Racjonalista - Strona głównaDo treści
Telewizja propagandowa vs telewizja inforozrywkowa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
13-08-2014 22:17Mariusz Agnosiewicz (moderator)Telewizja propagandowa vs telewizja inforozrywkowa
Ocena 11 na 11
Dawniej w Polsce mieliśmy okropną telewizję propagandową, która ogłupiała społeczeństwo propagandą techniczną, pokazującą tak niepotrzebne do spokojnego życia rzeczy jak budowę samochodu od A do Z, pracę fabryki samochodów, lakierni, kuźni, odlewni.

W fabryce samochodów 1975 propaganda oświata PRL
Nowy Tabor dla PKP (PRL) 1977

Była to wredna propaganda, gdyż pokazywała, że da się w Polsce budować i tworzyć, a przecież każde dziecko wie dziś, że się nie da. Dopiero po obaleniu tej telewizji propagandowej zapanowała telewizja informacyjna, relacjonująca widzom wszystkie porażki, nieszczęścia i absurdy, jakie uda się odnaleźć (a w razie deficytu - stworzyć) dzielnym dziennikarzom. Obecna telewizja wytrwale informuje nas, że nic się nie da. Dzięki temu jesteśmy świadomi i poinformowani. I nie zaśmieca się naszych głów zbędną wiedzą techniczną. Doskonale za to wiemy jakimi kanaliami są nawet niewinnie wyglądający ludzie wokół nas.

*

Nie tylko skrajnie negatywny przekaz jest problemem naszej tv. Problem nr 2 to dystraktory, czyli tematy zastępcze oraz inforozrywka.

Dawno już nie było tak absurdalnego tematu zastępczego dla ludu jak telenowela informacyjna (infotainment) o perypetiach księdza Lemańskiego z pryncypałami. Nowy odcinek w Polsat News: Wobec którejś tam niesubordynacji księdza kuria wydała którąś tam decyzję jego dotyczącą. Polsat więc pichci nowego pseudonewsa pt. "Jest nowa decyzja dotycząca księdza Lemańskiego!" Jaka ta decyzja jest - nie wiadomo, bo kuria nie zdradza, więc "materiał informacyjny" polega na tym, że kuria wydała tajemniczą decyzję, ale by ogłosić ją urbi et orbi za pomocą przekaziorów, najpierw musi się z nią zapoznać Lemański, który unika kontaktu z kurią, choć kuria wysyłała dziś księdzu SMSy. Księże Lemański, lud czeka w napięciu na to, byś zareagował na kurialne SMSy, byśmy mogli poznać nową diecyzję kurii. Wtedy będzie nowy "njus". Już wkrótce telenowela o Lemańskim ma szansę przebić "matkę Madzi" oraz Trynkiewicza. Proponuję konkurs na Top Ten Polskich Tematów Zastępczych 2014!


Cytat:
W ubiegłym roku Internet, w tym polski, obiegła informacja o tym, ze rosyjski organ nadzorujący obrót produktami nieobojętnymi dla zdrowia, wpisał pietruszkę na listę roślin zawierających niebezpieczne substancje. W serwisach pojawiły się rozmaite "dowcipne" tytuły w rodzaju "Pietruszka narkotykiem? W Rosji tak!" (Gazeta Pomorska), lub "Pietruszka narkotykiem? Wolę wódeczkę" (TVN24 www.tvn24.(*)kiem-wole-wodeczke,173448.html ), ale także tytuły rzeczowe i opisowe, jak "Pietruszka w Rosji uznana za narkotyk" (Onet). Ja dowiedziałem się o sprawie z Facebooka, gdzie któryś z moich znajomych (nb. dziennikarz) wrzucił te informację z jakimś silącym się na dowcip komentarzem. Ponieważ rzecz wyglądała z pozoru na absurdalną, więc użytkownicy Facebooka polecali sobie tę informację starając się wymyślać jak najbardziej absurdalne komentarze i tym sposobem wiadomość rozchodziła się nie tylko kanałami mediów tradycyjnych, ale także poprzez nowe media.
Prawda była banalna: otóż szef rosyjskiego ciała o nazwie Rospotrebnadzor, zażartował sobie na konferencji prasowej, że według obecnych przepisów antynarkotykowych powinno się zabronić posiadania nasion pietruszki, gdyż można z nich wyprodukować substancje psychoaktywne, co nb. jest prawdą...
Gdzie znajdowało się źródło tego "newsa"? Trudno powiedzieć. Ktoś zażartował, ktoś nie zrozumiał, do tego doszły trudności z odszukiwaniem informacji napisanych innym rodzajem alfabetu przez dziennikarzy posługujących się alfabetem łacińskim i słabo znających język rosyjski. Tak naprawdę nie sposób teraz odnaleźć miejsce, z którego zaczerpnęli informację dziennikarze bardzo znaczącego portalu informacyjnego TVN24, od którego "news" zaczął się rozprzestrzeniać w Polsce. Informacyjny całodobowy kanał telewizyjny TVN24, którego częścią jest ów portal, znany jest z tego, że uprawia tzw. infotainment, czyli przekazuje informacje w stylu rozrywkowym. Jego dziennikarzom nie zależało więc na tym, aby podawaną przez siebie informację sprawdzić, tylko na tym, aby wyglądała atrakcyjnie, przyciągnęła uwagę i dobrze się sprzedała. Stacja jest za to krytykowana, ale robi wiele, aby utrzymać pozycję medium poważnego i czyni to z sukcesem. A skoro "news" już raz pojawił się w medium uznanym jednak za poważne, to nie było przeszkód, aby oczywisty absurd wszedł w obieg medialny...
Jaki był sposób obronienia się przed absurdem? Na pewno nie było nim przeszukiwanie Internetu, gdyż w pierwszym okresie w sieci występowały wyłącznie "newsy" powtarzane za TVN24. Był nim rozsądek i własna wiedza.

elekcyi.or(*)lacja-w-czasach-internetu.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kogut59 (3090 punktów)
>Dawniej w Polsce mieliśmy okropną telewizję propagandową
Propagandowa była na pewno ale ambitniejsza niż dzisiejsza TVP. TVP-Info trzeba obejrzeć kilka godzin aby jedna informacje usłyszeć (nie zobaczyć) a i to nie jest takie pewne. Pomijam wiadomości o świecie których zupełnie brak lub mało informatywne i często manipulowane. Czasem zobaczyć chciałem wydanie główne Wiadomości TVP 1 chcąc mieć aktualne informacje o Polsce ale no właśnie zobaczyłem jakiś kościelno - plotkarski magazyn.
TVP 1 "Wiadomości" nie dorównują poziomem większości regionalnych TV w Europie !
14-08-2014 00:30 
 Ocena 5 na 5
Borgïr (736 punktów)
>wiadomości o świecie których zupełnie brak lub mało informatywne i często manipulowane

Pod koniec roku 2013 w USA Republikanie, sprzeciwiający się reformie zdrowia tzw. Obamacare, zablokowali ustawę budżetową na 2014, w wyniku czego nastąpiła dwutygodniowa przerwa w finansowaniu instytucji państwowych.

Jedna z największych gospodarek świata, jeden z najbardziej wpływowych krajów doznaje zaburzeń w działaniu m. in. agencji podatkowej, departamentów handlu, obrony, edukacji, zdrowia, pracy, transportu; wywiadu, NASA, agencji ds. energii nuklearnej...

Temat dnia? Materiał na specjalny program? W TVN24... nic. Gdybym się sam trochę nie interesował, nie miałbym pojęcia.
Chacarron Macaron (937 punktów)
(zablokowany)
>W TVN24... nic. Gdybym się sam trochę nie interesował, nie miałbym pojęcia.

Za to w TVNCNBC cały miesiąc.
14-08-2014 00:31 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Nie wiem dlaczego skoncentrowałeś się akurat na TVP, lecz TVP Info ma wyższy poziom niż prywatna konkurencja, zwłaszcza TVN24 czy Polsat News. Daleko jej do porządnej tv o charakterze społeczno-gospodarczym, lecz warto podkreślić, że publiczna stoi wyżej niż prywatne.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Daleko jej do porządnej tv o charakterze społeczno-gospodarczym

Inaczej: Daleko jej do telewizji realizującej pojęcie "misji społecznej" zapisanej w prawie dla tv publicznej.
14-08-2014 11:30 
 Ocena 3 na 3
kogut59 (3090 punktów)
>Nie wiem dlaczego skoncentrowałeś się akurat na TVP,
Nie znam prywatnych kanałów TV z Polski. Znam tylko Polonia, TVP Info, Historia i Kultura. Po 20 latach zatęskniłem obejrzeć telewizje polska i doznałem szoku. Brutalnie nachalna reklama nawet na TV Polonia gdzie nie mam możliwości zakupu w 99,99 % proponowanych leków i produktów. Reklama jest programem a reszta przegadane lub powtórki produkcji z lat PRL-u. Rzuca się w oczy brak pieniędzy, rzetelności i profesjonalizmu. Pieniądze O.K. ale pozostałe deficyty ? Kiedy widzę dziennikarza stojącego na poboczu warszawskiej drogi i robiącego relacje z Hiszpanii ! nie wiem czy się śmiać czy płakać wiec płaczę ze śmiechu . Dyskusje na antenie ? czterech mówi jednocześnie nikt nie słucha poza redaktorem prowadzącym, bełkot z którego nic nie wynika. W TVP-Info oczekuje informacji a nie poznawania poglądów politycznych redaktora prowadzącego. Polecam np.tanio zrobione Euronews gdzie w 15 min. jestem poinformowany rzetelnie i aktualnie o świecie.
www.euronews.com/
pl.euronews.com/ Serwis w j. polskim zawieszony ?
Prywatnej TV nie oglądam mając do wyboru ok. 15 kanałów publicznej TV z cala gama tematów.
14-08-2014 13:41 
 Ocena 1 na 1
Jacholek (5699 punktów)
>Kultura. Po 20 latach zatęskniłem obejrzeć telewizje polska i doznałem szoku. >Brutalnie nachalna reklama nawet na TV Polonia gdzie nie mam możliwości zakupu w 99,99 >% proponowanych leków i produktów. Reklama jest programem a reszta przegadane lub >powtórki produkcji z lat PRL-u.
Niestety pokrywa się to z moimi wrażeniami i ocenami gdy po latach znowu pojawiłem się w Polsce. Ilość reklam i jej nachalność jest porażająca, nawet Discovery Channel jest tym skażony. Jedynie Mezzo Live pozwala się zrelaksować. Dobrych wiadomości na przyzwoitym poziomie trzeba szukać na zagranicznych kanałach. Oglądanie większości programów grozi zdrowiu psychicznemu, nie ma jednak odpowiednich ostrzeżeń (jak na paczkach papierosów). Komercja, komercja i sensacjonalizm połączony z płytkością. Dobre rodzynki to prawdziwa rzadkość ale kto ma cierpliwość wyłapywania ich z tej sterty chały informacyjno-rozrywkowej - palec może rozboleć od manewrowania pilotem.
14-08-2014 14:24 
 Ocena 3 na 3
bonifacypijawa (141 punktów)
(zablokowany)

>Niestety pokrywa się to z moimi wrażeniami i ocenami gdy po latach znowu pojawiłem się w Polsce. Ilość reklam i jej nachalność jest porażająca, nawet Discovery Channel jest tym skażony. Jedynie Mezzo Live pozwala się zrelaksować. Dobrych wiadomości na przyzwoitym poziomie trzeba szukać na zagranicznych kanałach. Oglądanie większości programów grozi zdrowiu psychicznemu, nie ma jednak odpowiednich ostrzeżeń (jak na paczkach papierosów). Komercja, komercja i sensacjonalizm połączony z płytkością. Dobre rodzynki to prawdziwa rzadkość ale kto ma cierpliwość wyłapywania ich z tej sterty chały informacyjno-rozrywkowej - palec może rozboleć od manewrowania pilotem.

dokładnie dlatego nie mam telewizji od 7 lat i raczej tego nie zmienię. Przez dość długi okres medium które zastąpiło mi tv byl Program 3 Polskiego Radia ale od jakiegoś czasu liczba reklam jest tak samo nachalna jak w telewizji.
vifix (2315 punktów)
>Niestety pokrywa się to z moimi wrażeniami i ocenami gdy po latach znowu pojawiłem się w Polsce. Ilość reklam i jej nachalność jest porażająca, nawet Discovery Channel jest tym skażony.

Jeśli w zagranicznych mediach jest ich mniej to winić należy raczej specyfikę naszego rynku reklamowego i cennik, a nie wydawców.

>Dobrych wiadomości na przyzwoitym poziomie trzeba szukać na zagranicznych kanałach.

Doprawdy? Bo z tego co ja widzę to wszędzie jest jakaś propaganda, a każda telewizja goni za sensacją. Przypomina mi się jak prawdopodobnie wszystkie telewizje amerykańskie opublikowały zdjęcie rzekomego zabójcy (bez żadnej weryfikacji, bo przecież nie można zostać w tyle) przez co niewinna osoba prawie zginęła. Wygląda na to, że mylisz jakość podejścia z uprzedzeniem do własnego kraju.

>Oglądanie większości programów grozi zdrowiu psychicznemu

A zagranicznych nie? Przypominam, że dużą część, jeśli nie większość programów emitowanych w polskiej tv jest na licencji zagranicznych produkcji.

>Komercja, komercja i sensacjonalizm połączony z płytkością.

Rozumiem, że te zagraniczne cudowne stacje celują tylko w niszowego widza? A co niby złego jest w komercji. Dlaczego telewizja ma produkować produkty dla Ciebie i 300 Twoich znajomych a olać potrzeby np. 8 mln oglądających m jak miłość?

>Dobre rodzynki to prawdziwa rzadkość ale kto ma cierpliwość wyłapywania ich z tej sterty chały informacyjno-rozrywkowej - palec może rozboleć od manewrowania pilotem.

Radzę przejrzeć jeszcze raz program telewizyjny. Co dzień wyświetlany jest jakiś film wysoko ceniony choćby na IMDd. Jeżeli co dzień to rzadkość to nie mam pytań. Dziś na tvp kultura:
www.imdb.com/title/tt1399683/
Świetny film, polecam.

Na innym kanale, dwa wysoko cenione seriale:
www.imdb.com/title/tt0395843/
www.imdb.com/title/tt1442449/

No ale wiadomo, polaczyna na wszystko musi narzekać, choćby nie wiem, co wyemitowano.
15-08-2014 10:45 
 Ocena 2 na 2
Jacholek (5699 punktów)
>Rozumiem, że te zagraniczne cudowne stacje celują tylko w niszowego widza? A co niby >złego jest w komercji. Dlaczego telewizja ma produkować produkty dla Ciebie i 300 >Twoich znajomych a olać potrzeby np. 8 mln oglądających m jak miłość?
No i tu chyba jest pies pogrzebany - to równanie w dół by przypodobać się niewybrednym gustom większościowego widza. Ale nawet dobry program (co przyznaję się zdarza) musi być poszatkowany ohydnymi, wulgarnymi reklamami, w tym reklamami środków farmakologicznych, ewenement światowy !
W podanych przykładach seriali to seks, brutalność, kryminał - sama śmietanka produkcji dla mas.
vifix (2315 punktów)
>No i tu chyba jest pies pogrzebany - to równanie w dół by przypodobać się niewybrednym gustom większościowego widza.

No to niestety musisz założyć fundacje i uruchomić własną telewizję skoro uważasz, że Ty jesteś tą górą a inni, którzy maja inny gust to są doły. Ach ta ludzka próżność.

>Ale nawet dobry program (co przyznaję się zdarza) musi być poszatkowany ohydnymi, wulgarnymi reklamami, w tym reklamami środków farmakologicznych, ewenement światowy !

Tobie to chyba nikt nie dogodzi. Nie dosyć, że sposób finansowania stacji Ci nie odpowiada to na dodatek nie reklamują tego, co byś chciał i w sposób w jaki byś chciał. Niestety, nie wiem jak Ty to wytrzymujesz, ale musisz z Tym żyć.

>W podanych przykładach seriali to seks, brutalność, kryminał - sama śmietanka produkcji dla mas.

Zawsze możesz wziąć lusterko i przeglądać się w nim podziwiając siebie samego przez ten czas, w którym telewizje byś oglądał.
15-08-2014 14:36 
 Ocena 3 na 3
Anna Salman (16360 punktów)
>No to niestety musisz założyć fundacje i uruchomić własną telewizję skoro uważasz, że Ty jesteś tą górą a inni, którzy maja inny gust to są doły. Ach ta ludzka próżność.
Uwielbiam ten sposób argumentacji:
- Nie podoba ci się TV? - uruchom własną
- Nie smakuje ci chleb? - sam upiecz (a wcześniej może wyhoduj zboże, zbierz z pola i przemiel)
- Nie podobają ci się politycy / programy partyjne? - załóż własną partię
- Patelnie kiepskiej jakości? - zajmij się kowalstwem i sobie zrób itd. itp.
Tyle, że żyjemy w społeczeństwie wyspecjalizowanym i każdy ma prawo oczekiwać, że inne obszary działalności obsługiwane są przez specjalistów w danej dziedzinie.
>Zawsze możesz wziąć lusterko i przeglądać się w nim podziwiając siebie samego przez ten czas, w którym telewizje byś oglądał.
Znasz to z autopsji? To znaczy jak przestajesz oglądać TV, bo nadgarstek za bardzo cię boli?
vifix (2315 punktów)
>Uwielbiam ten sposób argumentacji:
>- Nie podoba ci się TV? - uruchom własną

Ja za to uwielbiam Twój sposób argumentacji:
- Nie podoba mi się TV? Będę głosowała na tego kto ZMUSI ich do wyświetlania tego co ja chcę a nie tego co oni chcą.

>Tyle, że żyjemy w społeczeństwie wyspecjalizowanym i każdy ma prawo oczekiwać, że inne obszary działalności obsługiwane są przez specjalistów w danej dziedzinie.

Oczekiwać ma prawo każdy, zmuszać nie.

>Znasz to z autopsji? To znaczy jak przestajesz oglądać TV, bo nadgarstek za bardzo cię boli?

Nie znam tego z autopsji, ale do człowieka, który uważa, że jest wyżej niż inni, nic innego zaadresować nie można.
15-08-2014 18:02 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Ja za to uwielbiam Twój sposób argumentacji:
>- Nie podoba mi się TV? Będę głosowała na tego kto ZMUSI ich do wyświetlania tego co ja chcę a nie tego co oni chcą.
Może zacytuj moje słowa, bo dyskusja z czyimiś przekonaniami na mój temat jest bezcelowa.
>Oczekiwać ma prawo każdy, zmuszać nie.
Ktoś nawoływał w tym wątku do wymuszenia na innych zmiany programu TV? To muszę jeszcze raz od początku prześledzić.
>...do człowieka, który uważa, że jest wyżej niż inni, nic innego zaadresować nie można.
I znowu - nic takiego nie wyczytałam. Poczułeś się urażony, bo ktoś skrytykował twój gust odnośnie rozrywki, gust - powtarzam? Czyli podświadomie czujesz, że ma rację.
vifix (2315 punktów)
>Może zacytuj moje słowa, bo dyskusja z czyimiś przekonaniami na mój temat jest bezcelowa.

To jest kwestia logiki. Jeżeli czegoś chcesz to albo możesz sama to zrobić (dysponując odpowiednimi zasobami) lub zmusić innych do tego by to zrobili. Nie ma innych opcji, wiec jeśli nie podoba Ci się moja propozycja to wygląda na to, że jesteś zwolenniczką tej drugiej.

>Ktoś nawoływał w tym wątku do wymuszenia na innych zmiany programu TV? To muszę jeszcze raz od początku prześledzić.

A czy ja napisałem, że ktoś o to nawoływał? Niemniej, gdyby zapytać się każdego z osobna to pewnie (patrząc na ton wypowiedzi) duża część potwierdziłaby chęć wymuszania na nadawcach.

>I znowu - nic takiego nie wyczytałam. Poczułeś się urażony, bo ktoś skrytykował twój gust odnośnie rozrywki, gust - powtarzam? Czyli podświadomie czujesz, że ma rację.

Moja wypowiedź odnosiła się do tych słów:

"No i tu chyba jest pies pogrzebany - to równanie w dół by przypodobać się niewybrednym gustom większościowego widza."

Jest to, według mnie, wyraźna sugestia nie dotycząca gustu ale dzielenia ludzi na tych niżej i wyżej oraz twierdząca, że gust autora jest lepszy niż tych na dole. Ten komentarz w ogóle nie dotyczył Ciebie.
15-08-2014 23:12 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>To jest kwestia logiki. ...
Dziwna logika, bo tu akurat jest mowa o tym, czego nie chcemy (czy ktoś nie chciał) - nachalnej reklamy, ciągłych powtórek, programów marnej jakości. Jeżeli czegoś nie chcę, to rezygnuję - i wielu to robi, ale jeżeli jest przymus płacenia (a jest, bo mam kablówkę osiedlową i to jest pozycja w czynszu), to jest to irytujące.
Tyle gadania o wolnym rynku, a ludzi zmusza się do płacenia za coś, co im się nie podoba i z czego często nie korzystają.
>A czy ja napisałem, że ktoś o to nawoływał? Niemniej, gdyby zapytać się każdego z osobna to pewnie (patrząc na ton wypowiedzi) duża część potwierdziłaby chęć wymuszania na nadawcach.
Jeżeli mamy rzekomo ów wolny rynek, to wymuszenie polegałoby na korzystaniu bądź nie z usługi, czyli płaceniu bądź nie. Obecnie mamy przymusowy haracz, czyli taki parapodatek.
vifix (2315 punktów)
>Dziwna logika, bo tu akurat jest mowa o tym, czego nie chcemy (czy ktoś nie chciał) - nachalnej reklamy, ciągłych powtórek, programów marnej jakości. Jeżeli czegoś nie chcę, to rezygnuję - i wielu to robi, ale jeżeli jest przymus płacenia (a jest, bo mam kablówkę osiedlową i to jest pozycja w czynszu), to jest to irytujące.

Tyle, że osoby, które poruszają ten temat traktują to jak problem, natomiast problemy się rozwiązuję. Rozwiązaniem dla wielu jest narzucenie innym własnego punktu widzenia, stąd mój wniosek co by się stało, gdyby wprost zapytać osoby wypowiadające się o tym, jak ten problem rozwiązać.

>Tyle gadania o wolnym rynku, a ludzi zmusza się do płacenia za coś, co im się nie podoba i z czego często nie korzystają.

A nie ma osiedli, na których nie ma przymusu płacenia za kablówkę?

>Jeżeli mamy rzekomo ów wolny rynek, to wymuszenie polegałoby na korzystaniu bądź nie z usługi, czyli płaceniu bądź nie. Obecnie mamy przymusowy haracz, czyli taki parapodatek.

Mówisz o abonamencie czy swojej opłacie osiedlowej?
17-08-2014 09:31 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>... Rozwiązaniem dla wielu jest narzucenie innym własnego punktu widzenia
Ja tego akurat w wypowiedziach nie zauważyłam ... poza twoją sugestią. Nie przypisuj innym swojego punktu widzenia.
>...co by się stało, gdyby wprost zapytać osoby wypowiadające się o tym, jak ten problem rozwiązać.
To pytaj.
>A nie ma osiedli, na których nie ma przymusu płacenia za kablówkę?
Nie wiem, ale jeśli są, to część kupuje usługę bezpośrednio u pośrednika, czyli taka sama sytuacja - opłata za pakiet zawiera opłatę za TVP.
>Mówisz o abonamencie czy swojej opłacie osiedlowej?
O obu opłatach. Od tych, co płacą, opłata pobierana jest dwa razy, w dodatku bezprawnie.
vifix (2315 punktów)
>Ja tego akurat w wypowiedziach nie zauważyłam ... poza twoją sugestią. Nie przypisuj innym swojego punktu widzenia.

To ja proponuje Ci zrobienie sondy na ten temat. Myślę, że możesz być zaskoczona wynikami, jeśli uważasz, że coś komuś przypisuje.

>Nie wiem, ale jeśli są, to część kupuje usługę bezpośrednio u pośrednika, czyli taka sama sytuacja - opłata za pakiet zawiera opłatę za TVP.

Aha, czyli nie ważne czy jest przymusowo czy nie, Tobie i tak zawsze coś nie będzie pasować.

>O obu opłatach. Od tych, co płacą, opłata pobierana jest dwa razy, w dodatku bezprawnie.

I oni o tym nie wiedzą i płacą tak?
17-08-2014 10:48 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>To ja proponuje Ci zrobienie sondy na ten temat. Myślę, że możesz być zaskoczona wynikami, jeśli uważasz, że coś komuś przypisuje.
Mam zrobić sondę potwierdzającą twój punkt widzenia? Może sam się tym zajmij.
>Aha, czyli nie ważne czy jest przymusowo czy nie, Tobie i tak zawsze coś nie będzie pasować.
A w pakiecie to nie jest przymusowe? Przecież biorę wszystko albo ... nie zawieram umowy. Przy tym jest domniemanie, że ci, co mają telewizory, powinni płacić abonament. A oni już płacą za cały pakiet.
>I oni o tym nie wiedzą i płacą tak?
Abonament został siłą rozpędu i niewiele osób się nad tym zastanawia.
vifix (2315 punktów)
>Mam zrobić sondę potwierdzającą twój punkt widzenia? Może sam się tym zajmij.

Ja przedstawiłem jedynie własną ocenę. To Ty zaczęłaś wypominać, że moja ocena tego, co inni by chcieli jest tylko... moją oceną. Jeśli chcesz może sprawdzić czy rzeczywiście mam rację, jeśli nie to nie. Nie jestem tutaj po to by Ciebie przekonywać.

>A w pakiecie to nie jest przymusowe? Przecież biorę wszystko albo ... nie zawieram umowy. Przy tym jest domniemanie, że ci, co mają telewizory, powinni płacić abonament. A oni już płacą za cały pakiet.

Jeżeli dobrowolna opłata jest dla Ciebie... przymusowa to ciekaw jestem jakiego słowa byś użyła na "przymusowość" płacenia ZUSu.
Ciekawe czy jak idziesz do sklepu by kupić odkurzacz to też przeklinasz producenta, że musisz zapłacić za dodatkową rurę, której nie będziesz używała

>Abonament został siłą rozpędu i niewiele osób się nad tym zastanawia.

Znów nie wiem o jakim abonamencie piszesz. Rtv czy za kablówkę.
17-08-2014 21:34 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Ja przedstawiłem jedynie własną ocenę. ...
A ja swoją twojej wypowiedzi. Różnica taka, że swoją wyprowadziłam wprost z wypowiedzi, twoja jest domniemaniem, które mam sobie sprawdzić przeprowadzając sondę ... Tylko po co?
>Jeżeli dobrowolna opłata jest dla Ciebie... przymusowa to ciekaw jestem jakiego słowa byś użyła na "przymusowość" płacenia ZUSu.
To tez jest parapodatek, ale w założeniu miał służyć zabezpieczeniu przyszłości. A czemu ma niby służyć korzystanie z tandetnej rozrywki i nierzetelnej informacji?
>Ciekawe czy jak idziesz do sklepu by kupić odkurzacz to też przeklinasz producenta, że musisz zapłacić za dodatkową rurę, której nie będziesz używała
O wykorzystaniu rur od odkurzacza największą wiedzę ma ks. Oko. Ja natomiast traktuję odkurzacz jako rzecz niezbędną i wierzę, że każdy z elementów może być do czegoś przydatny, o czym się wielokrotnie przekonałam. Jest to poza tym opłata jednorazowa na wiele lat. Gdybym zliczyła wszystkie lata płacenia za TV, pewnie wyszłoby kilka odkurzaczy niezłej klasy.
>Znów nie wiem o jakim abonamencie piszesz. Rtv czy za kablówkę.
Jeżeli "został" to RTV.
vifix (2315 punktów)
>A ja swoją twojej wypowiedzi. Różnica taka, że swoją wyprowadziłam wprost z wypowiedzi, twoja jest domniemaniem, które mam sobie sprawdzić przeprowadzając sondę ... Tylko po co?

Różnicy nie ma żadnej bo jeśli swoją wypowiedź wyprowadziłaś z mojej wypowiedzi to dokonałaś interpretacji tak samo jak ja.

>To tez jest parapodatek, ale w założeniu miał służyć zabezpieczeniu przyszłości. A czemu ma niby służyć korzystanie z tandetnej rozrywki i nierzetelnej informacji?

Dobrowolna transakcja i podatek to to samo? Super. Nowych rzeczy się dowiedziałem.

>O wykorzystaniu rur od odkurzacza największą wiedzę ma ks. Oko. Ja natomiast traktuję odkurzacz jako rzecz niezbędną i wierzę, że każdy z elementów może być do czegoś przydatny, o czym się wielokrotnie przekonałam.

Tak może się zdarzyć ze wszystkim. Nigdy nie wiesz co życie przyniesie, więc nie wiem na co narzekasz.

>Jest to poza tym opłata jednorazowa na wiele lat. Gdybym zliczyła wszystkie lata płacenia za TV, pewnie wyszłoby kilka odkurzaczy niezłej klasy.

A to odkurzacza na raty wziąć nie wolno?

>>Znów nie wiem o jakim abonamencie piszesz. Rtv czy za kablówkę.
>Jeżeli "został" to RTV.

Opłata RTV to podatek od posiadanego odbiornika więc nie wiem po co ktoś miałby się nad tym zastanawiać. Podatek jak każdy inny. Sieć telewizyjna nie dostaje nic z opłaty RTV wiec mówienie o tym, że się płaci 2x jest całkowitą głupotą, a już mówienie, że jest bezprawny jest dziwactwem.
Anna Salman (16360 punktów)
>Różnicy nie ma żadnej bo jeśli swoją wypowiedź wyprowadziłaś z mojej wypowiedzi to dokonałaś interpretacji tak samo jak ja.
Nie wyprowadziłam, tylko zacytowałam.
>Dobrowolna transakcja i podatek to to samo? ...
Abonament jest dobrowolny? To na jakiej zasadzie ściągane są zaległości z kilku lat?
>... Nigdy nie wiesz co życie przyniesie, więc nie wiem na co narzekasz.
Bo nie narzekam ...
>A to odkurzacza na raty wziąć nie wolno?
Czyli abonament to raty? Chyba już się pogubiłeś ...
>Opłata RTV to podatek od posiadanego odbiornika ...
Nie jak każdy inny, ale właśnie o tym pisałam, że podatek tyle że nie umocowany w prawie i płacony spółce skarbu państwa - kuriozum jakieś. Poza tym - wyżej pisałeś, że to dobrowolna transakcja, teraz twierdzisz, że podatek ...
>... Sieć telewizyjna nie dostaje nic z opłaty RTV wiec mówienie o tym, że się płaci 2x jest całkowitą głupotą, a już mówienie, że jest bezprawny jest dziwactwem.
Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem, czy też uważasz, że zapas inwektyw wystarcza za argumenty, więc już myśleć nie trzeba?
vifix (2315 punktów)
>Nie wyprowadziłam, tylko zacytowałam.

Bardzo przepraszam, ale sama tak napisałaś:
"Różnica taka, że swoją wyprowadziłam wprost z wypowiedzi"

>>Dobrowolna transakcja i podatek to to samo? ...
>Abonament jest dobrowolny?

Nie mówiłem o abonamencie tylko o opłacie z kablówkę osiedlową.

>Bo nie narzekam ...

Chyba jednak narzekasz.

>>A to odkurzacza na raty wziąć nie wolno?
>Czyli abonament to raty? Chyba już się pogubiłeś ...

Nie abonament tylko opłata za kablówkę.

>Nie jak każdy inny, ale właśnie o tym pisałam, że podatek tyle że nie umocowany w prawie i płacony spółce skarbu państwa - kuriozum jakieś. Poza tym - wyżej pisałeś, że to dobrowolna transakcja, teraz twierdzisz, że podatek ...

Nigdzie nie twierdziłem, że to dobrowolna opłata. Dobrowolna jest opłata za kablówkę, bo zawsze możesz się przenieść na osiedle gdzie kablówki nie masz w cenie czynszu.

>Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem, czy też uważasz, że zapas inwektyw wystarcza za argumenty, więc już myśleć nie trzeba?

Jeśli ja nie potrafię czytać ze zrozumieniem to Ty tym bardziej patrząc przez pryzmat tej dyskusji. .
Anna Salman (16360 punktów)
>... sama tak napisałaś:
Czyli z braku argumentów będziemy się łapać za słówka? To trzeba było przytoczyć całość. Odniosłam się do twojej wypowiedzi gdzie wprost twierdziłeś, że ktoś kogoś chce do czegoś zmuszać, twój wypowiedź była komentarzem do przypuszczenia, co do cudzych intencji.
>Nie mówiłem o abonamencie tylko o opłacie z kablówkę osiedlową.
Dobrowolna? W czynszu? To spróbuj nie płacić.
>Chyba jednak narzekasz.
I tu jest jak wyżej - coś sobie uroisz, a potem będziesz twierdził, że twoje komentarze do owych urojeń i moje komentarze na temat twoich wypowiedzi, to to samo.
>Nigdzie nie twierdziłem, że to dobrowolna opłata. Dobrowolna jest opłata za kablówkę, bo zawsze możesz się przenieść na osiedle gdzie kablówki nie masz w cenie czynszu.
Można również wyprowadzić się do innego kraju, jeśli komuś ZUS przeszkadza - słaby argument, bo ludzie nie wybierają miejsca zamieszkania z uwagi na opłatę za kablówkę.
>Jeśli ja nie potrafię czytać ze zrozumieniem to Ty tym bardziej patrząc przez pryzmat tej dyskusji.
I się obraź, bo ci to najlepiej wychodzi.
vifix (2315 punktów)
>Czyli z braku argumentów będziemy się łapać za słówka? To trzeba było przytoczyć całość.

Przecież ja przytoczyłem całość. Odnoszenie się bezpośrednio do Twoich własnych słów nazywasz brakiem argumentów?

>Odniosłam się do twojej wypowiedzi gdzie wprost twierdziłeś, że ktoś kogoś chce do czegoś zmuszać, twój wypowiedź była komentarzem do przypuszczenia, co do cudzych intencji.

No tak, Ty przedstawiłaś swoją ocenę ja swoją. I?

>>Nie mówiłem o abonamencie tylko o opłacie z kablówkę osiedlową.
>Dobrowolna? W czynszu? To spróbuj nie płacić.

Czynszu płacić nie musisz. Możesz kupić/wynająć inne mieszkanie.

>I tu jest jak wyżej - coś sobie uroisz, a potem będziesz twierdził, że twoje komentarze do owych urojeń i moje komentarze na temat twoich wypowiedzi, to to samo.

Czyli nie mogę przedstawić własnej opinii o tym, że narzekasz?

>Można również wyprowadzić się do innego kraju, jeśli komuś ZUS przeszkadza - słaby argument, bo ludzie nie wybierają miejsca zamieszkania z uwagi na opłatę za kablówkę.

A skąd wiesz co ludzie wybierają? Masz jakieś badania? Bo ja znam parę osób, które zrezygnowały z mieszkania bo na osiedlu panował zakaz montowania własnej satelity. W tym momencie więc twoja teoria się falsyfikuje.
Porównywanie obowiązkowych podatków do opłat za czynsz jest kuriozalne, szczególnie, że za nie płacenie ZUSu mogą Cię wsadzić za kratki, a z opłaty za czynsz możesz zrezygnować wybierając inne osiedle. Innego ZUSu w tym kraju wybrać nie możesz.
Opłatę za bułki w piekarni, w której kupujesz też traktujesz jako podatek?

>I się obraź, bo ci to najlepiej wychodzi.

Czyli ja się obraziłem? Dobrze, że mi o tym powiedziałaś, bo bym nie wiedział.
Swoją drogą zarzucasz mi, że wmawiam Ci, iż narzekasz, a jednocześnie sama wmawiasz mi, że się obraziłem. Interesujące zaprawdę
Anna Salman (16360 punktów)
>... Odnoszenie się bezpośrednio do Twoich własnych słów nazywasz brakiem argumentów?
A nie zapomniałeś, na jaki temat jest ta dyskusja? Bo nasz wymiana zdań jest coraz głupsza i szkoda mi na nią czasu.
>No tak, Ty przedstawiłaś swoją ocenę ja swoją. I?
I ... starczy.
>Czynszu płacić nie musisz. Możesz kupić/wynająć inne mieszkanie.
Jeśli znasz osiedla, gdzie nie płaci się czynszu, daj namiar.
>Czyli nie mogę przedstawić własnej opinii o tym, że narzekasz?
Jak nie możesz, skoro przedstawiłeś ...
>A skąd wiesz co ludzie wybierają? Masz jakieś badania? ...
Tak - w przypadku jakichkolwiek wątpliwości przeprowadzam szeroko zakrojone badania rynku.
>.. W tym momencie więc twoja teoria się falsyfikuje.
Moja teoria?
>Porównywanie obowiązkowych podatków do opłat za czynsz jest kuriozalne, ...
Możesz wybrać pracę bez ZUS.
>Opłatę za bułki w piekarni, w której kupujesz też traktujesz jako podatek?
Masz więcej głupich pytań? Zadaj je swojemu psychiatrze.
>Czyli ja się obraziłem? ...
Nic takiego nie napisałam. Przeczytaj jeszcze raz, a może poproś mentora, żeby ci wytłumaczył.
vifix (2315 punktów)
>A nie zapomniałeś, na jaki temat jest ta dyskusja? Bo nasz wymiana zdań jest coraz głupsza i szkoda mi na nią czasu.

Nie zapomniałem, ale jak ktoś mi piszę, że brak mi argumentów gdy odwołuje się do czyiś słów, to jest to po prostu śmieszne

>>Czynszu płacić nie musisz. Możesz kupić/wynająć inne mieszkanie.
>Jeśli znasz osiedla, gdzie nie płaci się czynszu, daj namiar.

Dobrze wiesz, że chodziło mi o zmianę osiedla.

>Jak nie możesz, skoro przedstawiłeś ...

Przedstawiłem bo, na szczęście, nie Ty jeszcze o tym decydujesz, kto, co może.

>Tak - w przypadku jakichkolwiek wątpliwości przeprowadzam szeroko zakrojone badania rynku.

Zawsze starasz się sarkazmem odwrócić uwagę od bzdur, które napisałaś?

>Moja teoria?

A niby ja napisałem, że rzekomo ludzie nie wybierają miejsca zamieszkania z uwagi na opłatę za kablówkę.?

>Możesz wybrać pracę bez ZUS.

ZUS był tylko przykładem podatku, są inne nieuchronne podatki.

>Masz więcej głupich pytań? Zadaj je swojemu psychiatrze.

Czyli rozumiem, że to pomoże? Mówisz z własnego doświadczenia?

>Nic takiego nie napisałam. Przeczytaj jeszcze raz, a może poproś mentora, żeby ci wytłumaczył.

Faktycznie, nic takiego nie napisałaś:
"I się obraź, bo ci to najlepiej wychodzi."
20-08-2014 19:27 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
Chyba odkryłam jakim cudem nie jesteś w stanie pojąć tekstu pisanego - nie znasz polskiej gramatyki. Tak czy inaczej - szkoda mojego czasu ...
vifix (2315 punktów)
>Chyba odkryłam jakim cudem nie jesteś w stanie pojąć tekstu pisanego - nie znasz polskiej gramatyki. Tak czy inaczej - szkoda mojego czasu ...

Cytując Ciebie samą:

"I się obraź, bo ci to najlepiej wychodzi."
15-08-2014 22:09 
 Ocena 1 na 1
J_Sakowski (133 punktów)
>>No to niestety musisz założyć fundacje i uruchomić własną telewizję skoro uważasz, że Ty jesteś tą górą a inni, którzy maja inny gust to są doły. Ach ta ludzka próżność.
>Uwielbiam ten sposób argumentacji:
>- Nie podoba ci się TV? - uruchom własną

TV zmieniajac teraz transmisje z analogowej na cyfrowa co jest zmiana globalna (w sensie terenu RP) i powazna powinna miec nakazany bezwzgledny prawny obowiazek sprzedazy dekoderow (kupujesz abonament na okreslony czas) i zakodowania tresci. Bo to jest bardzo latwe w cyfrowce i nie ma tlumaczenia (i tak musisz miec dekoder do nowej transmisji) ze ktos oglada a nie placi. I umorzyc wszystko wstecz. Albo zamkniecie raz na zawsze geby ze sa jakies oplaty dla wszystkich. Niestety jak zwykle wszystko zawalono bo tak wygodnie. Jakies misje, wizje i inne debilizmy. Jest na co narzekac. Grozi oplata w energii elektrycznej na rzecz TV a tej tak latwo jak odbiornik nie obejdziesz (mam lodowke, mrozarke dla psiakow i serwer, trzeba zasilac ciagle a to problem, do reszty generator starczy).

Sa juz problemy (zwlaszcza osoby starsze) jak kogos zlapia bo nie wyrejestrowal odbiornika przez nieuwage i ma zaleglosci.

>- Patelnie kiepskiej jakości? - zajmij się kowalstwem i sobie zrób itd. itp.

To akurat realne. Stal nierdzewna, 2-3 mm ladnie pospawac w argonie, zamawiasz kolko wyciete plazma i brzeg plus raczka i jest odlot jak nic. Plus taki ze to spawanie neutralne, nie masz zadnych teflonow, materialowm spawalniczych, topnikow ani nic, najwyzej sie przypali to co smazysz ale czyste.
Pamietam jeszcze czasy jak wciskali debilizmy ze garki Ceptera to sa w kosmosie robione i nic przypalic w nich nie mozna z tego powodu Bylem u znajomego na takim spotkaniu przez przypadek. Musialem wyjsc z ich Dogiem na spacer bo sie turlalem ze smiechu jak to mowili o tym kosmosie. USA wahadlowcem mialo te garki wozic na orbite czy stal do nich czy jakas tam plytke czy cos rownie durnego, juz wtedy byly szacunki ile kosztuje 1 kg na orbite ale kto by tam Astronautyke czytal. Pozniej stwierdzilismy z Dogiem ze jestesmy glodni, przyda sie jajecznica na mocnym boczku taka wieksza na spolke i zaczelismy ja smazyc w tym supergarku. To byl taki jakby saganek a nie patelnia bo komplet zostal kupiony w minimalnym zestawie, przez produkcje w kosmosie strasznie drogie toto bylo. Dog sie chcial bawic, wyszedlem na podworko i sie przypalilo. Rety ale mnie wyzywali za to, malo lania nie bylo. Nie szlo doczyscic tego garka od razu, gosciu spanikowal, szorowal szorstkim czyms, porysowal, tylko krecic film grozy. Ta atmosfera, to sie nie wroci

Kup garnek za pare tysiakow jak to jeszcze jest to przestaniesz narzkac. Albo sobie zrob
Anna Salman (16360 punktów)
>TV zmieniajac teraz transmisje z analogowej na cyfrowa co jest zmiana globalna (w sensie terenu RP) i powazna powinna miec nakazany bezwzgledny prawny obowiazek sprzedazy dekoderow (kupujesz abonament na okreslony czas) i zakodowania tresci. ...
Abonament i tak jest bezprawny - telewizja publiczna zmieniła formę prawną i nigdy nie zawarła umów z odbiorcami, to raz. Dwa - czy spółka handlowa może w ogóle pobierać abonament? Czyli spółki węglowe też powinny? A inne spółki skarbu państwa - te, gdzie są pozatrudniane rodziny i znajomi członków PSL.
Ponadto w Polsce wszyscy płacą abonament TV, emeryci i bezrobotni też. Przecież każdy ma albo kablówkę osiedlową albo sam zakupił pakiet od dostawcy. W pierwszym przypadku opłata jest w czynszu, w drugim - za ów pakiet. TVP powinna się rozliczać z dostawcami tych usług, a nie lokatorami. Czy ja płacę za energię elektryczną oddzielnie dostawcy i oddzielnie elektrowni?
>Sa juz problemy (zwlaszcza osoby starsze) jak kogos zlapia bo nie wyrejestrowal odbiornika przez nieuwage i ma zaleglosci.
Jest sposób, prasa drukowała, bodajże FiM, jak tego uniknąć. Nawet wzór pisma podali.
>To akurat realne. Stal nierdzewna, 2-3 mm ladnie pospawac w argonie ...
Kiedyś najlepsze patelnie robili Cyganie, służyły po kilkadziesiąt lat, nie przypalały w ogóle. Wszystkie Zeptery przy nich wysiadają. Ale to dla pasjonatów. W dzisiejszych czasach nawet się makaronu nie gniecie, tylko kupuje gotowy.
J_Sakowski (133 punktów)
>Abonament i tak jest bezprawny - telewizja publiczna zmieniła formę prawną i nigdy nie zawarła umów z odbiorcami, to raz. Dwa - czy spółka handlowa może w ogóle pobierać abonament? Czyli spółki węglowe też powinny? A inne spółki skarbu państwa - te, gdzie są pozatrudniane rodziny i znajomi członków PSL.
>Ponadto w Polsce wszyscy płacą abonament TV, emeryci i bezrobotni też. Przecież każdy ma albo kablówkę osiedlową albo sam zakupił pakiet od dostawcy.

Technicznie przynajmiej 2 lata temu mozna bylo u mnie w domu odbierac TV cyfrowa ze Sremu na odbiorniku z dekoderem ogolnym i bylo chyba ponad 20 kanalow niekodowanych.
Teraz to nie wiem, kto by tam tv ogladal, nawet telewizor dalem znajomemu
Najlepszy wariant jest jednak z dekoderami, przeciez sa rozne telewizje teraz, roznych dostawcow, jak inaczej realnie to rozliczac? W ten sposob ucinasz wszelkie kombinacje.

>W pierwszym przypadku opłata jest w czynszu, w drugim - za ów pakiet. TVP powinna >się rozliczać z dostawcami tych usług, a nie lokatorami. Czy ja płacę za energię
Tak bylo
>elektryczną oddzielnie dostawcy i oddzielnie elektrowni?

Placisz za energie i uslugi dystrybucji (jest oddzielny zapis) tyle ze na jedno konto.

>Jest sposób, prasa drukowała, bodajże FiM, jak tego uniknąć. Nawet wzór pisma podali.

Ja znam przypadki ze babcie placily i to sporo. Znajomy tez a on juz bardziej obeznany w prawie niz babcie i jakos nie uniknol. Tylko ze z nim sytuacja nie do konca jest jasna, niby to byl na pewno abonament ten poprzedni zalegly ale mowil o tym niechetnie i jakos szybko zabulil. To jednak blokers jest, jakies wyjatki w blokowisku prawne moga byc. Pisma przedprocesowego nie widzialem.
Anna Salman (16360 punktów)
>...W ten sposob ucinasz wszelkie kombinacje.
Kombinacją jest płacenie podwójne za to samo i w dodatku niechcianą usługę. Jeśli dostawca pakietu programów ma w nim TVP, to niech się z nią rozliczy i koniec. A jeśli się nie rozlicza, niech TVP wycofa swoją ofertę z pakietu i tyle. Czy piekarnia nadal dostarcza pieczywo do spożywczego, jeśli ma nieopłacone faktury? Czasem są odroczone płatności, ale nie z terminem nieograniczonym.
>Placisz za energie i uslugi dystrybucji (jest oddzielny zapis) tyle ze na jedno konto.
Ale ktoś gdzieś przeksięgowuje i mnie to nie obchodzi.
J_Sakowski (133 punktów)
>>...W ten sposob ucinasz wszelkie kombinacje.
>Kombinacją jest płacenie podwójne za to samo i w dodatku niechcianą usługę. Jeśli dostawca pakietu programów ma w nim TVP, to niech się z nią rozliczy i koniec. A jeśli się nie rozlicza, niech TVP wycofa swoją ofertę z pakietu i tyle.

Tak bylo (zaznaczam ze znam to z literatury i netu) zdaje sie przynajmiej kiedys tam w UK na blokerskich osiedlach. Rozumiem Twoje zamysly (prostowanie prawa w RP przy sposobnosci) ale to chyba malo skuteczne ...

Technicznie rzecz biorac w moich propozycach :
a) cena dodatkowego modulu w stosunku do koniecznej (zmiana narzucona przez dostawce medium) wymiany toru TV na cyfrowy jest niewielka.
b) zagadnienia kodowania TV (satelitarnej jeszcze wtedy rzecz jasna wylacznie) byly juz w latach 80 wic jest to opanowane pod kazdym katem.
c) ucinasz to raz na zawsze

Jedna regulacja ustawowa i koniec.

>>Placisz za energie i uslugi dystrybucji (jest oddzielny zapis) tyle ze na jedno konto.
>Ale ktoś gdzieś przeksięgowuje i mnie to nie obchodzi.

Sa jakies roznice z dostawcami (sic!) mimo ze to te same kable, ta sama wlasnosc elektrowni i infrastruktury itp. Dokladnie tego nie rozumiem, spytam sie przy okazji na czym te zabawy papierkami polegaja.
19-08-2014 16:55 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Technicznie rzecz biorac w moich propozycach :
W zasadzie nie interesuje mnie aspekt techniczny. Albo pobiera się abonament RTV, co jest bez sensu bo część osób jest zwolniona, albo płaci za pakiet. Czy oni to zablokują na kablówce dla osób, które nie płacą abonamentu, czy będzie jedna opłata i rozliczenie za TVP z dostawcą mało ważne.
>Sa jakies roznice z dostawcami (sic!) mimo ze to te same kable, ta sama wlasnosc elektrowni i infrastruktury itp. ...
Ale to nie jest istotne, kto się jak po drodze umawia. Czy ja kupując buty w sklepie rozliczam się z producentem, hurtownikiem, firmami spedycyjnymi i właścicielem sklepu? Mnie nawet nie interesuje, jak oni się rozliczają między sobą. Skoro właściciel sklepu te buty sprowadza, to znaczy, że jakoś mu się to opłaci.
15-08-2014 17:30 
 Ocena 1 na 1
kogut59 (3090 punktów)
>No to niestety musisz założyć fundacje i uruchomić własną telewizję
Telewizja Publiczna jest nasza telewizja finansowana z pieniędzy telewidzów wiec należy wymagać bez reklamy. W niemieckiej telewizji publicznej reklama jest dopuszczalna miedzy 17 a 20 godzina w programie pierwszym ARD i ZDF inne kanały tematyczne nie maja żadnej reklamy.
>Tobie to chyba nikt nie dogodzi. Nie dosyć, że sposób finansowania stacji Ci nie odpowiada to na dodatek nie reklamują tego, co byś chciał i w sposób w jaki byś chciał. Niestety, nie wiem jak Ty to wytrzymujesz, ale musisz z Tym żyć.
Problemem polskiej TV jest brak alternatywy. Ja chcąc oglądać TV latami nie widzę reklamy mając wybór w 15 kanałach publicznej TV
Jaki sens ma reklama np. w TV Polonia dla polaków mieszkających w Australii, USA czy Kanadzie ?
vifix (2315 punktów)
>Telewizja Publiczna jest nasza telewizja finansowana z pieniędzy telewidzów wiec należy wymagać bez reklamy. W niemieckiej telewizji publicznej reklama jest dopuszczalna miedzy 17 a 20 godzina w programie pierwszym ARD i ZDF inne kanały tematyczne nie maja żadnej reklamy.

Skoro im się to bilansuje to mogą sobie na to pozwolić. TVP nie może. Niemcy to bogaty kraj i z pewnością mogą sobie pozwolić na o wiele więcej, ale to temat na długą i głęboką dyskusję.

>Problemem polskiej TV jest brak alternatywy. Ja chcąc oglądać TV latami nie widzę reklamy mając wybór w 15 kanałach publicznej TV

Przeredaguj to zdanie bo nic z tego nie rozumiem i nie wiem jak odpowiedzieć.

>Jaki sens ma reklama np. w TV Polonia dla polaków mieszkających w Australii, USA czy Kanadzie ?

Musisz zapytać reklamodawców. Z pewnością jakiś sens jest.
15-08-2014 15:04 
 Ocena 3 na 3
bonifacypijawa (141 punktów)
(zablokowany)

>No ale wiadomo, polaczyna na wszystko musi narzekać, choćby nie wiem, co wyemitowano.

chyba się trochę pospieszyłeś z ta oceną. To że na 100 kanałach tv masz kilka programów/filmów przy których można się zatrzymac na dłużej i obejrzeć to jeszcze nie oznacza ze tv ma duzo do zaoferowania. Im wiecej filmów w swoim zyciu widziałem tym tv mam mniej dla mnie do zaoferowania. Dodatkowo jako zjawisko negatywne w trakcie odtwarzania reklam postrzegam to że reklamy są puszczane głośniej niz program dla którego de facto tv włączyliśmy. Jest to ten sam przejaw nachalności z którym mamy doczynienia w przypadku proporcji pomiędzy czasem trwaniem reklam a czasem wyświetlania programu którym jestesmy zainteresowani. W tvp jakis czas temu wprowadzono przepis ze reklamy nie moga przerywac filmów. Tvp obeszła to dzieląc programy albo filmy na cześci i czy chcesz czy nie blok reklam gwałci Twoje zmysły. Tv oglada okazjonalnie max dwa razy w miesiacu u niedoszłej tesciowej i łapie się na tym ze skacze z kanału na kanał uciekajac przed reklamami. Chwała internetowi dzieki niemu znalazlem racjonaliste (pozniej inne strony) w ten sposob otworzyła sie furtka do samodzielnych poszukiwan które stumuluje doswidczenie innych. Dzieki temu pozanałem Carla Sagana, Feynmana, Hitchensa, Harrisa itd..

reasumujac na ta chwile w dobie internetu tv w obecnej formie jest zbędne.

www.youtube.com/watch?v=4n0tfKT332o
vifix (2315 punktów)
>chyba się trochę pospieszyłeś z ta oceną. To że na 100 kanałach tv masz kilka programów/filmów przy których można się zatrzymac na dłużej i obejrzeć to jeszcze nie oznacza ze tv ma duzo do zaoferowania.

Szanowny przyjacielu, ja przejrzałem raptem program tylko kilku stacji, tylko z darmowej telewizji naziemnej. Jakbym przejrzał program ncplus to pewnie co sekundę leci tam coś co jest wysoko cenione.

>Im wiecej filmów w swoim zyciu widziałem tym tv mam mniej dla mnie do zaoferowania.

Ale czyja to wina? Tego, że większość rzeczy już widziałeś, czy tv?

>Dodatkowo jako zjawisko negatywne w trakcie odtwarzania reklam postrzegam to że reklamy są puszczane głośniej niz program dla którego de facto tv włączyliśmy.

OK, punkt dla Ciebie, ale nie o tym jest dyskusja w tym wątku.

>Jest to ten sam przejaw nachalności z którym mamy doczynienia w przypadku proporcji pomiędzy czasem trwaniem reklam a czasem wyświetlania programu którym jestesmy zainteresowani. W tvp jakis czas temu wprowadzono przepis ze reklamy nie moga przerywac filmów. Tvp obeszła to dzieląc programy albo filmy na cześci i czy chcesz czy nie blok reklam gwałci Twoje zmysły.

Tyle, że to nie jest raczej kwestia samej tv tylko specyfiki rynku medialno-reklamowego w Polsce. Ceny, koszty itd i taki jest efekt.

>u niedoszłej tesciowej

?

>i łapie się na tym ze skacze z kanału na kanał uciekajac przed reklamami.

Po prostu miałeś zły timing. Oczywiście, że jak włączysz tv o 19:55 to prawie wszędzie będą reklamy przed emisją bloku o 20:00.

>Chwała internetowi dzieki niemu znalazlem racjonaliste (pozniej inne strony) w ten sposob otworzyła sie furtka do samodzielnych poszukiwan które stumuluje doswidczenie innych.

Co ma racjonalista wspólnego z tv to ja nie wiem.

>reasumujac na ta chwile w dobie internetu tv w obecnej formie jest zbędne.

A reklamy w internecie Ci nie przeszkadzają? A może używasz adblocka by zobaczyć czyjąś pracę za darmo?
15-08-2014 16:05 
 Ocena 1 na 1
bonifacypijawa (141 punktów)
(zablokowany)
>>chyba się trochę pospieszyłeś z ta oceną. To że na 100 kanałach tv masz kilka programów/filmów przy których można się zatrzymac na dłużej i obejrzeć to jeszcze nie oznacza ze tv ma duzo do zaoferowania.
>Szanowny przyjacielu, ja przejrzałem raptem program tylko kilku stacji, tylko z darmowej telewizji naziemnej. Jakbym przejrzał program ncplus to pewnie co sekundę leci tam coś co jest wysoko cenione.

pisałem tylko o darmowej naziemnej bo w tej kwesti mam odrobine wiedzy.

>>Im wiecej filmów w swoim zyciu widziałem tym tv mam mniej dla mnie do zaoferowania.
>Ale czyja to wina? Tego, że większość rzeczy już widziałeś, czy tv?

wina tego ze nawet w reklamowanej przez Ciebie nc masz nieustajace powtorki. W tv naziemnej chyba najlepszym przykladem jest tutaj cykl "Kevina samego..." z okazji świat

>>Dodatkowo jako zjawisko negatywne w trakcie odtwarzania reklam postrzegam to że reklamy są puszczane głośniej niz program dla którego de facto tv włączyliśmy.
>OK, punkt dla Ciebie, ale nie o tym jest dyskusja w tym wątku.

prawda

>>Jest to ten sam przejaw nachalności z którym mamy doczynienia w przypadku proporcji pomiędzy czasem trwaniem reklam a czasem wyświetlania programu którym jestesmy zainteresowani. W tvp jakis czas temu wprowadzono przepis ze reklamy nie moga przerywac filmów. Tvp obeszła to dzieląc programy albo filmy na cześci i czy chcesz czy nie blok reklam gwałci Twoje zmysły.
>Tyle, że to nie jest raczej kwestia samej tv tylko specyfiki rynku medialno-reklamowego w Polsce. Ceny, koszty itd i taki jest efekt.

Dlatetgo w ramach higieny zmysłów nie mam tv poniewaz nie jestem wstanie tego przeskoczyć

>>u niedoszłej tesciowej

>?

zyje w konkubinacie:P. Napisałem gdzie oglądam bo powyzej pisałem ze tv nie mam

>>i łapie się na tym ze skacze z kanału na kanał uciekajac przed reklamami.
>Po prostu miałeś zły timing. Oczywiście, że jak włączysz tv o 19:55 to prawie wszędzie będą reklamy przed emisją bloku o 20:00.

moj zly timeing chyba jest związany z łikendowym programem bez wzgledu na podział godzinowy

>>Chwała internetowi dzieki niemu znalazlem racjonaliste (pozniej inne strony) w ten sposob otworzyła sie furtka do samodzielnych poszukiwan które stumuluje doswidczenie innych.
>Co ma racjonalista wspólnego z tv to ja nie wiem.

ma jako przejaw innego medium które moze zastapić tv. Ale moze faktycznie mogłem podac inna strone byłoby mniej lizusostwa.

>>reasumujac na ta chwile w dobie internetu tv w obecnej formie jest zbędne.
>A reklamy w internecie Ci nie przeszkadzają? A może używasz adblocka by zobaczyć czyjąś pracę za darmo?

oczywiscie ze uzywam adblocka, oszczędzam czas na setkach zbedncyh kliekniec tygodniowo. Nie wierze w skutecznosc obecnie funkcjonujacej formy reklamowania w internecie. W ogole napisałes o tym adblocku jakby nie fakt że jest on odpowiedzią na właśnie zbyt duża ilośc reklam.

znalazłem kiedys taka definicje reklamy i sie z nia zgadzam: "reklama to zalegalizowane kłamstwo".
vifix (2315 punktów)
> pisałem tylko o darmowej naziemnej bo w tej kwesti mam odrobine wiedzy.

Ja tez mam odrobinę wiedzy i pierwsze słyszę by naziemna zawierała 100 kanałów.

>wina tego ze nawet w reklamowanej przez Ciebie nc masz nieustajace powtorki. W tv naziemnej chyba najlepszym przykladem jest tutaj cykl "Kevina samego..." z okazji świat

A gdzie nie masz powtórek? Na zachodzie? Ty chciałbyś aby co chwilę była w tv jakaś premiera? Na zachodzie tak jest? Masz świadomość, że to niemożliwe?
Co do kevina to jest on emitowany ponieważ jest szalenie popularny. Kuriozalne jest to, że nawet w internetach gdzie chyba większość komentujących krytykuje tv i chełpi się tym, że jej nie ogląda, powstała kiedyś strona gdzie wpisywano się z petycją o emisję kevina bo polsat, z jakiegoś powodu, zrezygnował z emisji w jednym roku.

>Dlatetgo w ramach higieny zmysłów nie mam tv poniewaz nie jestem wstanie tego przeskoczyć

Ok, tylko, że w takim przypadku chyba nigdzie nie ma dla Ciebie miejsca. Spójrz na USA, gdzie powstaje chyba najwięcej wysokocenionych i popularnych seriali. Tam reklamy trwają dokładnie tyle samo co w Polsce. Bardzo łatwo to sprawdzić, odcinek bez reklam dostępny na torrentach trwa tyle samo co np serial pierwsza miłość na polsacie (można sprawdzić w ipli). Godzina emisji a serial to jakieś 42-43 minuty.

>zyje w konkubinacie:P. Napisałem gdzie oglądam bo powyzej pisałem ze tv nie mam

Myślałem, że zaprzyjaźniłeś się z matką swojej byłej narzeczonej. Ale to tak na marginesie

>moj zly timeing chyba jest związany z łikendowym programem bez wzgledu na podział godzinowy

Wiem tylko, że jeśli przejrzysz programy powiedzmy o 20:15 to raczej nie trafisz na dużo reklam.

>oczywiscie ze uzywam adblocka, oszczędzam czas na setkach zbedncyh kliekniec tygodniowo. Nie wierze w skutecznosc obecnie funkcjonujacej formy reklamowania w internecie. W ogole napisałes o tym adblocku jakby nie fakt że jest on odpowiedzią na właśnie zbyt duża ilośc reklam.

Nie, adblock jest odpowiedzią na po prostu reklamy. Tak jak piracenie gry za nawet 10 dolarów jest odpowiedzią na ambicję człowieka, który grę spiracił. Używanie adbloka to trochę jak piracenie, czyli korzystanie z czyjegoś dzieła bez zrobienia czynności, która pozwala zarobić twórcy. Prawdopodobnie cierpią na tym również ci, którzy go nie używają, trzeba wyświetlić więcej reklam tym drugim.

>znalazłem kiedys taka definicje reklamy i sie z nia zgadzam: "reklama to zalegalizowane kłamstwo".

A Ty zawsze mówisz prawdę?
bonifacypijawa (141 punktów)
(zablokowany)
>> pisałem tylko o darmowej naziemnej bo w tej kwesti mam odrobine wiedzy.
>Ja tez mam odrobinę wiedzy i pierwsze słyszę by naziemna zawierała 100 kanałów.

bo kiedy oglądałem tv to te kanały które widziałem są teraz właśnie w naziemnej. Teraz kiedy oglądam tv to jest to kablowka i są to 54 kanały

>>wina tego ze nawet w reklamowanej przez Ciebie nc masz nieustające powtorki. W tv naziemnej chyba najlepszym przykladem jest tutaj cykl "Kevina samego..." z okazji świat
>A gdzie nie masz powtórek? Na zachodzie? Ty chciałbyś aby co chwilę była w tv jakaś premiera? Na zachodzie tak jest? Masz świadomość, że to niemożliwe?

nie oglądam tv zagranicznej wiec nie mam porównania. Ale wydaje mi się, że problem leży w czymś innym. Nadrzędnym celem tv jest sam fakt żeby nadawać programy. Żeby wypełnić czas antenowy w 100%. Miedzy innymi stad biorą się powtórki. Powtórek jest tym więcej im węższy kanał tematyczny programu. Drugim powodem liczby pojawiających się powtórek jest zasobność portfela tego który wypełnia programy. W zwiazku z tym masz dużo ale tylko miejscami dobrze reszta po prostu przewijjące sie obrazki które nic nie znacza. I w tym sensie tv ogłupia. Jest takie zjawisko "bezrefleksyjnego oglądanie telewizji" i to nie sugeruje nic dobrego.

>Co do kevina to jest on emitowany ponieważ jest szalenie popularny. Kuriozalne jest to, że nawet w internetach gdzie chyba większość komentujących krytykuje tv i chełpi się tym, że jej nie ogląda, powstała kiedyś strona gdzie wpisywano się z petycją o emisję kevina bo polsat, z jakiegoś powodu, zrezygnował z emisji w jednym roku.

to ze z czegoś udało się zrobić jakiś zwyczaj/nawyk/rytuał to jeszcze nie znaczy ze to jest dobre.

>>Dlatetgo w ramach higieny zmysłów nie mam tv poniewaz nie jestem wstanie tego przeskoczyć
>Ok, tylko, że w takim przypadku chyba nigdzie nie ma dla Ciebie miejsca. Spójrz na USA, gdzie powstaje chyba najwięcej wysokocenionych i popularnych seriali. Tam reklamy trwają dokładnie tyle samo co w Polsce. Bardzo łatwo to sprawdzić, odcinek bez reklam dostępny na torrentach trwa tyle samo co np serial pierwsza miłość na polsacie (można sprawdzić w ipli). Godzina emisji a serial to jakieś 42-43 minuty.

jestem bardzo mocno na bierząco z aktulanymi produkcjami tv. Natomiast seriale i filmy wybieram sobie sam korzystając z dobrodziejstw internetu plus w miarę moich skromnych możliwości chodzę do kina.

>>zyje w konkubinacie:P. Napisałem gdzie oglądam bo powyzej pisałem ze tv nie mam
>Myślałem, że zaprzyjaźniłeś się z matką swojej byłej narzeczonej. Ale to tak na marginesie

hehe masz racje mozna tak bylo to odebrac. Mam z nią dobre relacje (ciekawe czy ona myśli tak samo)

>>mój zly timeing chyba jest związany z łikendowym programem bez wzgledu na podział godzinowy
>Wiem tylko, że jeśli przejrzysz programy powiedzmy o 20:15 to raczej nie trafisz na dużo reklam.

Rozumiem ze nie masz masz na myśli bloków reklamowych w polsacie i tvn? Kiedyś na polsacie mieli taki zwyczaj robić przerwę reklamowa tuz przed zakonczeniem filmu. Nadał tak jest? Facet z nożem ma zadźgadź bohaterkę filmu . Najazd kamery na dłon w której błyska ostrze... a tu dup, słoneczko polsatu....

>>oczywiscie ze uzywam adblocka, oszczędzam czas na setkach zbedncyh kliekniec tygodniowo. Nie wierze w skutecznosc obecnie funkcjonujacej formy reklamowania w internecie. W ogole napisałes o tym adblocku jakby nie fakt że jest on odpowiedzią na właśnie zbyt duża ilośc reklam.
>Nie, adblock jest odpowiedzią na po prostu reklamy. Tak jak piracenie gry za nawet 10 dolarów jest odpowiedzią na ambicję człowieka, który grę spiracił. Używanie adbloka to trochę jak piracenie, czyli korzystanie z czyjegoś dzieła bez zrobienia czynności, która pozwala zarobić twórcy. Prawdopodobnie cierpią na tym również ci, którzy go nie używają, trzeba wyświetlić więcej reklam tym drugim.

to jest na tyle wygodne ze z tego nie zrezygnuje. A wynika to z tego ze w mojej ocenie reklam jest za dużo. Bardzo długo nie korzystałem z adblocka i klikałem czasami naprawdę dużo razy (w pracy nie mogę zainstalować więc tam klikam grrr). I znowu ten dyskomfort spowodował ze zacząłem szukać rozwiązania. Myślę ze gdyby był jakis limit reklam które mogą się pojawić na stronach np 1 .(Z drugiej strony nie sprawdzało by się to np jeżeli szybko przełączasz strony wtedy ważniejsze by było ile reklam i w jakim czasie może się wyświetlić. Chyba że liczba reklam wyśwylających się na stronie można by określić ułamkiem np 0,1. ale dygresja ) to adblocka nie miałbym do tej pory.

>>znalazłem kiedys taka definicje reklamy i sie z nia zgadzam: "reklama to zalegalizowane kłamstwo".
>A Ty zawsze mówisz prawdę?

przyłapałeś mnie. Nie zawsze. Czasami z premedytacja kłamie. Ale jak sie to ma do reklam?
vifix (2315 punktów)
>Teraz kiedy oglądam tv to jest to kablowka i są to 54 kanały

I z pewnością również znajdują się tam wartościowe produkcje.

>nie oglądam tv zagranicznej wiec nie mam porównania. Ale wydaje mi się, że problem leży w czymś innym. Nadrzędnym celem tv jest sam fakt żeby nadawać programy. Żeby wypełnić czas antenowy w 100%. Miedzy innymi stad biorą się powtórki. Powtórek jest tym więcej im węższy kanał tematyczny programu. Drugim powodem liczby pojawiających się powtórek jest zasobność portfela tego który wypełnia programy.

Z tą częścią jak najbardziej się zgodzę. Masz rację. Ale w następnej:

"W zwiazku z tym masz dużo ale tylko miejscami dobrze reszta po prostu przewijjące sie obrazki które nic nie znacza. I w tym sensie tv ogłupia. Jest takie zjawisko "bezrefleksyjnego oglądanie telewizji" i to nie sugeruje nic dobrego."

Zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi. Musiałbyś to przeredagować.

> to ze z czegoś udało się zrobić jakiś zwyczaj/nawyk/rytuał to jeszcze nie znaczy ze to jest dobre.

Ale ja tego nie twierdzę. Twierdzę jedynie, że ludzie tego chcą a wielu, którzy zazwyczaj deklarują, że nie chcą, podpisują się pod petycjami by przywrócić to, co deklarowali wcześniej, że nie chcieli.

>jestem bardzo mocno na bierząco z aktulanymi produkcjami tv. Natomiast seriale i filmy wybieram sobie sam korzystając z dobrodziejstw internetu plus w miarę moich skromnych możliwości chodzę do kina.

Ok, skoro tak wolisz. Twój wybór. Chciałem jedynie pokazać, że to nie jest tak, że tylko polska telewizja jest naszpikowana reklamami.

>Rozumiem ze nie masz masz na myśli bloków reklamowych w polsacie i tvn?

Dlatego napisałem o 20:15. O tej godzinie trudno jest trafić na blok reklamowy.

>Kiedyś na polsacie mieli taki zwyczaj robić przerwę reklamowa tuz przed zakonczeniem filmu. Nadał tak jest?

Nie wiem, nie oglądam filmów w telewizji. Natomiast mówiąc o współczesnych trendach można zauważyć, że stacje starają się nadać reklamy w podobnym czasie właśnie po to by widz nie przełączył na inny kanał w czasie reklamy. Na innym kanale również są w tym czasie reklamy więc mu się nie opłaca

>Facet z nożem ma zadźgadź bohaterkę filmu . Najazd kamery na dłon w której błyska ostrze... a tu dup, słoneczko polsatu....

Ok, ale równie dobrze możesz gniewać się na producentów serialu, którzy starają się kończyć odcinek właśnie w takim momencie.

>to jest na tyle wygodne ze z tego nie zrezygnuje. A wynika to z tego ze w mojej ocenie reklam jest za dużo. Bardzo długo nie korzystałem z adblocka i klikałem czasami naprawdę dużo razy (w pracy nie mogę zainstalować więc tam klikam grrr). I znowu ten dyskomfort spowodował ze zacząłem szukać rozwiązania. Myślę ze gdyby był jakis limit reklam które mogą się pojawić na stronach np 1 .(Z drugiej strony nie sprawdzało by się to np jeżeli szybko przełączasz strony wtedy ważniejsze by było ile reklam i w jakim czasie może się wyświetlić. Chyba że liczba reklam wyśwylających się na stronie można by określić ułamkiem np 0,1. ale dygresja ) to adblocka nie miałbym do tej pory.

Ja sądzę, że dla większości użytkowników adblocka problemem nie jest ilość reklam ale sposób ich lokowania. Nie ma raczej problemu z reklamami statycznymi, ale jest z pewnością z wyskakującymi banerami na całym ekranie, które trudno zamknąć. Niemniej to raczej kwestia indywidualna i/lub przyzwyczajenie bo ja adblocka nie używam a reklamy specjalnie mi nie przeszkadzają.

>przyłapałeś mnie. Nie zawsze. Czasami z premedytacja kłamie. Ale jak sie to ma do reklam?

No tak, że z Twoich wypowiedzi wynika, że reklamy to zło, a zło tym mocniejsze, że tam kłamią. A jednocześnie Ty również robisz to zło i kłamiesz. Zarzucasz komuś, że kłamie a jednocześnie sam kłamiesz.
bonifacypijawa (141 punktów)
(zablokowany)
>>Teraz kiedy oglądam tv to jest to kablowka i są to 54 kanały
>I z pewnością również znajdują się tam wartościowe produkcje.

jasne, lubię sobie obejrzeć discovery ale drażni mnie że po 20 minutach jest przerwa na reklame która jest wyswietlana przez 10 minut.

>>nie oglądam tv zagranicznej wiec nie mam porównania. Ale wydaje mi się, że problem leży w czymś innym. Nadrzędnym celem tv jest sam fakt żeby nadawać programy. Żeby wypełnić czas antenowy w 100%. Miedzy innymi stad biorą się powtórki. Powtórek jest tym więcej im węższy kanał tematyczny programu. Drugim powodem liczby pojawiających się powtórek jest zasobność portfela tego który wypełnia programy.
>Z tą częścią jak najbardziej się zgodzę. Masz rację. Ale w następnej:
>"W zwiazku z tym masz dużo ale tylko miejscami dobrze reszta po prostu przewijjące sie obrazki które nic nie znacza. I w tym sensie tv ogłupia. Jest takie zjawisko "bezrefleksyjnego oglądanie telewizji" i to nie sugeruje nic dobrego."
>Zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi. Musiałbyś to przeredagować.

Masz duzo treści ale ta treść jest wartościowa tylko miejscami. Cała reszta to wypełniacze czasu antenowego.

>> to ze z czegoś udało się zrobić jakiś zwyczaj/nawyk/rytuał to jeszcze nie znaczy ze to jest dobre.
>Ale ja tego nie twierdzę. Twierdzę jedynie, że ludzie tego chcą a wielu, którzy zazwyczaj deklarują, że nie chcą, podpisują się pod petycjami by przywrócić to, co deklarowali wcześniej, że nie chcieli.

w takim razie nie zrozumiałem co masz na myśli. Nie zmienia to jednak mojego stosunku do powtarzania w nieskonczonosc jednego filmu. Jedyny pozytyw jaki widzę to fakt że oglądanie po raz enty filmu który się zna na wylot pozwala w trakcie jego oglądania prowadzić swobodna rozmowę.

>>jestem bardzo mocno na bierząco z aktulanymi produkcjami tv. Natomiast seriale i filmy wybieram sobie sam korzystając z dobrodziejstw internetu plus w miarę moich skromnych możliwości chodzę do kina.
>Ok, skoro tak wolisz. Twój wybór. Chciałem jedynie pokazać, że to nie jest tak, że tylko polska telewizja jest naszpikowana reklamami.

Ja sobie zdaje z tego sprawe. Polska telewizja nie wymyśliła reklam.

>>Rozumiem ze nie masz masz na myśli bloków reklamowych w polsacie i tvn?
>Dlatego napisałem o 20:15. O tej godzinie trudno jest trafić na blok reklamowy.
>>Kiedyś na polsacie mieli taki zwyczaj robić przerwę reklamowa tuz przed zakonczeniem filmu. Nadał tak jest?
>Nie wiem, nie oglądam filmów w telewizji. Natomiast mówiąc o współczesnych trendach można zauważyć, że stacje starają się nadać reklamy w podobnym czasie właśnie po to by widz nie przełączył na inny kanał w czasie reklamy. Na innym kanale również są w tym czasie reklamy więc mu się nie opłaca

Czyli tv wie ze ludzie uciekają przed reklamami i robi wszytko żeby tak się nie działo?
Można z lekką przesadą powiedzieć że telewizja nadaje reklamy by potem przerywając je nadać kawałek filmu. Jak będę miał okazję to sprawdzę sobie czas trwania bloków reklamowych w tym przedziale czasowym o którym piszesz.

>>Facet z nożem ma zadźgadź bohaterkę filmu . Najazd kamery na dłon w której błyska ostrze... a tu dup, słoneczko polsatu....
>Ok, ale równie dobrze możesz gniewać się na producentów serialu, którzy starają się kończyć odcinek właśnie w takim momencie.

co innego kiedy jest to zabieg celowy wynikający ze specyfiki serialu. Reklama nie jest czescią filmu raczej pasożytuje na filmie. Siadasz przed tv zeby obejrzeć film czy reklme Nie przekonuje mnie ten argument.

>>to jest na tyle wygodne ze z tego nie zrezygnuje.... to adblocka nie miałbym do tej pory.
>Ja sądzę, że dla większości użytkowników adblocka problemem nie jest ilość reklam ale sposób ich lokowania. Nie ma raczej problemu z reklamami statycznymi, ale jest z pewnością z wyskakującymi banerami na całym ekranie, które trudno zamknąć. Niemniej to raczej kwestia indywidualna i/lub przyzwyczajenie bo ja adblocka nie używam a reklamy specjalnie mi nie przeszkadzają.

zgadza sie to jest indywidulana sprawa. Nie potrafię ocenić który z czynników skłania internautów do używania adblockera jest ważniejszy. Mnie liczba wyskakujacych okienek denerwuje więc dokonałem wyboru.

>>przyłapałeś mnie. Nie zawsze. Czasami z premedytacja kłamie. Ale jak sie to ma do reklam?
>No tak, że z Twoich wypowiedzi wynika, że reklamy to zło, a zło tym mocniejsze, że tam kłamią.

Maiłem na myśli to że reklama kłamie z założenia i że jest na to przyzwolenie. W ogóle myśle że reklama w obecnym nędznym kształcie tak wrosła w codzienne funkcjonowanie że umyka jej tragiczna forma. Próbowałeś kiedys oglądać reklame świadomie? analizując to jaka treść płynie z ekranu?

A jednocześnie Ty również robisz to zło i kłamiesz. Zarzucasz komuś, że kłamie a jednocześnie sam kłamiesz.

a kto nie kłamie? Codziennie rano wstaje i staram się z całych sił nie być hipokrytą. Jestem wstanie zaakceptować reklamę informacyjną i chętnie patrze jeżeli reklama jest zabawna bądź zwyczajnie ładna:

www.youtube.com/watch?v=Cyoh7yyB2Ms

Natomiast reklamy proszków, niepocących się pach, kremów, idealnie gładkich nóg, środków na apetyt, środków na potencje, piwa uch można by tak wymieniać długo to zwyczajna manipulacja której celem jest sprowokowanie do zakupów. Jedyna skuteczna obrona to unikanie reklam. Wydaje mi sie że mam prawo oczekiwać od tv żeby nie traktowała mnie jak dojnej krowy. Ponieważ tv ma gdzieś co ja myślę i oczekuję wieć unikam jak mogę. Zeby była jasność, wiem ze reklama na mnie działa. Wiem to ponieważ kiedy idę robić zakupy i zastanawiam sie potem dlaczego z pólki wybrałem ten produkt a nie inny nie potrafie tego wyjaśnic w żaden sensowny sposób. Za to w głowie mam obrazki np z logo firmy.l
vifix (2315 punktów)
>Masz duzo treści ale ta treść jest wartościowa tylko miejscami. Cała reszta to wypełniacze czasu antenowego.

Ale chodzi Ci o to, że treścią są jedynie premiery a powtórki wypełniaczami?

>w takim razie nie zrozumiałem co masz na myśli. Nie zmienia to jednak mojego stosunku do powtarzania w nieskonczonosc jednego filmu. Jedyny pozytyw jaki widzę to fakt że oglądanie po raz enty filmu który się zna na wylot pozwala w trakcie jego oglądania prowadzić swobodna rozmowę.

Ale tego niestety nie da się zmienić. Premiery są czasami a w pozostałym czasie muszą być również jakieś filmy więc są te, które już były. Jeżeli ktoś chcę więcej premier musi sobie kupić płatną telewizję cyfrową (tylko ich na to stać). Tam codziennie są jakieś premiery. Wszystko rozbija się o źródło finansowania oraz preferencje większościowego widza.

>Czyli tv wie ze ludzie uciekają przed reklamami i robi wszytko żeby tak się nie działo?

No oczywiście, w końcu z tego żyje

> Można z lekką przesadą powiedzieć że telewizja nadaje reklamy by potem przerywając je nadać kawałek filmu. Jak będę miał okazję to sprawdzę sobie czas trwania bloków reklamowych w tym przedziale czasowym o którym piszesz.

Wystarczy zobaczyć program telewizyjny od której do której trwa film i sprawdzić jego rzeczywistą długość np. na imdb no i mamy mniej więcej czas reklamy.

>co innego kiedy jest to zabieg celowy wynikający ze specyfiki serialu. Reklama nie jest czescią filmu raczej pasożytuje na filmie. Siadasz przed tv zeby obejrzeć film czy reklme Nie przekonuje mnie ten argument.

Tu chodzi raczej o specyfikę medium. Serial się kończy dokładnie w takim momencie byś miał dużą motywację do tego by obejrzeć kolejny odcinek (wszystko skoncentrowane jest na oglądalności) a film przerywany jest dokładnie w tym momencie by zachęcić widza do przeczekania reklam i pozostania na antenie (by zachować oglądalność). Cel jest zawsze ten sam.

>Maiłem na myśli to że reklama kłamie z założenia i że jest na to przyzwolenie. W ogóle myśle że reklama w obecnym nędznym kształcie tak wrosła w codzienne funkcjonowanie że umyka jej tragiczna forma. Próbowałeś kiedys oglądać reklame świadomie? analizując to jaka treść płynie z ekranu?

To jest dość złożony problem. Z tego co się orientuję, to kwestia artystyczna reklamy to problem, którego źródłem jest kupujący reklamę. Podobno w Polsce reklamy schematyczne, trochę głupkowate i naiwne działają najlepiej a artystyczne, które wygrywają festiwale są mniej skuteczne. Niemniej, czasami znajduję reklamy, które są tak niezrozumiałe, że sam nie wiem o co tam chodzi.

> a kto nie kłamie? Codziennie rano wstaje i staram się z całych sił nie być hipokrytą. Jestem wstanie zaakceptować reklamę informacyjną i chętnie patrze jeżeli reklama jest zabawna bądź zwyczajnie ładna:

Przez reklamę informacyjną masz na myśli pozbawioną kłamstwa?

> Natomiast reklamy proszków, niepocących się pach, kremów, idealnie gładkich nóg, środków na apetyt, środków na potencje, piwa uch można by tak wymieniać długo to zwyczajna manipulacja której celem jest sprowokowanie do zakupów.

Każda reklama ma w założeniu prowokować do zakupów.

>Jedyna skuteczna obrona to unikanie reklam. Wydaje mi sie że mam prawo oczekiwać od tv żeby nie traktowała mnie jak dojnej krowy. Ponieważ tv ma gdzieś co ja myślę i oczekuję wieć unikam jak mogę.

Oczywiście, że nie ma gdzieś, jeżeli więcej osób będzie podzielało Twój pogląd to oglądalność po prostu spadnie.

>Zeby była jasność, wiem ze reklama na mnie działa.

Już myślałem, że mam do czynienia z kolejnym herosem, który jest pewien, że reklama na niego nie działa

>Wiem to ponieważ kiedy idę robić zakupy i zastanawiam sie potem dlaczego z pólki wybrałem ten produkt a nie inny nie potrafie tego wyjaśnic w żaden sensowny sposób. Za to w głowie mam obrazki np z logo firmy.l

Ja mam podobnie z opiniami w internecie. Wiem, że jest duże prawdopodobieństwo iż są fałszywe, ale coś mnie bardziej ciągnie do kupowania produktów, które mają lepsze opinie
bonifacypijawa (141 punktów)
(zablokowany)

Ale chodzi Ci o to, że treścią są jedynie premiery a powtórki wypełniaczami?

Ale tego niestety nie da się zmienić. Premiery są czasami a w pozostałym czasie muszą być również jakieś filmy więc są te, które już były. Jeżeli ktoś chcę więcej premier musi sobie kupić płatną telewizję cyfrową (tylko ich na to stać). Tam codziennie są jakieś premiery. Wszystko rozbija się o źródło finansowania oraz preferencje większościowego widza.

no i tu się nie zgadzam. Telewizja nie musi nadawać non stop. Nie widzę również potrzeby aby mieć pakiet 200 kanałów.

No oczywiście, w końcu z tego żyje

jeżeli to Ci odpowiada to Twoja sprawa.

Tu chodzi raczej o specyfikę medium. Serial się kończy dokładnie w takim momencie byś miał dużą motywację do tego by obejrzeć kolejny odcinek (wszystko skoncentrowane jest na oglądalności) a film przerywany jest dokładnie w tym momencie by zachęcić widza do przeczekania reklam i pozostania na antenie (by zachować oglądalność). Cel jest zawsze ten sam.

mechanizm rozumiem ale go nie akceptuje w przypadku reklam.

To jest dość złożony problem. Z tego co się orientuję, to kwestia artystyczna reklamy to problem, którego źródłem jest kupujący reklamę. Podobno w Polsce reklamy schematyczne, trochę głupkowate i naiwne działają najlepiej a artystyczne, które wygrywają festiwale są mniej skuteczne. Niemniej, czasami znajduję reklamy, które są tak niezrozumiałe, że sam nie wiem o co tam chodzi.

Dlatego właśnie reklamy artystyczne mi się podobają bo wtedy koncentruje sie na formie i kształcie reklamy nie koniecznie na produkcie który jest reklamowany(chodz jak zwykle troche tresci o produkcie jest przemycana do mojej świadomosci).

Przez reklamę informacyjną masz na myśli pozbawioną kłamstwa?

hehe, nie. Mam na myśli że akceptuje reklame jakiegoś np wydarzenia z informacja co się będzie działo.

Każda reklama ma w założeniu prowokować do zakupów.

ja tego nie neguje. Odrzuca mnie tylko nachalność reklam i ich wszędobylstwo.

Oczywiście, że nie ma gdzieś, jeżeli więcej osób będzie podzielało Twój pogląd to oglądalność po prostu spadnie.


mam taka nadzieję

forsal.pl/(*)irmy_stawiaja_na_internet.html

www.ipsos.pl/reklama_2009 (niestety nie znalazłem nic nowszego może tego problemu juz nie ma?)

Już myślałem, że mam do czynienia z kolejnym herosem, który jest pewien, że reklama na niego nie działa

jak na razie jeszcze nie wiem co myśleć o Tobie

Ja mam podobnie z opiniami w internecie. Wiem, że jest duże prawdopodobieństwo iż są fałszywe, ale coś mnie bardziej ciągnie do kupowania produktów, które mają lepsze opinie

mam podobnie. Niestety brakło by życia gdyby polegać tylko na własnym doświadczeniu.
vifix (2315 punktów)
>no i tu się nie zgadzam. Telewizja nie musi nadawać non stop. Nie widzę również potrzeby aby mieć pakiet 200 kanałów.

Czyli gdybyś miał możliwość zarobienia większych pieniędzy to byś nie skorzystał będąc szefem tv?

>jeżeli to Ci odpowiada to Twoja sprawa.

Mi wiele rzeczy nie odpowiada ale szanuje wolne wyboru wolnych ludzi
Poza tym, wiem, że zawsze może być gorzej.

>Dlatego właśnie reklamy artystyczne mi się podobają bo wtedy koncentruje sie na formie i kształcie reklamy nie koniecznie na produkcie który jest reklamowany(chodz jak zwykle troche tresci o produkcie jest przemycana do mojej świadomosci).

No wiesz, ja wolę ciekawą reklamę, niż film przedstawiający ile to składników, których to podobno nie ma w produktach konkurencji, ma towar reklamującego

>hehe, nie. Mam na myśli że akceptuje reklame jakiegoś np wydarzenia z informacja co się będzie działo.

No to jesteś dość wybiórczy i niesprawiedliwy

> mam taka nadzieję
>forsal.pl/(*)irmy_stawiaja_na_internet.html
>www.ipsos.pl/reklama_2009 (niestety nie znalazłem nic nowszego może tego problemu juz nie ma?)

To samo zjawisko można zaobserwować w internecie, więc widać, że redaktorzy promują po prostu swoje medium.

>mam podobnie. Niestety brakło by życia gdyby polegać tylko na własnym doświadczeniu.

Ja staram się jak najczęściej brać towar z przypadku
bonifacypijawa (141 punktów)
(zablokowany)

Czyli gdybyś miał możliwość zarobienia większych pieniędzy to byś nie skorzystał będąc szefem tv?


ja rozumiem mechanizm który tym kieruje. Natomiast nie podoba mi się skutek. Nie potrafie/moge zmienić całego systemu natomiast mogę go w miarę możliwości ignorować.

No wiesz, ja wolę ciekawą reklamę, niż film przedstawiający ile to składników, których to podobno nie ma w produktach konkurencji, ma towar reklamującego

dokładnie, wszytko sprowadza się do treści. Może być nędzny film i dobra reklama.

No to jesteś dość wybiórczy i niesprawiedliwy

tak jest. Jestem egoistycznie sprawiedliwy
(lubie jeszcze plakaty)



To samo zjawisko można zaobserwować w internecie, więc widać, że redaktorzy promują po prostu swoje medium.

mało tego reklama w internecie jest dużo bardziej sprecyzowana, lepiej trafia w indywidualne potrzeby klienta a internet daje o wiele wieksze mozliwości w zbieraniu informacji o konsumencie niz tv miała kiedykolwiek. I co z tym zrobić? Puszcza? sawanna? domek w lesie?

Ja staram się jak najczęściej brać towar z przypadku

ja nie jestem uzależniony od adrenaliny

vifix (2315 punktów)
>ja rozumiem mechanizm który tym kieruje. Natomiast nie podoba mi się skutek. Nie potrafie/moge zmienić całego systemu natomiast mogę go w miarę możliwości ignorować.

Ok, ale ja nie pytałem się, czy Ci się skutek podoba, tylko co byś zrobił na ich miejscu, będąc szefem stacji?

>tak jest. Jestem egoistycznie sprawiedliwy
>(lubie jeszcze plakaty)

Ja się zawsze staram wczuć w skórę drugiego człowieka i to pozwala mi tolerować również to, co mi się nie podoba, więc nie narzekam

>mało tego reklama w internecie jest dużo bardziej sprecyzowana, lepiej trafia w indywidualne potrzeby klienta a internet daje o wiele wieksze mozliwości w zbieraniu informacji o konsumencie niz tv miała kiedykolwiek. I co z tym zrobić? Puszcza? sawanna? domek w lesie?

Nie zgadzam się z tym w pełni. Myślę, że możliwości kontroli odbiorców reklamy są dość ograniczone np. youtube wyświetla autorom treści informacje o wieku użytkowników podczas gdy wielu nie jest zalogowanych podczas oglądania filmów a pewnie jeszcze więcej osób fałszuje swój wiek by móc oglądać filmy 18+.
Ale to temat na inną dyskusję.

>ja nie jestem uzależniony od adrenaliny

Nie ma lepszej opcji. Równie dobrze towar z dobrymi opiniami (być może kupionymi) może dostarczyć Ci zbyt wiele adrenaliny.
bonifacypijawa (141 punktów)
(zablokowany)

Ok, ale ja nie pytałem się, czy Ci się skutek podoba, tylko co byś zrobił na ich miejscu, będąc szefem stacji?

nie wiem co bym zrobił. Myśle że nie bez powodu nie jestem szefem stacji ani nawet do głowy mi nie przyszło żeby w tym kierunki podążać.

Ja się zawsze staram wczuć w skórę drugiego człowieka i to pozwala mi tolerować również to, co mi się nie podoba, więc nie narzekam

gratuluje.

Nie ma lepszej opcji. Równie dobrze towar z dobrymi opiniami (być może kupionymi) może dostarczyć Ci zbyt wiele adrenaliny.

masz manierę pisania co jest najlepsze dla mnie na podstawie własnych doświadczeń. Mój wcześniejszy komentarz był tylko żartem. Nie wiem dlaczego ale zmęczyła mnie już ta wymiana myśli.

Dzięki za rozmowę.
vifix (2315 punktów)
>masz manierę pisania co jest najlepsze dla mnie na podstawie własnych doświadczeń. Mój wcześniejszy komentarz był tylko żartem. Nie wiem dlaczego ale zmęczyła mnie już ta wymiana myśli.

Ależ ja nie staram się Ci wmawiać, co jest najlepsze dla Ciebie. Staram się jedynie pokazać logikę lub jej brak pewnych działań. A Ty, rób jak uważasz. Ja Ci życzę wszystkiego dobrego.

>Dzięki za rozmowę.

Również dziękuję.
Miło mi było
J_Sakowski (133 punktów)
>po prostu reklamy. Tak jak piracenie gry za nawet 10 dolarów jest odpowiedzią na ambicję człowieka, który grę spiracił. Używanie adbloka to trochę jak piracenie, czyli korzystanie z czyjegoś dzieła bez zrobienia czynności, która pozwala zarobić twórcy.

Nieprawda. Nie zawierasz tranzakcji czy umowy z tworca strony. Piractwo to jest np. ogladanie filmow platnych z jakiejs tam strony filmowej ktore wymaga systemu Alladin na komputerach ktore tego nie maja (jezeli sie da). Masz podane wymagania na system i zasady tranzakcji i test czy system komputera dziala tak jak sobie zyczy sprzedawca. Tym bardziej ze on odsprzedaje przeciez te filmy kupione gdzis tam na jakis zasadach.

Dlatego np. BBC robilo wlasny, otwarty i darmowy system kompresji tresci graficznej swego czasu.

Net jest nieporwownywalny do TV bo:
a) jest oddzielna oplata za transmisje danych (niezaleznie od tresci) i ponosza ja zarowno nadawca jak i odbiorca, w TV takiej typowej nadajesz w przestrzen i odbiorcy za odbior (w senise fizycznym nosnika) nic nie placa.
b) Transmisja po TCP/IP (net) w swej istocie wymaga odpowiedzi odbiorcy, w transmisji TV tego w ogole nie masz. Dlatego jest abonament bo nie ma jak ograniczyc fizycznie odbioru.
c)bardzo duze roznice w koncesjach ale to bardziej zastany (choc istotny) stan prawny jest.
vifix (2315 punktów)
>Nieprawda. Nie zawierasz tranzakcji czy umowy z tworca strony.

A z twórcą gry, którą ściągasz z torrentów zawierasz?

>Net jest nieporwownywalny do TV bo:
>a) jest oddzielna oplata za transmisje danych (niezaleznie od tresci) i ponosza ja zarowno nadawca jak i odbiorca, w TV takiej typowej nadajesz w przestrzen i odbiorcy za odbior (w senise fizycznym nosnika) nic nie placa.

Dzięki, właśnie się dowiedziałem, że tak naprawdę nie płacę za ncplus.

>Dlatego jest abonament bo nie ma jak ograniczyc fizycznie odbioru.

Masz bardzo fajne uzasadnienie dla decyzji biznesowych

>c)bardzo duze roznice w koncesjach ale to bardziej zastany (choc istotny) stan prawny jest.

A teraz powiedz co te wszystkie 3 punkty mają wspólnego z tym wątkiem?
J_Sakowski (133 punktów)
>>Nieprawda. Nie zawierasz tranzakcji czy umowy z tworca strony.
>A z twórcą gry, którą ściągasz z torrentów zawierasz?

To zalezy jakie sa zasady rozpowszechniania i przede wszystkim instalowania kodu tej gry bo to bedzie istotne w tym momencie.
W przypadku gry pobieranej zasady powinny byc w samej grze w momencie instalacji na systemie docelowym bo to jest najistotniejsze i do tego sluzy ta instalacja. A to czy mozna gre jako oryginalkny plik instalacyjny wstawiac na torrenta czy nie to jest okreslone jak pierwszy raz taka gre jako plik instalacyjny pobierasz z serwera
dystrybucyjnego (instalacji Office 2010 bo o grach to pojecia nie mam tak naprawde chyba oficjalnie nie mozna ale teraz tego nie sprawdze).
>>Net jest nieporwownywalny do TV bo:
>>a) jest oddzielna oplata za transmisje danych (niezaleznie od tresci) i ponosza ja zarowno nadawca jak i odbiorca, w TV takiej typowej nadajesz w przestrzen i odbiorcy za odbior (w senise fizycznym nosnika) nic nie placa.
>Dzięki, właśnie się dowiedziałem, że tak naprawdę nie płacę za ncplus.

Nie rozumiem tezy, mozesz rozwinac?

>>Dlatego jest abonament bo nie ma jak ograniczyc fizycznie odbioru.
>Masz bardzo fajne uzasadnienie dla decyzji biznesowych

Dalej nie rozumiem.
Nie widzisz roznicy w transmisji TCP/IP pzez medium kablowe (czy nawet Wifi/odpowiednik) od transmisji rozwiewczej TV w eterze? Ja widze zasadnicze.
I co ma do tego biznes jako taki ?

>>c)bardzo duze roznice w koncesjach ale to bardziej zastany (choc istotny) stan prawny jest.
>A teraz powiedz co te wszystkie 3 punkty mają wspólnego z tym wątkiem?

Oburzasz na addblocki i blokowanie reklam wiec Tobie tlumacze ze jest zupelnie inny stan porawny strony www wolnodostepnej opartej na wolnodostepnych protokolach a zupelnie inny jezeli nawet ta sama strone nalezy ogladac w okreslony, juz nie wolnodostepny sposob. Ten okreslony nie wolnodostepny to jest np. specjalna wtyczka.

W przypadku tresci filmowej nielegalnie ogladzasz film platny juz jak nie masz np. zainstalowanego systemu Alladin (jak sie da w taki sposob mimo wymogu) a strona tego jawnie wymaga i usostepnia sie testy. Na sytem Alladin, wtyczke itp musisz sie jawnie zgodzic w momencie istalacji, przyjac licencje i konsekwencje. Powazne systemy mowia pa pa bo GPL v3 wymaga calkowitej konroli nad pamiecia - sprzeczne z systemem Alladin w tym wydaniu juz od razu.
vifix (2315 punktów)
>To zalezy jakie sa zasady rozpowszechniania i przede wszystkim instalowania kodu tej gry bo to bedzie istotne w tym momencie.

Zapewne 90% gier rozpowszechnianych jest na zasadach odpłatnych, więc o takich dyskutujemy.

>>>Net jest nieporwownywalny do TV bo:
>>>a) jest oddzielna oplata za transmisje danych (niezaleznie od tresci) i ponosza ja zarowno nadawca jak i odbiorca, w TV takiej typowej nadajesz w przestrzen i odbiorcy za odbior (w senise fizycznym nosnika) nic nie placa.
>>Dzięki, właśnie się dowiedziałem, że tak naprawdę nie płacę za ncplus.
>Nie rozumiem tezy, mozesz rozwinac?

Napisałeś, że w przypadku internetu jest oddzielna opłata za transmisje danych niezależnie od treści, tylko, że gdy kupujesz ncplus to też płacisz za możliwość odbioru niezależnie od treści.

>Dalej nie rozumiem.

Napisałeś, że abonament służy jedynie ograniczeniu odbioru, co jest moim zdaniem słabą tezą bo abonamenty to przede wszystkim model biznesowy finansowania telewizji.

>Nie widzisz roznicy w transmisji TCP/IP pzez medium kablowe (czy nawet Wifi/odpowiednik) od transmisji rozwiewczej TV w eterze? Ja widze zasadnicze.

W ogóle jaki ma sens przywoływanie technicznych aspektów odbioru telewizji i internetu w tej dyskusji?

>Oburzasz na addblocki i blokowanie reklam wiec Tobie tlumacze ze jest zupelnie inny stan porawny strony www wolnodostepnej opartej na wolnodostepnych protokolach a zupelnie inny jezeli nawet ta sama strone nalezy ogladac w okreslony, juz nie wolnodostepny sposob. Ten okreslony nie wolnodostepny to jest np. specjalna wtyczka.

Nie bardzo rozumiem,co wolny dostęp ma tutaj do rzeczy?
Ani tv ani internet nie jest wolnodostępny bo ktoś zawsze płaci za jego udostępnienie. Poza tym ja nie pisałem o aspektach technicznych tylko moralnych. Używanie adblocka to jest moralne piractwa nie ścigane prawnie. W ten sposób po prostu blokujesz autorowi strony możliwość zarobienia za jego trud.

>W przypadku tresci filmowej nielegalnie ogladzasz film platny

Oglądasz nielegalnie bo taki sobie twórcy wybrali sposób dostępu do treści. Równie dobrze mogliby zarabiać na reklamach a Ty blokowałbyś możliwość zarobienia blokując reklamy. Co więcej gdy piracisz grę to masz za darmo to, za co musiałbyś zapłacić, a nie stosując adblocka nie tracisz żadnych pieniędzy, jest to więc, w mojej ocenie, podwójnie niemoralne.
19-08-2014 18:51 
 Ocena 1 na 1
J_Sakowski (133 punktów)
>>To zalezy jakie sa zasady rozpowszechniania i przede wszystkim instalowania kodu tej gry bo to bedzie istotne w tym momencie.
>Zapewne 90% gier rozpowszechnianych jest na zasadach odpłatnych, więc o takich dyskutujemy.

Wspolczesne gry sie rejestruje. albo to w ogole klient-serwer jest wiec masz: rozpowszechnianie, instalacja i eksploatacja. Na kazdy krok moze byc (i zazwyczaj jest) odpowiedni stan i regulacje prawne. Skad w ogole ten szacunek 90%. I jakie to gry?

>>>Dzięki, właśnie się dowiedziałem, że tak naprawdę nie płacę za ncplus.
>>Nie rozumiem tezy, mozesz rozwinac?
>Napisałeś, że w przypadku internetu jest oddzielna opłata za transmisje danych niezależnie od treści, tylko, że gdy kupujesz ncplus to też płacisz za możliwość odbioru niezależnie od treści.

To nie tak.
Nosnik danych czyli ramki TCP/IP sa ze swej natury zaopatrzone w adres nadawcy i odbiorcy i musza istniec mechanizmy nadawania i odbioru po obu stronach. Zawsze wiesz kto odbiera przynajmniej na jakims tam poziomie. To router ktorym sie opiekuje:

bash-4.2$ ping 94.40.70.71
PING 94.40.70.71 (94.40.70.71) 56(84) bytes of data.
64 bytes from 94.40.70.71: icmp_seq=1 ttl=254 time=23.2 ms
64 bytes from 94.40.70.71: icmp_seq=2 ttl=254 time=25.9 ms

masz odpowiedz od sprzetu ze zyje i dziala i jest dobra lacznosc.
Tu masz dane wstepne o lokalizacji.

IP Address 94.40.70.71 94.40.70.71
Address type IPv4
Hostname 94-40-70-71.tktelekom.pl
ISP TK Telekom sp. z o.o.
Timezone Europe/Warsaw (UTC+2)
Local time
Country Poland [PL.png]
State / Region Greater Poland Voivodeship
City Bojanowo
Coordinates 51.6931, 16.7543

Teraz zrob to samo z radiostacja na KF a konkretnie odbiornikiem tj ustal ze
jest wlaczona na 27280 Khz (i druga na 145775 kHz) u mnie w chacie (TV nie posiadam). Rozumiesz juz?

Oczywiscie jak ktos sie uprze to go tak latwo nie znajda w Internecie ale mi chodzi o mozliwe modele dystrybucji danych ktore mozesz wymusic bo sprzedajesz.

>>Dalej nie rozumiem.
>Napisałeś, że abonament służy jedynie ograniczeniu odbioru, co jest moim zdaniem słabą tezą bo abonamenty to przede wszystkim model biznesowy finansowania telewizji.

W chwili obecnej abonament jest obowiazkowy i sie trzbea tlumaczyc ze nie posiadasz odbiornika. Pozatym moga byc jaja prawne np. nie wiem jak sie traktuje analizator widma czy radiostacje ktora ma odbiornik na wszystkie pasma w tym radiofoniczne. Co to ma wspolnego z ogladaniem TV? Ano nic. Tylko ze nie da sie z przyczyn technicznych tego wyodrebnic. A jak byla okazja to ja przewalono.

>W ogóle jaki ma sens przywoływanie technicznych aspektów odbioru telewizji i internetu w tej dyskusji?

Zasadniczy. Poniewaz analogowa telewizja kiepsko nadaje sie do szyfrowania (tak by do odbiornika trzba bylo podlaczyc dekoder kupowany/dzierzawiony na jakis tam zasadach) i latwo to szyfrowanie zlamac. Tak bylo i dlatego byly zle ustawy (a przynajmnie takie tlumaczenie tego stanu).
Z Internetem jest zupelnie inaczej. Dodatkowo mozna wymusic instalowanie wtyczki do przegladarki (najprostszy model) albo czegos podobnego i to jest na poziomie przegladarki i/lub systemu oeracyjnego. I tak sie robi nma serwisach kinowych on-line.

Dekoder do TV obecnej cyfrowej musisz kupic i wlasnie okazje na prawne wymuszenie szyfrowania totalnie w TV pulicznej przewalono. Bo jak przechodzono z TV analogowej na cyfrowa teraz to trzeba bylo miec przynajmniej dekoder tego i odbiornik (odbiornik w sensie poczatkowego toru wcz/detekcji - niekoniecznie ekran i niekoniecznie musisz miec nowy TV taki z plaskim ekranem ale dekoder i poczatkowy tor miec gdzies nowy musisz). I trzeba bylo zrobic ustawe ze albo TV sie szyfruje i sprzedaje dodatki do tego dekodera deszyfrujace (np ze zmienianym kluczem raz na miesiac - cos jak karty do telefonow) albo skonczyc jeki ze ludzie ogladaja to za darmo i ich scigac. To jest granda.

>>Oburzasz na addblocki i blokowanie reklam wiec Tobie tlumacze ze jest zupelnie inny stan porawny strony www wolnodostepnej opartej na wolnodostepnych protokolach a zupelnie inny jezeli nawet ta sama strone nalezy ogladac w okreslony, juz nie wolnodostepny sposob. Ten okreslony nie wolnodostepny to jest np. specjalna wtyczka.
>Nie bardzo rozumiem,co wolny dostęp ma tutaj do rzeczy?

To ze w typowej WWW nie mozna zainstalowac wymogu posiadania blokera prawnie. Mozesz to zrobic w dodatkach np. Silver Light. Mozesz to zrobic na serwisie youtube na serwerze /etc (oto jest niezla batalia teraz). Ale to jest serwer, jeden z milionow. Nie cala siec jak TV. Sa stany prawne zastale uzywania komputera, przegladarki, sieci i nie wolno tu robic ulanskiej szarzy bo to powazne zagrozenie wolnosci jest.

>Ani tv ani internet nie jest wolnodostępny bo ktoś zawsze płaci za jego udostępnienie.

W TV pracisz za tresc. W Internecie placisz na ramki. Plus usluge jak platna (np przelew w banku). albo za film.

>Poza tym ja nie pisałem o aspektach technicznych tylko moralnych. Używanie adblocka to jest moralne piractwa nie ścigane prawnie.

Piractwo to jest naruszenie warunkow licencji. Nie moze byc licencji na blokera.
Mozesz miec licencje i warunki i wymuszenie wtyczki.

>>W przypadku tresci filmowej nielegalnie ogladzasz film platny
>Oglądasz nielegalnie bo taki sobie twórcy wybrali sposób dostępu do treści.

Nie.

> Równie dobrze mogliby zarabiać na reklamach a Ty blokowałbyś możliwość zarobienia blokując reklamy.
Nie. To nie jest to samo.

> Co więcej gdy piracisz grę to masz za darmo to, za co musiałbyś zapłacić, a nie stosując adblocka nie tracisz żadnych pieniędzy, jest to więc, w mojej ocenie, podwójnie niemoralne.

Nie.
kinoplex.g(*)27,8908123,Jak_to_dziala_.html

Tak i tylko tak to sie robi.
vifix (2315 punktów)
>Skad w ogole ten szacunek 90%. I jakie to gry?

Napisałem "zapewne" więc jest to po prostu moje przeświadczenie. Trochę odchodzisz od meritum.

>Rozumiesz juz?

Nie, nie rozumiem. Drogi kolego, co to ma wspólnego z tematem tej dyskusji, po co Ty wypisujesz technikalia tych dwóch usług?

>W chwili obecnej abonament jest obowiazkowy i sie trzbea tlumaczyc ze nie posiadasz odbiornika. Pozatym moga byc jaja prawne np. nie wiem jak sie traktuje analizator widma czy radiostacje ktora ma odbiornik na wszystkie pasma w tym radiofoniczne. Co to ma wspolnego z ogladaniem TV? Ano nic. Tylko ze nie da sie z przyczyn technicznych tego wyodrebnic. A jak byla okazja to ja przewalono.

Chodzi Ci o to, że nie wiadomo czym jest odbiornik RTV?

>Zasadniczy. Poniewaz analogowa telewizja kiepsko nadaje sie do szyfrowania (tak by do odbiornika trzba bylo podlaczyc dekoder kupowany/dzierzawiony na jakis tam zasadach) i latwo to szyfrowanie zlamac. Tak bylo i dlatego byly zle ustawy (a przynajmnie takie tlumaczenie tego stanu).
>Z Internetem jest zupelnie inaczej. Dodatkowo mozna wymusic instalowanie wtyczki do przegladarki (najprostszy model) albo czegos podobnego i to jest na poziomie przegladarki i/lub systemu oeracyjnego. I tak sie robi nma serwisach kinowych on-line.

OK, i co to ma wspólnego z moralnym aspektem piractwa i używania adblocka?

>To ze w typowej WWW nie mozna zainstalowac wymogu posiadania blokera prawnie. Mozesz to zrobic w dodatkach np. Silver Light. Mozesz to zrobic na serwisie youtube na serwerze /etc (oto jest niezla batalia teraz). Ale to jest serwer, jeden z milionow. Nie cala siec jak TV. Sa stany prawne zastale uzywania komputera, przegladarki, sieci i nie wolno tu robic ulanskiej szarzy bo to powazne zagrozenie wolnosci jest.

OK, i co to ma wspólnego z moralnym aspektem piractwa i używania adblocka?

>W TV pracisz za tresc. W Internecie placisz na ramki. Plus usluge jak platna (np przelew w banku). albo za film.

Niby w jaki sposób płacę za treść w TV?

>Piractwo to jest naruszenie warunkow licencji. Nie moze byc licencji na blokera.
>Mozesz miec licencje i warunki i wymuszenie wtyczki.

Zawsze możesz napisać w regulaminie, że zabrania się używania programów blokujących reklamy i to egzekwować.
Poza tym, to co ciągle wypisujesz, nie ma nic wspólnego z moralnym aspektem piractwa, bo nawet jeśli jakiegoś działania nie można by technicznie zablokować lub kontrolować, to nie znaczy, że to działanie jest etyczne.

>>Oglądasz nielegalnie bo taki sobie twórcy wybrali sposób dostępu do treści.
>Nie.

Dzięki, wszystko już wiem, a szerzej?

>> Równie dobrze mogliby zarabiać na reklamach a Ty blokowałbyś możliwość zarobienia blokując reklamy.
>Nie. To nie jest to samo.

Bo?

>> Co więcej gdy piracisz grę to masz za darmo to, za co musiałbyś zapłacić, a nie stosując adblocka nie tracisz żadnych pieniędzy, jest to więc, w mojej ocenie, podwójnie niemoralne.
>Nie.
>kinoplex.g(*)27,8908123,Jak_to_dziala_.html
>Tak i tylko tak to sie robi.

Zastanawiam się, czy Ty dyskutujesz ze mną na poważnie, czy sobie po prostu robisz jaja
J_Sakowski (133 punktów)
>>Rozumiesz juz?
>Nie, nie rozumiem. Drogi kolego, co to ma wspólnego z tematem tej dyskusji, po co Ty wypisujesz technikalia tych dwóch usług?

Bo usiluje Tobie wskazac roznice pomiedzy medium z definicji rozsiewczym jakim jest typowe TV a transmisja w systemie Internet.

>>W chwili obecnej abonament jest obowiazkowy i sie trzbea tlumaczyc ze nie posiadasz odbiornika. Pozatym moga byc jaja prawne np. nie wiem jak sie traktuje analizator widma czy radiostacje ktora ma odbiornik na wszystkie pasma w tym radiofoniczne. Co to ma wspolnego z ogladaniem TV? Ano nic. Tylko ze nie da sie z przyczyn technicznych tego wyodrebnic. A jak byla okazja to ja przewalono.
>Chodzi Ci o to, że nie wiadomo czym jest odbiornik RTV?

Przede wszystkim nie ma mozliwosci latwego stwierdzenia czy go masz.
W opozycji do sieci Internet.

>>Zasadniczy. Poniewaz analogowa telewizja kiepsko nadaje sie do szyfrowania (tak by do odbiornika trzba bylo podlaczyc dekoder kupowany/dzierzawiony na jakis tam zasadach) i latwo to szyfrowanie zlamac. Tak bylo i dlatego byly zle ustawy (a przynajmnie takie tlumaczenie tego stanu).
>>Z Internetem jest zupelnie inaczej. Dodatkowo mozna wymusic instalowanie wtyczki do przegladarki (najprostszy model) albo czegos podobnego i to jest na poziomie przegladarki i/lub systemu oeracyjnego. I tak sie robi nma serwisach kinowych on-line.
>OK, i co to ma wspólnego z moralnym aspektem piractwa i używania adblocka?

Nie mozesz nazywac piractwem wszystkiego (w powaznej dyskusji).
Sa ma to okreslone warunki, w tym prawne. I wymogi prawne.

>>W TV pracisz za tresc. W Internecie placisz na ramki. Plus usluge jak platna (np przelew w banku). albo za film.
>Niby w jaki sposób płacę za treść w TV?

Placac za abonament. W typowej nie wybiera sie co puszcza.

W Internewcie bazowa oplata jest w ogole oplata za transmisje a nie za tresc.
Nie musze ogladac zadnych stron WWW zeby sensownie korzystac. Przynajmniej
w moim przypadku.

>>Piractwo to jest naruszenie warunkow licencji. Nie moze byc licencji na blokera.
>>Mozesz miec licencje i warunki i wymuszenie wtyczki.
>Zawsze możesz napisać w regulaminie, że zabrania się używania programów blokujących reklamy i to egzekwować.

W jakim regulaminie?
Czego?
Jak to chcesz egzekwowac, przeciez sie nie da.
Naprawde nie rozumiesz ze TV jest jedna (w sensie zawierania umowy prawnej z dana stacja/siecia/etc) a stron WWW i zasad korzystania miliardy juz.

Mozesz to napisac w regulaminie jak masz kilku dostawcow Internetu i np. jeden kaze uzywac Windows i okreslonych przegladarek. Wtedy tak (nie wiem czy ktos prawnie nie zahaczy naruszenia neutralnosci technologicznej ale powiedzmy ze to przejdzie jak jest wybor dostawcow i sensowni sie przeniosa gdzies do normalnego).

Chyba wiesz ze nie wolno sprzedawac na sile komputera z Windows?

>Poza tym, to co ciągle wypisujesz, nie ma nic wspólnego z moralnym aspektem piractwa, bo nawet jeśli jakiegoś działania nie można by technicznie zablokować lub kontrolować, to nie znaczy, że to działanie jest etyczne.

Uparles sie na termin "piractwo"a wg mnie nie rozumiesz co to jest i jakie w ogole moga byc (w tym etyczne i prawne) warunki licencji i warunki na piractwo.

>>>Oglądasz nielegalnie bo taki sobie twórcy wybrali sposób dostępu do treści.
>>Nie.
>Dzięki, wszystko już wiem, a szerzej?

Nie mozesz mi. z powodow prawnych wymusic na uzytkowniku tego by w typowej przegladarce ogladal reklamy. Poniewaz nie ma zadnych prawnych i technicznych mozliwosci zeby user sie zgodzil na reklamy na typowej stronie.

Tak jak chcesz reklamy na ile rozumiem Twoje teksty to masz na sieci Gadu Gadu na darmowym kliencie gg (chyba , znam z tekstow bo nie uzywam wiec nie widzialem). Bo wchodzisz na strone GG, pobierasz klienta zgadzajac sie na warunki licencyjne, pozniej potwierdzasz to w momencie instalacji klienta na komputerze. Jest juz od razu rozroznienie: klient darmowy (z reklamami) i klient platny (bez reklam). I tu piractwem czy naduzyciem jest:
a) uzywanie innego klienta niz w ogole przeznaczony do gg, jest tylko jeden i to na windows.
b) uzywanie dodatkow do klienta gg darmowego wylaczajacego reklamy (podobno sa takie).

Ale to jest okreslony program okreslonej uslugi. Czyli odpowiednik TV. Bo masz usluge, umowe i warunki.

>>> Równie dobrze mogliby zarabiać na reklamach a Ty blokowałbyś możliwość zarobienia blokując reklamy.
>>Nie. To nie jest to samo.
>Bo?

Bo musisz sie zgodzic na warunki.
Gdzie masz warunki uzywania strony (skuteczne i wypelnione prawnie)?
Najwczesniej w momencie zakladania konta na stronie, tak?
Albo instalacji specjalizowanego oprogramowania (moj przyklad z GG)
Zobacz jaka awantura prawna i wymogi teraz sa o ciasteczka a to jest duzo niewinniejsze niz reklamy.

>>> Co więcej gdy piracisz grę to masz za darmo to, za co musiałbyś zapłacić, a nie stosując adblocka nie tracisz żadnych pieniędzy, jest to więc, w mojej ocenie, podwójnie niemoralne.

1. Gre spiracic mozna wtedy jak naruszasz warunki licencji.
Licencje masz w momencie pobierania, instalacji albo uruchomienia.
Albo 3 wersje na kazdy krok.

>>Nie.
>>kinoplex.g(*)27,8908123,Jak_to_dziala_.html
>>Tak i tylko tak to sie robi.
>Zastanawiam się, czy Ty dyskutujesz ze mną na poważnie, czy sobie po prostu robisz jaja

A czytales w ogole ten link ?
Widziales warunki, konto, zasady platnosci, zasady wypozyczania?
Masz tam tez wyraznie powiedziane dlaczego to nie dziala na Linuxie.
Tworcy strony wypozyczaja filmy a te filmy maja byc ogladane w okreslonych warunkach wiec nalezy miec specjalna wtyczke ktora jest tylko w okreslonych OS. Na OS otwartych nie ma i nie bedzie legalnie tej wtyczki bo ona blokuje mozliwosc zgrania filmu (najprosciej ujmujac) a OS otwarte maja robic to co kaze ich uzytkownik bez wyjatku (bardzo wylgaryzuje tu na uzytek dyskusji GPL v3). Oczywiscie to jest nie po to zeby piratowac filmy.
vifix (2315 punktów)
>Bo usiluje Tobie wskazac roznice pomiedzy medium z definicji rozsiewczym jakim jest typowe TV a transmisja w systemie Internet.

A czy ktoś mówił, że nie ma różnicy? I co to ma do rzeczy?

>Przede wszystkim nie ma mozliwosci latwego stwierdzenia czy go masz.
>W opozycji do sieci Internet.

Chyba, że jesteś abonentem telewizji płatnej. Ale naziemnej faktycznie nie ma, i jak to się ma do kwestii piractwa?

>Nie mozesz nazywac piractwem wszystkiego (w powaznej dyskusji).
>Sa ma to okreslone warunki, w tym prawne. I wymogi prawne.

A czy w którymś momencie ja wspominałem coś o prawie? Prawo nie ma nic wspólnego z aspektem moralnym.

>Placac za abonament. W typowej nie wybiera sie co puszcza.

Płacisz abonament niezależnie od treści. Płacisz za dostęp do określonych kanałów. To wszystko. Coś Ci się więc chyba przyśniło.

>W Internewcie bazowa oplata jest w ogole oplata za transmisje a nie za tresc.
>Nie musze ogladac zadnych stron WWW zeby sensownie korzystac. Przynajmniej
>w moim przypadku.

Bardzo podobnie masz w przypadku TV. Nie musisz nic oglądać, ale zapłacić musisz. No i oglądasz to, co Ci tv zaoferuje. To nie VOD.

>W jakim regulaminie?
>Czego?
>Jak to chcesz egzekwowac, przeciez sie nie da.

Nie jestem programistą ale z tego co wiem, to wszystko się da. Niemniej, nawet jeżeli by się nie dało to nie oznacza, że dane działanie jest etyczne.

>Naprawde nie rozumiesz ze TV jest jedna (w sensie zawierania umowy prawnej z dana stacja/siecia/etc) a stron WWW i zasad korzystania miliardy juz.

Internet też jest jeden. Stron masz miliardy. TV też jest jedna a programów masz setki. I co to ma do piractwa?

>Chyba wiesz ze nie wolno sprzedawac na sile komputera z Windows?

No i co z tego?

>Uparles sie na termin "piractwo"a wg mnie nie rozumiesz co to jest i jakie w ogole moga byc (w tym etyczne i prawne) warunki licencji i warunki na piractwo.

Piractwo to pewien skrót myślowy. Chodzi o działania nieetyczne. Ty natomiast ewidentnie wydajesz się myśleć, że jak coś jest trudnego do zablokowania/kontrolowania to takie działanie jest etyczne.

>Klient darmowy (z reklamami) i klient platny (bez reklam). I tu piractwem czy naduzyciem jest:
>a) uzywanie innego klienta niz w ogole przeznaczony do gg, jest tylko jeden i to na windows.
>b) uzywanie dodatkow do klienta gg darmowego wylaczajacego reklamy (podobno sa takie).

Co do a) to musisz napisać jeszcze raz o co Ci chodzi bo napisałeś tak, że nic z tego nie rozumiem.
b) nie nazwę tego piractwem bo zaraz podlinkujesz mi prawną definicje, że to nie może być piractwo, ale jest to działanie całkowicie złe z etycznego punktu widzenia. Tak jakbyś używał adblocka.

>>>> Równie dobrze mogliby zarabiać na reklamach a Ty blokowałbyś możliwość zarobienia blokując reklamy.
>>>Nie. To nie jest to samo.
>>Bo?
>Bo musisz sie zgodzic na warunki.

Każda poważna strona ma swój regulamin, korzystając z niej zgadzasz się na warunki.
J_Sakowski (133 punktów)
>>Bo usiluje Tobie wskazac roznice pomiedzy medium z definicji rozsiewczym jakim jest typowe TV a transmisja w systemie Internet.
>A czy ktoś mówił, że nie ma różnicy? I co to ma do rzeczy?

Latwosc czy w ogole mozliwosc nadzoru nad danym medium, oplat, zaszlosci polityczne (w tym czesciowo wspierane przez spoleczenstwo "starej daty" - w sensie moralnym czy pogladow a nie wieku naturalnie ) itp a z tym regulacje prawne.

TV naziemnej i TV sat nie mozna kontrolowac w zakresie odbioru / posiadania odbiornika.
Tu chyba jestesmy zgodni, tak?

>Chyba, że jesteś abonentem telewizji płatnej. Ale naziemnej faktycznie nie ma, i jak to się ma do kwestii piractwa?

To ze tworzy sie chore ustawy zahaczajace o Orwella. Jak np. kary za nieplacenie za TV.

>>Placac za abonament. W typowej nie wybiera sie co puszcza.
>Płacisz abonament niezależnie od treści. Płacisz za dostęp do określonych kanałów. To wszystko. Coś Ci się więc chyba przyśniło.

Rozmowa jest o abonamencie TV przymusowym (abonamet jest na telewizje ala PRL), ksztalcie tej TV (z reklamami czy bez, na jakisch warunkach) i o blokowaniu reklam w Internecie. Dwutorowo bo takie jest tytul i tresc watku.

>>W Internewcie bazowa oplata jest w ogole oplata za transmisje a nie za tresc.
>>Nie musze ogladac zadnych stron WWW zeby sensownie korzystac. Przynajmniej
>>w moim przypadku.
>Bardzo podobnie masz w przypadku TV. Nie musisz nic oglądać, ale zapłacić musisz. No i oglądasz to, co Ci tv zaoferuje. To nie VOD.

Zupelnie nietrafnie. Jak nie uzywam WWW to dalej mam Internet. Jak nie uzywam TV to nic nie mam. Rozmawiamy o TV naziemnej takiej typowej jak rozumiem (o takiej za jakla jest abonament w RP). Teraz dalej - obecnosc czu nieobecnosc WWW zalezy od
a) fizycznej obecnosci serwerow ze stronami (czy innymi uslugami)
b) zgody odbiorcy na warunki ogladania WWW/innych uslug i to z danego serwera /grupy i dodatkowo grupy uslug.

I dalej - moge ogladac strony WWW albo je tworzyc. I nie ma zadnych problemow zeby
miec wlasny serwer WWW (odpowiednik stacji TV), warunkiem jest posiadaie okreslonego lacza. Tak samo jak serwer funkcyjnie odpowiadajacy Gadu Gadu (patrz nizej) i jeszcze wlasna dystrybucje programow do tego (najblizej bedzie Jabber). Nie wiem jak z zarabianiem na stronach WWW ale darmowo nie ma dyskusji co do legalnosci tego (ja mam swoja poczte e-mail np.

Gdzie tu jest porownanie do TV?

>Nie jestem programistą ale z tego co wiem, to wszystko się da. Niemniej, nawet jeżeli by się nie dało to nie oznacza, że dane działanie jest etyczne.

Zupelne nie rozumiesz o co chodzi. Wlasiciel komputera, routera etc tez ma okreslone prawa a nie tylko obowiazki. Mi. moze sobie nie zyczyc istalacji czegos bez pytania i tego nie wolno robic z prawnego punktu widzenia.

Mamy reklamy we flash. Nie mam flasha, nie mam tych reklam ktore sa oparte o flash. W ogole zeby zainstalowac flash to sie trzba zgodzic na licencje bo to nie jest program przegladarki okreslonej ktory jest darmowy (na okreslonej licencji np. firefox jest darmowy) tylko oddzielny program dodawany do przegladarki komercyjny firmy ktora ma na niego licecje.

> Stron masz miliardy. TV też jest jedna a programów masz setki.

Masz TV kablowa, lokalna, satelitarna, naziemna i Internetowa.

> I co to ma do piractwa?

Roznice prawne.

>>Chyba wiesz ze nie wolno sprzedawac na sile komputera z Windows?
>No i co z tego?

Nie widzisz analogii w przypadku wymusznia oplaty za TV i reklam?

>Piractwo to pewien skrót myślowy. Chodzi o działania nieetyczne. Ty natomiast ewidentnie wydajesz się myśleć, że jak coś jest trudnego do zablokowania/kontrolowania to takie działanie jest etyczne.

Nigdzie tego nie napisalem.
Jezli juz to twierdze ze nieetyczne jest tworzenie stanu prawnego (o wytwarzaniu wrazenia nagannosci moralnej nie mowiac) w ktorym tworzy sie jakies chore, absolutnie przestarzale medium jakim jest TV i kaze sie wszystkim za to placic by artysci zyli dostatnio i lali na wszystko. Za przeproszeniem. Podobnie jest z Internetem i reklamami na WWW.

[Gadu gadu]
>Co do a) to musisz napisać jeszcze raz o co Ci chodzi bo napisałeś tak, że nic z ego nie rozumiem.

Jak chcesz uzywac gg to musisz zainstalowac program do tego celu specjalny na komputerze. Jest tylko jeden jednej firmy. Ten program jest w dwoch wydaniach - instalowany bezplatnie i ta wersja wyswietla reklamy i instalowany po uprzednim zakupie - ta wersja reklam nie wyswietla.

>b) nie nazwę tego piractwem bo zaraz podlinkujesz mi prawną definicje, że to nie może być piractwo, ale jest to działanie całkowicie złe z etycznego punktu widzenia. Tak jakbyś używał adblocka.

Oczywiscie ze zablokowanie reklam w bezplatnym programie gg jest to piractwo bo nielegalnie przerabiasz program autorski a tego nie wolno wg licencji firmy GG i prawa. Nie wolno tez legalnie rozpowszechniac ani programu bez reklam ani poprawki ktora to blokuje. Maja na to prawo autorskie.

Zupelnie nie rozumiesz co to jest program, proces, protokol i standard, jego wykonanie i realizacja, istniejace i bardzo wazne (rowniez z punktu widzenia wolnosci) regulacje prawne i stad sie upierasz na bledne rozumowanie.

>>>>> Równie dobrze mogliby zarabiać na reklamach a Ty blokowałbyś możliwość zarobienia blokując reklamy.
>>>>Nie. To nie jest to samo.
>>>Bo?
>>Bo musisz sie zgodzic na warunki.
>Każda poważna strona ma swój regulamin, korzystając z niej zgadzasz się na warunki.

*KIEDY* sie zgadzasz ?
Jak zakladasz konto etc tak?
I zgadzasz sie nie na reklamy (chyba ze to jest serwer do tworzenia swojego WWW albo poczta e-mail z reklamami) tylko na istalacje oprogramowania do czynnosci innych niz typowe i przewidziane standardem. Np. do specjalizowanego ogladania filmow.
vifix (2315 punktów)
>>Bardzo podobnie masz w przypadku TV. Nie musisz nic oglądać, ale zapłacić musisz. No i oglądasz to, co Ci tv zaoferuje. To nie VOD.
>Zupelnie nietrafnie. Jak nie uzywam WWW to dalej mam Internet. Jak nie uzywam TV to nic nie mam.

Jak nie używasz tv... to nadal musisz płacić abonament.

>Jezli juz to twierdze ze nieetyczne jest tworzenie stanu prawnego (o wytwarzaniu wrazenia nagannosci moralnej nie mowiac) w ktorym tworzy sie jakies chore, absolutnie przestarzale medium jakim jest TV i kaze sie wszystkim za to placic by artysci zyli dostatnio i lali na wszystko.

Abonament jest podatkiem by sfinansować produkcje, które nigdy rentowne nie będą bo ogląda je za mało ludzi.

>Podobnie jest z Internetem i reklamami na WWW.

Co jest podobnie?

>Zupelnie nie rozumiesz co to jest program, proces, protokol i standard, jego wykonanie i realizacja, istniejace i bardzo wazne (rowniez z punktu widzenia wolnosci) regulacje prawne i stad sie upierasz na bledne rozumowanie.

Ty z kolei zupełnie nie rozumiesz o czym dyskutujesz bo ciągle piszesz nie na temat. Nie mam zamiaru wciąż pytać, co to ma wspólnego z wątkiem, więc skasowałem niepotrzebne rzeczy.

>I zgadzasz sie nie na reklamy (chyba ze to jest serwer do tworzenia swojego WWW albo poczta e-mail z reklamami) tylko na istalacje oprogramowania do czynnosci innych niz typowe i przewidziane standardem. Np. do specjalizowanego ogladania filmow.

Faktycznie. Wszystkie strony wyświetlające reklamy wyświetlają je nielegalnie.
J_Sakowski (133 punktów)
>Jak nie używasz tv... to nadal musisz płacić abonament.

I to nalezy zdecydowanie zmienic. Pisalem juz przykladowo jak (kodujac i sprzedajac dekodery).

>>Jezli juz to twierdze ze nieetyczne jest tworzenie stanu prawnego (o wytwarzaniu wrazenia nagannosci moralnej nie mowiac) w ktorym tworzy sie jakies chore, absolutnie przestarzale medium jakim jest TV i kaze sie wszystkim za to placic by artysci zyli dostatnio i lali na wszystko.
>Abonament jest podatkiem by sfinansować produkcje, które nigdy rentowne nie będą bo ogląda je za mało ludzi.

A co mnie to obchodzi ze nie jest rentowna? To za WWW moze tez zrobimy przymusowa oplate? A za to ze istnieje youtube.com to tak moze ze 3 x abonament tv oplaty dla kazdego? Bo artysci poloscy kreca filmy a tam drogowka piracka chyba byla. Czy inna durnota z Linda. A biedaki zryc nie maja co taka bida u nich, nie! A Internet ten chleb odbiera! Ojej, co to bedzie, 3 swiat pewnie

Nie jestem zwolennikiem tego ale przemysl strategiczny (wybrany bardzo), cos sensownego co kazdy potrzebuje, ochrona srodowiska, oczyszczalnie rozne, woda, instalacje sciekowe itp.
To moze nie byc rentowne i doplacane np. z podatkow (chociaz to zazwyczja rentowne jest). Nie jestem zwolennikiem ale histeryzowal mocno nie bede.

Ale TV!!! Albo artystow polskich w ogole? Widziales moze sztuke nowoczesna? Instalacje jakies - to ma byc cos ala rzezba kiedys (czy jakos tak). Myslalem ze facet bimber czy moze bardziej jakies antynowotworowe rzeczy produkuje na poczatku Tyle ze nawet ja tysiac razy lepiej w argonie spawam ale powiedzmy wynalazca jest,
samotny, nienowoczesny, niezrozumialy, moze w stresie, biedny, dziwak nawewt ale cos chce tworzyc. Niech nawet wariat bedzie ale niech ma wole postepu. Chec. Idee. Cos zrobic.

A to instalacja artystyczna ostatecznie byla i czas uplywajacy ma pokazac. Bo oliwa z woda pomieszana do wiadra kapie przez torf umieszczony w bardzo dziwnym pojemniku sie przesaczywszy i grzalki takie stare sie wlaczaja kolejno i wode grzeja. No ok. Instalacja jest. Artystyczna znaczy sie. Goscia, znaczy sie ARTYSTY.

ALE BAW SIE FACET ZA WLASNY SZMAL. A NIE ZA MOJ.

Malarstwo oniczyczne wspolczesne, reprodukcje zaglowek z Rawicza to ja do gory nogami trzymalem a za idiote sie nie uwazam, mozg tez mi jakos dziala. Chyba ...

A psy w schroniskach i przy drogach umiaraja i tylko garstce to nie wisi. Litosci, co to ma byc! Pies to jest zwierze myslace, czujace i bardzo czule. Nie ma i nie bedzie lepszego przyjaciela. Nie godzi sie ludziom XXIw robic to co robia z psami, nie tylko w RP. To jak ma byc oplata dla wszystkich to niech na psy bedzie zeby sytuacje prostowac. A nie na polskich artystow bo tak. Bo co? Nadludzie jacys? U mnie asfalt na wiosce do wylania, Szwarcharaktery do roboty a nie wyklinac na filmach. Nie no, porownac Linde do "Terminatora" czy "Uciekiniera" czy nawet "Rambo", smiech na sali z definicji, o czym my mowimy

>Ty z kolei zupełnie nie rozumiesz o czym dyskutujesz bo ciągle piszesz nie na temat. Nie mam zamiaru wciąż pytać, co to ma wspólnego z wątkiem, więc skasowałem niepotrzebne rzeczy.

No jak nie na temat.
Na razie jest chyba zgodnosc co do tego ze Internet moze byc wybiorczy a
TV albo powszechnie dostepne bo sie inaczej nie da tego nadawac albo nadawane i kodowane i ogladaja tresc ci co maja dekoder, albo nie ma tego szajsu wcale, tak?

Dalej - dekodera uzywasz swiadomie do odkodowania okreslonych kanalow, jest za to oplata ktora uiszcza sie dobrowolnie bo sie tego chce. Tak jest wg Ciebie poprawnie czy nie?

Idac dalej tym tropem to strony WWW ktore zadaja oplat (albo wyswietlaja reklamy - ekwiwalent oplaty) robic to powinny w wyraznie prawnie okreslony sposob (np. poprzez instalacje oprogramowaia, systemow itp - dalem przyklad ze strona z filmami to byly ironiczne uwagi nie na temat).
Albo tworcy zamknac gebe i nie jeczec ze ktods piratuje bo przegladarka nie wyswietla ich durnych reklam.

Nie wolno tworzyc takiej rzeczywistosci ze rzeczy niechciane podnosi sie do rangi jakiej spolecznej odpowiedzialnosci, winy ze sie oszukuje kogos kto jest z definicji lepszy spolecznie itp. ze o dziwacznych pojeciach ala moralnosc (co to takiego w ogole jest?) nie mowiac.

>>I zgadzasz sie nie na reklamy (chyba ze to jest serwer do tworzenia swojego WWW albo poczta e-mail z reklamami) tylko na istalacje oprogramowania do czynnosci innych niz typowe i przewidziane standardem. Np. do specjalizowanego ogladania filmow.
>Faktycznie. Wszystkie strony wyświetlające reklamy wyświetlają je nielegalnie.

Reklama na stronie (taka typowa) jest elementem tresci strony. Sama w sobie nielegalna nie jest (poza stronami na ktorych prawnie nie wolno umieszczac reklam). Nielegalne sa jednak jakiekolwiek proby podciagniecia omijania reklam do czynow nagannych.

--------------------------------------------
Podsumownie na krotko.

TV - albo jest typowe i ogladaja wszyscy ktorzy chca ze wzgledu na mediumn ZA DARMO albo kodujesz transmisje sprzedajesz dekodery NA SWOICH WARUNKACH.

Intenret - na WWW wyswietlacz co chcesz. Z reklamami (minus wyjatki prawne ktore nie moga prawnie umieszczac reklam na WWW) lub nie. Kto chce oglada, kto chce oglada i blokuje za darmo. Jak nie pasuje tworcy strony - sprzedaz tresci.

I ABSOLUTNIE ZADNYCH JEKOW ZE KRADNA!!!
----------------------------------------------

I na koniec - TV rozsiewcza naziemna jest z natury rzeczy lokalizowana terytorialnie. Internet - w zasadzie (kwestia routeringu) nie. To niby czemu mam placic jakiejs durnej polskiej TV. W koncu jakby co serwery z filmami, legalnie platnymi sa. I inne WWW tez, nie tylko w RP. Sensowne zazwyczaj poza (chociazby techniczne opisy sprzetu sobie zobacz, ukladow scalonych, systemow pomiarowych, sieci sklepow specjalizowanych

TV to jedno z tysiecy mediow. Stare i prymitywne.
Frank Holman (5897 punktów)
>>po prostu reklamy. Tak jak piracenie gry za nawet 10 dolarów jest odpowiedzią na ambicję człowieka, który grę spiracił. Używanie adbloka to trochę jak piracenie, czyli korzystanie z czyjegoś dzieła bez zrobienia czynności, która pozwala zarobić twórcy.
>Nieprawda. Nie zawierasz tranzakcji czy umowy z tworca strony. Piractwo to jest np. ogladanie filmow platnych z jakiejs tam strony filmowej ktore wymaga systemu Alladin na komputerach ktore tego nie maja (jezeli sie da). Masz podane wymagania na system i zasady tranzakcji i test czy system komputera dziala tak jak sobie zyczy sprzedawca. Tym bardziej ze on odsprzedaje przeciez te filmy kupione gdzis tam na jakis zasadach.
Dyskusja o tzw. piractwie internetowym to od zawsze dyskusja o przysłowiowych bramkach na autostradach. Primo - nie ma żadnego bezwzględnego imperatywu, aby rolą państwa było zapewnianie zarobku twórcom (a de facto dystrybutorom treści) poprzez tworzenie wirtualnych monopoli. Secundo - nawet po przyjęciu, że zapewnienie takiego zarobku w jakimś zakresie jest etycznie właściwe, jest wiele innych lepszych metod, niż monopole jakie obecnie znamy. A jeśli chodzi o tzw. adblockery, to biorąc pod uwagę jak bezczelnie dostawcy wykradają informacje prywatne z naszych komputerów i jak potem je przeciw nam je wykorzystują - stosowanie wszelkich aplikacji blokujących wszelki dostęp niechcianych treści oraz pobierania danych jest jak najbardziej wskazane.
J_Sakowski (133 punktów)

>Dyskusja o tzw. piractwie internetowym to od zawsze dyskusja o przysłowiowych bramkach na autostradach.

Nie trywializowalbym w ten sposob problemu.
I nie ma to zadnego porownania do bramki i autostrady.

Pomija juz ze przedmowca prawdopodobnie nie rozumie zasadniczej roznicy pomiedzy
siecia TCP/IP a nadajnikiem i odbiornikiem TV.
Frank Holman (5897 punktów)
>>Dyskusja o tzw. piractwie internetowym to od zawsze dyskusja o przysłowiowych bramkach na autostradach.
>Nie trywializowalbym w ten sposob problemu.
>I nie ma to zadnego porownania do bramki i autostrady.
Nie tylko ma porównanie, ale jest dokładnie tym samym. Zapewnieniem państwowego monopolu oraz przepływów finansowych od klientów w sposób najbardziej prymitywny i najbardziej utrudniający naturalne korzystanie z produktów. W ten sposób, aby właściciel praw zarobił jak najwięcej, klienci są zobowiązywani do ponoszenia niewspółmiernych dodatkowych kosztów utrudnienia dostępu (na autostradzie są to skutki korków, a w zakresie praw autorskich dokładnie o to samo chodzi - o skutki utrudnienia a często uniemożliwienia dostępu do tzw. kultury i rozrywki, nawet tym co byliby skłonni zapłacić, a nie mogą). Najprostszy dowód": praktycznie każdy ma na twardym dysku mega a może i gigabajty muzyki lub filmów, które NIGDY nie byłyby mu dostępne bo nigdy nie były i nie będą oferowane już na dostępnych nam rynku. Gdyby twórcy otrzymywali jakieś procenty z opłaty za internet zarobiliby na tym*, a my mielibyśmy to co mamy legalnie. W obecnych zasadach nie zarobią, nawet jeśli odetniemy możliwość ściągania tych utworów, bo one i tak nie będą albo dostępne, albo ludzie nie będą skłonni płacić w formie indywidualnej. Ścisłe przestrzeganie monopolu spowoduje tylko ograniczenie dostępności wytworów kultury, nie podniesie zarobku twórców (a de facto dystrybutorów, bo twórcy mają swoje z nimi pensje i umowy i zawsze dostają co im się należy, pomijając ekstra przyszłe zawsze niepewne zyski z tantiem). I to samo jest w sprawie bramek: jeśli sytuacja by się rozwijała dalej, wiedza o korkach powodowałaby nieuchronny odpływ klientów; wcześniej czy później frustracja i jakiś nagły impuls np. chore dziecko spowodowałoby rozruchy i przerwanie bramek i jazdę na żywioł (to są sprawy pewne, każda przyszłość się w końcu zdarzy, jesli będzie systematycznie prowokowana). Każdy sztuczny monopol ograniczający naturalny przepływ ma swoje granice, po przekroczeniu których zaczyna przynosić już tylko straty. To jest podstawowa zasada racjonalnej ekonomii : każdy monopol na dłuższą metę jest szkodliwy i dlatego powinien być stosowany ostrożnie i ograniczony w czasie. Np. majątkowy monopol autorski i patentowy nie powinien trwać dłużej niż kilka lat, a tymczasem formalnie trwa dekady, prawie wiek. To kompletna paranoja w czasach, kiedy spora część utworów przestaje mieć ekonomiczne znaczenie czasami już po miesiącach, a przeważająca większość po maks. kilku latach i dotyczy to także programów komputerowych. Najgłupsze w tyym wszystkim jest natomiast to, że przedsiębiorcy za państowy monopol patentowy przynajmniej muszą zapłacić, a zagraniczni dystrybutorzy nic nie chcą płacić i nie płacą za to, że państwo musi ponosić przez dziesiątki lat koszty tzw. zwalczania piractwa. Typowe neoliberalne prywatyzowanie zysków a upublicznianie strat. Ja ten temat dobrze znam i wiem, że prawo autorskie zostało nam narzucone z zewnątrz w latach '90, bo żaden kraj nie ma żadnego interesu w ochronie majątkowej zagranicznych twórców. Przez tę narzuconą zmianę prawa zlikwidowano tysiące świetnie działających w Polsce biznesów, różnych wypożyczalni, przegrywalni itd. Co więcej, zanim nie pojawił się internet, odcięła ona miliony Polaków od dostępu do kultury innej niż najbardziej komercyjne wytwory wielkich korporacji. Skutkiem jest tm.in. także dokładnie to, o czym rozmawiacie w tym wątku - Polacy są naturalnie przyzwyczajeni do kontaktu z gównem masowej rozrywki, a nie z różnorodnością kulturalną z całego świata.

____________
* tak na prwdę właśnie o to chodzi, że zarabialiby twórcy a nie dystrybutorzy, a de facto o ich złodziejski interes pośredników w tej sprawie tu tylko chodzi; to dystrybutorzy są największymi przeciwnikami zmian w prawie autorskim, bo wiedzą, że dzieki intrentowi ich czasy się kończą tak samo jak producentów aparatów kliszowych czy magnetofonów kasetowych
J_Sakowski (133 punktów)
>>>Dyskusja o tzw. piractwie internetowym to od zawsze dyskusja o przysłowiowych bramkach na autostradach.
>>Nie trywializowalbym w ten sposob problemu.
>>I nie ma to zadnego porownania do bramki i autostrady.
>Nie tylko ma porównanie, ale jest dokładnie tym samym. Zapewnieniem państwowego monopolu oraz przepływów finansowych od klientów w sposób najbardziej prymitywny i najbardziej utrudniający naturalne korzystanie z produktów. W ten sposób, aby właściciel praw zarobił jak najwięcej, klienci są zobowiązywani do ponoszenia niewspółmiernych dodatkowych kosztów utrudnienia dostępu (na autostradzie są to skutki korków, a w zakresie praw autorskich dokładnie o to samo chodzi - o skutki utrudnienia a często uniemożliwienia dostępu do tzw. kultury i rozrywki, nawet tym co byliby skłonni zapłacić, a nie mogą).

Autostrada moze byc trudna do ominiecia (ok. moze nie w mojej okolicy ale znam goscia co niezle postal we Wloszech na parkingu bo mu sie zatarla pompa chlodnicza, sytuacja jak z "Wyspy" Ballarda, serio). Filmy itp kupujesz kiedy i jak chcesz i czy chcesz.

> Najprostszy dowód": praktycznie każdy ma na twardym dysku mega a może i gigabajty muzyki lub filmów, które NIGDY nie byłyby mu dostępne bo nigdy nie były i nie będą oferowane już na dostępnych nam rynku.
- mow moze o sobie.
- dzisiaj sie oglada a nie sciaga jezeli juz.
- poziom filmow itp to tragedia (na grach sie nie znam bo nie gram). Ja bez problemow sie obchodze. Systemy sa tez darmowe, nieporownywalnie lepsze i latwiejsze w obsludze.

Glowna roznica pomiedzy TV typowa a netem jest taka ze w necie kazda informacja (mowimy o Internecie i TCP/IP a nie jakis tam top niszach) ma nadawce i odbiorce. A
TV nadaje w przestrzen i odbiera bez kontroli to kazdy kto chce.
W zwiazku z tym w przypadku TV mozna:
a) godzic sie z tym ze niektorzy nie placa i placic nie beda,
b) kodowac transmisje i sprzedawac dekodery (i ewentualnie scigac tych co robia je na lewo i sprzedaja).
c) zmusic wszyskich do placenia bo tak (to jest teraz).

Osobiscie jestem za b) i to tak zeby albo byla sprzedarz dekoderow albo zatkac gebe i cisza, zadnych oplat na poziomie podatku. Bo wina nadawcy jest to ze ktos sobie oglada bo nadawca wybral takie medium ale nie zakodowal. Dodatkowo masz jawnie okreslone ze piratujesz bo normalnie nie pogladasz tej tresci. Nie ma tez sytuacji teoretycznych nalotow na wlascicieli odbiornikow. To zwlaszcza granda i naruszenie wolnosic jest.

>Gdyby twórcy otrzymywali jakieś procenty z opłaty za internet zarobiliby na tym, a my mielibyśmy to co mamy legalnie. W obecnych zasadach nie zarobią, nawet jeśli odetniemy możliwość ściągania tych utworów, bo one i tak nie będą albo dostępne, albo ludzie nie będą skłonni płacić w formie indywidualnej.

I niech tak wreszcie bedzie. Albo sie placi albo za darmo albo nie ma.

> Ścisłe przestrzeganie monopolu spowoduje tylko ograniczenie dostępności wytworów kultury, nie podniesie zarobku twórców (a de facto dystrybutorów, bo twórcy mają swoje z nimi pensje i umowy i zawsze dostają co im się należy, pomijając ekstra przyszłe zawsze niepewne zyski z tantiem).

Ale jak to sie zglobalizuje to po jakims czasie rynek musi reagowac i utworow bedzie mniej i tworcow mniej i oplaty i juz. I swiat sie nie zawali od tego a lepszy bedzie. Sorry ale ponoc Linda dostal 700 tys za reklame jakeigos loda, nie widzisz w tym absurdu?

> I to samo jest w sprawie bramek: jeśli sytuacja by się rozwijała dalej, wiedza o korkach powodowałaby nieuchronny odpływ klientów; wcześniej czy później frustracja i jakiś nagły impuls np. chore dziecko spowodowałoby rozruchy i przerwanie bramek i jazdę na żywioł (to są sprawy pewne, każda przyszłość się w końcu zdarzy, jesli będzie systematycznie prowokowana). Każdy sztuczny monopol ograniczający naturalny przepływ ma swoje granice, po przekroczeniu których zaczyna przynosić już tylko straty. To jest podstawowa zasada racjonalnej ekonomii : każdy monopol na dłuższą metę jest szkodliwy i dlatego powinien być stosowany ostrożnie i ograniczony w czasie.

Tu sie zgadzam ale to trzeba miec wiedze ekonomiczna a chyba od gosci z rzadu RP teog nie wymagasz?

> Np. majątkowy monopol autorski i patentowy nie powinien trwać dłużej niż kilka lat, a tymczasem formalnie trwa dekady, prawie wiek. To kompletna paranoja w czasach, kiedy spora część utworów przestaje mieć ekonomiczne znaczenie czasami już po miesiącach, a przeważająca większość po maks. kilku latach i dotyczy to także programów komputerowych.

Tu zalezy jakis programy itp. Pozatym powazniejsze systemy sa sprzedawane z opieka autorska i to polega na czyms zupelnie innym niz Windowsy dla Kowalskiego. Mi. nie sa zabezpieczane przed kopiowaniem w typowy sposob (albo w ogole nie maja zabezpieczenia tego typu).

> Najgłupsze w tyym wszystkim jes tnatomiast to, że przedsiębiorcy za państowy monopol patentowy przynajmniej muszą zapłacić, a zagraniczni dystrybutorzy nic nie chcą płacić i nie płacą za to, że państwo musi ponosić przez dziesiątki lat koszty tzw. zwalczania piractwa. Typowe neoliberalne prywatyzowanie zysków a upublicznianie strat.

A to jest inny temat.
Juz w latach 80 XXw byly programy nie do spiracenia bo mialy klucze sprzetowe klasy respekt (testowalem CA/PCAD). Rozserzyc moj punt b o przymus skutecznego zabezpieczenia programow albo z jekami na drzewo i juz. To zabezpiecznei juz wtedy to byl ulamek kosztow programu.

ps
Przeczytaj sobie prawa autorskie Adobe Acrobat (te co sie wyswietlaja przy instalacji) jak na domowym komputerze uzywasz Tylko dokladnie
Jak dla mnie poczatek Orwella i panstwo rezimowe

Toto sie moim zdaniem nie nadaje na zaden powazny komputer prywatny
Frank Holman (5897 punktów)
>Autostrada moze byc trudna do ominiecia (ok. moze nie w mojej okolicy ale znam goscia co niezle postal we Wloszech na parkingu bo mu sie zatarla pompa chlodnicza, sytuacja jak z "Wyspy" Ballarda, serio). Filmy itp kupujesz kiedy i jak chcesz i czy chcesz.
Wiesz dobrze, że to nie prawda, albo nie do końca sobie to przemyślałeś. Co masz dostepne do kupienia? Jakieś amerykańskie superprodukcje. Kto niby legalnie dystrybuuje w Polsce nie wiem kino irańskie, kubańskie, chilijskie, koreańskie, cokolwiek... Bollywwod nawet, a to przecież drugi na świecie producent filmowy. Podobnie jest z muzyką bardziej niszową. Nie ma, nigdy nie było i nigdy nie będzie czegoś takiego jak powszechna dystrybucja mniej popularnych utworów; internet to poprawił, bo teoretycznie jak znasz język, możesz się zalogować do ichnich sklepów oraz masz lepszy rynek wtórny, czyli dalej nie jest to dystrybucja pod klienta, tylko kanał odbioru dla już jakoś wtajemniczonych albo redystrybucja międzykliencka, a ja nadto pisałem o czasach sprzed internetu. Powszechny monopol autorski jest bezdyskusyjnie bez sensu i utrudnia dostęp do różnorodnej kultury. Sprowadza masy do poziomu odbiorców najbadziej komercyjnego szajsu.
PS. Od lat nie używam produktów Adobe. jeśli masz na myśli readera .pdf, wspieram generalnie open source i polską inwencję informatyczną, tu np. Sumatrę Krzysztofa Kowalczyka.
bonifacypijawa (141 punktów)
(zablokowany)

>PS. Od lat nie używam produktów Adobe. jeśli masz na myśli readera .pdf, wspieram generalnie open source i polską inwencję informatyczną, tu np. Sumatrę Krzysztofa Kowalczyka.

Wiem ze to nie dotyczy tematu dyskusji ale zaciekawiło mnie to co napisałeś a nie mam żadnej wiedzy na ten temat. Mogę zastąpić produkty Adobe innymi bez większych zauważalnych zmian w obsłudze?

przepraszam za wątek poboczny.
Frank Holman (5897 punktów)
>>>PS. Od lat nie używam produktów Adobe. jeśli masz na myśli readera .pdf, wspieram generalnie open source i polską inwencję informatyczną, tu np. Sumatrę Krzysztofa Kowalczyka.
>>Wiem ze to nie dotyczy tematu dyskusji ale zaciekawiło mnie to co napisałeś a nie mam żadnej wiedzy na ten temat. Mogę zastąpić produkty Adobe innymi bez większych zauważalnych zmian w obsłudze?
>>przepraszam za wątek poboczny.
Tak dobrze to chyba nie ma, a już na pewno, jeśli masz na myśli produkt flagowy czyli Photoshopa. Kwestia tylko w jakim zakresie go faktycznie wykorzystujesz. Przecież podstawowe narzędzia do lekkiego retuszu zdjęcia z imienin u cioci Krysi posiada chyba już każda darmowa przeglądarka grafiki, a co innego z Photoshopa przydaje się zwykłemu Kowalskiemu nie wiem.
J_Sakowski (133 punktów)
>>Autostrada moze byc trudna do ominiecia (ok. moze nie w mojej okolicy ale znam goscia co niezle postal we Wloszech na parkingu bo mu sie zatarla pompa chlodnicza, sytuacja jak z "Wyspy" Ballarda, serio). Filmy itp kupujesz kiedy i jak chcesz i czy chcesz.
>Wiesz dobrze, że to nie prawda, albo nie do końca sobie to przemyślałeś.

Moze inaczej - jest to bardzo szeroki temat te prawa autorskie, dystrybucja . Nie do trywializacji. A zagrozenia tak ogolne sa rozlozone i ciezar jest zupelnie gdzie indziej.

>Co masz dostepne do kupienia? Jakieś amerykańskie superprodukcje. Kto niby legalnie dystrybuuje w Polsce nie wiem kino irańskie, kubańskie, chilijskie, koreańskie, cokolwiek...

Troche w temacie nie jestem. Ze sztuki horror i SF i to glownie ksiazki.
Filmy z tych gatunkow to porazka. Do Lema obecna tworczosc to lata swietlne. Ogolnie niedobrze jest.

>Bollywwod nawet, a to przecież drugi na świecie producent filmowy. Podobnie jest z muzyką bardziej niszową. Nie ma, nigdy nie było i nigdy nie będzie czegoś takiego jak powszechna dystrybucja mniej popularnych utworów; internet to poprawił, bo teoretycznie jak znasz język, możesz się zalogować do ichnich sklepów oraz masz lepszy rynek wtórny, czyli dalej nie jest to dystrybucja pod klienta, tylko kanał odbioru dla już jakoś wtajemniczonych albo redystrybucja międzykliencka, a ja nadto pisałem o czasach sprzed internetu.

Ok, ale cos tu mozna robic.
Jak widze polska tworczosc taka jakos aoniryczna ale zawsze to moge kupic pdf za dyche zmaiast ksiazke za 40 Jak mnie pdf urzeknie to sobie kupie wydruk.
Muzyki cos nie lubie ostanio tylko cisze, charta na wsi i psiaki nawet bardzo skromna maja zalety

>Powszechny monopol autorski jest bezdyskusyjnie bez sensu i utrudnia dostęp do różnorodnej kultury. Sprowadza masy do poziomu odbiorców najbadziej komercyjnego szajsu.

To tak.

Co do Open Source i komercji mialem Windows 3.11 (1993 bodajrze, pirackie) przez miesiac Od tamtej pory to dla mnie ciekawostka przyrodnicza i system w pracy (nie do uzywania ale dla userow - serwerownia jest na Open, w pracy tezx).
Selanos (12869 punktów)
>Była to wredna propaganda, gdyż pokazywała, że da się w Polsce budować i tworzyć, a przecież każde
>dziecko wie dziś, że się nie da.

Jest sporo takich programów, na stacjach typu Discovery. Nie pamiętam nazw wszystkich ale oglądałem m.in. megafabryki, Jak to jest zrobione? czy Modern Marvels. Telewizja Polska po prostu nie robi teraz takich programów i mam nadzieję, że się za to nie weźmie. Nie uznał bym tego za programy propagandowe, po prostu pokazują jak się wytwarza pewne rzeczy.

Oglądałem niedawno TVP rozrywka, to jest dramat. Powtórki teleturniejów i kabaretów z przed lat m.in. Śpiewające fortepiany, kabaretowy klub dwójki z któregoś tam roku... to jest dramat, niech oni się za nic już nie biorą.
paganus (731 punktów)
Moim zdaniem, za wszystko odpowiedzialna jest długość ziemskiej doby.
Stanowczo jest za długa i jakoś trzeba zapełnić te 24 godziny.
Gdyby doba na Ziemi miała 12 godzin, oglądalibyśmy w telewizji o połowę mniej głupot.

Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
14-08-2014 18:50 
 Ocena 2 na 2
Frank Holman (5897 punktów)
>Moim zdaniem, za wszystko odpowiedzialna jest długość ziemskiej doby.
>Stanowczo jest za długa i jakoś trzeba zapełnić te 24 godziny.
>Gdyby doba na Ziemi miała 12 godzin, oglądalibyśmy w telewizji o połowę mniej głupot.\

I 2x krócej pracowali
14-08-2014 20:04 
 Ocena 3 na 3
paganus (731 punktów)
>I 2x krócej pracowali

Hmmm, to akurat niedobrze, bo praca uszlachetnia, więc bylibyśmy 2x mniej szlachetni.


Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
15-08-2014 01:29 
 Ocena 2 na 2
Frank Holman (5897 punktów)
>>I 2x krócej pracowali
>Hmmm, to akurat niedobrze, bo praca uszlachetnia, więc bylibyśmy 2x mniej szlachetni.
Uszlachetnia, ale tylko dobrze płatna praca, bo tylko ona czyni człowieka wolnym.
Marnie płatna praca poniża i nie ma co słuchać kapitalistycznych lub komunistycznych kłamców, że jest inaczej.
Chacarron Macaron (937 punktów)
(zablokowany)
Mnie ciekawi jedno, czy nikt nie wpadł na pomysł by stworzyć jakieś rzetelne medium, czy może takie media nie dostają koncesji, albo szybko są im zabierane? Bo o popyt to bym się nie martwił.

Ps. A racjonalista.pl to myślał czasem o jakiejś reklamie portalu?
kogut59 (3090 punktów)
>Mnie ciekawi jedno, czy nikt nie wpadł na pomysł by stworzyć jakieś rzetelne medium, czy może takie media nie dostają koncesji, albo szybko są im zabierane? Bo o popyt to bym się nie martwił.
Radio "Racjonalista" w internecie byłoby zupełnie ciekawe, łatwo założyć bez koncesji ale kosztuje trochę. Finansowanie przez reklamę np. wydawnictwa muzyczne,literackie itd.
portalradi(*)x.php?portal=jak_zalozyc_radio
>Ps. A racjonalista.pl to myślał czasem o jakiejś reklamie portalu?
Ustna propaganda myślę ze portal "Racjonalista" innej nie potrzebuje.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365