Oto egzegeza: Chleb jest dobry i inne rzeczy mogą być co najwyżej tak dobre jak chleb. Gdy było by inaczej śpiewali by np. chlebie dobry jak bóg. Smalec i piwo (w moim przypadku, inni mogą mieć inne upodabnia) dowodzą prawdziwości nie samym chlebem człowiek żyje. Jak już pojesz i popijesz to znajdujesz taką błogość. No i tym kończę wydurnianie.
|