Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sumienie księdza

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
11-08-2012 00:33Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Sumienie księdza
Ocena 3 na 3
wiadomosci(*)da,wid,14838824,wiadomosc.html
Oskarżony o molestowanie seksualne 11-latka i podejrzany o podobne czynności wobec dwóch innych chłopców ksiądz Bogusław P. prawdopodobnie popełnił samobójstwo po tym jak prokuratura przedstawiła mu zarzuty.
Jak widać niektórzy księża mają sumienie i są świadomi zła które wyrządzają. Nawet zdolni są do tego, żeby wymierzyć sobie sprawiedliwość. Na tym forum księża w większości są postrzegani jako cyniczni oszuści, ale jak widać nie wszyscy tacy są.
Co by nie mówić, to ksiądz Bogusław dał dobry przykład jak należy walczyć z pedofilią wśród ludzi mających się za wzorzec moralności.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

11-08-2012 00:47
 Ocena 11 na 11
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Jak widać niektórzy księża mają sumienie i są świadomi zła które wyrządzają.

Na pewno mają, ale akurat ten przypadek nie jest argumentem na rzecz tego. Moim zdaniem życzeniowe jest postrzeganie takiego samobójstwa jako wyrazu moralnej skruchy, prędzej wstydu, załamania perspektyw życiowych itd.
Tohver (1287 punktów)
> Moim zdaniem życzeniowe jest postrzeganie takiego samobójstwa jako wyrazu moralnej skruchy, prędzej wstydu, załamania perspektyw życiowych itd.

Też tak myślę i to "załamanie perspektyw życiowych" wydaje mi się szczególnie ciekawe. Czyżby ksiądz nie mógł już liczyć na pomoc przełożonych? Jeszcze kilka lat temu takie oskarżenie nie oznaczałoby chyba "załamania perspektyw", co najwyżej przeprowadzkę do innej parafii. Co o tym myślicie?
fiiś (1053 punktów)
>Też tak myślę i to "załamanie perspektyw życiowych" wydaje mi się szczególnie ciekawe. Czyżby ksiądz nie mógł już liczyć na pomoc przełożonych?
To problem całej instytucji kościoła.
Celibatu, izolacji, zakłamania, hierarchicznych struktur, samego celu i wizji, które się już nie bronią we współczesnym świecie.
Dla mnie to kolejny symptom rozpadu.
Choć z drugiej strony umocowany politycznie, finansowo i tradycjonalistycznie kościół w Polsce wciąż trzyma się świetnie i pewnie jeszcze długo.
slik (20011 punktów)
>Na pewno mają, ale akurat ten przypadek nie jest argumentem na rzecz tego. Moim zdaniem życzeniowe jest postrzeganie takiego samobójstwa jako wyrazu moralnej skruchy, prędzej wstydu, załamania perspektyw życiowych itd.
Jeszcze nie wiadomo czy to jest samobójstwo Bez ekspertyzy DNA nie uwierzę, że to ten ksiądz. Wygląda to na grubymi nićmi szyte matactwo. Kościół jest zdolny do wielu podłości - największy "polski święty" to człowiek który w sprawie o majątek Piotrowina powołał na świadka świeżo zmartwychwstałego właśnie Piotrowina. Kościół dostaje pieniądze na grzebanie bezdomnych - stąd wzięli ciało - wystarczyło je porządnie spalić. Dla Kościoła taki rozwój wypadków to najszczęśliwsze wybrnięcie z problemu. Pedofil stał się nagle męczennikiem za wiarę, jego ofiary katami, a Kościół ofiarą knowań, wrogich ateistycznych sił.
To rozwiązanie jest tak atrakcyjne, że nie można też wyeliminować sytuacji, że poszli na całość i okaże się, że jednak to jest ciało księdza, zwłaszcza w sytuacji, gdy sprawiał jeszcze jakieś inne problemy.
11-08-2012 23:42 
 Ocena 1 na 1
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Ja mam lepszą koncepcję i nad tym kościół powinien popracować. A umie. Czyli zacząć powoli rozgłaszać, że oskarżenia były fałszywe, że ksiądz był ideałem, że biedaczek został zaszczuty i tego nie wytrzymał, później zacząć sugerować, że najprawdopodobniej wcale sam się nie podpalił, a na miejscu mordu wybudować pomnik ofiar-księży dokonanych przez cywilizację śmierci czy tam III Rzeczpospolitą. I tak mamy kolejnego, polskiego kandydata na ołtarze.
neurosurgery (2484 punktów)
>Jak widać niektórzy księża mają sumienie i są świadomi zła które wyrządzają.

Pomyślał ksiądz, molestując dziecko...

Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Jak widać niektórzy księża mają sumienie i są świadomi zła które wyrządzają.
>Pomyślał ksiądz, molestując dziecko...

Raczej później, kiedy organy ścigania sprowokowały jego sumienie do działania. Mógł przecież wyjechać za granicę i uniknąć kary.
11-08-2012 03:03
 Ocena 12 na 12
Selanos (12869 punktów)
To się nazywa ucieczka przed wymiarem sprawiedliwości.

Nie robią na mnie wrażenia takie wyrzuty sumienia: krzywda się stała i od samobójstwa pedofila się nie odstanie.

Jeszcze dodam, że nie będę zdziwiony, jeżeli na jakimś katolickim portalu pojawi się tekst o tym, jak to niewinny ksiądz, zaszczuty przez (zapewne antypolskie) media, podpalił się, bo nie mógł znieść ciężaru niesprawiedliwości i prześladowań religijnych.
Ania. (14138 punktów)
Bardzo nie jestem przekonana...

Przede wszystkim wybór środka. Przecież samospalenie to manifestacja. Dlaczego wybrał najbardziej medialny środek na zabicie się?
Co chciał manifestować?

Czy chodziło o skruchę?
A może raczej o pokazanie, jak bardzo go skrzywdzono, jak to oskarżenia złamały jego życie, odebrały mu sens istnienia.

Zastanówmy się, w jakich sytuacjach ludzie sięgają po ogień jako środek samobójstwa - raczej w takich, w których manifestują ogromną krzywdę, niesprawiedliwość. Chcą, aby największa liczba osób dowiedziała się, jak ich skrzywdzono.

Ja nie widzę tu skruchy - wtedy spodziewałabym się sznurka i listu pożegnalnego, w którym by przeprosił za czyny. (Tak, wiem, list utajniono na razie, o ile pamiętam) W końcu zainteresowani będą wiedzieli i tak o tym fakcie, nie musiał robić z tego widowiska.

Druga sprawa to lokalizacja w czasie. Wcześniej nie przeszkadzało mu to, a dopiero po postawieniu zarzutów - szok.
11-08-2012 09:08
 Ocena 10 na 10
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Nie podoba mi się ogólny ton komentarzy w tym wątku.

Pragnę zwrócić uwagę Szanownych Forumowiczów na fakt, że żadnego przestępstwa księdzu nie udowodniono (postępowanie było dopiero w toku), zatem - jak zawsze w takiej sytuacji - chroni delikwenta (tj. teraz już tylko jego dobre imię) zasada domniemania niewinności.
Zważywszy, że ksiądz bronić się nie może, bo nie żyje, a skoro w przypadku śmierci oskarżonego postępowanie się umarza - nie ma też jak bronić jego dobrego imienia kto inny, sprawa już na zawsze pozostanie niejasna.

Wątpliwości z zasady rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.

Inaczej niż uczynili to moi Szanowni Przedpiścy.

Biją od niego wartości. (Lech Wałęsa o Mitcie Romneyu)
11-08-2012 10:16 
 Ocena 5 na 5
Grzegorz (5685 punktów)
>Nie podoba mi się ogólny ton komentarzy w tym wątku.
>Pragnę zwrócić uwagę Szanownych Forumowiczów na fakt, że żadnego przestępstwa księdzu nie udowodniono (postępowanie było dopiero w toku), zatem - jak zawsze w takiej sytuacji - chroni delikwenta (tj. teraz już tylko jego dobre imię) zasada domniemania niewinności.

Wg mnie komentarze nie są jakieś specjalnie szkalujące, i (w większości) raczej poruszają temat pedofilii w KRK ogólnie niż szczególnie tego akurat księdza.

Co do domniemania niewinności to przypominam że jesteśmy w internecie, nie w sądzie. I to na portalu mającym w nazwie racjonalizm. Zatem jak oceniasz szansę na to, że księdza bezpodstawnie oskarżono o pedofilię? Dwa procent, pięć? OK.

A jak oceniasz szansę że oskarżono go o to bezpodstawnie kilka razy (ciągnie się za nim jeszcze sprawa z Niemiec)? Jeszcze trochę, a zaczniemy poważnie rozważać prawdopodobieństwo istnienia Latającego Potwora Spaghetti

Jak to mówił poeta (biskup zresztą): "wszystko być może, ja to jednak między bajki włożę"
12-08-2012 14:37 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Co do domniemania niewinności to przypominam że jesteśmy w internecie, nie w sądzie.

Domniemanie niewinności nie jest jedynie kwestią praktyki sądowniczej ale też i bardziej ogólnie pojętych dobrych obyczajów, a wreszcie (i to przede wszystkim) - rozumu samego.

>I to na portalu mającym w nazwie racjonalizm.

O, to, to!

>Zatem jak oceniasz szansę na to, że księdza bezpodstawnie oskarżono o pedofilię? Dwa procent, pięć?

Wystarczy.

>A jak oceniasz szansę że oskarżono go o to bezpodstawnie kilka razy (ciągnie się za nim jeszcze sprawa z Niemiec)?

Na pochyłe drzewo wszystkie kozy skaczą. Mogło (teoretycznie) być i tak, że ktoś, kto z jakichś powodów chciał księdza uwalić, poszedł po linii, którą już wcześniejsze wobec niego oskarżenia same podpowiadały. Dopuszczam takie niezerowe prawdopodobieństwo.


Biją od niego wartości. (Lech Wałęsa o Mitcie Romneyu)
Mortimer (1359 punktów)
Czyżby na pewno popełnił samobójstwo? A może znalazł się jakiś inny człek, który mógł zrobić to za niego? Czy ksiądz, który został oskarżony o molestowanie, wybrałby taką drogę na ten inny świat? Akurat samospalenie? Ja rozumiem, ogień, według Kościoła, oczyszcza duszę z grzechów (ale z jakich grzechów mógł ogień oczyścić śp. Bogusława P.?

Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
11-08-2012 09:33 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Czyżby na pewno popełnił samobójstwo? A może znalazł się jakiś inny człek, który mógł zrobić to za niego?

Nie wydaje mi się to możliwe. Acz teoretycznie mógł spalić jakieś zwłoki, sam zaś nawiać do Ameryki Południowej pozostawiając tylko Wzruszający list samobójczy i wyczyszczone konto parafii.

>Czy ksiądz, który został oskarżony o molestowanie, wybrałby taką drogę na ten inny świat? Akurat samospalenie? Ja rozumiem, ogień, według Kościoła, oczyszcza duszę z grzechów

No, widzisz - jest Tradycja .

>(ale z jakich grzechów mógł ogień oczyścić śp. Bogusława P.?

Może cichcem powątpiewał w homoousios albo filioque i to go gryzło?


Biją od niego wartości. (Lech Wałęsa o Mitcie Romneyu)
11-08-2012 09:51 
 Ocena 3 na 3
Mortimer (1359 punktów)
> Acz teoretycznie mógł spalić jakieś zwłoki, sam zaś nawiać do Ameryki Południowej pozostawiając tylko Wzruszający list samobójczy i wyczyszczone konto parafii.

Świetna wizja, ale bardziej prawdopodobne byłoby to, że ktoś jego zamordował, następnie spalił. Albo ogłuszył i spalił. Ktoś, komu ten ksiądz wyrządził kiedyś krzywdę nie tyle psychiczną, co też możliwością jest, iż krzywdę fizyczną.

> No, widzisz - jest Tradycja

Cieszy mnie to, że tradycja jest przez Kościół przestrzegana jeśli sam się spalił, to powinien ułożyć stosik i dopiero go podpalić. Wcześniej przeżyć tortury, a co! Tradycja to tradycja, grzech nie przestrzegać.

Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
sapiens (395 punktów)
>wiadomosci(*)da,wid,14838824,wiadomosc.html
>Oskarżony o molestowanie seksualne 11-latka i podejrzany o podobne czynności wobec dwóch innych
>chłopców ksiądz Bogusław P. prawdopodobnie popełnił samobójstwo po tym jak prokuratura przedstawiła
>mu zarzuty.
>Jak widać niektórzy księża mają sumienie i są świadomi zła które wyrządzają. Nawet zdolni są do
>tego, żeby wymierzyć sobie sprawiedliwość. Na tym forum księża w większości są postrzegani jako
>cyniczni oszuści, ale jak widać nie wszyscy tacy są.
>Co by nie mówić, to ksiądz Bogusław dał dobry przykład jak należy walczyć z pedofilią wśród ludzi
>mających się za wzorzec moralności.
>
I to ma być dobry przykład? To straszne, jak można nazywać dobrym przykładem popełnienie samobójstwa. Uważam, że takie myślenie jest patologiczne. Ksiądz, (winny albo nie) nie wytrzymał presji i skończył ze sobą w taki makabryczny sposób. Ja bym sobie życzył innego zakończenia - sprawiedliwego procesu i kary więzienia, jeśli wina została by udowodniona.
p.s. a tak poza tym, to pedofilom, którzy księżmi nie są, też by Pan zalecał samospalanie?
Mortimer (1359 punktów)
Jak już pisałem wcześniej, ogień oczyszcza, więc czemu nie?

Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
Mortimer (1359 punktów)
Tytuł wątku: SUMIENIE KSIĘDZA. A więc jestem ciekawy, co z sumieniem tego księdza:

Pijany ksiądz zatrzymany po policyjnym pościgu

Co by było, gdyby ten pijany ksiądz wrąbał się w przystanek pełen ludzi na przykład? Kuria by go odesłała do klasztoru, a na początku pouczyła?
-Nu nu, niedobry ksiądz, nie możesz tak robić!


Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
Miły (925 punktów)
>wiadomosci(*)da,wid,14838824,wiadomosc.html
>Oskarżony o molestowanie seksualne 11-latka i podejrzany o podobne czynności wobec dwóch innych
>chłopców ksiądz Bogusław P. prawdopodobnie popełnił samobójstwo po tym jak prokuratura przedstawiła
>mu zarzuty.

Ja bym się nie zdziwił gdybyś ktoś, kto wiedział o jego występkach tak naprawdę wykończył księżula Tylko w mediach podaje się do wiadomości, że popełnił samobójstwo, żeby ludzie jeszcze zaczęli się nad, nim litować. Jaki to on biedny nie był, tak go to dręczyło, taka skaza na jego świętym kościele, że aż został męczennikiem. W tv trwam już pewnie tak trąbią.

>Jak widać niektórzy księża mają sumienie i są świadomi zła które wyrządzają. Nawet zdolni są do
>tego, żeby wymierzyć sobie sprawiedliwość. Na tym forum księża w większości są postrzegani jako
>cyniczni oszuści, ale jak widać nie wszyscy tacy są.
>Co by nie mówić, to ksiądz Bogusław dał dobry przykład jak należy walczyć z pedofilią wśród ludzi
>mających się za wzorzec moralności.
>

Zgodnie z tym co wyżej napisałem, to może być owoc samosądu, a nie wyrzutów sumienia. Nie łykajmy wszystkiego co paplają w telewizji, ale zakładajmy też alternatywne- być może prawdziwe- wyjaśnienia
11-08-2012 16:13 
 Ocena 1 na 1
Mortimer (1359 punktów)
>W tv trwam już pewnie tak trąbią.

O matko. Chcą pewnie postawić na tym cmentarzu, gdzie się ksiądz spalił, pomnik. Ale najpierw (jako, że nie mają kasy na sfinansowanie takiego przedsięwzięcia) postawią tam krzyż! I będą się domagać wybudowania pomnika.
Normalni ludzie będą chcieli ten krzyż przenieść do pobliskiego kościoła, ale wierni słuchacze radia maryja i oglądający tv trwam, nie oddadzą go tak łatwo!

Z tą kobietą na czele:



Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365