 |
Naukowo o... krasnoludkach Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-06-2014 17:00 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Naukowo o... krasnoludkach
10 na 10 | Cytat:"Przez wiele stuleci negowano fizyczne istnienie krasnoludków, wkładając między bajki wszelkie doniesienia na ich temat, a odnajdywane często przedmioty będące wytworem krasnoludzkich warsztatów przypisywano człowiekowi. Dopiero od kilku lat krasnoludki coraz częściej stają się przedmiotem poważnych badań naukowych" - przekonuje w najnowszej publikacji dr Cezary Buśko, wrocławski archeolog. (źródło) Zanim zaczniecie komentować wyśmiewając autora książki przeczytajcie podlinkowany artykuł. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| hamp (3461 punktów) | Bardzo ciekawa pozycja, ale 23 złote za 48 stron B5 to trochę za dużo (może tak mała książeczka powinna być wydawana w miękkiej, tańszej oprawie). Z chęcią przeczytam... gdy tylko znajdę wersję elektroniczną
|
|
Ulderico (19376 punktów) (zablokowany) |
A te krasnale miały może taaakie wielkie kapeluchy? www.naukaw(*)wkraczaja-do-swiata-nauki.html
"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
|
|
1 na 1 Harpun (167 punktów) (zablokowany) | >Zanim zaczniecie komentować wyśmiewając autora książki przeczytajcie podlinkowany >artykuł.[/color]
-Hejkum kejkum! Niech żyje Rzeczpospolita Krasnoludowa!
|
|
2 na 2 | Jacholek (5699 punktów) | . Dobrze przypomnieć od czasu do czasu zasady jakimi powinna się kierować prawdziwa,solidna nauka. Lista nadużyć naukowych jest całkiem długa-http://www.museumofhoaxes.com/hoax/archive/display/category/science Im "miększa" nauka tym łatwiej o tego typu nadużycia, nie mniej wcześniej czy później wychodzi szydło z worka.
|
|
 | 1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >Dobrze przypomnieć od czasu do czasu zasady jakimi powinna się kierować prawdziwa,solidna nauka.<<Prawdziwą naukę uprawia się w nielicznych ośrodkach i oni sami dbają o jej poziom. A wymyślanie zasad dla tysięcy ośrodków zatrudniających pracowników "naukawych" i "podnaukawych" mija się z celem. Oni i tak wymyślą sposoby obchodzenia tych zasad.  Publikują, żeby przeżyć. I nieważne jest, co opublikują, ale ile. Tu już nie sprawdza się, że "90% of everything is crap". W erze internetu >99% is crap i naszym zadaniem jest -jeśli nie chcemy być koprofagami- wyławianie z tego szamba tych nielicznych wartosciowych składników.
|
|
|  | 2 na 2 | Jacholek (5699 punktów) | > A wymyślanie zasad dla tysięcy ośrodków zatrudniających pracowników "naukawych" i "podnaukawych" mija się z celem. Nie chodzi o wymyślanie zasad i ich odgórne narzucanie ale o promocję "zdrowych" metod naukowych, których nie brakuje w instytucjach o wysokich standardach metodologicznych. Warto też wytykać "błędy i wypaczenia" by umieć je rozpoznawać, tak jak to się dzieje w cytowanej książeczce. Wiele złego dzieje się też na peryferiach nauki gdzie grasują samozwańczy rewolucjoniści nauki którym udaje się czasami docierać do oficjalnych publikatorów.Nie jest też tym samym lansowanie koncepcji zimnej fuzji (na przykład) a popełnieniem błędu eksperymentalnego jak to miało miejsce w historii z neutrinami szybszymi od światła. Ta ostatnia rewelacja została zresztą szybko sprostowana zgodnie z fundamentalna uczciwością naukową.
|
|
8 na 8 | Hodża (11172 punktów) | Interesujący projekt, pozytywna prowokacja. Jakiś czas temu w prasie pojawiły się artykuły krytyczne wobec tego, jak w praktyce działa metoda naukowa - okazuje się, że większość danych doświadczalnych czy wyników badań w terenie nie jest poddawana sprawdzeniu (świat nauki bowiem jest bardziej nagradzany, jeśli tak można powiedzieć, za nowe odkrycia, niż krytyczną, mozolną i mało spektakularną weryfikację cudzych osiągnięć). W połączeniu z systemami przyznawania grantów, które często bazują wyłącznie na liczbie publikacji w wysoko notowanych periodykach mamy przepis na powolną erozję wiarygodności nauki. Alleluja, cieszą się zastępy niebieskie.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | 4 na 4 | Jacholek (5699 punktów) | Zawsze istniało i w istnieje coś takiego co anglosasi nazywają "bad science", o czym poucza nas historia nauki. Należy ją tylko umieć rozpoznawać i marginesować bez wpadania w ogólny pesymizm epistemologiczny.
|
|
|  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > Zawsze istniało i w istnieje coś takiego co anglosasi nazywają "bad science", o czym poucza nas historia nauki. Należy ją tylko umieć rozpoznawać i marginesować bez wpadania w ogólny pesymizm epistemologiczny.W mojej opinii najlepszym, a ostatecznie kto wie, czy nie jedynym kryterium "dobrej" nauki są kryteria utylitarne. Jeśli jakieś badania przyniosą konkretną korzyść - to znaczy, że nauka działa. Oczywiście, można na takie podejście kręcić nosem, zwłaszcza że wielu uczonych broni się tarczą epistemologii i mknie na rydwanie teorii przez błękitny przestwór abstrakcji... mnie to osobiście nie przeszkadza, żałuję tylko, że wiele wspaniałych umysłów utonęło w świecie kwaternionów i poszukiwaniach nowej największej liczby pierwszej, zamiast wziąć się np. do pracy nad wydajniejszymi algorytmami zwijania łańcuchów białkowych. No ale ja jestem w tej materii malkontentem, krytykiem, nie apologetą. To też jest potrzebne. 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| |  | 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | > zwłaszcza że wielu uczonych broni się tarczą epistemologiiNaukowcy mają gdzieś epistemologię, tak jak i całą filozofię. > wiele wspaniałych umysłów utonęło w świecie kwaternionów i poszukiwaniach nowej największej liczby pierwszejMatematyka to dziedzina zupełnie abstrakcyjna. Dostarczająca narzędzi do udowodnienia prawidłowości rozumowania. Nie jest tą nauką, o której, mam nadzieję, dyskutujemy. Nauka {science} wymaga jednocześnie dowodu matematycznego jak również doświadczeń oraz potwierdzenia tych doświadczeń przez innych naukowców. > No ale ja jestem w tej materii malkontentem, krytykiem, nie apologetą. To też jest potrzebne.Jeszcze jak! Kwateriony mają zastosowanie praktyczne opiera się na nich działanie DiretX oraz OpenGL  oraz większości silników 3D. Wyjaśnienie: Bad science nie jest "złą nauką" ale złym nauczaniem. Pojęcie to określa publikowanie fałszywych informacji o dobrze poznanych zjawiskach lub nienaukowych twierdzeń jako naukowych. Pojęcie związane z mediami, które przekręcają prawdziwą wiedza naukową albo publikują pseudo-naukę.
|
|
| | |  | | Hodża (11172 punktów) | > Matematyka to dziedzina zupełnie abstrakcyjna. Dostarczająca narzędzi do udowodnienia prawidłowości rozumowania. Nie jest tą nauką, o której, mam nadzieję, dyskutujemy.Ale jest nauką, mam nadzieję... > Kwateriony mają zastosowanie praktyczne opiera się na nich działanie DiretX oraz OpenGL oraz większości silników 3D.Tak, tak. Wiele jest zastosowań matematyki, szczególnie w maszynach.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | >>Matematyka to dziedzina zupełnie abstrakcyjna. Dostarczająca narzędzi do udowodnienia prawidłowości rozumowania. Nie jest tą nauką, o której, mam nadzieję, dyskutujemy. >Ale jest nauką, mam nadzieję... Matematyka istniała na długo przed umownym powstaniem nowoczesnej nauki (metody naukowej). W zasadzie matematyka nie spełnia kryteriów naukowych (empiryczność), prawda? Umownie uważa się że metoda naukowa powstała w XVII wieku (choć na przykład teoria flogistonu miała się w najlepsze prawie cały XVIII wiek). Matematyka jest nauką formalną. PWN : nauki formalne, naukozn. trad. nazwa nauk dedukcyjnych, nadawana im ze względu na to, że zajmują się badaniem świata abstrakcyjnych form i tworów, takich jak: formy wnioskowania, liczby, figury geom., zbiory, systemy dedukcyjne itp.; przeciwieństwo nauk empirycznych, które badają fragmenty, przedmioty i zdarzenia realnego świata.
OK?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | >Matematyka istniała na długo przed umownym powstaniem nowoczesnej nauki (metody naukowej). W zasadzie matematyka nie spełnia kryteriów naukowych (empiryczność), prawda?
Empiryczność nie jest jedynym kryterium naukowości. Drugim jest poprawność formalna, tj. zgodność logiczna z przyjętą teorią, uzgodnienie z innymi wynikami badań. Tu często matematyka wyprzedza empirię, oferując czysto abstrakcyjne modele, które potem okazują się b. przydatne do zrozumienia i opisu danych doświadczalnych (np. teoria grup).
>przeciwieństwo nauk empirycznych
Nie tyle przeciwieństwo, co niezbędne dopełnienie. Przeciwieństwem w znaczeniu epistemologicznym będzie wszystko, co nie oparte na doświadczeniu - a więc oprócz czystej matematyki także: gnoza, spirytyzm, doświadczenia mistyków czy Objawienie... Matematyka wyraźnie odcina się od pozostałych z tej kategorii niepodważalnością swoich tautologii i to jej wystarczy do pełni szczęścia (dlatego jest taka piękna).
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Celecrin (6386 punktów) | > Empiryczność nie jest jedynym kryterium naukowości.Trochę historii. Droga do metody naukowej była taka {według mnie}: Logika--->Matematyka--->Fizyka teoretyczna---->Fizyka doświadczalna. Empiryczność jest koniecznym warunkiem naukowości, nie tylko jednym ze składników, zdaje sobie sprawę że język polski nie rozgranicza nauk przyrodniczych od na przykład filozofii. W Polsce wszystko jest nauką. W krajach anglosaskich science rozumie się jako nauki przyrodnicze, ok? Słusznie według mnie bowiem ani nauki formalne (logika matematyka) ani nauki społeczne (socjologia) i inne humanistyczne nie używają pełnej metody naukoej w badaniach (albo nie używają modeli matematycznych albo nie opierają się na doświadczeniach). Nawet stopnie naukowe są inne, w różnych dziedzinach naukowych w USA czy Wielkiej Brytanii... Teraz do meritum: Rozmawiamy mówiąc o metodzie naukowej (a ta zaatakowaleś) MUSISZ skupić się na science, natomiast Ty jako przykład podaleś naukę formalną...Włos się jeży na głowie, że dostałeś za swoją wypowiedź aż tyle plusów na Forum racjonalistów. Nie żebyś zasługiwał na minusa  ale jednak na plusa też nie... > Tu często matematyka wyprzedza empirię, oferując czysto abstrakcyjne modele, które potem okazują się b. przydatne do zrozumienia i opisu danych doświadczalnych (np. teoria grup).To nie tak. Matematyka nie tyle wyprzedza empirię ale ma gotowy model, który zwykle pasuje do rzeczywistości, jednak trzeba wyraźnie zaznaczyć iż NIE JEST ON ZGODNY Z RZECZYWISTOŚCIĄ, a jest jedynie jest jej przybliżeniem. Na początku doświadczenie czasem wyprzedzało matematykę. Na przykład Galileusz czy Newton starali się przypisać wzory do doświadczeń. Obecnie najpierw naukowcy starają się stworzyć model matematyczny zagadnienia, który usiłują udowodnić empirycznie. Przełomowa była praca Einsteina, który wzór tensora pędu miał już gotowy i czekający 50 lat  Kilkadziesiąt nastepnych przypadków ugruntowało pozycję matematyki. Dziś wystarczy mieć już logiczny model matematyczny by jakaś teoria była brana na powaznie jednak NIGDY nie stanie się obowiazujacą teorią BEZ BADAŃ EMPIRYCZNYCH. Patrz Teorie-M czy inaczej Teorie Strun, ok? > >przeciwieństwo nauk empirycznychNie tyle przeciwieństwo, co niezbędne dopełnienie.Nie zrozumialeś. Mówimy o naukach jako takich. Matematyka jako nauka nie ma związku z fizyką. Przestrzeń Riemanna w matematyce to tylko jedna z wielu geometrii nieeuklidesowych, które na gruncie matematyki są równoważne. Jakaś teza w pełni zgodna w matematyce może nie być zgodna w fizyce. Świat matematyki to świat abstrakyjny przeciwieństwo świata empirycznego. Abstrakcyjny znaczy : nie mający związku z rzeczywistością. > Przeciwieństwem w znaczeniu epistemologicznym będzie wszystko, co nie oparte na doświadczeniu - a więc oprócz czystej matematyki także: gnoza, spirytyzm, doświadczenia mistyków czy Objawienie... Matematyka wyraźnie odcina się od pozostałych z tej kategorii niepodważalnością swoich tautologii i to jej wystarczy do pełni szczęścia (dlatego jest taka piękna).Matematyka nie jest oparta na doświadczeniu. Natomiast dowodliwość w matematyce to bardzo zły przykład. Geometria Euklidesa jest nie do obalenia na gruncie matematyki i choć znajduje zastosowanie w praktyce, jest kompletnie nieprzydatna w fizyce Einsteina... To wszystko jednak nieważne, bowiem nauki formalne są przeciwieństwemnauk empirycznych na gruncie naukowym, dyscypliny, które wymieniłeś nie są w ogóle nauką. Nie wiem jak je ze sobą w ogóle można porównać  Dzięuję PS. Przepraszam za późne odpisanie. Posta napisałem w pracy bez polskich znaków i zostawiłem w brudnopisie żeby poprawić. Brak czasu spowodował opóźnienie. Z tego powodu nie wszystkie litery mogą być zmienione za co też przepraszam
|
|
| | | | | | |  | | Hodża (11172 punktów) | > Empiryczność jest koniecznym warunkiem naukowości, nie tylko jednym ze składnikówToteż nie neguję, jest koniecznym, ale nie dostatecznym. > Teraz do meritum: Rozmawiamy mówiąc o metodzie naukowej (a ta zaatakowaleś)Nie zaatakowałem, zwróciłem uwagę na o, że jej słuszne postulaty często nie są realizowane (powtarzalność doświadczeń i weryfikacja). > To nie tak. Matematyka nie tyle wyprzedza empirię ale ma gotowy model, który zwykle pasuje do rzeczywistości, jednak trzeba wyraźnie zaznaczyć iż NIE JEST ON ZGODNY Z RZECZYWISTOŚCIĄ, a jest jedynie jest jej przybliżeniem.Może. Niektórzy(przedst. nauk ścisłych) wszak uważają, że rzeczywistość jest w rzeczy samej matematyczna. > >>przeciwieństwo nauk empirycznychNie tyle przeciwieństwo, co niezbędne dopełnienie.> Matematyka jako nauka nie ma związku z fizyką.To zła wiadomość. Miałem o niej lepsze zdanie. > Abstrakcyjny znaczy : nie mający związku z rzeczywistością.Nie zawsze. Abstrakcyjny zwykle znaczy "wyabstrahowany". Z rzeczywistością nie ma związku to, co nierealne. > Matematyka nie jest oparta na doświadczeniu.Uważasz, że "2+2=4" wymyślili poeci?  > PS. Przepraszam za późne odpisanie. Posta napisałem w pracy bez polskich znaków i zostawiłem w brudnopisie żeby poprawić. Brak czasu spowodował opóźnienie. Z tego powodu nie wszystkie litery mogą być zmienione za co też przepraszam Nie ma za co. Widzę, że temat chwytliwy i miło zamienić kilka uwag w równie podniosłym epistemicznym diapazonie.  Pozdrawiam.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| | |  | | Jacholek (5699 punktów) | > Wyjaśnienie: Bad science nie jest "złą nauką" ale złym nauczaniem.Można dyskutować z tym zawężeniem zakresu semantycznego określenia "bad science". scienceand(*)5/good-sciencebad-science.htmlNiekiedy mówi się w sposób bardziej dobitny także o "junk science", w sensie nie respektowania metodologii naukowej, wyciągania pochopnych, nieuzasadnionych wniosków czy wręcz fałszowania/naciągania uzyskanych wyników badań. Błędne tłumaczenie bądź interpretowanie znanych zjawisk czy praw przyrody to tez zjawisko nie sprzyjające zrozumieniu naukowej rzeczywistości. Tylko że w popularyzacji nauki często pojawiają się nadmierne uproszczenia deformujące jej obraz w mniejszym czy większym stopniu.
|
|
| | |  | | Jacholek (5699 punktów) | > Wyjaśnienie: Bad science nie jest "złą nauką" ale złym nauczaniem.Można dyskutować z tym zawężeniem zakresu semantycznego określenia "bad science". scienceand(*)5/good-sciencebad-science.htmlNiekiedy mówi się w sposób bardziej dobitny także o "junk science", w sensie nie respektowania metodologii naukowej, wyciągania pochopnych, nieuzasadnionych wniosków czy wręcz fałszowania/naciągania uzyskanych wyników badań. Błędne tłumaczenie bądź interpretowanie znanych zjawisk czy praw przyrody to tez zjawisko nie sprzyjające zrozumieniu naukowej rzeczywistości. Tylko że w popularyzacji nauki często pojawiają się nadmierne uproszczenia deformujące jej obraz w mniejszym czy większym stopniu.
|
|
 | 2 na 2 | Celecrin (6386 punktów) | Erozja "widzenia" nauki polega na nadmiernym rozwoju "nauk społecznych", które nie posługują się metodą naukową i chyba takie badania tutaj przytoczyłeś. Wszelkie przekręty, wyłudzanie grantów itd. mogą się zdarzyć szczególnie właśnie w przypadku nauk społecznych i zdarzają się. Inaczej sprawa ma się w przypadku PRAWDZIWEJ NAUKI, gdzie do specjalistycznych maszyn są długie kolejki oczekujących naukowców. Chodzi o superkomputery, specjalistyczne laboratoria, teleskopy itd. W dzisiejszej nauce nowe odkrycia uzyskuje się JEDYNIE poprzez krytyczną, mozolną weryfikację cudzych osiągnięć, ponieważ nowe odkrycia zazwyczaj obalają czyjeś spektakularne osiągnięcia, prawda?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|