 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-08-2012 14:07 | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Tata w sutannie
12 na 12 | spoleczens(*)-ukrywa-rodzine,94476,1,1.html"Zdarzają się historie niezwykłe: jak ta o kobiecie, która urodziła księdzu dwójkę dzieci. - Gdy wyznała starszemu synowi prawdę, ten po jakimś czasie oświadczył, że również zamierza wstąpić do seminarium - wylicza prof. Baniak." "Ksiądz Wojciech Lemański, proboszcz wiejskiej parafii w Jasienicy, opowiada o przypadku kobiety, dla której ksiądz porzucił kapłaństwo. Kiedy po dwóch latach zaszła w ciążę, przyjechał do niej biskup i namawiał, żeby oddała księdza Kościołowi, bo był cenny dla diecezji." "Mnie? Z Kościoła wyrzucić? A dlaczego? - duchowny jest szczerze zdziwiony. - Przecież tylu jest księży, którzy mają dzieci. W diecezji były już różne przypadki i nie zdarzało się, żeby zaraz, po pierwszym upadku, wyrzucać." Nie płacą podatków. Łamią zasady moralne jednocześnie pouczając innych. A ludzie im za to płacą. Szczytem jest to, że dzieci księży też zachęcone przykładem taty idą do seminarium. Nie tylko się przyzwyczaili, ale ich postawa jest wzorem do naśladowania dla najbliższego otoczenia. Zastanawiam się co muszą jeszcze robić, żeby tolerancja owieczek się skończyła? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | Selanos (12869 punktów) | > Zastanawiam się co muszą jeszcze robić, żeby tolerancja owieczek się skończyła?Owieczki mają to do siebie, że podążają ślepo za pasterzem. Ja proponuję zlikwidować pasterza :> Przypomniał mi się stary kawał. - Jasiu, kim chcesz zostać jak dorośniesz - pyta nauczycielka. - Księdzem proszę pani - odpowiada Jasio - A dlaczego? - No bo widzi pani, dziadek był księdzem, tato był księdzem...
|
|
5 na 5 | dstr (1474 punktów) | Trochę na temat, trochę off-topic... W związku z artykułem z Newsweeka, dzisiaj się pan biskup zżyma, że wszyscy atakują kościół www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/popo_22977plepleple:Zło jest wszędzie, bo jest zakorzenione w każdym człowieku na całym świecie. To o czym pisze "Newsweek", to jest ułamek procenta albo jeszcze mniej tego zła, które się dzieje w świecie, a jest wskazywane jakoby dotyczyło tylko ludzi Kościoła, głównie duchownych. Równie dobrze można by generalizować w ten sposób o bankowcach, lekarzach i innych, którzy robią coś na lewo, kradną, czy malwersują ogromne sumy pieniędzy. Ułamek procenta populacji uważający się za oazę moralności i źródło mądrości powoduje powoduje ułamek procenta zła i się dziwi, że ludzie o tym piszą...  Dygresja: w cytacie uwzględniłem ostatnie zdanie, bo w tym samym tekście kilka linijek niżej uderzyła mnie następująca generalizacja: plaplapla:(...)im ktoś głupszy, tym więcej zarabia. Dlatego w mediach znajdują się ludzie, którzy są zdolni wymyślać bzdury, a później tworzą z nich sensacje zapowiedziane tytułami, które nijak mają się do treści(...) Wracając do tematu: > Zastanawiam się co muszą jeszcze robić, żeby tolerancja owieczek się skończyła?Trochę można edukować, odsyłać do wyników badań i doniesień prasowych, ale działa to jeno na jednostki. Owieczki wierzą w dobre intencje pasterzy i, do pewnego stopnia, w słuszność idei, którą reprezentują. Najprościej byłoby, gdyby owieczki po prostu przestały być owieczkami - wówczas tolerancja czy jej brak nie miałyby znaczenia.
|
|
| neurosurgery (2484 punktów) | Mój kolega ma za ojca proboszcza. 
Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
|
|
3 na 5 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | Świetny artykuł. Wręcz doskonały. Idealny przykład, jak klerofobia może pozbawić zdolności logicznego myślenia. Czytamy w nim: Cytat:Jeszcze kilka lat temu prof. Baniak szacował, że około 10-15 proc. księży, którzy są w związkach z kobietami, ma też z nimi dzieci. A na kolejnej stronie Szanowne Panie Autorki piszą już od siebie wielkimi literami: Cytat:10-15 proc. księży w Polsce ma dzieci ze swoimi partnerkami
|
|
 | 3 na 3 | Grzegorz (5685 punktów) | > Świetny artykuł. Wręcz doskonały. Idealny przykład, jak klerofobia może pozbawić zdolności logicznego myślenia. Czytamy w nim:> Cytat:Jeszcze kilka lat temu prof. Baniak szacował, że około 10-15 proc. księży, którzy są w związkach z kobietami, ma też z nimi dzieci. > A na kolejnej stronie Szanowne Panie Autorki piszą już od siebie wielkimi literami:> Cytat:10-15 proc. księży w Polsce ma dzieci ze swoimi partnerkami Logiczne myślenie owszem padło, natomiast biorąc pod uwagę słowa prof. Baniaka o tym że skala problemu jest sporo niedoszacowana ze względu na sprawne zamiatanie tego typu spraw pod dywan, może okazać się że w praktyce ten odsetek wcale nie jest przesadzony.
|
|
 | 3 na 3 | Artur@R (7115 punktów) | > Świetny artykuł. Wręcz doskonały. Idealny przykład, jak klerofobia może pozbawić zdolności logicznego myślenia.<Ani artykuł, ani temat nie jest wyrazem jakiejkolwiek fobii - jest opisem rzeczywistości W wywiadzie na portamu Na Temat: Krzysztof Majdan - Wyniki są wiarygodne?: Prof. Józef Baniak: Oczywiście. Jestem profesjonalistą. Naukowcem, nie malarzem. Nie koloruję rzeczywistości, tylko opisuję ją w kolorach czarnym i białym. To naprawdę zjawisko zakrojone na szeroką skalę. Nie ma diecezji, która by się z księdzem-tatą nie borykała. Te związki są ukryte, pół jawne, czasem nawet jawne. Biskupi o tym wiedzą, ale problem zamiatają pod dywan. Ci księża mają często zaburzoną osobowość, traktują mnie trochę jak terapeutę - spowiednika. Oczywiście liczę się z błędem statystycznym oraz społecznym. To wskaźniki procentowe odnoszące się do przebadanych przeze mnie osób. Nie muszą odnosić się do całej populacji. Ale dają solidne podstawy by uświadomić sobie skalę zjawiska. Problem istnieje. I rośnie. > Czytamy w nim:> Cytat:Jeszcze kilka lat temu prof. Baniak szacował, że około 10-15 proc. księży, którzy są w związkach z kobietami, ma też z nimi dzieci. Ten cytat jest na stronie nr 2 artykułu zalikowanego przez autora wątu. > A na kolejnej stronie Szanowne Panie Autorki piszą już od siebie wielkimi literami:> Cytat:10-15 proc. księży w Polsce ma dzieci ze swoimi partnerkami <Na stronie nr 3 i kolejnych nie znalazłem tego cytatu. Prof. Józef Baniak:: 60 proc. księży w skali badań jest w związkach z kobietami. 12 - 15 proc. ma z nimi dziecko. To jest właśnie magia liczb. Tej magii boi się Kościół. Pogrubienia moje, a samo 60 % a niechby 40% czy 30% księży w związkach z kobietami -to już są liczby znaczące w kontekscie doktryny wiary, K.Kanonicznego, etyki itd.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
|  | 1 na 1 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | > Ani artykuł, ani temat nie jest wyrazem jakiejkolwiek fobii - jest opisem rzeczywistościJeśli nie jest wyrazem fobii, to tego, że "Newsweek" ma swoich czytelników za idiotów, którym można sprzedać tabloidową sensację. > >Czytamy w nim:> > Cytat:Jeszcze kilka lat temu prof. Baniak szacował, że około 10-15 proc. księży, którzy są w związkach z kobietami, ma też z nimi dzieci. > Ten cytat jest na stronie nr 2 artykułu zalikowanego przez autora wątu.> >A na kolejnej stronie Szanowne Panie Autorki piszą już od siebie wielkimi literami:> > Cytat:10-15 proc. księży w Polsce ma dzieci ze swoimi partnerkami <> Na stronie nr 3 i kolejnych nie znalazłem tego cytatu.Pisałem o artykule w papierowym wydaniu "Newsweeka". Dla wersji elektronicznej zrobili korektę?
|
|
| |  | 1 na 1 | Artur@R (7115 punktów) | Ani artykuł, ani temat nie jest wyrazem jakiejkolwiek fobii - jest opisem rzeczywistości >Jeśli nie jest wyrazem fobii, to tego, że "Newsweek" ma swoich czytelników za idiotów, którym można sprzedać tabloidową sensację.<
A propos "idiotów" - przeczytałeś to co napisałem i zalinkowałem ? Zrozumiałeś choć "tyci tyci" z tego co rzecze prof.J.Baniak? Jaka "tabloidowa sensacja" - to są opisane wieloletnie badania socjologiczne. Nie wiem za kogo uważa swoich czytelników "pan Newsweek", ale wiem co sądzić o Twoim czytelnictwie.
>Pisałem o artykule w papierowym wydaniu "Newsweeka".< A gdzie to tym wspomniałeś? Autor wątku odniósł się do zalinkowanego artykułu.
>Dla wersji elektronicznej zrobili korektę? Być może, ale z pewnością czytając cały akrtykuł - a nie tylko nagłówki rozdziałów - spokojnie można zrozumieć, że 10-15% "polskich księży mających partnerki"(tj.60%) ma z nimi dzieci.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Być może, ale z pewnością czytając cały akrtykuł - a nie tylko nagłówki rozdziałów - spokojnie można zrozumieć, że 10-15% "polskich księży mających partnerki"(tj.60%) ma z nimi dzieci.A pozostali zachęceni przykładem dopiero planują.
|
|
| | |  | 1 na 1 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | > Zrozumiałeś choć "tyci tyci" z tego co rzecze prof.J.Baniak?> Jaka "tabloidowa sensacja" - to są opisane wieloletnie badania socjologiczne.Właśnie w tym problem, że same badania nie są opisane. Podane są tylko wyniki, które są mało wiarygodne i dlatego trzeba zweryfikować sposób, w jaki prof. Baniak je uzyskał. Na stronie uniwersytetu, gdzie pracuje pan profesor, wśród jego artykułów nie znalazłem tego, na którym opierają się rewelacje z "Newsweeka". Gdybyś gdzieś go odnalazł - proszę, podaj link, bo z ciekawością go przeczytam. Co nieco ujawnia Baniak w wywiadzie dla portalu natemat: prof. Baniak:W latach 80. i 90. przebadałem 300 byłych księży. Na przełomie lat 90. przebadałem 800 księży, którzy wciąż pełnili posługę kapłańską. I dalej: prof. Baniak:Zastosowałem wywiad standardowy i pogłębiony oraz ankiety internetowe. Większość duchownych przebadałem za pomocą kwestionariuszy, inni się do mnie zgłaszali lub sam do nich jeździłem. Próba, jaką uzyskał w ten sposób musi być bardzo obciążona. Sam autor badań jest tego świadomy: prof. Baniak:Oczywiście liczę się z błędem statystycznym oraz społecznym. To wskaźniki procentowe odnoszące się do przebadanych przeze mnie osób. Nie muszą odnosić się do całej populacji. Pełne uzasadnienie będzie dostępne pod koniec roku, kiedy ukaże się monografia Losy powołań kapłańskich w środowisku byłych, czynnych i przyszłych księży. Póki co, nie wierzę w newsweekowe sensacje. Zresztą sam prof. Baniak protestował przeciwko takiemu trywializowaniu jego dorobku: prof. Baniak:Wnioski podawane przez media są spekulacjami, liczącymi na ujęcie sensacyjne. Tymczasem problem, o którym mówimy, nie ma nic wspólnego z sensacją - jest dramatem wielu ludzi - księży i osób z nimi związanych. Dlatego trzeba przerwać te wydumane wnioski dziennikarzy. > Nie wiem za kogo uważa swoich czytelników "pan Newsweek", ale wiem co sądzić o Twoim czytelnictwie.A zatem czytasz nie tylko brukowce, ale także moje wypowiedzi na forum. Zacznij czytać także mądre książki - przekonasz się, że warto. > >Pisałem o artykule w papierowym wydaniu "Newsweeka".<> A gdzie to tym wspomniałeś?Liczyłem na Twoją inteligencję. Wybacz. > >Dla wersji elektronicznej zrobili korektę?> Być może, ale z pewnością czytając cały akrtykuł - a nie tylko nagłówki rozdziałów - spokojnie można zrozumieć, że 10-15% "polskich księży mających partnerki"(tj.60%) ma z nimi dzieci.Nie odnosiłem się do tego, co można zrozumieć, że jest napisane, tylko do tego, co jest napisane. A podane są dwie w oczywisty sposób sprzeczne ze sobą informacje i wynika to albo z braku profesjonalizmu autorek, albo z ich świadomej manipulacji tak, aby żerując na klerofobicznych nastrojach poprawić sprzedaż tygodnika.
|
|
| | | |  | | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > >>>Zrozumiałeś choć "tyci tyci" z tego co rzecze prof. J.Baniak?> >>>Jaka "tabloidowa sensacja" - to są opisane wieloletnie badania socjologiczne.> Właśnie w tym problem, że same badania nie są opisane. Podane są tylko wyniki, które są mało wiarygodne i dlatego trzeba zweryfikować sposób, w jaki prof. Baniak je uzyskał.Prof. Józef Baniak absolwent Wydziału Teologicznego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. pl.wikipedia.org/wiki/Józef_Baniak całe zawodowe życie związany z Kościołem Katolickim miałby podawać teraz niezweryfikowane, nieżyczliwe Kościołowi wyniki badań, a nie jest tu przypadkiem odwrotnie. Rzetelnemu uczonemu wyszedł w badaniach dosyć obrzydliwy obraz życia kleru (warto to zestawić z "Klerem" ks. Drewermanna), którego wymowę próbuje teraz jakoś ukryć, zaciemnić. Zna Pan całe kulisy przygotowania do publikacji wyników tych badań, wydaje mi się, że musiały być ciekawe. Szczególnie np rozmowa z biskupem, ale to tylko moja spekulacja. Miłego dnia. @@@ .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Artur@R (7115 punktów) | > Podane są tylko wyniki, które są mało wiarygodne i dlatego trzeba zweryfikować sposób, w jaki prof. Baniak je uzyskał.<Krzysztof Majdan:Zarzuca się panu, że takiego zjawiska nie da się zbadać.:Wszystko się da zbadać. Trzeba znać się na rzeczy, dysponować odpowiednimi funduszami i środkami, mieć dojścia do badanej grupy. Księży do badania dobierałem w większości losowo, jeśli chodzi o ankiety. Ci, którzy się zgłosili, też w jakiś sposób byli "losowi", bo ja ich o to nie prosiłem. Miałem wspaniałych mentorów. Często księży. Jednym z nich był ksiądz prof. Władysław Piwowarski. Oni nauczyli mnie prawdziwej socjologii. I za nimi powtarzam, nie ma lepszej metody doboru próby niż losowa lub kwotowa. Duchowni to środowisko zmienne, podzielone i hermetyczne. Nie każdy też zgadza się na udział w badaniu
> Próba, jaką uzyskał w ten sposób musi być bardzo obciążona. Sam autor badań jest tego świadomy:> prof. Baniak:Oczywiście liczę się z błędem statystycznym oraz społecznym. To wskaźniki procentowe odnoszące się do przebadanych przeze mnie osób. Nie muszą odnosić się do całej populacji. Zapomniałeś o ostanim zdani tej wypowiedzi: Cytat: Ale dają solidne podstawy by uświadomić sobie skalę zjawiska. Problem istnieje. I rośnie. I to jest sednem artykułu - skala zjawiska i problem. A co do "błędu statystycznego" toż to oczywiste w statystyce i profesor J.Baniak jest go świadom, mówi o tym, nie ukrywa tego- więc w czym problem. > Zresztą sam prof. Baniak protestował przeciwko takiemu trywializowaniu jego dorobku:< Krzysztof Majdan:Nie bał się pan podjąć tak \"grząskiego\" tematu? Wiadomo, że nie przejdzie to bez echa.:"Czy warto o takim zjawisku mówić? Oczywiście, że tak. Po to jest nauka, żeby pokazywać i opisywać rzeczywistość. Zresztą to zjawisko nie jest niczym nowym. Trwa od lat. Zamiatane pod dywan. Dopiero jak się o tym powie głośno, podnosi się larum. Kto ma o tym mówić? Biskup? Ksiądz? Przecież oni się wstydzą, boją, żaden duchowny nie wystąpi w mediach i nie powie tego głośno. Są zastraszani przez swoich mściwych pryncypałów czy kolegów księży. Z takimi przypadkami też się spotkałem" Co uważasz za trywializowanie w artykule? Czyżby sam temat artykułu to już jest trywializowanie "stanu kapłańskiego"? > A podane są dwie w oczywisty sposób sprzeczne ze sobą informacje<To nie są informacje sprzeczne. Jeśli już tak bardzo chcesz się przy swojej interpretacji trzymać to - obie informacje (jeśli już) różnią się jedynie wielkością procentową. Różnią się ilością, ale nie są sprzeczne!
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | | | |  | 1 na 1 gegebege (231 punktów) (zablokowany) | > Krzysztof Majdan:Zarzuca się panu, że takiego zjawiska nie da się zbadać.:I za nimi powtarzam, nie ma lepszej metody doboru próby niż losowa lub kwotowa.> W statystyce wyróżniane są m.in.: losowanie bez zwracania, losowanie bezpośrednie, losowanie biletowe, losowanie dwufazowe, losowanie ekstensywne, losowanie gniazdowe, losowanie intensywne, losowanie jednokrotne, losowanie jednostkowe, losowanie jednostopniowe, losowanie kratowe, losowanie lawinowe, losowanie liniowe, losowanie loteryjne, losowanie macierzowe, losowanie marszrutowe, losowanie mieszane, losowanie na płaszczyżnie, losowanie nieregularne, losowanie obszarowe, losowanie odwrotne, losowanie pośrednie, losowanie podpróby, losowanie podwójne, losowanie pojedyncze, losowanie proporcjonalne, losowanie punktowe, losowanie rotacyjne, losowanie schematyczne, losowanie siatkowe, losowanie sieciowe, losowanie skibkowe, losowanie stopniowo kontrolowane, losowanie strefowe, losowanie symetryczne, losowanie systematyczne, losowanie typu I, losowanie typu II, losowanie typu pojmanie-uwolnienie, losowanie warstwowe, losowanie wielofazowe, losowanie wielokrotne, losowanie wielomianowe odwrotne, losowanie wielostopniowe, losowanie wyczerpujące, losowanie z arbitralnie ustalonymi prawdopodobieństwami wyboru, losowanie z jednakowymi prawdopodobieństwami wyboru, losowanie z odrzuceniem, losowanie z powtórzeniem, losowanie ze stosu, losowanie ze zmiennymi frakcjami, losowanie ze zwracaniem, losowanie zespołowe, losowanie znaczące (za Wikipedią) Co sądzisz o losowaniu próby przez prof. Baniaka i jego wpływie na końcowe wyniki badania? > I to jest sednem artykułu - skala zjawiska i problem.Oczywiście, że problem istnieje. Ja tylko wątpię, czy w takiej skali, jak chciałyby redaktorki "Newsweeka". > >A podane są dwie w oczywisty sposób sprzeczne ze sobą informacje<> To nie są informacje sprzeczne. Jeśli już tak bardzo chcesz się przy swojej interpretacji trzymać to - obie informacje (jeśli już) różnią się jedynie wielkością procentową.> Różnią się ilością, ale nie są sprzeczne!Jak donosi Radio Erewań, na pytanie: Czy to prawda, że w Moskwie na Placu Czerwonym rozdają samochody? Odpowiedź brzmi: Tak, to prawda, tylko że nie w Moskwie, lecz w Leningradzie, i nie na Placu Czerwonym, a na Placu Rewolucji, i nie samochody, a rowery, i nie rozdają, a kradną.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Artur@R (7115 punktów) | > Oczywiście, że problem istnieje. Ja tylko wątpię, czy w takiej skali, jak chciałyby redaktorki "Newsweeka".To nie autorki artykułu "chcą takiej skali" - one opisują "stan zastany" (ale ukrywany) i podają dane z badań prof.J.Baniaka, który sam rzecze tak: Cytat:"Ja nie jestem zwolennikiem zniesienia celibatu. Przecież nie da się wykluczyć, że niektórzy księża będą chcieli go dochować. Chodzi o to, by dać duchownym możliwość wyboru. Albo celibat i życie zakonnika, albo rodzina i posługa kapłańska. Powtarzam, ci ludzie są rozdarci, zagubieni, często nie mają pojęcia o cieple rodzinnym czy seksualności, nie wiedzą, czego się wyrzekli. Kościół to instytucja totalna, która wprowadza swoim wiernym zmiany światopoglądowe."
A wierzyć sobie możesz w co chcesz, bo w co wątpisz to wiadomo od dawna.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
 | | DyktaFon (9281 punktów) |
> Cytat:Jeszcze kilka lat temu prof. Baniak szacował, że około 10-15 proc. księży, którzy są w związkach z kobietami, ma też z nimi dzieci. > A na kolejnej stronie Szanowne Panie Autorki piszą już od siebie wielkimi literami:> Cytat:10-15 proc. księży w Polsce ma dzieci ze swoimi partnerkami >  Podpowiem tylko, że można by wykorzystać najnowsze metody naukowe, np. in vitro, jeśli ten procent wydaje się nie zadowalający.... Może ktoś z udzielających się na Frondzie skopiowałby tę informację? Tak tylko z dobrego serca podpowiadam zainteresowanym....
|
|
15 na 15 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | Cytat:Z braku właściwej opieki dziewczynka trafiła niedawno do domu dziecka. - Odwiedza ją ksiądz? - Biskup powiedział: nie ma takiej potrzeby. - Wyrzutów sumienia ksiądz nie ma? - Może na początku miałem. Bo przecież najważniejsze jest, by nie zabijać mikroskopijnych plemników, gdyż zabija się wtedy ludzką płodność, a to że jakieś dziecko cierpi i będzie miało zrytą psychikę do końca życia, to taki pikuś  Bo kogo ono obchodzi, jak bóg chciał by się poczęło i urodziło to teraz niech se radzi samo...  Nie no ale tego to ja już nie rozumiem. Wg mnie dzieci powinny być chciane i kochane, a jak miałyby być poniżane albo przewlekle chore to lepiej by nie istniały. A nie NA ODWRÓT
|
|
4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | W Kościołach protestanckich i prawosławnym nie ma tego problemu. Duchowny może się żenić i mieć nawet ośmioro dzieci, najzupełniej legalnie. Czemu Kościół Rzymskokatolicki nie bierze z nich dobrego przykładu? Przecież to takie proste. A tak - na własne życzenie mają kłopoty. Z drugiej strony trochę się dziwię kobietom, wiążącym się z księżmi. Rozumiem, że serce nie sługa, a ksiądz to niby też facet, ale jednak sytuacja jest mało komfortowa.
|
|
 | 4 na 4 | nm123 (423 punktów) | Oj no nie przesadzaj. Co w tym jest dziwnego? No dobra komfortowa sytuacja może nie jest, ale napewno życie jest komfortowe  (a przynajmniej tak się wydaje na początku).
|
|
 | 11 na 11 | Anna Salman (16360 punktów) | > Z drugiej strony trochę się dziwię kobietom, wiążącym się z księżmi.Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Na tej swoistej "prostytucji" korzystają całe rodziny (w tym mężowie  ). Poza tym prawdopodobnie część pań - samotnych matek otrzymuje pieniądze z funduszu alimentacyjnego, a większość (za milczenie) z nieoficjalnych funduszy alimentacyjnych tworzonych w niektórych parafiach. Gdyby do wiernych dotarło, że część ich darowizn na kościół trafia do księżych konkubin skończyłaby się pewnie ich tolerancja. Zresztą i tak lepsze to, niż proceder stręczenia własnych dzieci, co zdarza się w uboższych regionach, a przynajmniej zdarzało, jak można się dowiedzieć z wyowiedzi osób molestowanych w dzieciństwie przez księży, za milczącą zgodą rodziców.
|
|
|  | -2 na 2 | Frank Holman (5897 punktów) | >>Z drugiej strony trochę się dziwię kobietom, wiążącym się z księżmi. >Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. ........
Ty kolego to chyba masz maksymalnie 15 lat, żeby palnąć coś tak absurdalnego
|
|
| |  | 6 na 6 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | >Ty kolego to chyba masz maksymalnie 15 lat, żeby palnąć coś tak absurdalnego.
Koleżanko Holman, czyżby Twój codzienny strój to długa czarna kieca?
|
|
| | |  | -1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | >>Ty kolego to chyba masz maksymalnie 15 lat, żeby palnąć coś tak absurdalnego. >Koleżanko Holman, czyżby Twój codzienny strój to długa czarna kieca? za pomyłkę płci przepraszam, miałem wrażenie, że odpowiadam komuś innemu resztę możesz sobie dumać do woli nie wiem skąd jednak ten pomysł
ps. merotorycznie jednak podtrzymuję komentarz: dla mnie tylko dziecko może szukać pieniędzy tam, gdzie chodzi o powód dla kontaktów damsko-męskich
Mod: To już kolejne przypomnienie o wymogu stosowania poprawnej pisowni.
|
|
| | | |  | 9 na 9 | -jad- (18783 punktów) | > ps. merotorycznie jednak podtrzymuję komentarz: dla mnie tylko dziecko może szukać pieniędzy tam, gdzie chodzi o powód dla kontaktów damsko-męskichŻeby coś podtrzymać merytorycznie, to najpierw jakąś merytorykę trzeba w tym umieścić. "Masz chyba ze.. bo ja wiem... 15 lat"- ot i cała twoja argumentacja. Bo kto ma 15 lat, ten racji mieć, z automatu, nie może. Ile ty masz lat? Alanis
|
|
| | | | |  | -3 na 3 | Frank Holman (5897 punktów) | >Bo kto ma 15 lat, ten racji mieć, z automatu, nie może.
Na temat związków damsko męskich nie może, gdyż w sprawie nie miał kiedy zdobyć realnego zdrowego doświadczenia, a jeśli wypisuje takie bzdety, to dowód, że go nie ma. Szkoda kontynuować tego wątku w ogóle. Dzieci o pewnych sprawach w pewnym wieku jeszcze się po prostu uczą, a nie wygłaszają wartościowe opinie; jeśli zaś wygłaszają, to są one najczęściej bezwartościowe jak ta. Ile ja mam lat? Wystarczająco, żeby mieć w tych sprawach doświadczenie praktyczne i wiedzę z niego wynikającą.
|
|
| | | | | |  | 7 na 7 | -jad- (18783 punktów) | > Na temat związków damsko męskich nie może, gdyż w sprawie nie miał kiedy zdobyć realnego zdrowego doświadczenia, a jeśli wypisuje takie bzdety, to dowód, że go nie ma.W zasadzie, wciąż nie wiem komu odpisałeś więc i nie wiem o czyjej i jakiej wypowiedzi mówimy. Trudno tak dyskutować. > Dzieci o pewnych sprawach w pewnym wieku jeszcze się po prostu ucząDzieci i dorośli uczą się różnych rzeczy w różnym wieku ale Twoje ogólniki są pierwsza klasa  > Ile ja mam lat? Wystarczająco, żeby mieć w tych sprawach doświadczenie praktyczne i wiedzę z niego wynikającą.W jakich sprawach, bo wciąż nie wiem. > Szkoda kontynuować tego wątku w ogóle.Rozumiem, że jesteś już w tym wieku, że czasu na nauki gramatykę w ogóle szkoda  rich bitch
|
|
| |  | 4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | > Ty kolego to chyba masz maksymalnie 15 lat, żeby palnąć coś tak absurdalnegoZ uwagi na dość emocjonalny komentarz zaczynam podejrzewać, że jest pan jednym z dwóch "bardzo znanych" proboszczów w mojej rodzinnej miejscowości i przed umieszczeniem komentarza sprawdził pan jednak dane osobowe. A jeśli tak, to informuję, że pokazano mi obu panów na ulicy (nie bywam w kościołach) i jestem zdania, że żadna kobieta przy zdrowych zmysłach nie dotknęła by nawet kijem od szczotki, z przyczyn innych niż finansowe, takiego tłustego oblecha z antypatyczną gębą, w dodatku ubranego w sukienkę, której fason wyszedł z mody co najmniej 600 lat temu.  Oczywiście lepiej jest wierzyć w pozyskanie czyjegoś szczerego uczucia, ale w tym celu należało zawczasu wybrać inny zawód lub ten pochopnie wybrany zmienić w trakcie. Czy uważam kontakty seksualne z księżmi za coś w rodzaju prostytucji? Jak najbardziej - to pozostałość tzw. prostytucji sakralnej, istniejącej w wielu religiach. Jednak tamte rytuały miały na celu pozyskanie pomyślności dla całej społeczności (np. obfitych zbiorów). Dziś to tylko alimenty płacone "pod stołem", zakupy w supermarkecie - jak najdalej od parafii i temat niewybrednych żartów dla całej okolicy. Proszę się nie wysilać na odpowiedź, ponieważ z uwagi na dość rzadkie ostatnio korzystanie poczty (i jeszcze rzadsze z portalu) mogłabym jej nie zauważyć przez końcem świata, przewidzianym już na 12.12.2012r.
|
|
| | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | Są różne kobiety i różni mężczyźni, tj. i ludzie ładni i obleśni obu płci. A większość z nas ludzi tak czy owak jest naturalnie predysponowana do łączenia się w pary na dłużej, lub krócej. I nic tego nie zmieni, żadne opowieści o prostytucji, gdyż jeśli wszyscy działają tam dobrowolnie, to dalej jest to jakoś w ramach tej chęci bycia z kimś. A pieniądze to mogą umożliwić (oczywiście także i skutkują innymi kwestiami, ale je chwilowo stawiam z boku); nie każdy może być z kimś przez samo bycie sobą i vice versa.
|
|
| | | |  | 8 na 8 | Anna Salman (16360 punktów) | Wydawałoby się, że pewne tematy są tak oczywiste, że wałkowanie ich bez końca mija się z celem. A jednak... Ograniczenie w tworzeniu związków wynika z przepisów wewnętrznych krk, dotyczy (obecnie) jedynie osób zatrudnionych w tej firmie i wie o tym każdy. Jako rekompensatę zawód księdza daje przywileje niedostępne dla innych grup społecznych - gwarantowane pełne utrzymanie, gwarantowana emerytura (z pieniędzy wszystkich podatników), prestiż w określonym środowisku z automatu, czyli bez względu na predyspozycje intelektualne / moralne. Stąd nie biorą mnie łzawe teorie rodem z psychologii podwórkowej o samotności, poczuciu niespełnienia. Zdarzają się przypadki porzucenia tego zawodu na rzecz małżeństwa. Ci, którzy zostają i łamią świadomie własne zasady wykazują się hipokryzją najwyższej próby, legitymizowaną oficjalnie przez krk. Celibat oznacza bezżeność, a nie abstynencję seksualną i ma ograniczyć możliwość pomniejszenia majątku kościoła, a nie kształtować siłę charakteru duchowieństwa poprzez samokontrolę popędów. Co mnie irytuje? Że ta właśnie grupa uzurpuje sobie prawo do pouczania wszystkich wokoło, w tym osoby niewierzące / innowierców, jak należy żyć. Przestańcie się wtrącać w życie innych, a pies z kulawą nogą nie zainteresuje się waszymi kochankami. "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" - to chyba z waszego podręcznika? Czy nadal uważam, że świadczenie usług seksualnych w zamian za korzyści materialne jest prostytucją? Tak! Bo to się po prostu tak nazywa. Rozumiem, że ciężko jest pozbywać się złudzeń, ale proponuję bolesny test - niech pan zaryzykuje i zacznie wykonywać inny zawód, jakiś rzeczywiście użyteczny społecznie. Ciekawe, czy uczucie przetrwa w zderzeniu z problemami dnia codziennego ...
|
|
| | | | |  | | Mortimer (1359 punktów) | Polecam Członek rady parafialnej:- On lubił babki samotne. Zawsze chciał lecieć tam, gdzie była samotna babka, panienka, czy młoda wdowa
Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi
|
|
| | | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | >>Rozumiem, że ciężko jest pozbywać się złudzeń, ale proponuję bolesny test - niech pan zaryzykuje i zacznie wykonywać inny zawód, jakiś rzeczywiście użyteczny społecznie.
Nie wiem skąd kobietom przychodzi do głowy, że forum racjonalisty jest jakimś miejscem tajnych spotkań księży. Już mówiłem tyle razy - to że ktoś ma inne zdanie, na prawdę o niczym nie świadczy, poza różnicą poglądów, najprędzej chyba wynikającą z prostych damsko-męskich różnic podejścia do życia.
ps. Ja wykonuję zawód wyjątkowo akurat użyteczny społecznie i niemający związku z żadną religią, ani praktycznie żadnymi zabobonami. Wybacz jednak, ale pozostanie on wewnętrzną sprawą moją i wszystkich osób, dla których byłem użyteczny.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Kuba K. (3909 punktów) | >Nie wiem skąd kobietom przychodzi do głowy, że forum racjonalisty jest jakimś miejscem tajnych spotkań księży.
Nie jestem kobietą, a chwilami też mam takie wrażenie czytając wypowiedzi przeróżnej maści nawiedzonych ewangelizatorów.
>Już mówiłem tyle razy - to że ktoś ma inne zdanie, na prawdę o niczym nie świadczy, poza różnicą poglądów, najprędzej chyba wynikającą z prostych damsko-męskich różnic podejścia do życia.
Myślę, że tu nie chodzi bynajmniej o różnice "damsko - męskie", ale światopoglądowe, nie mające żadnego związku z płcią.
>ps. Ja wykonuję zawód wyjątkowo akurat użyteczny społecznie i niemający związku z żadną religią, ani praktycznie żadnymi zabobonami. Wybacz jednak, ale pozostanie on wewnętrzną sprawą moją i wszystkich osób, dla których byłem użyteczny.
Oczywiście, masz prawo zachować to w tajemnicy, ale nie dziw się, że głosząc takie, a nie inne poglądy i czyniąc to w ten, a nie inny sposób możesz być postrzegany dość jednoznacznie. A swoją drogą - czyżbyś się wstydził swojej (tak społecznie użytecznej) profesji?
|
|
| | | | | | |  | | Frank Holman (5897 punktów) |
> Nie jestem kobietą... Cytat:Frank Holman W odpowiedzi Anna Salman > ....czyżbyś się wstydził swojej (tak społecznie użytecznej) profesji?Bardzo cenię swoją prywatność i w miarę możności anonimowość w sieci. > Myślę, że tu nie chodzi bynajmniej o różnice "damsko - męskie", ale światopoglądowe, nie mające żadnego związku z płcią.Miałem na myśli, że jeżeli osoba danej płci jest w szoku, że ktoś ma skrajnie od niej odmienne poglądy i nie potrafi tego prosto skwantyfikować, pierwsze i na początek jedyne, co Jej się winno nasunąć (jeśli już kwantyfikujemy na stereotypy), to że aha "to facet" / "baba" / "dzieciak", ale żeby od razu kreował się w głowie "ksiądz". To jakaś fobia chyba tego forum jak widać. Zwłaszcza jeśli jej wyjaśnieniem jest spostrzeżenie, iż ludzie tu czasem wypisują swoje spostrzeżenia na etykę, moralność itd.. ...zamiast jak mniemam wpasować się w dziecinny antyklerykalizm tak ? To ze jakiś neofita nawet zacytuje fragmenty świętych ksiąg, chyba nie świadczy od razu, że jest księdzem. Ja jakoś czytam to forum od też długiego czasu i jeszcze nigdy nie miałem takich skojarzeń.
|
|
| | | | | | | |  | 5 na 5 | Kuba K. (3909 punktów) | > >Nie jestem kobietą...> Cytat:Frank Holman >W odpowiedzi Anna Salman Nie za bardzo rozumiem ten fragment Twojej wypowiedzi, przypuszczam więc, że chyba nie przeczytałeś ze zrozumieniem mojego postu. Spróbuję jaśniej i prościej - pragnąłem zauważyć, że nie tylko kobiety mają takie, a nie inne skojarzenia w związku z charakterem Twoich wypowiedzi. Tak to już jest, że jeśli ktoś wypowiada się w sposób przypominający kazania jakiegoś nawiedzonego klechy, to czytelnik, niezależnie od płci może mieć bardzo jednoznaczne skojarzenia co do profesji autora. > >....czyżbyś się wstydził swojej (tak społecznie użytecznej) profesji?> Bardzo cenię swoją prywatność i w miarę możności anonimowość w sieci. Bardzo wygodne podejście, ale znam jeszcze wygodniejsze - jeśli tak sobie cenisz prywatność i anonimowość, to najlepiej w ogóle zrezygnuj z wizyt w sieci - będziesz bezpieczny w 100% > >Myślę, że tu nie chodzi bynajmniej o różnice "damsko - męskie", ale światopoglądowe, nie mające żadnego związku z płcią.> Miałem na myśli, że jeżeli osoba danej płci jest w szoku, że ktoś ma skrajnie od niej odmienne poglądy i nie potrafi tego prosto skwantyfikować, pierwsze i na początek jedyne, co Jej się winno nasunąć (jeśli już kwantyfikujemy na stereotypy), to że aha "to facet" / "baba" / "dzieciak", ale żeby od razu kreował się w głowie "ksiądz". Tu chodzi nie tylko o poglądy, bo jak zapewne zauważyłeś, na tym forum są ludzie o bardzo różnych, tylko o sposób ich głoszenia. Jeśli decydujesz się posługiwać mową a la ambona, to nie dziw się, że ktoś wysuwa pod Twoim adresem takie, a nie inne podejrzenia. Jak mówią w US Marine Corps - "jak się zgłaszasz na ochotnika, to nie dziw się, że do Ciebie strzelają". A płeć odbiorcy nie ma tu nic do rzeczy. > To jakaś fobia chyba tego forum jak widać. Większość bywalców tego forum nie przepada za przeróżnej maści nawiedzonymi ewangelizatorami i oszołomami. To forum nie na darmo nosi nazwę "Racjonalista", więc nie oczekuj, że Twoje poglądy i sposób ich głoszenia spotkają się z jakąkolwiek sympatią. Nie za bardzo zresztą rozumiem, po co ludzie Twojego pokroju się tu pchają - ja sam nie wchodzę na strony skupiające jakichkolwiek religiantów, bo takie towarzystwo zwyczajnie mnie odstręcza, a czas poświęcony na wchodzenie tam uważałbym za zmarnowany
|
|
| | | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | >Nie wiem skąd kobietom przychodzi do głowy ... Nie wiem, skąd te uogólnienia... Co do mnie - podejrzenie nasunął mi dziwny upór w obronie postawy co najmniej dwuznacznej etycznie. Ludzie z reguły najwięcej wysiłku wkładają w usprawiedliwianie własnych zachowań. Ale jeżeli nie ksiądz rzymskokatolicki to - OK, przyjęłam do wiadomości. >... to że ktoś ma inne zdanie, na prawdę o niczym nie świadczy, poza różnicą poglądów, najprędzej chyba wynikającą z prostych damsko-męskich różnic podejścia do życia. A ja to zauważam bardziej w odniesieniu do osób wywodzących się z różnych środowisk, w tym właśnie różnych wyznań / bezwyznaniowych. Przecież paprotki katolickie są na ogół gotowe własną piersią bronić struktury społecznej, w jakiej funkcjonują, mimo że ich pozycja w tejże strukturze jest absolutnie podrzędna.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 julian (1206 punktów) (zablokowany) |
>Rozumiem, że ciężko jest pozbywać się złudzeń, ale proponuję bolesny test - niech pan zaryzykuje i zacznie wykonywać inny zawód, jakiś rzeczywiście użyteczny społecznie. Ciekawe, czy uczucie przetrwa w zderzeniu z problemami dnia codziennego ...
Otóż to. Dlaczego tak wielu duchownym nie rezygnuje z kapłaństwa , kiedy jest w związku z kobietą i/ lub ma dziecko? Bo życie w związku przeciętnego Kowalskiego jest trudniejsze niż komfort materialny duchownych. Taki duchowny ma zapewniony wikt i opierunek , nie musi walczyć o pracę i ją wykonywać często w pocie czoła, spłacać kredyt mieszkaniowy, zmagać się z wychowaniem dziecka i budową związku z kobietą (akceptacja jej wad,humorów itd). To jest cholernie trudne i stresujące. Lepiej na boku mieć kobietę i bez zobowiązań wchodzić w relacje.
|
|
 | 3 na 3 | -jad- (18783 punktów) | > W Kościołach protestanckich i prawosławnym nie ma tego problemu. Duchowny może się żenić i mieć nawet ośmioro dzieci, najzupełniej legalnie. Czemu Kościół Rzymskokatolicki nie bierze z nich dobrego przykładu? Przecież to takie proste. A tak - na własne życzenie mają kłopoty.Ludzie snują domysły, że chodzi o kwestię dziedziczenia. Ksiądz nie ma rodziny więc cały jego majątek dziedziczy Watykan. Ile w tym prawdy, nie wiem. Alanis
|
|
|  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | Takie było założenie wprowadzenia celibatu - majątek, który gromadził Kościół rękami swoich przedstawicieli, musiał pozostać przy Kościele. Dzieciaci duchowni zaś nie dbali o Kościół, tylko o zabezpieczenie bytu swojej rodziny, rozdając posagi córkom i spadek synom. Należało z tym skończyć - no i skończono. Aczkolwiek niezupełnie im wyszło, pieniądze i tak przeciekały do rodziny, nawet przysłowie powstało "Kto ma księdza w rodzie, tego bieda nie ubodzie".
|
|
| |  | | -jad- (18783 punktów) | Tak się powszechnie sądzi i wydaje się to sensowne. Czy istnieją jakieś publikacje potwierdzające tę teorię? rich bitch
|
|
| | |  | 7 na 7 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > Tak się powszechnie sądzi i wydaje się to sensowne.W Piśmie Świętym nie ma wyraźnych tekstów nakazujących zachowywanie celibatu członkom jakiejś grupy społecznej lub religijnej. Do VII wieku niektórzy biskupi miewali małżonki. W VIII wieku celibat stał się prawem powszechnym na Zachodzie, ale został usankcjonowany jako jedyna forma życia duchownego dopiero za czasów papieża Grzegorza VII, w XI wieku. Grzegorz VII na pierwszym rzymskim synodzie biskupim w 1074 roku pozbawił godności wszystkich żonatych księży. Próby wprowadzenia celibatu nie zostały dobrze przyjęte. pl.wikiped(*)Grzegorz_VII_(papież)-------------------------- XI wiek - O francuskich biskupach jeden z historyków tego okresu, pisał: "... opactwa, biskupstwa, nawet arcybiskupstwa znalazły się po większej części w rękach prałatów, którzy prowadzili hulaszczy żywot drobnych feudałów. Za czasów Filipa I biskupem Beauvais był człowiek niepiśmienny i rozpustny. Angeran, biskup w Lens, dogmaty wiary obrócił w błazeństwa; Pons, opat Saint-Medarrd w Soissons, okradał własne opactwo; opat Saint-Denis, Iwo, poddawał torturom tych, którzy donosili o jego orgiach; Manasjasz, arcybiskup Reims, był człowiekiem nieokrzesanym, trudniącym się raczej polowaniem i rozbojem niż służbą bożą... Ci gorszyciele-prałaci z kolei sprzedawali urzędy kościelne, którymi dysponowali, i oczywiście na myśl im nie przychodziło, by od księży i mnichów wymagać czystości obyczajów, której sami nie posiadali". Oto biskup Ranulph z Durham, który żyje jak sułtan. Nagie dziewczęta usługują mu do stołu; kuzynka biskupa dzieli łoże z papieskim legatem. Biskup Henryk z Luttich ma kochankę w osobie przełożonej klasztoru, oraz harem, w którym spłodził 14 synów. Biskup z Tarentu będąc legatem papieskim w Szwajcarii, pisał, że zakonnice pozwalały sobie tam na wszystko, a jedynie zajście w ciążę karane było ciemnicą. Natomiast nic nie wspomina o dzieciach zakonnic. Biskup bazylejski, Henryk, pozostawił po sobie 20 dzieci, a jego imiennik, biskup z Leodium, za niemoralne prowadzenie się, wykluczony został ze stanu duchownego. Jednakże nie tak łatwo dał się spławić z posady biskupa... Zamordował następcę, a po swojej śmierci zostawił 61 sierot. Zakonnice w Bamberii musiały zarabiać na chleb płatną miłością z powodu skąpstwa matki przełożonej. Przeorysza klasztoru Corella w Navarze, miała kilkoro dzieci z prowincjałem karmelitów bosych, któremu dała później za kochankę swoją siostrzenicę, "iżby czyn ten miał większą zasługę w oczach Boga". Widziano zakonnice i mnichów przy połogach innych mniszek, których nowo narodzone niemowlęta natychmiast duszono, a czyniono to wszystko pośród "postów i tysiąca innych oznak świątobliwej pobożności".
1015 - Bonifacy VII wprowadził przymusowy celibat dla duchownych, aby rozwiązać problem przejmowania spadków przez ich rodziny. Dotąd duchowni mieli żony i dzieci. Także apostołowie mieli żony (Mt 8,14-14; 1Kor 9,5). Biblia pozostawia wybór człowiekowi (Mt 19,12), zachęcając do wyboru duchownych spośród wiernych mężów (1 Tym 3, 1-4).[...]
1047 - Klemens II powtórzył wcześniejsze zakazy utrzymywania przez duchownych związków z kobietami, najwidoczniej nie odnosiły one żadnego skutku.
1049-1054 - Papież Leon IX. W czasie swojego pontyfikatu zwoływał liczne synody, które zajmowały się głównie zwalczaniem symonii w Kościele i wprowadzeniem celibatu wśród kleru. Ostro potępił małżeństwa księży oraz zaostrzył za nie kary kościelne.[...]
1055 - Wiktor II powtarza rozporządzenia antymałżeńskie dla kleru.
1056 - Stefan IX powtarza niedawny zakaz.
1059 - Mikołaj I ogłosił suspensę (zawieszenie w czynnościach kapłańskich) dla żonatych księży, a wiernym zakazał uczestniczyć w mszach przez nich odprawianych.[...]
1061-1073 - Aleksander II wysłał legatów do krajów katolickich, aby kontrolować dekrety celibatowe.[...]
1079 - Grzegorz VII zadekretował pozbawienie urzędów żonatych księży.grzegorj.orangespace.pl/pl/historiakk.html> Czy istnieją jakieś publikacje potwierdzające tę teorię?Tak, istnieją, ale zawarta w nich ocena zależy od światopoglądu i poglądów autora. Decyzje w Kościele podejmowane są podobnie do politycznych i wpływa na nie wiele czynników. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
 | Rubin Hot (29 punktów) (zablokowany) | >Z drugiej strony trochę się dziwię kobietom, wiążącym się z księżmi. Rozumiem, że serce nie sługa, a ksiądz to niby też facet, ale jednak sytuacja jest mało komfortowa. To stereotyp, formalnie jest inaczej: ksiądz to zdecydowanie facet, bo kobiet-księży w katolicyzmie nie ma, a związać się z księdzem można nawet małżeństwem, ponieważ prawo cywilne nie dyskryminuje kleru.
Więc myślę że ksiądz jak najbardziej może wziąć cichy ślub, a gdyby nawet hierarchia kościelna legitymowała swoich kapłanów, to przecież dowód osobisty nie ujawnia informacji o stanie cywilnym. A ponieważ wolno, to tylko patrzeć sensacji z powodu pierwszego żonatego księdza. W sumie to nawet dziwne, że jeszcze taki przypadek się nie zdarzył... Ale może nawet gdzieś w świecie już się zdarzył?
|
|
|  | | Mortimer (1359 punktów) | > W sumie to nawet dziwne, że jeszcze taki przypadek się nie zdarzył... Ale może nawet gdzieś w świecie już się zdarzył?Znalazłem kiedyś taką stronkę: www.prezbiter.pl/content/view/414/2/Skoro już mowa o o mężach-księżach, to dla mnie jest to głupie, że w wierze katolickiej ksiądz żony nie może mieć. Wiadomo, że kiedyś chodziło o beneficja Kościelne, ale teraz żyjemy w innych czasach. Ludzie nie przyzwyczailiby się do tego, że ich proboszcz ma żonę i dzieci. Co innego jest oczywiście wśród pastorów, ale to już inna bajka. PS. Ile to księży posiada kochanki w Polsce? Ogrom zapewne.
Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
|
|
| |  | -1 na 3 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > Skoro już mowa o o mężach-księżach, to dla mnie jest to głupie, że w wierze katolickiej ksiądz żony nie może mieć.Akurat to jest dla Ciebie głupie w wierze katolickiej?  To że nie wolno zakładać rodziny jak się nie da jej utrzymać bo się żyje z łaski darczyńców i raczej domu się rodzinie za życia nie postawi (no chyba że jest się zamożnym biskupem) ma dla mnie znacznie więcej sensu, niż dogmat o istnieniu grzechu pierworodnego.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | |  | | Mortimer (1359 punktów) |
>To że nie wolno zakładać rodziny jak się nie da jej utrzymać bo się żyje z łaski darczyńców i raczej domu się rodzinie za życia nie postawi
Jeśli chodzi o utrzymanie rodziny, to proszę się dobrze zastanowić. Przykład (bardzo realny): -ksiądz za odprawianie codziennie w miesiącu mszy dostaje normalną pensje, przypuśćmy około 2000 zł. -ten sam ksiądz pracujący również jako nauczyciel w szkole, dostaje pensję nauczycielską. Też koło 2000 zł. -dochodzą do tego w przeciągu jednego miesiąca pogrzeby, chrzty, śluby. Nie sądzę, by ksiądz dawał całą kwotę zarobioną przez tego rodzaju sakramenty na parafię. Uzbiera się z tego sumka wysokości około 1500 zł.
Czy około 5500 zł miesięcznie to mało jak na zarobki jednej osoby w małżeństwie? Nie sądzę.
Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Czy około 5500 zł miesięcznie to mało jak na zarobki jednej osoby w małżeństwie?
To ja mogę w ten sam sposób sobie policzyć, że magister inżynier informatyk po pięcioletnich studiach zarabia 5 na rękę, a z dziesięcioletnim stażem jako project manager zarabia 10 tys.
Oczywiste jest jednak że nie każdy informatyk w wieku trzydziestu lat zarabia ponad trzykrotną średnią krajową.
Tak naprawdę nie wszyscy księża zarabiają w Polsce tyle kasy ile napisałeś. Niektórzy zarabiają naprawdę bardzo mało pieniędzy. To że obecnie im się dobrze wiedzie zależy też od tego, że życie na plebani mają opłacone osobno. Statystyczny ksiądz (bo statystyczny nie jest nauczycielem) mógłby mieć problemy z utrzymaniem rodziny.
Nie chodzi tylko o pieniądze i o to jaką taka praca zapewnia zdolność kredytową. Dopóki ksiądz nie zostaje proboszczem to cały czas miotają nim z parafii na parafię bo kościół musi jakoś tych swoich duchownych porozdzielać odpowiednio. W tym zawodzie jest tylko jeden pracodawca.
Zdrowy rozsądek podpowiada, że dla kościoła nie jest na rękę znosić celibat z bardzo wielu względów. Również zakładanie rodziny przez takiego księdza w obecnej sytuacji nie jest racjonalne, bo nie będzie w stanie zapewnić bytu i się nią zajmować. To taka nieodpowiedzialna zabawa w dom, próba łapania dwóch srok za ogon.
Patrzysz tylko na aspekt finansowy, a nie na to że ta praca nie nadaje się dla osoby chcącej założyć rodzinę. Żeby księża mogli sobie spokojnie zakładać rodziny potrzebna by była ogromna restrukturyzacja całej tej machiny jaką jest kościół katolicki.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | martok (1115 punktów) |
> W tym zawodzie jest tylko jeden pracodawca.
To wobec tego dziwne, że "w tym zawodzie" nie ma co najmniej parunastu tysięcy bezrobotnych. *
|
|
| | | | | |  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >> W tym zawodzie jest tylko jeden pracodawca. >To wobec tego dziwne, że "w tym zawodzie" nie ma co najmniej parunastu tysięcy bezrobotnych.
To że masz pracę nie oznacza zawsze że masz pieniądze i warunki na zakładanie rodziny, a o tym rozmawiamy.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Zdrowy rozsądek podpowiada, że dla kościoła nie jest na rękę znosić celibat z bardzo wielu względów. Również zakładanie rodziny przez takiego księdza w obecnej sytuacji nie jest racjonalne, bo nie będzie w stanie zapewnić bytu i się nią zajmować. To taka nieodpowiedzialna zabawa w dom, próba łapania dwóch srok za ogon. Oczywiście, że dla kościoła to nie jest na rękę, ale założenie rodziny przez księdza stanowiłoby mniejsze ryzyko niż dla kogokolwiek innego, bo otrzymuje stałą pensję, ma pewność zatrudnienia i zapewnione odpowiednie warunki mieszkaniowe. Jaka to zabawa albo dwie sroki? No i nie zapominajmy, że żona księdza też mogłaby pracować.
|
|
| | | | | |  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Oczywiście, że dla kościoła to nie jest na rękę, ale założenie rodziny przez księdza stanowiłoby mniejsze ryzyko niż dla kogokolwiek innego, bo otrzymuje stałą pensję, ma pewność zatrudnienia i zapewnione odpowiednie warunki mieszkaniowe. Jaka to zabawa albo dwie sroki? No i nie zapominajmy, że żona księdza też mogłaby pracować.
Kościół sobie stworzył mechanizm zapobiegawczy. Księża są przenoszeni co kilka lat z parafii na parafię i często na nie bliską parafię. Kościół gospodaruje swoimi zasobami ludzkimi na przeróżne sposoby i dyspozycyjność jest tutaj bardzo ważna.
Nawet w sytuacji, w której rodzinie by nie przeszkadzało przeprowadzać się co trzy lata do innego miasta to pozostaje kwestia tych przeprowadzek i szukania mieszkania. Księża są dyspozycyjni bo mieszkają zaraz obok kościoła. Podejrzewam że pracodawca byłby niezadowolony z obniżenia dyspozycyjności pracownika, który mieszkałby na drugim końcu miasta. A plebanie nie są przystosowane do przyjmowania rodzin z dziećmi.
W moim odczuciu obecna organizacja kościoła to rzucanie kłód pod nogi w kwestii zakładania rodziny przez księży. I wszelkie zniesienie celibatu musiałoby się wiązać z gruntowną zmianą całkowitego funkcjonowania tej organizacji. Tu byłaby potrzebna zupełnie inna polityka zarządzania zasobami ludzkimi niż w tym momencie.
Celibat to też nie śluby czystości zakonników, których zdjąć się nie da poprzez watykańską jurysdykcję, a w zakonach w ogóle nie dałoby się wprowadzić możliwości posiadania rodziny.
Wiem że w innych religiach kapłani mają rodziny, ale tamte religie mają odpowiednio przystosowane do tego struktury.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | | | | | |  | | Mortimer (1359 punktów) | Zgadzam się z Tobą. Cała struktura musiałaby przejść gruntowny remont. Oczywiście do tego nie dojdzie dość szybko, a mógłbym nawet pokusić się o stwierdzenie, że nie doczekamy tego. Lepiej wyglądałby Kościół i jego rola w życiu ludzkości na Ziemi, gdyby księża, tak jak normalni ludzie, mogliby zakładać rodziny, mieć dzieci i być bardziej zaangażowani w życie społeczne. Oczywiście, to tylko marzenia i imaginacje na temat, jak pięknie by było, gdyby było. Bo co ksiądz może wiedzieć na temat seksu? Nic. A co najgorsze, wypowiada się na ten temat: www.youtube.com/watch?v=Y8chhTSHIdI(pierwszy komentarz pod tym filmem jest wprost genialny) Wracając do tematu zarobków księży, polecam artykuł: www.gazeta(*)bia-mniej-niz-wikary,id,t.html
Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > W moim odczuciu obecna organizacja kościoła to rzucanie kłód pod nogi w kwestii zakładania rodziny przez księży. I wszelkie zniesienie celibatu musiałoby się wiązać z gruntowną zmianą całkowitego funkcjonowania tej organizacji. Tu byłaby potrzebna zupełnie inna polityka zarządzania zasobami ludzkimi niż w tym momencie.Oczywiście zakonnicy by się nie żenili, bo po co wtedy zakony  Mieszkania i przerzucanie księży to nie byłby większy problem. Plebanie łatwo przerobić na mieszkania "służbowe", a przerzucani bywają różni pracownicy i np. wojskowi. Tu sytuacja byłaby podobna. Że kościół by to odczuł finansowo to dla kościoła oczywiste i to największy problem. Mentalność społeczeństw katolickich też mogłaby się do tego przyczynić. Co innego choćby fikcyjnie samotny ksiądz, a co innego ksiądz i rodzina księdza, mogłoby to mieć wpływ na ofiarność. Czy zniosą celibat zależy pewnie w jakim stopniu będzie nasilało się zjawisko ukrytych związków i jakie będą ruchy wewnątrz kościoła z tym związane. Mnie osobiście i tak to oblatuje, bo raczej księdzem już nie będę
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | >Zdrowy rozsądek podpowiada, że dla kościoła nie jest na rękę znosić celibat z bardzo wielu względów. Również zakładanie rodziny przez takiego księdza w obecnej sytuacji nie jest racjonalne, bo nie będzie w stanie zapewnić bytu i się nią zajmować. To taka nieodpowiedzialna zabawa w dom, próba łapania dwóch srok za ogon.
Zauważ jednak, że w przypadku kościołów reformowanych jakoś udało się ten problem rozwiązać. Moi rodzice mieli kiedyś bliskiego przyjaciela, pastora parafii ewangelicko - augsburskiej. I mnie się życie tego człowieka, tudzież jego sposób rozumowania i poglądy na wiele spraw bardzo podobały. Bo religia, religią, ale już żona z dziećmi dbały odpowiednio o to, by święty mąż nie oderwał się za bardzo od rzeczywistości, jak to często ma miejsce w przypadku księży katolickich.
> (...) Żeby księża mogli sobie spokojnie zakładać rodziny potrzebna by była ogromna restrukturyzacja całej tej machiny jaką jest kościół katolicki.
To niech się może w końcu zaczną reformować, droga wolna!
|
|
| | | | | |  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Tamte kościoły nie mają tyle kasy i nie mają za sobą tysiąca lat przystosowywania do odwrotnego stanu rzeczy. Poza tym co by ta reformacja zmieniła? Poza tym że może więcej ludzi by chodziło do kościoła słuchać tych samych bzdur? Jak nie przestaną obiecywać zbawienia za stosowanie kalendarzyka to nikt tam chodzić nie będzie 
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| | | | | | |  | | Mortimer (1359 punktów) | > Jak nie przestaną obiecywać zbawienia za stosowanie kalendarzyka to nikt tam chodzić nie będzie  Trafne spostrzeżenie 
Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
|
|
 | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >W Kościołach protestanckich i prawosławnym nie ma tego problemu. Duchowny może się żenić i mieć nawet ośmioro dzieci, najzupełniej legalnie.< W Kościele prawosławnym obowiązuje celibat od biskupa wzwyż.
|
|
| Mortimer (1359 punktów) | Jakby to powiedział Ferdynand Kiepski razem z księżmi w Polsce? - Jak zarobić, a się nie narobić.
Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|