Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wizerunek kościoła katolickiego w mediach

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
22-09-2012 19:48worek kości (2937 punktów)Wizerunek kościoła katolickiego w mediach
Ocena 1 na 1
Sprawa salezjańskiego duchownego wywołała sporo emocji i łatwo było się o tym przekonać obserwując racjonalistyczne wątki na tutejszym forum czy publikowane tutaj teksty. Sam dałem się porwać tej burzy, chociaż nie ukrywam, że niepopularnie broniłem owego księdza przed, moim zdaniem, bezpodstawnymi zarzutami.

Warto przeczytać:
wpolityce.(*)ewinnosci-kto-komu-zadal-gwalt

Czy waszym zdaniem rzeczywiście doszło do medialnej manipulacji? Czy sytuacja, która normalnie nikogo nie rusza, została rozdmuchana tylko dlatego, że jej bohaterem był katolicki ksiądz? Innymi słowy - czy jest możliwa obiektywna dyskusja, gdy tematem jest KK?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

22-09-2012 20:26
 Ocena 19 na 19
finerbijk (17282 punktów)
>Czy waszym zdaniem rzeczywiście doszło do medialnej manipulacji? Czy sytuacja, która normalnie nikogo nie rusza, została rozdmuchana tylko dlatego, że jej bohaterem był katolicki ksiądz?
Co jest właściwe na obozie żeglarskim, niekoniecznie jest dopuszczalne w relacjach uczeń-nauczyciel. Księdza Kolanko przejechał medialny walec z powodu jego głupoty, z czym zgadza się również większość komentujących katolików. Raczej nie jest dobrze, jeśli głupcy mają wychowywać młodzież, więc tak czy owak to niewłaściwy człowiek na stanowisko dyrektora szkoły, niezależnie czy domniemanie podejrzanych upodobań znajduje potwierdzenie w rzeczywistości, czy też nie.
22-09-2012 20:28
 Ocena 15 na 15
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)

>Czy waszym zdaniem rzeczywiście doszło do medialnej manipulacji?

Tak, robisz to teraz.
22-09-2012 21:01 
 Ocena 17 na 17
doppelganger (3218 punktów)
>>Czy waszym zdaniem rzeczywiście doszło do medialnej manipulacji?
>Tak, robisz to teraz.

Cały artykuł to jedna wielka manipulacja. Skowyt sukienkowych słychać pewnie aż na Plutonie, więc trzeba szybko coś wysmażyć w ich obronie. Nikt nie napisze, że gdyby Krk prowadził inna politykę w sprawach pedofilii księży, to oddźwięk byłby inny. Autor perfidnie odwraca tylko kota ogonem, no ale wiadomo, że najlepszą obroną jest atak.

Miałem się odnieść do poszczególnych fragmentów "artykułu", ale obecnie nie mam nawet ochoty się nad tym pochylać. Wątkiem który został założony ewidentnie po to by karmić trolla, też nie zamierzam sobie zaprzątać głowy.
22-09-2012 21:20
 Ocena 17 na 17
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>Sprawa salezjańskiego duchownego wywołała sporo emocji i łatwo było się o tym przekonać obserwując racjonalistyczne wątki na tutejszym forum czy publikowane tutaj teksty. Sam dałem się porwać tej burzy, chociaż nie ukrywam, że niepopularnie broniłem owego księdza przed, moim zdaniem, bezpodstawnymi zarzutami.
>Warto przeczytać: [...]
>Czy waszym zdaniem rzeczywiście doszło do medialnej manipulacji?
Każda pliszka swojego ogonka broni:

Marzena Nykiel

Absolwentka filozofii i dziennikarstwa KUL oraz podyplomowego studium produkcji filmowej i TV w Łódzkiej Szkole Filmowej. Publikuje w tygodniku "Uważam Rze", była wydawcą programów publicystycznych i informacyjnych, producentem programów telewizyjnych i kierownikiem produkcji filmowej.

Trzeba przyznać, że robi to inteligentnie i przekonanych przekonała.
Ja pozostanę przy wątpliwościach.

>Czy sytuacja, która normalnie nikogo nie rusza, została rozdmuchana tylko dlatego, że jej bohaterem był katolicki ksiądz?
Właśnie - między innymi - dlatego. Od księdza chciałoby się trochę więcej wymagać, jak ustawienia śmietanki tylko dla zmyłki.

>Innymi słowy - czy jest możliwa obiektywna dyskusja, gdy tematem jest KK?
Nie, w Polsce taka dyskusja nie jest możliwą, gdyż prawie cały dyskurs zmonopolizował KK. Tu jest tylko maleńka oaza wolności słowa.

Miłego dnia.

@@@
.
22-09-2012 21:37
 Ocena 16 na 16
Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów)
>Czy sytuacja, która normalnie
>nikogo nie rusza, została rozdmuchana tylko dlatego, że jej bohaterem był katolicki ksiądz? Innymi
>słowy - czy jest możliwa obiektywna dyskusja, gdy tematem jest KK?

Normalnie nie rusza, choć powinno. Faktycznie, gdy coś dotyczy Kościoła katolickiego, to reakcja jest wyraźniejsza. Ale, czy można się temu dziwić? Jeśli członkowie tej prywatnej organizacji roszczą sobie większe prawa (i je otrzymują, co najgorsze - od przedstawicieli państwa, z prezydentem na czele!), a na dodatek terroryzują wszystkich urojonymi standardami moralnymi, to chyba można w takiej sytuacji więcej od nich wymagać. Na dodatek cały kontekst był dość dwuznaczny i wyjątkowo obleśny.

A może najwyższy czas skończyć z wszelkimi otrzęsinami, które poniżają ich uczestników. Oczywiście, wszyscy mówią, że się dobrze bawili, że zjedzenie jakiegoś paskudztwa nikomu nie zaszkodziło itp. Ale czy na pewno wszyscy się dobrze bawią? Po co takie rytuały?

A co do księdza z fotek i jemu podobnych - czy chociaż przez moment tacy prostacy przypominają sobie prostą zasadę "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe"? A jeśli są na tyle perwersyjni, że lubią publicznie zlizywać coś obcym ludziom z kolan i zmuszają do tego innych bez pytania o zgodę, to nie powinni być wychowawcami dzieci i młodzieży.
_
22-09-2012 21:38
 Ocena 30 na 30
Alicja Duda (25557 punktów)
> Innymi słowy - czy jest możliwa obiektywna dyskusja, gdy tematem jest KK?
Widzisz w tym przypadku to , że dyrektor jest księdzem jest sprawą drugorzędną choć ważną.
To, że dzieci miały zlizywać/dotykać nosem kolana oraz klęczeć przed mężczyzną/kobietą który/która jest dyrektorem szkoły jest obrzydliwe i to niezależnie od płci, rasy, wyznania i preferencji seksualnych.
To Ci powie każdy nauczyciel czy każda nauczycielka. Po ujawnieniu czegoś takiego szum by był a dyrektor (mężczyzna lub kobieta)został by natychmiast odsunięty od pracy. Dyrektorem przestałby być a czy pozwolono by mu na kontakty z młodzieżą zależało by od postępowania dyscyplinarnego.
Na pewne zachowania nauczyciel nie może sobie pozwolić.
W żadnym przypadku nie może stwarzać pozorów , że wykorzystuje stanowisko przełożonego do poniżania podwładnych.
A klęczenie (i całowanie/dotykanie nosem) przed przełożonym takim poniżaniem jest.
Nauczycielowi tego nie wolno.
To, że nauczyciel był dyrektorem placówki to wolno mu jeszcze mniej.
To, że nauczyciel był i dyrektorem i księdzem to wolno mu jeszcze, jeszcze mniej.
Polski kościół nie rozliczył się z pedofilii księży, dalej idzie w zaparte, ukrywa przestępców jest niewiarygodny w tych sprawach. Więc wszyscy duchowni powinni szczególnie zwracać uwagę na sytuacje w których mogą zostać niesłusznie posadzeni.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
22-09-2012 21:59 
 Ocena 5 na 5
fiiś (1053 punktów)
Przyznałem plusa za Pani wypowiedź i sam bardzo podobnie to czuję.
Nieprzypadkowo funkcjonuje w sferze relacji społecznych termin mobing. Co ważne, częściej używa się go w odniesieniu do sytuacji ludzi dorosłych. Co dopiero dzieci, które są przecież bardziej wrażliwe i podatne na wypaczenia.
To, że takie sytuacje zdarzają się, nawet nagminnie w więzieniach, zakładach poprawczych czy wojsku wcale nie oznacza, że są normalne.
Właśnie to jest druzgocące, że wiele ludzi jest gotowych uznać je za normalne, podobnie jak pobicie dziecka czy żony, czy prowadzenie samochodu po pijanemu.
23-09-2012 10:26 
 Ocena 1 na 1
17latek (578 punktów)

>To, że nauczyciel był dyrektorem placówki to wolno mu jeszcze mniej.

Zgadzam się Dyrektor\ka ma funkcje reprezentatywną i nie może pozwolić sobie na niektóre wyskoki.
24-09-2012 11:15 
 Ocena 1 na 1
Lodowy (1486 punktów)
>To, że nauczyciel był dyrektorem placówki to wolno mu jeszcze mniej.
>To, że nauczyciel był i dyrektorem i księdzem to wolno mu jeszcze, jeszcze mniej.
Dlaczego jest różnica pomiędzy dyrektorem i księdzem dyrektorem?
rysiek (4593 punktów)
Tak, "warto przeczytać", zwłaszcza komentarze "obrońców".
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)
>Sprawa salezjańskiego duchownego wywołała sporo emocji i łatwo było się o tym przekonać obserwując
>racjonalistyczne wątki na tutejszym forum czy publikowane tutaj teksty. Sam dałem się porwać tej
>burzy, chociaż nie ukrywam, że niepopularnie broniłem owego księdza przed, moim zdaniem,
>bezpodstawnymi zarzutami.
>Warto przeczytać:
>wpolityce.(*)ewinnosci-kto-komu-zadal-gwalt
>Czy waszym zdaniem rzeczywiście doszło do medialnej manipulacji? Czy sytuacja, która normalnie
>nikogo nie rusza, została rozdmuchana tylko dlatego, że jej bohaterem był katolicki ksiądz? Innymi
>słowy - czy jest możliwa obiektywna dyskusja, gdy tematem jest KK?

Drugorzędową sprawą jest, że wzmiankowana osoba jest duchownym. Ludzie na tym forum za kościołem nie przepadają i do głupoty dyrektora dodają niepochlebne epitety dotyczące księży. Co do artykułu :
a) dzieci nie postrzegają tego jako coś negatywnego, bo się świetnie bawiły, ale wciąż są dziećmi, a więc łatwo nimi manipulować i nie potrafią patrzeć na świat w sposób, który uwzględnia wszystkie implikacje tego co robią.
b) dyrektor, abstrahując od tego, że ksiądz, ma latać 50-ileś i dwie komórki w mózgu, więc powinien wpaść na to, że to nie przystoi
c) w wywiadzie udzielonym przez uczniów pada stwierdzenie, że na pomysł wpadli animatorzy, a więc kijowo zachowuje się tu cała kadra tego liceum, więc zniesławienie dobrego imienia jest tu jak najbardziej słuszne.

Podsumowując, jak ktoś za zadanie ma wychowanie młodzieży, to nie robi tego tak jak ksiądz Kolanko i reszta tego salezjańskiego liceum. A że tragiczny pedagog to przy okazji klecha to taki bonus, irytuję odrobinę bardziej opinię publiczną. Słyszy się o masie przypadków pedofilii wśród grupy zawodowej z obowiązkowym celibatem i obracającej się wokół dzieci. Może warto by przedyskutować korelację tych dwóch faktów ?

Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
>Czy waszym zdaniem rzeczywiście doszło do medialnej manipulacji? Czy sytuacja, która normalnie nikogo nie rusza, została rozdmuchana tylko dlatego, że jej bohaterem był katolicki ksiądz? Innymi słowy - czy jest możliwa obiektywna dyskusja, gdy tematem jest KK?<
Tradycja otrzęsin jest bardzo rozpowszechniona. Nawet w Irlandii. Tam nie zlizywano pianki tylko kał. Ubolewam że temu staremu capowi, który swoje podniecenie ukrywa przyciskając kijek w określonym miejscu, nie wytarto stóp włosami. W Lubinie widać brak alabastrowego olejku w sklepach z dewocjonaliami.
22-09-2012 22:17
 Ocena 10 na 10
MarcinK (9189 punktów)

>wpolityce.(*)ewinnosci-kto-komu-zadal-gwalt

Cytat:
Przy okazji, wybrzmiewa dla mnie nową treścią pewna scena sprzed dwóch tysięcy lat, zapisana przez św. Łukasza:

Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowego olejku i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła oblewać Jego nogi łzami i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. (Łk 7, 37-38).

Co zrobiliby dzisiejsi dziennikarze, gdyby zobaczyli to zdarzenie na fotografii?...


Pani redaktor, wylewającą krokodyle łzy nad losem tych uczniów, udało się zestawić ich z prostytutką.

Dobra robota. Alleluja i do przodu.
23-09-2012 08:43 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>wpolityce.(*)ewinnosci-kto-komu-zadal-gwalt
> Cytat:
Przy okazji, wybrzmiewa dla mnie nową treścią pewna scena sprzed dwóch tysięcy lat, zapisana przez św. Łukasza:
> Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowego olejku i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła oblewać Jego nogi łzami i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. (Łk 7, 37-38).


I wszystko jasne . To po prostu Imitatio Christi było .


...to jest pozostałość różnych ruchów, które nie zostały zrobione. (Julia Pitera)
23-09-2012 10:02 
 Ocena 4 na 4
MarcinK (9189 punktów)

>I wszystko jasne . To po prostu Imitatio Christi było .

Certe adveniente die judicii, non quæretur a nobis quid legimus, sed quid fecimus; nec quam bene diximus, sed quam religiose viximus.
23-09-2012 12:26 
 Ocena 2 na 2
Artur@R (7115 punktów)
>Certe adveniente die judicii, non quæretur a nobis quid legimus, sed quid fecimus; nec quam bene diximus, sed quam religiose viximus. <

Hmmm, jak byłem młody i głupi...cholerny à Kempis tez mną manipulował .
Teraz...nie jestem już młody...


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
23-09-2012 13:03 
 Ocena 1 na 1
baszarteg (2319 punktów)
>Teraz...nie jestem już młody...

"Młodość musi się wyszumieć, starość - wygderać."
23-09-2012 13:55 
 Ocena 2 na 2
Artur@R (7115 punktów)
>>Teraz...nie jestem już młody...
>"Młodość musi się wyszumieć, starość - wygderać."

Nie potraktuje tego powiedzonka "personalnie", gdyż nieadekwatne jest (po części przynajmniej).
Może być ono zabawne (sporadycznie) lecz w swym przesłaniu głupie jest, po prostu.
Bo choć młodość jest głupia, starość nie mędrsza czasami
i
chełpimy się często w podeszłym wieku młodzieńczą wrażliwością, której nie posiadaliśmy nigdy.
to
lepiej zniszczyć własną młodość, niż nic z nią nie zrobić.

Gdyż wiedzieć wypada, że jedna rzecz znakomicie zastępuje doświadczenie: młodość,
a
nikt nie jest tak zabawnie arogancki, jak młody człowiek, który właśnie odkrył starą ideę i myśli, że to jego własna.
Jednakże -
nic tak nie odmładza, jak prawdziwie niedorzeczny kawał. Właśnie najgłupsze prawa natury są najbardziej smakowite,
a skoro tak, rzeknę więc wyrozuamiale: Młodość sądzi, starość rozgrzesza .
Lecz pamiętaj przysłowia wcale nie są żadną "mądrością narodów" - są jedynie "chwilowo użyteczne"...ponieważ jeśli "gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść" to dlaczego " co dwie głowy to niejedna"(?)

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
23-09-2012 15:13 
 Ocena 1 na 1
baszarteg (2319 punktów)
>Nie potraktuje tego powiedzonka "personalnie"

I słusznie bo bardziej sobie samemu je adresowałem ,gdyż nie pomny zbliżającego się wieku średniego zbyt się chyba ostanie czasy forsowałem ,czego bym pewnie uniknął gdybym w porę przeczytał iż-"Za młodu drży nam serce, a na starość nogi." Oczywiście pan o tym nie wiedział ani wiedzieć panu tego nie potrzeba .Skoro jednak już został przeciągnięty pod przysłowiami jak pod kilem cóż dodać mogę chyba tylko że "U nauk korzenie gorzkie, ale owoce słodkie." i "biada wyobraźni, której nie towarzyszy dowcip." A nawiązując choć trochę do tematu wątku to myślę że "Nawet flądra nie jest bezstronna "
Za wartościowe zaś uważam że na portalu o określonym profilu światopoglądowym i jeszcze bardziej określonym dziale forumowym ,istnieje możliwość wyrażania odmiennych poglądów i przyjrzenia się problemom z innej perspektywy.Nie jest jeszcze najgorzej jeśli istnieje chęć podtrzymania dialogu, a nie tylko arbitralne, jednostronne i uogólnione wyartykułowanie własnej niechęci .
23-09-2012 16:18 
 Ocena 1 na 1
Artur@R (7115 punktów)
>Za wartościowe zaś uważam że na portalu o określonym profilu światopoglądowym i jeszcze bardziej określonym dziale forumowym ,istnieje możliwość wyrażania odmiennych poglądów i przyjrzenia się problemom z innej perspektywy.<
Po to, Forum to, właśnie jest. Byle "perspektywa" i "odmienność poglądów" racjonalnymi argumentami ukazywana i "broniona" była.

>Nie jest jeszcze najgorzej jeśli istnieje chęć podtrzymania dialogu, a nie tylko arbitralne, jednostronne i uogólnione wyartykułowanie własnej niechęci .>
Kwestia "wrażeń" i odczuć" to rzecz subiektywna, ale dla głupoty - i to fakt - nichęć tu jest wszechobecna...na całe szczęście.

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
23-09-2012 17:10 
 Ocena 1 na 1
baszarteg (2319 punktów)
>Po to, Forum to, właśnie jest. Byle "perspektywa" i "odmienność poglądów" racjonalnymi argumentami ukazywana i "broniona" była.

I tego zawsze starajmy się trzymać.

> ale dla głupoty - i to fakt - nichęć tu jest wszechobecna...

A i temu zawsze przyklasnę.
Selanos (12869 punktów)
Nie popieram rytuałów kocenia w takiej formie, ale jeśli już się upieramy na lizanie czyichkolwiek kolan, to jest to w miarę normalne kiedy jeden kolonista robi to drugiemu koloniście.

Tutaj mieliśmy relację nauczyciel-uczeń. Według mnie w tej sprawie zaczęto przesadzać, niektórzy doszukują się już molestowania a nawet gwałtu, niemniej jedno jest pewne: to jest przekroczenie granicy dobrego smaku. Są rzeczy których nauczyciel z uczniami robić nie powinien i to była właśnie jedna z tych rzeczy.

Sprawa byłaby pewnie rozdmuchana nawet wtedy, gdyby na miejscu księdza był zwyczajny nauczyciel, jakiś trener, opiekun kolonii, każdy dorosły. Bo takie relacje dziećmi z dorosłymi będą wywoływać takie a nie inne reakcję. Nie wiem czego ten ksiądz się spodziewał publikując na stronie szkoły te zdjęcia, nie wiem jak to wygląda u salezjan, ale na studiach nauczycielskich studenci dowiadują się jak postępować z uczniami i gdzie są granicę.
farmer (22440 punktów)

>Czy waszym zdaniem rzeczywiście doszło do medialnej manipulacji? Czy sytuacja, która normalnie
>nikogo nie rusza, została rozdmuchana tylko dlatego, że jej bohaterem był katolicki ksiądz? Innymi
>słowy - czy jest możliwa obiektywna dyskusja, gdy tematem jest KK?

Zdjęcia się same wrzuciły do sieci że tak napisałeś "nikogo". Ktoś kto to zrobił uznał że coś jest nie tak. Jeden mądry?
Sweet_Dreams (9 punktów)

>Innymi słowy - czy jest możliwa obiektywna dyskusja, gdy tematem jest KK?

Czy jest możliwa obiektywna dyskusja z przedstawicielami instytucji, która zakłada brak obiektywizmu?

>Czy waszym zdaniem rzeczywiście doszło do medialnej manipulacji?

Według mnie, w pewnym sensie tak. Kościół jest przecież niewinny, kler nigdy nie manipulował ludźmi. Znajdź tylko takie media, które są w stu procentach czyste, jeśli chodzi o manipulacje.

Uważam, że sposób w jaki "koci" się dzieci jest niestosowny.

Wyobrażam sobie jakby moje dziecko wróciło z takiego obozu:

- Tato, tato! Jestem już prawdziwym gimnazjalistą. Ksiądz zrobił nam kocenie, musieliśmy chodzić jak koty po schodach. Mieliśmy takie śmieszne domalowane kocie wąsy. Potem zadał nam kilka pytań. Ksiądz: Kto jest dla Ciebie najważniejszą osobą, która cie kocha ponad wszystko i obroni, oraz pomoże w każdej sytuacji?", Syn: Tatuś?, Ksiądz: Nie dziecko, to Pan Bóg, tatuś jest ważny, ale Jezus jest naszym ojcem i jest najważniejszy, ponieważ został ukrzyżowany za nasze winy i Twojego taty też. Później nasz kochany ksiądz, kazał nam dotknąć swojego kolana oblanego pianką po goleniu ( co było bardzo śmieszne ponieważ dał bitą śmietanę dla zmyłki, która leżała o bok ha hha!!) i musiałem zrobić to klęcząc. Bawiłem się przy tym wyśmienicie.
Grzegorz (5685 punktów)
>chociaż nie ukrywam, że niepopularnie broniłem owego księdza przed, moim zdaniem, bezpodstawnymi zarzutami.
Zdajesz się nie zauważać (jak zresztą większość dyskutantów) że na tym etapie nie chodzi o podstawność czy bezpodstawność zarzutów.

Jakby ktoś podszedł do dzieci w piaskownicy, częstował cukierkami, gładził po główkach i kazał nazywać się wujkiem to też mógłby mieć w końcu dobre intencje. Natomiast jest zupełnie naturalne że ktoś widząc takie coś zadzwoniłby na policję, a gość (mimo że nie popełnił do tej żadnego przestępstwa, a na podstawie tego co się stało żaden sąd by go nie skazał... a pewnie nawet i nie wszcząłby postępowania) musiałby się ostro tłumaczyć.

I o to chodzi. Ja nie wyrokuję czy gość ma jakieś podejrzane skłonności czy tylko dość prostackie (zwłaszcza na pedagoga) poczucie humoru, i ze względu na dobro dzieci naprawdę mam nadzieję że chodzi o to drugie. Natomiast sprawa wygląda jak wygląda i powinno się ją wyjaśnić - a to że samo WYJAŚNIANIE najwyraźniej z jakichś dziwnych względów obraża kogokolwiek (księdza, część rodziców czy rodzinę Radia Maryja) to już ich problem. Niestety, wyjaśnienie typu "jako ksiądz powinienem być poza wszelkim podejrzeniem, a w ogóle to i ponad świeckim prawem" jakoś mnie nie satysfakcjonuje.

Kontynuując porównanie - jak już ktoś częstuje dzieci cukierkami i głaszcze po główkach to musi być wyjątkowym idiotą aby nie wiedzieć że może to wywołać pewne problemy. A pretensje za te problemy powinien mieć wyłącznie do siebie, a nie obrażać się na służby które wykonują po prostu swoje obowiązki czy czy też na ludzi którym się takie zachowanie co najmniej dwuznacznie kojarzy.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>... a nie obrażać się na służby które wykonują po prostu swoje obowiązki ...<<
Nóż mi się w kieszeni otwiera na samą myśl o służbach wykonujących PO PROSTU swoje obowiązki. Pewnie to efekt lat przeżytych w komunie?
17latek (578 punktów)

Według mnie też ta sprawa jest okropnie rozdmuchana .Tylko dlatego ,że w tym brał udział ksiądz. Sam pamiętam nasze kocenie w Gimnazjum (Mierzenie połamanymi zapałkami stołu do ping-ponga ,lub innej rzeczy w zależności od osoby) i nikt nie miał nic przeciwko ,tak samo u tych salezjanów jeśli nie było tam czynności seksualnych to nie ma problemu .
23-09-2012 10:40 
 Ocena 8 na 8
Alicja Duda (25557 punktów)
>.....,tak samo u tych salezjanów jeśli nie było tam czynności seksualnych to nie ma problemu .
Klęczenie i lizanie/dotykanie gołych kolan faceta jest problemem. Obojętnie jak by na to nie patrzeć dzieci zostały zmuszone do obrzydliwego obrzędu.
Dzieci protestować nie mogły, rodzice nie chcieli, a dyrektorowi co widać na zdjęciach sprawiało to frajdę.

Zmień politykę, głosuj na kobiety.
23-09-2012 12:16 
 Ocena 1 na 1
Mortimer (1359 punktów)
Ależ oczywiście!
Dyrektor zadowolony, no bo w końcu wysoki autorytet, więc miał owieczki na kolanach!


Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
17latek (578 punktów)
>>.....,tak samo u tych salezjanów jeśli nie było tam czynności seksualnych to nie ma problemu .
>Klęczenie i lizanie/dotykanie gołych kolan faceta jest problemem. Obojętnie jak by na to nie patrzeć dzieci zostały zmuszone do obrzydliwego obrzędu.
>Dzieci protestować nie mogły, rodzice nie chcieli, a dyrektorowi co widać na zdjęciach sprawiało to frajdę.

Możliwe ,że masz racje ,lecz jednak nie znamy sytuacji z pierwszej osoby i nie do końca
możemy to oceniać fakt faktem zabawa była w dość złym smaku ,ale co poradzić co szkoła to obyczaj.
24-09-2012 16:49 
 Ocena 3 na 3
Alicja Duda (25557 punktów)
>Możliwe ,że masz racje ,lecz jednak nie znamy sytuacji z pierwszej osoby i nie do końca
>możemy to oceniać fakt faktem zabawa była w dość złym smaku ,ale co poradzić co szkoła to obyczaj.
Możemy ocenić. Wystarczą zdjęcia. Klęczenie przed przełożonym jest poniżaniem. Zlizywanie czegoś z kolan przełożonego jest poniżaniem do kwadratu.
To, że prawdopodobnie zmuszanie do tych czynności było dzieciom przedstawione jako zabawa nie ma znaczenia. Tak bawić się mogą rówieśnicy a nie dyrektor z uczniami.
Zastanów się chwilę i wyobraź sobie sytuację odwrotną: dyrektor na klęczkach oblizuje kolano uczennicy. Też obrzydliwość. I też niestosowne. Jak wyglądałby autorytet dyrektora?
Też uznałbyś, że nic się nie stało?


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
23-09-2012 21:29 
 Ocena 2 na 2
Degre (752 punktów)

>Sam pamiętam nasze kocenie w Gimnazjum (Mierzenie połamanymi zapałkami stołu do >ping-ponga ,lub innej rzeczy w zależności od osoby) i nikt nie miał nic przeciwko

mhm
do bierzmowania też powinni iść wszyscy -jakoś nie poszedłem
stołu,korytarza(zapałkami) nie mierzyłem choć kilka osób mi kazało
itd,itp...
24-09-2012 16:27 
 Ocena 1 na 1
17latek (578 punktów)

>do bierzmowania też powinni iść wszyscy

Dobra do bierzmowania to z głupoty poszedłem PRZYZNAJE SIĘ .!

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365