mniej wspólnego, żeby nie powiedzieć, że praktycznie nic. Najlepszym przykładem na zależność plemienia od wodza jest dyscyplina klubowa podczas ważniejszych głosowań. Partie polityczne często nie wpisują się w definicję, gdyż zamiast łączyć ludzi o podobnych poglądach potrafią łączyć w jednej frakcji np. Gowina i Arłukowicza. Sekciarstwo jest widocznie najlepiej na przykładzie PiS-u, gdzie niektóre wypowiedzi dotyczące prezesa są jakby wypowiadane przez ludzi, którym wyprano mózg. Inne partie jednak bym nie określał jeszcze mianem sekt. Wielu członków powtarza, co powie wódz, ale to bardziej w celu utrzymania się i aby nie popaść w niełaskę. Także po prostu konformizm niż sekciarstwo.
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>I tu powoli wirus wszedł w struktury Stasia... RYDZYK, ISAKOWICZ a ostatnio nieoceniony dostawca
>"dobrej nowiny" NATANEK:
>Kościół ma problem z ks. Natankiem. Tworzy Armię Boga

Żaden z braci Mroczków się ostatnio nie rozwiódł ani trzygłowe cielę się nie urodziło, że nie mają czym serwera zapychać? Przecież nie piszą niczego o czym nie byłoby wiadomo od dawna...

>Czy nasze tzw partie polityczne to jeszcze idee grupy czy faktycznie rośnie nam sekciarstwo w stylu:
>"jaki wódz takie plemię"?

...a tymczasem wygląda na to, że Dziwiszowi właśnie poważniejsze zgryzoty przybyły...

Ja mam swoje zdanie, z którym ja się zgadzam. (Jan Tomaszewski)
Zabójca-Bogów (3947 punktów)
Po raz pierwszy w historii zapisałem się do Partii !!!
Palikota.
Byłem na 1 zjeżdzie palitkoczan parę dni temu.

Zapewniam że osoby jakie tam zjechały to pospolite ruszenie osób które chcą Nowoczesnego Państwa bez kleru wszędzie.

Był też Ojciec Palikot Guru założyciel.
Oraz Posłowie Oświeceni. (naprawdę myślący ludzie to nie tałatajstwo bezmózgie z PIS )

Tutaj ludzie nie są nastawieni na stanowiska czy jakiekolwiek profity (no może poza takim jednym co z SLD się wziął--to nie poseł --zdaje się że karierowicz--se go zapamiętałem)

Bardzo fajni ludzie pełni idei i wizji.
Kompletne pospolite ruszenie w dobrej sprawie.

Palkotowcy zapewniam to nie sekciarze a suwerenne jednostki i myśli mają różne ale zbieżne w ogólnym zarysie.

Zaproponowałem by pomysły Partii Palik. na ustawy i takie tam prezentować najpierw tutaj na portalu by zbiorowa mądrość forumowiczów mogła wytrząsnąć z nich wszelkie absurdy i udoskonalić ewentualnie.

Zaproponowałem też oczywiście Obowiązkowe Badania IQ prze Mensę Polska kandydatów na Posłów i kluczowe stanowiska w administracji-i ich upublicznianie---niestety trzeba by mieć absolutną władzę by to wprowadzić--PIS się za chiny nie zgodzi--mieliby lipę.
(w PIS nikt nie może mieć większego od PREZESA a nie jest za bogato u prezesa--to nie DODA)--przesadzam zdaje się.
algis (179 punktów)
Z tego co zauważyłem do tej pory to niezależnie jak wielką głupotę palnie szef partii to reszta za wszelką cenę i tak będzie go bronić a to czy prywatnie ma inne zdanie się nie liczy, do swojego gniazda narobić nie wolno. Niezależnie czy to PiS, PO, RP czy jeszcze coś innego. Jeśli ktoś uważa, że którejś partii to nie dotyczy to z pewnością do niej należy lub z nią sympatyzuje. Jak dla mnie zdanie "jaki wódz takie plemię" jest całkiem trafne.
28-05-2012 21:49 
 Ocena 2 na 2
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
. Jak dla mnie zdanie "jaki wódz takie plemię" jest całkiem trafne.
>
A dla mnie nie, gdyż wynikałoby z niego, iż ów wódz owo plemię prowadzi/wiedzie. A przecież tak nie jest. Wódz to nic innego jak zwycięzca plebiscytu, ucieleśnienie tęsknoty za niewiadomoczym.
Tak więc raczej jakie plemię taki wódz ( cokolwiek to dzisiaj znaczy ).
algis (179 punktów)
Czyli taki prezes PiS albo Palikot nie prowadzą swojego plemienia? Jak ktoś się odłączy od "stada" bo nie spodoba mu się to co wódz mówi/robi to ktoś się tym przejmie? Na jego miejsce jest kilku chętnych, którzy za odpowiednią kasę będą klaskać po każdym wypowiedzianym przez wodza zdaniu, jak głupie by nie było. A to dlatego, że zdają sobie sprawę z tego, że na ich miejsce jest tuzin chętnych i jak nie oni to ktoś inny będzie to robił. Tylko jak będzie to robił ktoś inny to oni z tego nic mieć nie będą, więc każdy potulnie siedzi i broni swojego wodza bo najważniejsze jest to, żeby mu się przypodobać.
30-05-2012 10:18 
 Ocena 1 na 1
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

Andrzej Lepper rzekł był, że najważniejsze jest mówić to, co hołota chce usłyszeć.
Na tym polega - niestety - przywództwo w większości ugrupowań, tak formalnych jak i nieformalnych. Głoszone idee, poglądy wodza są więc jedynie spełnieniem oczekiwań plemienia ( nazwanego przez - jakby nie było - wodza Leppera, hołotą ). O ile wódz, choć trochę, zmieniłby swoje, artykułowane dla swego celu ( bycia wodzem ) poglądy, natychmiast przestałby nim być. Tym samym nie powiedziałbym, że wiedzie. Bardziej pasuje mi tu określenie, ze światka przedsiębiorczości, jest słupem ( w uproszczeniu : nie on "pociąga za sznurki" ).
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>Andrzej Lepper rzekł był, że najważniejsze jest mówić to, co hołota chce usłyszeć.

i tak i nie
a jak to przetransponować do PO i PIS ?
Ani jeden ani drugi - dla mnie - nie przystają do tego obrazu, chociaż - Lepper jak najbardziej tak...
Bo przy Palikocie tez względne tak podobnie jak z Ziobrem....

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

A dla mnie przystają wszyscy z wymienionych, tylko gdzie indziej wyborców tj. lepperowskiej hołoty szukają
algis (179 punktów)
Załóżmy, że prezes zmienia swoje poglądy (na kilka spraw i nie diametralnie bo wtedy musiałby, w niektórych sprawach przyznać rację np. Palikotowi). Co się może stać? Zmieni się wódz? Kto się odważy publicznie potępić słowa prezesa (mówię o ludziach z jego partii)? Odważyli się ci co założyli PJN i na co im to wyszło? Poszli w zapomnienie, odważył się Ziobro i inni z SP - przy następnych wyborach mogą podzielić los PJN o ile ojciec dyrektor nie uzna, że bardziej opłaca mu się poprzeć SP niż PiS. Może ktoś z RP odważy się sprzeciwić Palikotowi? Ci ludzie nie istnieją bez niego, większość wyborców nie wymieni nawet 5 nazwisk z RP. Zmieniliby lidera w RP i po chwili z 10% poparcia zniknęłaby pierwsza bądź druga cyfra. To liderzy partii decydują o tym jakie stanowisko (odnośnie jakiejś sprawy) ich posłowie będą uważali za słuszne. Szeregowy poseł może się z tym nie zgadzać, ale jeśli chce mieć szansę na kolejną kadencję, jeśli chce dalej co miesiąc widzieć duży przelew na swoje konto to siedzi cicho i się dostosuje do "zaleceń" bo inaczej swoje nazwisko na karcie wyborczej znajdzie gdzieś w środku. Niestety, ale ci co uważają się za największych obrońców demokracji to wewnątrz swojej partii stosują dyktaturę.
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
>Załóżmy, że prezes zmienia swoje poglądy (na kilka spraw i nie diametralnie bo wtedy musiałby, w niektórych sprawach przyznać rację np. Palikotowi). Co się może stać?

Przestanie być prezesem.

Kto się odważy publicznie potępić słowa prezesa (mówię o ludziach z jego partii)?

Większość jego obecnych żołnierzy, gdyż zmiana "frontu" oznacza utratę poparcia.

Może ktoś z RP odważy się sprzeciwić Palikotowi? Ci ludzie nie istnieją bez niego,

Tak na prawdę to większość nie istnieje nawet z nim. Jak wyborcy nauczą się już tych kilku nazwisk to może być z RP różnie..

To liderzy partii decydują o tym jakie stanowisko (odnośnie jakiejś sprawy) ich posłowie będą uważali za słuszne.

Liderzy artykułują jakie ma stanowisko partia, a to nie jest jednoznaczne z tym, że o nim decydują. Kim Dzonk Un też artykułuje stanowisko partii.....

Niestety, ale ci co uważają się za największych obrońców demokracji to wewnątrz swojej partii stosują dyktaturę.

Tak to wygląda lub wyglądać ma


Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365