 |
Ewolucja homo sapiens i witamina D Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-12-2013 05:12 | selfishgene (102 punktów) | Ewolucja homo sapiens i witamina D | Jestem w trakcie niesamowitej lektury (własciwie już kończę)Marcina Ryszkiewicza, Homo sapiens. Meandry Ewolucji. Jak zwykle jeśli chodzi o tę tematykę powoduje "burzę mózgów" i wiele fasynujących pytań.
Np. Pytanie, które mi nie daje spokoju.
Otóż, Ryszkiewicz w jednym z rozdziałów opisuje ubarwienie skóry i poziomu melaniny jako adaptację, która chroni przed nadmiernym, szkodliwym działaniem promieniami UV. Niby oczywista rzecz, ale Ryszkiewicz świetnie uświadamia jak bardzo ważną rzeczą w metabolizmie organizmu jest witamina D. Omawia problemy przed jakim stanął gatunek po utracie futra, kiedy wystawił się na UV. Proponuje sposoby innych gatunków na zdobywanie witaminy D (chronienie jej), np wytwrzanie wosku na skórze chronniącego przed UV, czy sierści wytwarzającej witD i zlizywanie jej u innych gatunków, czy meszek u gąsiennic, który chroni przed UV! Wszystko pięknie. Troche może to przeczyć temu na co Jerry Coyne zwrócił chyba uwagę, że melanina może mieć wpływ na inne ważne związki, co z fosforem? OK.
W każdym razie nie jest jasne i pozostaje wielkim pytaniem dla mnie.
W jaki sposób owłosione hominidy radziły sobie z problemem witaminy D?
Skoro po utracie futra nagle okazuje się, że witamina D jest ważna i wytwarza ją nasza skóra, to jak sobie z tym radzą Ci wciąż osłonięci futrem i przodkowie nasi sobie z tym radzili?
Nie daje mi to spokoju hihi
Ktoś wie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Lengyel (2127 punktów) | >Skoro po utracie futra nagle okazuje się, że witamina D jest ważna i wytwarza ją nasza skóra, to jak >sobie z tym radzą Ci wciąż osłonięci futrem i przodkowie nasi sobie z tym radzili?
Tak jak my teraz, odkąd wynaleźliśmy ubrania. Znaczy, jedli roślinki i zwierzątka.
|
|
 | | selfishgene (102 punktów) |
Dziekuję za oczywistą, ale jakże uswiadamiajacą być może odpowiedź.
Poprostu od jakiegoś czasu zastanawiałem się czy czasem nie jest tak, że zbyt dużą uwagę biolodzy poświęcają witaminie D tylko. W literaturze najczęściej można odnieść wrażenie, że była to wielka presja selekcyjna i brak alternatywnych prób wyjasnienia, i że zadowalamy się tym, zakładająć to jako potwierdzony pewnik. Choć dla mnie nie jest to takie oczywiste i niewystarczajace.
Może brak mi wyobrażni tylko.
|
|
3 na 3 | Jacholek (5699 punktów) | > Ktoś wie?Okazuje się że niedobór witaminy D u człowieka jest dość rozpowszechniony. ( zdrowyprze(*)rodla-wapnia-i-witaminy-d.html ) Może homo sapiens kompensował te braki jedząc rybki i popijając mlekiem krowy, gdy już rozwinęła się hodowla.No i wcześnie chyba nauczył się podkradać ptaszkom jaja, też zawierające sporo witaminy D.
|
|
 | | selfishgene (102 punktów) | > >Ktoś wie?> Okazuje się że niedobór witaminy D u człowieka jest dość rozpowszechniony.> (zdrowyprze(*)rodla-wapnia-i-witaminy-d.html )> Może homo sapiens kompensował te braki jedząc rybki i popijając mlekiem krowy, gdy już rozwinęła się hodowla.No i wcześnie chyba nauczył się podkradać ptaszkom jaja, też zawierające sporo witaminy D.> To co napisałeś nie ma oczywiście żadnego sensu w dłuższej perspektywie, którą podniosłem. "to są takie sobie bajeczki" jakby to ujął Gould. Mowa jest o wczesnych hominidach-OWŁOSIONYCH jeszcze, miliony lat temu, więć nie ma mowy o rolnictwie ani o innych zbieraniu jajek czy nawet o niewiarygodnej hipotezie wodnej małpy łowiącej rybki
|
|
|  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
> Mowa jest o wczesnych hominidach (...) więc nie ma mowy o (...) zbieraniu jajek czy nawet o niewiarygodnej hipotezie wodnej małpy łowiącej rybki Dlaczego? Uważasz, że małpa nie jest w stanie zebrać jaj z ptasiego gniazda? Niedźwiedź umie łowić ryby, więc dlaczego nie małpa? Rolnictwo nie, to fakt. Ale na podbieranie ptasich jaj żaden kot ani kuna nie są za głupie, więc dlaczego małpa miałaby być?
|
|
| apoco (182 punktów) | Bardzo prosto. Ilość witaminy D jaka jest minimalnie potrzebna człowiekowi (hominidowi) do życia jest mniej więcej taka, że pokrywa ją wystawienie jednego policzka na 5-10 minut dziennie na słoneczko. Poziom owłosienia nie jest taki sam na całym ciele - nawet u naszych dawnych pra- pra- było go mało na twarzy. A na powietrzu byli sporo...  Rzecz druga - futro tylko częściowo chroni przed promieniowaniem UV. Nawet przy gęstym futrze znacząca jego ilość jednak dochodzi do skóry.
|
|
 | | selfishgene (102 punktów) |
Dziekuję za satysfakcjonującą dla mnie odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie.
|
|
1 na 1 | i.czaplicka (5782 punktów) | Myślę, ze jedząc wątrobę. Oczywiście tez małe zwierzęta, ptaszki w całości. Obserwowałam kiedy, jak moja whippetka jadła zająca. Najpierw siekaczami równiutko przecięła brzuch w linii białej, wyciągnęła jelita nie uszkadzając ich. Potem wyjęła wątrobę, zjadła. Następnie obie tylne nogi od stawów skokowych do biodrowych, z kośćmi. Dla psa 16 kg to było dosyć. Zawołała greyhounda, ten zjadł resztę "na pytona" z włosem, oczami, zębami itd.
|
|
dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >W jaki sposób owłosione hominidy radziły sobie z problemem witaminy D?
Nie miały melaniny, więc nie było problemu - minimalne dawki promieni im wystarczały
doku (Tomasz Kamiński)
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|