Racjonalista - Strona głównaDo treści
Słuchaj, Izraelu!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
05-06-2011 02:44Ojciec Ateusz (9201 punktów)Słuchaj, Izraelu!
Ocena 18 na 18
To mówię Ja - Pan, Bóg twój, którym cię wywiódł, et cetera.

Reszta świata też niech słucha, ale specjalnie mówię "Izraelu", bo wtedy się zawsze więcej uszu nadstawia.
Taki chłyt marketingowy. Sam nie wiem, czemu to działa.

Słuchajcie tedy uważnie, albowiem mam ważny mesydż i nie będę go dwa razy powtarzał.
Mojżesz - ty bierzesz młoteczek, dłuteczko - i robisz notatki.

Nie denerwuj mnie, gościu! Gówno mnie obchodzi, jak się nazywasz. Teraz jesteś Mojżesz i notujesz.

I. Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną, albowiem Ja jestem Szefem Wszystkich Szefów i mam zawsze rację.
A jak masz jakieś wątpliwości, to zawsze patrz punkt pierwszy.

II. Ja jestem Stwórcą twojego świata i Ja wymyśliłem, że na koniec żywota będziesz zlustrowany.
Zweryfikowany pozytywnie trafisz do Nieba, a negatywnie - do kotła.

III. O Niebie ci nie będę opowiadał, ale zapewniam, że w kotle będziesz się smażył przez wieczność, bez amnestii.
Więc się dobrze zastanów, zanim Mnie wkurwisz.

Teraz będzie szczególnie ważne - Mojżesz, podkreślasz wężykiem.

IV. Na to, co ci w łaskawości swojej niniejszym objawiam, nie dostaniesz innego potwierdzenia niż Moje słowo honoru.

V. Jeżeli ci to nie pasi, i będziesz się natrętnie domagał dowodów, to Mnie wkurwisz i pójdziesz do kotła.
Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego, sceptyczny bucu.

Wężykiem, Mojżesz, wężykiem. I lecimy dalej.

VI. Pozostałe wytyczne postępowania, które pozwoli ci uniknąć kotła, dostaniesz w aneksach, w późniejszym terminie.

VII. Osoby, którym przekażę aneksy, wybiorę sam, a odmowa przyjęcia roli Wybrańca nie jest mądrym pomysłem.
Procedura przekazania aneksu odbędzie się z zachowaniem punktu IV niniejszej instrukcji.

VIII. Przekazane wytyczne mogą ci się nie podobać, ale masz się stosować.
Próby podważania wiarygodności Moich Wybrańców skończą się w kotle.

IX. Tak, mam świadomość, że nie będziesz miał dobrej metody jak odróżnić Mojego Wybrańca od uzurpatora.
To już twój problem, radź sobie. Nie chcę cię nadmiernie stresować, ale sam wiesz gdzie trafisz, jeśli ci się nie uda.

X. Bo tak.
Przyjmij, że to część Planu, którego detali nie mam czasu ani ochoty objaśniać. Zresztą, i tak byś nie skumał.

To mówiłem Ja - Pan, Bóg twój, et cetera, et cetera.

Mojżesz - zrób kilka kopii i rozdystrybuuj do wierzenia.
Koniec transmisji, bez odbioru.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jacek Tabisz (30006 punktów)
Jesteś zbyt łagodny Ojcze Ateuszu. Gdyby choć jedna religia stawiała tak jasno swoje sprawy... Zapomniałeś też o ważnym punkcie - "niszcz, lub nawracaj tych, którzy we mnie nie wierzą, w każdym bądź razie wiedz, że są gorszymi ludźmi niż ty, jeśli we mnie uwierzysz".
05-06-2011 10:09 
 Ocena 3 na 3
Menel de Lux (3111 punktów)
No i najważniejsze:

"wiedz że obowiązki twoje wobec moich Wybrańcow ważniejsze są nawet niż obowiązki wobec mnie, dlatego pamiętaj abyś w dostatku i luksusie ich utrzymywał..."
05-06-2011 21:14 
 Ocena 1 na 1
Jacek Tabisz (30006 punktów)
To już było na papierze firmowym.
05-06-2011 21:15 
 Ocena 2 na 2
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
Detale będą w aneksach, ja chciałem jedynie ująć "rdzeń" płynącego z góry przekazu.
"Wiara jest błędem poznawczym, ale i tak masz wierzyć, bo Ja tak mówię, i co mi pan zrobisz?"
Jacek Tabisz (30006 punktów)
"Wiara jest błędem poznawczym, bo poznanie jest bluźnierstwem przeciwko mnie, zaś ty ucz się wierzyć" - tak bym to ujął, choć twojej propozycji nie krytykuję. Taka alternatywna wersja.
Hodża (11172 punktów)
>To mówiłem Ja - Pan, Bóg twój, et cetera, et cetera.
>Mojżesz - zrób kilka kopii i rozdystrybuuj do wierzenia.
>Koniec transmisji, bez odbioru.

Zupełnie jak na spotkaniach Amway'a.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
rexus (2343 punktów)
Doskonały pamflet.
maruda (5550 punktów)
Stoi Mojżesz na Górze Oliwnej i rozmawia z Jahwe.
- I spraw Panie Boże bym nie musiał pracować. By ludzie sami z własnej woli przynosili mi dary, bym mógł robić co zechcę, rządzić i karać wedle własnego upodobania - rzecze Mojżesz do Jahwe.
- To niemożliwe, ludzie których stworzyłem nie są tak głupi, w mig odnajdą fałsz w twoim postępowaniu.
Mojżesz z szelmowskim uśmieszkiem - założymy się?

Resztę znacie...

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365