 |
Prezes PSR na temat wyroku na Dodzie dla Tok FM Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-06-2012 19:31 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Prezes PSR na temat wyroku na Dodzie dla Tok FM
8 na 8 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Czy tego idiotycznego paragrafu o "obrazie uczuć religijnych" nie można zaskarżyć przed Trybunałem Konstytucyjnym? Przecież on w oczywisty sposób łamie konstytucyjne zapisy o równości wobec prawa i o wolności wyznania lub jego braku.
Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
|
|
 | 12 na 12 | lukaszewicz (5674 punktów) | >[color=#330000]Czy tego idiotycznego paragrafu o "obrazie uczuć religijnych" nie można zaskarżyć przed Trybunałem Konstytucyjnym?
Niestety mamy tylko "trybunał konkordatowy".
|
|
 | 4 na 4 | tom2010 (352 punktów) | Sama Konstytucja jest do bani, bo uprzywilejowuje wierzenia religijne, w stosunku do wierzeń niereligijnych. Jest wiele osób z wierzeniami i wartoścami niereligijnymi - ekolodzy, weganie itp., ich światopogląd jest mocniejszy, a uczucia żarliwsze od przeciętego wierzącego w religię, a i tak nie dostaną żadnch przywilejów z tego powodu w Konstytucji.
|
|
|  | | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | >Sama Konstytucja jest do bani, bo uprzywilejowuje wierzenia religijne, w stosunku do wierzeń niereligijnych. Jest wiele osób z wierzeniami i wartoścami niereligijnymi - ekolodzy, weganie itp., ich światopogląd jest mocniejszy, a uczucia żarliwsze od przeciętego wierzącego w religię, a i tak nie dostaną żadnch przywilejów z tego powodu w Konstytucji.
Sama preambuła konsytucji irracjonalnie stanowi, iż bóg jest źródłem wszelkiego dobra, sprawiedliwości i piękna. Tą konsytucję podpisał (sic!) ateista Kwaśniewski!
Jam jest jam.
|
|
10 na 10 | Frank Holman (5897 punktów) | > Prezes PSR o wyroku na Dodzie w Tok FM> www.tokfm.(*)czuc_religijnych___Obysmy.html> Pozdrawiam  > Jacek> Ps.: Przyjdzcie do nas! Zapiszcie się!bardzo łatwo się z boku komentuje; pomijam ze komentarz Jacka* zabrzmiał bardzo słabo i mam nadzieję, że to tylko wynik cięć redakcyjnych ale odkąd ten proces się zaczął, cały czas tyle miesięcy zachodzę w głowę: dlaczego Zarząd PSR nie stanowił trzonu świadków obrony w tej sprawie i nie starał się przed sądem udowodnić czystości prawdy słów, jaka jest wręcz wprost wygłoszona na niektórych co najmniej stronach naszej witryny myślę nad tym i myślę i cały czas nie dociera to do mnie** _________ * w szczególności mam na myśli rozwinięcie jakież to przekonująco straszne dziwne rzeczy robili bohaterowie ST; no chyba, że Jacek nie zna prawdziwych "hardcorow" tej książki, ale wówczas, czemu akurat Jego (z całym szacunkiem) wystawiliście to tej wypowiedzi (nie chcę tu wietrzyć spisku, ale ciągle dumam i dumam nad tym całkowitym brakiem wsparcia i wykorzystanie idealnej okazji do zakrzewienia logiki w tym chorym katolandzie); najbardziej szokujący jest wyjazd na pierwszym miejscu z homoseksualizmem, co każde dziecko wie, że w Polsce NIE JEST (jeszcze) ŻADNYM ARGUMENTEM, A WRĘCZ PRZECIWNIE, MOŻNA SIĘ TYLKO OŚMIESZYĆ, co z bólem obawiam się że Jacek sobie niestety zrobił, (albo został zrobionym, jeśli tekst jest zredagowany) ** nie wiem, jak Wy uważacie, ale brak zaangażowania w proces Doroty w moich (racjonalnych) oczach dyskredytuje, i kompromituje PSR, w takim samym stopniu jak procesy przed sądem pracy dyskredytowały (w moich lewicowych oczach) PPP p. Ziętka, skądinąd bardzo mądrego faceta
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Zapraszam. Mój adres - lp.gro.rsp@zsibat.kecaj - zrobimy manifę. Proszę też poszukać pracujących dla naszej idei prawników - przydaliby się w PSR.
|
|
| |  | 1 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Ciekawe podejście, doprawdy: zorganizujcie manifę, wyszukajcie prawników. Tymczasem PSR dalej będzie siedzieć na d... i czekać aż inni coś zrobią. A najlepiej, żeby ci inni zapisali się do PSR, potem wszystko załatwili, żeby chwała przypadła PSR. Gdybym należał do PSR, to wnioskowałbym, aby takiego prezesa czym prędzej pozbawić jego funkcji.
Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
|
|
| | |  | 6 na 6 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Jeśli ktoś ma pomysł, może zrobić go z nami. Dziwi mnie wysuwanie roszczeń z miękkiego fotela.
|
|
| |  | -1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | > Zapraszam. Mój adres - lp.gro.rsp@zsibat.kecaj - zrobimy manifę. Proszę też poszukać pracujących dla naszej idei prawników - przydaliby się w PSR.Sprawa Doroty chwilowo jest "po ptokach", teraz lepiej nie pchać się w nią, bo to tylko byłoby próba zdobywania kapitału politycznego na krzywdzie ludzkiej. Zawalona została dawno temu i nie wymagała żadnej manify, ani żadnej wiedzy prawnej, tylko dotarcia albo do Doroty, albo do jej adwokata, albo nawet na publicznym ogłoszeniu tu na stronie deklaracji o wsparciu merytorycznym, w możliwości dostarczenia choćby świadków co zeznają co tam w tej książce za historie ciekawe są, co można powiedzieć o jej autorach itp. Ale jak mówię teraz to raczej za późno*. Dorota miała i ma zarówno prawników jak i dość pieniędzy na działalność "operacyjną" w tej sprawie z korzyścią dla obu stron. * ps. chwilowo jedynym chyba osiągnięciem, przez słowa Jacka w tej sprawie będzie wpisanie PSR i racjonalista.pl na tzw. listę propagandy homoseksualnej w Polsce, a po co nam taka łatka i dlaczego zdobyta, przecież ta akurat sprawa Doroty NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z RUCHEM LGBT i wmontowanie tego argumentu jest tylko podkładaniem się w śmieszności
|
|
| | |  | 4 na 4 | lukaszewicz (5674 punktów) |
> * ps. chwilowo jedynym chyba osiągnięciem, przez słowa Jacka w tej sprawie będzie wpisanie PSR i racjonalista.pl na tzw. listę propagandy homoseksualnej w Polsce, a po co nam taka łatka ...PSR, a przynajmniej jego oddział warszawski wspiera niektóre postulaty ruchu LGTB i nie jest to dla nas żadna łatka tylko powód do dumy.
|
|
| | | |  | 1 na 3 | Frank Holman (5897 punktów) | > >PSR, a przynajmniej jego oddział warszawski wspiera niektóre postulaty ruchu LGTB i nie jest to dla nas żadna łatka tylko powód do dumy.
zgadzam się, ale nie dostrzegasz na serio, że wszystko ma swój czas, swoje miejsce i swój kontekst a krzyczenie tego samego, zawsze i wszędzie, bez zważania na okoliczności. to żenada jest po prostu
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | lukaszewicz (5674 punktów) |
Nie interesuje mnie co sądzi o PSR Fronda,Dziwisz czy Watykan.Mam swoje poglądy i je głoszę.Myślę, że tak samo czyni Jacek Tabisz. To, że dla wielu samo wspomnienie o homoseksualistach jest złamaniem jakiegoś tabu i wymaga specjalnego uzasadnienia świadczy nie o Nas, a o"Nich". Poza tym nie zauważyłem, aby ktoś tu krzyczał.
|
|
| | | | | |  | 9 na 9 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Uważam, że stosunek religii do homoseksualistów jest sprawą na tyle nikczemną, że warto o niej wspomnieć obok religijnych nakazów ludobójstwa i ludzi mordujących za "zły rysunek". Szczerze, z ręką na sercu, tak uważam. Jestem hetero, ale jestem w stanie sobie wyobrazić, jak mogą się czuć osoby o innej orientacji seksualnej prześladowane po prostu za to, że są, że istnieją... O K R O P N O Ś Ć.
|
|
| | | | | | |  | 9 na 9 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Uważam, że stosunek religii do homoseksualistów jest sprawą na tyle nikczemną, że warto o niej wspomnieć obok religijnych nakazów ludobójstwa i ludzi mordujących za "zły rysunek". Szczerze, z ręką na sercu, tak uważam. Jestem hetero, ale jestem w stanie sobie wyobrazić, jak mogą się czuć osoby o innej orientacji seksualnej prześladowane po prostu za to, że są, że istnieją... O K R O P N O Ś Ć.
Jedyną inną orientacją seksualną, która jest tolerowana w naszym społeczeństwie jest celibat.
|
|
| | | | | | |  | -4 na 4 | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | > Uważam, że stosunek religii do homoseksualistów jest sprawą na tyle nikczemną, że warto o niej wspomnieć obok religijnych nakazów ludobójstwa i ludzi mordujących za "zły rysunek". Szczerze, z ręką na sercu, tak uważam. Jestem hetero, ale jestem w stanie sobie wyobrazić, jak mogą się czuć osoby o innej orientacji seksualnej prześladowane po prostu za to, że są, że istnieją... O K R O P N O Ś Ć.Ja nie jestem za prześladowaniem gejów, czy lesbijek, ale są pewne granice. Jeśli Biedroń mówi, że nazywanie go pedałem to mowa nienawiści, to coś jest z nim nie tak. Radzę PSR się nie afiszować z gejami, bo to utrwali nie najlepszy wizerunek ateistów w oczach reszty społeczeństwa. Najlepiej dyplomatycznie zachować neutralność.
Jam jest jam.
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Piętnowanie homoseksualistów nie jest ani racjonalne, ani humanistyczne. Wynika w dużym stopniu z uprzedzeń religijnych, więc nie powinno być tu po drodze ateistom.
|
|
| | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > Radzę PSR się nie afiszować z gejami, bo to utrwali nie najlepszy wizerunek ateistów w oczach reszty społeczeństwa. Najlepiej dyplomatycznie zachować neutralność.Szczęśliwie nie wydaje mi się, by twoje rady miały znaczący wpływ na linię programową PSR
|
|
| | | |  | -4 na 4 | Mikuś Frąckiewicz (616 punktów) | > >* ps. chwilowo jedynym chyba osiągnięciem, przez słowa Jacka w tej sprawie będzie wpisanie PSR i racjonalista.pl na tzw. listę propagandy homoseksualnej w Polsce, a po co nam taka łatka ...> PSR, a przynajmniej jego oddział warszawski wspiera niektóre postulaty ruchu LGTB i nie jest to dla nas żadna łatka tylko powód do dumy.>  Jak dla mnie wspieranie przez PSR środowisk LGBT to błąd. Powinniście się skupiać na obronie rozumu, walce z kłamstwem i fanatyzmem, a nie podlizywaniem się, za przeproszeniem... a niech już będzie - gejom.
Jam jest jam.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | W Starym Testamencie geje są bardzo be, ale jak wiesz, Stary Testament nie jest najlepszym punktem odniesienia dla ateistów... Walka o prawa kobiet i akceptację homoseksualistów jest nieraz ważniejszym celem poważnego ateisty niż ocenianie biskupiego autka...
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) |
> > Jak dla mnie wspieranie przez PSR środowisk LGBT to błąd. Powinniście się skupiać na obronie rozumu, walce z kłamstwem i fanatyzmem, a nie podlizywaniem się, za przeproszeniem... a niech już będzie - gejom."Podlizujemy się" Ludziom, którzy są prześladowani za to, że są tacy jacy się urodzili. I to jest właśnie walka z kłamstwem,fanatyzmem i obrona rozumu.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Alicja Duda (25557 punktów) | > Powinniście się skupiać na obronie rozumu, walce z kłamstwem i fanatyzmem, a nie podlizywaniem się, za przeproszeniem... a niech już będzie - gejom.Homofobia przyszła wraz z chrześcijaństwem. To chrześcijanie mają zboczone podejście do seksu czy to hetero czy homoseksualnego. W epokach przed chrześcijańskich nikt takimi pierdołami nie uprzykrzał ludziom życia. To chrześcijaństwo od początku podnieca się niezdrowo seksem. To chrześcijaństwo dążyło i dąży do objęcia spraw seksu ścisłą reglamentacją.Księża chcieli i dalej im się marzy by decydować kto z kim i kiedy i jak i oczywiście na tym zarabiać. Teraz ludzie coraz częściej mają tego katolickiego hopla na punkcie seksu głęboko... ale ile spowodowali nieszczęść to "tylko ich bóg wie". Z racjonalnego punktu widzenia kto z kim i jak uprawia seks nie powinno nikogo obchodzić i dlatego PSR będzie gejów popierał.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
|  | 3 na 3 | Domestos z Bidetu (6257 punktów) | > .... racja, "Doda" jest osobą publiczną , taka sytuacja rzadko sie zdarza, i po prostu została zaprzepaszczona w sposób haniebny wręcz. Trzeba brac przykład ze zwolenników radia Eydzykowego , ci jak potrzeba miejsca na multipleksie to taką manife zrobią ze...dokładnie... O. Tadeusz Rydzyk: przygotowywane są ataki na wolność słowa
Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Czy jest Pan zapisany do jakiejś organizacji ateistycznej/wolnomyślicielskiej i zajmuje się tym? Jeśli chodzi o sam tekst, to proszę pamiętać, że zwracam się w nim do przeciętnego Polaka. Chcę, żeby coś dotarło. Porównanie z islamistami zabijającymi ludzi i mówienie o masakrach z Biblii nie jest znów takie łagodne. Natomiast ostatni akapit o nieuświadomionym ateizmie fanatyków był pomyślany pod komentarze... Sądzę, że coś w tym jest, ale oczywiście zapraszam do PSR i do redagowania podobnych tekstów. Ma się na to niekiedy 7 minut... Zapraszam.
|
|
|  | 1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | > ....jest, ale oczywiście zapraszam do PSR i do redagowania podobnych tekstów. Ma się na to niekiedy 7 minut... Zapraszam.Jacku , jakbym miał 1 minutę i potężnego kaca nie wpadłbym na pomysł, że komentarz osoby (reprezentującej organizację wspierającą logiczne myślenie oraz programowo wykazującą problemy jakie wywołuje religia, zwłaszcza gdy jest wspierana przez państwo; nie mówiąc już o możliwości nazwania się w takim przypadku wprost organizacją antyreligijną, jeśli religię rozumieć w tym przypadku jako "krzywdziciela" jednostek), do wyroku realnie skazującego obywatelkę na grzywnę na rzecz państwa, w procesie religijno-państwowym za znieważenie Biblii jako przedmiotu czci religijnej, tym że powiedziała, że nie wierzy w jej treść, bo nie ma w niej nic o dinozaurach (tj. nie ma odniesienia do rzeczywistości historycznej), a więc jest pewnie napisana przez jakieś osoby oderwane od rzeczywistości, pewnie oderwane w sposób sztuczny..., może być okazją do zwrócenia publicznej uwagi na.... prawa gejów; nawet nie wiem czy same organizacje LGBT by na to wpadły
|
|
2 na 2 | tom2010 (352 punktów) | Nietrudno zauważyć, że skutkiem tego przepisu jest zakaz praktykowania ateizmu. Ten przepis zmusza do traktowania przedmiotów kultu religijnego ze szczególnym szacunkiem, bo jak nie to wpierdal. A przecież jedną z podstaw praktykowania ateizmu jest nieokazywanie szczególnego szacunku przedmiotom, ideologiom i organizacjom religijnym.
|
|
 | 4 na 4 | Frank Holman (5897 punktów) | > Nietrudno zauważyć, że skutkiem tego przepisu jest zakaz praktykowania ateizmu. Ten przepis zmusza do traktowania przedmiotów kultu religijnego ze szczególnym szacunkiem, bo jak nie to wpierdal. A przecież jedną z podstaw praktykowania ateizmu jest nieokazywanie szczególnego szacunku przedmiotom, ideologiom i organizacjom religijnym. sprawa ma niestety tzw. drugie dno ; o to co dziś rano znalazłem w ramach pikantnych szczegółów z procesu sądowego muzyka.wp.(*)nych,galeria.html?ticaid=1ea7d"SO ocenił, że wywiad był wypowiedzią publiczną i nie ma znaczenia, kto go autoryzował*. "Materia jest tak delikatna, że nie udałoby się zapewne powołać biegłych, którzy byliby niezależni" - dodała sędzia. " czyli: Twoje słowa mogą być zmyślone, a zeznający w sprawie nieobiektywni, ale Ty jesteś winna/winny, bo ktoś napisał coś w delikatnej materii czyż to nie czystej postaci sąd kapturowy i inkwizycyjny ? pomijam już że sąd nie zwraca sprawy do ponownego rozpatrzenia, mimo że wnoszą o to obie strony procesu (obrona i prokurator), to jest kolejny skandal tego postępowania ja bym się nie wahał pisać do Strasbourga * "rozmowa Dody z dziennikarką miała charakter prywatny i jej autoryzacji nie udowodniono,"
|
|
|  | 2 na 2 | tom2010 (352 punktów) |
>czyli: Twoje słowa mogą być zmyślone, a zeznający w sprawie nieobiektywni, ale Ty jesteś winna/winny, bo ktoś napisał coś w delikatnej materii
Proszę zauważyć, że podstawowym religijnym kryterium decyzyjnym nie jest prawda, lecz wiara + objawienia. Jeżeli religia zostaje wprowadzona do prawodawstwa, to te kryteria powinny być respektowane. Powinno się skazywać np. na podstawie silnej wiary prokuratury w winę oskarżonego, uzyskanej na podstawie objawienia we śnie zgłaszającego przestępstwo.
Przepis o obrażaniu uczuć religijnych jest przykładem zbliżania się do takiego ideału. Otóż wyrok w takich sprawach zależy od tego czy dany przedmiot/symbol/wirtualny obiekt jest przedmiotem kultu religijnego czy nie. O tym nie decyduje ustawodawca, nie da się tego zdiagnozować z fizycznych cech samego przedmiotu czy osoby. Pełną decyzję o tym, czy coś jest przedmiotem kultu mają kapłani, decyzję podejmując na postawie wiary i objawienia. Czyli ostatecznie okazuje się, że decyzja o skazaniu lub uniewinnieniu zależy od wiary i objawień.
Po prostu to jest przepis ze zmienną. "Jeżeli X to winny", gdzie X zmienną podstawianą przez kapłanów na podstawie wiary i treści objawień.
|
|
30 na 32 | Meretseger (61860 punktów) | Kara dla Dody jest wprawdzie symboliczna, ale... symboliczna właśnie. Dewocyjny sąd pod przewodnictwem osoby, której miejsce winno być w kruchcie, a nie za tym stołem pokazał właśnie, że katolicyzm (czy ogólniej - wierzenia judeochrześcijańskie) jest pod parasolem ochronnym i żadne słowa krytyki pod jego adresem nie przejdą. To nic, że Doda jest ogólnie bezczelna i w pogardzie ma wszystko i wszystkich - ten wyrok nie powinien był zapaść. Ba! Ten proces nie powinien był się w ogóle odbyć. Bo kogo właściwie obraziła Doda? Dawno zmarłych Hebrajczyków, którym, mówiąc dosadnie, zwisa i powiewa, co jakaś szansonistka o nich opowiada po kilku tysiącach lat. Napisali, co napisali - książka jest bardzo nierówna, miejscami przepiękna, miejscami żałosna, raz to erotyk, gdzie indziej horror, czasem są to bajki, czasem relacja historyczna, zbiór praw i opis obyczajów, jak kto lubi, niech w tę mitologię wierzy. Ale nie wolno karać tych, którzy nie wierzą i uważają za wierutną brednię. Czy przyszłoby mi do głowy ciągać po sądach kogoś, kto by powiedział, że Ptahhotep to głupi prymityw, który w stanie upojenia winem daktylowym popełnił stek komunałów, zwany "Naukami"? Na pewno nie. Pomyślałabym najwyżej, że osoba jest prostakiem i się nie zna. Poza tym pierwsze słyszę, by autorzy Biblii byli "przedmiotem czci religijnej" albo "miejscem kultu". Dla przypomnienia: Cytat:Art. 196. Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Pani sędzia się rozpędziła i w mojej opinii nadużyła artykułu. Wypada się tylko cieszyć, że nie zgłupiała doszczętnie i nie zasądziła kary 2 lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Ale wszystko jeszcze przed nami. Dlatego popieram inicjatywę dążącą do wykreślenia tego artykułu. Są inne paragrafy, z których można karać np. wypróżnienie się na ołtarz.
|
|
 | 13 na 13 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Wypada się tylko cieszyć, że nie zgłupiała doszczętnie i nie zasądziła kary 2 lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Ale wszystko jeszcze przed nami. Dlatego popieram inicjatywę dążącą do wykreślenia tego artykułu. Są inne paragrafy, z których można karać np. wypróżnienie się na ołtarz. -To sedno problemu. Praktycznie, każdy czujący się "religijnie" obrażony, może w każdej chwili wytoczyć sprawę każdemu z nas, o każdy detal wypowiedzi, który godzi (w jego mniemaniu) w uczucia religijne. I tylko w zdrowym rozsądku sędziego możemy upatrywać ratunku, z różnym skutkiem. Taki artykuł nie powinien istnieć w żadnym wolnym i demokratycznym kraju, którym ponoć jesteśmy, co należy zawsze i wszędzie podkreślać.
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
 | 4 na 4 | Marek Matejewski (3695 punktów) | > Poza tym pierwsze słyszę, by autorzy Biblii byli "przedmiotem czci religijnej" (...)Zdaje się, że tak właśnie argumentował pełnomocnik Dody. Polska to kraj, gdzie raczej trudno trafić na coś, co nie jest czczone.  Niestety tu się wręcz roi od kaplic św. Łukasza, kościołów p/w św. Jana czy parafii p/w św. Mateusza. Cała ta banda jest przecież "święta" i czczona z uwielbieniem. O kulcie poświęconym tym postaciom można sobie w sieci trochę poczytać. Natomiast w języku prawnym termin "przedmiot" użyty w art. 196 KK może oznaczać plemienny totem, świętą krowę, czterech ewangelistów, Mahometa, itd. Artykuł 196 KK jest naprawdę pojemny.  Konstrukcyjnie przypomina nieco przepisy z "Dekretu o przestępstwach szczególnie niebezpiecznych w okresie odbudowy państwa" z dnia 13 czerwca 1946 r. Większość początkowych artykułów brzmiała mniej więcej: "Kto działając na szkodę państwa (...) podlega karze (...) lub karze śmierci." Za działanie na szkodę państwa można było uznać praktycznie wszystko, tak samo jak niemal wszystko można uznać za obrazę czci - wszak to przestępstwo najniebezpieczniejsze z niebezpiecznych.
|
|
 | ekologik (1240 punktów) (zablokowany) | Wydaje mi się, że słabo eksploatuje się "logiczny" aspekt wypowiedzi Dody związany z Dinozaurami.
Ta jej wypowiedź mogła być broniona jako obrona prawdy! Rozumiana jako wystepowanie w obronie najwyższej wartości - zwalczania dezinformacji społeczeństwa.
Doda po prostu ostrzegła ludzi, że skoro Mojżesz nie dowiedział się od Boga o ogromnym etapie po (rzekomym) stworzeniu świata: dominowania na ziemi gadów, a zwłaszcza Dinozaurów to albo świadomie kłamał albo (zakładajac jego dobre intencje) MUSIAŁ MIEC CZYMŚ ZABURZONĄ ŚWIADOMOŚĆ gdy to spisywał (jest jasne że typowym powodem takiego zamroczenia są albo narkotyki albo alkohol).
Doda została skazana za podanie niepodwazalnej logicznie prawdy o besprzecznie fałszym pisaniu Mojżesza.
Należy to 1000 razy podkreślać - skazana za twierdzenie o dinozaurach (że były, wiec Mojżesz prawdziwego Boga - znającego prawdę - na pewno nie spotkał!)
Zróbmy z tego Małpi/DINOZAUROWY proces => polski wymiar sprawiedliwości odrzuca teorię ewolucji - jesteśmy w kraju godnym najwyższego współczucia, wyśmiania oraz wyrzucenia z UE (za kleryzację prawa).
Pozdrawiam p.s. szansonistka czy nie szansonistka ... najwyższy czas zaprosić ją do PSR i ustawić w opcji: obrona prawdy (naukowej) o ewolucji podważajacej kłamliwe bajki.
|
|
7 na 7 | brzezińska43 (1294 punktów) | Co to oznacza w praktyce? Polscy parlamentarzyści stworzyli przepis karny, który umożliwia osobie wierzącej posłać do więzienia każdego. Uczucia są kwestią niemierzalną, nieobiektywną, która nie może podlegać obiektywnej ocenie, więc żaden sąd nie ma podstaw do ferowania w takich kwestiach wyroku. Należałoby koniecznie zaskarżyć ów wyrok do Trybunału Sprawiedliwości w Strassburgu, po wyczerpaniu drogi sądowej w Polsce. Konstrukcja tego przepisu prawa ewidentnie daje możność do nadużyć i wykorzystywanie jej do ograniczania wolności słowa i tak właśnie w tym wypadku została wykorzystana. Niezależnie od tego należy skierować wniosek do polskiego Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności owego przepisu na tej właśnie podstawie. Kolejną kwestią jest postawa sądu pierwszej i drugiej instancji, które miast powołać się na niemożność obiektywnej oceny przedmiotu sprawy i odmówić jej przyjęcia do rozpatrzenia, jednak wyrokowały. To przypomina najczarniejszy okres polskiego wymiaru sprawiedliwości z lat pięćdziesiątych ub. wieku. Należy wnioskować o usunięcie owych sędziów z wymiaru sprawiedliwości. W zasadzie dotyczy to także prokuratora.
|
|
4 na 4 | brzezińska43 (1294 punktów) | Jeszcze w kwestii uczuć.Sąd, by móc wyrokować, musi UWIERZYĆ stronie skarżącej, bo nie jest w stanie realnie ocenić jaki jest jej rzeczywisty stan uczuć. To powoduje samo przez się, że wyrok w takiej sprawie nie może być obiektywny, a więc powoduje to podstawową jego wadę, dającą asumpt do podważenia go. Z odległej przeszłości pamiętam, że gdy podobała mi się panienka zapewniałem ją o swej miłości, która dziwnie przemijała po łóżkowym epizodzie. Sam nie jestem w stanie ocenić, czy żądza zaćmiewała mi umysł, czy po prostu łgałem dla zaspokojenia popędu. Tym bardziej sąd zobowiązany prawem do wydawania wyroków obiektywnych nie jest w stanie ocenić stanu ducha skarżących. Sąd może obiektywnie ocenić jedynie to, że skarżący jest osobą religijną, bo potwierdza jego zapewnienia np. fakt chodzenia do kościoła i nic poza tym.
|
|
 | 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Okazja nie jest stracona. Może PSR skontaktuje się z Dodą i pomyśli nad odwołaniem do Strasbourga? Nie wiem czy jest to możliwe. Ewentualne odwołanie i co "gorsza" wygranie tam będzie soczystym policzkiem dla naszego wymiaru "sprawiedliwości". Zastanawiam się czy Doda oprócz grzywny otrzymała też bonus w postaci ekskomuniki? Ktoś ma wgląd w kartoteki parafialne?
|
|
13 na 13 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Prezes PSR o wyroku na Dodzie w Tok FM> www.tokfm.(*)czuc_religijnych___Obysmy.htmlProblem który ja widzę w tej sprawie, to linia obrony Dody. Ona i jej adwokatka poszły w stronę "bo to takie śmichy chichy były dla młodzieży i do tego nieautoryzowane". Nie było podnoszenia prawa do wolności słowa, kwestionowania stanowiska, jakoby autorzy Biblii (nieznani nam z imienia) byli "obiektem kultu" - a tutaj jest spore pole to popisu. Czekałam na odważne tezy - że biblia to tylko zbiór mitów i legend z luźnym odniesieniem do faktów historycznych plus spis praw, którymi kierowali się starożytni izraelici - praw z których, nie zapominajmy, 90% nie obowiązuje chrześcijan (ciekawe, czy p. Nowak sprawdza, czy na krześle, na którym siada, nie siedziała wcześniej miesiączkująca kobieta, czy wzdraga się przed kanapką z szynką i serem albo noszeniem skarpetek z mieszanki bawełny i poliestru?). I że Doda po prostu wyraziła swój stosunek do tego dzieła literatury starożytnej, do czego ma konstytucyjnie zagwarantowane prawo Porównanie sprawy do wyśmiewania się np. z Iliady Homera jest trafne, ale spóźnione - takimi argumentami powinna była operować adwokatka Dody. A nie iść w zaparte, że to wszystko tylko "dla jaj". W tym procesie Doda wyszła na tchórza - najpierw chlapnie, a potem zaczyna kręcić, że nie to miała na myśli. I jak na osobę która chwali się swoim wysokim IQ - wypadła żałośnie. Może i jest super inteligentna, ale tylko potencjalnie, bo niewiele z tym darem natury zrobiła. Szkoda.
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
 | 2 na 2 | brzezińska43 (1294 punktów) | Przy okazji weryfikacji IQ Dody sprawdziłbym jej poziom u adwokatki, bo do niej należy przyjęcie linii obrony. Nawet najlepsza znajomość obowiązujących przepisów prawa nie gwarantuje ich użycia, gdy brak umiejętności skojarzenia ich przydatności w konkretnym przypadku.
|
|
|  | 2 na 2 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Przy okazji weryfikacji IQ Dody sprawdziłbym jej poziom u adwokatki,
<czepialstwo/on> Poziom Dody u adwokatki? Doda to jakiś marker albo może toksyna? <czepialstwo/off>
>bo do niej należy przyjęcie linii obrony.
Ale chyba nie wbrew woli klienta? Dodę stać na adwokatów, jakby jej się koncepcja adwokatki nie podobała, to znalazłaby sobie kogoś innego.
Niestety, adwokat reprezentuje klienta także w tym znaczeniu, że "robi klientowi gębę" swoim działaniem i wypowiedziami. Nasze wybory świadczą o nas - Doda wybrała sobie tak taką a nie inną adwokatkę.
Do tego typu sprawy potrzeba prawnika-erudyty, a nie gryzipiórka.
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Obraza uczuć religijnych to bardzo dziwna kategoria wyroku, przecież ludzie mają dużo więcej uczuć niż religijne, więc czemu akurat te są chronione? - pyta Jacek Tabisz.
Co to znaczy obrazić? Czym są uczucia i w jakim sensie można je obrazić? Czym różni się obraza uczuć rodzinnych (np. nazwanie czyjeś matki dziwką) od obrazy uczuć religijnych (porównanie lub zrównanie obiektu czci religijnej z umownie czymś skrajnie pozbawionym wartości)? Ludzie mają wiele uczuć - to fakt. Chronione (prawnie bądź zwyczajowo) nie są tylko uczucia religijne: te zaś lepiej zostawić w spokoju, a racjonalnie demontować ich przedmiot i społeczny kontekst. Atak na uczucia raczej je podsyca, a dodatkowo uzupełnia o agresję.
Gdybym był sędzią w sprawie Dody nakazłabym wpłacić jej 5000 zł na konto PSR.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 4 na 4 | setarkos (10757 punktów) | >Czym są uczucia i w jakim sensie można je obrazić? Obraza uczuć polega chyba na tym, że obrażony nie podaje wymiaru szkody, przez co może żądać od obrażającego dowolnie wielu zadośćuczynień lub dowodów niewinności, aż do uzyskania (nie wiadomo czy osiągalnej) satysfakcji własnej. To trochę tak, jakby np. wyznawca religii 'Nieskończonego Wszechświata' został obrażony czyimś stwierdzeniem o jego skończoności i uczynił sprawcę świętokradztwa dłużnikiem na wieki wieków.
|
|
|  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | > Obraza uczuć polega chyba na tym, że obrażony nie podaje wymiaru szkody, przez co może żądać od obrażającego dowolnie wielu zadośćuczynień...Niekoniecznie. Może pomóc mu w tym sąd. Niemcy np. mają cennik obraźliwych gestów, słów czy zwrotów, np.: ... Środkowy palec: 600 - 4000 Pokazanie języka 150 - 300 Pocałuj mnie w **** 300 Jesteś dziurą w d**** (arschloch) 1500 Zwrócenie się do policjanta przez ty 600 Idiota 1000 Itd., itp. www.neurop(*)/was-kosten-beleidigungen.html
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 2 na 2 | tom2010 (352 punktów) | Te sytuacje nie są porównywalne, bo w przypadku podanego przez ciebie cennika, chodzi o stosowanie gesów w stosunku do OSOBY która ISTNIEJE.
"Obrażanie uczuć religijnych" jest natomiast związane albo z odnoszeniem się do przedmiotów nieosobowych - figurki, ksiązki, znaku itp., albo do bytów, które nie istnieją w sensie słownikowym (istnieć = "występować w rzeczywistości"), a niektóre wręcz nie są zdefiniowane. A nawet jeżeli by istniały i były zdefiniowane to jest wielki spór wśród religiantów, kto jest ich reprezentantem, kto jest uprawniony do autorytatywnego wypowiadania się o nich.
|
|
| | |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Te sytuacje nie są porównywalne, bo w przypadku podanego przez ciebie cennika, chodzi o stosowanie gesów w stosunku do OSOBY która ISTNIEJE.> "Obrażanie uczuć religijnych" jest natomiast związane albo z odnoszeniem się do przedmiotów nieosobowych - figurki, ksiązki, znaku itp., albo do bytów, które nie istnieją w sensie słownikowym (istnieć = "występować w rzeczywistości"), a niektóre wręcz nie są zdefiniowane. A nawet jeżeli by istniały i były zdefiniowane to jest wielki spór wśród religiantów, kto jest ich reprezentantem, kto jest uprawniony do autorytatywnego wypowiadania się oZ tego co pamiętam, to przepis brzmi nieco inaczej. Zabronione jest obrażanie uczuć religijnych przez niszczenie lub bezczeszczenie PRZEDMIOTU czci religijnej. Przedmiotem czcci może być np krzyż czy biblia. Nie mogą być nim uczucia, bo nie są przedmiotem. Z tego powodu wyrok na Dodzie jest wręcz kuriozalny. Nie jestem pewien czy przedmiotem czci mogą być autorzy biblii, bo choć jak każdy człowiek są namacalni, to jednocześnie są nieznani. Skoro jednak autorzy mogą być przedmiotem kultu, to tak samo firma wydawnicza drukująca biblie i wszyscy jej pracownicy (sprzątaczki, portier). Nie wolno ich obrażać, bo 196kk. "Art. 196. Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. " Jeżeli w PSR są prawnicy, to czym prędzej powinni pomóc Dodzie. Wygrana zapewne nie będzie trudna.
|
|
 | 4 na 4 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>Obraza uczuć religijnych to bardzo dziwna kategoria wyroku, przecież ludzie mają dużo więcej uczuć niż religijne, więc czemu akurat te są chronione? - pyta Jacek Tabisz. >Co to znaczy obrazić? >Czym są uczucia i w jakim sensie można je obrazić?
Kiedyś podobała mi się pewna bosko piękna dziewczyna i która obraziła moje uczucia odrzucając zaloty. Z uwagi na jej niebiańską urodę były to niewątpliwie także uczucia religijne. Czy powinna dostać grzywnę?
|
|
10 na 10 | Marek Matejewski (3695 punktów) | Pełnomocnik Dody nie dokonał podstawowej czynności procesowej. Nie złożył wniosku o wyłączenie sędziego w sytuacji iudex suspectus. Właściwie można by się zastanawiać, czy tam cały skład orzekający nie nadawał się przypadkiem do wymiany. W przypadku gdy oskarżycielem jest katolik i gdy sędzia również jest katolikiem, cała rozprawa toczy się w myśl zasad "świętego myślenia grupowego". Uczucia sędziego są do tego stopnia tożsame z uczuciami oskarżyciela, że nie ma mowy o bezstronności. Co do zasady kwestia wewnętrznych przekonań nie powinna być przez sąd ujawniana i nie powinna mieć wpływu na rozstrzyganie jakichkolwiek spraw sądowych. Jeśli jednak przedmiot sprawy dotyczy wyłącznie uczuć, przekonań czy sfery światopoglądowej jednej ze stron (przepisy regulujące taką kategorię spraw w polskiej ustawie są niestety prawnym absurdem), to sędzia nie ma prawa orzekać, jeżeli wyznaje identyczny światopogląd. Istnieje zbyt duże prawdopodobieństwo, że będzie się utożsamiał z daną stroną. Sędzia powinien zostać zobowiązany do złożenia oświadczenia, że nie jest katolikiem - tylko wówczas będziemy mieć gwarancję bezstronności. W przypadku gdyby sędzia złożył oświadczenie niezgodne z prawdą - fakt ten byłby podstawą do wznowienia postępowania. Gdyby sąd argumentował zgodnie z zasadą formalizmu procesowego, że formalnie obie strony są katolikami co powinno gwarantować bezstronność, pełnomocnik Dody powinien wykazać, że przedmiot sprawy i zarzuty stawiane oskarżonej, jednoznacznie wskazują na to, że oskarżona nie identyfikuje się z katolicyzmem. Przy okazji powyższa argumentacja ilustruje wagę apostazji, która nie pozostawiałaby żadnych wątpliwości co do przekonań i przynależności wyznaniowej stron czy sędziów. Prawdopodobnie w tym kraju sprawa szybciej się przedawni niż znajdą 3 niekatolickich (a raczej jakichkolwiek, którym Biblia miłą nie jest) sędziów.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Sędzia powinien zostać zobowiązany do złożenia oświadczenia, że nie jest katolikiem - tylko wówczas będziemy mieć gwarancję bezstronności.
Bezstronność w sprawach światopoglądów to tak jak przestrzeń pozbawiona wymiarów. Jak nie katolik, to buddysta, jak nie buddysta, to ateista, itd.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 2 na 2 | Marek Matejewski (3695 punktów) | Bezstronność, sprawiedliwość... Wiele jest abstrakcyjnych terminów w prawie. Jednak przepis kodeksu postępowania karnego wyraźnie wskazuje, że: "Art. 41. § 1. Sędzia ulega wyłączeniu, jeżeli istnieje okoliczność tego rodzaju, że mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do jego bezstronności w danej sprawie." Z tą gwarancją bezstronności to się zagalopowałem. Trudno przewidzieć co zrobiłby sędzia muzułmanin. Mógłby skrycie popierać zarzuty bawiąc się w krypto-oskarżyciela posiłkowego i dowalić 2 lata pozbawienia wolności, podkreślając tym samym wagę religii w życiu człowieka - mielibyśmy tu solidarność religijnych fanatyków. Mógłby też uznać zarzuty za absurdalne, żeby zdeprecjonować konkurencyjną religię... W sprawie Dody raczej abstrahuję od głębszych rozważań na temat bezstronności i nie szukam przepisu na bezstronność doskonałą. Z punktu widzenia oskarżonej istotne jest wyłącznie wykazanie, że w danej sytuacji procesowej sędzia nie pozostaje bezstronny - co akurat wydaje się łatwe (a że taka obiektywna bezstronność nigdy nie może mieć miejsca to już drobny szczegół, który akurat nam nie przeszkadza  ). Tu chodzi przede wszystkim o storpedowanie tego karykaturalnego i idiotycznego procesu. Argument sędziego podejrzanego o stronniczość może tu być pomocny.
|
|
| |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Tu chodzi przede wszystkim o storpedowanie tego karykaturalnego i idiotycznego procesu.
Storpeduje się ten, będzie kolejny, jak nie teraz, to potem. Podstawowym faktem w tej sprawie jest to, że ktoś uważa, że jego uczucia zostały obrażone. I nie ma tu znaczenia, że ktoś bedzie starał się mu wytłumaczyć, że jest inaczej. Ludzie utożsamiają się ze swymi uczuciami (nie muszą to być uczucia religijne) i atak na owe uczucia odbierają jako zamach na swoją tożsamość. Doda jest tu taką samą ofiarą jak ci, ktorzy ją pozwali: po prostu uwikłani zostali przez kler w świat absurdalnych fikcji i wartości. Tego rodzaju idiotyzmy bedą wodą na adwokackie młyny tak długo, jak długo kler będzie miał możliwość konstruowania tożsamości osobowych wokół tzw. uczuć i wartości religijnych.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | Kuba K. (3909 punktów) | >>Sędzia powinien zostać zobowiązany do złożenia oświadczenia, że nie jest katolikiem - tylko wówczas będziemy mieć gwarancję bezstronności. >Bezstronność w sprawach światopoglądów to tak jak przestrzeń pozbawiona wymiarów. Jak nie katolik, to buddysta, jak nie buddysta, to ateista, itd.
Nie do końca się z tym zgadzam - sędzia ateista będzie się najprawdopodobniej kierował racjonalizmem, czyli ograniczy się ściśle do stosowania litery prawa i sprawę przeanalizuje pod kątem odpowiednich zapisów tegoż prawa. A wyznawca jakiejkolwiek religii jest a priori naznaczony piętnem zachowań nieracjonalnych. Jeśli w swym postępowaniu kieruje się wiarą w cokolwiek, miast postępować racjonalnie, to jaka jest gwarancja, że przy orzekaniu nie będzie się kierował właśnie wiarą?
|
|
| |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >sędzia ateista będzie się najprawdopodobniej kierował racjonalizmem,...
Najprawdopodobniej. Ateizm nie jest przepisem na racjonalność.
>czyli ograniczy się ściśle do stosowania litery prawa i sprawę przeanalizuje pod kątem odpowiednich zapisów tegoż prawa.
Prawo wyraża tylko interesy. A swoja drogą - nie ma prawa, tylko jego konkretna interpretacja.
>A wyznawca jakiejkolwiek religii jest a priori naznaczony piętnem zachowań nieracjonalnych.
Piętnem irracjonalności naznaczony jest nasz mózg. Racjonalność to niewielki jego archipelag.
>Jeśli w swym postępowaniu kieruje się wiarą w cokolwiek, miast postępować racjonalnie...
Wiara jest również przesłanką racjonalności, zwykle tak oczywistą, że nie potrzebujemy o niej wspominać. Nie należy jednak mylić wiary z religijną wyobraźnią.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | >>sędzia ateista będzie się najprawdopodobniej kierował racjonalizmem,... >Najprawdopodobniej. Ateizm nie jest przepisem na racjonalność.
Oczywiście, dlatego użyłem określenia "najprawdopodobniej".
>>A wyznawca jakiejkolwiek religii jest a priori naznaczony piętnem zachowań nieracjonalnych. >Piętnem irracjonalności naznaczony jest nasz mózg.
Owszem, ale w różnym stopniu. Nie każdy z nas jest tak samo skłonny do zachowań racjonalnych, czy też nieracjonalnych.
>>Jeśli w swym postępowaniu kieruje się wiarą w cokolwiek, miast postępować racjonalnie... >Wiara jest również przesłanką racjonalności
Z tym stwierdzeniem trudno mi się zgodzić. Niczym nieuzasadniona wiara w cokolwiek jest dla mnie raczej zaprzeczeniem racjonalności. Chyba, że uznamy za racjonalne motywacje, które wiodą ludzi ku np. wierze w boga i życie pozagrobowe - te motywacje mogą być w pewien pokrętny sposób racjonalne.
>Nie należy jednak mylić wiary z religijną wyobraźnią.
Tak, ale należy też pamiętać, że ta druga bez pierwszej nie mogłaby istnieć
|
|
| | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >>Wiara jest również przesłanką racjonalności >Z tym stwierdzeniem trudno mi się zgodzić.
Człowiek np. wierzy, że doświadczany zmysłowo świat stanowi horyzont, który można i należy przekraczać. To dzięki tej wierze Kolumbowie wyruszali w swe odkrywcze podróże.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | >>>Wiara jest również przesłanką racjonalności >>Z tym stwierdzeniem trudno mi się zgodzić. >Człowiek np. wierzy, że doświadczany zmysłowo świat stanowi horyzont, który można i należy przekraczać. To dzięki tej wierze Kolumbowie wyruszali w swe odkrywcze podróże.
To może powinniśmy uściślić, co rozumiemy przez wiarę, bo to, co opisujesz w powyższym przykładzie, to raczej podejrzenie, czy też przypuszczenie, a nie wiara. Wiara, wg mnie zakłada bezdyskusyjne istnienie czegoś, czego istnienia nie sposób udowodnić na gruncie racjonalnego rozumowania. Kolumb poczynił pewne założenie, ale ostatecznie postawił na empirię - wybrał się w podróż by je udowodnić. I z tym nie sposób się nie zgodzić, podobnie zresztą postępuje się i dziś w badaniach naukowych. Ale nie ma to nic wspólnego z kompletnie irracjonalną wiarą w jakiekolwiek bóstwa. A wracając do naszego hipotetycznego sędziego - on też w swym postępowaniu nie powinien kierować się wiarą w winę oskarżonego, bądź jej brak, czy też własną wiarą w jakiegokolwiek boga. Mnie niepokoi właśnie to, że jeżeli w swym życiu prywatnym wspomniany sędzia pozwala sobie na nieracjonalną wiarę w boga, to jaką mamy gwarancję, że wypełniając swe obowiązki też nie sprzeniewierza się racjonalnemu rozumowaniu? I tak już na marginesie - było to już zresztą nie raz tematem dyskusji na tym forum - czy można pogodzić wiarę w boga z racjonalizmem? A konkretnie, czy, dajmy na to, przedstawiciele nauk przyrodniczych nie tkwią w swoistej schizofrenii wierząc w coś co kompletnie nie do uwodnienia, a jednocześnie z racji zawodowego wykształcenia dysponując określoną wiedzą. Istnieją oczywiście dość pokrętne wytłumaczenia, że są to sfery kompletnie nieporównywalne i nie mające wspólnej płaszczyzny, ale mnie one w najmniejszym stopniu nie przekonują. Stąd też moje ograniczone zaufanie do ludzi głęboko wierzących, a jednocześnie wykonujących zawody do których a priori winien być przypisany wymóg racjonalnego postępowania. I można tak oczywiście długo dyskutować, bo temat ten pozostaje w dużej mierze w kwestii indywidualnych odczuć i przekonań. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >..to raczej podejrzenie, czy też przypuszczenie, a nie wiara.
Wierzę, że bóg istnieje. Przypuszczam, że bóg istnieje. Podejrzewam, że bóg istnieje. Myślę, że ...itd.
Wiara (jakkolwiek to zwał) religijna nie spełnia jednego rozstrzygającego o sesnsowności jej języka kryterium: ostatecznego odniesienia do zmysłowości. Kolumb nie wyruszył na wyprawę do nieba, ani do świata idei czy rzeczy samych w sobie: chociaż u podstaw jego przedsięwzięcia była wiara, tym niemniej odnosiła się ona do domniemanej zmysłowej rzeczywistości. Wiara ta jest fundamentalną przesłanką naszego zachowania: zakładamy, że świat nie kończy się na czubku naszego nosa.
>Wiara, wg mnie zakłada bezdyskusyjne istnienie czegoś, czego istnienia nie sposób udowodnić na gruncie racjonalnego rozumowania.
A po co fanatykom czegokolwiek dowodzić? Przeciż oni widzą znaki, mają wizje, słyszą głosy, rozmawiają z bogiem. W dyskusji o religii chodzi o tego rodzaju doświadczenie i jego wykorzystanie przez kapłana, a nie o wiarę tych, którzy wierzą w nawiedzonych. To już jest kwestia wychowania, indoktrynacji, manipulacji.
>czy można pogodzić wiarę w boga z racjonalizmem?
Jak najbardziej. To, z czym nie da się pogodzić wiary w boga, to konsekwentny empiryzm.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | |  | | Kuba K. (3909 punktów) | >wierzę, że bóg istnieje (...) Ale w odróżnieniu od stwierdzenia "wierzę, że gdzieś tam daleko istnieje nieznany ląd", nie jestem w stanie tego udowodnić - i to jest zasadnicza różnica.
>>czy można pogodzić wiarę w boga z racjonalizmem? >Jak najbardziej. To, z czym nie da się pogodzić wiary w boga, to konsekwentny empiryzm.
O! I to jest chyba główna różnica między nami - ja stawiałbym raczej znak równości między wspomnianym przez Ciebie konsekwentnym empiryzmem i racjonalizmem, a wiarę zaliczyłbym do kategorii całkowicie odrębnej zarówno od jednego, jak i drugiego.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >stawiałbym raczej znak równości między wspomnianym przez Ciebie konsekwentnym empiryzmem i racjonalizmem, a wiarę zaliczyłbym do kategorii całkowicie odrębnej zarówno od jednego, jak i drugiego.
Chodzi o myślący empiryzm. Wiara, która go przekracza, to nonsens na użytek jednej z wielu form zniewolenia, jaką jest religia.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
1 na 1 | Xitami (133 punktów) | Może znalazłaby się publiczna osoba która w zaplanowany sposób obraziłaby czyjeś uczucia czy inne WC, a PSR "spontaniczną i oddolną" akcją wsparłby obronę. Może nawet znalazłby się powszechnie znany "obrażony"? Może jakiś taktyczny sojusz z Palikotem? Mogłaby być piękna ustawka...
|
|
 | 12 na 12 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | > Mogłaby być piękna ustawka...Plan: - Tworzymy religię FSM (taką popartą prawem itp wiadomo o co chodzi) - Włączamy się w jakąś publiczną dyskusję z "jedynym słusznym wyznaniem" - Czekamy, aż padną słowa w stylu "FSM nie istnieje i jest głupi" TADAM!  Po parudziesięciu takich procesach zgadnijcie kto pierwszy by wyleciał z pomysłem wypierniczenia tego zapisu z kodeksu...
|
|
|  | 6 na 6 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > >Mogłaby być piękna ustawka...> Plan:> - Tworzymy religię FSM (taką popartą prawem itp wiadomo o co chodzi)> - Włączamy się w jakąś publiczną dyskusję z "jedynym słusznym wyznaniem"> - Czekamy, aż padną słowa w stylu "FSM nie istnieje i jest głupi"W międzyczasie odbywa się synod FSM, gdzie ustanowiony zostaje dogmat "Spożywanie spaghetti jest bezczeszczeniem FSM". Następnie masowe aresztowania i procesy pokazowe klientów włoskich restauracji.
|
|
|  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | > - Tworzymy religię FSM (taką popartą prawem itp wiadomo o co chodzi)Wypowiadając się na innym wątku tego forum Marek Matejewski mimochodem wskazał jeszcze jeden istotny powód dla którego należałoby jak najszybciej zarejestrować FSM www.racjonalista.pl/forum.php/s,505109#w505266
|
|
| sapiens (395 punktów) | Wolność słowa czy terror chamstwa? | |
|
 | | tom2010 (352 punktów) | Odp: Wolność słowa czy terror chamstwa? | |
|
| Joni (-2 punktów) | Odp: Prezes PSR na temat wyroku na Dodzie dla Tok FM | Zabawna hipokryzja. Ciekawe kto ja chcial ukarac? Bog idealny czy nasladowcy Chrystusa wybaczalskiego?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|