Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kontemplacje nad Księgą.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
09-04-2011 23:23Zejus z Kabaretu (65 punktów)Kontemplacje nad Księgą.
Ocena 4 na 4
O ile bardziej prawdopodobne od tego, że ktoś zmartwychwstał jest to, że ktoś wymyślił historię o tym, że ktoś zmartwychwstał. To samo się tyczy niepokalanego poczęcia.

Wiem, że nie jestem oryginalny, wszyscy znamy Czajniczek Russela, ale ludzie są tacy zadziwiający w swoich poglądach, że nie mogłem się powstrzymać od tej dygresji
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

prokionis (55 punktów)
>O ile bardziej prawdopodobne od tego, że ktoś zmartwychwstał jest to, że ktoś wymyślił historię o
>tym, że ktoś zmartwychwstał. To samo się tyczy niepokalanego poczęcia.
>Wiem, że nie jestem oryginalny, wszyscy znamy Czajniczek Russela, ale ludzie są tacy zadziwiający w
>swoich poglądach, że nie mogłem się powstrzymać od tej dygresji

Ja również lubię pokontemplować "księgę mądrości".
Ostatnio natknąłem się na taki fragmentBiblia Tysiąclecia, Księga Królów):
"Dwa cuda Elizeusza
19 < >
23 Stamtąd poszedł do Betel. Kiedy zaś postępował drogą, mali chłopcy wybiegli z miasta i naśmiewali się z niego wzgardliwie, mówiąc do niego: «Przyjdź no, łysku! Przyjdź no, łysku!» 24 On zaś odwrócił się, spojrzał na nich i przeklął ich w imię Pańskie. Wówczas wypadły z lasu dwa niedźwiedzie i rozszarpały spośród nich czterdzieści dwoje dzieci. 25 Stamtąd Elizeusz poszedł na górę Karmel, skąd udał się do Samarii."

(Wielki zaiste ten prorok. Wielce pouczająca historia. Nie mów do proroka "łysku" bo cię niedźwiedź rozszarpie. Zaprawdę wielka jest moc i mądrość Pana. Chwała Mu na wieki).
Mówiąc poważnie, to jak bardzo trzeba być zaczadzonym, żeby uważać coś takiego za strawę duchową i naukę. Jaki jest morał z tymi niedźwiedziami? Ciekaw jestem czy znalazłby się jakiś ksiądz, co by wytłumaczył na czym polega sens tej przypowieści? Co jest w tej opowieści moralnego? Pusty śmiech ogarnia. Materiał na kabaret. Może w TU154 ktoś powiedział "Przyjdź no, łysku" i mamy taki skutek jaki mamy.
10-04-2011 02:49 
 Ocena 1 na 1
X-Yuri (159 punktów)
zapytaj.wiara.pl/pytanie/pokaz/8623b

Bo Ty nie rozumiesz że to w imię sprawiedliwości było... : )

Osobiście za znacznie bliższą przekazowi biblijnemu uważam wersje wyjaśnienia tej sceny z tego linka www.cytatybiblijne.pl/quote/3033/
Amol (692 punktów)

>Bo Ty nie rozumiesz że to w imię sprawiedliwości było... : )

>Czy to rozwiązanie jest drastyczne? Tak się nam wydaje. zapytaj.wiara.pl/pytanie/pokaz/8623b

Zamordowanie 25 dzieci nie było drastyczne. W imię wiary można zabijać dzieci. Ludzie czasami są jacyś pier...nięci
13-04-2011 23:12 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Zamordowanie 25 dzieci nie było drastyczne. W imię wiary można zabijać dzieci. Ludzie
czasami są jacyś pier...nięci

Czterdzieści dwoje. 25 to wklejony numer kolejnego wersu.

Musiałam, nie mogłam się powstrzymać. To emanacja mojego OCD

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Amol (692 punktów)
>Czterdzieści dwoje. 25 to wklejony numer kolejnego wersu.

Przeoczyłem Przeczytałem zbyt emocjonalnie, nie zauważyłem tego. Jeśli ktoś pisze, że morderstwo dzieci nie jest drastyczne, ponieważ obraza w sformułowanie "łysku" jest bezczelna i zasługuje na odwet w formie czterdziestu dwóch bytów, tylko dlatego że obraziło się proroka jedynej słusznej wiary, to ręce opadają. Najlepsze jest tłumaczenie, nie interpretujmy biblii dosłownie, to byli młodzieńcy! Co z tego że młodzieńcy? Takie rozumowanie jest rozumowaniem chorego człowieka. Dlaczego takiego odchyły, pod kurtyną "religia" są tolerowane? Dlaczego jeśli inna psychoza nie jest elementem wiary, takich ludzi zamyka się w psychiatryku? Przynajmniej większość katolików nie wie o tym cytacie, a reszta to cynicy.
13-04-2011 16:37 
 Ocena 1 na 1
Roksana Małek (894 punktów)
>Bo Ty nie rozumiesz że to w imię sprawiedliwości było... : )
Właśnie
Mój ulubiony fragment to opowiastka o Locie i jego córeczkach
15-04-2011 05:39 
 Ocena 5 na 5
nobodylikeyou (972 punktów)
>Właśnie
> Mój ulubiony fragment to opowiastka o Locie i jego córeczkach

"Jak wiemy Sodoma była miastem gdzie panował nierząd i zepsucie. Tak było aż Bóg tego nie zwęszył, więc wysłał tam 2 anioły na dochodzenie. Anioły udały się do domu jedynego pobożnego człowieka w mieście - Lota. A mieszkańcy miasta próbowali ich zgwałcić.
Zgwałcić... Anioły...
Lot nie chcąc narazić miasta na reputację miejsca w którym ... gwałci się Anioły, bez problemu zaproponował tłumowi swoje własne córki do zgwałcenia.
I to On był tym jedynym Dobrym w mieście."
23-04-2011 08:38 
 Ocena 3 na 3
Vytautas (4394 punktów)
>"Jak wiemy Sodoma była miastem gdzie panował nierząd i zepsucie. Tak było aż Bóg tego nie zwęszył, więc wysłał tam 2 anioły na dochodzenie. Anioły udały się do domu jedynego pobożnego człowieka w mieście - Lota. A mieszkańcy miasta próbowali ich zgwałcić.
>Zgwałcić... Anioły...
>Lot nie chcąc narazić miasta na reputację miejsca w którym ... gwałci się Anioły, bez problemu zaproponował tłumowi swoje własne córki do zgwałcenia.
>I to On był tym jedynym Dobrym w mieście."
   A mimo to, co z nimi tatuś chciał zrobić, córeczki bardzo kochały swego tatę i po wyjściu z Sodomy, gdy już mama nie żyła, odwdzięczyły mu się zastępując mamę. Oto przykład bogobojnej i pobożnej rodziny.
rajcelem (383 punktów)
Co by mogło cię przekonać, jakie dane powinny się znaleźć w Księdze, by uznać autora za rzeczywiście mającego informacje niedostępne dla innych?
10-04-2011 14:17 
 Ocena 4 na 4
KarolG (2892 punktów)
Np. informacja o tym, że człowiek 16 lipca 1969 po raz pierwszy wyląduje na księżycu.
Jakby jeszcze dorzucili poprawne informacje na temat biologii czy astronomii to też bym się nie obraził.


Thank God, I'm an atheist
10-04-2011 16:55 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Ależ to jest zapisane w Biblii. I wszystko inne też.


Za egzegezę poza eklezją auto-da-fe (graffiti - Wrocław pl. Nankiera 1986)
10-04-2011 17:26 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>
Za egzegezę poza eklezją auto-da-fe

a z drugiej strony:

No to w końcu gdzie oni się 'kształcą'?
Drobner, kształcony poza eklezją
Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
N T - Ostatni Rozdział.
11-04-2011 13:52 
 Ocena 2 na 2
KarolG (2892 punktów)
>N T - Ostatni Rozdział.
Fajnie. Może jakieś szczegóły, bo jak dla mnie Apokalipsa jest księgą po przeczytaniu której myślę, że Doda miała sporo racji.

Thank God, I'm an atheist
Grzegorz z Koszalina (102 punktów)
(zablokowany)
Za przeproszeniem.
Ewangelia św. Mateusza - [7,6].
KarolG (2892 punktów)
>Ewangelia św. Mateusza - [7,6].
Och, jak się wystraszyłem No to mnie osądź.
Ale przedtem podaj szczegóły, o które prosiłem.
Pytanie brzmi: gdzie w Apokalipsie jest informacja o tym, że człowiek 16 lipca 1969 po raz pierwszy wyląduje na księżycu?
Czekam...

Thank God, I'm an atheist
asmodai (2845 punktów)
>>Ewangelia św. Mateusza - [7,6].
>Och, jak się wystraszyłem No to mnie osądź.
>Ale przedtem podaj szczegóły, o które prosiłem.
>Pytanie brzmi: gdzie w Apokalipsie jest informacja o tym, że człowiek 16 lipca 1969 po raz pierwszy wyląduje na księżycu?
>Czekam...
>
Thank God, I'm an atheist

Ten kod biblii był stosowany, w paru innych przypadkach tzn, książek np u Dostojewskiego. Wyszły podobne rewelacje.
12-04-2011 12:03 
 Ocena 1 na 1
KarolG (2892 punktów)
>Ten kod biblii był stosowany, w paru innych przypadkach tzn, książek np u Dostojewskiego. Wyszły podobne rewelacje.
Nie słyszałem o Dostojewskim, ale na pewno to działa na "Wojnie i Pokoju" Tołstoja.
W przypadku tej książki to jest podwójnie zabawne, bo jeden z bohaterów (Piotr Bezuhow) też doszukuje się ukrytych znaczeń w Biblii i po całej nocce poszukiwań dochodzi do wniosku, że jest tam zapisane, że dokona zamachu na Napoleona Bonaparte. Na życie Cesarza nie miało to oczywiście żadnego wpływu

Thank God, I'm an atheist
asmodai (2845 punktów)

>Nie słyszałem o Dostojewskim, ale na pewno to działa na "Wojnie i Pokoju" Tołstoja.
>W przypadku tej książki to jest podwójnie zabawne, bo jeden z bohaterów (Piotr Bezuhow) też doszukuje się ukrytych znaczeń w Biblii i po całej nocce poszukiwań dochodzi do wniosku, że jest tam zapisane, że dokona zamachu na Napoleona Bonaparte. Na życie Cesarza nie miało to oczywiście żadnego wpływu
>
Thank God, I'm an atheist

Właśnie Tołstoj a nie, Dostojewski. Dzięki.
www.youtube.com/watch?v=trskyRkTre0
13-04-2011 22:37 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
Wycinamy niepotrzebne cytowanie.
Wycinamy sygnaturki.



Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
rajcelem (383 punktów)
>Jakby jeszcze dorzucili poprawne informacje na temat biologii czy astronomii to też bym się nie obraził.

Co powiesz na wskazanie, że gwiazda jest podwójna?
Albo czy księżyc się oddala od Ziemi czy przybliża?
Kiedy człowiek zaczął używać ognia?
Czy wikingowie dotarli do Ameryki?

Czy odpowiedzi na te pytania przed odkryciem ich przez naukę by wystarczyły?
12-04-2011 21:12 
 Ocena 2 na 2
KarolG (2892 punktów)
>Co powiesz na wskazanie, że gwiazda jest podwójna?
Która gwiazda? Chyba nie nasze Słońce?
>Albo czy księżyc się oddala od Ziemi czy przybliża?
Rozumiem, że chodzi Ci o średnią odległość Księżyca od Ziemi, tak? Czy tempo też podali, bo jak nie, to mieli 30% szans aby trafić (Oddala się/przybliża/odległość jest stała)?
>Kiedy człowiek zaczął używać ognia?
Czy przez człowiek rozumiesz Homo Erectus, czy Homo Sapiens, bo jak ten drugi gatunek to dość prosta zagadka.
>Czy wikingowie dotarli do Ameryki?
Może podaj więcej szczegółów. Co konkretnie jest powiedziane?
Tylko nie rozumiem dlaczego akurat ta informacja miałaby być przekazana w Biblii. To miało raczej niewielki wpływ na losy Świata.

>Czy odpowiedzi na te pytania przed odkryciem ich przez naukę by wystarczyły?
To zależy na jakim poziomie szczegółowości byłyby te odpowiedzi i ile by trzeba się napocić, żeby to z Biblii wyczytać. Jeżeli te informacje są zakodowane jak przepowiednie Nostradamusa, to odpuść sobie.

Możesz mi powiedzieć, dlaczego Święta Księga nie zaczyna od podstaw typu budowa Układu Słonecznego, powstanie życia na Ziemi, budowa komórkowa organizmów itd. itp. tylko podaje jakieś szczegóły, które nie mają żadnego znaczenia jeżeli nie ma się wiedzy podstawowej?


Thank God, I'm an atheist
13-04-2011 10:27 
 Ocena 1 na 1
ninja2 (33 punktów)

Czemu chrzescijanie sprowadzaja wszystko do swojej religii?
Logika i tak przeczy tej wierze.
Ta wiara slepa,polega tylko na tym by wierzyc a nie rozumiec.
Dogmaty sie sprowadzaja do tego,ktore ucza"To jest nie pojete dla rozumu"
I taki dogmat maja wpojone papuzki,ktore caly czas powtarzaja ten sam wierszyk
I tak ta wiara jest zrodlem zla.
Sam tworca byl fanatykiem,sprowokowal wojny,przez ogloszenie sie jedynym bogiem,za co go spotkala kara szczegolnie w tamtych czasach.
Wiadomo ze oglaszanie sie bogiem jedynym,depczac przy tym inna godnosc czlowieka,moze takie skutki wywolac.
Pomyslcie co by sie stalo,jakbym oglosil sie jedynym bogiem?
Dlaczego wierzacy uznaja jakies autorytety i chwaly typu swieci ktorzy sa wyroznieni
przez bozka,a reszta to co cholota?
rajcelem (383 punktów)
>>Co powiesz na wskazanie, że gwiazda jest podwójna?
>Która gwiazda? Chyba nie nasze Słońce?

Oddalona o 13 tys lat świetlnych.

>>Kiedy człowiek zaczął używać ognia?
> to dość prosta zagadka.

To kiedy? Z dokładnością do 100 tys lat?

>>Czy wikingowie dotarli do Ameryki?
>Może podaj więcej szczegółów. Co konkretnie jest powiedziane?

Że dotarli około 1000 roku.

>To zależy na jakim poziomie szczegółowości byłyby te odpowiedzi

Poziom szczegółów nie duży, ale napisane wprost.
Jeśli takie zdania znalazłyby się w Księdze wśród opowieści o Bogu, to co byś sobie pomyślał o autorze?
13-04-2011 19:17 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)

>Oddalona o 13 tys lat świetlnych.
Ma ona jakąś nazwę?
>To kiedy? Z dokładnością do 100 tys lat?
600 000 - na tyle wskazują znaleziska potwierdzające pierwsze znane celowe użycie ognia.
>Że dotarli około 1000 roku.
I to jest napisane w którym miejscu?
>Poziom szczegółów nie duży, ale napisane wprost.
To o wikingach? Daj cytat.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
13-04-2011 23:09 
 Ocena 6 na 6
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>Oddalona o 13 tys lat świetlnych.
>Ma ona jakąś nazwę?

Może jemu chodzi o Nemesis? Tylko, że Nemesis znajduje się poza obłokiem Oorta.. jakieś 50000 do 100000 AU (czyli chyba 0.79 - 1.58 lat świetlnych, gdzie 1 rok = 63241 AU, ale ja jestem słaba w obliczeniach w kosmosie, niech to ktoś zweryfikuje) i jest hipotetyczna. Hipotetycznie towarzyszy słońcu i odpowiada za masowe wymierania.

>>Że dotarli około 1000 roku.
>I to jest napisane w którym miejscu?

Teoretycznie w Eiríks saga rauða. Częściowo sagę potwierdziły wykopki w L'Anse aux Meadows. Nie potwierdziły istnienia osady Ericsona, ale osiedli i kontaktów transoceanicznych przed Kolumbem owszem. Nie wiem tylko, co to ma do Biblii. Boję się czytać całego wątku

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
14-04-2011 07:51 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>Może jemu chodzi o Nemesis?
Za blisko. Na szybko znalazłam dwa obiekty, które odpowiadają mniej więcej odległości 13 000 lat świetlnych - jeden to gromada kulista w Wężowniku, NGC 6254 (M 10) - 13-14 tys. ly, drugi - gromada kulista w Strzale, NGC 6838 (M 71) - 12-13 tys. ly. Żadna nie odpowiada "gwieździe podwójnej". Tam jest o wiele za dużo gwiazd.
>Nie wiem tylko, co to ma do Biblii.
No więc... nic. Biblia nie ma bladego pojęcia ani o Eryku, ani o Leifie. Rajcelem zmyśla

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
rajcelem (383 punktów)
> Biblia nie ma bladego pojęcia ani o Eryku, ani o Leifie. Rajcelem zmyśla

Nie chodzi o biblię, tylko o Księgę, w której takie fakty by się znalazły.
Czy takie stwierdzenia, potwierdzone później przez naukę, mówią coś o wiedzy autorów czy to tylko szczęśliwe przypadki odgadnięcia?
18-04-2011 14:40 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Nie chodzi o biblię
A o co? O "Sagę o Eryku Rudym"?
Cytat:
Leif wyruszył w może gdy tylko był gotów, lecz przez długi czas był rzucany sztormem, aż zobaczył jeden z tych lądów o istnieniu, których nawet wcześniej mu się nie śniło. Były tam pola dziko rosnącej pszenicy i winorośli. Były tam także drzewa zwane klonami.

Klony to Kanada, a wino z winorośli rosnącej w stanie Nowy Jork piłam osobiście. No to niby potwierdzone...

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
rajcelem (383 punktów)

> Cytat:
Leif wyruszył w może gdy tylko był gotów, lecz przez długi czas był rzucany sztormem, aż zobaczył jeden z tych lądów o istnieniu, których nawet wcześniej mu się nie śniło. Były tam pola dziko rosnącej pszenicy i winorośli. Były tam także drzewa zwane klonami.


Hmm, punkt dla ciebie

Co powiesz na temperaturę wnętrza słońca? Czy w bajkach ktoś próbował trafić?
20-04-2011 19:07 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Co powiesz na temperaturę wnętrza słońca?
1,36×107 K. Szacunkowo. Temperatura korony średnio 2 mln K, zmienna.
>Czy w bajkach ktoś próbował trafić?
Nie wiem. A po co?


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
rajcelem (383 punktów)
>>Co powiesz na temperaturę wnętrza słońca?
>1,36×107 K. Szacunkowo. Temperatura korony średnio 2 mln K, zmienna.

Angielska wiki podaje 1.57×107, księga Urantii, że 1,9 ×107
oszacowanie się ciągle zwiększa i dziś jest podane jako "modeled".
Znowu ktoś trafił lepiej w 1955 roku niż powszechnie wtedy sądzono.
Nie wiem na ile wtedy szacowano tą temperaturę, ale wydaje mi się że parenaście lat temu podawano zaledwie 5 mln stopni.
21-04-2011 13:56 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Nie wiem na ile wtedy szacowano tą temperaturę, ale wydaje mi się że parenaście lat temu podawano zaledwie 5 mln stopni.
Nie wiem, na ile szacowano temperaturę jądra Słońca paręnaście lat temu. Pytaj astrofizyków. Tak czy inaczej, autor "Księgi Urantii" przeszacował tę temperaturę.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
rajcelem (383 punktów)
> Tak czy inaczej, autor "Księgi Urantii" przeszacował tę temperaturę.

Tak, w stosunku do dziś przyjmowanej temperatury , która ciągle rośnie wraz z rozwojem nauki, co widać na przykładzie wikipedii polskiej i angielskiej.

Może to tylko ślepy traf, a może coś w tym jest.
22-04-2011 18:02 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>może coś w tym jest.
A co ma być?
Jedno autorowi trzeba przyznać, a właściwie dwa:
1. Napracował się chłopina uczciwie. Zebrać tyle dostępnych w 1955 roku w literaturze informacji na prawie wszystkie tematy to nie byle co. Jestem pełna podziwu.
2. Gość ma naprawdę niesamowitą, bujną wyobraźnię. Za tę "Księgę Urantii" to mu się jakaś nagroda należy. Literacka, rzecz jasna.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
rajcelem (383 punktów)

>1. Napracował się chłopina uczciwie. Zebrać tyle dostępnych w 1955 roku w literaturze informacji na prawie wszystkie tematy to nie byle co. Jestem pełna podziwu.

Tak, to nie byle co. Na serio tak uważasz?
Jeszcze ciekawszym jest wybranie przez niego tych informacji, które dopiero po latach uznano za prawdę.

>2. Gość ma naprawdę niesamowitą, bujną wyobraźnię. Za tę "Księgę Urantii" to mu się jakaś nagroda należy. Literacka, rzecz jasna.

Literacka jak najbardziej. Dużo przeczytałaś?
25-04-2011 11:01 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
>Na serio tak uważasz?
Oczywiście. Wiem, ile z tym roboty, a on przegrzebał wielkie stosy literatury z różnych dziedzin.
>Dużo przeczytałaś?
Całkiem sporo. Jest dostępna w sieci. Jeszcze nie skończyłam, bo albo nie mam czasu, albo za bardzo chce mi się śmiać.
O, na przykład ten fragment z przekazu 135.
Cytat:
W wieku szesnastu lat, kiedy Jan czytał o Eliaszu, zafascynował się prorokiem z góry Karmel i postanowił przyjąć jego styl ubierania się. Od tego dnia Jan zawsze ubierał się w odzienie z sierści i był przepasany skórzanym pasem. Gdy skończył szesnaście lat był nieomal w pełni dorosły, miał ponad sto osiemdziesiąt centymetrów wzrostu. Z rozwianymi włosami i swoistym stylem ubierania się był naprawdę malowniczym młodzieńcem.

Dobre, prawda?
Pozdrawiam

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
rajcelem (383 punktów)
> albo za bardzo chce mi się śmiać...
>O, na przykład ten fragment z przekazu 135.
> Cytat:
W wieku szesnastu lat, kiedy Jan czytał o Eliaszu, zafascynował się prorokiem z góry Karmel i postanowił przyjąć jego styl ubierania się. Od tego dnia Jan zawsze ubierał się w odzienie z sierści i był przepasany skórzanym pasem. Gdy skończył szesnaście lat był nieomal w pełni dorosły, miał ponad sto osiemdziesiąt centymetrów wzrostu. Z rozwianymi włosami i swoistym stylem ubierania się był naprawdę malowniczym młodzieńcem.

>Dobre, prawda?

Bardzo dobre. Całkiem realistyczny opis postaci z tamtych czasów.
Co w nim jest śmiesznego?
23-04-2011 08:50 
 Ocena 2 na 2
Vytautas (4394 punktów)
>Nie wiem na ile wtedy szacowano tą temperaturę, ale wydaje mi się że parenaście lat temu podawano zaledwie 5 mln stopni.
   A kto Ci, dziecię drogie, takich głupot naopowiadał? Kiedy w 1967 zacząłem uczyć astronomii w szkole, dostępne podręczniki szacowały temperaturę jądra słonecznego na na 10\15 MK, średnio 12 MK i taką wiadomość przekazywałem uczniom.
rajcelem (383 punktów)
>   A kto Ci, dziecię drogie, takich głupot naopowiadał? Kiedy w 1967 zacząłem uczyć astronomii w szkole, dostępne podręczniki szacowały temperaturę jądra słonecznego na na 10\15 MK, średnio 12 MK i taką wiadomość przekazywałem uczniom.

Dzięki, kogoś takiego jak ty chciałem o to zapytać
Dlaczego dziś uważa się tą temperaturę za wyższą i na jakie byś oceniał szanse na dalszy wzrost tych oszacowań?

Mogę się zwracać do ciebie ojcze?
24-04-2011 05:02 
 Ocena 2 na 2
Vytautas (4394 punktów)
>>   A kto Ci, dziecię drogie, takich głupot naopowiadał? Kiedy w 1967 zacząłem uczyć astronomii w szkole, dostępne podręczniki szacowały temperaturę jądra słonecznego na na 10\15 MK, średnio 12 MK i taką wiadomość przekazywałem uczniom.
>Dlaczego dziś uważa się tą temperaturę za wyższą i na jakie byś oceniał szanse na dalszy wzrost tych oszacowań?
   Wyższą? Nie zauważyłeś słowa "szacowały". Pomiary w astronomii są zawsze obarczone dużym błędem -- tym mniejszym, im technika pomiaru wyższa, a ta technika się ciągle rozwija.
rajcelem (383 punktów)

>   Wyższą? Nie zauważyłeś słowa "szacowały". Pomiary w astronomii są zawsze obarczone dużym błędem -- tym mniejszym, im technika pomiaru wyższa, a ta technika się ciągle rozwija.

O tym właśnie mówię. Technika się rozwija, 12 mln - 40 lat temu, dziś wikipedia podaje 15,7 Odpowiednia technika pomiaru zawęża tą szacunkową liczbę. Musimy poczekać i zobaczyć czy przypadkiem nie dąży do 19 mln. Ktoś w 1955 przeszacował tą temperaturę w dobrym kierunku. Szanse oceniam na 50/50.

ps. czy da się dodać słowo wikipedia jako prawidłowe do modułu sprawdzania pisowni tego forum?
Liczę na Meretseger
02-05-2011 08:46 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Liczę na Meretseger
Spróbuj Wikipedia wielką literą, jak nazwę własną

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
13-04-2011 20:13 
 Ocena 1 na 1
KarolG (2892 punktów)
>Oddalona o 13 tys lat świetlnych.
Czy Ty masz pojęcie ile gwiazd (w tym podwójnych) spełnia warunek bycia oddalonymi o 13 tys. lat świetlnych?
>To kiedy? Z dokładnością do 100 tys lat?
Nie odpowiedziałeś o który gatunek Ci chodzi. Odpowiedz najpierw na moje pytanie, to ja odpowiem na Twoje.
>Że dotarli około 1000 roku.
No to proszę objaśnij gdzie to jest napisane.
>Poziom szczegółów nie duży, ale napisane wprost.
>Jeśli takie zdania znalazłyby się w Księdze wśród opowieści o Bogu, to co byś sobie pomyślał o autorze?
Zacytuj te zdania, bo jak na razie tylko o nich opowiadasz. Jak przeczytam, to Ci powiem co myślę.
BTW. A co z tym księżycem?


Thank God, I'm an atheist
rajcelem (383 punktów)
>Czy Ty masz pojęcie ile gwiazd (w tym podwójnych) spełnia warunek bycia oddalonymi o 13 tys. lat świetlnych?

Nie wiem, ty wiesz? Gwiazda jest dobrze określona, dziś astronomowie badają ją i taką odległość wyliczyli.

>>To kiedy? Z dokładnością do 100 tys lat?
>Nie odpowiedziałeś o który gatunek Ci chodzi. Odpowiedz najpierw na moje pytanie, to ja odpowiem na Twoje.

Którykolwiek gatunek człowieka.

> No to proszę objaśnij gdzie to jest napisane.
> bo jak na razie tylko o nich opowiadasz. Jak przeczytam, to Ci powiem co myślę.

Na razie niech to będzie taki eksperyment myślowy.
Jeśli takie zdania są w księdze, to co pomyślisz o autorach tych tekstów?
Mogli wiedzieć więcej czy raczej po prostu zgadli te fakty?

>BTW. A co z tym księżycem?

Oddalanie się księżyca z jednej strony nie jest dobrym przykładem, bo tak jak napisałeś jest 30% szans na odgadnięcie, z drugiej strony łatwo jest zweryfikować odpowiedź.
Na przykład z tym użyciem ognia jest problem, bo raczej nigdy nie będziemy mogli powiedzieć dokładnie kiedy się to stało.
19-04-2011 23:06 
 Ocena 1 na 1
KarolG (2892 punktów)
>>Czy Ty masz pojęcie ile gwiazd (w tym podwójnych) spełnia warunek bycia oddalonymi o 13 tys. lat świetlnych?
>Nie wiem, ty wiesz? Gwiazda jest dobrze określona, dziś astronomowie badają ją i taką odległość wyliczyli.
Zastanawiam się czy nie wiesz, czy tylko udajesz, że nie wiesz o co mi chodzi.
Nasza galaktyka zwana Drogą Mleczną ma średnicę ok 100 tys. lat świetlnych i grubość ok. 12 tys. lat świetlnych. Można się tego dowiedzieć np. tu:
Najbliższą nam gwiazdą (oprócz Słońca oczywiście) jest Proxima Centauri oddalona o ok. 4 lata świetlne.
Załóżmy, że to wyjątkowo bliska nam gwiazda i średnio gwiazdy są rozmieszczone 10 razy rzadziej (może być?), czyli co 40 lat świetlnych.
Zrób więc eksperyment myślowy i oszacuj ile gwiazd może się znajdować w odległości ok. 13 tys. lat świetlnych
Wtedy chyba stanie się dla Ciebie jasne, że określenie gwiazdy tylko i wyłącznie poprzez odległość od nas jest co najmniej mało precyzyjne. Pytam więc, co to za gwiazda? Nazwa lub oznaczenie.
>>>To kiedy? Z dokładnością do 100 tys lat?
>>Nie odpowiedziałeś o który gatunek Ci chodzi. Odpowiedz najpierw na moje pytanie, to ja odpowiem na Twoje.
>Którykolwiek gatunek człowieka.
Homo Sapiens: pojawił się ok 250 tys. lat temu i z tego co wiem od początku używał ognia, ale mogę się mylić. Datowania dotyczące użycia ognia przez H. Erectus są niepewne. Przyjmuje się, że 400 tys. lat temu H.Erectus już używał ognia, co do wcześniejszego użycia uczeni jeszcze nie są zgodni.
>Na razie niech to będzie taki eksperyment myślowy.
>Jeśli takie zdania są w księdze, to co pomyślisz o autorach tych tekstów?
>Mogli wiedzieć więcej czy raczej po prostu zgadli te fakty?
Może pomyślę, że Daniken miał rację? Żarcik taki...
Sorry, ale nie dam się podpuścić. Podaj odpowiednie cytaty, a ja Ci powiem co o nich myślę.
>>BTW. A co z tym księżycem?
>Oddalanie się księżyca z jednej strony nie jest dobrym przykładem, bo tak jak napisałeś jest 30% szans na odgadnięcie, z drugiej strony łatwo jest zweryfikować odpowiedź.
A to natchniony autor nie mógł podać, że ta prędkość wynosi 1/13 łokcia na rok w kierunku na zewnątrz? Przy okazji mógłby wspomnieć, że Ziemia jest kulą o obwodzie ok 80 tys. łokci (to nawet mógł sobie sam pomierzyć, bez zaprzęgania siły wyższej).
>Na przykład z tym użyciem ognia jest problem, bo raczej nigdy nie będziemy mogli powiedzieć dokładnie kiedy się to stało.
Rację masz w tym punkcie. Cokolwiek nie powiesz jeżeli będzie to data wcześniejsza, niż wskazują na to znaleziska archeologiczne, to Ty będziesz musiał udowodnić, że to prawda, wobec tego ten przykład prawie zawsze będzie można kwestionować.

Thank God, I'm an atheist
rajcelem (383 punktów)
> Pytam więc, co to za gwiazda? Nazwa lub oznaczenie.

To SN_1572
W księdze z roku 1955 jest stwierdzenie, że to gwiazda podwójna.
Wątek o tym jest.

> 400 tys. lat temu

Księga podaje: ponad 900 tys lat temu.

>Może pomyślę, że Daniken miał rację? Żarcik taki...

A dlaczego żarcik? Nie wierzysz w życie pozaziemskie?

> Cokolwiek nie powiesz jeżeli będzie to data wcześniejsza, niż wskazują na to znaleziska archeologiczne, to Ty będziesz musiał udowodnić, że to prawda, wobec tego ten przykład prawie zawsze będzie można kwestionować.

Gesher Benot Ya'aqov odkrył ślady ognia sprzed 790 tys lat koło 2000 roku.
To dalej nie dowód, ale ktoś trafił o wiele lepiej niż powszechnie się w tamtych czasach podawało.
20-04-2011 19:58 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>W księdze z roku 1955 jest stwierdzenie, że to gwiazda podwójna.
Nie. Że to jest "double star explosion".
>> 400 tys. lat temu
>Księga podaje: ponad 900 tys lat temu.
Księga, czekaj, niech sobie przypomnę, z 1955 roku? A, tak. Wykopaliska w Swartkrans są od 1949.
>Gesher Benot Ya'aqov odkrył ślady ognia sprzed 790 tys lat koło 2000 roku.
Człowieku, ogarnij się!!! Gesher Benot Ya'aqov to nie nazwisko, tylko miejsce!!! Nazwa stanowiska! Czy Ty w ogóle czytasz, co się do Ciebie pisze? Sama Ci to stanowisko linkowałam. A naści jeszcze:
www.sciencemag.org/content/304/5671/725
www.newsci(*)y-be-earliest-human-fires.html


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
rajcelem (383 punktów)
>Księga, czekaj, niech sobie przypomnę, z 1955 roku? A, tak. Wykopaliska w Swartkrans są od 1949.

Dlaczego podajesz datę 600 tys lat temu, skoro znaleziono wcześniejsze ślady?
Ile lat powszechnie przyjmowano w 1955 roku? koło 400 tys ?
21-04-2011 13:54 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Dlaczego podajesz datę 600 tys lat temu, skoro znaleziono wcześniejsze ślady?
Ponieważ przypuszczam, że nie wszystkie ślady ognia są śladami palenisk skonstruowanych przez hominidy. Już Ci napisałam, że mam pewne obawy co do Swartkrans i Gesher Benot Ya'aqov. To, że w tym miejscu znaleziono ślady osadnictwa sprzed 790 000 lat nie znaczy, że tyle liczy sobie umiejętność rozpalania i podtrzymywania ognia. Z drugiej strony jeżeli wiadomo, że ta umiejętność była w sumie dość popularna około 400 000 lat p.n.e. (Europa i Azja), to znaczy, że rozwijała się wcześniej. Nie ma tak, że pstryk i nagle wszystkie gatunki Homo na całym świecie zaczynają rozpalać ogniska i piec mięso. Ostrożnie i szacunkowo daję różnym grupom hominidów 150-200 tysięcy lat na opanowanie tej umiejętności. Bo tu nie chodzi o to, żeby wetknąć gałąź w tlące się próchno i potem iść z nią po sawannie, tylko o celowe rozpalenie ognia jako czynność powtarzalną.
>Ile lat powszechnie przyjmowano w 1955 roku? koło 400 tys ?
Około 400-460 000 liczy sobie Zhoukoudien, pierwsze pewne datowanie paleniska ręką hominida sporządzonego. To było znane od lat 30. XX wieku. Swartkrans to przełom lat 40/50. Ale ślady ognia na stanowisku Swartkrans są starsze niż 900 000 lat i mogą być nieintencjonalne.
Czy chodzi Ci o to, że "Księgę Urantii" traktujesz jako źródło historyczne? Nie rób tego.


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
21-04-2011 10:54 
 Ocena 1 na 1
KarolG (2892 punktów)
>> Pytam więc, co to za gwiazda? Nazwa lub oznaczenie.
>To SN_1572
>W księdze z roku 1955 jest stwierdzenie, że to gwiazda podwójna.
I...?
Miałeś podać cytaty. Znalazłem je sobie sam.
Proponuję poczytać tutaj, a potem sam się zastanów, czy Sadler musiał zgadywać.
Dla ułatwienia dodam, że Chandrasekkar ogłosił swoje prace w latach trzydziestych, a Minkowski i Zwicky w latach czterdziestych.
>Wątek o tym jest.
Czytałem. Szkoda, że nie zrobiłem tego wcześniej, bo bym nie tracił czasu.
>> 400 tys. lat temu
>Księga podaje: ponad 900 tys lat temu.
Zapraszam na wykopaliska.
>>Może pomyślę, że Daniken miał rację? Żarcik taki...
>A dlaczego żarcik? Nie wierzysz w życie pozaziemskie?
Nawet jeśli wierzę, to jeszcze nie znaczy, że wierzę Danikenowi.
>Gesher Benot Ya'aqov odkrył ślady ognia sprzed 790 tys lat koło 2000 roku.
>To dalej nie dowód, ale ktoś trafił o wiele lepiej niż powszechnie się w tamtych czasach podawało.
Jak sam piszesz to jeszcze nie dowód. Ja dodałbym od siebie, ale Meretseger już to napisała, więc nie będę tracił czasu.


Thank God, I'm an atheist
rajcelem (383 punktów)
>czy Sadler musiał zgadywać.

Wiedza o tym, że istnieją gwiazdy podwójne to co innego niż wskazanie takich gwiazd.
Na ile oceniasz szanse odgadnięcia dziś czy super nowa z 1604 r. jest gwiazdą podwójną czy nie?

> Nie wierzysz w życie pozaziemskie?
> Nawet jeśli wierzę

Czy dopuszczasz możliwość, że kosmita napisał lub kiedyś napisze dla nas książkę?
28-04-2011 15:46 
 Ocena 2 na 2
KarolG (2892 punktów)
Urlop sobie płynie, a mi zachciało się sprawdzić pocztę. Patrzę, a tu odpowiedź na mój wpis. Otwieram mając nadzieję na przeczytanie rzeczowej odpowiedzi i co widzę? Nawet nie przeczytałeś tego co podlinkowałem!
>>czy Sadler musiał zgadywać.
>Wiedza o tym, że istnieją gwiazdy podwójne to co innego niż wskazanie takich gwiazd.
Tam nie było nic o odkryciu gwiazd podwójnych, ale o tym jak powstają supernowe typu Ia. Również wymienieni przeze mnie naukowcy nie zajmowali się gwiazdami podwójnymi. Odpowiadasz nie na temat!
>Na ile oceniasz szanse odgadnięcia dziś czy super nowa z 1604 r. jest gwiazdą podwójną czy nie?
On nie musiał zgadywać. To czy do tego doszedł sam (na podstawie dostępnej wtedy wiedzy naukowej), czy ktoś mu to powiedział zależało tylko od jego IQ.
>> Nie wierzysz w życie pozaziemskie?
>> Nawet jeśli wierzę
>Czy dopuszczasz możliwość, że kosmita napisał lub kiedyś napisze dla nas książkę?
Nie potrafię wykluczyć takiej możliwości, ale sam pomysł uważam za absurdalny, bo gdybym był kosmitą wymyśliłbym sto lepszych pomysłów na kontakt z Ludźmi. Te Twoje spekulacje nie wnoszą nic do sprawy. Jeżeli historyjka, którą zaserwował nam pan Sadler jest prawdziwa, to na nim spoczywał ciężar dowodu, a teraz na jego apologetach (takich jak Ty).
Jeżeli chcesz cokolwiek udowodnić to przede wszystkim musisz się odnosić do zarzutów sceptyków, a nie zwyczajnie olewać to co mówią, powtarzając swoją mantrę.

Thank God, I'm an atheist
rajcelem (383 punktów)

>Tam nie było nic o odkryciu gwiazd podwójnych, ale o tym jak powstają supernowe typu Ia. Również wymienieni przeze mnie naukowcy nie zajmowali się gwiazdami podwójnymi. Odpowiadasz nie na temat!

Ja piszę o tym co jest w Księdze: SN_1572 to gwiazda podwójna. Czy dziś można określić czy źródłem np supernowej z 1604 była gwiazda podwójna?
Z tego co czytam w internecie, to można tylko zgadywać. To samo było w 1955 z SN 1572. Nie było danych naukowych, które by to potwierdzały i jeśli ktoś zamieścił takie zdanie to musiał przypuszczać, zgadywać. Co mają do tego wymienieni naukowcy?

>Nie potrafię wykluczyć takiej możliwości

Ja też nie. Dlatego sprawdzam każdy możliwy trop.

> bo gdybym był kosmitą wymyśliłbym sto lepszych pomysłów na kontakt z Ludźmi.

Publiczne lądowanie spodka?
08-05-2011 23:33 
 Ocena 2 na 2
KarolG (2892 punktów)
>Czy dziś można określić czy źródłem np supernowej z 1604 była gwiazda podwójna?
Tak wiadomo to od lat 40 ubiegłego wieku.
>Z tego co czytam w internecie, to można tylko zgadywać.
Nie wiem co czytałeś, ale chyba wypociny apologetów Twojej fantastycznej księgi.
Sadler jak pisał swoją książkę, dowiadywał o supernową Tychona. To co się dowiedział było standardową teorią, że tego typu supernowa tworzy się z gwiazdy która ściąga na siebie materię z innego ciała, aż osiągnie pewną masę krytyczną i wybucha. Tym innym ciałem może być tylko druga gwiazda związana grawitacyjnie, czyli to jest układ podwójny. No to co miał napisać???
Jakbyś poczytał o naukowcach, których wymieniłem wyżej i spojrzał na tą książkę sceptycznie, a nie okiem wyznawcy to byś sam na to wpadł.
Można tłumaczyć i tłumaczyć... I tak mit będzie bardziej atrakcyjny, więc na tym kończę ten temat.
Dziwię się tylko, że nie zastanawiają Cię bzdury podane w tej książce. Nie będę Ci pisał, co mam na myśli. Za dużo czasu straciłem na wyciąganie od Ciebie informacji, abym miał Ci to podawać na tacy.
>Ja też nie. Dlatego sprawdzam każdy możliwy trop.
To sprawdź jeszcze to Kto zbudował Księżyc. Przy Twojej dokładności będziesz miał zajęcie na dłuższy czas.
BTW. Określenie autorów fizykami jest, delikatnie mówiąc, mylące.
>Publiczne lądowanie spodka?
Może lepiej się dowiedz jak my to robimy (dla obcych, to my jesteśmy kosmitami).


Thank God, I'm an atheist
rajcelem (383 punktów)
>>Czy dziś można określić czy źródłem np supernowej z 1604 była gwiazda podwójna?
>Tak wiadomo to od lat 40 ubiegłego wieku.

Chcesz powiedzieć, że wszystkie supernowe to są gwiazdy podwójne?
Dopóki nie zbierze się odpowiednich danych o wybuchu, to nie wiadomo tego, można tylko zgadywać.

> Jakbyś poczytał o naukowcach, których wymieniłem wyżej i spojrzał na tą książkę sceptycznie, a nie okiem wyznawcy to byś sam na to wpadł.

Czytałem wielokrotnie wszelkie informacje o supernowych i wniosek jest jeden:
w 1955 r. można było tylko zgadywać czy SN 1572 powstała z gwiazdy podwójnej czy nie.
Wiadomo było, że mogą powstać z gwiazd podwójnych, ale to nie jedyna możliwa droga.
25-05-2011 12:56 
 Ocena 1 na 1
KarolG (2892 punktów)
>Chcesz powiedzieć, że wszystkie supernowe to są gwiazdy podwójne?
Czytaj, co napisałem. Supernowe typu....
>Dopóki nie zbierze się odpowiednich danych o wybuchu, to nie wiadomo tego, można tylko zgadywać.
Wow, zgoda. Ale kto powiedział, że nie było odpowiednich danych? Były, tylko Ty nie chcesz tego zauważyć.
>Wiadomo było, że mogą powstać z gwiazd podwójnych, ale to nie jedyna możliwa droga.
No jasne, są jeszcze supernowe innego typu.
Podsumowując:
Gdybym był na miejscu Sadlera to bym napisał, że powstają z gwiazd podwójnych. Ryzyko żadne (vide brak Twojej reakcji na bzdury, które są w tej książce), a jak się uda (co było prawie pewne, bo teoria mówiła,że supernowe typu Ia powstają z gwiazd podwójnych), to krąg wyznawców zapewniony.
Życzę powodzenia z Twoją wspaniałą księgą. Wybacz, ale nie będę już więcej odpowiadał na Twoje posty w tej sprawie.

Thank God, I'm an atheist
rajcelem (383 punktów)

>Gdybym był na miejscu Sadlera to bym napisał,

Księgę pisało kilka różnych osób, tak wynika z badań tekstu i raczej Sandler nie był autorem.

Czy naukowe badania autorstwa tekstów o nieznanym pochodzeniu mogą to wykryć?
Czy racjonaliści uznają takie badania jako naukowe wnioski do przyjęcia jako fakt?

>Wybacz

Wybaczam. Doszliśmy do tego samego wniosku. Autor musiał zgadywać.
KarolG (2892 punktów)
>Doszliśmy do tego samego wniosku. Autor musiał zgadywać.
Doszliśmy do różnych wniosków. Nie zgadywał.

Thank God, I'm an atheist
19-04-2011 09:10 
 Ocena 10 na 10
Meretseger (61860 punktów)
>Gwiazda jest dobrze określona, dziś astronomowie badają ją i taką odległość wyliczyli.
Powiesz wreszcie, jak ona się nazywa? Chociaż konstelację określ, bo tak, to tylko języki strzępimy po próżnicy. Którzy astronomowie, nazwiska? Cytat z publikacji? Cokolwiek! Sama nazwa mi wystarczy, resztę sobie znajdę.
Bez tego uznam, że wszystko z palca wyssałeś.
>Na przykład z tym użyciem ognia jest problem, bo raczej nigdy nie będziemy mogli powiedzieć dokładnie kiedy się to stało.
Możemy datować stanowiska, na których są ślady intencjonalnego użycia ognia. W Europie to 400 000 lat, na Bliskim Wschodzie 750 000 (uważam to datowanie za niepewne), ponad milion w Afryce, Swartkrans (ślady ognia pewnie są, ale czy intencjonalnie używanego? śmiem wątpić). Ostrożnie można przyjąć granicę 600 000 lat za prapoczątki celowego, świadomego używania ognia do podgrzewania pożywienia, ogrzewania, oświetlania, odstraszania zwierząt, a także do produkcji niezłej broni (400 000 lat to wiek najstarszej broni drzewcowej miotanej, po polsku mówiąc oszczepu, z drewnianym zaostrzonym końcem utwardzanym w ogniu). To moja hipoteza, więc nie będzie linków. Mogę się oczywiście mylić, bo nie specjalizuję się w paleolicie.

A teraz nazwę gwiazdy poproszę. Za następne niekonkretne bla, bla dostaniesz minusa, bo moja cierpliwość też ma swoje granice.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
rajcelem (383 punktów)
>Bez tego uznam, że wszystko z palca wyssałeś.

Był wątek o tym.

> A teraz nazwę gwiazdy poproszę.

SN_1572

> Za następne niekonkretne bla, bla dostaniesz minusa, bo moja cierpliwość też ma swoje granice.

Tylko nie minusa, Meretseger, postaram się lepiej
20-04-2011 18:56 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>SN_1572
Supernowa Tychona? Ta w Kasjopei? Aaaaa! Czekaj. Kojarzę... To było w tej, no... "Księdze Urantii", tak?
Przepraszam Cię najmocniej, ale muszę kończyć, bo ze śmiechu spadłam z krzesła i potłukłam sobie ogon
Przecież już Ci wyjaśniono, na czym polegał kiks tłumaczenia. Nie "wybuch gwiazdy podwójnej", tylko podwójny wybuch - jeden z 1572, drugi z 1604 (SN 1604, supernowa Keplera w Wężowniku). Double, nie binary.
Poza tym wszystkim ta pierwsza supernowa znajduje się w odległości 7500 ly, a nie 13000, a ta druga 20000, czyli też nie 13000.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
rajcelem (383 punktów)

>Przecież już Ci wyjaśniono, na czym polegał kiks tłumaczenia. Nie "wybuch gwiazdy podwójnej", tylko podwójny wybuch - jeden z 1572, drugi z 1604 (SN 1604, supernowa Keplera w Wężowniku). Double, nie binary.

W tekście angielskim nie ma nic o tym drugim wybuchu, jest tylko:
"The most recent of the major cosmic eruptions in Orvonton was the extraordinary double star explosion, the light of which reached Urantia in A.D. 1572"

Nie ma mowy o pomyłce w tłumaczeniu, "double star" to wg wikipedii może to być układ połączony grawitacyjnie lub tylko optycznie.
Te dwa wybuchy są daleko od siebie na niebie, nie tworzą "double star" w żadnym znaczeniu,
oprócz tego, które ktoś wymyślił na tym forum a ty powtarzasz za nim.

>Poza tym wszystkim ta pierwsza supernowa znajduje się w odległości 7500 ly, a nie 13000, a ta druga 20000, czyli też nie 13000.

Dane o odległości wziąłem z angielskiej wikipedii, w polskiej jest inna.
21-04-2011 13:57 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Dane o odległości wziąłem z angielskiej wikipedii, w polskiej jest inna.
A ile podaje "Księga Urantii"?
Poza tym uważaj: jesli ktoś był taki mądry, że wiedział, iż supernowa Tychona to gwiazda podwójna (binary), to dlaczego tak nie napisał? Skąd ten brak precyzji u kosmity-mądrali?


Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
rajcelem (383 punktów)
>A ile podaje "Księga Urantii"?

Nie ma informacji o odległości.

>Poza tym uważaj: jesli ktoś był taki mądry, że wiedział, iż supernowa Tychona to gwiazda podwójna (binary), to dlaczego tak nie napisał?

Gwiazda została wspomniana tylko mimochodem, wśród innych stwierdzeń, nie jest opisana dokładnie, termin "double star" nadaje się do też gwiazd "binary star", to szersze pojęcie obejmujące też supernową Tychona.
Cały rozdział jest o powstawaniu różnych gwiazd i planet, w szczególności o powstaniu Słońca i Ziemi.
19-04-2011 12:23 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Oddalanie się księżyca z jednej strony nie jest dobrym przykładem, bo tak jak napisałeś jest 30% szans na odgadnięcie, z drugiej strony łatwo jest zweryfikować odpowiedź.

Te takie małe ikonki ludzików koło nicka użytkownika, zaraz za ilością punktów, nie są tam dla ozdoby. Tam są informacje o użytkowniku.

Gdzie można łatwo sprawdzić - jak zrobiłby każdy, chociaż średnio kulturalny i trochę myślący, człowiek - że Mere to kobieta i używać właściwych form.


Ponadto, jak się człowiek przyjrzy czytając, to ona używa żeńskich form. To dosyć elementarne, prawda?

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
rajcelem (383 punktów)

>Te takie małe ikonki ludzików koło nicka użytkownika, zaraz za ilością punktów, nie są tam dla ozdoby. Tam są informacje o użytkowniku.

Hej Elka!
Odpowiadałem Karolowi przecież?
Jednak zdecydowałaś się przeczytać więcej z wątku
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Hej Elka!
>Odpowiadałem Karolowi przecież?
A to nie widać na pierwszy rzut oka, przepraszam

>Jednak zdecydowałaś się przeczytać więcej z wątku
Nie, po prostu mam zaznaczonych użytkowników i użytkowniczki, których wypowiedzi dostaję z automatu - Mere jest wśród nich.

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
10-04-2011 17:12
 Ocena 10 na 10
Drobner (19539 punktów)
Może nie trafiłeś na poprawną wersję Księgi:

Drobner, bibliofil(?!)
ninja2 (33 punktów)
Ile jeszcze tam ksiag tych swoich tam maja?
I tak te wszystkie kssiegi niczego madrego nie wnioskuja
Znalezli znowu cos nowego?
Znowu jakis nowy zwoj?
Ja juz tym sobie glowy nie chce zawracac.
Kto znowu chce byc czczony?
To czlowiek zasluguje na czesc,a nie biblia i bog
lipschitz (1674 punktów)
Zmartwychwstanie jest nieprawdopodobne, podobnie jak to, że woda bez owoców i drożdży zamieni się w wino. Nie wylicza się prawdopodobieństwa dla tego rodzaju zdarzeń, muszą istnieć jeszcze inne czynniki by wyliczenia miały sens.
ninja2 (33 punktów)
Juz w egipcie,przed chrzescijanstwem wierzyli w takie bajki.
Egipski zwyczaj balsamowania ciał zmarłych od początku wiązał się z wiarą Egipcjan w zmartwychwstanie ciał.
Prymitywne ludy uznawali zwykle sily przyrody,lub sfantazjowane mozliwosci wladcow,co zapewnialo wladcom zaliczenie sie do poziomu bostwa,aby moc manipulowac w ten sposob tlumem.
PanBuk (6257 punktów)
>O ile bardziej prawdopodobne od tego, że ktoś zmartwychwstał jest to, że ktoś wymyślił historię o
>tym, że ktoś zmartwychwstał. To samo się tyczy niepokalanego poczęcia.

Już to gdzieś tu wspominałem - zastanawia mnie na ile ballada o Bin Ladenie za kilka lat będzie zaczynem do religii, no bo przecież ciała nie będzie... Znaczy się żył, walczył O! - a potem zstąpił do niebios... albo na niebiosa...

Piękny i realny pokaz jak powstaje mit i religia, aczkolwiek... chyba trochę to potrwa. Mogę nie dożyć jak "krzew ten pędy puści"...

I dolewając oliwy do tematu: kto pierwszy bogiem: JanPaweł czy BinLaden? W końcu wszędzie nawołują, że uczniowie powinni przerastać mistrzów...


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365