Racjonalista - Strona głównaDo treści
Moja filozofia na temat istnienia człowieka

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
06-09-2010 20:35Albowiem (0 punktów)Moja filozofia na temat istnienia człowieka
Witam.
Od zarania dziejów człowiek stara się wytłumaczyć swoje pochodzenie na ziemi, pochodzenie samej ziemi we wszechświecie oraz cel własnego bytu...
Także i ja myślę nad tym i staram się opierać moje przemyślenia na znanych mi faktach jak niegdyś robili to inni.

Mianowicie kiedyś człowiek tworzył religie w oparciu o własną wiedzę jak i doświadczenia życiowe widząc jedynie to co go otacza nie mogąc spojrzeć głębiej przyjmując na przykład że słońce jest bogiem i źródłem życia na ziemi, co w starodawnych czasach mogło być racjonalnym wyjaśnieniem gdyż człowiek rozumiał że bez słońca nie ma życia, dziś wiemy że faktycznie słońce jest źródłem życia na ziemi jednak nie jedynym, jest jednym z setek jak nie tysięcy czynników mających wpływ na nasze życie bez których nie moglibyśmy egzystować na naszej planecie.

A więc moim skromnym zdaniem jesteśmy dziełem stwórcy, choć nie jest to żaden bóg o którym możemy wyczytać we wszelkiego rodzaju księgach pisanych od początku wynalezienia pisma...

Ziemia jak i sam człowiek jest tak wysoce złożonym mechanizmem że nie jesteśmy w stanie tego pojąć, ja nie jestem w stanie tego pojąć choć myślę o tym wszystkim już od dawna to wciąż odkrywam coś nowego i coraz bardziej utwierdza mnie to w przekonaniu że ziemia jak i sam człowiek nie jest dziełem przypadku, jest to niemożliwe. Spójrzmy na przykład na ciało człowieka począwszy od DNA przez mózg aż po skórę i kości jest to wszystko zbyt skomplikowane aby powstało to "samo z siebie".

To jak mógł powstać świat i jak może wyglądać stwórca oraz w jakim celu tu jesteśmy również przewija mi się przez myśl, jednak jest to tylko teoria, taka moja prywatna religia którą opieram o własne przemyślenia, choć w dzisiejszych czasach (jak to określił mój znajomy) była by z tego niezła powieść sci-fi.

A więc bóg jest istotą ludzką występuję w większej liczbie nadałbym mu nawet miano cywilizacji takiej samej bądź podobnej do ludzkiej choć wyżej rozwiniętej.

Twierdze tak ponieważ ludzie odkrywają coraz więcej na swój temat jak i otaczającego nas świata, w bliskiej przyszłości będziemy w stanie stworzyć sztuczny organizm jednokomórkowy o wyżej określonych przez nas celach wpisanych w jego DNA, również wytworzonym przez nas, w nieco dalszej przyszłości będziemy w stanie stworzyć myślący organizm opierając go o ciało ludzkie i może przy dalszej eksploracji kosmosu stworzyć mu warunki do życia na jednej z milionów planet.

A teraz pomyślmy nad celem naszego istnienia, nasuwa tu się wiele hipotez na przykład jedna z moich pierwszych że stwórca czerpie korzyści z życia człowieka, łatwo można przyjąć taki pogląd zakładają że człowiek został stworzony w oparciu o stwórcę gdyż człowiek całe swoje życie usiłuję czerpać korzyści z wszystkiego dookoła, jednak całkiem niedawno nasunęła mi się nieco inna teoria w którą bardziej jestem skłonny uwierzyć.
Mianowicie, rozwój technologiczny doprowadzi nas kiedyś do klęski z czego zdajemy sobie sprawę być może w obliczu klęski zdecydowano stworzyć człowieka tak aby zapewnić przetrwanie gatunku przez długi okres, okres który nadal trwa, choć już żyjemy w obliczu klęski chociażby atomowej być może "stwórca" zmagał się z podobnym problem i jedynym rozwiązaniem trwałego przetrwania gatunku było właśnie stworzenie człowieka bez genetycznej pamięci całkowicie od zera pozostawiając go samemu sobie.

To tyle na ten temat cała teoria może być dla was czymś absurdalnym wiem że zataczam błędne koło nie do końca odpowiadając na nurtujące nas pytania bo jeżeli my jesteśmy dziełem stwórcy to jakie jest jego pochodzenie?
Zaznaczam że jest to mój pogląd i jeżeli nie nastąpi nagły zwrot sytuacji to pozostanę z nim aż do śmierci ciągle go uzupełniając.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

06-09-2010 20:41
 Ocena 10 na 10
marek milczewski (2335 punktów)
Twój post przypomina mi to:



dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
06-09-2010 20:50 
 Ocena-2 na 2
Albowiem (0 punktów)
>Twój post przypomina mi to:
>
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam


Czy naprawdę tak ciężko być zrozumianym?
Czy to Polska mentalność i zepsucie każe ci się tak zachowywać?
Myślałem że to poważne forum, mam nadzieję że znajdzie się ktoś na tyle dorosły z kim będę mógł wymienić poglądy.

Marku Milczewski nie odpowiadaj mi na powyższe pytania gdyż temat sprowadzi się do dyskusji co najmniej nie na temat.
06-09-2010 21:41 
 Ocena 3 na 3
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Czy to Polska mentalność i zepsucie każe ci się tak zachowywać?

Chodziło Ci o:

1) "Czy to Polska, mentalność i zepsucie każą ci się tak zachowywać?
2) "Czy to polska mentalność i zepsucie każe ci się tak zachowywać?

Domyślam się, że opcja 2) i dlatego zapytuję, czym jest "polska mentalność" i jaki wraz z zepsuciem ma ona związek z skojarzeniami Twojego przedmówcy?

>Myślałem że to poważne forum, mam nadzieję że znajdzie się ktoś na tyle dorosły z kim będę mógł wymienić poglądy.

Dorosłość <> powaga !

Tym bardziej, że powaga zabija powoli!


"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
06-09-2010 22:03 
 Ocena 4 na 4
marek milczewski (2335 punktów)

>Marku Milczewski nie odpowiadaj mi na powyższe pytania gdyż temat sprowadzi się do dyskusji co najmniej nie na temat.
A jednak spróbuję.
Sam napisałeś
>To tyle na ten temat cała teoria może być dla was czymś absurdalnym wiem że zataczam błędne koło nie do końca odpowiadając na nurtujące nas pytania bo jeżeli my jesteśmy dziełem stwórcy to jakie jest jego pochodzenie?
Zaznaczam że jest to mój pogląd i jeżeli nie nastąpi nagły zwrot sytuacji to pozostanę z nim aż do śmierci ciągle go uzupełniając.
>
Twoja teoria jest bzdurna. Ale to Twój pogląd. Z tym że napisałeś go na forum "Racjonalista" a nie w fanklubie miłośników SF. Naraziłeś się tym samym na osąd publiczny. A on będzie miażdżący.
>Mianowicie, rozwój technologiczny doprowadzi nas kiedyś do klęski z czego zdajemy sobie sprawę być może w obliczu klęski zdecydowano stworzyć człowieka tak aby zapewnić przetrwanie gatunku przez długi okres, okres który nadal trwa, choć już żyjemy w obliczu klęski chociażby atomowej być może "stwórca" zmagał się z podobnym problem i jedynym rozwiązaniem trwałego przetrwania gatunku było właśnie stworzenie człowieka bez genetycznej pamięci całkowicie od zera pozostawiając go samemu sobie.
>
Przeczytaj to uważnie - co za bełkot. Boże!
Teoria, "mam nadzieję że znajdzie się ktoś na tyle dorosły z kim będę mógł wymienić poglądy", filozofia na temat powstania człowieka.
Jak byłem mały, to wierzyłem w krasnoludki, św. Mikołaja i byłem pewien, że jak człowiek jest trupem jak leży z rozkrzyżowanymi rękami. W innym przypadku można go docucić. Rozkrzyżowane ręce - trup mogiła. Ale wyrosłem, poczytałem, zmądrzałem.
Czego i Tobie życzę
marek

dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>ziemia jak i sam człowiek nie jest
>dziełem przypadku, jest to niemożliwe.

Udowodnij, proszę. Sam fakt, że czegoś nie pojmujesz, nie dowodzi temu, że to nie istnieje.

>Mianowicie, rozwój technologiczny doprowadzi nas kiedyś do klęski z czego zdajemy sobie sprawę być może w obliczu klęski zdecydowano stworzyć człowieka tak aby zapewnić przetrwanie gatunku przez długi okres, okres który nadal trwa, choć już żyjemy w obliczu klęski chociażby atomowej być może "stwórca" zmagał się z podobnym problem i jedynym rozwiązaniem trwałego przetrwania gatunku było właśnie stworzenie człowieka bez genetycznej pamięci całkowicie od zera pozostawiając go samemu sobie.

Co do powyższego mam dwa zastrzeżenia. Przede wszystkim proszę bardziej po polsku, gdyż ciężko jest odcyfrować co takiego masz na myśli. Po drugie Twój światopogląd (bo nie jest to filozofia) jest jakąś chińską podróbką myśli Dänikena, więc, z całym szacunkiem, z czym do ludzi? Jesteś trollem, tak?

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
julek (1527 punktów)
>Witam.
Witam i zapraszam do przeglądnięcia już przeprowadzonych na tym portalu dyskusji . Spróbuj przeglądnąć archiwum , można to łatwo zrobić i nie trzeba daleko szukać , może przeczytasz jakąś proponowaną przez nas książkę .Bardzo szybko zorientujesz się o czym i jak się tutaj dyskutuje . Jak wykonasz te ćwiczenia o których piszę , napisz kolejny tekst ,gwarantuję że nie będzie on już taki naiwny . Jak też "tak miałem" i po kilku latach " mi się polepszyło".

Pozdrawiam ,do rychłego , nowego wystąpienia . Julek
Madman (7811 punktów)
>Zaznaczam że jest to mój pogląd i jeżeli nie nastąpi nagły zwrot sytuacji to pozostanę z nim aż do śmierci ciągle go uzupełniając.
Powoływanie się na argument z braku wyobraźni ma to do siebie, że to Ty sam się zamykasz na zwroty sytuacji. Ale nie martw się, ludzie umierają niekiedy z bardziej absurdalnymi poglądami. I są szczęśliwi, bo nie musieli nadwerężać swojej wyobraźni.
Michał (2046 punktów)
> Spójrzmy na przykład na ciało człowieka począwszy od DNA
>przez mózg aż po skórę i kości jest to wszystko zbyt skomplikowane aby powstało to "samo z siebie".

   Widziałeś kiedyś płatki śniegu? Są niezwykle skomplikowane...zatem każdy z nich jest dziełem stwórcy. Czyżby? Tak wynika z przyjętej przez Ciebie argumentacji - coś jest skomplikowane, więc jest dziełem stwórcy.

   Płatki śniegu powstają w wyniku naturalnych procesów, a nie spod ręki stwórcy. Twoja argumentacja jest niewystarczająca.

>w bliskiej przyszłości będziemy w stanie stworzyć sztuczny organizm jednokomórkowy o wyżej określonych
>przez nas celach wpisanych w jego DNA, również wytworzonym przez nas

   Ludzkie DNA posiada jednak cechy, świadczące o jego pochodzeniu od wspólnego przodka z szympansami. Wszystkie organizmy układają się w relacje ewolucyjne.

>całkiem niedawno nasunęła mi się nieco inna teoria w którą bardziej jestem skłonny uwierzyć

   Nie bierzesz pod uwagę teorii, na którą są liczne dowody.
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Ziemia jak i sam człowiek jest tak wysoce złożonym mechanizmem że nie jesteśmy w stanie tego pojąć,
>ja nie jestem w stanie tego pojąć choć myślę o tym wszystkim już od dawna to wciąż odkrywam coś
>nowego i coraz bardziej utwierdza mnie to w przekonaniu że ziemia jak i sam człowiek nie jest
>dziełem przypadku, jest to niemożliwe. Spójrzmy na przykład na ciało człowieka począwszy od DNA
>przez mózg aż po skórę i kości jest to wszystko zbyt skomplikowane aby powstało to "samo z siebie".

Wynikałoby z tego, że mniemany stwórca Ziemi i człowieka albo:
1. jest bardzo prosty - bo gdyby był skomplikowany nie mógłby, jak twierdzisz, powstać sam z siebie;
albo:
2. jest skomplikowany - ale wtedy sam potrzebuje własnego stwórcy następnego rzędu.
Do owego nad-stwórcy znowu stosuje się albo:
1.
albo:
2.
I tak w nieskończoność .
Lord Demon (9 punktów)
>Ziemia jak i sam człowiek jest tak wysoce złożonym mechanizmem że nie jesteśmy w stanie tego pojąć,
>ja nie jestem w stanie tego pojąć choć myślę o tym wszystkim już od dawna to wciąż odkrywam coś
>nowego i coraz bardziej utwierdza mnie to w przekonaniu że ziemia jak i sam człowiek nie jest
>dziełem przypadku, jest to niemożliwe. Spójrzmy na przykład na ciało człowieka począwszy od DNA
>przez mózg aż po skórę i kości jest to wszystko zbyt skomplikowane aby powstało to "samo z siebie".
Od bardzo dawna nikt z naukowców nie myśli iż to powstało "samo z siebie". Poczytaj troszkę więcej o ewolucji. Niestety to co uczą nas w szkołach w tej materii jest dość kiepskie. Jeśli zrozumiesz ewolucję na nieco głębszym poziomie, sam dojdziesz do wniosku, iż to wcale nie powstało tak samo z siebie.

Skoro myśleniem nie możesz dojść do satysfakcjonujących wniosków, sięgnij po dzieła naukowe poświęcone tym tematom.
Artaso (380 punktów)
> utwierdza mnie to w przekonaniu że ziemia jak i sam człowiek nie jest
>dziełem przypadku, jest to niemożliwe. Spójrzmy na przykład na ciało człowieka począwszy od DNA
>przez mózg aż po skórę i kości jest to wszystko zbyt skomplikowane aby powstało to "samo z siebie".

Zapewne ten krótki film cię zainteresuje w kontekście tego twierdzenia wyżej.

PS. To jest fragment sekcji żyrafy ze szczegółami, osobom wrażliwym nie polecam. Swoją drogą ciekawi mnie, ile osób spośród tych, których widok pokrojonej na plastry żyrafy z kręgosłupem na wierzchu nie obrzydza byłoby obrzydzone gdyby taką samą sekcję przeprowadzono na człowieku.
09-09-2010 18:49 
 Ocena 2 na 2
i.czaplicka (5782 punktów)
>> pokrojonej na plastry żyrafy z kręgosłupem na wierzchu
Gdzie? nie zauważyłam...
Artaso (380 punktów)
>>> pokrojonej na plastry żyrafy z kręgosłupem na wierzchu
> Gdzie? nie zauważyłam...

Tam, na stole.


09-09-2010 19:23 
 Ocena 2 na 2
i.czaplicka (5782 punktów)
Przepraszam, naprawdę nie chce być złośliwa. Film widziałam juz dawno, ale teraz obejrzałam jeszcze raz, moze coś przegapiłam. Zapewniam Cie, nie widać ani kawałka kręgosłupa. To takie segmentowane, jeżeli o to Ci chodzi, to tchawica. Nic nie jest pocięte na plasterki.
Artaso (380 punktów)
>Przepraszam, naprawdę nie chce być złośliwa. Film widziałam juz dawno, ale teraz obejrzałam jeszcze raz, moze coś przegapiłam. Zapewniam Cie, nie widać ani kawałka kręgosłupa. To takie segmentowane, jeżeli o to Ci chodzi, to tchawica. Nic nie jest pocięte na plasterki.
>

Jeśli to, co pani krojąca trzyma w garści np. w 1:21 to tchawica, to przepraszam, ignorancja jeśli chodzi o żyrafy od środka kazała mi sądzić, że to kawałek kręgosłupa.
Odnośnie plasterków - jeśli na stole mamy główną część horyzontalnie umieszczonej i przekrojonej wzdłuż żyrafy to gdzieś ten górny fragment się podział. Czyli została pokrojona na plastry. Dwa.
09-09-2010 20:24 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>Jeśli to, co pani krojąca trzyma w garści np. w 1:21 to tchawica, to przepraszam, ignorancja jeśli chodzi o żyrafy od środka kazała mi sądzić, że to kawałek kręgosłupa.

To naprawdę jest tchawica- zauważ, że kończy się krtanią (pokazuje to obywatelka objaśniająca w momencie 2:14 np.)

>Odnośnie plasterków - jeśli na stole mamy główną część horyzontalnie umieszczonej i przekrojonej wzdłuż żyrafy to gdzieś ten górny fragment się podział. Czyli została pokrojona na plastry. Dwa.
>

Na większości filmu masz tylko rozpreparowaną szyję. Plasterków nie ma- o ile dobrze widzę, po prostu odpreparowano skórę i część tkanek miękkich, a potem rozchylono i odsunięto na boki, żeby uwidocznić np. właśnie tchawicę. Nic w tym dziwnego- sekcja zwłok u człowieka nie różni się szczególnie. Jedyne "odplasterkowywane" fragmenty to mostek z częścią żeber i sklepienie czaszki.
i.czaplicka (5782 punktów)
>> Jedyne "odplasterkowywane" fragmenty to mostek z częścią żeber i sklepienie czaszki.
Sklepienie czaszki na pewno nie. 0.24- widac rogi.
liliac (147340 punktów)
>>> Jedyne "odplasterkowywane" fragmenty to mostek z częścią żeber i sklepienie czaszki.
>Sklepienie czaszki na pewno nie. 0.24- widac rogi.
>

Za duży skrót myślowy u człowieka- mostek z fragmentami żeber i sklepienie czaszki. Tu chyba tylko mostek (widać otwartą klatkę piersiową).
10-09-2010 08:07 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)
To co widać, to właśnie górna cześć żyrafy .Głowa, szyja, otwarta klatka piersiowa. Reszta nie jest w zasięgu kamery, ale na niektórych ujęciach widać tylne nogi. Wciąż w skórze. Przekrojenie żyrafy na poprzek (zwłaszcza całej, nie półtusz )jest raczej trudne. A chyba chcą z niej zrobić preparaty. Moze szkielet do jakiegoś muzeum.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365