 |
Ewolucja i Bóg to to samo - dowód Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-07-2010 17:47 | karlos (3 punktów) | Ewolucja i Bóg to to samo - dowód
-6 na 8 | Witam Chciałem przedstawić moją teorię, która być może na zawsze rozwiąże spór pomiędzy religią a ewolucjonizmem, uważam że ewolucja a Bóg to jedno i to samo a oto dowód: Zgodnie z religijnym rozumowaniem Bóg to ktoś/coś co stworzyło człowieka, zatem: Bóg = "Przyczyna istnienia człowieka" Następnie nauka uważa iż człowiek powstał na drodze ewolucji, mamy więc: Ewolucja = "Przyczyna istnienia człowieka" Należy dodać iż według religii stwórca jest tylko jeden, zatem po podstawieniu otrzymujemy: Bóg = Ewolucja Jak widać ewolucję można utożsamiać z Bogiem, oraz Boga z ewolucją, ponieważ mają one wspólną definicję. Chciałem poznać waszą opinię na temat mojego rozumowania  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
25 na 25 | stilgar (7322 punktów) | Fiat Panda to samochód
Renault Scenic to samochód
Fiat Panda to Renault Scenic.
|
|
2 na 2 | coreless (16088 punktów) |
Zastanawia mnie, czy 'przyczyna istnienia człowieka' stanowi wyczerpującą definicję bozi i ewolusi.
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
 | | karlos (3 punktów) | >Zastanawia mnie, czy 'przyczyna istnienia człowieka' stanowi wyczerpującą definicję bozi i ewolusi.
Zatem jaka definicja byłaby wystarczająca ? Czy gdyby nauka udowodniła istnienie Boga to skąd wiadomo by było że to co odkryto to właśnie Bóg ? Jakie kryteria należałoby zastosować ?
|
|
|  | | coreless (16088 punktów) |
Zły adres. Osobiście uważam, że czegoś takiego jak ewolucja po prostu nie ma. Boga zresztą też nie ma. I nie pytaj mnie, jak to udowodnić logicznie. Tego się nie da powiedzieć. To się po prostu widzi.
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
| |  | | karlos (3 punktów) | >Zły adres. >Osobiście uważam, że czegoś takiego jak ewolucja po prostu nie ma. >Boga zresztą też nie ma. I nie pytaj mnie, jak to udowodnić logicznie. Tego się nie da powiedzieć. To się po prostu widzi.
Jak zatem mogło powstać życie w sposób inny niż mówią to kreacjoniści i ewolucjoniści czy do obu tych założeń może istnieć jakaś "trzecia opcja" ?
PS. Też nieraz zauważam że człowiek wydaje się "nie pasować" zarówno do jednego i jak do drugiego wyjaśnienia, obie teorie sprawiają wrażenie chybionych, stąd moje pytanie o trzecią alternatywę, której jak dotąd nie jestem w stanie sobie wyobrazić.
|
|
| | |  | | coreless (16088 punktów) |
>Jak zatem mogło powstać życie w sposób inny niż mówią to kreacjoniści i ewolucjoniści czy do obu tych założeń może istnieć jakaś "trzecia opcja" ?
A to już w ogóle udowodniono, że życie kiedyś powstało i że w ogóle istnieje?
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
|
|
| | |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Też nieraz zauważam że człowiek wydaje się "nie pasować" zarówno do jednego i jak do drugiego wyjaśnienia, obie teorie sprawiają wrażenie chybionych Wyjaśnij dlaczego człowiek "nie pasuje" ci do teorii ewolucji?
Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.
|
|
| | | |  | | karlos (3 punktów) | >Wyjaśnij dlaczego człowiek "nie pasuje" ci do teorii ewolucji?[/color]
Chociażby jego tendencja do wiary w rzeczy absurdalne (np. religia), w dodatku jest słabo dostosowany do życia w środowisko naturalnym (może żyć jedynie w stworzonym przez siebie) nie może jeść surowego mięsa, a jego organizm jest słabo odporny na choroby czy zmiany klimatu. Z drugiej strony założenie kreacjonizmu, że został on stworzony przez jakiegoś doskonałego projektanta, skoro projektant doskonały i nieograniczony to skąd tyle niedoskonałości i ograniczeń w człowieku ?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >>Wyjaśnij dlaczego człowiek "nie pasuje" ci do teorii ewolucji? >Chociażby jego tendencja do wiary w rzeczy absurdalne (np. religia), Nie rozumiem - gdzie tu sprzeczność z TE?
>w dodatku jest słabo dostosowany do życia w środowisko naturalnym (może żyć jedynie w stworzonym przez siebie) Ludzie zamieszkują Ziemię od mroźnej Arktyki po upalny Równik. Bez centralnego ogrzewania i bez klimatyzacji.
>nie może jeść surowego mięsa, Uwielbiam tatara oraz sushi.
>a jego organizm jest słabo odporny na choroby czy zmiany klimatu. A w którym miejscu TE postuluje całkowitą odporność człowieka na choroby i brak reakcji na zmiany klimatu?
>Z drugiej strony założenie kreacjonizmu, że został on stworzony przez jakiegoś doskonałego projektanta, skoro projektant doskonały i nieograniczony to skąd tyle niedoskonałości i ograniczeń w człowieku ? No właśnie...
Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | karlos (3 punktów) | >>>Wyjaśnij dlaczego człowiek "nie pasuje" ci do teorii ewolucji? >>Chociażby jego tendencja do wiary w rzeczy absurdalne (np. religia), >Nie rozumiem - gdzie tu sprzeczność z TE?
Dlaczego ewolucja stworzyła człowieka przeczącego jej samej (wierzący często negują prawdziwość TE)? I jaką korzyść z punktu widzenia ewolucji przynosi wiara w coś czego nie ma ?
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | stilgar (7322 punktów) |
>Dlaczego ewolucja stworzyła człowieka przeczącego jej samej (wierzący często negują prawdziwość TE)? I jaką korzyść z punktu widzenia ewolucji przynosi wiara w coś czego nie ma ?
Widać nieznajomość teorii ewolucji i głęboka religijność były w jakimś okresie korzystnym przystosowaniem ( lepsza integracja społeczności i bardziej zawzięte eliminowanie innych, konkurencyjnych grup ).
Ewolucji, w przeciwieństwie do Boga, nie obchodzi, czy ktoś będzie w nią wierzył czy nie. Po prostu działa.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | > Dlaczego ewolucja stworzyła człowieka przeczącego jej samej (wierzący często negują prawdziwość TE)?Ciekawe jak chomiki zapatrują się na ewolucję 
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
| | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | Ewolucjonizm czy kreacjonizm wyglądają na dorabianie filozofii do faktów post factum, a zamykają oczy na to, co dziś. Niemniejszym wyzwaniem dla umysłu zdaje się rozumne planowanie przyszłości. Dociekanie skąd jest teraźniejszość - czy z mechanizmów przyrody, czy z cudzej woli - niewiele wnosi - dość stwierdzić, że świat ludzki pochodzi z przedludzkiego/nieludzkiego. Jako nieautorzy swego pochodzenia nie ponosimy odpowiedzialności za 'nawarzone piwo'. Wolno "nam" za to budować światy, domy .. i dachy  . Wątpliwe, by wielu osobom odpowiadało tylko bycie 'ofiarą Losu' albo tylko 'Pańskim sługą'. Zatem: tertium datur.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Paolo Monstro (6146 punktów) | Nikt nie wie jak to się stało, że człowiek pojawił się na Ziemi. Ludzie dzielą się na tych co to rozumieją i na tych co zakładają, że już wiedzą. Z tych co wiedzą, jedni to tłumaczą bogiem inni ewolucją. Możesz jedynie zastanawiać, który model lepiej pasuje do faktów. Czy opcji może być więcej? Pewnie, że tak - pomysłów może być tyle na ile pozwala ludzka wyobraźnia a nawet więcej. Przykładowe wytłumaczenia: 1. A la Matrix: człowiek nie pojawił się nigdy - istniejemy wirtualnie - jesteśmy obiektami w jakimś programie komputerowym 2. A la UFO: Jesteśmy eksperymentem innej, starszej cywilizacji, która pozwala nam wierzyć w ewolucję i boga żeby ktoś z tej obcej cywilizacji obronił doktorat 3. A la Uniwersum: Człowiek istnieje od zawsze - to z człowieka powstały planety, gwiazdy i prostsze związki/formy życia, jak również bóg i teoria ewolucji 4. A la Komponent: Człowiek jest tylko częścią bardziej złożonego ogranizmu ( jak nerka jest częścią człowieka) i powstał wraz z tym organizmem 5. A la Karlos: Od zawsze istnieje tylko Karlos - cała reszta ludzi, świata, włącznie z bogiem i ewolucją to tylko jego sen 6. Rusz głową Karlos a wymyślisz nowe pomysły ...
|
|
| |  | | zachaj (5239 punktów) | >Zły adres. >Osobiście uważam, że czegoś takiego jak ewolucja po prostu nie ma.
Jak niema ewolucji to Ciebie też niema.
|
|
|  | | spray (5875 punktów) |
>Zatem jaka definicja byłaby wystarczająca ? >Czy gdyby nauka udowodniła istnienie Boga to skąd wiadomo by było że to co odkryto to właśnie Bóg ? Jakie kryteria należałoby zastosować ? Jeśli nie byłoby wiadomo, co odkryto, to skąd wiadomo byłoby co odkryciem udowodniono? Ja tam próbowałabym z nim pogadać. Ponoć kiedyś był dość gadatliwy, jest więc nadzieja, że języka w gębie nie zapomniał.
|
|
|  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >>Zastanawia mnie, czy 'przyczyna istnienia człowieka' stanowi wyczerpującą definicję bozi i ewolusi. >Zatem jaka definicja byłaby wystarczająca ? >Czy gdyby nauka udowodniła istnienie Boga to skąd wiadomo by było że to co odkryto to właśnie Bóg ? Jakie kryteria należałoby zastosować ?
NAUKA to wiedza gromadzona przez pokolenia, wiedza o rzeczywistości, poddana ustalonym wymaganiom treściowym i metodologicznym, spełniająca warunki prawdziwości. Tym samym terminem określa się też zbiór metod poznawczych i umiejętności praktycznych, którymi posługują się badacze przy zdobywaniu rzetelnej wiedzy, a także jej przekazywaniu.
Nauką nazywa się też działalność wyspecjalizowanych pracowników organizacji naukowych, dysponujących wciąż ulepszanymi narzędziami, instrumentami, podejmujących przedsięwzięcia badawcze, które powiększając zasoby wiedzy i umiejętności przyczyniają się do dalszego rozwoju nauki.
Niektóre nauki są metodologiami albo systemami metod, które stanowią zasadniczą zawartość danej nauki. Ale to nie znaczy, że każda nauka szczegółowa ma swoją metodologię. Nauki nie są skrępowane doborem metod i korzystają w swym dążeniu do ścisłości i do kwantyfikacji z metodologii innych nauk np. logiki czy matematyki. Ze względu na stosowaną metodologię przeciwstawia się nauki dedukcyjne - indukcyjnym (formalne - realnym, abstrakcyjne - konkretnym), teoretyczne - praktycznym (podstawowe - stosowanym).
Uczeni przez wieki wypracowali stale doskonalące się metody eliminacji wiadomości fałszywych i teorii fantastycznych. Nauka dociera do prawdy obiektywnej. Już z założenia dokonuje się przez kompetentne gremia zespołowej kontroli nie tylko eksperymentów, lecz także poprawności metodologicznej i prawdopodobieństwa wyników wszelkich badań empirycznych, a w naukach abstrakcyjnych - akceptowalności systemów dedukcyjnych. W nauce krytyka wpisana jest już w sam proces rodzenia się wiedzy i nie istnieje żadna krytyka naukowa dokonywana poza nauką. Bardzo utrudnione są dzisiaj oszustwa naukowe, praca naukowa bez odpowiednich kwalifikacji, plagiaty, ale z drugiej strony następuje wzrost ilościowy i wpływy na opinię publiczną różnych paranauk i pseudonauk, czy - występujących pod trudną do zrozumienia maską - nauk alternatywnych. Dla mnie alternatywą dla nauki jest tylko nieuctwo, ale zapewne się mylę.
Wikipedia: Ignostycyzm jest poglądem głoszącym, że pytanie o istnienie Boga jest pozbawione sensu, ponieważ nie posiada ono weryfikowalnych (czy testowalnych) skutków i dlatego powinno być zignorowane. /.../ Pod hasłem "Bóg" w "Przewodniku po Humanistycznym Judaizmie", wydanym przez Society for Humanistic Judaism, można znaleźć definicję głoszącą, iż ignostycyzm to "pogląd głoszący bezsensowność pytania o istnienie Boga z powodu braku weryfikowalnych skutków takiego stwierdzenia". Takie użycie terminu weryfikowalny jest zbieżne z jego znaczeniem w pozytywizmie logicznym i sygnalizuje, że pojęcie "Bóg" jest bezsensowne poznawczo z powodu nieścisłości w samym teizmie. Nie musi to jednakże oznaczać, że sama idea Boga jest emocjonalnie czy estetycznie bezsensowna. Wystarczy powiedzieć, że koncepcja Boga jako bytu jest pozbawiona sensu./.../
Dopóki sensowność pojęcia Bóg nie zostanie wykazana, ignostyk może zasadnie ignorować wszelkie przypuszczalne argumenty za i przeciw w tej kwestii.
Koncepcja teologiczna jest bardziej abstrakcyjna i kompleksowa, często zawiera w sobie takie kategorie jak pierwsza przyczyna, zasada, i nieporuszony poruszyciel i przypisuje Bogu takie atrybuty jak wszechmoc, wszechwiedzę i wszechmiłosierdzie. Dla ignostyka owe pojęcia, brane razem czy osobno, nie mogą zostać nazwane fałszywymi: są one raczej niejasne, wewnętrznie sprzeczne, puste treściowo a nawet poetyckie. Skutkiem tego nie da się sensownie debatować nad kwestią istnienia czy nieistnienia Boga.
Konsekwentny ignostyk zatem, oczekując na spójną koncepcję Boga (czy innej metafizycznej koncepcji), wstrzymuje się od debaty nie przedstawiając żadnej argumentacji za ani przeciw.
Jednym z wariantów ignostycyzmu jest ateizm semiotyczny.
Proszę powiedzieć jak nauka ma się zabrać do dowodzenia, że cokolwiek nie istnieje. Od początków bada świat istniejący i jak na razie nie znalazła tam najmniejszych przesłanek na istnienie czegokolwiek nadnaturalnego, a więc także Boga lub jego oddziaływania na rzeczywistość.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
6 na 6 | nomilk (1013 punktów) | Należy dodać iż według religii stwórca jest tylko jeden, zatem po podstawieniu otrzymujemy: Bóg = Ewolucja
Na potrzeby wątku proponuję od tej chwili pisać: Bogolucja.
three of a perfect pair
|
|
2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) |
> Zgodnie z religijnym rozumowaniem Bóg to ktoś/coś co stworzyło człowieka, zatem:> Bóg = "Przyczyna istnienia człowieka"> Następnie nauka uważa iż człowiek powstał na drodze ewolucji, mamy więc:> Ewolucja = "Przyczyna istnienia człowieka"> Należy dodać iż według religii stwórca jest tylko jeden, zatem po podstawieniu otrzymujemy:> Bóg = EwolucjaCzlowiek wymyślił "Boga" ze strachu i braku zrozumienia własnego otoczenia.To wiemy od dawna wszyscy  Ewolucja to nie tylko człowiek, co więcej człowiek to tylko przemądrzały,często szkodliwy po prostu błąd ewolucji, pyłek w kosmosie prawie bez znaczenia  dla "Całości"
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >[...]człowiek to tylko przemądrzały,często szkodliwy po prostu błąd ewolucji Dlaczego tak uważasz?
Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.
|
|
|  | | kogut59 (3090 punktów) | >>[...]człowiek to tylko przemądrzały,często szkodliwy po prostu błąd ewolucji >Dlaczego tak uważasz? wastarczy policzyć rakiety, tylko dwóch typów decyduje jesteśmy lub umieramy. Smród i brud który Radośnie i dumnie tworzymy zachlannosc i glupota wystarczy ?
|
|
| |  | 4 na 4 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Dinozaury wyginęły, jeśli ludzkość wyginie - co to będzie za różnica? Celem ewolucji nie było powstanie gatunku homo sapiens, ani gatunku "mądrzejszego" od człowieka, więc mówienie o błędzie ewolucji nie ma sensu. Trudno w ogóle twierdzić, że ewolucja ma jakikolwiek cel.
Preparat zawiera w składzie kompleks sylimarynowo-fosfolipidowy o zawartości 30% flawonolignanów w przeliczeniu na sylibinę.
|
|
| | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | >Dinozaury wyginęły, jeśli ludzkość wyginie - co to będzie za różnica? >Celem ewolucji nie było powstanie gatunku homo sapiens, ani gatunku "mądrzejszego" od człowieka, więc mówienie o błędzie ewolucji nie ma sensu. Trudno w ogóle twierdzić, że ewolucja ma jakikolwiek cel.
Otóż to. Dążenie do celu charakteryzuje istoty żywe a nie procesy zachodzące w Świecie. Zresztą nawet gdyby było inaczej, to po osiągnięciu jakiegoś tam celu wszystko, co zdarzyłoby się później byłoby już bezcelowe.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | 1 na 1 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | > Ewolucja to nie tylko człowiek, co więcej człowiek to tylko przemądrzały,często szkodliwy po prostu błąd ewolucji, pyłek w kosmosie prawie bez znaczenia dla "Całości"Nie bierz tego tak osobiście  ,przyroda da sobie radę.
|
|
 | 2 na 2 | zachaj (5239 punktów) |
> Czlowiek wymyślił "Boga" ze strachu i braku zrozumienia własnego otoczenia...."Bóg zrodzony z lęków pustynnych ludów... " > Ewolucja to nie tylko człowiek, co więcej człowiek to tylko przemądrzały,często szkodliwy po prostu błąd ewolucji, pyłek w kosmosie prawie bez znaczenia dla "Całości"Ewolucja nie popełnia błędów. Kategorie dobrych decyzji i tych trochę mniej zarezerwuj dla ludzi.
|
|
1 na 1 Parys (592 punktów) (zablokowany) | >Bóg = Ewolucja
Bóg to kreator rzeczy , które następnie ewolują pod wpływem zmiennych warunków zewnętrznych - nie może bowiem ewoluować to co nie istnieje: kreacja poprzedza ewolucję.
Zatem Bóg i ewolucja to nie to samo.
|
|
 | 1 na 1 | karlos (3 punktów) | >Bóg to kreator rzeczy , które następnie ewolują pod wpływem zmiennych warunków zewnętrznych - nie może bowiem ewoluować to co nie istnieje: kreacja poprzedza ewolucję.
Czyżby propagowana przez kościół teoria że Bóg posługiwał się ewolucją ? Z tego założenia wynikają ciekawe konsekwencje:
-Wszechwiedzący i inteligentny Bóg posługuje się ŚLEPĄ ewolucją. -Dobry i SPRAWIEDLIWY Bóg stwarza człowieka przy pomocy "prawa silniejszego", które promuje zachowania EGOISTYCZNE, natomiast mniej dostosowanych eliminuje (przypominam ewolucją posługuje się sprawiedliwy Stwórca) -Wszechmogący Bóg potrzebuje milionów lat do stworzenia istot inteligentnych (nie może szybciej, oszczędniej(bez straty czasu i gatunków na "ślepe uliczki") i wydajniej ?)
Mamy więc inteligentnego projektanta posługującego się narzędziem, które działa metodą prób i błędów.
Przyjmując iż "kreacja poprzedza ewolucję" należy wyjaśnić powyższe sprzeczności, albo zmienić wyobrażenia na temat stwórcy. Pozdrawiam.
|
|
|  | Parys (592 punktów) (zablokowany) | >Przyjmując iż "kreacja poprzedza ewolucję"
Tu nie chodzi o przyjmowanie bądź odrzucanie:
zdanie "kreacja rzeczy poprzedza tej rzeczy ewolucję" wynika stąd, że w przeciwnym razie mamy nonsens: NIC ewoluje.
Lepiej chyba mówić z sensem niż bez sensu ?
>Pozdrawiam.
|
|
| |  | | setarkos (10757 punktów) | Sugerujesz, że bez kogoś nie ma czegoś?
|
|
| | |  | 1 na 1 Parys (592 punktów) (zablokowany) | >Sugerujesz, że bez kogoś nie ma czegoś?
W świecie ludzkim jest to oczywiste: bez człowieka nie byłoby np. gazety.
Kreacja świata materialnego już nie jest tak prosta jak kreacja gazety, stąd też i wielkie spory na ten temat.
Ale (przez analogię) od człowieka kreującego gazetę , dochodzimy do wyobrażenia Boga kreującego świat materialny.
|
|
| | | |  | | setarkos (10757 punktów) | >>>Sugerujesz, że bez kogoś nie ma czegoś? >W świecie ludzkim jest to oczywiste: bez człowieka nie byłoby np. gazety. Podobnie gazety nie byłoby bez np. drewna.
> .. kreującego świat materialny. Często odnoszę wrażenie, że próby nadania pierwszeństwa pierwiastkowi kreacyjnemu albo materialnemu podobne są do myśli starożytnych filozofów, gdzie jeden pierwszej przyczyny upatrywał w wodzie, inny w ogniu .. (i co tam jeszcze zostało). Czy nie wydaje się rozsądną myśl, by przynajmniej kilka równorzędnych źródeł zakładać dla wyjaśnienia "naszej" nieustannej różnorodności, opornej na ujednolicanie?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >Często odnoszę wrażenie, że próby nadania pierwszeństwa pierwiastkowi kreacyjnemu albo materialnemu podobne są do myśli starożytnych filozofów, gdzie jeden pierwszej przyczyny upatrywał w wodzie, inny w ogniu .. (i co tam jeszcze zostało). Można jeszcze długo pierwiastkować, ale czym, kim jest pierwiastek kreacyjny albo materialny? Znane są mi cząstki elementarne, ale o pierwiastkach elementarnych jeszcze nie słyszałem.
>Czy nie wydaje się rozsądną myśl, by przynajmniej kilka równorzędnych źródeł zakładać dla wyjaśnienia "naszej" nieustannej różnorodności, opornej na ujednolicanie? Chętnie poznałbym kilka równorzędnych źródeł wyjaśniających rzeczywistość. Rzeczywiście znam naprawdę tylko dwa naturalizm /połączony z materializmem/ i nadnaturalizm /połączony z idealizmem/.
Mój ulubiony Jan Lewandowski zechciał w tej kwestii napisać: Uważam, że taka przemiana kulturowa, choć nie jest zbyt korzystna dla tradycyjnych form religijności, ponieważ jest wprowadzaniem konkurencyjnych względem nich alternatyw światopoglądowych, jest zarazem o wiele mniej korzystna dla ludzi wyznających racjonalizm. Racjonalizm przegrywa bowiem w tej walce wszystko, bez wyjątku, ponieważ naturalistyczna wizja rzeczywistości jest kompletnie sprzeczna z jakimkolwiek zabobonem, czy alternatywną względem klasycznych form pobożności propozycją religijną. Natomiast stosunek tzw. zabobonów czy nowoczesnych ruchów religijnych do tradycyjnych form religijności jest już o wiele mniej jednoznaczny. Może być on rzecz jasna niekorzystny ze względu na zjawisko konkurencyjności, jednakże zawsze zakłada się tu już istnienie wspólnej płaszczyzny, która sprzeciwia się wizji czysto materialistycznej, czy wręcz naturalistycznej, jawnie wrogiej wobec koncepcji nadprzyrodzonych. Prądy te mogą więc współistnieć i wypracowywać zasady tolerancji i szacunku wobec siebie, ze względu na pewne łączące je idee wspólne (obustronne uznawanie istnienia świata nadprzyrodzonego), nawet pomimo występowania pewnego tła antagonistycznego pomiędzy nimi. W żadnym wypadku nie można natomiast mówić o takiej tolerancji w przypadku naturalistycznej wizji świata, która zawsze będzie postrzegać nadnaturalistyczne koncepty światopoglądowe w kontekście zabobonu, który należy po prostu raz na zawsze wyrugować z powszechnej świadomości ludzkiej. Chrześcijańscy teiści nie traktują spadku szacunku dla zasad swej religii w wymiarze porażki, ponieważ znają słowa Pisma, które zapowiadało taki bieg rzeczy (1 Tm 4,1). Natomiast taki sam spadek akceptacji dla zasad naturalizmu, jak najbardziej oznacza porażkę dla zwolenników racjonalistycznej wizji świata w kontekście powszechnej recepcji społecznej w naszym XXI wieku. (Podkreślenia moje).
Tak, że nie pozostaje nam nic innego jak w ramach tolerancji i nieustannej różnorodności pogodzić racjonalizm z zabobonem. Kochajmy się.
@@@ .
|
|
| |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >Lepiej chyba mówić z sensem niż bez sensu?
To wcale nie takie jednoznaczne, jak np. jest nieistnienie sprawczej przyczyny. Obaj uważamy, że drugi mówi bez sensu i obaj mamy swoich zwolenników. Mnie nie bardzo zależy na Pańskiej ocenie, a Panu na mojej. Czyli Pańskie powyższe zdanie jest demagogią, bez logicznego sensu.
Pozdrawiam. .
|
|
| |  | | kogut59 (3090 punktów) | > zdanie "kreacja rzeczy poprzedza tej rzeczy ewolucję" wynika stąd, że w przeciwnym razie mamy nonsens: NIC ewoluje. NIC są to trzy literki, a wiec Nic=Coś
|
|
|  | 1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | >Czyżby propagowana przez kościół teoria że Bóg posługiwał się ewolucją ?
To całkiem niegłupi wybieg.
>Z tego założenia wynikają ciekawe konsekwencje: >-Wszechwiedzący i inteligentny Bóg posługuje się ŚLEPĄ ewolucją.
Ślepa wydaje się dla nas, dla Boga może być zmierzająca w z góry zaplanowanym kierunku.
>-Dobry i SPRAWIEDLIWY Bóg stwarza człowieka przy pomocy "prawa silniejszego", które promuje zachowania EGOISTYCZNE, natomiast mniej dostosowanych eliminuje (przypominam ewolucją posługuje się sprawiedliwy Stwórca)
No tu się Kościół tak łatwo nie wybroni.
>-Wszechmogący Bóg potrzebuje milionów lat do stworzenia istot inteligentnych (nie może szybciej, oszczędniej(bez straty czasu i gatunków na "ślepe uliczki") i wydajniej ?)
A gdzie mu się spieszy? Dla wiecznej istoty, upływ czasu nie ma praktycznie znaczenia.
>Przyjmując iż "kreacja poprzedza ewolucję" należy wyjaśnić powyższe sprzeczności, albo zmienić wyobrażenia na temat stwórcy.
Z pewnością kreacja poprzedza ewolucję. Najpierw musi być coś, dopiero potem może ewoluować.
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
 | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >>Bóg = Ewolucja >Bóg to kreator rzeczy , które następnie ewolują pod wpływem zmiennych warunków zewnętrznych - nie może bowiem ewoluować to co nie istnieje: kreacja poprzedza ewolucję.
Coraz bardziej brakuje dziur, gdzie jeszcze można by Boga upchnąć, ale uparci niech próbują dalej.
Zagadnienie początkowej osobliwości jest niewątpliwie dziurą w naszej obecnej wiedzy naukowej. Wypełnianie tej dziury Bogiem byłoby powrotem do strategii stosowanej w okresie fizyko-teologii, którą potem ironicznie nazywano metodą "Boga od zapychania dziur". /.../ Czy w kwantowej kosmologii początkowa osobliwość przetrwa, czy zostanie wyeliminowana?/.../ Pojawiają się modele, w których tak jest istotnie. Wygląda na to, że dotychczasowa dziura, którą można było wypełniać Panem Bogiem, powoli zasklepia się.
>Zatem Bóg i ewolucja to nie to samo. Zdecydowanie jedno drugiemu przeczy. Nawet gdy przyjmiemy, że "Bóg", to wieloznaczna nazwa "dziury", o której jeszcze nic nie wiemy /no, może poza tym, że w żaden sposób nie oddziaływuje na obecnie otaczającą nas rzeczywistość. @@@ .
|
|
|  | 5 na 5 | Fizyk (17637 punktów) | > ... Pojawiają się modele, w których tak jest istotnie. Wygląda na to, że dotychczasowa dziura, którą można było wypełniać Panem Bogiem, powoli zasklepia się.Zasklepia się raczej szybko. www.hawkin(*)php/lectures/publiclectures/62
|
|
| |  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | > > ... Pojawiają się modele, w których tak jest istotnie. Wygląda na to, że dotychczasowa dziura, którą można było wypełniać Panem Bogiem, powoli zasklepia się.> Zasklepia się raczej szybko. www.hawkin(*)php/lectures/publiclectures/62Dziękuję za ciekawy link, ale to nie moje zdanie tylko cytat z książki bardzo sławnego polskiego uczonego. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
|  | Parys (592 punktów) (zablokowany) |
>Wygląda na to, że dotychczasowa dziura, którą można było wypełniać Panem Bogiem, powoli zasklepia się.
Czyżby Pan rzeczywiście twierdził, że NIC może ewoluować w materię? Przypominam zatem ,że dyskutujemy na portalu racjonalistów , gdzie powinna obowiązywać logika.
|
|
| |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >>Wygląda na to, że dotychczasowa dziura, którą można było wypełniać Panem Bogiem, powoli zasklepia się. >Czyżby Pan rzeczywiście twierdził, że NIC może ewoluować w materię? Przypominam zatem ,że dyskutujemy na portalu racjonalistów , gdzie powinna obowiązywać logika. Nie, tylko twierdzę, że Pan NIC nie wie o materii i możliwości jej przekształceń. Twierdzenie, które Pan kwestionuje, nie jest moim twierdzeniem, tylko ks. prof hab. Michała Hellera. Laureata nagrody Prezesa Rady Ministrów za wybitny dorobek oraz osiągnięcia naukowe oraz nagrody Templetona John Templeton Foundation, a On już chyba wie co mówi o Bogu, fizyce i "Ostatecznym wyjaśnieniu wszechświata". Tylko usiąść i czytać.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
| | |  | Parys (592 punktów) (zablokowany) | >Nie, tylko twierdzę, że Pan NIC nie wie o materii i możliwości jej przekształceń.
Przekształcenia materii z jednej formy w drugą nic tu nie rozstrzyga: ciągle mamy do czynienia ,w tej czy innej postaci, z materią, której nie możemy przypisać absurdalnej własności samostwarzania się.
>Tylko usiąść i czytać.
.... ale nie bezkrytycznie.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >>Nie, tylko twierdzę, że Pan NIC nie wie o materii i możliwości jej przekształceń. >Przekształcenia materii z jednej formy w drugą nic tu nie rozstrzyga: ciągle mamy do czynienia ,w tej czy innej postaci, z materią, której nie możemy przypisać absurdalnej własności samostwarzania się. Spokojnie! Pan przypisuje wieczność lub samostworzenie Bogu. Prawda, czy absurd? Ja przypisuję wieczność /już bez potrzeby samostworzenia/ materii. Prawda, czy absurd? Zresztą dla mnie wieczność materii, jak i nieruchomy poruszyciel mają niewielkie znaczenie. Istotnym jest permanentne oddziaływanie na ciąg dalszy /szczególnie na losy ludzkości i pojedynczego człowieka/, a tu już nie znajdujemy najmniejszych przesłanek naukowych na najmniejsze ślady takowego oddziaływania.
>>Tylko usiąść i czytać. >.... ale nie bezkrytycznie. Całowita zgoda! Dlatego z wielkim ubawieniem czytam intelektualne wygibasy przecież inteligentnego i o dużej wiedzy księdza profesora, ale jeszcze z większym artykuły poświęcone jego genialności. *************************************************** Ale Panu polecam jeszcze lepszego /tu już prawdziwie chrześcijańskiego - pomimo, że nie księdza/ fachowca od kosmologii. Mojego ukochanego prof. dr hab. Zbigniewa Jacynę-Onyszkiewicza. Poniżej wyimek z wprowadzenia do jednej z jego ważnych książek pt.
METAKOSMOLOGIA
Proponowana metakosmologia jest więc systemem myślowym dającym całościową i spójną wizję rzeczywistości w pełni zgodną z fundamentalnymi teoriami współczesnej fizyki i wynikami obserwacji wszechświata. Wyjaśnia sens istnienia każdego człowieka i wszechświata oraz daje odpowiedź na wszystkie, nawet te najgłębsze, pytania egzystencjalne. Istnienie wszechświata ma to samo źródło, co jego racjonalność. Istnienie wszechświata jest wyrazem racjonalnej idei ducha nieskończonego. Wszechświat jest poznawalny z tego samego powodu, dla którego istnieje. Trójjedyna miłość nadaje sens wszystkiemu. Jeżeli nie ma tej miłości, to nie ma usprawiedliwienia dla koniecznego istnienia trzech duchów nieskończonych oraz dla istnienia wszechświata i jego racjonalności. Jest ona fundamentem i rękojmią poznawalności i racjonalności wszechświata. Struktura naszego umysłu, a wraz z nią struktura całego wszechświata jest racjonalna, ponieważ jest ideą rozumnego i miłującego ducha nieskończonego. Z racjonalności tej wynika cała filozofia i nauka. Tylko racjonalne umysły istniejące w racjonalnym wszechświecie mogą tworzyć naukę, kulturę i cywilizację.
Szkoda, że tak wielki racjonalista na nasze forum nie wchodzi. Zrobił by nareszczie porządek w tych głupich ateistycznych łbach! Ale muszę przyznać, że nasi ateiści o wykształceniu fizycznym jakoś dziwnie boją się profesora Jacyny i żaden nie dobrał mu się do d... O przepraszam, oczywiście do dokonań naukowych. *************************************************
Ale najbardziej żałuję, że Pan /poza jednozdaniowymi/ wtyczkami nie ma nic do powiedzenia. Może więc, krytycznie by Pan coś poczytał i podzielił się z nami swoimi refleksjami. Rozmowy z Panem - z Pańskiej strony - nic merytorycznego nie wnoszą. Bo upór, co do jednego nieuargumentowanego twierdzenia już poznaliśmy.
@@@ .
|
|
| | | | |  | -3 na 3 Parys (592 punktów) (zablokowany) | Na pytanie: "Czyżby Pan rzeczywiście twierdził, że NIC może ewoluować?"
odpowiedział Pan: "Nie"
Zatem jesteśmy zgodni ,że przyczyną materii nie może być ewolucja.
Ja twierdzę ,że materię stworzył poprzez kreację byt niematerialny Bóg.
>Ja przypisuję wieczność /już bez potrzeby samostworzenia/ materii. Prawda, czy absurd?
Oczywisty absurd: materia nie ma własności ani samostworzenia ani samoistnienia.
>Istotnym jest permanentne oddziaływanie na ciąg dalszy /szczególnie na losy ludzkości i pojedynczego człowieka/, >a tu już nie znajdujemy najmniejszych przesłanek naukowych na najmniejsze ślady takowego oddziaływania.
To co ma przyczynę istnienia , istnieje tak długo jak długo istnieje ta przyczyna. Przyczyną materii jest Bóg - zatem materia bez Boga przestałaby istnieć. Materia istnieje a więc Bóg tym bardziej.
> Ale najbardziej żałuję, że Pan /poza jednozdaniowymi/ wtyczkami nie ma nic do powiedzenia.
Ilość zdań nie ma tu żadnego znaczenia , zresztą nie jestem gadułą.
>Może więc, krytycznie by Pan coś poczytał i podzielił się z nami swoimi refleksjami.
Cały czas to robię.
>Rozmowy z Panem - z Pańskiej strony - nic merytorycznego nie wnoszą.
Cha,cha,cha...
>Bo upór, co do jednego nieuargumentowanego twierdzenia już poznaliśmy.
Każda moja wypowiedź, teza wsparta jest uzasadnieniem logicznym.
Radzę Panu wziąść ze mnie przykład- w przeciwnym razie będzie Pan zwykłym gadułą , który zwykle uważa ,że im więcej mówi tym ma więcej racji.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | pavvel (8272 punktów) |
>Oczywisty absurd: materia nie ma własności ani samostworzenia ani samoistnienia.
Cieszę się, że nazywasz to oczywistym absurdem. Bo jeżeli uznać, że materia nie może istnieć sama, to by znaczyło, że ma zdolność samoznikania.
A następnym razem najpierw pomyśl, a potem napisz.
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 Parys (592 punktów) (zablokowany) | >A następnym razem najpierw pomyśl, a potem napisz.
Czemu tej zasady nie stosujesz do siebie?
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | pavvel (8272 punktów) | Wiesz Parys, jeżeli mi powiesz, że twój bóg jest tak samo rzeczywisty jak twoja inteligencja to jestem skłonny się z tym zgodzić.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >Na pytanie: >"Czyżby Pan rzeczywiście twierdził, że NIC może ewoluować?" >odpowiedział Pan: "Nie" Proszę jeszcze raz przeczytać, pomyśleć - może jeszcze raz przeczytać i zrozumie Pan co napisałem w zdaniu, z którego wyrwał Pan "Nie".
>Ja twierdzę ,że materię stworzył poprzez kreację byt niematerialny Bóg. A ja, że Bóg, to tylko inne określenie "nie wiem"
>Oczywisty absurd: materia nie ma własności ani samostworzenia ani samoistnienia. Napisałem, że ma Pan niewielką wiedzę na temat materii. Natomiast nie przypisywałem jej możliwości samostworzenia ani samoistnienia tylko wieczność, ale to już Pański sposób "logicznej" argumentacji.
>To co ma przyczynę istnienia, istnieje tak długo jak długo istnieje ta przyczyna. A co ma przyczynę istnienia? Jaka przyczyna istnieje. Czy gówno istnieje tak długo jak zwierzę, które go pozostawiło, czy staje się od przyczyny niezależne.
>Przyczyną materii jest Bóg - zatem materia bez Boga przestałaby istnieć. Co to jest Bóg?
>Materia istnieje a więc Bóg tym bardziej. Materia jest wszystkim co istnieje w fizycznej rzeczywistości i co daje się naturalnymi metodami /nawet tylko hipotetycznie/ potwierdzić /dane jest nam we wrażeniach/. /Łącznie z formami w postaci energii, próżni i antymaterii stanowi filozoficzny "byt" i jako taka jest czystym tworem myśli i abstrakcją. Nie potrzebuje żadnej przyczyny swojego istnienia, gdyż jest wieczną, choć podlega przeróżnym przekształceniom - także anihilacji /materia korpuskularna przekształca się w polową/ jak i odwrotnie /kreacja/. Tyle w uproszczeniu laika. Mnie na teraz wystarcza, ale proponuję zerknąć do słownika filozoficznego. Nie może "nic" lub "cokolwiek", w żaden sposób niepotwierdzalnego, istnieć bardziej. Co istnieje bardziej od bytu? "Niebyt" - coś czego nie ma? Czy też "Bóg" - termin bez logicznego znaczenia?
>Ilość zdań nie ma tu żadnego znaczenia, zresztą nie jestem gadułą. Tak, meritum jest ważniejsze. "Cha,cha,cha..." Jaka głębia myśli jest w tym zawarta!
>Każda moja wypowiedź, teza wsparta jest uzasadnieniem logicznym. >Radzę Panu wziąść ze mnie przykład- w przeciwnym razie będzie Pan zwykłym gadułą , który zwykle uważa ,że im więcej mówi tym ma więcej racji. Cha,cha,cha.. Właśnie wziąłem przykład. Człowiek całe życie się uczy!
Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | A z czego Bóg stworzył materię?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >A z czego Bóg stworzył materię? "Bóg" nie musi być logicznym, jak i z logiki nie można wywieść jego istnienia, tak też jak logicznym nie musi być nim Parys zapychającym dziury w wiedzy "Bogiem". Tam gdzie nauka mówi - nie wiem, to on wstawia, to przecież jasne "Pan Bóg".
Koncepcja teologiczna Boga jest abstrakcyjna i kompleksowa, często zawiera w sobie takie kategorie jak pierwsza przyczyna, zasada, i nieporuszony poruszyciel i przypisuje Bogu takie atrybuty jak wszechmoc, wszechwiedzę i wszechmiłosierdzie. Owe pojęcia, brane razem czy osobno, nie mogą zostać nazwane fałszywymi: są one raczej niejasne, wewnętrznie sprzeczne, puste treściowo a nawet poetyckie. Skutkiem tego nie da się sensownie debatować nad kwestią istnienia czy nieistnienia Boga. Bezsensownym jest pytanie o istnienie Boga z powodu braku weryfikowalnych skutków takiego stwierdzenia". Takie użycie terminu weryfikowalny jest zbieżne z jego znaczeniem w pozytywizmie logicznym i sygnalizuje, że pojęcie "Bóg" jest bezsensowne poznawczo z powodu nieścisłości w samym teizmie. Koncepcja Boga jako bytu jest pozbawiona sensu./.../
Dopóki sensowność pojęcia Bóg nie zostanie wykazana, można zasadnie ignorować wszelkie przypuszczalne argumenty za i przeciw w tej kwestii.
@@@ .
|
|
| | | | |  | Parys (592 punktów) (zablokowany) |
Chyba nie będziesz twierdził,że z materii?-a zatem z nie materii.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | >Chyba nie będziesz twierdził,że z materii?-a zatem z nie materii. Ja nie pytałam, z czego nie stworzył, tylko z czego stworzył. Z niczego? To niemożliwe, sam tak mówisz. Coś nie może powstać z niczego. No to słucham. Z czego?
|
|
| | | | | | |  | Parys (592 punktów) (zablokowany) |
Słabo słuchasz bo już ci mówiłem : z nie materii.
(Pomijam już to, że na tym portalu się czyta i pisze a nie słucha i mówi- dostosowałem się po prostu do ciebie)
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | i.czaplicka (5782 punktów) | > z nie materii. Wiec materia powstała z "nie materii" która była już wcześniej. Po co tu Bóg?
|
|
| | | | | | | | |  | Parys (592 punktów) (zablokowany) | >> z nie materii. >Wiec materia powstała z "nie materii" która była już wcześniej. Po co tu Bóg?
Bóg jest nie z materii- nie wiedziałaś? Poza tym aby coś stworzyć trzeba mieć pomysł ,wolę i możliwości - i to wszystko ma Bóg.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
>Bóg jest nie z materii Nie byłabym tego taka pewna. Imaginacja to też postać materii. Albo energii, co właściwie na jedno wychodzi. Mówisz, że ma pomysł, wolę i możliwości... Sam to powiedział czy tak sobie wymyśliliście?
|
|
| | | | | | | | | | |  | Parys (592 punktów) (zablokowany) | > Imaginacja to też postać materii. Albo energii, co właściwie na jedno wychodzi.
Jesteś zatem 120% materialistką- nieźle bo Marks był zaledwie 100% materialistą.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >> Imaginacja to też postać materii. Albo energii, co właściwie na jedno wychodzi. >Jesteś zatem 120% materialistką- nieźle bo Marks był zaledwie 100% materialistą. Nie tylko w 100%. Idee w poglądach materialistów istnieją, tylko są wytworem materii.
@@@ .
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | i.czaplicka (5782 punktów) | Czyli "nie materia" ma pomysł, wolę i możliwości? To z pewnością jest węglowodanowa ( plus dwa mięsne pulpety)
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | Co to jest "nie materia"?
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 Parys (592 punktów) (zablokowany) | >Co to jest "nie materia"? To to co nie jest materią.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Meretseger (61860 punktów) | >>Co to jest "nie materia"? >To to co nie jest materią. Nazwij to.
|
|
| | | | | | | | | | |  | Parys (592 punktów) (zablokowany) | >Nazwij to.
Owszem ale jak grzecznie poprosisz.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Klapaucjusz (3379 punktów) | >Nazwij to. Pomogę Parysowi, bo widać wstydzi się odpowiedzieć. Otóż tym "nie materia" jest jego bóg. Jego bóg jest niematerialny więc pasuje idealnie. Wychodzi że bóg Parysa stworzył materię z samego siebie (z niematerialnego boga Parysa) i jest to oczywiście logiczne, bo jeżeli zadasz wystarczająco dużo pytań to się dowiesz że bóg Parysa jest też niepoznawalny. To zaś jest argument ostateczny i nie do podważenia, bo przecież byt niepoznawalny może wszystko. Tylko nie zadawaj Parysowi pytania skąd tyle wie o bycie niepoznawalnym, bo przestanie odpowiadać.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | i.czaplicka (5782 punktów) | >>Nazwij to. >Pomogę Parysowi, bo widać wstydzi się odpowiedzieć. Ja już mu pomogłam parę dni temu (kilka postów wyżej) Mnie najbardziej pasował FSM.
|
|
| | | | | | | | |  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >Co to jest "nie materia"? Wyspekulowany byt absolutny!
|
|
| | | | | | | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | >>Co to jest "nie materia"? >Wyspekulowany byt absolutny!
A co jeśli nie ma nie-materii? Czy wtedy: 1. Istnieje jedna tylko Materia 2. Materia jest ... 3. Są trzy stany materii ... 4. ... ... ?
Nie pamiętam jak to leciało a nawiązuję do Lema, który w jednym z opowiadań opisywał społeczność z kultem Musztardy. Wymieniał tam główne prawdy wiary począwszy od: 1. Istnieje jedna tylko Musztarda 2. ... ...
[Może ktoś potrafi zacytować szersze fragmenty..]
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | >>>Co to jest "nie materia"? >>Wyspekulowany byt absolutny! >A co jeśli nie ma nie-materii? Czy wtedy: >1. Istnieje jedna tylko Materia >2. Materia jest ... >3. Są trzy stany materii ... >4. ... >... ?
Za Wikipedią:
Cztery definicje
W różnych działach fizyki i innych nauk przyrodniczych używa się kilku różnych definicji materii.
W fizyce stosuje się termin materia na określenie, co najmniej, trzech różnych kategorii obiektów fizycznych (trzy definicje węższe):
z masą (spoczynkową), jako atrybutem - materia to wszystkie obiekty, o różnej od zera masie spoczynkowej (tzw. materia masywna),
bazująca na określeniu jej cząstek fundamentalnych - materia to wszystkie obiekty złożone z elementarnych fermionów (tzw. materia fermionowa]),
bazująca na częstości występowania w naszej okolicy Wszechświata - materia to wszystkie obiekty złożone z tej, z dwu (o identycznej masie i czasie życia, ale o przeciwnym znaku ładunku elektrycznego oraz wszystkich addytywnych liczb kwantowych), odmian cząstek elementarnych, która przeważa w naszej okolicy Wszechświata (tzw. koinomateria, według terminologii Alfvéna, w przeciwstawieniu do antymaterii),
oraz na określenie wszelkich (według obecnego stanu wiedzy fizycznej) obiektów fizycznych (definicja najszersza): bazująca na zdolności do wytwarzania grawitacji - materia to wszystkie obiekty wytwarzające grawitację i jej podlegające, czyli o niezerowej energii.
Pierwsza, druga i trzecia definicja obejmują różne zakresy obiektów fizycznych (np. bozony oddziaływań słabych są materią według pierwszej definicji, ale nie drugiej), jedynie czwarta obejmuje wszystkie obiekty (przedmioty) fizyczne. Czwarta definicja nie daje się bardziej rozszerzyć, gdyż wszystkie posiadające energię obiekty fizyczne oddziałują najpowszechniejszym oddziaływaniem - grawitacyjnym, a brak energii uniemożliwiłby zaobserwowanie danego obiektu w jakikolwiek sposób, więc nie ma obserwowalnych obiektów fizycznych poza czwartą definicją.
Także, jedynie przyjmując czwartą definicję, można mówić o potwierdzeniu przez fizykę współczesną prawa zachowania materii, w postaci zasady zachowania energii (z dokładnością do zasady nieoznaczoności Heisenberga). Przy przyjęciu pierwszej definicji, ze względu na niezachowanie np. w reakcjach jądrowych tradycyjnie rozumianego prawa zachowania masy, można mówić o znikaniu i pojawianiu się materii (deficyt masy, anihilacja, kreacja par). ****************************************************************
"Polityka" 11 września 2008 Karol Jałochowski
"Żeby materia wydała jęk"
Dlaczego małe cząstki trzeba badać za pomocą wielkich urządzeń? Rozmowa z prof. Janem Nassalskim z Instytutu Problemów Jądrowych im. Andrzeja Sołtana w Świerku i dr. hab. Leszkiem Zawiejskim z Instytutu Fizyki Jądrowej im. Henryka Niewodniczańskiego PAN w Krakowie.
Klocki lego mają dzieci, a fizycy - Model Standardowy, największe osiągnięcie nauk przyrodniczych XX w. Ta powszechnie akceptowana teoria opisuje świat za pomocą dwóch rodzajów fundamentalnych cząstek elementarnych: leptonów i kwarków (z których zbudowane są bardziej złożone obiekty materii). Cząstki te podlegają czterem oddziaływaniom, z których dwa (elektromagnetyzm i grawitację) poznaliśmy dość dobrze, a pozostałe dwa gorzej (wiążące jądra atomów w całość oddziaływanie silne oraz oddziaływanie słabe - warunkujące przebieg reakcji jądrowych w gwiazdach).
Niestety, jak każde dzieło człowieka, Model Standardowy jest ułomny. Zawiera wiele parametrów o zagadkowych wartościach. Nie wyjaśnia własności ciemnej materii i ciemnej energii, które stanowią aż 96 proc. Wszechświata. Nie opisuje pierwszego ułamka sekundy, w którym, w niewyobrażalnym wybuchu, z czegoś, czego nawet nie można nazwać niczym (bo żeby było nic, musi być coś), powstały przestrzeń i czas. Nie odpowiada też na ważkie pytania o masę. Bo czym właściwie jest masa? I skąd się wzięła? Model Standardowy sugeruje tylko, że jedna odpowiedź na te pytania jest bardziej prawdopodobna niż inne, a jest nią bozon Higgsa, higgs.
Istnienie pewnej fundamentalnej cząstki elementarnej, która nadaje masę (niektórym) innym cząstkom, zasugerował Peter Higgs (ur. 1929). Ten brytyjski fizyk wysunął hipotezę, że Wszechświat wypełnia pewne pole. Niektóre cząstki są niejako odporne na jego działanie. Inne zaś grzęzną w polu Higgsa jak muchy w smole, przez co nabierają masy (która jest miarą siły ich oddziaływania z tymże polem). Tylko dlaczego higgs jest taki ważny? Czyż żyć bez masy nie byłoby lżej? Ano, gdyby nie cząstka Higgsa, nie powstałyby żadne złożone struktury. Nie byłoby cieczy i ciał stałych. Płynów i rzeczy. Nie byłoby nas. Powtórzmy jednak - higgs to tylko hipoteza.
Takich niezbadanych hipotez jeszcze parę jest. W każdą taką dziurę w wiedzy uczeni /a ja za nimi/ - wkładają zwyczajne "nie wiem" - inni próbują wetknąc tam Boga.
@@@ .
|
|
 | 2 na 2 | zachaj (5239 punktów) | >>Bóg = Ewolucja >Bóg to kreator rzeczy , które następnie ewolują pod wpływem zmiennych warunków zewnętrznych - nie może bowiem ewoluować to co nie istnieje: kreacja poprzedza ewolucję. >Zatem Bóg i ewolucja to nie to samo.
Kreacja poprzedza wykreowanie Kreatora , o ile takowy istnieje. Kto , w takim razie , poprzedza Kreację ?
Nic innego jak błędny tok rozumowania...
|
|
|  | Parys (592 punktów) (zablokowany) | >>>Bóg = Ewolucja >>Bóg to kreator rzeczy , które następnie ewolują pod wpływem zmiennych warunków zewnętrznych - nie może bowiem ewoluować to co nie istnieje: kreacja poprzedza ewolucję. >>Zatem Bóg i ewolucja to nie to samo. >Kreacja poprzedza wykreowanie Kreatora , o ile takowy istnieje. Kto , w takim razie , poprzedza Kreację ? >Nic innego jak błędny tok rozumowania...
Dlaczego? Cała nasza nauka opiera sie na takim właśnie rozumowaniu, na zasadzie przyczynowo - skutkowej. Naukowcy znają tylko fragmenty tego ciągu dotyczące zjawisk materialnych ,ponieważ człowiek może badać tylko materię. Przyczyna materii jest niematerialna, dlatego też człowiek napotyka tu na kres swoich możliwości poznawczych ciągu p-s w wstecz i zaczyna budować swoje wyobrażenie tego co naukowo nie może być poznane ale może być logicznie wywnioskowane.
|
|
| |  | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) |
>Przyczyna materii jest niematerialna, dlatego też człowiek napotyka tu na kres swoich możliwości poznawczych Ale nie wszyscy Pan Parys wie ponad kres. Jego wiedza jest bezkresną!
>ciągu p-s w wstecz i zaczyna budować swoje wyobrażenie tego co naukowo nie może być poznane czyli brak jakichkolwiek przesłanek naukowych na oddziaływanie na materię "Nie-materii".
>ale może być logicznie wywnioskowane. Pod warunkiem, że będzie to logika Pana Parysa!
Według logiki praktycznej - powszechnie przyjętej: Koncepcja teologiczna Boga jest abstrakcyjna i kompleksowa, często zawiera w sobie takie kategorie jak pierwsza przyczyna, zasada, i nieporuszony poruszyciel i przypisuje Bogu takie atrybuty jak wszechmoc, wszechwiedzę i wszechmiłosierdzie. Owe pojęcia, brane razem czy osobno, nie mogą zostać nazwane fałszywymi: są one raczej niejasne, wewnętrznie sprzeczne, puste treściowo a nawet poetyckie. Skutkiem tego nie da się sensownie debatować nad kwestią istnienia czy nieistnienia Boga. Bezsensownym jest pytanie o istnienie Boga z powodu braku weryfikowalnych skutków takiego stwierdzenia". Takie użycie terminu weryfikowalny jest zbieżne z jego znaczeniem w pozytywizmie logicznym i sygnalizuje, że pojęcie "Bóg" jest bezsensowne poznawczo z powodu nieścisłości w samym teizmie. Koncepcja Boga jako bytu jest pozbawiona sensu./.../
Dopóki sensowność pojęcia Bóg nie zostanie wykazana, można zasadnie ignorować wszelkie przypuszczalne argumenty za i przeciw w tej kwestii.
Ale Pan Parys i tak, jak nie tu, to gdzie indziej, powie: a kuku! - istnienie Boga jest logicznie uzasadnione, jak ktoś twierdzi inaczej to przeczy logice.
@@@ .
|
|
2 na 2 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Ja uważam, że mój telefon jest stwórcą człowieka.
Jeśli zbiorę jeszcze tysiąc osób i założę religię według mojej religii mój telefon będzie przyczyną istnienia człowieka.
Czyli wtedy mój telefon = Bóg = ewolucja !
Zgodnie z Twoim rozumowaniem, czyż nie?
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
1 na 1 | Marcinlet (1935 punktów) | >Witam >Chciałem przedstawić moją teorię, która być może na zawsze rozwiąże spór pomiędzy religią a >ewolucjonizmem, uważam że ewolucja a Bóg to jedno i to samo a oto dowód: >Zgodnie z religijnym rozumowaniem Bóg to ktoś/coś co stworzyło człowieka, zatem: >Bóg = "Przyczyna istnienia człowieka" >Następnie nauka uważa iż człowiek powstał na drodze ewolucji, mamy więc: >Ewolucja = "Przyczyna istnienia człowieka" Różnica w tym, że Bóg stworzył człowieka jako ukoronowanie swej pracy, a ewolucja trwa nadal. Nigdzie nie jest powiedziane, że homo sapiens sapiens jest jej ostatnim elementem.
|
|
| Paolo Monstro (6146 punktów) | Karlos, Pomijając inne wady (wybacz ale nazywając to teorią - trochę przesadzasz), nawet na poziomie dowodu popełniasz błąd logiczny - który ktoś zobrazował słusznie porównaniem do samochodów.
|
|
2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | Najpośledniejsza scholastyka?
Takie jest "nasze" zdanie...
|
|
2 na 2 | immune.ltd (1783 punktów) | Chciałem poznać waszą opinię na temat mojego rozumowania  Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi w tym wątku najbardziej ujęła mnie wypowiedź: Stilgar - jest wyczerpująca  , za co + plusik.
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Zgodnie z religijnym rozumowaniem Bóg to ktoś/coś co stworzyło człowieka,...
Gdzie tu rozumowanie? To powtarzany jak w głuchym, parafialnym telefonie nonsens.
Proboszcz powiedział, że... Babcia powiedziała, że ... Tata i mama powiedzieli, że... Katechetka powiedziała, że... Ten i ów powiedział, że...
A następnie, bez żadnych ceregieli opuszcza się te osoby, twierdząc, że ... To sedno przekazu religijnego mitu. To w czystej postaci brak rozumowania. To religijne salto mortale.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 2 na 2 | zachaj (5239 punktów) |
> Babcia powiedziała, że ...Nigdy jej nie opuszczę ale obawiam się , że Ona może to zrobić  Ciekawe , że powiedziała dzisiaj : "krzyż z przed Pałacu P. musi zostać usunięty bo został tam postawiony bez zezwolenia" . Zaimponowała mi swoją racjonalną postawą , której mi tak często brakuje...
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >>Babcia powiedziała, że ... >Nigdy jej nie opuszczę ale obawiam się , że Ona może to zrobić...
Obawy są zbyteczne. Babcia opuści i siebie, i ciebie. To pewne jak sylogizm o śmierci i Sokratesie.
>Ciekawe , że powiedziała dzisiaj : "krzyż z przed Pałacu P. musi zostać usunięty bo został tam postawiony bez zezwolenia" .Zaimponowała mi swoją racjonalną postawą...
Legalizm tylko przypadkowo bywa racjonalny. W tym wypadku nie jest.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | Taka skromna uwaga...
Myślę, że poszukiwanie kolejnych dziedzin / zjawisk które można by podpiąć pod ideę boga są tyleż nudne, co zupełnie niepotrzebne. Co więcej - myślę również, że takie próby dowodzą wyłącznie słabości idei boga.
|
|
-1 na 1 | Alan (79 punktów) | > Witam> Chciałem przedstawić moją teorię, która być może na zawsze rozwiąże spór pomiędzy religią a> ewolucjonizmem, uważam że ewolucja a Bóg to jedno i to samo a oto dowód:> Zgodnie z religijnym rozumowaniem Bóg to ktoś/coś co stworzyło człowieka, zatem:> Bóg = "Przyczyna istnienia człowieka"> Następnie nauka uważa iż człowiek powstał na drodze ewolucji, mamy więc:> Ewolucja = "Przyczyna istnienia człowieka"> Należy dodać iż według religii stwórca jest tylko jeden, zatem po podstawieniu otrzymujemy:> Bóg = Ewolucja> Jak widać ewolucję można utożsamiać z Bogiem, oraz Boga z ewolucją, ponieważ mają one wspólną> definicję.> Chciałem poznać waszą opinię na temat mojego rozumowania  Wg mnie logiczne i konkretne.
|
|
1 na 1 | Damian Jozefczyk (731 punktów) | >Ewolucja = "Przyczyna istnienia człowieka"
Jak twierdzil Darwin ewolucja mimo iz ma swoj cel jest zupelnie przypadkowa. Jak cos sie sprawdzi - zostaje, jak nie - ginie. Tak wiec powstanie czlowieka nie bylo konieczne. Swiatem rownie dobrze moglyby rzadzic koto-psy z przerosnietym mozgiem i wtedy ich bog tez wygladalby jak koto-pies.
Pozdarwiam Damian Jozefczyk
|
|
 | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > >Ewolucja = "Przyczyna istnienia człowieka"> Jak twierdzil Darwin ewolucja mimo iz ma swoj cel jest zupelnie przypadkowa. Jak cos sie sprawdzi - zostaje, jak nie - ginie. Tak wiec powstanie czlowieka nie bylo konieczne. Swiatem rownie dobrze moglyby rzadzic koto-psy z przerosnietym mozgiem i wtedy ich bog tez wygladalby jak koto-pies.> Pozdarwiam> Damian JozefczykLudzcy bogowie mogli wyglądać jak koty psy i węże, więc może i "koci" bogowie wyglądaliby jak ludzie  ?
|
|
1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > Witam> Chciałem przedstawić moją teorię, która być może na zawsze rozwiąże spór pomiędzy religią a> ewolucjonizmem, uważam że ewolucja a Bóg to jedno i to samo a oto dowód:> Zgodnie z religijnym rozumowaniem Bóg to ktoś/coś co stworzyło człowieka, zatem:> Bóg = "Przyczyna istnienia człowieka"> Następnie nauka uważa iż człowiek powstał na drodze ewolucji, mamy więc:> Ewolucja = "Przyczyna istnienia człowieka"> Należy dodać iż według religii stwórca jest tylko jeden, zatem po podstawieniu otrzymujemy:> Bóg = Ewolucja> Jak widać ewolucję można utożsamiać z Bogiem, oraz Boga z ewolucją, ponieważ mają one wspólną> definicję.> Chciałem poznać waszą opinię na temat mojego rozumowania  Nie do końca. Bóg bowiem = przedwieczny kosmiczny Żyd bez twarzy, za to z kwadratowym okiem. Który potopił nas wszystkich i zrobił cały gatunek z dwóch osób, co jak wiadomo jest absolutnie niemożliwe
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|