Racjonalista - Strona głównaDo treści
przypadek stonki w genetycznie modyfikowanej kukurydzy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
21-03-2014 22:16mayolina (2278 punktów)przypadek stonki w genetycznie modyfikowanej kukurydzy
Ocena 5 na 5
Jednym z argumentów za uprawą genetycznie modyfikowanych roślin jest ich odporność na choroby i pasożyty, co zmiejsza potrzebę stosowania opryskiwania upraw. Oczywiście można się było spodziewać, że wcześniej czy później dojdziemy do momentu w którym pojawią się organizmy przystosowane do żerowania na roślinach na nie odpornych. A więc właśnie okazało się, że jeden z największych szkodników - stonka kukurydziana - udporniła się na toksynę Cry3Bb1 i przy okazji na toksynę mCry3A, obydwie wytwarzane przez kukurydzę Bt(nie wdając się w szczegóły, określenie BT odnosi się do Bacillus thuringiensis, bezpośredniego 'producenta' wyżej wymienionych toksyn w transgenicznej kukurydzy). Tak więc jeden z argumentów (być może koronny) za uprawami GM żywności właśnie pada. Co prawda 'zmodyfikowana' stonka kukurydziana jest na razie awangardą pasożytów, które obeszły zabezpieczenia, ale wcześniej czy później dołączą do niej inne szkodniki. Naukowcy z University of Iowa zwracają uwagę, że w 2011 roku (roku w którym przeprowadzono badania) 2/3 kukurydzy uprawianej w Iowie to kukurydza Bt, więc istnieje duże ryzyko, że 2/3 plonów jest zagrożone. Problemy ze stonką mają też inne stany: Południowa Dakota, Minnesota, Illinois i Nebraska. Oczywiście nie można mówić o epidemii, ale problem zaczyna być poważny.

Cała sprawa ma jeszcze inny podtekst: gdy w 1996 wprowadzono kukurydzę Bt, naukowcy doradzający EPA, Environment Protection Agency, zalecali by stanowiła 50% upraw, resztę pozostawiając na 'normalną' kukurydzę i kontynuowaćrotację upraw. Po intensywnym lobbyingu producentów nasion (Monsanto, DuPont, Dow AgroSciences,Syngenta, Valent),wypracowano 'kompromis': na niezmodyfikowaną kukurydzę można było przeznaczyć 5-20% uprawy i nie zalecania były tylko i wyłącznie zaleceniami Tak więc Iowa (bo tam przeprowadzono badania nad stonką w transgenicznej kukurydzy) ma problem, gdyż jeśli stonka się przystosowała, to jest bardzo prawdopodobne, że za nią pojawią się inne przystosowane szkodniki. Tak więc wraca pierwotna rekomendacja naukowców ale w okrojonej wersji: rotacja upraw i bardziej toksyczna dla szkodników kukurydza oraz powrót opryskiwania. Na razie o wprowadzeniu obowiązkowej biodywersyfikacji cicho. A raczej mówią o niej jedynie naukowcy, a słuchają ekolodzy.

streszczenie publikacji
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Rzeczywistość jest pełna podtekstów. Wielce prawdopodobne, że wszystko to jest jednym wielkim podtekstem...

www.youtub(*)zBBSjFds&feature=share&index=8


"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Zupełnie nie rozumiem jakie jest przesłanie tego tekstu. Wyewoluował rodzaj stonki, która jest w stanie zżerać genetycznie modyfikowaną kukurydzę, no i co? Czy w związku z tym należy zrezygnować z tej kukurydzy i powrócić do upraw kukurydzy niemodyfikowanej, która jest jeszcze bardziej nieodporna na szkodniki i choroby?
22-03-2014 00:39 
 Ocena 2 na 2
mirask (152 punktów)
Powrót do upraw niemodyfikowanych odpada - naukowcy mają w zanadrzu jeszcze tyle trucizn, które uprawy te mogą produkować w obronie przed dostosowującym się ciągle robalom, że... cyjanek potasu zostawią na sam koniec.
22-03-2014 09:01 
 Ocena 2 na 2
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Pamiętajmy o tym, że naukowcy to zawsze tylko osobniki pewnego ledwie sezonowego gatunku, który w czaszce nosi mózg jakiejś tępej, choć nieco zmutowanej małpy. Jest oczywiste, że posiadając tak niedoskonałe mózgi, w dodatku zaczadzone prymitywnymi instynktami, takimi jak chęć zysku, a także pozostając spętani różnymi ograniczeniami natury społecznej, takimi jak lojalność wobec pracodawcy (najczęściej wielkiego i wpływowego koncernu biotechnologicznego), naukowcy działają tak, jak by mieli klapki na oczach.
Przecież gdy rośliny modyfikowane genetycznie są uprawiane w tak wielkich monokulturach, rośnie nie tylko ryzyko, że znane szkodniki uodpornią się na skierowane przeciwko nim toksyny, ale rośnie również ryzyko wyewoluowania nowych zagrożeń. Niestety, tępe ludzkie małpki, jak się zdaje, również i o tym zapominają. Na szczęście, nic nie trwa wiecznie, więc prawdopodobnie i ten żałosny gatunek niedługo wyzdycha, jak to miało miejsce w przypadku innych gatunków przed nim i jak to będzie się działo i po nim.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
22-03-2014 09:02 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
>Zupełnie nie rozumiem jakie jest przesłanie tego tekstu.
Słowo "kompromis" ujęte jest w cudzysłów, a to zapewne tylko jeden z zasugerowanych podtekstów. Chodzi być może o spisek, ale niemająca dowodów Autorka wypowiada się w tej sprawie oględnie. Wątek jest dla takich, którzy wiedzą więcej (lub sądzą, że wiedzą) i dopowiedzą.
Jacholek (5699 punktów)
To chyba było łatwe do przewidzenia mając minimalną wiedzę na temat mechanizmów ewolucyjnych. To podobnie jak szpitale staja się "wylęgarniami" nowych, odpornych na lekarstwa, mikrobów. Mono-kulturyzm jest więc metodą krótkowzroczną. No ale wielkie firmy nasiennicze zbijają interes bo mają monopol na wprowadzanie nowych odmian genetycznych i pełnią rolę jedynych zbawców przed nowymi szkodnikami. I tak się to kręci, niestety. Dobrze że gdzieś tam na dalekiej północy powstała baza-przechowalnia wszystkich dawnych i aktualnych gatunków roślin. Nie wszystko więc stracone.

en.wikipedia.org/wiki/Svalbard_Global_Seed_Vault
lipschitz (1674 punktów)
>Tak więc jeden z argumentów (być może koronny) za uprawami GM żywności właśnie pada.

Raczej bym się spodziewał, że powstaną nowe odmiany odporne na uodpornioną stonkę, w efekcie czego łatwiej będzie wdrażać prawo zabraniające rolnikom upraw ziarnem z ich plonów, np. ziarno z okresem ważności 3 lub 5 lat. Możliwe więc, że firmy odniosą korzyść zyskując argumenty już nie tylko prawne, bo w takiej sytuacji zapewne wielu rolników nie zaryzykuje obsiewania starym ziarnem. Możliwe także, że już od dawno jest to brane pod uwagę i pewne działania firm są właśnie z tym związane.
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
To się chyba ewolucja nazywa czy jakoś tak.
Proponuję prostą analogię: pojawiły się szczepy bakterii odporne na antybiotyki dlatego koronny argument za antybiotykami upada.
Ulderico (19376 punktów)
(zablokowany)

Co prawda, to prawda. Wielolekooporne mikroby już tu są i wkrótce wreszcie zrobią z nami porządek.

"And high permission of all-ruling Heaven left him at large to his own dark designs, that with reiterated crimes he might heap on himself damnation, while he sought Evil to others..." - John Milton
Wilhelm Wokulski (215 punktów)
(zablokowany)
Nie da się przewidzieć skutków wprowadzania w rolnictwie genetycznie zmodyfikowanych roślin. Da się natomiast przewidzieć zysk jaki z tego płynie. Jest to zysk koncernów spożywczych.
30-03-2014 11:31 
 Ocena 1 na 1
mayolina (2278 punktów)
>Nie da się przewidzieć skutków wprowadzania w rolnictwie genetycznie zmodyfikowanych roślin. Da się natomiast przewidzieć zysk jaki z tego płynie. Jest to zysk koncernów spożywczych.

Na zysk mogą liczyć jedynie producenci GM nasion, zwłaszcza gdy kontrolują prawo do własności intelektualnej tak dobrze jak to robi Monsanto Natomiast dochody pozostałych ogniw łańcuszka to sprawa mniej pewna, gdyż uzależniona od wielu czynników. Trzeba jednak pamiętać, że sugestie naukowców by prowadzić płodozmian i 50% gruntów obsiewać nie zmodyfikowaną kukurydzą spowodowałby jedynie spowolnienie ewolucji stonki, choć raczej małoprawdopodobne wydawało się, by a)ewolucja w ogóle nie nastąpiła, b)stonka odporna na trującą transgeniczną kukurydzę nie okazała się najbardziej przystosowana do nowych warunków.
Karton.R (392 punktów)
Sądzisz, że stonka wyewoluowana będzie bać się starych roślin?
wsx666 (1067 punktów)
Zawsze uważałem, że nie chodzi o to jak GMO ma być szkodliwe dla ludzi po spożyciu. Chodzi o to, jak GMO uprawiane na globalną skalę niebezpieczne będzie dla ekosystemu. Moim zdaniem to poważne zagrożenie, pojawianie się coraz bardziej odpornych chorób roślin, oraz nowych szkodników itp. przewyższy korzyści z samej uprawy. Poza tym sam fakt, że istnieje monopolista sprzedaży i produkcji nasion GMO już jest przerażające.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365