Racjonalista - Strona głównaDo treści
Niebiedni niebogaci

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
31-10-2024 11:34chętnie racjonalistka (29094 punktów)Niebiedni niebogaci
Ocena 2 na 2
.
Gdy w sporze n/t bogatych i biednych mój rozmówca oznajmił, iż "większość nie jest biedna", stwierdzeniem iż "większość nie jest bogata" nasz spór wygasiłam.

Ale ponieważ dwie większości nieuchronnie dają część wspólną, powstaje pytanie jaką część całości wyłoniona grupa niebiednych niebogatych stanowi.

Bo przecież zależnie od definicji biedy i bogactwa może to być nawet znikoma część (gdy 'większość' to 50%+1osoba), jak i znakomita większość (gdy 'większość' to 100%-1 osoba).

Oraz wg jakiej zasady jest to 1/3?
.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

zeniu73 (6483 punktów)
>.
>Gdy w sporze n/t bogatych i biednych mój rozmówca oznajmił, iż "większość nie jest biedna",
>stwierdzeniem iż "większość nie jest bogata" nasz spór wygasiłam.
>Ale ponieważ dwie większości nieuchronnie dają część wspólną, powstaje pytanie jaką część całości
>wyłoniona grupa niebiednych niebogatych stanowi.
>Bo przecież zależnie od definicji biedy i bogactwa może to być nawet znikoma część (gdy 'większość'
>to 50%+1osoba), jak i znakomita większość (gdy 'większość' to 100%-1 osoba).
>Oraz wg jakiej zasady jest to 1/3?
>.

Nie mozna na powaznie rozmawiac o czyms co nie jest zdefiniowane.

Tak jak w dyskusji o bogach rozmowa jest o dupie Maryni tak rozmowa o bogatych jest rowniez o dupie Maryni.

No chyba, ze istnieje oficjalna definicja bogatego i biednego, ktora mozna zastosowac zarowno w Polsce jak i Burkisa Faso. Wtedy mozna zaczac dyskusje o wiekszosciach i mniejszosciach bogatych i biednych.
31-10-2024 14:34 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Nie mozna na powaznie rozmawiac o czyms co nie jest zdefiniowane. [...] No chyba, ze istnieje oficjalna definicja bogatego i biednego, ktora mozna zastosowac zarowno w Polsce jak i Burkisa Faso.
Oficjalną definicję znajdziesz np. w słowniku pwn.

Wprawdzie pwn podaje jej polską wersję, ale przecież można ją na "burkinafaskie" języki tłumaczyć; nie odbierze jej to powagi.

Biedny Ty jesteś, że nie wiesz co to bieda i bogactwo; przecież te pojęcia to abc ekonomii.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
31-10-2024 20:40 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
>>Nie mozna na powaznie rozmawiac o czyms co nie jest zdefiniowane. [...] No chyba, ze istnieje oficjalna definicja bogatego i biednego, ktora mozna zastosowac zarowno w Polsce jak i Burkisa Faso.
>Oficjalną definicję znajdziesz np. w słowniku pwn.
>Wprawdzie pwn podaje jej polską wersję, ale przecież można ją na "burkinafaskie" języki tłumaczyć; nie odbierze jej to powagi.
>Biedny Ty jesteś, że nie wiesz co to bieda i bogactwo; przecież te pojęcia to abc ekonomii.

Biedny:człowiek niemający dostatecznych środków do życia

Co to znaczy? W tej definicji jest posiadanie mieszkania?
Bez mieszkania można żyć. Bz masła też. Bez ziemniaków też.

Przez jaki czas muszę żyć (czyli nie umrzeć z głodu) żeby udowodnić tym samym, że moje środki do życia są dostateczne?

Czy samotna Polka z dzieckiem kasująca 800zl będzie biedna w Burkina Faso, gdzie średnio zarabia się 550zl?

Biedny i bogaty to zazwyczaj określenia bojowe lewicy aby móc określić wroga i przyjacielowi (czytaj wyborcy) powiedzieć, że bogaty jest zły i żeby biedny (czyli wyborca) się nie martwił bo dostanie (poprzez pośrednika vel lewicę) od bogatego darmową kasę.
01-11-2024 11:12 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Biedny i bogaty to zazwyczaj określenia bojowe lewicy aby móc określić wroga i przyjacielowi (czytaj wyborcy) powiedzieć, że bogaty jest zły i żeby biedny (czyli wyborca) się nie martwił bo dostanie (poprzez pośrednika vel lewicę) od bogatego darmową kasę.
Jeżeli można być tak biednym, że umiera się z głodu, lub tak bogatym, że jest się w stanie sfinansować np. roczny dochód budżetowy Polski (przewidywany dochód budżetowy Polski na 2025r to 632mld zł, a majątek Elona Muska 264mln $), to wskazani przez Ciebie politycy operują konkretami.

Ten wątek jest pytaniem o to, kto - skoro większość nie jest ani biedna, ani bogata - jest dochodowym średniakiem: czy każdy, prócz jednego najzamożniejszego i jednego nędzarza, czy tylko jeden (ew.dwoje) środkowy średniak?

"Stop!" stopkowym mundrościom!
quick (6854 punktów)
>.
>Gdy w sporze n/t bogatych i biednych mój rozmówca oznajmił, iż "większość nie jest biedna",
>stwierdzeniem iż "większość nie jest bogata" nasz spór wygasiłam.
>Ale ponieważ dwie większości nieuchronnie dają część wspólną, powstaje pytanie jaką część całości
>wyłoniona grupa niebiednych niebogatych stanowi.
>Bo przecież zależnie od definicji biedy i bogactwa może to być nawet znikoma część (gdy 'większość'
>to 50%+1osoba), jak i znakomita większość (gdy 'większość' to 100%-1 osoba).
>Oraz wg jakiej zasady jest to 1/3?
>.
Wg mnie biednym jest każdy, którego nie stać na podstawowe rzeczy. A bogaty to taki, który może więcej, niż mu potrzeba. Ci niebiedni i niebogaci to tacy, których stać na podstawy, ale nie stać ich na nicnierobienie.

Wiem, że nic nie wiem
31-10-2024 14:35 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Wg mnie biednym jest każdy, którego nie stać na podstawowe rzeczy. A bogaty to taki, który może więcej, niż mu potrzeba. Ci niebiedni i niebogaci to tacy, których stać na podstawy, ale nie stać ich na nicnierobienie.
Fajnie.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
31-10-2024 21:31 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)

>Wg mnie biednym jest każdy, którego nie stać na podstawowe rzeczy. A bogaty to taki, który może więcej, niż mu potrzeba. Ci niebiedni i niebogaci to tacy, których stać na podstawy, ale nie stać ich na nicnierobienie.

Co to są "podstawowe rzeczy"? Jakieś przykłady?
A ile potrzeba temu bogatemu? Też jakieś przykłady. Najlepiej liczby.
A co to jest "nicnierobienie"? Też jakieś przykłady, co jest "robieniem" a co "nicnierobieniem".

Bo takie słownikowe przekomarzanie się to ulubione zajęcie niektórych osób. A jak poprosić o konkrety... to zmieniają temat
01-11-2024 12:03 
 Ocena 1 na 1
quick (6854 punktów)
>>Wg mnie biednym jest każdy, którego nie stać na podstawowe rzeczy. A bogaty to taki, który może więcej, niż mu potrzeba. Ci niebiedni i niebogaci to tacy, których stać na podstawy, ale nie stać ich na nicnierobienie.
>Co to są "podstawowe rzeczy"? Jakieś przykłady?
Obiad, odzież, rachunki.

>A ile potrzeba temu bogatemu? Też jakieś przykłady. Najlepiej liczby.
Bogatemu potrzeba np. spełniać marzenia, udzielać się charytatywnie, grać na giełdzie. Ale bogaty mógłby więcej, np. przejąć czyjś interes, nabywać gruntów, angażować się politycznie, inwestować w edukację, inwestować w kulturę, czy też w sport.

>A co to jest "nicnierobienie"? Też jakieś przykłady, co jest "robieniem" a co "nicnierobieniem".
Robieniem jest aktywność, np. praca. Nicnierobienie o które mi chodzi, to brak pracy, zajęcia, brak pasji.

>Bo takie słownikowe przekomarzanie się to ulubione zajęcie niektórych osób. A jak poprosić o konkrety... to zmieniają temat
Nie przekomarzanie się tylko dyskusja, i każdy ma prawo się tak wyrażać jak mu się widzi.

Wiem, że nic nie wiem
01-11-2024 15:07 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>>>Wg mnie biednym jest każdy, którego nie stać na podstawowe rzeczy. A bogaty to taki, który może więcej, niż mu potrzeba. Ci niebiedni i niebogaci to tacy, których stać na podstawy, ale nie stać ich na nicnierobienie.
>>Co to są "podstawowe rzeczy"? Jakieś przykłady?
>Obiad, odzież, rachunki.
>>A ile potrzeba temu bogatemu? Też jakieś przykłady. Najlepiej liczby.
>Bogatemu potrzeba np. spełniać marzenia, udzielać się charytatywnie, grać na giełdzie. Ale bogaty mógłby więcej, np. przejąć czyjś interes, nabywać gruntów, angażować się politycznie, inwestować w edukację, inwestować w kulturę, czy też w sport.
>>A co to jest "nicnierobienie"? Też jakieś przykłady, co jest "robieniem" a co "nicnierobieniem".
>Robieniem jest aktywność, np. praca. Nicnierobienie o które mi chodzi, to brak pracy, zajęcia, brak pasji.
>>Bo takie słownikowe przekomarzanie się to ulubione zajęcie niektórych osób. A jak poprosić o konkrety... to zmieniają temat
>Nie przekomarzanie się tylko dyskusja, i każdy ma prawo się tak wyrażać jak mu się widzi.

OK, zgadzam się, że każdy ma prawo wyrażać się, jak uważa. Ale też każdy ma prawo pytać, jak nie wie, co ten wyrażający się miał na myśli. Bo często pod takim samym słowem kryje się inna treść dla każdego. I wtedy nie bardzo da się porozumieć, nawet jak obydwaj uważają identycznie (czy prawie identycznie). Najlepszy przykład taki Szarley i DyktaFon
01-11-2024 18:10 
 Ocena 1 na 1
quick (6854 punktów)

>Bo często pod takim samym słowem kryje się inna treść dla każdego.
To prawda, zdarza się tak. Mówi się, że pierwsza ofiarą wojny jest prawda. No właśnie, co to jest prawda? Proxy war na Ukrainie wywołała polityka Moskwy czy Waszyngtonu? Czy istnieje coś takiego jak wola narodowa? Samostanowienie? Co te słowa oznaczają dla osób, które stoją po przeciwnych stronach?

Miłość, kolejne słowo, które znaczy co innego dla każdego. Dziś kocha się diabła, dzieci uczy się zboczenia, mówi się że to też miłość. Na pewno?

Dobro, kolejne słowo. Co jest dobre, wysyłać leki czy broń na Ukrainę? Czy może jedno i drugie jest dobre, a złe jest namawianie do pokoju?

Wiem, że nic nie wiem
01-11-2024 19:24 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

> Proxy war na Ukrainie wywołała polityka Moskwy czy Waszyngtonu?
wojnę "wywołały" pokojowe Chiny,
gdyby nie ich lawinowo wzrastająca potęga gospodarcza, technologiczna, nie byłoby wojny (dzisiaj Moskwa, usazyda mało obchodzi, jest przedmiotem, jak Ukraina, w rywalizacji z Chinami)


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
quick (6854 punktów)
>> Proxy war na Ukrainie wywołała polityka Moskwy czy Waszyngtonu?
>wojnę "wywołały" pokojowe Chiny,
>gdyby nie ich lawinowo wzrastająca potęga gospodarcza, technologiczna, nie byłoby wojny (dzisiaj Moskwa, usazyda mało obchodzi, jest przedmiotem, jak Ukraina, w rywalizacji z Chinami)
Nareszcie coś nowego. Możesz to rozwinąć? Bo mnie po głowie chodzi zupełnie co innego.

Wiem, że nic nie wiem
zeniu73 (6483 punktów)
>>>Wg mnie biednym jest każdy, którego nie stać na podstawowe rzeczy. A bogaty to taki, który może więcej, niż mu potrzeba. Ci niebiedni i niebogaci to tacy, których stać na podstawy, ale nie stać ich na nicnierobienie.
>>Co to są "podstawowe rzeczy"? Jakieś przykłady?
>Obiad, odzież, rachunki.

Kotlet z ziemniaki czy tylko ryż?
Czy mieszkaniec Burkiny Faso, który je codziennie ryż (czyli je i nie umiera) jest tak samo bogaty/biedny jak ja, który jem kotlety i ma dodatek deser?

Odzież też mamy (ja mam dżinsy i sweterek on ma spodenki i t-shirt).

Rachunków to ten z Burkiny faso ma mniej ale je jakoś opłaca. Ja też. Jesteśmy równi w skali bogactwa?

>>A ile potrzeba temu bogatemu? Też jakieś przykłady. Najlepiej liczby.
>Bogatemu potrzeba np. spełniać marzenia, udzielać się charytatywnie, grać na giełdzie. Ale bogaty mógłby więcej, np. przejąć czyjś interes, nabywać gruntów, angażować się politycznie, inwestować w edukację, inwestować w kulturę, czy też w sport.

Bogaty to znaczy kto? Na razie bogaty w tym wątku to taki sam stwór semantyczny jak Bóg - wszyscy o nim mówią ale zdefiniować nie mogą.

>>A co to jest "nicnierobienie"? Też jakieś przykłady, co jest "robieniem" a co "nicnierobieniem".
>Robieniem jest aktywność, np. praca. Nicnierobienie o które mi chodzi, to brak pracy, zajęcia, brak pasji.

Zarówno ja jak i gość z Burkiny Faso nie nicnierobimy. Jesteśmy równi w kwestii bogactwa?

>>Bo takie słownikowe przekomarzanie się to ulubione zajęcie niektórych osób. A jak poprosić o konkrety... to zmieniają temat
>Nie przekomarzanie się tylko dyskusja, i każdy ma prawo się tak wyrażać jak mu się widzi.

Pewnie. Tylko że jeśli jedna strona wymyśla sobie zwroty semantyczne bez ich zdefiniowania to dyskusja może przypominać dyskusję w psychiatryku.
01-11-2024 18:28 
 Ocena 1 na 1
quick (6854 punktów)
>Tylko że jeśli jedna strona wymyśla sobie zwroty semantyczne bez ich zdefiniowania to dyskusja może przypominać dyskusję w psychiatryku.
Zgadza się. Ale o ile mnie wiadomo chodzi o ich potoczne rozumienie, bez potrzeby zdefiniowania. Generalnie pojęcie bogaty biedny dotyczy statusu jednostki względem statusu ogółu w którym przyszło jej żyć.

Wiem, że nic nie wiem
zeniu73 (6483 punktów)
>>Tylko że jeśli jedna strona wymyśla sobie zwroty semantyczne bez ich zdefiniowania to dyskusja może przypominać dyskusję w psychiatryku.
>Zgadza się. Ale o ile mnie wiadomo chodzi o ich potoczne rozumienie, bez potrzeby zdefiniowania. Generalnie pojęcie bogaty biedny dotyczy statusu jednostki względem statusu ogółu w którym przyszło jej żyć.

Bez definicji dyskusja będzie jedynie p*****leniem o szopenie aka rozmawia dwóch żuli pod budką z piwem.

Dla babci ze wschodu Polski bogaty będzie taksówkarz, który zarabia 10x więcej niż ona (czyli powiedzmy 5k) a dla poznaniaka ten taksówkarz będzie śmiechem na sali.

Jak chcesz dyskutować o ogóle (i to nie o dupie Maryni a o pojęciach ściśle związanych z liczbami rzeczywistymi) to musisz dla tego ogółu zdefiniować wiążąca semantykę.

Inaczej będzie to tylko hamerlikowskie rozwolnienie.
01-11-2024 20:33 
 Ocena 4 na 4
quick (6854 punktów)
>Dla babci ze wschodu Polski bogaty będzie taksówkarz, który zarabia 10x więcej niż ona (czyli powiedzmy 5k) a dla poznaniaka ten taksówkarz będzie śmiechem na sali.

sjp.pwn.pl/slowniki/bogaty.html
posiadający duży majątek, duże dochody.

sjp.pwn.pl/slowniki/biedny.html
człowiek niemający dostatecznych środków do życia.

Ja to rozumiem i się z tym zgadzam. Tu nie chodzi o to kto kogo za jakiego uważa, a to zdaje się twierdzisz, tylko chodzi o stan posiadania względem posiadania ogółu. Żyje w Anglii, dość skromnie, bogaty kraj, jego przeciętny obywatel jest zamożniejszy od Polaka w Polsce, ale to nie znaczy, że Polak jest biedny.

Twój przykład z Burkina, facet tam je miskę ryżu dziennie i chodzi w japonkach przez cały rok, wiemy, że jesteśmy od niego zamożniejsi, ale to wcale nie oznacza, że on musi być biedny. Dlaczego? Bo obok niego żyją tacy, którzy nie mają na miskę ryżu i japonki, to oni sa biedni.

Słyszałem kiedyś teorie, że Afryka w ogóle nie jest mierzona naszymi kategoriami. To biali, a nie czarni, zaprowadzili tam porządek ekonomiczny, który z automatu uczynił masy, no właśnie, biedakami. Dla nich życie w dziczy to nie bieda, dla nas trzeci świat. Postęp i cywilizacja mogą dla nas być zupełnie czymś innym, niż dla nich.

Wiem, że nic nie wiem
01-11-2024 20:43 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>pojęcie bogaty biedny dotyczy statusu jednostki względem statusu ogółu
I chyba z tego powodu status większości jednostek jest nie do ustalenia.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
04-11-2024 13:23 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Bogaty to znaczy kto? Na razie bogaty w tym wątku to taki sam stwór semantyczny jak Bóg - wszyscy o nim mówią ale zdefiniować nie mogą.
Chyba mam sposób, żebyś sobie ten problem rozwiązał. Otóż wyobraź sobie, że cała ludzkość to dwie osoby, z których jedna ma kurę, a druga ziarenko ryżu. I jeżeli sobie ustalisz wg jakiej zasady jedna z tych osób jest bogata, a druga biedna, to znalazłeś definicje, o które się upominasz.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Co to są "podstawowe rzeczy"? Jakieś przykłady?
Te, bez których normalny człowiek nie przeżyje: żywność, odzież, schronienie.

>A ile potrzeba temu bogatemu? Też jakieś przykłady. Najlepiej liczby.
Bogatemu niczego nie trzeba; przykładem: nic, co reprezentuje liczba 0.

>A co to jest "nicnierobienie"? Też jakieś przykłady, co jest "robieniem" a co "nicnierobieniem".
Tutaj 'nicnierobienie' to możliwość nie najmowania się w celu świadczenia pracy na czyjąś rzecz.

>Bo takie słownikowe przekomarzanie się...
A co to jest "słownikowe przekomarzanie się"?

"Stop!" stopkowym mundrościom!
01-11-2024 02:40Nie na temat
farmer (22440 punktów)
>.
>Gdy w sporze n/t bogatych i biednych mój rozmówca oznajmił, iż "większość nie jest biedna",
>stwierdzeniem iż "większość nie jest bogata" nasz spór wygasiłam.
>Ale ponieważ dwie większości nieuchronnie dają część wspólną, powstaje pytanie jaką część całości
>wyłoniona grupa niebiednych niebogatych stanowi.
>Bo przecież zależnie od definicji biedy i bogactwa może to być nawet znikoma część (gdy 'większość'
>to 50%+1osoba), jak i znakomita większość (gdy 'większość' to 100%-1 osoba).
>Oraz wg jakiej zasady jest to 1/3?
>.

Dziwne że troll chętnie racjonaliska który nie odpowedzial kogo do psów przyrownal piszac to Hamerlika na tym portalu oczekuje jakiś odpowiedzi.

Dziwne że troll który łamie regulamin będzie zaraz kasować ta wypowiedź korzystajac z regulaminu.


Wypowiedź nie może być skasowana trollu.

Ponieważ ty trollu obrazajc innych uczestników tego forum nie pisałas w temacie.

Do dziś nie przeprosiłaś tych których obraziłas.



Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
01-11-2024 11:13 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

Nie zamierzam niczego kasować, a zgoła jest mi na rękę, że się mój przeciwnik kompromituje.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
okragly (21676 punktów)

>"większość nie jest biedna"
większość jest biedna
człowieka charakteryzuje rozkład normalny, krzywa dzwonowa np mam 185 cm, inni od 150 do 200cm
ale rozkład bogactwa to hiperbola, 50% na płacy minimalnej, troszkę więcej ich nadzorcy, policjanci, tzw klasa średnia, .... później kosmos
różnica jest 10000 krotna (to tak jakby ktoś był wyższy odemnie o 10 000 X tzn miał wzrostu 1850000 cm czyli 18500m czyli 18 km
tym z najniższej kasty płaci się tyle by przeżyli i wydajnie pracowali, nadzorcom więcej, by był wyścig szczurów ...
....magnaci żyją w chmurach, 1% najbogatszych ma 99% majątku
nigdy nie było takich różnic majątkowych co dzisiaj, do tego była potrzebna nowa wiara, w liberalizm, stworzenia nowych niewolników

jesteśmy owieczki patoelit

konie do pracy, krowy do dojenia i na rzęź, libki niedorozwojki, niewolnicy, którzy śpiewają INDYWIDUALIZM, WOLNOŚĆ, WŁASNOSĆ, tak nam dopomóż Bóg (czy jest coś głupszego?)


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>"większość nie jest biedna"
>większość jest biedna
Jak to wykombinowałeś?

"Stop!" stopkowym mundrościom!
01-11-2024 22:07 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>"większość nie jest biedna"
>>większość jest biedna
>Jak to wykombinowałeś?
bieda to pojęcie względne, większość ludzi czuje się biedna
w raju byliśmy biedniejsi ale dużo bogatsi



Zazdrość, zawiść, sa emocjami z raju, nie pozwalały się różnić a dziś, reklamy, celebryci, media, tez społecznościowe np fB, rywalizacja już od przedszkola, wzbudzają pragnienia nie do zaspokojenia, stąd większość ludzi czuje się biedna (dobrze że chwilówki są zakazane, ale i tak biedni się zapożyczają).

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>większość jest biedna
>>Jak to wykombinowałeś?
>[...] reklamy, celebryci, media[...] wzbudzają pragnienia[...] stąd większość ludzi czuje się biedna
No ale przecież tą wykładnią sugerujesz, że owa większość w istocie nie jest biedna.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
02-11-2024 11:55 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>>większość jest biedna
>>>Jak to wykombinowałeś?
>>[...] reklamy, celebryci, media[...] wzbudzają pragnienia[...] stąd większość ludzi czuje się biedna
>No ale przecież tą wykładnią sugerujesz, że owa większość w istocie nie jest biedna.
tak myślałem ale właśnie się dowiedziałem z raportu EAPN, że połowa Polaków (18 mln) żyje poniżej minimum socjalnego, a 2,5 mln poniżej minimum egzystencji, a będzie jeszcze gorzej

także w statystykach ochrony zdrowia jesteśmy na 60-tym miejscu na świecie, na równi z naszym mentorem i panem, USA


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>właśnie się dowiedziałem z raportu EAPN, że połowa Polaków (18 mln) żyje poniżej minimum socjalnego, a 2,5 mln poniżej minimum egzystencji
Ciekawe co to za wartości to jedno i drugie minimum. Jeśli są wyrażone w złotówkach, to każdy pewnie da radę ustalić czy jest Polakiem biednym, albo czy np. jego egzystencja jest schyłkowa.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
03-11-2024 11:30 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>właśnie się dowiedziałem z raportu EAPN, że połowa Polaków (18 mln) żyje poniżej minimum socjalnego, a 2,5 mln poniżej minimum egzystencji
>Ciekawe co to za wartości to jedno i drugie minimum. Jeśli są wyrażone w złotówkach, to każdy pewnie da radę ustalić czy jest Polakiem biednym, albo czy np. jego egzystencja jest schyłkowa.
min­i­mum soc­jal­ne i min­i­mum egzys­tencji stanowią odniesienie nad naszym poziomem życia

Min­i­mum soc­jal­ne ma zapewnić repro­dukcję sił do pracy, wychowanie nowych niewolników, oznacza zaspoka­janie potrzeb kon­sump­cyjnych na niskim poziomie, ale uwzględ­ni­a­ją­cym zalece­nia nauki (np. wyży­wienia), nor­mom oby­cza­jowym i kul­tur­owym (uczest­nictwo w nabożeństwach) oraz obow­iązu­ją­cych nor­mom prawnym (obowiązek szkolny). Min­i­mum soc­jalne, poniżej którego ist­nieje obszar ubóstwa

min­i­mum egzys­tencji (bio­log­icznym), wyz­nacza poziom zaspoko­je­nia potrzeb kon­sump­cyjnych, poniżej którego wys­tępuje bio­log­iczne zagroże­nie życia i roz­woju psy­chofizy­cznego. Zas­paka­janie potrzeb na tym poziomie i zakre­sie rzec­zowym umożli­wia jedynie przeży­cie.
na podstawie GUS wartość minimum socjalnego w 2024 r. dla osoby samotnej to 17oo zł
drożej jak się ma nałogi
taniej się żyje w wspólnocie


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Min­i­mum soc­jal­ne [...] w 2024 r. dla osoby samotnej to 17oo zł
Czyli aby chronić przed biedą trzeba do tego poziomu wyrównywać.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
03-11-2024 13:54 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>Min­i­mum soc­jal­ne [...] w 2024 r. dla osoby samotnej to 17oo zł
>Czyli aby chronić przed biedą trzeba do tego poziomu wyrównywać.
minimalizm naszą (moją) naturą, konsumpcjonizm wytwór kapitalizmu jest sztuczny

powinniśmy stworzyć zakon racjonalistów

tam każdy w dobrymstanie i pomyślności dożywałby "za darmo" 100 lat, przykładem dowodzilibyśmy naszej racjonalności, czyli raju


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>powinniśmy stworzyć zakon racjonalistów
>tam każdy w dobrymstanie i pomyślności dożywałby "za darmo" 100 lat, przykładem dowodzilibyśmy naszej racjonalności, czyli raju
Jak tak patrzę po forum, to by to była raczej gejowska wspólnota.


"Stop!" stopkowym mundrościom!
04-11-2024 10:44 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>powinniśmy stworzyć zakon racjonalistów
>>tam każdy w dobrymstanie i pomyślności dożywałby "za darmo" 100 lat, przykładem dowodzilibyśmy naszej racjonalności, czyli raju
>Jak tak patrzę po forum, to by to była raczej gejowska wspólnota.
kobiety jakby zauważyły stworzony przez nas eden to szybko by go zapełniły, sa racjonalniejsze
my jesteśmy stworzeni do wyższych celów

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>powinniśmy stworzyć zakon racjonalistów
>>>tam każdy w dobrymstanie i pomyślności dożywałby "za darmo" 100 lat, przykładem dowodzilibyśmy naszej racjonalności, czyli raju
>>Jak tak patrzę po forum, to by to była raczej gejowska wspólnota.
>kobiety jakby zauważyły stworzony przez nas eden to szybko by go zapełniły, sa racjonalniejsze
>my jesteśmy stworzeni do wyższych celów
To czemu Ty zajmujesz się tym jakimś edenem?

"Stop!" stopkowym mundrościom!
04-11-2024 14:55 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>>powinniśmy stworzyć zakon racjonalistów
>>>>tam każdy w dobrymstanie i pomyślności dożywałby "za darmo" 100 lat, przykładem dowodzilibyśmy naszej racjonalności, czyli raju
>>>Jak tak patrzę po forum, to by to była raczej gejowska wspólnota.
>>kobiety jakby zauważyły stworzony przez nas eden to szybko by go zapełniły, sa racjonalniejsze
>>my jesteśmy stworzeni do wyższych celów
>To czemu Ty zajmujesz się tym jakimś edenem?
raj (eden) to jest ten wyższy cel,
kobiety sa zajete racjonalnymi problemami, bez rozwiązania których nie byłoby zycia, dlatego ja moge być Dyzio marzyciel
jakbym tak umarł dzisiaj, świat by stracił , dlatego pszczółko gucio jest potrzebny


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
04-11-2024 19:04 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>jakbym tak umarł dzisiaj, świat by stracił
Stalibyśmy się niebogaci, czy zgoła biedni?


"Stop!" stopkowym mundrościom!
04-11-2024 19:57 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>jakbym tak umarł dzisiaj, świat by stracił
>Stalibyśmy się niebogaci, czy zgoła biedni?
staniemy się bardziej spełnieni, Łódź stanie się łodzią,
tylko nie wiem gdzie postawić przecinki


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>jakbym tak umarł dzisiaj, świat by stracił
>>Stalibyśmy się niebogaci, czy zgoła biedni?
> staniemy się...
Skoro rozważamy świat bez Ciebie, pisz "staniecie się".

>Łódź stanie się łodzią
No - chyba popłynąłeś.

>nie wiem gdzie postawić przecinki
Dajesz radę lepiej niż ja.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
05-11-2024 14:55 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>>jakbym tak umarł dzisiaj, świat by stracił
>>>Stalibyśmy się niebogaci, czy zgoła biedni?
>> staniemy się...
>Skoro rozważamy świat bez Ciebie, pisz "staniecie się".
jesteśmy jednością (tak było w raju)

>>Łódź stanie się łodzią
>No - chyba popłynąłeś.
tylko trochę,
mam pomysł jak ułodziowić Łódź dla łodziaków, imie ma wpływ na nas, tak i nazwa miasta, stąd wybór (ale wpierw zaproponuje mojemu który jak znam życie odrzuci pomysł, bo jak to by brzmiało mieszkam w łodzi Olsztynie? w Łodzi będzie: mieszkam w łodzi Łodzi, tak łodziaki nie odrzucajcie mój genialny wynalazek , to pisze ja, gucio pucio

>>nie wiem gdzie postawić przecinki
>Dajesz radę lepiej niż ja.
tak kondensuje tekst by nie było potrzeby przecinków, zrobiłem postępy, co wyszło z korzyścią dla treści

król Kazimierz zbudował Polske murowaną, okragły zbuduje Polskę łodzianą

pewnie pomyślisz że jestem głupi,
nikt mnie nie lubi

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
05-11-2024 18:58 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>jakbym tak umarł dzisiaj, świat by stracił
>>>>Stalibyśmy się niebogaci, czy zgoła biedni?
>>> staniemy się...
>>Skoro rozważamy świat bez Ciebie, pisz "staniecie się".
>jesteśmy jednością (tak było w raju)
Jednością z nieboszczykiem?

>mam pomysł jak ułodziowić Łódź dla łodziaków, imie ma wpływ na nas, tak i nazwa miasta, stąd wybór (ale wpierw zaproponuje mojemu który jak znam życie odrzuci pomysł, bo jak to by brzmiało mieszkam w łodzi Olsztynie?
Przynajmniej macie się gdzie łodzią obrócić, jakieś jeziora, konkretna rzeka...

>w Łodzi będzie: mieszkam w łodzi Łodzi, tak łodziaki nie odrzucajcie mój genialny wynalazek
Dawaj tę łódkę, mamy tu taką kałużę w Arturówku.

>, to pisze ja, gucio pucio
Ojacie...

>tak kondensuje tekst by nie było potrzeby przecinków, zrobiłem postępy, co wyszło z korzyścią dla treści
Zwięzłość popłaca.

>król Kazimierz zbudował Polske murowaną, okragły zbuduje Polskę łodzianą
>pewnie pomyślisz że jestem głupi,
Ja tak myślę, ale niepewnie.

>nikt mnie nie lubi
Oj tam, oj tam.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
05-11-2024 21:48 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>>mam pomysł jak ułodziowić Łódź dla łodziaków, imie ma wpływ na nas, tak i nazwa miasta, stąd wybór (ale wpierw zaproponuje mojemu który jak znam życie odrzuci pomysł, bo jak to by brzmiało mieszkam w łodzi Olsztynie?
>Przynajmniej macie się gdzie łodzią obrócić, jakieś jeziora, konkretna rzeka...
nie ten trop

>>w Łodzi będzie: mieszkam w łodzi Łodzi, tak łodziaki nie odrzucajcie mój genialny wynalazek
>Dawaj tę łódkę, mamy tu taką kałużę w Arturówku.
a Arka Noego była budowana na wodzie? a ŁÓdź?

>>tak kondensuje tekst by nie było potrzeby przecinków, zrobiłem postępy, co wyszło z korzyścią dla treści
>Zwięzłość popłaca.
Twoja szkoła

>>król Kazimierz zbudował Polske murowaną, okragły zbuduje Polskę łodzianą
>>pewnie pomyślisz że jestem głupi,
>Ja tak myślę, ale niepewnie.
będziesz się chwaliła, "znam okrągłego, to ..."
mimo to, nie jestem małostkowy, będziesz miała po znajomości pierwszeństwo do "Nowej Łodzi", arki przyszłości

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Przynajmniej macie się gdzie łodzią obrócić, jakieś jeziora, konkretna rzeka...
>nie ten trop
Rozumiem, że wodowania nie będzie.

>a Arka Noego była budowana na wodzie? a ŁÓdź?
Nie od "łodzi" "Łódź" pochodzi.
Zaś arka to literacka fikcja.

>>Ja tak myślę, ale niepewnie.
> będziesz się chwaliła, "znam okrągłego, to ..."
Pewnie.

>będziesz miała po znajomości pierwszeństwo do "Nowej Łodzi", arki przyszłości
To już się czuję spławiona.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
06-11-2024 18:17 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>Przynajmniej macie się gdzie łodzią obrócić, jakieś jeziora, konkretna rzeka...
>>nie ten trop
>Rozumiem, że wodowania nie będzie.
Jak nie? Do tego będzie potrzebna kobieta i butelka napoju który też lubię
I wszystko popłynie

>>a Arka Noego była budowana na wodzie? a ŁÓdź?
> arka to literacka fikcja.
biblijny potop był na pewno, to i arka
w Biblii góry Ararat (5100m) wskazane są jako miejsce spoczynku Arki Noego po Potopie, tak mi mówił Ormianin. W hinduskich wersjach opowieści o Potopie arka osiada na szczytach Himalajów.

>>>Ja tak myślę, ale niepewnie.
>> będziesz się chwaliła, "znam okrągłego, to ..."
>Pewnie.
będzie tak jak ma być, inaczej być nie może, trzeba się nauczyć czytac przyszłość

>>będziesz miała po znajomości pierwszeństwo do "Nowej Łodzi", arki przyszłości
>To już się czuję spławiona.
Wszyscy będziemy płynąć

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
02-11-2024 11:06 
 Ocena 4 na 4
panTeista (6809 punktów)
>Zazdrość, zawiść, sa emocjami

Czyli człowiek nie jest fizyczny, jest świadomy i odczuwa uczucia.
Czy tak jak Hamerlik uważasz że komputery, gleba, skały też mają świadomość i emocje?

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365