 |
Interwencja episkopatu w sprawie Konwencji o zapobieganiu przemocy... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-07-2012 00:24 | Marek Matejewski (3695 punktów) | Interwencja episkopatu w sprawie Konwencji o zapobieganiu przemocy...
17 na 17 | Wczorajszy materiał z wp.pl dotyczący stanowiska episkopatu wobec Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej + wybrane zdanie: Cytat:"Nie można dopatrywać się źródeł przemocy wobec kobiet w religii, tradycji i kulturze oraz w dorobku cywilizacyjnym" Z całą pewnością religia nie przykłada macek do tej przemocy. Haniebne treści konwencja nam tu chce serwować.  Niech zaświadczy o tym między innymi przypadek pobożnego mężczyzny, o którym dowiedziałem się w ostatnim czasie. Pewien czciciel Ojca Dyrektora z południa Polski przemocą zmusza żonę, do codziennego kilkugodzinnego słuchania toruńskiego radyjka. Gdy żona nie skupia uwagi na audycji albo w ogóle nie chce tej mariologii wysłuchiwać, to facet leje ją bez opamiętania. Z uwagi na ochronę dóbr osobistych i danych osobowych więcej szczegółów zamieścić nie mogę. A tu materiał z rp.pl + wybrane zdanie: Cytat:Biskupi nie zgadzają się na stwierdzenie, że przemoc wobec kobiet jest systemowa, a jej źródłem są religia, tradycja i kultura, co zachęca do walki "z dorobkiem cywilizacyjnym, traktowanym jako zagrożenie i źródło przemocy". Drugi z cytatów to bezczelne utożsamianie religijnej nędzy z dorobkiem cywilizacyjnym. Zdanie wypowiedziane zostało w taki sposób, jakby to religia była głównym motorem postępu cywilizacyjnego (albo razem z tradycją i kulturą wręcz jednym z trzech wyłącznych fundamentów cywilizacji). | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Odp: Interwencja episkopatu w sprawie Konwencji o zapobieganiu przemoc | Z jednej strony, zdaję sobie sprawę z tego, że sprzeciw Kościoła i prawicy wobec Konwencji jest oczywisty - spójny z ich dotychczasową "linią" rozumowania. Z drugiej jednak strony, wciąż nie za bardzo rozumiem ten ich sprzeciw, w tym sensie, że zwyczajnie im nie dowierzam. Słysząc tych biskupów i Gowinów mam ochotę zapytać: Stary, poważnie? Come on...
|
|
 | 7 na 7 | Alicja Duda (25557 punktów) | |
|
 | | Frank Holman (5897 punktów) | > Z jednej strony, zdaję sobie sprawę z tego, że sprzeciw Kościoła i prawicy wobec Konwencji jest oczywisty - spójny z ich dotychczasową "linią" rozumowania. Z drugiej jednak strony, wciąż nie za bardzo rozumiem ten ich sprzeciw, w tym sensie, że zwyczajnie im nie dowierzam. Słysząc tych biskupów i Gowinów mam ochotę zapytać: Stary, poważnie? Come on...Jak zwykle możesz sobie dumać i dumać, a nic nie wydumasz, póki nie zapoznasz się w całości z kontestowanym tekstem. Nie wnikając w szczegóły chwilowo, zadam Wam pytanie - czy nastawienie Wasze i możliwość wydumania by się zmieniła, gdyby Konwencję nazwać stosownie do jej realnej treści - Konwencja o promocji praw kobiet, celem zaprowadzenia ich realnej równości i pełnego uwłasnowolnienia. ??? Może jeszcze napiszę więcej, jeśli będzie dalej jakaś dyskusja. Na początek - jak słusznie przywołano kilka artykułow z tych między 30 a 40 - faktycznie dotyczących przemocy fizycznej, lecz Konwencja składa się ponad 80 artykułów i załacznika, całość 31 stron A4.... to proszę dyskutujmy Przytoczone argumenty kościelne oczywiście absurdalne, być może wyrwane z kontekstu, jednak wątpliwości ministerialne już przesadzone tylko po części i nie do końca publicznie uwypuklone w tych realnie istotnych aspektach; mi np. przeczytanie całości nasuwa przede wszystkim myśli o realnych kosztach finansowych wdrożenia, w stosunku do skali rzeczywistego problemu i możliwości rozwiązania instrumentami opisanymi w akcie. dobrze dam troszkę szansy i wrzucę parę przepisów Cytat: Strony stosują konieczne środki, aby promować zmiany w społecznych i kulturowych wzorcach zachowań kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji i wszelkich innych praktyk opartych na pojęciu niższości kobiet lub na stereotypowych rolach kobiet i mężczyzn.
Strony stosują konieczne środki, aby zachęcić wszystkich członków społeczeństwa, a w szczególności mężczyzn i chłopców, do aktywnego angażowania się w zapobieganie wszelkim formom przemocy objętym zakresem niniejszej Konwencji
Strony promują lub prowadzą, regularnie i na wszelkich poziomach, kampanie lub programy na rzecz podnoszenia świadomości, w tym we współpracy z krajowymi instytucjami ochrony praw człowieka i organami ds. równości płci, społeczeństwem obywatelskim i organizacjami pozarządowymi, a w szczególności organizacjami kobiet, tam gdzie to stosowne, w celu zwiększenia świadomości i zrozumienia wśród ogółu społeczeństwa w odniesieniu do różnych przejawów wszelkich form przemocy objętych zakresem niniejszej Konwencji, ich konsekwencji dla dzieci i potrzeby zapobiegania tego typu przemocy.
Strony podejmują, w stosownych przypadkach, konieczne działania w celu uwzględnienia materiałów dydaktycznych na temat kwestii takich jak równość między kobietami i mężczyznami, niestereotypowe role płci, wzajemny szacunek, rozwiązywanie konfliktów w relacjach interpersonalnych bez użycia przemocy, przemoc wobec kobiet uwarunkowana płcią oraz prawo do integralności osoby, dostosowanych do rozwijanych zdolności uczących się, w formalnych programach zajęć i na wszystkich poziomach edukacji.
Strony podejmują, w stosownych przypadkach, konieczne działania w celu uwzględnienia materiałów dydaktycznych na temat kwestii takich jak równość między kobietami i mężczyznami, niestereotypowe role płci, wzajemny szacunek, rozwiązywanie konfliktów w relacjach interpersonalnych bez użycia przemocy, przemoc wobec kobiet uwarunkowana płcią oraz prawo do integralności osoby, dostosowanych do rozwijanych zdolności uczących się, w formalnych programach zajęć i na wszystkich poziomach edukacji.
|
|
3 na 3 | Lodowy (1486 punktów) | >Niech zaświadczy o tym między innymi przypadek pobożnego mężczyzny, o którym dowiedziałem się w >ostatnim czasie. Jeśli chcemy rozmawiać o tej konwencji i ją krytykować to nie podpierajmy się argumentami w stylu "znam chłopa co leje babe za niesłuchanie RM". Ja też znam faceta, który przylał żonie. Jest elektrykiem. Czy w oparciu o ten fakt mogę otworzyć wątek o szerokim wpływie polskiej energetyki na przemoc w rodzinie?
|
|
 | 2 na 2 | rysiek (4593 punktów) | >Jeśli chcemy rozmawiać o tej konwencji i ją krytykować to nie podpierajmy się argumentami w stylu "znam chłopa co leje babe za niesłuchanie RM". Ja też znam faceta, który przylał żonie. Jest elektrykiem. Czy w oparciu o ten fakt mogę otworzyć wątek o szerokim wpływie polskiej energetyki na przemoc w rodzinie?
Nietrafne porównanie. W podanym przez Ciebie przykładzie nie znamy powodu przemocy, natomiast w opisanym przez Marka Matejewskiego jest on dokładnie znany.
|
|
|  | 2 na 2 | Lodowy (1486 punktów) | >>Jeśli chcemy rozmawiać o tej konwencji i ją krytykować to nie podpierajmy się argumentami w stylu "znam chłopa co leje babe za niesłuchanie RM". Ja też znam faceta, który przylał żonie. Jest elektrykiem. Czy w oparciu o ten fakt mogę otworzyć wątek o szerokim wpływie polskiej energetyki na przemoc w rodzinie? >Nietrafne porównanie. W podanym przez Ciebie przykładzie nie znamy powodu przemocy, natomiast w opisanym przez Marka Matejewskiego jest on dokładnie znany. Czy gdyby powodem przemocy było niegaszenie światła to wątek o energatyce byłby zasadny?
|
|
| |  | 3 na 3 | rysiek (4593 punktów) | >Czy gdyby powodem przemocy było niegaszenie światła to wątek o energatyce byłby zasadny? Skomentowałem tylko Twoje porównanie. Przykład w tekście założyciela wątku też uważam za nietrafny. Trudno byłoby uzasadnić tezę, że Katolicyzm nakazuje karanie żon za niesłuchanie religijnego radia. Natomiast istotnym problemem jest narzucanie kobietom podrzędnej roli przez konserwatywne chrześcijaństwo, islam i judaizm.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Lodowy (1486 punktów) | >Natomiast istotnym problemem jest narzucanie kobietom podrzędnej roli przez konserwatywne chrześcijaństwo, islam i judaizm. Nie wiem jak w islamie i judaizmie. W Polsce to raczej kwestia wyboru dokonanego prze kobietę niż narzucanie.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | rysiek (4593 punktów) | Tak, gdyby wszystkie kobiety... ale to utopia. Osobiste wyzwolenie może sporo dać, ale spowodowanie zmian kulturowych to trudna sprawa.
|
|
| | | |  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) |
>W Polsce to raczej kwestia wyboru dokonanego prze kobietę niż narzucanie. Oj, nie zawsze. Są takie środowiska, gdzie za dokonanie samodzielnego wyboru roli i stylu życia można nieźle oberwać. Zdarza się, że mężowie sobie nie życzą, by ich żony szły do pracy, a gdy mimo to żona poszuka sobie jakiejś pracy poza domem, wybucha awantura połączona z rękoczynami. Widziałam na własne oczy efekt zajścia. A nawet zdarzają się jeszcze (na szczęście sporadyczne) przypadki wyrzucania córek z domu i wyrzekania się ich. Też znam taką córkę, którą ojciec pogonił mimo próśb i szlochów matki, niemającej nic do gadania, a dziewczyna tak samo żyć nie chciała. Jeśli podrzędna rola jest wynikiem świadomego wyboru kobiety, to trudno, faktycznie sama chciała, więc niech ma. Ale większości kobiet niepotrzebny męski opiekun, pan i władca, mianowany tradycyjnie, usankcjonowany religijnie. Mile widziany równorzędny partner.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Lodowy (1486 punktów) | >>W Polsce to raczej kwestia wyboru dokonanego prze kobietę niż narzucanie. >Oj, nie zawsze. ... Wszystko można podważyć na zasadzie, "a ja znam przypadek, że ...". Poniżej już pisałem, że znam przypadek ateisty który zostawił żonę z dzieckiem dla innej i jeszcze innej. Bzdurą byłoby na tej podstawie uogólniać. Nie róbmy też z Polek takich idiotek, że nie wiedzą na co się decydują, wychodząc za mąż. Wiem również (kilka znanych mi osób, nawet z rodziny), że są takie którym rola matek i gospodyń domowych odpowiada, i nawet nie ma nic wspólnego z KRK. Czasy takie, że szukanie pracy i zasuwanie codziennie roboty takim znowu rajem nie jest.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Marek Matejewski (3695 punktów) | >Przykład w tekście założyciela wątku też uważam za nietrafny. Trudno byłoby uzasadnić tezę, że Katolicyzm nakazuje karanie żon za niesłuchanie religijnego radia.
Zamiast mordować się z uzasadnieniem takiej tezy, zastanowiłbym się na samą tezą - po ponownym przyjrzeniu się, szybko Pan zauważy, że jest ona sformułowana w sposób mocno naciągany.
Konwencja mówi o tym, że religia stanowi jedno ze źródeł przemocy wobec kobiet. Nie ma znaku równości pomiędzy "źródłem przemocy", a "nakazem stosowania przemocy". Religia nie musi formułować nakazów stosowania przemocy, żeby stanowić źródło przemocy. Jak Pan słusznie zauważa, katolicyzm przecież nie formułuje nakazu karania żon za niesłuchanie radia, tak samo jak islam nie nakazuje okaleczania narządów płciowych u kobiet. Źródło przemocy tkwi tu w tolerowaniu dyskryminacyjnych praktyk i zaniechaniu zwalczania takich procederów (a zarazem całkowitej nietolerancji w wielu innych kwestiach), po drugie w torpedowaniu inicjatyw tych, którzy chcą te praktyki ukrócić, a po trzecie w jawnym, bądź cichym wspieraniu kultury patriarchalnej.
Co do słów "Katolicyzm nakazuje"... W opisanej przeze mnie sprawie swe macki macza raczej religia rydzykowa. Katolicyzmu bym się tam za bardzo nie dopatrywał. ______________________ Do Moderatora: W zdaniu zamieszczonym zaraz po pierwszym cytacie wkradł mi się błąd. Proszę o poprawienie wyrazu "się" na wyraz "nie". Proszę bardzo - mod.
|
|
| |  | 3 na 3 | Scarabaeus (2198 punktów) | >Czy gdyby powodem przemocy było niegaszenie światła to wątek o energatyce byłby zasadny?
Gdyby energetyka twierdziła, że w niektórych sytuacjach użycie przemocy przez męża jest uzasadnione i nie widziała nic złego w tym, że kiedyś takiej przemocy używano, to myślę, że wtedy wątek o energetyce byłby zasadny.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Lodowy (1486 punktów) | >>Czy gdyby powodem przemocy było niegaszenie światła to wątek o energatyce byłby zasadny? >Gdyby energetyka twierdziła, że w niektórych sytuacjach użycie przemocy przez męża jest uzasadnione i nie widziała nic złego w tym, że kiedyś takiej przemocy używano, to myślę, że wtedy wątek o energetyce byłby zasadny. Rozumiem, że w Twojej opinii KRK uważa, że w niektórych sytuacjach użycie przemocy przez męża jest uzasadnione.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Scarabaeus (2198 punktów) | >Rozumiem, że w Twojej opinii KRK uważa, że w niektórych sytuacjach użycie przemocy przez męża jest uzasadnione.
Były okresy w historii KRK gdzie właśnie tak uważał, a przykład pokazuje, iż nadal cześć osób wierzących,uważa,że właśnie takie jest stanowisko KRK.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Lodowy (1486 punktów) | >>Rozumiem, że w Twojej opinii KRK uważa, że w niektórych sytuacjach użycie przemocy przez męża jest uzasadnione. >Były okresy w historii KRK gdzie właśnie tak uważał, Mógłbyś podać konkretniejsze informacje. >a przykład pokazuje, iż nadal cześć osób wierzących,uważa,że właśnie takie jest stanowisko KRK. Postawa danego człowieka świadczy o tym człowieku, a niekoniecznie o światopoglądzie. Niezależnie od tego czy lubię czy nie lubię KRK, nie słyszałem, żeby księża nakłaniali do bicia żon za to, że nie słuchaj RM. Znam ateistę który zostawił żonę z małym dzieckiem dla innej, inną zmienił dla jeszcze inną. Każdy kto ma trochę oleju w głowie nie napisze na tej podstawie, że ateiści to skur...ny. Wiem, że obśmiewanie KRK jest na forum bardzo trendy, ale czasami osiąga granice absurdu.
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 | Phanes (492 punktów) | >>>Rozumiem, że w Twojej opinii KRK uważa, że w niektórych sytuacjach użycie przemocy przez męża jest uzasadnione. >>Były okresy w historii KRK gdzie właśnie tak uważał, >Mógłbyś podać konkretniejsze informacje.
Nie wystarczy, że Paweł z Tarsu (pomijając już późniejszych przedstawicieli myśli chrześcijańskiej) dość wyraźnie ukazuje kobietę jako istotę niższą i mającą być posłuszną mężowi? Czy nie nakłania do w jakiś sposób męża do skłonienia jej do wykonywania "woli bożej", nawet siłą?
Oczywiście chrześcijaństwo nie stworzyło takiego postrzegania relacji między kobietą a mężczyzną, ale ją niezwykle skutecznie na dość długi okres utrwaliło.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Lodowy (1486 punktów) | >Nie wystarczy, że Paweł z Tarsu (pomijając już późniejszych przedstawicieli myśli chrześcijańskiej) dość wyraźnie ukazuje kobietę jako istotę niższą i mającą być posłuszną mężowi? Czy nie nakłania do w jakiś sposób męża do skłonienia jej do wykonywania "woli bożej", nawet siłą? Czy Paweł zalecał stosowanie przemocy wobec kobiet czy to tylko Twoja interpretacja?
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Phanes (492 punktów) | >Czy Paweł zalecał stosowanie przemocy wobec kobiet czy to tylko Twoja interpretacja?
Nie zalecał, ale jego postrzeganie kobiety jako istoty niższej i winnej posłuszeństwo jak najbardziej może do takowej prowokować.
Jeśli relacja między kobietą a mężczyzną jest analogiczna do relacji między mężczyzną a bogiem (1Kor 11,7) to komuś dosyć łatwo może wpaść do głowy analogiczne traktowanie, a jak wiadomo Jahwe był dość bestialski i porywczy.
|
|
| | | | | | | |  | 7 na 7 | Alicja Duda (25557 punktów) | > Czy Paweł zalecał stosowanie przemocy wobec kobiet czy to tylko Twoja interpretacja?To co promuje KK w sprawie kobiet masz tu: www.racjonalista.pl/kk.php/s,473Dalej uważasz, że nie jest to przyzwolenie na przemoc wobec kobiet ze strony kościoła? Oficjalnie tego już nie mają odwagi głosić ale w praktyce stosują.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Lodowy (1486 punktów) | > To co promuje KK w sprawie kobiet masz tu:> www.racjonalista.pl/kk.php/s,473> Dalej uważasz, że nie jest to przyzwolenie na przemoc wobec kobiet ze strony kościoła?Cały artykuł to żonglerka cytatami (być może wyrwanymi z kontekstu). Ile to ma wspólnego z obecną nauka KRK - raczej niewiele. Nie przesadzajmy z krytyką KRK, do bicia żon raczej nie namawiają. > Oficjalnie tego już nie mają odwagi głosić ale w praktyce stosują.Jeśli mam racjonalnie oceniać poglady KRK to interesuje mnie jego oficjalna nauka, nie można nadinterpretowywać. Poza tym mam sporo znajomych katolików i nie zauważyłem u nich problemu przemocy w małżeństwie.
|
|
| | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Alicja Duda (25557 punktów) | >Poza tym mam sporo znajomych katolików i nie zauważyłem u nich problemu przemocy w małżeństwie.
Ja też znam dużo małżeństw, różnych wyznań, bez przemocy w rodzinie a równocześnie wiem że przemoc w rodzinie występuje. KK nie namawia (mam nadzieję) do przemocy ale stwarza klimat do tego przestępstwa. Spotkałam kobiety , żony alkoholików, które trwały w małżeństwie bo ksiądz na spowiedzi p...ył im o nierozerwalności małżeństwa i roli kobiet, którym bóg wyznaczył taką rolę. Kościół sączy swój jad dyskretnie.
>Cały artykuł to żonglerka cytatami (być może wyrwanymi z kontekstu). Ile to ma wspólnego z obecną nauka KRK - raczej niewiele. Przecież cała nauka kościoła opiera się na Biblii. Kościół żongluje dowolnymi cytatami i dorabia do tego swoją chorą ideologię ( przecież nawet JPII przeinaczył cytat Biblii by uzasadnić utrzymanie celibatu). I jak by na to nie patrzeć to sączy ten mizoginiczny smrodek przy każdej okazji. Inne wyznania chrześcijańskie w przeciwieństwie do katolickiego uznały prawo kobiet do decydowania o sobie a jedynie Kościół Katolicki życie kobiety uważa za bezwartościowe.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 6 na 6 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | >jedynie Kościół Katolicki życie kobiety uważa za bezwartościowe.
Oni cenią kobiety. Jako inkubator i strażniczki ładu rodzinnego, co niezwykle jest cenne dla tej nikczemnej instytucji. Bo łatwiej utrzymać je w ryzach, uzależnić emocjonalnie od rytuałów, zastraszyć piekłem/skusić niebem, a wtedy wiadomo, chomąto na łeb częściej byle jak (albo w ogóle) podchodzącemu do takich rzeczy facetowi założą i sprowadzą do pionu, czyli na kolana, a i dzieciaczkom prześlicznie główki przeorają aniołkami, jezuskami, maryjkami, modlitwami, przebierankami, z czego KK w przyszłości nadal będzie zbierał profity - władzę i pieniądze. Kościół instytucjonalny to wyłącznie samce, ale w społeczeństwie stoi przede wszystkim kobietami. Z bicia kobiet za to nigdy większego problemu nie zrobią, bo wiedzą, że to czasami cena, za utrzymanie znacznie bardziej dla nich niebezpiecznych, bo krewkich i wojowniczych samców, w jakichś ryzach.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | >Oni cenią kobiety. Jako inkubator i strażniczki ładu rodzinnego, co niezwykle jest cenne dla tej nikczemnej instytucji. Warto może dodać takie banalne spostrzeżenie, że każdego 'sługę bożego' ktoś urodził i wykarmił. Wiele zatem zależy od kobiet - czy zaszczepią dzieciom racjonalizm myślenia, czy raczej posłuszeństwo narybku dla organizacji religijnych.
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Phanes (492 punktów) |
>Cały artykuł to żonglerka cytatami (być może wyrwanymi z kontekstu). Ile to ma wspólnego z obecną nauka KRK - raczej niewiele. Nie przesadzajmy z krytyką KRK, do bicia żon raczej nie namawiają. >>Oficjalnie tego już nie mają odwagi głosić ale w praktyce stosują. >Jeśli mam racjonalnie oceniać poglady KRK to interesuje mnie jego oficjalna nauka, nie można nadinterpretowywać.
Biblia nie została odwołana i nadal jest świętą księgą chrześcijan, a fragmenty dotyczące kobiet nie zostały w sposób oficjalny potępione, bądź uznane za nieaktualne. Podobnie pisma ich myślicieli, świętych, teologów, etc.
>Poza tym mam sporo znajomych katolików i nie zauważyłem u nich problemu przemocy w małżeństwie. >
Wielu katolików/żydów/muzułmanów jest znacznie mądrzejszych, rozsądniejszych i na wyższym poziomie moralnym niż ich religia. Tak naprawdę duża część tzw. wierzących nie jest zasadami swojej religii zbyt zainteresowana i stosuje do nich metodę wybiórczą. Tym niemniej wiele przemocy (wobec kobiet, gejów, innowierców czy niewierzących) można bardzo dobrze uzasadnić religią z jej oficjalnymi pismami, które w niektórych przypadkach prowokują, a w niektórych wprost zachęcają do jej użycia.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Orvudo (214 punktów) | >Niezależnie od tego czy lubię czy nie lubię KRK, nie słyszałem, żeby księża nakłaniali do bicia żon za to, że nie słuchaj RM. Pytanie: sprawia Ci przyjemność czepianie się argumentu, którego nikt nigdy nie podał, czy też nie zdajesz sobie sprawy, jaką głupotę przez to robisz?
>Znam ateistę który zostawił żonę z małym dzieckiem dla innej, inną zmienił dla jeszcze inną. Każdy kto ma trochę oleju w głowie nie napisze na tej podstawie, że ateiści to skur...ny. Nie wiem, w jakim środowisku żyjesz, z kim masz styczność i co Ci się w życiu przydarzyło. Ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że Twoje środowisko znacząco różni się od mojego, w którym od dziecka ludzie są zmuszani (często też przemocą) do przyjęcia pewnych przekonań, a później do budowy związku na podstawie pewnego modelu. Dotąd byłem przekonany, że taki model ma ścisły związek z wiarą katolicką, na co wyraźnie wskazywało miejsce, w jakim odbywa się większość uroczystości ślubnych, osoba odprawiająca rytuał, czy forma przysięgi. Bardzo się zdziwię jeśli okaże się, że wszystkie osoby stosujące przemoc, robią to pod wpływem humanistycznego wypaczenia umysłu, ale czekam na argumenty: w jaki sposób może do tego dochodzić.
>Wiem, że obśmiewanie KRK jest na forum bardzo trendy, ale czasami osiąga granice absurdu. Absurdalne jest twierdzenie, że organizacja roszcząca sobie monopol na ludzką duchowość nie ponosi odpowiedzialności za przemoc uduchowionych owieczek. Absurdalne jest twierdzenie, że wierząca kobieta, która zamiast odejść od tyrana modli się, licząc na bożą interwencję, jest sama sobie winna. Absurdalne jest twierdzenie, że to świadczy tylko o tym konkretnym człowieku, jeśli bije on kobietę, a nie o otaczającym go środowisku, które toleruje traktowanie tej kobiety jak własności. Absurdem ostatecznym jest twierdzenie, że obarczanie jedynie częściową winą za przemoc religii, jest dla niej krzywdzące. Zbyt dużo widziałem, części doświadczyłem na własnej skórze - a nie sądzę, bym był wybitnie wyjątkowy i mieszkał w wybitnie wyjątkowym miejscu - by dać wiarę takim twierdzeniom.
|
|
5 na 5 | plodzien (7378 punktów) | > Cytat:"Nie można dopatrywać się źródeł przemocy wobec kobiet w religii, tradycji i kulturze oraz w >dorobku cywilizacyjnym" No nie można. Wymieniane przez konwencję rodzaje przemocy nie mają nic wspólnego z religią i jej źródła z niej nie wypływają. Art. 37 zabrania zawierania związków małżeńskich pod przymusem. Kolejny (38) okaleczania żeńskich narządów płciowych Następny z kolei (39) zabrania zmuszać kobiety do aborcji i sterylizacji. Tego rodzaju zachowania wynikają z charakterystycznego dla ateistów zezwierzęcenia i przyrodzonego im braku szacunku w stosunku do kobiet. Mnie osobiście poraża w tym wszystkim niesłychana głupota i brak logiki krk, bo: 1) nawet gdyby przemoc wobec kobiet nie wynikała z religii - to dlaczego kościół JEST PRZECIWNY konwencji czyli opowiada się za przemocą bliźniego? 2) funkcjonariusze krk zdają się nie zauważać, że konwencja tak naprawdę chroni przed przejawami przemocy spotykanymi w innych religiach niż chrześcijaństwo. W Europie nie występują już nawet śluby pod przymusem, o okaleczaniu narządów płciowych nie mówiąc. Podejrzewam, że reagują tak z głupoty charakterystycznej dla byka który, żeby się naprawdę wk.....wić - nie musi wiedzieć, co kryje się za czerwonym parawanem. Wystarczy mu, że parawan jest czerwony
|
|
 | 1 na 1 | Lodowy (1486 punktów) | > Podejrzewam, że reagują tak z głupoty charakterystycznej dla byka który, żeby się naprawdę wk.....wić - nie musi wiedzieć, co kryje się za czerwonym parawanem. Wystarczy mu, że parawan jest czerwonyByki nie widzą kolorów.
|
|
|  | | plodzien (7378 punktów) | > >Podejrzewam, że reagują tak z głupoty charakterystycznej dla byka który, żeby się naprawdę wk.....wić - nie musi wiedzieć, co kryje się za czerwonym parawanem. Wystarczy mu, że parawan jest czerwony> Byki nie widzą kolorów.  To przecież nieistotne. W przysłowiu widzą
|
|
 | 2 na 2 | jasenka (1863 punktów) | > Mnie osobiście poraża w tym wszystkim niesłychana głupota i brak logiki krk, bo:> 1) nawet gdyby przemoc wobec kobiet nie wynikała z religii - to dlaczego kościół JEST PRZECIWNY konwencji czyli opowiada się za przemocą bliźniego?Z tego oświadczenia wynika, że czepili się jak zwykle jednego: "W definicji płci Konwencja pomija naturalne różnice biologiczne pomiędzy kobietą i mężczyzną, a zakłada, że płeć można wybierać. Niepokój wzbudza też obowiązek edukacji i promowania m.in. 'niestereotypowych ról płci', a więc homoseksualizmu i transseksualizmu". Jeszcze przynajmniej przez 1000 lat KK pożyje i nie pozwoli żyć innym. Ale mam nadzieję, że potem się to skończy, te zabobony wokół doprowadzają mnie do szału
|
|
5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | > Pewien czciciel Ojca Dyrektora z południa Polski przemocą zmusza żonę, do codziennego kilkugodzinnego słuchania toruńskiego radyjka. Gdy żona nie skupia uwagi na audycji albo w ogóle nie chce tej mariologii wysłuchiwać, to facet leje ją bez opamiętania.Jeszcze się z nim nie rozwiodła?
|
|
|  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | > > Jeszcze się z nim nie rozwiodła? > Nie. Myśli, ze się zmieni  Na głupotę i ślepą nadzieję współczesna medycyna nie ma lekarstwa.
|
|
| |  | | plodzien (7378 punktów) | > >> Jeszcze się z nim nie rozwiodła? >> > Nie. Myśli, ze się zmieni >> Na głupotę i ślepą nadzieję współczesna medycyna nie ma lekarstwa. >To nie zawsze jest głupota. Czasem chodzi o tak mocną miłość.
|
|
 | 3 na 3 | martok (1115 punktów) |
> >Pewien czciciel Ojca Dyrektora z południa Polski przemocą zmusza żonę, do codziennego kilkugodzinnego słuchania toruńskiego radyjka. Gdy żona nie skupia uwagi na audycji albo w ogóle nie chce tej mariologii wysłuchiwać, to facet leje ją bez opamiętania.> Jeszcze się z nim nie rozwiodła? Dobre pytanie. W moim środowisku mawiało się, że kobieta pobita przez męża pierwszy raz to ofiara; pobita drugi raz to ochotniczka. *
|
|
4 na 4 | Selanos (12869 punktów) | Ja jestem przeciwko zapobieganiu przemocy wobec kobiet. A co to jest ta kobieta, przypadek specjalny? Przemocy nie można stosować wobec nikogo, bez względu na płeć, rasę czy wyznanie.
Jedynymi wyjątkami są sytuacje ekstremalne, uważam, że człowiek powinien mieć prawo do użycia wszelkich dostępnych środków, jeżeli działa w obronie własnej, rodziny albo dobytku.
|
|
 | 5 na 5 | Scarabaeus (2198 punktów) | >Ja jestem przeciwko zapobieganiu przemocy wobec kobiet. A co to jest ta kobieta, przypadek specjalny? Przemocy nie można stosować wobec nikogo, bez względu na płeć, rasę czy wyznanie.
A co to jest ta przemoc? wyjątek specjalny? Powinno się zapobiegać wszystkim przestępstwom...
W świecie realnym istnieje jednak takie całkiem powszechne zjawisko, które nazywamy "przemocą wobec kobiet". Co gorsze, wśród części społeczeństwa istnieje przyzwolenie na taki rodzaj przemocy (nie zawsze fizycznej). Potrzebne są więc działania nieco inne niż przykładowo te, które służą do zwalczania przemocy na stadionie.
To, że zapobiega się przemocy wobec kobiet nie oznacza, iż nie dostrzega się innych rodzajów przemocy.
|
|
|  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >A co to jest ta przemoc? wyjątek specjalny? Powinno się zapobiegać wszystkim przestępstwom...
Właśnie z tym ostatnio świat ma problem: z zapobieganiem. W imię zapobiegania, dzisiaj ogranicza się wolność osobistą jak nigdy wcześniej. Jeszcze trochę i będziemy mieli tyle samo do powiedzenia w kwestii własnego życia, co chłop pańszczyźniany.
Karać. Za każdą przemoc, bez różnicy na płeć. Najlepiej zsyłać do kamieniołomów, nie wiem dlaczego ta wspaniała metoda resocjalizacji straciła na popularności.
Zastanawiam się w jakim stopniu tworzenie oddzielnego prawa do każdego przypadku wpływa na szybkość polskich sądów.
|
|
| |  | 1 na 1 | Scarabaeus (2198 punktów) | >Właśnie z tym ostatnio świat ma problem: z zapobieganiem... >Karać. Za każdą przemoc, bez różnicy na płeć. Najlepiej zsyłać do kamieniołomów...
To karać, a nie zapobiegać? Czyli jak mąż pobije do nieprzytomności żonę to przykładowo kara x lat po 12h dziennie]ciężkiej pracy w kamieniołomie a po pracy powrót do domu, bo odizolowanie to już jednak zapobieganie.
Dobre prawo musi przewidywać i kary i zapobieganie. To że kary mogą być zbyt surowe czy rażąco niesprawiedliwe a przepisy mające zapobiegać mogą wyrządzać więcej złego niż dobrego nie oznacza, że któraś z tych metod jest lepsza lub gorsza.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | Nie, zsyłanie do kamieniołomu zawsze było połączone z karą odosobnienia. W nocy w więzieniu, w dzień do roboty, tak to powinno wyglądać. Widmo takiej kary nad głową byłoby najlepszą formą zapobiegania.
>Dobre prawo musi przewidywać i kary i zapobieganie. To że kary mogą być zbyt surowe czy rażąco niesprawiedliwe a przepisy mające zapobiegać mogą wyrządzać więcej złego niż dobrego nie oznacza, że któraś z tych metod jest lepsza lub gorsza.
Jak mamy zapobiegać? Wstawiając monitoring u każdego w domu? Taki pomysł już był, w książkach Orwella, nazywa się teleekran.
|
|
5 na 5 | finerbijk (17282 punktów) | >to facet leje ją bez opamiętania. Lanie bez opamiętania jest nielegalne również dzisiaj. Jeśli kobieta nie reaguje, to sto konwencji jej nie pomoże. Z tego co piszą najważniejsze to: "Jarosław Gowin [...] przyznał, że konwencja może otworzyć drzwi do legalizacji związków homoseksualnych i ich zrównania z małżeństwami." Które to związki uważam powinno się zalegalizować bez jakichś dziwactw brukselskich.
|
|
 | | Selanos (12869 punktów) | >Z tego co piszą najważniejsze to: "Jarosław Gowin [...] przyznał, że konwencja może otworzyć drzwi do legalizacji związków homoseksualnych i ich zrównania z małżeństwami." >Które to związki uważam powinno się zalegalizować bez jakichś dziwactw brukselskich.
Na szczęście te związki nie są nielegalne. Co jest paradoksem, bo obecnie w Europie wolność osobista jest coraz mniejsza, nie większa. Widać od każdej reguły jest wyjątek.
|
|
|  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) |
>Na szczęście te związki nie są nielegalne. Nie chodzi o to, czy są zabronione, tylko o to, czy można je zawierać w świetle prawa, a nie tylko "na kocią łapę". To oznacza słowo "legalizacja". Żeby można było pójść do urzędu, powiedzieć "z tym facetem chciałbym spędzić resztę życia" (ewentualnie "z tą niewiastą chciałabym") i dostać papier, który stwierdza, że pan A i pan B (lub pani A i pani B) pozostają w zarejestrowanym związku i przysługuje im prawo do wspólnego rozliczania podatku, wglądu w dokumentację medyczną, dziedziczenia w razie braku czasu na spisanie testamentu, ochrona przed wylaniem na bruk, jak najemca mieszkania umrze i tym podobne śmieszne "przywileje".
|
|
| |  | | Selanos (12869 punktów) | Wiem, wiem, że chodziło o zawieranie związków w świetle prawa. Po prostu śmieszy mnie ten paradoks: przy coraz mniejszej wolności osobistej w ogóle, są pewne obszary w których ta wolność jest większa.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|