Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jan Paweł II na patrona polskiego futbolu!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
26-08-2012 21:31Mariusz Agnosiewicz (moderator)Jan Paweł II na patrona polskiego futbolu!
Ocena 22 na 22
Fascynujący jest wyjątkowy związek Jana Pawła II z polską piłką, jedną z najbardziej nieudolnych dziedzin sportowych w Polsce. Z opowieści naszych bramkarzy wynika, że JP2 jest czołowym polskim "goalkeeperem".
Jerzy Dudek o swoim udanym meczu:
Cytat:
Byłem wcześniej u papieża i wręczyłem mu koszulkę oraz rękawice bramkarskie. Kilka godzin przed finałem w Stambule przeczytałem jego książkę, która mnie na tchnęła. Po tych wydarzeniach od razu pomyślałem, że to właśnie zasługa Jana Pawła II.

W trakcie Euro 2012 kard. Dziwisz ujawnił, że Przemysławowi Tytoniowi na bramce pomagał Jan Paweł II, który pomógł polskiej drużynie uzyskać remis.


Innym razem kardynał zapewniał, że papież interesował się piłką i kibicował obu stronom.
Inny polski bramkarz, Artur Boruc, uważa, że kwestia beatyfikacji Karola Wojtyły to wydarzenie, które "dotyczy całego świata", dlatego w Wielkiej Brytanii biegał po stadione w koszulce z napisem God bless the Pope, co jednak nie spotkało się ze zrozumieniem schizmatyków, ale udało mu się ujść bezkarnie, choć kibice zareagowali satyrami.



JP2 stał się nawet przedmiotem piłkarskiego transferu. W trakcie Euro 2012 Cracovia zawierzyła papieżowi reprezentację Włoch, która jednocześnie otrzymała od polskich piłkarzy obraz Chrystusa Miłosiernego wraz z wizerunkiem Jana Pawła II i św. Faustyny. W finale jednak okazało się, że Matka Boska z Guadalupe nie dała szans połączonym siłom Jezusa, Jana Pawła i Faustyny

Żeby choć chuliganów stadionowych Jan Paweł II zatrzymywał na bramce, ale i tego nie robił...
Wpis ten jest jedynie przypisem do polskiej wojtyłomanii, i nie powinien być odbierany jako znęcanie się nad polską piłką, gdyż nie kopie się leżącego. I nie jes to wcale biadolenie, przeciwnie: uważam, że Jan Paweł II nigdzie nie pasuje tak dobrze jak właśnie do polskiego futbólu
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Fascynujący jest wyjątkowy związek Jana Pawła II z polską piłką, jedną z najbardziej nieudolnych
>dziedzin sportowych w Polsce.

>Wpis ten jest jedynie przypisem do polskiej wojtyłomanii, i nie powinien być odbierany jako znęcanie
>się nad polską piłką, gdyż nie kopie się leżącego. I nie jes to wcale biadolenie, przeciwnie:
>uważam, że Jan Paweł II nigdzie nie pasuje tak dobrze jak właśnie do polskiego futbólu

-Przypomnę przy okazji Patryka Małeckiego, wyjątkowo buńczucznego piłkarza, z poważnymi problemami natury dyscyplinarnej. Na boisku chyba równie często wykonuje znak krzyża jak przeklina, a w meczu pucharowym Wisły Kraków oprócz gola postarał się o coś więcej www.youtube.com/watch?v=b9UuVMah0TU.
-Jak widać JPII pomaga także napastnikom. Na razie nie widzę Małeckiego w składzie Wisły, więc może powinien znaleźć inne powołanie. Będąc jakimś proboszczem mógłby jeszcze mocniej wielbić JPII, a bezczelność uchodziłaby mu płazem. A czasami zagrałby w meczu księża kontra dziennikarze.

Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
nm123 (423 punktów)
Wiesz Mariusz sportowcy są chyba drudzy po więźniach jeżeli chodzi o religijność ;p Takich przypadków jest masa. Wystarczy poczytać wywiady , by przekonać się że prawie każdy podkreśla swoją ogromną wiarę. Nie ma się co dziwić od małego latają np za piłką, a więc na edukacje czy tam inteligentniejsze zainteresowania nie ma czasu...

Sam mogę wymienić niewierzących sportowców na palcach jednej ręki.
Trochę może odbiegnę od tematu, ale zna ktoś jakichś sportowców agnostyków+
Mortimer (1359 punktów)
Osobiście podziwiam Jana Pawła II. Na 100% można powiedzieć, że był inny niż 263 papieży przed nim. W końcu przestał pokazywać jaki to on musi być ważny, noszony w lektyce itp. Jego pielgrzymki, przemówienia jednak mają coś w sobie. Był i jest w mojej głowie człowiekiem, z którego można śmiało brać przykład, bo choć był głową Kościoła, który w całej swej historii i dziś jest absurdem nad absurdy, to jednak Jan Paweł II (dla mnie) pozostanie osobą, którą podziwiam.

Ale co do łączenia osoby Karola Wojtyły z piłką nożną w naszym kraju, to już lekka przesada

Ja rozumiem, że Dziwisz z zapartym tchem oglądał mecz otwarcia Euro i jak tylko Szczęsny zszedł z murawy to już zaczął się modlić (wybrał swego przyjaciela, a nie któregoś świętego, w końcu ich jest dość sporo, można wybierać, przebierać!).

Skoro tylu polskich piłkarzy uważa, że to sprawka Jana Pawła II, to uważam, że to nic innego, jak tylko podziw ze strony piłkarzy w stronę naszego polskiego papieża świętej pamięci, i tyle. Żadne nadprzyrodzone opatrzności i inne tam czuwania nad lotem piłki.

Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
27-08-2012 08:17 
 Ocena 18 na 18
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Osobiście podziwiam Jana Pawła II. Na 100% można powiedzieć, że był inny niż 263 papieży przed nim. W końcu przestał pokazywać jaki to on musi być ważny, noszony w lektyce itp. Jego pielgrzymki, przemówienia jednak mają coś w sobie. Był i jest w mojej głowie człowiekiem, z którego można śmiało brać przykład, bo choć był głową Kościoła, który w całej swej historii i dziś jest absurdem nad absurdy, to jednak Jan Paweł II (dla mnie) pozostanie osobą, którą podziwiam.

-Gdzieś Ty się chłopie wpakował ze swoim podziwem? Jakim to przykładem może być zwierzchnik Kościoła dla niewierzącego? Nie znam dyscypliny, dziedziny, sfery życia, w której mógłby mi służyć za przykład, ani autorytet. W jedzeniu kremówek? Jeżeli kogoś interesuje nauka, obiektywna prawda na temat pochodzenia życia i otaczającego świata, to jakim przykładem może być szef organizacji szerzącej kłamstwa i absurdy, organizacji wyspecjalizowanej w ogłupianiu, zniewalaniu umysłów i walce z wolnością osobistą, żerującą na ludzkim nieszczęściu i głupocie?

>Skoro tylu polskich piłkarzy uważa, że to sprawka Jana Pawła II, to uważam, że to nic innego, jak tylko podziw ze strony piłkarzy w stronę naszego polskiego papieża świętej pamięci, i tyle.
-Sportowiec nie uważa, on żyje emocjami i treningiem, mało ma czasu na myślenie, a religia działa też jak środek dopingujący. Ta religia, którą mu wtłoczono w dzieciństwie, poprzez ordynarną indoktrynację Kościoła z papieżem na czele. Ten podziw dla kogoś, co nic nie robił oprócz ględzenia o jakimś Jezusie, to też wynik indoktrynacji.

Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
27-08-2012 08:38 
 Ocena-1 na 1
Mortimer (1359 punktów)
Wiedziałem, że zacznie się burza. Wyraziłem tylko swoje zdanie. Napisałem: Był i jest w mojej głowie człowiekiem, z którego można śmiało brać przykład, bo choć był głową Kościoła, który w całej swej historii i dziś jest absurdem nad absurdy (...). Jak widać mówię tylko o Wojtyle jako o człowieku, nie o jego zwierzchnictwie nad KRK.

Wojtyła był inteligentnym człowiekiem i znam osobiście ateistów, którzy czytają jego książki i mają własne przemyślenia.

Czy jeśli wyraziłem się, że go podziwiam (nie za to, że był głową KRK), ale za samo jego życie, to znaczy, że jestem skreślony i nie powinienem na ten temat pisać?


Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
27-08-2012 09:18 
 Ocena 12 na 12
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Wiedziałem, że zacznie się burza. Wyraziłem tylko swoje zdanie. Napisałem: Był i jest w mojej głowie człowiekiem, z którego można śmiało brać przykład,
-Jaki przykład? Cóż takiego wymyślił, czego dokonał? Jak oddzielić jego prywatność od związków z Kościołem, któremu całe życie służył i od nonsensów religii, które całe życie głosił?

>Wojtyła był inteligentnym człowiekiem i znam osobiście ateistów, którzy czytają jego książki i mają własne przemyślenia.
-Wyznawanie i głoszenie przez całe życie absurdów wyklucza inteligencję, czymże by ta wówczas była? Chyba, że był inteligentnym oszustem i wiedział, że głosi absurdy, to możliwe. Ale jaki to wtedy przykład człowieka?

Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
27-08-2012 20:50 
 Ocena 7 na 7
panTeista (6808 punktów)
>Chyba, że był inteligentnym oszustem i wiedział, że głosi absurdy, to możliwe.

Myślę że tak właśnie było.


Fakty nie przestają istnieć tylko dlatego, że je ignorujemy.
27-08-2012 21:04 
 Ocena 7 na 7
Doppelganger (3218 punktów)
>>Chyba, że był inteligentnym oszustem i wiedział, że głosi absurdy, to możliwe.
>Myślę że tak właśnie było.

Zakładam że 99,9% populacji klech z najwyższych szczebli ich własnej hierarchii jest właśnie takimi oszustami. Karierowicze ci sprzedają nienamacalny towar w zamian za namacalne korzyści, bardzo często prawo ich nie dotyczy (zwłaszcza w Polsce) a pozycja społeczna wysoka. W sumie dobry pomysł na biznes, bo jak się popatrzy na rezultaty, to można dojść do wniosku że tak zorganizowana religia jak chrześcijaństwo to chyba największy przekręt od 2 tys lat.
Ci spośród kleru którzy ślepo wierzą, (myślę że jest ich tam sporo) są oddelegowani na niższe szczeble, do zaganiania trzódki oraz ichniej "pracy u podstaw".
mucho_much (143 punktów)
>>Chyba, że był inteligentnym oszustem i wiedział, że głosi absurdy, to możliwe.
>Myślę że tak właśnie było.

Nie moge uwierzyc, ze byl ignorantem... Wiec wniosek z tego, ze byl "kochanym" przez owieczki hipokryta. Czy ktos zna takiego kto nie byl? Slyszalem, ze byl jakis?

A moze jednak byl ignorantem? Moze wlasnie sztuka polega na tym, zeby slyszec tylko to co sie chce

Polska gola, nota bene. To lepij rokuje niz obrona karnych!
27-08-2012 10:57 
 Ocena 13 na 13
Doppelganger (3218 punktów)
>Jak widać mówię tylko o Wojtyle jako o człowieku, nie o jego zwierzchnictwie nad KRK.
Jakim człowiekiem jest osobnik który pozwala/aprobuje to co napisałem w tym poście?
Albo miał niezwykle giętki kręgosłup moralny albo był oportunistą i karierowiczem. Bardzo przepraszam, ale taki poziom hipokryzji w moim odczuciu jest nie do zniesienia.

>Wojtyła był inteligentnym człowiekiem i znam osobiście ateistów, którzy czytają jego książki i mają własne przemyślenia.

Mam nadzieję że nie opierasz tego na "umiejętności" przeczytania powitania w 20 językach. A te jego przemyślenia to taka filozofia przedszkolaka na poziomie Coelho dla katolików.
27-08-2012 14:55 
 Ocena 8 na 8
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
>Wiedziałem, że zacznie się burza.
-Zaraz tam burza, tylko lekko przewietrzyć trzeba.

>Czy jeśli wyraziłem się, że go podziwiam (nie za to, że był głową KRK), ale za samo jego życie, to znaczy, że jestem skreślony i nie powinienem na ten temat pisać?
-Samo bycie osobą rozpowszechniającą jakiś szkodliwy wirus, w tym wypadku religii, powinno skreślać takiego osobnika z listy osób do podziwiania, jako szkodnika. Ta choroba opanowała naszą planetę, a JPII całe życie starał się powiększać chrześcijańskie stado, które wciąż próbuje narzucać reszcie ludzi swoje warunki, swoje prawo, moralność, pojęcia dobra i zła. Nie kapuję jak to może budzić podziw u ateisty. Może to coś jak z motylami, że gąsienice są szkodnikami, a postać dorosła to już tylko kolorowy owad, żywiący się nektarem? Ale nadal znosi jajka, z których wylegnie się nowe pokolenie szkodników.

Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
28-08-2012 00:37 
 Ocena 5 na 5
-jad- (18783 punktów)
>Wojtyła był inteligentnym człowiekiem i znam osobiście ateistów, którzy czytają jego książki i mają własne przemyślenia.

Jakie przemyślenia? Ja miewam przemyślenia czytając czy słuchając kogokolwiek. Często "co za bzdury!" przemyśliwam sobie w duchu.


seele in not
28-08-2012 15:47 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>... znam osobiście ateistów, którzy czytają jego książki i mają własne przemyślenia.
Fakt - czytałam i mam przemyślenia ...
Co do podziwu i naśladowania - pełna zgoda. Wzorcowy przykład marketingu wizerunkowego. Powinien być analizowany przez studentów takich kierunków. Z tym, że na to pracował (i pracuje) sztab ludzi.
Z piłką nam tak nie wyszło, chociaż próbę podjęto. Przecież na początku EURO wiele osób uwierzyło (no, prawie uwierzyło ... ), że drużyna, która odpadła w eliminacjach i jest na szarym końcu w klasyfikacji UEFA i FIFA, wygra EURO.

Pontyfikat JP II, aczkolwiek niewątpliwie bardziej widowiskowy, niż nasz futbol, też już jest po kawałku obdzierany z pozłoty. Jednak jako patron pasuje, przynajmniej pod jednym względem - ten papież był nam bardzo drogi.
27-08-2012 14:45 
 Ocena 6 na 6
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

>-Gdzieś Ty się chłopie wpakował ze swoim podziwem? Jakim to przykładem może być zwierzchnik Kościoła dla niewierzącego? Nie znam dyscypliny, dziedziny, sfery życia, w której mógłby mi służyć za przykład, ani autorytet.

A może kolega się po prostu "przejęzyczył" z tym podziwem ? Zapewne miał na myśli zupełnie co innego, a mianowicie swoiście rozumiany "szacun dla dokonań", którego to ( szacunu ) nie sposób nie okazać również Fidelowi czy Kim Ir Senowi, czyli osobnikom nie zasługującym w żadnej mierze na podziw, w kategoriach które przytoczyłeś, jednakże potrafiącym idealnie ogłupiać i zniewalać umysły dla osiągnięcia celów własnych.
Podziwu w zdroworozsądkowym rozumieniu też nie pojmuję.
27-08-2012 16:02 
 Ocena 8 na 8
Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów)
>Nie znam dyscypliny, dziedziny, sfery życia, w której mógłby mi służyć za przykład, ani autorytet. W jedzeniu kremówek?

Oj, nie! Przejeżdżałem przez Wadowice jakieś dwa lata temu i zrobiłem sobie przerwę na kremówkę. Upewniwszy się, że jest to TA właśnie cukiernia, kupiłem sobie to coś, zrobiłem zdjęcie i prawie zjadłem. Prawie, bo to ciasto jest po prostu niejadalne. Masa ma wysokość ok. 4 cm i składa się głównie z jakiegoś tłuszczu. Po kilku kęsach całe podniebienie jest oklejone warstwą tłuszczu. Na szczęście na wadowickim rynku jest wiele koszy, więc można to świństwo zaraz wyrzucić.
Czyli JP2 zawiódł nie tylko w dziedzinie moralności i literatury, na cukiernictwie też się nie znał nic a nic. Albo po prostu smak miał równie perwersyjny, jak i upodobanie do ubrań ze złotymi nitkami.
_
27-08-2012 16:39 
 Ocena 1 na 1
martok (1115 punktów)

> to ciasto jest po prostu niejadalne.

   Też jadłem kremówkę w Wadowicach, też tylko jeden raz i też uważam to ciastko za beznadziejne. Sto razy lepsze kremówki sprzedają w pierwszym z brzegu hipermarkecie.
*
27-08-2012 17:26 
 Ocena 2 na 2
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
>> to ciasto jest po prostu niejadalne.
>    Też jadłem kremówkę w Wadowicach, też tylko jeden raz i też uważam to ciastko za beznadziejne. Sto razy lepsze kremówki sprzedają w pierwszym z brzegu hipermarkecie.
>*
Może by tak im ( producentom licencjonowanych kremówek z miasta JP II )jakiś sanepid podesłać.
Co prawda sam nie jadłem, ale jak Was czytam to wygląda, ze owi producenci wychodzą z kołobrzeskiego założenia, że turysta i tak zje wszystko, więc - w kwestii jakości produktu - w d...e go ( turystę ) mają.
27-08-2012 19:48 
 Ocena 1 na 1
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Czyli JP2 zawiódł nie tylko w dziedzinie moralności i literatury, na cukiernictwie też się nie znał nic a nic. Albo po prostu smak miał równie perwersyjny, jak i upodobanie do ubrań ze złotymi nitkami.
-Można by go jednak usprawiedliwić w tej materii niedostatkiem słodyczy za czasów PRL-u, po prostu wcinał co było słodkie i dostępne.

Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
28-08-2012 01:13 
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>-Można by go jednak usprawiedliwić w tej materii niedostatkiem słodyczy za czasów PRL-u, po prostu wcinał co było słodkie i dostępne.<<
Nie ma też żadnej gwarancji, że te dzisiejsze kremówki są takie same, jak kiedyś. Wiele produktów, zwłaszcza spożywczych zeszło na psy. I to tym bardziej im na większą skalę są produkowane. Za komuny nikt nie pytał: ile szynki jest w szynce.
28-08-2012 11:37 
 Ocena 1 na 1
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
Za komuny nikt nie pytał: ile szynki jest w szynce.

Za jakiej komuny ?
Z tego co pamiętam, to na owe kremówki, chadzał był po maturze ( "wałkowane" toto było we wszystkich mediach ).
A urodził się w roku 1920
. Gdzie ta komuna i PRL ?
Rafał Poniecki (7132 punktów)
> Za komuny nikt nie pytał: ile szynki jest w szynce.
>Za jakiej komuny ?
>Z tego co pamiętam, to na owe kremówki, chadzał był po maturze ( "wałkowane" toto było we wszystkich mediach ).
>A urodził się w roku 1920
> . Gdzie ta komuna i PRL ?
>
Faktycznie, pokręciłem z tymi kremówkami i komuną. Ale - w takim razie - to te przedwojenne kremówki mogły być jeszcze lepsze, skoro wypieki z czasów komuny, tyle że z prywatnych piekarni i cukierni, można już tylko z nostalgią wspominać. Równolegle funkcjonowały państwowe piekarnie-mamuty, ale te omijałem.
28-08-2012 15:42 
 Ocena 2 na 2
Alicja Duda (25557 punktów)
>Faktycznie, pokręciłem z tymi kremówkami i komuną. Ale - w takim razie - to te przedwojenne kremówki mogły być jeszcze lepsze, skoro wypieki z czasów komuny, tyle że z prywatnych piekarni i cukierni, można już tylko z nostalgią wspominać. Równolegle funkcjonowały państwowe piekarnie-mamuty, ale te omijałem.
Jest takie powiedzenie w moich stronach: Jak się dupa wypości to zje chleba i z ości.
W wieku 14-18 młodzi chłopcy potrafią pochłonąć nieprawdopodobną ilość jedzenia a i tak są głodni. Wszystko im wtedy smakuje, nawet ciasto z zakalcem czy niewydarzone kremówki.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
28-08-2012 01:02 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>jakieś dwa lata temu

Podejrzewam, że jadłeś całkiem inną kremówkę niż Wojtyła sto lat temu.

>Czyli JP2 zawiódł nie tylko w dziedzinie moralności i literatury, na cukiernictwie też się nie znał nic a nic.

To jest płytka i bezsensowna krytyka tak jak obśmiewanie Kaczyńskiego akurat za niski wzrost.


seele in not
28-08-2012 12:19 
 Ocena 3 na 3
Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów)

>Podejrzewam, że jadłeś całkiem inną kremówkę niż Wojtyła sto lat temu.

Być może, choć nie jest to takie pewne. Małe firmy potrafią się trzymać rodzinnych receptur, a smak tej kremówki był naprawdę old-schoolowy.

>>Czyli JP2 zawiódł nie tylko w dziedzinie moralności i literatury, na cukiernictwie też się nie znał nic a nic.
>To jest płytka i bezsensowna krytyka tak jak obśmiewanie Kaczyńskiego akurat za niski wzrost.

Nie, nie obśmiałbym Kaczyńskiego za wzrost. Ale za głupoty, które wygaduje i jego niestaranną polszczyznę - tak.
Co do krytyki papieża, to odnoszę się do tych jego wypowiedzi, które zapamiętał cały naród. Kremówka jest tu chyba numer jeden w rankingu skrzydlatych słów tego niedouczonego księdza, więc nie uważam, że moja krytyka powinna wnieść się ponad poziom głębi jego papieskich słów. Jedząc niejako reklamowany produkt, poczułem się oszukany i moje wcześniejsze stwierdzenie jest wyrazem tego odczucia bycia oszukanym. Ale czego się spodziewałem, skoro cała jego myśl (sic!) przekazywana światu zbudowana była na oszustwie. Mea kremówkowa culpa!
_
28-08-2012 13:03 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Jedząc niejako reklamowany produkt, poczułem się oszukany

Dobre


seele in not
28-08-2012 13:31 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Na szczęście na wadowickim rynku jest wiele koszy, więc można to świństwo zaraz wyrzucić.

No, nie wiem, czy to tak można...
Na Twoim miejscu bym się tak beztrosko nie przyznawał...

www.avaaz.(*)sy_riot_free_russia_a/?tXLgqbb
28-08-2012 14:06 
 Ocena 2 na 2
Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów)
>>Na szczęście na wadowickim rynku jest wiele koszy, więc można to świństwo zaraz wyrzucić.
>No, nie wiem, czy to tak można...
>Na Twoim miejscu bym się tak beztrosko nie przyznawał...

Gdy chodzi o art. 196, to na szczęście kremówka nie jest przedmiotem czci religijnej. A może już jest? Jeśli nawet, to nie ma świadków, bo w tym czasie wszyscy dobrzy ludzie klęczeli lub stali w kościele i przed nim. Co prawda, chmura nade mną przyjęła kształt czapy papieskiej (jeśli ktoś myśli, że to żart, służę zdjęciem), ale do tej pory nikt mnie nie ukarał (ani nic mnie nie pokarało), nawet nie usłyszałem zarzutów. Jakoś to będzie, organa ścigania są na razie zajęte chwytaniem palaczy roślin włóknistych.
_
27-08-2012 15:01 
 Ocena 12 na 12
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Osobiście podziwiam Jana Pawła II. Na 100% można powiedzieć, że był inny niż 263 papieży przed nim. W końcu przestał pokazywać jaki to on musi być ważny, noszony w lektyce itp.

Zamiast tego zamówił sobie samochodziki z pancernymi szybami.
Ale fakt, nie kazał się Żydom całować w stopę, podawał im do całowania dłoń, co jest niezwykłym postępem na drodze walki z antysemityzmem w KK.

>Jego pielgrzymki, przemówienia jednak mają coś w sobie.

Ale co to jest to coś? Tak konkretnie?
Co zapamiętałeś? Co Cię najbardziej poruszyło?

Bo jak się odsieje frazesy i odrzuci absurdalne twierdzenia poparte wyłącznie sofizmatami, to niewiele zostaje poza kremówkami i Barką.

Znam osoby które za dowód niezwykłego intelektu Wojtyły uważają to, że "mówił tyloma językami".
Niestety, większość języków znał nie wiele lepiej niż Ratzinger zna Polski.

>Był i jest w mojej głowie człowiekiem, z którego można śmiało brać przykład,

Istotnie, błyskotliwa kariera w największej totalitarnej organizacji świata, zakończona koronacją na monarchę absolutnego jest godna naśladowania.

Też bym tak chciała, tylko że moje narządy rozrodcze są wewnątrz a nie na zewnątrz, co mnie wyklucza na starcie.

ps. Większość tego zauroczenia JPII wynika z dość prymitywnego zachwytu "naszemu się powiodło". To samo źródło ma znajdowanie u różnych wybitnych osób, czy to sportowców czy to naukowców, polityków, artystów i innych celebrytów, polskich korzeni. Nawet królowa angielska jest "prawie Polką" (piąta woda po kisielu i w 8 pokoleniu, ale jak wiadomo polskie geny są silniejsze od innych).
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

>Bo jak się odsieje frazesy i odrzuci absurdalne twierdzenia poparte wyłącznie sofizmatami, to niewiele zostaje poza kremówkami i Barką.
A jednak sama zauważasz. Kremówki pozostały
27-08-2012 15:32 
 Ocena 4 na 4
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Bo jak się odsieje frazesy i odrzuci absurdalne twierdzenia poparte wyłącznie sofizmatami, to niewiele zostaje poza kremówkami i Barką.
>A jednak sama zauważasz. Kremówki pozostały

W moim wydaniu i to jest pejoratywne.
Nie lubię kremówek, za tłuste. Wolę napoleonki


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)

>
"Religion is the opiate of the masses -

> - and we all know you should never give drugs to kids"
Ptysie rules!
27-08-2012 22:32 
 Ocena 4 na 4
Kuba K. (3909 punktów)
>Ptysie rules!

Mnie się, cholera, wyjątkowo źle kojarzą. W bardzo dawnych czasach, gdy władze PRL walczyły z alkoholizmem za pomocą przeróżnych mniej lub bardziej dziwacznych przepisów, obowiązywała zasada obowiązkowego zamawiania jakiejś potrawy przy zamawianiu alkoholu. A tak się złożyło w moim rodzinnym mieście, że jednym z nielicznych miejsc, w którym można było prawie zawsze zakupić dobre jakościowo piwo była położona przy ulicy Piotrkowskiej kawiarnia o wdzięcznej nazwie "Magda". Niestety, w kawiarni, jak to w kawiarni - zakąski pasującej do piwa trudno się było spodziewać, więc brało się cokolwiek, aby tylko kelnerka raczyła zrealizować zamówienie. I tu przychodzi pora na ptysie - ohydne, z jakimś straszliwie słodkim, sztucznie aromatyzowanym kremem, ale za to najtańsze. Nietrudno się domyśleć, że wszyscy piwosze brali te cholerne ptysie "pod piwo" a potem z zemsty "rozmaślali" je na talerzykach ku wściekłości personelu. A mnie to wspomnienie tak "zaległo", że pomimo upływu lat nadal nie jestem fanem ptysi (choć na tzw, zdrowy rozum doskonale wiem, że mogą być pyszne). Może więc powinienem zgłosić się do IPN jako poszkodowany przez PRL? Ciekawe jakby zareagowali?
28-08-2012 11:39 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Ptysie rules!
>I tu przychodzi pora na ptysie - ohydne, z jakimś straszliwie słodkim, sztucznie aromatyzowanym kremem, ale za to najtańsze.

Pamiętam, też mam do dziś do ptysiów lekki wstręt.

Poprawny ptyś musi być z bitą śmietaną - kremówka, cukier, ubijamy i koniec.
Ale w PRLu robione były często z braku laku z margaryny z dodatkiem piany z białek dla puszystości. I obrzydliwie słodkie.
Te dziwne aromaty to były chyba dla zabicia mdłego smaku składników.

Chyba każdemu PRL zostawił takie wspomnienie kulinarne

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
29-08-2012 21:54 
 Ocena 1 na 1
Kuba K. (3909 punktów)
>Chyba każdemu PRL zostawił takie wspomnienie kulinarne

Oj, tak. Kiedyś nawet wpadł mi w ręce jakiś artykuł na temat PRL-owskiej gastronomii, który czytałem z mieszaniną nostalgii i ulgi, że już nie muszę tych "frykasów" kosztować. Ale dowiedziałem się z tego artykułu, że PRL wymyślił potrawę mięsną nie mającą odpowiednika w absolutnie żadnej kuchni świata. I nie chodzi tu bynajmniej o kotlety mielone złożone w 80% z papieru toaletowego, tylko o bryzole. Pamiętacie takie danie?
30-08-2012 07:19 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>bryzole. Pamiętacie takie danie?
Jasne. Podawane z reguły w kombinacji z pieczarkami. Nie wiem, z czego to było i na czym smażone (pewnie wolę nie wiedzieć), ale w oryginale powinno być z polędwicy (wołowej lub końskiej, tylko w ostateczności wieprzowej). Danie znane ogólnie, tylko jak zwykle wszystko w PRL - " błędne i wypaczone".
polki.pl/k(*)_galeria.html?galg_id=10007468
Te jaja przepiórcze, słodką śmietankę, płatki orkiszowe itd. można sobie darować, ogólnie zasada jest taka: płat polędwicy rozbija się na cienko, przyprawia solą i czym tam kto lubi, tapla w roztrzepanym jajku i smaży na oliwie lub oleju (osobiście polecam olej z pestek winogron, nie śmierdzi przy smażeniu). Naprawdę jest pycha!
28-08-2012 11:46 
 Ocena 2 na 2
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
Może więc powinienem zgłosić się do IPN jako poszkodowany przez PRL? Ciekawe jakby zareagowali?

Spróbuj koniecznie. A jak już uzyskasz jakieś przywileje z tego tytułu koniecznie mnie poinformuj, gdyż - jak każdy wojownik o wolność i demokracje z tamtego okresu - mam równie "traumatyczne" wspomnienia z tego okresu Ale w Malborku i w Gdańsku królowały wówczas koreczki serowe
29-08-2012 21:25 
 Ocena 2 na 2
Kuba K. (3909 punktów)
>>Może więc powinienem zgłosić się do IPN jako poszkodowany przez PRL? Ciekawe jakby zareagowali?
>Spróbuj koniecznie. A jak już uzyskasz jakieś przywileje z tego tytułu koniecznie mnie poinformuj (...)

Nie omieszkam - może założymy wtedy jakiś nowoczesny ZBoWiD Np. ZBoWIZ (Związek Bojowników o Wybór Innych Zakąsek).

>(...) jak każdy wojownik o wolność i demokracje z tamtego okresu - mam równie "traumatyczne" wspomnienia z tego okresu Ale w Malborku i w Gdańsku królowały wówczas koreczki serowe

Koreczki to w Łodzi były dopiero na etapie "odwilży", tak gdzieś pod koniec lat 80-tych. Ale posypywano je czerwoną mieloną papryką - pewnie w ramach indoktrynacji i przypomnienia kto rządzi - o tym też będę musiał wspomnieć w piśmie do IPN
27-08-2012 10:41 
 Ocena 22 na 22
Doppelganger (3218 punktów)
>Osobiście podziwiam Jana Pawła II. Na 100% można powiedzieć, że był inny niż 263 papieży przed nim. W końcu przestał pokazywać jaki to on musi być ważny, noszony w lektyce itp. Jego pielgrzymki, przemówienia jednak mają coś w sobie. Był i jest w mojej głowie człowiekiem, z którego można śmiało brać przykład [...]

Ja też podziwiam Ojca świętego i staram się brać z niego przykład w życiu codziennym. Cenię go za to, że namawiał Afrykę do płodzenia dzieci przy jednoczesnym zabranianiu im antykoncepcji. Niezmiernie szanuję go również za popieranie prawicowych dyktatur takich jak Wielki Augusto Pinochet. Jednak najbardziej doeceniam w nim to, że popierał Ojczulka Maciela, twórcę słynnych Legionów Chrystusa, który w myśl idei "Wszystkie dzieci nasze są" wykazywał chwytającą za serce miłość do dzieci. Ten Największy Polak w Historii przyczynił się również znacząco do rozwoju branży cukierniczej i do dziś, nawet zza grobu, napędza polską gospodarkę dając pracę wielu Polakom. W morzu jego zasług nie możemy również zapomnieć jak mozolną i niewdzięczną pracą była heroiczna walka o dobre imię kościoła poprzez ukrywanie oszczerczej i nieuzasadnionej przecież pedofilii.

To wszystko każe nam powiedzieć mocno i stanowczo: "Kremówkowym skrytożercom mówimy NIE!"
27-08-2012 11:09 
 Ocena 14 na 14
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>W końcu przestał pokazywać jaki to on musi być ważny, noszony w lektyce itp. Jego pielgrzymki, przemówienia jednak mają coś w sobie.

Po sposobie uzasadnienia twej czci, czyli jego braku, można się domyślić jaki jest jej prawdziwy powód: oczarowanie gwiazdorstwem, może pomieszane z trybalizmem. W istocie bowiem na tym opiera się zamroczenie postacią Jana Pawła II, którego podziwia cały naród, lecz nie wie za co, za "to coś", albo za to że sympatycznie mówił o kremówkach lub że zrezygnował z lektyki.
Twierdzenie, że przyćmiewał przymiotami osobistymi innych papieży świadczy jedynie o nieznajomości dziejów papiestwa. Ja jako ateista mam sympatię do kilku papieży, najbardziej do Sylwestra II, Leona X i Jana XXIII, ale potrafię to bardzo konkretnie uzasadnić. I potrafię też uzasadnić dlaczego Jan Paweł II to bardzo kiepski autorytet: www.racjonalista.pl/kk.php/s,1384
27-08-2012 15:14 
 Ocena 6 na 6
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Twierdzenie, że przyćmiewał przymiotami osobistymi innych papieży świadczy jedynie o nieznajomości dziejów papiestwa. Ja jako ateista mam sympatię do kilku papieży, najbardziej do Sylwestra II, Leona X i Jana XXIII, ale potrafię to bardzo konkretnie uzasadnić.

Dorzucę jeszcze Jana Pawła I (Albino Lucianiego).
Ten syn robotnika wiedział co to bieda i ciężka praca. Jako biskup budził konsternację innych dostojników kościelnych skromnością życia i "brataniem się z plebsem".
Jego pontyfikat zapowiadał się na wielka reformę i unowocześnienie KK. A także przewietrzenie watykański finansów.
Może dlatego panował(*) tak krótko a okoliczności jego śmierci do dziś budzą wątpliwości.

(*) inny termin niezbyt pasuje do było-nie było monarchy absolutnego


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
27-08-2012 15:19 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Dorzucę jeszcze Jana Pawła I (Albino Lucianiego).
>Ten syn robotnika wiedział co to bieda i ciężka praca. Jako biskup budził konsternację innych dostojników kościelnych skromnością życia i "brataniem się z plebsem".

Tak... wymieniłem jedynie tych najbardziej się wyróżniających wedle mojej humanistycznej perspektywy. Takich jak JP1 było kilku.
27-08-2012 14:21 
 Ocena 7 na 7
plodzien (7378 punktów)
>Osobiście podziwiam Jana Pawła II. Na 100% można powiedzieć, że był inny niż 263 papieży przed nim. W końcu przestał pokazywać jaki to on musi być ważny,... >
Nie wiedział, że co drugi plac i ulica są nazwane jego imieniem?
> ...noszony w lektyce itp. >
Z tym skończył już J 23
> Był i jest w mojej głowie człowiekiem, z którego można śmiało brać przykład, bo choć był głową Kościoła, który w całej swej historii i dziś jest absurdem nad absurdy, to jednak Jan Paweł II (dla mnie) pozostanie osobą, którą podziwiam. >
Głowa Kościoła w Twojej głowie...
To tak, jakbyś Ty sam był głową kościoła.
27-08-2012 17:30 
 Ocena 5 na 5
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
>Z tym skończył już J 23

Przyp. : Jan 23 ( słownie : dwudziesty trzeci ).
Nie mylić z Hansem Klosem
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
> >Z tym skończył już J 23
>Przyp. : Jan 23 ( słownie : dwudziesty trzeci ).

Prawidłowo : Jan 23. (kropka po cyfrze oznacza liczebnik porządkowy)


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Prawidłowo : Jan 23. (kropka po cyfrze oznacza liczebnik porządkowy)<<
Żeby jeszcze czymś się różniła od kropki na końcu zdania...
27-08-2012 08:41
 Ocena 16 na 16
kriskap (49 punktów)
Ci wszyscy błogosławieni i święci mają się coraz gorzej. Kiedyś ratowali ludzi z katastrof, mordów, klęsk żywiołowych. A dziś? Pilnują żeby jeden koleś w spodenkach nie trafił piłką miedzy słupki pilnowane przez drugiego kolesia w spodenkach

Marian (5438 punktów)
   JP2 wielkim sportowcem był. Dostał nawet honorowe członkostwo w Harlem Globetrotters.

   Pozdrawiam.
27-08-2012 15:46 
 Ocena 1 na 1
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
>   JP2 wielkim sportowcem był. Dostał nawet honorowe członkostwo w Harlem Globetrotters.
>   Pozdrawiam.
Ba, żeby tylko !
www.youtube.com/watch?v=S-JeW8hqC-A
albo :
Papież przewidział
Kamiński: - To była fantatsyczna drużyna. Znaliśmy ich nazwiska, cała Europa znała. Kenny Dalglish, Ian Rush... Wiedzieliśmy, że same umiejętności nie wystarczą, że są lepszymi piłkarzami.
Tłokiński: - Przed meczem po raz pierwszy w historii mojej gry w Widzewie baliśmy się, że rywal jest poza naszym zasięgiem. Liverpool był przecież obrońcą Pucharu Europy. Poszliśmy nawet do prezesa, aby zmienił system premiowania. Dotychczas Ludwik Sobolewski płacił za przejście kolejnej rundy. Tym razem chcieliśmy, aby zapłacił nam za punkty. Czyli jeśli np. wygramy w Łodzi, a odpadniemy po rewanżu, to coś byśmy i tak zarobili. Pan Sobolewski się nie zgodził. "Dam wam więcej, ale wyeliminujcie ich" - stwierdził. Miał większą wiarę w nasze możliwości niż my sami.
Żmuda: Przypomniałem chłopakom, że przecież papież powiedział nam, że tego meczu nie przegramy. No to chyba przegrać nie możemy...
Z Janem Pawłem II widzewiacy spotkali się na kilka tygodni przed meczem. Załatwił to przewodnik, niejaki Johny River, przyjaciel Zbigniewa Bońka. Ojciec Święty przyjął piłkarzy Widzewa o 6 rano w swojej osobistej kaplicy w Watykanie. - Zastanawialiśmy się, co na siebie założyć, w końcu wybraliśmy dresy, tak by wszyscy wyglądali jednakowo - mówi Żmuda. - Jan Paweł II był w znakomitej formie, sporo o nas wiedział, znał się na piłce. Z każdym starał się zamienić słowo.
Wizyty nie zapomni Wiesław Wraga, którego Ojciec Święty pogłaskał po głowie... ale o tym później.
Słowa Jana Pawła II okazały się prorocze.
- Clive mój kolega z Anglii powiedział, że Jan Paweł II nie da nam przewagi, bo przecież kilka tygodni wcześniej był też na mszy w katedrze w Liverpoolu. A jednak? - śmieje się Wojciech Filipiak, dziennikarz z Łodzi, naoczny świadek wydarzeń.
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

>W trakcie Euro 2012
>kard.
>Dziwisz ujawnił
, że Przemysławowi Tytoniowi na bramce pomagał Jan Paweł II, który
>pomógł
>polskiej drużynie uzyskać remis
.

Aż się na usta : "no jak nie jak tak". Ta pomoc i jego zzagrobne interwencje były, szczególnie w naszej grupie, bardzo widoczne.
Szkoda tylko, że na koniec papcio ( jak operator telefonii komórkowej )postawił na pozyskiwanie nowych klientów dla swej naziemnej korporacji i dał awans ateistom Czechom ( bo to że miał z tym coś wspólnego, to nie ulega przecież żadnej wątpliwości

)
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>która jednocześnie otrzymała od polskich piłkarzy obraz
>Chrystusa Miłosiernego

Jezus też lub futbol: pl.wikipedia.org/wiki/JesĂşs_Navas


Źródło: loosemoorings.org/2011/11/02/874/
Grzegorz (5685 punktów)
Cóż, w świetle ostatnich dokonań polskiego futbolu nie pozostaje nic innego niż powołać patrona. Co prawda nie sądzę aby jakkolwiek poprawiło to jego poziom, ale skoro nikomu nie przeszkadza np. to że przez ostatnie 400 lat równie słabo wychodziliśmy (jako kraj) na opiece Maryi to chyba musi to być jakaś polska tradycja.

Zawsze będzie można powiedzieć po kolejnym wyjątkowo słabym meczu że JP2 nas doświadcza, bo nas kocha.
Mortimer (1359 punktów)
Powołajmy osobę duchowną na szefa PZPN, to dopiero będzie się działo.

Przy każdym stadionie kościół/kapliczki, wpuszczanie tylko katolików na mecz, nowe stroje dla piłkarzy! Ciekawi mnie, czy zdjęliby orzełka na rzecz krzyżyka.

Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
28-08-2012 12:55 
 Ocena 2 na 2
Doppelganger (3218 punktów)
Jako że pojawił się Pan w tym wątku ponownie, mniemam że przeczytał Pan te wszystkie odpowiedzi na Pana posty. Czy zatem brakiem forumowego taktu będzie prośba aby ustosunkował się Pan do naszych argumentów?

Czy dalej Pan szanuje i docenia Karola Wojtyłę? Czy może giętki kręgosłup etyczno-moralny przymyka oko? Mam szczerą nadzieję, że nie.

Chciałbym również usłyszeć Pana kolegów ateistów - proszę ich zaprosić do dyskusji - którzy to, jak Pan twierdzi, mają "różne przemyślenia" po lekturze Karola Wojtyły.

Pozdrawiam
28-08-2012 13:40 
 Ocena 1 na 1
Mortimer (1359 punktów)
>Jako że pojawił się Pan w tym wątku ponownie, mniemam że przeczytał Pan te wszystkie odpowiedzi na Pana posty.

Przeczytałem wszystkie odpowiedzi.
I jeśli chodzi o moją pierwszą wypowiedź w tym wątku, to nie była przemyślana. Nie miałem zamiaru swoim postem pokazywać, iż wielbię Wojtyłę. Nic do jego osoby nie mam, nic do zarzucenia, bo jakoś nie raził mnie po oczach swoim postępowaniem (oczywiście, napiszecie Państwo, że był zwierzchnikiem Kościoła, że gadał kłamstwa i żył w kłamstwie, próbując powiększać swoje stado owieczek - a co innego mógł robić, skoro był papieżem). Byłem wychowany w poczuciu, że to polak jest papieżem, że to człowiek niezwykły itp. Uczęszczałem do gimnazjum im. Jana Pawła II, w którym to również masę było informacji na jego temat (żeby nie było, nie ja wybierałem gimnazjum o takim imieniu, gdyż jest to gimnazjum na osiedlu, wiec klasą z podstawówki, przeszliśmy do gimnazjum). Coś mi z tamtego czasu zostało. Ale dopiero po pewnym czasie, zacząłem dostrzegać jaki Kościół jest i był, gdyż poznałem historię Kościoła. Zacząłem dostrzegać absurdy w katolicyzmie, ale do osoby Jana Pawła II zdania nie zmieniłem, gdyż postać tę po prostu zostawiłem, a zacząłem interesować się wspomnianą historią Kościoła.

Nie potrzebnie napisałem w ogóle pierwszy akapit do pierwszego postu w tym wątku. Powinna pozostać po prostu dalsza część.


Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
28-08-2012 18:57 
 Ocena 2 na 2
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

Bez urazy, ale tu toś przywalił : "Uczęszczałem do gimnazjum im. Jana Pawła II, w którym to również masę było informacji na jego temat".
Wiele osób, które pisują na tym forum zapewne uczęszczało do szkół podstawowych, liceów (gimnazjum nie było )im. Lenina, ale nie sądzę żeby przez to, że był patronem szkół, do których uczęszczaliśmy przedmiotem naszego uwielbienia czy zachwytu.


28-08-2012 22:18 
 Ocena 4 na 4
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>że był zwierzchnikiem Kościoła, że gadał kłamstwa i żył w kłamstwie, próbując powiększać swoje stado owieczek - a co innego mógł robić, skoro był papieżem).

-Był papieżem bo to właśnie chciał robić i w przypadku Polski nawet mu się udało. To najważniejszy aspekt bycia hierarchą kościelnym, dążenie do zwiększania stada owieczek. Kościół ma charakter misyjny, celem jest jedna owczarnia i jeden pasterz oraz zbawienie wszystkich ludzi, nawet ateistów.
Więc dla ateisty to nieistotne czy w jakichś kategoriach papież jest dobry czy zły (zły to nawet lepszy, bo zniechęca do Kościoła), tylko czy może mieć wpływ na jego życie i wybory. Dlatego nieracjonalne jest podziwianie kogoś kto robi wszystko, aby ateistów było mniej, by ich nawracać, upominać, a nawet zwalczać. Coraz większe zagęszczenie "owieczek", powoduje, że mają one większy wpływ na stanowienie prawa, większą możliwość narzucania swojego, religijnego systemu wartości, a to nie może być powodem do radości (ani podziwu) dla niewierzącego.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
29-08-2012 17:49 
 Ocena 3 na 3
Doppelganger (3218 punktów)
>Przeczytałem wszystkie odpowiedzi.
>I jeśli chodzi o moją pierwszą wypowiedź w tym wątku, to nie była przemyślana. Nie miałem zamiaru swoim postem pokazywać, iż wielbię Wojtyłę. Nic do jego osoby nie mam, nic do zarzucenia, bo jakoś nie raził mnie po oczach swoim postępowaniem

Nawet po tym jak wszystko przeczytałeś to nie zmieniasz zdania? Niczego się nowego nie dowiedziałeś? Dalej uważasz że to swój chłop? Czy po prostu wypierasz to ze swojego umysłu?

>Byłem wychowany w poczuciu, że to polak jest papieżem, że to człowiek niezwykły itp.

Czyli coś jak religia u Polaków - chodzę bo tak trzeba, bo wszyscy chodzą, bo tak mi każą rodzice itp. Pamiętaj że nie należy ślepo ufać autorytetom i tradycji - po to mamy rozum aby filtrować otrzymywane informacje. Niemniej jednak wiem że to może być trudne, gdyż część religijnego myślenia dalej jest w Tobie, o czym świadczy ostatnia część Twojego posta:
Cytat:
Uczęszczałem do gimnazjum im. Jana Pawła II, w którym to również masę było informacji na jego temat (żeby nie było, nie ja wybierałem gimnazjum o takim imieniu, gdyż jest to gimnazjum na osiedlu, wiec klasą z podstawówki, przeszliśmy do gimnazjum). Coś mi z tamtego czasu zostało.


Pozdrawiam i życzę powodzenia - mnie tez indoktrynowano od dziecka i wiem jak trudno z tym wygrać. Ale jak już wygrasz z tym w swojej własnej głowie, to potem idzie z górki .

P.S. Pozwoliłem sobie na zmianę formę grzecznościowej na "Ty", mam nadzieję że bez urazy z drugiej strony .
29-08-2012 17:59 
 Ocena 1 na 1
Mortimer (1359 punktów)
> Pozwoliłem sobie na zmianę formę grzecznościowej na "Ty", mam nadzieję że bez urazy z drugiej strony.

Nic się nie stało

Minie czas, zacznę na ten temat sporo myśleć, układać sobie w głowie i zapewne moje myślenie odwróci się o 180 stopni.

Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
Piotr P (53 punktów)
Świerzbiły mnie palce ,żeby to napisać... od piłki nożnej do receptur na udane kremówki. Przecież to istny cud,za pośrednictwem pana Wojtyły !!!

Oczywiście powyższe zdanie proszę uznać za żart, gorszy lub lepszy, kwestia gustu.
Osobiście dla mnie wszystkie te kremówki,kajaki..etc etc, to dowód na umiejętność posługiwania się medialnymi i zgoła populistycznymi chwytami.
Pozdrawiam.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365