Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kolejna (która?) teoria wszystkiego :)

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
11-03-2012 17:16balon000 (504 punktów)Kolejna (która?) teoria wszystkiego :)
Witam

(Chciałem ten temat walnąć gdzie indziej(wiemy gdzie), ale uznałem że skoro gościu twierdzi że żaden fizyk nie obalił jego wiekopomnych odkryć i że fizycy uczestniczą w jakimś spisku przeciw niemu(na stronie jest lista nazwisk!) to temat jakoś zahacza o naukę)

Być może niektórzy spotkali się z działalnością niejakiego Ryszarda Walo. Człowiek ten twierdzi że opracował model fizyczny (nazwał go modelem 31) który tłumaczy wszystko. Poprawił także okresowy układ pierwiastków(np wywalił wodór, zamiast niego wrzucił deuter bo deuter to wg ustaleń pana R. Walo pierwiastek a wodór to jego izotop).

Twierdzi że cały świat fizyczny uczestniczy w "wirtualnym marszu milczenia" przeciw jego teorii, na stronie publikuje listę fizyków którzy NIE wypowiedzieli się merytorycznie o jego teorii mimo że pisał do nich(Walo interpretuje to w kategoriach że się go boją i tego że on ich obalił):

www.model31.pl/lista_milczenia.php

Szczerze, to jego praca objętościowo po prostu nie pozwala się zapoznać mi z dorobkiem przyszłego(bez wątpienia) laureata nagrody Nobla, zapewne i z fizyki i z chemii za poprawienie skandalicznych błędów w układzie okresowym pierwiastków), dlatego zamieszczam co genialniejsze myśli:

O jądrze atomu:
"Ustaliliśmy poprzednio, że z jądra wystają równomiernie rozmieszczone w przestrzeni,
aktywne elektrycznie, dodatnio naładowane, końcówki protonów (pozytony). Końcówki te
umieszczone są centralnie w lejkowatych rurkach ochronnych protonu, swego rodzaju
„studniach” zbudowanych z linii sił pola grawitacyjnego.
Jeżeli w zasięgu działania tego pozytonu znajdzie się elektron, zacznie on go przyciągać,
wciągać w głąb studni - rurki. Im bliżej jądra znajdzie się elektron tym większa będzie siła
przyciągania, ale jednocześnie lejkowata rurka będzie stawiać coraz większy mechaniczny
opór."

O światła naturze:
"W tym miejscu musimy jasno wypowiedzieć „herezję”, która w tym opracowaniu czai się od
początku. Światło ma charakter korpuskularny. Może ono występować w dwóch formach,
jako promień świetlny i jako gaz fotonowy."

O ciałach niebieskich:

"Słońce, Ziemia, Księżyc, Wenus, Jowisz, Ganimedes, Saturn i wszystkie inne kuliste ciała we
Wszechświecie są gwiazdami. W ten sam sposób powstały galaktyki. Jądro galaktyki to
supergwiazda „trzymająca w ryzach” wszystkie gwiazdy galaktyki. W centrach galaktyk nie
było, nie ma i nie będzie czarnych dziur. Pojęcie „czarna dziura”, a także „gwiazda
neutronowa” są wirtualnymi tworami wymyślonymi przez teoretyków. "

Cytat z Einsteina jako dowód jego frustracji:
"Zachowuję się jak struś, który cały czas chowa głowę w piasek względności, aby nie patrzeć w twarz wstrętnym kwantom."

O pancerzu ochronnym protonu:
"Zwróćmy uwagę jak w protonie
rozmieszczonych jest około dwóch tysięcy biegunów grawitacyjnych. Jak widać są one
rozmieszczone dokładnie parami. Biegun dodatni zawsze występuje obok ujemnego i
odwrotnie biegun ujemny występuje obok dodatniego. Co to oznacza? Oznacza to, że każdy
proton, mimo posiadania dwóch rodzajów biegunów grawitacyjnych (przyciągających i
odpychających), inne protony będzie tylko przyciągał. W ten perfidnie prosty sposób, dwie
przeciwstawne siły zostały zamienione w jedną siłę, siłę przyciągania. Na przemian dodatnie i
ujemne linie pola grawitacyjnego ułożone są wzdłuż łańcucha protonowego, otaczają one ten
łańcuch od zewnątrz, tworząc swego rodzaju rurkowaty pancerz ochronny protonu. Ta
„pancerna rurka” zbudowana jest z 918 ciasno ułożonych par linii pola grawitacyjnego."

Całość(70+ stron razem z diagramami, w tym z ulepszonym układem okresowym) do zassania tutaj:
www.model31.pl/docs/model31.pdf

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Xion (501 punktów)
(zablokowany)
Tym panem rzeczywiście powinna zająć się nauka. Dokładniej mówiąc, pewna specyficzna gałąź medycyny...
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Teorie wszystkiego, które nie poparte są eksperymentami sprawdzającymi i odróżniającymi "nową wiedzę" od starych teorii, są nienaukowe.
Więc Bazgroły.

Pozdrawiam

Prawdy dietetyczne:
Tłuszcz nośnikiem smaku.
balon000 (504 punktów)
>Teorie wszystkiego, które nie poparte są eksperymentami sprawdzającymi i odróżniającymi "nową wiedzę" od starych teorii, są nienaukowe.

Gdzie mówię że są naukowe? Czy ja twierdzę że teorie o tych pancernych cząsteczkach są naukowe? NIE.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Napisałem wyjaśnienie, dlaczego przerzucam do Bazgrołów.

Pozdrawiam

Prawdy dietetyczne:
Tłuszcz nośnikiem smaku.
balon000 (504 punktów)

A czy samo zjawisko pseudonauki nie jest jak najbardziej sprawą nauki?
11-03-2012 22:02 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>A czy samo zjawisko pseudonauki nie jest jak najbardziej sprawą nauki?
Jest, jest. Problem w tym, że objętościowo przerasta nawet naukę. Warto demaskować co bardziej szkodliwe lub popularne w danym czasie pseudonauki, ale wyszukiwanie ich, gdy tkwią w zapomnianych kątach to po części promocja.
Poza tym zajrzałem na stronę i do zapisków tego pana i doprawdy tam nie ma co obalać.

Jakbyś jeszcze jakoś jasno sformułował cel wątku, to może coś by z tego było.

Pozdrawiam

Prawdy dietetyczne:
Tłuszcz nośnikiem smaku.
balon000 (504 punktów)
>>A czy samo zjawisko pseudonauki nie jest jak najbardziej sprawą nauki?
>Jest, jest. Problem w tym, że objętościowo przerasta nawet naukę. Warto demaskować co bardziej szkodliwe lub popularne w danym czasie pseudonauki, ale wyszukiwanie ich, gdy tkwią w zapomnianych kątach to po części promocja.
>Poza tym zajrzałem na stronę i do zapisków tego pana i doprawdy tam nie ma co obalać.
>Jakbyś jeszcze jakoś jasno sformułował cel wątku, to może coś by z tego było.
>Pozdrawiam

Tak naprawdę pseudonauk jest kilka: większość pseudonaukowców jest mało hmm kreatywna - masz kilka "dziedzin" jak homeopatia,ufologia etc i w tym mieści się większość pseudonauk.

Ta z tego wątku jest dość kreatywna, takich można policzyć na palcach jednej ręki - większość to w kółko te same motywy w różnych kombinacjach(np klastry w wodzie które występują w wielu nie powiązanych teoryjkach, etc)

Zaś tutaj gościu ma dość oryginalny pomysł - sobie wyroił że cząsteczki elementarne to takie klocki jakby jakieś pancerze, rurki etc
13-03-2012 12:00 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>Zaś tutaj gościu ma dość oryginalny pomysł - sobie wyroił że cząsteczki elementarne to takie klocki jakby jakieś pancerze, rurki etc

Możemy porozmawiać o psuedonaukach, bo to ciekawe.

Ale ja jeszcze przez chwilę zakończe sprawe tego gościa. Nauka służy od tego, by wyjaśnić świat. Religia niby też. Ale jest pewna różnica miedzy nauką, a pseudonaukami, czy religią i różnymi wierzeniami. Nauka jest praktyczna. Jej wyjaśnianie świata zmienia sie w hipotezy, a hipotezy się testuje. Sprawdzona hipoteza staje sie częścią nauki, ułomne się odrzuca.
Ten koleś nie doszedł do etapu hipotez, które można sprawdzać. Niby mógłbym w biegu sformułować kilka hipotez do sprawdzania od razu z jego zapisków, ale nie widzę w tym sensu.
Ogólnie "wyjaśnienie świata", które stworzył jest bardzo fajne - dało by sie je przerobić na książkę fantastycznonaukową. Ale on nie wszedł na etap pretendowania do bycia pseudonauką nawet.
Pseudonaukowiec to koleś, który daje Ci specjalnie przez niego "napromieniowaną" czystą wodę i twierdzi, że jak ja wypijesz, to na przykład przejdzie Ci ból głowy, bo według jego "odkrycia" w tej wodzie są "plusprądy" i one pomagają. No cóż, co by nie twierdził, możesz wypić wodę i sprawdzić, czy Ci ból głowy minie (o ile nie każe Ci płacić za eksperyment - wtedy masz do czynienia z szarlatanem bądź oszustem).
U naszego delikwenta nie ma etapu sprawdzania.

Wcześniej na forum mieliśmy kolegę "krystkom"a, który na żywo udowadniał swoje tezy, póki się nie obraził i nie odszedł. Ogólnie tematy, których dotykał, były dla mnie ciekawe, ale też zbyt długie z nim rozmowy stawały się męczące. Tym bardziej, że używał różnych słów "w swoich własnych, innych niż przyjęte" znaczeniach.

Jak można podsumować pseudonaukę? Boi się eksperymentu.

Pozdrawiam

Prawdy dietetyczne:
Tłuszcz nośnikiem smaku.
balon000 (504 punktów)
Bo pseudonauka dzieli się na "czystą" i "stosowaną". "Czysta" to są np "Denikeny",opisywany w wątku "Model 31", ufologia.

"Stosowana" to homeopatia,wszelkiej maści medyczna pseudonauka i nie-deistyczny kreacjoznim(bo wtedy już pseudonauka ma na celu praktyczną korzyść: dostanie nieśmiertelności).

Zwykle te "czyste" są nieweryfikowalne, można jedynie wykazać niespójności w rozumowaniu "twórcy" ew błędność przesłanek z jakich wyszedł.

Stosowane o wiele łatwiej zweryfikować, często mamy konkretny namacalny produkt, z postulowanymi efektami.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Jedyna "czysta", która ma wpływ na "normalny" świat, to tzw. "Inteligentny Projekt", a i to w USA. W sensie, że chcą by jej urzedowo nauczać w szkołach.
Wydaje mi się, że ufologia to już komercyjny przemysł częściowo i w tym sensie jest "stosowana".
O Denikenie nie wiem, co powiedzieć. Poza jakąś książką, która kiedyś wpadła mi w ręce to nie wiem, czym się denikenizm przejawia.


Co więcej? Trudno na dziś więcej powiedzieć, bo mamy kryzys i pseudonauka jest w podwójnym kryzysie - bo dotyka on twórców i "wyznawców".

Pozdrawiam

Prawdy dietetyczne:
Tłuszcz nośnikiem smaku.
balon000 (504 punktów)
Komercyjne wykorzystanie pseudonauki to za mało żeby była "stosowana": np koszenie dużej kasy na sprzedaży książek o pseudonauce X nie robi z niej pseudonauki stosowanej: książka sama w sobie nie jest pseudonaukowa bo nie przypisuje jej się żadnych "mocy". Ale jak ktoś np wydrukuje np książkę z jakimiś "wzorami energetycznymi" żeby otwarcie książki na określonej stronie coś tam jakimiś energiami robiło to już jest pseudonauka stosowana. Różnica polega na tym czy końcowy produkt jest traktowany jako działający dzięki zjawiskom postulowanym przez daną pseudonaukę. Np nikt z ufologów nie twierdzi że jego książki są drukowane np farbą opracowaną przez zaawansowaną cywilizację z Zeta Reticuli, nawet jeśli twierdzi że treść podyktował kosmita(znam takie przypadki).
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
To kiedy jest "stosowana" pseudonauka?

Pozdrawiam

Prawdy dietetyczne:
Tłuszcz nośnikiem smaku.
balon000 (504 punktów)
>To kiedy jest "stosowana" pseudonauka?

Wtedy kiedy sprzedaje się produkt działający(rzekomo)dzięki zjawiskom postulowanym przez pseudonaukę. Np homeopatia, albo np różne piramidki energetyczne.

Zaś książki o UFO funkcjonują w oparciu o naukę: tekst widzimy dzięki farbą opracowanym przez chemików a nie kosmitów, czcionki zaprojektowano bazując na wiedzy o percepcji ludzkiego oka a nie w oparciu o kosmiczną wiedzę,etc.

Inaczej jeśli autor książkę reklamuje twierdząc że kosmici napromieniowali każdy egzemplarz że w momencie końca świata po czytelnika przyleci UFO - wtedy już mamy pseudonaukę stosowaną bo książka już nie pełni funkcji tylko medium treści a staje się rodzajem artefaktu mającego ocalić ludzkie życie dzięki nieznanym zjawiskom.
13-03-2012 23:17 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>To kiedy jest "stosowana" pseudonauka?
>Wtedy kiedy sprzedaje się produkt działający(rzekomo)dzięki zjawiskom postulowanym przez pseudonaukę. Np homeopatia, albo np różne piramidki energetyczne.
Dla mnie takie wytłumaczenie jest problemem, bo powyższe nie działa. Kupujący tylko sobie wyobraża, że to działa. I te piramidki to powstały w oparciu o prawdziwą nauke tylko łatka "piramidki energetycznej" jest przypięta nie na miejscu. Tak samo z innymi "artefaktami" - prócz łatki nie ma w nich nic nienaukowego.
Przynajmniej tak to widzę. I dlatego książki o dyrdymałach podszywające się pod prawdę zaliczam do tej samej kategorii.

Pozdrawiam

Prawdy dietetyczne:
Tłuszcz nośnikiem smaku.
balon000 (504 punktów)
Realne działanie nie ma* znaczenia: w marketingu sama wartość (realna) produktu jak np to że samochód jeździ, etc to tylko element,jeden z wielu niekoniecznie niezbędny(co pokazuje homeopatia).

*(i nie oszukuj się że ma: gdyby miała to homeopaci nie wytrzymali by konkurencji cenowej z wodociągami).
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Może niejasno się wypowiedziałem.
Chodzi mi o to, że dla mnie "stosowana" odnosi się do sytuacji, gdy płacisz pieniądze ze względu na to, że jest w tym pseudonauka. Ewentualnie jeszcze poświęcasz swój czas by próbować pseudonauke wprowadzić w życie.
Jeśli płacisz 20 pln za książkę o uzdrawiającej mocy wody (poświęconej przez Uszatka z Prosiaczkiem), to dla mnie wychodzi na to samo, jakbyś kupił za 20 pln + koszt wody, butelkę "uzdrawiającej wody" (poświęconej przez Uszatka z Prosiaczkiem przy przyzwoleniu Królika).

Pozdrawiam

Prawdy dietetyczne:
Tłuszcz nośnikiem smaku.
14-03-2012 07:29 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>nie wiem, czym się denikenizm przejawia.
W skrócie - niezachwianą wiarą w to, że niegdyś odwiedzili Ziemię goście z Kosmosu i urządzili nam świat. Odwiedziny odbyły się wielokrotnie i w różnych punktach Ziemi.
14-03-2012 09:25 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>>nie wiem, czym się denikenizm przejawia.
>W skrócie - niezachwianą wiarą w to, że niegdyś odwiedzili Ziemię goście z Kosmosu i urządzili nam świat. Odwiedziny odbyły się wielokrotnie i w różnych punktach Ziemi.
"Niezachwiana" to niebezpieczne słowo.
Nie wiem tylko, co oni, prócz wyszukiwania "śladów" bytności kosmitów, robią. Znaczy się piszą książki, to wiem. Ale nie wiem, co jeszcze? I chyba dlatego nie wydają mi się specjalnie groźni.

Pozdrawiam

Prawdy dietetyczne:
Tłuszcz nośnikiem smaku.
14-03-2012 11:09 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>nie wydają mi się specjalnie groźni.
Bo w sumie nie są.
Dopóki swojej wiary nie narzucą innym.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365