Racjonalista - Strona głównaDo treści
Geje - dlaczego tak pragniecie naszych dzieci?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
27-06-2009 23:36Robert Zawecki (4718 punktów)Geje - dlaczego tak pragniecie naszych dzieci?
Ocena -4 na 10
   Ten wątek kieruję głównie do gejów. Mam nadzieję, że zdobędą się na szczerą i rzeczową odpowiedź na przedmiotowe pytanie.

   Geje, biologicznie rzecz biorąc, są zdolni do posiadania własnych dzieci. Jednak najczęściej odżegnują się od tego. Z drugiej strony, homoseksualiści toczą wielką wojnę o możliwość adopcji dzieci pochodzących ze związków heteroseksualnych. Chcę spróbować zrozumieć Wasze motywacje, bo są dość niejasne.

Geje, w jakim celu tak bardzo pragniecie naszych dzieci?

   W uzupełnieniu trochę danych na temat homoseksualnego rodzicielstwa w oparciu o Wiki: pl.wikiped(*)ieci_przez_osoby_homoseksualne
1. Adopcja przez pary homoseksualne jest w UE legalna w: Belgii, Holandii, Szwecji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Norwegii. Czyli adopcja legalna jest tylko w 6 krajach UE z 27.

2. Wg sondażu Eurobarometr z 2006r. jedynie społeczeństwa Holandii i Szwecji były w większości za legalizacją homoadopcji. Średnia dla UE wyniosła 32%, ale liczona bez niechętnych adopcji Bułgarii i Rumunii.

3. Wg tego sondażu, w Polsce tylko 7% wyraża zgodę na adopcję dzieci przez homo, zatem 93% takiej zgody nie udziela. Jak dla geja nazywa się osoba będąca częścią tej absolutnej większości? "To homofob, bo nie chce prawa umożliwiającego gejom adoptowanie dzieci" www.dzienn(*)ujmy_Buzka_bo_to_homofob_.html

PS: Uprzedzając pytanie dlaczego znów akceptacja - bowiem w tego typu wątkach bardziej sprzyja kulturze dyskusji.
Autor tego wątku akceptuje lub odrzuca nowe wypowiedzi. Przy braku decyzji, wypowiedź pojawi się po 48 godzinach.

kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
Typowa prymitywna manipulacja homofoba sugerująca, iż pragnieniem wszystkim par gejowskich jest adopcja dziecka/dzieci.

Każda postawa, w tym homofobiczna, ma jakieś przyczyny. Ciekaw jestem co w twoim przypadku sprawiło, że zostałeś homofobem? Chętnie poznam twoje wyjaśnienia na ten temat.

PS Co robisz na rzecz tego, aby było jak najmniej nieszczęśliwych, porzuconych dzieci czekających na adopcję?

Ile dzieci zaadoptowałeś, aby uchronić je przed potwornym losem dziecka adopcyjnego pary homoseksualistów?

   


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
liliac (147340 punktów)
>PS: Uprzedzając pytanie dlaczego znów akceptacja - bowiem w tego typu wątkach bardziej sprzyja
>kulturze dyskusji.
>

Nie wydaje mi się, by sprzyjała- dużo wypowiedzi musiałeś odrzucić poprzednim razem?
Taka forma raczej rozmowę utrudnia- szczególnie komplikuje śledzenie najnowszych wypowiedzi, a i wydatnie opóźnia wymianę poglądów (sam skarżyłeś się na nadmiar wypowiedzi zalewających twoją skrzynkę mailową). Mnie zniechęca i nieco odpycha.

A poza tym te twoje wątki o gejach są już trochę nudne- powtarzasz się. Rozumiem irytację związaną z postępowaniem (absurdalnym w rzeczy samej) ironina, ale sposób, w jaki ją okazujesz także zbyt rozsądnym mi się nie jawi.

28-06-2009 01:27 
 Ocena-1 na 3
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Nie wydaje mi się, by sprzyjała- dużo wypowiedzi musiałeś odrzucić poprzednim razem?
   Żadnej nie odrzuciłem. Pewien odstęp czasowy między wypowiedziami pozwala niektórym ochłonąć. Porównałem sytuację w dwóch poprzednich wątkach. Ta w akceptowanym była bez porównania spokojniejsza i bardziej merytoryczna.

>Taka forma raczej rozmowę utrudnia- szczególnie komplikuje śledzenie najnowszych wypowiedzi
   Wg zamieszczonych informacji powiadomienie ma zostać wysłane dopiero po akceptacji.

>A poza tym te twoje wątki o gejach są już trochę nudne - powtarzasz się
   Nie przypominam sobie, abym do tej pory pytał gejów o ich motywację. A jeśli temat okaże się nudny, to nie będzie odpowiedzi i szybko sam umrze śmiercią naturalną.

>Rozumiem irytację związaną z postępowaniem (absurdalnym w rzeczy samej) ironina, ale sposób, w jaki ją okazujesz także zbyt rozsądnym mi się nie jawi.
   Jaką masz inną propozycję? Chętnie skorzystam.
28-06-2009 10:15 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
Weszłam tu, bo zobaczyłam na stronie głównej informację "Ostatnia wypowiedź - Głąbiński o 10.00". Nie ma...
>   Jaką masz inną propozycję? Chętnie skorzystam.
Poniechaj tematu. Naprawdę nie warto. Już to wałkowane było setki razy. Nikt Ci nic nowego nie napisze. Nie przypuszczam też, by mnożenie wątków o tym samym cokolwiek zmieniło i kogokolwiek do czegokolwiek przekonało.
28-06-2009 11:50 
 Ocena-2 na 2
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Weszłam tu, bo zobaczyłam na stronie głównej informację "Ostatnia wypowiedź - Głąbiński o 10.00". Nie ma...
   To sprawa techniczna - zgłosiłem do Admina. Komunikat mówi o pojawianiu się wypowiedzi dopiero po zaakceptowaniu, ale coś szwankuje.

>Poniechaj tematu. Naprawdę nie warto. Już to wałkowane było setki razy. Nikt Ci nic nowego nie napisze. Nie przypuszczam też, by mnożenie wątków o tym samym cokolwiek zmieniło i kogokolwiek do czegokolwiek przekonało.
   Nie napotkałem do tej pory dyskusji na temat motywacji gejów. Jeśli nic nie napiszą, to ich motywy pozostaną wątpliwe. Nazywanie 93% społeczeństwa homofobami nie sprzyja klimatowi akceptacji.
Tronicki (280 punktów)
To raczej temat na forum aktywistów gejowskich a nie racjonalistów.
28-06-2009 11:20 
 Ocena-3 na 3
Robert Zawecki (4718 punktów)
>To raczej temat na forum aktywistów gejowskich a nie racjonalistów.
   Czytając różne wypowiedzi mam wrażenie, że tutaj jest ich nie mniej.
Głąbiński (3538 punktów)
>Ten wątek kieruję głównie do gejów. ...
Mimo tego zastrzeżenia wtrącę swoje trzy grosze.
>Geje, w jakim celu tak bardzo pragniecie naszych dzieci?
Trudno wyrokować o motywacji czyjegoś postępowania. W wypadku adopcji (obojętne homo, czy hetero) prawdopodobnie chodzi o trzy względy, które uszeregowałem pod względem ich moralnej kwalifikacji - od całkowicie altruistycznego, do bardziej ukierunkowanych na zaspokojenie swoich pragnień: pragnienie udzielenia pomocy dziecku pozbawionemu należycie funkcjonującej rodziny, pragnienie przekazania w trakcie procesu wychowywania swoich, pozytywnie przez siebie ocenianych wartości, pragnienie posiadania więzi uczuciowej spontanicznie powstającej we wspólnocie wielopokoleniowej (dwu- ew. trzy-) rodziny. Bardzo trudno jest ocenić, w jakiej proporcji występują te motywy u osoby starającej się o adopcję.
Jeśli chodzi o społeczeństwo (czyli o "my"), zainteresowane jest głównie dobrem dziecka (jednak uzyskanie satysfakcji przez kandydatów na rodziców nie jest całkiem bez znaczenia dla ich funkcjonowania w zbiorowości). W żadnym wypadku nie dotyczy to zabierania dzieci rodzinie funkcjonującej bez patologii. Chodzi o to, by w nowej rodzinie dziecko miało warunki rozwoju lepsze niż bez adopcji. Przy podejmowaniu decyzji głównie należy brać pod uwagę intelektualną i emocjonalną zdolność kandydatów na rodziców. Jaki wpływ na zdolność wypełnienia funkcji rodziny ma kwestia hetero-, homo-, czy singel, nie wiem, ale napewno nie jest to sprawa prosta.

Stach M. G.
28-06-2009 11:37 
 0 na 4
Robert Zawecki (4718 punktów)
>pragnienie udzielenia pomocy dziecku pozbawionemu należycie funkcjonującej rodziny
   To niewątpliwie jest warte poparcia.

>pragnienie przekazania w trakcie procesu wychowywania swoich, pozytywnie przez siebie ocenianych wartości
   I to jest poważny argument przeciw.

>pragnienie posiadania więzi uczuciowej spontanicznie powstającej we wspólnocie wielopokoleniowej
   To właśnie budzi wątpliwości - swoich to nie, ale czyjeś to chętnie.

>napewno nie jest to sprawa prosta
   Niewątpliwie. I dlatego warto o tym poważanie rozmawiać. Poważnie, a nie ograniczając się do oskarżenia 93% społeczeństwa o prymitywną homofobię.
stilgar (7322 punktów)
Któryś z kolei wątek na ten sam temat w tak krótkim czasie? Przecież wszyscy już sie wypowiedzieli, nic nowego nie usłyszysz...

No i czemu "nasze" ? Zabierają ci twoje dzieci? A może przez nich sam nie możesz nic adoptować? A może to jest zachowanie z gatunku "psa ogrodnika"?

O nie! I znowu "oczekiwanie na akceptację"... Nie zmęczyłeś się ostatnim wątkiem?
28-06-2009 11:54 
 Ocena-2 na 2
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Przecież wszyscy już sie wypowiedzieli, nic nowego nie usłyszysz...
   No to w jakim celu się wypowiadasz?

>No i czemu "nasze"?
   Nasze, czyli heteroseksualnych rodziców. Parze homoseksualnej prokreacja nie wychodzi.

>O nie! I znowu "oczekiwanie na akceptację"... Nie zmęczyłeś się ostatnim wątkiem?
   Napisałem we wstępie.
xarion (917 punktów)
> Ten wątek kieruję głównie do gejów.

   Niestety, akurat nie jestem...
Natomiast odnośnie wszystkich Twoich wątków w "temacie" dostrzegam osobiście jeden problem...
Jest to mianowicie legalizacja...(słowo - klucz/hasło/wytrych..)
Nie ma "legalizacji" - nie ma kamanu, bo nie ma o co...
Pytam:
- w czym związek (dowolny związek przedstawicieli gatunku homo sapiens) z " namaszczeniem w majestacie" jest lepszy od związku bez tegoż namaszczenia..?
- na jakiej podstawie, w imię czego - państwo/system włazi z brudnymi buciorami do sypialni (dowolnej sypialni)..?

Pozdrawiam

"jeśli oddasz swoje prawa w ręce sędziów..." G.B.Shaw
28-06-2009 11:58 
 Ocena-1 na 3
Robert Zawecki (4718 punktów)
>- w czym związek (dowolny związek przedstawicieli gatunku homo sapiens) z " namaszczeniem w majestacie" jest lepszy od związku bez tegoż namaszczenia..?
   Pytanie jakby nie do mnie. Niech geje domagający się małżeństw na to odpowiedzą.

>- na jakiej podstawie, w imię czego - państwo/system włazi z brudnymi buciorami do sypialni (dowolnej sypialni)..?
   A włazi? Rzecz jest nie o tym, co kto robi w swojej sypialni, ale o tym, że geje domagają się od państwa/ społeczeństwa zgody na adopcję dzieci. W imię jakiej motywacji?
28-06-2009 15:10 
 Ocena 1 na 1
rudyment (3233 punktów)
>   A włazi? Rzecz jest nie o tym, co kto robi w swojej sypialni, ale o tym, że geje domagają się od państwa/ społeczeństwa zgody na adopcję dzieci. W imię jakiej motywacji?
>
W imię równouprawnienia.

"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
28-06-2009 18:03 
 Ocena-1 na 3
Robert Zawecki (4718 punktów)
>W imię równouprawnienia.
   A ktoś im odmawia prawa do płodzenia? Swoich płodzić nie chcą, a czyjeś chcą adoptować - jakieś pokrętne to.
28-06-2009 18:16 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>>W imię równouprawnienia.
>   A ktoś im odmawia prawa do płodzenia? Swoich płodzić nie chcą, a czyjeś chcą adoptować - jakieś pokrętne to.
>

Tym razem to ty kręcisz- już chyba Alicja wspominała o sytuacjach, w których para homoseksualna wspólnie wychowuje dzieci jednego z partnerów, a po śmierci rzeczonego, druga osoba z takiej pary nie ma żadnych formalnych praw do dotychczas wychowywanego dziecka. Tu też adopcja ci się nie podoba?
28-06-2009 18:51 
 Ocena-3 na 3
Robert Zawecki (4718 punktów)
>para homoseksualna wspólnie wychowuje dzieci jednego z partnerów, a po śmierci rzeczonego, druga osoba z takiej pary nie ma żadnych formalnych praw do dotychczas wychowywanego dziecka
   A niby na jakiej podstawie miałaby mieć? Zasiedzenia?

>Tu też adopcja ci się nie podoba?
   Taka sytuacja jest do rozważenia po wejściu w życie ustawy o związkach partnerskich. Jeżeli dziecko ma 13 lat i wyraża na coś takiego zgodę, to czemu nie. Z zasady nie jestem ortodoksyjny. Na pewno nie wyrażę zgody na to, aby dziecko wychowywane przez lata w tradycyjnej rodzinie, po śmierci obu rodziców, dawano na wychowanie parze gejów. Dajmy takiemu dziecku choć odrobinę stabilizacji.
28-06-2009 18:56 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>>para homoseksualna wspólnie wychowuje dzieci jednego z partnerów, a po śmierci rzeczonego, druga osoba z takiej pary nie ma żadnych formalnych praw do dotychczas wychowywanego dziecka
>   A niby na jakiej podstawie miałaby mieć? Zasiedzenia?

Czyli dziecko od urodzenia wychowywane przez daną osobę wraz z rodzoną matką tegoż, po śmierci matki zalecasz odebrać tej osobie i oddać do domu dziecka bądź do obcej rodziny zastępczej? Czy nadal będzie to, twoim zdaniem, dbanie o dobro dziecka?
Bardzozły (3161 punktów)
Cytat:
Geje, w jakim celu tak bardzo pragniecie naszych dzieci?

   Są rzeczy których jako racjonalista i co najmniej półinteligent tolerować nie mogę...
   Proszę, pokaż mi pedała który chciałby twojego osobistego własnoręczne spłodzonego dzieciaka...
   Co Ci do tego, skoro sam się (ty zły człowieku, choć chciałbym powiedzieć jeszcze dosadniej) dzieckiem nie zająłeś, sąd Ci je odebrał i teraz czeka na adopcję! Jakie ono twoje?
I na koniec serii pytań: co takiego zrobiłeś, że dziecko zostało Ci odebrane?
   Mam nadzieję, że odpowiadając równie dobrze wczujesz się w sytuację ludzi pozbawionych praw rodzicielskich(w końcu to w ich imieniu zadałeś pytanie).

Obij paszczę Bardzozłemu
28-06-2009 18:10 
 Ocena-2 na 2
Robert Zawecki (4718 punktów)
>   Proszę, pokaż mi pedała który chciałby twojego osobistego własnoręczne spłodzonego dzieciaka...
   Adopcja jest sztandarowym punktem programu organizacji i ruchów gejowskich typu KPH czy Gaylife.

>   Co Ci do tego, skoro sam się (ty zły człowieku, choć chciałbym powiedzieć jeszcze dosadniej) dzieckiem nie zająłeś, sąd Ci je odebrał i teraz czeka na adopcję! Jakie ono twoje?
   Nie wziąłeś pod uwagę osierocenia dzieci z powodów naturalnych lub tragicznych. Heteroseksualni rodzice giną w wypadku, a dziecko dostają geje. Dziecko wychowywane w normalnej rodzinie, nagle musi przyswajać gejowskie wzorce.

>I na koniec serii pytań: co takiego zrobiłeś, że dziecko zostało Ci odebrane?
   A zostało?!
28-06-2009 16:17
 Ocena 13 na 13
yoko10 (23 punktów)
Ja jako lesbijka odpowiem na dręczące Cie pytanie i zadam kilka swoich.
Czytając sam tytuł tematu poczułam się jak zboczeniec. Nie wiem skąd bierzesz w ogóle te wszystkie informacje. Jak już wcześniej zauważyłeś oprócz tego, że jestem homoseksualistką moja fizjologia działa bez zarzutów. To, że nie mam dzieci zależy tylko i wyłącznie ode mnie. Nie chce ani własnego dziecka ani tym bardziej Twojego. A wiesz dlaczego? bo byłby to czysty egoizm! W tym świecie skazywać kogoś tak bezbronnego jakim jest dziecko na życie w takim społeczeństwie wśród takich ludzi jak np. Ty. Sama osobiście uważam, że dziecko powinno mieć i mamę i tatę. Noszenie okularów czy bycie otyłym jest już dla dziecka traumą jeśli chodzi o rówieśników a tym bardziej dwie mamy. Drugą kwestią jest wygoda, naprawde nie po drodze mi do dzieci. A teraz myślę, że najważniejsza kwestia. Czy wiesz czym różni się małżeństwo od zalegalizowanego związku? bo widzę, że nie bardzo! otóż mój drogi.. będąc w związku w świetle prawa nie jesteś rodziną a tylko rodzina ma prawo adoptować dzieci!!! zachęcam Cię abyś poczytał naprawdę wiarygodne źródła jakimi są chociażby projekty ustaw o jakie walczą homoseksualiści. Obiecuję Ci, że nie ma tam nawet wzmianki o adopcji! BO HOMOSEKSUALIŚCI W TYM KRAJU NIE WALCZĄ O PRAWA DO ADOPCJI. Zyczę sobie aby związki homoseksualistów w Polsce były zalegalizowane bo daje mi to możliwość kupna wspólnego mieszkania za wspólny kredyt, odwiedzenia partnerki w szpitalu ( tak legalnie a nie licząc na to, że Pani Krysia czy Marysia ma dziś dyżur i będę mogła zobaczyć sie z A.) i masę innych przywilejów prawnych, których na dzień dzisiejszy nie mam bo zakochałam się w człowieku, który jest kobietą.

.. pozdrawiam.
28-06-2009 18:33 
 Ocena-1 na 3
Robert Zawecki (4718 punktów)
>Czytając sam tytuł tematu poczułam się jak zboczeniec
   To raczej efekt przewrażliwienia. Nic o lesbijkach nie było.

>BO HOMOSEKSUALIŚCI W TYM KRAJU NIE WALCZĄ O PRAWA DO ADOPCJI
   I bardzo dobrze! Ale dlaczego przeciwników adopcji, o którą nie walczą, nazywają homofobami czy wręcz faszystami?

>Zyczę sobie aby związki homoseksualistów w Polsce były zalegalizowane
   Masz w tej kwestii moje pełne i wielokrotnie wyrażane poparcie. Więcej na ten temat rozmawialiśmy m.in. tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,221577#w223998
yoko10 (23 punktów)

>>BO HOMOSEKSUALIŚCI W TYM KRAJU NIE WALCZĄ O PRAWA DO ADOPCJI
>   I bardzo dobrze! Ale dlaczego przeciwników adopcji, o którą nie walczą, nazywają homofobami czy wręcz faszystami?

ale powiedz mi skąd masz takie informacje? gdzie to przeczytałeś? usłyszałeś? wrzucasz jakieś puste hasła.. nie wiadomo skąd i dzięki takim ludziom właśnie powstają tego typu nieporozumienia. Bo mało kto próbuje dowiedzieć się bardziej w czym jest problem i na tej podstawie budzi się jałowa dyskusja oparta na wyssanych z palca, śmiało można nazwać plotkach.

..nie mów proszę, że jestem przewrażliwiona i o tym ,że o lesbijkach nie wspominałeś bo bądz co bądz temat dotyczy również mnie. I to, że czuję się urażona spowodowane jest tonem i charakterem Twoich wypowiedzi.
placownik (17853 punktów)

   Zamykam wątek na tydzień, celem ostudzenia nastrojów. Jutro dopiszę swój komentarz.

   Proszę o wstrzymanie się z komentowaniem tej decyzji.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365