Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rewolucja Francuska i Deklaracja Praw Człowieka.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
20-07-2010 00:34nobodylikeyou (972 punktów)Rewolucja Francuska i Deklaracja Praw Człowieka.
W dniu 29 sierpnia 1789 roku rewolucyjna Konstytuanta uchwaliła Deklarację Praw Człowieka i Obywatela - dokument pełen wzniosłych słów o równości wszystkich ludzi i prawie wszystkich do wolności. Czy można zatem podnieść jakikolwiek zarzut, skoro Deklaracja zawierała tak istotne zapisy? Z całą pewnością - tak.

Istotą tego dokumentu było nie to, o czym wspominał, ale to, co przemilczał - a bynajmniej nie były to sprawy błahe i drugorzędne. Deklaracja nie wspominała nic o Bogu! Człowiek w świetle zapisów w niej zawartych nie ma Stwórcy, a w konsekwencji jest w mocy sam dla siebie stanowić dowolne przynależne mu prawa. Nie było również mowy o jakichkolwiek obowiązkach - przecież człowiek żyjący w społeczeństwie nie może jedynie z tej struktury brać, ale nade wszystko powinien coś w nią wnosic. Nowy, modelowany przez rewolucję człowiek musiał zacząć funkcjonować w nowym czasie. W tym celu w 1792 roku francuscy rewolucjoniści wprowadzili w życie nowy, tzw. republikański kalendarz. Początkiem nowej epoki miała zostać data proklamacji republikańskich zasad ustrojowych państwa - 22 września 1792 roku. Co było najważniejszą innowacją w tym kalendarzu? Zniesiono niedzielę - dzień święty, i wszystkie inne święta chrześcijańskie! Przestał istnieć umotywowany biblijnie tydzień złożony z siedmiu dni. Na miejsce podziału tygodniowego wprowadzono 10-dniowe dekady. Wprowadzenie nowego kalendarza miało mieć podłoże ściśle edukacyjne.

W ślad za zmianą kalendarza poszły zmiany nazw miejscowości mających związek z francuskim dziedzictwem chrześcijańskim. Również i na tym polu otwarcie przyznawano, iż posunięcie to ma konotacje dechrystianizacyjne - ponieważ zbyt wiele nazw miejscowości "pochodzi od imienia jakiegoś świętego, a chociaż św. Jan mógł być dobrym świętym, imiona Brutusa czy Scevoli o wiele milej brzmią dla republikańskiego ucha, aniżeli imię jakiegoś pustelnika" - głosił jeden z gorliwych rewolucjonistów.

Jak wg was wypadła ówczesna francuska Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela? Czy bilans zysków dla wolnej demokratycznej Europy przeważył na szali jej pomyłki i "pozytywy"? Czy nie była ona zbyt radyklana wobec chrzescijan?

Z góry dzięki za odpowiedź.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

apud (4399 punktów)

>Istotą tego dokumentu było nie to, o czym wspominał, ale to, co przemilczał - a bynajmniej nie były
>to sprawy błahe i drugorzędne. Deklaracja nie wspominała nic o Bogu! Człowiek w świetle zapisów w
>niej zawartych nie ma Stwórcy, a w konsekwencji jest w mocy sam dla siebie stanowić dowolne
>przynależne mu prawa.

To straszne!
Ale nie martw sie, twórcy tego dokumentu nie dostali rozgrzeszenia i smażą sie w piekle,
nobodylikeyou (972 punktów)

>>Deklaracja nie wspominała nic o Bogu! Człowiek w świetle zapisów w
>>niej zawartych nie ma Stwórcy, a w konsekwencji jest w mocy sam dla siebie stanowić dowolne
>>przynależne mu prawa.
>To straszne!
>Ale nie martw sie, twórcy tego dokumentu nie dostali rozgrzeszenia i smażą sie w piekle,
>

Tekst nie jest mój, więc sobie daruj. choc przyznaje mogłem dodac cudzysłów.
Madman (7811 punktów)
>Czy nie była ona zbyt radykalna wobec chrześcijan?
Piszesz o zniesieniu religijnego kalendarza i zmienianiu religijnych nazw miejscowości. W moim odczuciu jest to równie "radykalne" jak wyrok w sprawie Lautsi przeciwko Włochom.

Każde działanie przeciwko religii jest postrzegane przez Kościół jako zbyt radykalne. A to dlatego, że KK jest strasznie skostniałą instytucją, z prehistorycznymi prawami i założeniami. I na dodatek szefuje jej facet, uważany za nieomylnego. Więc nie mogą zbyt często zmieniać swoich nauk. Praktycznie każda reforma w KK kończy się jakąś schizmą, nowym odłamem, ekskomunikami i wewnętrznymi podziałami.
Dążenie do zachowania status quo pozwala im utrzymywać niezasłużone pokłady władzy, respektu i autorytetu. Zdobyte w sposób podobny do dzisiejszego krzyżowania przestrzeni publicznej.
Nazw miejscowości obecnie za bardzo zmienić się nie da, ale zawsze można wcisnąć patronat jakiemuś świętemu. Wiesz, jak to się robi? Na krzywy ryj. Bezprawnie, z ostentacyjną bigoterią albo wręcz przeciwnie - po cichu, tak jak wieszano krzyż w sali sejmowej. Usunięcie go byłoby zapewne przez Kościół uznane za "zbyt radykalne". Każdy może powiesić, nikt nie może zdjąć.
Warszawiak (140 punktów)
Społeczeństwo rewolucji francuskiej (jak i każde społeczeństwo) nie może funkcjonować bez religii. Polityka rewolucjonistów doprowadziła do masowych rzezi katolików w Wandei. Robespierre stworzył nowy kult istoty rozumowej- co de facto było Bogiem.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365