 |
Czy aborcja jest moralna? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-01-2012 17:24 | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | Czy aborcja jest moralna? | Czy aborcja jest moralna? Moim zdaniem nie. Z jednej strony dziecko nienarodzone należy do ciała kobiety, a kobieta może rozporządzać swoim ciałem, a z drugiej strony jest to jednak zabijanie. Jakie jest wasze zdanie na temat moralności aborcji? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > Jakie jest wasze zdanie na temat moralności aborcji?Myślę, że mógłbyś je poznać, gdybyś wysilił się troszeczkę i skorzystał z funkcji "Szukaj"  Innymi słowy - było, było, po stokroć było
|
|
 | | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | > >Jakie jest wasze zdanie na temat moralności aborcji?> Myślę, że mógłbyś je poznać, gdybyś wysilił się troszeczkę i skorzystał z funkcji "Szukaj"  > Innymi słowy - było, było, po stokroć było  No cóż, jestem nowy na forum i troszkę niewprawiony
|
|
3 na 3 ekologik (1240 punktów) (zablokowany) | >Czy aborcja jest moralna?
"Moralność", "prestiż" i wiele wiele innych pozornie ważnych pojęć to są tylko pomocnicze określenia zjawisk czy postaw, które same w sobie są sporą abstrakcją. Protezą myślową dla ludzi, którym nie chce się stale pamiętać, co jest dla nich cenne WPROST, OSTATECZNIE ! {np: zdrowie, dzieci, poznawanie, polepszanie świata, zdrowy czyli umiarkowany seks}.
Nie ma racjonalnego powodu aby postępować moralnie czy dbać o prestiż. O prestiż należy dbać tylko tam gdzie trzeba i gdy koniecznie trzeba. Np szukając nowej pracy.
Tak samo nie jest istotne czy jakieś działanie jest moralne. Istotne jest czy realnie przynosi nam lub innym ludziom szczeście czy nieszczęście. (wspomniane {np:...})
Jeżeli Kobieta usuwa embriona w sposób stosunkowo bezpieczny dla jej zdrowia to wszystko jest ok.
Ja - mojej córce - odradzał bym usuwanie pierwszej ciąży tylko z tej racji, że ewentulane komplikacje mogą (o ile w dzisiejszych czasach jest takie ryzyko) uniemożliwić jej donoszenie kolejnej ciąży. natomiast drugą czy trzecią czy czwartą - to wcale nie krytykował.
Elementarna logika prowadzi do wniosku, że Kobieta w ciąży jest już w pełni człowiekiem (homo sapiens "w 100%") natomiast embrion to co najwyżej w marnym ułamku procenta (typu 0.0000001%). Należy wybierać brak cierpień i/lub zadowolenie osoby już ukształtowanej psychicznie, bo jej ból/problem jest bardziej oczywisty ... a dokładniej ... 100% pełny i 100% oczywisty! więc preferujemy ją przed embrionem (jasne jak 2+2=4).
Pozdrawiam wszystkie Kobiety !
|
|
2 na 2 | Kamil1838 (521 punktów) | Jest to trudny temat. Według mnie dużo zależy od wieku płodu. Co innego, gdy jest to bliskie narodzenia dziecko, a co innego zbiór kilku komórek.
|
|
 | 2 na 2 ekologik (1240 punktów) (zablokowany) | > Jest to trudny temat. Według mnie dużo zależy od wieku płodu. Co innego, gdy jest to bliskie narodzenia dziecko, a co innego zbiór kilku komórek.Skoro wchodzisz w takie datale, to dużo zależy też od tego czy dziecko ma zespół Downa lub coś podobnego. Bo jeśli nie ma to rzeczywiście niełatwo 8 miesięczne dziecko uznać za 0%. Natomiast smutne i ciężkie wieloletnie borykanie się przyszłej matki z dzieckiem z zespołem Downa ABSOLUTNIE nie powinno być uzasadniane tym, że jeszcze nie widzący świata i nie mówiący (a więc nie w pełni świadomy - ponadto skazany na nieidealne człowieczeństwo) osobnik przez krótką chwilę poczuje, że ginie. Tu kilkanaście lat życia, a tu moment. To już trzeba bardzo nie rozumieć ludzi (Kobiet) albo mieć inny intelektualny "odlot". Nie odmawiam tu prawa Kobiecie do podejmowania takiego ogromnego wysiłku ale w żadnym razie bym nie zmuszał! Tym bardziej, że boga (co by to pochwalał {albowiem żadnego}) na pewno nie ma - co wykazała moja dyskusja z MBieleckim o tu (tam wystarczy przeczytać posty poprzednie): www.racjonalista.pl/forum.php/s,468061#w468852skoro potem "uciekł" z forum
|
|
4 na 4 | annah (115 punktów) | > Czy aborcja jest moralna? Moim zdaniem nie. Z jednej strony dziecko nienarodzone należy do ciała> kobiety, a kobieta może rozporządzać swoim ciałem, a z drugiej strony jest to jednak zabijanie.> Jakie jest wasze zdanie na temat moralności aborcji?Najważniejsza dla mnie, jako kobiety, jest realna ocena sytuacji, świadomość i wolność wyboru!!!
|
|
1 na 1 | Volrath (3440 punktów) | A ja skorzystam z okazji i odniosę się jednocześnie do artykułu (szkoda, że od dłuższego czasu wielu artykułów nie można komentować): www.racjonalista.pl/kk.php/s,7672Osobiście nie mogę zgodzić się z treścią tego artykułu i nieco bliżej mi do zgody z Stevenem Woodworthem niż autorem. Moim zdaniem przyjęcie momentu urodzin jako granicy po której dopiero należy się prawna ochrona człowieka jest całkowicie nieracjonalne. Jeśli z jednej strony uznajemy, że człowiek nie żywy (trup) to taki którego czynność mózgu ustała lub jest "warzywem" (np. zniszczona kora mózgu, tylko podstawowe funkcje zachowane - więc nierzadko odłącza się taką osobę od aparatury) to z drugiej strony logicznym jest uznanie, że życie ludzkie jako osoby któremu należy się prawna ochrona zaczyna się około 26 tygodnia ciąży gdy pojawiają się połączenia między korą mózgu a resztą mózgu i płód wychodzi z wcześniejszego stanu przypominającego głęboką śpiączkę. To logiczna, racjonalna konsekwencja. Bez nielogiczności takich, że jeden płód może być poddany aborcji w 32 tygodniu, a inny urodzić się w 29 i w 32 od zapłodnienia nie można go zabić bo się już urodził (co zmienia w zasadzie tylko lokalizację i jego bliskie otoczenie - różna ochrona ze względu na położenie w przestrzeni nie jest niczym racjonalnym). Jeśli weźmiemy margines bezpieczeństwa 2 tygodni to moim zdaniem racjonalnym momentem dla rozpoczęcia pełnej ochrony życia ludzkiego jest 24 tydzień ciąży. Co do moralności - to powinna być kwestia sumienia osób zainteresowanych. Jeśli ktoś wierzy, że od Boga pochodzi przykazanie iż aborcja w dowolnym momencie ciąży jest zła (nota bene pogląd który był NIE uznawany przez Katolicyzm przez ponad tysiąc lat i wszedł do doktryny oficjalnej w XIX wieku) - to ma prawo nie mieć aborcji, ale nie powinien mieć prawa wymagać od innych dostosowania się do własnych wierzeń i poglądów. Prawo powinno chronić osoby ludzkie na bazie obiektywnych i racjonalnych przesłanek. Nie ma osoby ludzkiej jako zdolnego do odczuwania czegokolwiek bytu to nie ma ochrony. Jak w przypadku embrionu czy osoby zmarłej - obie są biologicznie w dużej mierze żywe. W końcu działa np. transplantologia, a ludzie nie zmieniają się w proch jak wampiry z filmu Blade od razu po zabiciu. Natomiast z drugiej strony w embrionach na sporą skalę zachodzi apoptoza - tak kształtują się narządy. Obie formy nie są w pełni martwe ani w pełni żywe biologicznie. Od żywej osoby której należy się ochrona różni je brak jakiejkolwiek formy umysłu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|