Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wyobraznia, czy wiedza?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
26-07-2010 21:47RITA (82 punktów)Wyobraznia, czy wiedza?
Ocena 1 na 1

"Wyobraznia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona"

Albert Einstein

Myślę, że nie do końca tak jest...
Wiedza nie jest ograniczona, wiedza ma najzwyczajniej swoje granice - coś wiemy, czegoś nie wiemy, i nikt nie wie, i ostatecznie w danej materii nasz zasób wiedzy jest wyczerpany.
Z wyobraznią jest nieco inaczej - jest nieskończona, i daje odpowiedzi na wszystkie pytania, ale niestety nie zawsze są to odpowiedzi prawdziwe, trafne, właściwe, merytoryczne. Często bowiem są to odpowiedzi po prostu nieprawdziwe.
Jednak żeby rozwijać wiedzę, to według mojego punktu widzenia trzeba to robić z pewną dozą wyobrazni, ponieważ trzeba mieć najpierw tak rozwiniętą wyobraznię żeby móc zrozumieć jak daleko mogą zajść nasze pragnienia rozwijania wiedzy, zainteresowań.
Załóżmy, że wiedza jest ważniejsza od wyobrazni; wtedy może się okazać, że będziemy nieco zamknięci na świat i całe jego bogactwo. Ale kto wie, może właśnie wtedy będziemy lepszymi specjalistami w danej dziedzinie....

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Adamiak (36436 punktów)
> "Wyobraznia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona"
> Albert Einstein

   Moja lewa noga jest ważniejsza od prawej, ponieważ szybciej chodzi.
   Adamiak.

> Myślę, że nie do końca tak jest...

   Też tak myślę, ale co mi szkodziło napisać.
27-07-2010 22:38 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)
>> "Wyobraznia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona"
>> Albert Einstein
>   Moja lewa noga jest ważniejsza od prawej, ponieważ szybciej chodzi.
>   Adamiak.

z właściwym sobie wdziękiem wyczerpałeś temat


Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
LadyTilly (613 punktów)
Polecam "Traktat o łuskaniu fasoli". Nawiążę jeszcze do takiego tworu jak egipskie ułamki Fareya a konkretnie mam na myśli koronkę Fareya
gdyby nie wyobraźnia - nie powstałaby

26-07-2010 23:57 
 Ocena 3 na 3
RITA (82 punktów)
>Polecam "Traktat o łuskaniu fasoli". Nawiążę jeszcze do takiego tworu jak egipskie ułamki Fareya a konkretnie mam na myśli koronkę Fareya
>gdyby nie wyobraźnia - nie powstałaby

No właśnie, czy wyobraznia nie jest więc genialna? Przeczytałam kiedyś pewien artykuł, który bez wątpienia pokazywał, że tacy twórcy SF są genialni.
Niejaki Pan Orson Scott opisał proces symulacji bojowej eskadry, którą nie sterowały szczurze neurony....ale małe dziecko. Rzecz nie polegała na geniuszu małego dziecka, ale na tym, że dziecko nie zdążyło sobie jeszcze przyswoić ludzkich, bezwarunkowych zachowań. Kierowało się pierwotnym instynktem....nie, właściwie niczym się nie kierowało ( tabula rasa ) - po pewnym przeszkoleniu mającym na celu właśnie wyeliminowanie tych zachowań. U dziecka, które nie przyswoiło sobie ich wiele, było to zdecydowanie bardziej prostsze niż u dorosłego. W każdym razie rezultat był dokładnie taki sam jak u szczurów. Facet w latach 70- tych odkrył to samo co naukowcy współcześnie.
Można wysnuć taki ogólny wniosek, że takie "odkrywanie'" nic nie kosztuje - wystarczy wykazać się wyobraznią. Pomysł jest najważniejszy. Podobno niewielu potrafi wymyślić coś czego nigdy nie widzieli, o czym nigdy nie słyszeli. Owszem są tacy, którym bez wątpienia się to udaje. Realizacja, konstrukcja, to przecież zupełnie co innego
27-07-2010 07:33 
 Ocena 5 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>Podobno niewielu potrafi wymyślić coś czego nigdy nie widzieli, o czym nigdy nie słyszeli.
Wszystkie religie świata przeczą temu zdaniu Mało, że wymyślili, to jeszcze uwierzyli. Mitologie to najpełniejsza emanacja wyobraźni.
27-07-2010 11:26 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
> Mitologie to najpełniejsza emanacja wyobraźni.
Tu można mieć wątpliwości.. Bo jeśli ktoś wymyśli np. rezonansową emisję światła, to potem może laser bardziej emanować..
27-07-2010 12:02 
 Ocena 1 na 1
Gosia (9452 punktów)

>Mitologie to najpełniejsza emanacja wyobraźni.

Nie mnie, o boska! powiadać Ci o mitologiach, ale czy faktycznie potrzebna była do ich wymyślenia wyjątkowa wyobraźnia? Cóż jest w nich takiego, czego ówczesny człowiek nie doświadczał na każdym kroku? Wzorce brał z życia - lokalny władca mówił mu poprzez prawo co ma robić, myśleć, w co się ubierać i co jeść, a nieposłuszeństwo, a choćby i krzywe spojrzenie, były surowo i bezwzględnie karane. Przeniósł swych władców w niebiosa, dodając atrybut wieczności i tyle.
Ktoś już kiedyś powiedział: człowiek stworzył boga na swój obraz i podobieństwo


Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Św. Tomasz z Akwinu
28-07-2010 20:04 
 Ocena 3 na 3
homopitek (1536 punktów)
>Można wysnuć taki ogólny wniosek, że takie "odkrywanie'" nic nie kosztuje - wystarczy wykazać się wyobraznią. Pomysł jest najważniejszy. Podobno niewielu potrafi wymyślić coś czego nigdy nie widzieli, o czym nigdy nie słyszeli.

Rzecz w tym, że nie da się wymyśleć "coś z niczego". Zawsze są jakieś przesłanki, jakaś informacja początkowa, której przetwarzanie prowadzi do nowizny. Bez odpowiedniej wiedzy wyobraźnia jest bezużyteczna.


Nie stosuję emoticonów
28-07-2010 20:28 
 Ocena 1 na 1
lukaszewicz (5674 punktów)
> Bez odpowiedniej wiedzy wyobraźnia jest bezużyteczna.

I niebezpieczna
Głąbiński (3538 punktów)
> Z wyobraznią jest nieco inaczej - jest nieskończona, i daje odpowiedzi na wszystkie pytania
Nie rozumiem, co Einstein chciał w tym zdaniu wyrazić. Ja bardzo często odczuwam (np. gdy zastanawiam się nad istotą czasu, lub nad stanem materii przed wielkim BUM!), że wyobraźnia mnie zawodzi, napotyka na nieprzekraczalną granicę. I nie sądzę, by ktokolwiek inny mógł osiągnąć wyższy stan świadomości równoważny z brakiem ograniczenia dla swoich fantazji. Zarazem stwierdzam, że dalszy wywód prowadzony przez E. pozostaje poprawny, jeśli omawiane zdanie zmienić przyznając wyobraźni ograniczenie znacznie jednak przekraczające wspomnianą granicę wiedzy.

Stach M. G.
orchidea78 (385 punktów)to człowiek sam
Narzuca sobie ograniczenia.Ma określony tok rozumowania, "spętany" przez logikę i fakty. Ciężko mu wyobrazić sobie sprawy powiązane ze sobą (lub nie) w sposób odrzucający logiczne myślenie.
Jakby nie patrzeć to nasz umysł jest ograniczony.
27-07-2010 15:56 
 Ocena 1 na 1
RITA (82 punktów)Odp: Wyobraznia, czy wiedza?
>> Z wyobraznią jest nieco inaczej - jest nieskończona, i daje odpowiedzi na wszystkie pytania
>Nie rozumiem, co Einstein chciał w tym zdaniu wyrazić. Ja bardzo często odczuwam (np. gdy zastanawiam się nad istotą czasu, lub nad stanem materii przed wielkim BUM!), że wyobraźnia mnie zawodzi, napotyka na nieprzekraczalną granicę. I nie sądzę, by ktokolwiek inny mógł osiągnąć wyższy stan świadomości równoważny z brakiem ograniczenia dla swoich fantazji. Zarazem stwierdzam, że dalszy wywód prowadzony przez E. pozostaje poprawny, jeśli omawiane zdanie zmienić przyznając wyobraźni ograniczenie znacznie jednak przekraczające wspomnianą granicę wiedzy.

Ale posługując się wyobraznią zawsze możemy udzielić sobie odpowiedzi na wszystkie pytania - te odpowiedzi będą według naszego uznania, według naszego wyobrażenia o czymś, niekoniecznie poparte fachową, merytoryczną rzeczową wiedzą. Będą w związku z tym naszym indywidualnym wyobrażeniem, które co niektórych doprowadziły do wielkich odkryć. Tylko, że często jednak takie odpowiedzi oparte na wyobrazni są nieprawdziwe, albo nieprawdziwe do końca, można rzecz, że nawet skłamane. Prawdziwa, udowodniona, rzeczowa wiedza nigdy nie kłamie.
Głąbiński (3538 punktów)
> Ale posługując się wyobraznią zawsze możemy udzielić sobie odpowiedzi na wszystkie pytania ...
Chyba się nie rozumiemy: mogę sobie powiedzieć (odpowiedzieć), np. że istnienie poza czasem jest możliwe, jednak wyobrazić sobie tego nie mogę. W tym zestawieniu zdanie "istnieć poza czasem" stanowi dowolny zbiór słów w rodzaju np. "stół pasuje kabriolet" czy coś jeszcze bardziej bez sensu.

Stach M. G.
RITA (82 punktów)
>> Ale posługując się wyobraznią zawsze możemy udzielić sobie odpowiedzi na wszystkie pytania ...
mogę sobie powiedzieć (odpowiedzieć), np. że istnienie poza czasem jest możliwe, jednak wyobrazić sobie tego nie mogę.

Są tacy, którzy jak najbardziej są w stanie sobie coś takiego wyobrazić. To jest kwestia tego jak bardzo rozwinięta jest nasza wyobraznia, jakie ma możliwości, jak daleko te możliwości sięgają, jakie zataczają horyzonty. Gdyby tak nie było, to przykładowo nie powstałaby cała literatura z gatunku SF. Dlatego pisałam kilka postow wyżej, że tacy twórcy są poniekąd genialni.
Sposób w jaki poznajemy, świadomość, tak zasadniczo różni się od sposobu poznawania mózgu, że podejrzewam, iż chociaż nie musimy odwoływać się do niczego poza mózgiem - czyli do żadnej magii, fantastyki, wyobrazni, to nigdy w pełni do końca nie zrozumiemy tej relacji.
Głąbiński (3538 punktów)
> ... istnienie poza czasem ... Są tacy, którzy jak najbardziej są w stanie sobie coś takiego wyobrazić. ... Gdyby tak nie było, to przykładowo nie powstałaby cała literatura z gatunku SF.
Nie słyszałem o utworach SF opisujących stan "poza czasem". Podróże w czasie i tunele czasowe tego warunku nie spełniają.


Stach M. G.
katharine (2 punktów)

"Moja wyobraźnia czyni ze mnie człowieka, ale i ogłupia, otwiera przede mną świat i jednocześnie mnie z niego wygania..."

Ursula K. Le Guin

wiedza jest ważna ale wyobraźnia ważniejsza, bo dzięki wyobraźni można lepiej rozwijać tę wiedzę ....

z drugiej jednak strony ważniejsza jest wiedza, którą dużo lepiej, prościej się zdobywa mając wyobraźnię....

to są dwie strony jednego medalu , te obie rzeczy są ze sobą ściśle powiązane
Głąbiński (3538 punktów)
>Ursula K. Le Guin
Skąd mogę dowiedzieć się czegoś o tej nieznanej mi postaci?

Stach M. G.
katharine (2 punktów)
>>Ursula K. Le Guin
>Skąd mogę dowiedzieć się czegoś o tej nieznanej mi postaci?

proponuję przeczytanie jej książki " jesteśmy snem " lub " wydziedziczeni "
niezwykle utalentowana pisarka
to pomoże w zrozumieniu jej fascynacji antropologia kulturową i jej samej
28-07-2010 15:34 
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)

>Skąd mogę dowiedzieć się czegoś o tej nieznanej mi postaci?

pl.wikipedia.org/wiki/Ursula_K._Le_Guin
lipschitz (1674 punktów)
Jak radzi sobie z wiedzą na temat dźwiękówi osoba, która nie słyszy od urodzenia? I co może w tym względzie sobie wyobrazić?

Może ustalić, że istnieje rzeczywistość niedostępna jej zmysłom, na przykład uderzać dłonią o dłoń i przyglądać się, czy ktoś odwrócony do niej plecami reaguje. Nie może jednak w żaden sposób wyobrazić sobie dźwięków, co nie znaczy, że wyobraźnia będzie nieprzydatna, bo może wyobrazić sobie szereg eksperymentów związanych z tym niedostępnym dla niej światem, na przykład uderzać w dłonie z różną siłą, upuszczać różne przedmioty i badać dzięki temu reakcje otoczenia. Możliwe, że stworzy nawet urządzenie badające natężenie dźwięków. Wyobraźnia okazuje się ważna, pomimo, że nie pozwala na właściwe wyobrażenie faktu do którego się odnosi.

I pewnie o takie znaczenie wyobraźni chodziło Einsteinowi, gdyż sama wiedza, kiedy brak doświadczenia niczego nie wyjaśnia, tworzy przy tym fałszywe odniesienia i potrzeba czasem wyobraźni, aby przeprowadzić eksperyment i dowiedzieć się czegoś więcej na temat niedostępnej zmysłom rzeczywistości. Można na przykład badać atom, nie widząc go - można znaleźć sposoby, aby niewidzialne oddziaływało na widzialne.
Beatus (2528 punktów)
"...nauczyć się to nie znaczy umieć; są mędrkowie i są mędrcy; jednych zrodziła wyśmienita pamięć, drugich filozofia."
A. Dumas, Hrabia Monte Christo

Wiedza to nic innego jak wtłoczone w pamięć informacje.
A wyobraźnia? Tworzenie nowej jakości?

Wiedza ta akademicka czy potoczna, jest podstawą jak kamień dla rzeźbiarza. Jednak nie ma prostej zależności między ilością wiedzy i a ilością, a może raczej jakością wyobraźni. Zależnie od indywidualnych predyspozycji, wracając do użytej przenośni, jeden z małego kamyczka stworzy dzieło sztuki, inny posiadaną górę kamieni, jedynie oszpeci swoją ingerencją.

Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365