Racjonalista - Strona głównaDo treści
dziwne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
19-11-2024 19:39okragly (21676 punktów)dziwne
Ocena 1 na 1
Blisko połowa uszytej odzieży nigdy nie zostaje sprzedana i trafia na śmietnik, często na innym kontynencie. Największym wysypiskiem ubrań staje się pustynia Atakama na które co roku trafia 60 tysięcy ton ubrań, toksycznych śmieci zwiezionych z USA i Europy, można tam znaleźć produkty od H&M, Zary, buty Nike i inne
Branża tekstylna jest drugą (po przemyśle paliwowym) najbardziej szkodliwą dla klimatu oraz środowiska naturalnego gałęzią gospodarki. Przyczynia się do masowych zanieczyszczeń gleby i zatruwania rzek (m.in. ołowiem, arsenem i rtęcią), zużycia 20% zasobów wody i emituje ogrom gazów cieplarnianych

przemysł tekstylny każdego roku wytwarza 100 miliardów ubrań dlatego 44% nie udaje się sprzedać. może tu powinniśmy poczynić kroki celem ratowania klimatu?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DyktaFon (9281 punktów)
>Blisko połowa uszytej odzieży nigdy nie zostaje sprzedana i trafia na śmietnik, często na innym
>kontynencie. Największym wysypiskiem ubrań staje się pustynia Atakama na które co roku trafia 60
>tysięcy ton ubrań, toksycznych śmieci zwiezionych z USA i Europy, można tam znaleźć produkty od H&M,
>Zary, buty Nike i inne
>Branża tekstylna jest drugą (po przemyśle paliwowym) najbardziej szkodliwą dla klimatu oraz
>środowiska naturalnego gałęzią gospodarki. Przyczynia się do masowych zanieczyszczeń gleby i
>zatruwania rzek (m.in. ołowiem, arsenem i rtęcią), zużycia 20% zasobów wody i emituje ogrom gazów
>cieplarnianych
>
>przemysł tekstylny każdego roku wytwarza 100 miliardów ubrań dlatego 44% nie udaje się sprzedać.
>może tu powinniśmy poczynić kroki celem ratowania klimatu?

Myślę, że tak... Np. proponuję co ładniejszym przedstawicielkom płci pięknej zrezygnować z ubrań. Będzie ekologicznie i estetycznie... Tylko, jeśli w miejsce ocieplenia klimatu, zacznie się on oziębiać, to ta metoda szybko zostanie zarzucona... I znów będziemy w punkcie wyjścia. Tak źle i tak niedobrze
20-11-2024 08:25 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)

>>przemysł tekstylny każdego roku wytwarza 100 miliardów ubrań dlatego 44% nie udaje się sprzedać.
>>może tu powinniśmy poczynić kroki celem ratowania klimatu?

>Myślę, że tak... Np. proponuję co ładniejszym przedstawicielkom płci pięknej zrezygnować z ubrań. Będzie ekologicznie i estetycznie... Tylko, jeśli w miejsce ocieplenia klimatu, zacznie się on oziębiać, to ta metoda szybko zostanie zarzucona... I znów będziemy w punkcie wyjścia. Tak źle i tak niedobrze
>

A moze zamiast bezsensu kombinować jak ty to ograniczyć tą produkcję o 30-40%.

Jak piekarnia produkuje 150 bochenków chleba a schodzi jej 100 to poprawą sytuacji nie będzie głodówka.
.

Więc propozycja by zająć się nadwyżką jest SENSOWNA jeśli nie udaje jej się sprzedać.

W kontekście całego tekstu trzeba brać jednak pod uwagę że te szwaczki które pracują za dolara dziennie i miliard biednych ludzi spokojnie wchłonęło by te ubrania.

Ale skoro nie udaje się sprzedać przykład z modelkami pokazuje że nie czytasz że zrozumieniem .

Myślę że ci wyjaśniłem.

Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
DyktaFon (9281 punktów)
>>>przemysł tekstylny każdego roku wytwarza 100 miliardów ubrań dlatego 44% nie udaje się sprzedać.
>>>może tu powinniśmy poczynić kroki celem ratowania klimatu?
>>Myślę, że tak... Np. proponuję co ładniejszym przedstawicielkom płci pięknej zrezygnować z ubrań. Będzie ekologicznie i estetycznie... Tylko, jeśli w miejsce ocieplenia klimatu, zacznie się on oziębiać, to ta metoda szybko zostanie zarzucona... I znów będziemy w punkcie wyjścia. Tak źle i tak niedobrze
>>
>A moze zamiast bezsensu kombinować jak ty to ograniczyć tą produkcję o 30-40%.
>Jak piekarnia produkuje 150 bochenków chleba a schodzi jej 100 to poprawą sytuacji nie będzie głodówka.
>.
>Więc propozycja by zająć się nadwyżką jest SENSOWNA jeśli nie udaje jej się sprzedać.
>W kontekście całego tekstu trzeba brać jednak pod uwagę że te szwaczki które pracują za dolara dziennie i miliard biednych ludzi spokojnie wchłonęło by te ubrania.
>Ale skoro nie udaje się sprzedać przykład z modelkami pokazuje że nie czytasz że zrozumieniem .
>Myślę że ci wyjaśniłem.

Ja natomiast proponuję dwie rzeczy:

1. Trochę luzu przy pisaniu i czytaniu fR. Jak ktoś się za bardzo spina przy tym, to zrobić sobie przerwę na kilka dni

2. Zamiast zaglądać innym do kieszeni (czy do czyjejś firmy produkującej coś), to pomyśleć nad samym sobą i swoją kieszenią. A dla wyjaśnienia: producenci odzieży zapewne nie dlatego produkują jej więcej, niż potrzeba, bo taką mają fanaberię. Lecz dlatego, że nie wiedzą, co konsumenci kupią w najbliższym sezonie. A chcąc zapewnić, żeby półki nie świeciły pustkami, produkują więcej, żeby nawet ostatni klient miał jakiś wybór. I w ten sposób zawsze coś na końcu zostanie nie kupionego. Inna polityka, praktykowana w socjalizmie, jakoś się nie sprawdziła - półki świeciły pustkami, bo producenci produkowali planowo tyle, ile im plan nakazywał. Czyli ostatni klient mógł kupić tylko to, co jeszcze zostało - czyli ostatni egzemplarz produktu. A często któryś wcześniejszy klient kupował więcej, niż planowano i ostatniemu nie zostawało nic.
Proszę wybierać, jaką politykę wolicie towarzyszu. Ale w zakresie swoich działań, nie pouczajcie producentów odzieży, bo oni działają na swoje ryzyko.
20-11-2024 15:25 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>>przemysł tekstylny każdego roku wytwarza 100 miliardów ubrań dlatego 44% nie udaje się sprzedać.
>>>>może tu powinniśmy poczynić kroki celem ratowania klimatu?
>>>Myślę, że tak... Np. proponuję co ładniejszym przedstawicielkom płci pięknej zrezygnować z ubrań. Będzie ekologicznie i estetycznie... Tylko, jeśli w miejsce ocieplenia klimatu, zacznie się on oziębiać, to ta metoda szybko zostanie zarzucona... I znów będziemy w punkcie wyjścia. Tak źle i tak niedobrze
>>>
>>A moze zamiast bezsensu kombinować jak ty to ograniczyć tą produkcję o 30-40%.
>>Jak piekarnia produkuje 150 bochenków chleba a schodzi jej 100 to poprawą sytuacji nie będzie głodówka.
>>.
>>Więc propozycja by zająć się nadwyżką jest SENSOWNA jeśli nie udaje jej się sprzedać.
>>W kontekście całego tekstu trzeba brać jednak pod uwagę że te szwaczki które pracują za dolara dziennie i miliard biednych ludzi spokojnie wchłonęło by te ubrania.
>>Ale skoro nie udaje się sprzedać przykład z modelkami pokazuje że nie czytasz że zrozumieniem .
>>Myślę że ci wyjaśniłem.
>Ja natomiast proponuję dwie rzeczy:
>1. Trochę luzu przy pisaniu i czytaniu fR. Jak ktoś się za bardzo spina przy tym, to zrobić sobie przerwę na kilka dni

Nie wy towarzyszu będziecie decydować czy do tematu będzie się podchodzić na poważnie czy będzie się pisać głupoty jak wy .

Są odpowiednie działy. A ten temat nie jest w dziale Humor. Więc zróbcie wy sobie przerwę....od pouczania





>2. Zamiast zaglądać innym do kieszeni (czy do czyjejś firmy produkującej coś), to pomyśleć nad samym sobą i swoją kieszenią. A dla wyjaśnienia: producenci odzieży zapewne nie dlatego produkują jej więcej, niż potrzeba, bo taką mają fanaberię. Lecz dlatego, że nie wiedzą, co konsumenci kupią w najbliższym sezonie. A chcąc zapewnić, żeby półki nie świeciły pustkami, produkują więcej, żeby nawet ostatni klient miał jakiś wybór. I w ten sposób zawsze coś na końcu zostanie nie kupionego. Inna polityka, praktykowana w socjalizmie, jakoś się nie sprawdziła - półki świeciły pustkami, bo producenci produkowali planowo tyle, ile im plan nakazywał. Czyli ostatni klient mógł kupić tylko to, co jeszcze zostało - czyli ostatni egzemplarz produktu. A często któryś wcześniejszy klient kupował więcej, niż planowano i ostatniemu nie zostawało nic.
>Proszę wybierać, jaką politykę wolicie towarzyszu. Ale w zakresie swoich działań, nie pouczajcie producentów odzieży, bo oni działają na swoje ryzyko.
>

Zatrzymaliscie się mentalnie towarzyszu na poziomie fabrykanta XIX. A i zwroty też archaiczne niczym z egzekutywy partyjnej.


To że koło twojego domu nie działa szwalnia i ona nie wypuszcza ścieków to że te ubrania nie są składowane koło twojego domu to nie znaczy się że gdzie indziej musi być bajzel. Kapitalizm nie polega na tym że można nasrać w jednym miejscu a w drugim udawać towarzyszu że jest czyściutko i fajnie. Świat to nie jest śmietnik dla kapitalistów i absolutnie nie ma wymagań żeby tworzyć hałdy śmieci bo nie będzie wyboru.


Widzę że chłop w szoku że oleju nie wylewa się do rzeki. Byłoby taniej.

Ja jebie.

Patologia romaro i jego słowa >Bodajby ci, mały kurwiu - uuj stanął tak, żeby ci wieka od trumny nie mogli zamknąć. Bo do pionu co najwyżej swojego fiuta stawiac możesz za pomocą viagry
DyktaFon (9281 punktów)
>>>>>......
>>>Myślę że ci wyjaśniłem.
>>Ja natomiast proponuję dwie rzeczy:
>>1. Trochę luzu przy pisaniu i czytaniu fR. Jak ktoś się za bardzo spina przy tym, to zrobić sobie przerwę na kilka dni
>Nie wy towarzyszu będziecie decydować czy do tematu będzie się podchodzić na poważnie czy będzie się pisać głupoty jak wy .
>Są odpowiednie działy. A ten temat nie jest w dziale Humor. Więc zróbcie wy sobie przerwę....od pouczania
>>2. Zamiast zaglądać innym do kieszeni (czy do czyjejś firmy produkującej coś), to pomyśleć nad samym sobą i swoją kieszenią. A dla wyjaśnienia: producenci odzieży zapewne nie dlatego produkują jej więcej, niż potrzeba, bo taką mają fanaberię. Lecz dlatego, że nie wiedzą, co konsumenci kupią w najbliższym sezonie. A chcąc zapewnić, żeby półki nie świeciły pustkami, produkują więcej, żeby nawet ostatni klient miał jakiś wybór. I w ten sposób zawsze coś na końcu zostanie nie kupionego. Inna polityka, praktykowana w socjalizmie, jakoś się nie sprawdziła - półki świeciły pustkami, bo producenci produkowali planowo tyle, ile im plan nakazywał. Czyli ostatni klient mógł kupić tylko to, co jeszcze zostało - czyli ostatni egzemplarz produktu. A często któryś wcześniejszy klient kupował więcej, niż planowano i ostatniemu nie zostawało nic.
>>Proszę wybierać, jaką politykę wolicie towarzyszu. Ale w zakresie swoich działań, nie pouczajcie producentów odzieży, bo oni działają na swoje ryzyko.
>>
>Zatrzymaliscie się mentalnie towarzyszu na poziomie fabrykanta XIX. A i zwroty też archaiczne niczym z egzekutywy partyjnej.
>To że koło twojego domu nie działa szwalnia i ona nie wypuszcza ścieków to że te ubrania nie są składowane koło twojego domu to nie znaczy się że gdzie indziej musi być bajzel. Kapitalizm nie polega na tym że można nasrać w jednym miejscu a w drugim udawać towarzyszu że jest czyściutko i fajnie. Świat to nie jest śmietnik dla kapitalistów i absolutnie nie ma wymagań żeby tworzyć hałdy śmieci bo nie będzie wyboru.
>Widzę że chłop w szoku że oleju nie wylewa się do rzeki. Byłoby taniej.
>Ja jebie.

Te dwa ostatnie słowa to jakby doskonałe podsumowanie całej wypowiedzi. Tak trzymać! Daleko zajdziemy z takimi poglądami. Mniej więcej tam, gdzie kiedyś PRL.
22-11-2024 12:45 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> producenci odzieży zapewne nie dlatego produkują jej więcej, niż potrzeba, bo taką mają fanaberię. Lecz dlatego, że nie wiedzą, co konsumenci kupią w najbliższym sezonie. A chcąc zapewnić, żeby półki nie świeciły pustkami, produkują więcej, żeby nawet ostatni klient miał jakiś wybór.
Serio uwierzyłeś, że producent klienckiej wolności wyboru patrzy, a nie swojego zysku???

>Inna polityka, praktykowana w socjalizmie, jakoś się nie sprawdziła - półki świeciły pustkami, bo producenci produkowali planowo tyle, ile im plan nakazywał. Czyli ostatni klient mógł kupić tylko to, co jeszcze zostało - czyli ostatni egzemplarz produktu. A często któryś wcześniejszy klient kupował więcej, niż planowano i ostatniemu nie zostawało nic.
Czyli planowanie było niedoskonałe, ale tylko o włos, mała korekta i byłoby w punkt.

>Proszę wybierać, jaką politykę wolicie towarzyszu.
Wariant B to sytuacja na Kubie: skromnie, ale głodu nie ma, a pamiętajmy, że wszystko w warunkach ekonomicznej presji z zewnątrz.

>Ale w zakresie swoich działań, nie pouczajcie producentów odzieży, bo oni działają na swoje ryzyko.
Ale jakie znowu 'swoje ryzyko', czy któryś zarabiający krocie producent żyje na śmietniku koło trującego rynsztoka?

"Stop!" stopkowym mundrościom!
22-11-2024 14:16 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>>Inna polityka, praktykowana w socjalizmie, jakoś się nie sprawdziła - półki świeciły pustkami, bo producenci produkowali planowo tyle, ile im plan nakazywał. Czyli ostatni klient mógł kupić tylko to, co jeszcze zostało - czyli ostatni egzemplarz produktu. A często któryś wcześniejszy klient kupował więcej, niż planowano i ostatniemu nie zostawało nic.
>Czyli planowanie było niedoskonałe, ale tylko o włos, mała korekta i byłoby w punkt.
w raju nie planowali
dzisiaj brak planowania to katastrofa, przecież planują np firmy które obroty mają większe niż nie jedno państwo, taka Toyota ma plan na najbliższe 10 lat, rozpisany co do miesiąca a na najbliższy miesiąc co do godziny np wiadomo że określona opona ma byc dostarczona co do godziny w wyznaczone miejsce (nie mają magazynów, montaż aut jest bezpośrednio z dostarczonych elementów)

>>Proszę wybierać, jaką politykę wolicie towarzyszu.
>Wariant B to sytuacja na Kubie: skromnie, ale głodu nie ma, a pamiętajmy, że wszystko w warunkach ekonomicznej presji z zewnątrz.
Kuba nic nikomu nie zrobiła dlatego maja założoną blokadę przez usa i cały zachod, ja nie mogę od nich nic kupić ani nic sprzedac, nie mogę nawet wysłac pieniędzy

>>Ale w zakresie swoich działań, nie pouczajcie producentów odzieży, bo oni działają na swoje ryzyko.
>Ale jakie znowu 'swoje ryzyko', czy któryś zarabiający krocie producent żyje na śmietniku koło trującego rynsztoka?
dla nich produkują/ szyją w Bangladeszu, po 5 zł/sztukę a sprzedają w swoich butikach po 70zł a więc niewiele traca jak ich nieudana kolekcja wyląduje na śmietnisku (wolą spalić niż sprzedać po 40 zł), wtedy mniej tracą

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
23-11-2024 10:04 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>(wolą spalić niż sprzedać po 40 zł)
A pisałeś, że na Atakamę zawożą. Dziwne.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
23-11-2024 13:22 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>(wolą spalić niż sprzedać po 40 zł)
>A pisałeś, że na Atakamę zawożą. Dziwne.
Dziwna to jest cr.
nie wszystkie zawożą, to drugi koniec świata, ubrania są bardzo trudne do utylizacji, sa toksyczne, tylko 7% jest podawana recyklingowi
moda na rajanina byłaby ekologiczna

napisałem ze powinni sprzedawać po 40 zł/ sztukę, ale to nic by nie zmieniło, bo odzieży nadal byłoby o 45% za dużo, a więc lepiej ją "utopić" (uczyli mnie w szkole że kapitaliści woleli utopić zboże w morzu niż dac biednym), tylko Tu nie ma biednych (na ubranie)


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>(wolą spalić niż sprzedać po 40 zł)
>>A pisałeś, że na Atakamę zawożą. Dziwne.
>Dziwna to jest cr.
W tym wątku tak wypada.

>nie wszystkie zawożą,
Ale tematem są te zawożone.

>napisałem ze powinni sprzedawać po 40 zł/ sztukę, ale to nic by nie zmieniło
No to po co tak głupio napisałeś?

"Stop!" stopkowym mundrościom!
24-11-2024 10:28 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

>>napisałem ze powinni sprzedawać po 40 zł/ sztukę, ale to nic by nie zmieniło
>No to po co tak głupio napisałeś?
żeby zmniejszyć marnotrawstwo trzeba podnieść płace szwaczek w Indonezji
czy w Łodzi są jeszcze szwaczki?


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>żeby zmniejszyć marnotrawstwo trzeba podnieść płace szwaczek w Indonezji
Że niby jako zamożniejsze same wykupią te nadwyżki?

>czy w Łodzi są jeszcze szwaczki?
Kojarzone z Łodzią włókiennictwo nie jest tym samym, co szycie tekstyliów.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
24-11-2024 12:06 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>żeby zmniejszyć marnotrawstwo trzeba podnieść płace szwaczek w Indonezji
>Że niby jako zamożniejsze same wykupią te nadwyżki?
jak coś jest tanie (tu praca kobiet) się tego nie szanuje, stąd takie marnotrawstwo.

>>czy w Łodzi są jeszcze szwaczki?
>Kojarzone z Łodzią włókiennictwo nie jest tym samym, co szycie tekstyliów.
właśnie, powinno byc tkaczki? panie tkające na wielkich maszynach w wielkich halach, ale tam musiało byc głośno


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
24-11-2024 13:02 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>jak coś jest tanie [..] się tego nie szanuje, stąd takie marnotrawstwo.
Nie jest takie tanie, skoro rynkowa cena pozwala osiągać liczący się zysk.

>>>czy w Łodzi są jeszcze szwaczki?
>>Kojarzone z Łodzią włókiennictwo nie jest tym samym, co szycie tekstyliów.
>właśnie, powinno byc tkaczki?
Jak mowa o szwaczkach, to powinno być szwaczki, chyba że to faceci - szwacze.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
24-11-2024 13:25 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>jak coś jest tanie [..] się tego nie szanuje, stąd takie marnotrawstwo.
>Nie jest takie tanie, skoro rynkowa cena pozwala osiągać liczący się zysk.
tanie bo szyją w Bangladeszu 5zł za sztukę a sprzedają w Europie po 70 zł/sztuka
jak będą szyły po 15 zł/sztukę, ci co zlecają będą to robic ostrożniej/ mniejsze marnotrawstwo
troche dziwne że mamy "szmateksy" ale nie możemy im sprzedać/ oddać naszej garderoby, możemy tylko do pojemników

>>>>czy w Łodzi są jeszcze szwaczki?
>>>Kojarzone z Łodzią włókiennictwo nie jest tym samym, co szycie tekstyliów.
>>właśnie, powinno byc tkaczki?
>Jak mowa o szwaczkach, to powinno być szwaczki, chyba że to faceci - szwacze.
teraz mowa o tkaczkach z których słyneła Łódź? nie o szwaczkach, w każdym razie przemysł lekki
tak mi lekko ostatnio o pkt, niedługo będę miał 11111, w raju liczyliśmy tylko do 3

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
25-11-2024 15:25 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>teraz mowa o tkaczkach z których słyneła Łódź?
Nie lepiej o prządkach? To te z "Prząśniczki".

>niedługo będę miał 11111, w raju liczyliśmy tylko do 3
Już masz. Ale samych jedyneczek byś nawet nie policzył.

Jak chcesz, to Ci mogę minusy dawać, żeby te śliczne jedynki zostały z Tobą na dłużej.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
25-11-2024 17:10 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>teraz mowa o tkaczkach z których słyneła Łódź?
>Nie lepiej o prządkach? To te z "Prząśniczki".
też mi się bardzo podoba, uczyliśmy sie jej w SP, ale ja nie prząśniczka a furman www.youtube.com/watch?v=iK3BNFgV3YY

>>niedługo będę miał 11111, w raju liczyliśmy tylko do 3
>Już masz. Ale samych jedyneczek byś nawet nie policzył.
>Jak chcesz, to Ci mogę minusy dawać, żeby te śliczne jedynki zostały z Tobą na dłużej.
tak objawia się geniusz, dziękuję


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
26-11-2024 12:26 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

A dałam Ci minusa, pochodź sobie w tym jedynkowym stroju, a potem się to odkręci.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
26-11-2024 13:46 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>A dałam Ci minusa, pochodź sobie w tym jedynkowym stroju, a potem się to odkręci.
dziękuję, pochodze sobie w tym jedynkowym stroju , religijni w takie gusła nie wierzą, tylko ateiści
ruszyło Cie sumienie? mimo że to na moją prośbę? może dlatego że będę się upijał tymi 11111,
poprosiłbym farmera, on z przyjemnością mnie minusuje, ale dupek zrobi odwrotnie
27-11-2024 12:33 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>pochodze sobie w tym jedynkowym stroju ,
>religijni w takie gusła nie wierzą, tylko ateiści
To nie żadne gusła, a cyferkowa estetyka.

>będę się upijał tymi 11111,
Upajał?

>poprosiłbym farmera, on z przyjemnością mnie minusuje, ale dupek zrobi odwrotnie
Kiedyś ogłaszałam w stopce, że po osiągnięciu 30 tys.pkt odejdę z forum, polecam.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
27-11-2024 15:12 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>pochodze sobie w tym jedynkowym stroju ,
>>religijni w takie gusła nie wierzą, tylko ateiści
>To nie żadne gusła, a cyferkowa estetyka.
jestem urodzeny 13
w USA nie ma 13 kondygnacji, jest 12 i 14,
jestem wykluczony, chyba stąd w cyferkach widze szczęscie lub wykluczenie

>>będę się upijał tymi 11111,
>Upajał?
obiecałem sobie, że jak bedziesz działac zgodnie umową ja przez ten czas będę sie tym upijał zamiast %, teraz mam dowód że chciałem dobrze a wszystko złe jest przez kobiete

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>pochodze sobie w tym jedynkowym stroju ,
>>>religijni w takie gusła nie wierzą, tylko ateiści
>>To nie żadne gusła, a cyferkowa estetyka.
> jestem urodzeny 13
>w USA nie ma 13 kondygnacji, jest 12 i 14,
Nie mają też 11111 kondygnacji.
11110 i 11112 zresztą też nie.

>>>będę się upijał tymi 11111,
>>Upajał?
>obiecałem sobie, że jak bedziesz działac zgodnie umową...
Jaką umową??

"Stop!" stopkowym mundrościom!
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Branża tekstylna jest drugą (po przemyśle paliwowym) najbardziej szkodliwą dla klimatu oraz środowiska naturalnego gałęzią gospodarki.
A w XX wieku był taki Chińczyk Mao Zedong, który m.in. propagował proste i praktyczne uniformy. Krytykowano go za te mundurki, tymczasem równolegle świat podbijała amerykańska odzież o podobnym, bo robotniczym rodowodzie i porównywalnych walorach użytkowych.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
zeniu73 (6483 punktów)
>>Branża tekstylna jest drugą (po przemyśle paliwowym) najbardziej szkodliwą dla klimatu oraz środowiska naturalnego gałęzią gospodarki.
>A w XX wieku był taki Chińczyk Mao Zedong, który m.in. propagował proste i praktyczne uniformy. Krytykowano go za te mundurki, tymczasem równolegle świat podbijała amerykańska odzież o podobnym, bo robotniczym rodowodzie i porównywalnych walorach użytkowych.

Bo jedno bylo narzucone przez moralnie czystych (wedlug wlasnej proklamacji) ratownikow swiata a drugie bylo rzucone na sprzedaz przez kapitaliste.

I o ile jest duzo ludzi, ktorzy dali by sie pociac za tych moralnie czystych o tyle wiekszosc naturalnym tokiem ewolucji wolala ubrac sie u kapitalisty.

Co do watku: czlowiek to ogolnie s*******n. Dla pieniedzy zetnie ostatnie drzewo, zezre ostatniego wieloryba czy otruje chemicznymi oparami dziecko przy farbowaniu tkaniny.

Dlatego pomimo jasnego opowiedzeia sie po stronie kapitalizmu a nie czystej moralnosci jestem zdania, ze potrzebne sa regulacje, ktore przyhamuja kapitaliste.

Pierwszym krokiem byloby zastanowienie sie, czy producent moze byc zobligowany do skupu swojej nadwyzki jesli przekroczy jakis pulap.

Nastepnie utylizacja takiej absurdalnej nadwyzki mogla by byc obarczona smiesznie wysoka kwota.

Pomyslow pewnie byloby wiele. Tylko trzeby by bylo na poczatku stwierdzic, ze nic nie jest jakims naturalnym dogmatem ("moj kapital moje prawo do zasmiecania planety" czy "kazda ingerencja prawa w moj kapital to komunizm), ze religia nieskonczonego wzrostu kiedys rozpieroli planete i ze dlatego trzeba zaczac racjonalnie myslec.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>potrzebne sa regulacje, ktore przyhamuja kapitaliste
Takie regulacje już były, wprowadzano je 107 lat temu.


"Stop!" stopkowym mundrościom!
20-11-2024 17:43 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>potrzebne sa regulacje, ktore przyhamuja kapitaliste
>Takie regulacje już były, wprowadzano je 107 lat temu.
w raju było wiele regulacji, w tym nie można było zakładac listka figowego (dzisiaj figa uchodzi za symbol chuci, płodności)


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
20-11-2024 19:15 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
>>potrzebne sa regulacje, ktore przyhamuja kapitaliste
>Takie regulacje już były, wprowadzano je 107 lat temu.

107 lat temu nie było jeszcze religii nieskończonego wzrostu, akcjonariuszy i absurdalnej nadprodukcji wszelakiego gówna.

Czasy się zmieniają, prawo się zmienia, moralność się zmienia. Czemu więc nie zmienić się by miało podejście do zaśmiecania planety.

Ale oczywiście można usiąść, powzdychać że kiedyś byli komuniści i że lepiej nic nie robić (poza skarżeniem się, że jest źle).
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>potrzebne sa regulacje, ktore przyhamuja kapitaliste
>>Takie regulacje już były, wprowadzano je 107 lat temu.
>107 lat temu nie było jeszcze religii nieskończonego wzrostu, akcjonariuszy i absurdalnej nadprodukcji wszelakiego gówna.
Ale oprycha z XXI wieku coltem z wieku XIX ustrzelić da się.

>moralność się zmienia.
I co się w niej zmienia?

> Czemu więc nie zmienić się by miało podejście do zaśmiecania planety.
Bo 107 lat temu sam problem 'absurdalnej nadprodukcji wszelakiego gówna' nie występował.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
zeniu73 (6483 punktów)
>>>>potrzebne sa regulacje, ktore przyhamuja kapitaliste
>>>Takie regulacje już były, wprowadzano je 107 lat temu.
>>107 lat temu nie było jeszcze religii nieskończonego wzrostu, akcjonariuszy i absurdalnej nadprodukcji wszelakiego gówna.
>Ale oprycha z XXI wieku coltem z wieku XIX ustrzelić da się.
>>moralność się zmienia.
>I co się w niej zmienia?

Podejscie do roznorakich spraw. Kiedys nie mialas prawa do przeroznych przyjemnosci (co bylo moralne a dzis nie jest) a dzis mozesz nawet glosowac (co bylo niemoralne a dzis jest).

>> Czemu więc nie zmienić się by miało podejście do zaśmiecania planety.
>Bo 107 lat temu sam problem 'absurdalnej nadprodukcji wszelakiego gówna' nie występował.

O tym wlasnie mowie. 107 lat temu ci co wedlug ciebie cos tam regulowali, nie regulowali nadprodukcji bo jej po prostu nie bylo.
Dzis jest i warto sie zastanowic czy jest to racjonalne (z punktu widzenia przyrody, rezerw zasobow a nie z punktu widzenia kapitalisty, ktory gdyby mogl to oferowalby maslo z azbestem).
21-11-2024 12:32 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>potrzebne sa regulacje, ktore przyhamuja kapitaliste
>>>>Takie regulacje już były, wprowadzano je 107 lat temu.
>>>107 lat temu nie było jeszcze religii nieskończonego wzrostu, akcjonariuszy i absurdalnej nadprodukcji wszelakiego gówna.
>>Ale oprycha z XXI wieku coltem z wieku XIX ustrzelić da się.
>>>moralność się zmienia.
>>I co się w niej zmienia?
>Podejscie do roznorakich spraw. Kiedys nie mialas prawa do przeroznych przyjemnosci (co bylo moralne a dzis nie jest) a dzis mozesz nawet glosowac (co bylo niemoralne a dzis jest).
W moralności biznesu, o którego działalność tutaj chodzi co się zmieniło?

>>> Czemu więc nie zmienić się by miało podejście do zaśmiecania planety.
>>Bo 107 lat temu sam problem 'absurdalnej nadprodukcji wszelakiego gówna' nie występował.
>O tym wlasnie mowie.
No nie, Ty sugerujesz że może się zmienić "podejście do zaśmiecania planety". No ale przecież skoro 107 lat temu zaśmiecania nie było, to nie było do czego podchodzić, żadne podchodzenie zatem nie zachodziło, a jako nieistniejące zmienić się nie mogło.

>107 lat temu ci co wedlug ciebie cos tam regulowali, nie regulowali nadprodukcji bo jej po prostu nie bylo.
Ale skoro wprowadzony 107 lat temu system nadprodukcji nie generował, to znaczy, że regulacje, których się domagasz zawierał, więc Ci go podsuwam go jako sensowne na to całe zaśmiecanie antidotum.

>Dzis jest [nadprodukcja] i warto sie zastanowic czy jest to racjonalne (z punktu widzenia przyrody, rezerw zasobow a nie z punktu widzenia kapitalisty, ktory gdyby mogl to oferowalby maslo z azbestem).
W kapitalizmie to każdy jest, co do zasady, choćby potencjalnym kapitalistą, a jako taki, w każdej chwili wykorzysta sytuację by wcisnąć innym masło z azbestem; w kapitalizmie proponowany przez Ciebie punkt widzenia nie występuje.

Oczywiście Twoja idea znajdzie poparcie, bo prawo, które by osłabiło silniejszych spodoba się wszystkim słabszym. Ale sikniejsi tak łatwo pola nie oddadzą i będzie jak zawsze: cały ciężar ratowania naszej kulki spadnie na maluczkich. Np. obecnie obowiązkowo sortujemy śmieci, co uruchomiło m.in. gigantyczną produkcję plastikowych worów i kontenerów oraz wymusiło obywatelski przymus sortowania zużytych opakowań, których ilość tylko rośnie, m.in. dlatego, że masa opakowania coraz częściej przekracza masę sprzedawanego towaru.

Czyli w istocie coraz bardziej kupujemy śmieci, które musimy posortować i oddać - docelowo - producentom, żeby mogli z nich wyprodukować dla nas kolejne towaropodobne śmieci.


"Stop!" stopkowym mundrościom!
zeniu73 (6483 punktów)

>W moralności biznesu, o którego działalność tutaj chodzi co się zmieniło?

Moralne bylo trucie pracownikow przy farbowaniu tkanin. Dzis jest raczej niemoralne. I to nie z powodu naglgo oswiecenia kapitalisty a z powodu cisnienia spoza kapitalu.


>Ale skoro wprowadzony 107 lat temu system nadprodukcji nie generował, to znaczy, że regulacje, których się domagasz zawierał, więc Ci go podsuwam go jako sensowne na to całe zaśmiecanie antidotum.

To ze nie generowal nadprodukcji to zasluga regulacji?? Tylko i wylacznie? To jedyna mozliwa przyczynowosc tej korelacji? Realy?????

Czyli wzrost ludnosci (a wiec wzrost potencjalnych kliebtow), globalizm, poprawa bytu potencjalnych klientow, religia nieskonczonego wzrostu nie przyczynila sie do nadwyzek tylko regulacje, ktorych jak na razie nie podalas.

Podaj te regulacje, ktore sprawily, ze nie bylo takich absurdalnach nadwyzek i podaj kiedy te regulacje sie skonczyly i nadwyzki sie pojawily.


>Oczywiście Twoja idea znajdzie poparcie, bo prawo, które by osłabiło silniejszych spodoba się wszystkim słabszym. Ale sikniejsi tak łatwo pola nie oddadzą i będzie jak zawsze: cały ciężar ratowania naszej kulki spadnie na maluczkich. Np. obecnie obowiązkowo sortujemy śmieci, co uruchomiło m.in. gigantyczną produkcję plastikowych worów i kontenerów oraz wymusiło obywatelski przymus sortowania zużytych opakowań, których ilość tylko rośnie, m.in. dlatego, że masa opakowania coraz częściej przekracza masę sprzedawanego towaru.

Dlaczego nakaz nie zasmiecania przyrody uranem jest oslabieniem silniejszego???? To moze pozwolmy elektrowniom atomowym wyrzucac radioaktywne smieci do kosza na przystanku autobusowym zeby nie oslabiac silnego Vattenfalla?

To, ze polityka produkuje absurdy i wlasne smieci sprzedaje na karaiby, gdzie laduja one w oceanie nie znaczy, ze idea nie zasmiecania przyrody jest glupia.

We Francji istnieje nakaz dla duzych sklepow, ze jedzenie, ktore nie zostalo sprzedane MUSI byc podarowane na przyklad PCK a nie WYRZUCONE. Wedlug mnie dobry krok.

Bo jak mam sklep to po paru miesiacach wiem mniej wiecej jaki mam obrot i czym obracam, w jakich ilosciach.

DZis jest tak, ze sklepowi ooplaca sie nadwyzke wyrzucic po czym chwile po tym zamowic TAKA SAMA ilosc na dzien jutrzejszy aby wieczorem znowu WYRZUCIC czesc aby znowu......

>Czyli w istocie coraz bardziej kupujemy śmieci, które musimy posortować i oddać - docelowo - producentom, żeby mogli z nich wyprodukować dla nas kolejne towaropodobne śmieci.

To co opisalas to recyckling. Dobry wymysl.

TO o czym ja pisze to utylizacja nowego, sprawnego towaru.
Zapytaj sie Amazona jak zarabiac na niszczeniu sprawnego towaru. Za pomoca prawa (podatkowego) dziala system, ktory juz przy produkjci wie, ze polowe utylizuje a i tak zarobi.

To jest chore.


>
"Stop!" stopkowym mundrościom!

21-11-2024 19:10 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>W moralności biznesu, o którego działalność tutaj chodzi co się zmieniło?
>Moralne bylo trucie pracownikow przy farbowaniu tkanin. Dzis jest raczej niemoralne. I to nie z powodu naglgo oswiecenia kapitalisty a z powodu cisnienia spoza kapitalu.
Czyli moralność kapitalisty jest stała.

>>Ale skoro wprowadzony 107 lat temu system nadprodukcji nie generował, to znaczy, że regulacje, których się domagasz zawierał, więc Ci go podsuwam go jako sensowne na to całe zaśmiecanie antidotum.
>To ze nie generowal nadprodukcji to zasluga regulacji?? Tylko i wylacznie? To jedyna mozliwa przyczynowosc tej korelacji?
Nie regulacji, lecz systemu, w którym nie bogacenie jest celem.

>Czyli wzrost ludnosci (a wiec wzrost potencjalnych kliebtow), globalizm, poprawa bytu potencjalnych klientow, religia nieskonczonego wzrostu nie przyczynila sie do nadwyzek tylko regulacje, ktorych jak na razie nie podalas.
Tylko. Bo niby jakim sposobem wzrost liczby i poprawa bytu klientów miałby wywoływać wzrost nadprodukcji i co ma do niej globalizm?

>Podaj te regulacje, ktore sprawily, ze nie bylo takich absurdalnach nadwyzek i podaj kiedy te regulacje sie skonczyly i nadwyzki sie pojawily.
Nie jakieś detaliczne regulacje, a ogólne zasady sytemu wykluczały, a np. na Kubie nadal wykluczają - nadprodukcję.

>Dlaczego nakaz nie zasmiecania przyrody uranem jest oslabieniem silniejszego????
Bo niezaśmiecanie to koszty (a gdyby było inaczej, to by było zupełnie inaczej).

>To moze pozwolmy elektrowniom atomowym wyrzucac radioaktywne smieci do kosza na przystanku autobusowym zeby nie oslabiac silnego Vattenfalla?
Gdyby ten prąd sprzedawano w Biedronce w blistrach, najpewniej właśnie tak by się z tymi odpadami działo.

>To, ze polityka produkuje absurdy i wlasne smieci sprzedaje na karaiby, gdzie laduja one w oceanie nie znaczy, ze idea nie zasmiecania przyrody jest glupia.
Pewnie. Ale i nie znaczy, że łatwo ją zrealizować.

>DZis jest tak, ze sklepowi ooplaca sie nadwyzke wyrzucic po czym chwile po tym zamowic TAKA SAMA ilosc na dzien jutrzejszy aby wieczorem znowu WYRZUCIC czesc aby znowu......
Taka antygospodarka długo trwać nie może.

>To co opisalas to recyckling. Dobry wymysl.
>TO o czym ja pisze to utylizacja nowego, sprawnego towaru.
Ale w obu wypadkach zachodzi marnotrawstwo, którego kosztów nie ponosi sprawca.

>Zapytaj sie Amazona jak zarabiac na niszczeniu sprawnego towaru. Za pomoca prawa (podatkowego) dziala system, ktory juz przy produkjci wie, ze polowe utylizuje a i tak zarobi.
>To jest chore.
Jasne, fiskus premiujący niegospodarność zalatuje korupcją względnie ciężkim idiotyzmem.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
Thoter (6650 punktów)
>>potrzebne sa regulacje, ktore przyhamuja kapitaliste

>Takie regulacje już były, wprowadzano je 107 lat temu.
>

Ci co je starali się wprowadzić długo nie nacieszyli się życiem.
21-11-2024 11:16 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>potrzebne sa regulacje, ktore przyhamuja kapitaliste
>>Takie regulacje już były, wprowadzano je 107 lat temu.
>Ci co je starali się wprowadzić długo nie nacieszyli się życiem.
Jedni tak, inni siak, taki np. Fidel trochę sobie jednak pożył.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
21-11-2024 19:53 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>>>potrzebne sa regulacje, ktore przyhamuja kapitaliste
>>>Takie regulacje już były, wprowadzano je 107 lat temu.
>>Ci co je starali się wprowadzić długo nie nacieszyli się życiem.
>Jedni tak, inni siak, taki np. Fidel trochę sobie jednak pożył.
ale usa, kraj najbardziej miłujący pokój i demokrację, zorganizował na niego 637 zamachów za wikipedią
Do 1999 roku Dirección de Inteligencia odnotowała 637 zamachów na Fidela Castro. Pierwsze próby obalenia Castro i jego rządu przez CIA miały miejsce na przełomie lat 50. i 60. za zamordowania Castro miał odpowiadać amerykański pułkownik i kierownik wywiadu CIA J.C. King.

potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo
22-11-2024 11:58 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>>>potrzebne sa regulacje, ktore przyhamuja kapitaliste
>>>>Takie regulacje już były, wprowadzano je 107 lat temu.
>>>Ci co je starali się wprowadzić długo nie nacieszyli się życiem.
>>Jedni tak, inni siak, taki np. Fidel trochę sobie jednak pożył.
>ale usa, kraj najbardziej miłujący pokój i demokrację, zorganizował na niego 637 zamachów
USA było w tej grze przeciwnikiem, a mój oponent podważa lojalność współrządzących.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
20-11-2024 16:40 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)
>>Branża tekstylna jest drugą (po przemyśle paliwowym) najbardziej szkodliwą dla klimatu oraz środowiska naturalnego gałęzią gospodarki.
>A w XX wieku był taki Chińczyk Mao Zedong, który m.in. propagował
w raju tez był taki, kazał by wszyscy byli tak samo ubrani, czyli nago (przepaska na biodra to wymysł naszej cywilizacji)
Amisze w USA chodzą tak samo ubrani, Żydzi, czy my w wojsku też byliśmy tak samo ubrani i uczesani , mi to nie przeszkadzało (miałem granatowy mundur, wiedzieli kto, skąd, ja)
racjonaliści powinni stworzyć swój kanon i obierać się zgodnie z nim
21-11-2024 11:48 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>racjonaliści powinni stworzyć swój kanon i obierać się zgodnie z nim
Moglibyśmy stroje kolorystycznie z grubsza ujednolicić, żeby być w środowisku takim gatunkiem o określonej maści. I chyba to się dzieje samo, tyle, że w dłuższej skali czasowej, a wolno idzie m. in. dlatego, że farbiarskie wynalazki dla przemysłu tekstylnego nas w tej tendencji cofają. Ale ogólnie w Europie za klasyczne uchodzi tylko kilka spokojnych kolorów garniturów, wśród młodzieży itp. luzaków dominuje niekrzykliwy niebieski denim, a poza tym stosuje się sporo tzw kolorów ziemi.

"Stop!" stopkowym mundrościom!
Elasp (6859 punktów)

>przemysł tekstylny każdego roku wytwarza 100 miliardów ubrań dlatego 44% nie udaje się sprzedać.
>może tu powinniśmy poczynić kroki celem ratowania klimatu?

Jest to w istocie pytanie o to, czy mamy jakieś zobowiązania moralne wobec przyszłych pokoleń ludzi (i ewentualnie zwierząt oraz roślin). Nie wiem, czy może istnieć zobowiązanie względem kogoś (lub czegoś) co jeszcze nie istnieje. Nie jestem także pewien, czy można to zobowiązanie jakoś wydedukować z zasady wzajemności, bo przecież przeszłe pokolenia (z tego, co mi wiadomo), nie miały w jakiś szczególny sposób na uwadze naszego pokolenia, to znaczy nie myślały o odleglejszej przyszłości. Dlaczego więc mamy się martwić o kondycję świata, na którym nas już nie będzie? Czy nie powinny się o nią martwić pokolenia, które wtedy nastaną?
22-11-2024 21:14 
 Ocena 1 na 1
okragly (21676 punktów)

> (...) Dlaczego mamy się martwić o kondycję świata, na którym nas już nie będzie?
powinniśmy się martwić o kondycję świata, na którym nas już nie będzie, bo tak widzę moje (nasze) życie wieczne

tylko że dla nas, libków (niedorozwojków), najważniejsza jest WOLNOŚĆ, INDYWIDUALIZM, WŁASNOŚĆ.
dlatego, musimy wymrzeć bezpotomnie by ocalic ziemię i to się dzieje, czym bardziej liberalny kraj tym mniej się bzykają (rozmnażają)


potrzebujemy żyć w małych oazach, gdzie tętni życie i braterstwo

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365