 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-05-2009 07:52 | Sylwek (15472 punktów) | Nie dla GMO
10 na 10 | No i klops. Jak często w tym kraju przesąd wziął górę nad rozsądkiem.Absurdalne postępowanie rządów w tej sprawie skazują europejskie rolnictwo na technologiczne zacofanie, i narażają środowisko na znacznie większe zanieczyszczenia pochodzące z tradycyjnych, chemicznie traktowanych, upraw. Może należy uzależnić decyzje także w innych dziedzinach od zupełnie bezpodstawnych przesądów 49% a może 55%, czy tylko 30% społeczeństwa i dajmy na to zrefundować NFZetem filipińskich "chirurgów" przeskórnych, albo zakazać osobom żydowskiego i/lub niemieckiego pochodzenia wykupywania nieruchomości? Decyzje te byłyby równie racjonalne i jak mniemam spotkałyby się z nie mniejszym poparciem. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Adamiak (36436 punktów) | > ...narażają środowisko na znacznie większe zanieczyszczenia pochodzące z tradycyjnych,> chemicznie traktowanych, upraw. I pomyśleć, że kiedyś, w ubiegłowiecznej starożytności "tradycyjnych" znaczyło na naturalnym, zwierzęcym nawozie... eh, czasy!
|
|
| Matix (5786 punktów) | Cytat:Ustawa reguluje też zasady handlu produktami genetycznie modyfikowanymi. Jednym z wymogów jest to, że wszystko, co zawiera GMO, musi na opakowaniu mieć napis: "Ten produkt zawiera organizmy genetycznie zmodyfikowane". Literami co najmniej tej samej wielkości co nazwa towaru. Akurat w tym miejscu muszę się w 100% zgodzić, mam prawo dokładnie wiedzieć co kupuję. BTW co się stało z tymi słynnymi uprawami "ekologicznymi" podobno miały być specjalnie oznakowane w sklepach, ale jakoś nie mogę znaleźć. A do ich kupowania jestem pierwszy. Są drogie i dobrze, przynajmniej wiem za co płacę. Dobry kompromis między prymitywnymi pestycydami i kontrowersyjnym GMO, a że drogie? No to jak chcesz człowieku oszczędzać na jedzeniu to bardzo współczuję (szczerze)
|
|
 | 6 na 6 | Sylwek (15472 punktów) | > Cytat:Ustawa reguluje też zasady handlu produktami genetycznie modyfikowanymi. Jednym z wymogów jest to, że wszystko, co zawiera GMO, musi na opakowaniu mieć napis: "Ten produkt zawiera organizmy genetycznie zmodyfikowane". Literami co najmniej tej samej wielkości co nazwa towaru. > Akurat w tym miejscu muszę się w 100% zgodzić, mam prawo dokładnie wiedzieć co kupuję.Zastanawiam się, czemu akurat zależy ci tylko na wiedzy na temat niegroźnej procedury (która jest kontrowersyjna w takim samym sensie jak kulistość Ziemi, albo wiek wszechświata liczony w miliardach lat) a nie domagasz się od rządu bu ustawowo nakazał umieszczania literami co najmniej tej samej wielkości co nazwa produktu informacji o tym, że do jego produkcji użyto roślin bez opamiętania polewanych chemikaliami (niekontrowersyjne rolnictwo tradycyjne) a w trakcie samej produkcji końcowego towaru używano chemicznych barwników i konserwantów. Podejście współczesnych rządów w kwestii GMO jest wybitnym przykładem czysto populistycznej amerytoryczności - konsumenci by dowiedzieć się czym jest nafaszerowany jedzony przez nich batonik albo "soczek" muszą czytać literki o wielkości na granicy zdolności rozdzielczej ludzkiego oka, lecz zarazem w sposób niezgodny z jakąkolwiek cywilizowana norma dyskryminuje się producentów GMO poprzez wyzyskiwanie absurdalnych i wynikłych z niewiedzy przesądów. Zapis "o tej samej wielkości" jeśli być może państwo tego nie dostrzegają przekracza swa kuriozalnością słynna ustawę o wymaganym zgięciu banana. > BTW co się stało z tymi słynnymi uprawami"ekologicznymi" podobno miały być specjalnie oznakowane w sklepach, ale jakoś nie mogę znaleźć. A do ich kupowania jestem pierwszy. Są drogie i dobrze, przynajmniej wiem za co płacę. Dobry kompromis między prymitywnymi pestycydami i kontrowersyjnym GMO, a że drogie? No to jak chcesz człowieku oszczędzać na jedzeniu to bardzo współczuję (szczerze) Nie jest to dobry kompromis. Spożywanie żywności tzw "ekologicznej" jest nie lepsze od jedzenia mięsa - jedno i drugie zużywa niewspółmiernie dużo zasobów do uzyskanej produkcji i jest nie do przyjęcia w przeludnionym świecie w którym już uprawy rolnicze zniszczyły zbyt wiele naturalnych ekosystemów. A w GMO nie ma nic kontrowersyjnego. Chyba że zjawisko ogłupienia tłumów przez pseudoekologów spod znaku grinpisu.
|
|
|  | 2 na 2 | Matix (5786 punktów) | >Zastanawiam się, czemu akurat zależy ci tylko na wiedzy na temat niegroźnej procedury (która jest kontrowersyjna w takim samym sensie jak kulistość Ziemi, albo wiek wszechświata liczony w miliardach lat) a nie domagasz się od rządu bu ustawowo nakazał umieszczania literami co najmniej tej samej wielkości co nazwa produktu informacji o tym, że do jego produkcji użyto roślin bez opamiętania polewanych chemikaliami (niekontrowersyjne rolnictwo tradycyjne) a w trakcie samej produkcji końcowego towaru używano chemicznych barwników i konserwantów.
OK trochę nie jasno się wyraziłem. Po prostu chciałbym żeby te trzy rodzaje żywności były wyraźnie oznakowane. Ja kupowałbym tylko "ekologiczne" nie zważając na koszta, bo jakość jest najważniejsza. Widzisz Ty z góry zakładasz, że GMO jest w 100% bezpieczne, ja wiedząc co nieco o największych światowych molochach promujących GMO (np. Monsanto) i ich imperialnych zapędach wolę być ostrożny.
>Nie jest to dobry kompromis. Spożywanie żywności tzw "ekologicznej" jest nie lepsze od jedzenia mięsa - jedno i drugie zużywa niewspółmiernie dużo zasobów do uzyskanej produkcji i jest nie do przyjęcia w przeludnionym świecie w którym już uprawy rolnicze zniszczyły zbyt wiele naturalnych ekosystemów.
Że co? Próbujesz mi wmówić, że Polska jest przeludnionym krajem z problemami z wykarmieniem ludu? "Uprawy rolnicze zniszczyły zbyt wiele ekosystemów" - a co to znaczy? To co? Ludzkość powinna nie tworzyć czegoś takiego jak rolnictwo w ogóle? Polować w lesie? Wydaje mi się, że nie masz za dużego pojęcia, czym są uprawy "ekologiczne" i na czym opiera się ich równowaga (taka "homeostaza")
|
|
| |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
>Że co? Próbujesz mi wmówić, że Polska jest przeludnionym krajem z problemami z wykarmieniem ludu? "Uprawy rolnicze zniszczyły zbyt wiele ekosystemów" - a co to znaczy? To co? Ludzkość powinna nie tworzyć czegoś takiego jak rolnictwo w ogóle? Polować w lesie? Wydaje mi się, że nie masz za dużego pojęcia, czym są uprawy "ekologiczne" i na czym opiera się ich równowaga (taka "homeostaza")
A czy wydajność upraw ekologicznych nie jest niższa niż tradycyjnych?
|
|
| | |  | | Matix (5786 punktów) | Jak już powiedziałem liczy się jakość i za to jestem gotów płacić.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) | >Jak już powiedziałem liczy się jakość i za to jestem gotów płacić.
Rozumiem to, ale Sylwek pisze o czymś innym. Pisze o ludziach, którzy pewnie też byliby gotowi zapłacić za jakość, jeśli tylko mieliby czym. Niestety nie mają czym zapłacić nie tylko za żywność ekologiczną, ale nawet za jakąkolwiek w potrzebnej im ilości. W tej sytuacji sensowne jest rozwijanie takich technologii, które umożliwią uzyskanie wysokich plonów nawet w trudnych warunkach klimatycznych. GMO jest tu jakąś nadzieją. Ale do tego potrzebne jest, jak już wspomniałam we wcześniejszym poście, masowe wykorzystywanie tej technologii przez konsumentów. Wynika to z rachunku ekonomicznego (dokładniej z efektu skali - im więcej produkujemy, tym mniejszy koszt jednostkowy - tym niższą cenę możemy ustalić - produkt staje się dostępny dla większej grupy konsumentów). Dyskredytowanie GMO powoduje nieufność konsumentów i efekt skali zapewne nastąpi, ale mógłby nastąpić szybciej. Produkcja ekologiczna jest dobra, ale ze względu na niską wydajność, nie może być wykorzystana globalnie.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Matix (5786 punktów) | No jak tak to zgoda. Ale ja bym jednak chciał móc mieć jasno oznakowane produkty na ladzie. Tu papryka taka, a tu taka. Mam swój ogródeczek, pomidorki, ogórki, sałata i kilka innych, ale nadal muszę kupować resztę np. ziemniaki. Chcę wiedzieć co kupuję bez detektywistycznej dociekliwości.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) | >No jak tak to zgoda. Ale ja bym jednak chciał móc mieć jasno oznakowane produkty na ladzie. Tu papryka taka, a tu taka. Mam swój ogródeczek, pomidorki, ogórki, sałata i kilka innych, ale nadal muszę kupować resztę np. ziemniaki. Chcę wiedzieć co kupuję bez detektywistycznej dociekliwości.
Nie, no oczywiście. Towary powinny być czytelnie oznakowane, to nie ulega wątpliwości. To jest kwestia odpowiedniego "przyciśnięcia" producentów.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Michał Kostaś (2046 punktów) | >Jak już powiedziałem liczy się jakość i za to jestem gotów płacić.
A jesteś gotów za nią płacić swoim zdrowiem?
Żywność z produkcji masowej trzeba jakoś przechowywać. Jeżeli nie stosujesz żadnych środków konserwujących, niczym nie pryskasz, to niestety rozwijają się na niej grzyby. Tzw. "żywność ekologiczna" jest bardzo często zapaskudzona mykotoksynami. Zapaskudzenie jest nieodłącznym elementem "żywności ekologicznej". Wysoka jakość "produktów ekologicznych" jest mitem, wygłaszanym tylko z powodów ekonomicznych i marketingowych.
Właściwie żywność możesz nazwać ekologiczną, jeżeli sam uprawiasz roślinki w ogródku i na bieżąco jesz. Jeżeli są to uprawy masowe - niestety jest to wtedy ekologiczne tylko z nazwy. Poza tym, każda działalność rolnicza jest niekorzystna dla środowiska. Rolnictwo bez stosowania nawozów czy pestycydów jest skrajnie niekorzystne, ponieważ stopień degradacji gleby na tonę żywności jest większy. Nazwa "uprawa ekologiczna" jest pustosłowiem. Polska próbuje się ogłosić krajem wolnym od GMO, wyłącznie z ekonomicznych powodów.
Obawiasz się żywności genetycznie modyfikowanej? Możesz przestać, gdyż jesz ją prawdopodobnie cały czas nieświadomie. Kilka lat temu ludzie zajmujący się biotechnologią roślin z mojej uczelni dla zabawy pochodzili po sklepach i pozbierali produkty sojowe z wielkimi napisami "soja niemodyfikowana genetycznie". Po krótkiej analizie okazało się, że wszystkie te produkty zawierały soję GMO. Podobnie było z kukurydzą. Napisy na opakowaniach można sobie podarować, bo i tak nie są prawdziwe. A rośliny GMO i tak zdominowały już rynek upraw.
Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | Matix (5786 punktów) |
>Obawiasz się żywności genetycznie modyfikowanej?
Obawiam się, że moloch wykorzysta ją do swych imperialnych celów stosując niecne środki. Oraz że spowoduje nieodwracalne zmiany w środowisku.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Smith (10069 punktów) | > A czy wydajność upraw ekologicznych nie jest niższa niż tradycyjnych?Tradycyjnych? W rozumieniu, że narodziła się nam nowa tradycja GMO. Szczególnie uprawa udoskonalonej bawełny w Indiach wykazuje wyższość względem wydajności tej nowej tradycji video.goog(*)cid=-1676896724527593334&hl=pl>
|
|
| | | |  | | Autografka (10638 punktów) | > >A czy wydajność upraw ekologicznych nie jest niższa niż tradycyjnych?> Tradycyjnych? W rozumieniu, że narodziła się nam nowa tradycja GMO.> Szczególnie uprawa udoskonalonej bawełny w Indiach wykazuje wyższość względem wydajności tej nowej tradycji  Nie, nie chodziło mi o GMO.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Celtyk (3337 punktów) | > Szczególnie uprawa udoskonalonej bawełny w Indiach wykazuje wyższość względem wydajności tej nowej tradycji  > video.goog(*)cid=-1676896724527593334&hl=pl No cóż - kolejny raz mamy dowód na to, że kasa jest jedynym, słusznym celem, narzędziem i powodem dalszego postępu cywilizacji. Nawet jeśli cywilizacja miałaby z powodu kasy ulec samozagładzie 
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
6 na 6 | Autografka (10638 punktów) | To, że ludzie wolą zjadać żywność potraktowaną pestycydami niż genetycznie modyfikowaną, zawsze stanowiło dla mnie zagadkę. Rozwój GMO może rozwiązać wiele problemów żywnościowych na świecie, ale żeby ten rozwój nastąpił, potrzebna jest masowość wykorzystywania tej technologii (jak zresztą każdej). Nie czarujmy się, firmy badawcze nie są organizacjami non profit i nie będą do badań dopłacać. Jeżeli popyt na GMO będzie niski, to rozwój tej dziedziny nie będzie postępował w zadowalającym tempie. Masowość GMO jest szansą na skłonienie producentów do opracowywania również mniej dochodowych produktów, choć tu konieczne byłoby na pewno stworzenie jakiegoś systemu zachęt ze strony środowisk zainteresowanych rozwiązaniem problemu głodu na świecie - GMO (choć częściowo), może się do rozwiązania tych problemów przyczynić. Przykre jest to, że PO, która ma się za partię ludzi nowoczesnych i liberalizm na sztandarach, propaguje takie dziwne poglądy i robi z GMO jakiegoś czarnego luda.
|
|
 | 5 na 5 | Celtyk (3337 punktów) | > To, że ludzie wolą zjadać żywność potraktowaną pestycydami niż genetycznie modyfikowaną, zawsze stanowiło dla mnie zagadkę. To jest chyba kwestia świadomości. Pestycydy ludzie jedzą od lad i "żyją"... - jak to już temat do dyskusji. Zabawa genetyką budzi strach, bo mało kto w "tłumie" wie co to jest i o co chodzi. A jak wiadomo nie od dziś do nieznanego jest największy opór.  > Rozwój GMO może rozwiązać wiele problemów żywnościowych na świecie, ale żeby ten rozwój nastąpił, potrzebna jest masowość wykorzystywania tej technologii (jak zresztą każdej). I wiedza na temat skutków jakie niesie wykorzystanie tej technologii. Genetyka jest chyba jedną z prężniej rozwijających się gałęzi nauki, ale na pewno nie jest do końca poznana. > Nie czarujmy się, firmy badawcze nie są organizacjami non profit i nie będą do badań dopłacać. Jeżeli popyt na GMO będzie niski, to rozwój tej dziedziny nie będzie postępował w zadowalającym tempie. Podporządkowywanie wszystkich działań zasadom ekonomi nie do końca jest słuszne, ale tak działa gospodarka rynkowa i mnie to nie dziwi, że kasa rządzi. > Masowość GMO jest szansą na skłonienie producentów do opracowywania również mniej dochodowych produktów, choć tu konieczne byłoby na pewno stworzenie jakiegoś systemu zachęt ze strony środowisk zainteresowanych rozwiązaniem problemu głodu na świecie - GMO (choć częściowo), może się do rozwiązania tych problemów przyczynić. Nie wszystkim jest na rękę rozwiązanie problemów głodu na świecie, tylko jakoś do mnie nie dociera dlaczego  > Przykre jest to, że PO, która ma się za partię ludzi nowoczesnych i liberalizm na sztandarach, propaguje takie dziwne poglądy i robi z GMO jakiegoś czarnego luda. Głoszone hasła polityczne, czy przynależność do określonego ugrupowania politycznego jeszcze nie świadczą o inteligencji jednostek deklarujących daną przynależność partyjną, jak też nie gwarantują, że dane osoby będą podejmowały racjonalne decyzje mające wpływ na całe społeczeństwo (gospodarkę).
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
|  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | > >To, że ludzie wolą zjadać żywność potraktowaną pestycydami niż genetycznie modyfikowaną, zawsze stanowiło dla mnie zagadkę.> To jest chyba kwestia świadomości. Pestycydy ludzie jedzą od lad i "żyją"... - jak to już temat do dyskusji.> Zabawa genetyką budzi strach, bo mało kto w "tłumie" wie co to jest i o co chodzi. A jak wiadomo nie od dziś do nieznanego jest największy opór.  Rozumiem ten strach w odniesieniu do pojedynczego "zjadacza chleba", ale od rządzących można by chyba wymagać więcej.  > >Rozwój GMO może rozwiązać wiele problemów żywnościowych na świecie, ale żeby ten rozwój nastąpił, potrzebna jest masowość wykorzystywania tej technologii (jak zresztą każdej).> I wiedza na temat skutków jakie niesie wykorzystanie tej technologii. Genetyka jest chyba jedną z prężniej rozwijających się gałęzi nauki, ale na pewno nie jest do końca poznana.Naprawdę sądzisz, że nafaszerowana chemikaliami żywność może być mniej szkodliwa od nienafaszerowanej, a tylko zmienionej na poziomie genetycznym? > >Nie czarujmy się, firmy badawcze nie są organizacjami non profit i nie będą do badań dopłacać. Jeżeli popyt na GMO będzie niski, to rozwój tej dziedziny nie będzie postępował w zadowalającym tempie.> Podporządkowywanie wszystkich działań zasadom ekonomi nie do końca jest słuszne, ale tak działa gospodarka rynkowa i mnie to nie dziwi, że kasa rządzi.Mnie to też nie dziwi i dlatego twierdzę, że najlepszą drogą prowadzącą do rozwoju GMO jest stymulowanie wzrostu popytu, choć to nie wystarczy. > >Masowość GMO jest szansą na skłonienie producentów do opracowywania również mniej dochodowych produktów, choć tu konieczne byłoby na pewno stworzenie jakiegoś systemu zachęt ze strony środowisk zainteresowanych rozwiązaniem problemu głodu na świecie - GMO (choć częściowo), może się do rozwiązania tych problemów przyczynić.> Nie wszystkim jest na rękę rozwiązanie problemów głodu na świecie, tylko jakoś do mnie nie dociera dlaczego  Czy ja wiem? Myślą lokalnie zamiast globalnie?  > >Przykre jest to, że PO, która ma się za partię ludzi nowoczesnych i liberalizm na sztandarach, propaguje takie dziwne poglądy i robi z GMO jakiegoś czarnego luda.> Głoszone hasła polityczne, czy przynależność do określonego ugrupowania politycznego jeszcze nie świadczą o inteligencji jednostek deklarujących daną przynależność partyjną, jak też nie gwarantują, że dane osoby będą podejmowały racjonalne decyzje mające wpływ na całe społeczeństwo (gospodarkę).Albo świadczą o sprytnym wykorzystaniu wynikających z niewiedzy "strachów" obywateli, do uzyskania większego poparcia.
|
|
| |  | | Matix (5786 punktów) |
>Czy ja wiem? Myślą lokalnie zamiast globalnie?
Ja myślę lokalnie, co mnie obchodzą inni? I w ogóle myślę, że gdyby cały świat myślał lokalnie, a ludziom dałoby się więcej swobód byłoby dużo lepiej. Zamiast tego mamy potężne molochy, których pragnieniem jest zysk i to żeby na stołach domów na całym świecie leżało ich "cudowne" żarcie.
|
|
| | |  | | Autografka (10638 punktów) | >>Czy ja wiem? Myślą lokalnie zamiast globalnie? >Ja myślę lokalnie, co mnie obchodzą inni?
To już zauważyłam
|
|
| |  | 2 na 2 | Celtyk (3337 punktów) | > Rozumiem ten strach w odniesieniu do pojedynczego "zjadacza chleba", ale od rządzących można by chyba wymagać więcej.  Wymagać można, ale kto ich zmusi? Obywatela można przepisami, a polityków?  Teoretycznie pozostają wybory, praktycznie zobaczymy za tydzień. > Naprawdę sądzisz, że nafaszerowana chemikaliami żywność może być mniej szkodliwa od nienafaszerowanej, a tylko zmienionej na poziomie genetycznym? Na pewno to szkodzi chemia pchana w żywność w procesach technologicznych, oraz wcześniej podczas jej wzrostu. Co do szkodliwości żywności modyfikowanej genetycznie nie ma dowodów, że jest szkodliwa. Jak na razie to czytałem artykuł o modyfikowanej kukurydzy. Ale mysz to nie człowiek więc póki co nie mam zdania ani za jak i przeciw. > Mnie to też nie dziwi i dlatego twierdzę, że najlepszą drogą prowadzącą do rozwoju GMO jest stymulowanie wzrostu popytu, choć to nie wystarczy. Edukacja społeczeństwa na ten temat, ale nie w takim wydaniu jak organizują to nasze władze, bo na mnie prywatnie działa to jak antyreklama. > Czy ja wiem? Myślą lokalnie zamiast globalnie?  Czyli ograniczone pole widzenia skutków przez siebie podejmowanych decyzji  > Albo świadczą o sprytnym wykorzystaniu wynikających z niewiedzy "strachów" obywateli, do uzyskania większego poparcia. Fakt to umknęło mojej uwadze. Zapomniałem o takich naukach jak socjologia i psychologia (w szczególności psychologia tłumu) 
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
 | | Smith (10069 punktów) | >Rozwój GMO może rozwiązać wiele problemów żywnościowych na świecie, ale żeby ten rozwój nastąpił, potrzebna jest masowość wykorzystywania tej technologii (jak zresztą każdej). >Nie czarujmy się, firmy badawcze nie są organizacjami non profit i nie będą do badań dopłacać. Jeżeli popyt na GMO będzie niski, to rozwój tej dziedziny nie będzie postępował w zadowalającym tempie. >Masowość GMO jest szansą na skłonienie producentów do opracowywania również mniej dochodowych produktów, choć tu konieczne byłoby na pewno stworzenie jakiegoś systemu zachęt ze strony środowisk zainteresowanych rozwiązaniem problemu głodu na świecie - GMO (choć częściowo), może się do rozwiązania tych problemów przyczynić. >Przykre jest to, że PO, która ma się za partię ludzi nowoczesnych i liberalizm na sztandarach, propaguje takie dziwne poglądy i robi z GMO jakiegoś czarnego luda. przykre to moim zdaniem jest PO samo w sobie, ale te poglądy, które ku mojemu przerażeniu nazwałaś dziwnymi, sprawiają że, w moich oczach, zachowuje ludzką twarz a chyba raczej maskę. Co do firm badawczych non profit to wybacz, ale chciałbym mieć takie non profit za dochody. Problem głodu na świecie istnieje z powodu marketingu. Co roku niszczy się góry (być może nawet o rozmiarach Himalajów) żywności po to by utrzymać cenę i rozdaje dotacje rolnikom, żeby nie przekraczali limitów produkcyjnych. >
|
|
|  | 4 na 4 | Autografka (10638 punktów) |
> Problem głodu na świecie istnieje z powodu marketingu. Co roku niszczy się góry (być może nawet o rozmiarach himalajów) żywności po to by utrzymać cenę i rozdaje dotacje rolnikom, żeby nie przekraczali limitów produkcyjnych.Przecież ja nie twierdzę, że GMO jest jedynym panaceum na problem głodu na świecie. Zresztą swój pogląd na ten temat wyraziłam już wątku dotyczącym właśnie tego problemu. www.racjonalista.pl/forum.php/s,200721#w200869Z filmu, który zamieściłeś wynika jeden, wcale nie nowy, wniosek - że wszystkie produkty, przed wejściem na rynek powinny być dokładnie sprawdzone. I nie jest tu ważna technologia produkcji, tylko jakość produktu. A my mówimy o przypadku, w którym dyskredytuje się całą technologię, bo tak. Czy zabronione jest używanie środków chemicznych do oprysków roślin? Nie. Zakazane jest używanie konkretnych substancji. > Co do firm badawczych non profit to wybacz, ale chciałbym mieć takie non profit za dochody.OK, z tym non profit przesadziłam, ale rachunek ekonomiczny funkcjonuje niezależnie od wielkości firmy i jej zysków. Firma działa, aby zarobić. I jeżeli jakiś rodzaj produkcji nie będzie dochodowy (nie będzie popytu), to nie będzie go rozwijać. > przykre to moim zdaniem jest PO samo w sobie, ale te poglądy, które ku mojemu przerażeniu nazwałaś dziwnymi, sprawiają że, w moich oczach, zachowuje ludzką twarz a chyba raczej maskę.Raczej maskę  I nie wiem czy ludzką, bo po prostu prymitywnie gra na strachu innych ludzi.
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) |
>Z filmu, który zamieściłeś wynika jeden, wcale nie nowy, wniosek - że wszystkie produkty, przed wejściem na rynek powinny być dokładnie sprawdzone. I nie jest tu ważna technologia produkcji, tylko jakość produktu.
Z filmu wynika jeszcze jeden wniosek. Że rośliny GMO nie były i nie są dokładnie sprawdzane. Są traktowane dokładnie tak samo jak wszystkie inne.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | 3 na 3 | Autografka (10638 punktów) | > >Z filmu, który zamieściłeś wynika jeden, wcale nie nowy, wniosek - że wszystkie produkty, przed wejściem na rynek powinny być dokładnie sprawdzone. I nie jest tu ważna technologia produkcji, tylko jakość produktu.> Z filmu wynika jeszcze jeden wniosek. Że rośliny MGO nie były i nie są dokładnie sprawdzane. Są traktowane dokładnie tak samo jak wszystkie inne.Chyba jednak nie. "Zwykłego" ziemniaka raczej nikt aż tak nie bada.  Co nie zmienia faktu, że być może produkty GMO, powinny być sprawdzane jeszcze dokładniej. Ale nie wynika z tego, że należy do śmieci wyrzucić całą technologię, która przecież może przynieść duże korzyści (i nie chodzi mi tu o korzyści finansowe producentów).
|
|
| | |  | 1 na 1 | Michał Kostaś (2046 punktów) | >Z filmu wynika jeszcze jeden wniosek. Że rośliny MGO nie były i nie są dokładnie sprawdzane. Są traktowane dokładnie tak samo jak wszystkie inne.
I tak właśnie być powinno. A dlaczego traktować je inaczej?
Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | placownik (17853 punktów) |
> >Z filmu wynika jeszcze jeden wniosek. Że rośliny MGO nie były i nie są dokładnie sprawdzane. Są traktowane dokładnie tak samo jak wszystkie inne.> I tak właśnie być powinno. A dlaczego traktować je inaczej?Cytat: Czy zachwiana równowaga substancji odżywczych nie stanowi zagrożenia? Kluczowym testem jest porównanie zmodyfikowanego gatunku z niezmienionym pod względem naturalnie występujących składników odżywczych, toksyn i innych komponentów. Dlatego też rośliny GM oraz ich zwykłe odpowiedniki są uprawiane w zróżnicowanych warunkach i porównywane zostają ich główne składniki: skład białkowy, tłuszczowy, cukrowy, zawartość błonnika, minerałów jak i również kluczowych toksyn oraz substancji uczulających. Po uprawie porównuje się cechy fizyczne ziaren, poszczególnych części roślin oraz stanowiska uprawy. Rośliny przeznaczone na pasze zostają podane dla drobiu, owiec, i bydła rogatego. Rezultaty z 23 programów badawczych wykazują, że genetycznie wzbogacona kukurydza i soja obecnie dostępne na rynku posiadają porównywalny skład, wartość odżywczą oraz są równie łatwe do strawienia. To jak jest naprawdę? Bo, że ktoś się z prawdą mija, widać gołym okiem. Dlaczego? Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Michał Kostaś (2046 punktów) | > To jak jest naprawdę? Bo, że ktoś się z prawdą mija, widać gołym okiem. Dlaczego?Ja tu gołym okiem niczego nie widzę. Może sprecyzuj o co chodzi. Kto się z prawdą mija? Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | placownik (17853 punktów) |
Albo rośliny GMO są dokładnie sprawdzane, albo traktuje się je tak jak wszystkie inne i nie są dokładnie sprawdzane, gdyż nie ma takiej potrzeby.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Michał Kostaś (2046 punktów) | > Albo rośliny GMO są dokładnie sprawdzane, albo traktuje się je tak jak wszystkie inne i nie są dokładnie sprawdzane, gdyż nie ma takiej potrzeby.
GMO są sprawdzane według wymogów poszczególnych krajów lub UE. Wynika to z przepisów dotyczących wprowadzenia GMO, przeważnie są to testy na bezpieczeństwo dla ludzi i ocena ryzyka środowiskowego. Czy jest to dokładne sprawdzenie? Zależnie od rygoru - np. UE ma większe wymogi od USA. Nie można wszystkiego ocenić i wszystkich efektów przewidzieć. Inną sprawą jest, że rośliny GM są sprawdzane na etapie ich uzyskiwania - czy linia jest stabilna, czy utrzymuje się zamierzony efekt itp. Poza tym rośliny GM są intensywnie badane, ze względu na burzę wokół nich.
Traktowanie roślin GM bardziej restrykcyjnie od odmian, uzyskanych innymi metodami, jest moim zdaniem niesprawiedliwe. Jeśli wprowadzona zostaje nowa odmiana, to powinna być traktowana tak samo, niezależnie od metody wprowadzenia zmiany. Jeżeli pozwalamy na wprowadzanie nowych odmian nieGM bez intensywnych testów, analogicznie powinniśmy postępować w stosunku do roślin GM. Inaczej jest to jawne faworyzowanie odmian nieGM.
Uważam, że dokładnie sprawdzane powinny być wszystkie rośliny użytkowe i wprowadzane do użytku. W tym wypadku byłby oczywiście problem z kasą na takie badania. Zbyt wygórowane wymogi prowadziłyby do sukcesu tylko wielkie firmy, które później miałyby monopol. Monsanto jest tutaj dobrym przykładem, do czego doprowadzają przesadzone wymogi.
Rządy i społeczeństwa powinny dbać o zróżnicowanie roślin używanych w rolnictwie. Powinny być uprawiane zarówno rośliny GM, jak i nieGM. Przestawianie się na jeden typ rośliny jest nonsensem, zarówno z biologicznego, jak i ekonomicznego puntu widzenia. Moim zdaniem rośliny GM (jaki i inne nowe odmiany roślin) powinny stanowić część, a nie całość upraw.
|
|
| |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) |
>Z filmu, który zamieściłeś wynika jeden, wcale nie nowy, wniosek - że wszystkie produkty, przed wejściem na rynek powinny być dokładnie sprawdzone. I nie jest tu ważna technologia produkcji, tylko jakość produktu. Moja interpretacja filmu jest trochę inna. Jak napisałaś >Firma działa, aby zarobić. I jeżeli jakiś rodzaj produkcji nie będzie dochodowy (nie będzie popytu), to nie będzie go rozwijać. A badania nad szkodliwością są dużo droższe w tym konkretnym przypadku niż prace nad tworzeniem w.w. technologii. >A my mówimy o przypadku, w którym dyskredytuje się całą technologię, bo tak. Czy zabronione jest używanie środków chemicznych do oprysków roślin? Nie. Zakazane jest używanie konkretnych substancji. Powinno a nie jednak nie jest. Więc dziękuję za taką technologię, o nieprzewidywalnych skutkach ubocznych
|
|
| | |  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | Czy zabronione jest używanie środków chemicznych do oprysków roślin? Nie. Zakazane jest używanie konkretnych substancji. > Powinno a nie jednak nie jest. Więc dziękuję za taką technologię, o nieprzewidywalnych skutkach ubocznychA jak sobie wyobrażasz dzisiejsze rolnictwo bez środków chemicznych? Wiesz jaka droga byłaby żywność? Trochę realizmu, proszę
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > A jak sobie wyobrażasz dzisiejsze rolnictwo bez środków chemicznych? Wiesz jaka droga byłaby żywność?> Trochę realizmu, proszę  Nieładnie odpowiadać pytaniem na pytanie ale cóż prawdziwych wieśniaków już (teraz to producenci rolni) nie ma więc gentelman'ów celem zachowania równowagi też już nie potrzeba. Poza tym ja zadam pytania. Czy wiesz ile wynoszą dotacje wspomniane przeze mnie wcześniej? Czy wiesz ile gruntów leży odłogiem? Czy wiesz ilu jest bezrobotnych? Nie wierz w mity wolnego rynku. Amerykanie mają tanią benzynę tylko dzięki gigantycznym nakładom na armię.
|
|
| | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | > >A jak sobie wyobrażasz dzisiejsze rolnictwo bez środków chemicznych? Wiesz jaka droga byłaby żywność?> >Trochę realizmu, proszę  > Nieładnie odpowiadać pytaniem na pytanie ale cóż prawdziwych wieśniaków już (teraz to producenci rolni) nie ma więc gentelman'ów celem zachowania równowagi też już nie potrzeba. Poza tym ja zadam pytania.> Czy wiesz ile wynoszą dotacje wspomniane przeze mnie wcześniej?> Czy wiesz ile gruntów leży odłogiem?> Czy wiesz ilu jest bezrobotnych?> Nie wierz w mity wolnego rynku. Amerykanie mają tanią benzynę tylko dzięki gigantycznym nakładom na armię.Narzekasz na dotacje dla rolnictwa. Na wolny rynek jak rozumiem też narzekasz (chociaż wolny rynek nie istnieje). Grunty leżą odłogiem. Czyli proponujesz powrót do ekstensywnej gospodarki rolnej. Jesteś wrogiem postępu. Zauważ. Ani jednego pytania. Za to teraz możesz mi zarzucić insynuację.
|
|
| | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | > Narzekasz na dotacje dla rolnictwa. Na wolny rynek jak rozumiem też narzekasz (chociaż wolny rynek nie istnieje).> Grunty leżą odłogiem. Czyli proponujesz powrót do ekstensywnej gospodarki rolnej. Jesteś wrogiem postępu.> Zauważ. Ani jednego pytania. Za to teraz możesz mi zarzucić insynuację.  Ależ skąd chciałbym zobaczyć w końcu ten wolny rynek, który mi obiecywano lata temu. Wrogiem, w myśl zasady kto nie jest do końca z nami ten jest przeciw nam? Jestem zwolennikiem zdrowego rozsądku w związku z tym nie proponuję powrotu do czegoś co nie działa, ani udawaniem, że działający obecnie system gospodarki jest idealny.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Sylwek (15472 punktów) |
>Powinno a nie jednak nie jest. Więc dziękuję za taką technologię, o nieprzewidywalnych skutkach ubocznych
Problem (przeciwników GMO) w tym, że nigdy nie wykryto by jakakolwiek genetycznie modyfikowana roślina była niebezpieczna. Nie ma ani jednego potwierdzonego przypadku szkodliwości transgenów. Tymczasem jest mnóstwo potwierdzonych przypadków szkodliwości środków chemicznych. Jest co najmniej nierozsądne hamować rozwój dziedziny jedynie na podstawie irracjonalnego lęku niedouczonej części społeczeństwa. W istocie niebezpieczeństwo może się jedynie wiązać z celowym przeniesieniem genów kodujących jakieś toksyny itp...
|
|
| | | |  | | Smith (10069 punktów) | >Problem (przeciwników GMO) w tym, że nigdy nie wykryto by jakakolwiek genetycznie modyfikowana roślina była niebezpieczna. Nie ma ani jednego potwierdzonego przypadku szkodliwości transgenów. Kukurydza w Meksyku. Groźba zanieczyszczenia naturalnego genomu różnych jej odmian. >Tymczasem jest mnóstwo potwierdzonych przypadków szkodliwości środków chemicznych. Jest co najmniej nierozsądne hamować rozwój dziedziny jedynie na podstawie irracjonalnego lęku niedouczonej części społeczeństwa. Irracjonalny lęk w stylu: tania elektryczność kosztem niebezpieczeństwa zagłady nuklearnej.
>W istocie niebezpieczeństwo może się jedynie wiązać z celowym przeniesieniem genów kodujących jakieś toksyny itp... Więc niech sobie technologia genetyczna pozostanie w laboratorium do momentu wyeliminowania wszelkich niebezpieczeństw
pozdrawiam >
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Michał Kostaś (2046 punktów) | > Kukurydza w Meksyku. Groźba zanieczyszczenia naturalnego genomu różnych jej odmian.A co rozumiesz przez pojęcie: naturalny genom? Kukurydza wykorzystywana w rolnictwie nie jest naturalnie występująca w przyrodzie rośliną. Dzikiej kukurydzy nie ma. Kukurydza uprawiana dzisiaj, jest wynikiem doboru sztucznego. Genom kukurydzy jest również uzyskany przez dobór sztuczny, w wyniku przez wieków dokonywanej selekcji i uprawy. www.kukurydza.org.pl/pochodzenie.php :Badania archeologiczne pozwalają stwierdzić, że kukurydza była uprawiana na płaskowyżu meksykańskim już siedem tysięcy lat temu. Nie odnaleziono dzikiej formy kukurydzy, nie wiadomo czy wyginęła, czy też nigdy nie istniała? Być może kukurydza "została stworzona" przez człowieka w wyniku krzyżowania i selekcji teosinte - dziko rosnącej trawy z rodzaju Zea . Jaki jest sens niepokojenia się o zanieczyszczenie genomu rośliny, która istnieje tylko w hodowlach ludzkich? > Irracjonalny lęk w stylu: tania elektryczność kosztem niebezpieczeństwa zagłady nuklearnej.Lęk ten jest tylko i wyłącznie irracjonalny. Najlepiej w ogóle niczym się nie zajmować, bo istnieje potencjalna możliwość wykorzystania wszystkiego w niecnych celach. Produkcję noży kuchennych też uważasz za niewłaściwe, bo ktoś może komuś takim nożem gardło poderżnąć? > >W istocie niebezpieczeństwo może się jedynie wiązać z celowym przeniesieniem genów kodujących jakieś toksyny itp...> Więc niech sobie technologia genetyczna pozostanie w laboratorium do momentu wyeliminowania wszelkich niebezpieczeństwZa późno. Człowiek wykorzystuje genetykę od tysięcy lat. Przez dokonywanie zmian genetycznych w hodowli różnych zwierząt uzyskano udomowione ich odmiany: psy, bydło, konie jeździeckie, pociągowe. Podobnie z roślinami uprawnymi. Absurdem jest zakaz dokonywania tych zmian w sposób kierunkowy i bardziej precyzyjny.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > Genom kukurydzy jest również uzyskany przez dobór sztuczny, w wyniku przez wieków dokonywanej selekcji i uprawy.> www.kukurydza.org.pl/pochodzenie.php :Badania archeologiczne pozwalają stwierdzić, że kukurydza była uprawiana na płaskowyżu meksykańskim już siedem tysięcy lat temu. Nie odnaleziono dzikiej formy kukurydzy, nie wiadomo czy wyginęła, czy też nigdy nie istniała? Być może kukurydza "została stworzona" przez człowieka w wyniku krzyżowania i selekcji teosinte - dziko rosnącej trawy z rodzaju Zea . > Jaki jest sens niepokojenia się o zanieczyszczenie genomu rośliny, która istnieje tylko w hodowlach ludzkich?> Za późno. Człowiek wykorzystuje genetykę od tysięcy lat. Przez dokonywanie zmian genetycznych w hodowli różnych zwierząt uzyskano udomowione ich odmiany: psy, bydło, konie jeździeckie, pociągowe. Podobnie z roślinami uprawnymi. Absurdem jest zakaz dokonywania tych zmian w sposób kierunkowy i bardziej precyzyjny.Genetyka molekularna o której tutaj mówimy to nie krzyżowanie, tylko próba udoskonalenia natury w sposób, którego "sama" nie przewidziała. James D. Watson i Francis Crick określili strukturę DNA w 1953 roku. Jest więc to wyjątkowo młoda gałązka nauki. > >Irracjonalny lęk w stylu: tania elektryczność kosztem niebezpieczeństwa zagłady nuklearnej.> Lęk ten jest tylko i wyłącznie irracjonalny. Najlepiej w ogóle niczym się nie zajmować, bo istnieje potencjalna możliwość wykorzystania wszystkiego w niecnych celach. Produkcję noży kuchennych też uważasz za niewłaściwe, bo ktoś może komuś takim nożem gardło poderżnąć? Skutki pochopnego udoskonalania natury możesz zobaczyć np. w mieście Ałma Ata gdzie tow. Stalin miał kaprys odwrócenia biegu rzeki i niestety nie przewidział tego, że rzeka zniknie. A pochopnego wprowadzania technologii na przykładzie cudownego minerału o nazwie azbest usuwanego i utylizowanego teraz za gigantyczną kasę. (wyjątek WTC) Czy mam przytaczać kolejne skutki braku irracjonalnego lęku?
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
> Skutki pochopnego udoskonalania natury możesz zobaczyć np. w mieście Ałma Ata gdzie tow. Stalin miał kaprys odwrócenia biegu rzeki i niestety nie przewidział tego, że rzeka zniknie. >A pochopnego wprowadzania technologii na przykładzie cudownego minerału o nazwie azbest usuwanego i utylizowanego teraz za gigantyczną kasę. (wyjątek WTC) >Czy mam przytaczać kolejne skutki braku irracjonalnego lęku?
Może raczy pan tez przywołać przykład DDT - cudownego środka bardziej konwencjonalnych metod rolniczych, doskonale zbadanego przez nauki bardziej szacowne niż niemowlęca genetyka molekularna o którym orzekły one że jest nieszkodliwy dla ludzi i środowiska. No ale to nie powód by być sceptycznym wobec schemizowanego rolnictwa konwencjonalnego.
Ale fakt, że nie udało się udowodnić szkodliwości GMO jest zarazem odbierany jako powód do podejrzliwego traktowania tej procedury.
Osobliwa logika.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) | Jak się okazuje, nawet DDT ma swoje jasne strony. Cytat:"Zakaz spowodował gwałtowny wzrost zachorowań na malarię. W Sri Lance w 1946 roku na malarię chorowały prawie 3 miliony ludzi, po zastosowaniu DDT liczba przypadków tej choroby spadła do zaledwie kilkunastu. Po wycofaniu DDT choroba powróciła i w roku 1969 chorowały na malarię ponad 2 miliony mieszkańców Sri Lanki.
Wobec braku dowodów na szkodliwość DDT zwolennicy zakazu jego stosowania postulują stosowanie zasady ostrożności. W krajach trzeciego świata DDT w dalszym ciągu jest używany do walki z malarią.
Objawy ostrego zatrucia DDT u ludzi: wzmożona pobudliwość, zaburzenia koordynacji ruchów, bóle głowy, wymioty i drgawki, zgon na skutek porażenia ośrodka oddechowego i obrzęku płuc. Szacuje się, że dawka śmiertelna DDT dla człowieka wynosi około kilkunastu gramów. Nagromadzenie takiej dawki w organizmie na skutek stosowania DDT w celach owadobójczych, a nie na skutek spożycia, do tej pory nie zostało odnotowane." Źródło: Wikipedia
|
|
| | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) |
>Może raczy pan tez przywołać przykład DDT - cudownego środka bardziej konwencjonalnych metod rolniczych, doskonale zbadanego przez nauki bardziej szacowne niż niemowlęca genetyka molekularna o którym orzekły one że jest nieszkodliwy dla ludzi i środowiska. >No ale to nie powód by być sceptycznym wobec schemizowanego rolnictwa konwencjonalnego. A niby dlaczego mam przywoływać taki przykład, jestem zwolennikiem rolnictwa ekologicznego i biodynamicznego. >Osobliwa logika. >Ale fakt, że nie udało się udowodnić szkodliwości GMO jest zarazem odbierany jako powód do podejrzliwego traktowania tej procedury. Fakt już podałem. Nie wiadomo jak się zachowa zmutowany fragment kodu, który się przemieszcza i poza laboratorium nie mamy nad nim kontroli. Efekty już są widoczne w postaci przedziwnych mutantów kukurydzy. Więcej przykładów jest w.w. filmie i na kilkuset stronach przeciwników tych pochopnych działań.
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Michał Kostaś (2046 punktów) | > Genetyka molekularna o której tutaj mówimy to nie krzyżowanie, tylko próba udoskonalenia natury w sposób, którego "sama" nie przewidziała.Ależ efekt jest ten sam - zmieniony genom.  Różnica jest tylko w metodzie. Technologia rekombinacji DNA umożliwia zrobienie tego w sposób kierunkowy. To jest ulepszenie metod wprowadzania zmian genetycznych. Antropomorfizacja natury jest bezzasadna. Co ma znaczyć, że natura czegoś nie przewidziała? Świat przyrody jest dynamiczny. Czy natura przewidziała, że pojawi się na Ziemi człowiek, małpy, bakterie? Natura nie przewiduje i nie jest nieomylna. A nowotwory? Przecież też są "dziełem natury"  Zgodnie z przedstawionym przez Ciebie rozumowaniem nie możemy leczyć nowotworów, bo to ingerencja w naturę.  Podobnie ze wszystkimi chorobami - dzieło natury i koniec. > James D. Watson i Francis Crick określili strukturę DNA w 1953 roku. Jest więc to wyjątkowo młoda gałązka nauki.A informatyka ile ma lat? Nie możemy zatem korzystać z komputera, bo informatyka jest za młoda? W sumie komputerów można używać do niecnych celów, ale nie oznacza to, że musimy z nich rezygnować w ogóle. > Skutki pochopnego udoskonalania natury możesz zobaczyć np. w mieście Ałma Ata gdzie tow. Stalin miał kaprys odwrócenia biegu rzeki i niestety nie przewidział tego, że rzeka zniknie.Stalin był dyktatorem. Jego zachcianka stawała się rzeczywistością. Nie istniała na ten temat żadna debata (może poza fikcyjną). Było jak chciał. Naukowcy nie są dyktatorami. > A pochopnego wprowadzania technologii na przykładzie cudownego minerału o nazwie azbest usuwanego i utylizowanego teraz za gigantyczną kasę.Takie życie. Co będzie w przyszłości - okaże się. Za to jednego można być pewnym: rolnictwo jest destrukcyjne dla środowiska z definicji. Bez ulepszenia praktyk rolniczych doprowadzimy nasze środowisko do ruiny, a naszą cywilizację (opartą na rolnictwie właśnie) do klęski. Upieranie się przy status quo jest największym błędem. > Czy mam przytaczać kolejne skutki braku irracjonalnego lęku?Za tego typu przykłady już podziękuję. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | > Ależ efekt jest ten sam - zmieniony genom. Różnica jest tylko w metodzie. Technologia rekombinacji DNA umożliwia zrobienie tego w sposób kierunkowy. To jest ulepszenie metod wprowadzania zmian genetycznych.Jak widać na przykładzie zmutowanych roślin kukurydzy w Meksyku. Wyjątkowo bliźniaczy prawie jednojajowy i w pełni przewidywalny jak nastrój kobiety w ciąży. > Antropomorfizacja natury jest bezzasadna. Co ma znaczyć, że natura czegoś nie przewidziała? Świat przyrody jest dynamiczny. Czy natura przewidziała, że pojawi się na Ziemi człowiek, małpy, bakterie? Natura nie przewiduje i nie jest nieomylna. A nowotwory? Przecież też są "dziełem natury" Zgodnie z przedstawionym przez Ciebie rozumowaniem nie możemy leczyć nowotworów, bo to ingerencja w naturę. Podobnie ze wszystkimi chorobami - dzieło natury i koniec.Tak świat natury nazywa się ekosystemem, który zachowuje dynamiczną równowagę i łatwiej mu to idzie tam gdzie nie ma cywilizacji Czy człowiek jest dziełem cywilizacji w sensie zaistnienia jako gatunek czy ewolucji? Jeżeli chodzi o nieomylność to w zestawieniu z ludzką cywilizacją jednak sorry widzę bezkonkurencyjność. Czy nowotwory nie są nazywane chorobą cywilizacyjną i nie są skutkiem działania wpływów cywilizacyjnych w postaci degeneracji środowiska ? A w kwestii skuteczności ich leczenia to poszukaj sobie informacji o dr. Gersonie. > A informatyka ile ma lat? Nie możemy zatem korzystać z komputera, bo informatyka jest za młoda? W sumie komputerów można używać do niecnych celów, ale nie oznacza to, że musimy z nich rezygnować w ogóle.Czy ty potrafisz zobaczyć coś więcej niż czarny i biały? Nie wiem czy to plus czy minus ale obecny kryzys finansowy w swojej skali powstał np. w dużej mierze z pomocą zbyt szybkiej komputeryzacji rynków finansowych. Tak szybko można mnożyć pieniądze, że nie wiadomo ile ich wydrukować. W dodatku po co bo są już tylko abstrakcyjną wartością odpowiadającą mniej więcej deklaracji spłaty zaciągniętego zobowiązania. Widziałeś najnowszy prototyp ebooka? Jak nie to Ci powiem, że zamiast klawiatury ma joga. > Stalin był dyktatorem. Jego zachcianka stawała się rzeczywistością. Nie istniała na ten temat żadna debata (może poza fikcyjną). Było jak chciał. Naukowcy nie są dyktatorami.A co mnie obchodzi w dyskusji nad tym wątkiem czy był dyktatorem czy liberalnym demokratą, co to zmienia? Modyfikowane genetycznie rośliny też trafiły na rynek po fikcyjnych testach. > Takie życie. Co będzie w przyszłości - okaże się.To było apropos azbestu. Czyli: No risk no fun and tommorow never comes, tak? > Za to jednego można być pewnym: rolnictwo jest destrukcyjne dla środowiska z definicji.Podaj mi tę definicję > Bez ulepszenia praktyk rolniczych doprowadzimy nasze środowisko do ruiny, a naszą cywilizację (opartą na rolnictwie właśnie) do klęski.Czego chcesz dowieść tym stwierdzaniem? Jak do tej pory to nadmierna chemizacja jest powalającym przykładem ulepszenia. > Upieranie się przy status quo jest największym błędem.A skąd Ci przyszło do głowy, że ja się upieram przy status quo? Zastanów się dwa razy zanim następnym razem palniesz głupstwo. Za tego typu przykłady już podziękuję. Pozdrawiam i do większego rozsądku namawiam  >
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Michał Kostaś (2046 punktów) | > Jak widać na przykładzie zmutowanych roślin kukurydzy w Meksyku.Jakoś na razie żadnego źródła tych doniesień o "zmutowanej" kukurydzy w Meksyku nie przedstawiłeś. Potrafisz przedstawić jakieś naukowe źródła tego dotyczące? Podaj link lub chociaż dane bibliograficzne do publikacji naukowej, która to stwierdza. Popularne źródła mnie nie interesują. > Wyjątkowo bliźniaczy prawie jednojajowy i w pełni przewidywalny jak nastrój kobiety w ciąży.To zdanie miało być żartem, żebyśmy się wszyscy pośmiali?  Bo nic sensownego to zdanie nie niesie. > Tak świat natury nazywa się ekosystemem, który zachowuje dynamiczną równowagę i łatwiej mu to idzie tam gdzie nie ma cywilizacjiTo się nazywa ekocentryzm. Sam się w ten ekocentryzm wkręciłeś, więc sam teraz będziesz mieć problem narastającym postępem. Skoro cywilizacja i ludzie szkodzą przyrodzie, to może nawołuj do zbiorowego samobójstwa. > Czy człowiek jest dziełem cywilizacji w sensie zaistnienia jako gatunek czy ewolucji?To jest pytanie nieskładne i chaotyczne. Jak człowiek może być dziełem cywilizacji, skoro cywilizacja została założona przez człowieka? Człowiek jest wynikiem ewolucji. Ewolucja czyni ekocentryzm bezzasadnym. > Czy nowotwory nie są nazywane chorobą cywilizacyjną i nie są skutkiem działania wpływów cywilizacyjnych w postaci degeneracji środowiska?Albo sobie robisz jaja, albo nie masz wiedzy na ten temat. Wystarczy spojrzeć, co w tej kwestii uznajesz za prawdę: > A w kwestii skuteczności ich leczenia to poszukaj sobie informacji o dr. Gersonie.Ja dodam, że wspomniany dr Gerson żył w latach (1881-1959). On umarł 50 lat temu. O przyczynach nowotworzenia wiedziano wtedy niewiele. Zacytuję: www.igya.pl/rak/leczenie_raka_metoda_gersona.html :Nowotwór nie jest chorobą miejscową, a ogólnoustrojową. Yamagiwa i Ichigawa w l. 30-tych smarowali uszy królików smołami rakotwórczymi. Najpierw miało miejsce uszkodzenie narządów wewnętrznych, dopiero na końcu rozwijał się rak. Warburg stwierdził uszkodzenie enzymów utleniających w nowotworach. Aby przeżyć, komórki przechodzą na fermentację (energetykę beztlenową). W warunkach fermentacji potrafią tylko rosnąć i dzielić się [bez różnicowania]. Aktywność enzymów spada też w normalnych tkankach, przede wszystkim w wątrobie (histologicznie będącej długo bez zmian). Z komórek nowotworowych i niezmienionych ucieka potas i jod, wchodzi chlorek sodu i woda. Leczenie polega częściowo na odtworzeniu zasobów potasu w komórkach. Przyczyny można sprowadzić do dwóch: 1. Niedobory (deficiency) 2. Zatrucie, autointoksykacja (toxicity) Ad 1. Żywność przetworzona, surowce z uprawy i hodowli przemysłowej (choroby roślin i zwierząt hodowlanych świadczą o ich niedoborowości) Ad 2. Nadmiar nieprzetworzonych produktów pośrednich metabolizmu, chemikalia, produkty chorych tkanek (np. nowotworowych). Toksyny są inhibitorami enzymów. Nasza żywność jest`niedoborowa i zarazem toksyczna. Skoro wolisz zostać w latach 30-tych, twoja sprawa. > >A informatyka ile ma lat? Nie możemy zatem korzystać z komputera, bo informatyka jest za młoda? W sumie komputerów można używać do niecnych celów, ale nie oznacza to, że musimy z nich rezygnować w ogóle.> Czy ty potrafisz zobaczyć coś więcej niż czarny i biały?Zabrakło Ci argumentów, więc się wykręcasz  Sam sobie stworzyłeś iluzję mnie, jako widzącego tylko czarne albo białe. Twój problem. > A co mnie obchodzi w dyskusji nad tym wątkiem czy był dyktatorem czy liberalnym demokratą, co to zmienia?Jak to co? Był dyktatorem, więc jak zarządził, tak było. Nie odróżnisz dyktatury stalinowskiej od demokracji? > Modyfikowane genetycznie rośliny też trafiły na rynek po fikcyjnych testach.No to podaj przykłady ze źródłami. > Czyli: No risk no fun and tommorow never comes, tak?Ty chyba żyjesz w ciągłym strachu przed nadciągającą zagładą.  > Podaj mi tę definicjęChociażby tu: pl.wikipedia.org/wiki/Rolnictwo :Rolnictwo - jeden z działów gospodarki, którego głównym zadaniem jest dostarczenie żywności. Rolnictwo uzyskuje produkty roślinne i zwierzęce dzięki uprawie roli i roślin oraz chowu i hodowli zwierząt. (...) Rolnictwo należy do sektorów gospodarki o najbardziej szkodliwym wpływie na środowisko naturalne i zdrowie. > >Bez ulepszenia praktyk rolniczych doprowadzimy nasze środowisko do ruiny, a naszą cywilizację (opartą na rolnictwie właśnie) do klęski.> Czego chcesz dowieść tym stwierdzaniem?Tego, że rolnictwo w ciągu najbliższych paru pokoleń, będzie musiało przejść zmiany, aby dalej funkcjonować. > Jak do tej pory to nadmierna chemizacja jest powalającym przykładem ulepszenia.Nie mówiłem o chemizacji. Sam sobie to dośpiewałeś. > >Upieranie się przy status quo jest największym błędem.> A skąd Ci przyszło do głowy, że ja się upieram przy status quo?Musisz wszytko odnosić do siebie? Ja nigdzie nie pisałem, że Ty. Mniej nerwów i teorii spiskowych, a będziesz żył dłużej.  > Pozdrawiam i do większego rozsądku namawiamZależy jak mam rozumieć ten "zdrowy rozsądek". Jeśli ma to być ignorancja na wszystko co nowe, ignorancja na wszytko związane z nauką, opieranie się na "niezwykłych ksiązkach" w rodzaju tej Gersona i irracjonalny strach przed czymś nienaturalnym - ja za takie coś dziękuję.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | > Podaj link lub chociaż dane bibliograficzne do publikacji naukowej, która to stwierdza. Popularne źródła mnie nie interesują.The flight of the pollen cloud. Outcrossing from transgenic maize and quantifying outcrossing rates www.gmo-sa(*)aize/outcrossing/147.docu.htmlOut-crossing from transgenic maize and quantifying outcrossing rates www.gmo-safety.eu/en/safety_science/106.docu.htmlQuist, D., Chapela, I.H. (2001) Transgenic DNA introgressed into traditional maize landraces in Oaxaca, Mexico. Nature 414, 541- 543 www.gmo-safety.eu/pdf/aktuell/mexicocorn.pdfJohn M. Jemison, Jr. & Michael E. Vayda Cross Pollination From Genetically Engineered Corn: Wind, AgBioForum - Volume 4, Number 2 - 2001 www.gmo-safety.eu/pdf/aktuell/jemison-vayda.pdf"A report funded by the UK government and directed by Dr Mike Wilkinson of Reading University (UK) states that cross-pollination between GM plants and their wild relatives is inevitable and could create hybrid superweeds resistant to the most powerful weedkillers. The report, titled "Hybridization Between Brassica napus and B. rapa on a National Scale in the United Kingdom", has been published in the online magazine "Science" on 9 October 2003 (10.1126/science.1088200). www.sciencemag.org/The results of the research, which involved analysing satellite images of the British countryside and patrolling 180 miles of river banks, reveal that hybridisation is both more widespread and frequent than previously anticipated. Physical barriers such as isolation distances - buffer zones designed to stop pollen spreading from GM crops into the wild - would have only a limited impact on preventing hybridisation." > > Wyjątkowo bliźniaczy prawie jednojajowy i w pełni przewidywalny jak nastrój kobiety w ciąży.> To zdanie miało być żartem, żebyśmy się wszyscy pośmiali? Bo nic sensownego to zdanie nie niesie.Spróbuje wyjaśnić, żebyśmy się pośmiali > "Cały genom możesz przenieść, ale jak jeden gen - to już jest GMO."a powyżej masz artykuły na temat przewidywalności. > >Czy człowiek jest dziełem cywilizacji w sensie zaistnienia jako gatunek czy ewolucji?> To jest pytanie nieskładne i chaotyczne.a co powiesz o tym: > Czy natura przewidziała, że pojawi się na Ziemi człowiek, małpy, bakterie?> Jak człowiek może być dziełem cywilizacji, skoro cywilizacja została założona przez człowieka?> Człowiek jest wynikiem ewolucji.A którą z teorii ewolucji masz na myśli i jak uzasadnisz jej nieomylność? Skoro uważasz, że: "Natura nie przewiduje i nie jest nieomylna" > Ewolucja czyni ekocentryzm bezzasadnym.Tak a dlaczego? ekocentryzm wg. aneksu do Encyklopedii PWN to: (zaprzeczenie antropocentryzmu); postuluje poszanowanie wszelkiego życia na ziemi; nauka i technika, służące dotąd panowaniu człowieka nad przyrodą, mają być przekształcone w narzędzia jej ochrony. Natomiast wg. Ciebie postuluje: > Skoro cywilizacja i ludzie szkodzą przyrodzie, to może nawołuj do zbiorowego samobójstwa.> >Czy nowotwory nie są nazywane chorobą cywilizacyjną i nie są skutkiem działania wpływów cywilizacyjnych w postaci degeneracji środowiska?> Albo sobie robisz jaja, albo nie masz wiedzy na ten temat. Wystarczy spojrzeć, co w tej kwestii uznajesz za prawdę:Tak a przeczytałeś a to co cytujesz : > Przyczyny można sprowadzić do dwóch:> 1. Niedobory (deficiency)> 2. Zatrucie, autointoksykacja (toxicity)> Ad 1. Żywność przetworzona, surowce z uprawy i hodowli przemysłowej (choroby roślin i zwierząt hodowlanych świadczą o ich niedoborowości)> Ad 2. Nadmiar nieprzetworzonych produktów pośrednich metabolizmu, chemikalia, produkty chorych tkanek (np. nowotworowych). Toksyny są inhibitorami enzymów.> Nasza żywność jest`niedoborowa i zarazem toksyczna.> Jak to co? Był dyktatorem, więc jak zarządził, tak było. Nie odróżnisz dyktatury stalinowskiej od demokracji?Jeszcze raz i spróbuje jaśniej: Co ma piernik do wiatraka? Czy rzeka zacznie płynąć znowu jeżeli wykażesz jej, że to dyktator ją zawrócił? A rodzinom ludzi którzy umarli na azbestoze albo raka powiesz Takie życie. Co będzie w przyszłości - okaże się. > Zabrakło Ci argumentów, więc się wykręcasz ?> >Modyfikowane genetycznie rośliny też trafiły na rynek po fikcyjnych testach.> No to podaj przykłady ze źródłami.Wybierz sobie: www.google(*)fake+tests+by+monsanto&spell=1> Ty chyba żyjesz w ciągłym strachu przed nadciągającą zagładą.  Nie tylko przed nieodpowiedzialnymi decyzjami o masowym wprowadzaniu niesprawdzonej dokładnie technologii, podjętymi z żądzy władzy/pieniędzy czy sławy. Motywowanymi argumentami w stylu postęp, rozwój, cywilizacja a opartymi głównie na bezpodstawnej wierze w nieomylność ludzkiego geniuszu. Stworzyłeś super definicję ta do której podałeś link pl.wikipedia.org/wiki/Rolnictwo kończy się skrótem itp. Następnie mamy spis treści, po nim jest Historia rolnictwa i dopiero w dziale Inne jest napisane tak: > Cytat:"Rolnictwo należy do sektorów gospodarki o najbardziej szkodliwym wpływie na środowisko naturalne i zdrowie. Na poziomie Unii Europejskiej podejmuje się skoordynowane działania na rzecz ograniczenia tego szkodliwego wpływu poprzez integrację polityki rolnej i wiejskiej z polityką ekologiczną." > Nie mówiłem o chemizacji. Sam sobie to dośpiewałeś.A o jakie ulepszenia przeszło rolnictwo od okresu neolitu? Mechanizację, irygację, trójpolówkę, płodozmian ale to już przecież historia > >Czego chcesz dowieść tym stwierdzaniem?> Tego, że rolnictwo w ciągu najbliższych paru pokoleń, będzie musiało przejść zmiany, aby dalej funkcjonować.Nowoczesność to chemizacja i GMO > >>Upieranie się przy status quo jest największym błędem.> >A skąd Ci przyszło do głowy, że ja się upieram przy status quo?> Musisz wszytko odnosić do siebie? Ja nigdzie nie pisałem, że
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | > Podaj link lub chociaż dane bibliograficzne do publikacji naukowej, która to stwierdza. Popularne źródła mnie nie interesują.The flight of the pollen cloud. Outcrossing from transgenic maize and quantifying outcrossing rates www.gmo-sa(*)aize/outcrossing/147.docu.htmlOut-crossing from transgenic maize and quantifying outcrossing rates www.gmo-safety.eu/en/safety_science/106.docu.htmlQuist, D., Chapela, I.H. (2001) Transgenic DNA introgressed into traditional maize landraces in Oaxaca, Mexico. Nature 414, 541- 543 www.gmo-safety.eu/pdf/aktuell/mexicocorn.pdfJohn M. Jemison, Jr. & Michael E. Vayda Cross Pollination From Genetically Engineered Corn: Wind, AgBioForum - Volume 4, Number 2 - 2001 www.gmo-safety.eu/pdf/aktuell/jemison-vayda.pdf"A report funded by the UK government and directed by Dr Mike Wilkinson of Reading University (UK) states that cross-pollination between GM plants and their wild relatives is inevitable and could create hybrid superweeds resistant to the most powerful weedkillers. The report, titled "Hybridization Between Brassica napus and B. rapa on a National Scale in the United Kingdom", has been published in the online magazine "Science" on 9 October 2003 (10.1126/science.1088200). www.sciencemag.org/The results of the research, which involved analysing satellite images of the British countryside and patrolling 180 miles of river banks, reveal that hybridisation is both more widespread and frequent than previously anticipated. Physical barriers such as isolation distances - buffer zones designed to stop pollen spreading from GM crops into the wild - would have only a limited impact on preventing hybridisation." > Wyjątkowo bliźniaczy prawie jednojajowy i w pełni przewidywalny jak nastrój kobiety w ciąży.> To zdanie miało być żartem, żebyśmy się wszyscy pośmiali? Bo nic sensownego to zdanie nie niesie.> "Cały genom możesz przenieść, ale jak jeden gen - to już jest GMO."a powyżej masz artykuły na temat przewidywalności. > Czy człowiek jest dziełem cywilizacji w sensie zaistnienia jako gatunek czy ewolucji?> To jest pytanie nieskładne i chaotyczne.a co powiesz o tym: > Czy natura przewidziała, że pojawi się na Ziemi człowiek, małpy, bakterie?> Jak człowiek może być dziełem cywilizacji, skoro cywilizacja została założona przez człowieka?Człowiek jest wynikiem ewolucji. A którą z teorii ewolucji masz na myśli i jak uzasadnisz jej nieomylność? Skoro uważasz, że: "Natura nie przewiduje i nie jest nieomylna" Ewolucja czyni ekocentryzm bezzasadnym. Tak a dlaczego? ekocentryzm wg. aneksu do Encyklopedii PWN to: (zaprzeczenie antropocentryzmu); postuluje poszanowanie wszelkiego życia na ziemi; nauka i technika, służące dotąd panowaniu człowieka nad przyrodą, mają być przekształcone w narzędzia jej ochrony. Natomiast wg. Ciebie postulat powinien wyglądać tak: > Skoro cywilizacja i ludzie szkodzą przyrodzie, to może nawołuj do zbiorowego samobójstwa.> Czy nowotwory nie są nazywane chorobą cywilizacyjną i nie są skutkiem działania wpływów cywilizacyjnych w postaci degeneracji środowiska?> Albo sobie robisz jaja, albo nie masz wiedzy na ten temat. Wystarczy spojrzeć, co w tej kwestii uznajesz za prawdę:Tak a przeczytałeś a to co cytujesz : > Przyczyny można sprowadzić do dwóch:> 1. Niedobory (deficiency)> 2. Zatrucie, autointoksykacja (toxicity)> Ad 1. Żywność przetworzona, surowce z uprawy i hodowli przemysłowej (choroby roślin i zwierząt hodowlanych świadczą o ich niedoborowości)> Ad 2. Nadmiar nieprzetworzonych produktów pośrednich metabolizmu, chemikalia, produkty chorych tkanek (np. nowotworowych). Toksyny są inhibitorami enzymów.> Nasza żywność jest`niedoborowa i zarazem toksyczna.> Jak to co? Był dyktatorem, więc jak zarządził, tak było. Nie odróżnisz dyktatury stalinowskiej od demokracji?Jeszcze raz i spróbuje jaśniej: Co ma piernik do wiatraka? Czy rzeka zacznie płynąć znowu jeżeli wykażesz jej, że to dyktator ją zawrócił? A rodzinom ludzi którzy umarli na azbestoze albo raka powiesz Takie życie. Co będzie w przyszłości - okaże się. > Zabrakło Ci argumentów, więc się wykręcasz ?> Modyfikowane genetycznie rośliny też trafiły na rynek po fikcyjnych testach.> No to podaj przykłady ze źródłami.Wybierz sobie: www.google(*)fake+tests+by+monsanto&spell=1> Ty chyba żyjesz w ciągłym strachu przed nadciągającą zagładą.  Nie tylko przed nieodpowiedzialnymi decyzjami o masowym wprowadzaniu niesprawdzonej dokładnie technologii, podjętymi z żądzy władzy/pieniędzy czy sławy. Motywowanymi argumentami w stylu postęp, rozwój, cywilizacja a opartymi głównie na bezpodstawnej wierze w nieomylność ludzkiego geniuszu. Stworzyłeś super definicję ta do której podałeś link pl.wikipedia.org/wiki/Rolnictwo kończy się skrótem itp. Następnie mamy spis treści, po nim jest Historia rolnictwa i dopiero w dziale Inne jest napisane tak: > Cytat:"Rolnictwo należy do sektorów gospodarki o najbardziej szkodliwym wpływie na środowisko naturalne i zdrowie. Na poziomie Unii Europejskiej podejmuje się skoordynowane działania na rzecz ograniczenia tego szkodliwego wpływu poprzez integrację polityki rolnej i wiejskiej z polityką ekologiczną." > Nie mówiłem o chemizacji. Sam sobie to dośpiewałeś.A o jakie ulepszenia przeszło rolnictwo od okresu neolitu? Mechanizację, irygację, trójpolówkę, płodozmian ale to już przecież historia > Tego, że rolnictwo w ciągu najbliższych paru pokoleń, będzie musiało przejść zmiany, aby dalej funkcjonować.Nowoczesne zmiany to chemizacja i GMO? > Musisz wszytko odnosić do siebie? Ja nigdzie nie pisałem, że Ty. Mniej nerwów i teorii spiskowych, a będziesz żył dłużej.  A gdzie te teorie spiskowe no i gdzie to Status quo?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Michał Kostaś (2046 punktów) | Odp: Nie dla GMO2 | cd > Tak a przeczytałeś a to co cytujesz :> >Przyczyny można sprowadzić do dwóch:> >1. Niedobory (deficiency)> >2. Zatrucie, autointoksykacja (toxicity)Przeczytałem To są poglądy z lat 30-tych XX w. Dawno nieaktualne. Upierając się przy tej kwestii wykazujesz maksymalną ignorancję i ośmieszasz się. > Jeszcze raz i spróbuje jaśniej: Co ma piernik do wiatraka? Czy rzeka zacznie płynąć znowu jeżeli wykażesz jej, że to dyktator ją zawrócił?Rzeka została zawrócona, ponieważ tak sobie zażyczył Stalin, a nie w celu ogólnie rozumianego postępu. Denerwujesz się o jakieś bzdury, które zresztą sam wywołałeś nie wiadomo po co. > A rodzinom ludzi którzy umarli na azbestoze albo raka powiesz> Takie życie. Co będzie w przyszłości - okaże się.A dlaczego ja mam się czuć odpowiedzialny za azbest? Zrobiłeś sobie ze mnie kozła ofiarnego za wszystkie grzechy świata? Swoją drogą, rak może spotkać każdego, niezależnie od zanieczyszczenia środowiska. > Wybierz sobie: www.google(*)fake+tests+by+monsanto&spell=1Tam nie ma żadnych przykładów sfałszowanych wyników. Wiedziałbyś, gdybyś przejrzał wyniki wyszukiwania. Ale widać wykazujesz tak daleko posuniętą ignorancję, że dotyczy ona nawet materiałów przez Ciebie przytaczanych. > Nie tylko przed nieodpowiedzialnymi decyzjami o masowym wprowadzaniu niesprawdzonej dokładnie technologii, podjętymi z żądzy władzy/pieniędzy czy sławy. Motywowanymi argumentami w stylu postęp, rozwój, cywilizacja a opartymi głównie na bezpodstawnej wierze w nieomylność ludzkiego geniuszu.No to bój się dalej. Rozwoju cywilizacji nie zatrzymasz. > Stworzyłeś super definicję ta do której podałeś link pl.wikipedia.org/wiki/Rolnictwo kończy się skrótem itp. Następnie mamy spis treści, po nim jest Historia rolnictwa i dopiero w dziale Inne jest napisane tak:> > Cytat:"Rolnictwo należy do sektorów gospodarki o najbardziej szkodliwym wpływie na środowisko naturalne i zdrowie. Na poziomie Unii Europejskiej podejmuje się skoordynowane działania na rzecz ograniczenia tego szkodliwego wpływu poprzez integrację polityki rolnej i wiejskiej z polityką ekologiczną." Nie wiem czy zauważyłeś znak (...) który użyłem. Powyższe zdanie o szkodliwości rolnictwa wynika z jego definicji. Szkodliwość rolnictwa dla środowiska jest jego naturalną konsekwencją. > A o jakie ulepszenia przeszło rolnictwo od okresu neolitu?Mówiłem o koniecznych zmianach w przyszłości. Doczepiłeś się swojej interpretacji mojego zdania.  > Nowoczesne zmiany to chemizacja i GMO?A ja tak mówiłem? Nie przypominam sobie. Znowu coś sobie nawymyślałeś  Kłóć się ze sobą w takich wypadkach, nie ze mną. > A gdzie te teorie spiskowe no i gdzie to Status quo?Sam sobie to wymyśliłeś, sam więc się nad tym będziesz głowił  Za twoje nadinterpretacje nie odpowiadam. Nie wiem czy zauważyłeś, ale w moich postach w tym wątku przedstawiłem swoje stanowisko ws. uprawy roślin GM. Jestem raczej za ograniczonym ich użyciem, a ponadto jestem zwolennikiem różnorodności w uprawach. Nie jestem też za bezsensownym uprzedzeniem w stosunku do roślin GM. Ty zaś chcesz zrobić ze mnie miłośnika GMO i obarczyć winą za wszystkie błędy nauki. Stawiasz mnie na równi z Monsanto. Cóż, jest to twoja iluzja. Z iluzją możesz pokłócić się w wyobraźni. Dostarczane przez Ciebie argumenty nic nie wnoszą, poza tym, że wszem i wobec oznajmiasz swój sprzeciw. To już wiemy. Wybacz, ale nie widzę dalszego powodu do kontynuowania dyskusji na proponowanym przez Ciebie poziomie.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | > To są poglądy z lat 30-tych XX w. Dawno nieaktualne. Upierając się przy tej kwestii wykazujesz maksymalną ignorancję i ośmieszasz się.Czyżby? Jakoś statystycznie pod względem skuteczności przestarzała metoda bije na głowę chemioterapię, radioterapię i farmakologię. Natomiast Ty bronisz tych podobno aktualnych jeszcze poglądów o nieszkodliwości GMO? > Denerwujesz się o jakieś bzdury, które zresztą sam wywołałeś nie wiadomo po co.Więc Ci przypomnę po co to był przykład SKUTKU POCHOPNEJ DECYZJI opartej na bezpodstawnej wierze w NIEOMYLNOŚĆ LUDZKIEGO GENIUSZU !!! > A dlaczego ja mam się czuć odpowiedzialny za azbest? Zrobiłeś sobie ze mnie kozła ofiarnego za wszystkie grzechy świata?Słuchaj a raczej czytaj. W odróżnieniu od Ciebie, odnoszę się do tego co napisałeś a nie do Twojej osoby. Jeżeli atakuję to nie Ciebie tylko argumenty, które przytaczasz w celu uzasadnienia według mnie błędnego poglądu. > Swoją drogą, rak może spotkać każdego, niezależnie od zanieczyszczenia środowiska.Ale dzięki zmniejszeniu zanieczyszczenia to samo może będzie znaczyć rzadziej. > >Wybierz sobie: www.google(*)fake+tests+by+monsanto&spell=1> Tam nie ma żadnych przykładów sfałszowanych wyników. Wiedziałbyś, gdybyś przejrzał wyniki wyszukiwania. Ale widać wykazujesz tak daleko posuniętą ignorancję, że dotyczy ona nawet materiałów przez Ciebie przytaczanych.Żadnych nie ma czy nie znalazłeś? "In order to show you the most relevant results, we have omitted some entries very similar to the 647 already displayed" Ignorancję wobec przetrząsania 647 stron odnoszących się do fake GMO raport by Monsato. celem poszukiwania raportów korporacji która może kupić sobie kilka uniwersytetów bez zagrożenia utraty płynności finansowej. > No to bój się dalej. Rozwoju cywilizacji nie zatrzymasz.Cywilizację nazywasz nieodpowiedzialnymi decyzjami o masowym wprowadzaniu niesprawdzonej dokładnie technologii. Czyli wszystkie komisje europejskie i sympozja naukowe na temat szkodliwości i ograniczeń wprowadzania na rynek GMO nazywasz zatrzymaniem cywilizacji? > Powyższe zdanie o szkodliwości rolnictwa wynika z jego definicji. Szkodliwość rolnictwa dla środowiska jest jego naturalną konsekwencją.Czy zgodzisz się z tym, że jeżeli wymagamy od kogoś dosłowności i precyzji wypadałoby samemu się stosować do zgłaszanych wymagań? Poprosiłem o definicję a nie jej kolarz na podstawie własnej interpretacji. > >Nowoczesne zmiany to chemizacja i GMO?> A ja tak mówiłem? Nie przypominam sobie. Znowu coś sobie nawymyślałeś Kłóć się ze sobą w takich wypadkach, nie ze mną.To jakie inne zmiany masz na myśli? > >A gdzie te teorie spiskowe no i gdzie to Status quo?> Sam sobie to wymyśliłeś, sam więc się nad tym będziesz głowił Za twoje nadinterpretacje nie odpowiadam.Skoro ja je sobie wymyśliłem to dlaczego pojawiają się w Twoich postach? Telepatia czy jak? > Nie wiem czy zauważyłeś, ale w moich postach w tym wątku przedstawiłem swoje stanowisko ws. uprawy roślin GM. JESTEM RACZEJ ZA OGRANICZONYM ICH UŻYCIEM, a ponadto jestem zwolennikiem różnorodności w uprawach. Nie jestem też za bezsensownym uprzedzeniem w stosunku do roślin GM. Ty zaś chcesz zrobić ze mnie miłośnika GMO i obarczyć winą za wszystkie błędy nauki. Stawiasz mnie na równi z Monsanto. Cóż, jest to twoja iluzja. Z iluzją możesz pokłócić się w wyobraźni.> Dostarczane przez Ciebie argumenty nic nie wnoszą, poza tym, że wszem i wobec oznajmiasz swój sprzeciw. To już wiemy. Wybacz, ale nie widzę dalszego powodu do kontynuowania dyskusji na proponowanym przez Ciebie poziomie.Uf jednak udało się wnieść jakiś efekt przez to nudne odbijanie piłeczki: > TRAKTOWANIE ROŚLIN GM BARDZIEJ RESTRYKCYJNIE OD ODMIAN, UZYSKANYCH INNYMI METODAMI, JEST MOIM ZDANIEM NIESPRAWIEDLIWE.JEŚLI WPROWADZONA ZOSTAJE NOWA ODMIANA, TO POWINNA BYĆ TRAKTOWANA TAK SAMO, NIEZALEŻNIE OD METODY WPROWADZENIA ZMIANY. Jeżeli pozwalamy na wprowadzanie nowych odmian nieGM bez intensywnych testów, analogicznie powinniśmy postępować w stosunku do roślin GM. Inaczej jest to jawne faworyzowanie odmian nieGM.< www.racjonalista.pl/forum.php/s,213943#w214234I jeszcze raz Ci przypomnę: W odróżnieniu od Ciebie, odnoszę się do tego co napisałeś a nie do Twojej osoby. Jeżeli atakuję to nie Ciebie tylko argumenty, które przytaczasz w celu uzasadnienia według mnie błędnego poglądu. Więc stwierdzenie, że chcę kogoś z Ciebie robić wskazuje raczej konieczność odniesienia go do adresata niż nadawcy podobnie jak stwierdzenie:"Cóż, jest to twoja iluzja. Z iluzją możesz pokłócić się w wyobraźni." Chyba trzy razy powtarzałem w tym wątku, że nie jestem przeciwnikiem badań nad GMO, natomiast nie zgadzam się na masowe wprowadzanie technologii której wpływ na ekosystem i skutki nie są wystarczająco dobrze zbadane. Co do poziomu, na który sprowadzasz dyskusję używając zwrotów: "ośmieszasz się", "Sam się w ten ekocentryzm wkręciłeś","to może nawołuj do zbiorowego samobójstwa.", "Albo sobie robisz jaja, albo nie masz wiedzy na ten temat", "Zabrakło Ci argumentów, więc się wykręcasz" "Sam sobie stworzyłeś iluzję mnie, jako widzącego tylko czarne albo białe", "Sam sobie to dośpiewałeś", "Musisz wszytko odnosić do siebie?", "Mniej nerwów i teorii spiskowych, a będziesz żył dłużej.", "Denerwujesz się o jakieś bzdury", "wykazujesz tak daleko posuniętą ignorancję", "Doczepiłeś się swojej interpretacji", "Sam sobie to wymyśliłeś, sam więc się nad tym będziesz głowił", "Zrobiłeś sobie ze mnie kozła ofiarnego". Zwracasz się do mnie w ten obraźliwy sposób nie potrafiąc uargumentować prawdziwości Twoich określeń i na dodatek na koniec piszesz: "nie widzę dalszego powodu do kontynuowania dyskusji na proponowanym przez Ciebie poziomie". Jak Twoim zdaniem to można nazwać?
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Michał Kostaś (2046 punktów) | > Czyżby? Jakoś statystycznie pod względem skuteczności przestarzała metoda bije na głowę chemioterapię, radioterapię i farmakologię.Naukowych statystyk oczywiście nie przedstawisz. > Więc Ci przypomnę po co to był przykład SKUTKU POCHOPNEJ DECYZJI opartej na bezpodstawnej wierze w NIEOMYLNOŚĆ LUDZKIEGO GENIUSZU !!!Którym to "geniuszem" był Stalin. Sam jesteś przykładem wiary w swoją nieomylność. Nie przedstawiłeś żadnych rzetelnych publikacji, żadnych merytorycznych przesłanek, bo jesteś przekonany do swojej racji i nic Cię nie przekona do zmiany stanowiska. W tym jesteś podobny właśnie do Stalina. > "In order to show you the most relevant results, we have omitted some entries very similar to the 647 already displayed"> Ignorancję wobec przetrząsania 647 stron odnoszących się do fake GMO raport by Monsato.Myślałeś, że nie wiem jak działa wyszukiwarka? Podałeś liczbę stron, w których występują wymienione słowa. Przeszukałem sporo z wyświetlonych wyników i nie było tam żadnych sfałszowanych wyników przez Monsanto. Gdyby takowe istniały, już dawno podałbyś mi konkretny link. Ale wolałeś się pobawić w kotka i myszkę. To, co zrobiłeś jest zwykłym oszustwem.> Cywilizację nazywasz nieodpowiedzialnymi decyzjami o masowym wprowadzaniu niesprawdzonej dokładnie technologii.Znowu przypisujesz mi słowa, których nie powiedziałem. > Czyli wszystkie komisje europejskie i sympozja naukowe na temat szkodliwości i ograniczeń wprowadzania na rynek GMO nazywasz zatrzymaniem cywilizacji?Znowu fałszywie przypisane mi opinie. > Czy zgodzisz się z tym, że jeżeli wymagamy od kogoś dosłowności i precyzji wypadałoby samemu się stosować do zgłaszanych wymagań?Ty nie spełniłeś tych wymagań w najmniejszym nawet stopniu. > Poprosiłem o definicję a nie jej kolarz na podstawie własnej interpretacji. pl.wikipedia.org/wiki/Rolnictwo :Rolnictwo należy do sektorów gospodarki o najbardziej szkodliwym wpływie na środowisko naturalne i zdrowie. Zdania powyżej zacytowanego nie wymyśliłem. Co do prawdziwości tego zdania nie miałbyś żadnych wątpliwości, gdybyś miał jakiejolwiek podstawy z ochrony środowiska. Ty stosujesz wyłącznie amatorkę z przekonaniem o własnej nieomylności. > Uf jednak udało się wnieść jakiś efekt przez to nudne odbijanie piłeczki:Nie był to efekt wniesiony przez Ciebie. Takie jest moje zdanie w tej kwestii i takie było jeszcze zanim ten wątek się pojawił. Żadnych argumentów poza spekulacjami i wklejanymi bez rozumienia cytatami nie przedstawiłeś, więc i nikogo nie przekonałeś do swoich racji. Ty tylko odbijałeś piłeczkę. > Chyba trzy razy powtarzałem w tym wątku, że nie jestem przeciwnikiem badań nad GMO, natomiast nie zgadzam się na masowe wprowadzanie technologii której wpływ na ekosystem i skutki nie są wystarczająco dobrze zbadane.I nie podałeś żadnego poprawnego merytorycznie argumentu na potwierdzeni swojego stanowiska. Po co nas i siebie oszukiwać? - po prostu wiesz i koniec. > Co do poziomu, na który sprowadzasz dyskusję używając zwrotów: "ośmieszasz się"... "Sam taki poziom prezentujesz, więc sam jesteś winien takich a nie innych określeń na temat twoich "argumentów". Podtrzymuję słuszność podanych przeze mnie określeń. > Zwracasz się do mnie w ten obraźliwy sposób nie potrafiąc uargumentować prawdziwości Twoich określeńMój styl wypowiedzi jest złośliwy, przyznaję. Ale tylko dla osób, które nie przedstawiają merytorcznych argumentów, a jedynie bazują na przekonaniu o własnej nieomylności.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Michał Kostaś (2046 punktów) | Odp: Nie dla GMO1 | Prosiłem o źródła naukowe potwierdzające to zdanie: > >>Jak widać na przykładzie zmutowanych roślin kukurydzy w Meksyku.A więc chodziło mi o "zmutowane rośliny kukurydzy". Podałeś mi artykuły dotyczące outcrossingu roślin transgenicznych. Nie ma tam mowy o pojawiających się "zmutowanych roślin w Meksyku". Chciałeś w ten sposób wprowadzić w błąd laików w tej dziedzinie? Czy rzeczywiście nie odróżniasz podstawowych pojęć jakimi się posługujesz? > The flight of the pollen cloud. Outcrossing from transgenic maize and quantifying outcrossing rates www.gmo-sa(*)aize/outcrossing/147.docu.htmlCzytaj dokładniej. Zwłaszcza o tym, jakie były wyniki badań. www.gmo-safety.eu/en/safety_science/106.docu.html :At more than 10 m, outcrossing is below 1%. Average values from all the sampling points at each distance. The results so far show that outcrossing decreases significantly with distance. The average outcrossing rate is 1% just 10 metres from the plot with transgenic maize (see graph above). At a distance of 25 metres values above 1% were recorded at individual measuring points. Past 50m the outcrossing rate remains below 1% in all cases. Jak widać outcrossing w tym badaniu wykazano tylko na niewielkich oległościach. Nic tam nie ma na temat intensywnego rozprzestrzeniania się w środowisku. > Quist, D., Chapela, I.H. (2001) Transgenic DNA introgressed into traditional maize landraces in Oaxaca, Mexico. Nature 414, 541- 543Praca ta zawierała błędy metodologiczne. Była wielokrotnie krytykowana na łamach czasopism naukowych, a jej wyników nigdy nie potwierdzono. Mało tego. Dalsze i bardziej dokładne badania wykluczyły obecność GM kukurydzy na polach w okolicach Oaxaca. Ortiz-García S et al. Proc Natl Acad Sci U S A. 2005 Aug 30;102(35):12338-43:In 2000, transgenes were detected in local maize varieties (landraces) in the mountains of Oaxaca, Mexico [Quist, D. & Chapela, I. H. (2001) Nature 414, 541-543]. Here we provide a systematic survey of the frequency of transgenes in currently grown landraces. We sampled maize seeds from 870 plants in 125 fields and 18 localities in the state of Oaxaca during 2003 and 2004. No transgenic sequences were detected with highly sensitive PCR-based markers, appropriate positive and negative controls, and duplicate samples for DNA extraction. We conclude that transgenic maize seeds were absent or extremely rare in the sampled fields. Nie zauważono rozprzestrzniania się trangenicznej kukurydzy w środowisku. > John M. Jemison, Jr. & Michael E. Vayda Cross Pollination From Genetically Engineered Corn: Wind, AgBioForum - Volume 4, Number 2 - 2001Tam jest tylko o przenoszeniu pyłku. Brak informacji o rozprzestrzenianiu lub niezależnym istnieniu roślin GM w środowisku. Czyli kolejne pudło z twojej strony. > "A report funded by the UK government and directed by Dr Mike Wilkinson of Reading University (UK) states that cross-pollination between GM plants and their wild relatives is inevitable and could create hybrid superweeds resistant to the most powerful weedkillers.> The report, titled "Hybridization Between Brassica napus and B. rapa on a National Scale in the United Kingdom", has been published in the online magazine "Science" on 9 October 2003 (10.1126/science.1088200). www.sciencemag.org/Nie podałeś źródła umieszczonego przez Ciebie cytatu. To zdanie nie pochodzi z sciencemag.org lecz z: www.epha.org/a/823 (sprawdziłem) Złamałeś zasady o cytacie dozwolonym. Nieważne. Myślałeś, że jak podasz magazyn Science, to sprawisz wrażenie naukowości? Podany przez Ciebie cytat mówi nieprawdę i naditerpretuje przytaczene badania. Publikacja w Science. 2003 Oct 17;302(5644):457-9 dotyczyła krzyżowania rzepaku i rzepika. Nie ma tam nic na temat powtawania "superchwastów". Mówi zupełnie coś innego: Wilkinson MJ et al. Science. 2003 Oct 17;302(5644):457-9:The presence of hybrids is not a hazard in itself and does not imply inevitable ecological change. > > Wyjątkowo bliźniaczy prawie jednojajowy i w pełni przewidywalny jak nastrój kobiety w ciąży.> Spróbuje wyjaśnić, żebyśmy się pośmialiJakoś nie wyjaśniłeś  Próbowałeś jedynie wykpić moje zdania, co też się Tobie nie udało  Zamiast wyjaśnienia próbowałeś kontrataku. Sam może się oszukałeś, ale wszyscy widzą, jakie głupoty wypisujesz. > >"Cały genom możesz przenieść, ale jak jeden gen - to już jest GMO."> a powyżej masz artykuły na temat przewidywalności.Cytowane przeze mnie zdanie nic nie wspominało o przewidywalności. Zresztą nic o niej nie mówiłem. Sam sobie tworzysz jakieś iluzje i z nimi dyskutujesz. Zabawne, doprawdy  > Człowiek jest wynikiem ewolucji.> >A którą z teorii ewolucji masz na myśli i jak uzasadnisz jej nieomylność?Obecnie istnieje tylko jedna teoria ewolucji. Jest to jedna z najbardziej potwierdzonych teorii naukowych. Jeśli masz do niej jakieś zarzuty, to załóż nowy wątek. Nie mam w tym miejscu ochoty na rozmowę z nawiedzonym kreacjnistą. Ten wątek jest o GMO. > Ewolucja czyni ekocentryzm bezzasadnym.> Tak a dlaczego?Bo nie da się chronić przyrody, poprzez utrzymanie jej w stanie obecnym, pozwalając jej jednocześnie ewoluuować. To są dwa przeciwstawne efekty. > Natomiast wg. Ciebie postulat powinien wyglądać tak:> >Skoro cywilizacja i ludzie szkodzą przyrodzie, to może nawołuj do zbiorowego samobójstwa.To nie był mój postulat, lecz sarkazm, którego Ty chyba nie wychwyciłeś  cdn
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | > A więc chodziło mi o "zmutowane rośliny kukurydzy". Podałeś mi artykuły dotyczące outcrossingu roślin transgenicznych.Tak ponieważ: Outcrossing is the practice of introducing unrelated genetic material into a breeding line. It increases genetic diversity, thus reducing the probability of all individuals being subject to disease or reducing genetic abnormalities(only within the first generation). It actually can serve to increase the number of individuals who carry a disease recessively. to chyba jeszcze aktualna definicja oparta na teorii ojca genetyki Gregora Mendla i pracach dr Hugo Marie de Vries. Ale cóż teorie naukowe tak często są obalane i ustępują miejsca nowym, że nie mam pewności. Mutacja (łac. mutatio - zmiana) - nagła, skokowa, bezkierunkowa, dziedzicząca się lub nie dziedzicząca, zmiana w materiale genetycznym organizmu. > Publikacja w Science. 2003 Oct 17;302(5644):457-9 dotyczyła krzyżowania rzepaku i rzepika.A wątek dotyczy GMO wybacz, że dołączyłem rzepak. > "Cały genom możesz przenieść, ale jak jeden gen - to już jest GMO."> Ależ efekt jest ten sam - zmieniony genom.Jak rozumieć te zdania? W słowniku PWN określenie bliźniaczy oznacza 1. «jednakowy, identyczny; też: złożony z dwóch jednakowych części» 2. «odnoszący się do bliźniąt» Natomiast wg. w.w. słownika przewidywalny to dający się przewidzieć, domyślić, odgadnąć Wielość debat naukowych na temat skutków masowego wprowadzenia GMO jakoś nie przemawia za jednomyślnym stanowiskiem naukowców. Pisząc o przewidywalności Nie odnoszę się do napisanego przez Cię konkretnego zdania tylko do twojego poglądu na sprawę: > Jeżeli pozwalamy na wprowadzanie nowych odmian nieGM bez intensywnych testów, analogicznie powinniśmy postępować w stosunku do roślin GM.Więc tak wyglądają iluzje, które sobie rzekomo tworzę? > Ewolucja czyni ekocentryzm bezzasadnym.> Bo nie da się chronić przyrody, poprzez utrzymanie jej w stanie obecnym, pozwalając jej jednocześnie ewoluuować. To są dwa przeciwstawne efekty.ekocentryzm wg. aneksu do Encyklopedii PWN to: (zaprzeczenie antropocentryzmu); postuluje poszanowanie wszelkiego życia na ziemi; nauka i technika, służące dotąd panowaniu człowieka nad przyrodą, MAJĄ BYĆ PRZEKSZTAŁCONE w narzędzia jej ochrony. Znowu to Status quo, gdzie jest napisane "poprzez utrzymanie jej w stanie obecnym" > Sam sobie tworzysz jakieś iluzje i z nimi dyskutujesz. Zabawne, doprawdy  > Obecnie istnieje tylko jedna teoria ewolucji. Jest to jedna z najbardziej potwierdzonych teorii naukowych.Tak to powiedz mi KTÓRA TEORIA jest tą jedną: neodarwinizm, symbiogeneza, lamarkizm, katastrofizm bo wszystkie, nawet sfalsyfikowana ortogeneza, przyjmują proces ewolucji za fakt z którym nie mam zamiaru dyskutować > Nie mam w tym miejscu ochoty na rozmowę z nawiedzonym kreacjnistą.U.. zaczynamy coraz częściej stosować epitety ciekawe dlaczego? > Ten wątek jest o GMO.> "... sarkazm, którego Ty chyba nie wychwyciłeś ?> cdn
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Michał Kostaś (2046 punktów) | > Outcrossing is the practice of introducing unrelated genetic material into a breeding line. It increases genetic diversity, thus reducing the probability of all individuals being subject to disease or reducing genetic abnormalities(only within the first generation). It actually can serve to increase the number of individuals who carry a disease recessively.Zapomniałeś podać źródło cytatu. Nieważne. Przeczytaj dokładnie podany przez Ciebie (za Wikipedią) cytat. Z niego wynka, że outcrossing jest korzystny, ponieważ zwiększa różnorodność genetyczną i zmniejsza podatnośc na choroby. Zdaje się, ze chciałeś wykazać outcrossing w negatywnym sensie, a tymczasem przytoczyłeś jego zalety. Z twojego cytatu wynika, że ewentualny outcrossing z udziałem GMO powinien mieć wyłącznie pozytywne skutki - zwiększy różnorodność genetyczną danych roślin. Chyba nie to chciałeś wykazać, ale tak to jest, jak się wkleja tekst bez zrozumienia. > Mutacja (łac. mutatio - zmiana) - nagła, skokowa, bezkierunkowa, dziedzicząca się lub nie dziedzicząca, zmiana w materiale genetycznym organizmu.No właśnie. A Ty nie pisałeś o mutacjach, lecz o przenoszeniu transgenów. Do tej pory nie jesteś świadomy, co tak naprawdę znaczy użyte przez Ciebie określenie: "zmutowane rośliny kukurydzy". Mimo, że przytaczasz definicje, i tak nie rozumiesz co one mówią. Znowu wklejanie bez zrozumienia. > >Publikacja w Science. 2003 Oct 17;302(5644):457-9 dotyczyła krzyżowania rzepaku i rzepika.> A wątek dotyczy GMO wybacz, że dołączyłem rzepak.Znowu źle zrozumiałeś. W poprzednim poście wkleiłeś komentarz do badań nad krzyżowaniem rzepaku. Wykazałem, że ten komentarz mówi nieprawdę. Byłem w stanie to zrobić, ponieważ przeczytałem publikację z tych badań. > >"Cały genom możesz przenieść, ale jak jeden gen - to już jest GMO."> >Ależ efekt jest ten sam - zmieniony genom.> Jak rozumieć te zdania?> W słowniku PWN określenie bliźniaczy oznacza> 1. «jednakowy, identyczny; też: złożony z dwóch jednakowych części»> 2. «odnoszący się do bliźniąt»Ja nie pisałem słowa "bliźniaczy". Sam przytoczyłeś to słowo w swoim zdaniu, którego sensu teraz już chyba sam nie rozumiesz. Prawdopodobnie wynika to z niewłaściwego zrozumienia prostych słów przeze mnie użytych, ale na to już nic nie poradzę. Tylko Ty wiesz, do czego twoje nieskładne zdanie miało się odnosić, ale może niech tak już zostanie. > Pisząc o przewidywalności Nie odnoszę się do napisanego przez Cię konkretnego zdania tylko do twojego poglądu na sprawę:> > Jeżeli pozwalamy na wprowadzanie nowych odmian nieGM bez intensywnych testów, analogicznie powinniśmy postępować w stosunku do roślin GM.Teraz to już zupełnie się zakręciłeś. Przytaczasz mój pogląd na temat wprowadzania nowych odmian roślin GM i nieGM, w których wskazuję na konieczność ich równego traktowania. Ty próbujesz odnieść się do tego stosując słowo "przewidywalność". Przewidywalność nie ma tu nic do rzeczy, ponieważ zarówno nowe odmiany GM i nieGM są zmienione genetycznie. > Więc tak wyglądają iluzje, które sobie rzekomo tworzę?To już tylko Ty wiesz  > (zaprzeczenie antropocentryzmu); postuluje poszanowanie wszelkiego życia na ziemi; nauka i technika, służące dotąd panowaniu człowieka nad przyrodą, MAJĄ BYĆ PRZEKSZTAŁCONE w narzędzia jej ochrony.> Znowu to Status quo, gdzie jest napisane "poprzez utrzymanie jej w stanie obecnym"Według podanej przez Ciebie definicji przekształcone mają być narzędzia (nauka, technika). Przyroda ma być natomiast chroniona, czyli np. nie można dopuścić do wyginięcia jakiegoś gatunku, nie można wprowadzać nowych gatunków do terenów, gdzie on nie występuje, ponieważ mogłoby dojść do zmian w ekosystemach. To jest właśnie utrzymanie stanu obecnego przyrody. Urzymanie obecnego stanu przyrody jest celem ochrony przyrody i ekocentrymu. > Tak to powiedz mi KTÓRA TEORIA jest tą jedną: neodarwinizm, symbiogeneza, lamarkizm, katastrofizm bo wszystkie, nawet sfalsyfikowana ortogeneza, przyjmują proces ewolucji za fakt z którym nie mam zamiaru dyskutowaćSkoro sam nie masz zamiaru dyskutować, to nie widzę powodu, żebym miał na to pytanie odpowiadać. Tym bardziej, że wątek dotyczy GMO, a nie ewolucji. Nie mam ochoty rozmawiać z kimś, kto nie dość, że mnie nie rozumie, to jeszcze nie rozumie co wkleja i pisze. Dlatego za rozmowę już podziękuję. Nie będę więcej tracił czasu. Żegnam
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | > Chyba nie to chciałeś wykazać, ale tak to jest, jak się wkleja tekst bez zrozumienia.Nie mam Twojego zwyczaju poprawiania definicji w celem wykazania racji. > No właśnie. A Ty nie pisałeś o mutacjach, lecz o przenoszeniu transgenów. Do tej pory nie jesteś świadomy, co tak naprawdę znaczy użyte przez Ciebie określenie: "zmutowane rośliny kukurydzy".Outcrossing czyli przenoszenie transgenów w wyniku czego następuje mutacja. To chyba prostsze niż zrozumienie określenia bliżniaczy > Ja nie pisałem słowa "bliźniaczy". Sam przytoczyłeś to słowo w swoim zdaniu, którego sensu teraz już chyba sam nie rozumiesz. Prawdopodobnie wynika to z niewłaściwego zrozumienia prostych słów przeze mnie użytych, ale na to już nic nie poradzę. Tylko Ty wiesz, do czego twoje nieskładne zdanie miało się odnosić, ale może niech tak już zostanie.> >Pisząc o przewidywalności Nie odnoszę się do napisanego przez Cię konkretnego zdania tylko do twojego poglądu na sprawę:> Teraz to już zupełnie się zakręciłeś. Przytaczasz mój pogląd na temat wprowadzania nowych odmian roślin GM i nieGM, w których wskazuję na konieczność ich równego traktowania. Ty próbujesz odnieść się do tego stosując słowo "przewidywalność". Przewidywalność nie ma tu nic do rzeczy, ponieważ zarówno nowe odmiany GM i nieGM są zmienione genetycznie.To nie ja się zakręciłem. Przenoszone np. przez outcrossing transgeny nie zachowują się w sposób przewidywalny. Nie zachowują swojego miejsca w łańcuchu DNA i w wyniku tego następują niekontrolowane mutacje. Dlatego między innymi podpisując umowę na ziarno GMO masz się stosować do zakazu używania zebranych przez Ciebie nasion w celu zasiewu. > >Więc tak wyglądają iluzje, które sobie rzekomo tworzę?Teraz chyba Ty już też wiesz  > Według podanej przez Ciebie definicji przekształcone mają być narzędzia (nauka, technika). Przyroda ma być natomiast chroniona, czyli np. nie można dopuścić do wyginięcia jakiegoś gatunku, nie można wprowadzać nowych gatunków do terenów, gdzie on nie występuje, ponieważ mogłoby dojść do zmian w ekosystemach. To jest właśnie utrzymanie stanu obecnego przyrody. Urzymanie obecnego stanu przyrody jest celem ochrony przyrody i ekocentrymu.Ekosystem jak już napisałem jest dynamiczny i ma zdolność autoregulacji Narzędzia mają być przekształcone po to by ograniczać ingerencje w ekosystem Pytałem już raz czy rozumiesz coś poza skrajnościami. > >Tak to powiedz mi KTÓRA TEORIA jest tą jedną: neodarwinizm, symbiogeneza, lamarkizm, katastrofizm bo wszystkie, nawet sfalsyfikowana ortogeneza, przyjmują proces ewolucji za fakt z którym nie mam zamiaru dyskutować> Skoro sam nie masz zamiaru dyskutować, to nie widzę powodu, żebym miał na to pytanie odpowiadać. Tym bardziej, że wątek dotyczy GMO, a nie ewolucji.> Nie mam ochoty rozmawiać z kimś, kto nie dość, że mnie nie rozumie, to jeszcze nie rozumie co wkleja i pisze. Dlatego za rozmowę już podziękuję. Nie będę więcej tracił czasu.Nie rozumiem to zadaję pytania bardzo proste i dziwi mnie, że nie potrafisz na nie konkretnie odpowiedzieć. W tym wypadku nie przeczytał sugerując się komentarzem. Piszesz, że wiesz co myślę to jakim sposobem nie rozumiesz tego co piszę? Coż moje pytania pozostaną retorycznymi bo szczerze polecam zastosować się do ostatniego zdania i żegnam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Michał Kostaś (2046 punktów) | >Outcrossing czyli przenoszenie transgenów w wyniku czego następuje mutacja.
Żadnych argumentów za istnieniem takiego procesu w kontekście GMO nie przedstawiłeś. To tylko twoja spekulacja.
>To nie ja się zakręciłem. Przenoszone np. przez outcrossing transgeny nie zachowują się w sposób przewidywalny. Nie zachowują swojego miejsca w łańcuchu DNA i w wyniku tego następują niekontrolowane mutacje.
Teraz to już dokonałeś mistrzostwa w kombinacji. Z tego co piszesz wynika ponadto, że nie masz bladego pojęcia o biologii molekularnej. Dlatego piszesz takie bzdury.
>Narzędzia mają być przekształcone po to by ograniczać ingerencje w ekosystem
Owymi narzędziami zawsze będzie się dokonywać ingerencji w ekosystem, inny będzie tylko cel.
>Nie rozumiem to zadaję pytania bardzo proste i dziwi mnie, że nie potrafisz na nie konkretnie odpowiedzieć. Napisałem w poprzednim poście, dlaczego nie odpowiem.
To był mój ostatni post w tej dyskusji. Żegnam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | >Żadnych argumentów za istnieniem takiego procesu w kontekście GMO nie przedstawiłeś. To tylko twoja spekulacja. Widzisz są ludzie którzy uznają prawdę za autorytet i tacy którzy autorytet uznają za prawdę. Ty najwidoczniej zaliczasz się do tych drugich skoro cały czas żądasz argumentów w postaci artykułów podpartych autorytetem naukowym. Cóż kiedy logika nie wystarcza potrzeba autorytetu nawet takiego który za kilka lat będzie sfalsyfikowany. Tak rzeczywiście tylko ja spekuluje? A dziesiątki jak nie setki kongresów na temat szkodliwości GMO i prace nie wiadomo ilu komisji to też spekulacje. Dwa kłamstwa w jednym krótkim zdaniu godne podziwu. >Teraz to już dokonałeś mistrzostwa w kombinacji. Z tego co piszesz wynika ponadto, że nie masz bladego pojęcia o biologii molekularnej. Dlatego piszesz takie bzdury. Cóż za uwaga spod palców eksperta od nauk przyrodniczych zarówno w gestii definicji jak i teorii naukowych. >Owymi narzędziami zawsze będzie się dokonywać ingerencji w ekosystem, inny będzie tylko cel. No tutaj to znowu wykazałeś powalające wręcz zrozumienie, tylko nie wiem czy bardziej tego co przeczytałeś czy tego co napisałeś. Ze śledzenia Twoich wypowiedzi odnoszę wrażenie, że trochę lepiej rozumiesz to co jest napisane po angielsku. >Napisałem w poprzednim poście, dlaczego nie odpowiem. Tak a ja dopiszę nie wysilaj się skoro i tak giętkie paluszki nie bardzo potrafią przekazać tego o czym główka myśli. >To był mój ostatni post w tej dyskusji. Żegnam. Mam nadzieję chociaż w sumie śmiech to zdrowie. Żegnam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Michał Kostaś (2046 punktów) | > >Żadnych argumentów za istnieniem takiego procesu w kontekście GMO nie przedstawiłeś. To tylko twoja spekulacja.> Widzisz są ludzie którzy uznają prawdę za autorytet i tacy którzy autorytet uznają za prawdę.> Ty najwidoczniej zaliczasz się do tych drugich skoro cały czas żądasz argumentów w postaci artykułów podpartych autorytetem naukowym. Cóż kiedy logika nie wystarcza potrzeba autorytetu nawet takiego który za kilka lat będzie sfalsyfikowany.A jakie argumenty logiczne przedstawiłeś? Żadnych. Ustosunkowałem się do wszystkich twoich źródeł. Później zacząłeś po prostu wypowiadać stwierdzenia, nie poparte niczym. Głupcem byłbym, gdybym uwierzył w każde stwierdzenie, które ktoś sobie rzuci. > Tak rzeczywiście tylko ja spekuluje? A dziesiątki jak nie setki kongresów na temat szkodliwości GMO i prace nie wiadomo ilu komisji to też spekulacje.A jak nazwać stwierdzenie o "setkach kongresów i komisji" bez podania konkretnych przykładów i bez podania wyników ich prac? Spekulujesz i wypowiadasz swoją opinię. > Dwa kłamstwa w jednym krótkim zdaniu godne podziwu.Nazwałeś mnie kłamcą tylko dlatego, że nie potrafiłeś podać odpowiednich argumentów popierających twoje opinie, a ja Ci to wykazałem.  > >Napisałem w poprzednim poście, dlaczego nie odpowiem.> Tak nie wysilaj się skoro i tak giętkie paluszki nie bardzo potrafią przekazać tego o czym główka myśli.Przynajmniej na koniec postarałeś sie o samokrytykę. Na tym zakończę rozmowy z Tobą. Szkoda mojego czasu na czytanie jak próbujesz mnie błotem obrzucać.
simple a beginning
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | > A jakie argumenty logiczne przedstawiłeś? Żadnych. Ustosunkowałem się do wszystkich twoich źródeł. Później zacząłeś po prostu wypowiadać stwierdzenia, nie poparte niczym.> Głupcem byłbym, gdybym uwierzył w każde stwierdzenie, które ktoś sobie rzuci.Cóż ciężko zobaczyć logikę osobom wykazującym się jej brakiem. > >Tak rzeczywiście tylko ja spekuluje? A DZIESIĄTKI jak nie setki kongresów na temat szkodliwości GMO i prace NIE WIADOMO ILU komisji to też spekulacje.> A jak nazwać stwierdzenie o "setkach kongresów i komisji" bez podania konkretnych przykładów i bez podania wyników ich prac? Spekulujesz i wypowiadasz swoją opinię.Znowu te konkretne przykłady myślałem, że takim erudytom nie trzeba pokazywać palcem. Najwidoczniej się pomyliłem ale raczej w kwestii erudycji niż palca. > Nazwałeś mnie kłamcą tylko dlatego, że nie potrafiłeś podać odpowiednich argumentów popierających twoje opinie, a ja Ci to wykazałem.  Bynajmniej nie nazwałem Cię kłamcą, a przykład na PRAWDZIWOŚĆ Twoich wypowiedzi masz kilka wersów wyżej.  No tak obawiam się, że w Twoim wypadku dobór "odpowiednich argumentów" to problem nie do przeskoczenia.  A czyją to niby opinie mam wypowiadać? Autorytetu? Nawiasem mówiąc to jest forum dyskusyjne a dyskusja polega na wymianie własnych poglądów i opinii. I teraz już rozumiem, że w wypadku braku własnej Ty wypowiadasz cudze opinie. > Przynajmniej na koniec postarałeś sie o samokrytykę.> Na tym zakończę rozmowy z Tobą. Szkoda mojego czasu na czytanie jak próbujesz mnie błotem obrzucać.To znowu wygląda na zaawansowany syndrom psychologii lustra. W dodatku chyba masz krzywe zwierciadło. Uuu. Szkoda, że zakończysz uwielbiam kiedy "styl wypowiedzi jest złośliwy, przyznaję" a już "sarkazm, którego Ty chyba nie wychwyciłeś" bawi mnie do łez zwłaszcza kiedy wyobrażam sobie minę kogoś próbującego dobrać jakiś kolejny -izm zamiast odpowiedzieć na proste pytanie. Szufladkowanie jest cechą ludzi o horyzoncie ograniczonym przez własną szufladkę. Naprawdę ubawiłem się dzięki za rozrywkę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Michał Kostaś (2046 punktów) | > Naprawdę ubawiłem się dzięki za rozrywkę.No widzisz. Jest jeszcze jeden plus tej całej dyskusji. Ludzie czytający twoje posty mogą zobaczyć co masz do zaprezentowania: NIC, oprócz obrzucania błotem. Mnie obrzucanie się błotem jednak nie bawi  > A czyją to niby opinię mam wypowiadać? Autorytetu?No tak. Autorytetem dla siebie jesteś tylko Ty sam.
simple a beginning
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | > >Naprawdę ubawiłem się dzięki za rozrywkę.> No widzisz. Jest jeszcze jeden plus tej całej dyskusji. Ludzie czytający twoje posty mogą zobaczyć co masz do zaprezentowania: NIC, oprócz obrzucania błotem.> Mnie obrzucanie się błotem jednak nie bawi  To po co zacząłeś?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Michał Kostaś (2046 punktów) | > >Mnie obrzucanie się błotem jednak nie bawi  > To po co zacząłeś?Nie zaczynałem. Ja tylko chciałem konkretów, których Ty nie byłeś w stanie podać. To wszystko.
simple a beginning
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | >Nie zaczynałem. Ja tylko chciałem konkretów, których Ty nie byłeś w stanie podać. To wszystko. Tak i giętkie paluszki wystukały epitety, zamiast konkretów w odpowiedzi na proste pytania. Przeczytaj powoli i spokojnie to co napisałeś w tym wątku i zastanów się nad koordynacją pomiędzy główką a paluszkami. Mniej się emocjonuj a myśl więcej to naprawdę nie boli.
Gdy rozum śpi budzą się demony. Najpierw te obrzucające błotem a później podobno jest gorzej. To wszystko
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Michał Kostaś (2046 punktów) | > Tak i giętkie paluszki wystukały epitety, zamiast konkretów w odpowiedzi na proste pytania.Rzeczywiście. Przykład: Dlaczego GMO miałoby być szkodliwe? "Giętkie paluszki" zaczęły ślizgać się klawiaturze i "oczywista" odpowiedź nigdy się nie pojawiła w tym wątku. O dziwo, przy obrzucaniu błotem "giętkie paluszki" się nie ślizgały Niech "giętkie paluszki" nie przypisują innym swojej ignorancji. > Przeczytaj powoli i spokojnie to co napisałeś w tym wątku i zastanów się nad koordynacją pomiędzy główką a paluszkami.Ależ Cię poniosło teraz. Poszalałeś. > Mniej się emocjonuj a myśl więcej to naprawdę nie boli.> Gdy rozum śpi budzą się demony.Nie wiem co się dzieje, kiedy rozum śpi. Ale jak Ty twierdzisz, że wiesz - w takim razie musisz tego doświadczać na jawie. Tak dokładnie opisujesz ci się dzieje, kiedy rozum śpi - muszę uwierzyć na słowo. W tym akurat jesteś wiarygodny  P.S. Przepraszam autora wątku za wdanie się w tę niedorzeczną pyskówkę. Obiecuję już nie odpowiadać na wypowiedzi Smitha.
simple a beginning
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | > Niech "giętkie paluszki" nie przypisują innym swojej ignorancji.> Ależ Cię poniosło teraz. Poszalałeś.nie lubię się powtarzać ale to zwierciadło musi być bardzo wypukłe > Nie wiem co się dzieje, kiedy rozum śpi. Ale jak Ty twierdzisz, że wiesz - w takim razie musisz tego doświadczać na jawie. Tak dokładnie opisujesz ci się dzieje, kiedy rozum śpi - muszę uwierzyć na słowo. W tym akurat jesteś wiarygodny  Zamiast wierzyć lepiej go obudzić wtedy sam się przekona > P.S. Przepraszam autora wątku za wdanie się w tę niedorzeczną pyskówkę. Obiecuję już nie odpowiadać na wypowiedzi Smitha.Ciekawe może tym razem to w końcu prawda. Cóż pożyjemy zobaczymy
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Sylwek (15472 punktów) | Odp: Nie dla GMO |
>Więc niech sobie technologia genetyczna pozostanie w laboratorium do momentu wyeliminowania wszelkich niebezpieczeństw
Pan chyba nie ma zdolności czytania ze zrozumieniem - celowe przeniesienie oznacza, że jedynym niebezpieczeństwem jest sposób w jaki intencjonalnie ktoś wykorzysta dana technologię. Tego niebezpieczeństwa ne da sie wyeliminowac nie eliminując jego źródła czyli ludzkiej przewrotności.
Czy GMO może być szkodliwe? A pewno - starczy że ktoś geny białek alergennych z orzechów eksprymuje w pomidorach i już te pomidory mogą być śmiertelnym zagrożeniem dla uczulonych.
Ale wie pan, z jakiegoś powodu nie zakazano rowerów tylko dlatego, że ktoś może chcieć kogoś przejechać.
|
|
| | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | >Ale wie pan, z jakiegoś powodu nie zakazano rowerów tylko dlatego, że ktoś może chcieć kogoś przejechać. Tu chodzi o skalę, zagrożenia. Nie mam nic przeciwko eksperymentom GMO ale w laboratorium. Samochodów też nie zakazano nie mniej jednak MUSZĄ MIEĆ SPRAWNE HAMULCE
|
|
| placownik (17853 punktów) |
Hej, hej, miłośnicy MGO. Czy znaleźliście już godzinkę na obejrzenie filmu wrzuconego przez Smitha? Jeszcze nie? Że co? Że za długi? Że kłamliwy? Że szkoda czasu? Że niczego nie zrozumieliście? A może nie chcecie zrozumieć? Odezwijcie się. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | | Celtyk (3337 punktów) | > Hej, hej, miłośnicy MGO. Czy znaleźliście już godzinkę na obejrzenie filmu wrzuconego przez Smitha?> Jeszcze nie?> Że co?> Że za długi?> Że kłamliwy?> Że szkoda czasu?> Że niczego nie zrozumieliście? A może nie chcecie zrozumieć?> Odezwijcie się.> Pozdrawiam Ja już wyraziłem swójpogląd w tym wątku na temat filmu 
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
 | 5 na 5 | Autografka (10638 punktów) | > Hej, hej, miłośnicy MGO. Czy znaleźliście już godzinkę na obejrzenie filmu wrzuconego przez Smitha?> Jeszcze nie?> Że co?> Że za długi?> Że kłamliwy?> Że szkoda czasu?> Że niczego nie zrozumieliście? A może nie chcecie zrozumieć?> Odezwijcie się.> Pozdrawiam> Niech strój słów podkreśla urodę myśliZnalazłam czas  Ale wiesz co? Gdyby tak dobrze poszukać, to pewnie można by znaleźć jakiś film o producentach (tu wstaw co chcesz, ale powiedzmy, że samochodów), którzy do jakości produktu podchodzą z lekceważeniem. Zakazać samochodów, czy piętnować nieuczciwych producentów?
|
|
|  | | Smith (10069 punktów) |
> Znalazłam czas Ale wiesz co? Gdyby tak dobrze poszukać, to pewnie można by znaleźć jakiś film o producentach (tu wstaw co chcesz, ale powiedzmy, że samochodów), którzy do jakości produktu podchodzą z lekceważeniem.Mówisz i masz video.goog(*)d+the+electric+car&hl=en&dur=3tutaj raczej do ekonomiczności i ekologii ale pytanie poniższe jest dalej na temat > Zakazać samochodów, czy piętnować nieuczciwych producentów?Jak zobaczysz zakazali ale myślę, że piętnować należy interwencjonizm państwowy
|
|
| |  | | Autografka (10638 punktów) | > >Znalazłam czas Ale wiesz co? Gdyby tak dobrze poszukać, to pewnie można by znaleźć jakiś film o producentach (tu wstaw co chcesz, ale powiedzmy, że samochodów), którzy do jakości produktu podchodzą z lekceważeniem.> Mówisz i masz video.goog(*)d+the+electric+car&hl=en&dur=3> tutaj raczej do ekonomiczności i ekologii ale pytanie poniższe jest dalej na temat> >Zakazać samochodów, czy piętnować nieuczciwych producentów?> Jak zobaczysz zakazali ale myślę, że piętnować należy interwencjonizm państwowy> Nic nie zobaczę, bo filmik mi nie działa.  A państwa powinno być jak najmniej, tu się zgodzę. Ale, żeby w ogóle, to już nie.
|
|
| | |  | | Smith (10069 punktów) | > Nic nie zobaczę, bo filmik mi nie działa.  > A państwa powinno być jak najmniej, tu się zgodzę. Ale, żeby w ogóle, to już nie.A to już temat na osobny wątek jeżeli jesteś zainteresowana filmikiem to wsadzę go na rapidshare Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | Autografka (10638 punktów) |
> jeżeli jesteś zainteresowana filmikiem to wsadzę go na rapidsharePoproszę
|
|
| | | | | |  | | Autografka (10638 punktów) | |
|
| | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
>A państwa powinno być jak najmniej, tu się zgodzę. Ale, żeby w ogóle, to już nie.
Tylko nie widzę jak inaczej interpretować stwierdzenia "państwa jak najmniej" jak jako "najlepeij żeby go wcale nie było". A skoro chyba jednak nie da się żyć bez państwa to może skończyć lepiej z tylez modnym co sprzecznym sloganem?
|
|
| | | |  | | Autografka (10638 punktów) | >>A państwa powinno być jak najmniej, tu się zgodzę. Ale, żeby w ogóle, to już nie. >Tylko nie widzę jak inaczej interpretować stwierdzenia "państwa jak najmniej" jak jako "najlepeij żeby go wcale nie było". >A skoro chyba jednak nie da się żyć bez państwa to może skończyć lepiej z tylez modnym co sprzecznym sloganem? >
Dlaczego sprzecznym? A jak najmniej? Tak uważam. Najmniej jak się da. Tak, aby przy zapewnieniu obywatelom maksimum wolności osobistej i gospodarczej nie odebrać szansy na godne życie tym z nich, którzy są chorzy lub mniej zaradni.
|
|
 | 5 na 5 | Głąbiński (3538 punktów) | >... miłośnicy MGO. Czy znaleźliście już godzinkę na obejrzenie filmu wrzuconego przez Smitha? Obejrzałem część tego filmu. Dotyczy on stosowania herbicydów, co GMO nie dotyczy i nieodpowiedzialności producentów, co dotyczy firm zarówno posługujących się technologiami bio- czy geno- jak i wszystkich innych.
Stach M. G.
|
|
|  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | >Obejrzałem część tego filmu. Dotyczy on stosowania herbicydów, co GMO nie dotyczy i nieodpowiedzialności producentów, co dotyczy firm zarówno posługujących się technologiami bio- czy geno- jak i wszystkich innych. > Stach M. G. A kto był tak odpowiedzialny i pozwolił im na to? jak obejrzysz całość to pewnie odpowiesz
|
|
| |  | 1 na 1 | Głąbiński (3538 punktów) | >>Obejrzałem część tego filmu. Dotyczy on stosowania herbicydów, co GMO nie dotyczy i nieodpowiedzialności producentów, co dotyczy firm zarówno posługujących się technologiami bio- czy geno- jak i wszystkich innych. >A kto był tak odpowiedzialny i pozwolił im na to? jak obejrzysz całość to pewnie odpowiesz W każdym bądź razie związek treści filmu z tematem wątku jest wątpliwy, tak że powoływanie się nań jest pozbawione sensu. Ogólnie - twój post zawiera tyle niejasności, a chyba nawet błędów (często zresztą spotykanych na tym forum), że spróbuję omówić go w osobnym wątku pt. "Racjonalność pytań i odpowiedzi" w dziale "ABC racjonalisty".
Stach M. G.
|
|
 | 4 na 4 | Michał Kostaś (2046 punktów) | > Hej, hej, miłośnicy MGO. Czy znaleźliście już godzinkę na obejrzenie filmu wrzuconego przez Smitha?Popularny filmik. Tyle, że nic z niego nie wynika, poza propagowaniem pewnego uprzedzenia. Raczej spodziewałbym się zobaczyć link do niego na forach grinpisowców i im podobnych, a nie na Racjonalista.pl. www.racjonalista.pl:RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Racjonalnym jest takie same traktowanie roślin genetycznie modyfikowanych, jak inne rośliny. Jeśli wymagamy badań, gwarantujących jakość w różnych aspektach, to wymagajmy ich dla wszystkich. Dlaczego do GMO mamy być uprzedzeni? Cała niechęć do GMO jest niczym innym jak uprzedzeniem. Dlaczego mamy faworyzować odmiany roślin uzyskane całą masą innych metod, włącznie z napromieniowaniem za pomocą promieni X? Tak właśnie dzisiaj się dzieje. Całe to uprzedzenie nie jest skierowane do skutku, jakim jest uzyskanie zmienionej genetycznie rośliny. Przecież taki sam skutek przynoszą krzyżówki różnych roślin, oraz stosowanie środków mutagennych chemicznych i fizycznych. Cała pretensja jest skierowana tylko i wyłącznie do metody - kierunkowego przeniesienia, wyciszenia lub powielenia konkretnego genu. Nie wiedzieć dlaczego właśnie ta metoda budzi zastrzeżenia. Jeśli ktoś przeniesie cały genom jednej rośliny do drugiej (czyli krzyżówka, jak np. pszenżyto) - zgodnie z definicją nie jest to GMO, można to sprzedawać i uprawiać bez ograniczeń. Kiedy przeniesiemy tylko jeden gen - mamy GMO i możemy zapomnieć o wprowadzeniu go na rynek, chyba że po wyłożeniu grubych milionów. Czy takie arbitralne rozgraniczenie jest dbaniem o jakość lub o środowisko? Raczej nie, gdyż wtedy mielibyśmy zastrzeżenia do skutków, a nie do metody. Uprzedzenie do GMO nie ma nic wspólnego z racjonalnością. P.S. Nie jestem miłośnikiem roślin GM, przeciwnikiem też nie.
|
|
|  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | > www.racjonalista.pl:RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. > Racjonalnym jest takie same traktowanie roślin genetycznie modyfikowanych, jak inne rośliny. Jeśli wymagamy badań, gwarantujących jakość w różnych aspektach, to wymagajmy ich dla wszystkich.Dlaczego do GMO mamy być uprzedzeni? Z przytoczonych tu powodów: www.racjonalista.pl/forum.php/s,213943#w214098> Cała niechęć do GMO jest niczym innym jak uprzedzeniem. Dlaczego mamy faworyzować odmiany roślin uzyskane całą masą innych metod, włącznie z napromieniowaniem za pomocą promieni X? Tak właśnie dzisiaj się dzieje.Nie widzę powodów do faworyzowania jedno i drugie rozwiązanie powinno się ograniczyć do przestrzeni laboratorium. > Całe to uprzedzenie nie jest skierowane do skutku, jakim jest uzyskanie zmienionej genetycznie rośliny. Przecież taki sam skutek przynoszą krzyżówki różnych roślin, oraz stosowanie środków mutagennych chemicznych i fizycznych. Cała pretensja jest skierowana tylko i wyłącznie do metody - kierunkowego przeniesienia, wyciszenia lub powielenia konkretnego genu. Nie wiedzieć dlaczego właśnie ta metoda budzi zastrzeżenia. Jeśli ktoś przeniesie cały genom jednej rośliny do drugiej (czyli krzyżówka, jak np. pszenżyto) - zgodnie z definicją nie jest to GMO, można to sprzedawać i uprawiać bez ograniczeń. Kiedy przeniesiemy tylko jeden gen - mamy GMO i możemy zapomnieć o wprowadzeniu go na rynek, chyba że po wyłożeniu grubych milionów.Wiesz co to jest muł? Odpowiem jest to podobnie jak pszenżyto krzyżówka dwóch gatunków bez ingerencji nauki zwanej genetyką. > Czy takie arbitralne rozgraniczenie jest dbaniem o jakość lub o środowisko? Raczej nie, gdyż wtedy mielibyśmy zastrzeżenia do skutków, a nie do metody. Uprzedzenie do GMO nie ma nic wspólnego z racjonalnością.Irracjonalny strach przed zagładą nuklearną, też jest zapewne wynikiem uprzedzenia wobec dobrodziejstw taniej elektryczności i problemem utylizacji odpadów? > P.S. Nie jestem miłośnikiem roślin GM, przeciwnikiem też nie.
|
|
| |  | 2 na 2 | Michał Kostaś (2046 punktów) | > Dlaczego do GMO mamy być uprzedzeni?> Z przytoczonych tu powodów: www.racjonalista.pl/forum.php/s,213943#w214098Tam żadnych powodów nie ma. > Wiesz co to jest muł?> Odpowiem jest to podobnie jak pszenżyto krzyżówka dwóch gatunków bez ingerencji nauki zwanej genetyką.Wiem co to jest muł. Ty chyba jednak nie do końca, skoro porównujesz muła do pszenżyta. Muł jest mieszańcem, który jest bezpłodny. Nie może istnieć jako osobny gatunek. Pszenżyto jest osobnym gatunkiem, stworzonym w sposób sztuczny przez człowieka, w wyniku skrzyżowania żyta i pszenicy. Ingerencja człowieka była nieodzowna w powstaniu pszenżyta. W istocie był to zabieg genetyczny: połączenia dwóch genomów. Dzisiaj można podobne zabiegi robić i nikt się o to nie czepia. Cały genom możesz przenieść, ale jak jeden gen - to już jest GMO. Jeśli ingerencji połączenia genomów dokona ogrodnik Jan Kowalski, jest to po prostu krzyżówka. Jeżeli naukowiec przeniesie jeden gen - wtedy jest wielkie halo o GMO. > Irracjonalny strach przed zagładą nuklearną, też jest zapewne wynikiem uprzedzenia wobec dobrodziejstw taniej elektryczności i problemem utylizacji odpadów?Oczywiście. Problemu wykorzystania energii jądrowej nie rozwiąże się przez jego unikanie i strach.
|
|
| | |  | | Smith (10069 punktów) | >Wiem co to jest muł. Ty chyba jednak nie do końca, skoro porównujesz muła do pszenżyta. Muł jest mieszańcem, który jest bezpłodny. Nie może istnieć jako osobny gatunek. Pszenżyto jest osobnym gatunkiem, stworzonym w sposób sztuczny przez człowieka, w wyniku skrzyżowania żyta i pszenicy. Ingerencja człowieka była nieodzowna w powstaniu pszenżyta. W istocie był to zabieg genetyczny: połączenia dwóch genomów. Dzisiaj można podobne zabiegi robić i nikt się o to nie czepia. Cały genom możesz przenieść, ale jak jeden gen - to już jest GMO. Jeśli ingerencji połączenia genomów dokona ogrodnik Jan Kowalski, jest to po prostu krzyżówka. Jeżeli naukowiec przeniesie jeden gen - wtedy jest wielkie halo o GMO. Genetyka molekularna o której tutaj mówimy to nie krzyżowanie, tylko próba udoskonalenia natury w sposób, którego "sama" nie przewidziała. James D. Watson i Francis Crick określili strukturę DNA w 1953 roku. Jest więc to wyjątkowo młoda gałązka nauki i moim zdaniem jej miejsce jest jeszcze w kołysce tzn. laboratorium.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | >Genetyka molekularna o której tutaj mówimy to nie krzyżowanie, tylko próba udoskonalenia natury w sposób, którego "sama" nie przewidziała.
Cóż, natura nie przewidziała też, że nie będziemy umierać po 30 roku życia, albo że będziemy przenosić zastawki z serc zwierząt do ludzkich - tych "kontrowersyjnych" metod z racji sprzeniewierzania się orzeczeniom Matki Natury także należałoby zakazać. Ale akurat transfer genu przewidziała - zachodzi on masowo z udziałem wirusów, pomiędzy bakteriami, ba nawet rośliny robią sobie małe laboratorium w miejscu szczepienie gdzie dochodzi do wymiany genów między komórkami różnych gatunków.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Smith (10069 punktów) | >Cóż, natura nie przewidziała też, że nie będziemy umierać po 30 roku życia, albo że będziemy przenosić zastawki z serc zwierząt do ludzkich - tych "kontrowersyjnych" metod z racji sprzeniewierzania się orzeczeniom Matki Natury także należałoby zakazać. Z tym 30 rokiem życia to się trochę zagalopowałeś. Co do zastawek to sprawa dotyczy jednostek, które w tym kontekście mają wpływ na biosystem tylko i wyłącznie poprzez przekazanie swojej wady potomstwu. >Ale akurat transfer genu przewidziała - zachodzi on masowo z udziałem wirusów, pomiędzy bakteriami, ba nawet rośliny robią sobie małe laboratorium w miejscu szczepienie gdzie dochodzi do wymiany genów między komórkami różnych gatunków. Ale nie jestem pewien czy przewidziała mechaniczną ingerencję człowieka w strukturę dna i w związku z tym proponuję to najpierw dokładnie sprawdzić, zanim okaże się, że jedynym ratunkiem jest norweski bank nasion.
|
|
| | | | | |  | | Celtyk (3337 punktów) | > Ale nie jestem pewien czy przewidziała mechaniczną ingerencję człowieka w strukturę dna i w związku z tym proponuję to najpierw dokładnie sprawdzić, zanim okaże się, że jedynym ratunkiem jest norweski bank nasion. Obyś się mylił w swoich apokaliptycznych wizjach 
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
| | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | > Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT - Pieniądze to najskuteczniejsze narzędzie władzy, w dodatku mowa złota jest rozumiana wszędzie. wolałbym mieć pewność w miejsce nadziei
|
|
| | | | | |  | | Meretseger (61860 punktów) |
> Z tym 30 rokiem życia to się trochę zagalopowałeś.Nie aż tak bardzo  Kilka tysięcy lat temu taka była średnia długość życia człowieka. Fakt, że niektórzy żyli dłużej, a średnią zaniżały dzieci i młode kobiety umierające przy porodzie. Ale np. neandertalczycy ogólnie tyle żyli. Trzydziestolatek był starcem, a jak dożywał czterdziestki, to się chyba współplemieńcy dziwili, może nawet za wybrańca bogów go mieli...
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) | >Ale nie jestem pewien czy przewidziała mechaniczną ingerencję człowieka w strukturę dna i w związku z tym proponuję to najpierw dokładnie sprawdzić, zanim okaże się, że jedynym ratunkiem jest norweski bank nasion.
Mógłbym się bawić w deliberacje i szydliwe wykpiwanie absurdalności ale nie mam czasu i boli mnie głowa, ponadto Michał Kostaś wybornie od strony merytorycznej skomentował twoje rewelacje i "źródła" na które się powołujesz. Ja tylko postaram się tu pokrótce rozprawić z ową półmistyczna czcią dla "natury" która tego i owego nie przewidziała (w wyniku rzeczy te są złe). Otóż, poza wszystkim człowiek, jest jak najbardziej naturalny i nic co ludzkie w ścisłym sensie naturze nie jest obce. Co za tym idzie nie wiem jak rozumieć te oderwane argumenty z "nienaturalności" transferu genów w procesie tworzenia GMO.
|
|
| | | | | | |  | | Smith (10069 punktów) | >Mógłbym się bawić w deliberacje i szydliwe wykpiwanie absurdalności ale nie mam czasu i boli mnie głowa, ponadto Michał Kostaś wybornie od strony merytorycznej skomentował twoje rewelacje i "źródła" na które się powołujesz. Cóż taka pogoda. Osobiście nie bawi mnie odbijanie piłeczki, bo przez siedem lat miałem okazje to praktykować z mistrzynią świata i okolic z powodu tak irracjonalnego jak uczucie. Zrobiłem to tylko dla treningu przed jutrzejszą audiencją u jej ekscelencji Pani Dyrektor Urzędu >Ja tylko postaram się tu pokrótce rozprawić z ową półmistyczna czcią dla "natury" która tego i owego nie przewidziała (w wyniku rzeczy te są złe). Otóż, poza wszystkim człowiek, jest jak najbardziej naturalny i nic co ludzkie w ścisłym sensie naturze nie jest obce. Co za tym idzie nie wiem jak rozumieć te oderwane argumenty z "nienaturalności" transferu genów w procesie tworzenia GMO. Już Panu tłumaczę mój sposób rozumienia nienaturalności w tym wypadku. GMO jest laboratoryjnym wytworem człowieka podobnie jak np. niech będzie młotek. Co takiego ludzkiego można znaleźć w młotku? Abstrahując oczywiście od nazwy, której czasami używamy do określenia ludzkiego reprezentanta pewnych cech i zachowań. To było pytanie retoryczne. Pozdrawiam i dziękuję za dyskusje Ups. Młotek raczej nie powstał w laboratorium ale to nie zmienia kontekstu
|
|
| | |  | | Celtyk (3337 punktów) | > Wiem co to jest muł. Ty chyba jednak nie do końca, skoro porównujesz muła do pszenżyta. Muł jest mieszańcem, który jest bezpłodny. A słyszałeś o takim zwierzęciu jak Żubroń? To tesz mieszaniec i pierwsze pokolenie byka jest niepłodne, ale kolejne już tak (jak rodzi się te kolejne pokolenie . . . )> Nie może istnieć jako osobny gatunek. I pomimo, że jest to krzyżówka może istnieć jako osobny gatunek. > Pszenżyto jest osobnym gatunkiem, stworzonym w sposób sztuczny przez człowieka, w wyniku skrzyżowania żyta i pszenicy. Ingerencja człowieka była nieodzowna w powstaniu pszenżyta. W istocie był to zabieg genetyczny: połączenia dwóch genomów. Dzisiaj można podobne zabiegi robić i nikt się o to nie czepia. Cały genom możesz przenieść, ale jak jeden gen - to już jest GMO. Dlaczego nie poruszysz sedna sprawy? Na co jest odporna żywność modyfikowana?
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Michał Kostaś (2046 punktów) | > A słyszałeś o takim zwierzęciu jak Żubroń? To tesz mieszaniec i pierwsze pokolenie byka jest niepłodne, ale kolejne już tak (jak rodzi się te kolejne pokolenie . . . )>Nie może istnieć jako osobny gatunek.> I pomimo, że jest to krzyżówka może istnieć jako osobny gatunek.Przepraszam, co mi przez to chciałeś powiedzieć? Wskazałem na błędne przyrównanie muła do pszenżyta, a nie na krzyżówki w ogóle. Pszenżyto jest krzyżówką sztuczną, tzn. wykonaną przez człowieka. Zgodnie z definicją GMO, nie jest to jednak GMO, pomimo ingerencji człowieka. > Dlaczego nie poruszysz sedna sprawy? Na co jest odporna żywność modyfikowana?Dlaczego ja mam ją poruszać? Co to miałoby dać? To nie ja staram się przekonać świat, że "GMO to zło". Poza tym odporność na różne czynniki można uzyskać przez modyfikacje nieGM i takie rośliny są dostępne do użytku bez żadnych testów.
|
|
| | | | |  | | Celtyk (3337 punktów) | > Dlaczego ja mam ją poruszać? Co to miałoby dać? To nie ja staram się przekonać świat, że "GMO to zło". Po tym co przeczytałem mnie nie mósisz przekonywać. CO do reszty to chyba Cię źle zrozumiałem  > Poza tym odporność na różne czynniki można uzyskać przez modyfikacje nieGM i takie rośliny są dostępne do użytku bez żadnych testów. Tego akurat nie wiedziałem. Moja przygoda z tymi dziedzinami skończyła się w podstawówce.
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
|  | 1 na 1 |
| |  | | Celtyk (3337 punktów) | > Polecam zapoznać się z treścią tej strony: www.igya.p(*)krytyki._aspekt_spoleczny.html Pisałem w tym wątku, że na razie nie mam zdania, ale czytając kolejne artykuły na temat GMO tak za jak i przeciw zaczynam się poważnie zastanawiać nad zmianą zdania  Technologia sama w sobie może dać w przyszłości bardzo pozytywne wyniki, ale aktualne jej wykorzystanie budzi moje poważne wątpliwości co do prawdziwości podawanych wyników o nieszkodliwości GMO  Wyłania się pewien bardzo nieprzyjemny obraz rzeczywistości  Skojarzyło mi się takie hasło: Po nas choćby Potop...
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
| |  | 5 na 5 | Sylwek (15472 punktów) | > Polecam zapoznać się z treścią tej strony: www.igya.p(*)krytyki._aspekt_spoleczny.htmlPrzepraszam bo się gubię? To złe są GMO czy Monsanto? Bo jest różnica między komputerami a Microsoftem i pomiędzy internetem a Google. Tymczasem odnoszę wrażenie, że dyskusyjne z punktu widzenia praw farmerów postępowanie pazernej korporacji biotechnologicznej w umysłach przeciwników GMO jako takiego miesza się z naruszaniem mistycznej równowagi Wielkiej Matki. Jak już mówiłem, analogicznie tym razem zakażmy korzystania z PC bo Microsoft postępował tu i tam skandalicznie.
|
|
| | |  | | Celtyk (3337 punktów) | > Przepraszam bo się gubię? To złe są GMO czy Monsanto? Prawdopodobnie się źle wyraziłem. Złe jest Monsanto, a może nawet nie ono samo tylko ludzie czerpiący zyski z firmy. Rzadna technologia sama w sobie nie jest zła (to tak jakbyś pytał, czy dynamit jest zły), natomiast złe może być wykorzystanie technologii. Dla mnie GMO to jest owoc technologii (sam w sobie nie jest zły), ale owoc ten nie został wystarczająco dokładnie sprawdzony pod kątem zagrożeń dla człowieka oraz środowiska (myślę, że to jasno wynika z treści powiązanych artykułów). > Bo jest różnica między komputerami a Microsoftem i pomiędzy internetem a Google. Zgadzam się z tu z Tobą. > Tymczasem odnoszę wrażenie, że dyskusyjne z punktu widzenia praw farmerów postępowanie pazernej korporacji biotechnologicznej w umysłach przeciwników GMO jako takiego miesza się z naruszaniem mistycznej równowagi Wielkiej Matki. W zasadzie "grzebiąc" w organizmach tak ludzi jak i roślin nie mamy pewności, że efekty są takie jak się nam wydaje. W dłuższym okresie czasu mogą mieć zupełnie inne skutki niż w przedziale kilku lat badań, ale rządni zysków właściciele firmy tym się nie przejmują, bądź nie zdają sobie z tego sprawy. Ich pole widzenia nie sięga dalej niż wyniki finansowe za zakończenie kolejnego roku finansowego 
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Autografka (10638 punktów) |
> Rzadna technologia sama w sobie nie jest zła (to tak jakbyś pytał, czy dynamit jest zły), natomiast złe może być wykorzystanie technologii.To samo powiedział w filmie prezes Monsanto
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Celtyk (3337 punktów) | > To samo powiedział w filmie prezes Monsanto  No cóż  Zostałem zmuszony do przyznania się, że część "dłużyzn" przewijałem i to mi umknęło uwadze 
Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
|
|
| | |  | | Matix (5786 punktów) |
>Przepraszam bo się gubię? To złe są GMO czy Monsanto?
Sylwek oczywiście to drugie, mi właśnie o to głównie chodzi.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | Michał Kostaś (2046 punktów) | > >Przepraszam bo się gubię? To złe są GMO czy Monsanto?> Sylwek oczywiście to drugie, mi właśnie o to głównie chodzi.Matix, co do Monsanto i jego działań - ja się z Tobą zgadzam. Monopol tej firmy wynika jednak z wysokich wymogów do wprowadzenia roślin GM. Tylko duże firmy mogą wyłożyć odpowiednią ilość kasy na badania i czekać latami na zyski. Oczywiście, zyski będą później osiągać po trupach, ale to jest wina niesprawnej regulacji. Jestem za regulacjami w kwestii GMO, są potrzebne. Natomiast regulacja ta nie może wyglądać, jak zabijanie okna deskami, w panicznym irracjonalnym strachu przed GMO. Pozdrawiam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|